Hej
![]()
Remi, jak jesteś w wieku zbliżonym do Cayenne, to też w zbliżonym do mnie
No to oboje jesteśmy młodzi, piękni, cudowni i och i ach
jak księżniczki i księciowie ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Strony Poprzednia 1 … 756 757 758 759 760 … 764 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Hej
![]()
Remi, jak jesteś w wieku zbliżonym do Cayenne, to też w zbliżonym do mnie
No to oboje jesteśmy młodzi, piękni, cudowni i och i ach
jak księżniczki i księciowie ![]()
Remi napisał/a:Cayenne - Ty naprawdę zobaczyłaś torebkę z pieprzem i tak powstał Twój nick? No troszkę to szalone... W życiu bym nie pomyślał, że tak szalone można mieć pomysły, choć wyobraźnię mam od dzieciaka sporą.
Cayenne81 napisał/a:Tak właśnie tak powstał mój nick
chociaż nie powiem ja czasem potrafię "dopieprzyć " jak ten pieprz Cayenne
A pomysły tez czasem miewam szaloneTo jak rozumiem nie dasz sobie w kaszę dmuchać, a stanowczo mówisz, co cię wkurza? Szalone pomysły -- heh, ja to raz pofarbowałem włosy na zielono i wyglądałem jak ufoludek
A jakie twoje, tylko nie pisz coś w stylu - Budzę się rankiem i muszę wstać... A potem... hmm... no sobie poleżę jeszcze z 10 minut
Remi napisał/a:Mój wiek - No mówi się, że ma się tyle lat na ile się czuje..
Cayenne81 napisał/a:Z racji tego że jestem bardzo wnikliwą obserwatorką chociaż dawno tego tu nie praktykowałam,to pozwoliłam sobie pogrzebać w Twoich postach. Doszłam do wniosku że jesteś prawie w moim wieku ewentualnie ciut starszy,mieszkasz też blisko ...
W twoim wieku ciężko i raczej nie wypada mieć już "ściubździu" w głowie,ale nie ma się oszukiwać sa jeszcze tacy ludzie.No bardzo, bardzo wnikliwą obserwatorką jesteś, bo jakieś 5tys. postów mam... Pod wrażeniem jestem. No ja tak wnikliwy nie byłem, ale spojrzałem na cyferki w twoim nicku - 81...
W moim wieku to wypada... hmm.. no nie wiem, a co wypada?
Remi napisał/a:Piszesz, że zostałaś sama z dziećmi. To nie jest łatwe nigdy. Jak dajesz sobie radę? To wydaje mi się strasznie ciężkie, odpowiedzialne i wymagające wiele poświęcenia...
Cayenne81 napisał/a:Wiesz jak już człowieka dotyczy taka sytuacja jak u mnie to bardzo dużo zniesie,udźwignie i da radę.
Ja jestem nauczona do bycia sama z dziecmi bo mój mąż prawie przez wszystkie lata kiedy bylismy razem pracował po za domem, na wyjazdach.
Można dać radę ze wszystkim,ale najgorsza jest taka samotność,brak tej najważniejszej osoby której nie zastąpi Ci dziecko,matka,siostra czy przyjaciółka.Piszesz, że można dać radę z wszystkim, że można wiele znieść. Zawsze mam szacunek do ludzi, którzy mimo przeciwności losu idą do przodu. To wiele mówi o charakterze. Życie bywa ciężkie, o optymizm często trudno i to doceniam gdy ktoś potrafi nie zgorzknieć, nie uciec, ale jeszcze cieszyć się tym co ma.
Samotność? No coś o tym wiem. Mogę to określić w krótkim zdaniu. To nic fajnego.
Remi, inteligentnie piszesz
W pełni zgadzam się z Twymi poglądami w kwestii małżeństwa. I ja ciągle szukam miłości, ale bezskutecznie. Powinienem już dawno stracić nadzieję, lecz nie poddaję się, wierny pewnej chorwackiej filozofii życiowej. Chorwacja słynie także z bardzo ciekawej kuchni, niezwykłej architektury oraz muzyki, która zagląda w głąb mej Duszy i wywołuje szybsze bicie serca
Nie będąc gołosłownym wstawię coś takiego:
Piosenka wydaje się z nutki taka nostalgiczna raczej, ale mogę się mylić, no bo słów nie znam. A co chorwacka filozofia życiowa mówi o miłości?
Szukanie miłości wg mnie to ślepa często uliczka, gdyż ona swoimi drogami chodzi i często pojawia się sama i niespodziewanie...
Remi, tytuł tego utworu w tłumaczeniu na polski to: "Wiosna bez Ciebie". Znając zasady tej filozofii w kwestii szukania miłości stwierdziłaby: "pomimo klęsk i niepowodzeń na tym polu nie ustawaj w poszukiwaniach" ![]()
Remi, tytuł tego utworu w tłumaczeniu na polski to: "Wiosna bez Ciebie". Znając zasady tej filozofii w kwestii szukania miłości stwierdziłaby: "pomimo klęsk i niepowodzeń na tym polu nie ustawaj w poszukiwaniach"
Mądrze. Bo może przegrać bitwę, ale wojnę należy wygrać ![]()
Piszesz, że można dać radę z wszystkim, że można wiele znieść. Zawsze mam szacunek do ludzi, którzy mimo przeciwności losu idą do przodu. To wiele mówi o charakterze. Życie bywa ciężkie, o optymizm często trudno i to doceniam gdy ktoś potrafi nie zgorzknieć, nie uciec, ale jeszcze cieszyć się tym co ma.
Samotność? No coś o tym wiem. Mogę to określić w krótkim zdaniu. To nic fajnego.
Można dać radę ze wszystkim,mam momenty załamania,teraz znowu...,ale wiem że to minie. Nie po to przetrwałam te najgorsze chwile na początku aby teraz się poddac.
Gdzieś tam w głowie cały czas tli mi się myśl że jeszcze kiedyś będzie dobrze,że jeszcze nie wyczerpałam limitu bycia szczęśliwą.
Samotność,kiedyś wydawało mi się że jestem samotna jak mój mąż żył i był daleko od nas,a teraz myslę że tamta samotność to nic w porównaniu do teraźniejszej.
Wtedy miałam przynajmniej mozliwość rozmowy telefonicznej,miałam świadomość że on jest. teraz nie ma nic,smutno jest czasem bo nie ma do kogo się odezwać,pogadac o takich zwykłych problemach,głupotach itd. zycie toczy się dalej ,a każdy kolejny dzień to nowa lekcja.
To jak rozumiem nie dasz sobie w kaszę dmuchać, a stanowczo mówisz, co cię wkurza?
Niby nie dam sobie dmuchac i czasem potrafię powiedzieć co mnie wkurza.Czasem przyznam szczerze że potrafię przesadzić
Dobra dosyć smęcenia,co u Was ludziska?
Jak jest spokój to nikogo nie ma ![]()
Jakieś plany wakacyjne? Ja szukam czegoś nad naszym morzem,chyba w połowie lipca się wybierzemy.Póki co pogoda niezbyt wakacyjna.
Hejka
Lena, w sobotę, niedaleko Ciebie, odbywać się będzie na płycie lotniska w Świdwinie piknik lotniczy (wstęp wolny) na którym można będzie podziwiać zarówno w powietrzu jak i na lądzie samoloty bojowe, pokazy akrobacyjne samolotów sportowych i skoki spadochronowe. Imprezie towarzyszyć będą występy artystyczne, pokaz sprzętu wojskowego i odpłatne loty widokowe. Dla chłopaków super atrakcje. Dla mamy zresztą też. ![]()
Cześć Kochani
U mnie dziś piękne słoneczko. Oby już zostało, bo ostatnie deszcze pozbawiły mnie resztek cierpliwości
Moje dzieci omal nie rozniosły mieszkania, jak trzy dni padało i siedzieliśmy w domu
Lena, szukaj miejsca na wakacje gdzieś obok mnie
Bombel też się na urlop wybiera, odwiedzicie mnie na porodówce ![]()
Remi, piękni - oczywiście, młodzi - duchem zawsze, ale och i ach to już chyba za dużo
A tak poważnie, to zawsze wychodziłam z założenia, że młodość tkwi w głowie, a metryka tylko określa zużycie ciała.
Ech, od wczoraj przerabiam truskawki. Zamówiłam na olx 40kg, ale chyba dopiero jak przyjechały, to zdałam sobie sprawę z tego ileeeee to jest
Sok już zawekowany, lody w zamrażalce, koktajl w brzuszku, teraz w garach bulgocze dżem. A w lodówce czekają dwa 5-litrowe słoiki owoców zasypanych cukrem, które się nie zmieściły do garów. Chyba z nich odsączę sok i ugotuje kompot
Za dwa tygodnie maliny, a potem spokojnie mogę jechać rodzić ![]()
Miriam tak wiem że bedzie piknik. Tyle że akurat w sobotę mam imprezę i nie bardzo mi pasuje.
Kasjanaa z chęcią bym pojechała w twoje strony,ale że ja świeży kierowca to tak daleko się sama nie wypuszczę
Może w przyszłym roku odważe się jechac gdzieś dalej,a tym czasem może Niechorze,Rewal ewentualnie Międzyzdroje,zobaczymy gdzie się znajdzie nocleg.
Hejka.
Wakacyjne wyjazdy. To coś co kocham, nawet bardziej niż czekoladę i lody truskawkowe. Tylko niezbyt góry lubię, bo wyjechać i włazić na górkę to nie dla mnie jednak, równie dobrze mogę wejść po schodach na wieżowiec i zejść. Uwielbiam morze, bo jest tam romantico i kwitną uczucia i ludzie są szczęśliwsi i wszystko wydaje się piękne. Nawet zapach burgerów i frytek belgijskich mi nie przeszkadza. Tak czytam, że wy raczej morze z zachodniej strony jeździcie. Rewal, to nie wiem czy nie byłem czasem, ale na pewno byłem w Pobierowo. Tam można wszystko, super miejsce na rozkwit miłości
Ja byłem z drugiej strony, t.j. na Helu, Jastarni i Juracie. Jurata dla emerytów, ale Jastarnia śliczna no i plaża tam, najpiękniejsza nad całym polskim morzem. Czułem się na niej jak na francuskiej rivierze
Hel - pełno ludu i nie dla mnie, Władek - pełno ludu, ale pełno atrakcji, Mielno byłem też i zbyt jednak wielkie dla mnie, brakowało mi tam klimatu i spokoju. Byłem także w Pucku, ale to porażka tam, zero sklepów, zero atrakcji... Łeba tam spotkałem ekipę Warsaw Shore, generalnie polecam, bo naaprawdę jest co tam robić. Najbardziej jednak zakochałęm się w miejscowości Rowy, to koło Ustki. Mega fajne miejsce. Wszędzie blisko, nad samym morzem noclegi, jedzonko tanie i pyszne. Plaża tam ogromna i długaśna. No i to miejsce gdzie jeszcze nie ma tyle ludu, ale jednocześnie połączenie spokoju i atrakcjii. A wierzcie mi, że większość nad morzem to albo wioski i cisza albo miasta i hałas... Rowy to przepiękne miejsce i tam bym pojechał od razu, ale nie mam z kim obecnie niestety ![]()
w sobotę, odbywać się będzie na płycie lotniska w Świdwinie piknik lotniczy (wstęp wolny) na którym można będzie podziwiać zarówno w powietrzu jak i na lądzie samoloty bojowe, pokazy akrobacyjne samolotów sportowych i skoki spadochronowe. Imprezie towarzyszyć będą występy artystyczne, pokaz sprzętu wojskowego i odpłatne loty widokowe. Dla chłopaków super atrakcje. Dla mamy zresztą też.
Miriam pisząc - dla mamy zresztą też - to miałaś na myśli lotników nie czasem? ![]()
Ech, od wczoraj przerabiam truskawki. Zamówiłam na olx 40kg, ale chyba dopiero jak przyjechały, to zdałam sobie sprawę z tego ileeeee to jest
Sok już zawekowany, lody w zamrażalce, koktajl w brzuszku, teraz w garach bulgocze dżem. A w lodówce czekają dwa 5-litrowe słoiki owoców zasypanych cukrem, które się nie zmieściły do garów. Chyba z nich odsączę sok i ugotuje kompot
Za dwa tygodnie maliny, a potem spokojnie mogę jechać rodzić
W szoku jestem, że tyle potrafisz wycisnąć ze zwykłej truskawki
To taka tradycja u Ciebie te zaprawy różne? Bo dziś to chyba zbyt wiele osób już nie praktykuje zapraw.
Rowy to przepiękne miejsce i tam bym pojechał od razu, ale nie mam z kim obecnie niestety sad
Zawsze możesz jechać sam i może tam kogoś poznasz ![]()
Mi się udało znaleźć wolne miejsce w Niechorzu,tak więc 17 lipca wyjeżdżamy na tydzień,oby tylko pogoda była.
Kasjanaa ja to bym z chęcią te Twoje truskawki przerobiła na nalewkę. Poczekam aż ceny spadną trochę to kupię i coś tam alkoholowego wyczaruję .
Miriam jak tam,nawałnicy żadnej nie było u Ciebie wczoraj?
U nas bokiem poszło ale popadało konkretnie.
A ja znowu najazd gosci bo trochę solenizantów u nas pod koniec czerwca jest. Jutro robię 16 stkę synowi,przy okazji imieniny swoje,dziadki też mają imieniny bo jeden i drugi ma to samo imię.Może macie pomysł co można zrobić na grilla pomijając tradycyjną kiełbaskę,kaszanke,karkówki,boczki itd.?
Remi, z miejscowości wybrzeża środkowego polecam jeszcze Poddąbie, które jest rzut beretem od Rowów, mniejsze, spokojniejsze i ma zdecydowanie ładniejszą plażę, oraz Czołpino, taka pipidóweczka w Słowińskim Parku narodowym. Cudowna plaża, ale atrakcji niewiele.
Co do wekow, to nie, nie było u mnie w domu takiej tradycji. Po prostu mam troje małych dzieci i wolę zrobić sama niż kupować im w sklepie ![]()
Lena, oj też bym zrobiła nalewkę, ale nawet nie mogłabym spróbować, jak doprawić
także nalewki w przyszłym roku. Zwłaszcza, że mam jeszcze pół piwnicy tych zeszłorocznych: porzeczkowe, jeżynowe, malinowe, aroniowe, karmelowe, pigwowe, śliwkowe, kokosowe, wiśniowe
do wyboru, do koloru. Także zapraszam na degustacje.
A na grilla polecam kurczaka w folii ![]()
Remi napisał/a:Rowy to przepiękne miejsce i tam bym pojechał od razu, ale nie mam z kim obecnie niestety sad
Zawsze możesz jechać sam i może tam kogoś poznasz
Żartujesz? No samemu i jeszcze szukać ofiar do zapoznania... To stress a nie odpoczynek wtedy
Raczej dopadłyby mnie wspomnienia fajnych niejednych wakacji i byłoby mi smutno. A ty byś sama się wybrała?
Mi się udało znaleźć wolne miejsce w Niechorzu,tak więc 17 lipca wyjeżdżamy na tydzień,oby tylko pogoda była)
Życzę zatem Ci przepięknej pogody i niezapomnianych wakacji. Będziemy, przynajmniej ja, z Tobą myślami ![]()
Może macie pomysł co można zrobić na grilla pomijając tradycyjną kiełbaskę,kaszanke,karkówki,boczki itd.?
Na grilla to ziemniaki można też jak szaszłyki zrobić, pałki z kurczaka zawsze każdy lubi, chleb pieczony też, nie wiem czy na grilla, ale wiem, że niejeden wspomina np. kociołek z gulaszem, poza tym ja mam zawsze sałatkę grecką, rybka podobno dobra, ale to mnie się nie udało za dobrze upiec, bo to trudna sztuka jednak. Nie wiem czy tam będzie dużo facetów, bo jak wiadomo dla większości facetów z grilla to najlepsze jest piwo, heh.
Hejka
Ech, od wczoraj przerabiam truskawki. Zamówiłam na olx 40kg, ale chyba dopiero jak przyjechały, to zdałam sobie sprawę z tego ileeeee to jest
Też jestem pełna podziwu dla Twojej pracowitości. Zresztą przy każdej z Was w kwestii kucharzenia jestem totalnie nieogarnięta, bo nie robię żadnych przetworów. Owoców nie wekuję, bo pijemy tylko wodę butelkową (czasem wezmę od mamy słoik czereśni lub truskawek i taki kompot stoi, stoi... i nie ma komu wypić). Dżemów nie robię, bo nie jemy dżemów. Jedynie rację bytu ma w moim domu kapusta kiszona oraz ogórki kiszone i korniszon, ale te dostaję od mamy.
Miriam pisząc - dla mamy zresztą też - to miałaś na myśli lotników nie czasem?
Sugerujesz, że mam słabość do munduru? Nie ten kolor. ![]()
Mi się udało znaleźć wolne miejsce w Niechorzu,tak więc 17 lipca wyjeżdżamy na tydzień,oby tylko pogoda była.
Ile w tym roku wołają od osoby? W latach ubiegłych standardem było 50zł, a ile jest teraz?
Miriam jak tam,nawałnicy żadnej nie było u Ciebie wczoraj?
U nas bokiem poszło ale popadało konkretnie.
Nawałnica może nie, ale huragan owszem!
I to jaki!
Wpadł o 22 nie uprzedziwszy, że przybędzie (przewidywany był dopiero w dniu dzisiejszym). Zmęczony, głodny, narobił bałaganu (jak zawsze zresztą, gdy wraca), i poszedł spać. ![]()
A ja znowu najazd gosci bo trochę solenizantów u nas pod koniec czerwca jest. Jutro robię 16 stkę synowi,przy okazji imieniny swoje,dziadki też mają imieniny bo jeden i drugi ma to samo imię.Może macie pomysł co można zrobić na grilla pomijając tradycyjną kiełbaskę,kaszanke,karkówki,boczki itd.?
Pomyślałam o szaszłykach, ale one też raczej z tych tradycyjnych.
I najlepszego dla wszystkich solenizantów!
A teraz będzie o złośliwości rzeczy martwych...
Będąc wczoraj na zakupach w Lidlu za zakupy zapłaciłam kartą. Po powrocie do domu zakupy położyłam na stole razem (jak mi się wydawało) z kartą, którą wyciągnęłam z torebki. Tyle, że wieczorem karty nie znalazłam, a przeszukałam torebkę, kieszenie, szafki kuchenne. Rano wstałam wcześniej i znowu szukam, oczywiście nie znalazłam. Zadzwoniłam do Lidla z pytaniem czy nie ma jej u nich. Nie było. Zadzwoniłam do banku czy nikt nie zwrócił karty z moim nazwiskiem. Nikt nie zwrócił. Poradzono mi żebym zadzwoniła jeszcze na policję, bo bywa, że ludzie zamiast do banku przynoszą zgubę na komisariat. Oczywiście nie było. Nie pozostało mi więc nic innego jak zablokować kartę, co uczyniłam internetowo. Jakieś 15 minut temu mąż wyciągał naczynia ze zmywarki i TADAM(!)
karta się znalazła.
Nie wiem czy mi wpadła do zmywarki czy też ktoś z domowników położył na nią naczynie przeznaczone do mycia, w każdym bądź razie jest, ale co mi teraz po niej jak jest nieaktywna.
Żartujesz? No samemu i jeszcze szukać ofiar do zapoznania... To stress a nie odpoczynek wtedy wink Raczej dopadłyby mnie wspomnienia fajnych niejednych wakacji i byłoby mi smutno. A ty byś sama się wybrała?
oj tam,wiem że samemu to jakoś nieteges
Własnie poniekąd sama się wybieram z jednej strony się cieszę,ale z drugiej wiem że czasem miło nie będzie,no ale u mnie inne okoliczności ku samotnemu wczasowaniu. Jako singielka taka bez dzieci itd pewnie tez bym miała jakieś ale ,aby sie wybrac gdzieś samej.
Życzę zatem Ci przepięknej pogody i niezapomnianych wakacji. Będziemy, przynajmniej ja, z Tobą myślami
Dziekuję,mam nadzieję że te ponad 20 stopni to będzie
fajnie że ktoś mimo że mnie realnie nie zna, to czasem pomyśli o mnie
![]()
Ile w tym roku wołają od osoby? W latach ubiegłych standardem było 50zł, a ile jest teraz?
Wiesz co chyba Cię trochę podłamie bo jedziemy w miejsce gdzie doba będzie mnie kosztować ok.550 zł za 3 osoby.Ja w tym roku byłam nastawiona na lepsze warunki i przede wszystkim na miejsce gdzie będzie śniadanie w formie bufetu i obiadokolacja. A z racji tego że jest to środek sezonu to ciężko z miejscem,nawet w baltic Cliff gdzie ceny są astronomiczne jak na polskie morze ,to miejsc nie było,dlatego braliśmy miejsce które prawie spełnia nasze wymagania.
Pomyślałam o szaszłykach, ale one też raczej z tych tradycyjnych.
I najlepszego dla wszystkich solenizantów!
Dziękuję w imieniu swoim i solenizantów ![]()
Szaszłyki robię,drobiowe jak nigdy ![]()
Wiesz co chyba Cię trochę podłamie bo jedziemy w miejsce gdzie doba będzie mnie kosztować ok.550 zł za 3 osoby.Ja w tym roku byłam nastawiona na lepsze warunki i przede wszystkim na miejsce gdzie będzie śniadanie w formie bufetu i obiadokolacja. A z racji tego że jest to środek sezonu to ciężko z miejscem,nawet w baltic Cliff gdzie ceny są astronomiczne jak na polskie morze ,to miejsc nie było,dlatego braliśmy miejsce które prawie spełnia nasze wymagania.
Faktycznie zaszalałaś, ale zważywszy na to, że dawno nie byliście na wakacjach i że trudny czas za Wami, to taki solidny wypoczynek bardzo Wam się przyda. Oby tylko, tak jak napisałaś, pogoda Wam dopisała.
Szaszłyki drobiowe robisz z piersi z kurczaka? Co jeszcze do nich dajesz?
Cayenne81 napisał/a:Wiesz co chyba Cię trochę podłamie bo jedziemy w miejsce gdzie doba będzie mnie kosztować ok.550 zł za 3 osoby.Ja w tym roku byłam nastawiona na lepsze warunki i przede wszystkim na miejsce gdzie będzie śniadanie w formie bufetu i obiadokolacja. A z racji tego że jest to środek sezonu to ciężko z miejscem,nawet w baltic Cliff gdzie ceny są astronomiczne jak na polskie morze ,to miejsc nie było,dlatego braliśmy miejsce które prawie spełnia nasze wymagania.
Faktycznie zaszalałaś, ale zważywszy na to, że dawno nie byliście na wakacjach i że trudny czas za Wami, to taki solidny wypoczynek bardzo Wam się przyda. Oby tylko, tak jak napisałaś, pogoda Wam dopisała.
Szaszłyki drobiowe robisz z piersi z kurczaka? Co jeszcze do nich dajesz?
Byliśmy w tamtym roku w podobnym ośrodku,ogólnie było ok,tylko wtedy to była Pogorzelica,trochę tam nudno i obiady były nieciekawe.
W tym roku wybraliśmy trochę droższy,w Niechorzu więcej atrakcji szczególnie że jedzie 3 dzieci więc trzeba im zapewnić rozrywkę.
Mam nadzieję że ta pogoda będzie,nie wymagam upałów ale jak pisałam te 23 stopnie niech chociaż będą ![]()
I faktycznie po tym cięzkim roku przyda nam się taki reset od wszystkiego.
Miriam robię z piersi kurczaka,doprawiłam czym się dało i przełożę cebulą i papryką.Ale chyba zaraz w necie przelecę przepisy i coś jeszcze wykombinuje.
Hejka.
Widzę towarzystwo takie rozgadane że aż cięzko się wbić w rozmowę,ech to chyba nie będę się wcinać
![]()
Cześć.
W końcu mam 2 dni wolnego. Bywam tylko jak mam wolne, bo pracuję po 12h i tak też miałem 3 dni pod rząd, to praktycznie wycieńczony byłem. Na dodatek ząb mnie zaczął boleć i tak z tym zębem na tabletkach 3 dni pracowałem, no istny koszmar. Ale zapisałem się na jutro do lekarza, nie rzeźnika i mam nadzieję, że skutecznie mnie wyleczy. Bo nie da się żyć jak coś boli, a zęby to naprawdę ból paskudny... Chyba tylko rodzenie dzieci jest bardziej bolesne.
Co do kwestii wakacji - jak pisała Miriam, 50 zł to normalka od osoby za pokój, bez wyżywienia oczywiście i dodatkowych atrakcji, za co słono się płaci. Sam bywałem wielokrotnie na wakacjach i uważam, że 50 zł to cena niezła za pokój. Chyba, że luksusów się oczekuje, to już cena rośnie. No ale na wakacje to ja nigdy dla pięknego pokoju nie jechałem, bo ważniejsze były widoki, plaża, możliwość atrakcji blisko, jedzenie itp. Niemniej wiem, że jak rodziną się wykupuje wczasy nad morzem, to ceny są wysokie. O ile pamiętam to w Łebie koleżanka za 5 dni na 4 osoby płaciła 2800 zł, a dzieciaki małe miała, 2 w sumie. Nie wiem za co tyle się płaci, ale wynajmujący wychodzą z założenia chyba, że Ci co mają rodziny to wiele zabulą, by mieć fajne wakacje dla ich pociech... I w sumie się nie mylą, bo przecież podaż zależy od popytu.
Hej.
Ja się urlopuję, tydzień temu jakiś wirus się przypałętał do mnie, masakra jakaś. Nic prawie jeść nie mogłam bo tak mnie bolał żołądek...
Ale szczerze nie mam kiedy pisać, ciągle coś.
Ale widzę że tu też słaby ruch. ![]()
Miłego dnia kochani ![]()
Witam cieplutko ![]()
A ja myślałam, że się będę godzinę odgrzebywać z nowych postów ![]()
U nas już spokojnie
Ja ciągle w dwupaku, dzieciaki najchętniej nie wracałyby do domu z podwórka. Za to ostatni tydzień to był armagedon. Popsuła mi się pralka, Pan Stolarz montował nowe meble w kuchni; szaleństwo
Na szczęście wszystko już wróciło do normy; pralka kupiona i się odpieram, kuchnia ustawiona i zapakowana. Można rodzić ![]()
Oj, wczasy nawet nad Bałtykiem, dla rodziny to spory wydatek. Dlatego, jak się wyprowadzaliśmy parę lat temu znad morza, to nie sprzedawaliśmy mieszkania. Roczny koszt jego utrzymania i tak był niższy, niż dwutygodniowe wczasy dla czteroosobowej rodziny. No i można było przyjechać kilka razy w roku ![]()
Bombelku, udanego urlopu. Odpocznij, naładuj akumulatory, a jak będziesz w mojej okolicy, to daj znać.
Buziaki ![]()
Romantyczne uniesienia wkrótce. Zostało kilka godzin.
Witam,witam ![]()
Widze że coś rozruszać się ostatnio nie może ta nasza kafejka ![]()
Kasjanna jak tam? Dalej w dwupaku?Ja nie wiem jak Ty ogarniasz tą swoją bandę teraz,a nie wyobrażam sobie jak już sie pojawi kolejne maleństwo.
Bombel widze że dzisiaj poszaleliście nad wodą? ![]()
Pigwa obraziłaś się na nas? Nie chwalisz się że na weselu byłaś,nie żalisz że miałaś problemy ze zdrowiem... co u Ciebie kobito?
A reszta to gdzie? Można byłoby napisac chociaż "Siema"
Remi cóż to za romantyczne uniesienia? ![]()
A ja się pakuję powoli,jutro wyjeżdżamy. Ja dochodze do siebie po wczorajszej imprezie,kto widział fotki na fejsie ten wie o co chodzi... chyba?
Impreza udana,prawie 20 godzin roboty ale było super. ![]()
Witam,witam
Widze że coś rozruszać się ostatnio nie może ta nasza kafejka
Kasjanna jak tam? Dalej w dwupaku?Ja nie wiem jak Ty ogarniasz tą swoją bandę teraz,a nie wyobrażam sobie jak już sie pojawi kolejne maleństwo.
Bombel widze że dzisiaj poszaleliście nad wodą?
Pigwa obraziłaś się na nas? Nie chwalisz się że na weselu byłaś,nie żalisz że miałaś problemy ze zdrowiem... co u Ciebie kobito?
A reszta to gdzie? Można byłoby napisac chociaż "Siema"
![]()
![]()
Remi cóż to za romantyczne uniesienia?
A ja się pakuję powoli,jutro wyjeżdżamy. Ja dochodze do siebie po wczorajszej imprezie,kto widział fotki na fejsie ten wie o co chodzi... chyba?
![]()
Impreza udana,prawie 20 godzin roboty ale było super.
Siema ![]()
![]()
Połączyła mnie uczuciowa relacja z kobietą. Ona jest starsza ode mnie o 7 lat. Czuję się jakbym miał 20 lat i chyba mam motylki w brzuszku... Czy to ma sens?
Cześć wszystkim
Ja na momencik. Melduję, że 18-07 urodziło się moje najmłodsze dziecko
Niestety pobyt w szpitalu nam się przedłuża, bo Młoda ma chorobę hemolityczną krwi i najpierw musi dojść do siebie. No i wreszcie, po prawie 4 latach wiem, na co umarl mój synek.....
Trzymajcie się cieplutko i ściskajcie mocno kciuki, żeby nas szybko wypuścili do domu. Strasznie się stęskniłam za tą moją bandą ![]()
Witam.
KAsjanna gratuluję córci,trzymam kciuki za to żeby z małą było ok. Ta choroba to chodzi o konflikt? Jak ci się udało urodzić dzieci wczesniej i tego nie wykryli?
A tak w ogóle to strasznie dużo napisaliście ,normalnie braknie mi czasu żeby to wszystko przeczytać ![]()
Remi spróbowac warto,w sumie chyba w pewnym wieku taka różnica wiekowa nie jest przeszkodą,moze gdybys miał 20 lat a ona 27 to wyglądałoby to dziwnie,ale tak to już chyba tego nie widac.Po za tym jesli się dobrze razem czujecie,jeżeli ona ci odpowiada to co stoina przeszkodzie?
A ja wróciłam z wakacji,pogoda ogólnie była w miarę,wczoraj padał deszcz,ale trochę słonca złapałam ![]()
Aga a co u Ciebie? Jak mąż? coś uciekłas nam z kafejki ![]()
Adam witaj ![]()
Kasjano, moje wielkie gratulacje
Wracajcie jak najszybciej do domu!
Remi, każda prawdziwa i wierna miłość ma sens.
Lena, tak, mamy z mężem konflikt krwi, ale nie w ramach RH tylko w ramach grup głównych. Jak rodziłam pierwsza dwójkę to o tym się w ogóle nie mówiło, ale córka już to odchorowala, bo leżała z żółtaczka 9dni pod lampami. Potem, kiedy synek umarł dopiero trwaly badania i tak do 28tygodnia nikt nie wpadł na to, że to moze być konflikt i choroba hemolityczna... Następny na szczęście ma krew po mnie, więc z konfliktem nie było problemu, no i teraz Mloda... Odziedziczyła krew po tatusiu i klops, ale na szczęście wyniki ma coraz lepsze ![]()
Okazuje się, że nawet dosłownie mam uczulenie na własnego męża
i to w momencie, kiedy znów go zaczynam naprawdę doceniać ![]()
Kochani, poodnosze się do waszych postów, jak już wrócimy do domu
Dziękujemy z Młodą za życzenia szybkiego powrotu do domku ![]()
Witam,witam
Widze że coś rozruszać się ostatnio nie może ta nasza kafejka
Kasjanna jak tam? Dalej w dwupaku?Ja nie wiem jak Ty ogarniasz tą swoją bandę teraz,a nie wyobrażam sobie jak już sie pojawi kolejne maleństwo.
Bombel widze że dzisiaj poszaleliście nad wodą?
Pigwa obraziłaś się na nas? Nie chwalisz się że na weselu byłaś,nie żalisz że miałaś problemy ze zdrowiem... co u Ciebie kobito?
A reszta to gdzie? Można byłoby napisac chociaż "Siema"
![]()
![]()
Remi cóż to za romantyczne uniesienia?
A ja się pakuję powoli,jutro wyjeżdżamy. Ja dochodze do siebie po wczorajszej imprezie,kto widział fotki na fejsie ten wie o co chodzi... chyba?
![]()
Impreza udana,prawie 20 godzin roboty ale było super.
LENA nie obraziłam się,jakoś tak zamarła kafejka ,zaglądałam ale nikt nie pisał
u mnie dużo się dzieje!!!!!!!!!!
złamałam rękę,później leżałam w szpitalu,niewydolność krążeniowa
wczoraj był chrzest małego,tańczyliśmy do 1 a dziś poprawiają pijaki
jestem taka narobiona jak wół,nie tknę nic ,mojemu chciało się gosci,ja przyszłam na górę ale muszę zejść ,tak nie bardzo się ulotnić
pozdrawiam wszystkich piszących
l
KASJANA gratuluję córeczki!!!
niech będzie zdrowa i szybko rośnie
jak mogli nie rozpoznać konfliktu krwi?
u mnie prawie 40 lat temu rozpoznali,dostałam szczepionkę,po 2 dziecku również szczepionka i jest ok
Hello ludziska.
Oj przeginacie ostatnio,przeginacie ![]()
Gdzie wy wszyscy jesteście? Miriam,Niki,Ola itd?
Pigwa skąd i ta niewydolnośc sie przyplatała?
Ręka widze że już chyba ok?
Wnusiu już fajniutki chłopak i chyba do mamy podobny?
Remi to jak tam z Tobą jest? Wcieliłeś się w rolę Adama? ![]()
Weźcie cos napiszcie bo nudno trochę,zwłaszcza przy tak pięknej pogodzie gdzie cały dzień leje.
Cayenne ja to wcieliłem się już w niejedną osobę od czasu jak forum istnieje....Czasem z musu a czasem bo chciałem. Przecież to mnie wyrzucano pierwszego za to, że koedukacyjne kafejki chciałem.... W tym akurat temacie chciałem by nie kojarzono mnie z tysiącami postów swego czasu a zwykłym facetem z ulicy. No ale cóż, wyszedłem na trolla. I tak bywa i tym się nie przejmuję wcale.
Generalnie to byłem na koncercie muzyki klasycznej ostatnio w takiej wieży, coś fajnego, bo lubię taką muzykę ale i lubię inną, zależnie od nastroju. Teraz Pitbulla słucham. Zastanawiam się też nad tym rokiem co jest, bo był dla mnie jak kołowrotek w sumie. W weekend to na grilla jadę, potem ognisko jak pogoda dopisze i będę uskuteczniał romantyczne uniesienia.
Hej
Kasjana wielkie gratulacje kochana. I dużo zdrówka dla małej księżniczki ![]()
Lena jakoś brak czasu na pisanie. No a poza tym i tak tu pusto ostatnio. Widziałam foto na fb, fajową kieckę miałaś ![]()
LENA pracuje się na zdrowie latami,ono potem się odpłaca!!!
byłam w pracy strasznie spuchły mi nogi,monia wygoniła mnie na górę na sor,lekarz już mi pozwalał zejść na dół,zeszłam bo musiałam zamknąć ,wziąść sobie piżamę ,szlafrok ,dokumenty,torebkę,resztę mi mąż przywiózł
zawieźli mi zaraz na oddział
niewydolność serca ,nerek,astmy
napisał mi tyle chorób,zrobili mi tyle badań ,dali leki i po wielkim proszeniu wypisali
to nie proste wyleczyć te choroby,trzeba będzie się zabierać do dołu niedługo
pozdrawiam WAS wszystkich serdecznie
Pigwa, kurcze, brzmi bardzo poważnie. Dbaj o siebie kochana i jeszcze się na tamten świat nie zawijaj, bo masz dla kogo żyć
Co do naszego konfliktu krwi, to od dawna się diagnozuje konflikt serologiczny w obrębie RH, a my mamy konflikt w obrębie grup głównych (podobno dosyć rzadko się zdarza). Tak, jakby osobie z grupą "0" przetoczyli krew "B". Krwinki "0" zaczną "B" zwalczać. I tak właśnie moje krwinki próbowały "wytępić" krew córki. Dlatego Młoda miała bardzo niski poziom hemoglobiny (moje białe krwinki rozbijały jej czerwone na miazgę). Na szczęście obyło się bez transfuzji
Bombelku, jak tam przygotowania do półmaratonu? Zerkam sobie na Twojego fb czasem i kurcze, tak ci zazdroszczę tej aktywności, że aż mi wstyd
Jeszcze 4-5 tygodni i mam nadzieję, że też będę mogła wrócić do "skakania" ![]()
Lena, jak po wakacjach? Zadowoleni? Wypoczęci?
Wielbicielu, dziękuję za gratulacje
Piękna melodia ![]()
Remi, romantyczne uniesienia uskutecznione??
My się powoli ogarniamy w domu
Starszaki na razie reagują na Młodą pozytywnie, Młoda fajnie śpi i nawet nocki ma dosyć spokoje. Oby tak dalej
Buziakuję ![]()
Kasjana a dobrze, dziękuję. Byłam dzisiaj z koleżanką i przebiegłyśmy 10 km
No i niedługo przechodzę na dietę białkową, a później węglowodanową. No i coraz bliżej do tego półmaratonu, obawiam się że nie przebiegnę tyle km...
Kochana nim się obejrzysz na pewno wrócisz do "skakania", póki co nadrabiam za Ciebie ![]()
Super że mała tak śpi, i że dzieci pozytywnie przyjęły siostrę ![]()
Kasjanaa gratuluje narodzin córeczki.My też mamy z mężem konflikt.Ja mam Rh minus,mąż plus.Ja 0,mąż B.Obaj synowie mają krew B plus.Dostawałam jakąś szczepionkę.
Pigwa trzymaj się i nie pisz o dole.Wiem taka ilość chorób może zwalić z nóg.
Będzie dobrze.
Mam urlop od dziś,nareszcie.
Lena 550 za dobę to dla mnie suma z kosmosu.Ale kto bogatemu zabroni.
My jedziemy we wrześniu na cztery ,pięć dni.Na tą część urlopu planuję malowanie i tysiąc innych rzeczy do zrobienia w domu.Remi 7 lat różnicy to drobiazg.
witam bywalców kafejki
dziś prawie nic nie śpie
mam obok małego przed3 dostał jeść i zaczął dyskutować,buzia mu smiała od ucha do ucha,teraz zasnął
mnie nie warto się przytulać bo zaraz będzie pobudka i tak w koło
miłego dnia dla wszystkich
Cayenne ja to wcieliłem się już w niejedną osobę od czasu jak forum istnieje.
Nie lepiej pisać pod jednym? Po co Ci łatka trolla?
To jak tam z ta kobietką Ci sie układa?
Powiem Ci że ja teraz na różnicę wieku zaczęłam patrzec odwrotnie.
Kiedyś dla mnie facet musiał być minimum 2 lata starszy,dzisiaj może być młodszy.
Nie szukam jeszcze faceta,ale kręca się tacy koło 45 roku życia i stwierdziałam że oni są dla mnie po prostu za starzy. Zresztaą nic na siłę.
to nie proste wyleczyć te choroby,trzeba będzie się zabierać do dołu niedługo
Pigwa kochana,czy Ty dobrze się czujesz?
Do jakiego dołu?
Za młoda jesteś na to ![]()
Lena 550 za dobę to dla mnie suma z kosmosu.Ale kto bogatemu zabroni..
Bogata nie jestem
Ostatecznie cena wyszła 350 zł,bo zrezygnowaliśmy z obiadów w tym ośrodku i za młodego ileś tam procent odliczyli z racji tego że 10 lat nie ma.
A Wy Niki gdzie się wybieracie?
Widziałam foto na fb, fajową kieckę miałaś smile
Wiem że fajna
Wszystkim się podobały te nasze kiecki,szyte na zamówienie,pomysł własny.
Bombelku ostatnio wstawilas fotkę w okularach i bez,pasuje Ci jedno i drugie,ale przede wszystkim pasuje Ci taka długość włosów ![]()
Cayenne kochana dziękuję. Miło mi bardzo. Na tym zdjęciu co jestem bez okularów, to prawdę mówiąc mam soczewki. Ostatnio się na nie przeżuciłam. Do biegania mi wygodniej, i w ogóle wygodniej :-)
Bombelini, tak sobie czytam o Twoich biegach i pod wrażeniem jestem. 10 km to bardzo dużo myślę i tak się zapytam czy od dawna biegasz, bo ja to jakbym 10km zrobił to bym padł i odechciałoby mi się biegów na pół roku... To wymaga treningu! A co to za pół maraton?
Kasjanaa - gratuluję córeczki również. Kiedyś chciałem mieć córkę, choć jak pomyślałem, że byłaby jak ja to raczej powstałaby mieszanka wybuchowa. A jak Twoja ma na imię? Co do moich uniesień to weekend miałem przepiękny, jak wakacje coś, bo aż 4 dni wolnego... Wow. Coś pięknego. I powiem Ci, że to był świetny czas. Wczoraj wieczorem np. poszedłem oglądać sobie taką fontanne co wypływa w rytm muzyki i kolorki się zmieniają i było ciepło i tak słuchałem i zauważyłem na niebie gwiazdkę i pomyślałem, że ta gwiazdka świeci tak jasno i przyniesie mi szczęście i czułem taki fajny spokój w sobie. I potem jadłem sobie z moją panią zwykły jogurt i powiedziałem, że jestem szczęśliwy bo jem jogurt przy stole z moją wymarzoną panią i byłem na fontannie. A ona była zachwycona tym co powiedziałem... No pięknie.
Hej.
Remi biegam prawie rok. A regularnie tak około 6 msc. Największy dystans jaki pokonałam to 15 km. A półmaraton jest u mnie w mieście. 27 półmaraton Philipsa. To mój pierwszy udział w półmaratonie. Prędzej brałam raz udział w biegu na 10 km. Mam jeszcze w planach w sierpniu taki udział ale zobaczymy jak to będzie. Prędzej brałam udział w zawodach nordic walking. No i jeszcze inne rzeczy ćwiczę :-)
Bardzo się cieszę że spędziłeś tak cudowny czas :-)
Jej mamy już połowę wakacji za pasem. I pomyśleć że już niedługo córa do szkoły i nowy etap bo IV klasa. Syn przedszkole. No i mi też się szkoła zacznie.
Cayenne - różnica wieku? No jest istotna gdy dzieli ze 20, 30 lat, bo to się widzi i to czasem niesmaczne nawet... Gdy jednak mniej to nie ma znaczenia. Bo każdy daje coś od siebie i coś otrzymuje. By jednak móc w coś takiego wejść to trzeba być dojrzałą osobą i wiedzieć czego się chce i to nie na tydzień czy miesiąc, ale na lata. Jak to wygląda? No w moim przypadku to miałem pewne wątpliwości, a pani również. Bo jak to, ten facet młodszy, a może nie traktuje poważnie, a może chce się zabawić, a może....może... Pamiętam jak byłem w parku i znudziło mi się gadanie, uznałem, że czas coś więcej i wstałem, wziąłem za rękę i zacząłem spacerować. Ona zawstydziła się, oglądała na boki, zrobiła się czerwona na buzi, taka jakby nadmuchana emocjami, myślałem, że zaraz pęknie, bo nie potrafiła zdania powiedzieć... Ale jej się spodobało i dziś to nie widzi innej opcji niż chodzenie z facetem za rękę. Dla mnie to było normalne, a ona od lat tak nie chodziła, więc młodsza osoba niesie coś co się robiło a zapomniało... To też spontaniczność jest, bo np. w sobotę byłem u jej brata na takim wypadzie. Pierwszy raz gościa widziałem i przy okazji miał taką, hehe randkę w ciemno... I mieszka on za miastem. Szedłem z panią swą i nagle zerwałem chyba z 5 stokrotek, dałem jej te stokrotki i mówię - one są dla Ciebie. Niby nic a cieszyła się. I chodziła z tymi stokrotkami i poszliśmy usiąść i pogadać z tym jej bratem i ona z tymi stokrotkami siedziała i powiedziałem wtedy, że piękne kwiatki ma, ale nie są nawet w połowie tak piękne jak ona i ten brat to zrobił oczy jak cebule wtedy.. Różnica wieku niesie również energię za sobą i ta energia udziela się, napędza i dodaje sił, tak za dnia jak i w nocy. I ta energia może dodać tyle sił, że człowiek młodnieje, promienieje. Co w zamian ? Hmm... no dojrzałe, ogromne, wszechogarniające uczucie, chęć do życia, strony których się nie znało, radość. To coś pięknego widzieć jak coś rozkwita mimo tego, że nie powinno się, że za późno, że nie wypada.
Cayenne kochana dziękuję. Miło mi bardzo. Na tym zdjęciu co jestem bez okularów, to prawdę mówiąc mam soczewki. Ostatnio się na nie przeżuciłam. Do biegania mi wygodniej, i w ogóle wygodniej :-)
Ale byka strzeliłam, aż wstyd. No ale już poprawić nie mogę. A dopiero dzisiaj dojrzałam.
Przepraszam i oczywiscie miało być "przerzuciłam".
Hej.
Remi biegam prawie rok. A regularnie tak około 6 msc. Największy dystans jaki pokonałam to 15 km. A półmaraton jest u mnie w mieście. 27 półmaraton Philipsa. To mój pierwszy udział w półmaratonie. Prędzej brałam raz udział w biegu na 10 km. Mam jeszcze w planach w sierpniu taki udział ale zobaczymy jak to będzie. Prędzej brałam udział w zawodach nordic walking. No i jeszcze inne rzeczy ćwiczę :-)
Bardzo się cieszę że spędziłeś tak cudowny czas :-)Jej mamy już połowę wakacji za pasem. I pomyśleć że już niedługo córa do szkoły i nowy etap bo IV klasa. Syn przedszkole. No i mi też się szkoła zacznie.
To już sporo czasu biegasz. Masz swoją pasję i to taką co nie każdego stać, tym bardziej robi to wrażenie. Bo wiesz, wiele osób mówi, a nie wiele działa. Jak popatrzysz na panów z brzuszkami i piwem podczas meczów w tv, to sama wiesz co mam na myśli
Nordic walking to nie przemawia do mnie jakoś, ale podobno trudniejsze niż sam spacer, bo na inne mięśnie działa przy okazji niż same nogi. Bieganie wydaje się trudniejsze. A ten półmaraton Philipsa to startujesz tak ot sobie, czy liczysz na jakiś dobry wynik swój? Bo jak piszesz, to takie mam wrażenie, że stawiasz sobie coraz to nowe wyzwania w tej kwestii biegania.
Cudowny czas? Każdy z nas może go mieć, bo cudowny czas różne ma oblicza ![]()
Remi nie stawiam na żaden wynik. No może trochę, bo chciałabym się zmieścić w 2h30min. To mój pierwszy półmaraton więc aby przebiec, i poczuć tą adrenalinę :-D Przy nordic walking ważna jest prawidłowa technika. Inaczej można sobie zrobić krzywdę. Skąd takie wrażenie że stawiam sobie nowe wyzwania?
Z cudownym czasem zgadzam się w 100% :-)
witam bywalców kafejki
u mnie grzeje przeraźliwie,mam wolne,wczoraj pracowałam
u mnie dużo się dzieje ale nie mam już sił o tym wszystkim pisać!!
pozdrawiam serdecznie
Remi ładnie to wszystko opisałeś.
Bombelku masz zacięcie.Życzę powodzenia.
Pigwa wiem co u ciebie bo zaglądam do sąsiedniej kafejki.
Upał niesamowity.
Lena noclegi wynajmiemy w Niechorzu.Jedziemy głównie pozwiedzać bo nigdy nie byłam w tamtych stronach.
To dopiero koło 20 września,przy okazji jak Młodego będziemy zawozić.
Pozdrawiam wszystkich.
Cześć wszystkim
Ja na momencik. Melduję, że 18-07 urodziło się moje najmłodsze dziecko
Niestety pobyt w szpitalu nam się przedłuża, bo Młoda ma chorobę hemolityczną krwi i najpierw musi dojść do siebie. No i wreszcie, po prawie 4 latach wiem, na co umarl mój synek.....
Trzymajcie się cieplutko i ściskajcie mocno kciuki, żeby nas szybko wypuścili do domu. Strasznie się stęskniłam za tą moją bandą
Gratuluje:) I dużo zdrowia dla was.
LENA pracuje się na zdrowie latami,ono potem się odpłaca!!!
byłam w pracy strasznie spuchły mi nogi,monia wygoniła mnie na górę na sor,lekarz już mi pozwalał zejść na dół,zeszłam bo musiałam zamknąć ,wziąść sobie piżamę ,szlafrok ,dokumenty,torebkę,resztę mi mąż przywiózł
zawieźli mi zaraz na oddział
niewydolność serca ,nerek,astmy
napisał mi tyle chorób,zrobili mi tyle badań ,dali leki i po wielkim proszeniu wypisali
to nie proste wyleczyć te choroby,trzeba będzie się zabierać do dołu niedługo
pozdrawiam WAS wszystkich serdecznie
Rzezywsicie bardzo powaznie to brzmi, ale nie ma co sie zalamywac. Ty jestes silna babka i zawsze dasz radę:)
Hejka ![]()
Kasjana - gratulacje! Niech się maluch zdrowo chowa.
My też już mamy ''naszego'' Filipka. Urodził się 1 sierpnia przez cc.
Niki, od Niechorza do Trzęsacza jest zaledwie 7 km, a z czystym sumieniem mogę Ci polecić ten ośrodek w Trzęsaczu https://meteor-turystyka.pl/aquarius-tr … esacz.html Wróciliśmy kilka dni temu - za dobę płaciłam za nas dwoje 140 złotych (byliśmy bez syna), w cenę wliczony był basen, parking i opłata klimatyczna. Ośrodek położony na uboczu, blisko do morza. Na stronie ośrodka widzę informacje, że od 26 sierpnia cena za dobę wynosiła będzie 40 złotych od osoby. Nie wiem czy znajdziesz coś taniej.
Ochłodziło się i dobrze, bo remontujemy młodego pokój, tzn. młody remontuje z tatą. Tapetę już położyli, usunęli panele z podłogi, zostało położenie gresu i sprzątanie, a będzie co sprzątać.
Połączyła mnie uczuciowa relacja z kobietą.
Eeeee nuda... ![]()
Gdybyś napisał że z mężczyzną byłoby ciekawiej. ![]()
Miriam zostałas babcią?:)
Czyje to dziecko?:)
Remi nie stawiam na żaden wynik. No może trochę, bo chciałabym się zmieścić w 2h30min. To mój pierwszy półmaraton więc aby przebiec, i poczuć tą adrenalinę :-D Przy nordic walking ważna jest prawidłowa technika. Inaczej można sobie zrobić krzywdę. Skąd takie wrażenie że stawiam sobie nowe wyzwania?
Z cudownym czasem zgadzam się w 100% :-)
Ano biegasz od pewnego czasu, najpierw krótsze dystanse, a teraz półmaraton. To taki kolejny etap i nowe wyzwanie myślę. No i zakładasz już nawet czas w którym byś chciała przebiec. To fajne jak coraz to nowe cele się stawia. No i trzeba być wysportowanym aby tyle przebiec... Szacun.
Hejka
Remi napisał/a:Połączyła mnie uczuciowa relacja z kobietą.
Eeeee nuda...
Gdybyś napisał że z mężczyzną byłoby ciekawiej.
Być może... Ale biorę pod uwagę to, że pisze Ta, która za babkami na ulicy się oglądnie ![]()
Bombelini napisał/a:Remi nie stawiam na żaden wynik. No może trochę, bo chciałabym się zmieścić w 2h30min. To mój pierwszy półmaraton więc aby przebiec, i poczuć tą adrenalinę :-D Przy nordic walking ważna jest prawidłowa technika. Inaczej można sobie zrobić krzywdę. Skąd takie wrażenie że stawiam sobie nowe wyzwania?
Z cudownym czasem zgadzam się w 100% :-)
Ano biegasz od pewnego czasu, najpierw krótsze dystanse, a teraz półmaraton. To taki kolejny etap i nowe wyzwanie myślę. No i zakładasz już nawet czas w którym byś chciała przebiec. To fajne jak coraz to nowe cele się stawia. No i trzeba być wysportowanym aby tyle przebiec... Szacun.
Coś w tym jest. Lubię sobie stawiać nowe wyzwania, jak i dość wysoko poprzeczkę. Może dlatego że nie lubię siedzieć w domu.
Kiedyś do sportu byłam ostatnia, aż do momentu gdy po drugiej ciąży znajoma zapytała czy w ciąży jestem. W domu zryczałam się jak bóbr i powiedziałam dość. Takim oto sposobem zaczęła się moja przygoda ze sportem. Na początku było bardzo ciężko a z czasem weszło w krew.
Byłam jakiś czas temu w Trzęsaczu i bardzo mi się tam spodobało. Przeszłam też Pustkowo i byłam w Rewalu. Super okolice ![]()
Dzisiaj pobiłam swój dystans w biegu, z koleżanką zrobiłyśmy jakieś 18km. Więc i półmaraton dam radę ![]()
Cześć Wam ![]()
A ja tam właśnie wróciłam z Regat,bawiłam się fajnie,dlatego też pojadę sobie na zakończenie w piątek i sobotę ![]()
Boże Bombelini jakbym zrobiła ze 2 km z koleżanką to byśmy chyba złoty medal dostały
Gratki kobito ![]()
gdy po drugiej ciąży znajoma zapytała czy w ciąży jestem.
Serio? Ty wtedy tak wyglądałas? Ja jakoś sobie nie przypominam
A w ogóle na takie teksty mam jedną odpowiedz : "nie podoba się to się nie patrz"
Ja wiem że takie "komplementy" moga byc motywujące,ale no bez przesady.
Dla porównania teraz mam tak,ehh "ty to jakos lepiej teraz wygladasz,i schudłaś i w oogóle...pewnie masz kogoś..."
wyglądam lepiej bo mnie olśniło,schudłam bo zycie przez ostatni rok mnie odchudziło nie pytają mnie o zdanie. I nie nie mam nikogo ... jeszcze... bo mając taką obstawę prędko mieć nie będę...
Lena kochana nigdy nie wstawiałam niekorzystnych dla mnie fotek. Poza tym można uchwycić zdjęcie tak że będzie korzystnie. Co do tamtej znajomej, może bym się aż tak nie przejęła, ale wtedy już sama widziałam jak dobre 1,5 roku po ciąży a ja nie wchodziłam w żadne inne ciuchy niż ciążowe... Po prostu znajoma nieświadomie przelała czarę goryczy. Teraz już prawie prawie jest to co chciałabym aby było. No ale jeszcze troszkę muszę popracować.
Co do biegu mi na początku nie było aż tak ciężko ale pewnie to że chodziłam o kijkach dość szybko i byłam już spory czas po pilatesie zrobiło swoje, i wpłynęło korzystnie na moją kondycję. Choć łatwo nie było bo na początku robiłam marszo - biegi.
Kochana przyjdzie czas to sobie pewnie kogoś znajdziesz, albo sam się znajdzie. Obstawę masz? Czyżby teściowie?
obstawa: teściowie albo synowie, szwagierki itd. ech
Wiecie ja w sumie nie szukam nikogo,bo faktycznie jak ma sie znaleźć to się sam znajdzie,ale...
Niecały miesiąc temu u nas na imprezie poznałam fajnego faceta,fajnie sie rozmawiało i nagle wpada mój kolega i do mnie z tekstami ż mam z nim nie gadać ,że on to taki i owaki.Do niego oczywiście też i juz prawie z łapami startowało. Wkurzyłam się bo my tylko rozmawialiśmy,ale dla dobra tego gościa przestałam z nim gadać bo wiem że mógłby oberwać zupełnie niewinnie.
Po tym zdarzeniu powiedziałam dość,jeżeli kiedyś ktoś się pojawi to nik oprócz moich dzieci nie będzie miał nic do powiedzenia.
Ja też caly czas uświadamiam rodzinę mojego męża że kiedyś będę miała kogoś,że mam do tego prawo i czy im to się będzie podobać lub nie to muszą się z tym pogodzić.Muszą też pogodzić się z tym że ja z tego powodu być może kiedyś się wyprowadzę,chociaż teście sobie tego nie wyobrażają.
Ja bardzo bym chciała żeby było jak dawniej,ale tego się nie cofnie...
Wiem że to ich zaboli,bo ja dostałam już taką szkołę życia,ale teraz wyciągnęłam z tego wnioski i wiem że nie można nikomu układać życia.
Nie wiem czy kiedyś to pisałam,ale znacie sytuację Loveforever,jej mąż tez umarł i szybko znalazła sobie nowego partnera. Wtedy nie będąc w tej sytuacji pomyślałam że jak ona tak może,że jak tak szybko może się wiązać z kimś nowym.Dzisiaj wiem co to znaczy i wcale jej się nie dziwię, a także nie potępiam takiego czegoś. Tylko to może zrozumieć ktoś kto przez to przeszedł,wtedy wszystko wygląda zupełnie inaczej i nabiera innego znaczenia.
Bombelku to dawaj fotkę z tej pociążowej figury na priv
![]()
Strony Poprzednia 1 … 756 757 758 759 760 … 764 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024