Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 729 730 731 732 733 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47,451 do 47,515 z 49,633 ]

47,451

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja inaczej takie rzeczy traktuje bardziej na luzie i na pewno bym afery nie robiła, bo tak naprawdę to nic się nie stało? co zdradził? jakie takie klepniecie można porównać do zdrady? jak będzie chciał to zdradzi nie upilnujesz

Zobacz podobne tematy :

47,452

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Mądra dzidzia Marcelka:D

Mądra dziewczynka smile

Jest prześliczna smile

47,453 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-06-02 08:22:03)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
patosia napisał/a:

dziewczyny,jestem tu po  raz pierwszy. chcialabym sie dowiedziec co myslicieo sytuacji jaka miala  miejsce w czwartek. moj maz przyjechal z pracy, zrobilismy grila u jego rodzicow, jego siostra zaprosila przyjaciolke. oni cos wypili a ja kierowca. pozniej towarzystwo poszlo grac, a ja wracam z domu i widze jak moj maz klepnal przyjaciolke siostry w dupe! szlag mnie trafil! co wy byscie zrobily?

Jak Twoj mąż sie zachował sie po tej sytuacji w stosunku do Ciebie ???
Przeprosił , zrozumiał ze Ciebie to zabolało ??
Czy może odwrócił kota ogonem ze przesadzasz i ze to był żart ??

Czy to był jego pierwszy taki wyskok ktory zauważyłaś czy może wczesniej coś podobnego zauważyłaś ale dopiero teraz interweniujesz??

47,454 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-06-02 08:26:40)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin fajna ta twoja córcia i fajnie się dogadujecie smile


Smużka napisał/a:

Ja inaczej takie rzeczy traktuje bardziej na luzie i na pewno bym afery nie robiła, bo tak naprawdę to nic się nie stało?

Akurat się nie dziwię że TY inaczej traktujesz,przecież Ciebie z męzem łączyły prawie żadne relacje małżeńskie,emocjonalne itd.
Wiesz inaczej się mysli jak się kogoś kocha,a inaczej jak ma się go gdzieś.

Smużka napisał/a:

jak będzie chciał to zdradzi nie upilnujesz

To nie kwestia zdradzi czy nie,takich rzeczy się nie robi.

47,455

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja nie wiem co bym zrobiła.Mąż żadnej mojej koleżanki nie klepał po tyłku.Ale gdyby to było na jakiejś wspólnej imprezie,gdzie atmosfera jest na luzie.To chyba bym to potraktowała jako żart.Koleżanki mam trzy takie że też chyba by się nie obraziły.Lubią mojego męża i nawzajem.
I myślę że też by się z tego po prostu obśmiały.
Natomiast  czwarta moja kumpela...to by chyba zawału dostała i strzeliła go w pysk.
Men tej jednej koleżanki jest maniakiem nawijania o seksie.O to co on nieraz mówi to też powinnam się obrazić.Czasem takie teksty że uszy więdną.
Czasem się z tego śmieje a czasem mówię mu że już chyba nic nie może tylko sobie pogadać.
Mnie się w ogóle zdaje że moje pokolenie miało do tych spraw bardziej luzackie podejście niż to  20,30 +.

47,456

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Martainn napisał/a:

Mądra dzidzia Marcelka:D

Mądra dziewczynka smile

Jest prześliczna smile

Pewnie że śliczna i na pewno mądrala z niej będzie.
Ona jest z sierpnia? Dobrze pamiętam?

47,457

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena nawet na początku jak byliśmy razem i też na luzie do tego podchodziłam, maż się patrzył na inne babki i tym podobne.
Ja ma inne podejście i tyle.

47,458

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena nawet na początku jak byliśmy razem i też na luzie do tego podchodziłam, maż się patrzył na inne babki i tym podobne.
Ja ma inne podejście i tyle.

Bez przesady nie zabraniam swojemu patrzec na inne babki,mimo to jakieś granice sa.
Dla żartu czy nie ,nie uznaje pewnych zachowań.

NAtka i tym podobne? Jakby macał co druga na ulic po cyckach albo klepał to też byś tolerowała?

47,459 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-06-02 09:54:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki tak dobrze pamiętasz:)

47,460

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja pisałam że takie zachowania  można tolerować w bliskim gronie, zaufanych znajomych.
Co innego jak jest imprezka ,każdy wyluzowany.A co innego klepanie kogoś na uilcy.
Takich rzeczy nikt normalny nie robi.

47,461

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

W gronie znajomych nawet bliskich też nie uznaje.


MArcin mała za dreptanie się bierze już?

47,462

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin super ta twoja mała takie dzieci są najlepsze bo o dają się przytulić, można jeszcze ponosić na rękach.

47,463

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka tobie na mężu nie zależy to takie buractwo tez olewasz. Mi byłoby wstyd gdyby mąż tak się zachowywał.

47,464

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena próbuje. Jak się ją trzyma za rączki to biega wręcz. Ale jeszcze nie stoi pewnie sama. Za to ząbki non stop rosną. Jest już 6.

47,465

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Lena próbuje. Jak się ją trzyma za rączki to biega wręcz. Ale jeszcze nie stoi pewnie sama. Za to ząbki non stop rosną. Jest już 6.

To tak jak moja mała zaczynała.
do chodzika nie dajesz?

47,466

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dzień dobry wszystkim smile dawno mnie nie było, bo mamy straszny zamot. Pies mnie ugryzł, urzędy mają idiotyczne procedury na wszystko itd.

Dziś dostaliśmy działkę rekreacyjną. P pojechał z ogrodnikiem dowiedzieć się ile będzie kosztować doprowadzenie jej do ładu...

Co do klepania kobiet po tyłkach to dla mnie jest to kwestia kultury osobistej i szacunku dla drugiej osoby. Ja rozumiem, że alkohol rozluźnia atmosferę, ale bez przesady... Jakby mnie ktoś klepnął w tyłek "dla żartu" to dostałby w pysk smile

47,467

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A ja dzwoniłam dziś w sprawie pracy i może coś z tego będzie, nareszcie!
Pan nawet nie marudził jak powiedziałam ile mam lat i że doświadczenia w takiej pracy zero.
Powiedział że wiek nie jest ważny a szkolenie i tak ma być.
Zobaczymy czy zadzwoni jutro.

47,468

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki trzymam mocno kciuki aby się udało :-)

Marcin ślicznotka ta Wasza córeczka :-)

Jakby mnie facet klepnął w tyłek też by dostał w twarz. A z kolei jakby mój mąż zrobił to na moich oczach byłaby awantura i foch.

Miłego dnia kochani.

47,469

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wczoraj do mnie dzwonili...i już po załatwieniu tego orzeczenia, bo mała nie kwalifikuje się jako osoba niedowidząca i nie dostane tego orzeczenia.
jednak mała nie ma aż takiej wady by była niedowidząca. jestem w szoku bo myślałam ze się załapiemy..

47,470 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-06-03 08:44:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Wczoraj do mnie dzwonili...i już po załatwieniu tego orzeczenia, bo mała nie kwalifikuje się jako osoba niedowidząca i nie dostane tego orzeczenia.
jednak mała nie ma aż takiej wady by była niedowidząca. jestem w szoku bo myślałam ze się załapiemy..


Z tego co pisałaś Ty przecież nie byłaś na żadnej komisji.
Jak pedagog i psycholog może stwierdzić czy ona jest niedowidząca.
Natka czy ty wiesz gdzie się idzie po orzeczenie o niepełnosprawności?
Co z tego że okulista zobaczył papiery,zamiast dziecka?To jakiś pic na wodę.
TAk łatwo bym nie odpuściła.

Nie wiem może się mylę ale u nas wygląda to zupełnie inaczej,przede wszystkim komisja lekarska z dzieckiem,od tego trzeba zacząć.



Niki POWODZENIA smile !!!!!!!!!

47,471 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-06-03 09:03:31)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena bo miał być u nich ich okulista co się zajmuje dziećmi z wadą wzroku i on stwierdza czy dziecko jest niedowidzące, jak jest to tam u nich jest komisja i ta komisja to stwierdza i dostaje dokument i wtedy z tym dokumnetam składam plus wypelniony wniosek prze lekarza do tego urządu co się zajmuje orzecznistwe i tam jest inna komisja.
tak to mniej więcej rozumie że bez tego orzeczenie że jest niedowidząa nie ma po co składać ten wniosek o orzeczenie bo nikt mi tego nie przyjmie bo jak byłam w tym urzedzę to tak mi powiedzili że musza mieć tą opinie z tej poradni sensorycznej że dziecko jest niedowicząca. bo sama opinie taka normalna jak do szkoły to nic mi nie daje..
normalnie tylko głowa z mur walić bo nic innego nie wiem..


może niech ktoś napisze mądrzejszy i mi to wytłumaczy bo nie ma pojęcia ma w domu tylko wniosek co musze im wysłać, mogę zdjęcie komuś wysłać bo serio nie wiem..

47,472 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-06-03 13:01:51)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka, poradnia sensoryczna nie ma nic wspólnego z orzekaniem o niepełnosprawności. I nie ma takiej możliwości, żeby u ciebie były inne procedury, niż w całym kraju. Jaka jest pełna nazwa tego ośrodka, w którym byłaś? Konkretnie, pełna nazwa poradni. Co to była za komisja? Dlaczego uważasz, że ich opinia zamyka ci drogę do orzeczenia? Zaświadczenie lekarskie może wydać nawet Twój pediatra. Co więcej, ma taki obowiązek, jeśli o to prosisz.

Żeby złożyć wniosek o orzeczenie o niepełnosprawności, potrzebne ci jest zaświadczenie od lekarza (druk jest na stronie. Już ci kiedyś wstawiałam link), wniosek do komisji ds orzekania o niepełnosprawności (też na stronie, też ci wstawiałam link) i dokumentacja medyczna dziecka.
Na komisji dziecko jest badane przez lekarza kierunkowego (może być okulista, ale równie dobrze np pediatra) oraz psychologa. Po kilku dniach otrzymujesz orzeczenie (lub odmowę zaliczenia w poczet osób niepełnosprawnych).



Niki, powodzenia smile Trzymam kciuki smile

Wy też trzymajcie za mnie, bo robię dziś tort w kształcie wozu straży pożarnej (mój pierwszy tort w życiu tongue) Pani, która miała upiec młodemu tort się rozchorowała, a ja w ciągu 2-ch dni nie byłam w stanie znaleźć nikogo, kto by nam upiekł taki wóz tongue No i trzeba spiąć tyłek i zrobić samemu, bo dziecko ma ten tort obiecany od miesiąca. Żeby tylko wyszedł... Normalnie mam stresa, jak przed sesją tongue

47,473

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka idz do pediatry i spytaj, jestem 100 % pewna ze ciebie odpowiednio pokieruje i powie ci dokładnie jak zając się ta sprawą.

47,474

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka, tak mi jeszcze przyszło do głowy. A czy ta komisja na której byłaś nie miała dotyczyć wczesnego wspomagania rozwoju? Te komisje zbierają się przy różnych poradniach... Składałaś jakieś wnioski zanim ta komisja się zebrała??

47,475

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

NAtka gdzie Ty w ogóle z tym byłaś?
Wiem że masz blisko do Oławy i chyba nawet tam podlegacie jako gmina/powiat.
Idz do PCPR i spytaj dokładnie.

Centrum integracji sensorycznej to zupełnie co innego.

47,476 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-06-03 13:39:59)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

byłam pytałam w Oławie w tym urzędzie, musze mieć opinie z poradni tej sensorycznej już wam wszystko pisze.

Jak by dziecko było niedowidzące jest o to taka komisja w tej poradni :  ZESPÓŁ ORZEKAJĄCY W PORADNI PSYCHOLOGICZNEJ-PEDAGOGICZNEJ NR 9 WE WROCŁAWIU  i to mi wyda opinie że dziecko jest takie i takie i z tym mam się udać do oławy.
może to jest nie potrzebna do tego wniosku, może ja nie rozumiem, nie wiem o co chodzi, jak dzwonilam się tam rejestrować to mówiłam jakie badania są potrzebne.
okulista wypełnił mi: WNIOSEK O WYDANIE ORZECZENIE O NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI.  wziełam z urzędu.może mi to rodzinny ale on to nie za bardzo może.
To co ja mogę normalnie złożyć wniosek plus karty wizyt czy coś jeszcze musze mieć by do tej Oławy pojechać

poprostu nie wiem, czy wystraczy tylko karta wizyt plus to wypełnione czy czekać na tą opinie z tej poradni. bo czekam na logopedę.

47,477

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka dla mnie ten zespół orzekający w poradni psychologiczno-pedagogicznej,a komisja w sprawie orzeczenia o niepełnosprawnosci to dwie różne sprawy.

Koleżanka w zeszłym roku na komisję z córką jeździła,jedyne co jej było potrzebne to dokumentacja medyczna,zaświadczenie od lekarza prowadzącego lub rodzinnego.
Nikt od niej nie wymagał jakiś wizyt w poradniach psych-pedag.

Idziesz do PCPR i składasz wnioski,czekasz na termin komisji i jedziesz z dzieckiem.

47,478

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To ja już nie ma pojęcie, to tylko starczy co już ma..to po co ja wogoule tam jechała, pewnie coś żle zrozumiałam, bo tak mi ta moja logopeda nagadała że to i to potrzebna a pojadę tam i się dowiem akurat mogę dopiero w we wtorek ale do 19 czerwca ma czas.

47,479

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

  ZESPÓŁ ORZEKAJĄCY W PORADNI PSYCHOLOGICZNEJ-PEDAGOGICZNEJ NR 9 WE WROCŁAWIU

Orzeczenia poradni dotyczą procesu EDUKACJI z zastosowaniem specjalistycznej pomocy dzieciom i młodzieży, których stan zdrowia i  niepełnosprawność uzasadniają taką potrzebę.
Znaczy to tyle, że zespół orzekający poradni wydaje orzeczenia:
- o potrzebie kształcenia specjalnego
- o potrzebie indywidualnego nauczania dla uczniów, którym stan zdrowia uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły
- o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych
- o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju dla dzieci od chwili wykrycia niepełnosprawności do czasu podjęcia nauki w szkole

Natomiast orzeczenie o niepełnosprawności (w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym) wydają POWIATOWE ZESPOŁY DS. ORZEKANIA O NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI a nie poradnie psychologiczno - pedagogiczne.

W Polsce istnieje tzw. „PODWÓJNE ORZECZNICTWO”. Polega to na tym, że aby dziecko zostało uznane za niepełnosprawne w szkole/przedszkolu,  musi posiadać orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wydane przez Poradnię Psychologiczno – Pedagogiczną - czyli to, o co Ty się teraz ubiegałaś . Natomiast, aby skorzystać z zasiłku, świadczenia pielęgnacyjnego, ulgi rehabilitacyjnej, dofinansowań z PFRON – dziecko musi posiadać orzeczenie o niepełnosprawności, wydane przez Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności. - i to jeszcze przed Tobą. Orzeczenie wydane przez Poradnię Psychologiczno – Pedagogiczną a orzeczenie o niepełnosprawności, wydane przez Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności to dwa osobne dokumenty, każde wydane w innym celu.

47,480

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

To ja już nie ma pojęcie, to tylko starczy co już ma..to po co ja wogoule tam jechała, pewnie coś żle zrozumiałam, bo tak mi ta moja logopeda nagadała że to i to potrzebna a pojadę tam i się dowiem akurat mogę dopiero w we wtorek ale do 19 czerwca ma czas.

Te badania, które teraz robiłaś robione były ''pod przedszkole, szkołę'', po to, by dostosować wymagania i metody pracy do indywidualnych potrzeb Twojego dziecka, jeśli byłaby taka potrzeba.

47,481 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-06-03 15:17:34)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka, no to pewnie jest tak, jak napisałam wyżej. Ty się ubiegałaś w tej poradni albo o wczesne wspomaganie, albo o kształcenie specjalne. I wtedy to się zgadza, bo takie sprawy załatwia się w poradniach. I to jest pomocne przy załatwieniu orzeczenia o niepełnosprawności, ale wcale nie jest konieczne.

Do orzeczenia o niepełnosprawności potrzebujesz: historię choroby, wniosek i zaświadczenie lekarskie (od pediatry albo okulisty). I to wszystko. Historia choroby, czyli wszystko to, co masz na temat choroby małej. Jak masz mało, bierzesz mało.

Ty może sobie zapisuj gdzie chodzisz i o co wnioskujesz....

I jeszcze jedno. Jak dostaniesz tę opinię z poradni to sprawdź o co wnioskowałaś. Kształcenie specjalne przysługuje niewielkiej liczbie dzieci, ale wczesne wspomaganie rozwoju dostaje już całkiem spora grupa. Wspomaganie na pewno by się małej przydało, więc warto się przyjrzeć sprawie smile

Edit: Miriam, Lena, proponuję jakieś kółko detektywistyczne big_smile

47,482

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziękuje wam dziewczyny, właśnie to co miriam napisała o to mi chodzi a to już rozumiem, to nie musze czekać i mogę już zawozić.

47,483

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Smużka napisał/a:

To ja już nie ma pojęcie, to tylko starczy co już ma..to po co ja wogoule tam jechała, pewnie coś żle zrozumiałam, bo tak mi ta moja logopeda nagadała że to i to potrzebna a pojadę tam i się dowiem akurat mogę dopiero w we wtorek ale do 19 czerwca ma czas.

Te badania, które teraz robiłaś robione były ''pod przedszkole, szkołę'', po to, by dostosować wymagania i metody pracy do indywidualnych potrzeb Twojego dziecka, jeśli byłaby taka potrzeba.

No coś takiego mówili. teraz to już rozumiem, dziękuje wam bardzo.

47,484

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka weź nie osłabiaj ludzi. Nie wierze ze mama pielęgniarka nie umie ci pomóc w tej sprawie. Jak tak cos mówili, nie wiesz co a załatwiasz?
Miriam ci napisala super wiec przepisz to sobie do jakiegoś zeszytu bo za tydzień znowu będziesz pytac...

47,485

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola dobrze że ty wszystko wiesz jak załatwić!
Co z tego że mama jest pielęgniarka jak to pierwszy raz załatwiamy!
Nie patrz tylko na czubek własnego nosa,nie wszyscy wszystko wiedzą!

47,486 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-06-03 18:10:30)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Natka weź nie osłabiaj ludzi. Nie wierze ze mama pielęgniarka nie umie ci pomóc w tej sprawie. Jak tak cos mówili, nie wiesz co a załatwiasz?
Miriam ci napisala super wiec przepisz to sobie do jakiegoś zeszytu bo za tydzień znowu będziesz pytac...

Mariola ,Miriam pomogła i dobrze.Nie czepiaj się.Nie każdy tak wszystko w lot łapie.
Ja na komisję zanosiłam druk wypełniony przez nefrologa ,czyli zaświadczenie lekarskie.
Do tego wniosek w którym wpisywało się dane dziecka i opiekuna który wnioskuje,czyli moje.
Do tego karty leczenia szpitalnego,ksero leczenia z poradni.
Co do mojej pracy to był problem z pocztą i cv  doszło za późno,ale to nie z mojej winy.Tak że mają mnie zaprosić na spotkanie za tydzień.
Ale był syn i pan się nawet pytał  czemu nie przysłałam cv.
Tak że jest duża szansa że mnie przyjmą.Mój starszy tam jeździ, miałabym te  same zmiany i z nim bym jeździła.
Może nareszcie się uda!!!

47,487 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-06-03 20:37:47)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dobra ja tez dużo rzeczy nie wiem ale ten temat ciągnie się już długo, bardzo długo.

Niki to trzymam kciuki.

Gojka córka dalej pisze książkę?

47,488

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena nawet na początku jak byliśmy razem i też na luzie do tego podchodziłam, maż się patrzył na inne babki i tym podobne.
Ja ma inne podejście i tyle.

Mój ma 3 ulubienice,nie klepie ich po tyłkach ale przytula ,mówi miłe słowka,już to tego przywykłam,ja też je bardzo lubię i nie widzę tu żadnego zagrożenia

47,489

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Ja pisałam że takie zachowania  można tolerować w bliskim gronie, zaufanych znajomych.
Co innego jak jest imprezka ,każdy wyluzowany.A co innego klepanie kogoś na uilcy.
Takich rzeczy nikt normalny nie robi.


na ulicy mógłby dostać z liścia!

47,490

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Marcin super ta twoja mała takie dzieci są najlepsze bo o dają się przytulić, można jeszcze ponosić na rękach.

mała jest cudowna,do schrupania

47,491

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

A ja dzwoniłam dziś w sprawie pracy i może coś z tego będzie, nareszcie!
Pan nawet nie marudził jak powiedziałam ile mam lat i że doświadczenia w takiej pracy zero.
Powiedział że wiek nie jest ważny a szkolenie i tak ma być.
Zobaczymy czy zadzwoni jutro.

NIKI trzymam kciuki,aby ci się wreszcie udało!

47,492

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Wczoraj do mnie dzwonili...i już po załatwieniu tego orzeczenia, bo mała nie kwalifikuje się jako osoba niedowidząca i nie dostane tego orzeczenia.
jednak mała nie ma aż takiej wady by była niedowidząca. jestem w szoku bo myślałam ze się załapiemy..

NATKA ty się ciesz że mała będzie widziała a nie liczysz na jakieś prosperity z tego tytułu

47,493 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-06-04 06:52:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

....

47,494

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola ja zdążyłam przeczytać, czegoś nie wiesz a od czego masz internet?

Dzis znowu gorąco się robi, wczoraj tak fajnie chłodno było.

Lena miałam ci pisać ten radar burz to on niby pokazuje nad nami chmury a nie pada wcale, nie raz tak pokazywał nad nami chmury a deszczu brak..

47,495

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka,
nie chce mi się odnosić do problemów Natki więc tyljo Was pozdrawiam.
Siedzę właśnie w muzycznej.Moja panna zdaje egzamin.Nie trzymam kciuków ale mam nadzieję,że dobrze pójdzie.
Niezależnie od wyniku zapraszam ją do knajpy a potem na wesołe miasteczko:)

47,496

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

NAtka mi tam się sprawdza z tego radaru,patrzę też na mapę burz na innej stronie i też się sprawdza.
Wracając jeszcze do sprawy z Twoją córką,czy Ty dostaniesz pisemną opinię z tej poradni sensorycznej czy jak tam ona się zwie?
Jeśli nie to poproś o taką,bo przyda Ci się w szkole/przedszkolu.

A co do komisji,było tu milion razy napisane gdzie,co jak i z czym.


Gojka to trzymamy kciuki za córkę smile

47,497 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-06-04 12:56:19)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

natka pisałam do gojki ale ze mi wcielo posta to już zostawiłam wolne miejce
dopiero wrocilam do domu z zakupow i od siostry a ja chciałam wiedzieć od niej a nie z Internetu
ale ulzylo ci co?:)
pytałam o kulture zydowska czy cos w tym zlego Natka?
wiedziałam ze się czepisz mnie
nie zapominasz nikomu urazy prawda?

47,498 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-06-04 13:43:27)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena jak wyśle im od logopedy i z przedszkola to mi napiszą taką opinie do szkoły i przedszkola.
Spokojnie już wiem co i jak na razie.

Miriam ja ma jeszcze pytanie to może ja  wcale nie musiałam jechać do tej poradni?

47,499

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natalia, dobrze zrobiłaś robiąc córce badania w poradni. Młoda za rok czy dwa rozpocznie naukę w szkole, a Ty nie jesteś specjalistą, aby stwierdzić czy zachodzi potrzeba, aby córka uczęszczała na zajęcia organizowane w ramach wczesnego wspomagania rozwoju, i czy gdy pójdzie do szkoły, nie będzie dzieckiem o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Zresztą, nie jest wykluczone, że tak będzie, ale o tym dowiesz się jak dostaniesz opinię z poradni. I pamiętaj - zawsze jest lepiej zrobić więcej niż mniej, by potem nie żałować, że coś się zaniedbało!
Młoda chodzi obecnie do przedszkola?
Opinię dostaniesz poleconym do domu? Wiesz kiedy?

47,500

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam ogólnie jest zapisana do przedszkola tam gdzie mieszkałam, co dwa dni udaje nam się zawieź mała bo jednak do dzieci chce.
W poniedziałek ma badania u logopedy to zanim ona napisze opinie,zanim te wychowawczyni to trochę minie.
Ja się z nim dogadałam że wszystko pocztą dostanę i im też wyśle poleconym. Pewnie to tez potrwa zanim oni tam napiszą, jeszcze może będzie ta komisja tam u nich, jeszcze spróbuje się z nim dogadać co i jak.

47,501

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natalia, Ty tak chaotycznie piszesz, że muszę się domyślać jakie badania młoda już przeszła (myślałam, że już wszystkie), a jakie jeszcze przed nią. Rozumiem, że młoda miała już spotkanie z psychologiem, pedagogiem teraz czeka na badanie u logopedy - czyli standard. Skoro tak, to Ty nie wiesz jeszcze jaka ta opinia będzie, więc dlaczego piszesz, że niepotrzebnie tam poszłaś?
Treść tej opinii poznasz dopiero wtedy jak dostaniesz ją do ręki. A zatem będzie tak (taka jest kolejność): jak już młoda przejdzie badania u każdego z tych specjalistów, których wymieniłaś, zbierze się komisja, która wyda opinię. Na tej opinii będziesz miała analizę wyników badań psychologiczno - pedagogiczno - logopedycznych (informację o mocnych i słabych stronach córki) oraz wskazania i zalecenia do pracy w poradni i przedszkolu. Ta opinia - tak jak już pisałam na poprzedniej stronie - wydawana jest tylko na potrzeby edukacyjne dziecka i jest (wbrew temu co sądzisz) bardzo ważna, bo ułatwia funkcjonowanie w szkole dziecku z dysfunkcjami. Ale!!!, aby taka opinia była ważna przez cały okres kształcenia ucznia (starsze klasy szkoły podstawowej, gimnazjum, szkoła średnia), to opinia taka nie może być wydana uczniowi wcześniej niż po ukończeniu przez niego trzeciej klasy szkoły podstawowej. Dlatego, jeżeli coś będzie na rzeczy, to będziesz musiała powtórzyć badanie w poradni, gdy córka skończy 3 klasę szkoły podstawowej.

47,502

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Moja panna zdała na piąteczkę!
Choć.jak mówiła-nie bardzo wie za co ta piątka.Nawet po egzaminie planowała iść przeprosić swojego nauczyciela,że tak kiepsko jej poszło:)
Ale wytłumaczyłam jej,że o jej ocenie z egzaminu decyduje komisja a nie jej nauczyciel.I to komisja oceniła ją na 5.
Dziś u mnie w mieście event za eventem więc trochę na starówce posiedziałyśmy.Potem pojechałyśmy na wesołe miasteczko.
Dziewczyny,wsiadłyśmy na coś takiego na długim wysięgniku co rzucało nami na dużej wysokości.Zamknęłam oczy i krzyczałam do faceta żeby to zatrzymał.Jak zeszłam to chyba z godzinę do siebie dochodziłam.Auto zostawiłam na parkingu i wzięłyśmy taksówke i pojechałyśmy do mamy.
Mojej pannie się podobało choć jak zaczęło bujać krzyczała,że zawsze mnie kochała i że byłam dobrą mamą;)

47,503 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-06-04 22:02:37)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam badał psycholog,pedagog.
mi tak wytłumaczyli jak dzwoniłam tam się rejestrować to ma wziąść wszystkie badanie dziecka z wadą oka ogólnie historie choroba też tak zrobilam i jak przyjechałam tam w poniedziałek dałam pani pedagog i ona mi tak powiedziała, jak dziecko będzie niedowidzące, bo ma być we wtorek ich okulista i on stwierdza i wtedy do mnie zadzwoni i ma im wysłać wypełniony wniosek na ta komisje i wtedy będzie dwie opinie(nie wiem czym się różnią).
jedna do przedszkola a druga to już nie wiem do czego, myślałam że do tego urzędu.
coś tam mnie się pytali czy będę na zajęcie przyjeżdżać jakieś warsztaty i tym podobne

mogłam logopeda wcześniej zalatwić, ale tego nie wiedziałam.
powiedzieli mi tak że jak bedzie szła do szkoły do 1 klasy to trzeba do nich wrócić po nową aktualną opinie dziecka i zalecenia jak z nim pracować itp.

To ja złe myślałam..

jak ja tego wszystkiego nie ogarniam,ale pomalutku załatwię.

47,504

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka to Ty odważna jesteś tongue
Ja tam bym na to za cholerę nie wsiadła big_smile


Opinia psychologiczno-pedagogiczna od jakiegoś czasu jest ważna 2 lata.
Natka skoro się pytali czy będziesz przyjeżdżać to widocznie są ku temu wskazania,coś z młodą trzeba ćwiczyć.

47,505 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-06-04 23:40:23)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

powiedzieli mi tak że jak bedzie szła do szkoły do 1 klasy to trzeba do nich wrócić po nową aktualną opinie dziecka i zalecenia jak z nim pracować itp.

Dokładnie! I jak ukończy 3 klasę szkoły podstawowej jeszcze raz będziesz musiała zrobić te badania. I dopiero ta opinia po 3 klasie będzie tą ostatnią i obowiązywała będzie do końca kształcenia młodej.

Cayenne81 napisał/a:

Opinia psychologiczno-pedagogiczna od jakiegoś czasu jest ważna 2 lata.

Nieprawda. Opinia wydana po ukończeniu przez ucznia trzeciej klasy szkoły podstawowej jest ważna przez cały okres kształcenia ucznia.
Syn mój ma opinię z 2011 (jest dysgrafikiem) i na jej podstawie m.in. sprawdzian szóstoklasisty i kwietniowy egzamin gimnazjalny pisał w wydłużonym czasie. Na podstawie tej opinii również maturę będzie pisał w wydłużonym czasie, a ta dopiero za trzy lata.

47,506

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie mogę już edytować posta, a chciałam jeszcze dodać, że skoro już teraz, pani z poradni poinformowała Cię, że badanie trzeba będzie powtórzyć przed rozpoczęciem przez córkę pierwszej klasy szkoły podstawowej, to znaczy, że w opinii jaką otrzymasz najprawdopodobniej będą zalecenia dla przedszkola i poradni do pracy z nią. I jeśli tak będzie, to bardzo dobrze, że młoda zdiagnozowana została już teraz. Bo im szybciej otrzyma pomoc ze strony osób kompetentnych, tym lepsze będą efekty.

47,507

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka, bardzo się cieszę, że już ustaliłaś gdzie byłaś i o co wnioskowałaś smile dobrze, że jest to forum...
Opinie zawsze dostajesz w dwóch egzemplarzach, bo jeden oryginał zostawiasz w przedszkolu, a drugi masz do pokazywania w innych instytucjach.
Jeśli załatwisz to wczesne wspomaganie, to koniecznie je donieś na komisję o niepełnosprawności dziecka, bo to jest dowód na to, że w poradni już potwierdzili jej niepełnosprawność.

Miriam, Ty pracujesz w jakiejś instytucji typu mopr, albo jakaś poradnia? Masz bardzo aktualne wiadomości. I pełne smile

Gojka, wielkie gratulacje dla córki. Ja nienawidzę takich atrakcji zr wesołych miasdteczek. Brrrrr....

A u nas wczoraj straszny wieczór. Młoda dostała gorączkę 39,6 i straciła przytomność.... Szybko ją włożyliśmy do wanny z zimną wodą i dostała czopek z paracetamolu. To już czwarta utrata przytomności i czeka nas neurolog i eeg...

47,508

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Nieprawda. Opinia wydana po ukończeniu przez ucznia trzeciej klasy szkoły podstawowej jest ważna przez cały okres kształcenia ucznia.

Wiesz wnikac nie będę bo w sumie mnie teraz to nie dotyczy.
W zeszłym roku chodziłam do poradni z małym i pani mi powiedziała że teraz opinie są wydawane na 2 lata.Zresztą w podstawówce jak starszy był też mi to powiedziano.
Widocznie się rządzą swoimi prawami:)


Kasjana to przerażające musi być z tą utratą przytomnosci,ale widzę że panujesz nad sytuacją i sobą.A lekarze co móią na takie utraty przytomnosci?

47,509

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziękuje wam bardzo, szczególnie Miriam i kasjannie.
Jak będę mieć jeszcze jakieś problemy będę pisać, zawsze pomożecie.
wiem na razie że mała jest za pobudliwa ruchowo (to już sama wiem) i co dalej nie wiem tyle się dowiedziałam
Czy dobrze robilam ze wychodziłam w czasie badań dziecka by samo było bo przymnie wariuje i wiem że by się nie skupiła i zawsze obcych osób słucha się i wykonuje polecenia, a może ona się stresowała i coś złe wyszło?
ogólnie to tam z 4 godziny spędziłam


Ja bym to już panikowała jak by mi dziecko zemdlało i tak gorączką dzielna jesteś.

47,510

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, do 5 roku życia takie utraty przytomności i drgawki mogą się zdarzać w czasie gorączki. Ja też miałam takie drgawki i młoda ma to po mnie. Wygląda to strasznie. Dziecko nagle baaaardzo spowalnia, źrenice się rozszerzają, nie może mówić, czasem oddychać i zaczyna sinieć. I powoli wiotczeją wszystkie mięśnie więc młoda traci oddech, kontrolę nad zwieraczami i leci przez ręce. Już dwa razy byliśmy z tym w szpitalu, ale żadfnych badań nie miała. Jutro załatwiam prywarnie neurologa i eeg.

Przy pierwszym ataku zawinęłłam ją w koc i gnałam do przychodni. Teraz już spokojniej, bo wiem jak reagowac. Muszę jeszcze jutro załatwić receptę na relsed...

47,511

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
patosia napisał/a:

dziewczyny,jestem tu po  raz pierwszy. chcialabym sie dowiedziec co myslicieo sytuacji jaka miala  miejsce w czwartek. moj maz przyjechal z pracy, zrobilismy grila u jego rodzicow, jego siostra zaprosila przyjaciolke. oni cos wypili a ja kierowca. pozniej towarzystwo poszlo grac, a ja wracam z domu i widze jak moj maz klepnal przyjaciolke siostry w dupe! szlag mnie trafil! co wy byscie zrobily?

Jak Twoj mąż sie zachował sie po tej sytuacji w stosunku do Ciebie ???
Przeprosił , zrozumiał ze Ciebie to zabolało ??
Czy może odwrócił kota ogonem ze przesadzasz i ze to był żart ??

Czy to był jego pierwszy taki wyskok ktory zauważyłaś czy może wczesniej coś podobnego zauważyłaś ale dopiero teraz interweniujesz??

no wlasnie ani nie przeprosil ani nic nie wytlumaczyl. ogolnie mial to w dupie jakby nic sie nie stalo. a jestesmy niecaly rok po slubie. naprawde bardzo mnie to zabolalo, bo ja go kocham. i najgorsze jest to ze mam to ciagle przed oczami.. hmm

47,512

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Hejka,
nie chce mi się odnosić do problemów Natki więc tyljo Was pozdrawiam.
Siedzę właśnie w muzycznej.Moja panna zdaje egzamin.Nie trzymam kciuków ale mam nadzieję,że dobrze pójdzie.
Niezależnie od wyniku zapraszam ją do knajpy a potem na wesołe miasteczko:)

jestem pewna że młodej dobrze poszło!
aby tak było

47,513

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Natalia, dobrze zrobiłaś robiąc córce badania w poradni. Młoda za rok czy dwa rozpocznie naukę w szkole, a Ty nie jesteś specjalistą, aby stwierdzić czy zachodzi potrzeba, aby córka uczęszczała na zajęcia organizowane w ramach wczesnego wspomagania rozwoju, i czy gdy pójdzie do szkoły, nie będzie dzieckiem o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Zresztą, nie jest wykluczone, że tak będzie, ale o tym dowiesz się jak dostaniesz opinię z poradni. I pamiętaj - zawsze jest lepiej zrobić więcej niż mniej, by potem nie żałować, że coś się zaniedbało!
Młoda chodzi obecnie do przedszkola?
Opinię dostaniesz poleconym do domu? Wiesz kiedy?


MIRIAM jak zwykle wszystko sensownie wytłumaczy,super z ciebie babeczka

47,514

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Moja panna zdała na piąteczkę!
Choć.jak mówiła-nie bardzo wie za co ta piątka.Nawet po egzaminie planowała iść przeprosić swojego nauczyciela,że tak kiepsko jej poszło:)
Ale wytłumaczyłam jej,że o jej ocenie z egzaminu decyduje komisja a nie jej nauczyciel.I to komisja oceniła ją na 5.
Dziś u mnie w mieście event za eventem więc trochę na starówce posiedziałyśmy.Potem pojechałyśmy na wesołe miasteczko.
Dziewczyny,wsiadłyśmy na coś takiego na długim wysięgniku co rzucało nami na dużej wysokości.Zamknęłam oczy i krzyczałam do faceta żeby to zatrzymał.Jak zeszłam to chyba z godzinę do siebie dochodziłam.Auto zostawiłam na parkingu i wzięłyśmy taksówke i pojechałyśmy do mamy.
Mojej pannie się podobało choć jak zaczęło bujać krzyczała,że zawsze mnie kochała i że byłam dobrą mamą;)

GOJKA gratuluje córci
podziwiam cię za odwagę by wsiąść na takie ustrojostwo,to już nie dla nas!

47,515

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Miriam napisał/a:

Nieprawda. Opinia wydana po ukończeniu przez ucznia trzeciej klasy szkoły podstawowej jest ważna przez cały okres kształcenia ucznia.

Wiesz wnikac nie będę bo w sumie mnie teraz to nie dotyczy.
W zeszłym roku chodziłam do poradni z małym i pani mi powiedziała że teraz opinie są wydawane na 2 lata.Zresztą w podstawówce jak starszy był też mi to powiedziano.
Widocznie się rządzą swoimi prawami:)


Kasjana to przerażające musi być z tą utratą przytomnosci,ale widzę że panujesz nad sytuacją i sobą.A lekarze co móią na takie utraty przytomnosci?


KASJANA mnie jakby z gorączką włożyli do zimnej wody to bym chyba ich pozabijała wzrokiem!
podobno to pomaga,ja tego ni wypróbuję!
gorączki prawie nigdy nie mam

Posty [ 47,451 do 47,515 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 729 730 731 732 733 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024