Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 748 749 750 751 752 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48,686 do 48,750 z 49,633 ]

48,686

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Dziewczynki co tu tak cicho?
Nie mówicie że przy garach stoicie i ogarniacie chałupkę tongue

Bombeliini wracaj do zdrówka i życzę dobrego wyniku.


LENA ja leżę ,do garów mam MARYSIE
wszystko już mam zrobione,sanepid może odebrac
jutro i w piątek pracuje
miłego wieczorku

Zobacz podobne tematy :

48,687

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Ja jestem.
W piątek czeka mnie imprezka, wpadnie parę znajomych. Nawet się cieszę.
No i jutro lekarz, zobaczymy czy szew mi ściągnie bo znowu mi ropa leci z rany a do tego stan podgorączkowy mam sad Powiem Wam że zaczynam żałować że się poddałam tej operacji bo zamiast ładnie się zagoić to się paprze dziadostwo...

BOMBELINI nie denerwuj się ,za krótko aby już się zagoiło,cierpliwosci i będzie dobrze

48,688

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Ja się nie obijam,czasu nie mam ostatnio.
Ale od jutra mam urlop do końca roku .Tak że biorę się za sprzątanie i przygotowania do świąt.
Bombelku trzymaj się i nie daj zmartwieniom.
Kasjana gratuluje.Cieszysz się?
U mnie ostatnio ciągle coś się dzieje.W sumie takie rzeczy że niby wszystko dobrze ale z problemami.
Tak że ciągle się martwię i przeżywam czy wszystko dobrze pójdzie.
A że zawsze miałam tendencje do nadmiernego zamartwiania się to jest jak jest.

NIKI to masz tak jak ja,za wszystkich myślę,o wszystko  się martwię i pytam po co?????

48,689

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Bombelku jak tam z wynikami?
Ja mam posprzątane,na gotowanie jest jeszcze czas.
Jutro jadę na jakieś zakupy.
Myślę czy nie zaprosić rodziców  mojej hm przyszłej synowej.Chciałabym ich wreszcie poznać.
Pomyślę jeszcze nad tym.
w środę przyjeżdża moje dziecko i to będzie dopiero święto.
Mąż zadzwonił do teścia  z pytaniem gdzie spędza wigilię bo może u nas?
Odburknął mu że będzie sam i nigdzie nie będzie jeździł.
Stwierdziliśmy że to nasz ostatni kontakt z nim.Sama namawiałam męża żeby do niego zadzwonił.
Ale chyba moja dobra wola i cierpliwość już się skończyła.
Kasjanaa czwórka dzieci to nie lada wyzwanie.Jesteś ogarnięta to dasz radę.

ja też gratulowałam KASJANIE ale prawdę mówiąc trzeba będzie mieć siły i cierpliwosci przy 4 dzieci
NIKI to masz tescia z głowy,niech siedzi sam jak nie umie docenic że dzieci go zapraszają!

48,690

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Hejka!
Bombel-ja wiem,że to się tak  łatwo mówi,ale olej tego cholernego szefa i zajmij się swoim zdrowiem.Obawiasz się,że może Cię zwolnić?
Ale jeśli to praca w fabryce to chyba chętni nie walą do niego drzwiami i oknami?
Dostałaś zwolnienie-lekarz wie lepiej od Twojego pracodawcy jak długiej rekonwalescencji potrzebujesz.Każdy organizm jest inny.I tego się trzymaj:)

Niki-a ma kto teścia wziąć na wigilię? Jak nie chce do Was-to zmuszać go nie będziesz przecież.Powinien się cieszyć,że ktoś go zaprasza.

Ja w tym roku robię wigilię mojemu państwu.
Moja mama miała propozycję by pojechać na wigilię do swego brata.Mama mojej mamy była adwentystką i brat mamy także się ochrzcił.Miał w życiu różne zawirowania a obecna żona-czwarta-jest katoliczką więc odkąd z nią jest obchodzi święta.Z tym,że nie chodzi do kościoła.
Moja mama świąt nie obchodzi ale pomyślałam,że mogłaby pojechać.Coś tam się jednak pozmieniało i nie jedzie.
A ja urządzam wigilię męzowi i córce.Mąż w związku z tym,że jest skłócony z ojcem,który przegrał z nim wszystkie sądowe sprawy,nie jeździ na wigilię do rodziców od trzech lat.Więc to ja tę kolację wyprawiam.U nas oczywiście ona jest bardziej świecka ale,że ja akceptuję wszelkie zwyczaje katolickie to i dzielę się opłatkiem.Nie chodzę na żadne pasterki ani msze-no chyba,że występuje moja córka:)
Zaproszę mamę do nas.Dla niej co prawda wigilia to żadne święto ale mąż namówił mnie by ją zaprosić na kolację.

Po przyjeździe z Włoch od piątku się kuruję bo nie mogłam mówić.Mam zawalone gardło i okropnię kaszlę.To znaczy dziś już lepiej ale jeszcze nie idę do pracy,tylko po południu na korki.
Moja panna zgubiła gdzieś na nartach swój wypasiony smartfon.No i był dramat: szukaliśmy cały ostatni dzień na stokach.Cały czas można było się dodzwonić.Pewnie gdzieś w śniegu leży do tej pory bo nie znaleźliśmy.Panna załamana.
Gadałyśmy i powiedziałam,że od nas tak drogiego telefonu nie dostanie-ma swój stary smartfon i może go używać.No chyba,że sobie uzbiera pieniądze na nowy.

Ostatniego dnia szukaliśmy wszyscy telefonu,A skończyło się na tym,że zgubiliśmy się wszyscy.Byłam szczęśliwa jak znalazła się panna i mąż więc telefon mniej już mnie obchodził:)
Aha-nasza jamnica biegała przy nartach z nami wzbudzając nieco sensacji:)

No i teraz mega news.Po prostu mnie przytkało.
Nauczona doświadczeniem zgubionego telefonu córki zaraz po przyjeździe zrzuciłam zdjęcia z telefonów na kompa.No i na telefonie męża znalazłam....nieee,nie zdjęcia z kochanką ale.... fotograficzną dokumentację budowy naszego domu.Dom jest już niemal skończony!
Ale oczywiście mega tajemnica,bo mówił,że zaczynamy budowę na wiosnę:)
Tak się ucieszyłam,że musiałam sobie wyjść z domu by nie pokazać ekscytacji.Oczywiście udaję,że nic nie wiem bo nie chcę mu psuć niespodzianki:)
Przypuszczam,że chciał to zrobić zimą bo wiosną pewnie byśmy na działkę chciały pojechać:) A tak na wiosnę to już skończony będzie smile
To bardzo w stylu mego męża smile

GOJKA super niespodziankę mąż ci szykuje!
poszaleliscie ,teraz do pracy ale choroba się przytrafiła
szkoda telefonu panny,pewnie tam miała swoje pamiątki a już nie mówię o cenie!

48,691

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Gojka, w zasadzie zwolnić mnie nie może bo przed pójściem na operację podpisali ze mną umowę na rok czasu. Kierownik dobrze wiedział że idę na tą operację, nic nie zataiłam więc nie mają podstaw. Ten mój przełożony jest pod kierownikiem, ale z nim mam najwięcej do czynienia i wkurza mnie jego gadanie. Później jak głupia siedzę i myślę.  Ale racja zdrowie najważniejsze, a jak będzie mi jęczał za dużo powiem mu że to pod mobbing psychiczny podchodzi big_smile


powiedz mu że jak jemu nie zależy na zdrowiu to niech pracuje 24 na dobę
bądz mądra dbaj o zdrowie,na nic pieniądze jak nie ma zdrowia

48,692

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kochane, zaraz wyjeżdżam na święta do rodziców. Nie wiem czy będę miała możliwość dostać się tam do komputera więc już dzisiaj życzę Wam Zdrowych i Wesołych Świąt, dużo szczęścia, zdrowia i pieniędzy smile

http://www.rotuz.pl/wp-content/uploads/2015/12/1.jpg

48,693

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

dziekuje i ja tez zycze wszystkim wesołych swiat

48,694

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witajcie.

Życzę Wam zdrowych,pogodnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.

48,695 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-12-24 16:11:41)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Witajcie

Ależ się idealnie wstrzeliłaś w godzinę, minutę i sekundę (08:08:08) big_smile

48,696

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Dziewczyny życzę Wam zdrowych, pięknych i spokojnych Świąt spędzonych z najbliższymi, wymarzonych prezentów pod choinką i zasłużonego odpoczynku po intensywnych przedświątecznych przygotowaniach wink

48,697

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

DLA WSZYSTKICH  MIŁYCH BYWALCZYŃ TEJ KAFEJKI ŻYCZĘ RADOSNYCH,RODZINNYCH ŚWIĄT

48,698

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Dziewczyny życzę Wam zdrowych, pięknych i spokojnych Świąt spędzonych z najbliższymi, wymarzonych prezentów pod choinką i zasłużonego odpoczynku po intensywnych przedświątecznych przygotowaniach wink

cudne życzenia,pozdrawiam

48,699

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też życzę wam dziewczyny spokojnych rodzinnych świąt,wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku.Miriam,Lenie,Marioli,Ninie malinie,Kasjaniee,Pigwie,Ani.
Chyba już wszyscy.

48,700

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziewczyny, ja też życzę wam wszystkiego co najlepsze. Przede wszystkim zdrowia dla was i waszych bliskich. Żeby wszystkie przeszkody dało się pokonać, a smutki szybko mijały. Dużo uśmiechu, radości, ciepła rodzinnego i spełnienia marzeń wink

48,701

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jak tam kobietki po świętach?
Cisza tu jak makiem zasiał...

48,702

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej Bombelku.
U mnie Święta minęły szybko i spokojnie.
Dobrze zrobiłaś nie wracając szybko do pracy po operacji.
Ja pamiętam jak ja się czułam po operacji piersi, to był dla mbie bardzo podły czas, miesiąc to było dla mnie mało,  żeby dojść do siebie.
Po operacji oka byłam głupia, że wróciłam do pracy po dwóch tygodniach, oko mi pękało z bólu.
Trzymaj się kochana i zdrowiej nam.

48,703

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki
Musisz się trochę wyluzować i nie myśleć na zapas o złych rzeczach.
Może Twoim problem jest ten sam co mój, myślisz za dużo.

48,704

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjanaa
Gratuluję wpadki smile i nowego członka rodziny oczywiście smile Teraz musisz bardziej dbać o siebie i znaleźć czas dla siebie na odpoczynek.

48,705

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

po świętach wszyscy odpoczywają,cisza w kafejce
miłego dnia babeczki

48,706

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam.
Swięta krótkie to i szybko zleciały.U mnie w sumie wyglądały jak zawsze,tylko przy opłatku było trochę płaczu.
Teraz mam gosci do nowego roku,a potem powrót do normalnego rytmu.

48,707

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka ludzie,
witam Was poświątecznie.Po raz pierwszy organizowałam wigilię no ale oczywiście na tych wszystkich zwyczajach się nie znam więc mąż był mistrzem ceremonii.Córka koncertowała przez chyba godzinę-normalnie cud-nikt jej do niczego nie namawiał:) A propos-stwierdziła,że zdaje do drugiego stopnia po tym jak usłyszała na popisie swojej klasy grę dziewczyn z drugiego stopnia.A ostatnio,gdy wieczrem spacerowaliśmy po starówce i mijaliśmy jej szkołe powiedziała,że nie wyobraża sobie właściwie że mogłaby do muzycznej nie chodzić i jak jest w szkole,idzie korytarzami i słyszy jak ludzie grają za drzwiami sal to sobie myśli,że wszyscy tutaj są muzyczną rodziną smile
Wiecie,bardzo mnie to ucieszyło-właściwie to był najfajniejszy moment tych świąt.Ja w jej wieku tez tak myślałam smile
Ale były też i niefajne momenty.W drugi dzień świąt pojechaliśmy do rodziców męża spotkać się z jego braćmi.Siedział przy stole też jego ojciec.Mąz przywitał się ze wszystkimi,podszedł do ojca i wyciągnął do niego rękę a ten się odwrócił.Pierwszy katol na wiosce,na pielgrzymki jeździ,do kościoła,co niedzielę słyszę jak na full w telewiziorze słucha mszy.
A tak poza tym to kradnie,oszukuje,rzuca oszczerstwa,nienawidzi każdego kto zyje inaczej niż on.

Dziewczyny, mam pytanie: czy któraś z Was była w szpitalu w Rabce z dzieciaczkiem? Ja dostałam skierowanie dla córki na badania bo jej astma nie daje się unormować.
Na skierowaniu napisane jest,że nie ma terminu uzgodnionego przyjęcia ale,że skierowanie wystawiono po konsultacji z prof.Mazurkiem.
Pierwszy raz spotykam się z tym,że skierowanie wysyła się pocztą a oni mają zadzwonić jak dotrze i ustalić termin.
Jak długo taka hospitalizacja trwa? Wyrobimy się z badaniami w jeden dzień? Trochę logistycznie nie możemy się z tym pozbierać.

48,708 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-12-29 13:50:00)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka ja bylam, tak musisz tam zadzwonić, w jeden dzień może się wyrobicie jak rano przyjedziecie do 8. Daleko masz to możecie zajechać wieczorem i przespać się gdzies lub wyjechać w nocy i rano zajechać. Bardzo możliwe ze w jeden dzień a wyniki na telefon bo tam wszystko działa sprawnie i profesjonalnie.

48,709

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Gojka ja bylam, tak musisz tam zadzwonić, w jeden dzień może się wyrobicie jak rano przyjedziecie do 8. Daleko masz to możecie zajechać wieczorem i przespać się gdzies lub wyjechać w nocy i rano zajechać. Bardzo możliwe ze w jeden dzień a wyniki na telefon bo tam wszystko działa sprawnie i profesjonalnie.

Mariola,mam ponad 350 km.Może to i dobry pomysł pojechać dzień wcześniej ale wiesz,wszystko zależy od tego na kiedy nam dadzą termin.Jak na ferie to nie ma problemu ale gorzej będzie jak w normalnym tygodniu pracy.Z pracy się już zwalniać nie mogę,byłam chora przed świętami i jeszcze tydzień we Włoszech więc nie mogę przeginać.Do tego po południu korki,których też sporo przepadło.Mąż nie lubi sam jeździć,woli ze mną.
Dzwoniłam już,jest tak jak napisałaś.Obawiałam się tego wysyłania bo różnie to jest-przyjeżdżasz a tam bałagan i skierowanie zagubione.Ale pocieszyłaś mnie,że mają tam porządek.Jak to wygląda? Czy np. pokoje na nocleg dla rodzica trzeba dużo wcześniej rezerwować? Są tam jakieś sensowne barki czy knajpki gdzie można by coś zjeść? Może jakąś polecasz? No i czy są jakieś takie fajne miejsca gdzie by można po tym szpitalu wybrać się z jedenastolatką? Poleć mi coś fajnego bo moja panna świadomością pobytu w szpitalu jest ciężko przerażona,muszę odwrócić nieco jej uwagę smile

48,710 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-12-29 14:51:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja z córka nocowałam z nia na łóżku, choć pierwszy raz zabrałam śpiwór. Co do 11-latki spytaj, bo może będziesz musiala wynająć pokoj, ale z tego co mówisz to wogole nie będą corki przyjmować na oddzial i pobyt tam zamknie się w kilku godzinach. Ja bylam po kilka dni dwa razy na badaniach to chodziliśmy do parku, gdzie jest plac zabaw dla dzieci. Po drodze mijaliśmy kino, wiem ze jest tam rabkolandia z atrakcjami dla dzieci ale nie bylam i do zwiedzania zabytkowe ciuchcie, wyciag narciarski. Obiecalam sobie, że wybierzemy się na feriach.
Jest porządek, jak mowia ze pare godzin czy pare dni to tak jest w rzeczywistości. Jak wyślesz skierowanie to weź na poczcie potwierdzenie. Ja czekałam raz 5 miesięcy, a za drugim razem miesiąc bo na skierowaniu napisala lekarka nasza, ze pilne i tak tez tam bylimsy umówieni.
Ja bylam w Instytucie Pulmonologii i najprędzej ty tez tam z astmą pojedziesz.
Jest w pobliżu stołówka, pizzeria, sklepy, bank, bankomat, a do dworca to jest spory kawałek i to już samochodem lub dluzszy spacer, a szczególnie do rabkolandii czy do zwiedzania pociągów. Jest ogolnie sporo atrakcji jak na takie niewielkie miasteczko. Jest urokliwe, ma swój klimat.
Nie przyjmą jej na odzdzial skoro tylko kilkugodzinne badanie, ale jeśli to jedzenie na stołówce dla dziecka jest bardzo dobre, budynek jest nowy, bardzo ładny, komfortowy. Rodzic może sobie zglosic i dokupować obiady. Co do noclegu to na wlasna reke szukaj na internecie. Mąż nocowal 10 minut drogi od osrodka bo tanszy i bardziej komfotowy hotelik, bo tego blisko to zenada i drogo (odradzam najbliższy pensjonat, okropne warunki i drogo). O ile dobrze pamiętam to ,,Pod debami,, bodajże i placil za siebie i za dziecko za noc tylko 50 zl (znizka dla malej bo miała 3 lata).
http://poddebami.net/galeria/Willa-Pod-Dębami/4 to ten ośrodek polecam, mąz tam był ja mu tylko zamawiałam telefonicznie już bedac tam w ośrodku, znalazłam w internecie adres i sporo blisko obchodziłam pensjonatów
http://poddebami.net/galeria/Willa-Pod-Dębami/4
https://www.facebook.com/Willa-Pod-Dęba … 016058629/

48,711 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-12-29 14:40:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Moja panna była w Rabkolandii-ze szkolnym obozem.Bardzo jej się podobało:) Przypomnę jej:)
Wiesz,ja liczę na to,że nie będę tyle czekać.Ale nie wiem jak będzie.Bo już mieliśmy umówioną wizytę na 7 grudnia.Mąz chodzi z córką do  lekarki-bo ja jej nie trawię- i zapomniał sobie powiedzieć,że jedziemy na tydzień do Włoch i w tym terminie nie możemy.Tydzień po wizycie męża z córka dzowni do nie to kobieta z informacją,że 7 mamy się stawić w Rabce bo nas umówiła z Mazurkiem.Na to ja,że 7 będziemy we Włoszech.Baba się na mnie wydarła,że jesteśmy niepoważni,że mamy się zastanowić czy chcemy dziecko zdiagnozować.Powiedziałam pani,że podam jej numer do meża i niech do niego dzwoni z pretensjami.
Mąż się zdziwił bo myślał,że to będzie dłużej trwało.
No i teraz nie wiem jak to będzie wyglądać,czy tyle będziemy czekać.Bo właściwie potrzeba nam wizytę teraz bo teraz jest źle,a kto wie czy za pięć miesięcy się nie poprawi.I znowu nic się nie dowiem...
Ja też jadę do Instytutu Pulmunologii

48,712 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-12-29 14:52:41)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

i teznia solankowa
wiem ze jak jest potrzebna wizytowa na już to tam zadzwoń i przedstaw sytuacje
ewentualnie twoja lekarka niech zadzwoni
to i do dwóch tygodni się udaje a to już ferie niedługo

Ja bylam u doktor Sochań.
Podac ci adres, telefon do ośrodka?

48,713 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-12-29 20:20:38)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

i teznia solankowa
wiem ze jak jest potrzebna wizytowa na już to tam zadzwoń i przedstaw sytuacje
ewentualnie twoja lekarka niech zadzwoni
to i do dwóch tygodni się udaje a to już ferie niedługo

Ja bylam u doktor Sochań.
Podac ci adres, telefon do ośrodka?

Sorki,że dopiero teraz ale właśnie,po trzech godzinach wróciłam z corka od rodzinnego.Znowu antybiotyk:(
Podaj jak możesz,co prawda znalazłam w necie ale sprawdzę sobie czy dobrze zapisałam.Ale tylko adres,już dzwoniłam.

48,714

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc, Oddział Terenowy w Rabce- Zdrój, u. Prof. Jana Rudnika 3b, 34-700 Rabka- Zdrój.

48,715

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam dziewczyny w ostatni dzień starego roku.
Jeszcze sylwester,Nowy rok i zacznie się normalne życie.
U mnie święta  mineły nawet miło.Na wigilii byliśmy  my z chłopakami i dziewczyna syna.
Jedyny przykry akcent to w drugi dzień świąt.Tatuś męża zadzwonił z awanturą że nie przyjechaliśmy do niego ani na cmentarz zapalić świeczkę teściowej.
Wcześniej na pytanie męża czy spędza z nami wigilię i święta odpowiedział"nie ,chce być sam".
Przy okazji dowiedziałam się że jesteśmy interesowni ,że przyjechalibyśmy jakby miał kasę.
I tak dalej...
Aga masz rację że za dużo myślę i ciągle muszę mieć jakiś problem.
Gojka dobrze że córka chce jednak iść  dalej do muzycznej.Mama szczęśliwa i dumna.
A tak w ogóle to byłam wczoraj u znajomych.Zastrzelili mnie wiadomością że spodziewają się czwartego potomka.
Chyba do dziś jestem w szoku....Są tylko trochę młodsi od nas i czworo maluchów...
A i wreszcie dogadałam się z współwłaścicielką domu.
Jeśli przedłużą mi umowę w pracy to bierzemy kredyt i spłacam ją.
ZYCZĘ WAM WSZYSTKIEGO NAJ,najlepszego  w tym nowym roku.
Żeby spełniły się wam wszystkie marzenia i żeby jak najmniej smutków i problemów.

48,716

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czesc dziewczyny smile Najlepszego w nowym roku smile

Niki, fantastycznie, że się dogadalas co do spłaty smile wreszcie będziesz miała spokój smile

Gojka, super wiadomość, że córka jednak chce iść do muzycznej. Oby więcej takich pozytywnych informacji.

Przepraszam was, że nie odniose się do wszystkich, ale tak mnie mdli, że nie mogę skupić mysli. A 2 stycznia mój mąż jedzie do pracy i trzeba będzie znów szybko spiąć poslady wink ech, oby do końca pierwszego trymestru.....

Buziaki dla was smile

48,717

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

WITAM KOBIETKI W NOWYM ROKU,ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIM SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU

48,718

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam.
Ja również życzę Wam Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.


Mój Nowy Rok się dla mnie ciekawie nie zaczął.
Znowu mam moment załamania,wk***wia mnie wszystko,tęskni mi sie cholernie ...
Ale żyć trzeba dalej,choć to proste nie jest.

48,719

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

I ja życzę wszystkim wszystkiego co najlepsze w tym Nowym 2017 roku :*

Lena kochana tulam Ciebie mocno :*

48,720 Ostatnio edytowany przez niki71 (2017-01-07 02:19:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też wam życzę żeby ten rok był dobry,lepszy niż poprzedni.
Lena pewnie że trzeba żyć dalej,choć latwo powiedzieć, trudniej zrobić.
Dla mnie po raz pierwszy od dawna zaczyna się jakoś układać.
Jednego się nauczyłam przez ostatni rok.
Że najlepiej liczyć tylko na siebie.
Kafejka chyba nam zdycha.

48,721

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka,
witam w nowym-lepszym roku:)
Takie mam życzenie by był lepszy dla wszystkich,nie tylko tych co mają pięcioro dzieci i 500+ na każde smile
Jak Wam mija sobota? Coś gotujecie? Podzielcie się bo nie mam pomysłu na obiad.
Moja panna ma dziś urodziny.Zaproponowałam by zaprosiła kogo tam chce do cukierni.Ale powiedziała,że nikogo nie puszczą bo na termometrze minus 15.
No więc będziemy świętować w domu.Zaraz jadę jakieś ciasto albo mały torcik zakupić.
A potem prezent idziemy z panną kupić.Jeden dostała już rano-figurówki.Ale chciałam jej jeszcze kupić czapkę ze słuchawkami bezprzewodowymi.Może ktoś z Was ma coś takiego albo wie jak się toto sprawdza?
https://www.google.pl/search?q=s%C5%82u … esibYwM%3A

48,722

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Umarł w piatek dziadek męża 90 lat i maz mi powiedział w kłótni,  ze szkoda ze on umarl a nie ja.

48,723

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

U nas zima zawitała więc wczoraj zorganizowaliśmy Kulig z ogniskiem.Zabawa była świetna,a jaka radocha dla dzieciaków,zresztą dla dorosłych też,to taki powrót w sumie do dzieciństwa smile

Ola la przykro mi z powodu dziadka,ale tez z powodu słów jakie usłyszałaś od męża.Takich słów nie powinno się w w ogóle mówić...


Gojka nie wiem jaka ta czapka jest,czy to się sprawdza.Czytałaś gdzies na necie opinie?

48,724

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U mnie juz 3 dzień minus 25 stopi a w dzien nie wiele wiecej i umieram z zimna

48,725

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie zdycha kafejka dopoki tu wracamy, czy pom1 dniu czy po dłuższym czasie

48,726

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Oj tak u Was na południu z pewnością przymroziło.U nas było najwiecej -16,ale to tylko chwilę.

Kafejka jak zawsze ma swoje wzloty i upadki. smile

Jakie macie plany na  ten Nowy Rok?

Ja już nic nie planuję,życie samo pokaże co będzie. Jedynie mam nadzieję na to że te wszystkie sprawy urzędowe uda mi się zamknąć do połowy roku.

48,727 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-01-08 21:23:45)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Umarł w piatek dziadek męża 90 lat i maz mi powiedział w kłótni,  ze szkoda ze on umarl a nie ja.

Ola,nie chcę absolutnie tłumaczyć Twego męża ale on z pewnością tak nie myśli.Facet to takie proste stworzenie-chciał Cię uderzyć-skutecznie,boleśnie-to coś takiego powiedział
U mnie też zimnica ale dziś idziemy z córką na lodowisko wypróbować jej nowe łyżwy.Twoje córki jeżdżą na łyżwach? Bo mam po córce fajne łyżwy-ale niestety jedną parę sad

Cayenne napisał/a:

Hej.
U nas zima zawitała więc wczoraj zorganizowaliśmy Kulig z ogniskiem.Zabawa była świetna,a jaka radocha dla dzieciaków,zresztą dla dorosłych też,to taki powrót w sumie do dzieciństwa
Ola la przykro mi z powodu dziadka,ale tez z powodu słów jakie usłyszałaś od męża.Takich słów nie powinno się w w ogóle mówić...

Gojka nie wiem jaka ta czapka jest,czy to się sprawdza.Czytałaś gdzies na necie opinie?

Och,uwielbiam kuligi!
Właśnie zakupiłyśmy czapkę i wczoraj siedziałyśmy nad nią i nie udało się jej za pomocą bluetootha połączyć jej ani z moim telefonem ani z córki.A napisane,że łączy się z każdym smartphonem.Wczoraj prosiłam pana w sklepie by mi to zrobił ale czapka miała rozładowaną baterię. Podładowałam i dziś idę do sklepu,niech gośc mi to zrobi.

48,728

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie jeździły jeszcze,  ale chca żeby im kupić.

48,729

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny smile

Na początek życzenia noworoczne smile Żeby ten rok przyniósł więcej powodów do radości, niż do płaczu smile

Przepraszam za taką długą nieobecność, powoli już dochodzę do siebie i zaczynam kontaktować tongue Mój P pojechał 2 stycznia do pracy a ja staram się ogarnąć ze wszystkim, co przy mojej senności nie jest łatwe tongue Ech, przyzwyczaiłam się już, że małżon jest w domu i pomaga.

Ola, mąż w emocjach chciał ci zrobić przykrość... Bardzo chamsko ci powiedział, ale wy chyba też macie problemy, co? W takiej sytuacji łatwo jest przegiąć..... Chociaż ja informuję zwykle mojego, że przegiął, bardzo mnie zranił i oczekuję przeprosin, a do tego czasu z nim nie gadam. I czasem dłuuuuuuugo nie gadam, bo mój mąż nie jest skory do przeprosin.

Gojka i jak ta czapka? udało wam się ją połączyć? Heh, nawet nie wiedziałam, że są takie gadżety...
U nas najwięcej chyba było -10, za to wieje tak, że głowę chce urwać.... W taką pogodę uwielbiam mój piec kaflowy smile

Lena, ściskam wirtualnie. Na ten rok planuję zrobić córce warzywniak na działce smile Miałam wrócić do pracy, ale los sobie chichocze na moje plany, więc jakichś wielkich już nie robię tongue

Niki, kafejce nic nie będzie, póki tu zaglądamy smile Jak tam u ciebie?

Pigwa, co słychać? Jak zdrówko?

Pozdrawiam smile

48,730

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ola,to kupuj tylko jedne. :)Jutro zejdę do piwnicy i zobaczę jaki mam rozmiar.Ale te łyżwy to takie,które można powiększyć.

Czapkę udało się uruchomić i panna jest przeszczęśliwa.
Byliśmy dziś na łyżwach w u nas w parku.jest tam takie wielki staw,z którego spuszczają wodę na zimę i robią lodowisko.Jest świetne! W tym roku dopiero się dowiedziałam bo wcześniej jeździliśmy na lodowisko u nas na starówce.Małe,ciasne i czuję się tam jak kucyk na lonży.
Mąż nie ma łyżew wiec nam towarzyszył z psem.Ale deklaruje się,że sobie kupi.Troszkę go obśmiałyśmy pamiętając jak jeździ na rolkach:)

Po łyżwach pojechaliśmy na zakupy bo panna ma kupę kasy-więc kazałam kupić jej ciuchy.Kupiła sobie piekną,elegancką sukienkę,czarne jeansy i dwie bluzy.Resztę oszczędza:)

48,731

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Umarł w piatek dziadek męża 90 lat i maz mi powiedział w kłótni,  ze szkoda ze on umarl a nie ja.

ale ci baran złożył życzenia w nowym roku!!!!!!!
porażka

48,732

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Cześć dziewczyny smile

Na początek życzenia noworoczne smile Żeby ten rok przyniósł więcej powodów do radości, niż do płaczu smile

Przepraszam za taką długą nieobecność, powoli już dochodzę do siebie i zaczynam kontaktować tongue Mój P pojechał 2 stycznia do pracy a ja staram się ogarnąć ze wszystkim, co przy mojej senności nie jest łatwe tongue Ech, przyzwyczaiłam się już, że małżon jest w domu i pomaga.

Ola, mąż w emocjach chciał ci zrobić przykrość... Bardzo chamsko ci powiedział, ale wy chyba też macie problemy, co? W takiej sytuacji łatwo jest przegiąć..... Chociaż ja informuję zwykle mojego, że przegiął, bardzo mnie zranił i oczekuję przeprosin, a do tego czasu z nim nie gadam. I czasem dłuuuuuuugo nie gadam, bo mój mąż nie jest skory do przeprosin.

Gojka i jak ta czapka? udało wam się ją połączyć? Heh, nawet nie wiedziałam, że są takie gadżety...
U nas najwięcej chyba było -10, za to wieje tak, że głowę chce urwać.... W taką pogodę uwielbiam mój piec kaflowy smile

Lena, ściskam wirtualnie. Na ten rok planuję zrobić córce warzywniak na działce smile Miałam wrócić do pracy, ale los sobie chichocze na moje plany, więc jakichś wielkich już nie robię tongue

Niki, kafejce nic nie będzie, póki tu zaglądamy smile Jak tam u ciebie?

Pigwa, co słychać? Jak zdrówko?

Pozdrawiam smile

48,733

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Cześć dziewczyny smile

Na początek życzenia noworoczne smile Żeby ten rok przyniósł więcej powodów do radości, niż do płaczu smile

Przepraszam za taką długą nieobecność, powoli już dochodzę do siebie i zaczynam kontaktować tongue Mój P pojechał 2 stycznia do pracy a ja staram się ogarnąć ze wszystkim, co przy mojej senności nie jest łatwe tongue Ech, przyzwyczaiłam się już, że małżon jest w domu i pomaga.

Ola, mąż w emocjach chciał ci zrobić przykrość... Bardzo chamsko ci powiedział, ale wy chyba też macie problemy, co? W takiej sytuacji łatwo jest przegiąć..... Chociaż ja informuję zwykle mojego, że przegiął, bardzo mnie zranił i oczekuję przeprosin, a do tego czasu z nim nie gadam. I czasem dłuuuuuuugo nie gadam, bo mój mąż nie jest skory do przeprosin.

Gojka i jak ta czapka? udało wam się ją połączyć? Heh, nawet nie wiedziałam, że są takie gadżety...
U nas najwięcej chyba było -10, za to wieje tak, że głowę chce urwać.... W taką pogodę uwielbiam mój piec kaflowy smile

Lena, ściskam wirtualnie. Na ten rok planuję zrobić córce warzywniak na działce smile Miałam wrócić do pracy, ale los sobie chichocze na moje plany, więc jakichś wielkich już nie robię tongue

Niki, kafejce nic nie będzie, póki tu zaglądamy smile Jak tam u ciebie?

Pigwa, co słychać? Jak zdrówko?

Pozdrawiam smile

KASJANA różnie z tym moim zdrowiem bywa,inni mają dużo gorzej!
łykam leki i jakoś leci
TOBIE życzę wytrwałości i dużo siły

48,734 Ostatnio edytowany przez niki71 (2017-01-09 08:38:13)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Widzę że  napisane dużo mamy.
Ola to przykre,przeżyłam to samo nie raz.Różne straszne słowa,a potrafię długo rozpamiętywać i też się odgryzałam takimi tekstami.
Powiem ci że sama musisz rozważyć co dalej.Co dobre dla ciebie i dzieci,czy jest co ratować.
Kasjanaa plany na ten rok?
Spłata domu,mam dośc ciasnoty.Chcę mieć wreszcie trochę prywatności.

48,735 Ostatnio edytowany przez nina_malina (2017-01-09 13:47:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

cześć Dziewczyny..
witam Was pierwszy raz w 2017 roku. Wszystkiego najlepszego z okazji Nowego Roku, dużo, dużo zdrowia, pomyślności i by ten rok był lepszy od tego który się skonczył.

U mnie 2017 rok zaczął się normalnie, bez szczególnych zmian. Oby tylko nie był gorszy od 2016 r.
Córeczka dostała skierowanie na naświetlanie blizny laserem. cały czas na bliznę kleimy specjalny plaster.
Reszta jest bez zmian.
A jeszcze wyrzucę z siebie rozczarowanie jakie przeżyłam w grudniu przed Mikołajem.
Znalazłam na internecie używaną kuchenkę zabawkową, taka stawiana na podłodze. Umówiłam się z kobietą na zakup. Podczas rozmowy zapewniała mnie, że wszystko sprawne, tylko 1! garczuś jest popękany. Kiedy kuchenka przyszła, okazało się, że zabawki typu garnki są połamane i poklejone taśma. W rekompensacie włożone były do pudełka ciemne okulary zabawkowe dla dzieci.
Nic nie powiedziałam mężowi, że kobieta okłamała nas.

Kasjanaa gratuluje Ci serdecznie. Podziwiam Cię i życzę Ci wszystkiego dobrego, dużo zdrowia dla Was obojga.
Cayenee81 trzymaj się kochana. Naprawdę masz dużo siły w sobie, jesteś dla mnie wzorem naprawdę.
Ola_la rozumiem Cię, że nie łatwo jest żyć z takimi słowami. Też różności słyszałam (na razie nie takie jak Ty) i wiem jak słowa potrafią ranić.
Moja babcia ma 85 rok życia, dziś pogotowie zabrało ją do szpitala odwodnioną po wymiotach i biegunce, nie wiem co będzie dalej. Powoli przygotowuję sama siebie na najgorsze. Bardzo jestem  przywiązana do babci i będzie mi jej brakować.
Niki 71 super, że wreszcie sprawa Twojego domu ruszyła do przodu. Czas szybko biegnie, już bliżej do powiększenia pow. mieszkalnej. Jak podoba Ci się dziewczyna syna? Macie wspólny język?
Aguś co u Ciebie?
Pigwa jak zdrówko Twoje? poprawił Ci się sen?
Gojka 102 witam Cie. zaskoczyłaś mnie czapką z nausznikami. Bardzo praktyczny gadżet, nie miałam pojęcia, że takie coś jest. ale ja jeszcze dużo nie wiem. Moja córka ma 8 lat i jak czytam o Twojej pannicy to zastanawiam się co nasza będzie wyprawiać. Ale czas biegnie nie ubłagalnie. Życzę Ci ogrom cierpliwości do zmiennych nastrojów córy.
Zaraz napiszę do Ciebie na pocztę co potrzebuje przetłumaczyć.

48,736 Ostatnio edytowany przez niki71 (2017-01-09 16:17:27)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

nina witaj .Żeby mi wyszło z tą spłatą to muszę dostać dłuższą umowę w pracy.A to się okaże w czerwcu.
Ale marzę że mi się uda,że wreszcie postawię meble tak żeby była przestrzeń,a nie upchane żeby wszystko weszło.No i nie wiem skąd wezmę na remont drugiej części domu.Tak wstępnie trzeba z pięć tysiaków.
Ale coś wymyślę.
Z tym kupowaniem przez neta trzeba uważać.Mój Młody kiedyś zamówił bluzę która miała być nowa
Przyszła używana,taka jaką można kupić w lumpeksie za 10 zł.
Nina dziewczyna syna podoba mi się i to bardzo.Jest mądra i bardzo rozsądna.
Na razie świetnie się dogadujemy.Podoba mi się że trochę mojego starszego synka temperuje.Bo charakterek to on ma i czasem ma szalone pomysły.
Lena dobrze że się trzymasz,że masz ludzi wokół siebie.Najgorsze co może być w takim wypadku to zamknąć się w sobie i izolować.

A jeszcze co do planów to może uda nam się gdzieś wyjechać w tym roku ,na kilka dni.Może w góry.
Nigdy odkąd urodziły się dzieci nie byliśmy razem na wyjeździe dłuższym niż dzień.
Zobaczymy co wyjdzie z tych planów.
Żeby nie było chichotu losu,jak Kasjanaa pisze.
Pigwa życzę jak najwięcej zdrówka.
Aga??????
Gojka twoja panna z 7 stycznia to koziorożec,jak mój młodszy syn.
U nas największy mróz był -20.Nienawidzę zimna.Jeszcze jak można siedzieć w domu to ok.

48,737

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jeśli chodzi o zakupy przez internet,mam okresy gdzie kupuję duzo a mam takie że przez pół roku nic nie kupię.
Przestałam kupować ubrania,bo już raz kupiłam kutkę dla siebie,ładną na obrazku a przyszła szmata wymietolona.A że była to a'la skóra to nic z tym nie szło zrobić.
Ostatnio zaryzykowałam i kupiłam też odziez uzywaną na handel,pani w aukcji zachwalała że odzież sortowana ,najwyższej jakości a w rzeczywistości przyszły ściery nadające się co najwyżej na czyściwo.
Bardzo duzo jest oszustów,wystarczy poczytać chociażby komentarze na allegro.

Niki napisał/a:

Lena dobrze że się trzymasz,że masz ludzi wokół siebie.Najgorsze co może być w takim wypadku to zamknąć się w sobie i izolować.

Nina malina napisał/a:

Cayenee81 trzymaj się kochana. Naprawdę masz dużo siły w sobie, jesteś dla mnie wzorem naprawdę.

Dziewczyny trzymam się co prawda,ale czasem mam ochotę zamknąc się gdzieś sama i nie myśleć o niczym.
Pomijając te wszystkie sprawy jakie na mnie teraz ciążą,najgorzej jest walczyć z myślą że mój mąż nie żyje.
Był już czas że było dobrze.A teraz po tych świętach i nowym roku znowu jest to poczucie złości,beznadziei i bezsilności.
Ja jestem już zwyczajnie zmęczona tym wszystkim,a tu jeszcze dobre pół roku minie zanim w miarę sprawy się poukładają.
Do tego brakuje mi właśnie takiego człowieka jakim był mój mąż,kogoś takiego z kim porozmawiam o wszystkim.


Nina malina napisał/a:

Moja babcia ma 85 rok życia, dziś pogotowie zabrało ją do szpitala odwodnioną po wymiotach i biegunce, nie wiem co będzie dalej. Powoli przygotowuję sama siebie na najgorsze. Bardzo jestem  przywiązana do babci i będzie mi jej brakować.


Nina przykro mi z powodu babci,ciężko cokolwiek powiedzieć coś w takich momentach,zdając sobie sprawę że to co najgorsze jest nieuniknione.

Niki napisał/a:

Ale marzę że mi się uda...

Niki a ja mam nadzieję że w końcu niektóre Twoje marzenia zaczną się spełniać smile Powodzenia w ich realizacji.


MIRIAM wywołuję Cię !!!!   podpisz listę obecności chociaż tongue

48,738

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina-malina wysłałam Ci maila.No,dziwne,ze tyle zwlekają.
Cyferki sobie dopisz-sorki ale ja wieczorem kiepsko widzę i obawiam się,że mogę je w złej kolejności napisać:)
To nie nauszniki były tylko słuchawki smile

Tak,Niki,moja panna jest koziorożcem.Pracowita i mega ambitna.Twój syn także?

Wiecie,ja ciuchy kupuję tylko w sklepach internetowych.Od prywatnych osób kupiłam parę razy buty narciarskie i narty dla córki.Teraz już kupuję jej w sklepie.Mąż kupił też kiedyś dwie używane deski surfingowe.Było ok,do tych butów i nart kobieta nawet dołożyła kostium narciarski.Niestety,był przemakalny i trochę chłopięcy.A oprócz tego wrzuciła też czekoladę.Miło z jej strony:)

48,739

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka moje młodsze dziecko jest mega ambitne i pracowite,jak twoja córka.
Czasem myślę że do przesady.Na uczelni jest w grupie najlepszych a i tak siedzi uczy się i przeżywa że za mało się uczy.Jemu nie trzeba mówić rób coś tylko raczej wyluzuj,odpocznij.Ma tylko jedną wadę,bałaganiarz straszny.Ale to można wybaczyć.

Ale mam znajomego spod koziorożca.i to leń totalny i obibok.Przyszlam z nocki idę spać.Zła jestem jak diabli.

48,740 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-01-10 09:23:52)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Gojka moje młodsze dziecko jest mega ambitne i pracowite,jak twoja córka.
Czasem myślę że do przesady.Na uczelni jest w grupie najlepszych a i tak siedzi uczy się i przeżywa że za mało się uczy.Jemu nie trzeba mówić rób coś tylko raczej wyluzuj,odpocznij.Ma tylko jedną wadę,bałaganiarz straszny.Ale to można wybaczyć.

Ale mam znajomego spod koziorożca.i to leń totalny i obibok.Przyszlam z nocki idę spać.Zła jestem jak diabli.

Heh- to jak moja córka-mega ambitna ale taki syfiarz,że wstyd smile

Nina-dopiero zobaczyłam na mojej poczcie,ze mój mail do Ciebie nie doszedł:(
Jak możesz podaj mi tu swego maila-wyślę jeszcze raz.
Edit: napisali mi,że podane konto nie istnieje sad

48,741

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

I ja się witam.

Moje ostatnie dwa dni na zwolnieniu, jutro idę na kontrolę i pewnie od czwartku powrót do pracy. Po takim czasie to mi się nie chce  tongue

Kiedyś w biedronce mieli takie słuchawki. I jak się Gojka sprawują?

Piszecie o koziorożcach. Mój syn to koziorożec, jestem ciekawa co z niego wyrośnie. Na razie jest mega uparciuch i ciężko do Niego dotrzeć. Natomiast póki co przedszkolanki mówią że dobry materiał z niego na ucznia bo prędzej zadania nie zrobi dopóki nie dopyta się czy na pewno tak ma być. No ja tego póki co nie widzę bo w domu niespecjalnie chce się pouczyć jak chcę z nim usiąść, ale jak sam zacznie to wtedy i owszem.
Córka z kolei byk i mega zamknięta w sobie. Nie wiem już jak do Niej dotrzeć, zaczynam się zastanawiać nad psychologiem... Cokolwiek się w szkole dzieje złego nic nie mówi, wszystkiego dowiaduję się od jej koleżanek... Czasem jak jest za późno. A drugi problem to socjalizacja (chyba dobrze napisałam) z dziećmi w jej wieku. Przykładowo napiszę dostała zaproszenie do koleżanki siostry na urodziny, nie poszła bo stwierdziła że ona chce być z nami. Później z niej wyciągnęłam że będą inne dzieci których ona nie zna i się wstydzi. Próbowałam wytłumaczyć, ale nic z mojego gadania. Ona wie lepiej i koniec.
Czasem mam wrażenie że jestem zła matką.

48,742 Ostatnio edytowany przez nina_malina (2017-01-10 10:25:05)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

cześć.
Gojka 102 sprawdzaŁam i doszedł mi meil od Ciebie, BARDZO DZIĘKUJĘ ZA TŁUMACZENIE. Wyślę wiadomość do Anglii i znów będę czekać.

Mamy wysyp koziorożców, nasza starsza córa też jest koziorożcem 13.01 konczy 8 lat. Ambitna, nawet w dni wolne od szkoły typu przerwa świąteczna siedzi i cos zawsze pisze lub liczy. Co do balaganu sprawdzają się wasze obserwacje. Tyle, że jak powiem posprzątaj to sprzątnie.
Za to młodsza coreczka jest mistrzem bałaganu i pokój po jej zabawie wygląda jak by bomba wybuchła w pokoju.
Ma za to porządną pamięć. w marcu kończy 4 latka a umie liczyć do 20, zna miesiące, dni tyg, wszystkie kolory, alfabet, pacierz. Terz uczy się kierunków świata i jest sprytna, ma "zapędy" do akrobacji. W rączkach jest silniejsza od tej starszej.

Niki71 fajnie, że dziewczyna jest w porządku, tyle zmartwień mniej. Gratuluje zdolnego młodszego  syna, coś z niego będzię za niedługo.

Bombelini, Miriam jak Wam zaczął się Nowy Rok? Wszystkiego dobrego dla Was kobietki.

Wczoraj babcia zmarła. Pogrzeb jutro. Poryczałam się wczoraj jak nie wiem. Wiem, że ludzie mają dużo gorsze problemy. Wiem, że dla babci śmierć to ulga w ziemskim bólu. Płacze mi się z tego powodu, że po prostu już jej nie ma, nie porozmawiam. Coś się skończyło.

A nie pisałam chwilę na forum bo zapomniałam hasło i nie mogłam się zalogować. Wczoraj poprosiłam o nowe hasło i jestem.

Edit:
Bombelini równo napisałyśmy.
Oby tylko na wizycie lekarz potwierdził, że już wszystko jest ok. Z każdym dniem wróci chęć do dawnego trybu dnia.
Co dziecko to historia. Fajnie tak wymienić się wiadomościami o nich, każda matka cieszy się z swojego dziecka a jak jeszcze może się pochwalić to cóż więcej chcieć. Nawet tak nie myśl. Przecież Ty nie wpędzasz córkę w taki tok myślenia. Oczywiste jest, że chciałabyś dla niej jak najlepiej. Gorzej by było gdybyś nie dostrzegała problemu i nie szukała rozwiązania go.

48,743

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mam pytanie czy ktos miał i uzywal lampe u dziecka na zatoki? Lekarz nam zalecił

48,744

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina malina wyrazy współczucia.


Ola la ja uzywałam lampę,co prawda nie na dzieciach a na sobie.W sumie ta domowa nie wiem czy dała jakiś efekt.
Za dziecka chodziłam na naświetlania zatok do przychodni i miałam spokój jakiś czas.

Bombelek oj ten mój synuś też koziorożec,też jest uparty tak jak on sobie wymyśli to tak ma być.
Nina malina mój też 13.01 ma urodziny z tym że 6.

48,745

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina-to dobrze.Dostałam tzw mailer daemona-czy info,że mail nie doszedł.Ale nie sprwdzałam tak dokładnie o jakiego chodzi wiec myślałam,że to ten do Ciebie.
Wiesz,moja córka też jak się ryknie na nią to posprząta.Ale czasem jak bardzo późno wracam z pracy a ona jest sama w domu to kubków brudnych na parapecie,biurku i nocnym stoliku całe stado,zuzżyte chusteczki,ciuchy i walające się książki-echch...
Moja panna też była bystrym maluchem:)
Pochwalę się,że jako dwulatka rozróżniała kolory co znajomych wprawiało w lekkie osłupienie bo podobno dzieci w tym wieku jeszcze tego nie potrafią.Bawiłam się z nią Domanem jak była maluchem i mając 4 lata i dziesięć miesięcy przeczytała mi w poczekalni napis: profesjonalna opieka stomatologiczna:) Preczytała bez literowania,sylabizując.Troszkę w szoku byłam smile
Takie dzieciaki to po prostu kopalnia talentów,umiejętności i chęci do poznawania wszystkiego.Dlatego trzeba z tego korzystać zanim dziecko nie pojdzie do szkoły i nie dwie się,że nauka absolutnie zabawą nie jest-że to nudna,żmudna,męcząca robota.

Bombel-to życzę Ci żebyś jak najpóźniej do pracy wróciła:)
Tak-słuchawki w czapce sa super.Co prawda nie są z biedry:) Ale co do sprzętu z biedry-to mam obiekcje i nie kupuję.Jakiś czas temu kupiłam córce gogle narciarskie z kamerką.Nie dość,że ciężkie to jak cholera to jeszcze jak zgrywaliśmy obraz na kompa to okazało się,że dźwięk w stosunku do obazu spóźnia się jakieś 30-40 sekund i obraz jest zaokrąglony.
Czapkę kupiłam w neonecie.
.Poszłam i mówię gościowi,że ani mój telefon ani córki ani męża urządzenia w czapce nie widzi.Bluetooth działa ale czapki nie widzi.Pan sprawdził najpierw na swoim smatphonie i mówi,że działa i w związku z tym,on reklamacji nie przyjmie.Cała się zjezyłam bo na opakowani napisane jak byk,że kompatybilny z każdym smartfonem.
No.,ale szczęśliwie gość uruchomił smile
Powiem Ci,że w biedrze bez problemu przyjęli wtedy te gogle.
Ola,ja używam lampy ale takiej specjalistycznej jakiejś.Mąz wziął z przychodni laser i mówi,że laser znacznie szybciej leczy zatoki.Wiesz,ze przy lampie dziecko musi mieć okulary?

48,746

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak ciemne okulary kupimy a teraz robie inhalacje. Laser to pewnie koszty duze☺

48,747

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Tak ciemne okulary kupimy a teraz robie inhalacje. Laser to pewnie koszty duze☺

Heh,no ja Ci odradzam kupno lasera bo to chyba kilkanaście tysi:)
Ja Ci radzę wziąć skierowanie od rodzinnego na zabiegi laserem w przychodni rehabilitacyjnej.

48,748

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

nina współczuję.Ja byłam z moją babcią bardzo związana,zmarła jak miałam 16 lat.
Masz rację,co dziecko to inna historia.Każde jest inne,inny charakter,potrzeby.
Ważne żeby kochać swoje dziecko ,obserwować w razie gdyby miało jakieś problemy.
Ja mam dwóch synów,dorosłych.Różnią się od siebie ,ale obydwóch tak samo kocham i jestem z nich dumna.
A też były momenty ,kiedy myslałam że może jestem złą matką.
Najważniejsze to kierować się sercem, nie słuchać głupich porad.
Bombelku ja mam chyba podobną pracę do ciebie.
I dlatego ci życzę żebyś jak najpóźniej wróciła.

48,749

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Musze sie dowiedzieć czy sa tutaj takie zabiegi robione Gojka☺

48,750

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej

Dzięki dziewczyny, ale w poniedziałek wracam do pracy. Wizytę u onkologa mi odwołali i dopiero 8 lutego mam. Także dzisiaj byłam u lekarza medycyny pracy. Na dzisiaj i jutro mam jeszcze urlop a od poniedziałku już do pracy.

Niki pewnie mamy podobną pracę. Ja stoję przy nitce, sprawdzam czy wszystko dobrze zrobione, zamykam i daję do pakowania. Decyduję o tym czy wszystko jest ok czy mają wymienić. Plus pilnowanie zrobienia normy i wypisanie papierów.

Nina-malina współczuję kochana.

Posty [ 48,686 do 48,750 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 748 749 750 751 752 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024