Miriam, zajmująco piszesz. Z przyjemnością Cię czytam
Kartezjusz jest znany, także z innego powodu. Mianowicie uważał on zwierzęta za biologiczne, zaprogramowane maszyny. Odmawiał im emocji, sprowadzając je do roli bezmyślnych automatów. Dzisiejszy stan wiedzy etologii kognitywnej pokazuje jak bardzo się pomylił. Niestety jego poglądy pokutują po dzień dzisiejszy w naszym odbiorze braci mniejszych.
Kasjano, serdecznie dziękuję w imieniu moich największych przyjaciół ![]()
Jeżeli pozwolicie, przedstawię Waszej uwadze poniższy utwór, który wywarł na mej skromnej osobie wielkie wrażenie. Tekst piosenki stanowi wiersz sławnego chorwackiego poety Antuna Gustava Matosa ( nad literką s znajduje się znak diakrytyczny, którego nie potrafię wstawić). Muzykę napisała Sandra Poljak- młody talent chorwackiej prężnie rozwijającej się sceny muzycznej.
49,141 2017-06-14 18:20:37
49,142 2017-06-15 07:18:06
Hejka
Miriam, hehe Gojka nam zarzuciła "przyziemność" i od razu się wątki intelektualne pojawiły
O przepraszam(!), wątki intelektualne byłyby poruszane, gdybyśmy wymieniali się poglądami nt. przeczytanych książek, muzyki klasycznej czy gry na skrzypcach. ![]()
Noo, wierzę, że po tylu latach osobnego życia może być wam ciężko znów zamieszkać razem, ale grunt to pozytywne podejście. U nas kryzys jest zawsze w 2-3 miesiącu. Potem jakoś się docieramy i już możemy sobie żyć.
W ostateczności zawsze można będzie skorzystać z koła ratunkowego, jakim jest rozwód.
![]()
Wielbicielu, Kartezjusz odmawiał zwierzętom jakiejkolwiek zdolności do myślenia i odczuwania, z uwagi na fakt, że zwierzęta nie potrafią posługiwać się mową. Uważał, że świadome czynności można wykonywać tylko dzięki świadomym procesom myślowym. A, aby mogło dojść do świadomego porozumienia się zwierzęcia z człowiekiem czy zwierzęcia z innym zwierzęciem, musiałoby dość do wymiany myśli. Tym czasem zwierzęta nie posiadają zdolności wymiany myśli poprzez świadomą mowę (one tylko wydają dźwięki), więc ich reakcje na bodźce tłumaczył wynikiem wzajemnego reagowania na siebie, a nie myślenia. Ogromny wpływ na takie postrzeganie zwierząt przez Kartezjusza miała doktryna chrześcijańska, która odmawiała zwierzętom możliwości posiadania duszy. W dualistycznej wizji, tylko człowiek posiadał duszę, która zamknięta była w automacie, czyli ciele. Stąd porównanie zwierząt do automatu (pozbawione duszy mają tylko ciało, czyli automat).
Jest dzień wolny, zamiast pospać, obiad gotuję. No, ale nawet jakbym chciała dłużej pospać to nie dam rady, budzę się przed 6 bez zegarka, i po spaniu.
49,143 2017-06-15 10:17:55
Miriam, jakoś wywody Kartezjusza dotyczące zwierząt nie trafiają do mnie
Dziś w mojej małej ojczyźnie słoneczna i piękna pogoda. Może natchnienie pozwoli na stworzenie paru rymów?
W tym roku bardzo cieszę się na swój urlop. Spędzę go w magicznym miejscu, a jedynym minusem wypoczynku będzie samotność.
49,144 2017-06-15 13:05:29 Ostatnio edytowany przez Miriam (2017-06-15 13:08:07)
Miriam, jakoś wywody Kartezjusza dotyczące zwierząt nie trafiają do mnie
Wbrew pozorom do mnie również. Mam psa do którego często mówię, a on wtedy patrzy na mnie tymi swoimi ślepiami i raz po raz wydaje z siebie dźwięki, jakby chciał mi coś powiedzieć, ale nie może. Ma swój rozumek. Nie jest on duży, ale jest. ![]()
W tym roku bardzo cieszę się na swój urlop. Spędzę go w magicznym miejscu, a jedynym minusem wypoczynku będzie samotność.
Gdzie może jechać Wielbiciel Lidiji Bacic? ![]()
Niech zgadnę
- Chorwacja?? ![]()
Zabierz nas piszące tu ze sobą, a gwarantuję Ci, że słowo ''samotność'' będzie Ci obce. ![]()
Pozostając w temacie samotności... Samotność, Wielbicielu, jest stanem duszy (tej duszy, o której pisaliśmy kilka postów wyżej), a bycie z drugim człowiekiem wcale nie daje gwarancji, że się jej uniknie. Dlatego warto oswoić samotność, by nie była źródłem cierpienia.
Poza tym, wyobrażając sobie szczęście nie wybiegaj w krainy miodem płynące, bo życie u boku kobiety wcale słodkie nie jest
. Kobiety w związkach są zaborcze, nie respektują zasad partnerstwa, dużo wymagają, nie dając nic w zamian. Często wymyślają wyimaginowane problemy i wracają do nich po "stu latach", czyniąc życie mężczyzny pasmem udręk i cierpienia. Nie liczą się ze zdaniem mężczyzny, nie są obiektywne, a wszystko co robią, robią z myślą o sobie. No i wisienka na torcie. Nie jest tajemnicą, że mężczyzna ma określone miejsce w hierarchii rodzinnej i określoną do spełnienia rolę. Na początku jego pozycja w hierarchii jest wysoka, ale jak tylko spełni swoją rolę, i kobieta "dostanie" to o czym marzy (czyt. dziecko), facet spada z pierwszego miejsca na piętnaste: po psie, kocie i rybkach... ![]()
I jak tu żyć, kochać kobiety i jeszcze być szczęśliwym? No jak?! ![]()
49,145 2017-06-15 17:37:34 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-06-15 17:59:42)
gojka102 napisał/a:Cześć kobiety,
napisałam co prawda już jakiś czas temu,że nie będę tu pisać ale cóż-tylko krowa nie zmienia zdania:)
Co do tego dlaczego zdecydowałam się tu nie pisać-pozwólcie,że wyjawię- z szacunku do Was-tylko część prawdy.Otóż ja nie bardzo umiem pisać w kafejkach.Trzeba tu regularności,zainteresowania sprawami innych.A ja czasem po prostu mam inne zainteresowania,pasje.Może nie mamy tak zdecydowanie innych priorytetów życiowych ale kafe -jeśli ma się opierać tylko na tym-jak w tytule,że większość z nas tutaj jest w związku-to trochę za mało by było ciekawie.Zresztą widać wyraźnie,że kafejka ciągnie się nieco jak guma przyklejona do podeszwy.
W życiu codziennym nie opowiadam ludziom,z którymi przebywam parę godzin w pracy o remoncie,malowaniu pokoju,cieście,które upiekłam czy zachowaniach mojego dziecka.Dlatego tu też było mi ciężko wpisać się formułę.I czasem się do tego zmuszałam.Dlaczego? Cóż,w ramach terapii...Niestety-taka terapia u mnie się nie sprawdziła-nie umiem i chyba nie chcę. Wolę rozmawiać z jedną osobą twarz w twarz zamiast pisać o swoich sprawach ludziom,których to niezbyt obchodzi-co akurat doskonale rozumiem.Ja wiem,że w życiu każdego z nas nie codziennie dzieją się jakieś spektakularne sprawy,że przydarzają się nam raz na jakiś czas.Dlatego ja uważam,że jak u mnie nic takiego się przez jakiś czas nie dzieje to zwyczajnie nie mam o czym pisać.
Może czasem będę wpadać i czytać Was a czasem coś napiszę.Żeby poskromić moją neurotyczną dość naturę:) Więc trwajcie i żyjcie dobrze:)
A teraz odrobina prywaty: moja córka dostała się do II PSM z czego jestem mega dumna bo było tylko 8 miejsc a chętnych prawie trzy razy więcej.I co najważniejsze-ona też się z tego cieszy:)
No i mimo,że jeszcze oficjalnie nie wiemy o niespodziance to wiem tyle,że pewnie w sierpniu przeprowadzimy się do nowego domu.
Poza tym znowu załapałam się do małej szkółki więc mam półtora etatu plus korki.Nie mam czasu na nic-ale ja to lubię bo nie musze się za wiele nad życiem zastanawiać:)hm:)
cos w stylu ,,jestem lepsza od was bo gram na skrzypcach i czytam książki,
od razu na myśl przyszedł mi nazista grający na fortepianie, który za chwile zabije żydowskie dziecko
nie wiem w sumie dlaczego
ale uderza w tym taka pogarda i wyzszosc
Dowiedziałam się od jednej kafejkowiczek,że piszecie o mnie więc postanowiłam zajrzeć.
Mariolu-jeśli porównujesz mnie do nazisty grającym na fortepianie to z pewnością nie przyjmiesz ode mnie kolejnej paczki? Szkoda bo naszykowałam dwie.Trochę poronione porównanie bo jestem Żydówką.
Jest tu w kafe parę osób,którym pomogłam-bo fakt,Mariolu,że Tobie wysłałam paczkę nie poczytuję jako pomoc.Ot,chciałam się pozbyć rzeczy,które Ci się przydały-ale z pewnością Ty uważasz,że pomagam pogardliwie i z wyższością.No,cóż,masz niskie poczucie własnej wartości a do tego bardzo łatwo oceniasz.W zacytowanej przez Ciebie wypowiedzi nie ma ANI SŁOWA o czytaniu czy graniu na skrzypcach.Ale coś tam z moich wypowiedzi przeczytałaś,skleciłaś i wymyśliłaś,że jestem nazistką.Ok.Pewnie pogardliwie śmiałam przyznać,że mamy inne zainteresowania i pasje.Nie-gorsze-po prostu inne.
Gojka chyba w pewnym momencie stwierdziła że jednak nie jesteśmy na jej poziomie.
Niki,nigdy tak nie myślałam.Chyba podwójne standardy stosujesz,nie zauważasz?
Jakiś czas temu pisałaś:
Gojka z szacunku dla nas ,wywal całą prawdę co o nas myślisz.
a kiedy ja-uważam,że kulturalnie.bez oceniania kogokolwiek napisałam-to też źle.Źle-jakbym nie napisała-bo Was nie szanuję,źle bo napisałam-bo Wami gardzę.
Ola co do tego co napisałaś to ja uważam że wykształcenie,pieniądze nie są takie ważne.Tak samo kolor skóry ,wyznanie ,orientacja seksualna.
Ważne żeby być dobrym tolerancyjnym człowiekiem.I jeszcze jak dla mnie mieć szacunek dla zwierząt.. bo to też mówi wiele o człowieku.
Ola_la napisał/a:
,,jestem lepsza od was bo gram na skrzypcach i czytam książki,
... I słucham muzyki klasycznej
Mam taką prośbę dziewczyny-weźcie przeczytajcie jeszcze raz co ja napisałam i nie odnoście do mnie tego co sobie same dopowiedziałyście. Bo ja ani Was do słuchania muzyki klasycznej nie namawiałam ani nie "chwaliłam się" swoim wykształceniem i nikomu z powodu tego,że nie ma studiów ukończonych nie umniejszałam.
No ale i tak część wie lepiej ode mnie co i w jaki sposób chciałam napisać.
Właściwie miałam tego nie pisać ale ponieważ moje życie zmieniło się bardzo w ostatnich dniach-stwierdzono u mnie rdzeniastego raka tarczycy z przerzutami prawdopodobnie do kości-i mimo,że mam szanse na wyzdrowienie to jakoś tak staram się zamykać różne,niedomknięte sprawy.Te ważne i te mniej ważne.
Niki-pamiętam,że kiedyś pisałaś o tarczycy i jak napisałam,że choruję na Hashimoto to spytałaś czy mam guzki.Za późno chyba się tym przejęłam.I teraz mam za swoje..Więc Ty Niki bądź ode mnie mądrzejsza:)
Na razie wie tylko o moim stanie mój mąż.Mama nie wie-bo nie mam siły jej pocieszać,córka-bo ja jeszcze nie umieram a nie chcę by się przejmowała nadmiernie.
Mąż wie bo był ze mną na badaniach,rozmawiał z nim lekarz.
Czeka mnie usunięcie tarczycy i węzła chłonnego.Mam bardzo wysoką kalcytoninę.
Ale jakoś specjalnie się martwię-dopóki nikt na mnie krzyżyka nie postawił to wierzę,że ze wszystkiego wyjdę ![]()
Pozdrawiam Was i jeśli kogokolwiek uraziłam i poczuł się pogardzany-to sorry.
49,146 2017-06-15 19:07:44
Ola_la napisał/a:gojka102 napisał/a:Cześć kobiety,
napisałam co prawda już jakiś czas temu,że nie będę tu pisać ale cóż-tylko krowa nie zmienia zdania:)
Co do tego dlaczego zdecydowałam się tu nie pisać-pozwólcie,że wyjawię- z szacunku do Was-tylko część prawdy.Otóż ja nie bardzo umiem pisać w kafejkach.Trzeba tu regularności,zainteresowania sprawami innych.A ja czasem po prostu mam inne zainteresowania,pasje.Może nie mamy tak zdecydowanie innych priorytetów życiowych ale kafe -jeśli ma się opierać tylko na tym-jak w tytule,że większość z nas tutaj jest w związku-to trochę za mało by było ciekawie.Zresztą widać wyraźnie,że kafejka ciągnie się nieco jak guma przyklejona do podeszwy.
W życiu codziennym nie opowiadam ludziom,z którymi przebywam parę godzin w pracy o remoncie,malowaniu pokoju,cieście,które upiekłam czy zachowaniach mojego dziecka.Dlatego tu też było mi ciężko wpisać się formułę.I czasem się do tego zmuszałam.Dlaczego? Cóż,w ramach terapii...Niestety-taka terapia u mnie się nie sprawdziła-nie umiem i chyba nie chcę. Wolę rozmawiać z jedną osobą twarz w twarz zamiast pisać o swoich sprawach ludziom,których to niezbyt obchodzi-co akurat doskonale rozumiem.Ja wiem,że w życiu każdego z nas nie codziennie dzieją się jakieś spektakularne sprawy,że przydarzają się nam raz na jakiś czas.Dlatego ja uważam,że jak u mnie nic takiego się przez jakiś czas nie dzieje to zwyczajnie nie mam o czym pisać.
Może czasem będę wpadać i czytać Was a czasem coś napiszę.Żeby poskromić moją neurotyczną dość naturę:) Więc trwajcie i żyjcie dobrze:)
A teraz odrobina prywaty: moja córka dostała się do II PSM z czego jestem mega dumna bo było tylko 8 miejsc a chętnych prawie trzy razy więcej.I co najważniejsze-ona też się z tego cieszy:)
No i mimo,że jeszcze oficjalnie nie wiemy o niespodziance to wiem tyle,że pewnie w sierpniu przeprowadzimy się do nowego domu.
Poza tym znowu załapałam się do małej szkółki więc mam półtora etatu plus korki.Nie mam czasu na nic-ale ja to lubię bo nie musze się za wiele nad życiem zastanawiać:)hm:)
cos w stylu ,,jestem lepsza od was bo gram na skrzypcach i czytam książki,
od razu na myśl przyszedł mi nazista grający na fortepianie, który za chwile zabije żydowskie dziecko
nie wiem w sumie dlaczego
ale uderza w tym taka pogarda i wyzszoscDowiedziałam się od jednej kafejkowiczek,że piszecie o mnie więc postanowiłam zajrzeć.
Mariolu-jeśli porównujesz mnie do nazisty grającym na fortepianie to z pewnością nie przyjmiesz ode mnie kolejnej paczki? Szkoda bo naszykowałam dwie.Trochę poronione porównanie bo jestem Żydówką.Jest tu w kafe parę osób,którym pomogłam-bo fakt,Mariolu,że Tobie wysłałam paczkę nie poczytuję jako pomoc.Ot,chciałam się pozbyć rzeczy,które Ci się przydały-ale z pewnością Ty uważasz,że pomagam pogardliwie i z wyższością.No,cóż,masz niskie poczucie własnej wartości a do tego bardzo łatwo oceniasz.W zacytowanej przez Ciebie wypowiedzi nie ma ANI SŁOWA o czytaniu czy graniu na skrzypcach.Ale coś tam z moich wypowiedzi przeczytałaś,skleciłaś i wymyśliłaś,że jestem nazistką.Ok.Pewnie pogardliwie śmiałam przyznać,że mamy inne zainteresowania i pasje.Nie-gorsze-po prostu inne.
niki71 napisał/a:Gojka chyba w pewnym momencie stwierdziła że jednak nie jesteśmy na jej poziomie.
Niki,nigdy tak nie myślałam.Chyba podwójne standardy stosujesz,nie zauważasz?
Jakiś czas temu pisałaś:
Gojka z szacunku dla nas ,wywal całą prawdę co o nas myślisz.
a kiedy ja-uważam,że kulturalnie.bez oceniania kogokolwiek napisałam-to też źle.Źle-jakbym nie napisała-bo Was nie szanuję,źle bo napisałam-bo Wami gardzę.
niki71 napisał/a:Ola co do tego co napisałaś to ja uważam że wykształcenie,pieniądze nie są takie ważne.Tak samo kolor skóry ,wyznanie ,orientacja seksualna.
Ważne żeby być dobrym tolerancyjnym człowiekiem.I jeszcze jak dla mnie mieć szacunek dla zwierząt.. bo to też mówi wiele o człowieku.Miriam napisał/a:Ola_la napisał/a:
,,jestem lepsza od was bo gram na skrzypcach i czytam książki,
... I słucham muzyki klasycznejMam taką prośbę dziewczyny-weźcie przeczytajcie jeszcze raz co ja napisałam i nie odnoście do mnie tego co sobie same dopowiedziałyście. Bo ja ani Was do słuchania muzyki klasycznej nie namawiałam ani nie "chwaliłam się" swoim wykształceniem i nikomu z powodu tego,że nie ma studiów ukończonych nie umniejszałam.
No ale i tak część wie lepiej ode mnie co i w jaki sposób chciałam napisać.Właściwie miałam tego nie pisać ale ponieważ moje życie zmieniło się bardzo w ostatnich dniach-stwierdzono u mnie rdzeniastego raka tarczycy z przerzutami prawdopodobnie do kości-i mimo,że mam szanse na wyzdrowienie to jakoś tak staram się zamykać różne,niedomknięte sprawy.Te ważne i te mniej ważne.
Niki-pamiętam,że kiedyś pisałaś o tarczycy i jak napisałam,że choruję na Hashimoto to spytałaś czy mam guzki.Za późno chyba się tym przejęłam.I teraz mam za swoje..Więc Ty Niki bądź ode mnie mądrzejsza:)
Na razie wie tylko o moim stanie mój mąż.Mama nie wie-bo nie mam siły jej pocieszać,córka-bo ja jeszcze nie umieram a nie chcę by się przejmowała nadmiernie.
Mąż wie bo był ze mną na badaniach,rozmawiał z nim lekarz.
Czeka mnie usunięcie tarczycy i węzła chłonnego.Mam bardzo wysoką kalcytoninę.
Ale jakoś specjalnie się martwię-dopóki nikt na mnie krzyżyka nie postawił to wierzę,że ze wszystkiego wyjdę
Pozdrawiam Was i jeśli kogokolwiek uraziłam i poczuł się pogardzany-to sorry.
Gojka walcz, nie chce byś mi się kojarzyła z tym co napisałem w moim temacie.
Musisz co najmniej poczekać, aż napiszę w moim temacie coś pozytywnego.
I nie ma żadnych, ale, nie wiem kiedy i czy to nastąpi, ale musisz czekać. ![]()
Zdrowia życzę i trzymam kciuki, nie chcę pozostać w twej pamięci jako ten od "księgi zła". ![]()
49,147 2017-06-15 19:22:06
Samotny Wilku-dajże spokój:)
Ja w boga nie wierzę ale biblii nie nazywam księgą zła i musżę przyznać,że zapala mi się czerwona lamka jeśli ktoś tak się wyraża.
Ale że wytłumaczyłeś w czym rzecz-nie mam obiekcji ani za złe-absolutnie.
Mam nadzieję,że Ty także ![]()
Nie wiem czy to walka ale zrobię wszystko by żyć,heh:)
Aha- zauważyłam pomyłkę więc poprawiam się-mam prawdopodobnie przerzuty ale nie do kości tylko do węzłów chłonnych.
49,148 2017-06-15 19:38:03
Gojka, jakichkolwiek nie miałaś intencji, pisząc wcześniejsze posty, to teraz to raczej pierdoła.... Jesteśmy dla siebie obcymi ludźmi, ale to nie zmienia faktu, że - przynajmniej ja - życzę wam wszystkim jak najlepiej, dlatego z całego serca wierzę, że uda ci się pokonać to cholerne choróbsko i, że jeszcze długie lata będziesz się cieszyć sukcesami swojej córki. Nie jestem jakoś specjalnie pobożna, więc modlić się nie będę, ale wysyłam ci tyle pozytywnych myśli, ile jestem w stanie. Mocno ściskam kciuki za Twoje zdrowie.
49,149 2017-06-15 19:44:22
Mam taką prośbę dziewczyny-weźcie przeczytajcie jeszcze raz co ja napisałam i nie odnoście do mnie tego co sobie same dopowiedziałyście.
To Ty weź jeszcze raz przeczytaj co napisałaś, wtedy może zrozumiesz nasze oburzenie.
I co najważniejsze, takie wypominanie na forum, że się komuś coś wysłało/podarowało jest po prostu świństwem. Gdybym to ja była na Marioli miejscu to bym w cholerę Ci to wszystko odesłała. I na tym zakończę, bo po dzisiejszym Twoim wpisie poczułam jeszcze większy niesmak niż ostatnio, i mogłabym za dużo napisać.
Tak się po prostu nie robi!
Życzę powrotu do zdrowia.
49,150 2017-06-15 19:45:06 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2017-06-15 19:47:49)
Miriam, Chorwacja po raz ósmy
W tym roku wybieram się do miejscowości Slatine znajdującej się na wyspie Ciovo. Bardzo blisko jest Trogir (dawna rzymska osada Tragurion). Chętnie Was tam zabiorę
Mój Tato powiadał o naszym ukochanym, inteligentnym psie :"Mohr tylko mówić nie potrafi". Hm, może z tego powodu ciągle poszukuję miłości? Podświadomie obawiając się natrafienia na niewłaściwą osobę. Tym bardziej inspirujące i pocieszające są dla mnie przykłady jakże szczęśliwych małżeństw. A może przyczyna leży zupełnie gdzie indziej? Nie jestem typem podrywacza, a wręcz przeciwnie. Nie potrafię kłamać ceniąc sobie szczerość. Wolę dawać, niż otrzymywać. Taki, zwyczajny Marcin ![]()
Gojko, trzymam kciuki za Twój powrót do zdrowia ![]()
Wszystkich czytających te słowa, przepraszam za niespójność wypowiedzi ![]()
P.S. Miriam mądrze piszesz
Gojko, zgadzam się z Miriam w sprawie wypominania pomocy.
49,151 2017-06-15 19:55:08
gojka102 napisał/a:Mam taką prośbę dziewczyny-weźcie przeczytajcie jeszcze raz co ja napisałam i nie odnoście do mnie tego co sobie same dopowiedziałyście.
To Ty weź jeszcze raz przeczytaj co napisałaś, wtedy może zrozumiesz nasze oburzenie.
I co najważniejsze, takie wypominanie na forum, że się komuś coś wysłało/podarowało jest po prostu świństwem. Gdybym to ja była na Marioli miejscu to bym w cholerę Ci to wszystko odesłała. I na tym zakończę, bo po dzisiejszym Twoim wpisie poczułam jeszcze większy niesmak niż ostatnio, i mogłabym za dużo napisać.Tak się po prostu nie robi!
![]()
Życzę powrotu do zdrowia.
Weź odpuść kobieto.Skoro przyjmowanie ode mnie rzeczy jest w porządku i kojarzenie mnie z nazistką także, to na takim etapie nie miałam ochoty pisać po kryjomu,w esemesach,że mam jeszcze dwie paczki do wysłania.Chciałam zapytać tu i teraz bo mam je spakowane.
I Ty dalej przypisujesz mi swoje emocje.Ochłoń,daj spokój.Albo inaczej: pisz na co masz ochotę-jak Ci ulży.Ty nie wiesz co to za dużo.
A mnie to naprawdę chyba w tej chwili nie obchodzi.
49,152 2017-06-15 20:05:47 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-06-15 20:08:46)
No jasne.Kojarzenie mnie-osoby,która nie raz i nie dwa w naszym kraju odczuła co to znaczy być "żydówą"-z nazistą bo...(no właśnie-dlaczego?)
to w mojej kulturze jest jak trzaśnięcie w pysk.
A w Waszej kulturze zapytanie publicznie czy wysłać dwie przygotowane paczki to karygodnie wypominanie?
Za chwilę może wstawisz się za tymi,o których napisałam,że im naprawdę pomogłam? Że im wypominam? Albo pomogłam z pogardą i wyższością?
Weź przystopuj.Bo to nie ma sensu.
Miriam, nie będę odpowiadać na Twoje agresywne i napastliwe posty.
Nie mam ochoty brać udziału w tej gównoburzy.
49,153 2017-06-15 20:08:11 Ostatnio edytowany przez Miriam (2017-06-15 20:48:37)
na takim etapie nie miałam ochoty pisać po kryjomu,w esemesach,że mam jeszcze dwie paczki do wysłania.Chciałam zapytać tu i teraz bo mam je spakowane.
Daruj sobie i nie pogrążaj się jeszcze bardziej...
Wielbicielu, ja się chętnie z Tobą wybiorę, ale palcem po mapie
, bo bardzo źle znoszę zarówno dalekie podróże jak i wysokie temperatury.
W domowym albumie (i na płycie CD) mam bardzo dużo zdjęć z Chorwacji, bo mąż jak był na misji w Bośni to jeździł i zwiedzał Chorwację, Serbię, Czarnogórę. Z ogromną przyjemnością obejrzę również i Twoje zdjęcia jeśli po powrocie wrzucisz je tu.
''Taki, zwyczajny Marcinie'', tak się tu zareklamowałeś, że tylko brać. ![]()
49,154 2017-06-15 23:29:00 Ostatnio edytowany przez niki71 (2017-06-15 23:51:10)
Gojka przykro mi.Życzę zdrowia,jak napisałaś jeszcze nie umierasz.A jeśli nie załamujesz się ,to dobrze.Córce na razie nie mów,po co jej stres.Nastolatki w tym wieku potrafią sobie dużo dopowiedzieć i wyobrazić.
Pytałam o guzki bo ja miałam nadczynność i guzki wykryte w 2008 chyba.Wiem że to głupie ale to olałam.
Co to twojego posta to owszem, z lekka mnie ruszyło jak napisałaś że nie podyskutujesz z nami o książkach i filmie.
A to dlatego że czytać lubię i trochę w życiu połknęłam książek. Tak samo jak Miriam napisała że wstydziła by się wejść. do ciucholandu.Też pomyślałam ,nie ta liga.W realu pewnie słowa byśmy ze sobą nie zamieniły.Tak mi się skojarzyło jak przyjechała rodzinka mojego męża z zaproszeniami na wesele.Mili ,uprzejmi.Ale rozglądali się młodzi,bo nigdy u nas nie byli.Miałam wrażenie że pomyśleli-co to skansen czy muzeum.
Mariola ma w sobie chyba dużo goryczy, ale to pewnie wynika z sytuacji w jakiej jest.
Wielbicielu ja też jestem niepoprawną romantyczką.Nie potrafię się z tego wyleczyć mimo że od dwudziestu paru lat moje życie to raczej walka o przetrwanie.
Mimo to nadal wzruszają mnie jesienne liście,zapach skoszonej trawy,pierwsze pączki drzew wiosną.
Gdyby nie to pewnie dawno zostałabym wredną zołzą albo moherowym beretem.
Pozdrawiam,Bombelkowi i Gojce życzę zdrowia,Kasjaniee udanego cc i ślicznego maluszka.
Lena dobrze że się trzymasz i dajesz radę.
49,155 2017-06-16 07:38:55
Niki, to może skocz do lekarza, skontrolować te guzki, co?
Oj, ja uwielbiam wiosnę i wczesne lato właśnie ze względu na zapachy
Mogłabym całe dnie spędzać w lesie, w parku czy na działce. Skoszona trawa, kwitnące drzewa. Mmmmmm, zamykam wtedy na chwilkę oczy i się delektuję
Tylko na chwilkę, żeby mi się banda nie rozpierzchła, ale wystarcza.
Ja uwielbiam czytać
Zanim pojawiły się dzieci, połykałam jedną książkę za drugą. A teraz niestety proza życia mnie dopadła i nie mam czasu
Nadrobię pewnie, jak moja gromadka trochę podrośnie. Na razie dokształcam się w temacie odmian autyzmu, funkcjonowania dzieci z autyzmem tzw. wysokim, bo to mi zwyczajnie potrzebne w codziennym życiu.
Chorwacja, moje marzenie. Kiedyś na pewno odwiedzę (strasznie dużo tych "kiedyś" mi się w życiu pojawia
), także - Wielbicielu - bardzo chętnie poczytam, zwłaszcza, ze tak pięknie malujesz słowem
Ja w tym roku wakacje mam najpierw w biegu za rowerami dzieci, a potem na porodówce; szaleństwo. Wczoraj moje starszaki przejechały 5 km i zaliczyły 3 place zabaw, a mamusia z Młodym za nimi na nogach
Nie będę się wtrącać do dyskusji.
Buziaki i udanego piątku wam życzę ![]()
49,156 2017-06-16 09:22:04
WITAM KOBIETKI
nie wtrącam się do tej dyskusji chociaż wiele tu mi się nie podoba!!
GOJKA zawsze było widać że ty TY najmądrzejsza,najbogatsza a my gorszy sort!
na tym skonczę moje wywody
tu są fajne dziewczyny,można pogadać z nimi na każde tematy a to że jednej lepiej się powodzi,drugiej gorzej to tylko życie
w życiu nie ważne ile się ma tylko kim się jest!!
pozdrawiam serdecznie całą bandę
49,157 2017-06-16 09:51:40 Ostatnio edytowany przez Miriam (2017-06-16 09:53:27)
Tak samo jak Miriam napisała że wstydziła by się wejść. do ciucholandu.Też pomyślałam ,nie ta liga.
Niki, wyjaśniłam, że nie do przeskoczenia jest dla mnie wejście do ciucholandu z uwagi na charakterystyczny ''zapaszek'' jaki roznosi się w lumpeksach, i panujący tam bałagan. Dodałam też, że nie ma dla mnie znaczenia czy odzież tam sprzedawana jest markowa czy niemarkowa, tania czy droga, bo zanim się kupi daną rzecz trzeba ją dotknąć, chyba przymierzyć, a to byłoby dla mnie trudne. Tak jak nie do przeskoczenia jest dla mnie wizyta w solarium. Krępowałabym się i jednocześnie czuła obrzydzenie, gdybym miała się położyć po kimś na łóżku solarowym (wiem, wiem one są dezynfekowane, ale sama świadomość, że spływa na nie tona potu, a i ludzie chorują na różne choroby skóry, skutecznie mnie odrzuca). Podobnie jest z pościelą i ręcznikami. Jeżeli jadę gdzieś i wiem, że będę nocowała w hotelu lub na prywatnej kwaterze, zawsze(!) zabieram ze sobą jaśka, koc do przykrycia i ręczniki, bo pod cudzą kołdrą/pościelą bym się nie położyła, nawet gdyby był to hotel ''stu-gwiazdkowy'' o najbardziej sterylnych warunkach. Nie lada wyzwaniem był i jest dla mnie pobyt w szpitalu, zwłaszcza, gdy przed operacją muszę włożyć na siebie ichnią koszulę (na samą myśl swędzi mnie cało ciało).
Kasjana, masz koło siebie kogoś, kto w razie nagłego porodu zostałby z dziećmi? Powiedzmy, że w ciągu godziny musisz dotrzeć na porodówkę. Co wtedy będzie z pociechami?
Pigwa, jak zdrówko? Lepiej? Fajki ograniczyłaś? Jak ręka?
Dziewczyny, w jakiej cenie są u Was truskawki? U mnie są po 9zł, ale szału nie ma, bo są kwaśne. Za zimno i za dużo deszczu.
Miłego dnia ![]()
49,158 2017-06-16 11:34:14
U nas truskawki po 5 zł.Tu jest taki region warzywno owocowy.Tak że owoce i warzywa są w miarę tanie.
Miriam to widać że z Gojką się nie lubicie,co zrobić.
Wypominanie paczek jest nie fer ale porównywanie do nazisty też nie.
Koniec w tym temacie.
Kasjanaa mnie te wszystkie zapachy wiosny lata tak odprężają...Siadam i wdycham,jaśmin,bez ,trawa.Albo zapach ziemi po letnim deszczu.Wtedy mimo wszystkich kłopotów czuję się szczęśliwa.
U mnie w życiu też jest dużo tych kiedyś.
I tak całe lata.Dlatego w tym roku muszę pojechać nad morze.Nigdy nie byłam.Tak że niech się wali i pali,muszę.
49,159 2017-06-16 13:58:47
Wypominanie paczek jest nie fer ale porównywanie do nazisty też nie.
Niki, ale Mariola nie porównała Gojki jako osoby do nazisty, a jedynie jej postawę za próbę wywyższenia się. Zresztą wyraźnie napisała, że z postu Gojki uderzyła ją pogarda i wyższość tylko nie wie dlaczego skojarzyła to z nazistą (pewnie dlatego, że była pilną uczennicą na lekcji historii i zapamiętała, że naziści też dzielili ludzi na lepszych i gorszych
). Zresztą nie tylko ona tę pogardę i wyższość w słowach Gojki dostrzegła, bo ja również i Ty i Pigwa i nawet Kasjanie nie uszło uwadze, która z reguły nie ingeruje w potyczki słowne, tym razem zareagowała.
U mnie w życiu też jest dużo tych kiedyś.
I tak całe lata.Dlatego w tym roku muszę pojechać nad morze.Nigdy nie byłam.Tak że niech się wali i pali,muszę.
Nie wiem w jakim terminie planujecie wyjazd, ale nad morzem najfajniej jest po 20 sierpnia (piszę to z perspektywy osoby, która nie znosi upałów). Jeszcze jest ciepło, ale już nie gorąco. Ceny noclegów są dużo tańsze (w sezonie minimum 50zł od osoby, po 20 sierpnia już znajdziesz nocleg za 30 zł, a nawet za 25zł). No i przede wszystkim nie ma już takich tłumów jak w lipcu czy na początku sierpnia.
49,160 2017-06-16 15:27:25 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2017-06-16 15:28:33)
Gojka nie dziekuje za te dwie paczki. Aboslutnie nic nie wysyłaj już. A tamta paczka, to podziękowałam wiele razy, a ty sama pierwsza zaproponowalas czy chce rzezy niepotrzebne już tobie i czy zaplace sobie za wysyłke, zgodziłam się, odebrałam paczkę, podziękowałam. A ty teraz wypominasz. Nie lubie takiej postawy, bo gdybym wiedziała to bym nie brala jej, bo bym przezyla bez tych rzeczy. Koniec tematu.
Zycze zdrowia i mniej negatywnych uczu do innych ludzi. Nie nazwałam ciebie nazistką, zresztą wiem ze jesteś Żydówką, wiec jaki cel bym w tym miała?
Miriam truskawki sa po 10 zl u mnie, kwaśne są.
Ja mam za rok komunie corki i trzy dni szukałam sali, bo wszędzie zajęte, powariowali ludzie w tym roku. Na szczęście znalazłam, nawet lepszą niż pierwotnie chciałam.
Co więcej? Córka będzie mieć usuwany jednak migdałek. Jednak, bo temat ciagnal się trzy lata i nie ma wyjścia, bo meczy ja non stop katar, który utrudnia jej funkcjonowanie głownie w szkole. Mlodsza idzie od września do zerówki. Z mężem jeszcze gorsza wojna niż była i zupełne zerwanie wiezi jaka jeszcze była. Nie ma już nic miedzy nami, zepsuł wszystko a jak oprzytomnieje to będzie za późno.
Niki tak czuje gorycz, ale chyba az tego nie widać, nie zanudzam nikogo w realnym zyciu swoimi problemami, jedynie co siostra wie i z nia rozmawiam. Nie sadze, żeby kogos to interesowało.
Widze nowe osoby i chciałam się przywitać:)
Lenka super, że jeździsz samochodem, jak najwięcej się wprawiaj:)
Kasjana zycze ci szybkiego porodu i żeby wszystko było ok.
49,161 2017-06-16 17:43:24
Niki, zgadzam się z Miriam. Jeśli tylko masz taką możliwość, to najlepszym terminem na urlop jest koniec sierpnia. Kolonie już wyjeżdżają,więc na plażach jest ciszej, noclegi są sporo tańsze, ludzi o wiele mniej a pogoda wciąż piękna
Ze swojej strony mogę jeszcze doradzić jakąś mniej uczęszczaną miejscowość. Tam już w ogóle jest tanio. Jeśli kierunek ci obojętny, to ze swojej strony polecam Poddąbie albo Czołpino. Dwie miejscowości z pięknymi, dużymi plażami i bez dzikiego tłumu
Ech, zapachy natury to jest jedna z nielicznych rzeczy, które naprawdę mnie odpręża
Dlatego strasznie sie ciesze, ze wzięliśmy tę działkę
Miriam, 14 lipca przyjeżdżają moi rodzice; to będzie 37 tydzień. Mam nadzieję, ze Młoda poczeka
Gdyby zdarzyło się, ze zacznie się wcześniej, to zadzwonię do teściowej. Przez jeden dzień ogarnie moją bandę, a tata przyspieszy przyjazd
Takie przynajmniej są plany.
Truskawki u nas po 8zł. Jadłam już takie pyszne, ze ojej, ale ostatnio własnie wodniste, kwaśne i jakieś takie rozmymłane. Na dżem się niestety nie nadają.
Ola, a przygotowujesz się jakoś do rozstania? Skoro z mężem już tak źle? Czy jest jeszcze szansa, że powoli naprawicie wasze relacje? Jak zdrowie?
Nooo, z salami na komunię to ludzie naprawdę wariują... Co najmniej jakby to było wesele. Mnie to czeka za 2 lata... Aż mi się myśleć odechciewa
Za życzenia nie dziękuję
Mam nadzieję, że dzidź wytrzyma do terminu cesarki.
Wiecie, ale jest pozytywna strona całej tej wymiany zdań
Największe leniuszki się odezwały
Widac od czasu do czasu musimy tu nakręcić jakąś małą aferę ![]()
49,162 2017-06-16 19:12:06
Miriam, wyrazy uznania, podziwu i szacunku dla Twego męża
W czasie pierwszego mojego pobytu w Chorwacji mieszkałem w hotelu na którego ścianie widać było ślady po artyleryjskim pocisku.
Postaram się zrobić jak najciekawsze zdjęcia i oczywiście po powrocie wstawię je tutaj
Dziękuję za miłe słowa ![]()
Niki, do końca swoich dni pozostanę romantykiem. Widocznie jest to zapisane w gwiazdach
Choć w horoskopy, taroty etc. nie wierzę....
Kasjano, czuję się zaszczycony Twymi słowami
Nie potrafię rysować (wstyd), więc staram się świat rymami kolorować.
U mnie truskawki po 10 zł. Od nich bardziej lubię maliny i jeżyny. Te ostatnie czasem są zwane ostrężynami ![]()
49,163 2017-06-16 21:05:36
Hej.
Miałam zamiar nie wdawać się w dyskusję na temat Gojki. No ale powiem tylko tyle że i ja odczułam to iż uważa się za "lepszą"? Tak że nie jesteście same.
Gojka życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.
U nas truskawki nie mam pojęcia w jakiej cenie. Ostatnio jak kupowałam w zeszły weekend to płaciłam 9 zł za kg. Były przepyszne.
Byłam dzisiaj z mężem i znajomymi w Trzęsaczu. Zwiedziliśmy też Pustkowo, no i Rewal bo szukałam przychodni. Wczoraj u nas byliśmy na kijkach zrobiliśmy jakieś 11 km a popołudniu na rowerach, przejechaliśmy jakieś 46 km. No i gdzieś złapałam kleszcza. Dopiero dzisiaj w Trzęsaczu się zorientowałam bo strasznie mnie swędzieć zaczęło, no i gulka się zrobiła to już wiedziałam o co chodzi. Na szczęście Pani pielęgniarka usunęła dziada. Jej ja z każdej wyprawy muszę jakiegoś kleszcza mieć.
Ola bardzo mi przykro... Co dalej zrobisz?
Pigwa jak tam ręka?
Kasjana i ja Ci życzę szybkiego dojścia po cc, no bo dzidziuś wiadomo że będzie cudo ![]()
Co do motywowania męża to jest ciężko bo on leniuszek a ma nadwagę i powinien ją dla własnego zdrowia zgubić.
Miriam fajnie że będziesz miałam męża na miejscu. Będziecie się docierać do siebie jak młodzi małżonkowie ![]()
Mhy... chyba wszystko co chciałam napisać, zmęczona jestem. A jutro mamy jechać niedaleko nas na marsz kijkowy organizowany przez grupę do której kiedyś należałam.
49,164 2017-06-17 07:09:37 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2017-06-17 07:39:09)
Bombelini ja tez miałam kleszcza, tzn dwa w jednym miejscu i zrobil mi się rumien i mam antybiotyk.
Co do rozstania, to nie wiem co zrobie, najważniejsza jest teraz szkola dziewczyn i moja praca (znaleznienie całego etatu, bo na razie to pracuje dorywczo, wyjście z kłopotów ze zdrowiem, bo często mam zawroty głowy, jakieś duszności i czasem to az się boje siadać za kierownice.
Na pewno sporo zmienić musze w swoim zyciu, tzn ruszyc do przodu. Myslalam o zapisaniu się na podyplomówke, ale nie wiem który kierunek wybrać z trzech i na razie się wstrzymuje. Zreszta nie musi to by w tym roku, a w następnym. Mysle tu o oligofrenopedagogice, surdopedagogice lub edukacja wczesnoszkolna z wychowaniem przedszkolnym. Rekrutacja trwa do 30 września, wiec jest troszkę czasu. Ta pierwsza opcja bardziej do mnie przemawia, bo zajecia sa tylko w piatki i w soboty. Znowu co do drugiej opcji zawsze chcialam nauzyc się jezyka migowego, a sa tam podstawy nauki polskiego jezyka migowego.
Gimnazja sa wygaszane i od tamtego roku sporo nauczycieli gimnazjum doksztala się na podyplomowkach. W sumie to kolezanka mnie namowila i nakrecila na ten temat. Zobaczymy, decyzje podejmę sama, bo maz na wszystko jest anty i jemu nawet nie zamierzam nic na razie mowic, bo powie nie. A mnie mało już obchodzi jego zdanie.
Na pewno mogę być dumna z córci, bo uczy się bardzo dobrze, dopiero skończyła 2 klasę ale widać, ze jest zdolna i pracowita.
49,165 2017-06-17 09:52:21
Olu, zawsze myślałem, że język migowy jest uniwersalny i nie dzieli się na polski, angielski czy portugalski ![]()
49,166 2017-06-17 11:22:25
tak ja tez, ale zatem bład zrobili tez na stronie kulu:) zaraz ci wkleje link
49,167 2017-06-17 11:23:55 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2017-06-17 11:24:42)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_j%C4%99zyk_migowy
http://kandydat.kul.pl/podyplomowe/surdopedagogika-kul/
,,Pierwsze wzmianki dotyczące polskiego języka migowego pojawiły się w drugiej dekadzie XIX wieku. Wtedy też powstały pierwsze słowniki i próby analizy. W roku 1817 ks. Jakub Falkowski założył w Warszawie Instytut Głuchoniemych i Ociemniałych. Stworzyło to możliwość edukacji osób niesłyszących w ich naturalnym języku[1].,, (Wikipedia)
49,168 2017-06-17 13:06:45 Ostatnio edytowany przez Miriam (2017-06-17 13:07:18)
Ja mam za rok komunie corki i trzy dni szukałam sali
Ja 18- tkę syna, i też będę musiała się za jakąś salą rozejrzeć. Tyle, że mój Młody nie bardzo chce, a ja znowu nie widzę możliwości zrobienia imprezy w domu. Nie mam na tyle miejsca.
Wiecie, ale jest pozytywna strona całej tej wymiany zdań
Największe leniuszki się odezwały
Widac od czasu do czasu musimy tu nakręcić jakąś małą aferę
Pełna mobilizacja i obywatelskie pospolite ruszenie
![]()
Miriam, wyrazy uznania, podziwu i szacunku dla Twego męża
Chyba się domyślam skąd ten podziw i uznanie, ale nie, nie, nie....
Mój mąż nie był na misji stabilizacyjnej, gdzie kule świstały nad głowami. Był, na misji pokojowej, gdzie już nikt do nikogo nie strzelał.
Wielbicielu, zamierzasz na dłużej pozostać w kafejce? Jeśli tak, to może pokazałbyś nam swoje lico? Miło byłoby wiedzieć kto kryje się za literkami, łatwiej jest pisać, wiedząc do kogo się pisze.
Byłam dzisiaj z mężem i znajomymi w Trzęsaczu. Zwiedziliśmy też Pustkowo, no i Rewal bo szukałam przychodni.
Zimno było? Jak patrzę teraz na kamerę to ludzi spacerujących brzegiem morza sporo, ale poubierani jak na Syberii. ![]()
Miriam fajnie że będziesz miałam męża na miejscu. Będziecie się docierać do siebie jak młodzi małżonkowie
W dzień będziemy będziemy walczyć o władzę i pilota, a w nocy o kołdrę. Ja, z racji tego, że mój mąż chrapie, dodatkowo będę walczyła o respektowanie ciszy nocnej. ![]()
często mam zawroty głowy, jakieś duszności i czasem to az się boje siadać za kierownice.
Nie masz tych objawów na tle nerwowym?
49,169 2017-06-17 13:29:10
moze i tak
ale w dusznym miejscu np w kosciele nie wytrzymam długo
u mnie tez zimno dzisiaj, wczoraj padalo i pogoda jest okropna, a much jest od groma,
49,170 2017-06-17 17:02:35
Miriam generalnie zimno nie było tylko wiatr straszny. Później to nawet słońce było. Nóżki w morzu zamoczyłam, mąż siedział chwilę na plaży bez koszulki i ma plecki zjarane. Wyglądaliśmy bajecznie bo on rozebrany a ja w chustce na uszach i softshelu :-)
49,171 2017-06-17 19:38:11
Olu, podziękowania za wyjaśnienia
Na zawsze zapamiętam pewną lubelską restaurację, w której zostałem bardzo sympatycznie obsłużony przez prześliczną kelnerkę.
Miriam, szacunek i podziw pozostał
Uznanie, również. Zostanę w tej kafejce na dłużej.
Oto moja skromna osoba. Zdjęcie pochodzi z 2014 roku, ale od tamtego czasu niewiele się zmieniłem.
49,172 2017-06-17 19:59:22
Cieszę się że nasza kafejka odżyła.
Wielbicielu witaj u nas,zostań na dłużej.
Ja wczoraj miałam takie przeżycie że do dziś mnie trzęsie.A jeszcze dziś i jutro nocka w pracy.
Nad morze wybieramy się po 15 września.
Będę szukać noclegów w tych miejscowościach o których Kasjanaa pisałaś.
U nas leje drugi dzień i zimno.
49,173 2017-06-17 20:00:54
Olu, zawsze myślałem, że język migowy jest uniwersalny i nie dzieli się na polski, angielski czy portugalski
Też zawsze tak myślałam.
49,174 2017-06-18 00:38:54
Witam wszystkich bywalców tej kafejki.
To wspaniałe, że istnieje takie miejsce, gdzie każdy może pomówić o tym, co trapi, co boli, co cieszy i jak tak naprawdę wygląda życie po ślubie. Ja wprawdzie po ślubie nie jestem, choć gdybym mógł to z pewnością już dawno uczyniłbym to. Niestety nie każdemu jest to dane. Niemniej tak podpatruję czasem, gdyż coś na przyszłość mogę z takich rozmów, cennych rad dla siebie jednak uszczknąć
Mam nadzieję, że nikt mi w zęby tutaj za to nie da ![]()
I tak mi się wydaje, że życie po ślubie to musi być wielka szkoła życia z kimś, bo to nawet przed ślubem nie jest łatwo, a co dopiero po ślubie. I tak się zawsze zastanawiałem, ile to trzeba mieć siły, odporności, zaufania, dobrej woli by jednak umieć żyć z kimś dzień po dniu i jeszcze się nie pozabijać.
Pozdrawiam ![]()
49,175 2017-06-18 09:26:25
Witam.
FAjnie że tu odpukac w niemalowane drewno wróciło życie. Może i ja zacznę pisać częściej.
Wielbicielu fajnie że zostaniesz na dłużej z nami,w sekrecie powiem Ci myslałam że jesteś starszy
chociaż już kiedyś chyba czytałam gdzieś ile masz lat.
To wspaniałe, że istnieje takie miejsce, gdzie każdy może pomówić o tym, co trapi, co boli, co cieszy i jak tak naprawdę wygląda życie po ślubie. Ja wprawdzie po ślubie nie jestem, choć gdybym mógł to z pewnością już dawno uczyniłbym to .Niestety nie każdemu jest to dane.
Możesz z nami "plotkować" to nic że nie jesteś po ślubie,w końcu ja tak naprawdę też nie .
Dlaczego myslisz że nie jest Ci dane mieć żonę?
49,176 2017-06-18 09:49:30
Niki, jeżeli nie jest to tajemnicą co Cię tak wstrząsnęło?
Cayenne, gdybym miał więcej włosów na głowie, wyglądałbym jeszcze młodziej
Niestety genów nie przeskoczysz...
Remi, witaj ![]()
49,177 2017-06-18 11:04:35
Hejka ![]()
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:Olu, zawsze myślałem, że język migowy jest uniwersalny i nie dzieli się na polski, angielski czy portugalski
Też zawsze tak myślałam.
Szczerze mówiąc, a w zasadzie pisząc, ja również. Mąż natomiast podpowiada mi, że na świecie istnieje prawie dwieście języków migowych. I, że o ile Polak ''dogada się'' ze Słowakiem czy Czechem w języku migowym (są podobne) o tyle Polak z Niemcem nigdy.
Wielbicielu, znam Ciebie z widzenia. Zajrzyj, proszę, na pocztę (tą, którą podałeś przy rejestracji na Netkach).
Miłej niedzieli. ![]()
49,178 2017-06-18 11:06:41
Hej.
Remi witaj
Wielbicielu nie wiem dlaczego ale też sądziłam że jesteś starszy.
Moje dzieciaczki wczoraj wróciły od rodziców. Powiem szczerze że się cieszę bo jakoś pusto i nudno w domu było. Dzisiaj wybieram się z nimi na festyn rodzinny do naszej parafii. No a od jutro już do pracy.
49,179 2017-06-18 13:09:07 Ostatnio edytowany przez Reperkusja (2017-06-18 13:50:11)
Musiałam tu napisać. Bo tego normalnie nie da się czytać. Dziewczyna niczym was nie obraziła, sto milionów razy tłumaczyła że nie uważa nikogo z was za gorszego a część z was i tak się czepia tego co nie napisane.
Ciekawie się ją czytało. ale Miriam się to nie podobało bo ona tu jest po to by pokazać się jako najmądrzejsza,najbogatsza i najlepiej wykształcona.
No pewnie, takiego kolorowego ptaka zawsze zadziobią takie wrony jak niektóre z was.
Dziewczyna jest chora , napisała to tutaj a wy bez żadnego zastanowienia , bez empatii dalej po niej jedziecie!
Kiedyś tu pisałam ale ze względu na miriam odechciało mi się.
Miriam jakoś się nie odzywała ale jak jakaś aferka to pierwsza przyszła poszczekać. I jeszcze napuszczać na gojke wszystkich do koła tłumacząc co kto inny i co gojka miała na myśli.
W domu ją pewnie zlewają to cieszy się, że może sobie porządzić bo tu jest najmądrzejsza .
49,180 2017-06-18 13:55:47
Skoro tu pisałaś to dlaczego nie piszesz pod starym nickiem? Brak Ci odwagi?
Dziewczyny napisały co myślą, Gojka tak samo. Każdy ma takie prawo i każdy z tego skorzystał.
A skoro nie da się czytać to po co czytasz?
49,181 2017-06-18 14:02:58 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2017-06-18 14:03:45)
Corka chora, ta starsza, my to mamy przewalone w zyciu, dopiero bolała ja noga i utykala i robiliśmy przeswietlenie, a teraz dusi ja kaszel, gardlo, katar i oby do jutra. Jade potem drugi raz do kościoła, bo z chrześnicą potem i z siostra (dziecko szlo do komunii dopiero). A dzisiaj bylam w kościele w swojej rodzinnej wiosce, to dopiero było poruszenie, bo byliśmy same we dwie z mlodsza corka, a siostra została w domu:) Od razu pytania czy tu teraz mieszkam, bo często bywam. Ale ogolnie fajnie, bo nawet zapomniałam ile mam przyjaznych ludzi, nawet proboszcz z nami porozmawial. Uroki malutkich wiosek:)
49,182 2017-06-18 14:17:45
Cześć
Aleście się rozpisali
My już dziś po wycieczce na plażę. Jak ja uwielbiam mieszkać nad morzem. Niestety, czuć już rozpoczynający się sezon. Tłumy nas ominęły tylko dlatego, ze zebrałam dzieciaki przed 9.00 i po 11.00 wracaliśmy do domu. No i oczywiście te cudowne parawany..... Muszę zmienić kierunek, na mniej uczęszczany
Ola, a może dzieci też część tych chorób mają na tle nerwowym? Skoro w domu jest tak źle, to nie ma możliwości, żeby one tego nie czuły... Może to taki sposób, żeby zwrócić na siebie uwagę??
Heheh, uroki małych wiosek
Ja też, jak się tylko pojawiam u rodziców, to zawsze się czuję jak w jakimś teleturnieju
100 pytań do....
Dobrze, że czujesz tam sympatię innych ludzi, może dzięki temu odzyskasz trochę pewności siebie i nabierzesz sił na to, co was czeka w przyszłości. Oby.
Bombelku, a mnie się tak marzy, żeby moje skarby pojechały na tydzień do dziadków
Chociaż pewnie 3 dnia już bym zaczęła wariować przez tą ciszę
Remi, witaj
Rozgość się.
Wielbicielu, kurcze, ja też byłam przekonana, ze jesteś starszy
Lena, wracaj już do nas, co tak będziesz tylko w "realu" funkcjonować ![]()
49,183 2017-06-18 16:30:04
W domu ją pewnie zlewają to cieszy się, że może sobie porządzić bo tu jest najmądrzejsza .
Ależ Ty jesteś 'bystra' dziołcha! ![]()
![]()
Że też wcześniej na to nie wpadłam, uniknęłabym co najmniej kilku niekomfortowych dla mnie sytuacji.
Ale jak już tyle o mnie wiesz
, to dla pełnego obrazu odkryję przed Tobą jeszcze jedną kartę.
To, że domownicy mnie zlewają to pikuś
w porównaniu z tym, jak mąż mnie rozstawia po kątach
i to wyobraź sobie telefonicznie
, bo w tygodniu nie mieszkamy razem. Do takiej perfekcji doszedł drań. ![]()
Ale rozumiem, że Ty jako osoba empatyczna
(bo sugerujesz, że taką jesteś), wskrzesisz drzemiące w Tobie pokłady wrażliwości
i wykażesz się zrozumieniem
dla mojego ciężkiego życia
, a jak trzeba będzie, wesprzesz mnie dobrym słowem
?
Bardzo na to liczę, bo jakby nie było tylko Tobie się udało rozwikłać zagadkę mojego życia
, no a przede wszystkimi nikt nie ma w sobie tyle zrozumienia dla innych co Ty. ![]()
![]()
49,184 2017-06-18 16:35:38
Skoro tu pisałaś to dlaczego nie piszesz pod starym nickiem? Brak Ci odwagi?
Dziewczyny napisały co myślą, Gojka tak samo. Każdy ma takie prawo i każdy z tego skorzystał.
A skoro nie da się czytać to po co czytasz?
Nie da się czytać tego jak po gojce jeździcie. I dlatego ja nie piszę pod starym nickiem bo nie chcę na mnie takiej jazdy jaką tu urządziłyście na gojkę. Nie każdy jest w stanie to znieść.
Pomyślcie tylko chwilę: jakbyście się czuły, jesteście ciężko chore i macie taką chamską jazdę ?
Napisałam do gojki i wiem że jest jej ciężko bo rokowania w jej chorobie to 10 lat max życia z przerzutami i wycinaniem ich bo tego chemią się leczy.
Co byście zrobiły majac taką diagnozę ???
I jeszcze ten dupowłaz wierszokleta od siedmiu boleści ze "swoją skromną osobą". Brzmi to tak emfatycznie sztucznie i fałszywie aż się rzygać chce.
49,185 2017-06-18 16:40:03 Ostatnio edytowany przez Reperkusja (2017-06-18 16:52:01)
Reperkusja napisał/a:W domu ją pewnie zlewają to cieszy się, że może sobie porządzić bo tu jest najmądrzejsza .
Ależ Ty jesteś 'bystra' dziołcha!
Że też wcześniej na to nie wpadłam, uniknęłabym co najmniej kilku niekomfortowych dla mnie sytuacji.![]()
Ale jak już tyle o mnie wiesz, to dla pełnego obrazu odkryję przed Tobą jeszcze jedną kartę.
![]()
To, że domownicy mnie zlewają to pikuśw porównaniu z tym, jak mąż mnie rozstawia po kątach
i to wyobraź sobie telefonicznie
, bo w tygodniu nie mieszkamy razem. Do takiej perfekcji doszedł drań.
Ale rozumiem, że Ty jako osoba empatyczna(bo sugerujesz, że taką jesteś), wskrzesisz drzemiące w Tobie pokłady wrażliwości
i wykażesz się zrozumieniem
dla mojego ciężkiego życia
, a jak trzeba będzie, wesprzesz mnie dobrym słowem
?
Bardzo na to liczę, bo jakby nie było tylko Tobie się udało rozwikłać zagadkę mojego życia, no a przede wszystkimi nikt nie ma w sobie tyle zrozumienia dla innych co Ty.
Widzisz ! Jak to cię nagle przestało łamać , boleć i kłuć. Bo ty taka wiecznie chora i narzekająca na zdrowie . I nagle masz czas na siedzienie tutaj.Niesamowite ! Lubisz taki magiel , co?
Dobre słowo dla ciebie na dziś : mniej zawiści , bezinteresownej zazdrości i ścisku dupy a więcej uśmiechu - ale nie takiego fałszywego.
49,186 2017-06-18 16:51:03
Miriam, zajmująco piszesz. Z przyjemnością Cię czytam
No jasne
bo Miriam wrzuciła zdanka z internetu , z różnych stronek . Ale "zapomniała" oczywiście o tym poinformować ,że kradnie cudze słowa ha ha
49,187 2017-06-18 16:51:10
Droga Reperkusjo, jak byś była bystra to zauważyłabyś, że wszystko co do Ciebie napisałam, pisane było z przymrużeniem oka, więc swoje ''mundre'' rady wsadź sobie w nos.
Nie wiem dlaczego przyczepiłaś się do Wielbiciela, pisząc o nim, że jest cyt. ''dupowłaz wierszokleta od siedmiu boleści ze "swoją skromną osobą". Brzmi to tak emfatycznie sztucznie i fałszywie aż się rzygać chce'', bo akurat Twoje zarzuty w przypadku Wielbiciela są bezzasadne. Mam nadzieję, że moderacja nie pozwoli na dalsze jego opluwanie. Tyle!
49,188 2017-06-18 16:57:10
Bombelini napisał/a:Skoro tu pisałaś to dlaczego nie piszesz pod starym nickiem? Brak Ci odwagi?
Dziewczyny napisały co myślą, Gojka tak samo. Każdy ma takie prawo i każdy z tego skorzystał.
A skoro nie da się czytać to po co czytasz?Nie da się czytać tego jak po gojce jeździcie. I dlatego ja nie piszę pod starym nickiem bo nie chcę na mnie takiej jazdy jaką tu urządziłyście na gojkę. Nie każdy jest w stanie to znieść.
Pomyślcie tylko chwilę: jakbyście się czuły, jesteście ciężko chore i macie taką chamską jazdę ?
Napisałam do gojki i wiem że jest jej ciężko bo rokowania w jej chorobie to 10 lat max życia z przerzutami i wycinaniem ich bo tego chemią się leczy.
Co byście zrobiły majac taką diagnozę ???
I jeszcze ten dupowłaz wierszokleta od siedmiu boleści ze "swoją skromną osobą". Brzmi to tak emfatycznie sztucznie i fałszywie aż się rzygać chce.
Też się borykam z chorobą, ale współczucia nie potrzebuję. A poza tym życzyłam jej i życzę poworotu do zdrowia bo wiem że to nie jest łatwe.
No ale omijając temat Gojki bo ona jak i reszta ma odwagę pisać pod swoim prawdziwym Nickiem. Natomiast u Ciebie to jest objaw tchórzostwa i tyle..
No chyba że Natka nas odwiedziła w nowej odsłonie skoro wie tyle o tym o czym piszemy :-)
Troszkę luzu dziewczyno bo na nerwy szkoda czasu i zdrowia.
49,189 2017-06-18 17:03:26 Ostatnio edytowany przez Reperkusja (2017-06-18 17:05:09)
Reperkusja napisał/a:Bombelini napisał/a:Skoro tu pisałaś to dlaczego nie piszesz pod starym nickiem? Brak Ci odwagi?
Dziewczyny napisały co myślą, Gojka tak samo. Każdy ma takie prawo i każdy z tego skorzystał.
A skoro nie da się czytać to po co czytasz?Nie da się czytać tego jak po gojce jeździcie. I dlatego ja nie piszę pod starym nickiem bo nie chcę na mnie takiej jazdy jaką tu urządziłyście na gojkę. Nie każdy jest w stanie to znieść.
Pomyślcie tylko chwilę: jakbyście się czuły, jesteście ciężko chore i macie taką chamską jazdę ?
Napisałam do gojki i wiem że jest jej ciężko bo rokowania w jej chorobie to 10 lat max życia z przerzutami i wycinaniem ich bo tego chemią się leczy.
Co byście zrobiły majac taką diagnozę ???
I jeszcze ten dupowłaz wierszokleta od siedmiu boleści ze "swoją skromną osobą". Brzmi to tak emfatycznie sztucznie i fałszywie aż się rzygać chce.Też się borykam z chorobą, ale współczucia nie potrzebuję. A poza tym życzyłam jej i życzę poworotu do zdrowia bo wiem że to nie jest łatwe.
No ale omijając temat Gojki bo ona jak i reszta ma odwagę pisać pod swoim prawdziwym Nickiem. Natomiast u Ciebie to jest objaw tchórzostwa i tyle..
No chyba że Natka nas odwiedziła w nowej odsłonie skoro wie tyle o tym o czym piszemy :-)
Troszkę luzu dziewczyno bo na nerwy szkoda czasu i zdrowia.
Ale ty nie rozumiesz dalej.TOBIE ŚMIERĆ NIE GROZI, PRAWDA? Widzisz różnicę czy nie ??
Nie pamiętam hasła do swojego nicka ale stwierdziłam , że chyba nie mam ochoty pisać wam kim jestem. Na pewno nie natką - natka pewnie nawet nie wie co oznacza mój nick . A to co piszecie może przecież przeczytać KAŻDY , nawet niezalogowany , niesamowite co ?
Poza tym , czytam tu niezalogowana, najczęściej posty gojki ale nie w tej kafejce. Ona pisze ciekawie o książkach, filmach, różnych wydarzeniach kulturalnych.
Pewnie o tym nie wiecie bo nie czytacie takich wątków.
49,190 2017-06-18 17:43:34 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2017-06-18 17:45:08)
Bombelini napisał/a:Reperkusja napisał/a:Nie da się czytać tego jak po gojce jeździcie. I dlatego ja nie piszę pod starym nickiem bo nie chcę na mnie takiej jazdy jaką tu urządziłyście na gojkę. Nie każdy jest w stanie to znieść.
Pomyślcie tylko chwilę: jakbyście się czuły, jesteście ciężko chore i macie taką chamską jazdę ?
Napisałam do gojki i wiem że jest jej ciężko bo rokowania w jej chorobie to 10 lat max życia z przerzutami i wycinaniem ich bo tego chemią się leczy.
Co byście zrobiły majac taką diagnozę ???
I jeszcze ten dupowłaz wierszokleta od siedmiu boleści ze "swoją skromną osobą". Brzmi to tak emfatycznie sztucznie i fałszywie aż się rzygać chce.Też się borykam z chorobą, ale współczucia nie potrzebuję. A poza tym życzyłam jej i życzę poworotu do zdrowia bo wiem że to nie jest łatwe.
No ale omijając temat Gojki bo ona jak i reszta ma odwagę pisać pod swoim prawdziwym Nickiem. Natomiast u Ciebie to jest objaw tchórzostwa i tyle..
No chyba że Natka nas odwiedziła w nowej odsłonie skoro wie tyle o tym o czym piszemy :-)
Troszkę luzu dziewczyno bo na nerwy szkoda czasu i zdrowia.Ale ty nie rozumiesz dalej.TOBIE ŚMIERĆ NIE GROZI, PRAWDA? Widzisz różnicę czy nie ??
Nie pamiętam hasła do swojego nicka ale stwierdziłam , że chyba nie mam ochoty pisać wam kim jestem. Na pewno nie natką - natka pewnie nawet nie wie co oznacza mój nick . A to co piszecie może przecież przeczytać KAŻDY , nawet niezalogowany , niesamowite co ?
Poza tym , czytam tu niezalogowana, najczęściej posty gojki ale nie w tej kafejce. Ona pisze ciekawie o książkach, filmach, różnych wydarzeniach kulturalnych.
Pewnie o tym nie wiecie bo nie czytacie takich wątków.
Widzisz racja nie czytam bo ja mało się udzielam nawet na tej kafejce. Po prostu nie mam na to czasu. Mam intensywne życie w realu, i zwyczajnie nie mam czasu tu non stop skrobać wyklaczując dzisiejszy dzień.
A czy mi śmierć grozi czy nie zostawię dla siebie bo jak pisałam nie chcę od nikogo współczucia. Dla mnie ta informacja nie jest czymś czym mogłabym się podzielić na forum publicznym. Więc proszę Cię nie porównuj ani mojej ani niczyjej innej choroby do choroby Gojki. Bo nigdy nie wiesz czy ktoś kto chciał z siebie wyrzucić że choruje napisał szczerą prawdę.
No nic życzę miłego wieczoru bo ja już nie zamierzam więcej na ten temat dyskutować. :-)
49,191 2017-06-18 21:13:23
Miriam, sprawdziłem swoją pocztę ![]()
Jak miło być tak odmładzanym!
Coraz częściej zastanawiam się nad tym, ile udało mi się w życiu osiągnąć.
49,192 2017-06-19 08:21:35
Reperkusja napisał/a:Pewnie o tym nie wiecie bo nie czytacie takich wątków.
Widzisz racja nie czytam bo ja mało się udzielam nawet na tej kafejce. Po prostu nie mam na to czasu. Mam intensywne życie w realu
Czas na zmianę proporcji - dużoooo więcej Internetu, mniej życia w realau.
![]()
I Pisać, pisać do bólu... nawet w dziesięciu wątkach
, bo w jednym to zdecydowanie za mało. ![]()
Miriam, sprawdziłem swoją pocztę
Ja też. I po ''dodatkowej lekturze'' stwierdzam, że Ty faktycznie powinieneś był się urodzić w Chorwacji.
Istne szaleństwo! ![]()
Coraz częściej zastanawiam się nad tym, ile udało mi się w życiu osiągnąć.
Nie za wcześnie na takie pytania?
Kolejny dzień i kolejne sprawy. Czas się wziąć za poczciwą robotę. Życzę Wam słonecznego dnia.
49,193 2017-06-19 19:20:51
Miriam, zakochałem się w Chorwacji od pierwszego spojrzenia
Emocje sięgały zenitu. Istnieje teoria historyczna powiadająca, że dawno temu w okolicach Krakowa funkcjonowała tzw. Biała Chorwacja. Stąd Chorwaci wyruszyli na przywitanie ze swym ukochanym Adriatykiem.
Stawiam takie zapytanie, aby wiedzieć co jeszcze muszę i powinienem w życiu osiągnąć.
Dzisiaj na kolację zjem sobie parówki z ajvarem ![]()
Bardzo lubię ten utwór:
49,194 2017-06-20 04:36:33
''Jak dobrze wstać skoro świt
Jutrzenki blask duszkiem pić
Nim w górze tam skowronek zacznie tryl
Jak dobrze wcześnie wstać dla tych chwil.''
Wstawać śpiochy! Szkoda dnia!
Stawiam takie zapytanie, aby wiedzieć co jeszcze muszę i powinienem w życiu osiągnąć.
W zasadzie tylko raz zadałam sobie to pytanie, po tym jak usłyszałam od lekarza diagnozę, która brzmiała dla mnie jak wyrok, i jak to bywa w takich sytuacjach, wyobraźnia podpowiedziała mi najgorszy scenariusz. Na pytaniu jednak nie poprzestałam i jak tylko po operacji ''stanęłam na nogi'' zaczęłam walczyć o siebie. Efekt tej walki był taki, że najbardziej spektakularne zmiany wprowadziłam właśnie wtedy (nigdy wcześniej, nigdy później). Owszem, łatwo nie było, bo zazwyczaj w takich sytuacjach wywraca się do góry nogami życie nie tylko swoje, ale i najbliższych. Z perspektywy czasu jednak wiem, że warto było.
Dzisiaj na kolację zjem sobie parówki z ajvarem
Pieczesz paprykę czy kupujesz gotową pastę? Jaki produkt przypomina w smaku ajvar?
49,195 2017-06-20 05:18:06
Miriam wstałam wstałam :-)
49,196 2017-06-20 18:55:04
Oj, a ja bym jednak chciała o świcie spać, a tu klops
Dzieciaki wstają równo ze słońcem, a ich pierwsze pytanie brzmi "Mamo, śpisz jeszcze" ![]()
Dziś dzień w biegu. Najstarszy miał zakończenie przedszkola, a ja w związku z tym tyyyyyyle biegania. Ech, zawsze się w coś wpakuję z tym moim ADHD. Potem pojechaliśmy podlewać roślinki na działce, bo u nas znów upały i wszystko żółknie. Przywiozłam sobie szczypiorek i sałatę (mniam), a dzieciaki najadły się poziomek. Słuchajcie, poziomki mi zaowocowały jak truskawki
Takich ogromnych to ja dawno nie widziałam.
I do tego wszystkiego padł mi telefon
Oprogramowanie przestało gadać... Jutro muszę go wysłać na serwis.
Miriam, Wielbicielu, ja takie pytania stawiałam, po śmierci synka. Myślę, że dobrze tak czasem się pozastawiać nad sensem, celem, osiągnięciami itd.
49,197 2017-06-20 19:16:59
Miriam, kupuję gotowy ajvar firmy Podravka
Oryginalny chorwacki (produkty z tego kraju wyróżnia na kodzie kreskowym cyfra 3). Nasze posiadają cyfrę 5, amerykańskie 0. Można go dostać nawet w moim niedużym miasteczku. Podravka ma swoją siedzibę w mieście Koprivnica. Do ajvaru podobna jest bułgarska ljutenica.
49,198 2017-06-20 20:22:20
Dobry wieczór.
U was też tak gorąco? Bo u mnie tak i gęste powietrze, normalnie czuję się jakbym w dżungli jakiejś był, a to tylko miasto.
Dziękuję wszystkim, którzy mnie przywitali, a którzy nie to może się przekonają. Od razu piszę, że bywam czasami, bo jednak praca, życie w realu, zainteresowania dość skutecznie zajmują mi czas. Ale jak tylko znajdę chwilkę to z chęcią spojrzę co piszecie.
Cayenne - pierwsza mnie przywitałaś i przy okazji zadałaś pytanie. No prawie już Cię polubiłem
Choć Twój nick to kojarzy mi się z rodzajem pieprzu, a ten to zawsze ostry i się zastanawiam, czy takowe też masz poglądy... Żona- no myślę, że w moim wieku to już ludzie się nie żenią to raz, a dwa no samo małżeństwo to już nie jest to samo co kiedyś... Kiedyś to było na dobre i złe przysięgane przed Bogiem i miało znaczenie, a dziś? No tak często na 2,3 lata i jak problem to bierzemy rozwód, a nie rozmawiamy. Ciekawe jak Ty radzisz sobie w trudnych sytuacjach z... no właśnie z kim, bo pisałaś dość niejasno jakbyś była i nie była w małżeństwie...
Wielbiciel - O Chorwacji to wiem tyle, że zawsze mają świetnych piłkarzy oraz super plaże. I fajnie, że masz takie zainteresowanie, bo faceci z zainteresowaniami innymi niż picie piwa i leżenie plackiem zawsze są w cenie.
Pozdrawiam też Bombelini i Kasjanaa i wszystkich których nie wymieniłem.
49,199 2017-06-20 21:04:55 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2017-06-20 21:16:14)
Witam ![]()
Cayenne - pierwsza mnie przywitałaś i przy okazji zadałaś pytanie. No prawie już Cię polubiłem wink Choć Twój nick to kojarzy mi się z rodzajem pieprzu, a ten to zawsze ostry i się zastanawiam, czy takowe też masz poglądy... Żona- no myślę, że w moim wieku to już ludzie się nie żenią to raz, a dwa no samo małżeństwo to już nie jest to samo co kiedyś... Kiedyś to było na dobre i złe przysięgane przed Bogiem i miało znaczenie, a dziś? No tak często na 2,3 lata i jak problem to bierzemy rozwód, a nie rozmawiamy. Ciekawe jak Ty radzisz sobie w trudnych sytuacjach z... no właśnie z kim, bo pisałaś dość niejasno jakbyś była i nie była w małżeństwie...
jesli chodzi o mój nick,to w zasadzie z przypadku się wziął . Miałam kiedyś inny i chciałam zmienić,a że nie miałam pomysłu to akurat w oko wpadła mi torebka z przyprawą pieprzu Cayenne no i tak oto powstał mój nowy nick
Jesli chodzi o twój wiek to jaki on jest że nie wypada się już żenić? Myslę że chyba do tego nie ma jakiejś tam wyznaczonej granicy .
Co do rozwodów,to dla mnie jest on ostatecznością kiedy któraś strona nagnie konkretnie zasady,albo jak juz wielokrotne rozmowy i próby ratowania nie działają.
Remi jeśli chodzi o mój stan cywilny to w sumie nie wiem jaki on jest. Według prawa jestem panną,według siebie wdową od 9 miesięcy.
Mimo że nie miałam ślubu z moim partnerem zawsze dla siebie byliśmy jak mąż i zona.
Jak jeszcze go miałam to radziliśmy sobie różnie,bywały wzloty i upadki.Po takim sporym kryzysie się podnieśliśmy było fajnie, a potem stało się to co się stało.
Teraz jestem sama z dziećmi i sobie jakoś radzę innego wyjścia nie mam ![]()
Piszecie o ajvar - ja robię swój. W tym roku posadziłam bakłażany więc i one trafią do niego.Bo mój był bez do tej pory.
Kasjanaa skąd ty tyle siły bierzesz z brzuchem na czele? ![]()
49,200 2017-06-20 23:35:18 Ostatnio edytowany przez Remi (2017-06-20 23:40:00)
Cayenne - Ty naprawdę zobaczyłaś torebkę z pieprzem i tak powstał Twój nick? No troszkę to szalone... W życiu bym nie pomyślał, że tak szalone można mieć pomysły, choć wyobraźnię mam od dzieciaka sporą.
Mój wiek - No mówi się, że ma się tyle lat na ile się czuje. Ja czuję się na wiek średni. Nie mam w głowie "ściubździu", ale raczej wszystko poukładane i wiem co lubię, co chcę, a co uwielbiam
I lubię osoby rozsądne, a przede wszystkim dojrzałe. A wierz mi, że trudno poznać kogoś kto właśnie taki jest...Może dlatego, bo uważam, że małżeństwo to dla ludzi właśnie dojrzałych i wtedy spełnia swą rolę...
Czasami Cayenne jest tak, że to nie papierek a to co łączy emocjonalnie dwoje osób jest najważniejsze. Ja to rozumiem. I strasznie mi przykro, że jesteś wdową, to po prostu nie w porządku jak coś złego a nie nasze decyzje wpływa na nasz los
Piszesz, że zostałaś sama z dziećmi. To nie jest łatwe nigdy. Jak dajesz sobie radę? To wydaje mi się strasznie ciężkie, odpowiedzialne i wymagające wiele poświęcenia...
49,201 2017-06-21 07:39:24 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2017-06-21 07:56:23)
Cayenne - Ty naprawdę zobaczyłaś torebkę z pieprzem i tak powstał Twój nick? No troszkę to szalone... W życiu bym nie pomyślał, że tak szalone można mieć pomysły, choć wyobraźnię mam od dzieciaka sporą.
Tak właśnie tak powstał mój nick
chociaż nie powiem ja czasem potrafię "dopieprzyć " jak ten pieprz Cayenne ![]()
A pomysły tez czasem miewam szalone ![]()
Mój wiek - No mówi się, że ma się tyle lat na ile się czuje..
Z racji tego że jestem bardzo wnikliwą obserwatorką chociaż dawno tego tu nie praktykowałam,to pozwoliłam sobie pogrzebać w Twoich postach. Doszłam do wniosku że jesteś prawie w moim wieku ewentualnie ciut starszy,mieszkasz też blisko ... ![]()
W twoim wieku ciężko i raczej nie wypada mieć już "ściubździu" w głowie,ale nie ma się oszukiwać sa jeszcze tacy ludzie.
Piszesz, że zostałaś sama z dziećmi. To nie jest łatwe nigdy. Jak dajesz sobie radę? To wydaje mi się strasznie ciężkie, odpowiedzialne i wymagające wiele poświęcenia...
Wiesz jak już człowieka dotyczy taka sytuacja jak u mnie to bardzo dużo zniesie,udźwignie i da radę.
Ja jestem nauczona do bycia sama z dziecmi bo mój mąż prawie przez wszystkie lata kiedy bylismy razem pracował po za domem, na wyjazdach.
Można dać radę ze wszystkim,ale najgorsza jest taka samotność,brak tej najważniejszej osoby której nie zastąpi Ci dziecko,matka,siostra czy przyjaciółka.
49,202 2017-06-21 09:35:44
Hej
Remi, jak jesteś w wieku zbliżonym do Cayenne, to też w zbliżonym do mnie
Lena, wczoraj zauważyłam, ze brzuch mi odpadł jeszcze niżej i teraz uderza o uda, jak chodzę
To znacznie utrudnia poruszanie.
Widzisz Kochana, ja mam tak jak Ty; cokolwiek by się nie działo po prostu trzeba sobie poradzić i tyle. P pływa tysiące km od nas i nie mam się kim wyręczyć, a wolę zabrać moją bandę na rower, na spacer czy na działkę, żeby się wybiegali, bo jak siedzą w domu, to dostajemy wszyscy szału. Oni, bo im się nudzi, a ja bo ich nosi
Poza tym łatwiej mi np z nimi połazić, niż organizować jakieś zajęcia na podłodze iitp. Schylanie się już nie dla mnie ![]()
Dziś znów mnóstwo spraw urzędowych do załatwienia, także idę w miasto, bo z moimi gabarytówkami toczę się już coraz wolniej
Buziaki ![]()
49,203 2017-06-22 11:00:30
wczoraj zauważyłam, ze brzuch mi odpadł
Doczytałam dotąd i zaśmiałam się sama do siebie, bo oczyma wyobraźni zobaczyłam jak Twój brzuch leży obok Ciebie. ![]()
49,204 2017-06-22 16:40:24
Heheh, Miriam
Tak to jest, jak się pisze na telefonie, z dzieckiem zawieszonym na jednej ręce i wkurzającym słownikiem ![]()
49,205 2017-06-24 09:36:13
Remi, inteligentnie piszesz
W pełni zgadzam się z Twymi poglądami w kwestii małżeństwa. I ja ciągle szukam miłości, ale bezskutecznie. Powinienem już dawno stracić nadzieję, lecz nie poddaję się, wierny pewnej chorwackiej filozofii życiowej. Chorwacja słynie także z bardzo ciekawej kuchni, niezwykłej architektury oraz muzyki, która zagląda w głąb mej Duszy i wywołuje szybsze bicie serca ![]()
Nie będąc gołosłownym wstawię coś takiego: