Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 722 723 724 725 726 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46,996 do 47,060 z 49,633 ]

46,996

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też chorowałam jak byłam mała, jak matka w domu siedzi to niech dziecko sobie choruje ale jak pogodzić prace z chorowaniem dziecka?
Ma w planach zrobić wymaz z nosa jak znowu będzie zielony katar, bo teraz puki co nie ma- bo nie chodzi do przedszkola tak było wcześniej zero chorowania.
dlatego ja się troszkę załamałam tym jej chorowaniem, bo mi mąż i teście gadali ze to moja winna że dziecko choruje bo np na dwór bez czapki wyszła czy tam loda jadła.
teraz panicznie nie pozwalam czapki czy opaski ściagać by ucho zasłaniać bo sie boje o te ucho i tak ze wszystkim,
musi mieć duża odporność ze względu na tą opryszczkę w oku

Zobacz podobne tematy :

46,997

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

teraz dla porównania daj teraźniejszą fotkę wink

Czekam na rewanż. wink

Smużka napisał/a:

Kurczę, bo ja chce jak najlepiej dla małej, by nie chorowała i tak dalej.

Żeby terapia była skuteczna, trzeba leczyć całą rodzinę - to po pierwsze. Po drugie, nie podaje się dzieciom na wyrost ani leków ani preparatów ziołowych, jeśli nie ma się potwierdzonej diagnozy. Po trzecie, Vernicadis to nalewka z ziół na bazie alkoholu. Po czwarte, stosuj się do zaleceń ulotki, w której wyraźnie jest napisane, że nie jest to lek dla dzieci w wieku Twojej córki. Po piąte, zadaj sobie trud i poszukaj w Internecie informacji z jakiego powodu syrop ten wycofany został z legalnej sprzedaży.

46,998

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wiesz co pewnie żadna normalna matka nie chciałaby aby jej dziecko chorowało.
Ale nie da się,zanim nabędzie tej odpornosci to trochę czasu minie.

Smużka napisał/a:

ale jak pogodzić prace z chorowaniem dziecka?


A jak mają sobie radzić? kombinują na wszelkie sposoby.
Zwolnienia,urlopy,dziadki,babki,nianie,znajomi,co ma powiedzieć jakaś samotna matka która nie ma w ogóle nikogo do pomocy?
Po za tym Ty jeszcze nie pracujesz.

Wymaz masz zrobić jak zdrowa jest,a nie czekać na katar.

Ucha ponoć nie można przewiać chodząc bez czapki.
Jesli chodzi o lody,daję cały czas,ostatnio nawet w trakcie choroby dałam.Uważam że więcej szkody lody robią latem niż jak jest zimno.Ze względu na różnicę temperatur.

46,999

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

.Czekam na rewanż. wink

no wiesz? tongue
wyślę na priv big_smile

47,000

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Teraźniejsza fotka Miriam jest na fb.
No fakt jak pójdziesz do pracy i będziesz brać zwolnienia to ci nie przedłużą umowy.Szczególnie jak będziesz na próbnej. Taki mamy klimat,niestety.

47,001

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Miriam napisał/a:

.Czekam na rewanż. wink

no wiesz? tongue
wyślę na priv big_smile

Na priv to znaczy gdzie?

47,002

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Kurczę, bo ja chce jak najlepiej dla małej, by nie chorowała i tak dalej.
Bo jak znowu pójdzie do przedszkola to znowu będzie chorować i tak w kółko.
http://dziecisawazne.pl/pasozyty/


wstawiasz link,to chociaż przeczytaj co tam o diagnostyce pisze.



Miriam już wiesz gdzie wink

47,003

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Teraźniejsza fotka Miriam jest na fb.

Ta, którą wrzuciłam dzisiaj rano?
Nie, ta fotka, którą wrzuciłam rano, a którą już usunęłam była zrobiona w 2006 albo 2007 roku.

47,004

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja wiem że lody najlepiej jeść cały rok, kiedyś mała tak jadła, ale teraz się normalnie boje jej dać.
Normalnie jej z lodówki np jogurty.
Niby ucho nie można przewiać ale ja już nie ryzykuje.

No właśnie Niki ma racja, jak ktoś pracuje krótko i chodzi na l4 to zwalniają i tyle po pracy.

47,005

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam sie sobotnio z Wami.
U mnie dziś zimno, pochmurno i w noc deszcz padał bo wszystko za oknem mokro.
Juz maj wchodzi a w domu trzeba dalej palić w piecu i ogrzewać się.

Wchodzę na forum a tu gorący temat, wiadomo kogo tyczacy.
Omijam i idę dalej.

Niki71 z tego co czytam to zajmuje są sie przydomowa działka.  Jak dużą powierzchnie masz do zagospodarowania?
Jakie warzywa siejesz i sadzisz.

Mam pytanie: jaka powinna być odległość ogródka warzywnego od studni kopanej z której mamy wodę w domu?
Mamy na działce własną studnie i nie wjem ile odsunąć się od niej by potem moc bez obaw nawozic warzywa. Mam tu na myśli naturalne nawozy typu obornik, gnojowka?

Ania90  pod betonowym ogrodzeniem posadziła bym całoroczne zielone krzewy typu tuja, działkę obsiac trawa. Z czasem jak dzieci podrosna będą potrzebować miejsca na zabawę i bieganie. W rogach posadzilabym kwiaty cebulkowe by nie trzeba było co roku siać je. Dzieci masz małe i jest przy nich co robić.

47,006 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-30 08:31:48)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas też zimno i deszczowo.Tak że długi weekend niezbyt udany.W ogóle cała ta wiosna jakaś zimna i ponura.
Nina ja mam kawałek ogródka obok domu.Kawałek dalej działka 10 arów,ale tylko część jest zaorana.Nie wiem ile to jest,gdzieś tak jedna  trzecia całej działki.
Sieję marchewkę,pietruszkę,ogórki,pomidory,fasolę tyczkową ,brokuły,szpinak, cebula,buraki takie dla zwierząt( pastewne) buraczki ćwikłowe.Koło domu w ogrodzie mam maliny ,jeżyny i truskawki.
z tą studnią to nie ma pojęcia jaka powinna być odległość.Może ktoś inny wie to ci doradzi.
Ja też temat Natki celowo omijam.
Mam takich znajomych,też nie wszystko mi się podoba jak wychowują dzieci.
Nie będę ich uświadamiać za każdym razem.Nie moja sprawa.

47,007

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

No właśnie Niki ma racja, jak ktoś pracuje krótko i chodzi na l4 to zwalniają i tyle po pracy..

Nie ma cudownego środka którym zabalsamujesz dziecko żeby Ci nie chorowało.
I tak swoje odchoruje,nie zaleznie od tego jakie witaminki będziesz podawać.
Napisałam Ci wyżej o diagnostyce w przypadku robakó ale ty jak zwykle nie wygodne tematy omijasz.
Miriam też ci napisała że byś poczytała dlaczego ten lek został wycofany.

Jeszcze nie pracujesz a już o zwolnienia się martwisz.
Przecież i tak w razie czego będziesz musiała kominować,bo przeciez chorego dziecka do przedszkola nie puscisz.


Nina malina napisał/a:

Mamy na działce własną studnie i nie wjem ile odsunąć się od niej by potem moc bez obaw nawozic warzywa. Mam tu na myśli naturalne nawozy typu obornik, gnojowka?

Wiesz co u nas studnia jest jakieś 10-15 m od ogrodu.
Fakt nie korzystamy z niej bo kiedyś kot się utopił,no ale jak korzystali to ogródek był zawsze w takiej odległosci.
Też naturalne nawozy używane.

Nina malina napisał/a:

Niki71 z tego co czytam to zajmuje są sie przydomowa działka.  Jak dużą powierzchnie masz do zagospodarowania?
Jakie warzywa siejesz i sadzisz.

Też się zajmuję,mam z 10 arów działki może.
Z warzywek posadzonych to wczesne ziemniaki,sałata masłowa i krucha,,rzodkiewka,buraczki,marchew,pietruszka,szpinak,jarmuż,ogórki,fasola,bób,kapusta zwykła i pekińska,cukinia,słonecznik,cebula,czosnek.Kwiaty astry,suszki,kanny,mieczyki,dalie.Oczywiście wszystko w swoim czasie.

47,008

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja mam jeszcze winogrona,ale dopiero w tamtym roku posadzone.Z warzyw jeszcze rzodkiewka i sałata lodowa,ktorą uwielbiam.
Kwiatki też mam.Ale z tych co posiałam jednorocznych marnie wschodzą.
Studnia jest około 5m od ogrodu,ale woda z niej jest do podlewania,do oczka z rybami i do basenu w lecie.

47,009 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-30 09:12:41)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Też w tamtym roku posadziliśmy nowy winogron,zielony i czerwony.Mieliśmy ten fioletowy,ale to taki kwas że tylko na wino się nadawał.
Lodową sałatę też sadzę,tylko zawsze wyjdzie jakaś gorzka w smaku,nie wiem może z braku wody?

Niki w tym roku wszystko marnie wschodzi.Może teraz po deszczach się wszystko ruszy,no i jak ciepło będzie.
Nawet rzodkiewka po 3 tyg od siania jest marna.

Marzy mi się jeszcze jakaś mała szklarnia ,na pomidory malinówki.Może kiedyś się postawi.Kiedyś była tescie mieli naprawdę wielkie i smaczne pomidorki.Ale rozebrali w końcu bo ziemia i tak była już wyjałowiona i coraz gorzej rosły.

47,010

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

u mnie dziś cieplutko.
lena gorzka sałata jest od braku wody, trzeba podlewać. jak jest susza, nie wiem jak u ciebie jest bo ty mieszkasz bliżej morze i tam może więcej deszczu pada niż u mnie.
Studnia z wodą chyba powinna być dosyć blisko działki by nie chodzić za daleko z wodą, tak mi się wydaje.
Z tego co wiem jak moja mama robi to co rok w to samo miejsce coś innego sadzi, daję dużo nawozu naturalnego, ale u nas i tak lipna ziemia jest.

Doczytałam czemu ten lek jest wycofany.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Też w tamtym roku posadziliśmy nowy winogron,zielony i czerwony.Mieliśmy ten fioletowy,ale to taki kwas że tylko na wino się nadawał.
Lodową sałatę też sadzę,tylko zawsze wyjdzie jakaś gorzka w smaku,nie wiem może z braku wody?

Niki w tym roku wszystko marnie wschodzi.Może teraz po deszczach się wszystko ruszy,no i jak ciepło będzie.
Nawet rzodkiewka po 3 tyg od siania jest marna.

Marzy mi się jeszcze jakaś mała szklarnia ,na pomidory malinówki.Może kiedyś się postawi.Kiedyś była tescie mieli naprawdę wielkie i smaczne pomidorki.Ale rozebrali w końcu bo ziemia i tak była już wyjałowiona i coraz gorzej rosły.

Cayenne, proszę o wybaczenie mojego czepialstwa smile Nie istnieje, słowo- winogron na określenie tej rośliny. Winorośl właściwa rodzi winogrona.
Miriam, podziwiam Twoje żywieniowe samozaparcie smile Bez słodyczy ciężko byłoby mi funkcjonować.

47,012

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Wielbiciel napisał/a:

Cayenne, proszę o wybaczenie mojego czepialstwa.

 
Wybaczam wink Chyba wszyscy się domyślili że o winorośl chodzi wink

Natka napisał/a:

Studnia z wodą chyba powinna być dosyć blisko działki by nie chodzić za daleko z wodą, tak mi się wydaje.

o co innego chodziło Ninie malinie.

Natka napisał/a:

Doczytałam czemu ten lek jest wycofany.

I Co?

47,013 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-30 10:46:18)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

nina wyczytałam w necie że od ujęcia wody do miejsca gdzie stosuje się nawozy naturalne powinno być 20 m. Przynajmniej tak mówią przepisy.
Ja też wsadziłam winorośl różową i zieloną.Różowa ładnie rośnie a zielona jakaś zdechła trochę.
Nasza koleżanka kammiś ma bana na życzenie.

47,014 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-04-30 10:47:12)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

tak na drugi dzień to zmienilo się wiec nie wiadomo jak to było do konca z Kamis

47,015

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

tak na drugi dzień to zmienilo się wiec nie wiadomo jak to było do konca z Kamis

Od jakiegoś czasu mam wrażenie że co niektórzy na forum są traktowani lepiej...mimo że źle robią.

47,016

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena doczytałam i nie zaryzykuje, że ta babka nic mi nie powiedziała.

Faktycznie nie doczytałam no to musi być jaką odległość jak się stosuje nawozy, jak wiadomo wszystko przechodzi do wód gruntowych.
A właśnie a tak wodę ze studni jest dobra do domu?
U mnie na działce to zaraz czerwona się robi za dużo żelaza, a za to u męża super woda, chyba miękka jest bo lepiej się pieniło mydło czy do mycia naczyń jak kiedyś do domu podłączyli i nawet lepiej ciuchy prała. no ale u meża to gdzieś na 10 metrów jest studnia bo sami kopali.

47,017

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

lena doczytałam i nie zaryzykuje, że ta babka nic mi nie powiedziała..


Wystarczy że wyczytałam czym jest glistnik jaskółcze ziele.
Sama bym tego nie brala,a gdzie dziecku dawac.

47,018

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Natka napisał/a:

lena doczytałam i nie zaryzykuje, że ta babka nic mi nie powiedziała..


Wystarczy że wyczytałam czym jest glistnik jaskółcze ziele.
Sama bym tego nie brala,a gdzie dziecku dawac.

No ja też to czytałam, tylko czemu nikt tego mi nie powiedział jak kupowałam a jeszcze pytałam czy dla dziecka będzie dobre, no właśnie moze w taki sklepie zielarski pracują osoby nie wykształcone czy co no nie wiem..

47,019

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Bez słodyczy ciężko byłoby mi funkcjonować.

Tylko na początku, z czasem miałbyś wstręt do słodkiego. 
Ja na przykład z chęcią zjadłabym jakiś deserek w lodziarni czy dla odmiany napiła się soku owocowego, bo piję tylko wodę, ale nie dam rady, bo staje mi ta słodycz w gardle. Na dzień dzisiejszy nawet ketchupu nie używam, bo dla mnie każdy jeden jest za słodki. Są jednak takie dni, że muszę ratować się cukierkiem czy batonikiem, gdy spada mi cukier. Na szczęście nie zdarza się to często.

Ola_la napisał/a:

tak na drugi dzień to zmienilo się wiec nie wiadomo jak to było do konca z Kamis

Wcześniej chyba Cyngli i Ludka miały status ''Ban na życzenie użytkownika" i zastanawiałam po co im ten ban na życzenie, przecież wystarczy, że nie będą wchodziły na forum i wyjdzie na to samo. roll

Smużka napisał/a:

No ja też to czytałam, tylko czemu nikt tego mi nie powiedział jak kupowałam a jeszcze pytałam czy dla dziecka będzie dobre

Czemu? Czemu? Bo w interesie sprzedawcy jest sprzedać towar. Z tego ma zysk.


U mnie od rana piękna słoneczna pogoda. Jeśli jutro też będzie tak ładnie jak dzisiaj to pojedziemy połazić po lasach Puszczy Drawskiej. Na koniec zrobimy sobie grilla nad Drawą - pierwszego grilla w tym roku. Zwykle raz, dwa razy w roku, w okresie letnim, organizujemy wraz ze znajomymi spływ kajakowy rzeką Drawą. Jak byliśmy młodsi to takie spływy połączone były z noclegiem na polu biwakowym tuż przy samej rzece i trwały dwa, trzy dni. Teraz już jesteśmy za wygodni.


Dzisiaj, kilka minut po północy zrobił się na mojej klatce schodowej taki harmider, że aż wstałam (już przysypiałam). Kilka osób bardzo głośno dyskutowało, ktoś inny walił w drzwi na parterze jak szalony, jeszcze ktoś inny (strażak) biegał po piętrach i otwierał okna na klatce schodowej. Okazało się, że sąsiad postanowił odsmażyć sobie na późną kolację kurczaka z obiadu. I tak tego mięsa pilnował, że zasnął. Sąsiedzi nie zdołali go dobudzić waleniem w drzwi to zadzwonili po straż i dopiero strażak wszedł przez balkon i obudził sąsiada. To znaczy, nie wiem na ile go dobudził, bo pan sąsiad był po spożyciu %. Matko jaki smród na klatce...

47,020

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wielbicielu, mam niedyskretne pytanie tongue (nie chcesz, nie odpowiadaj). W jakim wieku jesteś, i mniej więcej z jakiego regionu Polski?

47,021 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2016-04-30 13:44:57)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

:-)

47,022

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina chyba Ty pytałaś ja robię liceum. Wiem wstyd że dopiero teraz. No ale robię :-)

Mój tato twierdzi że zależy od głębokości studni. Im plytsza tym odleglosc dalsza.

47,023

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelini to żaden wstyd,nie robisz nic złego,  wręcz przeciwnie pożyteczna dla siebie rzecz. Podziwiam Cię,  że ogarniasz dom, dzieci, pracę i naukę. Spryciara: )
Nasza studnia gleboka jest na 7 betonow. Była kopana w kamieniu młotem pneumatycznym ( 2 lub 3 ostatnie betony).

Chyba zmienię plany co do rozmieszczenia działki. Pod wykuszem myslalam zrobić ogród kwiatowy i krzewy, dla dzieci domek i piaskownice. Warzywniak miał być od strony garażu i w okolicy studni.
Po Waszych spisach zrobię odwrotnie, warzywa połączę z krzewami i kwiatami, a domek i piaskownice dam od strony garażu. I tak Dziewczynki wchodzą z podwórka do domu garażem, tam ściągają buty, ubierają pantofle. Chciałam mieć je ( Dziewczynki ) na oku pod wykuszem ale  z warzywami niemam gdzie sie usytuowac. Oczywiscie w tym roku nie będzie jeszcze własnych warzyw.  Czekają nas prace ziemne typu odwodnienie , podjazd.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Wielbicielu, mam niedyskretne pytanie tongue (nie chcesz, nie odpowiadaj). W jakim wieku jesteś, i mniej więcej z jakiego regionu Polski?

Miriam, w maju rozpocznę 45 rok życia smile Kłaniam się serdecznie z Beskidu Śląskiego.
Bombelini, nie widzę żadnego powodu do wstydu, a wręcz przeciwnie smile

47,025

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Nina chyba Ty pytałaś ja robię liceum. Wiem wstyd że dopiero teraz. No ale robię :-)

Mój tato twierdzi że zależy od głębokości studni. Im plytsza tym odleglosc dalsza.

Jaki wstyd,dziewczyno.Jesteś mądra babka,zaradna.Co niektórzy z piszących tu na forum mogliby się od ciebie dużo nauczyć.

47,026

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku jaki wstyd? Na naukę chyba nigdy nie jest za późno wink
Siostra mojego ma 43 lata i teraz będzie zdawać maturę.Jak jej się uda to planuje jakieś studia,a jak nie to jeszcze coś 2 letniego zrobi.

Wielbiciel napisał/a:

Miriam, w maju rozpocznę 45 rok życia smile.

A ja myślałam że dużo starszy jesteś wink

47,027

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

u mnie dalej cieplutko smile

47,028

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas też ciepło.
Po południu mój przyjedzie to się jakiegoś grilla zrobi.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Bombelku jaki wstyd? Na naukę chyba nigdy nie jest za późno wink
Siostra mojego ma 43 lata i teraz będzie zdawać maturę.Jak jej się uda to planuje jakieś studia,a jak nie to jeszcze coś 2 letniego zrobi.

Wielbiciel napisał/a:

Miriam, w maju rozpocznę 45 rok życia smile.

A ja myślałam że dużo starszy jesteś wink

Cayenne, z ciekawości zapytam, ile lat mi dawałaś? smile

47,030 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-05-01 19:45:57)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

jak wam dzień minął?
U mnie dziś super ciepło było.
Maż przyjechał i zabrał mała na wesołe miasteczko, mała tak się cieszyły, ale wesołe miasteczko drogie jest. u nas zawsze jest na weekend majowy bo i festy są


Czy ktoś z was robił syrop z mniszka, podobne rewalycyjny jest na odporność i jak sie choruje tu jest link http://agnieszkamaciag.pl/syrop-z-mnisz … la-dzieci/

47,031

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziękuję za miłe słowa. Dużo ludzi mi mówi "już dawno mogłaś zrobić", "a myślałam że studia jakieś a to tylko średnia" albo "dopiero teraz?". Dlatego tak właśnie napisałam i nie powiem mile mnie zaskoczyliście.

Ja jestem od piątku u rodziców razem z dzieciaczkami. Wczoraj tato ognisko rozpalił bo dzieci prosiły. Fajnie taki odskok od rzeczywistości. I czas na przemyślenia.

47,032

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

jak wam dzień minął?
U mnie dziś super ciepło było.
Maż przyjechał i zabrał mała na wesołe miasteczko, mała tak się cieszyły, ale wesołe miasteczko drogie jest. u nas zawsze jest na weekend majowy bo i festy są


Czy ktoś z was robił syrop z mniszka, podobne rewalycyjny jest na odporność i jak sie choruje tu jest link http://agnieszkamaciag.pl/syrop-z-mnisz … la-dzieci/

Ty masz jakiegoś fioła na punkcie leków i specyfików! Weź jakiś na rozum poszukaj żebyś więcej tego biednego dziecka nie faszerowała.

47,033

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wielbicielu dawlam Ci tak między 55 a 60 lat. wink

Natka a jaki ty masz problem że to wesołe miasteczko drogie? Zabrał ją to niech płaci.

Jeśli chodzi o leki itd.podzielam zdanie Bombelka,to tobie potrzebne jest leczenie Natka.

47,034 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-05-01 20:41:06)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

dokładnie a poza tym
,, istnieje i mlecz ( trujący ) i mniszek (leczniczy), mlecz: na jednej łodydze może mieć parę kwiatów, a liście odchodzą od łodygi, mniszek: tylko jeden kwiat z jednej łodygi i liście wychodzą z ziemi, jejku, ale one i tak są bardzo podobne, trzeba uważać,,
ja ucze dzieci żeby nawet nie dotykaly, nie zbierały
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mniszek_pospolity

47,035

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Miriam, w maju rozpocznę 45 rok życia smile

Trochę Cię odmłodziłam. Sądziłam, że masz 38 - 40 lat.

Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Kłaniam się serdecznie z Beskidu Śląskiego.)

Odwzajemniam ukłon z Pojezierza Pomorskiego. smile

47,036

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:
Smużka napisał/a:

Czy ktoś z was robił syrop z mniszka, podobne rewalycyjny jest na odporność

Ty masz jakiegoś fioła na punkcie leków i specyfików! Weź jakiś na rozum poszukaj

Padałam http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiejsie.gif

47,037 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2016-05-01 22:44:46)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam nie padaj! Poprostu ręce opadają jak Nata wyszukuje kolejne leki czy też specyfiki... No nerwy mi puściły a obiecałam sobie nie udzielać się w sprawach Natki.

47,038

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niby co znowu nie tak. To zamiast coś naturalnego zrobić co jest zdrowe, i pomaga to lepiej kupić w aptece, jakiś suplement?
Mówicie że ja ma bzika to wy nie znacie takich ludzi jak moja koleżanka to ona dopiero ma bzika nawet do lekarza nie chodzi takiego normalnego tylko jeździ po jakiś szamanach i tym podobne dzieci leczy tylko ziołami i jaką miksturą z aloesa i czymś jeszcze.

A co powiedziecie na sok z brzozy? też wymyślam?

47,039

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka to ze ktoś ma bzika nie znaczy ze ty tez musisz robić tak samo:)

47,040

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola pewnie nie robię wszystkiego co ona mówi.
nie raz to ma dobre pomysły, to od niej wiem o tych robakach i tym podobne.
Uważam że przesada to chodzić po tych szamanach i tym podobne.
Ciagle mi truje bym dawałam tą miksturę, no ale ja nie bardzo chce

47,041

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka  weź zrób zwykły syrop  z cytryny,czosnku i miodu.
Dawaj jej po łyżeczce codziennie,a nie ty wymyslasz co chwilę nie wiadomo co.
Po za tym pisałam już,ona i tak swoje odchoruje niezależnie od tego czym ty ją nafaszerujesz.
Zrób w końcu te posiewy,bo może z winy jakiejś bakterii choruje?
Mam cię straszyć że może z powodu pneumokoków?
Stac cię na jakiś płyn na robaki za 30 parę zł, a na zrobienie badan nie?

47,042

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Odstawiam jej tran niech tylko wypije do końca otwartą butelkę, witaminę d jej zmniejsza na lato.
No i tak myślę czym jej wzmocnić odporność.
Zrobię jej wymaz. Tylko musze się dowiedzieć ile kosztuje.

47,043

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka!
Moja kuzynka mieszka w tak świetnym miejscu, że czuję się jak na wsi:)
Wczoraj niepotrzebnie wybrałyśmy się na rynek-było bicie rekordu i tyle ludzi, że ledwo uszłyśmy z życiem.
Dziś wybieramy się do zoo i do hydropolis.
Mojej córce Wro tak się spodobał, że chce tu na studia przyjechać:)
Co do robaków-moje dziecko jest regularnie odrobaczane.Nie ma leku, który zadziaĺa na wszystkie robaki dlatego żeby skutecznie odrobaczyć trzeba wiedzieć jakie robaki ma dziecko.Nie pomoże Natka jak odrobaczysz tylko dziecko-cała rodzina mieszkająca z dzieckiem musi się odrobaczyć.
Standardowe leki zabijają tylko wyklute robaki-jaja zostają często w organizmie.
My prawie cały czas przyjmujemy Organizm Bez Pasozytów albo preparat z czarnego orzecha.Ale to nie są preparaty za 30 zeta.Kosztują coś koło stówy.
Prócz odrobaczania trzeba też zmienić dietę.

47,044 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-05-02 09:34:25)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Właśnie gojka 1 maja zawsze jest we Wrocławiu bicie rekordu.
ja słyszałam o tym wyciągu z orzecha.
a ty robisz córce badania na robaki jakie ma? czy dajesz tak profilaktycznie?
dlatego powinno się odrobacz co 3-6 miesiący.

dzwoniłam to tej moje przychodni i dopytałam o ten wymaz to musi mieć katar i jak chce prywatnie to 37 zł a tak to lekarz da skierowanie i zrobią od razu

Zoo jest super we wrocku, dziś pewnie będzie ful ludzi bo to wolne mają. w tym tym roku była w niedziele to ludzi jak nie wiem, a jak byłam z mama w tygodniu to malutko i można była spokojnie w Afrikarium  bardzo ładnie jest, jest też woda z odry i tam są ryby jakie zamieszkują odre też super

47,045

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Robię badania.
Ale nie takie standardowe jak w laboratorium.Ostatnio robiła vega test i wyszły jej jajeczka glisty.
Moja córka ma astmę a jak ma robaki to efekt jest taki że kaszle i się dusi.
Lekarze wtedy ładują sterydy zamiast odrobaczyć.
Więc ja sama robię za lekarza bo sterydy podawane w duzych ilościach tak rozwaliĺy gospodarkę hormonalną organizmu że moja córka ma teraz niedoczynność tarczycy.
W przypadku objawów astmy czy zarobaczenia mojego dziecka ja sama decyduję co podawać a sterydy daję w ostateczności.
Lekarze zrobili dużo złego mojej córce i zajmie mi to jeszcze z 10 lat by jejo organizm wyprowadzić na prostą.

47,046

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Z tym wczorajszym biciem rekordu -to jaja są.
Zgłaszają się ludzie totalnie nie umiejący grać.No ale gitarę mają:)
Wczoraj nawet widziałyśmy kobietę z gitarą w pokrowcu-takim zakładanym na ramiona jak plecak.No i kobieta założyła sobie gitarę odwrotnie-pudłem do góry smile wink smile
No to co tu o graniu mówić smile

47,047

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Słyszałyście o Jakubie ben Nisteli? Gość przez 7 lat był rabinem w Poznaniu zanim odkryto, że gość nawet Żydem nie jest tylko katolickim ślusarzem:)
Z tego co wiem hebraiści juź jak odmawiał kadisz się domyślili a ambasador Izraela-nic a nic.
Jaja, nie?

47,048

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Robię badania.
Ale nie takie standardowe jak w laboratorium.Ostatnio robiła vega test i wyszły jej jajeczka glisty.
Moja córka ma astmę a jak ma robaki to efekt jest taki że kaszle i się dusi.
Lekarze wtedy ładują sterydy zamiast odrobaczyć.
Więc ja sama robię za lekarza bo sterydy podawane w duzych ilościach tak rozwaliĺy gospodarkę hormonalną organizmu że moja córka ma teraz niedoczynność tarczycy.
W przypadku objawów astmy czy zarobaczenia mojego dziecka ja sama decyduję co podawać a sterydy daję w ostateczności.
Lekarze zrobili dużo złego mojej córce i zajmie mi to jeszcze z 10 lat by jejo organizm wyprowadzić na prostą.

Ile takie badanie kosztuje?
Ja jeszcze wyczytałam że przy robakach bardzo często się choruje i antybiotyk pomaga na chwile tak jak przypadku moje małej, co chwile katar to może mieć związek z robakami, albo z jakąś bakterią.
Wiem że sterydy to nie są za dobre, jak moja mała do oka musiała brać to tak się bałam co i jak.

To tak było z moim kuzyna jak miała 2 lata zraczął strasznenie kaszleć, co ciotka nie robiła, dużo antybiotyków, po lekarza i tak było z 2-3 lata dopiero jak trawiła do jakiegoś straszego lekarza to on odrazu mówi dziecko ma glizdy i dal leki i jak kaszel odszedł ale to leczenie długo trwało.

47,049

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Z tym wczorajszym biciem rekordu -to jaja są.
Zgłaszają się ludzie totalnie nie umiejący grać.No ale gitarę mają:)
Wczoraj nawet widziałyśmy kobietę z gitarą w pokrowcu-takim zakładanym na ramiona jak plecak.No i kobieta założyła sobie gitarę odwrotnie-pudłem do góry smile wink smile
No to co tu o graniu mówić smile

A to wiem, brat nawet tam jechał z gitarą a nigdy nie grał smile

47,050

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie pamiętam dokładnie bo my nie pĺacimy tylko za badanie ale jeszcze za różne preparaty.
Zdaje się że samo badanie koło stówy.Te preparaty są drogie:krople z czarnego orzecha-ponad 8 dych.Do tego za pierwszym razem dostaliśmy różne oczyszczacze-enterożel.pau d'arco, suszony żabi skrzek i smalec gęsi do jedzenia i smarowania pleców.
Sprawdzałam ceny w aptekach i tam są nieco droższe.

47,051

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Powiem wam zrobiłam ten syrop-miód z mniszka i powiem wam wygląda i smakuje jak normalny miód.
Można używać jako normalny miód do ciasta, do herbaty i ma wiele innych zastosowań smile
Dziś u mnie zimno.

47,052

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam sie pierwszy raz w maju:)
Początek miesiąca zimny i malo słoneczny.
Nic ciekawego u mnie sie nie dzieje.
Teściowa dba o to żeby podnieść mi ciśnienie. Pojechalam wczoraj do rodziców to sznowna teściowa już dzwonila z zapytaniem gdzie jestem i kiedy wracam.  Nie pasuje hej jak jeżdżę do rodziców. Dziś tez juz miałam telefon,  szwagier tym razem.

Trzy lata temu robiłam ten miód z mniszka. Maz  zbierał kwiatki, ja ribikam resztę.  Dla mnie to trochę karmel cukrowy przypomina, sam cukier.

Agnesitas mam do Ciebie prośbę. Chodzi mi o nazwy angielskie sosów w torebce. Maz sam w anglii gotuje i korzysta z tych sosów.  Zawsze brał zapas z Polski a w tym roku pojechał bez. Chce kupić w Anglii w sklepach typu morrison, tesco.
Ja nie przepadam za takimi sosami, w ogóle za sosami ale maz tak.
Jeszcze jakie angielskie leki bez recepty są dobre na przeziębienie ( gorączka, kaszel mokry i katar).

Nigdy jeszcze nie odrobaczalam swoich dzieci. Dalyscie mi do myślenia.  Tej jesieni i zmimy moje córeczki często kaszlaly i lapaly katar. Nasza pani doktor przepisywala masowo neosine i ibufen d forte. Starsza córkę ratowalam bankami,  stawiam jej bezogniowe, młodsza Narazie nie pozwoli sobie postawić baniek.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cayenne, cieszę się, iż mam mniej lat, niż przypuszczałaś smile
Miriam, poczułem się młodo smile
Uwaga, na witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E, K). Można je łatwo przedawkować.
Już mam dość tej zimnej wiosny!

47,054

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

wiosna jest brzydka ale i lata chyba nie będzie takiego z upałami
  http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pog … 7,1,0.html

47,055

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ale u mnie burza. dziś cały dzień duszno było

47,056 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2016-05-03 16:44:18)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
nina_malina napisał/a:

Witam sie pierwszy raz w maju:)
Początek miesiąca zimny i malo słoneczny.
Nic ciekawego u mnie sie nie dzieje.
Teściowa dba o to żeby podnieść mi ciśnienie. Pojechalam wczoraj do rodziców to sznowna teściowa już dzwonila z zapytaniem gdzie jestem i kiedy wracam.  Nie pasuje hej jak jeżdżę do rodziców. Dziś tez juz miałam telefon,  szwagier tym razem.

Trzy lata temu robiłam ten miód z mniszka. Maz  zbierał kwiatki, ja ribikam resztę.  Dla mnie to trochę karmel cukrowy przypomina, sam cukier.

Agnesitas mam do Ciebie prośbę. Chodzi mi o nazwy angielskie sosów w torebce. Maz sam w anglii gotuje i korzysta z tych sosów.  Zawsze brał zapas z Polski a w tym roku pojechał bez. Chce kupić w Anglii w sklepach typu morrison, tesco.
Ja nie przepadam za takimi sosami, w ogóle za sosami ale maz tak.
Jeszcze jakie angielskie leki bez recepty są dobre na przeziębienie ( gorączka, kaszel mokry i katar).

Nigdy jeszcze nie odrobaczalam swoich dzieci. Dalyscie mi do myślenia.  Tej jesieni i zmimy moje córeczki często kaszlaly i lapaly katar. Nasza pani doktor przepisywala masowo neosine i ibufen d forte. Starsza córkę ratowalam bankami,  stawiam jej bezogniowe, młodsza Narazie nie pozwoli sobie postawić baniek.

Nina Malina
W tesco też sprzedają polskie sosy z winiary ciemny i jasny pieczeniowy, ale jak mąż szuka czegoś nowego, to polecam sosy Colmansa.
A co do leków na grypę,  to ja stosuję Lemsip, Sudafed, Beechams.
Jeszcze mogę polecić bardzo dobry i szybko działający lek przeciwbólowy Panadol extra rozpuszczalny w saszetkach.
Syrop na kaszel Covonia, lub pastylki Potters.
Ja nie robię zakupów w Morrisonie, bardziej w Tesco, Aldim albo w Sainsburym.
Mam nadzieję że pomogłam smile

47,057 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-05-03 18:53:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej hej smile U was naprawdę zimno? U mnie caaaaałą majówkę piękne słońce, bezchmurne niebo i lekki wiaterek. W mieście powyżej 20st, a nad morzem koło 15. Wydreptałam z dziećmi w ten długi weekend ze 20 km tongue

Wysyłam wam trochę tego cudnego słońca smile

47,058

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas też piękna pogoda. W piątek pojechałam z dziećmi do rodziców, wczoraj wróciliśmy. Wieczorem zalicziliśmy koncert Czadomen'a a dzisiaj byliśmy nieść flagę aby pobić rekord Guinness'a no i pobiliśmy, 2500 ludzi poniosło flagę :-)

47,059

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wczoraj fajnie cieplutko było.
Dziś do 16 to duchota była.
Miałam iść na koncert Lemona czy jakoś tak ale tak deszcze leje.

Wiecie gdzie można kupić ksytiol czy jakoś tak zamiast cukru?
Bo ma w planach zrobić jeszcze syrop z sosny i będzie na przeziębienie dla wszystkich.

47,060

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka załóż nowy watek o chorobach i specyfikach na to skoro myślisz tylko o tym.
A jak sytuacja z mężem? Wrocilas do niego?

Posty [ 46,996 do 47,060 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 722 723 724 725 726 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024