Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 747 748 749 750 751 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48,621 do 48,685 z 49,633 ]

48,621

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Hej kochane.

Ja już po zabiegu. Dzisiaj mnie pod noż rano wzięli. I praktycznie cały czas odkąd wróciłam co chwilę przysypiam. Tak bardzo się bałam miejscowego znieczulenia, a oni dali zastrzyk i jakąś tabletkę pod język, po której zaczęło mi się  głowie kręcić a później już tak spałam ale świadoma byłam. Bo co chwilę się budziłam, aczkolwiek większości nie pamiętam.

Teraz sobie odpocznij i wracaj do domu!
dobrze że poszłaś pierwsza ,nie miałaś czasu na rozmyslania i strach
trzymaj się cieplutko,miłego dnia

Zobacz podobne tematy :

48,622

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Kurczaki, co sie dzieje z forum?? Tnie mi posty, dodaje po klka razy pierwsze zdanie......

Bombelku, dobrze, że już po wszystkim. Mam nadzieję, że będzie się ładnie goiło. Kiedy masz wyniki badania histopatologicznego??

Pigwa, szkoda, że nie zrobiłaś tych badań.... Oby w styczniu wszystko było ok, chociaż to na pewno wątpliwa przyjemność....

Gojka, z tego co piszesz, to twoja córka jest trochę rozpieszczona i roszczeniowo nastawiona... To, ze uparta to dobrze, jeśli nabierze ciut pokory tongue Ile ona ma lat?? 14??

Buziakuję smile

KASJANA myślę że teraz się uda,oczysciłam jelita to już nie będzie tyle w nich siedzieć i pójdzie normalnie
mam dostać taki teraz lek by go dużi nie pić ,czyli 2 razy po 150 ml i do każdej dawki 2 litry wody,herbaty
to picie było okropne!!

48,623

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wynik histopatologiczny będzie za 2-3 tyg.
A dzisiaj już mnie do domku wypuścili.

48,624 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-11-23 15:09:04)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka, ja czasem kupuję w KIKU, zwykle jakieś duperelki. Mają też fajne pojemniki plastikowe i wyjątkowo dużo, jak na taki sklep, artykułów plastycznych smile Ale wolę Pepco tongue Jakieś takie bardziej swojskie tongue

Dziewczyny, robiłyście kiedyś masę porcelanową? Ja zrobiłam dziś z córką, bo jest przeziębiona i siedzi ze mną w domu, i jestem zachwycona smile Masa fantastyczna, nie trzeba wypalać (jak solnej), pięknie odchodzi od foremek, ma śliczny kolor (taka czysta biel), barwnik się w niej super rozprowadza smile Ozdoby choinkowe wyglądają cudnie i teraz już chyba z niczego innego nie będę robiła tongue Bardzo polecam smile

Edit? Bombelku, super, że już do domku smile Jednak nigdzie się lepiej nie zdrowieje. Czekamy na wiadomość o wyniku badania smile

48,625

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

BOMBELKU cieszę się że już w domku
oszczędzaj się,masz okazje odpocząc ,nawet jak się dobrze czujesz

48,626

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wpadłam zaznaczyc obecność.
U mnie om w miarę.
Napisałam posta ale nie wiem gdzie on jest,więc wybaczcie ale pisać mi się już nie chce.
Odezwe się jakoś niedługo smile


Aha Bombelku w piatek w Pile będę ,gdybys miała ochotę się spotkać to pisz.

48,627

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

witam rankiem
ja wstałam o 24...losie mam dość przepraw z tym spaniem!
wczoraj zaliczyłam neurologa,dała mi na wszystkie badania łącznie z wszystkimi markerami,jak ja się boję prawdy!
w poniedziałek zrobię badania a w czwartek doktor przyjdzie wczesniej do pracy i mnie przyjmie
ciekawe czy ta b12 się wchłania i te pierońskie markery!!!
miłego dnia kobietki

48,628

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

jaka cisza !!!
kobietki proszę mi się tu ujawniać
miłego dnia

48,629

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

I nie mówiłam ze ta kafejka umrze śmiercią naturalna smile trudno

48,630

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie umarła Natko, Roksanko czy jak ci tam na imię, nie umarła, po prostu każdy ma swoje zycie w realu i nie musi się meldować codziennie. Po prostu mamy swoje miejsce, gdzie możemy zagladnac jak mamy potrzebę, a możemy przenielismy się z rozmowami w inne miejsce:) Na pewno sporo z nas rozmawia na facebooku, przez maile i na telefonie, bo tutaj to nie chce się pisać jak się jest ocenianym przez osoby postronne, które ciesza się z niepowodzeń innych. Po prostu mamy swoje zycie. Nie musimy zakładac milion profili na forum. Dla mnie udowodniłaś, że moje podejrzenia były słuszne. Wiadomo, ze się nie przyznasz..

48,631 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-11-27 09:54:39)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć wszystkim smile
U was też taki zamot? tongue W tym tygodniu mamy tyle wszystkiego, ze nie wiem w co łapki najpierw włożyć, żeby ze wszystkim zdążyć smile Miałam oddać samochód na przegląd przed zimą i musiałam sprawę przełożyć, bo nie wyrobiłabym się z niczym.

Roksanko, Ty się o naszą kafejkę nie martw tongue Możemy nie pisać i tydzień, ale zawsze tu zaglądamy. To, że nie produkujemy dwunastu stron dziennie, nie turlikamy i nie pierdzielimy o kwiatuszkach i słoneczku nie znaczy, ze kafejka umrze. Wyobraź sobie, że każda z nas ma w realu mnóstwo rzeczy do ogarnięcia i nie żyje tym, żeby wejść na netki i zdać relację z ostatniego pół godziny.

Pigwa, matko święta, jak patrzę na godziny w których Ty piszesz, to momentalnie mi się chce spać tongue Lekarz ci nic nie doradził na tę bezsenność? Przecież to się można wykończyć....

Bombelku, jak samopoczucie? Rana ładnie się goi?

Lena, u mnie też ostatnio zjadało posty i dodawało po 4 razy jedno zdanie tongue Widać był jakiś problem z serwerem....

Gojka, jak sprawy z panną?? smile Kurczaki, jak ona ma dopiero 11 lat, to Ty się jeszcze nadenerwujesz przez nią...

Niki, co słychać? Pewnie już się nie możesz doczekać światecznego zlotu rodzinnego, co?

Dziewczyny, robicie coś na święta? Mam na myśli jakieś ozdoby choinkowe, stroiki itd? Szukam inspiracji, bo nudzi mi się co rok robić to samo...

Buziakuję i uciekam na zajęcia smile

Edit: Cześć Mariola smile Co słychać? Jak z mężem??

48,632 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-11-27 22:22:53)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zaglądnełam na chwile, bo zbieramy się do kościoła, bo już dłuższy czas nie byłam. Z mężem dobrze, sielanka to za dużo powiedziane ale jest w porządku. My już tez żyjemy świętami, nawet mała choinke sztuczna taką na biurku już dziewczyny mają. A jutro powinny im przyjść listy od mikołaja, które im zamówiłam. Jestem ciekawa ich reakcji.

48,633

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Pigwa napisał/a:

jaka cisza !!!
kobietki proszę mi się tu ujawniać
miłego dnia.

Melduję się kobietko smile

roksanka22 napisał/a:

I nie mówiłam ze ta kafejka umrze śmiercią naturalna smile trudno

Mylisz się,są dni kiedy leci post pod postem,a są dni ciche bo nie każdy ma czas siedziec 24 na dobę przed komputerem.

Kasjanaa napisał/a:

Dziewczyny, robicie coś na święta? Mam na myśli jakieś ozdoby choinkowe, stroiki itd? Szukam inspiracji, bo nudzi mi się co rok robić to samo.

Ja robię bombki bo mam zamówienie na jakieś 50 szt. A bombelek mnie zainspirowała tą masą porcelanową że też to wypróbuję tylko muszę sobie jeszcze kupić foremki świąteczne.

Ja już szukam prezenty pod choinke, bo nie chcę zostawiać tego na ostatnią chwilę jak zawsze.
Jak zwykle mam problem co kupić bo wszystkiego niby pełno ale pomysłu brak.

Ola la napisał/a:

Z mężem dobrze, sielanka to za dużo powiedziane ale jest w porządku.

Ciesze się że jest dobrze.Mąż już nie wyjeżdża?

Bombelek co tam u Ciebie?

Miriam Ty też przepadłaś gdzieś tongue

Kupiłam sobie wolnowar,gotowałam raz zupę i szczerze mówiąc zadowolona nie jestem.
Dzisiaj gotuje rosół,jak mi się nie spodoba to sprzedam to coś.

48,634

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Nie umarła Natko, Roksanko czy jak ci tam na imię, nie umarła, po prostu każdy ma swoje zycie w realu i nie musi się meldować codziennie. Po prostu mamy swoje miejsce, gdzie możemy zagladnac jak mamy potrzebę, a możemy przenielismy się z rozmowami w inne miejsce:) Na pewno sporo z nas rozmawia na facebooku, przez maile i na telefonie, bo tutaj to nie chce się pisać jak się jest ocenianym przez osoby postronne, które ciesza się z niepowodzeń innych. Po prostu mamy swoje zycie. Nie musimy zakładac milion profili na forum. Dla mnie udowodniłaś, że moje podejrzenia były słuszne. Wiadomo, ze się nie przyznasz..

Po pierwsze nie muszę Ci nic udowadniać hahaha śmieszna jesteś. Po drugie nie będę pisała setny raz ze nie jestem Natalia bo już mnie to nudzi po prostu smile ale w jednym się zgadzam każdy ma swoje życie i za to ze tak durnowato napisałam iz tak tutaj mało piszecie wiec przepraszam.

48,635

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Cześć wszystkim smile
U was też taki zamot? tongue W tym tygodniu mamy tyle wszystkiego, ze nie wiem w co łapki najpierw włożyć, żeby ze wszystkim zdążyć smile Miałam oddać samochód na przegląd przed zimą i musiałam sprawę przełożyć, bo nie wyrobiłabym się z niczym.

Roksanko, Ty się o naszą kafejkę nie martw tongue Możemy nie pisać i tydzień, ale zawsze tu zaglądamy. To, że nie produkujemy dwunastu stron dziennie, nie turlikamy i nie pierdzielimy o kwiatuszkach i słoneczku nie znaczy, ze kafejka umrze. Wyobraź sobie, że każda z nas ma w realu mnóstwo rzeczy do ogarnięcia i nie żyje tym, żeby wejść na netki i zdać relację z ostatniego pół godziny.

Pigwa, matko święta, jak patrzę na godziny w których Ty piszesz, to momentalnie mi się chce spać tongue Lekarz ci nic nie doradził na tę bezsenność? Przecież to się można wykończyć....

Bombelku, jak samopoczucie? Rana ładnie się goi?

Lena, u mnie też ostatnio zjadało posty i dodawało po 4 razy jedno zdanie tongue Widać był jakiś problem z serwerem....

Gojka, jak sprawy z panną?? smile Kurczaki, jak ona ma dopiero 11 lat, to Ty się jeszcze nadenerwujesz przez nią...

Niki, co słychać? Pewnie już się nie możesz doczekać światecznego zlotu rodzinnego, co?

Dziewczyny, robicie coś na święta? Mam na myśli jakieś ozdoby choinkowe, stroiki itd? Szukam inspiracji, bo nudzi mi się co rok robić to samo...

Buziakuję i uciekam na zajęcia smile

Edit: Cześć Mariola smile Co słychać? Jak z mężem??

Przepraszam a czy ja zadam byście pisały o kwiatuszkach a sobie piszcie o czym chcecie mi nic do tego

48,636

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Pigwa napisał/a:

jaka cisza !!!
kobietki proszę mi się tu ujawniać
miłego dnia.

Melduję się kobietko smile

roksanka22 napisał/a:

I nie mówiłam ze ta kafejka umrze śmiercią naturalna smile trudno

Mylisz się,są dni kiedy leci post pod postem,a są dni ciche bo nie każdy ma czas siedziec 24 na dobę przed komputerem.

Kasjanaa napisał/a:

Dziewczyny, robicie coś na święta? Mam na myśli jakieś ozdoby choinkowe, stroiki itd? Szukam inspiracji, bo nudzi mi się co rok robić to samo.

Ja robię bombki bo mam zamówienie na jakieś 50 szt. A bombelek mnie zainspirowała tą masą porcelanową że też to wypróbuję tylko muszę sobie jeszcze kupić foremki świąteczne.

Ja już szukam prezenty pod choinke, bo nie chcę zostawiać tego na ostatnią chwilę jak zawsze.
Jak zwykle mam problem co kupić bo wszystkiego niby pełno ale pomysłu brak.

Ola la napisał/a:

Z mężem dobrze, sielanka to za dużo powiedziane ale jest w porządku.

Ciesze się że jest dobrze.Mąż już nie wyjeżdża?

Bombelek co tam u Ciebie?

Miriam Ty też przepadłaś gdzieś tongue

Kupiłam sobie wolnowar,gotowałam raz zupę i szczerze mówiąc zadowolona nie jestem.
Dzisiaj gotuje rosół,jak mi się nie spodoba to sprzedam to coś.

Masz racje i jeszcze raz przepraszam smile

48,637

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Roksanka wiesz ja się zastanawiam o co Ci własciwie chodzi?
Pisz sobie tutaj jak chcesz ,nikt Ci przecież nie broni.

48,638

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie wyjezdza przynajmniej na razie. Zapewne w kwietniu, maju jak zwykle pojedzie na dłużej.

48,639

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny!
Kasjanaa-jakoś z panną przycichło.Absolutnie nie poczytuje sobie tego za sukces moich metod wychowawczych-ot może czasem coś do tego nastoletniego łebka dotrze.
Choć wczoraj foszek był.Mąż zawiózł nas obejrzeć dachówkę na żywo na domu.Taka mu się podoba i musiał dać przekazać architektce jaką wybraliśmy.Mi ta dachówka się nie podoba-taka czarno-brązowa.Ja chciałam normalną,czerwoną.Ale pannie czerwona się nie podoba,mówię wiec,że ok może być czarna błyszcząca,bo wiem,że taka się jej podobała.Czarna nie podoba się mężowi więc mówi,że niech będzie czerwona.Panna sfochana bo jej się taka nie podoba.No i aferka gotowa.
Ale po południu poszłyśmy na spacer a potem kupić jej rolety i było spokojnie.
Kasjanaa-ja już się przyzwyczaiłam,że ja nie wstaję codziennie o piątej rano to się z niczym nie wyrabiam:)

Ale masę porcelanową to chyba Kasjana robiła.Kass-jak to się robi?
Ola- o co z tymi listami chodzi?

48,640

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja już po zajęciach. Ależ mnie dziś głową boli..

Gojka, fajnie, że z panną przycichło. Oby jak najdłużej.
Masa porcelanowa jest prościutka. Mieszasz mąkę ziemniaczaną i wikol w proporcji 1:1 i na każde 150ml kleju dodajesz 1 łyżkę soku z cytryny i 1 łyżkę oliwki. Najpierw mieszasz łyżką, a potem zagniatasz. Gdyby się bardzo kleiło, dodajesz trochę mąki. Masa ma śliczny, biały kolor wink można mieszać z sypkim brokatem albo barwnikiem spożywczym. Tylko szybko wysycha więc trzeba ją przechowywać w woreczku smile

Lena, ja też robi3r bombki, ale raczej dla siebie. A ostatnio chętniej produkuję bałwanki, mikołaje, reniferki, aniołki itd. Jeszcze gwiazdy papierowe i właśnie ozdoby z masy porcelanowej. Ale chętnie spróbowałabym czegoś nowego wink
Ja już mam prezenty dla dzieci. Mężowi nie kupuję, bo jest między nami tak źle, że to byłaby hipokryzja....

48,641 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-11-28 01:41:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Roksanka ja też nie bardzo wiem o co ci chodzi.Jakaś rozhisteryzowana jesteś.
Kasjanaa pewnie że czekam na święta.W sumie nigdy tak bardzo nie czekałam jak w tym roku.
Przez ten rok dużo się zmieniło.Syna nie mam na co dzień,z mężem nie mamy już dla siebie tyle czasu.
W weekend jak on ma wolne, to ja idę do pracy.
Poza tym...jestem już w takim wieku,kolejna osoba z naszej rodziny zmarła w tym roku.
Po raz pierwszy doceniam to że mam rodzinę,męża ,że mam do kogo się przytulić ,że będziemy przez  te dni wszyscy razem.
Pigwa ze spaniem ja miałam i mam tak samo.
Gojka co do twojej córki to masz po prostu charakterną dziewczynę i tyle.
Lena widziałaś się z Bombelkiem?
Ola ja o wielu rzeczach ,o których tu pisałam kiedyś już bym nie napisała.
Każdy to czyta ,a jest na forum wiele osób  których nie trawię.W realu omijałabym ich z daleka.I one miałyby czytać o moich intymnych sprawach i oceniać?
Wątku bym też bym już tu nie założyła.Nie potrzebne mi porady z d..y wzięte.

48,642

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

wszyscy już się goszczą,wosk leją ,tylko ja sierota nie

48,643

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

wszyscy już się goszczą,wosk leją ,tylko ja sierota nie

Ja tam się nie goszczę tongue
co to za Andrzejki w środku tygodnia? smile
Ja ze znajomymi andrzejki w piątek sobie skromne zrobilismy.


Niki nie widziałam się z Bombelkiem.
Kasjana robię bombki na zamówienie,tak bym nie robiła bo już nie moda na nie.

48,644 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-12-01 10:04:51)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka smile



Cayenne81 napisał/a:

Miriam Ty też przepadłaś gdzieś tongue

Zaglądam tu, ale do południa nie zawsze mam czas pisać, a po południu walczę ze snem i z reguły tę walkę przegrywam.


Cayenne81 napisał/a:

Kupiłam sobie wolnowar,gotowałam raz zupę i szczerze mówiąc zadowolona nie jestem.
Dzisiaj gotuje rosół,jak mi się nie spodoba to sprzedam to coś.

Jaki wyszedł rosół?
Najlepszy rosół jaki jadłam gotowała moja babcia na piecu kaflowym. Mniam.


Kasjanaa napisał/a:

Ja już mam prezenty dla dzieci. Mężowi nie kupuję, bo jest między nami tak źle, że to byłaby hipokryzja....

Kochajmy facetów tak szybko głupieją. wink
Niestety gro mężczyzn durnieje wraz z wiekiem i stażem małżeńskim. Nie jest to regułą, ale...
O moim mężulku mogę powiedzieć, że jest jak wino - im starszy tym lepszy. Zdecydowanie wolę go takim jakim jest teraz niż jakim był np. 10 lat temu. Wraz z wiekiem zyskał w moich oczach bardzo.


PIGWA napisał/a:

wszyscy już się goszczą,wosk leją ,tylko ja sierota nie

Ja też nie.
Syn zamienił mieszkanie? Jedziecie na święta do syna?



Uchylę Wam rąbka tajemnicy - w życiu moim i mojego męża szykują się zmiany, a w zasadzie jedna zmiana, ale za to bardzo istotna, która pociągnie za sobą kolejne zmiany. O tym czy owa zmiana nastąpi, a jeśli tak to kiedy, zadecydują najbliższe miesiące.
A tak poza tym pada u mnie kolejny dzień. Niestety nie śnieg tylko deszcz. Ale przynajmniej jest ciepło.

48,645

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Zaglądam tu, ale do południa nie zawsze mam czas pisać, a po południu walczę ze snem i z reguły tę walkę przegrywam.

A cóż to za walki prowadzicie?
Jaki wyszedł rosół?

Miriam napisał/a:

Najlepszy rosół jaki jadłam gotowała moja babcia na piecu kaflowym. Mniam.

A daj spokój to nie na moje nerwy,po 4 godzinach przelałam wszytsko do garnka i ugotowałam normalnie na kuchni big_smile
TAk racja,rosołek z kuchni kaflowej jest zajebisty.Jak mi się chce to czasem niosę gar do tesciowej na kuchnię i tam gotuję rosół.Gotuję też tam gołąbki,bigos itp.

Miriam napisał/a:

Uchylę Wam rąbka tajemnicy - w życiu moim i mojego męża szykują się zmiany,

Obstawiam jakieś awanse,przeprowadzki.

48,646 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-12-01 12:45:48)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej Hej!
Lena- z czego robisz te bombki? Wkleisz fotkę?

Ja też w andrzejki się nie bawię.W andrzejki byliśmy na zakupach bo w sobotę wyjeżdżamy na tydzień i panna chciała prezenty mikołajkowe kupić dla ulubionych przyjaciół z klasy i dać im jutro.
Dziś panna ma imieniny i rano dostała prezenty-keyboard-chciała fortepian smile smile i książkę i jakieś tam drobiażdżki.Oczywiście jak tylko wstała zaczęła grać smile

Coś na rzeczy z tym głupieniem jest.Mój mąż niestety- z każdym rokiem-głupszy smile

Gdzie się wyprowadzasz Miriam? smile

48,647

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka ja robię te oklepane bombki karczochowe,wpisz w google bo nie chce mi się wklejać fotki.
Mam zamówienie dlatego się bawię,tak bym nie ruszyła tego w tym roku.

48,648 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-12-01 13:52:14)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam uchyl jeszcze rąbka tajemnicy:) Chodzi o awans, tylko męża czy twój?
Lenka jak długo się robi taką bombkę i za ile ja sprzedajesz. Pytam z ciekawości, bo pewnie długo schodzi zrobienie takiej bombki.

48,649

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ola la,zalezy jaka wielkość bombki.
W godzinę zrobię 10 cm,lub 2 - 8 cm,lub 3 - 6 cm.
JA mam już wprawę bo robię chyba 3 rok te bombki.

48,650

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Hejka smile



Cayenne81 napisał/a:

Miriam Ty też przepadłaś gdzieś tongue

Zaglądam tu, ale do południa nie zawsze mam czas pisać, a po południu walczę ze snem i z reguły tę walkę przegrywam.


Cayenne81 napisał/a:

Kupiłam sobie wolnowar,gotowałam raz zupę i szczerze mówiąc zadowolona nie jestem.
Dzisiaj gotuje rosół,jak mi się nie spodoba to sprzedam to coś.

Jaki wyszedł rosół?
Najlepszy rosół jaki jadłam gotowała moja babcia na piecu kaflowym. Mniam.


Kasjanaa napisał/a:

Ja już mam prezenty dla dzieci. Mężowi nie kupuję, bo jest między nami tak źle, że to byłaby hipokryzja....

Kochajmy facetów tak szybko głupieją. wink
Niestety gro mężczyzn durnieje wraz z wiekiem i stażem małżeńskim. Nie jest to regułą, ale...
O moim mężulku mogę powiedzieć, że jest jak wino - im starszy tym lepszy. Zdecydowanie wolę go takim jakim jest teraz niż jakim był np. 10 lat temu. Wraz z wiekiem zyskał w moich oczach bardzo.


PIGWA napisał/a:

wszyscy już się goszczą,wosk leją ,tylko ja sierota nie

Ja też nie.
Syn zamienił mieszkanie? Jedziecie na święta do syna?



Uchylę Wam rąbka tajemnicy - w życiu moim i mojego męża szykują się zmiany, a w zasadzie jedna zmiana, ale za to bardzo istotna, która pociągnie za sobą kolejne zmiany. O tym czy owa zmiana nastąpi, a jeśli tak to kiedy, zadecydują najbliższe miesiące.
A tak poza tym pada u mnie kolejny dzień. Niestety nie śnieg tylko deszcz. Ale przynajmniej jest ciepło.


NIKI  nie zamienili mieszkania,syna obleciało ,ta pani miała być o 21 wiadomo że ja już spię,prosiłam by mi napisał a ja rano odczytam
absolutnic nie napisał,nazwałam go strasznym mrukiem,pózniej synowa do mnie napisała ,pochwaliła się co kupili maluszkowi,wstawiła zdjęcia,ślepota nie bardzo widzi co tam jest
napisała że ta pani ma się zastanowić,jak się odezwie to mi napisze
co do wyjazdu to ciągle się zastanawiamy,mnie przeraża ta jazda,wszystko może się wydarzyc na tak albo nie

48,651

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Obstawiam jakieś awanse,przeprowadzki.

Dobrze obstawiasz. smile


Ola_la napisał/a:

Miriam uchyl jeszcze rąbka tajemnicy:) Chodzi o awans, tylko męża czy twój?

Męża.


Mąż dostał propozycję objęcia stanowiska w jednostce wojskowej w mieście w którym mieszkam, w ramach przeniesienia służbowego na wyższy stopień w drodze awansu. Jeśli dowódca jednostki, w której mąż obecnie służy, wyrazi zgodę na przeniesienie to najdalej w maju/czerwcu przestanę być weekendową żoną. big_smile
Jeśli nie wyrazi zgody (dowódcy jednostek mają prawo nie wyrazić zgody na przeniesienie i zazwyczaj z tego prawa korzystają) to procedura przeniesienia załatwiana będzie przez Warszawę z pominięciem braku zgody obecnego dowódcy męża, to jednak znacznie wydłuży czas oczekiwania na decyzję o przeniesieniu. 
Z jednej strony cieszę się, że po ponad pięciu latach rozłąki w końcu zaczniemy funkcjonować jak normalne małżeństwo. Z drugiej strony mam lekkie obawy, bo nie ma co się oszukiwać - trzeba będzie na nowo nauczyć się żyć ze sobą, bo jednak odzwyczaiłam się od bycia żoną 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu. hmm

48,652

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Hej Hej!
Lena- z czego robisz te bombki? Wkleisz fotkę?

Ja też w andrzejki się nie bawię.W andrzejki byliśmy na zakupach bo w sobotę wyjeżdżamy na tydzień i panna chciała prezenty mikołajkowe kupić dla ulubionych przyjaciół z klasy i dać im jutro.
Dziś panna ma imieniny i rano dostała prezenty-keyboard-chciała fortepian smile smile i książkę i jakieś tam drobiażdżki.Oczywiście jak tylko wstała zaczęła grać smile

Coś na rzeczy z tym głupieniem jest.Mój mąż niestety- z każdym rokiem-głupszy smile

Gdzie się wyprowadzasz Miriam? smile

GOJKA nie tylko twój,mój na starosc też głupieje

48,653

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Miriam uchyl jeszcze rąbka tajemnicy:) Chodzi o awans, tylko męża czy twój?
Lenka jak długo się robi taką bombkę i za ile ja sprzedajesz. Pytam z ciekawości, bo pewnie długo schodzi zrobienie takiej bombki.


Ja obstawiam że MIRIAM w ciąży!!! tylko mnie nie bij!

48,654

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Obstawiam jakieś awanse,przeprowadzki.

Dobrze obstawiasz. smile


Ola_la napisał/a:

Miriam uchyl jeszcze rąbka tajemnicy:) Chodzi o awans, tylko męża czy twój?

Męża.


Mąż dostał propozycję objęcia stanowiska w jednostce wojskowej w mieście w którym mieszkam, w ramach przeniesienia służbowego na wyższy stopień w drodze awansu. Jeśli dowódca jednostki, w której mąż obecnie służy, wyrazi zgodę na przeniesienie to najdalej w maju/czerwcu przestanę być weekendową żoną. big_smile
Jeśli nie wyrazi zgody (dowódcy jednostek mają prawo nie wyrazić zgody na przeniesienie i zazwyczaj z tego prawa korzystają) to procedura przeniesienia załatwiana będzie przez Warszawę z pominięciem braku zgody obecnego dowódcy męża, to jednak znacznie wydłuży czas oczekiwania na decyzję o przeniesieniu. 
Z jednej strony cieszę się, że po ponad pięciu latach rozłąki w końcu zaczniemy funkcjonować jak normalne małżeństwo. Z drugiej strony mam lekkie obawy, bo nie ma co się oszukiwać - trzeba będzie na nowo nauczyć się żyć ze sobą, bo jednak odzwyczaiłam się od bycia żoną 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu. hmm

MIRIAM  zakup większe ilosci patelń,przydadzą się jak nic,jakiś tłuszcz też miej pod ręką

48,655

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

cześć Dziewczyny. dawno mnie nie było u Was. Przepraszam, że nie odniosę się do Waszych postów. rozbiłam tel i został mi tylko laptop. a młodsza córeczka jak tylko zobaczy laptop to tez dopomina się, że ona chce klikać. nie pozwalamy jej na to.
Nóżka już zagoiła się, teraz ma tylko plaster przeciwko bliźnie. długo to trwało, ale najważniejsze, że już za nami i bez przeszczepu się obyło.
mąż wrócił miesiąc temu. Na razie jest ok, nie będę narzekać.
był u Was już Mikołaj? u naszych pociech już był, ale o mnie coś zapomniał. Najważniejsze, że dzieci są ucieszone.Mam do Was prośbę. czy któraś z Was pomogła by ułożyć e-mail do angielskiego revenue?
nasz angielski jest za słaby by pisać meila do urzędu.

48,656

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witajcie.

Miriam tak jakos ten awans mi przyszedł na myśl pierwszy bo szwagier wojskowy tez awansował.
Tak więc trzymam kciuki żeby mąż wrócił do domu(awansował) ale też za to abyscie nauczyli się zyć razem na nowo,zdaję sobie sprawę że łatwo nie będzie bo jednak człowiek już zył własnym rytmem.

Witaj Nino malino,dobrze że z córką już ok.
Maila Ci nie ułożę bo aż tak dobra nie jestem z angielskiego,nie wiem o czym ten mail ale ja do niemieckich urzędów pisałam z pomoca tłumacza ,jakoś doszli o co chodzi.



U mnie na ogół dobrze,pomijając gonitwę po urzędach,jakieś drobne choroby i tęsknotę.
Pomału przygotowania do świąt,fakt do dupy w tym roku,ale no nie da się ich wyciąć z życia.
U nas Mikołaj był,tzn u dzieci bo u mnie to już inna sprawa.Zreszta u nas w Mikołajki tylko dzieci dostaja.

48,657

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć  dziewczyny wink

Nina, Gojka jest anglistka, może ona ci pomoże wink super, że nóżka sama sie wygoila i przeszczep nie był potrzebny. Oby z mężem jak najdłużej było dobrze

Lena, jeszcze urzędy?? Dużo jeszcze masz załatwiania?? Jak dzieci przed świętami?? Radzą sobie?

Miriam, gratulacje dla męża. Oby wszystko szybko się ulozylo i zmiany nastały szybko i bezboleśnie wink

U mnie Mikołaj był wczoraj. Dostałam pozytywny test ciążowy i betę na poziomie ponad 8tys. Także zaliczyłam wpadkę na całego. Ja nad testem dostałam glupawki, a mąż miał miniwylew wink poza tym w normie wink

Buziaki. Idę kłaść dzieci spać wink

48,658 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-12-06 22:38:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

Ja obstawiam że MIRIAM w ciąży!!!

Nieeee, w ciąży jest Kasjana lol


Cayenne81 napisał/a:

Miriam tak jakos ten awans mi przyszedł na myśl pierwszy bo szwagier wojskowy tez awansował.

Awans to tak przy okazji. O przeniesienie mąż starał się już dwa lata temu, ale nie było wolnych etatów.


Kasjanaa napisał/a:

U mnie Mikołaj był wczoraj. Dostałam pozytywny test ciążowy i betę na poziomie ponad 8tys. Także zaliczyłam wpadkę na całego.

Prezent nietypowy jak na Mikołajki, ale za to na całe życie. wink


Kasjanaa napisał/a:

Ja nad testem dostałam glupawki, a mąż miał miniwylew wink

Mini wylew - co Ty chcesz chłopa do grobu wpędzić? http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/hihi.gif



Męczę się trzeci dzień z uporczywym kaszlem. Płakać mi się chce jak mi się zbiera na kaszel, bo okrutnie bolą mnie mięśnie brzucha.

48,659

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjanaa gratulacje:)
my za to dostaliśmy jelitówki na mikołaja i wydana kasa w aptece zamiast zabawek sad

48,660

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

mnie ten stary dziad mikołaj nie nawiedził!
huk z nim kupię sobie sama co będę chciała
NINA super że z małą dobrze
KASJANA GRATULUJE

48,661

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej dziewczyny wink co tu tak pusto?? Jak wam dni mijają?? U nas ostatnie trzy dni to szaleństwo. Zglosilismy się do zrobienia szlachetnej paczki i tylko ja, ciapa, nie zauważyłam,  że te paczkę jutro trzeba oddać. A jak się już dowiedziałam,to dwa dni w biegu, pomiędzy zakupami, olxem i zajęciami dzieci. Heh, mnie to się nudzi

48,662

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej dziewczyny wink co tu tak pusto?? Jak wam dni mijają?? U nas ostatnie trzy dni to szaleństwo. Zglosilismy się do zrobienia szlachetnej paczki i tylko ja, ciapa, nie zauważyłam,  że te paczkę jutro trzeba oddać. A jak się już dowiedziałam,to dwa dni w biegu, pomiędzy zakupami, olxem i zajęciami dzieci. Heh, mnie to się nudzi

48,663

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka!
Nina-jak chcesz mogę Ci przetłumaczyć.Wyślij mi na pocztę.Ale mogę dopiero w czwartek.Jestem na nartach we Włoszech i nie mam laptopa a na tel.słabo sobie radzę z mailami.Poza tym w hotelu,w którym mieszkamy nie ma netu więc korzystamy jak jesteśmy w knajpie.
Mieszkamy w fanastycznym miasteczku Ponte di Legno.
Ale moja córcia zażyczyła sobie jeździć do Madonny więc dodatkowo wydaliśmy pięć stówek na karnet.Właśnie siedzę na tarasie i się opalam razem z innymi narciarzami:)
Czego państwu również życzę smile

48,664

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
KAsjanaa napisał/a:

U mnie Mikołaj był wczoraj. Dostałam pozytywny test ciążowy i betę na poziomie ponad 8tys. Także zaliczyłam wpadkę na całego.

Gratulacje smile

KAsjanaa napisał/a:

Lena, jeszcze urzędy?? Dużo jeszcze masz załatwiania?? Jak dzieci przed świętami?? Radzą sobie?

Wiesz te urzędy to tak naprawdę to dopiero początek.Już mi się nawet mysleć nie chce ile przede mną jeszcze.Do tego dochodzą jeszcze różne kombinacje alpejskie,jedno jest tak teraz,po sprawie będzie inaczej.
Dzieci normalnie,radzą sobie,staram się robić tak aby jak najmniej odczuły stratę taty.

Gojka Ci to faktycznie dobrze.
U nas się raczej nie poopalasz,od rana buro,szaro i ponuro.

48,665

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

witam rankiem
ja dzis pracuje ,jadę przed 11
dom już prawie ogarnięty
do dzieci nie jedziemy,anety mama ma operacje i nie może jej zostawić bez pomocy
dzieci zawiedzione!!!

48,666

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witajcie kochane.

Nie odzywam się bo pomimo że siedzę w domu czytam lektury maturalne i siedzę i się uczę. Staram się jak najwięcej czasu wykorzystać na naukę. No i ostatnio ozdoby choinkowe dzieciom robię i mam ochotę na choinkę z wikliny papierowej. Laptopa miałam popsutego i w końcu naprawiony i powiem Wam że tak się na telefonie przyzwyczaiłam wszystko robić że na laptopie mi mega dziwnie.
W zeszłą niedzielę miałam przeboje z raną po cięciu. Zaczęła i krew z ropą lecieć, szybko do szpitala bo bałam się że szew puścił. Lekarz powiedział że to normalne bo się tam czyści... w środę byłam zarejestrowana do chirurga onkologa mojego na ściągnięcie szwa. No ale szwa nie ściągnął bo powiedział że to trochę strach, tak ze w najbliższą środę jadę i mam nadzieję że już wynik histopatologiczny będzie bo się trochę martwię.

Kasjana gratuluję kochana.

Miriam gratuluję awansu męża. Coś już więcej wiesz?

Gojka przyjemnego pobytu i przywieź nam tu troszkę słoneczka, ale nie za dużo wink

48,667

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziewczynki co tu tak cicho?
Nie mówicie że przy garach stoicie i ogarniacie chałupkę tongue

Bombeliini wracaj do zdrówka i życzę dobrego wyniku.

48,668

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja jestem.
W piątek czeka mnie imprezka, wpadnie parę znajomych. Nawet się cieszę.
No i jutro lekarz, zobaczymy czy szew mi ściągnie bo znowu mi ropa leci z rany a do tego stan podgorączkowy mam sad Powiem Wam że zaczynam żałować że się poddałam tej operacji bo zamiast ładnie się zagoić to się paprze dziadostwo...

48,669

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Domek jeszcze do ogarnięcia, ale przygotowania do świat w toku:) Jeszcze moje 31 urodziny za tydzień.

48,670

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

witam babeczki
ja już gotowa do wyjazdu do pracy
dziś jedziemy pózniej,musimy małego odstawic do szkoły
dziś wrócę to ubiorę choinkę,największe prace wykonane,zostało to co robi się na ostatnią chwilę
miłego dnia

48,671

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku Najlepszego jeszcze raz wink


Babeczki chyba się na was obrażę,obijacie się ostatnio tongue

48,672

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja się nie obijam,czasu nie mam ostatnio.
Ale od jutra mam urlop do końca roku .Tak że biorę się za sprzątanie i przygotowania do świąt.
Bombelku trzymaj się i nie daj zmartwieniom.
Kasjana gratuluje.Cieszysz się?
U mnie ostatnio ciągle coś się dzieje.W sumie takie rzeczy że niby wszystko dobrze ale z problemami.
Tak że ciągle się martwię i przeżywam czy wszystko dobrze pójdzie.
A że zawsze miałam tendencje do nadmiernego zamartwiania się to jest jak jest.

48,673

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej netkobietki smile

Niki, na razie chyba jeszcze jestem w szoku, ale powoli się oswajam z sytuacją. Tylko ciągle chce mi się spać i bez przerwy mnie mdli. Brrr.

U nas chyba nic nie zrobione przed świętami tongue Tylko zakupy, bo niecierpię chodzić po sklepach, jak są tłumy.
Dziś lepiliśmy z dziećmi ozdóbki na choinkę z masy porcelanowej. Jutro musimy przynieść z piwnicy naszą zeszłoroczną, sklejkową choinkę; i jak młody będzie spał, ją pomalować, bo kolory trochę wyblakły. I jak zdążymy, to upieczemy pierniczki smile A gotowanie mnie czeka w tygodniu, jak maluchy będą w przedszkolu. Tylko się zastanawiam, jak ja to zrobię, jak mnie po wszystkim mdli i smaki mi się zmieniły o 90 stopni tongue Chyba mąż będzie musiał wszystkiego próbować.

Jak u was przygotowania do świąt? Robicie coś specjalnego?

Bombelku, jak się czujesz? Masz już wyniki? Podziwiam, że masz czas i samozaparcie, żeby się tak intensywnie uczyć smile

Ola, wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek smile

48,674

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść.

Hmmm co tu napisać...?  JAk tam przygotowania do świat?

U mnie w sumie idą jakoś.W ogóle myslałam że nie będę miała ochoty na żadne świeta,ale jednak cieszę się że idą, mimo że będą dla nas poniekąd smutne.
Prezenty własciwie mam już prawie z głowy,ugotowałam już bigos,farsz na pierogi wrzuciłam w słoiki więc same pierogi zostanie mi zrobić dzień przed Wigilią.
Zrobię jeszcze dwa ciasta i barszcz czerwony i na tym moja robota przy garach się kończy.
Więcej mi zejdzie przy sylwestrze bo w tym roku będę miała powiedzmy że "imprezę" u mnie.Wiadomo okolicznosci nie do zabawy,ale są osoby które nie chcą nas zostawić samych w takim dniu,zresztą ja tez nie chcę byc sama i w ogóle to nigdy nie lubiłam samotnie obchodzić sylwestra.

KAsjanaa robiłam te ozdoby z masy porcelanowej ale zabawa z wikolem nie dla mnie,ja zaraz mam po tym zawroty głowy i wymioty.Ale udało nam się zrobic napis wesołych Swiąt i różne ozdóbki świąteczne.

Bombelku jak Twoje wyniki i rana?

Niki faktycznie tendecja do zamartwiania się dobrze na człowieka nie działa,ale z drugiej strony jak się nie martwić jak się czasem ma masę problemów.

Miriam zyjesz?

48,675

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku jak tam z wynikami?
Ja mam posprzątane,na gotowanie jest jeszcze czas.
Jutro jadę na jakieś zakupy.
Myślę czy nie zaprosić rodziców  mojej hm przyszłej synowej.Chciałabym ich wreszcie poznać.
Pomyślę jeszcze nad tym.
w środę przyjeżdża moje dziecko i to będzie dopiero święto.
Mąż zadzwonił do teścia  z pytaniem gdzie spędza wigilię bo może u nas?
Odburknął mu że będzie sam i nigdzie nie będzie jeździł.
Stwierdziliśmy że to nasz ostatni kontakt z nim.Sama namawiałam męża żeby do niego zadzwonił.
Ale chyba moja dobra wola i cierpliwość już się skończyła.
Kasjanaa czwórka dzieci to nie lada wyzwanie.Jesteś ogarnięta to dasz radę.

48,676

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ja dziś wolne mam ,choinka ubrana,najważniejsze rzeczy porobione,dziś zmienię posciel ,skonczę sypialnię i salon i wystarczy

48,677

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Szew mam ściągnięty, z rany ciągle coś się sączy, lekarz mówi że to osocze. Wyników jeszcze nie miałam jak byłam u lekarza. Przedłużył mi zwolnienie do 11 stycznia. I teraz coś Wam napiszę, bo albo ja jestem przewrażliwiona jakaś albo inna osoba jest mega nieodpowiedzialna i nie dbająca o własne zdrowie.
Pytałam się lekarza czy mogę wrócić do pracy, na to lekarz mówi że zależy gdzie pracuję. No to mu mówię gdzie i że jestem pracownikiem fizycznym, i praktycznie ręce to moje narzędzie pracy. Na co lekarz mówi że on przedłuży mi to zwolnienie właśnie do tego stycznia bo jak to w fabryce a do tego mówi że mam się martwić że ciągle mi tam wycieka to nie ma sensu. A do tego stan podgorączkowy mnie nęka. Zgodziłam się na to bo jednak jak to w fabryce, kurz, syf itd. itp.
Dzwonił do mnie mój przełożony i pyta się co i jak więc mu mówię na co on do mnie że jedna dziewczyna miała to samo co ja i już po 2 tygodniach wróciła do pracy i nic jej się nie dzieje. Że jeszcze szwy miała jak wróciła i nawet nadgodziny robi. Dodam że roboty jest full, ze względu na koniec roku. Ja mu na to że może miała mniejsze guzki, czy na pewno miała to co ja. To mi odpowiedział nie wiem...
Masakra tak się tym przejęłam że się sama zastanawiam czy ja jakaś przewrażliwiona, czy powinnam iść do pracy, czy dobrze robię że zostałam w domu i dbam o to aby to się porządnie i ładnie zagoiło aby nie było żadnych komplikacji...

U mnie już część zakupów zrobiona, co nie co pogotowane już dawno. W piątek miałam imprezkę. Wczoraj byłam u koleżanki, bo dawno się nie odzywała i czułam że coś niedobrego się dzieje no i zgadłam. Ach najważniejsze że udało mi się z nią spotkać i pogadać.

Niki nie dziwię się Wam wcale, bo chcieliście dobrze, ale jak teść nie chce to nie ma co na siłę.

Cayenne ja uważam że żałobę nosi się w sercu, a nie jak co niektórzy na pokaz bo co ludzie powiedzą. Bardzo fajnie że masz koło siebie ludzi którzy nie chcą Ciebie i dzieci zostawić samych sobie, to bardzo ważne i jakże cenne.
Dziękuję ślicznie za życzenia.

Kasjana współczuję Ci tych mdłości kochana. Jakie tam intensywne uczenie, nie jest tak źle kochana. A dla mnie to jest mega odskocznia od domu jak sobie pójdę do szkoły. I powiem Ci że poniekąd okoliczności pewne mnie pchnęły do takiej systematyczności i nie zawalania. Ale to nie temat na publiczne forum.

Powiem Wam że brakuje mi tu troszkę takiej opcji żeby mieć też założone prywatny wątek, aby można było o wszystkim napisać i przeczytają to tylko te osoby które w tym wątku będą włączone.

48,678 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-12-19 13:34:23)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka!
Bombel-ja wiem,że to się tak  łatwo mówi,ale olej tego cholernego szefa i zajmij się swoim zdrowiem.Obawiasz się,że może Cię zwolnić?
Ale jeśli to praca w fabryce to chyba chętni nie walą do niego drzwiami i oknami?
Dostałaś zwolnienie-lekarz wie lepiej od Twojego pracodawcy jak długiej rekonwalescencji potrzebujesz.Każdy organizm jest inny.I tego się trzymaj:)

Niki-a ma kto teścia wziąć na wigilię? Jak nie chce do Was-to zmuszać go nie będziesz przecież.Powinien się cieszyć,że ktoś go zaprasza.

Ja w tym roku robię wigilię mojemu państwu.
Moja mama miała propozycję by pojechać na wigilię do swego brata.Mama mojej mamy była adwentystką i brat mamy także się ochrzcił.Miał w życiu różne zawirowania a obecna żona-czwarta-jest katoliczką więc odkąd z nią jest obchodzi święta.Z tym,że nie chodzi do kościoła.
Moja mama świąt nie obchodzi ale pomyślałam,że mogłaby pojechać.Coś tam się jednak pozmieniało i nie jedzie.
A ja urządzam wigilię męzowi i córce.Mąż w związku z tym,że jest skłócony z ojcem,który przegrał z nim wszystkie sądowe sprawy,nie jeździ na wigilię do rodziców od trzech lat.Więc to ja tę kolację wyprawiam.U nas oczywiście ona jest bardziej świecka ale,że ja akceptuję wszelkie zwyczaje katolickie to i dzielę się opłatkiem.Nie chodzę na żadne pasterki ani msze-no chyba,że występuje moja córka:)
Zaproszę mamę do nas.Dla niej co prawda wigilia to żadne święto ale mąż namówił mnie by ją zaprosić na kolację.

Po przyjeździe z Włoch od piątku się kuruję bo nie mogłam mówić.Mam zawalone gardło i okropnię kaszlę.To znaczy dziś już lepiej ale jeszcze nie idę do pracy,tylko po południu na korki.
Moja panna zgubiła gdzieś na nartach swój wypasiony smartfon.No i był dramat: szukaliśmy cały ostatni dzień na stokach.Cały czas można było się dodzwonić.Pewnie gdzieś w śniegu leży do tej pory bo nie znaleźliśmy.Panna załamana.
Gadałyśmy i powiedziałam,że od nas tak drogiego telefonu nie dostanie-ma swój stary smartfon i może go używać.No chyba,że sobie uzbiera pieniądze na nowy.

Ostatniego dnia szukaliśmy wszyscy telefonu,A skończyło się na tym,że zgubiliśmy się wszyscy.Byłam szczęśliwa jak znalazła się panna i mąż więc telefon mniej już mnie obchodził:)
Aha-nasza jamnica biegała przy nartach z nami wzbudzając nieco sensacji:)

No i teraz mega news.Po prostu mnie przytkało.
Nauczona doświadczeniem zgubionego telefonu córki zaraz po przyjeździe zrzuciłam zdjęcia z telefonów na kompa.No i na telefonie męża znalazłam....nieee,nie zdjęcia z kochanką ale.... fotograficzną dokumentację budowy naszego domu.Dom jest już niemal skończony!
Ale oczywiście mega tajemnica,bo mówił,że zaczynamy budowę na wiosnę:)
Tak się ucieszyłam,że musiałam sobie wyjść z domu by nie pokazać ekscytacji.Oczywiście udaję,że nic nie wiem bo nie chcę mu psuć niespodzianki:)
Przypuszczam,że chciał to zrobić zimą bo wiosną pewnie byśmy na działkę chciały pojechać:) A tak na wiosnę to już skończony będzie smile
To bardzo w stylu mego męża smile

48,679

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Powiem Wam że brakuje mi tu troszkę takiej opcji żeby mieć też założone prywatny wątek, aby można było o wszystkim napisać i przeczytają to tylko te osoby które w tym wątku będą włączone.

Bombel- a czym Ty się przejmujesz? Że ktoś zupełnie Ci nieznany na podstawie tego co tu piszesz coś Ci zarzuci czy jakieś brudy będzie wyciągał? Nie znasz go,on Ciebie-niech spada na drzewo!

Kasjano-gratuluję.Ja w ciązy nie miałam mdłości więc dla mnie to abstrakcja.
Odważna jesteś-w sensie decyzji o czwartym dziecku.W sytuacji jaką teraz mamy ja bym się nie odważyła.Nic pewnego,żadnej stabilizacji.
Ja wiem,że jest 500+ ale nie oszukujmy się: na to liczyć mogą tylko niewydolne rodziny bo wiadomo-za chwilkę gdy PiS się nieco rozejrzy w budżecie to zorientuje się,że na takie rzeczy po prostu nie ma kasy.
Ale Ty nie nastoletnia mama-Ty doświadczona matka jesteś i dasz radę:)

48,680

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku zawsze możemy zalozyc zamknieta grupe na facebooku:)

48,681

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka, w zasadzie zwolnić mnie nie może bo przed pójściem na operację podpisali ze mną umowę na rok czasu. Kierownik dobrze wiedział że idę na tą operację, nic nie zataiłam więc nie mają podstaw. Ten mój przełożony jest pod kierownikiem, ale z nim mam najwięcej do czynienia i wkurza mnie jego gadanie. Później jak głupia siedzę i myślę.  Ale racja zdrowie najważniejsze, a jak będzie mi jęczał za dużo powiem mu że to pod mobbing psychiczny podchodzi big_smile

48,682

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku, zdrowie jest najważniejsze. Skoro lekarz dał ci zwolnienie, to znaczy, że uznał, że Twoje warunki pracy mogą zaszkodzić ranie. Zwłaszcza, że nie jest sucha. Nie dręcz się gadaniem faceta, tylko dbaj o siebie smile

Gojka, heh, niestety to nie odwaga tylko zwykła wpadka tongue Planowaliśmy zakończyć prokreację na trójce dzieci, ale widać pisane nam było inaczej tongue na 500+ specjalnie nie liczę, bo to tak bardzo obciąża budżet, że za chwilę ten program zamkną.
Pewnie, że dam sobie radę smile Generalnie ja jestem dobrze zorganizowana i bardzo lubię dzieci, więc tym się nie martwię tongue Tylko jestem zła, bo mój powrót do pracy znów się przesunie i to znacznie; podejrzewam, że przy czwórce maluchów będę w stanie myśleć o powrocie do pracy, jak dzieci będą już mogły same jeździć do szkoły tongue
No i powolutku pojawia się stres, czy wszystko będzie dobrze. Ostatnie lata tak bardzo nam dały w kość, że aż się boję.... Mam nadzieję, że wyczerpaliśmy już limit pecha...

Może córce dobrze zrobi takie zgubienie smartfona... Szkoda sprzętu i pieniędzy, ale, jak tak o niej piszesz, to ona jest strasznie rozpieszczona. Może taki kubeł zimnej wody ją ciut otrzeźwi i będziesz miała trochę spokojniej smile

Bombelku, fajnie, że szkoła i nauka to dla ciebie odskocznia smile Jeśli masz ochotę, to faktycznie możemy się poszukać na fb i założyć zamkniętą grupę. Będziesz się mogła wygadać. Tylko wtedy ten watek umrze śmiercią naturalną...

Ech, choinka nam spleśniała tongue Jutro nas czeka wycieczka do castoramy, żeby kupić sklejkę i wyciąć nową choinkę... Potem malowanie i może w czwartek uda się ją powiesić smile

48,683 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-12-19 21:41:43)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Gojka, heh, niestety to nie odwaga tylko zwykła wpadka tongue Planowaliśmy zakończyć prokreację na trójce dzieci, ale widać pisane nam było inaczej tongue na 500+ specjalnie nie liczę, bo to tak bardzo obciąża budżet, że za chwilę ten program zamkną.

No właśnie o tym pisałam w ostatnim moim poście-że niewydolni liczyć mogą na 500+ bo nie zakładają chyba,że to za chwilę się skończy a dziecko ma się do końca życia:)

Kasjanaa napisał/a:

Pewnie, że dam sobie radę smile Generalnie ja jestem dobrze zorganizowana i bardzo lubię dzieci, więc tym się nie martwię tongue Tylko jestem zła, bo mój powrót do pracy znów się przesunie i to znacznie; podejrzewam, że przy czwórce maluchów będę w stanie myśleć o powrocie do pracy, jak dzieci będą już mogły same jeździć do szkoły tongue
No i powolutku pojawia się stres, czy wszystko będzie dobrze. Ostatnie lata tak bardzo nam dały w kość, że aż się boję.... Mam nadzieję, że wyczerpaliśmy już limit pecha...

Wiesz-dla mnie czwórka to kompletna abstrakcja.Przypuszczam,że byłabym wyłącznie etatową mamą bo nie dałabym rady robić nic innego:)

Kasjanaa napisał/a:

Może córce dobrze zrobi takie zgubienie smartfona... Szkoda sprzętu i pieniędzy, ale, jak tak o niej piszesz, to ona jest strasznie rozpieszczona. Może taki kubeł zimnej wody ją ciut otrzeźwi i będziesz miała trochę spokojniej smile

Wiesz,o dziwo spokojniej ostatnio jest.Chyba oboje z mężem nauczyliśmy się odpowiednio reagować.
Ona może rozpieszczona nie jest: pracuje dużo więcej niż przeciętne dziecko w jej wieku: ma dwie szkoły,ma psa,o którego musi zadbać,jej obowiązkiem są zakupy w tygodniu i w weekendy.Sama radzi sobie obecnie z dojazdem do muzycznej,z pamiętaniem o godzinach zajęć.Ostatnio skarżyła mi się dawno nie widziana koleżanka mająca córkę w wieku mojej,że jej dziecko nie wie o której chodzi na zajęcia z angielskiego-a ma je od września dwa razy w tygodniu,zapomina notorycznie spakować plecaka i trzeba nad nią siedzieć by wszystkie lekcje odrobiła i się nauczyła.
Ja nie mam takich problemów-ostatni raz panna dała mi do sprawdzenia pracę domową z anglika trzy tygodnie temu:)

I ponieważ wydaje mi się,że ma dużo jak na jedenastoletnią główkę to obdarowujemy ją drogimi gadżetami,spełniamy jej zyczenia bo ciężko pracuje, bo nie ma czasu na siedzenie i nic robienie.
Co do iphona-na pewno nie dostanie nowego,ma teraz takiego smartfona jaki ma większość znanych mi dzieciaków-jakiś Samsung galaxy coś tam smile
Z tym da się żyć smile

48,684

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka, bardzo się cieszę, że masz spokojniej smile Dobrze, że młoda jest taka zorganizowana i obowiązkowa. I super, że radzi sobie z tym wszystkim co robi; musi być inteligentną dziewczynką smile

Heh, ja też myślę, że przez długi czas zostanę etatową mamą tongue W sumie, to chyba będę już mogła wpisać sobie w CV prowadzenie prywatnego punktu żłobkowo - przedszkolnego tongue

48,685

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Gojka, bardzo się cieszę, że masz spokojniej smile Dobrze, że młoda jest taka zorganizowana i obowiązkowa. I super, że radzi sobie z tym wszystkim co robi; musi być inteligentną dziewczynką smile

Heh, ja też myślę, że przez długi czas zostanę etatową mamą tongue W sumie, to chyba będę już mogła wpisać sobie w CV prowadzenie prywatnego punktu żłobkowo - przedszkolnego tongue

To nie jest zły plan-punkt przedszkolny.Chyba nawet masz udokumentowane kompetencje,co nie? smile

Posty [ 48,621 do 48,685 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 747 748 749 750 751 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024