Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 731 732 733 734 735 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47,581 do 47,645 z 49,633 ]

47,581 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-06-09 20:34:52)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka  orzeczenie o niepełnosprawności ma każde dziecko które ma zasiłek pielęgnacyjny.
Również te dzieci które mają astmę,padaczkę,choroby nerek.
Więc dlaczego nie mogłabyś zapisać córki do normalnej szkoły.
A czy muszą wiedzieć w szkole to zależy czego to orzeczenie dotyczy.
Ale właściwie czemu chcesz robić z tego tajemnicę?
Marcin jak jeszcze czytasz i będziesz miał czas to napisz do mnie  jak ta cała akcja przebiegła.Tamto forum poczytałam wczoraj i pośmiałam się.Pewnie większość tych samców w domu chodzi jak w zegarku.A tam wylewają swoje frustracje. Ja wierzę Marcinowi,a nawet jak nie to nie zmieniłam o nim zdania.
Lena a ty napisz na fb o kim myślisz.Bo ciekawa jestem czy to ta sama osoba którą ja podejrzewam.
Byłam dziś na badaniach, były wszystkie te badania o których Natalia pisała kiedyś.
Poza tym fajne buty sobie kupiłam i kurtkę dżinsową.

Zobacz podobne tematy :

47,582

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Byłam dziś na badaniach, były wszystkie te badania o których Natalia pisała kiedyś.

A pamiętasz jak co niektórzy zarzucali jej, że kłamie, gdy wymieniała te badania?  hmm
A ile na ten temat miała do powiedzenia nijaka Szpileczka, która myślała, że zabłyśnie swoimi ''mundrościami''. wink


Od jutra zaczynasz pracę czy od następnego piątku?

47,583

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć.
Niki powodzenia w pracy smile
Jeśli chodzi o tamto to Ci wysłałam wiadomość.

NAtka ukrywanie orzeczenia o niepełnosprawności małej z pewnością nie pomoże.

Miriam Ty chyba robiłaś badania na tarczycę,powiedz czy mając prawidłowe TSH,warto jednak zrobić dla pewności jeszcze F3 i F4?

47,584

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, nie wiem, bo nigdy nie robiłam F3 i F4. Zawsze miałam na skierowaniu tylko TSH (jak dotąd zawsze w normie), USG i biopsję.

47,585 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-06-09 20:55:15)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Lena, nie wiem, bo nigdy nie robiłam F3 i F4. Zawsze miałam na skierowaniu tylko TSH (jak dotąd zawsze w normie), USG i biopsję.

Mi lekarka też dała tylko na TSH,powiedziała że jak wyjdzie nieprawidłowe to wtedy robi się F3 i F4.
Wyszło mi w normie,ale dzisiaj się doczytałam że w sumie to nie świadczy o tym ze problemów z tarczyca nie ma  i lepiej zrobić jeszcze F3 i F4.

47,586

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, znalazłam taką wzmiankę:
Jeżeli oznaczyliśmy FT3 lub FT4 mimo prawidłowego TSH i braku czynników zaburzających poziom TSH - oznaczenia te oczywiście powinny być prawidłowe. Jeżeli nie są - najczęściej mamy do czynienia z zaburzeniem oznaczenia FT3/FT4 z powodów poza tarczycowych.

47,587

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Decyzja, czy pokazać orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego w szkole/przedszkolu należy do rodziców. Musisz jednak wiedzieć, że jeśli zdecydujesz się nie informować placówki o orzeczeniu, to młoda nie będzie mogła skorzystać ze wsparcia przewidzianego prawem dla dzieci z niepełnosprawnościami. A po co jej robić pod górkę?

Takie to pokarze, mi chodzi o te orzeczenie co daje ta komisja w urzędzie.
może to głupie, wiecie jakie są dzieci okrutne i nie chce by mała prześladowali, ale to jeszcze czas..


niki i jak pobadaniach?



Słuchacj cie dziś pierwszy raz zrobiłam awanturę w przychodni czekałam dziś 4 godziny i lekarz mnie nieprzyją bo nie ma skierowanie w karcie a dawałam do rejestacji w połowie kwietnia, normalnie tak się wściekłam aż purpurowa byłam i powiedziała więcej do tej przychodni nie pójde, od jutro znowu dzwonie do innej albo poszukam prywatnie bo trzeba zbadać ten 3 migdał, dobrze że lekarza rodzinnego ma w porządku zawsze da mi skierowanie

47,588

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Mi lekarka też dała tylko na TSH,powiedziała że jak wyjdzie nieprawidłowe to wtedy robi się F3 i F4.
Wyszło mi w normie,ale dzisiaj się doczytałam że w sumie to nie świadczy o tym ze problemów z tarczyca może nie być i lepiej zrobić jeszcze F3 i F4.

Z tego fragmentu, który zacytowałam wyżej wynika, że lekarka ma rację. I chyba faktycznie tak jest, bo moje TSH jest w normie i pewnie dlatego nigdy nie miałam na skierowaniu wpisanego F3 i F4.

47,589

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Miriam napisał/a:

Lena, nie wiem, bo nigdy nie robiłam F3 i F4. Zawsze miałam na skierowaniu tylko TSH (jak dotąd zawsze w normie), USG i biopsję.

Mi lekarka też dała tylko na TSH,powiedziała że jak wyjdzie nieprawidłowe to wtedy robi się F3 i F4.
Wyszło mi w normie,ale dzisiaj się doczytałam że w sumie to nie świadczy o tym ze problemów z tarczyca nie ma  i lepiej zrobić jeszcze F3 i F4.

Lepiej zrobić F3 i F4 będzie lepszy obraz tarczycy.

47,590

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ech zgłupiałam,w sumie pisze że TSH jest najbardziej czułe.


NAtka ale dzieci nie muszą wiedzieć że mała ma orzeczenie.

47,591 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-06-09 21:04:49)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, znalazłam jeszcze taką wzmiankę: ''Badanie T3 lub FT3 jest wykonywane po wcześniejszym stwierdzeniu nieprawidłowego wyniku TSH (hormon wytwarzany przez przysadkę mózgową, stymulujący pracę tarczycy) lub tyroksyny T4.''

https://portal.abczdrowie.pl/t3-i-ft3

47,592

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, weszłam na cennik laboratorium w moim mieście. Zrobienie T3 prywatnie kosztuje 20zł, T4 również 20 zł. Nie majątek, gdybyś chciała zrobić na własną rękę.

47,593

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena nie mam od ciebie nic ani na poczcie ani na fb.
Nie wiem czemu.

47,594

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja jak byłam u endokrynolog to mi mówiła że lepiej te 3 badania tarczycy że jest pełna obraz pracy tarczycy. Chodź już nie wiem.

47,595 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-06-09 21:15:24)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

My z córką jesteśmy tarczycowe.Na początku moje dziecko TSH miało przekroczone o 300 procent.Ft3 i 4 i tak zawsze jej robię bo endokrynolog wymaga.
U mnie TSH jest często prawie w normie te dwa pozostałe nieprawidłowe.
Córka ma niedoczynność,ja mam Hashimoto.
Lekarze rodzinni często nie dają skierowania na badanie ft3 i ft4 bo tych badań nie finansuje NFZ,trzeba za nie zapłacić.

47,596

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Lena, weszłam na cennik laboratorium w moim mieście. Zrobienie T3 prywatnie kosztuje 20zł, T4 również 20 zł. Nie majątek, gdybyś chciała zrobić na własną rękę.

wiem że nie majatek,zastanowię sie i chyba się wybiorę zrobić prywatnie bo pewnie skierowania nie dostanę i tak smile
Poczekam jednak trochę niech mi się ręce wygoją big_smile mam tak posiniaczone jakby mnie ktoś pobił,chyba z 4 wkłucia żeby pobrac odrobinę krwi,ale tak to jest jak się zył nie ma big_smile

Niki wysłałam,nawet widze że wyswietlone.

Miriam byłaś w Świnoujsciu?
My wczoraj wyskoczyliśmy,warto pojechac.

47,597

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U mnie też płacę dwie dychy za te dwa hormony.

47,598 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-06-09 21:32:04)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Miriam byłaś w Świnoujsciu?
My wczoraj wyskoczyliśmy,warto pojechac.

Nie byłam. To znaczy jechaliśmy, ale nie dojechaliśmy, bo utknęliśmy w Międzyzdrojach.
Długo czekaliście na odprawę promową?
Wybieracie się do Szczecina na Dni Morza?
My, o ile mężowi uda się z kimś zamienić na służbę, pojedziemy w sobotę. Zastanawiamy się tylko czy nie zrezygnować z jazdy samochodem na rzecz jazdy pociągiem. Samochodem i tak dojechalibyśmy tylko do Dąbia, a dalej podmiejskim, bo Szczecin będzie zakorkowany, nie będzie gdzie zaparkować.

47,599

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A mieliście styczność z labolatorium Vitalabo?
Tak sobie myslę czy tam nie iść badanie na tarczycę kosztuje 56 zł (lipidogram,tsh i F4)
Ewentualnie caly pakiet tarczycowy za 188 zł.

47,600 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-06-09 21:31:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Miriam byłaś w Świnoujsciu?
My wczoraj wyskoczyliśmy,warto pojechac.

Nie byłam. To znaczy jechaliśmy, ale nie dojechaliśmy, bo utknęliśmy w Międzyzdrojach.
Długo czekaliście na odprawę promową?
Wybieracie się do Szczecina na Dni Morza?

Wiesz akurat się trafiło że wjechaliśmy na prom szybko,tzn do Swinoujścia czekaliśmy z 20 min na wjazd,a z wjechaliśmy od razu.
Z tym że do Świnoujscia wjechalibyśmy szybciej ale trasa nam się pomieszała,zamiast na prom my pojechaliśmy w sumie też na prom, ale ten który odpływa do Szwecji big_smile


NA dni morza się nie wybieramy,przerażają mnie te korki.
Już jest zapchane,do tego nawalił most cłowy i już ponad tydzień są problemy z przemieszczaniem się z lewego na prawy brzeg,.

Miriam maż w Anakondzie uczestniczy?

47,601

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Na takie badanie daje skierowanie tylko endokrynolog a tam się dostać.. To jak z motyką na księżyc się porywać.no chyba że prywatne a wtedy i tak musisz za badania płacić w laboratorium.

47,602

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Promem do Szwecji płynęłam, ale nie w celach wycieczkowych lecz po to, by nabyć alkohol bez akcyzy. Duuuużo nas wtedy płynęło i wszyscy w jednym celu - potrzebna była wódka na wesele. big_smile

Mąż w Anakondzie nie uczestniczy. Siedzi w koszarach i robi robotę za tych, którzy są na poligonie. wink

47,603

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jak ja miałam badania na tarczyce to tylko tsh. Za to mojej córce wyszło podwyższone tsh i w przyszłym tygodniu idziemy robić tsh, ft4, ft3.

47,604

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Na takie badanie daje skierowanie tylko endokrynolog a tam się dostać.. To jak z motyką na księżyc się porywać.no chyba że prywatne a wtedy i tak musisz za badania płacić w laboratorium.

Dlatego napisałam o Vitalabo bo tam sobie mogę iść zrobić wszytsko bez skierowania,wiadomo odpłatnie
Wiem że na NFZ do endykrynologa dostać się to jak wygrac w totolotka,niedawno w TV było że we Wrocku chyba czas oczekiwania to nawet 4 lata big_smile
TAk więc jak sie leczyć to prywatnie,a przynajmniej pierwszą wizytę takową zaliczyć.

47,605

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Promem do Szwecji płynęłam, ale nie w celach wycieczkowych lecz po to, by nabyć alkohol bez akcyzy. Duuuużo nas wtedy płynęło i wszyscy w jednym celu - potrzebna była wódka na wesele. big_smile

Mąż w Anakondzie nie uczestniczy. Siedzi w koszarach i robi robotę za tych, którzy są na poligonie. wink



he he a no bo ty wesele miałaś jeszcze w tamtych czasach big_smile

Bombelku córka ma podwyższone? A w ogóle z jakich przyczyn zrobiłaś jej to badanie?

47,606 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-06-09 21:55:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

he he a no bo ty wesele miałaś jeszcze w tamtych czasach big_smile

W tamtych czasach! lol O(!) kuźwa jaka ja stara lol

Napiszę Wam jak pozytywnie zaskoczył mnie dzisiaj nauczyciel syna od geografii. Młodemu ze średniej ocen wychodziła z geografii czwórka - średnia 4,68 a piątka jest powyżej 4,70. Zawołał go do siebie, kazał pokazać zeszyt (sprawdzał mu pod koniec maja i za estetykę postawił mu 3). Skreślił wcześniej postawioną 3 i wpisał 4. To samo zrobił w dzienniku elektronicznym i dodatkowo wstawił 5 za aktywność i na koniec wystawił mu 5. big_smile Byłam bardzo zaskoczona, bo się nie spodziewałam. Żeby tak jeszcze matematyczka była tak domyślna i dopisała mu ze dwie czwórki to miałby na koniec 4. Ale nic tego, ma trzy. Bo kobita niedomyślna. wink

47,607 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-06-09 22:00:48)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam bo są nauczyciele i nauczyciele big_smile

A stara to nie jesteś,ale slub jeszcze w starych czasach brałaś tongue
zanim do Unii weszlismy big_smile
ciekawe czy ta Unia za niedługo nam się nie rozsypie....


niki odpisałam na fb,bo ja dostaje wiadomosci  od ciebie

47,608

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja nic od ciebie nie mam ani na fb. ani na poczcie.
Ja mam czy miałam nadczynność tarczycy.Byłam dwa razy u endokrynoolga,jakiś czas brałam leki.
Ale jak się okazało  że trzeba jechać na piątą rano,100 km to odechciało mi się leczenia.
Po prostu to olałam.Miałam wtedy sto innych problemów, na wizytę prywatną brak kasy.
Potem mogłam iść prywatnie ale po prostu to zaniedbałam.
Teraz w sumie nie mam takich objawów jak wtedy.
Miriam czy to możliwe żeby tarczyca po tak krótkim leczeniu sama się unormowała?
Wtedy wyszło mi to przy okazji ekg.Coś było nie tak i lekarz powiedział że mogę mieć coś z tarczycą.Zrobiłam sobie badania i rzeczywiście.
A teraz ekg dobrze mi wychodzi.

47,609 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-06-09 22:47:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Już przeczytałam na fb.Wcześniej myślałam że to stara wiadomość.Jakaś zakręcona dziś jestem.
U nas w mieście endokrynolodzy są do kitu,podobno.A na wizytę z rok się czeka.
Tak więc trzeba iść prywatnie.
Natka badania mi dobrze wyszły.
Prześwietlenie płuc na poniedziałek dopiero,reszta okey.

47,610

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena małą badaliśmy pod kątem anemii, bo mi jeść nie chciała, ospała bardzo się zrobiła, sił na nic nie miała. Lekarz do kompletu badań wpisał tsh i tak to wyszło. Mówi że w tym wieku dziewczynki zaczynają dojrzewać, ale żeby być spokojnym że nic nie przegapił dał kolejne skierowanie. W przyszłym tygodniu minie miesiąc od poprzedniego badania bo tak chciał żeby minęło. Mam nadzieję że to tylko dojrzewanie, ale że ja się na tym kompletnie nie znam więc czekam.

47,611

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena to ka dzwoniłam w tam tym roku to termin był na 2020 to sobie dałam spokój i poszłam prywatne a prywatnie czekałam z miesiąc.
To jakaś porażka co mają zrobić ludzie co kasy nie maja?

Bobmbelku a ile ma lat twoja córka?
Poczekaj co co lekarz powie smile będzie wszystko dobrze.

47,612

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka w maju skończyła 9 lat. No taką mam nadzieję.

47,613

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki, sama nie ale pod wpływem właściwego leczenia może być odwracalna. Piszesz, że przez jakiś czas byłaś na lekach, być może to wystarczyło, trudno powiedzieć, bo pożądane efekty i długość leczenia zależą głównie od przyczyny.
Z poczekalni w przychodni lekarskiej znam historie kobiet u których niedoczynność przeszła w nadczynność, i na odwrót.

47,614

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

zarejestrowałam mała do innego, laryngologa i czekam miesiąc.

Miriam ty co roku robisz biopsje tarczycy? mi w tam tym roku wyszły jakieś guzki, robiłam biopsje prywatnie wszystko dobrze było.

47,615

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Miriam ty co roku robisz biopsje tarczycy?

Nie. Na przemian, w jednym roku biopsję, w drugim USG. Za każdym razem TSH.

Smużka napisał/a:

mi w tam tym roku wyszły jakieś guzki, robiłam biopsje prywatnie wszystko dobrze było.

A mimo to, pan doktor guzki kazał mieć pod kontrolą, prawda?

47,616

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

WITAM
ja zaraz wyskakuje z łóżka i szykuje się do pracy
potem mamy obsiedliny u męża chrześnicy
jutro ja pracuje
samopoczucie byle jakie,pewnie przez tą zmienną pogodę
miłego dnia

47,617 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-06-11 16:43:10)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Smużka napisał/a:

Miriam ty co roku robisz biopsje tarczycy?

Nie. Na przemian, w jednym roku biopsję, w drugim USG. Za każdym razem TSH.

Smużka napisał/a:

mi w tam tym roku wyszły jakieś guzki, robiłam biopsje prywatnie wszystko dobrze było.

A mimo to, pan doktor guzki kazał mieć pod kontrolą, prawda?

Ja mam Hashimoto a mimo to jeszcze nigdy nie zrobiłam usg tarczycy i nawet nie wiem co tam mam.A przy tej chorobie guzki to norma.
Muszę się wziąć za siebie.

Moja córka czwarty dzień bierze antybiotyk i nic nie jest lepiej,dalej kaszle niesamowicie.Jestem podłamana.
Dziś nie mogłam spać bo tak kaszlała.Ja jestem niewyspana a ona wstaje zmęczona.

Wczoraj na dwa dni przyjechał brat taty.Akurat mieli pogrzeb rodziny w okolicy.Jak na niego patrzę i z nim gadam to mam wrażenie jakby to był mój tata...

Cześć Pigwo-ja też się dziś kiepsko czuję

47,618

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja byłam dziś pierwszy dzień w pracy.Praca okropna bo w dużym zakładzie i na zmiany.Huk ,zamęt i ogólnie ocipieć można.Wolałabym co innego ale że u nas bardzo wyboru nie ma to muszę się na razie trzymać.Zresztą dziś pierwszy dzień to byłam strasznie zestresowana,jutro może będzie lepiej.
Najważniejsze że mimo że trzeba się nazasuwać to ogólnie ludzie życzliwi i miła atmosfera .A u mnie to ważne bo ostatnio mam obsesję że ktoś krzywo na mnie patrzy.Chyba mi zostało po przejściach z moją rodzinką i sprawami spadkowymi. Mam teraz obsesję że ciągle ktoś ma do mnie pretensje.Muszę wyluzować.
Gojka życzę zdrowia córce.

47,619 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-06-11 17:01:53)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki-ile godzin pracujesz?
Pamiętam,że mnie w takiej pracy jak byłam studentką podłamywało,że np. było zimno,że nie było gdzie kanapki zjeść,że o ciepłej herbacie można było sobie pomarzyć.
No i  od stania nogi mi w tyłek wchodziły.
Pracowałam trzy miesiące  wakacji w wytwórni serów topionych.Ciężka fizyczna harówa,praca nieco śmierdząca i ten obowiązek próbowania serów z topiałki-brrr.

47,620 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-06-11 17:04:22)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też miałam jakieś badania tarczycy w 2008.Wstyd się przyznać ale nie pamiętam czy usg czy biobsja.W kazdym razie też mi. wyszły guzki.Potem to strasznie zaniedbałam.Ale wiadomo jak jest u nas z leczeniem, trzeba mieć dużo czasu i jeszcze pieniądze.Zresztą wtedy młody chorował i mama.Nie miałam siły jeszcze siebie leczyć.
A potem to już tylko chciałam mieć spokój i obrzydli mi lekarze i szpitale.
Dlatego pytałam Miriam czy tarczyca może się unormować bo jakiś czas brałam leki i potem wszystko było dobrze.
Tzn,dotąd nie mam takich objawów jak wtedy.
Gojka praca jest przy pakowaniu i odbiorze szkła.Dziś miałam dość ale to głównie stres.Nie boję się pracy fizycznej i na pewno sobie dam radę dopóki jestem zdrowa.Poza tym jestem optymistycznie nastawiona że wyrwałam się z domu i ktoś mnie chciał zatrudnić.Jak siedziałam w domu i chodziłam do rolników naszych dorobić czułam się ostatnio jak debil.

47,621

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki pierwszy dzień najgorszy, później z górki smile

Dziś byłam w sklepie chińskim mieli wyprzedaże i kupiłam fajne sandały za 14 zł smile małej sukienkę z krainy lodu za 10 zł smile

47,622

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja chińczyka omijam szerokim łukiem.Kiedyś kupowałam tam pannie figurki psów bo jej się bardzo podobały.Dostała uczulenia jak zaczęła je myć.Farba zlazła a ona miała ręce czerwone do łokci.
Od babci dostała kiedyś bardzo fajną czapkę z chińczyka.Tak się drapała po głowie po jednym założeniu,że miała czerwone placki.
Z tego co wiem-od chińskiej właścicielki takich sklepów u mnie w okolicy- z ciuchami trzeba uważać.Jej córka chodzi z moją do klasy.
Ona nigdy nie nosi ciuchów z ich sklepu.
Dobrze byłoby żebyś wyprała ciuchy zanim założysz dziecku.

47,623 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-06-12 23:55:02)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka u nas jest centrum chińskie.Zajrzałam raz ale nic nie kupiłam.
Nie mam jakoś zaufania.Mam w mieście swoje sklepy gdzie kupuje.I zawsze coś fajnego znajdę ,czę
sto jest wyprzedaż.
Mój mąż stroi fochy,myślałam że będzie się cieszył że mam pracę na stałe.
No to widać się pomylilam.
Chyba on ma taki charakter że zawsze będzie narzekał.
Mnie się w tym roku trzy ważne sprawy udało się pozytywnie załatwić.
I cieszę się a reszta jakoś będzie.

47,624

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki tak to jest z facetami. Jak byłam w domu to źle, jak pracowałam to źle.

Tam w tym chińskim wybierałam ciuchy te ich lepsze nie te najtańsze bo to syf. A że miel mega wyprzedaże to się opłaciło.

47,625

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

NIKI cieszę się że masz wreszcie tą pracę,nie jestes próżniak ,dasz radę!
ja mam niby 3 dni wolne,sprzątanie,gotowanie,wnuk i takie to wolne
jakoś musi być,głowa do góry
miłego słonecznego tygodnia dla wszystkich życzę

47,626 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2016-06-13 16:00:14)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej wszystkim

Marcin,  nie wiem czy jeszcze tutaj zaglądasz, ale się wypowiem, na temat tej akcji z tym drugim forum.
Nie wiem, po co Tobie te gierki były, tam robisz z siebie super samca, ktòry ustawia do pionu swoją kobietę,  a ona chodzi jak w zegarku, za to u nas jesteś facetem ktòry robi wszystko dla niej i się nie buntuje.
Mnie nie musisz się tłumaczyć,  bo to nie moja sprawa i nic mi nie zrobiłeś złego, ale jak dla mnie to,  to takie szczeniackie zagrywki.
To tak jakbyś miał dwie osobowości albo rozdwojenie jaźni.


Niki, nie wiem czy już to pisałam, ale cieszę się razem z Tobą,  Twoją nową pracą.
Wierzę że musi Ci być ciężko,  bo praca w fabryce to kierat, albo bardzo gorąco,  albo bardzo zimno, praca na akord.
Sama mam spore doświadczenie pracy w różnych fabrykach.
Wierzę w Ciebie, poradzisz sobie, z czasem się przyzwyczaisz.
Trzymaj się Kochana smile

47,627

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść Wam.
Co tak pustawo się zrobiło tutaj?


Niki odpuść,mąż w końcu zrozumie co nie co,chyba przyzwyczaił sie za bardzo do tego że siedzisz w domu.

Jesli chodzi o chińczyki,u nas jest jeden.Ja tam rzadko bywam,ledwie 2-3 razy w roku.
Dzieciom tam nie kupuję wcale,sobie jedynie spodnie bo jakos mi podpasowały.
Ceny też z kosmosu,bluzka na krótki rękaw za 70 zł? Za tyle to ja sobie na przecenie w sieciówkach kupię ze trzy.
To są typowo chińskie ubrania i inne rzeczy,tak więc moze się zaoszczędzi,ale w zamian trzeba będzie sobie zafundowac długie leczenie,bo zawierają mnóstwo szkodliwych barwników,substancji itd.


A u nas drugi dzień pada,niedaleko są cwiczenia Anakondy,więc codziennie latają nam nad głowami samoloty,ostatnio chyba ze 30 leciało głównie helikopterów.Wczoraj z kolei pół dnia dentonowali chyba jakies bombki big_smile

47,628

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witaj cie.

lena fakt są w takich chińskich sklepach drogie rzeczy, to wiadomo że ja bym tego nie kupiła. ale sandały czemu nie na jeden sezon. bo tak innych butów nie kupuje.
mają tam jakieś pierdoły do domu czy do kuchni to ja dziękuje jak to najgorszy plastik. ale jak ja tam byłam tp ludzie po 3 koszyki ciuchów kupowali to już za taką cenne lepiej w pepco czy w kiku kupić..


Mała moja wczoraj z przedszkola wróciła i coś mówiła o duszeniu, że trzeba koty, psy dusić i innych i pytała czy przytulankę można dusić. Ja w szoku nikt taki rzeczy jej nie mówił nawet przy niej.. wczoraj duże jej tłumaczyliśmy że nie wolno nikogo dusić szczególnie zwierząt, ludzi, ani nic innego. coś musieli dzieci mówić.

47,629

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka zgłosiłas to opiekunkom w przedszkolu?


Co do chińskich rzeczy jeszcze ,kiedyś kupiłam starszemu buty na zimę takie zwykłe tańsze na podwórko,co prawda nie w chińczyku, ale w takim tez tanim sklepie obuwniczym.
Buty po 2 założeniach wylądowały w koszu na śmieci bo parzyły dziecko w nogi.Dlatego dod tamtej pory nie łakomię się na coś takiego, tylko dlatego że jest tańsze i ma służyć tylko koło domu.

Natka jak tam się mają sprawy z mężem,o alimenty składasz?

47,630

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena powiedziałam, pani w szoku że ona tak mówiła..

właśnie dlatego ja też nie kupuje takich tanich butów na zime czy adidasy bo sie noga poci.

dogadałam się z mężem, puki pozwalam się widywać z dzieckiem to mi płaci i pomaga.

47,631

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka jak możesz mężowi zabronić  kontaktów z dzieckiem? Gdyby chciał to pójdzie do sądu i ustalą mu widzenia.
Płacić na dziecko też musi.A to czy będzie ci pomagał to już jego  dobra wola.
Widzę że teraz w zgodzie żyjecie.
Hej! Ja nigdzie nie pisałam że mój jest niezadowolony że do pracy poszłam.Napisałam tylko że się jakoś nie cieszy.Przyjął to obojętnie.
Zresztą on jest wiecznym pesymistą i lubi narzekać. Często mi się zdaje że jestem o wiele odporniejsza psychicznie.Jak jest problem to siedzi i marudzi zamiast myśleć nad rozwiązaniem.
Wczoraj miałam moment załamania ,że chciałam zrezygnować.Zresztą tam mówią że dużo osób odchodzi po jednym ,dwóch dniach.Ale dzisiaj mi minęło.
Trochę już się oswoiłam z tym wszystkim.Ale pierwsze trzy dni miałam takie nerwy że w ogóle nic nie jadłam.
Zrzuciłam przez ostatni tydzień prawie trzy kilo z tego wszystkiego.
Jeszcze trochę i będę mieć wymarzoną wagę.
U nas szukają do czereśni i nie ma ludzi.Do mnie też facet dzwonił ten co jabłka też rwałam.
W tamtym roku po rwaniu czereśni też miał zadzwonić do moreli.I kto inny się wtrynił ,do mnie już nie zadzwonił.
Dopiero jak jabłka były.
Miałam mu chęć to wypomnieć i powiedzieć żeby się wypchał ale się powstrzymałam się.Nie ma co palić za sobą mostów.
Teraz jak mniej ludzi, to się przymila że jakbym przyszła to będzie potem praca cały sezon.
A w tamtym roku miał mnie gdzieś.
Może myślał że będę wisieć na telefonie i co dzień go pytać kiedy morele będziemy rwać.
Jedyna dobra strona pińcset plus to taka że mniej ludzi do pracy.Niektórym to trochę nosa utrze.

Lena w centrum chińskim jak kiedyś weszłam to też się zdziwiłam że wszystko takie drogie.
Myślałam że tam taniocha jest.Więcej nie poszłam,jest tyle fajniejszych sklepów. U nas  otworzyli  taki sklep tania polska odzież.Można sobie coś fajnego znaleźć i taniej niż w chińskim.Na wszystkim jest metka "produkt polski"
U nas nie pada ale zapowiadają  deszcze i burze.
Agusia dzięki za to co napisałaś.

47,632

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Natka zgłosiłas to opiekunkom w przedszkolu?


Co do chińskich rzeczy jeszcze ,kiedyś kupiłam starszemu buty na zimę takie zwykłe tańsze na podwórko,co prawda nie w chińczyku, ale w takim tez tanim sklepie obuwniczym.
Buty po 2 założeniach wylądowały w koszu na śmieci bo parzyły dziecko w nogi.Dlatego dod tamtej pory nie łakomię się na coś takiego, tylko dlatego że jest tańsze i ma służyć tylko koło domu.

Natka jak tam się mają sprawy z mężem,o alimenty składasz?

LENA reraz kupiłam buty za240 zł i tak okropnie nie wygodnych butów nigdy nie miałam!
mają zle wyprofilowane podeszwy,palce okręciłam plastrami i tak nic to nie daje!

47,633 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-06-14 19:53:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

ja mam niby 3 dni wolne,sprzątanie,gotowanie,wnuk i takie to wolne

Kto będzie się opiekował wnukiem w czasie wakacji?


Cayenne81 napisał/a:

Jesli chodzi o chińczyki (...)

Nie wchodzę do tych sklepów, bo w nich strasznie wali plastikiem. Raz byłam. Chciałam kupić legowisko dla psa, ale ceny jak po byku. W zoologicznym kupiłam taniej.


Cayenne81 napisał/a:

niedaleko są cwiczenia Anakondy,więc codziennie latają nam nad głowami samoloty,ostatnio chyba ze 30 leciało głównie helikopterów.Wczoraj z kolei pół dnia dentonowali chyba jakies bombki big_smile

U mnie dzisiaj helikoptery wojskowe latały nad blokami. Natomiast w sobotę mieliśmy obstawione całe miasto żandarmerią, bo na poligon jechała kolumna samochodów wojskowych z Międzyrzecza. Bardzo często - nie tylko teraz, również w ciągu roku, widuję w mieście żołnierzy obcych wojsk (Amerykanów, Kanadyjczyków)). Przywożą ich autokarami na basen, na pole golfowe, na zakupy.

Natomiast kilka lat temu (akurat byłam wtedy z Młodym u lekarza, gabinet mieścił się na obrzeżach miasta) na własne oczy widziałam jak po zakończonym poligonie w Drawsku Pomorskim leciało kilkanaście samolotów wojskowych i do każdego z nich łańcuchami przyczepiony był czołg, samochód ciężarowy, gazik. Widok niecodzienny a w połączeniu z buczeniem tych samolotów - przerażający.
Będąc zimą u męża na poligonie widziałam jak mieszkają Amerykanie i Kanadyjczycy podczas pobytu w Polsce. Mieszkają w domkach, które złożone przywożą ze sobą i rozkładają je na miejscu. Domki te oprócz pomieszczeń sypialnych mają aneks kuchenny, ubikację i łazienkę. Nasi żołnierze w tym samym czasie spali w namiotach, korzystali z prowizorycznej łaźni, a za potrzebą szli do TOI TOI-a. Z jednej strony pole namiotowe z drugiej pole campingowe. Tyle że nasi do Drawska przyjeżdżają na miesiąc a Amerykanie czy Kanadyjczycy na minimum pół roku.

Wkurzyłam się dzisiaj na młodego. W obawie, że zagonię go do nauki, nie powiedział mi wczoraj, że na dzień dzisiejszy pani od matematyki zaproponowała mu poprawę oceny z 3 na 4 (miał poprawić klasówkę z lutego z figur obrotowych). Co prawda pisał dzisiaj poprawę, ale co popisał to nie wiem, na wiele nie liczę. Zła jestem na niego nie za to, że na świadectwie najprawdopodobniej będzie miał jedną trójkę, bo akurat z tym sie liczyłam. Zła jestem na niego za jego olewające podejście, bo wychodzi na to, że matematyczce bardziej zależało na poprawie oceny niż jemu.

Niki, z każdym dniem będzie łatwiej. Początki są zawsze najtrudniejsze.

47,634

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki dasz radę.
teraz w radiu słuchałam mają podnieść najniższa krajową, bo jest co raz mnie ludzi do pracy, co raz więcej wyjeżdza, tak jak niki pisze ci co biorę +500 nie myśla iść do pracy lepiej dostawać coś za darmo. ja na 500 zł to prawie 2 tygodnie muszę pracować.

teraz ciut lepiej się dogadujemy z mężem pożyjemy zobaczymy.
2 lipca ma 5 rocznice ślubu.

47,635 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-06-14 20:31:42)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Natomiast kilka lat temu (akurat byłam wtedy z Młodym u lekarza, gabinet mieścił się na obrzeżach miasta) na własne oczy widziałam jak po zakończonym poligonie w Drawsku Pomorskim leciało kilkanaście samolotów wojskowych i do każdego z nich łańcuchami przyczepiony był czołg, samochód ciężarowy, gazik. Widok niecodzienny a w połączeniu z buczeniem tych samolotów - przerażający.

Faktycznie ten huk i widok wiszących czołgów z pewnoscią wyglądał przerażająco,wrażenie pewnie takie że zaraz coś spadnie smile

Miriam napisał/a:

Nasi żołnierze w tym samym czasie spali w namiotach, korzystali z prowizorycznej łaźni, a za potrzebą szli do TOI TOI-.

Szwagier opowiadał o toi toi,mówi że lepiej iśc do lasu big_smile

Niki napisał/a:

U nas szukają do czereśni i nie ma ludzi.

Co tu dużo mówić,efekt 500+?

Pigwa napisał/a:

LENA teraz kupiłam buty za240 zł i tak okropnie nie wygodnych butów nigdy nie miałam!

Pigwa na pewno chodzi o 240 zł? wink

Natka napisał/a:

teraz ciut lepiej się dogadujemy z mężem pożyjemy zobaczymy.
2 lipca ma 5 rocznice ślubu.!

CZy tylko ja mam wrażenie że ty już dawno do męza wróciłaś? a może w ogóle się nie wyprowadziłaś? ..... roll



Edit: Miriam Twój syn chyba poczuł już wakacje,więc co będzie się wysilał.W sumie tej oceny to nie mógł wczesniej poprawic?

47,636

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Edit: Miriam Twój syn chyba poczuł już wakacje,więc co będzie się wysilał.W sumie tej oceny to nie mógł wczesniej poprawic?

Nauczycielka wcześniej nie sugerowała takiej możliwości, a i ja nie widziałam sensu poprawy, bo jeśli nawet poprawę napisałby na 5 to i tak ze średniej ocen nadal wychodziłaby mu trójka, bo na czwórkę trzeba mieć powyżej 3,80 a on ma 3,71. A zatem dodatkowa piątka niewiele by zmieniła. Nie wiem dlaczego mimo to dała mu szansę podwyższenia oceny. Być może nie chce ''psuć'' mu świadectwa. Inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć. Bywało, że na semestr miał wyższą średnią i nie postawiła mu czwórki. Niemniej jednak prawda jest taka, że mój Młody matematyki nie lubi, a matematyka nie lubi jego i ciężko mu do głowy wchodzi. wink

47,637

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
PIGWA napisał/a:

ja mam niby 3 dni wolne,sprzątanie,gotowanie,wnuk i takie to wolne

Kto będzie się opiekował wnukiem w czasie wakacji?


Cayenne81 napisał/a:

Jesli chodzi o chińczyki (...)

Nie wchodzę do tych sklepów, bo w nich strasznie wali plastikiem. Raz byłam. Chciałam kupić legowisko dla psa, ale ceny jak po byku. W zoologicznym kupiłam taniej.


Cayenne81 napisał/a:

niedaleko są cwiczenia Anakondy,więc codziennie latają nam nad głowami samoloty,ostatnio chyba ze 30 leciało głównie helikopterów.Wczoraj z kolei pół dnia dentonowali chyba jakies bombki big_smile

U mnie dzisiaj helikoptery wojskowe latały nad blokami. Natomiast w sobotę mieliśmy obstawione całe miasto żandarmerią, bo na poligon jechała kolumna samochodów wojskowych z Międzyrzecza. Bardzo często - nie tylko teraz, również w ciągu roku, widuję w mieście żołnierzy obcych wojsk (Amerykanów, Kanadyjczyków)). Przywożą ich autokarami na basen, na pole golfowe, na zakupy.

Natomiast kilka lat temu (akurat byłam wtedy z Młodym u lekarza, gabinet mieścił się na obrzeżach miasta) na własne oczy widziałam jak po zakończonym poligonie w Drawsku Pomorskim leciało kilkanaście samolotów wojskowych i do każdego z nich łańcuchami przyczepiony był czołg, samochód ciężarowy, gazik. Widok niecodzienny a w połączeniu z buczeniem tych samolotów - przerażający.
Będąc zimą u męża na poligonie widziałam jak mieszkają Amerykanie i Kanadyjczycy podczas pobytu w Polsce. Mieszkają w domkach, które złożone przywożą ze sobą i rozkładają je na miejscu. Domki te oprócz pomieszczeń sypialnych mają aneks kuchenny, ubikację i łazienkę. Nasi żołnierze w tym samym czasie spali w namiotach, korzystali z prowizorycznej łaźni, a za potrzebą szli do TOI TOI-a. Z jednej strony pole namiotowe z drugiej pole campingowe. Tyle że nasi do Drawska przyjeżdżają na miesiąc a Amerykanie czy Kanadyjczycy na minimum pół roku.

Wkurzyłam się dzisiaj na młodego. W obawie, że zagonię go do nauki, nie powiedział mi wczoraj, że na dzień dzisiejszy pani od matematyki zaproponowała mu poprawę oceny z 3 na 4 (miał poprawić klasówkę z lutego z figur obrotowych). Co prawda pisał dzisiaj poprawę, ale co popisał to nie wiem, na wiele nie liczę. Zła jestem na niego nie za to, że na świadectwie najprawdopodobniej będzie miał jedną trójkę, bo akurat z tym sie liczyłam. Zła jestem na niego za jego olewające podejście, bo wychodzi na to, że matematyczce bardziej zależało na poprawie oceny niż jemu.

Niki, z każdym dniem będzie łatwiej. Początki są zawsze najtrudniejsze.

MIRIAM tak się ustawiamy by zawsze ktoś był w domu z dorosłych
zięć pracuje ze swoją mamą,jak ja mam lekarza albo jakies załatwiania pracuje teściowa a u nas mąż
ja zwykle ciągnę czwartek,piątek,sobotę i co drugą niedziele
mąż ma poniedziałek ,wtorek,środę i co drugą niedziele
dziś jadę zrobić sobie zdjęcia do dowodu i paszportu a potem prosto do dentysty
od jutra praca,każdy wolne wykorzystuje na swój sposób,ja sprzątam,wnuk,gotowanie,lekarze,mąż jezdzi po towar i czasem robi trochę więcej dań w słoiki,wtedy ja tylko konczę obiad
zrobie sobie paszport to może gdzieś z dziewczynami czmychniemy,we dwoje nie ma szans,nie możemy zamknąć butiku,duży czynsz!
możemy ,nikt nam nie zabroni ale szkoda,umowę mamy na 3 lata ,ciekawe czy nan przedłużą czy znowu przetarg?

47,638

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Miriam napisał/a:

Natomiast kilka lat temu (akurat byłam wtedy z Młodym u lekarza, gabinet mieścił się na obrzeżach miasta) na własne oczy widziałam jak po zakończonym poligonie w Drawsku Pomorskim leciało kilkanaście samolotów wojskowych i do każdego z nich łańcuchami przyczepiony był czołg, samochód ciężarowy, gazik. Widok niecodzienny a w połączeniu z buczeniem tych samolotów - przerażający.

Faktycznie ten huk i widok wiszących czołgów z pewnoscią wyglądał przerażająco,wrażenie pewnie takie że zaraz coś spadnie smile

Miriam napisał/a:

Nasi żołnierze w tym samym czasie spali w namiotach, korzystali z prowizorycznej łaźni, a za potrzebą szli do TOI TOI-.

Szwagier opowiadał o toi toi,mówi że lepiej iśc do lasu big_smile

Niki napisał/a:

U nas szukają do czereśni i nie ma ludzi.

Co tu dużo mówić,efekt 500+?

Pigwa napisał/a:

LENA teraz kupiłam buty za240 zł i tak okropnie nie wygodnych butów nigdy nie miałam!

Pigwa na pewno chodzi o 240 zł? wink

Natka napisał/a:

teraz ciut lepiej się dogadujemy z mężem pożyjemy zobaczymy.
2 lipca ma 5 rocznice ślubu.!

CZy tylko ja mam wrażenie że ty już dawno do męza wróciłaś? a może w ogóle się nie wyprowadziłaś? ..... roll



Edit: Miriam Twój syn chyba poczuł już wakacje,więc co będzie się wysilał.W sumie tej oceny to nie mógł wczesniej poprawic?

LENA nie rób ze mnie materialistki,nigdy nie miałam tak okropnych butów ,są sliczne ,firma GAMIS kod butów 1870
tak mi pasują do jednej kiecki że szok,na weselu zaraz po slubie je zdjęłam i założyłam 15cm szpilki,by móc w nich chodzić w srodek włożyłam podpaski,nic nie pomogło

47,639

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

LENA  a swoją drogą to 240zł na drodze nie leży bym kupowała i rzucała buty w kąt
u nas nie ma tak ze jak jest to szelest,dzięki temu nigdy nie pożyczałam i na nic mi ni brakowało ,oczywiscie w miarę rozsądku!
powiem wam że wyjazdy np z holandii są dużo tańsze niż u nas
dzieci śa teraz na wyspach kanaryjskich i za 8 dni płacili 408 euro,w tym jest wszystko co dusza zapragnie

47,640

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

LENA nie rób ze mnie materialistki

Zupełnie nie zrozumiałaś postu Leny, która chcąc się upewnić czy te buty faktycznie tyle kosztowały na uwadze miała to, że wręcz nieprawdopodobnym jest aby tak drogie buty były niewygodne.

47,641 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-06-15 07:53:57)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
PIGWA napisał/a:

LENA nie rób ze mnie materialistki

Zupełnie nie zrozumiałaś postu Leny, która chcąc się upewnić czy te buty faktycznie tyle kosztowały na uwadze miała to, że wręcz nieprawdopodobnym jest aby tak drogie buty były niewygodne.

 

Dokładnie o to mi chodziło smile


Pigwa no co Ty? tongue



Wyjazdy zagraniczne z racji wszechstronnych zamachów w tym roku w ogóle potaniały,za to nad Bałtykiem ponoc cięzko znaleźć wolne miejsce.

47,642

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena nie wróciłam do męża, a tylko tak napisałam.

A tak pytam z ciekawości ile wyniesie urlop nad morzem powiedzmy z 10 dni?

47,643

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

buty tyle kosztowały,jak zle zrozumiałam LENĘ to bardzo przepraszam

47,644

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

NAPISAŁAM im tam paszkwila,albo zmieniły stronę albo nie umiem teraz znalezc bo mi się spieszy
ta firma to gamis a nie gemis
wrócę to poszukam
LENA ,SORKI
ja nigdy nie kłamię,może tam kiedyś

47,645 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-06-15 08:43:00)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

Lena nie wróciłam do męża, a tylko tak napisałam..

Ale ja tego nie wywnioskowałam tylko po jednym Twoim wpisie,tylko po wielu innych faktach.

Natka napisał/a:

   A tak pytam z ciekawości ile wyniesie urlop nad morzem powiedzmy z 10 dni? .

To zależy w jakim standardzie ten urlop ma być.
Powiedzmy że moja 4 osobowa rodzina jadąc do takiego standardowego pensjonatu wydała by za sam pobyt ok.200 zł za dobę. Do tego min.100 zł wyżywienie dzienne,plus jakieś inne rozrywki.Tak więc 1 dzień wyjdzie jakies min.350 zł (4 osoby)
Wiadomo mozna te koszty obnizyć lokując się w jakiś campingach,polach namiotowych i jedząc cały pobyt suchy prowiant czyt.zupki chińskie,chleb z pasztetem big_smile
Reasumując wczasy nad Bałtykiem są drogie.


10 dni nad morzem ? Powiem tak z własnych doświadczen,po 5-6 dniu człowiek ma dosyć morza,tłumów itd.
A jeśli w tym roku pogoda dopisze to nad Bałtykiem nie będzie gdzie palca włozyc.

Pigwa napisał/a:

buty tyle kosztowały,jak zle zrozumiałam LENĘ to bardzo przepraszam

Pigwa daj spokój zdarza się każdemu smile

Posty [ 47,581 do 47,645 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 731 732 733 734 735 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024