Cayenne81 napisał/a:Miriam gdzie się młody wybiera na studia?
Mojemu młodemu zawsze marzyły się studia oficerskie i to się nie zmieniło. Niestety, ze względu na wadę wzroku przynajmniej na chwilę obecną na marzeniach musi poprzestać. Może wrócić do tematu, gdy operacyjnie skoryguje wadę, ale żeby to zrobić musi mieć skończone 21 lat. Szuka więc innego pomysłu na siebie. Akademia Morska, zarządzanie nieruchomościami, ostatnio anglistyka, to najczęściej słyszę z jego ust, ale do lipca wszystko się jeszcze może zmienić. Tak to jest, gdy człowiek wie, co chciałby w życiu robić, a nie może w tym kierunku się kształcić.
Cayenne81 napisał/a:Jak tam nastroje przez maturą?
Staram się nie nakręcać, bo to jeszcze nie ten czas
, ale pewnie im bliżej maja, tym będzie bardziej nerwowo. Poza tym, staram się myśleć pozytywnie, bo skoro pierwszą i drugą klasę liceum ukończył z wyróżnieniem, a maturę próbną napisał z trzecią lokatą w swojej szkole, to to nie jest raczej fart. Póki co, od września koncentruje się na matematyce, która jest jego najsłabszą stroną. Dwa razy w tygodniu jeździ na korepetycje do byłej matematyczki, która prowadzi go pod kątem przygotowania do matury, konkretnie testy.
Jak już jestem przy korepetycjach z matematyki - korepetycje dla syna (jest w III klasie) załatwiałam gdy był w I klasie, czyli z dwuletnim wyprzedzeniem. Takie jest u nas obłożenie.
Cayenne81 napisał/a:Faktycznie chłopak z gniazda wyfrunie...czas tak szybko leci.
Ja moim rodzicom wyfrunęłam z domu w wieku 15 lat do szkoły z internatem i nigdy już na stałe do domu rodzinnego nie wróciłam, bo po liceum były studia, po studiach ślub i przeprowadzka do męża. I tyle ze mnie rodzice mieli pociechy . 
Twój starszy za dwa lata, jeśli zdecyduje się studiować, to też wybędzie z domu, bo raczej dojeżdżać byłoby mu trudno, prawda?
Cayenne81 napisał/a:Miriam jak tam Twoje zdrowie?
Ależ trafiłaś z pytaniem. Jestem od czwartku na antybiotyku. Zaczęło się od przeziębienia, a skończyło - jak zawsze - na zapaleniu zatok i ucha. Mam nadzieję, że po operacji, na którą czekam już rok, a muszę poczekać kolejne półtora, zapomnę co to zatkany nos i ból zatok.
Nie wiem czy pisałam, ale jestem pod stałą opieką poradni onkologicznej w Szczecinie. Wizyty mam wyznaczone co pół roku i co pół roku mam robione badanie (w lutym USG, w sierpniu mammografia). 13 lutego jadę na USG.