agnesitas napisał/a:Gojka
Kurdowie robią gołąbki z liści winogron i nazywają się one "Bamia" ale też są pyszne, moja siostra je często robi.
Nie znam kurdyjskich bamia ale wzoruje się na greckich dolmadiakis lub na bułgarskich sarmi
bo tylko takie jadałam.
Kasjanaa napisał/a:Gojka, straszne jest to co opisujesz... Nie ma jakiejś metody na zapobieganie temu niedocukrzeniu? Może masz dobraną złą dawkę insuliny?
Kasjanaa-w zasadzie ja sama dobieram sobie dawkę w zależności od tego jaki posiłek jem i jaki mam poziom cukru.Ponieważ już długo choruję to mam o tym pojęcie.
Jednak obawiam się,że mam zaburzone wchłanianie insuliny i to może być problemem...
Miriam napisał/a:W takiej sytuacji, aby uniknąć niedocukrzenia, powinnaś mierzyć cukier częściej niż to ma miejsce obecnie, a już obowiązkowo w nocy skoro niedocukrzenia masz rano. Jest to uciążliwe, ale nie niemożliwe do wykonania.
Wiesz,w ciągu dnia mierzę jak tylko mam możliwość.Mierzę też przed snem.Ale w nocy po prostu śpię.I w nocy właśnie,podczas snu są te niedocukrzenia.Staram się-niezależnie od tego jaki mam poziom cukru robić sobie mało insuliny nocnej-wtedy rano mam wysoki poziom cukru-no ale trudno,to akurat da się szybko naprawić.
Lekarka powiedziała,że być może te niedocukrzenia są właśnie z powodu upośledzonego wchłaniania insuliny-muszę zrobić badania by to sprawdzić.
Niki-a fakt,że dzielicie dom z częscią,która niszczeje nie ma wpływu na to jak Wam się mieszka w Waszej? Wcale się nie dziwię,że nie cierpisz tej kobiety.,mimo,że to Twoja rodzina.Ale to i tak w Waszych relacjach nic nie zmieni więc nie ma po co się wkurzać.Rzeczywiście,nie powinnaś chyba przystawać na sumę jaką ta kobieta rzuciła bo ona chyba trochę z d... wzięta.
Miriam-gratuluję poligloty:)
Przyznam,że za każdy razem jak do szkół,w których pracowałam przychodzili "natisi" to zawsze chwalili umiejętności uczniów.Śmiem więc twierdzić,że angielski jest u nas na całkiem przyzwoitym poziomie.
No,chyba,że zaraz mnie podłamiesz i napiszesz,że Twój syn od lat chodzi na korki 
Bombelini-czy ten zabieg jest niebezpieczny? Jak długo będzie się goiło? Czy musisz na coś uważać?
Lena-wczoraj z mężem i córką byliśmy na grobach jego rodziny.Przyznam,ze to święto jest dla mnie jakies takie...straszne...
W miasteczku,w którym byliśmy na cmentarzu jest też cmentarz żydowski,na którym jest pochowanych kilka osób z rodziny taty.Mój mąż zaproponował,że jak chcę możemy pójść i zapalić znicze.Na to moja córka go wyśmiała i powiedziała,że powinien był zapamiętać,że na żydowskie groby nie przynosi się zniczy-można najwyżej połozyć kilka kamieni 
Powiedziałam córce,że kultury się przenikają i zacierają typowe tradycje- i pokazałam jej dwa żydowskie groby umieszczone na cmentarzu katolickim,które świeciły całe od zniczy.
Poza tym na grób mojego taty moja mama i ja przynosimy kwiaty.