Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 730 731 732 733 734 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47,516 do 47,580 z 49,633 ]

47,516

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

my w sobotę byliśmy na weselu chrześniaka,wesele po ślubie cywilnym na 70 osób
piękna sceneria,urzędniczka przyjechała na miejsce(kosztuje 1000zł)
ten cały stół krzesełka wszystko na biało,młodzi szli po białym dywanie,pięknie wyglądali
młoda miała przerąbane,ta mała nie schodziła jej z rąk i strasznie płakała,dziecko zobaczyło tyle ludzi,głośna muzyka to nie ma co się dziwic
mieli pokój na górze ,uspiła ją i byłam tam jej znajoma gdyby się obudziła
tak jej dała popalić,cała była spocona ,włosy jej się rozleciały
mój mnie wkurzył,nie chciał tanczyć,poszłam do auta,nie wyszłam o 24 nawet na torta
zadzwoniłam po dzieci ,przyjechali drugim autem i aut do domu
ja miałam wczoraj pracowac ale widział że mnie wkurzył to szybko pojechał do pracy

Zobacz podobne tematy :

47,517

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Co raz mniej ma siły do dziecka.
Nie chce nosić okularów tylko tyle co do przedszkola. A jak nie jest to nie chce zakładać i histeria jak jej chce nałożyć. Podałam się niech będzie miała bardziej chore oczy jak mamy nie słucha..normalnie ręce opadają. Zobaczy co będzie za parę lat a niech ma bardziej chore jak nie słucha, powinnam mieć zaklejone zdrowe oko i ćwiczyć no ale nie chce, a ja ma dosyć użerania się ze wszystkim i o wszystko..
Nie raz chce by jeszcze bardziej nie widziała za to że tak mnie nie słucha, za te wieczne histerie, za te wrzaski.
Normalnie nie ma siły.

47,518

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Co raz mniej ma siły do dziecka.
Nie chce nosić okularów tylko tyle co do przedszkola. A jak nie jest to nie chce zakładać i histeria jak jej chce nałożyć. Podałam się niech będzie miała bardziej chore oczy jak mamy nie słucha..normalnie ręce opadają. Zobaczy co będzie za parę lat a niech ma bardziej chore jak nie słucha, powinnam mieć zaklejone zdrowe oko i ćwiczyć no ale nie chce, a ja ma dosyć użerania się ze wszystkim i o wszystko..
Nie raz chce by jeszcze bardziej nie widziała za to że tak mnie nie słucha, za te wieczne histerie, za te wrzaski.
Normalnie nie ma siły.

Normalnie nie ma siły tego czytać.

47,519

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

natka pisałam do gojki ale ze mi wcielo posta to już zostawiłam wolne miejce
dopiero wrocilam do domu z zakupow i od siostry a ja chciałam wiedzieć od niej a nie z Internetu
ale ulzylo ci co?:)
pytałam o kulture zydowska czy cos w tym zlego Natka?
wiedziałam ze się czepisz mnie
nie zapominasz nikomu urazy prawda?

Ja nie widziałam ani Twojego zapytania ani czepiania się Natki.

47,520

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No nie da się czytać tego co wypisujesz.Powinnaś iść do psychologa skoro sobie nie radzisz.
Aż nie wiem co napisać.Skoro naprawdę tak myślisz jak napisałaś to faktycznie źle z tobą.
Ja do tej pracy idę od piątku.Miało być za tydzień,ale odpadł ktoś z pierwszej rekrutacji.
Jutro jadę po skierowanie na badania.
Trochę w szoku jestem,ale zawsze się bałam nowości.
Chciałabym mieć już pierwszy dzień za sobą.

47,521 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-06-06 20:33:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka bo rano się spieszyłam i mi znikl post. Potem tez nie miałam kiedy. Już w sumie nie ważne, bo przecież ,,można znaleźć w Internecie,,,:)

Jak córka pisze dalej ta książkę? Masz zdolną i inteligentna córkę. Pewnie jesteś z niej dumna.

Natka jak nie masz sily do jednego dziecka, to jak chciałabyś mieć jeszcze niemowlaka w domu? Pierwsze dwa lata najtrudniejsze. A starsze trzeba przypilnować ze szkoła, zapewnić rozrywki nawet żeby pobawiło się na podwórku.

Natka ale to zdanie mnie przeraziło: ,,Nie raz chce by jeszcze bardziej nie widziała za to że tak mnie nie słucha, za te wieczne histerie, za te wrzaski.,, To jest tylko dziecko...

Niki trzymam kciuki, będzie dobrze. Jesteś pracowita i mądra, dasz rade na pewno.

47,522

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

I co,znalazłaś w necie?Jakby co,to jak tylko będę wiedziała to odpowiem na każde pytanie:)
Tak, córka nadal pisze,choć ostatnio ma mało czasu.
Wiesz,jakoś tam szału nie ma bo książka tematem i językiem wzorowana na Harrym Potterze.Ale fajna wink
Nie ma co się dziwić Natce.Przecież ona pojęcia nie ma jak rozmawiać z dzieckiem,nic nie wie o emocjach swojego dziecka.Zamiast czytać jakieś pierdoły z netu,mogłaby sobie poczytać o emocjach 5 latki.
Moja córka strasznie kaszle,cała noc kaszlała.Byłyśmy u lekarza,kazała.podawać steryd doustny i wykrztuśny syrop.Coś czuję,że skończy się na antybiotyku.

47,523

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ola dzięki.W sumie to się bardzo cieszę na tą pracę. W ogóle ostatnio u mnie ciągle ostatnio coś się dzieje.Już mam od tego mętlik w głowie.
Gojka też wczoraj byliśmy na festynie.
Ale na to ustrojstwo w życiu bym nie siadła.Odważne kobity z was.
Był koncert zespołu który bardzo lubię i dlatego pojechaliśmy.
Mnie też przeraziło to zdanie które. Natka napisała.
Ludzie nie radzą sobie z różnymi rzeczami.Ale takich rzeczy się o dziecku nie myśli.

47,524

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

niki gratulacje pracy.

No niestety tak nie raz myślę, bo mnie nie słucha, wszystko po złości robi. mama jest tak zła i okropna po karze okulary nosić a tutuś i bacia(teściowa) super są bo mi nie karzą nosić..
pewnie by nosi okulary jak by miała dwoje oczy z wadą i nic by nie widziała.


jadę dziś do urzędu zobaczymy co powiedzą.

47,525

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka konsekwencją możesz wiele ugrać. Nie nosi okularów to nie ma oglądania bajek, rozrywek itd. Przecież to tylko dziecko. Może ona się buntuje bo nie ma wprowadzonych takich żelaznych zasad i granic co może a czego nie. I dużo z nia rozmawiaj, tłumacz spokojnie.

47,526

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola ma kary, zero rozrywek nie działają na nią, nawet moje mama wysiada nie wiem już co robić, tak trudnego dziecka i upartego nie wiedziała, jej metody jak mnie wychowywała nie działają.
inaczej by było jak by tatuś tak samo postępował ale nie on wszystko na złość robi.


uf załatwiłam już w tym urzędzie, ma czekać do 2 miesięcy na komisje i ta tej komisji się dowiem czy dziecko dostanie te orzeczenie, pożniej do mopsu po 158 zł
dałam wszystkie karty wizyt i dokładny opis małej wady. podobno komisja ma trwać 15 minut, i tu moje pytanie jak oni dziecko zbadają jak to wada oka?
nic więcej nie potrzebowali z dokumentów, chyba że coś bedzie potrzebne to ma na komisje im dać i powiadomią mnie listownie.. i teraz tylko czekać.
dziękuje wam wszystkim za pomoc

47,527

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka znam przypadki trudnych dzieci i z tego co piszesz to twoja córka chyba się do nich nie zalicza. Normalne dziecko. Tylko trzeba znaleźć inny sposób na wychowywanie jej. Nie chce się wymądrzać ale takie problemy jakie masz z corka  to są problemy  do rozwiązania.

47,528

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola, ale jaki sposób? jak kary nie działają, ma kare od razu jak coś zrobi, nie działa zasada 3 ostrzeżeń. nawet obiecana  zabawka jak będzie nosić okulary bez histeri nie działa.
co z tego że jak ja jej nałoże a ta ściaga i rzuca i tak w kółko.
musze się pogodzić że moje dziecko będzie takie, już sie boje jak pójdzie do szkoły jak to głupiego wierszyku nie chce się nauczyć..

47,529

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej,
u mnie wszyscy chorzy.Ja mam chore zatoki,mąż gardło,córka kaszle a mama przeziębiona.
Jutro idę z cõrką znowu do lekarza,tym razem po antybiotyk bo już trzecią noc kaszle.W dzień ma ataki aż do wymiotów.Koleżanka powiedziała,że to może być atypowe zapalenie płuc.Można je tylko na rtg rozpoznać.Więc jutro idę z panną zrobić zdjęcie płuc.
Wczoraj byłam z córką u lekarza i wzięłam zwolnienie dla siebie na ten dzień.Lekarka chciała dać mi na dłużej bo dziecko do 13 roku nie może samo siedzieć w domu.Nie wiedziałam,że u mnie w mieście to sprawdzają.A podobno -tak.

47,530

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Napiszę Wam o hiciorze,który mojego męża wprawił w osłupienie.Mnie jedynie lekko zaskoczył-bo ja podobne sytuacje już widziałam.
Otóż,jakiś czas przed śmiercią taty przyjechał na pogrzeb swojej matki przyjaciel taty z Izraela.No i postanowił trochę zostać.
Spotykali się z tatą-widać,że nie mogli się nagadać.
Przyjaciel taty wiedział jaka jest z nim sytuacja,nie mówił tego sle czułam,że chce być przy tacie do końca.Koniec przyszedł dużo wcześniej.
Facet odwiedzał mojà mamę ze swoją żoną.
Powiedział,że w maju leci do Kanady,do rodziny.Opowiadał nam,że z tatą planowali tam wypad....  na ryby.
Niedawno wrócił i powiedział mamie,wszystko zwiedzali razem z moim tatą.Dał mamie fotki z różnych miejsc gdzie pozuje ze zdjęciem taty w ręku.
Mama te fotki porozkładała i....podziwia.
Mój mąż zbaraniał bo myślał,że to nie na serio wink

47,531

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka naprawdę hicior.I wzruszające.
Ja dziś miałam fajny dzień.Byłam tam gdzie mam pracować ,po skierowanie na badania.
Praca nie rewelacja ale dobrze że wreszcie jest.
Obejrzałam tam wszystko,lęk mi gdzieś minął.Facet w kadrach też miły.I powiedział żebym się nie stresowała bo tu dużo pań zaczyna co długo nie pracowały.
Potem w domu spotkała mnie tak miła niespodzianka że prawie się popłakałam.Moje dziecko odniosło sukces i to duży.I nic mi nie powiedział bo jak stwierdził to miała być niespodzianka.
Po raz pierwszy od dawna poczułam się prawie szczęśliwa.Przez ostatnie lata jakoś nic się  nie kleiło,a teraz zaczyna się wszystko układać.
Ale potem mój mąż,jak zwykle.Coś mu tam zgineło i dupę mi zaczął truć.Tak jakby to było najważniejsze,rzeczywiście.
Wkurzyłam się bo pomyślałam sobie że on się wcale z nami nie cieszy.On jest chyba taki coś jak Natka.
Wiecznie narzekać,jęczeć ,bo jest źle .A jak jest dobrze to może jutro będzie źle.A w końcu zawsze może być źle.
Wkurzyłam się naprawdę, ale nie dam się wpędzić w stres i nic mi nie mogło popsuć tego dnia.
Jak chce sobie narzekać,jego problem.

47,532

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

witajcie, ma opinie od logopedy jakiś kosmos co ona napisała nic prawie nie rozumiem..teraz czekam co panie z wychowawczyni napiszą

47,533 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-06-08 12:03:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka bardzo fajna historia.
Niki co tam Twoje dziecko zrobiło?:D
Ja zrobiłem chyba błąd. Powiedziałem dobrej koleżance z pracy że ładuje się w związek z czubem. Chyba niepotrzebnie mówiłem, bo teraz patrzy na mnie nieprzychylnym okiem. Ale jeśli chce się przekonać na żywo, to jej wybór. Chyba, że gość się zmienił. Ale w to nie wierze.

47,534

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie zrobiłeś błędu.Powiedziałeś co myślisz.Jej wybór co z tym zrobi.Może za jakiś czas przekona się że miałeś rację.
A jak nie to trudno,najwyżej będzie krzywo na ciebie patrzeć.
Moje dziecko pisze wiersze,wysłał do wydawnictwa i chcą mu wydrukować 200 egzemplarzy, na próbę.
Wiem że to nic takiego ale i tak się cieszę.

47,535

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka,specjalnie mnie nie dziwi,że nic z opinii nie rozumiesz.Ty po prostu intelekt,wiedzę ogólną ale też mentalność i umiejętności społeczne masz na poziomie mojej córki.I to wcale nie jest złośliwość.
Niki,co to za praca i co Twoja dziecina zrobiła?
Marcin-mleko się wylało.Czasem chcesz dobrze a wyjdzie jak zawsze:)
Koleżanka jest na pewno przekonana,że zna go lepiej a Ty po prostu masz uprzedzenia.I nic pan nie zrobisz.
Mam dziś wolne i jestem na spacerze z psrm.Sidziny na łąkach,odpoczywamy a przed sobą,w oddali mam moje bloki:)
Robotnicy zaczęli remont elewacji więc dziś rano,wchodząc do kuchni pomachałam panu na rusztowaniu i zasłoniĺam roletę:)
Dziś jedziemy oglądać działkę bo chyba się będziemy budować.

47,536 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-06-08 12:38:55)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja Natki problemów nie mam siły rozkminiać i odpisywać.Skoro ma napisane niech sobie przeczyta  i spróbuje rozpracować.
Gojka praca jest w dużym zakładzie.Na lince,jak to kiedyś Natka pisała.
Fajnie że się będziecie budować od podstaw. Zrobicie sobie wszystko  po swojemu.
Ja mam nadzieję że uda mi się,jakbym utrzymała pracę wziąść kredyt i spłacić  współwłaścicielkę.
Zobaczę jak to będzie.Mam baby już dość,nie widuję jej ale sama myśl o niej mnie gnębi.

47,537 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-06-08 18:47:34)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

http://braciasamcy.pl/index.php?/topic/ … ie-trudne/
http://braciasamcy.pl/index.php?/topic/ … ed-braćmi/

http://www.netkobiety.pl/t96162.html
http://samczeruno.pl/

47,538

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć wszystkim

Niki fajnie że w końcu udało się Tobie z tą pracą.
Nie masz się co stresować,  zaradna i pracowita z Ciebie kobitka, dasz sobie radę.
Gratulacje dla dziecka smile

47,539 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-06-08 18:12:12)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka po prostu to jest tak napisane że nie rozumiem, trudno, znowu ma mała problemy co mnie zresztą nie dziwi.


Ale u nas gorąco..

Mariola kurcze sprytna jesteś, właśnie czytam.

47,540 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-06-08 18:11:52)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Napisz co nie rozumiesz w tej opinii?

47,541 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-06-08 18:19:22)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola opinie jest na cała stronę A4.
okazało się ze ta moje logopeda jeste też neurologopeda.

pisze w tej opinii o 3 migdale jak dopiero jutro idę do logopedy zbadać?

47,542

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

do laryngologa jutro idziesz Natka:)

47,543

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka, matulu, aż się uśmiechnęłam tongue Logopeda jest od poprawnej wymowy, laryngolog od problemów z nosem, uszami i własnie np trzecim migdałem tongue

Jak masz problem z opinią, to możesz ją nam tu wstawić, tylko najpierw pousuwaj z niej dane smile

Ola, czytałam to co powstawiałaś. Matusiu, to się czyta jakby faktycznie jakimś przestępstwem było udzielanie się na dwóch forach.... Toż to głupie jest tongue

U nas panuje trzydniówka (najpierw córka, teraz starszy syn), także siedzimy w domu i się obijamy tongue

47,544

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie wiem sama co o tym myslec. Ale to co pisze na tym drugim forum to az się nie chce czytac, takie śmieci. Co do facebooka to rzeczywiście lepiej mieć inny mail niż tutaj.

47,545

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

natka ja tylko wstawiłam co pisze na forum naszym
dziwne to i rzeczywiście glupie

47,546

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziewczyna ja wiem że laryngologa bada migdały.

Jak będę mieć czas to przepisze wszystko.

Mariola jak to znalazłaś? Coś mi nie pasuje do Marcina, nawet nie gadaj ze troll tylko po co by tam pisał.

47,547 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-06-08 19:27:52)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

.

47,548

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść Wam.
Nie mam czasu zaglądać tu chwilowo.
Przekazuję wiadomość od Marcina.
Było miło mu z nami tu bywać i pisać,niestety wiecie same jaki jest ciąg dalszy historii.
JA do niego nic nie mam,chłopak mi w niczym tu nie podpadł,a że pisał na innych forach...przecież wolno każdemu.
W każdym bądz razie w pewnej sprawie podzielam jego zdanie,bo jest na tym forum ktoś kto nie budzi mojego zaufania.(nikt z nas)
To chyba na tyle.Szkoda....

47,549

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To Natka jutro idziesz do logopedy czy do laryngologa?

47,550

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Do laryngologa...

Szkoda że Marcin odchodzi, lubiłam go.

47,551

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też go lubilam,tylko nie wiadomo który był prawdziwy.Taki jak się nam tu przedstawiał,czy raczej na tamtym forum.

47,552

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

O to jest pytanie Niki.
Bardzo się cieszę że ci się udało z pracą smile

Przecież może sobie pisać na innym forum.

Jak Mariola znalazłaś że tam Marcin pisał?

47,553

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej

Mi również szkoda że Marcin odchodzi. Lubie go a i miałam przyjemność poznaci sporo słyszałam o nim.

Niki gratuluje pracy :-* I wielkie brawa dla syna.

Gojka super prezent kolega taty zrobił, normalnie wow. Córcie też masz bardzo zdolną i gratuluję :-)

47,554

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

CZeść Wam.
Nie mam czasu zaglądać tu chwilowo.
Przekazuję wiadomość od Marcina.
Było miło mu z nami tu bywać i pisać,niestety wiecie same jaki jest ciąg dalszy historii.
JA do niego nic nie mam,chłopak mi w niczym tu nie podpadł,a że pisał na innych forach...przecież wolno każdemu.
W każdym bądz razie w pewnej sprawie podzielam jego zdanie,bo jest na tym forum ktoś kto nie budzi mojego zaufania.(nikt z nas)
To chyba na tyle.Szkoda....

Ja nie znsm dalszego ciàgu.Może dlatego,że przeczytałam wypowiedż tylko z pierwszego linka.
Lena,jak będziesz miała chwilę to,proszę Cię,wytłumacz mi w mailu o co chodzi.

47,555 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-06-08 23:36:46)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Nie wiem sama co o tym myslec. Ale to co pisze na tym drugim forum to az się nie chce czytac, takie śmieci.

''Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one'' - tym jednym zdaniem podsumowałabym owe ''rozdwojenie jaźni'' Marcina.

Chcąc pisać na forum trzeba się dostosować do osób piszących i zasad jakie na danym forum panują. Inne zasady panują na naszym forum, inne na tamtym, do którego podałyście linka. Inna jest idea naszego forum, inna tamtego. Stąd różnice w treści postów Marcina.
Źle się stało, że ktoś skojarzył jego nick/awatar, bo nikomu z tego forum (z tamtego również) nie zrobił krzywdy swoimi postami, a i pisanie na kilku forach nie jest przestępstwem. Przestępstwem nie jest również to, że na jednym forum ktoś kreuje swój nienaganny wizerunek kochającego męża, szanującego żonę, a na innym forum daje się poznać jako drań. Przyznaję, niepotrzebnie Marcin strugał głupa i pisał o prowokacji, o przejęciu przez kogoś konta, jak już się mleko wylało. Ale i na to mam wytłumaczenie. Próbował, jak umiał, ratować swój wizerunek.

47,556

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam-ratować coś  co tak naprawdę nie istnieje?Po cholerę?
Nie ma konieczności przynależności do jakiejś grupy czy forum.A pisanie tak by się przypodobać i zyskać sympatię jest po prostu oszustwem.
Dlatego też ja takie osoby traktuję tak samo jak tych  co tworzą nowe tożsamości na forum.
Poza tym-po co pisać na forum dla frustratów-jak sam je Marcin nazwał?
Chciał się poczuć super samcem? :)No,bez jaj smile
Ach,cudna żona,słodka córeczka.Na miejscu Marcina czułabym się jak debil patrząc na  nie.
Myślę też,że będąc żoną takiego gościa chyba nie czułabym się z tym dobrze...

47,557 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-06-09 07:13:06)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak dokładnie szkoda tylko zony i dziecka. Ja się ciesze się udało mi się przeczytać co pisza na tamtym forum. Takiego zatrzęsienia frustratów nie widziałam jeszcze. Nie wiedziałam, że są faceci którzy maja kobiety za nic. Tak nimi pogardzają czy tez się ich boją, co na jedno wychodzi że maja je za podgatunek człowieka.
Dziwi mnie, że nawet Marcin wydawałoby się mądry facet musi sobie cos udowadniać i ,,tresować,, kobietę. A potem robic cyrk i zamieszanie na jednym i na drugim forum. Rozdwojenie jaźni?
Miriam albo się jest sobą albo w jednym miejscu się udaje. Tylko po co? Zacytuje co pisał: ,,Inna sprawa, że tego jak postępować z kobietami nauczyłem się w pracy, gdzie jest tylko dwóch facetów i same babki w różnych wieku. Od młodych głupich dupek, po kobiety "w kwiecie wieku". Jestem przewodnikiem takiego stadka więc sobie mogę poobserwować zachowania. I najgorzej jest z młodymi dupami. Tam jest najwięcej patologicznych zachowań nawet na co dzień w pracy. Z czasem to się jednak zmienia. ,,  Przewodnik stada? Samiec Alfa? No ludzie.... I kłotnia z ludzmi z tamtego forum, a niech sobie pisza co chcą, nie trzeba przecież zaglądać tam.

Tylko naprawdę szkoda zony i dziecka. Bardzo przedmiotowo o niej pisze, wiec nie sadze żeby ona to przeczytała.

Ja Marcina lubie, ale takie gierki nie przystoją dorosłemu facetowi.

47,558

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

CZeść Wam.
Nie mam czasu zaglądać tu chwilowo.
Przekazuję wiadomość od Marcina.
Było miło mu z nami tu bywać i pisać,niestety wiecie same jaki jest ciąg dalszy historii.
JA do niego nic nie mam,chłopak mi w niczym tu nie podpadł,a że pisał na innych forach...przecież wolno każdemu.
W każdym bądz razie w pewnej sprawie podzielam jego zdanie,bo jest na tym forum ktoś kto nie budzi mojego zaufania.(nikt z nas)
To chyba na tyle.Szkoda....


kto tak wymyslił że nie mogę pisać gdzieś indziej?
MARCIN wracaj i nie zważaj na uwagi na czyjeś aluzje

47,559

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Oczywiście ze można pisać gdzie indziej i wiele osób pisze na kilku forach.

47,560 Ostatnio edytowany przez Themadablues (2016-06-09 06:37:56)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Należy wam się wyjaśnienie, dlatego napiszę tu ostatniego posta.
1. Moja żona doskonale wie o całej akcji. Możecie jej zapytać. Doskonale też wie, że nic co zostało napisane na tamtym forum nie jest prawda, poza pewnymi zdarzeniami właśnie po to żeby szybko powiązać oba konta.
2. Burza na obu forach to również przemyślana taktyka która miała dać mi pewne konkretne odpowiedzi. I dała.
3. To że ktoś miesza wiem po tym, że zaatakowano po akcji mój FB i mam go zablokowanego. Chcą ode mnie dowód osobisty. Nie wyślę, więc pewnie FB miał już nie będę.
Czy żałuję że tak wyszło? I tak i nie. Z jednej strony wiem, że podjęta niedawno decyzja o zniknięciu z forum jest korzystna i powinienem to zrobić. Z drugiej strony może to było zbyt łatwe i dlatego wygląda tak jak wygląda. Niektórzy wiedza po co i jak to zrobiłem i to mi wystarczy. Nie martwcie się. Ten prawdziwy był tu z wami. Bez sensu byłoby dwa lata pisać i udawać tylko po to... no właśnie, po co?
A to że zaczałem tak pisać tam? Jak już ktoś napisał. Jeśli trafisz między wrony.... inaczej się nie dało żeby tam się dostać i wyciągnąć informacje. Gdybym chciał tam pisać na co dzień to logiczne by było że ukryłbym jak się da, a nie sam wystawiał wiedząc jakie stosunki maja oba fora;)
Trzymajcie się. Bardzo fajnie się z wami pisało.

47,561 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-06-09 06:43:28)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Ola_la napisał/a:

Nie wiem sama co o tym myslec. Ale to co pisze na tym drugim forum to az się nie chce czytac, takie śmieci.

''Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one'' - tym jednym zdaniem podsumowałabym owe ''rozdwojenie jaźni'' Marcina.

Chcąc pisać na forum trzeba się dostosować do osób piszących i zasad jakie na danym forum panują. Inne zasady panują na naszym forum, inne na tamtym, do którego podałyście linka. Inna jest idea naszego forum, inna tamtego. Stąd różnice w treści postów Marcina.
Źle się stało, że ktoś skojarzył jego nick/awatar, bo nikomu z tego forum (z tamtego również) nie zrobił krzywdy swoimi postami, a i pisanie na kilku forach nie jest przestępstwem. Przestępstwem nie jest również to, że na jednym forum ktoś kreuje swój nienaganny wizerunek kochającego męża, szanującego żonę, a na innym forum daje się poznać jako drań. Przyznaję, niepotrzebnie Marcin strugał głupa i pisał o prowokacji, o przejęciu przez kogoś konta, jak już się mleko wylało. Ale i na to mam wytłumaczenie. Próbował, jak umiał, ratować swój wizerunek.

Marcin sam zaczał ta wojenke. A ze na tamtym forum się połapali, to przecież nie tajemnica ze kilka osob z tego forum pisze i tam. A sam Marcin zrobil to tak żeby każdy wiedział ze to on. Tylko po co? Z nudy, żeby sobie cos udowodnić? I te dwa tematy u nas na forum, to tez zalozyl Marcin. Nie wierze żeby  ktokolwiek się pod niego podszywał. Co innego ze ktoś mogl za pomocą maila dojść do facebooku to jak najbardziej realne. Ale on sam tak dużo pisze o sobie tutaj i w innych miejscach tez, bo sam tak mowil wiele razy.
A dla mnie takie udawanie i pisanie żeby się komuś przypodobać jest głupie i niedojrzale. Nikt z tamtego forum nie zalozyl tu tematu o Marcinie tylko on wszystko od początku do końca oglosil wszem i wobec na obu forach. Po co, bo jeśli rzeczywiście doszło do jakiegoś przekrętu to się inaczej to zalatwia.

Nie wiem dlaczego Natka usilnie piszesz, że ja wkopałam Marcina czy cos. Weź pomysl logicznie, bo jak widać dwie pozostałe osoby w to uwierzyły.

47,562

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jeśli chcecie to mogę wam napisać na e-mail szczegóły akcji. Powody, przebieg i ustalenia. Jeśli nie to nie. Nie chcę tutaj zdradzać szczegółów publicznie, bo może to przeczytać ktoś kto nie powinien.
Ja natomiast wracam w 100% do świata realnego. Bez facebooków, tweeterów, for iternetowych itd. A do mojej córki żony i rodziny. Trzymajcie się cieplutko.

47,563 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-06-09 07:15:27)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To napisz i trzymaj się bo każdy z nas ciebie tu lubi, ja tez, pozdrawiam. Dzięki ze wyjaśniłeś. Pozdrów żonę.
Dobra decyzja, bo łatwo wpaść w uzależnienie pisząc o sobie za dużo w Internecie, a tu wszystko zostaje.

47,564

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Trzymaj się Marcin, szkoda że odchodzisz.. nie potrzebnie tam pisałeś, trudno.
Pozdrawiam.

47,565

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pisał bo chciał i tyle w temacie.

47,566

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:
Miriam napisał/a:
Ola_la napisał/a:

Nie wiem sama co o tym myslec. Ale to co pisze na tym drugim forum to az się nie chce czytac, takie śmieci.

''Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one'' - tym jednym zdaniem podsumowałabym owe ''rozdwojenie jaźni'' Marcina.

Chcąc pisać na forum trzeba się dostosować do osób piszących i zasad jakie na danym forum panują. Inne zasady panują na naszym forum, inne na tamtym, do którego podałyście linka. Inna jest idea naszego forum, inna tamtego. Stąd różnice w treści postów Marcina.
Źle się stało, że ktoś skojarzył jego nick/awatar, bo nikomu z tego forum (z tamtego również) nie zrobił krzywdy swoimi postami, a i pisanie na kilku forach nie jest przestępstwem. Przestępstwem nie jest również to, że na jednym forum ktoś kreuje swój nienaganny wizerunek kochającego męża, szanującego żonę, a na innym forum daje się poznać jako drań. Przyznaję, niepotrzebnie Marcin strugał głupa i pisał o prowokacji, o przejęciu przez kogoś konta, jak już się mleko wylało. Ale i na to mam wytłumaczenie. Próbował, jak umiał, ratować swój wizerunek.

Marcin sam zaczał ta wojenke. A ze na tamtym forum się połapali, to przecież nie tajemnica ze kilka osob z tego forum pisze i tam. A sam Marcin zrobil to tak żeby każdy wiedział ze to on. Tylko po co? Z nudy, żeby sobie cos udowodnić? I te dwa tematy u nas na forum, to tez zalozyl Marcin. Nie wierze żeby  ktokolwiek się pod niego podszywał. Co innego ze ktoś mogl za pomocą maila dojść do facebooku to jak najbardziej realne. Ale on sam tak dużo pisze o sobie tutaj i w innych miejscach tez, bo sam tak mowil wiele razy.
A dla mnie takie udawanie i pisanie żeby się komuś przypodobać jest głupie i niedojrzale. Nikt z tamtego forum nie zalozyl tu tematu o Marcinie tylko on wszystko od początku do końca oglosil wszem i wobec na obu forach. Po co, bo jeśli rzeczywiście doszło do jakiegoś przekrętu to się inaczej to zalatwia.

Nie wiem dlaczego Natka usilnie piszesz, że ja wkopałam Marcina czy cos. Weź pomysl logicznie, bo jak widać dwie pozostałe osoby w to uwierzyły.


To jest dziwne dlaczego Ty to znalazłaś co Marcin tam pisał a nie ktoś inny?
Przecież może sobie pisać gdzie chce, czemu usilnie nas przekonywałaś że Marcin nas oszukiwał? to jest dziwne..

47,567

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

To jest dziwne dlaczego Ty to znalazłaś co Marcin tam pisał a nie ktoś inny?
Przecież może sobie pisać gdzie chce, czemu usilnie nas przekonywałaś że Marcin nas oszukiwał? to jest dziwne..

Nie wysuwaj pochopnych wniosków nie będąc w temacie. To nie Olka odnalazła Marcina na innym forum i nie Olka ujawniła treść jego postów z innego forum na naszym.

47,568

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Smużka napisał/a:

To jest dziwne dlaczego Ty to znalazłaś co Marcin tam pisał a nie ktoś inny?
Przecież może sobie pisać gdzie chce, czemu usilnie nas przekonywałaś że Marcin nas oszukiwał? to jest dziwne..

Nie wysuwaj pochopnych wniosków nie będąc w temacie. To nie Olka odnalazła Marcina na innym forum i nie Olka ujawniła treść jego postów z innego forum na naszym.

Oki, tylko takie wrażenie odniosłam.

47,569 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-06-09 08:39:04)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Smużka widzisz jaka sprytna jestem:)

47,570

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ja sam dałem nazwę tego forum. Każdy mógł tam wejść. Byłbym skrajnym imbecylem robiąc to na serio i jeszcze samemu się wystawiać, wiedząc że moja żona może to czytać i trafić stąd gdyby nie wiedziała o akcji. Temat uważam za zamknięty. W sprawie włamań będę działał już poza forum.

47,571

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czytałam wątek handell danymi czy jakoś tak to jakiś kosmos..nie wiem o co jest ta cała afera?
przecież wolno pisać na innym forum, przecież nie jest to zakazane...

A te drugi forum to jacyś psychole przeczytałam trochę....

Marcin coś ty sie w pakował. Za dużo o tobie wiedzą by ci czegoś złego nie narobili..

47,572

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola przepraszam, pomyliłam się, nie czytam innych wątków to nie wiem

47,573

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Napiszę to co napisałam w mailu Lenie:po cholerę tworzyć spiskową teorię,tropić i demaskować?
To są TYLKO jacyś forumowicze.Co Ci po tym,że coś tu udowodnisz?
Potrzebne Ci to do publikacji?:)
Moim zdaniem firmowanie swoją osobą takich zachowań nie jest poważne i gdyby Twoi współpracownicy się dowiedzieli co Ty w necie odpierdzielasz to byłoby nieciekawie.Przypuszczam,że jakby się Twój szef dowiedział to...mhmmm...
No a na miejscu Twojej żony zrobiłabym Ci bana na neta i skrupulatnie opowiedziała rodzinie i znajomym o Twoich akcjach.

47,574

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam ma pytanie do ciebie, bo jak mała dostanie te orzeczenie o niepełnosprawności to będzie mogła chodzić do normalnej szkoły? czy do tej specjalnej integracyjnej?
bo się dzisiaj o tym dowiedziałam i się martwię..

47,575

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Och matko!
Natka,dziecko można (ale nie trzeba) posłać do szkoły specjalnej tylko wtedy jak ma upośledzenie intelektualne w stopniu średnim lub znacznym.
Takie dziecko może chodzić do normalnej szkoły.
Upośledzenie a niepełnosprawność to dwie różne rzeczy.Moja jedenastolatka nawet to wie.

47,576

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka po prostu usłyszałam że dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności niby nie zapisze dziecko do normalnej szkoły.

47,577

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natalia, w każdym mieście jest co najmniej jedna szkoła podstawowa, która posiada oddziały integracyjne. Jest to ''normalna'' szkoła z klasami integracyjnymi, w której uczą się dzieci zdrowe z dziećmi i młodzieżą o specjalnych potrzebach edukacyjnych (niepełnosprawnych ruchowo, niewidzących i niedowidzących, niesłyszących i słabosłyszących, z autyzmem, itd.). W klasie integracyjnej realizowany jest taki sam program nauczania szkoły masowej, jak w każdej innej, równoległej klasie. Atutem takiej klasy jest mała liczebność - w moim mieście do 15 uczniów, w tym 3 uczniów z orzeczeniem. Drugim atutem klas integracyjnych jest to, że na lekcji z uczniami pracuje dwóch pedagogów - jeden prowadzący, drugi wspomagający. Wadą natomiast takiej klasy jest to, że nigdy nie wiesz jacy uczniowie (tzn. z jakim orzeczeniem) do niej trafią. W jednym roku mogą to być osoby niedosłyszące, niedowidzące, niepełnosprawne ruchowo, z którymi nie będzie żadnych problemów edukacyjno - wychowawczych. Innym razem wystarczy jeden uczeń z ADHD, który potrafi rozpieprzyć całą lekcję, i traci na tym cała klasa.

47,578

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Gojka po prostu usłyszałam że dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności niby nie zapisze dziecko do normalnej szkoły.

Zapiszesz. A jeśli będziesz chciała umieścić córkę  w oddziale integracyjnym to będziesz musiała złożyć deklarację w formie wniosku.

47,579

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam dziękuję ci bardzo.
A szkoła czy przedszkolu muszą wiedzieć o tym orzeczeniu o niepełnosprawności?

47,580

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Decyzja, czy pokazać orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego w szkole/przedszkolu należy do rodziców. Musisz jednak wiedzieć, że jeśli zdecydujesz się nie informować placówki o orzeczeniu, to młoda nie będzie mogła skorzystać ze wsparcia przewidzianego prawem dla dzieci z niepełnosprawnościami. A po co jej robić pod górkę?

Posty [ 47,516 do 47,580 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 730 731 732 733 734 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024