Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 742 743 744 745 746 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48,296 do 48,360 z 49,633 ]

48,296

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dzięki dziewczyny za wsparcie.

A ten dzień to był taki nijaki. Tak naprawdę dzisiaj czuje jedynie wściekłość,nerwy na to że tak sie stało.
Mój mąż powinien byc dzisiaj  w pracy, a nie 2 metry pod ziemią.Pewnie gdyby mógł to opierdzieliłby mnie że nakupowałam  mu tyle pięknych kwiatów i zniczy.
Siedzę,patrzę na jego zdjęcia i zastanawiam się gdzie teraz jest,czy nas widzi...czy w końcu odnalazł drogę do domu...


Dzisiaj nie odniosę się do waszych wpisów,wybaczcie.

Zobacz podobne tematy :

48,297

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Miriam z tego co wiem żeby każdy  miał swoją odrębną część to trzeba by zrobić sprawę o zniesienie współwłasności.
Tak gdzieś wyczytałam.

NIKI dobrze wyczytałaś,ja mam tak z bratem ziemię,prawie 3ha w jednym kawałku,mama mówiła abym zrobiła z tym porządek i miała być to moja całość
siostra się upomniała że ona też by chciała,muszę się z nią podzielić brata całoscią na pół
teraz nie zrobię tego bo jestem na przedemerytalnym i by mi zabrali zasiłek bo bym miała przekroczone ha
swoją ziemię posprzedawała a mi tak specjalnie dali by mógł mi brat dać jak darowiznę
teraz trzeba robić mapki ,brać geodetę,notariusza,same problemy
jak dożyję to zrobię to gdy przejdę na pełną emeryturę
lata mi to wszystko,najważniejsze zdrowie,wszyscy tu mamy jakieś problemy!
chore dziewczyny głowy do góry,musimy dać radę

48,298

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Dzięki dziewczyny za wsparcie.

A ten dzień to był taki nijaki. Tak naprawdę dzisiaj czuje jedynie wściekłość,nerwy na to że tak sie stało.
Mój mąż powinien byc dzisiaj  w pracy, a nie 2 metry pod ziemią.Pewnie gdyby mógł to opierdzieliłby mnie że nakupowałam  mu tyle pięknych kwiatów i zniczy.
Siedzę,patrzę na jego zdjęcia i zastanawiam się gdzie teraz jest,czy nas widzi...czy w końcu odnalazł drogę do domu...


Dzisiaj nie odniosę się do waszych wpisów,wybaczcie.

LENA mocno cię przytulam

48,299

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Gojka
Kurdowie robią gołąbki z liści winogron i nazywają się one "Bamia" ale też są pyszne, moja siostra je często robi.

Nie znam kurdyjskich bamia ale wzoruje się na greckich dolmadiakis lub na bułgarskich sarmi smile bo tylko takie jadałam.

Kasjanaa napisał/a:

Gojka, straszne jest to co opisujesz... Nie ma jakiejś metody na zapobieganie temu niedocukrzeniu? Może masz dobraną złą dawkę insuliny?

Kasjanaa-w zasadzie ja sama dobieram sobie dawkę w zależności od tego jaki posiłek jem i jaki mam poziom cukru.Ponieważ już długo choruję to mam o tym pojęcie.
Jednak obawiam się,że mam zaburzone wchłanianie insuliny i to może być problemem...

Miriam napisał/a:

W takiej sytuacji, aby uniknąć niedocukrzenia, powinnaś mierzyć cukier częściej niż to ma miejsce obecnie, a już obowiązkowo w nocy skoro niedocukrzenia masz rano. Jest to uciążliwe, ale nie niemożliwe do wykonania.

Wiesz,w ciągu dnia mierzę jak tylko mam możliwość.Mierzę też przed snem.Ale w nocy po prostu śpię.I w nocy właśnie,podczas snu są te niedocukrzenia.Staram się-niezależnie od tego jaki mam poziom cukru robić sobie mało insuliny nocnej-wtedy rano mam wysoki poziom cukru-no ale trudno,to akurat da się szybko naprawić.
Lekarka powiedziała,że być może te niedocukrzenia są właśnie z powodu upośledzonego wchłaniania insuliny-muszę zrobić badania by to sprawdzić.
Niki-a fakt,że dzielicie dom z częscią,która niszczeje nie ma wpływu na to jak Wam się mieszka w Waszej? Wcale się nie dziwię,że nie cierpisz tej kobiety.,mimo,że to Twoja rodzina.Ale to i tak w Waszych relacjach nic nie zmieni więc nie ma po co się wkurzać.Rzeczywiście,nie powinnaś chyba przystawać na sumę jaką ta kobieta rzuciła bo ona chyba trochę z d... wzięta.
Miriam-gratuluję poligloty:)
Przyznam,że za każdy razem jak do szkół,w których pracowałam przychodzili "natisi" to zawsze chwalili umiejętności uczniów.Śmiem więc twierdzić,że angielski jest u nas na całkiem przyzwoitym poziomie.
No,chyba,że zaraz mnie podłamiesz i napiszesz,że Twój syn od lat chodzi na korki smile
Bombelini-czy ten zabieg jest niebezpieczny? Jak długo będzie się goiło? Czy musisz na coś uważać?
Lena-wczoraj z mężem i córką byliśmy na grobach jego rodziny.Przyznam,ze to święto jest dla mnie jakies takie...straszne...
W miasteczku,w którym byliśmy na cmentarzu jest też cmentarz żydowski,na którym jest pochowanych kilka osób z rodziny taty.Mój mąż zaproponował,że jak chcę możemy pójść i zapalić znicze.Na to moja córka go wyśmiała i powiedziała,że powinien był zapamiętać,że na żydowskie groby nie przynosi się zniczy-można najwyżej połozyć kilka kamieni smile
Powiedziałam córce,że kultury się przenikają i zacierają typowe tradycje- i pokazałam jej dwa żydowskie groby umieszczone na cmentarzu katolickim,które świeciły całe od zniczy.
Poza tym na grób mojego taty moja mama i ja przynosimy kwiaty.

48,300

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Wiesz,w ciągu dnia mierzę jak tylko mam możliwość.Mierzę też przed snem.Ale w nocy po prostu śpię.I w nocy właśnie,podczas snu są te niedocukrzenia.

Wystarczyłoby nastawić sobie budzik na mierzenie cukru pomiędzy 2-3 nad ranem i uniknęłabyś niedocukrzeń. wink

gojka102 napisał/a:

Przyznam,że za każdy razem jak do szkół,w których pracowałam przychodzili "natisi" to zawsze chwalili umiejętności uczniów.Śmiem więc twierdzić,że angielski jest u nas na całkiem przyzwoitym poziomie.

Niewątpliwie tak jest, a świadczą o tym wyniki testów gimnazjalnych i matur z języka angielskiego.

gojka102 napisał/a:

No,chyba,że zaraz mnie podłamiesz i napiszesz,że Twój syn od lat chodzi na korki smile

Angielskiego w ramach prywatnych lekcji zaczął się uczyć w wieku pięciu lat , niemieckiego jak miał siedem. Obecnie prywatnie nie uczy się już żadnego języka obcego, bo nie ma takiej potrzeby.
Natomiast w szkole angielskiego zaczął uczyć się w pierwszej klasie szkoły podstawowej, z niemieckim (jako przedmiotem obowiązkowym) zetknął się dopiero w gimnazjum. Jednak z uwagi na to, że mieszkam blisko granicy z Niemcami to właśnie znajomość języka niemieckiego jest w moich rejonach bardziej ceniona i pożądana. U mnie język niemiecki jest wszechobecny. Począwszy od Niemców, którzy odwiedzają moje miasto, po szyldy i reklamy w języku niemieckim, a skończywszy na ofertach pracy, w których, wśród wymagań, znajomość języka niemieckiego jest bardzo częsta żeby nie napisać nagminna. Szkoły wychodząc na przeciw potrzebom jakie przed młodzieżą stawia rynek pracy, w ramach dodatkowych zajęć oferują uczniom darmowe lekcje z języka niemieckiego już od czwartej klasy szkoły podstawowej.

Cayenne81 napisał/a:

Siedzę,patrzę na jego zdjęcia i zastanawiam się gdzie teraz jest,czy nas widzi...czy w końcu odnalazł drogę do domu...

Jest to jedno z tych pytań, na które nie znajdziesz odpowiedzi. Możesz, mniej lub bardziej, wierzyć, że tak jest...

48,301

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pisałam w pracy i narobiłam literówek.Oczywiście chodziło o "nativsów".
Fajnie z tymi bezpłatnymi lekcjami niemieckiego macie.
Co do tastów i matur-szczególnie na poziomie podstawowym- mam wrażenie,że maturę zdają coraz większe tumany,serio.Taki osobnik co zda podstawową często nie potrafi nic,absolutnie nic powiedzieć po angielsku.Wiem,że na ustnym dają naprawdę spore fory.
Co do testów gimnazjalnych-dzięki nim nauczyłam moich absolwentów jednego: pisania maila smile Bo to obowiązkowe i za to jest najwięcej punktów.
Testy również niewiele sprawdzają.

Miriam-skąd pomysł żebym akurat badała poziom cukru między 2 a3 w nocy? smile

48,302 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-11-02 23:56:42)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Fajnie z tymi bezpłatnymi lekcjami niemieckiego macie.

Obecnie w podstawówce nie są obowiązkowe dwa języki obce?
.....................................................................................................
Doczytałam. W podstawówce nadal obowiązkowy jest jeden język obcy, ale są gminy, które opłacają drugi język, wtedy dzieci uczą się dwóch. Tak jest u mnie. W gimnazjum obowiązkowe są dwa języki obce (kontynuacja z podstawówki + drugi od podstaw).

48,303

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Miriam-skąd pomysł

Pytasz, bo nie wiedziałaś, że takie są wskazania, czy pytasz, bo zastanawiasz się skąd ja wiem?
Niestety, wiem to zarówno z autopsji jak i z broszur informacyjnych.

gojka102 napisał/a:

Fajnie z tymi bezpłatnymi lekcjami niemieckiego macie.

Obecnie w podstawówce nie są obowiązkowe dwa języki obce?
.....................................................................................................
Doczytałam. W podstawówce nadal obowiązkowy jest jeden język obcy, ale są gminy, które opłacają drugi język, wtedy dzieci uczą się dwóch. Tak jest u mnie. W gimnazjum obowiązkowe są dwa języki obce (kontynuacja z podstawówki + drugi od podstaw).

U mnie-czyli tam gdzie chodzi córka i gdzie uczę ja są dwa obowiązkowe.

Co do badania poziomu cukru o 2 czy 3 w nocy: żeby badanie  poziomu cukru  miało sens trzeba wiedzieć:
a) ile godzin działa dana insulina
b)kiedy ma tzw szczyt działania-jeśli takowy ma.

Moja nocna insulina działa przez 24 godziny- to długodziałający analog insuliny ludzkiej.Nie ma szczytu działania czyli działa tak samo przez 24 godziny.Miała być właśnie taką mega bezpieczną,chroniącą przed nocnymi niedocukrzeniami.Niestety-w moim wypadku nie jest.A jest to chyba jedna z najdroższych insulin.:(
Przypuszczam,że czytałaś ulotki insulin tzw NPH-ich szczyt działania rozłożony jest pomiędzy szóstą a ósmą godzina od injekcji.Stąd ten pomysł by badać o 3 lub 4 w nocy.

48,304

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść.

Dzisiaj mam ciut lepszy humor.
Pojeździłam sobie dzisiaj po Pile,miasto jest do ogarnięcia,chyba nawet lepiej się jeździ niż u mnie tu na miejscu.

Jeśli chodzi o naukę języków obcych,mój starszy syn szedł w podstawówce 2 obowiązkowymi,w gimnazjum nadal idzie angielskim i niemieckim.
Młody jak nic się nie zmieni to pójdzie jednym obowiązkowym.

Poziom cukru mając cukrzycę ciążową również mierzyłam w nocy bo wiem że tak między 4 a 6 rano występują spore spadki.

Gojka napisał/a:

Lena-wczoraj z mężem i córką byliśmy na grobach jego rodziny.Przyznam,ze to święto jest dla mnie jakies takie...straszne...

Dla mnie nie jest straszne.Kiedyś za dziecka nie jeździliśmy na grobi bo w sumie nie było do kogo za bardzo.Teraz mam tych grobów coraz więcej,stojąc nad nimi ogólnie nie czuję już chyba nic.No w tym roku czułam złość,stałam tak z tymi moimi dziecmi i zastanawiłam się jak to mozliwe że tam lezy mój mąż i ich tato.
Ale ja wiem dlaczego tam lezy,wiem też że mógłby dzisiaj żyć,każdy nowy dzień i każde nowe wiadomości mnie w tym utwierdzają.
Tylko to już się stało,nie cofnę czasu,ale mam nadzieję że czas pozwoli mi zacząć żyć na nowo,pogodzić sie i zaakceptować brak mojego męża i ojca moich dzieci.


A tak dla zmiany tego strasznego i smutnego tematu,zapodam nowy w sumie też nieprzyjemny.
Słyszeliscie z czym rząd chce wyskoczyć? Dać po 4 tys matką które urodzą chore dzieci.
Dla mnie to poroniony pomysł,co to jest 4 tys w morzu potrzeb niepełnosprawnego,czy bardzo chorego dziecka.Dlaczego te 4 tys ma przyczynic się do tego że co niektórzy będą rodzić dzieci,brac kasę a potem je i tak porzucać.Pomijając już kwestię tego że budżet nie podoła,przy wydatkach dzisiejszych rządzących.

48,305

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Słyszeliscie z czym rząd chce wyskoczyć? Dać po 4 tys matką które urodzą chore dzieci.
Dla mnie to poroniony pomysł,co to jest 4 tys w morzu potrzeb niepełnosprawnego,czy bardzo chorego dziecka.Dlaczego te 4 tys ma przyczynic się do tego że co niektórzy będą rodzić dzieci,brac kasę a potem je i tak porzucać.Pomijając już kwestię tego że budżet nie podoła,przy wydatkach dzisiejszych rządzących.

Czytałam, że ''jest to efekt zobowiązania które, aby udobruchać swoich radykalnych zwolenników, powzięła Beata Szydło, gdy PiS w strachu przed „czarnym protestem” odrzucił projekt antyaborcyjny''.

Owe 4 tyś. ma być zachętą dla kobiet do rodzenia dzieci u których w okresie płodowym zdiagnozowano nieuleczalne choroby albo ciężkie upośledzenie. A zatem, każdej osobie, która pracowała/pracuje nad tym projektem życzę urodzenia ciężko upośledzanego dziecka, może wtedy barany zdadzą sobie sprawę z absurdu jaki proponują kobietom.

Niestety, znajdą się kobiety, które z pobudek finansowych będą chciały donosić ciąże, tylko po to, aby zaraz po porodzie wziąć kasę i zostawić  dziecko w szpitalu lub urodzić po to, aby dziecko po porodzie zmarło.
Pewnie znajdą się i takie kobiety, które owe 4tyś. przekona do urodzenia upośledzonego, niepełnosprawnego dziecka, a następnie do jego wychowywania. Na otarcie łez jednorazowo dostaną 4tyś., tylko co potem?
Potem czeka je wegetacja za 1300 zł miesięcznie świadczenia pielęgnacyjnego i 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego.
A co je czeka, gdy dzieci te skończą 18 lat?
Wtedy i ta pomoc się skończy i zostanie jedynie 640 zł renty socjalnej.
Żadna rozsądna kobieta, która jest tego świadoma, nie da się nabrać na 4 tys. zł.
Gdyby projekt zakładał 4 tys. ale co miesiąc, wtedy faktycznie wielu niepełnosprawnym dzieciom i ich rodzicom żyłoby się lepiej. Ale Polski na to nie stać. Poza tym płacenie 4tyś. od łebka za urodzenie dziecka jest żałosne i dalece niestosowne, gdyż dzieci powinny rodzic się z miłości, a nie dla pieniędzy.

48,306

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam już napisała wszystko co ja myślę o tym projekcie.
Naprawdę PIS w wymyślaniu bzdur przechodzi samych siebie.
Mnie nawet 4 tys.co miesiąc nie przekonało by do urodzenia niepełnosprawnego dziecka gdybym tego nie chciała.
Myślę że każdy w miarę rozsądny ma to samo zdanie.Ten projekt jest tak głupi że aż śmieszny.Ciekawe jest tylko to dokąd im starczy pieniędzy w budżecie na to wszystko.My mamy w grudniu oc,ciekawe ile więcej zapłacimy.
Dla mnie po raz pierwszy 1 listopada był smutny.Nawet po śmierci rodziców wydawał mi się zwyczajnym dniem.
W tym roku uświadomiłam sobie pierwszy raz że wszyscy z rodziny z którym byliśmy związani,odeszli.
Mamy teraz tylko siebie.
U nas w podstawówce były dwa języki obowiązkowe jak moje dzieci chodziły
Tyle że starszy miał rok rosyjski i angielski.Potem,chyba od szóstej klasy niemiecki i angielski.
Młodszy od pierwszej angielski,niemiecki od czwartej.Tak jakoś to było.
Gojka to że nie mieszkamy w całym domu ma wpływ.Bo np.dzielimy dwie ściany i przez te ściany  dużo ciepła ucieka.Tam jest nieogrzewane.
Są też inne sprawy.Ale masz rację ,nie ma co się wkurzać.
Więc wkurzam się tylko czasem ,jak mam gorszy dzień.
Lena dobrze że sobie radzisz.
Na cukrzycy się nie znam,nikt znajomy ani z rodziny nie chorował.Tak że się nie wypowiadam.

48,307

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

CZeść.

Dzisiaj mam ciut lepszy humor.
Pojeździłam sobie dzisiaj po Pile,miasto jest do ogarnięcia,chyba nawet lepiej się jeździ niż u mnie tu na miejscu.

Jeśli chodzi o naukę języków obcych,mój starszy syn szedł w podstawówce 2 obowiązkowymi,w gimnazjum nadal idzie angielskim i niemieckim.
Młody jak nic się nie zmieni to pójdzie jednym obowiązkowym.

Poziom cukru mając cukrzycę ciążową również mierzyłam w nocy bo wiem że tak między 4 a 6 rano występują spore spadki.

Gojka napisał/a:

Lena-wczoraj z mężem i córką byliśmy na grobach jego rodziny.Przyznam,ze to święto jest dla mnie jakies takie...straszne...

Dla mnie nie jest straszne.Kiedyś za dziecka nie jeździliśmy na grobi bo w sumie nie było do kogo za bardzo.Teraz mam tych grobów coraz więcej,stojąc nad nimi ogólnie nie czuję już chyba nic.No w tym roku czułam złość,stałam tak z tymi moimi dziecmi i zastanawiłam się jak to mozliwe że tam lezy mój mąż i ich tato.
Ale ja wiem dlaczego tam lezy,wiem też że mógłby dzisiaj żyć,każdy nowy dzień i każde nowe wiadomości mnie w tym utwierdzają.
Tylko to już się stało,nie cofnę czasu,ale mam nadzieję że czas pozwoli mi zacząć żyć na nowo,pogodzić sie i zaakceptować brak mojego męża i ojca moich dzieci.


A tak dla zmiany tego strasznego i smutnego tematu,zapodam nowy w sumie też nieprzyjemny.
Słyszeliscie z czym rząd chce wyskoczyć? Dać po 4 tys matką które urodzą chore dzieci.
Dla mnie to poroniony pomysł,co to jest 4 tys w morzu potrzeb niepełnosprawnego,czy bardzo chorego dziecka.Dlaczego te 4 tys ma przyczynic się do tego że co niektórzy będą rodzić dzieci,brac kasę a potem je i tak porzucać.Pomijając już kwestię tego że budżet nie podoła,przy wydatkach dzisiejszych rządzących.

poroniony pomysł,wstyd za tych debili rządzących

48,308

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wstyd i to co się dzieje to sięga dna .
Ale wybraliśmy sobie demokratycznie taki rząd to mamy.

48,309

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Trochę mnie nie było,ale wyskoczyłam sobie na zakupy większe do dużego miasta,pozałatwiać sprawy z rentami.Wczoraj miałam gosci sporo bo była msza za mojego męża.
A tak ogólnie to zaczyna mi brakować siły psychicznej na to wszystko.Mam dosyć wszystkiego szczerze mówiąc,prawie codziennie otrzymuje tak  rewelacyjne wiadomości że tylko siedzieć i płakać.A przede mną jeszcze sprawa w sądzie,przesłuchanie nie wiem jak będzie  dalej.Myślałam że dam radę i się nie załamie... póki co blisko mi do tego.
Wiem że moim głównym celem są teraz dzieci,ale mimo to wszystko wydaje się bezsensu.


Jeśli chodzi o rząd to jak tak dalej będzie to chyba ta jego kadencja nie potrwa 4 lata.

48,310

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kobietki, co wy wypisujecie?! Czy waszym zdaniem kobieta, która kocha swoje upośledzone nienarodzone jeszcze dziecko i nie ma zamiaru wydłubać go w kawałkach lub też przedwcześnie urodzić (poronić) i wyrzucić,  nie ma prawa dostać 4 tys. ? Chyba nie wam o tym decydować.
Miriam, życzysz urodzenia upośledzonego dziecka?!!! Uważaj, bo takie słowa potrafią się mścić, czego absolutnie nie życzę, ani tobie ani żadnemu dziecku.
Kobiety, przeczytajcie ze zrozumieniem co wyście tu powypisywały, powinnyście się wszystkie wstydzić!

48,311

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Rosana napisał/a:

Kobietki, co wy wypisujecie?! Czy waszym zdaniem kobieta, która kocha swoje upośledzone nienarodzone jeszcze dziecko i nie ma zamiaru wydłubać go w kawałkach lub też przedwcześnie urodzić (poronić) i wyrzucić,  nie ma prawa dostać 4 tys. ? Chyba nie wam o tym decydować.
Miriam, życzysz urodzenia upośledzonego dziecka?!!! Uważaj, bo takie słowa potrafią się mścić, czego absolutnie nie życzę, ani tobie ani żadnemu dziecku.
Kobiety, przeczytajcie ze zrozumieniem co wyście tu powypisywały, powinnyście się wszystkie wstydzić!

Kobieto daj se spokój.Nikt nie da ci się tu wciągnąć w durnowate dyskusje o nienarodzonych a poczętych.
Prawdę mówiąc już porzygać się można od tego tematu.Każdy kto tu pisze ma swoje życie i problemy.No ludzie,ile można wałkować?
Tak więc spadaj na inny wątek.
Lena wiem że ci ciężko.
Ogólnie to życie jest ciężkie.

48,312

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Kobieto daj se spokój.Nikt nie da ci się tu wciągnąć w durnowate dyskusje o nienarodzonych a poczętych.
Prawdę mówiąc już porzygać się można od tego tematu.Każdy kto tu pisze ma swoje życie i problemy.No ludzie,ile można wałkować?
Tak więc spadaj na inny wątek.

Krótko i zwięźle lol

48,313 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-11-08 09:02:19)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

O Natka wróciła:)
Lena dużo siły ci zyczę, bo ciężka twoja sytuacja.
U mnie jest permanentna woja z mężem, tzn on jest obojętny i mnie nienawidzi aktualnie. Szkoda mi słow na jego zachowanie, zawsze jest to samo, najpierw wraca stęskniony z wyjazdu, a po jakims czasie, krótkim, jest wojna bo on zarobił, bo jego kasa, bo jego dom, bo nienawidzi moją rodzinę... nie wiem jak tak długo wytrzymam. Jakby nie dzieci to dawno bym zwariowała, sama, bo tak naprawdę to oprócz dzieci nie mam nikogo bliskiego, no może oprócz siostry, może za to ja tak nienawidzi mój ,,wspanialy,, mąż. Nie mam już nawet serca do tego domu, skoro to nie jest mój dom i nie chce mi się tu nic robic.
Najgorsze są te hustwaki nastroju jego, najpierw ,,kocham cie,, a za chwile ,,nienawidzę,,. Nie radze już sobie, zmeczona jestem.

48,314

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Też myślę że to natka .
Ola nie wiem co ci poradzić.
Chyba tylko tyle że szukaj jakiejkolwiek pracy i wyprowadź się od niego.
Niech sobie siedzi sam w tym swoim domu.Wiem że nawet jak coś znajdziesz to ciężko będzie ,jeszcze jakbyś musiala wynająć mieszkanie.Ale tutaj jesteś nieszczęśliwa.Są alimenty,jakieś zasiłki,dalabyś radę.

48,315

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak teraz 4 tysiace,a za chwilę zakaz antykoncepcji.Potem pewnie będzie nakaz chodzenia co niedzielę do koscioła.
Żadna normalna kobieta nie urodzi dziecka DLA 4 tysięcy.Jeśli któraś zechce urodzić chore dziecko to je urodzi bez w/g na to czy dostanie lub nie pomoc od państwa.


Ola la,wiem że ciężko życ z takim podejsciem i zachowaniem męża,w sumie ja już nie wiem co Ci doradzić,chyba tylko rozmowę,jedną,drugą ,trzecią,jak one skutku nie przyniosą to podjąć decyzję słuszną w/g Ciebie.

U mnie z kolei niektórzy z rodziny męża widzą we mnie tylko dziedziczkę fortuny.Próbują mi już układać życie,mówią czy ja kiedyś kogoś będę mogła mieć (oczywiście najlepiej nie),na co wydać pieniądze.
Do dzielenia kasą to są wszyscy,ale nikt mnie nie zapytał jak ja się w ogóle czuje, żyjąc ze świadomością tego że mojego męża już nie ma.

48,316

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena jakie przesłuchanie?
Dziewczyny cieszcie się że macie bloskich ludzi obok.Tak jak o siostrze pisałaś Ola.
Ja oprócz męża nikogo nie mam.
Byliśmy w ostatnie święto u teścia i mój stwierdził że to kego ostatnia wizyta tam.
Teść ciągle ma jakieś pretensje.
Brat z bratową w ogóle prawie się nie odzywają.
Usłyszałam za to przypadkiem jak nas obgadują że mamy samochód,nie dość że stary to jeszcze up......y w błocie.

48,317 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-11-08 09:40:56)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

..Lena pis traktuje ludzi jak debili którzy dla czterech tysięcy są w stanie wszystko zrobić.Wczoraj z kolej czytałam o Gosiewskiej jakiego chce odszkodowania i ile już dostała.O ludzie pazerność i bezczelność niektórych jest bez granic.
Najgorsze że pewnie dostanie w końcu te 5 mln.I znowu ludzie którzy żyją za najniższą krajową za to zapłacą.
Bo jasnie pani nie starcza.Ma ciężko chorą corkę,na dysleksje. I biedna mieszka w mieszkaniu teściowej na 48 m.
Przy takich dochodach...
Nie ,jak czytałam to są jakieś jaja.Mam tam w pracy koleżankę,też jej zmarł mąż.
Córka już dorosla.
Zasuwa na nockach za to 1500 zł.W każde wolne idzie do sąsiada na pole dorobić ,żeby mieć na węgiel.
A taka Gosiewska z  takich ludzi jeszcze kasę chce wydrzeć.
Jak czytałam to mi się noż w kieszeni otwierał.

48,318

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki przesłuchanie związane ze sprawą spadkową.
Ogólnie wszystko dziedziczą moje dzieci,ja bedę opiekunem prawnym więc to normalna procedura.

Niki tam mam dobrych ludzi obok,niektórzy nie zaskoczyli pozytywnie,inni negatywnie.No ale w takich sytuacjach wychodzi własnie jaki kto jest.

48,319

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej dziewczyny,
myslę,że to nie Natka-zauważcie,że żadnych takich charakterystycznych dla Natki nie ma byków w pisowni:)
Myślę,że to jakaś mało myśląca fanka PiSowskich pomysłów z d... wziętych.
Zakładam,że bierze 500+ i w ramach myślenia o przyszłości dzieci przeznaczyła je na obligacje:)

Ola-a rozmawiacie? Pytasz dlaczego się tak zachowuje? Może cos powoduje takie jego zachowania?

Ja też nie mam nikogo bliskiego,Niki.Mam przyjaciółkę co prawda ale już nie dogadujemy się tak jak kiedyś.Owszem,ponarzekany sobie na mężów, z tym,że ja tak mega szczera z nią już nie jestem jak byłam kiedyś.
Próbuję utrzymywać kontakty z moją kuzynką z Wrocławia ale obie jesteśmy mało ufne jak widzę dużo czasu musi upłynąć zanim zaczniemy rozmawiać szczerze o tym co nas boli.Ale już jakiś postęp jest.
Mam jedynie męża-tak jak Ty...
Lena-może oni to robią w dobrej wierze? Chcą gadać o czymś,żeby Cię tym zająć,żeby odwrócić Twoją uwagę od tego co się stało.
Ja wiem,że to idiotyczne ale ludzie tak mają-na przykład moja teściowa.

48,320

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka nie wiem czy w dobrej wierze było gadanie 2 dni po śmierci mojego męża co ja mam zrobić z pieniędzmi,domem itd.
Teraz temat też jest w kółko wałkowany przy rodzinnych spotkaniach,oni próbują mi układać życie,mówią mi co mogę a czego nie.
To nie jest w dobrej wierze jeżeli chodzi o mnie.Oni się wszyscy martwią o siebie,bo wiedzą że teraz mam asa w kieszeni.
Boją się że nie będą mieli wstępu do rodzinnego domu,boją się że się wyprowadzę i tesciów samych zostawię,lub co gorsza sprzedam ten dom razem z tesciami.
Wiem że za szybko o tym mówić,ale ja sobie chcę kiedyś ułozyć życie na nowo,nie wyobrażam sobie na dzien dzisiejszy kiedyś byc sama,wiem że mam dzieci ale one kiedyś pójdą z domu.
Siostry mojego nie wyobrażają sobie żebym ja kiedyś z kimś była,rozumiem że nie pogodzą się z tym że kiedyś jakiś obcy facet mógłby zamieszkać w domu gdzie zyłam z moim mężem.Ja sama sobie tego nie wyobrażam,więc biorę pod uwagę to że kiedyś mogę się wyprowadzić,no ale w/g nich wyprowadzać się nie będę mogła bo przecież nie mogę zostawić tesciów.
One nie rozumieją że trzeba będzie znaleźć jakiś kompromis,że ja mam prawo ułożyć sobie życie na nowo.
Czasem mam wrażenie że najszczęsliwsze były by gdybym wszystkie pieniądze,akt notarialny itd położyła przed nimi na stole,powiedziała że to jest od dzisiaj wasze i wyniosła się ich życia.

Z mojej strony wygląda to tak,do póki nikt mi pod górkę nie będzie robił to będzie nam się dobrze żyło.
Czasem chciałabym nie mieć tego wszystkiego i mieć świety spokój,a najlepiej oddać wszystko komus kto zwróci mi męża.


.

48,321 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-11-08 12:55:54)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena-skoro Ci tak gadają to rzuć jakiś tekst,jeden,celny,może nawet trochę asertywno-chamski ale żeby się w końcu zamknęli.
Bo to naprawdę męczące.Albo po prostu wychodź jak zaczynają takie gadki.

Słyszałyscie o takiej promocji Lilda:sprytnie i tanio? Chodzi o to,że w dniach od 27 października do 20 listopada można było zwrócić produkt spożywczy,chemiczny czy kosmetyczny w całości,w naruszonym opakowaniu lub po prostu puste opakowanie.
Zgadnijcie jakie opakowania klienci zwracają? smile Tak,macie rację-puste.No bo przecież jak kupione to trzeba zużyć mimo,że niesmaczne,nie spełniające swojej funkcji.No i puste opakowanie właśnie świadczy o tym,że produkt nie usatysfakcjonował klienta.
Szczególnie pana,który zakupił 10 opakowań parówek:)

Otóż ludziska cwane zaczęły już po zakupie za np. 1000 zeta w aucie rozpakowywać produkty i za godzinkę,dwie przynosić puste opakowania z rachunkiem.
Na forum jakiś gość z pretensją,że to tylko reklama na plakacie bo przyniósł 10 opakowań po parówkach i nie chcieli mu przyjąć bo powiedzieli,że przyjęliby gdyby przyniósł jedno opakowanie puste a resztę pełną.
Nosz kurczę,to on te dziesięć opakowań żeżarł z niesmakiem i niechęcia a teraz nagle skapował się,że jak je zjadł z niechęcia to niech mu pieniądze zwrócą za to,że się tak męczył:)
Ech,pomysłowość Polaka jest bezgraniczna.Promocję już wycofali bo pewnie stwierdzili,że to nie u nas smile

48,322

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Rzeczywiście ludzie pomysłowi są>Nie słyszałam o tej promocji,u nas nie ma Lidla.
Gojka ja też mam dwie koleżanki ,nie mieszkają tutaj.Widzimy się raz na jakiś czas a tak to gadamy przez tel.
Ale to nie to samo  co rodzina ,brat czy siostra.
Lena musisz im po prostu kategorycznie powiedzieć że to twoje życie i możesz zrobić z nim co chcesz.
Tak to już jest często, że jak coś dostajesz ,nawet od rodziców za darmo,to tak całkiem za darmo nie jest.
I tak jak u ciebie to rodzeństwo męża uważa, że powinnaś się zajmować teściami do śmierci skoro wziełaś to czy tamto.
Nas teść ostatnio delikatnie zaszantażował że jak nie będziemy się nim zajmować, to nie dostaniemy nic po jego śmierci.
Tyle że na mnie ani na męża to nie działa.Gdybym miała dla niego nić sympatii to bym pojechała,kosztem wolnego czasu.
A tak? Niech sobie przepisuje wszystko komu chce.Mam co jeść i w co się ubrać.A moje dzieci też sobie poradzą.I mam nadzieję że kiedyś jak mi będzie potrzebna pomoc to pomogą ,niezależnie od tego czy coś dostaną czy nie.
Też proponowałam kompromis,tak żeby w jego sytuacji było dobrze.
Nie to ,nie.
Poza tym zauważyłam że mój mąż jest szczęśliwszy jak go nie widzi.
Spokój  i komfort psychiczny jest ważniejszy od  tego marnego spadku.
O który pewnie trzeba by się znowu handryczyć.Sprzedać,spłacić?I tak dalej ble,ble przez całe lata.Tu muszę ,bo mieszkam i nie mam gdzie iść.Włożyliśmy jakieś pieniądze. Ale tam mam to gdzieś.
Wnuczka  dziadek po miesiącu niewidzenia powitał słowami:A po co już przyjechałeś,nie opłaciło ci się.
Zero pytania,jak mu idzie,czym przyjechał.
W takich chwilach jest mi tak strasznie przykro że rodzice i teściowa nie żyją....

48,323

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Na szczerze mówiąc też pierwsze słyszę o takiej promocji.
No ale ja jestem oderwana od rzeczywistosci ostatnio,nie zwracam uwagi na wiele rzeczy.

Gojka ja juz różne teksty im serwowałam,najbardziej zabolało to jak 2 dni po śmierci męża oni rozplanowali mi co ja mam zrobić z pieniędzmi,gdzie je ulokować,co za nie kupić.Nawet mój krzyk,płacz itd żeby się zamknęli i nie gadali na ten temat do póki mąż nie będzie pochowany na nich nie podziałał.
Ja wiem ze w szoku człowiek robi różne głupie rzeczy,ale są granice.Ja myślałam że w takim momencie taka niby katolicka rodzina najpierw zechce sprowadzić i pochować człowieka.A oni za nim to się stało dzielili majątkiem,do którego tak naprawdę mało co mają.
Jeśli chodzi o opiekę nad teściami,od lat im powtarzałam że to nie moja sprawa,nie moi rodzice.
To ze to zostało przepisane na męża do niczego mnie nie zobowiązuje,bo to jest służebność a nie umowa dozywocia która się równa z opieką.
Ja dzisiaj nie mówię nie ,nie mówię tak jeśli chodzi o tą opiekę,bo może byc tak że sama zechcę się opiekować,a własne dzieci będą miały tesciów gdzieś.
Po prostu na dzień dzisiejszy nie wiem jak będzie dalej.Mieszkam w tym domu,bo to nasz dom,dom moich dzieci,tu się wychowały,tu jest nam dobrze.
Ale to tylko zycie,czas pokaże co będzie dalej,po takiej niespodziance jaką dostałam od losu mnie juz  nic nie zdziwi.
Nie życzę nikomu tego przechodzić,to jest koszmar.
Zasypiasz i budzisz się z myślą że ON nie żyje...

Sorki że tak się żalę,ale akurat mam cięzki czas.

48,324

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

a jednak coś doczytałam o lidlu.Zatem cytuję big_smile
Polacy mieli ruszyć szturmem do dyskontów, narobić zakupów, wypakować produkty i z pustymi opakowaniami udać się po zwrot pieniędzy do Lidla. I znów mamy "chytrą babę z Radomia". Internet huczy od wyzwisk określających Polaków mianem "cebulaków", "badylarzy", "Romanów i Grażyn". Ja uważam, że należy się nam nagroda za inwencję, pomysłowość i spryt. A Lidlowi kara za głupio napisany regulamin, który umożliwia takie działanie - pisze w komentarzu do akcji dziennikarz ....

48,325 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-11-09 20:01:38)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

...

48,326

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Puk puk mogę smile ?

48,327

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
roksanka22 napisał/a:

Puk puk mogę smile ?

Oczywiście,witaj,napisz coś o sobie smile

Niki-co tam edytowałaś ?

48,328

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja dziś mało rozmowna-podłamało mnie,że Trump wygrał...buuu

48,329

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam Was smile kochane mam na imię Roksana mam 22 lata pochodzę z okolic Gdańska mam roczną córcię Julcię i męża Dariusza smile czytam Was od początku i jestem w tej części gdzie była Natalia, Maja i Marcin i jestem w trakcie czytania Waszej kafejki więc mam nadzieję że będę na bieżąco smile jeżeli macie jakieś pytania to walcie jak w dym a ja odpowiem... smile

48,330

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A ja cieszę się że Donald Trump wygrał smile

Witaj Roksana.

Gojka, poprawiłaś mi humor,  tym facetem z dziesięcioma paczkami parówek smile

48,331

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Rosana napisał/a:

Kobietki, co wy wypisujecie?! Czy waszym zdaniem kobieta, która kocha swoje upośledzone nienarodzone jeszcze dziecko i nie ma zamiaru wydłubać go w kawałkach lub też przedwcześnie urodzić (poronić) i wyrzucić,  nie ma prawa dostać 4 tys. ? Chyba nie wam o tym decydować.
Miriam, życzysz urodzenia upośledzonego dziecka?!!! Uważaj, bo takie słowa potrafią się mścić, czego absolutnie nie życzę, ani tobie ani żadnemu dziecku.
Kobiety, przeczytajcie ze zrozumieniem co wyście tu powypisywały, powinnyście się wszystkie wstydzić!

te 4 tys dają aby wystarczyło plebanowi zapłacić za pogrzeb!!!
ROSANA myślę że dziewczyny dobrze myślą i piszą,oni niech sobie te jałmużnę wsadzą w dooooopę
chcesz mieć te 4tys i chore dziecko?
chcesz urodzić dziecko z wadami i męczyć się razem z nim?
mnie oburza ta propozycja

48,332

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Ja dziś mało rozmowna-podłamało mnie,że Trump wygrał...buuu

mój mąż się cieszy,mnie polityka zagraniczna nie interesuje

48,333

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Na szczerze mówiąc też pierwsze słyszę o takiej promocji.
No ale ja jestem oderwana od rzeczywistosci ostatnio,nie zwracam uwagi na wiele rzeczy.

Gojka ja juz różne teksty im serwowałam,najbardziej zabolało to jak 2 dni po śmierci męża oni rozplanowali mi co ja mam zrobić z pieniędzmi,gdzie je ulokować,co za nie kupić.Nawet mój krzyk,płacz itd żeby się zamknęli i nie gadali na ten temat do póki mąż nie będzie pochowany na nich nie podziałał.
Ja wiem ze w szoku człowiek robi różne głupie rzeczy,ale są granice.Ja myślałam że w takim momencie taka niby katolicka rodzina najpierw zechce sprowadzić i pochować człowieka.A oni za nim to się stało dzielili majątkiem,do którego tak naprawdę mało co mają.
Jeśli chodzi o opiekę nad teściami,od lat im powtarzałam że to nie moja sprawa,nie moi rodzice.
To ze to zostało przepisane na męża do niczego mnie nie zobowiązuje,bo to jest służebność a nie umowa dozywocia która się równa z opieką.
Ja dzisiaj nie mówię nie ,nie mówię tak jeśli chodzi o tą opiekę,bo może byc tak że sama zechcę się opiekować,a własne dzieci będą miały tesciów gdzieś.
Po prostu na dzień dzisiejszy nie wiem jak będzie dalej.Mieszkam w tym domu,bo to nasz dom,dom moich dzieci,tu się wychowały,tu jest nam dobrze.
Ale to tylko zycie,czas pokaże co będzie dalej,po takiej niespodziance jaką dostałam od losu mnie juz  nic nie zdziwi.
Nie życzę nikomu tego przechodzić,to jest koszmar.
Zasypiasz i budzisz się z myślą że ON nie żyje...

Sorki że tak się żalę,ale akurat mam cięzki czas.

LENA jesteś silną babką,tylko się nie załamuj a wyjdziesz z tego!!
rodzina niech liczy swoje od twoich im wara
jak ci tak ciężko idz do lekarza i chwilowo wez jakieś tabletki by to wszystko przejsc
nie wiem jak można ci pomóc,współczuje ci sytuacji w jakiej teraz jestes,przytulam mocno

48,334 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-11-10 15:04:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
roksanka22 napisał/a:

Witam Was smile kochane mam na imię Roksana mam 22 lata pochodzę z okolic Gdańska mam roczną córcię Julcię i męża Dariusza smile czytam Was od początku i jestem w tej części gdzie była Natalia, Maja i Marcin i jestem w trakcie czytania Waszej kafejki więc mam nadzieję że będę na bieżąco smile jeżeli macie jakieś pytania to walcie jak w dym a ja odpowiem... smile

Ok,to się doczytuj:)
Pracujesz?Czy może pracowałaś przed urodzeniem dziecka? Napisz co robisz,czym się interesujesz,jak spędzasz wolny czas.

Agnes-ja się nie cieszę.Zauważ ten język nienawiści.Przy Trumpie Kaczyński to zbłąkana owieczka.
Taki język,takie chamskie wypowiedzi nie wróżą dobrze politykowi.który otwarcie mówi,że uwielba słabo wykształconych.Bo co? Ciemny ludek i łatwiej wszystko łyknie?
Gość z parówkami jest debeściak:)

Pigwa-a czemu Twój mąż się cieszy?

To pokatuję Was trochę moją córką smile
http://www.4shared.com/music/HlNkBCztce … 3__1_.html

48,335

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
roksanka22 napisał/a:

Witam Was smile kochane mam na imię Roksana mam 22 lata pochodzę z okolic Gdańska mam roczną córcię Julcię i męża Dariusza smile czytam Was od początku i jestem w tej części gdzie była Natalia, Maja i Marcin i jestem w trakcie czytania Waszej kafejki więc mam nadzieję że będę na bieżąco smile jeżeli macie jakieś pytania to walcie jak w dym a ja odpowiem... smile

Ok,to się doczytuj:)
Pracujesz?Czy może pracowałaś przed urodzeniem dziecka? Napisz co robisz,czym się interesujesz,jak spędzasz wolny czas.

Agnes-ja się nie cieszę.Zauważ ten język nienawiści.Przy Trumpie Kaczyński to zbłąkana owieczka.
Taki język,takie chamskie wypowiedzi nie wróżą dobrze politykowi.który otwarcie mówi,że uwielba słabo wykształconych.Bo co? Ciemny ludek i łatwiej wszystko łyknie?
Gość z parówkami jest debeściak:)

Pigwa-a czemu Twój mąż się cieszy?

To pokatuję Was trochę moją córką smile
http://www.4shared.com/music/HlNkBCztce … 3__1_.html

Witam Was serdecznie i sorki że tak późno ale miałam dzisiaj trochę roboty więc tak od samego rana byłam w pracy dorywczej(2 godziny 100zl)i chce iść do normalnej pracy bo mam takie udogodnienie jakim jest moja mama która mieszka z nami i chce się zająć wnuczka, pytałyście się mnie czy pracowałam przed urodzeniem...tak pracowałam w pendolinie 14 godz co dwa dni to był hard core ale uwielbiałam to smile cóż kochane ja matka mogę robić no zajmować się dzieckiem, gotuje, sprzątam ale również trochę tańczę i spotykam się z moimi znajomymi. Jeżeli chodzi o tego Trumpa to on jakiś nawiedzony troszeczkę jest i serio on wygrał wybory? O matulu. Jeżeli mogę to napisze trochę slow odnośnie Natki. Dziwna dziewczyna tongue ja nie mogłabym wszystkich obowiązków zrzucać na Darka my tez mamy dom tez muszę napalić w piecu, zrobić obiad, pobawić się z córunia i jeszcze wieczorkiem z przyjemnością tongue oddać się w ręce mego lubego hihi a ona z siebie siostrę zakonna chciała zrobić na tym forum tragedia jakaś a ona jeszcze pisze wogole tutaj? Pozdrawiam Was kochane zajrzę wieczorkiem aha i witam szczególnie agnesitas smile wejdę wieczorkiem

48,336

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny wink
Witam w ten piękny, zimowy dzień. U nas dziś bezchmurne i mroźno, pięknie. I tylko ja z katarem i gilami po kolana wink dobrze, że dzieci zdrowe.

Roksanka, witaj i rozgość się wink

Lena, mocno przytulam. Strasznie niedelikatna ta rodzinka... Wrzeszcz ile wlezie, ale się nie załamuj...

Gojka, mnie też martwi Trump.... Ciekawe, co z tego będzie..
Posłucham sobie na kompie, bo z komórki nie chce się otworzyć smile

Pozdrawiam wink wieczorem siądę do kompanii to napisze więcej

48,337 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-11-10 18:55:01)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
roksanka22 napisał/a:

Puk puk mogę smile ?

Oczywiście,witaj,napisz coś o sobie smile

Niki-co tam edytowałaś ?

A tak sobie pisałam wczoraj jak byłam sama w domu.
To było odnośnie ostatniego wpisu Leny i spraw rodzinnych.
A potem stwierdziłam że klepie jedno i to samo i edytowałam.
Gojka mnie też zmartwiło że Trump wygrał.
U nas Duda i PiS ,tam Trump.
Świat chyba cofa się w rozwoju skoro wybiera się takich ludzi żeby rządzili.
Aga chciałabyś mieć z kimś takim, jak pan Trump do czynienia na co dzień?
Roksanka witaj .Co do Natki to chyba to był troll,niewykluczone że wszystko co pisała  to nieprawda.
Ale to musisz doczytać resztę.
Marcin też okazał się innym Marcinem i Majka też troll.
Ja dzisiaj cały dzień przeżyłam w stresie.Rano jak jechaliśmy do pracy  z Młodym psy mi uciekły.
Młody wczoraj bramy nie zamknął,wypuściłam  je rano na dwór i poleciały.
Cały dzień przeżywałam że któregoś samochód przejedzie albo coś.
A potem jeszcze w banku byłam ,zakupy .Wróciliśmy o czwartej a tu są!!!Zostawiłam im furtkę otwartą ,polatały i przyszły.
Aż odetchnełam.
Napiszę później jeszcze.

48,338

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
roksanka22 napisał/a:

Puk puk mogę smile ?

Oczywiście,witaj,napisz coś o sobie smile

Niki-co tam edytowałaś ?

A tak sobie pisałam wczoraj jak byłam sama w domu.
To było odnośnie ostatniego wpisu Leny i spraw rodzinnych.
A potem stwierdziłam że klepie jedno i to samo i edytowałam.
Gojka mnie też zmartwiło że Trump wygrał.
U nas Duda i PiS ,tam Trump.
Świat chyba cofa się w rozwoju skoro wybiera się takich ludzi żeby rządzili.
Aga chciałabyś mieć z kimś takim, jak pan Trump do czynienia na co dzień?
Roksanka witaj .Co do Natki to chyba to był troll,niewykluczone że wszystko co pisała  to nieprawda.
Ale to musisz doczytać resztę.
Marcin też okazał się innym Marcinem i Majka też troll.
Ja dzisiaj cały dzień przeżyłam w stresie.Rano jak jechaliśmy do pracy  z Młodym psy mi uciekły.
Młody wczoraj bramy nie zamknął,wypuściłam  je rano na dwór i poleciały.
Cały dzień przeżywałam że któregoś samochód przejedzie albo coś.
A potem jeszcze w banku byłam ,zakupy .Wróciliśmy o czwartej a tu są!!!Zostawiłam im furtkę otwartą ,polatały i przyszły.
Aż odetchnełam.
Napiszę później jeszcze.

A jakaś paranoja była z tymi ludźmi(chodzi mi o Natalię, Marcina i Majkę)wieczne kłótnie i dogryzanie zachowywali się jak dzieci w piaskownicy i czytam co tam się działo jeszcze jestem w marcu 2015 rok hehe . A ja po zakupach jestem i się dowiedziałam ze lalkę którą chciałam Julci kupić na Boże Narodzenie kosztuje...150zl sad wiec postanowiłam kupić jej coś innego bo zbankrutuje haha smile

48,339 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2016-11-10 19:55:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki
Nie znam Trumpa osobiście,  tylko z jego walki z Clinton.
Cieszę się,  że Trump wygrał,  bo Clinton to jedna i ta sama klika,  gdyby ona wygrała, to nic by się nie zmieniło.
Myślicie, że Hilary jest tala milutka i kulturalna, bo się wiecznie uśmiecha? Ona tylko potrafi nieźle grać.

48,340

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Niki
Nie znam Trumpa osobiście,  tylko z jego walki z Clinton.
Cieszę się,  że Trump wygrał,  bo Clinton to jedna i ta sama klika,  gdyby ona wygrała, to nic by się nie zmieniło.
Myślicie, że Hilary jest tala milutka i kulturalna, bo się wiecznie uśmiecha? Ona tylko potrafi nieźle grać.

Muszę przyznać Ci rację agnesitas z tym że Hilary to tez nieźle potrafi ludzi omotać no cóż zobaczymy co będzie się działo a Julcia śpi i w końcu mam spokój aż do nocy bo pewnie Kruszynce zachce się wycie do księżyca haha smile ale tu cisza jak makiem zasiało

48,341

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
roksanka22 napisał/a:

Witam Was smile kochane mam na imię Roksana mam 22 lata pochodzę z okolic Gdańska mam roczną córcię Julcię i męża Dariusza smile czytam Was od początku i jestem w tej części gdzie była Natalia, Maja i Marcin i jestem w trakcie czytania Waszej kafejki więc mam nadzieję że będę na bieżąco smile jeżeli macie jakieś pytania to walcie jak w dym a ja odpowiem... smile

Ok,to się doczytuj:)
Pracujesz?Czy może pracowałaś przed urodzeniem dziecka? Napisz co robisz,czym się interesujesz,jak spędzasz wolny czas.

Agnes-ja się nie cieszę.Zauważ ten język nienawiści.Przy Trumpie Kaczyński to zbłąkana owieczka.
Taki język,takie chamskie wypowiedzi nie wróżą dobrze politykowi.który otwarcie mówi,że uwielba słabo wykształconych.Bo co? Ciemny ludek i łatwiej wszystko łyknie?
Gość z parówkami jest debeściak:)

Pigwa-a czemu Twój mąż się cieszy?

To pokatuję Was trochę moją córką smile
http://www.4shared.com/music/HlNkBCztce … 3__1_.html


cholera go wie czemu,ja nie czytam polityki to prawdę mówiąc za dużo o nim nie wiem
wyczytałam tylko że jest chamski i showman a nie kandydat na prezydenta

48,342

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
roksanka22 napisał/a:

Witam Was smile kochane mam na imię Roksana mam 22 lata pochodzę z okolic Gdańska mam roczną córcię Julcię i męża Dariusza smile czytam Was od początku i jestem w tej części gdzie była Natalia, Maja i Marcin i jestem w trakcie czytania Waszej kafejki więc mam nadzieję że będę na bieżąco smile jeżeli macie jakieś pytania to walcie jak w dym a ja odpowiem... smile

Ok,to się doczytuj:)
Pracujesz?Czy może pracowałaś przed urodzeniem dziecka? Napisz co robisz,czym się interesujesz,jak spędzasz wolny czas.

Agnes-ja się nie cieszę.Zauważ ten język nienawiści.Przy Trumpie Kaczyński to zbłąkana owieczka.
Taki język,takie chamskie wypowiedzi nie wróżą dobrze politykowi.który otwarcie mówi,że uwielba słabo wykształconych.Bo co? Ciemny ludek i łatwiej wszystko łyknie?
Gość z parówkami jest debeściak:)

Pigwa-a czemu Twój mąż się cieszy?

To pokatuję Was trochę moją córką smile
http://www.4shared.com/music/HlNkBCztce … 3__1_.html

uwielbiam skrzypce,pięknie córa na nich gra

48,343 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-11-10 21:05:54)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Myślicie, że Hilary jest tala milutka i kulturalna, bo się wiecznie uśmiecha? Ona tylko potrafi nieźle grać.

Agnes-ja wcale tak nie uważam,że ona milutka jest.Moim zdaniem oba obozy polityczne dały dupy wystawiając Trumpa i Clinton,która w parę aferek była zamieszana.
Ale Clinton ma pojęcie o tym jak powinien polityk się zachowywać,na co sobie może pozwolić w rozmowie z oponentami,myślę,że obaciachu nie byłoby gdyby reprezentowała Amarykanów.
A Trump jest nieobliczalny,szydzi z wyglądu oponentów i z ich ubioru,sieje politykę nienawiści,każdy kto ma inne niż on poglądy jest idiotą albo kryminalistą,
Mnie ten język nienawiści przeraża po prostu.

PIGWA napisał/a:

uwielbiam skrzypce,pięknie córa na nich gra

Dzieki Pigwo w imieniu skrzypaczki:)

Dziewczyny,godzinę dziś uczyłam się wklejać pliki muzyczne a Wy nie klikniecie? No weźcie! Doceńcie choć,że nie jestem już taki tłumok,jesli już muza Wam się nie spodoba smile
Roksanka-raz dwa mi tu klikać,dziewczyno smile
A co robisz w tej dorywczej pracy? Pracowałaś w pendolino? Chyba nie prowadziłaś pociągów? smile

48,344

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
agnesitas napisał/a:

Myślicie, że Hilary jest tala milutka i kulturalna, bo się wiecznie uśmiecha? Ona tylko potrafi nieźle grać.

Agnes-ja wcale tak nie uważam,że ona milutka jest.Moim zdaniem oba obozy polityczne dały dupy wystawiając Trumpa i Clinton,która w parę aferek była zamieszana.
Ale Clinton ma pojęcie o tym jak powinien polityk się zachowywać,na co sobie może pozwolić w rozmowie z oponentami,myślę,że obaciachu nie byłoby gdyby reprezentowała Amarykanów.
A Trump jest nieobliczalny,szydzi z wyglądu oponentów i z ich ubioru,sieje politykę nienawiści,każdy kto ma inne niż on poglądy jest idiotą albo kryminalistą,
Mnie ten język nienawiści przeraża po prostu.

PIGWA napisał/a:

uwielbiam skrzypce,pięknie córa na nich gra

Dzieki Pigwo w imieniu skrzypaczki:)

Dziewczyny,godzinę dziś uczyłam się wklejać pliki muzyczne a Wy nie klikniecie? No weźcie! Doceńcie choć,że nie jestem już taki tłumok,jesli już muza Wam się nie spodoba smile
Roksanka-raz dwa mi tu klikać,dziewczyno smile
A co robisz w tej dorywczej pracy? Pracowałaś w pendolino? Chyba nie prowadziłaś pociągów? smile

Sprzątam drogerie raz w miesiącu a codziennie od poniedziałku do piątku karmie starsza kobitkę smile a co do pendolina to sprzątałam łazienki ogarniałam śmieci i stoliczki w czasie kursu Gdynia-Katowice smile wiec widzisz kochana że ja bym się nawet na prowadzeniu auta nie nadawała a co dopiero pendolina smile hehe

48,345

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziewczyny smile buziole dobranoc smile smile

48,346

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka
Widziałam wszystkie debaty Clinton z Trumpem i widziałam jak onasię zachowywała,  ten jej wiecznie przyklejony do twarzy uśmiech, nie odpowiadaniena temat, tylko non stop kręciła się wokół jedmego. Clinton też szydziła z ludzi w meilach , kktóre wyparowały z serwera za jej udziałemz szybkością wodospadu.
Clinton potrafi zachowywać się jak polityk, czyli kłamać i omamiać ludzi, a Trump jest biznesmenem, który dopiero zaczyna swoją karierę polityczną.
Dalej uważam,  że Trump będzie dobrym prezydentem i liczę na to, że zrobi porządek z muzułmańskimi radykałami a w ślad za nim pójdą inne państwa, chociażby Anglia.
Wierzę w to, że dzięli Donaldowi Trampowi, ludzie przestaną się bać i zaczną głośno mówić o tym co ich boli i przestaną się zasłaniać poprawnością polityczną.

48,347

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Roksanka
Dzięki za zrozumienie mnie, a tak z ciekawości, dlaczego witasz mnie szczególnie?

48,348

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Roksanka
Dzięki za zrozumienie mnie, a tak z ciekawości, dlaczego witasz mnie szczególnie?

Witaj Słonko już Ci wyjaśniam smile jesteś dla mnie wzorem troszkę bo jak czytałam z czym musisz się borykać codziennie to aż mnie zatkało smile a tym bardziej mam do Ciebie szacunek że pomimo że nasza słynna Natka napisała takie przykre i dołujące słowa(mam nadzieje ze wiesz o czym pisze) to trzymałaś się i nie wybuchłaś tak jak bym wybuchła ja bo mym po niej pojechała jak po szmacie. Po prostu Cię podziwiam smile

48,349

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam już z kawka wypitą smile niunia śpi o 5 zrobiła nam pobudkę hehe artystka smile Daruś w pracy a ja za chwile ogień zrobię i śniadanko. U mnie śnieg wink pięknie jest. Jakie macie plany na dziś?Co na obiad? Na pierwsze pytanie odp że dziś leniuchowanie smile a na obiad warzywka z mielonym i z makaronem pyszka. Milusiego dnia kochane Wam życzę

48,350

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej,

Witaj Roksanko smile


Wpadłam znać że czytam co tu piszecie, ale jakoś nie mam ochoty sama się odzywać.
Ciężki okres mam teraz,chciałabym aby minął już przynajmniej rok,abym jakoś się przyzwyczaiła,przywykła.
Póki co nawet nie wiem jak opisać to co czuję,bo w sumie żadna z was tego nie zrozumie.To rozumie tylko ktoś kto to przeżył.
Jednym słowem mówiąc to jest okropne uczucie, które zabija cię po trochu każdego dnia.

I tak szczerze wam powiem,gdy przyjdzie Wam kiedys pocieszać kogoś kto straci kogoś bliskiego,nie mówcie mu że kiedyś będzie dobrze,że sobie zycie ułozy.
To są słowa które z czasem wręcz wku**ją,bo prawda jest taka że dobrze nie będzie,ale będzie INACZEJ.

48,351 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-11-11 11:35:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka!
Roksanka,moja córka nieco chora wczoraj była,zwolniła się z orkiestry i mąż zabrał ją do domu więc myślałam,że dziś będzie leżenie bykiem w domu.Ale jakoś cudownie ozdrowiała i idziemy na starówkę obejrzeć sobie imprezę.Jakoś średnio mnie to kręci ale będzie oddział konny a moja koniara nie może tego nie zobaczyć.
Potem mama zaprosiła nas na obiadek-więc ja nic nie gotuję smile
Musimy trochę przystopować z wyjazdami-bo normalnie to w długi weekend byśmy gdzieś pojechali.No ale święta się zbliżają,trzeba te wszystkie prezenty kupić,ta budowa nas czeka więc siedzimy w domu.
W grudniu jedziemy do Włoch na tydzień na narty.Właśnie sprawdziłam,że konkurs angielskiego,na który moja panna się zapisaławr jest 18 listopada więc ona tylko pod tym warunkiem powiedziała,że jedzie.Bo w zeszłym z powodu wyjazdu na narty nie wzięła udziału w konkursie i była afera smile

Aaa,na 19.00 idziemy do kina z mężem.

Roksanka-zawsze wydaje mi się,że jak ktoś pracuje sprzątając to pewnie ma mega czysto w domu:)
Mam taką super sąsiadkę,kobita w wieku mojej mamy,która proponowała mi pomoc przy sprzątaniu po remoncie.Powiedziała,że lubi myc okna i przyjdzie do mnie umyć:)

Agnesitas-Ty to normalnie jakaś idealistka jesteś:)

48,352

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Hej,

Witaj Roksanko smile


Wpadłam znać że czytam co tu piszecie, ale jakoś nie mam ochoty sama się odzywać.
Ciężki okres mam teraz,chciałabym aby minął już przynajmniej rok,abym jakoś się przyzwyczaiła,przywykła.
Póki co nawet nie wiem jak opisać to co czuję,bo w sumie żadna z was tego nie zrozumie.To rozumie tylko ktoś kto to przeżył.
Jednym słowem mówiąc to jest okropne uczucie, które zabija cię po trochu każdego dnia.

I tak szczerze wam powiem,gdy przyjdzie Wam kiedys pocieszać kogoś kto straci kogoś bliskiego,nie mówcie mu że kiedyś będzie dobrze,że sobie zycie ułozy.
To są słowa które z czasem wręcz wku**ją,bo prawda jest taka że dobrze nie będzie,ale będzie INACZEJ.

Witaj witaj kochana nie będę pisała ze będzie dobrze bo na własnej skórze przekonałam się ze te słowa na dłuższą metę wkurzają ale wiedz ze jestem z tobą i wirtualnie Cie kochana ściskam smile

48,353

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Hejka!
Roksanka,moja córka nieco chora wczoraj była,zwolniła się z orkiestry i mąż zabrał ją do domu więc myślałam,że dziś będzie leżenie bykiem w domu.Ale jakoś cudownie ozdrowiała i idziemy na starówkę obejrzeć sobie imprezę.Jakoś średnio mnie to kręci ale będzie oddział konny a moja koniara nie może tego nie zobaczyć.
Potem mama zaprosiła nas na obiadek-więc ja nic nie gotuję smile
Musimy trochę przystopować z wyjazdami-bo normalnie to w długi weekend byśmy gdzieś pojechali.No ale święta się zbliżają,trzeba te wszystkie prezenty kupić,ta budowa nas czeka więc siedzimy w domu.
W grudniu jedziemy do Włoch na tydzień na narty.Właśnie sprawdziłam,że konkurs angielskiego,na który moja panna się zapisaławr jest 18 listopada więc ona tylko pod tym warunkiem powiedziała,że jedzie.Bo w zeszłym z powodu wyjazdu na narty nie wzięła udziału w konkursie i była afera smile

Aaa,na 19.00 idziemy do kina z mężem.

Roksanka-zawsze wydaje mi się,że jak ktoś pracuje sprzątając to pewnie ma mega czysto w domu:)
Mam taką super sąsiadkę,kobita w wieku mojej mamy,która proponowała mi pomoc przy sprzątaniu po remoncie.Powiedziała,że lubi myc okna i przyjdzie do mnie umyć:)

Agnesitas-Ty to normalnie jakaś idealistka jesteś:)

Witam cieplutko co do chorób dzieci to nic nie mów moja niunia miała z 6 na 7 gorączkę przez cały 7 listopada oczywiście znów gorączka dopiero tak naprawdę dzisiaj nie widać po niej choroby a czemu gorączkowała to jeden Pan Bóg wie byłam z nią u pediatry i powiedział ze może przez chrzest który był 5 listopada mogła dostać trochę przeziębienia ehh. Ja maniaczka sprzątania nie jestem ale jak pracowałam czy to w pendolinie jako serwis sprzątający czy w szpitalu zakaźnym w Gdańsku to maniak sprzątania byłam i to nieziemsko fiu fiu a na co idziecie do kina z mężulkiem?

48,354 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-11-11 11:58:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Na "Dobrą żonę"-taki trochę klimatyczny.
Małżeństwo mieszka w Belgradzie,i razu pewnego,przypadkowo żona znajduje taśmę wideo,która obciąża jej męża strasznymi zbrodniami wojennymi.
Do tego w sali studyjnej-taka malutka 20 osobowa smile
Słyszałyście o awarii bankomatów euronetu?
Gotówka znika z konta ale nie zostaje wypłacona.
Podobno coś dziwnego dzieje się też w innych bankach.
Dwa dni temu z konta naszego znajomego ktoś w Rio wypłacił trzy stówy.Gdy chciał drugi raz dokonać wypłaty bank zablokował konto.

48,355

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena-dobrze nie będzie,choć szansa jest,że będzie lepiej niż teraz.Ale ja nie odważyłabym się komukolwiek tego mówić po tak krótkim czasie.

Widzę po mojej mamie,że chyba u niej jest trochę lepiej.Ale ponieważ my tak szczerze nie rozmawiamy to mogę się mylić.
Ostatnio powiedziała mi,że powinna pójść do fryzjera ale nie ma się komu podobać.Tata ją zapisywał do fryzjera teraz jej samej się nie chce.

48,356

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Na "Dobrą żonę"-taki trochę klimatyczny.
Małżeństwo mieszka w Belgradzie,i razu pewnego,przypadkowo żona znajduje taśmę wideo,która obciąża jej męża strasznymi zbrodniami wojennymi.
Do tego w sali studyjnej-taka malutka 20 osobowa smile
Słyszałyście o awarii bankomatów euronetu?
Gotówka znika z konta ale nie zostaje wypłacona.
Podobno coś dziwnego dzieje się też w innych bankach.
Dwa dni temu z konta naszego znajomego ktoś w Rio wypłacił trzy stówy.Gdy chciał drugi raz dokonać wypłaty bank zablokował konto.

Ooo fajne są takie małe sale kinowe smile a co do filmu widać ze żadne tam Greya tylko dający do myślenia film a z tymi bankomatami to pierwsze słyszę może dlatego ze ostatni raz kiedy wypłacałam kaskę to było może z 2 miesiące temu smile

48,357

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
roksanka22 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Na "Dobrą żonę"-taki trochę klimatyczny.
Małżeństwo mieszka w Belgradzie,i razu pewnego,przypadkowo żona znajduje taśmę wideo,która obciąża jej męża strasznymi zbrodniami wojennymi.
Do tego w sali studyjnej-taka malutka 20 osobowa smile
Słyszałyście o awarii bankomatów euronetu?
Gotówka znika z konta ale nie zostaje wypłacona.
Podobno coś dziwnego dzieje się też w innych bankach.
Dwa dni temu z konta naszego znajomego ktoś w Rio wypłacił trzy stówy.Gdy chciał drugi raz dokonać wypłaty bank zablokował konto.

Ooo fajne są takie małe sale kinowe smile a co do filmu widać ze żadne tam Greya tylko dający do myślenia film a z tymi bankomatami to pierwsze słyszę może dlatego ze ostatni raz kiedy wypłacałam kaskę to było może z 2 miesiące temu smile

Ja uwielbiam tam chodzić:)
Grają zazwyczaj tam takie niszowe,świetne filmy.Wiesz,ja t raczej na Greya się nie wybiorę bo nie lubię takich filmów.Czasem piszę o filmach,które widziałam w dziale kultura-możesz sobie zobaczyć smile
Ostatnio byłam na "Jestem mordercą"-film na faktach o historii "wampira" ze Śląska,który zamordował chyba z 15 kobiet latach 70 tych.
W latach 90 tych wrócono do tej sprawy i okazało się,że schwytano,skazano i powieszono prawdopodobnie niewinnego człowieka,który ze sprawą nie miał nic wspólnego.

48,358

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka kliknełam i wysłuchałam żeby nie było że nie!
Ślicznie gra twoja córka.
Ja jadę na drugą zmian więc dla mnie to żadne święto dziś.
O bankomatach nie słyszałam.
Aga każdy może mieć poglądy polityczne jakie chce,byle ich innym na siłę nie wciskał.A co zrobi Trump to czas pokaże.
Lena nikt do końca nie potrafi sobie wyobrazić co czujesz.
Muszę zmykać.

48,359

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
roksanka22 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Na "Dobrą żonę"-taki trochę klimatyczny.
Małżeństwo mieszka w Belgradzie,i razu pewnego,przypadkowo żona znajduje taśmę wideo,która obciąża jej męża strasznymi zbrodniami wojennymi.
Do tego w sali studyjnej-taka malutka 20 osobowa smile
Słyszałyście o awarii bankomatów euronetu?
Gotówka znika z konta ale nie zostaje wypłacona.
Podobno coś dziwnego dzieje się też w innych bankach.
Dwa dni temu z konta naszego znajomego ktoś w Rio wypłacił trzy stówy.Gdy chciał drugi raz dokonać wypłaty bank zablokował konto.

Ooo fajne są takie małe sale kinowe smile a co do filmu widać ze żadne tam Greya tylko dający do myślenia film a z tymi bankomatami to pierwsze słyszę może dlatego ze ostatni raz kiedy wypłacałam kaskę to było może z 2 miesiące temu smile

Ja uwielbiam tam chodzić:)
Grają zazwyczaj tam takie niszowe,świetne filmy.Wiesz,ja t raczej na Greya się nie wybiorę bo nie lubię takich filmów.Czasem piszę o filmach,które widziałam w dziale kultura-możesz sobie zobaczyć smile
Ostatnio byłam na "Jestem mordercą"-film na faktach o historii "wampira" ze Śląska,który zamordował chyba z 15 kobiet latach 70 tych.
W latach 90 tych wrócono do tej sprawy i okazało się,że schwytano,skazano i powieszono prawdopodobnie niewinnego człowieka,który ze sprawą nie miał nic wspólnego.

Słyszałam o tym typie bo Darek pochodzi z Bytomia przeprowadził się ze swojego rodzinnego miasta dla mnie tutaj na pomorze 5 lat temu smile smile

48,360 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-11-11 17:06:12)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
roksanka22 napisał/a:
agnesitas napisał/a:

Roksanka
Dzięki za zrozumienie mnie, a tak z ciekawości, dlaczego witasz mnie szczególnie?

Witaj Słonko już Ci wyjaśniam smile jesteś dla mnie wzorem troszkę bo jak czytałam z czym musisz się borykać codziennie to aż mnie zatkało smile a tym bardziej mam do Ciebie szacunek że pomimo że nasza słynna Natka napisała takie przykre i dołujące słowa(mam nadzieje ze wiesz o czym pisze) to trzymałaś się i nie wybuchłaś tak jak bym wybuchła ja bo mym po niej pojechała jak po szmacie. Po prostu Cię podziwiam smile

I tu kochana Natko zrobiłaś błąd, bo nawet ja nie wiem co wtedy napisałaś bo zaraz było edytowane, a co dopiero nowy uczestnik kafejki:)

Gojka ładnie córka gra. Bardzo ładnie.

Posty [ 48,296 do 48,360 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 742 743 744 745 746 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024