Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 757 758 759 760 761 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49,271 do 49,335 z 49,633 ]

49,271

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

nikt nie powinien by samotny tyle w temacie
nie ma co patrzeć na innych, jedynie na dobro swoje i dzieci

Zobacz podobne tematy :

49,272

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena wysłałam Ci na fb.

Też jestem zdania że trzeba patrzeć na swoje szczęście i dzieci. Kiedyś dzieci wyfruną i co? Nikt nie powinien ingerować w nasze życie. A żałobę się nosi w sercu. Przecież to że jest się z kimś innym nie oznacza że się zapomniało o ukochanej osobie która  zbyt wcześnie odeszła.

49,273

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Miriam zostałas babcią?:)

BROŃ BOŻE!!!


Ola_la napisał/a:

Czyje to dziecko?:)

Pisałam już, syn mojego brata.


Remi napisał/a:

Być może... Ale biorę pod uwagę to, że pisze Ta, która za babkami na ulicy się oglądnie wink

Jak jest atrakcyjna i ciekawie ubrana to czemu nie... wink


Bombelini napisał/a:

Dzisiaj pobiłam swój dystans w biegu, z koleżanką zrobiłyśmy jakieś 18km.

Po pierwszym zeszłabym na zawał.
I powiem szczerze nie rozumiem tej pasji do biegania. No bo co może być przyjemnego w byciu zmęczonym, spoconym i ledwie łapiącym oddech? wink


Cayenne81 napisał/a:

A ja tam właśnie wróciłam z Regat,bawiłam się fajnie,dlatego też pojadę sobie na zakończenie w piątek i sobotę big_smile

Byłam w sobotę. Sprawdź program, bo o ile mi wiadomo, finał regat ma miejsce w dniu jutrzejszym.


Cayenne81 napisał/a:

mając taką obstawę prędko mieć nie będę...

Pilnują Ciebie czy schedy po Twoim mężu, bo obawiają się sytuacji, że wprowadzi się nowy facet i starych dziadków będzie ustawiał po kątach? wink

49,274

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam mhy... oddech normalny, endorfiny, satysfakcja że pokonało się samego siebie? Nie wiem co Ci jeszcze napisać.
Generalnie uciekam pod prysznic bo właśnie zaliczyłam skalpel wink

49,275

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja wszystkim tłumaczę że własnie najbardziej boli ta samotność. To nie jest samotność którą zastąpią dzieci,rodzina ,kolezanki.
Słucham np od sióstr mojego że po co ci nowy facet,że tylko problemy, że przecież mam dzieci i to powinno mi wystarczyć.
Owszem mam dzieci,ale one kiedyś ułożą sobie życie i odejdą z domu, bo mają prawo do tego i zresztą na tym polega życie.A ja co? mam wtedy zostać sama i śiedzieć w 4 ścianach?
Nie to nie dla mnie.
Nie zapomne nigdy o moim mężu,zawsze będzie w jakiś tam sposób obecny w moim życiu,ale mam prawo do tego aby zyc po swojemu,na nowo. Ja chwilę przed jego śmiercią powiedziałam mu że nie miałabym nic przeciwko temu żeby on sobie ułożył życie z nową kobietą gdyby mnie zabrakło. Jedynie "warunek" jaki miałam to aby  akceptowała i szanowała moje dzieci ,nic więcej.

Bombelini oglądam wink

49,276

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Byłam w sobotę. Sprawdź program, bo o ile mi wiadomo, finał regat ma miejsce w dniu jutrzejszym.


Tak jutro oficjalnie wypływają żaglowce,ale gdzieś czytałam że Pyromagic bedzie takim zakończeniem finalnym regat.

Miriam napisał/a:

Pilnują Ciebie czy schedy po Twoim mężu, bo obawiają się sytuacji, że wprowadzi się nowy facet i starych dziadków będzie ustawiał po kątach? wink


Tak tak,o to tez chodzi.
Facet utaj żadny się nie wprowadzi bo ja jakoś sama sobie tego nie wyobrażam na dzien dzisiejszy,przynajmniej póki teście będą żyć.
Dlatego cały czas im powtarzam że może przyjśc taki dzien że ja się wyprowadzę,zaboli ich to bardzo bo zabiorę wnuki.
Ostatnio powiedziałam siostrom mojego że ich brat nie zostawił spadku po sobie tylko dzieciom ,ale że ja też dużo dostałam no to zrobiły bardzo wielkie oczy,no bo jak on mógł tak zrobić...
Czasem mam wrażenie że one ,zwłaszcza jedna są złe na to że brat miał dzieci,no bo tak majątek dostałyby one,a tak nic się nie nalezy,teraz to już nawet zachowek.

49,277

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Miriam mhy... oddech normalny, endorfiny, satysfakcja że pokonało się samego siebie (...))

Bombel, o jakim normalnym oddechu Ty piszesz? Toć to ja bym się zasapała po pierwszym kilometrze! big_smile
Endorfiny? Satysfakcja? Dobrze, że nie widzisz grymasu na mojej twarzy. wink lol

Lena, źle robisz, że tłumaczysz się na wyrost z czegoś, co jak sama piszesz jest jeszcze odległe. Jak będzie coś na rzeczy to głównych zainteresowanych postawisz przed faktem dokonanym, tyle że wtedy będziesz miała realne wsparcie nowego partnera. Tak będzie ''zdrowiej'' dla Ciebie i rodziny męża.

49,278 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2017-08-07 11:54:02)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam ja i tak przestałam im sie tłumaczyć,mówić o wielu sprawach bo w święta wielkanocne przejrzałam na oczy.Żałuję że gdy zmarł mój mąż powiedziałam im trochę za dużo,ale wtedy byłam w szoku,więc nie do końca robiłam co trzeba.
One są generalnie źle nastawione do życia z facetem. Bardzo krytykują kobiety które np. zamiast tyrać cały dzien ( czyt.min 12 godzin) wolą iśc po 8 godzinach do domu aby spędzić czas z męzem i dziecmi .Przykładowo wczoraj opowiada mi jedna z nich o kolezance, która w poniedziałek przyszły bierze wolne bo chce spędzić dzień z mężem - dla mojej szwagierki jest to wręcz patologiczne zachowanie,bo jak można poświęcić czas facetowi...To jej tłumacze że jest długi weekend,że może chcą gdzieś razem wyjechać,tym bardziej że mąż tamtej ma pracę wiążącą się z wyjazdami,to nie ta dalej że ta jej koleżanka jest po prostu głupia.
Normalnie czasem się zastanawiam czy one tak na serio. Bo to wcale śmieszne nie jest,wczoraj stwierdziałam że to jest nastawienie egoistyczne i patologiczne.

49,279

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam a może szkoda, pewnie bym się uśmiała. Mnie generalnie sport relaksuje. Mało tego zaczęłam dostrzegać swoje piękno. Kiedyś na komentarz typu "ładna jesteś" mówiłam "daj spokój widzę się codziennie w lustrze" . Teraz się to zmieniło. A po za tym jestem tego zdania że jeśli ktoś nie widzi siebie w bieganiu czy czym kolkwiek innym, to nic na siłę. Ale niech nie zniechęca innych. Każdy robi to co kocha i uważa że dla niego jest najlepsze smile

A i gratuluję nowego członka rodziny. Niech się zdrowo chowa smile

49,280

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Kiedyś do sportu byłam ostatnia, aż do momentu gdy po drugiej ciąży znajoma zapytała czy w ciąży jestem. W domu zryczałam się jak bóbr i powiedziałam dość. Takim oto sposobem zaczęła się moja przygoda ze sportem. Na początku było bardzo ciężko a z czasem weszło w krew.

Z pożytkiem dla własnej figury, urody, zdrowia, dobrego samopoczucia jak i mężczyzn. Bo nie ma co ukrywać, że faceci patrzą na kobiety i doceniają to, że o siebie potrafią zadbać. To mówi także, że kobieta ma charakter.

49,281

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ja wszystkim tłumaczę że własnie najbardziej boli ta samotność. To nie jest samotność którą zastąpią dzieci,rodzina ,kolezanki.
Słucham np od sióstr mojego że po co ci nowy facet,że tylko problemy, że przecież mam dzieci i to powinno mi wystarczyć.

Same dzieci wystarczają, gdy nie czuje się potrzeby poznania kogoś a skupia się na wychowaniu ich. Natomiast gdy chce się z kimś być, gdy to się czuje w sobie, to dzieci nie wystarczają. Bo one nigdy nie zastąpią tych emocji, tych odczuć, tego wszystkiego co może dać drugi człowiek. A drugi człowiek podnosi zadowolenie, wyzwala szczęście i energię. I nie warto słuchać kogoś a robić to na co ma się ochotę.

49,282

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Mnie generalnie sport relaksuje.

Mnie męczy. I to nas różni w podejściu do aktywności fizycznej.
Ja jestem typem leniwca - poleżeć, podjechać samochodem i jak najmniej zmęczyć się fizycznie... wink Tyle że ja leniwcem jestem na wielu innych jeszcze płaszczyznach, ale to uświadomiłam sobie jak Was poznałam i jak poczytałam o ciastach, które pieczecie i słoikach z zaprawami, które robicie. Mój zakres obowiązków, jako pani domu, ograniczam do minimum, czyli robię to, co muszę (ugotuję obiad, posprzątam), a i tak do pomocy angażuję domowników. Nawet jak się odchudzałam i w 2008 w przeciągu niecałego roku zleciałam z wagi 27 kilo plus jeszcze 5 kilo w 2009, to tak, żeby się tylko nie zmęczyć cool, czyli samą dietą bez aktywności fizycznej. Co prawda rower stacjonarny kupiłam, ale zapał do jeżdżenia minął mi za nim jeszcze się pojawił. wink Mój mąż natomiast jest przeciwieństwem mnie. Jego męczy bezczynność.
Jednym słowem, nie ma ten mój mąż żadnego pożytku ze mnie, no prawie żadnego. wink Ale ma za to kochaną teściową big_smile, która nadrabia za nas dwie, więc mamy i weki na zimę zapewnione, i wędliny własnej roboty, a nawet od czasu do czasu ciasto własnej roboty dostarczone. tongue

49,283

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Bombelini napisał/a:

Mnie generalnie sport relaksuje.

Mnie męczy. I to nas różni w podejściu do aktywności fizycznej.
Ja jestem typem leniwca - poleżeć, podjechać samochodem i jak najmniej zmęczyć się fizycznie... wink Tyle że ja leniwcem jestem na wielu innych jeszcze płaszczyznach, ale to uświadomiłam sobie jak Was poznałam i jak poczytałam o ciastach, które pieczecie i słoikach z zaprawami, które robicie. Mój zakres obowiązków, jako pani domu, ograniczam do minimum, czyli robię to, co muszę (ugotuję obiad, posprzątam), a i tak do pomocy angażuję domowników. Nawet jak się odchudzałam i w 2008 w przeciągu niecałego roku zleciałam z wagi 27 kilo plus jeszcze 5 kilo w 2009, to tak, żeby się tylko nie zmęczyć cool, czyli samą dietą bez aktywności fizycznej. Co prawda rower stacjonarny kupiłam, ale zapał do jeżdżenia minął mi za nim jeszcze się pojawił. wink Mój mąż natomiast jest przeciwieństwem mnie. Jego męczy bezczynność.
Jednym słowem, nie ma ten mój mąż żadnego pożytku ze mnie, no prawie żadnego. wink Ale ma za to kochaną teściową big_smile, która nadrabia za nas dwie, więc mamy i weki na zimę zapewnione, i wędliny własnej roboty, a nawet od czasu do czasu ciasto własnej roboty dostarczone. tongue

Hmm, a to zawsze takim typem leniwca byłaś i naprawdę nigdy nie wekowałaś niczego? No trudno mi uwierzyć, bo wydajesz się energiczną raczej osobą.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czołem wszystkim! Czas leci, niedługo skończy się lato i czeka nas sentymentalna jesień... A potem zima, która praktycznie mogłaby dla mnie nie istnieć. Z jednym małym, ale... czyli nartami.
Pozdrav svima smile smile

49,285

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Czołem wszystkim! Czas leci, niedługo skończy się lato i czeka nas sentymentalna jesień... A potem zima, która praktycznie mogłaby dla mnie nie istnieć. Z jednym małym, ale... czyli nartami.
Pozdrav svima smile smile

Właśnie,jak ten czas leci.Uwielbiam wiosnę i lato a połowa sierpnia już nastraja mnie nostalgicznie.Bo jak tylko znikną zboża z pól to już jesień blisko.
Bombel ja rozumiem co czujesz  jak biegasz...ja mam to samo z ogródkiem i działką.Gdyby mi nagle znikły to byłabym strasznie nieszczęśliwa.
Lena masz rację.Mam w otoczeniu dwie osoby w takiej sytuacji jak twoja.Samotność po stracie partnera nie wyszła im na dobre.Obie wredne,zgryźliwe,z wiecznymi pretensjami.I jeszcze ta nadopiekuńczość wobec synów.Dla mnie to chore.
I nie mówię żeby od razu wiązać się na stałe z kimś bo to nie takie proste.Ale spotkać się z kimś, wyjść.

49,286

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Remi napisał/a:

Hmm, a to zawsze takim typem leniwca byłaś i naprawdę nigdy nie wekowałaś niczego? No trudno mi uwierzyć, bo wydajesz się energiczną raczej osobą.

Młody człowieku, ja swoją energię pożytkuję wyłącznie w dziedzinach na których się znam. wink W sprawach, na których się nie znam, lubię polegać na innych. wink Co nie znaczy, że nie zawekowałam bigosu czy gołąbków, to akurat potrafię. Upiekę też babkę czy murzynka, ale na tym moje umiejętności się kończą.

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Czołem wszystkim!

Witaj Wielbicielu. Jesteś już po urlopie? Pamiętasz, obiecałeś nam relację fotograficzną z Chorwacji?

49,287

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A co do wyjazdu to ile wcześniej trzeba rezerwować noclegi?
Bo jestem zdecydowana na Trzęsacz albo Niechorze.
Miriam u mnie w przyszłym tygodniu malowanie w kuchni i wymiana mebli.
Co do tego  że jesteś leniem...Mam taką koleżankę w pracy.Jest oburzona że ja nie mam prawka,że nie koszę  trawy kosiarką.Bo ona robi wszystko w domu,wszystkich wozi.No jak to żeby mnie ktoś woził .
Pewnie powinnam sprzątać,gotować ,chodzić do pracy,latać z kosiarką i jeszcze zrobić prawko i robić za kierowcę.Jak ona... i jest oburzona że nie chcę przyjść na nadgodziny w pracy choć narzekam na brak kasy.,
Narzekam ale wolę sobie odpocząć i mieć mniej.
To też trochę w nawiązaniu do tego co Lena pisała o swoich szwagierkach.
A co do rodziny  twojego to wiadomo że chodzi o kasę.Bo gdyby nie ty i dzieci one by dostały.
Dopóki żył to dobrze ale skoro jest jak jest to mogło by im skapnąć.

49,288

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja sobie tłumaczę że jak ja nie będę szczęsliwa to moje dzieci też nie.Na siłę szukac nie będę nowego faceta,ale przyznam szczerze że ja nie nadaję się do zycia w samotności.Wiadomo nie będzie to nie będzie,przywykłam już do tego że sama jestem,ale ja chcę mieć kogoś do pogadania,do posiedzenia sobie razem nawet milcząc,do przytulania.
Niektórzy mówia a znajdziesz sobie kogos do "seksu" tak słucham tych co tak mówią i sobie myślę jacy oni sa głupi. To nie seks jest tu pierwsza potrzebą.
Szkoda gadać niektórzy są chyba za puści aby zrozumieć co nieco.


Niki ja też sobie nie wyobrażam nie mieć ogródka. Aktualnie robię słoiki z ogórkami,teraz zrobiłam pomidorki w zalewie. Lubię się grzebać w czymś takim,bo lubię mieć własne przetwory.
Ja np.lubię też kosić trawę big_smile Ktoś powiedziałby że to zajęcie dla faceta,a ja tam lubię odpalić kosiarkę i sobie tak jeździć po podwórku,a jest co kosić.

49,289

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

A co do wyjazdu to ile wcześniej trzeba rezerwować noclegi?
Bo jestem zdecydowana na Trzęsacz albo Niechorze.
Miriam u mnie w przyszłym tygodniu malowanie w kuchni i wymiana mebli.
Co do tego  że jesteś leniem...Mam taką koleżankę w pracy.Jest oburzona że ja nie mam prawka,że nie koszę  trawy kosiarką.Bo ona robi wszystko w domu,wszystkich wozi.No jak to żeby mnie ktoś woził .
Pewnie powinnam sprzątać,gotować ,chodzić do pracy,latać z kosiarką i jeszcze zrobić prawko i robić za kierowcę.Jak ona... i jest oburzona że nie chcę przyjść na nadgodziny w pracy choć narzekam na brak kasy.,
Narzekam ale wolę sobie odpocząć i mieć mniej.
To też trochę w nawiązaniu do tego co Lena pisała o swoich szwagierkach.
A co do rodziny  twojego to wiadomo że chodzi o kasę.Bo gdyby nie ty i dzieci one by dostały.
Dopóki żył to dobrze ale skoro jest jak jest to mogło by im skapnąć.


Niki ja w Niechorzu w sumie w środku sezonu rezerwowałam 3 tyg wcześniej,ale we wrześni nie będzie problemu pewnie i 2 dni wcześniej,a nawet powiem że na miejscu coś się znajdzie tyle że w Twoim przypadku lepiej nie jechac w ciemno.

Ja bardzo leniwa jestem w składaniu i prasowaniu ubran. Jestem wręcz chora jak mam to robić,gdybyscie teraz zobaczyły jak moja sypialnia wygląda to padły byście ze śmiechu albo powiedziały że jestem brudasem big_smile
Ubrania czekają na poskładanie i schowanie na stole,stoi nie do końca rozpakowana walizka z wypadu nad morze,ale że mało jest jeszcze to wczoraj dorzuciłam nierozpakowaną torbę podróżna z wypadu do Szczecina big_smile
No nienawidze tej czynności,jeszcze jak mój mąż żył to się mobilizowałam przed jego przyjazdem i składałam te ciuchy,żeby chociaz łóżko było wolne big_smile big_smile a teraz to trwa to troche dłużej lub przekładam z miejsca na miejsce i tak w kółko smile

Niki jedna z sióstr jest bardzo pazerna i chytra,jak to mówił mój mąż "zjadłaby gówno spod siebie gdyby jej zapłacono"

49,290 Ostatnio edytowany przez niki71 (2017-08-07 21:51:05)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja odkryłam w necie przepis na drzem z cukini.Prawdziwy rarytas.
Poza tym wychodowałam ogromne pomidory ekologicznie,zero nawozu sklepowego.
Co do samotności to teraz mam zagęszczenie,my, starszy z dziewczyną na noc.Bo porządkują, malują u siebie a na kąpiel i nocleg do nas.I młodszy też jest.
Ale w październiku wszyscy się wynoszą.
Nie wyobrażam sobie zostać samej.
Owszem fajnie zostać dzień,bo czasem już mnie złości to wieczne zamieszanie i bałagan.Ale nie na stałe w pustym domu.
Myślę że los jeszcze się do ciebie uśmiechnie.
A ja mam jeszcze taką rodzinę swoją i męża że każdy każdego zlewa.Więc w razie czego jestem sama jak palec.
Brat męża z żoną przestali się odzywać po śmierci teściowej.Po co im konkurencja do spadku.Braciszek wie że jest ulubionym synusiem a jego żona jest pazerna na maxa.
Jak się zaczeły dziwne akcje że jak tam pojechaliśmy to poza cześć wcale się nie odzywali,to dałam spokój i kontakt się urwał.
Zresztą wiem że mój mąż z tatusiem i bratem był zawsze w konflikcie.
Nie ma sensu tego kleić na siłę.
Ola co tak lakonicznie piszesz?

49,291 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2017-08-07 22:09:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki z cukinią gotowalam ostatnio leczo w słoiki. Dodam tylko kiełbaskę podsmażoną i leczo będzie raz dwa. W tym roku nie siałam cukini,ale znowu dostaję więc moze jeszcze zrobię keczup .
Robiłam ogórki w zalewie z koncentratem pomidorowym,jak dla mnie są bardzo dobre,tyle że ja lubię kwaśnie.
Robię też korniszony z chili i curry.
Pomidory w tym roku to jakiś niewypał,u każdego zaraza,nawet ziemniaki gniją nam już w ziemii.

Wiesz Niki mnie bardzo zabolało jak siostra mojego w święta powiedziała do mnie że ja to przecież jestem obca.A no skoro tak to ja w tym przypadku jestem pamiętliwa.
Żyłam z człowiekiem ponad 17 lat,urodziłam mu dwoje dzieci,dom wyremontował bo nalegałam dzieki temu teściom na głowę teraz nie cieknie,a ta przychodzi i mówi że ja jestem obca...

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam, oczywiście, że pamiętam smile Wylatuję z Polski 16 sierpnia.

49,293

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

serio taka pustka?:)

49,294

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

serio taka pustka?:)

Bo tu chyba trzeba sypac konkretnymi tematami smile

Co u Ciebie Ola la?

Ja się pakuję,wyjeżdżam z dzieciakami na parę dni.

49,295

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena udanego wyjazdu wam życzę. A u mnie po staremu. Corka dzisiaj jest u siostry z nocowaniem. Skwar, upał, mam dosc, ale juz niedlugo jesien i bardzo dobrze. Spokojnie, normalnie sobie zyje i nie wiem w sumie co pisać. Troche sie odzwyczaiłam od pisania tutaj.

49,296

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Siemka smile

Gdzie Was poniosło? Żeby prawie od 10 dni ani słowa nie napisac?

Co słychać? Jakie plany na ostatnie tygodnie wakacji?

49,297

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

U mnie zakręcony czas. Półmaraton już tuż, tuż... smile Więc jestem w trakcie przygotowań do niego na całego, do tego praca, dzieci. A i w moim życiu dużo się dzieje i wygląda na to że wywróci się do góry nogami.
Tak że nic specjalnego.

Teraz już też uciekam i lecę do pracy bo czas nagli, a co chwilę pada... Ot aura jesienna chyba do nas już zawitała smile

Miłego dnia :*

49,298

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja tam mialam troche przeciagania liny po slubie. Teraz jest o wiele lepiej, niz bylo od razu po slubie :-).

Roznice kulturowe swoje robia i trzeba bylo czasu, by sie dotrzec.

Kwiatki? Posiedza dwa dni w wazonie, a co potem? Maz woli kupic mi czekolade Galaxy, gdy mam okres..... Romantyczny prezent? Ostatnio pojechalismy do County Clare na dwa dni na "pet friendly holiday" z nasza psina. Zaplacil praktycznie hotel plus paliwo, czyli wiekszosc wyjazdu. Ja placilam tylko za prom po jeziorku i kolacje w hotelu w jeden dzien.

Irlandczycy potrafia robic prezenty praktyczne. Kumpeli ostatnio maz przytaszczyl sokowirowke i parowar.

Ja to juz mam tak, ze jak mam juz go o cos prosic ( a wiem, kiedy chce wydac pieniadze), to juz prosze o praktyczne rzeczy. Nic mnie tak nie  ucieszylo ostatnio jak pare zarowek do kuchni, ktore nie dzialaly od zeszlej zimy. Teram mam wielka jasnosc w kuchni :-). Ostatnio dostalam zestaw z TKMaxxa po jego wyprawie do sklepu po adidasy dla niego: kubek plus dwie czekoladki, wszystko z nadrukiem z "Secret Life of Pets "..... :-) Taki mily bibelot :-). Zeszlismy na psy, po prostu, przy naszej psinie:-).

Bo w zyciu w dwojke nie chodzi o to, kto kogo przebije jakim prezentem i jakim diamentem..... ja to wole miec cos z "Up", tej bajki...... kto ogladal?

49,299

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej kochani smile Jak tam u was? Zaginęliście w akcji, czy co?? tongue Ja się biję w piersi, nie mam czasu na neta. Młoda jest wrzaskunem; albo je, albo wrzeszczy, że jest głodna, albo wrzeszczy, bo potrzebuje bliskości (patrz, chce na rączki tongue ), także zbyt wiele czasu na cokolwiek innego nie zostaje. Starszaki już szykują się do rozpoczęcia roku szkolnego, Młody idzie w tym roku do przedszkola. Także czeka nas bardzo intensywny wrzesień.

Mama Emigrantka, witaj smile Długo jesteście po ślubie? Macie dzieci? Opowiedz trochę o sobie.

Bombelku, jak tam? Kiedy dokładnie ten półmaraton? Będę trzymać kciuki smile

Lena, jak tam końcówka wakacji i przygotowania do szkoły?

Ola, co u ciebie? Jak mąż, dzieci, a przede wszystkim zdrowie?

Pigwa, a Ty się już przebadałaś na wszystkie strony? Oszczędzasz się trochę?

Niki, wy jeszcze przed wakacjami, czy już po?

Miriam, dobrze kojarzę, że Twój mąż jakoś teraz wraca na stałe do domu? Nie pozabijaliście się jeszcze??

Aga, czytasz nas jeszcze? Dawno cię nie było....

Remi, jak wczasy?

Wielbicielu, może jakaś piosenka,. coby rozruszać towarzystwo?? smile

Buziaki Kochani. Biegnę do wrzaskuna, bo zaraz obudzi Młodego i dopiero będzie awantura na dwa głosy tongue

49,300 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2017-08-27 20:47:52)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjana półmaraton już w najbliższą niedzielę, 3 września. Zaczynam łapać po woli stresa a do tego jakaś ekscytacja mnie ogarnia.  Jak dasz radę to trzymają kochana kciuki bo się przydadzą smile
Czyli prawdziwa kobietka w domu daje o sobie znać wink

49,301

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ale tu pustki.... Żyjecie???

49,302

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mam lekkiego stresa przed jutrem.... Trzymajcie za mnie kciuki! wink

49,303

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U mnie dobrze, ze zdrowiem także, a szykuje się intensywny wrzesień, szkoła i tak dalej. Z mężem też ok.

49,304

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.
Widzę że życie towarzyskie kwitnie tu jak zawsze big_smile tongue

Bombelku gratuluję udziału i wyniku w pół maratonie. Powodzenia i dalszych sukcesów życze wink

A tu nam nastał nowy rok szkolny,lato mineło,chociaz wcale nie dało odczuć że w ogóle jest big_smile
I znowu nastało codzienne zycie,obowiązki itd.

Kasjana widze że jakoś ogarniasz swoją gromadkę,a maz jest?
Niki kiedy na Niechorze lecicie?


Gdzie Wy wszyscy się podziewacie?

49,305

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cayenne bardzo dziękuję kochana smile

Ja też czekam jeszcze na plan lekcji ale swój smile
Tak z wyniku w półmaratonie jestem bardzo zadowolona smile I dumna z siebie jestem że przebiegłam big_smile

49,306

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej wszystkim tongue

U nas szpital. Zamiast do szkoły i przedszkola dzieciaki powędrowały do łózek, także nie mamy chwili na nic sad Buziaki dla wszystkich smile

49,307

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

witam kochane kobietki
taka fajna kafejka a my próżniaki nie piszemy!
ja mam tak dużo zawirowań że szok
miałam isc do kliniki koło lublina ale zdecydowalismy że pójdę do prywatnej do piaseczna
tam bym była 3 miesiące albo dłużej a w tej do 2 tyg
tam są przeróżne przypadki że mogłabym wyjść bardziej chora
mąż i wnuki bez babci!
w tej prywatnej to nawet posiłki jak leci kroplówka podają do łóżka
serdecznie WAS pozdrawiam
KASJANA ciebie podziwiam,jak to wszystko ogarniasz?
nasz maluch miał kolkę ,płakał,teraz idą mu ząbki to marudny
on już wymaga ciągłej zabawy z nim
zostawisz go na chwilę i już płacz
przyjechała synowa ,są u jej mamy ,zabrali go w poniedziałek wieczorem,musiała odpocząć od podróży a przyjechała w sobotę rano
jestem zła,tyle dziecka nie widziała i przywiezli go do nas
córka to aż płakała,nie może dzwigać to fakt,ale zabawa z nim to nie wysiłek!
jest tam matka,siostra ,brat
jestem tym zniesmaczona,ja go chwilę nie widzę ijuż tęsknię
będzie wracać samolotem a na czas 2 operacji ma polecieć jej mama
to nie takie proste,będzie jodowanie,nie wiemy czy chemioterapia albo radioterapia
ja też na jakiś czas polecę,powiedziała że wynajmie nianię,ona nie może mieć stycznośći z dzieckiem
kużwa niech ten rok się skończy,same problemy

49,308

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja żyję ale ostatnio mam mało czasu.Miałam 2 tyg urlopu to działka przetwory,malowanie w naszym kuchnio pokoju i wymiana szafek.
Ale chociaż się wyspałam.
Lena jedziemy 24 do Poddąbia,tylko muszę wywalczyć tydzień wolnego.Niby mi się należy bo jeszcze mam ale i tak będą kwasy.Ale skoro zakład zamykają i tak to mi to lata.Najgorsze jest to że nikt ci nie powie w jakim terminie i tak się żyje w niepewności.
Pigwuniu współczuje,zdrowiej ty i synowa.
Wszystko wam się zwaliło na głowę a tu jeszcze małe dziecko.
Jak tak czytam o chorobach to myślę co będzie z tymi wszystkimi co mało zarabiają i będą mieli nędzne emerytury albo wcale.Albo w firmach prywatnych co im odprowadzają składki od najniższej krajowej.Jak żyć jak przyjdą choroby i już nie będzie sił żeby pracować.
Może lepiej nie dożyć dziesięć lat i do piachu i starczy.
Nasz kraj to straszne miejsce do życia,ciekawe gdzie ta dobra zmiana.
Widzę jak ludzie przychodzą na nadgodziny i tyrają siedem dni w tygodniu,aż mdleją z przemęczenia.
A ktoś inny siedzi i kasuje pięćset plus,a wszystko coraz droższe.

49,309

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Piszę na raty bo mi zjada posta jak jest za długi.
Bombelku gratulacje,ty to masz energii.
Co to za zmiany ci się szykują?
Kasjanaa to masz szpital w domu ale te zmiany pogody to maluchy chorują.
Masz pracy z tą gromadką.
Aga żyjesz?
Miriam a ty?
U nas leje i tak ma być cały tydzień.
Piszcie częściej.
Ogólnie nienawidzę jesieni i zimy.Szkoda że już koniec lata,tak szybko mineło.

49,310

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej hej żyjecie tam?

49,311

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja jeszcze żyję
taka fajna kafejka,super dziewczyny i padła!!!!!
pozdrawiam czytających

49,312

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zaraz padła... Po prostu wakacyjny okres, a teraz wrzesień i szkolne obowiązki dzieciaków są. No ja nie mam, bo nie mam dzieci. Kiedyś tam, jakiś czas temu nawet brałem to pod uwage, ale nie wyszło i trudno. Będzie trzeba inwestować w coś innego. Zresztą tyle ludzi na świecie już i tak jest, a nie czuję bym musiał przedłużać ród swój. Wakacje minęły, a spędzałem w pracy, jakoś nie byłem na wakacjac, ale miałem wakacje takie na co dzień w sumie. Teraz się skończyły, bo moja wybranka do pracy pojecała i mam taki okres czekania. Niezbyt fajny okres, ale i tak bywa,

49,313

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.
Zalogowałam się tutaj żeby w końcu coś tam napisac big_smile

Pigwa jak tam zdrowie ?
Wiem pisałaś do mnie na Fb,ale ja w tym tygodniu trochę jakbym czasu nie miała wink
Ogólnie nadszedł wrześien i ja jestem taka trochę nieswoja.
Wiecie wszystko do mnie wraca,to co sie działo rok temu,myślałam że jakoś to przejdę ale jednak mam jakieś oznaki załamania.
Za tydzien będzie rok jak zostałam "wdową" ,jak to szybko zleciało,cały ten rok był dla mnie mega intensywny,chyba w tym czasie zrobiłam więcej niż przez przynajmniej 5 ostatnich lat.
Bardzo duzo zmieniłam przez ten rok,duzo ja się zmieniłam,duzo dzieci,ale jednego nie potrafię zmienic,tej cholernej pustki która pozostała.


Dzisiaj cały dzień na dożynkach,jestem padnięta ale i zadowolona. Zrobiliśmy furorę swoją prezentacją wink

A tak po za tym to chy ba wszystko ok.
Pozdrawiam wszystkich i wracajcie na netki wink

49,314

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Kobietki i Mężczyźni smile Faktycznie kafejka nam pada....

Lena, to już rok? Rany, jak ten czas szybko leci...

Remi, powiem ci, ze uwielbiam moją rodzinę, ale czasem mnie nachodzą myśli, po co mi to było tongue Także ciesz się wolnością smile

Niki, ja jeszcze jesień lubię, ale zima działa na mnie depresyjnie.... I co z Twoim wyjazdem? Poddąbie jest rzut beretem ode mnie big_smile Na pewno wam się tam spodoba.

U mnie nadeszło zmęczenie. Szkoła starszego syna, dwa przedszkola do obskoczenia, trzy pobudki w nocy, marudzący mąż i tona problemów.... Ech, czasami brakuje i sił i cierpliwości. Za to zaczynam już powoli ćwiczyć, żeby chociaż trochę naładować sobie akumulatory. Może w końcu przestanę wyglądać jakbym jeszcze nie urodziła tongue

Buziaki smile

49,315

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Kasjana kochana dużo sił życzę. I tak Cię bardzo podziwiam.

Lena kochana jak się czujesz?

Ja ten tydzień byłam jestem na zwolnieniu lekarskim. Choróbsko rozłożyło mnie na łopatki masakrycznie. No i dzisiaj miałam jeszcze wizytę a sadysty - dentysty. Choć mój akurat jest fajny to i tak zawsze mam przed wizytą nieziemskiego stresa.
No a jutro oficjalnie zaczynam swój rok szkolny, i na godzinę 8 rano grzecznie będę maszerowała do szkoły smile

Buziaki.

49,316

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.
Kasjanna wcale się nie dziwię że przy takiej gromadce zmęczona jesteś.
Ogólnie to teraz gdy już moje dzieci dorosły wiem ile wysiłku wymaga wychowanie.
Wyjechaliśmy dzisiaj,jedziemy do Rowów na trzy dni.
Wow wreszcie zobaczę morze.
I cieszę się że zobaczę Słupsk bo bardzo lubię R.Biedronia.
Może dla kogoś kto wyjeżdża częściej to śmieszne te moje zachwyty.
Mariola,Aga,nina Miriam a u was co?
Pigwa już w domu?

49,317

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku powodzenia w nowym roku szkolnym.

49,318

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jaaaaaa, a wy wiecie, ze jak dalej będziemy TACY AKTYWNI, to zaraz spadniemy z pierwszej strony tongue

Co słychać?

Niki, jak po wyprawie nad morze? Prawda, że Poddąbie, to fajna wioseczka? smile

Bombelku, weszłaś już w tryb nauki? Jak ci się podoba na nowym kierunku?

Lena, co u was?

Pigwa, lepiej ze zdrowiem? Jak się czujesz?

U nas jesień, paskudna pogoda i chwilami mam ochotę mordować, tak mi rodzinka daje w kość tongue

49,319

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

A powiem Ci że nie i zastanawiam się co mi do głowy przyszło żeby ten kierunek obrać. Łatwo nie jest i dzisiaj się nawet zastanawiać zaczęłam czy nie zrezygnować...
Właśnie ten weekend mam zjazd, dzisiaj byłam a jutro nie wiem czy pójdę.

U nas też jesień na całego...

49,320

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść smile
Jakoś tak zabieram się aby cos tu napisac od dawna,ale coś mi nie szło big_smile

Kasjanaa,co u mnie? A tak jakoś nieciekawie , taki sobie kryzys mam,dopiero chyba zaczynam przechodzić przez tą żałobę tak naprawde. Może to dlatego że minął rok,a może dlatego że w sumie pozałatwiałam juz wszystkie sprawy i mam wrażenie że znowu coś się skończyło? A może to przez tą jesień?
No ale kto jak nie ja musi dać radę,przeszłam juz tyle kryzysów że przejdę i ten smile
A tak ogólnie to ok,dzieciaki też dobrze,starszy chodzi do techników,młody do zerówki i tak leci nam dzień za dniem.


Jak tam dajesz radę ze swoją bandą? Jak tam najmłodszy członek rodziny?


Bombelku a na jaki ty kierunek poszłaś? Pewnie pisałaś ale i u mnie czasem pamięć szwankuje smile


Miriam jak tam u Ciebie? Mezuś chyba wrócił już na stałe do domu,widziałam że chyba dopiero teraz,więc za szybko by pisac jak wam się na co dzień razem żyje big_smile

Pigwa kochana,a jak u Ciebie? Wyszłaś juz z kliniki? Jak wyniki i badania?

Niki jak tam nad morzem? Po zdjęciach widzę że zadowoleni? smile

Mariola zaglądasz tutaj? Co u Ciebie?

49,321

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć.
Kasjanaa byliśmy w Rowach,ale Poddąbie też odwiedziliśmy i Ustkę.Ogólnie jak wróciliśmy do siebie to poczułam że jednak w Polsce B  mieszkam.Udało nam się że trafiliśmy na ostatnie słoneczne dni.
Było super ,ale mineło i wróciła szara rzeczywistość.
Dzieci się wyprowadziły i od kilku dni mieszkamy sami.Jest dziwnie trochę, bo jak wychodzę i wracam przeważnie nikogo w domu.Mąż albo w trasie albo śpi po pracy.Dobrze że mam psy i kota to mam z kim pogadać.Ale w sumie  starszy blisko mieszka,naście kilometrów.
I tak leci dzień za dniem.Pogoda do bani,smutno i szaro.
Cayenne zanim całkiem się oswoisz z nowym życiem w pojedynkę ,pewnie przejdziesz różne etapy.Raz lepiej,raz gorzej ale jakoś trzeba ciągnąć do przodu.
Co z resztą?
Kasjanaa jak najmłodszy członek rodziny?
BOmbel pisałaś o dwóch kierunkach,który wybrałaś?
Też widziałam że Miriam już ma męża w domu.

49,322

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kochane teraz jestem w policealnym technikum administracyjnym. Byłam dzisiaj na zajęciach, ale nie wiem co dalej. W zasadzie to dopiero pierwsze zajęcia, i wiedziałam że nie będzie łatwo. Nie wiem może przesadzam nad wyrost bo jest ostatnio strasznie przemęczona i nerwowa jakaś. Nie wiem od czego, chyba będę musiała iść zrobić badania czy aby wszystko jest ok.

49,323

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

zaglądam, wreszcie ruszyło życie w kafejce:)

49,324

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola, to pisz co u ciebie, a nie zdawkową radość wyrażasz tongue

Bombelku, kto da radę, jak nie Ty. Pokonałaś siebie już tyle razy, ze jestem pewna, ze i taki trudny kierunek cię nie złamie smile

Niki, ja uwielbiam nasze morze. Najbardziej zapach wiatru na plaży smile Super, że wam się podobało, że wypoczęłaś i trochę naładowałaś akumulatory.  Odwiedziliście Słupsk??

U nas jesień się rozszalała. Mała złapała katar i od trzech dni słabo śpi, bo ciągle ją zatyka...

49,325

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Wam.

Czyżbyście zapomnieli o tej kafejce? oj nieładnie,nieładnie tongue

Może pora żeby jakies życie tu wróciło? Meldować mi się tu raz dwa wink

49,326

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej hej.

Wpadłam się zameldować wink

49,327

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też wpadłam.
To jak piszemy czy nie?

49,328

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pewnie że tak. Co prawda u mnie z czasem kiepsko ale w miarę możliwości będę pisała.

49,329

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść.

No to piszcie ,piszcie big_smile

Co tam U was?

U nas ok,dzieciaki chodzą do szkoły,chociaz młody co prawda na chorobowym teraz siedzi smile
Jakoś tak czas szybko leci,wczoraj dotarło do mnie że to już listopad za pasem i to cholerne przestawienie czasu w weekend.
No to byleby do świat,potem już poleci,mam nadzieję że zima będzie łaskawa dla nas big_smile

Wczoraj zaliczyłam taką mini stłuczkę samochodem,przyznaję z mojej winy big_smile Przywaliłam gosciowi w samochód cofając,w sumie nic się nie stało samochody tylko trochę zatarte.Zdarza się czasem smile no a wcześniej złapałam kapcia,tak więc miałam trochę atrakcji.
W między czasie jeżdżę na spotkania liderskie odnosnie projektu u nas w miejscowości,oraz powoli ruszamy z zakładaniem stowarzyszenia,zobaczymy co z tego wyjdzie.
A prywatnie to jakoś leci,póki co mam okres spokoju,nie mniej jednak widzę u siebie zespól stresu pourazowego,ale i z tym damy radę.

No to ja już napisałam,teraz kolej na Was wink

Aga co u Ciebie? Widzę że pojawił się nowy członek rodziny?

49,330

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Co u mnie? No cóż nie napiszę nic nowego... Praca, dom, szkoła, dzieci czyli szara rzeczywistość. No i oczywiście ćwiczenia, bieganie itd. itp.

Z takich ważniejszych rzeczy to dziewczę zaczyna mi dojrzewać, i chyba hormony jej szaleją bo czasem już za Nią nie nadążam. Za jej fochami, nie fochami. Dzisiaj powiem coś i się śmieje a na drugi dzień foch i płacz o to samo... No także się zaczyna chyba...
W pracy też ok, umowę mi przedłużyli. Jutro mam szkolenie bhp. Także leci dalej.
Co do szkoły to jeszcze się nie poddałam i walczę. No i chyba podejdę do poprawki matury.

49,331

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

I co dalej cisza.... Szkoda że nam kafejka pada sad

49,332

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć wszystkim

jestem  świeżo po ślubie.  Zawodowo od jakiegoś czasu zajmuję się byciem kurą domową i nie powiem... Dobrze mi z tym.

49,333

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść.

Widzę że kafejka się rozkręca że hej tongue

Bombelku no u córki zaczyna się już ten trudny okres , tak więc życzę wytrwałości wink bo przecież każdy z nas był kiedys nastolatkiem i wie jak to jest smile

Witaj    czekoladazfigami    zapraszamy,może Ty rozkręcisz tu kafejkę smile

49,334

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny.

U nas jakoś tak nijako. 1 listopada przywitał nas takim deszczem, że ciężko było się wyrwać na cmentarz, także zrobiłam tylko szybki skok, żeby zapalić lampkę Malutkiemu i biegiem do domu. Dziś się ciut przejaśnia, to może uda się pojechać na dłużej smile
Dzieciaki szaleją, mnie dopadło jesienne przygnębienie. Czasem to bym się ewakuowała na księżyc tongue Niecierpię siebie w takim stanie... Nic tylko zastrzelić, żeby się baba nie męczyła tongue

Lena, jak przeżyliście święto zmarłych?

Bombelku, i jak w szkole? Dajesz radę?

czekoladazfigami, witaj smile Rozgość się i nie przerażaj, że tu taka cisza. Zaraz jesienna pogoda na pewno z powrotem nas tu zagoni

Niki, to my piszemy, a Ty?/ tongue

49,335 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2017-11-03 13:10:23)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Kasjana jeszcze daję,  jeszcze się nie poddaję.

Lena a co u Ciebie? Jak tam dzieci?
Tak wiem że to już ten czas, i dużo rzeczy biorę na żarty wtedy dość szybko ciśnienie z Niej schodzi.

Na dworze nijak więc przeniosłam się na siłownię,  nie bardzo lubię ale jak się nie ma co sie lubi to się lubi co się ma. Najważniejsze że mam gdzie pobiegać,  a dzisiaj udało mi się męża wyciągnąć hehe. Ale jestem z siebie dumna tongue

Posty [ 49,271 do 49,335 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 757 758 759 760 761 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024