Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 723 724 725 726 727 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47,061 do 47,125 z 49,633 ]

47,061

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Agesitas bardzo dziękuję za szybką odp. Juz przekazalam mężowi jakie leki może sobie kupić i gdzie szukać sosów.
Jestem rozdarta wewnętrznie.  Z jednej strony chciała bym być w Anglii i zarobić coś pieniędzy,  a z drugiej strony chciała bym być tu gdzie jestem. To taka moja rozterka.

W prognozie pogody mówią, ze ciepło ma być u nas a jakoś juz widzę chmury na niebie i jakoś tak dziwnie jest.
Powiem Wam, że narazie nie nacieszylam sie wiosną,  zwyczajnie nie było jej jeszcze u mnie.

Zobacz podobne tematy :

47,062

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dzwonili dziś do mnie z pracy, jadę zaraz po skierowanie na badania.

47,063

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Smużka gratulacje i powodzenia w pracy.

Dziewczyny miałam właśnie telefon z urzędu pracy. Mam zaproszenie na spotkanie w sprawie stażu.  Moja pierwsza reakcja to radość a po chwili zastanowienia druga reakcja to strach i pytanie co zrobię z dziećmi.
Juz tłumacze dlaczego strach. Cały czas jestem w domu, jedyne co to jeżdżę po córkę do szkoły,  zakupy i drobne sprawy jak są do zalatwienia. Od tego siedzenia w domu człowiek dziczeje,  w głowie kotluje sie myśl "nic nie umiem, brak mi doświadczenia" . Druga sprawa to odległość od domu bo blisko 40 km, wiec dojazd chwile zchodzi.  Co na ten czas zrobić z dziećmi?
Orientujecie się czy z up można mieć jakąś doplate na opiekę nad dziećmi. U mnie nie ma żadnego żłobka,  przedszkola.  Jest tylko to działające przy zerowce i czynne ono jest zaledwie do 12,30.
Po myślicie że jestem udana,  ale taka prawda z jednej strony chciałabym pracować a z drugiej strony nie wiem jak pogodzić to z opieką nad dziecmi. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji.

47,064 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-05-04 17:48:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina, trudno jednoznacznie odpowiedzieć, gdyż przyznanie wsparcia uzależnione jest od profilu pomocy, który zostanie ustalony po analizie Twojej sytuacji i Twoich szans na rynku pracy. Poza tym, nie wiem jak jest u Ciebie, ale na przykład u mnie wsparcia finansowego z tytułu poniesionych kosztów opieki nad dzieckiem udziela również Starosta, na wniosek osoby bezrobotnej kierowanej na staż. Musisz się dowiedzieć jak to u Ciebie wygląda. Możesz też ubiegać się o zwrot kosztów przejazdu do pracy i powrotu do miejsca zamieszkania.
Napisz jaki to jest staż? To znaczy z jakiego źródła wypłacane będzie stypendium stażowe? Z Funduszu Pracy czy ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego? I gdzie? I czy ten staż to już ''pewniak'' czy czeka Cię jeszcze rozmowa kwalifikacyjna?
Co istotne jeszcze, jeśli otrzymasz zgodę na refundację kosztów opieki na dzieckiem/dziećmi, to będziesz musiała poniesione koszta potwierdzić fakturą za przedszkole lub jeśli dziećmi będzie opiekowała się niania, kopią umowy jaką będziesz musiała zawrzeć z nianią i kopią wyciągu bankowego, który będzie potwierdzeniem dokonania zapłaty na rzecz niani. Tu nie ma nic na ''gębę''.

47,065

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jutro idę do przychodni muszę zrobić różne badania takie jak prześwietlenie klatki piersiowej, okulista, laryngolog, takie coś co się dmucha spirometria nie wiem czy dobrze pisze.

47,066 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-05-04 18:56:53)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

. To samo

47,067

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Od kiedy zaczynasz pracę?
Kto będzie z młodą w tym czasie kiedy Ciebie nie będzie?
Daleko będziesz miała od domu rodziców do pracy czy blisko?

47,068

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Od kiedy zaczynasz pracę?
Kto będzie z młodą w tym czasie kiedy Ciebie nie będzie?
Daleko będziesz miała od domu rodziców do pracy czy blisko?

Jak zrobię badania,  myślę że dziś wszystko zrobię to od poniedziałku zaczynam.
Będę jeździć z ojcem.
Narazie brat będzie albo mama albo siostra puki przedszkole nie załatwię małej.
A 13 km będę mieć .

47,069

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Idziesz jak burza, Natalia. Jeszcze tylko z mężem zrób porządek, a przynajmniej wyegzekwuj od niego alimenty na dziecko jeśli nie chce dobrowolnie płacić. Staniesz na nogi, nabierzesz pewności siebie, odżyjesz - zobaczysz.

47,070

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
nina_malina napisał/a:

Smużka gratulacje i powodzenia w pracy.

Dziewczyny miałam właśnie telefon z urzędu pracy. Mam zaproszenie na spotkanie w sprawie stażu.  Moja pierwsza reakcja to radość a po chwili zastanowienia druga reakcja to strach i pytanie co zrobię z dziećmi.
Juz tłumacze dlaczego strach. Cały czas jestem w domu, jedyne co to jeżdżę po córkę do szkoły,  zakupy i drobne sprawy jak są do zalatwienia. Od tego siedzenia w domu człowiek dziczeje,  w głowie kotluje sie myśl "nic nie umiem, brak mi doświadczenia" . Druga sprawa to odległość od domu bo blisko 40 km, wiec dojazd chwile zchodzi.  Co na ten czas zrobić z dziećmi?
Orientujecie się czy z up można mieć jakąś doplate na opiekę nad dziećmi. U mnie nie ma żadnego żłobka,  przedszkola.  Jest tylko to działające przy zerowce i czynne ono jest zaledwie do 12,30.
Po myślicie że jestem udana,  ale taka prawda z jednej strony chciałabym pracować a z drugiej strony nie wiem jak pogodzić to z opieką nad dziecmi. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji.

Nina a czy w szkole Twojej córki jest świetlica ??

Rozumiem ze z Tesciowa nie chcesz wchodzić w żadne układy a Twoi rodzice ?? Pracują ??

Może masz w okolicy jakaś dobra sąsiadkę  która przez okres stażu mogła by zając sie dziećmi .?? Ja mam taki układ z sąsiadką ze wzajemnie ( bezpłatnie ) opiekujemy sie dziećmi w razie potrzeby . Może w przyszłości mogłabyś to jakoś jej zrekompensować np . przy pomocy w pracach domowych itp.
Staż jest ma 6mc ??

Szkoda byłoby abyś nie wykorzystała mozliwosci stażu.

47,071

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mirriam, ryba bardzo dziękuję Wam za zainteresowanie sie moja sprawa, za odp i podpowiedzi.
Jutro mam ( mamy, osoby spełniające wymogi) spotkanie w miejscu pracy. Po tym spotkaniu będzie wiadomo kto idzie na staż. Wiem tyle,  ze  staż jest 6 m-cy, praca na jedna zmianę od pon- piątku, nie duzo osób spełnia wymogi.
Jutro napiszę Wam wszystko.

Co do opieki nad dziecmi to ryba dobrze myślisz. Nie chce teściowej. Juz pisze dlaczego.  Teściowa nie jest osoba lubiaca dzieci,  jest nadpobudliwa . Ona szuka sobie pełno zajęć bo nie usiedzi spokojnie. Jako że ma gospodarstwo ( male bo male) to stale cos robi. Z teściowa mieszka jej drugi syn,synowa, ich dziecko i maz teściowej. Moje dzieci były by faktycznie pod opieka szwagierki. Teściowa, teść nie żyją w zgodzie z synowa ta co jest w domu u nich.
Druga sprawa to to ze teściowa wszystko chce wiedzieć o mnie, mężu. We wszystko wtrącać sie. Gdy dzieci były by w jej domu to wiecie co dalej..

Ryba jak rozwiazujesz z sąsiadka sprawy dziennego żywienia dziecka?
Zaraz idę po córkę do szkoły.  Jak wrócę, po południu napisze o sąsiadach.

Smużka super ze z praca tak układa Ci sie. Czym będziesz sie zajmować?

47,072 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-05-05 12:40:42)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
nina_malina napisał/a:

Mirriam, ryba bardzo dziękuję Wam za zainteresowanie sie moja sprawa, za odp i podpowiedzi.
Jutro mam ( mamy, osoby spełniające wymogi) spotkanie w miejscu pracy. Po tym spotkaniu będzie wiadomo kto idzie na staż. Wiem tyle,  ze  staż jest 6 m-cy, praca na jedna zmianę od pon- piątku, nie duzo osób spełnia wymogi.
Jutro napiszę Wam wszystko.

Co do opieki nad dziecmi to ryba dobrze myślisz. Nie chce teściowej. Juz pisze dlaczego.  Teściowa nie jest osoba lubiaca dzieci,  jest nadpobudliwa . Ona szuka sobie pełno zajęć bo nie usiedzi spokojnie. Jako że ma gospodarstwo ( male bo male) to stale cos robi. Z teściowa mieszka jej drugi syn,synowa, ich dziecko i maz teściowej. Moje dzieci były by faktycznie pod opieka szwagierki. Teściowa, teść nie żyją w zgodzie z synowa ta co jest w domu u nich.
Druga sprawa to to ze teściowa wszystko chce wiedzieć o mnie, mężu. We wszystko wtrącać sie. Gdy dzieci były by w jej domu to wiecie co dalej..

Ryba jak rozwiazujesz z sąsiadka sprawy dziennego żywienia dziecka?
Zaraz idę po córkę do szkoły.  Jak wrócę, po południu napisze o sąsiadach.

Wiesz u nas jakoś to tak naturalnie wyszło z tą opieka naprzemienna . Dzieci sa równieśnikami  wiec zawsze znajda sobie zabawy. Sąsiadka pod moja nieobecność najcześciej przychodzi do mnie ze swoimi dziećmi bo jest wiecej atrakcji dziecięcych ( trampolina, chustawka , komputer itp). Co do jedzenia. W związku z tym ze mój syn jest " wybredny " to przygotowuje sama dla niego jedzenie sąsiadka raczej tylko odgrzewa . Czasem zdąża sie ze jej dzieci rownież jedzą moje dania lub mój syn je jej posiłki . Jakoś do tej pory nie rozliczaliśmy sie które dziecko wiecej zjadło smile Bardziej skupiamy sie na tej wzajemnej pomocy bo jednak jest przydatna.
Jesli kogoś konkretnego znajdziesz do opieki a niechcesz nadwyrężać ich finansowo możesz obiady robić sama dla dzieci a opiekunka / sąsiadka tylko odgrzeje .



Idą wakacje wiec pewnie urlopy weźmiemy jakoś naprzemienne aby dzieciaki miały z kim zostać bo ona rownież pracuje.

A czy Twoja szwagierka pracuje ?? Może ona mogłaby do Ciebie przychodzić jesli nie chcesz aby dzieci były w domu teściowej .

47,073

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina-malina będę pralkę skręca lub do niej części.

Źle mi wyniki powychodziły szczególnie prześwietlenie płuc i muszę jutro iść do rodzinnego po skierowanie do lekarza co się płucami zajmuje.
Dwa razy robi mi zdjęcia i to samo wyszło..
Cholera tak się denerwuje, pewnie trzeba będzie jechać prywatnie.

47,074 Ostatnio edytowany przez nina_malina (2016-05-05 17:36:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba naprawdę fajnie dogralyscie opiekę nad dziećmi,  można pomarzyć o takiej.
Co do opieki teściowejnapisał am nad naszymi córeczkami  to to co napisalam to nie tylko moje zdanie, ale też mój maz tez ma takie zdanie. Co do szwagierki to dziś do wiedziałam się,  ze ma zamiar jechać do pracy do Holandii.
Maz nie zgodził by sie by szwagierka pod nasza nieobecność była w domu. Wówczas szwagier czuł by się jak u siebie.  Cały dom był by przeswietlony. Nie mamy żadnych kosztowności ale wiemy jak zachowują sie. ( podam przykład maz mieszkał w karawanie za granica z bratem i jego zona. Znikały mu produkty spożywcze typu olej, masło, śmietana, ryż,makaron, majonez, wędliny )

Teraz o najbliższych sąsiadach. Córki chętnie z nimi rozmawiają,  powiedział a był,  ze lubią sąsiadkę ( lat ok 55). Nie było by problemu przebywać u nich w domu.
Problem jest w tym że ja czuje sie przed nim ( nie wiem)...skrępowania. Sąsiad ma działalność swoją,  nie brak mu pieniędzy, my przy nich jesteśmy... jedno wielkie nic. Sąsiadka nie zgodziła by się na żadne wynagrodzenie ( to jest moje pierwsze ale), sama karmiła by moje dzieci. Jest jeszcze jedno ale i to chyba najbardziej mi przeszkadza. Sąsiadka ( lat ok 55) ma w domu dwie córki ( 19 i 26 lat), syna (25 l) i synową ( 22 l). Te młode dziewczyny ledwo co mówią mi czesc. Czasem pierwsza im mówię, chciałabym stanąć i normalnie z nimi zagadać gdy widzimy sie na podwórzu.  Ale one  mają się jakby za jakieś lepsze. Z sąsiadka ( 55l) rozmawiam bez żadnych przeszkód. Córka ( 26 l) ma chlopczyka4 miesięcznego. Także całymi dniami jest ktoś z malutkim w domu.
Podejzewam ze gdybym poprosiła ich o opiekę to zgodziły by się.
Nie wiem czy cos rozumiecie z tego.

Mam jeszcze jedna sąsiadkę którą moje dziewczynki lubią. Tylko ona jest krawcową i nie wiem czy dala by rade szyć przy mojej 3 latce.

W szkole jest świetlica czynna do 14,30.

Żeby było ciekawiej to ci sąsiedzi co maja działalność to rodzina z mężem. Tato sąsiadki ( 55l) i babcia męża to było rodzeństwo.
Ja do sąsiadki mowie proszę pani.

47,075

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie jestem  w stanie pisać, jest tak załamana, w poniedziałek jadę do kliniki chorób płuc, ma skierowanie pilne mają mnie na oddziale zostawić w celu dalszych badań.
Lekarz rodziny bardzo długo patrzył się na zdjęcia i był bardzo zmartwiony.
Nie wiem co robić jestem w takim stanie psychicznym tak się boje..

47,076

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czytam sobie Was (jak i wiele innych wątków na Forum) i... czekałam kiedy Natka wyskoczy z chorobą u siebie samej. A już jak napisała o badaniach do pracy to pomyślałam ochhho zaraz będzie ciężka choroba smile no i jest. NATKA ty jesteś chora na głowę i wszystko co piszesz to ściema. Nie wiem czy masz męża i dziecko ale nudzi ci się potwornie. Jestem ciekawa dlaczego większość z piszących na tej kafejce wysyłają sobie fb i WIDZĄ siebie nawzajem, a ty? ty nie dasz nikomu fb bo twoje życie jest zmyślone. Naprawdę mi ciebie żal. Musisz być bardzo chorą osobą. Najgorsze jest to że ty się pewnie nie leczysz, a tutaj na kafejce są osoby które jednak odpowiadają na twoje posty. Dziewczyno myślałam kiedyś że jesteś nieszczęśliwą, zagubioną i niedojrzałą osobą i żal mi ciebie było, ale teraz widzę że jesteś wyrachowana, ale zbyt mało inteligentna. Nie lubię TROLLI , ale moge ich zrozumieć, tylko że TROLL  się zabawi parę tygodni , ty bawisz się kilka lat, więc zwykłym TROLLEM nie jesteś, ty jesteś osobą chorą, więc dla własnego zdrowia: IDZ DO PSYCHIATRY!

47,077

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Jutro idę do przychodni muszę zrobić różne badania takie jak prześwietlenie klatki piersiowej, okulista, laryngolog, takie coś co się dmucha spirometria nie wiem czy dobrze pisze.

Może jestem do tyłu, ale nie słyszałam nigdy by pracodawca oczekiwał takich badań ( pracodawca przecież płaci i nie wierzę, że go obchodzi nasza klatka piersiowa) . Badania w Sanepidzie tak, ale o laryngologu czy prześwietleniu klatki piersiowej nie słyszałam jak żyję. Ale może ja mało przeżyłam i mało widziałam. Jak się mylę to mnie poprawcie i przeproszę smile

47,078

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej! Żyjecie? Pustki ale to pewnie dlatego że pogoda się zrobiła wiosenna.
Ninamalina jak spotkanie w sprawie pracy?
Jak będziesz mogła zorganizować jakąś opiekę dzieciom to  idź.Dobrze i na trochę wyrwać się z domu.Poza tym im dłużej się nie pracuje tym trudniej potem coś znaleźć.
U nas też przedszkole jest ale czynne tylko do 13.Tak że jak ktoś pracuje to musi mieć jeszcze kogoś kto to dziecko odbierze i trochę z nim posiedzi.
U mnie po staremu,leci jakoś .
Szpileczka ale my mamy Smużki fb.
Fakt to co pisze trochę się kupy nie trzyma.
Nawet jak u kogoś, tak jak u mojej mamy zdiagnozują raka to nie  ma takiej błyskawicznej wizyty u specjalisty.
Laryngologa muszą mieć przy badaniach zawodowi kierowcy.
Co do klatki piersiowej nie wiem czy gdzieś się robi takie badania do pracy więc się nie wypowiem.
Natka a tak konkretnie to co masz z tymi płucami?
A u reszty co tam słychać?

47,079

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No to przepraszam za tego fb. Takie moje pytanie co do tego fb. ona jest tam z mężem i dzieckiem? wiesz Niki ja np mam fb ale z mojego fb nie dowiedziałabyś sie nic o mnie. Chodziło mi o to czy pokazuje dziecko, męża itp.

47,080

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Szpileczko takie miałam skierowanie na badanie, bo to praca w hałasie i może być pył z tą takie badania.
Moja mama jak przyjmowała się do pracy też miała podobne badania
Kto chce ten ma fb mojego, czemu twierdzisz że kłamie?

Niki wyszedłszy mi cień  i dziwny zarys i tak jak pisałam z 2 tygodnie temu to tak mocno kaszle i lekarz mnie osłuchiwał i słyszał dziwne szmery

47,081

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.
Zamelduje się wink
Mam męża w domu i trochę mniej czasu.

Szpileczko dobrze że czasem odezwie się ktos spoza kafejki.
Natka pokazała na fb męża,dziecko itp.

Dziwi mnie to że niby odeszła od męża a ma z nim wspolne konto na tym portalu.

Jesli chidzi o te badania to tez mnie zastanowiła ich błyskawicznosc i po co np.spirometria,laryngolog?
Zastanawiam się czy to nie jest napusane żeby wzbudzic litość i znowu byc w centrum uwagi?
Przepraszam za błędy,pisze z tel.

47,082

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja nie wiem po co tyle badań, sama byłam z dzwiona po co tyle.
U laryngolog miała tylko audiogram(nie wiem czy dobrze pisze) takie gdzie się słuchawki nakłada i naciska guziki jak się słyszy.
Było bardzo dużo ludzi i większości miała podobne badania no nie wiem.
A co miały długo trwać jak u mnie w przychodni jest medycyna pracy i ci z medycy pracy mają pierwszeństwo do wejść u lekarza jak np okulistę.

A co do wspólnego konta na fb no nie ma jak teraz wejść by siebie usunąć. bo maż zmienił hasło

47,083 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-05-06 23:08:51)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natalia, nie martw sie na zapas, bo ten cień nie musi oznaczać nic złego. Może to być blizna po chorobie czy urazie (tak było u mojego taty).


Nina_malina, jak po rozmowie?


Szpileczka napisał/a:

NATKA ty jesteś chora na głowę i wszystko co piszesz to ściema.

Masz jakieś dowody na to, że jest tak jak piszesz? Masz pewność, że swoimi podejrzeniami nie wyrządzasz komuś krzywdy?
Łatwo jest ferować wyroki siedząc wygodnie przed komputerem. Ja, też czasami mam wątpliwości co do wiarygodności Natalii, ale wątpliwości to za mało, aby zarzucić komuś, że wszystko co pisze jest ściemą.


Szpileczka napisał/a:

Jestem ciekawa dlaczego większość z piszących na tej kafejce wysyłają sobie fb i WIDZĄ siebie nawzajem, a ty? ty nie dasz nikomu fb bo twoje życie jest zmyślone.

Na to też masz dowody czy sama to sobie wymyśliłaś?
Powtórzę się - łatwo jest ferować wyroki siedząc wygodnie przed komputerem, nie wiedząc jaka jest prawda, i jak bardzo można się pomylić.


Szpileczka napisał/a:

Może jestem do tyłu, ale nie słyszałam nigdy by pracodawca oczekiwał takich badań ( pracodawca przecież płaci i nie wierzę, że go obchodzi nasza klatka piersiowa). Badania w Sanepidzie tak, ale o laryngologu czy prześwietleniu klatki piersiowej nie słyszałam jak żyję.

Bardzo jesteś do tyłu. Badanie RTG, ze względu na duże zapylenie, muszą zrobić przyszli górnicy, piekarze, pracownicy remontowi stoczni, malarze, murarze, palacze c.o., jak również osoby zatrudniane w służbach mundurowych, itd.
W moim mieście jest zakład zajmujący się serwisem urządzeń elektronicznych (składają urządzenia do utylizacji i recyklingu odpadów elektronicznych), i jednym z wymogów przy przyjęciu do pracy jest m.in. RTG klatki piersiowej.
Badania laryngologiczne musi przed podjęciem zatrudnienia zrobić przyszły nauczyciel, kierowca, żołnierz, policjant, serwisant urządzeń i pracownik produkcji pracujący w hałasie, elektryk i elektromonter pracujący na wysokości, ślusarz, itd.
W Internecie, znalazłam taką informację:
''Badanie RTG klatki piersiowej należy do standardowych badań okresowych (np. do pracy).''- poradnikzdrowie.pl


Szpileczka napisał/a:

Ale może ja mało przeżyłam i mało widziałam.

Najwyraźniej tak. Gdyby było inaczej, nie pisałabyś o czymś, o czym nie masz bladego pojęcia.


Cayenne81 napisał/a:

Jesli chidzi o te badania to tez mnie zastanowiła ich błyskawicznosc i po co np.spirometria,laryngolog?

Najprawdopodobniej dostała skierowanie do szpitala, bo będzie miała robiony TK klatki piersiowej (standardowa procedura, by skrócić czas oczekiwania na badanie). Gdyby chciała to badanie zrobić ambulatoryjnie to musiałaby się wpisać na listę oczekujących i czekać miesiąc, dwa, trzy....  (mój tata czekał 4 miesiące)
Spirometria, laryngolog, RTG są to podstawowe badania, które robi osoba podejmująca zatrudnienie w zakładach zajmujących się serwisem i recyklingiem urządzeń elektronicznych.



Przyznam się Wam do czegoś wink, też otrzymałam propozycję pracy. W poniedziałek odebrałam telefon od pani kierownik Ośrodka Terapii Uzależnień z propozycją przejścia do ich zespołu (potrzebują terapeuty). Biję się z myślami co zrobić, ale chyba nie podejmę się tego wyzwania z uwagi na to, że musiałabym od października rozpocząć dwuletnie studia podyplomowe z terapii uzależnień, a następnie zrobić certyfikat specjalisty terapii uzależnień - za bardzo by to wywróciło moje życie rodzinne do góry nogami, bo musiałabym krążyć co drugi tydzień między domem a Poznaniem. Poza tym chyba trudno byłoby mi pogodzić naukę z pracą i obowiązkami w domu, zwłaszcza że mój mąż jest weekendowym mężem. A i z mężem widziałabym się w miesiącu tylko przez dwa weekendy wolne od zajęć. Papierowe małżeństwo.

47,084

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka jesteś chora. Ciekawe ze ja tez w to nie wierze.

47,085 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-05-06 22:30:55)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena ja nie wiem po co tyle badań, sama byłam z dzwiona po co tyle.

Sprzęt elektroniczny naszpikowany jest klejami, pastami, które nie są obojętne dla naszego układu oddechowego. Ponadto są urządzenia, które promieniują. Nie wiem jak teraz, ale jeszcze kilka lat temu np. firma SE Bordnetze w Gorzowie, specjalizującą się w produkcji wiązek elektrycznych do samochodów Volkswagen, w ogóle nie zatrudniała bezdzietnych mężczyzn i kobiet ze względu na promieniowanie. Niby nic takiego - wiązki do samochodu, a jednak.

47,086

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ale ja nie napisałam że jestem chora...
Wystraszyłam się jak mi dwa razy zdjęcie robili jeszcze ten lekarz rodzinny.

Tak jadę do szpitala by mi zrobili TK klatki piersiowej i badania krwi, pewnie jakieś jeszcze, a tak szybko się udało bo tam pracuje na tym oddziale bardzo dobra znajoma moje mamy i tak szybko udało się załatwić, bo jak by nie to bym szla prywatnie.

47,087

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A ja Natce wierzę choć z początku naszły mnie wątpliwości. Owszem też mnie wkurzala nieraz ale to nie powód żeby się jej czepiać ciągle.
A tak w ogóle Natka nie ma się co z góry zamartwiać.Może to faktycznie nic groźnego.
Miriam propozycja pracy ciekawa.Myślę że dobra terapeutka by z ciebie była.Czasem jak piszesz wydajesz mi się bardzo opanowaną osobą i jakby to powiedzieć,zasadniczą.
A ja się dziś dowiedziałam czegoś co mnie strasznie ucieszyło.Pewna osoba która zrobiła mi wiele złego ma wreszcie to na co zasłużyła.A już myślałam że nie ma sprawiedliwości na tym świecie.

47,088 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-05-06 20:32:09)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam lekarz z medycyny nie podpisał mi badań ze mogę pracować,, ma napisanie nie zdolna do pracy przez to zdjęcie, jak się okaże że to nic poważnego i mogę pracować to dostanie normalnie że mogę pracować, nie jestem tam skreślona, tato załatwił że poczekają co dalej bo i tak ludzi potrzebują.

47,089 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-05-06 22:33:19)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Miriam lekarz z medycyny nie podpisał mi badań ze mogę pracować,, ma napisanie nie zdolna do pracy przez to zdjęcie, jak się okaże że to nic poważnego i mogę pracować to dostanie normalnie że mogę pracować, nie jestem tam skreślona, tato załatwił że poczekają co dalej bo i tak ludzi potrzebują.

Jeśli coś jest nie tak, to lekarz nie może napisać ''zdolna do pracy''.


Smużka napisał/a:

Tak jadę do szpitala by mi zrobili TK klatki piersiowej i badania krwi

Z krwi robi się markery nowotworowe, które pozwalają na wstępne postawienie diagnozy.

47,090

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

A ja Natce wierzę choć z początku naszły mnie wątpliwości.

Akurat teraz też jej wierzę. Za dużą ma wiedzę jeśli chodzi o badania jakie miała zrobić i jakie jeszcze przed nią, tym bardziej, że do każdego zawodu wymagane są inne badania. Ja wiem jakie badania potrzebne są do zakładu serwisowego - dokładnie takie o jakich Natalia pisze.

niki71 napisał/a:

Miriam propozycja pracy ciekawa.Myślę że dobra terapeutka by z ciebie była.Czasem jak piszesz wydajesz mi się bardzo opanowaną osobą i jakby to powiedzieć,zasadniczą.

Podobnych argumentów użyła pani, która do mnie dzwoniła. Do wtorku mam czas. Dzisiaj jestem na ''nie'', no chyba, że wyciągnie z rękawa jakiegoś asa, którym mnie przekona. wink Żeby te studia były w moim mieście to bym się nawet nie zastanawiała.


niki71 napisał/a:

A ja się dziś dowiedziałam czegoś co mnie strasznie ucieszyło.Pewna osoba która zrobiła mi wiele złego ma wreszcie to na co zasłużyła. A już myślałam że nie ma sprawiedliwości na tym świecie.

Jest, jest, tylko trzeba czasami długo na nią czekać.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam, wspomniane przez Ciebie markery stanowią świetny monitoring chorób nowotworowych.
Jedna z piosenek mojego życia. Znam ją na pamięć smile

47,092

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć kobietki smile

Jak wam minęła majówka? U nas spacerowo-plażingowo smile Mieliśmy tak wspaniałą pogodę, że żal było siedzieć w domu. Z resztą ciągle mamy ponad 20st i bezchmurne niebo. Także dreptamy dziennie koło 8 km big_smile

Miriam, krótko cię czytam, ale też zauważyłam, ze masz bardzo rzeczowe i opanowane podejście do tego co się tu dzieje smile A nie ma tych studiów bliżej ciebie? Szkoda rezygnować z pracy, która zapewniłaby ci spory rozwój smile

Natko, napisałaś tak, jakby już było przesądzone, że jesteś umierająca. Uwierz mi, życie i tak da ci po dupie, czy będziesz się zamartwiać na zapas czy nie. Także nie warto zatruwać sobie każdego dnia zmartwieniami i gdybaniem. Trzymam kciuki, żeby to co jest na tych zdjęciach nie było groźne smile

Co do badań, to mój P też za każdym razem musi zrobić i audiogram i zdjęcie płuc, i spirometrię, i milion innych rzeczy. Także, szpileczko, weź poprawkę na to, że praca w pule i hałasie różni się od pracy za biurkiem i zupełnie inne badania się do niej wykonuje....

Buziakuję i idę się spocić tongue

47,093

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Miriam, wspomniane przez Ciebie markery stanowią świetny monitoring chorób nowotworowych.

Wiem, wiem, bo jeden marker miałam robiony pięć lat temu jak trafiłam do szpitala, a konkretnie CA-125, który wykorzystywany jest w diagnostyce jako wskaźnik raka jajnika. Ale te markery są chyba bardzo drogie, bo szpitale na własny koszt niechętnie je robią.
Wielbicielu, doczytałam, że z wykształcenia jesteś biologiem. Pracujesz w zawodzie? Ciężkie były studia?
Bardzo chciałam iść na biologię. Być panią ''uczycielką'' od biologii. Nawet maturę pisałam z biologii. I w ostatniej chwili, pod wpływem opinii starszych koleżanek, które studiowały biologię, zrezygnowałam. Dziewczyny bowiem twierdziły, że kierunek jest trudny ze względu na chemię i biochemię. A że z chemii zawsze byłam cienka, to się wystraszyłam, że sobie nie poradzę. 


Kasjanaa napisał/a:

Cześć kobietki :)Jak wam minęła majówka? U nas spacerowo-plażingowo smile

U mnie spacerowo - grillowo. Niestety, nie najlepiej majówka zakończyła się dla mojego psa. Musiałam wczoraj jechać z nim do weta, bo kleszcz wbił mu się w jądro. Widok okropny, a i pewnie ból okrutny. A zaledwie dwa tygodnie wcześniej zakrapiałam go kroplami Advatinx. Miały chronić go przed kleszczami przez co najmniej miesiąc. To już drugi u niego kleszcz w tym roku. sad


Kasjanaa napisał/a:

Miriam, krótko cię czytam, ale też zauważyłam, ze masz bardzo rzeczowe i opanowane podejście do tego co się tu dzieje smile A nie ma tych studiów bliżej ciebie? Szkoda rezygnować z pracy, która zapewniłaby ci spory rozwój smile

Nie ma, ponieważ musi to być uczelnia akredytowana przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, a tych w Polsce jest tylko pięć. Najbliżej mam do Poznania.


Miłego, jutrzejszego dnia!

47,094

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Ja tak na szybko. W zakładzie pracy gdzie ja pracuje wykonuje sie takie same badania jak napisała Natka. Jedno po drugim więc mnie one kompletnie nie dziwią.

47,095

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam was,, dziś u mnie dalej piękna pogoda, ale ostrzegają przed burzami, idę dziś z mama na działkę pomoc.

Jutro maż mała zabierze na parę godzin, chce z nią trochę spędzić czasu, jak będzie pogoda chcę ja na lody wziąć czy na spacer.

Dziękuje że mi wierzycie.

47,096

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka wychodzi na to ze mąż teraz paradoksalnie więcej czasu spędza z córką. Prawda?

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam, markery nowotworowe należą do droższych badań laboratoryjnych. Nie pracuję w zawodzie, jestem diagnostą laboratoryjnym smile Studia biologiczne do łatwych (z pewnością) nie należały. Zgłębialiśmy tajniki chemii ogólnej i analitycznej, organicznej, fizycznej, biochemii. Na pierwszym roku mieliśmy zajęcia z historii filozofii, zakończone egzaminem. Polubiłem rozważania Platona.
Poradziłabyś sobie na biologii smile
Niestety wszelkie krople, obroże etc. nie działają w sposób 100% na kleszcze. Mamy bowiem do czynienia z żywymi organizmami, które mogą zareagować indywidualnie. Współczuję Tobie i Twojemu psu.

47,098

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść.
Pustawo cos tu ostatnio.

My wczoraj wyskoczyliśmy nad morze,powiem szczerze u nas pogoda ładna,czasem gorąco ale nad morzem jednak takim chłodem jeszcze ciągnie.
Ale co tam grunt że było fajnie:)

Miriam a czujesz się w ogóle na siłach żeby na te studia iść i dojeżdżać?
Propozycja całkiem fajna,ale tylko Ty wiesz czy dasz radę i czy chcesz.


Natka moze Ty przeszłaś jakieś zapalenie płuc,dziwne że lekarz który Ciebie  wtedy badał i wykrył szmery w płucach, nie skierował  na prześwietlenie.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cayenne, przywołałaś moją tęsknotę za morzem i szumem fal smile

47,100

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Morze... może się wybiorę wreszcie bo od dwóch lat to tylko plany.

47,101

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja wybieram się nad Morze Czarne i być może Egejskie.
Bałtyk w sezonie mnie odstrasza skutecznie.

47,102

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Strasznie mnie dzisiaj głowa boli ale niedługo na plac idziemy bo pogoda piękna.

Lena morze, mam z nim kilka planów na krótkie wypady. Mam nadzieję że wypalą.

Wielbicielu a znasz to? Ja wprost uwielbiam.

47,103

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Oj ja uwielbiam polskie morze. W sezonie jeździmy na plaże, do których trzeba iść od 1km do 2km lasem tongue Są puste smile A poza sezonem mamy swoje ulubione miejsca trochę bliżej smile Ostatnio jeździmy co drugi dzień i przy okazji zabieramy jakiegoś pieska ze schroniska smile

Cayenne, u nas też nad morzem tak z 5 stopni mniej. Ale i tak pogoda jest cudowna smile

Gojka, Bałtyk w sezonie może być fajny, tylko trzeba wiedzieć gdzie jechać, bo do kurortów to ja się nie zbliżam od maja do września tongue

47,104

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
gojka102 napisał/a:
nina_malina napisał/a:

Gojka 102 bardzo madra i utalentowana masz córkę. Ile ma lat?

Ciekawe co z moich córek wyrośnie.  Starsza chciala by tanczyc, ale na nazej zapadłej wsi nie ma nic z tańcem związanego. Marzę by w nie odleglej miejscowosci cos otworzą

życzę jej z całego serca by jej wszystko wypaliło!



Piwa pytałaś z ktorej czesci Polski jestem.
Jestem z woj. małopolskiego.

Nina malina-moja panna ma 11 lat.Uczy się na skrzypcach od szóstego roku życia.Jako,że u nas skrzypce to instrument rodzinny (grał mój dziadek,tata i ja)
to wiedziałam,że prędzej czy później do muzycznej szkoły pójdzie.Poszła jednak prędzej,choć byłam pewna,że się nie dostanie za pierwszym razem.
Na egzaminie była bardzo spękana i kiepsko jej poszedł-byłam razem z nią. No,ale się dostała:)

Moja córka też lubi tańczyć.Kiedyś chodziła na taniec nowoczesny ale tylko dwa lata bo za dużo czasu jej to zajmowało.Lubi też spiewać.
A ostatnio powiedziała mi,że idzie na akademię muzyczną i będzie robić karierę w Sydney Opera House:)

A córeczki chodzą do szkoły?

GOJKA dla mnie kapela na weselu nie ma skrzypiec i saxu to nie kapela
córcia nie będzie grała po weselach nie pnie się mocno w górę ,może kiedyś ją zoboczym na wielkiej scenie

47,105

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
Miriam napisał/a:
Ola_la napisał/a:

Ile kobiet nie idzie nawet wiedząc ze cos się dzieje. Kompletnie tego nie rozumiem, tym bardziej jeśli maja dzieci.

Z jednej strony rozumiem te kobiety, bo to nic fajnego świecić gołym tyłkiem przed obcym facetem (osobiście wolę iść do dentysty wink). Z drugiej strony życie mamy jedno i dla tego życia warto wstyd  schować do kieszeni. Ja bywam u gina częściej niż to jest zalecane z racji tego, że nie  mam już jednego jajnika a drugi pracuje jak chce, i to powoduje wiele problemów, które wymagają częstszych wizyt.


niki71 napisał/a:

Z tego co kiedyś pisałaś to chyba pamiętam że miałaś mięśniaki.

Mięśniaki, torbiele, ogniska endometriozy - historia choroby jak u kobiety po menopauzie. wink
Ale to nic. Ja mam przynajmniej syna, a moja kuzynka (lat 35), która przez ostatnich pięć lat bezskutecznie starała się o dziecko, w przyszłym tygodniu będzie miała usuwaną macicę, jajniki, jajowody. Zostawią jej tylko szyjkę. I to jest dopiero  dramat. Bo jeśli do tej pory miała jakąkolwiek szansę na posiadanie własnego dziecka, tak teraz już jej mieć nie będzie.


Cayenne81 napisał/a:

Mariola czy u Ciebie Inpost tez sobie tak w kulki leci z dostarczaniem listow z KRusu?

A doręczyciel zostawił Ci chociaż awizo w skrzynce? Bo ja o tym, że jest przesyłka do odbioru dowiadywałam się z maila od nich. Składałam reklamację, a po miesiącu było to samo - żadnego awizo w skrzynce.


MIRIAM ja to wszystko miałam robione w wieku 40 lat,wycięli wszystko i mam spokój a o dzieciach już nie myślałam

IMPOST nie zostawia awiza,oni jak im się uzbiera więcej wtedy jeżdżą i rozwożą dziady

47,106

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
nina_malina napisał/a:

Witam sie, hej PIGWA.
Ciezko za Wami nadążyć.
Smuzka zycze Ci powodzenia w nowym etapie zycia. Pokaż mężowi i szanownej teściowej, że  znacznie lepiej radzisz sobię bez nich.

Bombelini jaką szkołę kończysz?  Niedoczylalam się jeszcze. Mam spore zaległości.

Gojka102
Starsza córeczka chodzi do 1kl a mlodsza jest ze mna w domu.
Życzę spelnienia marzen Twojej córce POWODZENIA.

Agnesitas
Jak zaczelam myśleć w ilu miejscowościach mieszkalam w anglii to troche układało sie min kolo Herefordu, nie daleko miasteczka które Ty wymieniłaś, i kolo Torquay, i ostatnie miejsce nie przypomne sobie nazwy. Tyle wiem ze bylo godz jazdy samochodem od promu w Dover.
W tylu miejscach w Anglii pracowalam. Bylyto wyjazdy krótkie od 2 miesiecy do gora 4.
Nie nakładam żadnych pudrów,  podkładów na twarz . Cere rzecywiscie mam sucha. Uzywam raczej tych taszych kosmetyków.  Ostatnio polubilam krem z Vichy z uv 50 ( moj najdroższy krem ). Lubie go bo ladnie sie wchłania. Zazdroszę gładkiej i zdrwej cery nie jednej kobiecie. No cóż nie można miec wszystkiego.

Ryba dzieki za odp. Chyba kupie mulinę i zrobie cos na kanwie, dla odświeżenia mózgu.

Chyba brakuje mi magnezu bo chodzi za mna czekolada.

Ide robic ciastka dla dziewczynek.

witaj NINA serdecznie,resztę dziewczyn również witam i pozdrawiam

47,107

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
PIGWA napisał/a:

MIRIAM ja to wszystko miałam robione w wieku 40 lat,wycięli wszystko i mam spokój a o dzieciach już nie myślałam

To samo zaproponowałam lekarzowi, bo jak mam być co cztery/pięć lat cięta to wolę raz a porządnie. Lekarz jednak nie był zachwycony moją propozycją, uważa że to ostateczność. Temat odłożyliśmy do wakacji, bo teraz i tak nie mam możliwości położyć się do szpitala.
A póki co.... odchudzam się big_smile, co by się  w razie czego ładnie prezentować na stole operacyjnym. big_smile Od wtorku mam na wadze 70 gram mniej. W 2008/2009 roku schudłam 27 kilo, mam wiec już doświadczenie w zrzucaniu z wagi - do lata będę laska. wink


MIRIAM mi w schudnięciu pomogła praca,jestem ciągle w ruchu,w domu musze też zrobić wszystko co wcześniej robiłam!
powinnam iść z usg do lekarza,poleciały mi nerki,by to szlag trafił!
siku chodzę dwa razy dziennie a piję 2 termosy herbaty!
mam dość tych je....ych chorób

47,108

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:

Miriam powodzenia w odchudzaniu.
Tez juz nic nie slodze ale kolo czekolady nie moge przejsc obojetnie. Moze kiedys to sie zmieni.

Przechodzisz tylko na dietke czy tez cwoczenia?

Widze ze prawie wszystkie sie odchudzamy. Do lata bedziemy laski big_smile

Kurcze musze jakos zagospodarowac moj ogrod ( cale 50 m2) i nie mam pojecia jak. Chcialabym by bylo ladnie ale i bezpiecznie dla dzieci zeby same mogly sie bawic. Na razie mam tylko taras drewniany i nic poza tym. Doradzcie cos smile

mi słodkie znowu powróciło,jak 1kg cukierków zjadam do statniego,nie wolno zostawiac bo by się popsuły!

47,109

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:
nina_malina napisał/a:

Edit. Chetnie dołączę sie do tematu o ogrodzie.
Ania 90 chcesz kwiaty i krzewy czy warzywka tez. Nie wiele wiem o Tobie. W jakim Wieku masz dzieci/ dziecko?

Mam dwojke dzieci jeden ma 2,5 roku a drugi prawie 8 miesiecy. Dopiero od niedawna mieszkamy w swoim nowym mieszkaniu. Wszystko mamy juz wykonczone tylko zostal ten ogrodek. Chcialabym jakies male krzewy ktorych nie trzeba przycinac i kwiatki o ktore nie trzeba jakos specjalnie dbac a sa ladne hehe. Ciekawe czy cos takiego istnieje big_smile nie mam reki do roslin stad moje wymagania.
Przydaloby sie cos jeszcze by zaslonic jeden betonowy plot.

my mamy malą działkę a duży dom po obu stronach rosną tuje a dzieci zrobiły takie kwiatowy ogródek,magnolie ,róże i jakies i inne,pośrodku posadzili tak myślę y=taką dziwną sosnę z grubymi igłami,nie wiem jak to wszystko się nazywa!

47,110

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jak wam dzień mija? .ja się pakuje do szpitala. Tal się denerwuje.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Smużko, spokojnie smile
Kasjano, Bałtyk do pływania jest dla mnie zbyt zimnym morzem (brrr..). Nie posiadam odpowiedniej warstwy tłuszczowej smile
Bombelini, gdzieś już słyszałem ten utwór.
Jedna z najpiękniejszych chorwackich ballad:

47,112 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-05-08 20:38:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Studia biologiczne do łatwych (z pewnością) nie należały. Zgłębialiśmy tajniki chemii ogólnej i analitycznej, organicznej, fizycznej, biochemii. Na pierwszym roku mieliśmy zajęcia z historii filozofii, zakończone egzaminem. Polubiłem rozważania Platona.
Poradziłabyś sobie na biologii smile

Łoj, nie mam w takim razie co się czarować - nie poradziłabym sobie. Chemia, fizyka nigdy nie były moją mocną stroną. Obecnie mam w domu gimnazjalistę, i wstyd się przyznać, ale, gdy syn nie rozumie jakiś zagadnień z tych przedmiotów, to nie jestem już mu w stanie mu pomóc. Z przedmiotów ścisłych ogarniam jedynie matematykę.


Cayenne81 napisał/a:

My wczoraj wyskoczyliśmy nad morze,powiem szczerze u nas pogoda ładna,czasem gorąco ale nad morzem jednak takim chłodem jeszcze ciągnie.

Dużo narodu było?


Cayenne81 napisał/a:

Miriam a czujesz się w ogóle na siłach żeby na te studia iść i dojeżdżać?
Propozycja całkiem fajna,ale tylko Ty wiesz czy dasz radę i czy chcesz.

Logistycznie będzie mi to bardzo trudno ogarnąć.


Smużka napisał/a:

Jak wam dzień mija? .ja się pakuje do szpitala. Tal się denerwuje.

Nie denerwuj się, bo najprawdopodobniej jest to blizna po przebytej chorobie lub urazie, i najprawdopodobniej to ona na zdjęciu daje cień.
Będąc w szpitalu będziesz miała dostęp do Internetu?
Z własnego doświadczenia podpowiem Ci żebyś wzięła ze sobą jakąś koszulkę, bluzę i spodnie dresowe, bo jest ciepło i popołudniu będziesz mogła wychodzić poza budynek szpitala.

47,113

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Dużo narodu było?.

Jak na Kołobrzeg,jak na takie ciepło... to chyba mało.

Miriam napisał/a:

Logistycznie będzie mi to bardzo trudno ogarnąć..

Czyli zdecydowana?

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Bałtyk do pływania jest dla mnie zbyt zimnym morzem (brrr..)..

Mnie nikt nie namówi żeby się w tym zimnym morzu wykąpać big_smile
Szwagier był w zeszłym roku w Chorwacji,prawda to że jak woda ma poniżej 25 stopni to jest zakaz kąpieli?

47,114

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja ostatnio mam czas tylko jak jestem w pracy i mam wolną chwilę żeby zajrzeć. W domu praktycznie wcale komputera nie włączam.
A nic ciekawego się raczej nie dzieje to nie piszę. W końcu samochód może kupimy w tym tygodniu ale z przyczyn niezależnych budżet musiał zostać okrojony o połowę, więc szału nie będzie.
Z małą wszystko ok. Przeszedł katarek i sporo więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu, tak więc w domu nas praktycznie nie ma. Albo dziadki, albo działka, albo podwórko. I tak to leci. I górne ząbki idą. Już dwa widać, a chyba nawet cztery!

47,115

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Przepraszam za błede pisze z telefonu.
Tak jestem już na oddziale pobrali mi krew na bardzo dużo padań dziś o 13 ma tk klatki piersiowej plus brzucha. Jutro chcą mi zrobić PET\CET.
Bardzo się boje.

Lekarz co mnie przyjmował patrzył na zdjęcie i mówił że to wygląda mu na powiększony węzeł chłonny w śródpiersiu i pytał czy nie miała gorączki w ostatnim czasie to powiedziałam że tak i że co jakiś czas czuje że ciężko mi oddychać. na razie mam czekać na badania

47,116

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Trzeba czekać. Ja miałem markery robione dwa lata temu pod kątem żołądka i jelita grubego. Wyszyły ok, to wysłali na rurę no i się okazało, że mam zapalenie żołądka i bardzo "popularne" ostatnio jelito drażliwe.

47,117

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja już po TK. Nie jest to nic strasznego ale trochę trzeba leżeć i musiałam trochę wody wypić przed i trzeba być na czczo.
Czekam na wizytę lekarską może coś powie.
Ciekawa jestem wyników krwi.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam, a ja z kolei jestem słabiutki z matematyki smile
Cayenne, w Chorwacji nie ma takiego zakazu. Jestem tego pewien smile Mam duży sentyment do Kołobrzegu.

47,119

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka!
Jak Wam w to wiosenne popołudnie?
Bo mi...sennie.Ale nie mam czasu na sen.Jak zwykle doba dla mnie za krótka.Jutro wolne więc nadrobić muszę totalny syf w domu,może umyć okna bo już słabo widać i załatwić sprawy ze sprzedażą mieszkania.
Mój mąż wymyślił sobie dom,na który nas nie stać jak nie sprzedamy mieszkania.
Zastanawiam się po co mi dom prawie dwustumetrowy...Ech...ale faceta nie przekonasz...
Za dwa tygodnie znowu długi weekend.A ja jestem uziemiona bo jakaś rocznica komunii jest 29 maja.
A 31-mój debiut-międzyszkolny etap konkursu,który organizuję.
Mój dyrektor dał mi wolną rękę w kwestii nagród i zgodził się na mój pomysł by każdy uczestnik dostał mały upominek i oczywiście dyplom.
Muszę jeszcze logistycznie zorganizować tę godzinę kiedy uczestnicy i ich nauczyciele. będą czekali na ogłoszenie wyników.

47,120 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-05-10 18:13:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Miriam napisał/a:

Dużo narodu było?

Jak na Kołobrzeg,jak na takie ciepło... to chyba mało.

Kołobrzeg jest fajny na wypoczynek jak nie ma upałów (np. na sierpień), bo jest dużo atrakcji i jest co zwiedzać.
Statki wycieczkowe już pływały?
Dałaś się namówić na wejście na samą górę latarni morskiej? wink

Cayenne81 napisał/a:

Czyli zdecydowana?

Po dzisiejszej rozmowie telefonicznej pozbyłam się złudzeń, że dam sobie radę. Kazała mi się jeszcze zastanowić i w piątek dać ostateczną odpowiedź, ale ta odpowiedź będzie tylko formalnością. Nauka w sumie trwałaby pięć lat, nie dwa, jak sądziłam. Najpierw musiałabym zrobić dwuletnie studia podyplomowe z terapii uzależnień. Następnie musiałabym przejść własną psychoterapię szkoleniową (każdy psychoterapeuta zobowiązany jest do odbycia własnej psychoterapii), i dopiero mogłabym podchodzić do certyfikatu, co by mi zajęło kolejne dwa lata. Ale te pięć lat to pikuś w porównaniu z tym, że studia podyplomowe musiałabym robić w Kamiennej Górze, tj. koło Wałbrzycha (nie w Poznaniu jak sądziłam), i nie w systemie weekendowym (sobota/niedziela) tylko w każdym miesiącu jeden zjazd od poniedziałku do soboty. Nie jestem w stanie logistycznie ogarnąć tego, bo przecież nie zostawię w każdym miesiącu na tydzień dzieciaka samego w domu. Fizycznie też bardzo trudno byłoby mi pogodzić pracę z nauką i obowiązkami w domu.
Fajna praca, niestety zbyt dużym kosztem, gdy ma się już rodzinę i mieszka na drugim końcu Polski względem uczelni.


Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Miriam, a ja z kolei jestem słabiutki z matematyki smile

Matematykę lubiłam - funkcje, układy równań, procenty. Gorzej było z geometrią, bo brak mi wyobraźni przestrzennej. wink


gojka102 napisał/a:

Jak Wam w to wiosenne popołudnie?

Wiosenne to tylko z nazwy, bo za oknem prawdziwie letnia pogoda. Nie wiem ile jest na termometrze, ale ludziska chodzą na krótki rękaw.


Natalia, jak po dniu dzisiejszym? Masz jakieś nowe wieści?

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam, a ja najbardziej lubiłem biologię i język polski. Dziwię się samemu sobie, że nie muzykę smile
Słynny utwór "The Prayer" w wersji chorwackiej:

47,122

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wielbicielu, obce mi są piosenki, które tutaj wrzucasz. Ale słucham każdej i muszę przyznać, że są przyjemne dla ucha. Z moją duszą współgra jednak poezja śpiewana. smile


Stare Dobre Małżeństwo


Cisza Jak Ta


Korycki i Żukowska

Poza tym:  Elżbieta Adamiak, Grażyna Łobaszewska, muzyczne interpretacje wierszy Asnyka, Staffa, Tuwima...

47,123

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam-też uwielbiam poezję śpiewaną.
Ostatnio cały czas słucham tego bo mam ustawiony dzwonek:
https://youtu.be/y8ZWnuo-tnM

Dziś moja mama mnie załamała.Okazało się,że to nie ona mi próbuje układać zycie tylko ja jej.
wypomniała,że po ślubie od czasu do czasu zapraszała nas na obiad i robiła dwa różne-bo mój mąz nie je mięsa.
I z przedszkola ze trzy razy w tygodniu odbierałaś wnuczkę bo pracowałam.
A jakiś czas temu jej siostry były u niej i kiedy zadzwoniłam i poprosiłam by odebrała wnuczkę ze szkoły-to jakieś dwa lata temu było-to się wkurzyły bo miały razem na miasto wyjść a ja zrujnowałam ich plany.No,niestety,musiałam zostać na szkolenie w pracy.Sądziłam,że skończy się wcześniej ale szkoleniowec spóźnił się godzinę i w ostatniej chwili ją poprosiłam.
Wynika z tego,że to ja swoimi sprawami jej zycie zajmuję.
Wiecie,jestem podłamana,że ona tak to traktuje.
Nie mam ochoty jej odwiedzać,nie mam ochoty jej czymkolwiek zajmować.
Ona chce się odciąć-proszę bardzo.Ja o tym po prostu nie wiedziałam i traktowałam ją normalnie,jak matkę.
A tu się okazuje,że ona to jako układanie życia traktuje...ech... zdołowała mnie.Kolejny raz...

47,124

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam was ja dziś do domu wychodzę, z tego co mi lekarze mówią ma bardzo powiększone węzły chłonne, nie wiem co znaszczy ale moje mama powiedzieli że jeden węzeł w pachwinie na badaniu PET się zaświecił, wyniki krwi w porządku.
dziś o 11 ma mieć wypis i w tedy coś więcej napisze

47,125 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-05-11 08:28:18)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka gratuluję przeprowadzki.W domu na pewno będzie inaczej niż w mieszkaniu w bloku.
Więcej pracy na co dzień ale i tak lepiej.Samo to że można sobie wyjść  tak jak dzisiaj i wypić kawkę na ławce,posłuchać ptaków,popatrzeć na przyrodę.Mnie to odstresowuje i to bardzo.
Wielbicielu ja też nie znałam tych utworów,wysłuchałam.Podobały mi się.Z tego co piszesz jesteśmy prawie równolatkami.
Ja słucham Dżemu,Jacka Kaczmarskiego,Raz dwa trzy,Grzegorza Turnau.
U mnie trochę się dzieje,jak zwykle zresztą.
Same pierdoły ale i tak doprowadzają mnie do szału.Im jestem starsza tym mam mniej cierpliwości do wszystkiego.
Ale staram się wrzucać na luz i mówię sobie że nie ma co się przejmować .
Natka z tego co wiem powiększone węzły chłonne mogą być wynikiem przebytych chorób albo jakiegoś stanu zapalnego.

Posty [ 47,061 do 47,125 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 723 724 725 726 727 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024