Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 761 762 763 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49,531 do 49,595 z 49,633 ]

49,531

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena dzięki. Ale obawiam się że szybko zostałabym obrzucona błotem. Szczególnie przez tych "mądrzejszych", którzy pewnie tylko nas podczytują.

Powiem Wam że jakoś w tym roku w ogóle nie cieszą mnie nadchodzące święta. Nic mnie ostatnio nie cieszy, nic mi się nie chce. Przychodzę z pracy i większość czasu przesypiam bo tak mi lepiej. Trochę z dziećmi posiedzę, i z powrotem spać idę. Ja chyba jakaś nienormalna jestem.

Zobacz podobne tematy :

49,532

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku masz rację,nie o wszystkim można tu pisać.
Najwyżej na priv.
Nie jesteś nienormalna,masz gorszy okres.Może przemęczenie i zniechęcenie,natłok różnych spraw.
Dla mnie w sumie ten rok był dobry.
Załatwiłam z domem,rozkręciłam się towarzysko.I I moja wnusia się urodziła.
Bałam się że finansowo będzie źle jak nie będę mieć stałej pracy.
Ale nawet to dało się ogarnąć i jakoś leci.
Czekam na okna,wtedy można będzie zacząć grzać w drugiej części domu i robić jakiś dalszy remont.
W tej chwili nie ma sensu bo stare okna są tak dziurawe że grzanie i tak zaraz wywieje.
I tak leci dzień za dniem..
Mam nadzieję że cała reszta czasem się odezwie.

49,533

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

I znowu się tu przestój zrobił.
Halo halo, kobiety gdzie się ukrywacie?
Czyżby przygotowania do świąt już Was pochłonęły?

49,534

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku, u nas przestrój w przygotowaniach. Od paru dni tak mnie boli głowa, że ledwo chodzę. Do tego Młodej idą trójki i w nocy się budzi co chwilę... Chodzę na rzęsach tongue
Nic dziwnego,że święta cię nie cieszą, skoro jesteś na ostrym życiowym zakręcie. Za rok będzie o wiele lepiej smile

Niki, Ty jesteś ogarnięta kobieta, na pewno wszystko sobie poukładasz smile

Lena, co tam pichcicie i tworzycie??

Aga, jak u ciebie??

Nina, a u was??

Aaaaa, pochwalę się wam tongue Jako, że ja mam życiowe ADHD, a i tak siedzę w domu z Młodą, wzięłam sobie drugą Młodą do opieki tongue Na razie jest u nas na adaptacji na 2-3 godzinki dziennie 3-4 razy w tygodniu, a pewnie od stycznia będzie na pól dnia. Musimy pospłacać te zobowiązania, które zostały po przeprowadzce, bo uwierają mnie jak kamień w bucie tongue

49,535

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jestem,jestem wink

Jakoś też nie czuję atmosfery świąt,ale to chyba przez pogodę,bądź co bądź ledwo ciepło się skończyło,a my już święta mamy mieć i koniec roku? big_smile
Porządków nie robię,bo zaraz po świętach zaczynam remont kuchni więc bez sensu robić coś 2 razy big_smile

Kasjana pichcić będziemy wszelkiej maści pierogi na świeta i uszka. A w domu moje zadanie to też zrobić pierogi,uszka,barszczyk,flaki i ciasta,a reszta mnie nie interesuje,chcą jeść to niech sobie na gotują wink

49,536

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Ja też nie mam za wiele zrobione. Ale święta świętami. Mój "super" mąż robi mi imprezową niespodziankę urodzinową. Taka z tego niespodzianka że mi znajomi powiedzieli co on kombinuje... Nie wiem na co to wszystko. Strasznie mi ostatnio gra na nerwach.
Ja dzisiaj idę na ostatnią nockę, ciężko jest no ale jakoś to będzie. Byle do rana.

Kasjana kurczę podziwiam. Jeszcze jedno dziewczę małe. Jak się dziewczyny "dogadują"?

Lena ja pierogi i uszka kupiłam. Chciałam robić ale ten tydzień mam nocki, w przyszłym tygodniu mam drugie zmiany a sobota jest pracująca więc ciężko z czasem będzie.

49,537

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam Was KOBIETKI!


Cayenne81 napisał/a:

Jakoś też nie czuję atmosfery świąt

Ja własnie w tej chwili poczułam z powodu krokietów, które kilka minut temu skończyłam smażyć. Teraz czekam aż ostygną i do zamrażarki.


Przeczytałam pobieżnie co napisałyście, ale nic już więcej nie napiszę, bo z uwagi na późną porę zamiatam nosem po klawiaturze.



Miłego dnia. smile

49,538 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2018-12-15 23:51:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Witam Was KOBIETKI!


Cayenne81 napisał/a:

Jakoś też nie czuję atmosfery świąt

Ja własnie w tej chwili poczułam z powodu krokietów, które kilka minut temu skończyłam smażyć. Teraz czekam aż ostygną i do zamrażarki.


Przeczytałam pobieżnie co napisałyście, ale nic już więcej nie napiszę, bo z uwagi na późną porę zamiatam nosem po klawiaturze.



Miłego dnia. smile


Ja tam dalej nie czuję tej atmosfery świąt big_smile Mimo ulepienia wczoraj 700 szt pierogów i z 200 uszek big_smile big_smile ( nie myślcie że sama )
Nawet ten mini śnieżek nie sprowadził tej atmosfery,zwłaszcza że jadąc dziaij w trasie widziałam 2 pola z jęczmieniem idealnym do koszenia... i tak pomyślałam że ta przyroda wariuje na serio.


A tak w ogóle to byłam na zjeździe klasowym i było zajebiście big_smile
Szkoda że musiałam wracac tak szybko .


Miriam a Ty na bezsenność cierpisz? Co u Ciebie? Fajnie że się odezwałaś .Pozdrawiam

49,539

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Kochane.

Jesteście tam? Jak Wam święta minęły??

49,540

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.
Jestem,święta minęły dobrze i jakoś tak szybko.
Stary rok kończy sie jakos tak nieciekawie ,byłam dzisiaj na pogrzebie ważnej dla mnie osoby,nie była to rodzina,ale ktoś kto był obecny w moim życiu prawie że na co dzień.
Przykro jest patrzeć co choroba robi z człowiekiem w zaledwie 3 miesiące.Cholernie szkoda mi tego człowieka ...

Gdyby nie było odzewu to chciała bym już dzisiaj złożyć Was życzenia na ten Nowy Rok 2019.
Niech będzie lepszy od mijającego,niech Wam zdrowie dopisuje,bo to jest najważniejsze.Więcej szczęścia ,mniej trosk i problemów,a także optymizmu ,czegoś co pozwala patrzec pozytywnie na świat,mimo że czasem wali się życie wink

49,541

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.
U nas młody przez święta na antybiotyku. Także za fajnie nie było, bo generalnie nie mogliśmy się z domu ruszyć. No ale brat mój nas odwiedził a póżniej zabrał do siebie. Także jakoś minęło. Sylwester za nami. Jak to wszystko szybko zleciało, i już dzisiaj do pracy trzeba wrócić.

Lena bardzo mi przykro z utraty bliskiej dla Ciebie osoby. Szczerze mówiąc nie wiem co napisać... Tulam Cię mocno. Jak się czujesz?

A gdzie reszta ekipy?? Halo halo.

49,542

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej dziewczyny, tez życzę wszystkim wszystkiego najlepszego na nowy rok.
Lenka bardzo mi przykro.
Święta, sylwester, było super, ale jeszcze lepiej, ze już powrót do codzienności.

49,543

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Dzięki dziewczyny. Bombelku jest w porządku.


Sylwestra ze znajomymi spędziłam,w sumie było fajnie, chociaż do ostatniej chwili twierdziłam że z domu się nie ruszam big_smile
A teraz Nowy rok przed nami,nowe wyzwania,oby nie był gorszy od poprzedniego wink

49,544

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Mam teraz nocki i powiem że tak zakręcona chodzę. Ale dzisiaj już ostatnia.
Także dzisiaj już piątek, dzieciom moim został jeszcze tylko 1 tydzień szkoły i od 14 styczni już ferie mają. A u Was kiedy wypadają ferie?

Ola cieszysz się z powrotu do rzeczywistości?

Lena prawda, oby był lepszy.

49,545 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2019-01-04 19:55:23)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Kochane. Ja też przepraszam, za milczenie. Ostatnio nie wiem, w co łapki włożyć, żeby się wyrobić. I chyba mnie chandra poświąteczna dopadła, bo nic mi się nie chce wink

Bombelku, u nas ferie dopiero od 11 lutego. Dzieciaki już się nie mogą doczekać, bo te dwa dni szkoły je wykończyły tongue Jedziecie gdzieś na ferie, czy będziecie siedzieć w domu?

Lena, super,że się wybawiłaś i na zjeździe i na sylwestrze. Współczuję straty kogoś bliskiego. To zawsze boli....

Miriam, Ola co u was?

Dziewczyny, ja w nowym roku życzę wam spełnienia marzeń. Niech problemy rozwiązują się same, a każdy dzień przynosi powód do uśmiechu smile

49,546 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2019-01-04 19:53:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Podwójny post.

49,547

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjana dzieci na 1 tydzień pojadą do mojego brata. A jeden będą w domu i coś im będę musiała zorganizować. Wiesz w przypadku moim i tego co się dzieje nie mam siły na żadne wyjazdy.
Ja też mam jakąś chandra, a może to początek depresji, sama nie wiem ale nie mam ochoty dosłownie na nic. Brak mi sił, i muszę się do wszystkiego zmuszać. Normalnie jak nie ja... No ale cóż, pewnie kiedyś to przejdzie.

49,548

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Halo, halo kobietki????

49,549

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jestem smile

Bombelek jak tam Twoje samopoczucie?

Co do ferii to w sumie nie wiem co będziemy robić,póki co nieszczególnie chce mi się gdzieś ruszać,ale to jeszcze 2 tygodnie więc może się odmieni.
A tak to po staremu,dzieci w szkole ,ja tu i tam i tak leci dzień za dniem.

Odzywajcie się kobietki, to może jakiś temat się rozwinie bardziej wink

49,550

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny.
U mnie remont pozostałej części domu,tzn.większego pokoju.Mały zostanie na lato bo mam ograniczony budżet.W lecie prędzej coś zarobię.
Poza tym wszystko ok.
Moje chłopaki mają się dobrze,młodszy zaczyna posać licencjat.Wnusia ładnie rośnie.Sylwester w domu ze znajomymi.W międzyczasie mieliśmy,spotkanie klasowe.w święta urodziny koleżanki.Tak że się wybawiłam.
Bombelku nie myślałaś o wizycie u psychologa?
Poza wszystkimi problemami pora roku nie sprzyja dobremu nastrojowi.
U mnie prawdziwa zima,sypie po trochu od paru dni.
Pozdrawiam wszystkie i odzywajcie się.Nina malina,Ola co u was?

49,551

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Fajnie że się odezwałyście.

Lena tak wiesz, zależy od dnia. Raz jest lepiej, raz gorzej ale nadal nie jest za dobrze. Pod koniec lutego pewne sprawy się wyjaśnią i wtedy albo będzie lepiej, albo jeszcze gorzej. Czas pokaże.

Niki super że remont domku idzie do przodu i się wszystko u Ciebie układa.
Wiesz co sporo osób mi to mówi, może i powinnam ale nie mam na to siły ani ochoty...

Moje dzieci oficjalnie zaczęły ferie. Teraz będą w domu a później jadą do mojego brata. Ja i tak do pracy więc jakoś to będzie.
Dzisiaj byliśmy z kotkiem naszym u weterynarza. Był Filemon kastrowany. Ale już jest ok. Szybko doszedł do siebie.
Od sylwestra walczyłam z paskudną opryszczką, wyszła mała niepozorna, a skończyło się ty że zaatakowała mi całe usta. Co prawda już wszystko mi zeszło ale tabletki jeszcze biorę.

49,552

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej dziewczyny smile Jak tam u was?

Bombelku, jak na feriach? Nie zwariowałaś od nadmiaru dzieci?? tongue Nigdy w życiu nie miałam opryszczki i baaaaaardzo się z tego cieszę tongue

Niki, zazdroszczę zimy. U mnie były słownie trzy dni mrozu, a śniegu nie było w ogóle. Dziś mieliśmy 8 stopni i deszcz. Taka zgniła ta zima na pomorzu.... A u moich rodziców śnieg po kolana. Ech.

Lena, i co wymyśliłaś w kwestii ferii? My będziemy siedzieć w domu, ale moi rodzice mają przyjechać. Pewnie lepiej by było, gdybyśmy my pojechali do nich, bo tam chociaż jest śnieg, ale mam silne postanowienie, że będę jeździć tylko w ciepłe pory roku. Jak jeździmy w zimne, to zawsze ktoś jest chory....

A z nowości u mnie, zaczynam psychoterapię. Zdecydowanie przestaję sobie radzić z zachowaniem mojego męża i muszę sobie to wszystko poukładać smile

To tyle smile Buziaki leniuszki big_smile

49,553

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć.

Dobrze że wpadłyście coś naskrobać.

Niki remonty,jak ja ich nie lubię.Małymi kroczkami wyremontujesz tą drugą część domu. Ja tez prawie skończyłam remont kuchni,czekam tylko na jedną szafkę,bo jednak mi trochę przy brakło mebli.

Zima u nas była,całe 2 dni big_smile W ciągu jednej nocy cały śnieg stopniał. Ja jakoś za tym śniegiem nie tęsknię,zwłaszcza na drodze.Ja tam czekam na wiosnę,poszłabym już jakies kwiatki posadzić ,warzywka big_smile I jakoś z racji tego że tych szarych dni było mało to i humor mam jakiś lepszy smile


Kasjana u Ciebie też problemy małżeńskie?


Ja się nie wybieram na ferie właśnie głównie z powodu zimna. Nie chce mi się tłuc nigdzie. Chociaż gdzieś tam z tyłu głowy, siedzi mi pomysł aby nad morze pojechać na 2-3 dni,bo w sumie w zimie to ja morze widziałam tylko nocą big_smile

49,554

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, w sumie nic.nowego. Tylko ja powoli dojrzewam, żeby faktycznie ruszyć z miejsca. My się bardzo źle dobraliśmy i z czasem jest coraz gorzej. W skrócie, mój mąż mnie nie kocha, myślę że już od dawna, a ja wreszcie muszę to do siebie przyjąć i zacząć się odcinać.

Hehe, u mnie nie było ani jednego dnia że śniegiem sad szkoda, bo dzieci by się cieszyły.

49,555

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć wszystkim kobietkom.

U nas też ferie trwają, też spędzimy je w domu, bo młodsza corcie dopadł wirus. Najpoerw gorączka, później ból brzucha i wymioty, a w następnej kolejności kaszel .
Starsza tylko kaszlem zaraziła się.
U nas biało gdzieś od 30.12. Początkiem stycznia nie było dnia żeby śnieg nie padał. Zanim dziewczyny zaczęły chorować pojeździmy na sankach, odbiły orzełki.
Od kilku dni zaś tak wiatr sieje, że chociaż zdrowie by dopisywało to i tak zabrakło by chęci i odwagi by nos za drzwi wychylić.


Póki co u nas spokój, ja dalej w domu. Brakuje mi takiego wyrwania się , ale trudno. Przeraża i hamuje mnie dzisiejsza zawiść wśród ludzi, zazdrość i wzajemne obgadywanie się. Zauważyłam, ze dzieci "przejmują pałeczkę" w tej dziedzinie. Na dobrze się nie zapowiada.
Jerzy mną a mężem normalne. Widzę efekt leczenia. Tylko z tyłu głowy ma taki sygnał co będzie za x czasu.

Kasjanaa może nie że mąż Cię nie kocha, może być że kocha Cię na jego specyficzny sposób. Nie umie tego normalnie okazać.
Terapia nie zaszkodzi a pomoc pomoże i będzie Ci się lżej żyło .
Trzymam kciuki.

Ppzdrawiam.

49,556

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć.
Kasjana co znaczy że się źle dobraliście? Skąd stwierdzenie że już maż Ciebie nie kocha? Czy Twój mąż dalej wyjeżdża na dłużej? Bo to może być właśnie z tego,niestety ale ludzie w czasie dłuższej rozłąki się oddalają od siebie i żyją własnym życiem.

Coś wam powiem,mimo że oddałabym wszystko żeby mój mąż był ze mną tutaj znowu,to teraz z jednej strony jestem zadowolona z faktu że nikt mi nie marudzi,nikt mnie w jakiś tam sposób nie kontroluje,że jestem niezależna.
Jednak mimo tej niezależności chyba wolałabym żyć tak jak wtedy ,ale z nim. Wczoraj rozmawiałam ze świeżą wdowa,ona zdążyła przynajmniej odchować dzieci z mężem,mimo to współczuję jej ,bo ona właśnie została sama,dzieci już wyszły z domu,ja jednak miałam je przy sobie.I tak się cały czas zastanawiam,za co musimy nieść ten cholernie ciężki krzyż...
Bo ja się nie pogodziłam ze śmiercią męża,ja po prostu każdej dnia uczę się z nią żyć.Są dni że mam wręcz ochotę klnąć i wyzywać wszystko wkoło za to co się stało,ale to i tak niczego nie zmieni... więc dziewczyny ja choćbym na głowie stanęła to nie mam szansy wrócić do tego co było,ale Wy? Dlaczego nie?
Ale z drugiej strony zamiast się szarpac,lepiej żyć samemu i uwierzcie w to że dacie radę,bo dacie ,ale jeszcze o tym nie wiecie...

ot to się rozpisałam big_smile

49,557

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej wam smile U nas ciut ciut śniegu spadło i się trzyma big_smile Szaleństwo tongue

Lena, ja wiem, że dopóki żyjemy, to może się coś zmienić. Tylko,że do zmian w związku trzeba dwojga. Ja mogę zmienić tylko siebie i swoje podejście, i to właśnie chcę zrobić. Nasze problemy nie wynikają z tego, że on wyjeżdża, bo są takie okresy, że jest w domu kilka miesięcy. My po prostu mamy bardzo różne osobowości i to, co kiedyś się uzupełniało, teraz po prostu nie daje razem żyć. Poza tym mamy skrajnie różne potrzeby. No i są rzeczy, które przez lata miały się zmienić (setki obietnic, że się postara), a nie zmieniły się wcale. Jesteśmy razem 12 lat, a ja już od długiego czasu czuję, że doszłam do ściany. P nie chce nic zmieniać, bo on nie ma żadnych problemów, a ja jestem nienormalna i mam wymagania z kosmosu. A ja nie chcę tkwić przy ścianie bez możliwości ruchu. Terapia ma mi pomóc wybrać kierunek i ruszyć z miejsca.
Skąd stwierdzenie, że mąż mnie nie kocha? Powiedział mi to co najmniej kilka razy. Dodał też, że jest ze mną tylko dlatego, że mamy dzieci. Tyko ja jestem z tych, co walczą do końca i chyba bardzo długo nie chciałam przyjąć tego do wiadomości. Ale teraz jestem już tak zmęczona tym emocjonalnym diabelskim młynem, że chcę wreszcie ruszyć. Tylko, znów, ja jestem z tych co walczą do końca. Dlatego, zanim się zdecyduję na drastyczne kroki chcę zrobić wszystko co mogę; żeby potem nie mieć do siebie pretensji.   
Wiecie, ja nawet dopuszczam możliwość,że część tych wredności, które on robi, robi nieświadomie. Myślę, że P wykazuje trochę zachowań ze spektrum autyzmu; na pewno ma bardzo obniżony poziom empatii, nie ma w ogóle poczucia wzajemności itd. Tylko fakt, że tak jest nie oznacza, że ja muszę to akceptować. Nad takimi zaburzeniami się pracuje i je niweluje, a nie wychodzi z założenia; taki jestem, jak nie pasuje, to droga wolna....

No to ja też się rozpisałam tongue Wybaczcie zrzędzenie tongue

49,558

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Nina życzę zdrówka dla córki.

Kasjana trzymam kciuki, Ty wiesz :*

Ach jak ja Wam zazdroszczę tego śniegu. U nas teraz mrozik trzyma, ale śniegu ani krztyny... masakra jakaś. Słońce sobie dzisiaj pięknie świeci.

49,559

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej Laseczki big_smile

Bombeku, wiem smile I dziękuję smile

Nina, jak dziewczyny? Zdrowe już? U mnie najmłodsza znów ma gęsty katar i przez to podrażnione gardło....

Ja ostatnio wracam do ćwiczeń. Co prawda kolana dalej strzykają, ale muszę jakoś wyładować te złe emocje. No i tak je sobie wytupuję w podłogę tongue Jak jeszcze się zmobilizuję do diety to może kiedyś schudnę big_smile

Buziaki.

49,560

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Wam
Dziękuję Bombelini i Kasjanaa. Dziewczynki prawie zdrowe, został kaszel, ale na szczęście nie uporczywy. Dziś zawiozłam corcie co moich rodziców na krótkie ferie. Ale i córki i dziadkowie ucieszeni.

Kasjanaa mało rozmawiam (bo tak naprawdę nie mam z kim) o zwiazkach, małżeństwach, o tym jak się czują. U nas w ostatnim roku dużo się działo, chyba więcej złego, niż dobrego. Dopiero na jesieni zmieniło się trochę na lepiej, spokojniej jest. Ale nie jest to to co by mnie cieszyło. Ja boję się (mam jakąś wewnętrzna blokadę) by mówić o nas, o swoich potrzebach. Powiem szczerze, że mam cykora. Są rzeczy, które mi się nie podobają, ale zwyczajnie trzymam je w sobie bo nie wiem jaka będzie reakcja, czy nie będzie właśnie, że mi się zachciało. Że mam spokojnie to szukam dziury w całym. Z jednej strony dobrze, że wreszcie nie ma cichych dni i częstych fochow, a z drugiej to nie jest jeszcze to co bym mogła nazwać szczesliwym małżeństwem.
Dobrze, że próbujesz, że szukasz dla siebie pomocy. Obys wyszła z terapii pozytywnie "nakręcona", byś umiała odnaleźć dla siebie dobrą drogę.

Ja przez problemy w domu w ostatnich latach źle się prowadziłam zajadaliśmy stres czego skutkiem były dodatkowe kg. Zamiast schudnąć przytylam. W końcu doszło do mnie co robię sama z sobą. Od jakiegoś czasu dosłownie walczę sama z sobą i i siebie.
Zgubiłam kilka kg, jeszcze chciałabym Chic z 7 zgubić i było by już normalnie (nie marzę o fajnej figurze), bez z radnych tluszczykow. Próbowałam ćwiczyć ale coś mi nie wychodzi.

U nas ostatnio mrozik poniżej -10 strona.

49,561

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina, widzisz, a ja jestem z tych, co jasno komunikują o co im chodzi, czego brakuje itd. Może nie od początku, ale przy moim P nauczyłam się mówić wprost o co mi chodzi. Tylko problem leży w tym, że P nie dekoduje moich komunikatów. On nie rozumie o co mi chodzi. I nie, że udaje głupka; on naprawdę nie rozumie. Być może dlatego, że ma zupełnie inne potrzeby i to co mówię uważa, za "przewracanie się w d....pie". No i tu wychodzi ten problem z empatią; on się zupełnie nie potrafi postawić w sytuacji drugiej osoby. Jeśli dodamy do tego przekonanie, że on WIE co ja myślę, WIE jaka jest prawda i ogólnie WIE, no to mamy duże problemy małżeńskie tongue

Ostatnio czytam wątki na naszym forum i zaczynam się mocno zastanawiać, czy przypadkiem nie tłumaczę przemocy psychicznej..... I zdecydowanie terapia jest dla mnie wskazana, chociażby po to,żeby rozwiać wątpliwości.

Nina, ja po ostatniej ciąży ciągle wyglądam, jakbym była w 6-7 miesiącu. Brzuszydło tak straszy,że masakra tongue Muszę się zmobilizować, żeby w końcu to zrzucić, bo to też mnie pozytywnie nakręci. A teraz jestem na takim etapie, że pozytywy mi potrzebne jak tlen tongue

Do nas przyszedł śnieg; taki do kostki, ale można na sankach pojeździć. Dzieci zachwycone smile

49,562

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjana ja Cię zmotywuję, tylko najpierw muszę wyzdrowieć bo sama się rozchorowałam.

Piszcie coś dziewczynki smile

49,563

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Melduję się.
Wkurzyłam się ,bo się napisałam tutaj tyle i mi wywaliło posta .
Więc ja tylko tak po skrócie...
U nas ok,ferie się zaczęły,póki co nic nie planuję nigdzie nie jadę,wyjdzie w praniu jak coś.

Jeżeli chodzi o Wasze kłopoty związkowe,no tu się właśnie napisałam i mi wcięło wszystko . Powiem tak jak poczujecie że wykorzystałyście już wszystkie szanse na naprawę małżeństwa i to nie przynosi pozytywnych skutków,to być może pora odpuścić? Wiem ,łatwo nie będzie,zwłaszcza na początku,ale potem kto wie smile Nie wiem może pomyślicie że łatwo mi mówić,ale ja jestem optymistką i patrzę pozytywnie na świat,mimo że czasem się on cholernie wali.
co by nie było życzę Wam powodzenia niezależnie od tego w którą stronę pójdziecie...

Aga i Miriam może warto wpaść do nas z wizytą? wink

49,564

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam smile

WSTAWAĆ ŚPIOCHY!!!  KTO RANO WSTAJE, TEN W NAGRODĘ DŁUGI DZIONEK DOSTAJE! big_smile


Cayenne81 napisał/a:

Aga i Miriam może warto wpaść do nas z wizytą? wink

Mówisz i masz. wink

Odkąd mam męża w domu rzadziej włączam laptopa, ale podczytuję Was czasami z telefonu. Trudno jest mi się jednak zmobilizować do pisania, ponieważ doprowadza mnie do szału klawiatura ekranowa w smartfonie. O!


U mnie, jak u Leny, od poniedziałku rozpoczynają się ferie. Dla mojego syna ostatnie, jak zresztą wszystko, co związane jest ze szkołą. Studniówka już za nim, przed nim matura i - mam nadzieję - studia. Nie wiem, kiedy czas zleciał, dopiero zaczynał liceum, za chwilę kończy.
Trudny będzie dla mnie październik, gdy młody ''wyfrunie'' z domu. Im więcej o tym myślę, tym bardziej mi żal, że nie mam drugiego dziecka. Tyle dobrego, że mąż jest już w domu, bo zostałabym sama z dwoma facetami zjeżdżającymi na weekendy. Najgorszy scenariusz z możliwych.


Dzisiejszą niedzielę mam tylko dla siebie. Mąż poszedł przed chwilą na służbę (wróci jutro), jedynie obiad muszę zrobić dla siebie i syna, a że zaplanowałam udka z piekarnika, to obiad zrobi się w zasadzie sam. tongue


Przyłożę głowę do poduchy, może jeszcze dośpię. Miłej niedzieli.

49,565

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam fajnie że zajrzałaś do nas smile

Oj niestety tak to jest że dzieci nam dorastają,właśnie zaczynam odczuwać skutki tego jak to mi mama zawsze mówiła że "zobaczysz jak będziesz miała własne dzieci " big_smile
Miriam gdzie się młody wybiera na studia? Jak tam nastroje przez maturą?
Faktycznie chłopak z gniazda wyfrunie...czas tak szybko leci.

Miriam jak tam Twoje zdrowie?


Dziewczyny wracać mi tu wink

Jeszcze jedną przywołam,PIGWA!!!!!!!! Mogłabyś raz na rok napisać co u Ciebie smile

49,566 Ostatnio edytowany przez Miriam (2019-01-28 22:20:55)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Miriam gdzie się młody wybiera na studia?

Mojemu młodemu zawsze marzyły się studia oficerskie i to się nie zmieniło. Niestety, ze względu na wadę wzroku przynajmniej na chwilę obecną na marzeniach musi poprzestać. Może wrócić do tematu, gdy operacyjnie skoryguje wadę, ale żeby to zrobić musi mieć skończone 21 lat. Szuka więc innego pomysłu na siebie. Akademia Morska, zarządzanie nieruchomościami, ostatnio anglistyka, to najczęściej słyszę z jego ust, ale do lipca wszystko się jeszcze może zmienić. Tak to jest, gdy człowiek wie, co chciałby w życiu robić, a nie może w tym kierunku się kształcić.


Cayenne81 napisał/a:

Jak tam nastroje przez maturą?

Staram się nie nakręcać, bo to jeszcze nie ten czas wink, ale pewnie im bliżej maja, tym będzie bardziej nerwowo. Poza tym, staram się myśleć pozytywnie, bo skoro pierwszą i drugą klasę liceum ukończył z wyróżnieniem, a maturę próbną napisał z trzecią lokatą w swojej szkole, to to nie jest raczej fart. Póki co, od września koncentruje się na matematyce, która jest jego najsłabszą stroną. Dwa razy w tygodniu jeździ na korepetycje do byłej matematyczki, która prowadzi go pod kątem przygotowania do matury, konkretnie testy.
Jak już jestem przy korepetycjach z matematyki - korepetycje dla syna (jest w III klasie) załatwiałam gdy był w I klasie, czyli z dwuletnim wyprzedzeniem. Takie jest u nas obłożenie.


Cayenne81 napisał/a:

Faktycznie chłopak z gniazda wyfrunie...czas tak szybko leci.

Ja moim rodzicom wyfrunęłam z domu w wieku 15 lat do szkoły z internatem i nigdy już na stałe do domu rodzinnego nie wróciłam, bo po liceum były studia, po studiach ślub i przeprowadzka do męża. I tyle ze mnie rodzice mieli pociechy . wink
Twój starszy za dwa lata, jeśli zdecyduje się studiować, to też wybędzie z domu, bo raczej dojeżdżać byłoby mu trudno, prawda?


Cayenne81 napisał/a:

Miriam jak tam Twoje zdrowie?

Ależ trafiłaś z pytaniem. Jestem od czwartku na antybiotyku. Zaczęło się od przeziębienia, a skończyło - jak zawsze - na zapaleniu zatok i ucha. Mam nadzieję, że po operacji, na którą czekam już rok, a muszę poczekać kolejne półtora, zapomnę co to zatkany nos i ból zatok.
Nie wiem czy pisałam, ale jestem pod stałą opieką poradni onkologicznej w Szczecinie. Wizyty mam wyznaczone co pół roku i co pół roku mam robione badanie (w lutym USG, w sierpniu mammografia). 13 lutego jadę na USG.

49,567

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny.
Kasjanaa,nina ja przeszłam w związku długą ,bardzo długą drogę do tego żeby teraz było dobrze.Ale trzeba do tego chęci obydwu stron.Inaczej marne szanse na powodzenie...
Czasem tak sobie myślę czy było warto i dochodzę do wniosku że tak.
Ale sporo mnie to kosztowało.
Życzę powodzenia .Tylko trzeba wyczuć moment kiedy już nie ma sensu walczyć.
Miriam ja szybko się przezwyczaiłam że młody wyfrunął z domu.Myślałam że będzie gorzej.Ale to może dlatego że starszy z rodziną mieszka blisko i widujemy się dwa ,trzy razy w tygodniu.Gdyby obaj byli daleko to jednak przykro by było.A tak to cieszę się że młodszemu dobrze się układa .
Miriam matura na pewno pójdzie synowi dobrze, skoro na próbnych było dobrze, a nawet lepiej.
U mnie prawdziwa zima,dawno takiej nie było.

49,568

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Dziewczyny smile

U nas jelitówka. Cała moja czwórka nieżywa.... A ja chodzę wokół nich na rzęsach, bo w nocy budzą się na zmianę. 

Niki, właśnie; trzeba chęci z dwóch stron. To jest klucz.

Miriam, kciuki za syna smile Żeby dobrze mu poszło na maturze i wybrał taki kierunek studiów, które go będą interesować smile I dużo zdrowia dla ciebie.

Lena i jak tam ferie?

Bombelku, żyjesz??

Nina, gratuluję smile 7kg to dużo smile świetna robota smile

49,569

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjana no to masz szpital w domu. Dużo siły i zdrowia także dla ciebie.

49,570

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Wam smile

Miriam Zdrowiej ,zdrowiej. ja też mam się z tymi zatokami (szczękowymi) .Odpukać od września jest spokój,Jednak jakoś do tej operacji nie jestem przekonana. A co do czekania,cóż w tym kraju zwykły Szarak może czekac na wszystko. Dzisiaj przeczytałam że w Policach zamknięto poradnię endokrynologiczną,wszystkich przeniesiono na Unię Lubelską ,z tym że Ci co termin mieli np. na jutro tam dostaną się najwcześniej w maju. Chore,bo co tu dużo mówić.


Tak mój syn wyfrunie może za dwa lata,być może już w tym roku kupie jakieś mieszkanie w Szczecinie żeby potem miał gdzie mieszkać,a póki co mieszkanie będzie zarabiac na siebie.
Tylko on z takich co nie bardzo do wyfruwania są smile Ale to pewnie tak jak ja,póki siedział to siedziałam w domu,a potem... cóż nie było na to czasu big_smile

Kasjana jelitówka,współczuję zwłaszcza z dziećmi. Wiesz starszemu to czasem nawet na korzyść wyjdzie,bo zgubisz kg big_smile Nie no tak na serio to to jest męczarnia okropna,zwłaszcza jak nie wiesz czy masz siadać na kibel czy się nad nim pochylać .

Niki jak tam wnusia? Mówisz że u Was zima prawdziwa? Ja się cieszę że u nas jej nie ma big_smile Zwłaszcza śniegu na drodze smile

Ola la co u Was?

Bombelek doszłaś już do siebie?


A u mnie ok,właśnie niedawno wróciłam z kina ,a konkretnie z Kogla Mogla. Powiem tak,film dupy nie urywa,faktycznie są tam takie pourywane wątki.Kasia z doktorem Wolańskim w ogóle mi do siebie nie pasują,ogólnie wszystko tam jakieś naciągane takie.
Ale Planeta singli 3 zapowiada się ciekawie więc na pewno się wybiorę wink
Mamy tydzień ferii za sobą,póki co dalej siedzimy w domu smile

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam serdecznie!
Miriam, zamiast matury z matematyki, przydałoby się dyktando ortograficzne z języka polskiego w połączeniu z wypowiedzią naszej młodzieży na wybrany przez nią temat. Nie szanujemy naszej mowy ojczystej (prywatne przemyślenia). Mikołaj Rej, zapewne przewraca się w grobie!

49,572

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam deszczowo tongue

U nas wróciła zgniła jesień.... Ależ mi brakuje słońca. U nas nie było słonecznego dnia już dobrze ponad miesiąc... Ale przynajmniej już nie wieje, więc jeździmy na plażę. Niech dzieciaki się jodują, bo po tej jelitówce strasznie słabi...

Lena, ja byłam zdrowa. Tylko prawie nie spałam, bo moja banda fundowała pobudki co pół godziny, na zmianę... Będę to teraz miesiąc odsypiać tongue A za tydzień zaczynamy ferie i cała moja banda znów zostanie w domu. Zwariuję, mówię wam big_smile

Witaj Wielbicielu smile Wrzuć nam coś słonecznego smile

Zrobiłam sernik, ależ pachnie w całym domu smile A teraz się biorę z córką za aniołki, bo moje dziecko zapałało wielką miłością do masy solnej i domaga się współpracy tongue

Trzymajcie się cieplutko smile

49,573

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Lena tak tak doszłam do siebie, jutro powrót do pracy no i od wczoraj wróciłam do treningów big_smile Ach jak ja się cieszę wink

Kasjana dobrze że już po choróbsku u Was :*

Wielbicielu witaj

Miriam dużo zdrówka

Co do wyfrunięcia dzieci, to u mnie na to jeszcze sporo czasu. Ciekawa jestem czy wyfruną czy tu gdzieś będą kontynuowały naukę. No ale na to jeszcze przyjdzie czas. Póki co cieszę się że są w domu, choć czasem wysłałabym ich w kosmos tongue No i już widzę po mojej pannie, że już swój świat, coraz mniej ze mną, choć jeszcze zależy to od dnia, a przede wszystkim od jej humorków... to jest dopiero jazda czasem haha

49,574

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

znowu cisza:(
odzywać się, gdzie wszyscy?

49,575

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej kochane smile

Gdzie się podziewacie?

Ja wczoraj wieczorem przeszłam kolejny zabieg biopsji mammotomicznej. Ach powiem Wam, że nie najlepiej się czuje. Jakaś taka gorsza była niż poprzednia...

49,576

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczynki.

Sorki wiem dawno mnie nie było,niestety teraz mam trochę mniej czasu i brak chęci na pisanie.
U mnie  zmiany,mam nadzieję że na lepsze ,że obowiązki jakie wzięłam na siebie dam radę pociągnąć.

Tak ogólnie to jeszcze kurujemy się po jakimś grypsku które nas położyło w weekend,no ale cóż taki mamy klimat,mamy marzec i jak co roku coś się przyczepiło.


Bombelku długo musisz czekac na wynik biopsji?

Ja się za torty wzięłam ostatnio,wychodzą mi chyba dobre bo zdobyłam uznanie większej grupy ludzi big_smile Wszystko mogę przy tych tortach robić,ale zdobienie jednak nie dla mnie,zwłaszcza że ja masy cukrowej nie uznaję.

To czekam na wasz odzew i pozdrawiam wink

49,577

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena wynik biopsji już mam, nic groźnego. Ale dzisiaj byłam u ginekologa, na jajniku mam albo torbiel,albo jest to guz. Lekarz nie był pewien, jest duża i muszę zrobić markery nowotworowe...

Przepraszam, tylko tyle dzisiaj, bo to nie na moje nerwy chyba...

49,578

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczynki.
Tak jakoś mi po nocy zebrało się na napisanie kilku słów smile
Sorki że się nie odzywam,ale naprawdę nie mam może nie czasu,ale siły na pisanie i myślenie co napisać big_smile
Mam za dużo na głowie , nie mam czasu ogarnąć spraw realnych, a co dopiero internetowe smile


Co tam u Was?
Bombelku jak wyniki? Mam nadzieję i życzę Ci pozytywnych wieści.
Miriam jak tam,śpisz po nocach? Pierwszy poważny egzamin dojrzałości Twój syn ma prawie za sobą wink
Niki jaka ta wnusia Twoja fajniutka,jak ten czas leci dopiero się urodziła a tu już taka duża. Co u Ciebie Niki??
Ola la? Pisz co tam u Ciebie.
Kasjana jak tam Twoja brygada RR?


U nas dobrze,pomijając ten brak czasu,ale akurat dla mnie to pozytywne hmmm rozwiązanie....
Chłopaki też ok,zaraz wakacje ,18 stka syna ,może jakieś wczasy,czas pokaże...

Pozdrawiam i czekam na odzew smile

49,579 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2019-05-19 00:53:00)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej dziewczyny
U mnie jakoś leci, powoli układam sobie życie. tak, powoli, bo to nie takie łatwe. zaczęłam interesować się sferą duchową. Anioły, archanioły itp.

49,580

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witajcie.

Jej jakie tu pustki, chyba nam wątek powoli umiera.

Lena, generalnie wyniki ok, miałam zrobione markery nowotworowe - wyszły ok. Tomograf - wynik też jest ok. W przyszłym tygodniu idę do ginekologa i zobaczę co powie. Mam nadzieję że co najwyżej zmieni mi hormony i obędzie się bez zabiegu bo mam już dość szpitali itd.
Kurcze już syn będzie miał 18-stkę? Jej jak ten czas leci. Dobrze że masz dużo zajęć. A poza tym jak się czujesz?

Agnesitas dobrze jak powoli sobie układasz życie.

Jak Wam mijają wakacje? Ja mam urlop dopiero w sierpniu i wtedy coś z dziećmi wymyślę. Nad morze pojedziemy ale tylko na jeden dzień. Z powodu problemów inaczej sobie nie mogę pozwolić. No i pod koniec sierpnia mam w planach jeszcze jeden wyjazd w odwiedzinki i tego wyjazdu się nie mogę doczekać najbardziej. smile

49,581

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny.
Dawno mnie tutaj nie było, Was zresztą też smile
Zostawiam znak obecności,jak ktoś się odezwie to i ja coś naskrobię .
Pozdrawiam smile

49,582

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Melduję się

49,583

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja również ☺️

49,584

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.
Fajnie że wpadłyście mam nadzieję że inni też tu zajrzą smile

Dobrze byłoby odświeżyć trochę ten wątek więc piszcie co u Was.
U mnie w porządku,dzieciaki też ok,zdrowe.

Bombelku jak tam twoje zdrowie ,widzę z Fb że chyba lepiej.Obchodziłaś 10 rocznicę ślubu więc życzę Ci szczęścia i wytrwałości na dalsze lata wink
Miriam jak tam młody na studiach?
Niki wnusia rośnie,babcia widzę zadowolona smile

Kurcze czas szybko leci,ja bynajmniej jestem tu ponad 7 lat,przez ten czas tyle się u mnie zmieniło,zresztą u każdego z nas smile

Nina malina,Kasjana,Małgosia,Ola la  zaglądacie jeszcze na forum?

49,585

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej ☺️

Cayenne dziękuję za życzenia. Ze zdrowiem, no cóż, jestem po kolejnej operacji. Miałam w sierpniu więc zawsze coś. Ale nie łamie się. Teraz mam co innego w głowie. I mam nadzieję że wszystko pójdzie ok i się uda.

A tak poza tym no cóż, u mnie różowo nigdy nie było, i chyba nie będzie. Ale co tam.
Dzieci zdrowe a to najważniejsze. Choć młoda się buntuje, pyszczy... Ja wiem hormony itd. ale powiem Wam szczerze że nie wyrabiam. Nie wiem może ja się wcale na matkę nie nadaje?

No ja również mam nadzieję że reszta się tu pojawi i zaczniemy pisać.

49,586 Ostatnio edytowany przez Miriam (2019-10-30 00:23:57)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka smile

Wywołana na FB przyszłam podpisać listę obecności i zakomunikować, że żyję. wink


Cayenne napisał/a:

Miriam jak tam młody na studiach?

Ehh, strasznie trudny był dla mnie pierwszy tydzień października, bo syn zjeżdża do domu tylko na weekendy, ale z każdym dniem jest łatwiej.
Maturę zdał rewelacyjnie - zarówno podstawę jak i rozszerzenia, ale przede wszystkim bardzo zaskoczył - zarówno nas jak i siebie - wysokim wynikiem z matematyki, na tyle wysokim, że po ogłoszeniu wyników maturalnych stwierdził, że szkoda by było, aby taki potencjał matematyczny wink marnował się na uniwersytecie (czytaj studiach humanistycznych) i składa papiery na studia techniczne (czego absulutnie nie brał pod uwagę wcześniej). Swoją decyzją bardzo nas zaskoczył, a u mnie dodatkowo wzbudził niepokój i przerażenie, bo znam swoje dziecko i wiem, że jest humanistą, nie ścisłowcem. Kilka razy rozmawiałam z synem czy jest pewny swojej decyzji, czy zdaje sobie sprawę, że politechnika to przede wszystkim ścisła matematyka i fizyka, i czy sobie poradzi. Stwierdził, że dopóki nie spróbuje nie będzie wiedział czy da radę (co prawda, to prawda wink),  i chce spróbować, a jak nie podoła to w przyszłym roku rozpocznie studia na uniwerku. Póki co, jest zadowolony i twierdzi, że to była dobra decyzja, zobaczymy czy tak samo będzie mówił po pierwszej sesji egzaminacyjnej, bo na pewno nie są to łatwe studia o czym może świadczyć fakt, że 1 października było ich 92, a po trzech tygodniach zostało już tylko 59, a jeszcze egzaminów nie było. hmm   
Cayenne, widzę, że podejmujesz wiele społecznych inicjatyw i chyba nawet zostałaś sołtysem - gratuluję. Starszak, jeśli dobrze kojarzę, jest w drugiej klasie, a młodszy?


Bombelini napisał/a:

jestem po kolejnej operacji. Miałam w sierpniu więc zawsze coś. Ale nie łamie się.

Ale guzek łagodny, tak?
Ja jestem świeżo po kontrolnej mammografii i póki co nie mam nowych guzków. Następna wizyta kontrolna za rok.


agnesitas napisał/a:

Melduję się

W maju napisałaś, że powoli układasz sobie życie. Dopytam, układasz z tym kimś o kim pisałaś rok temu, sama, czy z kimś nowym?


Pozdrawiam kobietki i odzywajcie się co jakiś czas żeby było do czego wracać. smile

49,587

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej ☺️

Miriam tym razem miałam guzek w bliźnie po cc. Tak zmiana łagodna, guzek endometrialny. A z piersią muszą iść na usg żeby sprawdzić czy tam wszystko w porządku.

Powiem Wam że przez chwilę to był koszmar, guzek w bliźnie po cc, na jajniku coś co miało aż 7 cm. Tysiące badań, markery nowotworowe (to było najgorsze), tomografia. Całe szczęście była to tylko torbiel. I już jest wszystko w porządku.
Ale najgorsze jest to że byłam u Pani ginekolog do której zawsze chodziłam i stwierdziła że mam malutka torbiel do obserwacji, tydzień później poszłam ma wizytę do innego ginekologa, młody po studiach i on mówi że torbiel jest spora bo ma 7cm... No i on właśnie znalazł mi tego guzka w bliznie po cesarce.

No i powiem Wam że zapisałam się do WOT-u (Wojska Obrony Terytorialnej). Oczywiście czeka mnie jeszcze wyjazd na jednostkę, tam rozmowa, później badania psychologiczne i mnie w mieście i badania lekarskie w innym. Jeśli przejdę badania, to wtedy pojadę na 16 dniowe szkolenie.

49,588 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2019-11-01 14:31:34)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć wszystkim. U mnie rewolucja życiowa. Właśnie kończę 2 miesięczny pobyt w Belgii. Bylam na truskawkach z bratowa. Ona jeździ tu od lat. Dużo mi dał ten wyjazd. Dobrze sobie tu radzę. Dzieci zostały z mężem, bo ma przepukline kręgosłupa w 4 miejscach i raczej skończy się operacją... oby nie. A ja mam usg tarczycy znowu 12 października. Dzieci bardzo dobrze sobie tez radziły. Mogłam zostać do końca listopada i tak planowałam, ale miałam tu grype 2 tygodnie i tak mnie osłabiło. Jak ja wtedy funkcjonowałam to nie wien. Ludzie sa tu tez w porządku i szefostwo też, ale ostatnio co przyjeżdżaja nowi ludzie niektórzy to po prostu maskara....

49,589

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczynki cieszę się że się odezwałyście smile Miałam napisać wcześniej ale weekend długi,goście ,rozjazdy i tak zleciało.

Aga zameldowałaś się pierwsza pisz co tam u Ciebie? Z Fb wynika że chyba nie do końca dobrze,ale może się mylę? Mam taką nadzieję bynajmniej smile

Bombelku,zdrowiej nam kobieto bo faktycznie cały czas coś się Ciebie czepia ostatnio.Masz rację życie to nie bajka,różowo nie będzie, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby myśleć że będzie lepiej wink
Bunt nastolatki się zaczyna? cóż to chyba już ten czas,czlowiek sobie wtedy przypomina co sam wyczyniał w takim wieku,ale się nie łam i nie gadaj że na matkę się nie nadajesz bo tak nie jest.

Miriam,Fajnie że chłopak studiuje,że próbuje swoich sił tam gdzie nie planował,a nóż widelec coś z tego dobrego będzie wink Tego Wam życzę. smile
Teraz zostałaś sama czy mąż zjechał i gdzieś blisko domu pracuje?
Pytałaś czy zostałam sołtysem? Tak zostałam ,powiem Ci że że dobrze czuję się z tą funkcją mam co robić i przede wszystkim ja lubię  robić to co wiąże się z tą funkcją.Dodatkowo ile można się dowiedzieć biorąc udział w różnych sesjach,komisjach itd,dopiero wtedy człowiek widzi w jakim środowisku się obraca i co ogólnie w Gminie jest grane .
Chłopaki moje też już spore,starszy to 3 klasa,mały druga.


Ola la oj to widzę że rzuciłaś się na głęboką wodę,na pewno najtrudniejsze było zostawić dziewczyny na tyle czasu.Z drugiej strony wpadną większe pieniądze coś za coś niestety.

No to popisałam i zapraszam .

49,590

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny.Melduję się i ja.
Bombelku faktycznie ciągle coś,miejmy nadzieję że zła passa się skończy.
Cayennne gratulacje.
Miriam,dla Ciebie też.Masz mądrego i ambitnego synka.
Mój zaczął studia magisterskie,widzę to raz na trzy miesiące bo daleko i oprócz zajęć na uczelni pracuje.
Wnusia rośnie i robi się coraz bardziej kontaktowa.Nie sądziłam że bycie babcią przyniesie mi aż tyle radości.
Ola też myślałam nad takim wyjazdem.
Pozwoliło by nam to stanąć finansowo na nogi.
Na razie się waham..Nie wiem czy wytrzymam psychicznie mieszkanie przez trzy miesiące czy dłużej z obcymi ludźmi.
To jest najgorsze.
Ale może być tak że życie mnie do tego zmusi i nie będzie wyjścia.
Zresztą mąż i reszta mi odoradzają. Nagle się okazuje że nie przeżyją beze mnie kilku miesięcy.
Aga napisz co u Ciebie.
I piszcie to może nasza kafejki  odżyje.

49,591

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Co do wyjazdu polecam. Bardzo się bałam, ale było warto. Teraz załatwien z mopsem, bo jak się wyjezdza za granicę legalnie to powinno się zawieszac tu nawet 500 plus, bo automatycznie co jest dla mnie chore obejmuje nas tamte prawo i pierwszeństwo wypłaty świadczeń w obcym kraju bo sa wieksze. Zgłosiłam wyjazd teraz i powinnam napisać o to, zeby mi teraz wstrzymali kase. Nie zrobię tego i byc może zapłacę 6 tysięcy kary w maju z odsetkami. Jeśli jeszcze bym pojechała ti od razu zglaszac i wstrzymuja wypłatę 500 plus. Chore chore.

49,592

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Cześć dziewczyny.Melduję się i ja.
Bombelku faktycznie ciągle coś,miejmy nadzieję że zła passa się skończy.
Cayennne gratulacje.
Miriam,dla Ciebie też.Masz mądrego i ambitnego synka.
Mój zaczął studia magisterskie,widzę to raz na trzy miesiące bo daleko i oprócz zajęć na uczelni pracuje.
Wnusia rośnie i robi się coraz bardziej kontaktowa.Nie sądziłam że bycie babcią przyniesie mi aż tyle radości.
Ola też myślałam nad takim wyjazdem.
Pozwoliło by nam to stanąć finansowo na nogi.
Na razie się waham..Nie wiem czy wytrzymam psychicznie mieszkanie przez trzy miesiące czy dłużej z obcymi ludźmi.
To jest najgorsze.
Ale może być tak że życie mnie do tego zmusi i nie będzie wyjścia.
Zresztą mąż i reszta mi odoradzają. Nagle się okazuje że nie przeżyją beze mnie kilku miesięcy.
Aga napisz co u Ciebie.
I piszcie to może nasza kafejki  odżyje.

Niki możesz jechać na miesiąc dwa

49,593

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam.
Dawno się nie odzywałam. I u mnie się zmieniło na lepsze.
Od 2 lat posiadam prawko. Pracuje od 2 lat. Zaczełam pracę jako zwykły kasjer..a teraz już jestem z-c kierownika.
Jakoś to tak życie leci.
Córka w 1 klasie. Z mężem się układa.
A mówię napiszę do was co tam u mnie. Bo nie raz czytam.
Cayenn ja Cię podziwiam jak dałaś radę po śmierci męża.
Pozdrawiam.

49,594

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej dziewczyny
Lena, czy u mnie jest źle?
To zależy o co pytasz, układam sobie życie, ale nie jest tak jak być powinno.
Nadal bardzo tęsknię, nie dawno koleżanka uzmysłowiła mi,że dalej przechodzę żałobę.
Trafiłam na audycję na temat żałoby i wychodzi na to, że moja to już patologiczna jest.

49,595

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam
Tak układam sobie to życie, z tym samym, bez żadnych zmian u mnie.
Tylko mój zmarły mąż cały czas stoi między nami.
Kilka dni temu, chyba mnie odwiedził i po domu chodził. Kiedy leżałam w łóżku, nagle ktoś, lub coś, dmuchnęło mi zimnym powietrzem w twarz, i to dosyć mocno.

Posty [ 49,531 do 49,595 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 761 762 763 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024