nikt nie powinien by samotny tyle w temacie
nie ma co patrzeć na innych, jedynie na dobro swoje i dzieci
49,271 2017-08-07 10:43:36
49,272 2017-08-07 10:48:04
Lena wysłałam Ci na fb.
Też jestem zdania że trzeba patrzeć na swoje szczęście i dzieci. Kiedyś dzieci wyfruną i co? Nikt nie powinien ingerować w nasze życie. A żałobę się nosi w sercu. Przecież to że jest się z kimś innym nie oznacza że się zapomniało o ukochanej osobie która zbyt wcześnie odeszła.
49,273 2017-08-07 10:56:46
Miriam zostałas babcią?:)
BROŃ BOŻE!!!
Czyje to dziecko?:)
Pisałam już, syn mojego brata.
Być może... Ale biorę pod uwagę to, że pisze Ta, która za babkami na ulicy się oglądnie
Jak jest atrakcyjna i ciekawie ubrana to czemu nie... ![]()
Dzisiaj pobiłam swój dystans w biegu, z koleżanką zrobiłyśmy jakieś 18km.
Po pierwszym zeszłabym na zawał.
I powiem szczerze nie rozumiem tej pasji do biegania. No bo co może być przyjemnego w byciu zmęczonym, spoconym i ledwie łapiącym oddech? ![]()
A ja tam właśnie wróciłam z Regat,bawiłam się fajnie,dlatego też pojadę sobie na zakończenie w piątek i sobotę
Byłam w sobotę. Sprawdź program, bo o ile mi wiadomo, finał regat ma miejsce w dniu jutrzejszym.
mając taką obstawę prędko mieć nie będę...
Pilnują Ciebie czy schedy po Twoim mężu, bo obawiają się sytuacji, że wprowadzi się nowy facet i starych dziadków będzie ustawiał po kątach? ![]()
49,274 2017-08-07 10:59:22
Miriam mhy... oddech normalny, endorfiny, satysfakcja że pokonało się samego siebie? Nie wiem co Ci jeszcze napisać.
Generalnie uciekam pod prysznic bo właśnie zaliczyłam skalpel ![]()
49,275 2017-08-07 11:03:38
Ja wszystkim tłumaczę że własnie najbardziej boli ta samotność. To nie jest samotność którą zastąpią dzieci,rodzina ,kolezanki.
Słucham np od sióstr mojego że po co ci nowy facet,że tylko problemy, że przecież mam dzieci i to powinno mi wystarczyć.
Owszem mam dzieci,ale one kiedyś ułożą sobie życie i odejdą z domu, bo mają prawo do tego i zresztą na tym polega życie.A ja co? mam wtedy zostać sama i śiedzieć w 4 ścianach?
Nie to nie dla mnie.
Nie zapomne nigdy o moim mężu,zawsze będzie w jakiś tam sposób obecny w moim życiu,ale mam prawo do tego aby zyc po swojemu,na nowo. Ja chwilę przed jego śmiercią powiedziałam mu że nie miałabym nic przeciwko temu żeby on sobie ułożył życie z nową kobietą gdyby mnie zabrakło. Jedynie "warunek" jaki miałam to aby akceptowała i szanowała moje dzieci ,nic więcej.
Bombelini oglądam ![]()
49,276 2017-08-07 11:12:30
Byłam w sobotę. Sprawdź program, bo o ile mi wiadomo, finał regat ma miejsce w dniu jutrzejszym.
Tak jutro oficjalnie wypływają żaglowce,ale gdzieś czytałam że Pyromagic bedzie takim zakończeniem finalnym regat.
Pilnują Ciebie czy schedy po Twoim mężu, bo obawiają się sytuacji, że wprowadzi się nowy facet i starych dziadków będzie ustawiał po kątach? wink
Tak tak,o to tez chodzi.
Facet utaj żadny się nie wprowadzi bo ja jakoś sama sobie tego nie wyobrażam na dzien dzisiejszy,przynajmniej póki teście będą żyć.
Dlatego cały czas im powtarzam że może przyjśc taki dzien że ja się wyprowadzę,zaboli ich to bardzo bo zabiorę wnuki.
Ostatnio powiedziałam siostrom mojego że ich brat nie zostawił spadku po sobie tylko dzieciom ,ale że ja też dużo dostałam no to zrobiły bardzo wielkie oczy,no bo jak on mógł tak zrobić...
Czasem mam wrażenie że one ,zwłaszcza jedna są złe na to że brat miał dzieci,no bo tak majątek dostałyby one,a tak nic się nie nalezy,teraz to już nawet zachowek.
49,277 2017-08-07 11:39:47
Miriam mhy... oddech normalny, endorfiny, satysfakcja że pokonało się samego siebie (...))
Bombel, o jakim normalnym oddechu Ty piszesz? Toć to ja bym się zasapała po pierwszym kilometrze!
Endorfiny? Satysfakcja? Dobrze, że nie widzisz grymasu na mojej twarzy.
![]()
Lena, źle robisz, że tłumaczysz się na wyrost z czegoś, co jak sama piszesz jest jeszcze odległe. Jak będzie coś na rzeczy to głównych zainteresowanych postawisz przed faktem dokonanym, tyle że wtedy będziesz miała realne wsparcie nowego partnera. Tak będzie ''zdrowiej'' dla Ciebie i rodziny męża.
49,278 2017-08-07 11:52:26 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2017-08-07 11:54:02)
Miriam ja i tak przestałam im sie tłumaczyć,mówić o wielu sprawach bo w święta wielkanocne przejrzałam na oczy.Żałuję że gdy zmarł mój mąż powiedziałam im trochę za dużo,ale wtedy byłam w szoku,więc nie do końca robiłam co trzeba.
One są generalnie źle nastawione do życia z facetem. Bardzo krytykują kobiety które np. zamiast tyrać cały dzien ( czyt.min 12 godzin) wolą iśc po 8 godzinach do domu aby spędzić czas z męzem i dziecmi .Przykładowo wczoraj opowiada mi jedna z nich o kolezance, która w poniedziałek przyszły bierze wolne bo chce spędzić dzień z mężem - dla mojej szwagierki jest to wręcz patologiczne zachowanie,bo jak można poświęcić czas facetowi...To jej tłumacze że jest długi weekend,że może chcą gdzieś razem wyjechać,tym bardziej że mąż tamtej ma pracę wiążącą się z wyjazdami,to nie ta dalej że ta jej koleżanka jest po prostu głupia.
Normalnie czasem się zastanawiam czy one tak na serio. Bo to wcale śmieszne nie jest,wczoraj stwierdziałam że to jest nastawienie egoistyczne i patologiczne.
49,279 2017-08-07 13:09:13
Miriam a może szkoda, pewnie bym się uśmiała. Mnie generalnie sport relaksuje. Mało tego zaczęłam dostrzegać swoje piękno. Kiedyś na komentarz typu "ładna jesteś" mówiłam "daj spokój widzę się codziennie w lustrze" . Teraz się to zmieniło. A po za tym jestem tego zdania że jeśli ktoś nie widzi siebie w bieganiu czy czym kolkwiek innym, to nic na siłę. Ale niech nie zniechęca innych. Każdy robi to co kocha i uważa że dla niego jest najlepsze
A i gratuluję nowego członka rodziny. Niech się zdrowo chowa ![]()
49,280 2017-08-07 13:38:38
Kiedyś do sportu byłam ostatnia, aż do momentu gdy po drugiej ciąży znajoma zapytała czy w ciąży jestem. W domu zryczałam się jak bóbr i powiedziałam dość. Takim oto sposobem zaczęła się moja przygoda ze sportem. Na początku było bardzo ciężko a z czasem weszło w krew.
Z pożytkiem dla własnej figury, urody, zdrowia, dobrego samopoczucia jak i mężczyzn. Bo nie ma co ukrywać, że faceci patrzą na kobiety i doceniają to, że o siebie potrafią zadbać. To mówi także, że kobieta ma charakter.
49,281 2017-08-07 13:47:41
Ja wszystkim tłumaczę że własnie najbardziej boli ta samotność. To nie jest samotność którą zastąpią dzieci,rodzina ,kolezanki.
Słucham np od sióstr mojego że po co ci nowy facet,że tylko problemy, że przecież mam dzieci i to powinno mi wystarczyć.
Same dzieci wystarczają, gdy nie czuje się potrzeby poznania kogoś a skupia się na wychowaniu ich. Natomiast gdy chce się z kimś być, gdy to się czuje w sobie, to dzieci nie wystarczają. Bo one nigdy nie zastąpią tych emocji, tych odczuć, tego wszystkiego co może dać drugi człowiek. A drugi człowiek podnosi zadowolenie, wyzwala szczęście i energię. I nie warto słuchać kogoś a robić to na co ma się ochotę.
49,282 2017-08-07 15:01:51
Mnie generalnie sport relaksuje.
Mnie męczy. I to nas różni w podejściu do aktywności fizycznej.
Ja jestem typem leniwca - poleżeć, podjechać samochodem i jak najmniej zmęczyć się fizycznie...
Tyle że ja leniwcem jestem na wielu innych jeszcze płaszczyznach, ale to uświadomiłam sobie jak Was poznałam i jak poczytałam o ciastach, które pieczecie i słoikach z zaprawami, które robicie. Mój zakres obowiązków, jako pani domu, ograniczam do minimum, czyli robię to, co muszę (ugotuję obiad, posprzątam), a i tak do pomocy angażuję domowników. Nawet jak się odchudzałam i w 2008 w przeciągu niecałego roku zleciałam z wagi 27 kilo plus jeszcze 5 kilo w 2009, to tak, żeby się tylko nie zmęczyć
, czyli samą dietą bez aktywności fizycznej. Co prawda rower stacjonarny kupiłam, ale zapał do jeżdżenia minął mi za nim jeszcze się pojawił.
Mój mąż natomiast jest przeciwieństwem mnie. Jego męczy bezczynność.
Jednym słowem, nie ma ten mój mąż żadnego pożytku ze mnie, no prawie żadnego.
Ale ma za to kochaną teściową
, która nadrabia za nas dwie, więc mamy i weki na zimę zapewnione, i wędliny własnej roboty, a nawet od czasu do czasu ciasto własnej roboty dostarczone. ![]()
49,283 2017-08-07 17:49:42
Bombelini napisał/a:Mnie generalnie sport relaksuje.
Mnie męczy. I to nas różni w podejściu do aktywności fizycznej.
Ja jestem typem leniwca - poleżeć, podjechać samochodem i jak najmniej zmęczyć się fizycznie...Tyle że ja leniwcem jestem na wielu innych jeszcze płaszczyznach, ale to uświadomiłam sobie jak Was poznałam i jak poczytałam o ciastach, które pieczecie i słoikach z zaprawami, które robicie. Mój zakres obowiązków, jako pani domu, ograniczam do minimum, czyli robię to, co muszę (ugotuję obiad, posprzątam), a i tak do pomocy angażuję domowników. Nawet jak się odchudzałam i w 2008 w przeciągu niecałego roku zleciałam z wagi 27 kilo plus jeszcze 5 kilo w 2009, to tak, żeby się tylko nie zmęczyć
, czyli samą dietą bez aktywności fizycznej. Co prawda rower stacjonarny kupiłam, ale zapał do jeżdżenia minął mi za nim jeszcze się pojawił.
Mój mąż natomiast jest przeciwieństwem mnie. Jego męczy bezczynność.
Jednym słowem, nie ma ten mój mąż żadnego pożytku ze mnie, no prawie żadnego.Ale ma za to kochaną teściową
, która nadrabia za nas dwie, więc mamy i weki na zimę zapewnione, i wędliny własnej roboty, a nawet od czasu do czasu ciasto własnej roboty dostarczone.
Hmm, a to zawsze takim typem leniwca byłaś i naprawdę nigdy nie wekowałaś niczego? No trudno mi uwierzyć, bo wydajesz się energiczną raczej osobą.
49,284 2017-08-07 18:25:00
Czołem wszystkim! Czas leci, niedługo skończy się lato i czeka nas sentymentalna jesień... A potem zima, która praktycznie mogłaby dla mnie nie istnieć. Z jednym małym, ale... czyli nartami.
Pozdrav svima
![]()
49,285 2017-08-07 20:41:55
Czołem wszystkim! Czas leci, niedługo skończy się lato i czeka nas sentymentalna jesień... A potem zima, która praktycznie mogłaby dla mnie nie istnieć. Z jednym małym, ale... czyli nartami.
Pozdrav svima![]()
Właśnie,jak ten czas leci.Uwielbiam wiosnę i lato a połowa sierpnia już nastraja mnie nostalgicznie.Bo jak tylko znikną zboża z pól to już jesień blisko.
Bombel ja rozumiem co czujesz jak biegasz...ja mam to samo z ogródkiem i działką.Gdyby mi nagle znikły to byłabym strasznie nieszczęśliwa.
Lena masz rację.Mam w otoczeniu dwie osoby w takiej sytuacji jak twoja.Samotność po stracie partnera nie wyszła im na dobre.Obie wredne,zgryźliwe,z wiecznymi pretensjami.I jeszcze ta nadopiekuńczość wobec synów.Dla mnie to chore.
I nie mówię żeby od razu wiązać się na stałe z kimś bo to nie takie proste.Ale spotkać się z kimś, wyjść.
49,286 2017-08-07 20:48:16
Hmm, a to zawsze takim typem leniwca byłaś i naprawdę nigdy nie wekowałaś niczego? No trudno mi uwierzyć, bo wydajesz się energiczną raczej osobą.
Młody człowieku, ja swoją energię pożytkuję wyłącznie w dziedzinach na których się znam.
W sprawach, na których się nie znam, lubię polegać na innych.
Co nie znaczy, że nie zawekowałam bigosu czy gołąbków, to akurat potrafię. Upiekę też babkę czy murzynka, ale na tym moje umiejętności się kończą.
Czołem wszystkim!
Witaj Wielbicielu. Jesteś już po urlopie? Pamiętasz, obiecałeś nam relację fotograficzną z Chorwacji?
49,287 2017-08-07 20:56:53
A co do wyjazdu to ile wcześniej trzeba rezerwować noclegi?
Bo jestem zdecydowana na Trzęsacz albo Niechorze.
Miriam u mnie w przyszłym tygodniu malowanie w kuchni i wymiana mebli.
Co do tego że jesteś leniem...Mam taką koleżankę w pracy.Jest oburzona że ja nie mam prawka,że nie koszę trawy kosiarką.Bo ona robi wszystko w domu,wszystkich wozi.No jak to żeby mnie ktoś woził .
Pewnie powinnam sprzątać,gotować ,chodzić do pracy,latać z kosiarką i jeszcze zrobić prawko i robić za kierowcę.Jak ona... i jest oburzona że nie chcę przyjść na nadgodziny w pracy choć narzekam na brak kasy.,
Narzekam ale wolę sobie odpocząć i mieć mniej.
To też trochę w nawiązaniu do tego co Lena pisała o swoich szwagierkach.
A co do rodziny twojego to wiadomo że chodzi o kasę.Bo gdyby nie ty i dzieci one by dostały.
Dopóki żył to dobrze ale skoro jest jak jest to mogło by im skapnąć.
49,288 2017-08-07 21:02:15
Ja sobie tłumaczę że jak ja nie będę szczęsliwa to moje dzieci też nie.Na siłę szukac nie będę nowego faceta,ale przyznam szczerze że ja nie nadaję się do zycia w samotności.Wiadomo nie będzie to nie będzie,przywykłam już do tego że sama jestem,ale ja chcę mieć kogoś do pogadania,do posiedzenia sobie razem nawet milcząc,do przytulania.
Niektórzy mówia a znajdziesz sobie kogos do "seksu" tak słucham tych co tak mówią i sobie myślę jacy oni sa głupi. To nie seks jest tu pierwsza potrzebą.
Szkoda gadać niektórzy są chyba za puści aby zrozumieć co nieco.
Niki ja też sobie nie wyobrażam nie mieć ogródka. Aktualnie robię słoiki z ogórkami,teraz zrobiłam pomidorki w zalewie. Lubię się grzebać w czymś takim,bo lubię mieć własne przetwory.
Ja np.lubię też kosić trawę
Ktoś powiedziałby że to zajęcie dla faceta,a ja tam lubię odpalić kosiarkę i sobie tak jeździć po podwórku,a jest co kosić.
49,289 2017-08-07 21:10:11
A co do wyjazdu to ile wcześniej trzeba rezerwować noclegi?
Bo jestem zdecydowana na Trzęsacz albo Niechorze.
Miriam u mnie w przyszłym tygodniu malowanie w kuchni i wymiana mebli.
Co do tego że jesteś leniem...Mam taką koleżankę w pracy.Jest oburzona że ja nie mam prawka,że nie koszę trawy kosiarką.Bo ona robi wszystko w domu,wszystkich wozi.No jak to żeby mnie ktoś woził .
Pewnie powinnam sprzątać,gotować ,chodzić do pracy,latać z kosiarką i jeszcze zrobić prawko i robić za kierowcę.Jak ona... i jest oburzona że nie chcę przyjść na nadgodziny w pracy choć narzekam na brak kasy.,
Narzekam ale wolę sobie odpocząć i mieć mniej.
To też trochę w nawiązaniu do tego co Lena pisała o swoich szwagierkach.
A co do rodziny twojego to wiadomo że chodzi o kasę.Bo gdyby nie ty i dzieci one by dostały.
Dopóki żył to dobrze ale skoro jest jak jest to mogło by im skapnąć.
Niki ja w Niechorzu w sumie w środku sezonu rezerwowałam 3 tyg wcześniej,ale we wrześni nie będzie problemu pewnie i 2 dni wcześniej,a nawet powiem że na miejscu coś się znajdzie tyle że w Twoim przypadku lepiej nie jechac w ciemno.
Ja bardzo leniwa jestem w składaniu i prasowaniu ubran. Jestem wręcz chora jak mam to robić,gdybyscie teraz zobaczyły jak moja sypialnia wygląda to padły byście ze śmiechu albo powiedziały że jestem brudasem
Ubrania czekają na poskładanie i schowanie na stole,stoi nie do końca rozpakowana walizka z wypadu nad morze,ale że mało jest jeszcze to wczoraj dorzuciłam nierozpakowaną torbę podróżna z wypadu do Szczecina
No nienawidze tej czynności,jeszcze jak mój mąż żył to się mobilizowałam przed jego przyjazdem i składałam te ciuchy,żeby chociaz łóżko było wolne
a teraz to trwa to troche dłużej lub przekładam z miejsca na miejsce i tak w kółko ![]()
Niki jedna z sióstr jest bardzo pazerna i chytra,jak to mówił mój mąż "zjadłaby gówno spod siebie gdyby jej zapłacono"
49,290 2017-08-07 21:49:27 Ostatnio edytowany przez niki71 (2017-08-07 21:51:05)
Lena ja odkryłam w necie przepis na drzem z cukini.Prawdziwy rarytas.
Poza tym wychodowałam ogromne pomidory ekologicznie,zero nawozu sklepowego.
Co do samotności to teraz mam zagęszczenie,my, starszy z dziewczyną na noc.Bo porządkują, malują u siebie a na kąpiel i nocleg do nas.I młodszy też jest.
Ale w październiku wszyscy się wynoszą.
Nie wyobrażam sobie zostać samej.
Owszem fajnie zostać dzień,bo czasem już mnie złości to wieczne zamieszanie i bałagan.Ale nie na stałe w pustym domu.
Myślę że los jeszcze się do ciebie uśmiechnie.
A ja mam jeszcze taką rodzinę swoją i męża że każdy każdego zlewa.Więc w razie czego jestem sama jak palec.
Brat męża z żoną przestali się odzywać po śmierci teściowej.Po co im konkurencja do spadku.Braciszek wie że jest ulubionym synusiem a jego żona jest pazerna na maxa.
Jak się zaczeły dziwne akcje że jak tam pojechaliśmy to poza cześć wcale się nie odzywali,to dałam spokój i kontakt się urwał.
Zresztą wiem że mój mąż z tatusiem i bratem był zawsze w konflikcie.
Nie ma sensu tego kleić na siłę.
Ola co tak lakonicznie piszesz?
49,291 2017-08-07 22:08:42 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2017-08-07 22:09:26)
Niki z cukinią gotowalam ostatnio leczo w słoiki. Dodam tylko kiełbaskę podsmażoną i leczo będzie raz dwa. W tym roku nie siałam cukini,ale znowu dostaję więc moze jeszcze zrobię keczup .
Robiłam ogórki w zalewie z koncentratem pomidorowym,jak dla mnie są bardzo dobre,tyle że ja lubię kwaśnie.
Robię też korniszony z chili i curry.
Pomidory w tym roku to jakiś niewypał,u każdego zaraza,nawet ziemniaki gniją nam już w ziemii.
Wiesz Niki mnie bardzo zabolało jak siostra mojego w święta powiedziała do mnie że ja to przecież jestem obca.A no skoro tak to ja w tym przypadku jestem pamiętliwa.
Żyłam z człowiekiem ponad 17 lat,urodziłam mu dwoje dzieci,dom wyremontował bo nalegałam dzieki temu teściom na głowę teraz nie cieknie,a ta przychodzi i mówi że ja jestem obca...
49,292 2017-08-08 18:55:54
Miriam, oczywiście, że pamiętam
Wylatuję z Polski 16 sierpnia.
49,293 2017-08-12 08:57:04
serio taka pustka?:)
49,294 2017-08-12 09:28:32
serio taka pustka?:)
Bo tu chyba trzeba sypac konkretnymi tematami ![]()
Co u Ciebie Ola la?
Ja się pakuję,wyjeżdżam z dzieciakami na parę dni.
49,295 2017-08-12 13:03:14
Lena udanego wyjazdu wam życzę. A u mnie po staremu. Corka dzisiaj jest u siostry z nocowaniem. Skwar, upał, mam dosc, ale juz niedlugo jesien i bardzo dobrze. Spokojnie, normalnie sobie zyje i nie wiem w sumie co pisać. Troche sie odzwyczaiłam od pisania tutaj.
49,296 2017-08-21 21:00:21
Siemka ![]()
Gdzie Was poniosło? Żeby prawie od 10 dni ani słowa nie napisac?
Co słychać? Jakie plany na ostatnie tygodnie wakacji?
49,297 2017-08-23 12:58:20
Hej.
U mnie zakręcony czas. Półmaraton już tuż, tuż...
Więc jestem w trakcie przygotowań do niego na całego, do tego praca, dzieci. A i w moim życiu dużo się dzieje i wygląda na to że wywróci się do góry nogami.
Tak że nic specjalnego.
Teraz już też uciekam i lecę do pracy bo czas nagli, a co chwilę pada... Ot aura jesienna chyba do nas już zawitała ![]()
Miłego dnia :*
49,298 2017-08-23 13:28:04
Ja tam mialam troche przeciagania liny po slubie. Teraz jest o wiele lepiej, niz bylo od razu po slubie :-).
Roznice kulturowe swoje robia i trzeba bylo czasu, by sie dotrzec.
Kwiatki? Posiedza dwa dni w wazonie, a co potem? Maz woli kupic mi czekolade Galaxy, gdy mam okres..... Romantyczny prezent? Ostatnio pojechalismy do County Clare na dwa dni na "pet friendly holiday" z nasza psina. Zaplacil praktycznie hotel plus paliwo, czyli wiekszosc wyjazdu. Ja placilam tylko za prom po jeziorku i kolacje w hotelu w jeden dzien.
Irlandczycy potrafia robic prezenty praktyczne. Kumpeli ostatnio maz przytaszczyl sokowirowke i parowar.
Ja to juz mam tak, ze jak mam juz go o cos prosic ( a wiem, kiedy chce wydac pieniadze), to juz prosze o praktyczne rzeczy. Nic mnie tak nie ucieszylo ostatnio jak pare zarowek do kuchni, ktore nie dzialaly od zeszlej zimy. Teram mam wielka jasnosc w kuchni :-). Ostatnio dostalam zestaw z TKMaxxa po jego wyprawie do sklepu po adidasy dla niego: kubek plus dwie czekoladki, wszystko z nadrukiem z "Secret Life of Pets "..... :-) Taki mily bibelot :-). Zeszlismy na psy, po prostu, przy naszej psinie:-).
Bo w zyciu w dwojke nie chodzi o to, kto kogo przebije jakim prezentem i jakim diamentem..... ja to wole miec cos z "Up", tej bajki...... kto ogladal?
49,299 2017-08-27 12:21:27
Hej kochani
Jak tam u was? Zaginęliście w akcji, czy co??
Ja się biję w piersi, nie mam czasu na neta. Młoda jest wrzaskunem; albo je, albo wrzeszczy, że jest głodna, albo wrzeszczy, bo potrzebuje bliskości (patrz, chce na rączki
), także zbyt wiele czasu na cokolwiek innego nie zostaje. Starszaki już szykują się do rozpoczęcia roku szkolnego, Młody idzie w tym roku do przedszkola. Także czeka nas bardzo intensywny wrzesień.
Mama Emigrantka, witaj
Długo jesteście po ślubie? Macie dzieci? Opowiedz trochę o sobie.
Bombelku, jak tam? Kiedy dokładnie ten półmaraton? Będę trzymać kciuki ![]()
Lena, jak tam końcówka wakacji i przygotowania do szkoły?
Ola, co u ciebie? Jak mąż, dzieci, a przede wszystkim zdrowie?
Pigwa, a Ty się już przebadałaś na wszystkie strony? Oszczędzasz się trochę?
Niki, wy jeszcze przed wakacjami, czy już po?
Miriam, dobrze kojarzę, że Twój mąż jakoś teraz wraca na stałe do domu? Nie pozabijaliście się jeszcze??
Aga, czytasz nas jeszcze? Dawno cię nie było....
Remi, jak wczasy?
Wielbicielu, może jakaś piosenka,. coby rozruszać towarzystwo??
Buziaki Kochani. Biegnę do wrzaskuna, bo zaraz obudzi Młodego i dopiero będzie awantura na dwa głosy ![]()
49,300 2017-08-27 20:47:25 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2017-08-27 20:47:52)
Kasjana półmaraton już w najbliższą niedzielę, 3 września. Zaczynam łapać po woli stresa a do tego jakaś ekscytacja mnie ogarnia. Jak dasz radę to trzymają kochana kciuki bo się przydadzą ![]()
Czyli prawdziwa kobietka w domu daje o sobie znać ![]()
49,301 2017-08-30 15:34:06
Ale tu pustki.... Żyjecie???
49,302 2017-09-02 14:57:42
Mam lekkiego stresa przed jutrem.... Trzymajcie za mnie kciuki! ![]()
49,303 2017-09-03 19:59:19
U mnie dobrze, ze zdrowiem także, a szykuje się intensywny wrzesień, szkoła i tak dalej. Z mężem też ok.
49,304 2017-09-04 22:24:41
Hejka.
Widzę że życie towarzyskie kwitnie tu jak zawsze
![]()
Bombelku gratuluję udziału i wyniku w pół maratonie. Powodzenia i dalszych sukcesów życze ![]()
A tu nam nastał nowy rok szkolny,lato mineło,chociaz wcale nie dało odczuć że w ogóle jest ![]()
I znowu nastało codzienne zycie,obowiązki itd.
Kasjana widze że jakoś ogarniasz swoją gromadkę,a maz jest?
Niki kiedy na Niechorze lecicie?
Gdzie Wy wszyscy się podziewacie?
49,305 2017-09-04 22:51:58
Cayenne bardzo dziękuję kochana ![]()
Ja też czekam jeszcze na plan lekcji ale swój
Tak z wyniku w półmaratonie jestem bardzo zadowolona
I dumna z siebie jestem że przebiegłam ![]()
49,306 2017-09-05 07:40:53
Hej wszystkim ![]()
U nas szpital. Zamiast do szkoły i przedszkola dzieciaki powędrowały do łózek, także nie mamy chwili na nic
Buziaki dla wszystkich ![]()
49,307 2017-09-05 08:25:00
witam kochane kobietki
taka fajna kafejka a my próżniaki nie piszemy!
ja mam tak dużo zawirowań że szok
miałam isc do kliniki koło lublina ale zdecydowalismy że pójdę do prywatnej do piaseczna
tam bym była 3 miesiące albo dłużej a w tej do 2 tyg
tam są przeróżne przypadki że mogłabym wyjść bardziej chora
mąż i wnuki bez babci!
w tej prywatnej to nawet posiłki jak leci kroplówka podają do łóżka
serdecznie WAS pozdrawiam
KASJANA ciebie podziwiam,jak to wszystko ogarniasz?
nasz maluch miał kolkę ,płakał,teraz idą mu ząbki to marudny
on już wymaga ciągłej zabawy z nim
zostawisz go na chwilę i już płacz
przyjechała synowa ,są u jej mamy ,zabrali go w poniedziałek wieczorem,musiała odpocząć od podróży a przyjechała w sobotę rano
jestem zła,tyle dziecka nie widziała i przywiezli go do nas
córka to aż płakała,nie może dzwigać to fakt,ale zabawa z nim to nie wysiłek!
jest tam matka,siostra ,brat
jestem tym zniesmaczona,ja go chwilę nie widzę ijuż tęsknię
będzie wracać samolotem a na czas 2 operacji ma polecieć jej mama
to nie takie proste,będzie jodowanie,nie wiemy czy chemioterapia albo radioterapia
ja też na jakiś czas polecę,powiedziała że wynajmie nianię,ona nie może mieć stycznośći z dzieckiem
kużwa niech ten rok się skończy,same problemy
49,308 2017-09-05 19:03:21
Ja żyję ale ostatnio mam mało czasu.Miałam 2 tyg urlopu to działka przetwory,malowanie w naszym kuchnio pokoju i wymiana szafek.
Ale chociaż się wyspałam.
Lena jedziemy 24 do Poddąbia,tylko muszę wywalczyć tydzień wolnego.Niby mi się należy bo jeszcze mam ale i tak będą kwasy.Ale skoro zakład zamykają i tak to mi to lata.Najgorsze jest to że nikt ci nie powie w jakim terminie i tak się żyje w niepewności.
Pigwuniu współczuje,zdrowiej ty i synowa.
Wszystko wam się zwaliło na głowę a tu jeszcze małe dziecko.
Jak tak czytam o chorobach to myślę co będzie z tymi wszystkimi co mało zarabiają i będą mieli nędzne emerytury albo wcale.Albo w firmach prywatnych co im odprowadzają składki od najniższej krajowej.Jak żyć jak przyjdą choroby i już nie będzie sił żeby pracować.
Może lepiej nie dożyć dziesięć lat i do piachu i starczy.
Nasz kraj to straszne miejsce do życia,ciekawe gdzie ta dobra zmiana.
Widzę jak ludzie przychodzą na nadgodziny i tyrają siedem dni w tygodniu,aż mdleją z przemęczenia.
A ktoś inny siedzi i kasuje pięćset plus,a wszystko coraz droższe.
49,309 2017-09-05 19:11:46
Piszę na raty bo mi zjada posta jak jest za długi.
Bombelku gratulacje,ty to masz energii.
Co to za zmiany ci się szykują?
Kasjanaa to masz szpital w domu ale te zmiany pogody to maluchy chorują.
Masz pracy z tą gromadką.
Aga żyjesz?
Miriam a ty?
U nas leje i tak ma być cały tydzień.
Piszcie częściej.
Ogólnie nienawidzę jesieni i zimy.Szkoda że już koniec lata,tak szybko mineło.
49,310 2017-09-10 20:33:30
Hej hej żyjecie tam?
49,311 2017-09-16 16:44:34
Ja jeszcze żyję
taka fajna kafejka,super dziewczyny i padła!!!!!
pozdrawiam czytających
49,312 2017-09-17 20:09:43
Zaraz padła... Po prostu wakacyjny okres, a teraz wrzesień i szkolne obowiązki dzieciaków są. No ja nie mam, bo nie mam dzieci. Kiedyś tam, jakiś czas temu nawet brałem to pod uwage, ale nie wyszło i trudno. Będzie trzeba inwestować w coś innego. Zresztą tyle ludzi na świecie już i tak jest, a nie czuję bym musiał przedłużać ród swój. Wakacje minęły, a spędzałem w pracy, jakoś nie byłem na wakacjac, ale miałem wakacje takie na co dzień w sumie. Teraz się skończyły, bo moja wybranka do pracy pojecała i mam taki okres czekania. Niezbyt fajny okres, ale i tak bywa,
49,313 2017-09-17 20:42:49
Hej.
Zalogowałam się tutaj żeby w końcu coś tam napisac ![]()
Pigwa jak tam zdrowie ?
Wiem pisałaś do mnie na Fb,ale ja w tym tygodniu trochę jakbym czasu nie miała ![]()
Ogólnie nadszedł wrześien i ja jestem taka trochę nieswoja.
Wiecie wszystko do mnie wraca,to co sie działo rok temu,myślałam że jakoś to przejdę ale jednak mam jakieś oznaki załamania.
Za tydzien będzie rok jak zostałam "wdową" ,jak to szybko zleciało,cały ten rok był dla mnie mega intensywny,chyba w tym czasie zrobiłam więcej niż przez przynajmniej 5 ostatnich lat.
Bardzo duzo zmieniłam przez ten rok,duzo ja się zmieniłam,duzo dzieci,ale jednego nie potrafię zmienic,tej cholernej pustki która pozostała.
Dzisiaj cały dzień na dożynkach,jestem padnięta ale i zadowolona. Zrobiliśmy furorę swoją prezentacją ![]()
A tak po za tym to chy ba wszystko ok.
Pozdrawiam wszystkich i wracajcie na netki ![]()
49,314 2017-09-21 15:41:47
Cześć Kobietki i Mężczyźni
Faktycznie kafejka nam pada....
Lena, to już rok? Rany, jak ten czas szybko leci...
Remi, powiem ci, ze uwielbiam moją rodzinę, ale czasem mnie nachodzą myśli, po co mi to było
Także ciesz się wolnością ![]()
Niki, ja jeszcze jesień lubię, ale zima działa na mnie depresyjnie.... I co z Twoim wyjazdem? Poddąbie jest rzut beretem ode mnie
Na pewno wam się tam spodoba.
U mnie nadeszło zmęczenie. Szkoła starszego syna, dwa przedszkola do obskoczenia, trzy pobudki w nocy, marudzący mąż i tona problemów.... Ech, czasami brakuje i sił i cierpliwości. Za to zaczynam już powoli ćwiczyć, żeby chociaż trochę naładować sobie akumulatory. Może w końcu przestanę wyglądać jakbym jeszcze nie urodziła
Buziaki ![]()
49,315 2017-09-22 14:07:34
Hej.
Kasjana kochana dużo sił życzę. I tak Cię bardzo podziwiam.
Lena kochana jak się czujesz?
Ja ten tydzień byłam jestem na zwolnieniu lekarskim. Choróbsko rozłożyło mnie na łopatki masakrycznie. No i dzisiaj miałam jeszcze wizytę a sadysty - dentysty. Choć mój akurat jest fajny to i tak zawsze mam przed wizytą nieziemskiego stresa.
No a jutro oficjalnie zaczynam swój rok szkolny, i na godzinę 8 rano grzecznie będę maszerowała do szkoły ![]()
Buziaki.
49,316 2017-09-24 08:22:25
Hej.
Kasjanna wcale się nie dziwię że przy takiej gromadce zmęczona jesteś.
Ogólnie to teraz gdy już moje dzieci dorosły wiem ile wysiłku wymaga wychowanie.
Wyjechaliśmy dzisiaj,jedziemy do Rowów na trzy dni.
Wow wreszcie zobaczę morze.
I cieszę się że zobaczę Słupsk bo bardzo lubię R.Biedronia.
Może dla kogoś kto wyjeżdża częściej to śmieszne te moje zachwyty.
Mariola,Aga,nina Miriam a u was co?
Pigwa już w domu?
49,317 2017-09-24 08:23:29
Bombelku powodzenia w nowym roku szkolnym.
49,318 2017-10-07 15:03:54
Jaaaaaa, a wy wiecie, ze jak dalej będziemy TACY AKTYWNI, to zaraz spadniemy z pierwszej strony
Co słychać?
Niki, jak po wyprawie nad morze? Prawda, że Poddąbie, to fajna wioseczka?
Bombelku, weszłaś już w tryb nauki? Jak ci się podoba na nowym kierunku?
Lena, co u was?
Pigwa, lepiej ze zdrowiem? Jak się czujesz?
U nas jesień, paskudna pogoda i chwilami mam ochotę mordować, tak mi rodzinka daje w kość ![]()
49,319 2017-10-07 20:48:26
Hej.
A powiem Ci że nie i zastanawiam się co mi do głowy przyszło żeby ten kierunek obrać. Łatwo nie jest i dzisiaj się nawet zastanawiać zaczęłam czy nie zrezygnować...
Właśnie ten weekend mam zjazd, dzisiaj byłam a jutro nie wiem czy pójdę.
U nas też jesień na całego...
49,320 2017-10-08 11:50:01
CZeść ![]()
Jakoś tak zabieram się aby cos tu napisac od dawna,ale coś mi nie szło ![]()
Kasjanaa,co u mnie? A tak jakoś nieciekawie , taki sobie kryzys mam,dopiero chyba zaczynam przechodzić przez tą żałobę tak naprawde. Może to dlatego że minął rok,a może dlatego że w sumie pozałatwiałam juz wszystkie sprawy i mam wrażenie że znowu coś się skończyło? A może to przez tą jesień?
No ale kto jak nie ja musi dać radę,przeszłam juz tyle kryzysów że przejdę i ten ![]()
A tak ogólnie to ok,dzieciaki też dobrze,starszy chodzi do techników,młody do zerówki i tak leci nam dzień za dniem.
Jak tam dajesz radę ze swoją bandą? Jak tam najmłodszy członek rodziny?
Bombelku a na jaki ty kierunek poszłaś? Pewnie pisałaś ale i u mnie czasem pamięć szwankuje ![]()
Miriam jak tam u Ciebie? Mezuś chyba wrócił już na stałe do domu,widziałam że chyba dopiero teraz,więc za szybko by pisac jak wam się na co dzień razem żyje ![]()
Pigwa kochana,a jak u Ciebie? Wyszłaś juz z kliniki? Jak wyniki i badania?
Niki jak tam nad morzem? Po zdjęciach widzę że zadowoleni? ![]()
Mariola zaglądasz tutaj? Co u Ciebie?
49,321 2017-10-08 13:55:23
Cześć.
Kasjanaa byliśmy w Rowach,ale Poddąbie też odwiedziliśmy i Ustkę.Ogólnie jak wróciliśmy do siebie to poczułam że jednak w Polsce B mieszkam.Udało nam się że trafiliśmy na ostatnie słoneczne dni.
Było super ,ale mineło i wróciła szara rzeczywistość.
Dzieci się wyprowadziły i od kilku dni mieszkamy sami.Jest dziwnie trochę, bo jak wychodzę i wracam przeważnie nikogo w domu.Mąż albo w trasie albo śpi po pracy.Dobrze że mam psy i kota to mam z kim pogadać.Ale w sumie starszy blisko mieszka,naście kilometrów.
I tak leci dzień za dniem.Pogoda do bani,smutno i szaro.
Cayenne zanim całkiem się oswoisz z nowym życiem w pojedynkę ,pewnie przejdziesz różne etapy.Raz lepiej,raz gorzej ale jakoś trzeba ciągnąć do przodu.
Co z resztą?
Kasjanaa jak najmłodszy członek rodziny?
BOmbel pisałaś o dwóch kierunkach,który wybrałaś?
Też widziałam że Miriam już ma męża w domu.
49,322 2017-10-08 21:42:05
Kochane teraz jestem w policealnym technikum administracyjnym. Byłam dzisiaj na zajęciach, ale nie wiem co dalej. W zasadzie to dopiero pierwsze zajęcia, i wiedziałam że nie będzie łatwo. Nie wiem może przesadzam nad wyrost bo jest ostatnio strasznie przemęczona i nerwowa jakaś. Nie wiem od czego, chyba będę musiała iść zrobić badania czy aby wszystko jest ok.
49,323 2017-10-09 15:12:41
zaglądam, wreszcie ruszyło życie w kafejce:)
49,324 2017-10-11 09:46:42
Mariola, to pisz co u ciebie, a nie zdawkową radość wyrażasz
Bombelku, kto da radę, jak nie Ty. Pokonałaś siebie już tyle razy, ze jestem pewna, ze i taki trudny kierunek cię nie złamie
Niki, ja uwielbiam nasze morze. Najbardziej zapach wiatru na plaży
Super, że wam się podobało, że wypoczęłaś i trochę naładowałaś akumulatory. Odwiedziliście Słupsk??
U nas jesień się rozszalała. Mała złapała katar i od trzech dni słabo śpi, bo ciągle ją zatyka...
49,325 2017-10-23 20:08:35
Cześć Wam.
Czyżbyście zapomnieli o tej kafejce? oj nieładnie,nieładnie ![]()
Może pora żeby jakies życie tu wróciło? Meldować mi się tu raz dwa ![]()
49,326 2017-10-25 16:12:40
Hej hej.
Wpadłam się zameldować ![]()
49,327 2017-10-25 17:57:16
Ja też wpadłam.
To jak piszemy czy nie?
49,328 2017-10-25 18:46:09
Pewnie że tak. Co prawda u mnie z czasem kiepsko ale w miarę możliwości będę pisała.
49,329 2017-10-26 08:43:25
CZeść.
No to piszcie ,piszcie ![]()
Co tam U was?
U nas ok,dzieciaki chodzą do szkoły,chociaz młody co prawda na chorobowym teraz siedzi
Jakoś tak czas szybko leci,wczoraj dotarło do mnie że to już listopad za pasem i to cholerne przestawienie czasu w weekend.
No to byleby do świat,potem już poleci,mam nadzieję że zima będzie łaskawa dla nas ![]()
Wczoraj zaliczyłam taką mini stłuczkę samochodem,przyznaję z mojej winy
Przywaliłam gosciowi w samochód cofając,w sumie nic się nie stało samochody tylko trochę zatarte.Zdarza się czasem
no a wcześniej złapałam kapcia,tak więc miałam trochę atrakcji.
W między czasie jeżdżę na spotkania liderskie odnosnie projektu u nas w miejscowości,oraz powoli ruszamy z zakładaniem stowarzyszenia,zobaczymy co z tego wyjdzie.
A prywatnie to jakoś leci,póki co mam okres spokoju,nie mniej jednak widzę u siebie zespól stresu pourazowego,ale i z tym damy radę.
No to ja już napisałam,teraz kolej na Was ![]()
Aga co u Ciebie? Widzę że pojawił się nowy członek rodziny?
49,330 2017-10-26 21:40:08
Co u mnie? No cóż nie napiszę nic nowego... Praca, dom, szkoła, dzieci czyli szara rzeczywistość. No i oczywiście ćwiczenia, bieganie itd. itp.
Z takich ważniejszych rzeczy to dziewczę zaczyna mi dojrzewać, i chyba hormony jej szaleją bo czasem już za Nią nie nadążam. Za jej fochami, nie fochami. Dzisiaj powiem coś i się śmieje a na drugi dzień foch i płacz o to samo... No także się zaczyna chyba...
W pracy też ok, umowę mi przedłużyli. Jutro mam szkolenie bhp. Także leci dalej.
Co do szkoły to jeszcze się nie poddałam i walczę. No i chyba podejdę do poprawki matury.
49,331 2017-10-29 23:01:45
I co dalej cisza.... Szkoda że nam kafejka pada ![]()
49,332 2017-10-30 08:41:21
Cześć wszystkim
jestem świeżo po ślubie. Zawodowo od jakiegoś czasu zajmuję się byciem kurą domową i nie powiem... Dobrze mi z tym.
49,333 2017-11-03 08:49:21
CZeść.
Widzę że kafejka się rozkręca że hej ![]()
Bombelku no u córki zaczyna się już ten trudny okres , tak więc życzę wytrwałości
bo przecież każdy z nas był kiedys nastolatkiem i wie jak to jest ![]()
Witaj czekoladazfigami zapraszamy,może Ty rozkręcisz tu kafejkę ![]()
49,334 2017-11-03 10:59:44
Cześć dziewczyny.
U nas jakoś tak nijako. 1 listopada przywitał nas takim deszczem, że ciężko było się wyrwać na cmentarz, także zrobiłam tylko szybki skok, żeby zapalić lampkę Malutkiemu i biegiem do domu. Dziś się ciut przejaśnia, to może uda się pojechać na dłużej ![]()
Dzieciaki szaleją, mnie dopadło jesienne przygnębienie. Czasem to bym się ewakuowała na księżyc
Niecierpię siebie w takim stanie... Nic tylko zastrzelić, żeby się baba nie męczyła
Lena, jak przeżyliście święto zmarłych?
Bombelku, i jak w szkole? Dajesz radę?
czekoladazfigami, witaj
Rozgość się i nie przerażaj, że tu taka cisza. Zaraz jesienna pogoda na pewno z powrotem nas tu zagoni
Niki, to my piszemy, a Ty?/ ![]()
49,335 2017-11-03 13:10:00 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2017-11-03 13:10:23)
Hej.
Kasjana jeszcze daję, jeszcze się nie poddaję.
Lena a co u Ciebie? Jak tam dzieci?
Tak wiem że to już ten czas, i dużo rzeczy biorę na żarty wtedy dość szybko ciśnienie z Niej schodzi.
Na dworze nijak więc przeniosłam się na siłownię, nie bardzo lubię ale jak się nie ma co sie lubi to się lubi co się ma. Najważniejsze że mam gdzie pobiegać, a dzisiaj udało mi się męża wyciągnąć hehe. Ale jestem z siebie dumna ![]()