Dzisiaj była witania? I to przeze mnie?
To "przywitanie" było w cudzysłowie-zauważ
Wydawało mi się, że przywitana została cztery dni temu i od tego czasu trzy razy zdążyła się już pożegnać i to nie z mojego powodu.
Ale może tylko mi się wydawało...
A tak na poważnie. Nie chciałam o tym pisać, ale skoro sprowokowałaś mnie do odpowiedzi...
Jak płachta na byka działają na mnie wypowiedzi osób, które lubują się w zdrobnieniach nazw rzeczy lub czynności: ''moja niunia'' ,''moje promyczki'', ''pączusie'', ''z moim misiem'', ''na spacerku'', ''milutkiego dnia'' itd. To tylko kilka zdrobnień spośród wielu, które pojawiają się tu od kilku dni. Dla własnego komfortu udaję, że ich nie widzę, ale przychodzi mi to naprawdę z trudem. Dlatego nie wiem o jakim przywitaniu z mojej strony piszesz, bo takowego z mojej strony nie było.
Oczywiście,ze nie z Twojego powodu ale pomyśl sobie: jesteś nowa na forum i czy nie byłoby Ci miło gdyby większość tu przychodzących witała nowych? To taka zachęta do pisania tu
.No ale skoro napisałaś:
Poza tym jest tu tylu starych bywalców, że brak nowych nie jest w stanie zagrozić jej istnieniu.
to może rzeczywiście znakomita większość będzie wyłącznie czytać-ale bez wypowiadania się.
Co do zdrobnień-ja tez ich nie lubię ale jestem w stanie zrozumieć,że ktoś tego używa.Zwracać na to uwagi nie zamierzam-no chyba,że to moja przyjaciółką albo ktoś bliski.
Bądźmy poważni! Nie wystarczy, że jedna, dwie osoby przywitają w imieniu wszystkich?
Wystarczy w zupełności, no chyba, że będziemy szli na ilość, tylko po co?
wiesz,myślę,że może po to by komuś zupełnie gratis i bezinteresownie zrobić przyjemność?
Nie zdarza Ci się to? ![]()
Gojka, Ty na co dzień tez tak masz, że każdego starasz się usprawiedliwiać, każdego zrozumieć itd? Masz w sobie troszkę egoizmu? W świetle tego, co tu teraz pisałaś, zaczynam rozumieć Twoje problemy z mamą...
Wiesz,jesli kogoś nie znam to staram się nie oceniać po jednej wypowiedz-nawet jeśli była niefortunna:)
Niki, zazdroszczę pieska. Mnie się marzy jakieś zwierzątko w domu, tyle, że nie mam czasem czasu usiąść, więc dla zwierzaczka też bym nie miała A uwielbiam i psy, i koty. Ciągle chodzę z dzieciakami do schroniska wyprowadzać psy na spacery, chociaż teraz dużo rzadziej, bo czasu brak.... Strasznie mi tego brakuje... Mam nadzieję, ze do grudnia pozamykam swoje szkolne sprawy i wtedy mogę wrócić do zwierzątek
Kasjanaa,Niki ma dwa psy.Ten na fotce to moja jamnica ![]()
Lena-uważaj na siebie.Bo jesteś wielu ludzim potrzebna.