Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 720 721 722 723 724 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46,866 do 46,930 z 49,633 ]

46,866 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-27 07:49:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola czy u Ciebie Inpost tez sobie tak w kulki leci z dostarczaniem listow z KRusu?


Natka w Cosinusie BHP masz za darmo przez 1,5 roku.Trzeba miec średnie,może być bez matury.


U nas jest zima,wczoraj śniegu napadało big_smile
Ale widzę że idą w końcu cieplejsze dni,więc może dzisiaj zima a za tydzień będzie lato:)

Niki z językiem zalezy gdzie się trafi,znam dużo ludzi którzy bez języka wyjechali i sobie radzą w tym opiekunki osób starszych.
Zarobki niestety nie sa za ciekawe.

Zobacz podobne tematy :

46,867

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Ile kobiet nie idzie nawet wiedząc ze cos się dzieje. Kompletnie tego nie rozumiem, tym bardziej jeśli maja dzieci.

Z jednej strony rozumiem te kobiety, bo to nic fajnego świecić gołym tyłkiem przed obcym facetem (osobiście wolę iść do dentysty wink). Z drugiej strony życie mamy jedno i dla tego życia warto wstyd  schować do kieszeni. Ja bywam u gina częściej niż to jest zalecane z racji tego, że nie  mam już jednego jajnika a drugi pracuje jak chce, i to powoduje wiele problemów, które wymagają częstszych wizyt.


niki71 napisał/a:

Z tego co kiedyś pisałaś to chyba pamiętam że miałaś mięśniaki.

Mięśniaki, torbiele, ogniska endometriozy - historia choroby jak u kobiety po menopauzie. wink
Ale to nic. Ja mam przynajmniej syna, a moja kuzynka (lat 35), która przez ostatnich pięć lat bezskutecznie starała się o dziecko, w przyszłym tygodniu będzie miała usuwaną macicę, jajniki, jajowody. Zostawią jej tylko szyjkę. I to jest dopiero  dramat. Bo jeśli do tej pory miała jakąkolwiek szansę na posiadanie własnego dziecka, tak teraz już jej mieć nie będzie.


Cayenne81 napisał/a:

Mariola czy u Ciebie Inpost tez sobie tak w kulki leci z dostarczaniem listow z KRusu?

A doręczyciel zostawił Ci chociaż awizo w skrzynce? Bo ja o tym, że jest przesyłka do odbioru dowiadywałam się z maila od nich. Składałam reklamację, a po miesiącu było to samo - żadnego awizo w skrzynce.

46,868

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki.
Na dzień dzisiejszy nie wracam do meża, nie ma do kog, nawet się nie stara bym wróciła, olewa dziecko, chodź mała tak tęskni za tatusiem. aż mnie serce boli ale co zrobić.
nawet dzwoniłam że może sobie przyjechać mała zabrać na spacer czy na plac zabawa, ale zero odezwy
Czekam by się odezwali z tata pracy

lena zeby pracować jako bhp trze mieć studia, po takiej szkole jak żak czy inna, raczej nikt do pracy nie przyjmie.
Nie mówie o jakiś fitnessie czy tam inne cuda.
ale są takie kierunki, zawody że trzeba mieć studia

Ja tam lubie do ginekologa chodzić nie ma z tym problemu czy to babka czy facet.

46,869

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

A doręczyciel zostawił Ci chociaż awizo w skrzynce? Bo ja o tym, że jest przesyłka do odbioru dowiadywałam się z maila od nich. Składałam reklamację, a po miesiącu było to samo - żadnego awizo w skrzynce..

Miriam doręczyciela z INpost to ja widzę u nas może raz na miesiąc.Oni nie jeżdżą często bo po co jak im to sie pewnie nie opłaca.
Od kiedy Inpost wziął KRUS to nigdy listy w terminie nie przyszły.A pocztą szły 2 dni.
Szarpię się też z pocztą polską,bo list polecony wysłany 15 kwietnia do tej pory nie dotarł we własciwe miejsce,a termin dostarczenia go mija 30 kwietnia.


Natka napisał/a:

lena zeby pracować jako bhp trze mieć studia, po takiej szkole jak żak czy inna, raczej nikt do pracy nie przyjmie..

Nie wiem jak to jest,bo nie wgłębiałam się w ten temat.Wiem że W Cosinusie są darmowe kursy.


Natka napisał/a:

Na dzień dzisiejszy nie wracam do meża, nie ma do kog, nawet się nie stara bym wróciła, olewa dziecko, chodź mała tak tęskni za tatusiem. aż mnie serce boli ale co zrobić.
nawet dzwoniłam że może sobie przyjechać mała zabrać na spacer czy na plac zabawa, ale zero odezwy
Czekam by się odezwali z tata pracy

Nie interesuje się dzieckiem to już świadczy o nim,ale dlaczego Ty od niego kasy na dziecko nie wyciągniesz?
Jak mu tak popuścisz to potem będzie coraz trudniej.
Po za tym w gminie są darmowe porady prawne,powinnaś się iść dowiedzieć co masz robić aby jak najszybciej prawnie uzyskać pieniądze na dziecko i nawet na siebie bo póki co nie pracujesz.


.

46,870 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-04-27 09:05:47)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

W tamtym roku list z Krusu (zaświadczenie o niepobieraniu zasiłku chrobowego) przyszedł po 2 dniach a teraz po 2 tygodniach jak dawno sprawę załatwiłam. Na szczęście obyło się bez tego papierka bo maz wyjechal już a rodzinne (zwolnil się z pracy wiec trzeba było to zglosic) i podanie do 500 plus załatwiałam z nim bo jest na niego. Ostatni dzień przed jego wyjazdem spędziliśmy na załatwianiu tego. Nigdy InPost nie zostawial mi awizo. Co do listów i paczek to bardzo ich sobie chwale w przeciwenstwie do poczty. Jest nowy młody listonosz, jeździ najwyżej dwa razy w tygodniu i zostawia awizo w drzwiach. Pozostaje list czy paczke jechać samej odebrać bo drugi raz nie przyniesie tylko lezy dwa tygodnie na poczcie i odsylalaja do nadawcy. A wcześniej był taki starszy grubawy facet który nawet nie wychodził ze swojego malucha i trzeba było wychodzić albo nagminnie zostawiał moje listy u teścia, choć przeważnie jestem w domu.

46,871

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena to jak ja ma kasę zabrać jak na koncie nie ma nic? ma do niego do pracy iść i prosić się?
pomalutku załatwiam.

46,872 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-04-27 09:21:49)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pomalutku mówisz to kto teraz was utrzymuje?
Dlaczego nie odkladałas wcześniej pieniędzy na czarna godzine?
Było nie kupować np. blendera  tylko odkladac. Wiedziałaś ze prędzej czy później nie wytrzymasz tego co maz robi.
Teraz musisz czekac na jego krok. Sama nie wracaj bo dopiero ciebie zgnoi. Co innego jeśli zatęskni, będzie spędzał czas z corka i z toba. I co najważniejsze przeprosi. A co on wogole powiedział na to ze odeszlas?
Teraz to najważniejsze jest zlozenie wniosku o alimenty i może o rozdzielność majatkowa jeśli wiesz ze maz ma kredyty.

46,873

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena to jak ja ma kasę zabrać jak na koncie nie ma nic? ma do niego do pracy iść i prosić się?
pomalutku załatwiam.

Nie chodzi o zabranie kasy tylko o załatwienie alimentów.
Jak taki ma stosunek do córki to pewnie dobrowolnie nie  będzie płacił.
Wtedy musisz do komornika i trochę zejdzie żeby ściągnął.
Dlatego szybko załatwiaj.Zawsze jak pisałaś  to mi się zdawało że on olewa nie tylko ciebie ale córkę też.
Te wydatki że wolał coś tam niż wizytę u okulisty Albo darcie że bałagani bo sobie lepi z plasteliny..A jeszcze niektórzy go tu bronili że taki dobry bo na rodzinę zarabia.Jeśli kryterium dobrego ojca ma być to że zarabia a poza tym ma dziecko w tyle to ja dziękuję.
Dla mnie facet może partnerkę olewać,zdradzać.Różnie to bywa,nawet przy zdradzie często oboje są winni.
Ale jak własne dziecko ma w nosie to jest dla mnie ostatnim dupkiem.
Miriam przy tych schorzeniach to dobrze że masz syna,tzn. że zdążyłaś przed większymi komplikacjami.
Z inpost miałam tylko raz wezwanie do sądu,na sprawę spadkową.Tak wszystko dostaję pocztą.
Za  to dziś będę w mieście i idę się kłócić o buty.Była reklamacje,wzięli,miesiąc był na załatwienie.Miesiąc jutro mija a tu ani widu ani słychu.Panienka w sklepie tłumaczy że to zależy od producenta.Noż kuźwa ale buty u nich  były kupione,nie u producenta.
Sklep jest dość drogi a już drugie buty kupione u nich, bubel.Tyle że pierwszą  reklamację szybko załatwili.
Już powiedziałam pannie w sklepie że więcej tam nic nie kupię i wszystkim będę odradzać.

46,874 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-27 09:45:25)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ola nie przesadzaj ,jak Natka mogła odkładać.Przecież jak cokolwiek wypłaciła z konta to on wiedział.
Przychodził mu sms i co by powiedziała że na co wydała.
Gdyby tej kasy było dużo to jeszcze można coś schować na lewo,ale tak.
I wątpię żeby zatęsknił skoro nawet po namowach nie chce do córki przyjechać.
Nie czarujmy się.Teraz szybko starać się o pieniądze,alimenty,500+,pracę.
I olać dziada.

46,875

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
NAtka napisał/a:

Lena to jak ja ma kasę zabrać jak na koncie nie ma nic? ma do niego do pracy iść i prosić się?
pomalutku załatwiam..

Ale przecież nie napisałam że masz z konta wyciągnąć,tylko żebyś od męża wyciągnęła.
Jedziesz i mówisz że ma na dziecko dać bo to jego zasrany obowiązek.
Wiesz chyba za dużo sobie odpuściłaś,miałaś zwrot na dziecko trzeba było zabrać te pieniądze.
Teraz w dniu wypłaty powinnaś iść do bankomatu i wybrać kasę,póki Ci jeszcze konta nie zablokował.

Sensu wracania do niego ja już żadnego nie widzę,bo jeszcze gdyby mu na dziecku zależało to może bym spróbowała.

Pomalutku załatwiasz,co to znaczy?
To trzeba się konkretnie wziąć za tą sprawę,a nie w czasie przeciągać.

Mariola dobrze pisze o rozdzielności.Jeszcze wyjdzie że zostaniesz bez kasy i z kredytami do spłacania.Podpisywałaś coś przy braniu tych kredytów?

46,876

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Kasjanaa podziel sie szarlotką skoro działa na kiepski nastrój. Ja tez potrzebuje sad
W poniedziałek ujawnił sie pewien problem z przed lat ktory pociągnie nas toche finansowo. Czuje sie w jakiś sposób winna bo to zawsze ja zajmowałam sie tymi sprawami. A tu klops , nawalilam . sad

Jedno co pozytywne z tej sytuacji wyszło to to ze zauważym jak bardzo naprawiliśmy sposób komunikacji w takich problematycznych sprawach . Kiedys kiedys przeżucalibysmy wzajemnie sie winą a dzisiaj : jest wspólny problem ( bez szukania winnego) i musimy szybko znaleźć rozwiązanie .


Muszę nadrobić zaległości które pisaliście i potem coś jeszcze dopisze .

46,877

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka wszyscy dobrze ci radzą.Teraz córka ma tylko ciebie,ty musisz o nią zadbać.Więc ocknij się i zacznij działać.
Co do konta to pewno zablokował,taki głupi nie jest.Szczególnie jak mamusia go buntowała, że Natka chce od biednego syneczka pieniądze wyciągnąć.
A tak szczerze Natka widziałam zdjęcia.Nie dość że dupek to jeszcze paskudny. Nie ma czego żałować.
Wygląd nie jest ważny jak się jest dobrym człowiekiem.A tu ani jednego ani drugiego.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelini, staram się łapać chwile szczęścia, choć nie zawsze je chwytam smile Rzymianie słusznie powiadali: "Carpe diem".

46,879 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-04-27 09:57:45)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Z tym kontrolowaniem przez sms wydatków to podchodzi pod przemoc ekonomiczna trochę.

46,880

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Z tym kontrolowaniem przez sms wydatków to podchodzi pod przemoc ekonomiczna trochę.

Dokładnie,tylko NAtka sobie też pozwoliła na takie kontrole,zresztą na wiele innych rzeczy też.
A w ogóle kontrola kontrolą ale nie trzeba się spowiadać ze wszytskiego na co się wydało.
Teraz siedzi zamiast szybko ogarnąć takie sprawy,bo bądz co bądz chyba fajnie nie jest nie mieć własnej kasy nawet na podpaski.


Cześć Rybka wink
Każdemu zdarza się coś kiedyś zawalić.

46,881 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-04-27 10:20:23)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

nina_malina

Widziałam kiedys na fb " rękolodzieła"  może zajrzyj tam , wrzuć kilka swoich najlepszych prac z haftu krzyżykowego i może uda Ci sie coś sprzedać . Możesz rownież założyć własne konto z pracami i robić pod ewentualne zamowienie. Zajmie pewnie trochę czasu zanim sie wypromujesz ale może warto smile


Co do waszego odchudzania smile trzymam za was kciuki smile

Ja na weekend chciałam założyć spodnie z tamtego roku i założyłam tylko do ud smile dalej nie weszły smile No i sie ucieszyłam smile jakaś inna jestem tongue


gojka
Jak będziesz we Wro to masz blisko do mnie i do Smuzki tongue w jakim terminie będziesz ??

Ola_la napisał/a:

Z tym kontrolowaniem przez sms wydatków to podchodzi pod przemoc ekonomiczna trochę.

W przypadku Smuzki to rzeczywiście przemoc ekonomiczna .  Ja rownież korzystam z SMS z banku ale raczej aby mieć kontrole nad przelewami które wpływają lub
wychodzą . Raz zdążylo sie  nam ze płatność kartą był 2x zaksięgowana i dzięki SMS szybko to wyłapałam , bo pewnie nie zorientowalalbym sie po czasie ze jest -+ 50 zł na koncie .

46,882

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Właśnie ma plan jak przyjdzie wypłata szybko do banku i zabrać tyle ile mi potrzeba.
Niby jak miała cokolwiek odłożyć jak wiecznie kasy brak, tak jak niki pisała każdy ruch konta wiedział to jak miał coś na lewo wyciągnąć.
Kasy z pitu już dawno nie ma, poszła na życie,  poszła na wyjazd do Sosonowca i trochę na trampolinę i coś tam mąż brał na auto.
Rodzice mi pomagają, jestem w toku zalatwiania alimentów, bo będzie mąż płacił tyle ile sąd zadecyduje, on cwaniaka gra że już załatawia na papierku najniższa krajową i że ma takie dochody a guzik bo ma zabrala pit z tego roku ma dostęp do konta i wiem jakie przelewy przychodzą z pracy.
Ani grożby, ani proszenie nie skutkuje by chodź trochę kasy dał na dziecko.
jutro znowu jadę do sądu by dowieźć brakujące dokumenty.
mu tu na ręke że mnie nie ma..

46,883

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Za  to dziś będę w mieście i idę się kłócić o buty.Była reklamacje,wzięli,miesiąc był na załatwienie.Miesiąc jutro mija a tu ani widu ani słychu.Panienka w sklepie tłumaczy że to zależy od producenta.Noż kuźwa ale buty u nich  były kupione,nie u producenta.
Sklep jest dość drogi a już drugie buty kupione u nich, bubel.Tyle że pierwszą  reklamację szybko załatwili.
Już powiedziałam pannie w sklepie że więcej tam nic nie kupię i wszystkim będę odradzać.

Niki a spróbuj zadzwonic bezpośrednio do producenta . Będziesz wiedziała czy to rzeczywiscie sklep ociągał sie z wysłaniem reklamacji czy producent ma lekceważące podejście do konsumenta .

46,884 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-27 10:30:24)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
natka napisał/a:

mu tu na ręke że mnie nie ma.

.
Widzisz to chyba rozumiesz już że nie ma do czego wracać?
Jak Twoja mama? Zmieniła nastawienie choć trochę do Twojej sytuacji? CZy dalej sądzi że powinnaś tkwić przy mężu?



Ja do Wrocka chyba w wakacje się wybiorę,w ogóle chyba taką objazdówkę zrobimy po paru miejscach w PL.
Bo człowiek szuka za granicą a u siebie wielu fajnych miejsc nie widział.

Ryba napisał/a:

Ja rownież korzystam z SMS z banku ale raczej aby mieć kontrole nad przelewami które wpływają lub
wychodzą ..

.
Mój ma tam jakieś konto w Getin Banku to po  każdej transakcji przychodzą mu smsy.

46,885

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena widzę że nia ma do czego wracać, chyba że maż się opamięta i zacznie się starać.
taka mama już zmieniła bo widzi co on wyrabia.

Wczoraj we Wrocku zgubiłam się, ale jakoś doszłam na ulice co była mi potrzebna i dałam rade sama ze wszystkim

46,886

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Podpisywałaś coś przy braniu tych kredytów?

Przy małych kwotach nie jest potrzebna zgoda współmałżonka na wzięcie kredytu / rat. Dopóki są małżeństwem i nie maja rozdzielnosci majątkowej kredyty sa ich wspólne. Małżonek nie bedzie spłacał to przyjdą z windykacją do Smuzki .

46,887

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Podpisywałaś coś przy braniu tych kredytów?

Przy małych kwotach nie jest potrzebna zgoda współmałżonka na wzięcie kredytu / rat. Dopóki są małżeństwem i nie maja rozdzielnosci majątkowej kredyty sa ich wspólne. Małżonek nie bedzie spłacał to przyjdą z windykacją do Smuzki .

Ja już wcześniej pisałam że nic nie podpisywałam i oficajalnie to kedyt na meża, a jak wiadomo to i też mój, ale maż będzie płacił kredyt o to się nie boje

46,888

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Właśnie ma plan jak przyjdzie wypłata szybko do banku i zabrać tyle ile mi potrzeba.
Niby jak miała cokolwiek odłożyć jak wiecznie kasy brak, tak jak niki pisała każdy ruch konta wiedział to jak miał coś na lewo wyciągnąć.
Kasy z pitu już dawno nie ma, poszła na życie,  poszła na wyjazd do Sosonowca i trochę na trampolinę i coś tam mąż brał na auto.
Rodzice mi pomagają, jestem w toku zalatwiania alimentów, bo będzie mąż płacił tyle ile sąd zadecyduje, on cwaniaka gra że już załatawia na papierku najniższa krajową i że ma takie dochody a guzik bo ma zabrala pit z tego roku ma dostęp do konta i wiem jakie przelewy przychodzą z pracy.
Ani grożby, ani proszenie nie skutkuje by chodź trochę kasy dał na dziecko.
jutro znowu jadę do sądu by dowieźć brakujące dokumenty.
mu tu na ręke że mnie nie ma..

trampolina a gdzie ona jest?
może ja sprzedaj już jest 400 zl na zycie

46,889 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-04-27 11:09:56)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:
ryba81 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Podpisywałaś coś przy braniu tych kredytów?

Przy małych kwotach nie jest potrzebna zgoda współmałżonka na wzięcie kredytu / rat. Dopóki są małżeństwem i nie maja rozdzielnosci majątkowej kredyty sa ich wspólne. Małżonek nie bedzie spłacał to przyjdą z windykacją do Smuzki .

Ja już wcześniej pisałam że nic nie podpisywałam i oficajalnie to kedyt na meża, a jak wiadomo to i też mój, ale maż będzie płacił kredyt o to się nie boje

Smużka a co bedzie jesli on weźmie kolejne kredyty ?? Alimenty bedzie płacił i nie masz gwarancji ze na następne raty mu starczy. Oficjalnie on bedzis kredytobiorcą ale rownież oficjalnie ty będziesz żona a nie macie rozdzielnosci majątkowej .


Jesli jeszcze masz dostep do jego konta to wydrukuj sobie wszystkie przelewy z jego wypłatami z ostatniego roku . On w każdej chwili może to konto tobie zablokować i nie będziesz miała juz do niczego dostępu. Tym bardziej ze planujesz wybrać pieniądze bez jego wiedzy i blokada pewna .

46,890

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

naprawdę nie zaluj gościa co mowi ze dziecku nie da na zycie
dla mnie to najgorszy typ człowieka

46,891

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ryba o dobry pomysł z tym wydrukowaniem historii z konta.
Myślę że jest na tyle mądry by nie brać kolejnego kredytu. bo są już dwa
trampolina jest u męża na podwórku.

46,892

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ja Ci pisałam kiedyś że zanim się wyprowadzisz zbierz wszelkie dokumenty które świadczą o tym ile on zarabia itp.
Przecież możesz jechać do tego domu i zabrać co potrzebujesz.

46,893

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

ryba o dobry pomysł z tym wydrukowaniem historii z konta.
Myślę że jest na tyle mądry by nie brać kolejnego kredytu. bo są już dwa
trampolina jest u męża na podwórku.

Smużka kopie wszystkich dokumentów powinnaś zbierać od dłuższego czasu.

Dokumenty / paragony odnośnie utrzymania dziecka itp. Na tej podstawie będziesz mogła udokumentować pełne koszty utrzymania dziecka. Odzież , lekarze , okulary , leki - dosłownie wszystko na co wydaliście w ciagu np. roku na córkę .

46,894

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba a kto rok temu myślał że tak będzie?
Ma tylko dowody wizyt lekarza i kupno okularów no i jak opłacałam przedszkola.
ja ma dokumenty te co mi są potrzebne.
zawsze mogę tam przyjechać jak meża nie ma, bo i tak musze bo resztę ciuchów i zabawek dla malej

46,895

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

Ryba a kto rok temu myślał że tak będzie?

Przecież od czasu gdy zaczęłaś tu pisać na to się zanosiło.

46,896

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Miriam przy tych schorzeniach to dobrze że masz syna,tzn. że zdążyłaś przed większymi komplikacjami.

To prawda, tym bardziej że ciążę też miałam zagrożoną. Pół roku leżałam na podtrzymaniu na patologi ciąży. A jak mi po miesiącu pobytu w szpitalu zaczęło padać na głowę to poinformowałam lekarza prowadzącego (notabene tego u którego byłam wczoraj), że wypisuję się na własne żądanie. Ten jak usłyszał co chcę zrobić, to prosił mnie, abym tego nie robiła, bo zbyt duże ryzyko, że to pierwsza ciąża i kto wie czy nie ostatnia. I jak pokazało życie, miał rację. Ale jaka ja byłam wtedy na niego zła, że tak mnie podszedł, że nie pozostawił mi wyboru, bo gdybym się wypisała na własne żądanie to wyszłoby, że jemu bardziej zależy na mojej ciąży niż mi. I leżałam, aż do porodu.

Smużka napisał/a:

Rodzice mi pomagają, jestem w toku zalatwiania alimentów, bo będzie mąż płacił tyle ile sąd zadecyduje, on cwaniaka gra że już załatawia na papierku najniższa krajową i że ma takie dochody a guzik bo ma zabrala pit z tego roku ma dostęp do konta i wiem jakie przelewy przychodzą z pracy.

Pamiętasz jak pisałam, że aby starać się o alimenty na dziecko nie musisz być w separacji czy po rozwodzie? Twierdziłaś, że musisz...
Tym papierkiem od pracodawcy z fikcyjnymi zarobkami to mąż może sobie tyłek podetrzeć. Sąd będzie żądał od niego wyciągu o zarobkach z urzędu skarbowego. Zresztą jak będziesz widziała, że coś kombinuje z dochodami, to sama możesz na sprawie alimentacyjnej wnioskować o takie zaświadczenie.
A tak przy okazji, jeśli to wszystko co piszesz jest prawdą, to jestem z Ciebie bardzo dumna.

Cayenne81 napisał/a:
Natka napisał/a:

Ryba a kto rok temu myślał że tak będzie?

Przecież od czasu gdy zaczęłaś tu pisać na to się zanosiło.

Człowiek ma taką naturę, że do końca ma nadzieję, że wszystko się jeszcze ułoży.

46,897

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Człowiek ma taką naturę, że do końca ma nadzieję, że wszystko się jeszcze ułoży..

Wiem,bo to przerabiałam.jednak nie zaszkodzi się w jakiś tam sposób zabezpieczać na wypadek gdyby jednak wyszło nie tak.

Miriam napisał/a:

Pół roku leżałam na podtrzymaniu na patologi ciąży

Podziwiam że dałaś radę.Przede wszystkim psychicznie,bo wiadomo strach o dziecko,lezenie dobija i jeszcze się człowiek naogląda.
Ale czego się nie robi żeby ciążę donosic wink

46,898

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kamis ma ban tymczasowy. Choc raz jej ktoś nosa utarł.

46,899

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A tu widzę na tapecie dalej Natka i jej życie... Nic innego.

Coś chciałam napisać ale z głowy wypadło. Może później się przypomni.

46,900

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Kamis ma ban tymczasowy. Choc raz jej ktoś nosa utarł.

I bardzo dobrze.
Przeciez w każdym temacie w którym sie udziela,musiała napisać całą historię własnego wielce wspaniałego życia.
Mimo że wątki były na inny temat./

46,901 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-04-27 16:11:01)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Rybo-dziś będę we Wrocku.
Będziemy u kuzynki, która mieszka w pobliżu lotniska.
Jakiś czas mieszkałam we W.i mam tam sporo rodziny, którą obowiązkowo muszę odwiedzić bo inaczej się obrażą.
Dojeżdżam do Krakowa i tak leje....
a w radiu leci Dancing in the rain:)

46,902

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

u mnie jest pochmurno  wieje jest 12 stopni ale zimno
ale brzydka ta wiosna

46,903

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam tak jak pisałaś jest.
Dziękuję za informacje.
Sama z siebie jestem dumna.
Trzymajcie za mnie jutro o 11.30 kciuki bo idę na rozmowę o pracę, jak uda się to mała do przedszkola zapisuje.

U mnie zimnica jak nie wiem.
Jakie plany na weekend majowy? U mnie zawsze 1 maja są biegi i później koncerty.:)

46,904

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Kamis ma ban tymczasowy. Choc raz jej ktoś nosa utarł.

I
I bardzo dobrze. Bo chyba się jej forum pomyliło z domem rodzinnym,gdzie wszystko jej było wolno, byle się uczyła.
Ja nie udzielałam się ostatnio w wątkach w których pisała. Mam dość kretynów w realu. Szkoda zdrowia.

46,905

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

Trzymajcie za mnie jutro o 11.30 kciuki bo idę na rozmowę o pracę, jak uda się to mała do przedszkola zapisuje..

Powodzenia,pokaż temu swojemu pożal się Boże mężowi że coś potrafisz,udowodnij jemu i jego rodzince że bez nich nie zginiesz wink

Niki  napisał/a:

Bo chyba się jej forum pomyliło z domem rodzinnym,gdzie wszystko jej było wolno, byle się uczyła

Chyba jej to wszystko wolno na dobre nie wyszło.Kiedyś odbije się dużym echem.

46,906

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Co do tej kamis nawet nie wiem kto to.
Ale nie ma bana tymczasowego.

46,907

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Kamis ma ban tymczasowy. Choc raz jej ktoś nosa utarł.

Irytuje mnie jej infantylność. Niby dziewczyna ma 23 lata a osobowość, emocje i całą sferę psychiczną na poziomie trzynastolatki, a w pakiecie jeszcze narcystyczne zaburzenie osobowości (tylko ''ja', ''ja', ''ja'...). Dlatego tak dobrze rozumiały się z Ludką. Tamta też była jak duże dziecko. lol


Cayenne81 napisał/a:

Przeciez w każdym temacie w którym sie udziela,musiała napisać całą historię własnego wielce wspaniałego życia.

To prawda. Ja, w pewnym momencie przestałam już czytać tematy, w których ona pisała. Bo żeby chociaż coś ciekawego wnosiła do dyskusji, a tu w kółko to samo. Strasznie monotematyczna dziewucha.


Smużka napisał/a:

Trzymajcie za mnie jutro o 11.30 kciuki bo idę na rozmowę o pracę, jak uda się to mała do przedszkola zapisuje.

Mówisz i masz http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/bigok.gif

46,908

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
nina_malina napisał/a:

Wkurzyłam sie na sama siebie. Napisalam dlugi post i mi go wcięło,  zjadło.
Agesitas pytałaś gdzie mieszkalam w Anglii. W Devon, podobal mi się tam krajobraz. Bylam tez miesiac w okolicach Londynu.
Wiem wlasnie od mojego lekarza, ze nie leczy się rozowatego. To taki niepotrzebny nasz towarzysz.


Wiem, ze slabe to pocieszenie ale tez mam dołki, tez płaczę w poduszkę.  Zbyt mało Was znam by wiedzieć jak pocieszyć. Trzymajcie sie i fo jutra. Pa,pa.

Nina czyli to okolice Cornwalii, ale i tak bliżej niż ja.
Może kojarzysz Peterborough? To jest totalna mieszanka narodowościowa.
Mieszkałam tam kilka lat, dopuki nie poznałam  mojego męża.
Teraz mieszkam w małej miejscowości i podoba mi się tutaj.

A propos tego nieszczęsnego trądziku, to ja kiedy się maluję, używam fluid Clarinsa, jest bardzo dobry, ładnie tuszuje. Domyślam się,  że w Polsce jest pewnie drogi.
Masz problem z łuszczącą się skórą?
Kiedyś słyszałam, że im więcej kosmetyków używasz do twarzy, tym gorzej cera wygląda.

Piszesz o złym nastroju, ja zaczęłam pić witaminę D w kropelkach, to taka namiastka słońca.

Lena pisała o solarium. Ja bym chętnie tam się wybrała, ale moja cera mi nie pozwala.

46,909

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka
Mój mąż pochodzi z Wrocławia.

46,910

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam
Życzę  Ci dużo zdrowia i powodzenia na operacji.
Będzie dobrze,  Trzymaj się

46,911

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka
Gratuluję podejmowania nowych i mądrzejszych decyzji życiowych smile well done.

46,912

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 9&p=23 ale mam lekturę ciekawa smile
Natka powodzenia

46,913

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Ale jak taka dama ma pracować? Przecież to tak ciężko :- P
Ja szczerze powiedziawszy nie wierzę że Natka od męża się wyprowadziła.


Ja też nie wierzę ,NATKA aby coś napisać tak napisała

46,914

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

A ja będę miała czarne pomidorki w ogródku i truskaweczki mniam smile
Dzisiaj u Nas piękne słoneczko od rana, tylko wiatr strasznie lodowaty, na grilla jeszcze za zimno.
Rower sobie zmontwałam,  bagażnik zamontowałam, dętki wymieniłam i będę jeździć na zakupki na rowerze.
Aldiego u Nas w końcu otworzyli.
A co u Was? Wszystko dobrze? Poza Natką, bo ją zaczynam czytać jak powieść przygodową.
Wy się ścieracie na daremne, a ona i tak robi tak jak chce.


AGA,czarne pomidory?
nigdy nie widziałam

46,915

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Ufffffff....
Chociaż jeszcze jutro młody pisze egzamin z angielskiego to dla mnie egzaminy zakończyły się z dniem dzisiejszym. smile
Porównaliśmy odpowiedzi syna z odpowiedziami, które ukazały się w Internecie i wychodzi nam, że jak dotąd z matmy napisał najsłabiej, bo na 54%, ale mnie ten wynik i tak baaardzo, baaardzo satysfakcjonuje.  Napiszę więcej, 100% z angielskiego nie będzie mnie tak cieszyło jak te 54% z matmy.
Dobrze, że to już koniec, w końcu się wyśpię. tongue

zawsze podziwiam ludzi lubiących i umiejących matematykę,dla mnie czarna magia!
pieniądze umiem liczyć ,reszta mnie nie interesuje!

46,916

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Cześć!
Ostatnio nie mam na nic czasu bo muszę pracować,hehhe:)
Przygotowuję konkurs w mojej szkole.No i jako,że jestem jedyną anglistką wszystko na mojej głowie.
Dziś mam wolne i lecę obejrzeć jakieś nagrody.
Nigdy samodzielnie konkursu nie organizowałam.A to międzyszkolny ma być.
Się okaże jak to ja dzieciaki uczę smile

Miriam-matma mega trudna.Nie ogarniam poziomu.
Angielski łatwy-jak zwykle.Kluczem jest nauczenie się pisać maila.To zadanie najwięcej ma punktów.

Stawiam skrzynke wybranego przez zwycięzcę piwa,że Natka do męża wróci.Bez ustalania czegokolwiek.
Co nie znaczy,że ja jej tego nie zyczę.Zyczę,owszem ale na jej zasadach.

Czosnek niedźwiedzi jest mocniejszy niż normalny.

Kombinuję jakby się tu wymiksować z wycieczki do Bałtowa w następny czwartek.Oby dużo chętnych było to nie będzie dla mnie miejsca smile

Wybieracie się gdzieś w długi weekend?

Ja jadę do Wrocka do rodziny i połazić po Karkonoszach.

wczoraj nasz wnuk byli w bałtowie
tydzień temu byli w zoo  i innych miejscach stolicy
zawsze zięc jezdzi jako opiekun,ja bym mogła pojechać tylko papierochy stoją mi na drodze!

46,917

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:

Jasne ze czarne pomidory sa zjadliwe smile tzn moja odmiana smakiem nie bardzo różniła sie od czerwonych ale tylko kolorem skorki. Czarny pomidor w środku jest czerwony . Zapomniałam o żółtych koktajlowych pomidorach juz kolejny rok z rzędu będę sadzić.
Lubię kolory w sałatce i tak sobie eksperymentuje z tymi pomidorami .

Marcin pamietam te czasy ząbkowania - chodziłam jak zombi


koktajlowe są przepyszne!

46,918

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Ryba nie kręci mnie żeby się nauczyć jeździć.Kompletnie mnie to nie interesuje ,co więcej przeraża.
Gdyby było inaczej to dawno bym się nauczyła jeździć i poszłabym na kurs.
Z pieskiem znów jeździmy do wet.Ona miała uszkodzoną wątrobę,chyba jej za bardzo poluzowałam dietę. Od teraz reżim!!
W weekend pewnie w domu będziemy.Zrobimy grilla jak będzie pogoda.
Można by też jechać do Bałtowa,dawno byliśmy,pewnie się pozmieniało.
Od nas blisko, więc może odwiedzimy ponownie.
Kapusty młodej jeszcze nie kupowałam.U mnie nikt za tym nie przepada.


NIKI jak twoje palenie?

46,919

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka powodzenia życzę.
Pigwa palę e papierosa.Do papierosów nie wrócę na pewno.Raz mnie znajomy poczęstował i jakoś mi zbrzydły.
U nas wczoraj polało porządnie.Ale dobrze bo strasznie sucho było.
Dzisiaj idę na cmentarz,mam rocznicę śmierci rodziców.

46,920

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas pochmurno póki co.

Niki jakie smaki olejków lubisz? Ja co prawda nie palę tego ale kumpela pali jagodowy,to fajnie pachnie.Jeden z plusów tego e papierosa to to że jest zapach a nie smród.

Czytam że chcą zakazać handlu w niedzielę,co Wy na to?
Ja myślę że nas na to nie stać.

46,921

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Ola ja oglądam ,choć ostatnio opuściłam kilka odcinków.
Uwielbiam ten serial.
A ten profil to autentyczny?
A co tam  Szczena, ja najbardziej Jarusia lubię i jego mamę Anielę.

mamusia jarka umarła!

46,922

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Smużka powodzenia smile

46,923

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Miriam to się w ogóle na psa nie dostanie bo ona ma psa wielkości wiewórki smile

Hola, hola! Ty nie bądź taka wyrywna! Bo coś mi moja intuicja podpowiada, że mój york jest większy niż Twój ''jajnik''. cool



Przedstawiam prawie 5 kilo żywej wagi.
http://images75.fotosik.pl/533/709b48a41ede0cca.jpg
Przy okazji zwróć uwagę jakie ma długie łapy. tongue


Wiewiórka, phi! roll wink

przeuroczy maluszek!
należy mu się 500+

46,924

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Miriam napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Chyba kpisz! Mój jajnik waży prawie 10 kilo.

No wiesz! Jak ją utuczyłaś to i waży 10 kilo. wink
Jakbyś dbała o figurę swojej jamniczki tak jak ja dbam o figurę swojego yorka, to Twoja jamniczka też by ważyła 5 kilo, i ani grama więcej. wink

Prawie dziesięć a dziesięć to jednak róznica big_smile
Gdzie tam ona utuczona?:)
Jamnik standard może ważyć do 10 kilo hje:)

No chyba,że to miks yorka i jamnika smile
Myślę,że musiałabym pól psa uciąć żeby ważyła 5 kilo smile

Nasz poprzedni miniaturowy tyle ważył.


jak utniesz na pół będzie 2 razy 500+
może my na naszą też złozymy wniosek?

46,925

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Ja mam jacka russella, też malutki?
Waży prawie 10 kg.

AGA masz takiego samego jak nasz!
ostatnio mi wywinęła numer,kręciła się po domu ,ja szykowałam się do lekarza
zięć pyta czy ja już gotowa,odpowiedziałam ze tak i do auta
zapomniałam o fifi!
wróciłam od lekarza ,psa na podwórku nie ma !
przeszukałam cały dom od góry do dołu,całe podwórko ,pieska nie ma!
wchodzę do swojego pokoju a ona sobie śpi w mojej pościeli,nawet szybko nie wyskakiwała z łóżka,wielka dama

46,926

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
agnesitas napisał/a:

Ja mam jacka russella, też malutki?
Waży prawie 10 kg.

No,nie za duży.
Miałam kiedyś miksa JRT z Parson Russel Terrierem.
Terriery to niełatwe psy i podziwiam ludzi,którzy mają dobrze wychowane takie psiaki.

Miriam-jorczek to też wszak terier smile


nasza jak była mała dała nam strasznie popalić!
teraz jest kochana i 12 maja ma roczek,mówimy z wnukiem że mama musi jej zamówić torta i świeczkę
ADAŚ pyta mnie czy ona może już mieć narzeczonego,powiedziałam ze tak,powiedział że pojedzie z tatą do schroniska poszukać jej i koniecznie musi mieć wacka a nie żabkę!

46,927

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:
gojka102 napisał/a:
agnesitas napisał/a:

Ja mam jacka russella, też malutki?
Waży prawie 10 kg.

No,nie za duży.
Miałam kiedyś miksa JRT z Parson Russel Terrierem.
Terriery to niełatwe psy i podziwiam ludzi,którzy mają dobrze wychowane takie psiaki.

Miriam-jorczek to też wszak terier smile

Mój piesek, jest bardzo grzeczny, na spacerku większość czasu chodzę z nią(, bo to ona) bez smyczy i mi nie ucieka.

nasza cały dzień lata po podwórku,jak dzieci idą do tesciów to wtedy tylko ma smycz

46,928

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
agnesitas napisał/a:

A czy ja mogę starać się o to 500+ ? smile

Tak, możesz.Na psa smile

Możesz,pewnie.Ja też składam.
Mnie się więcej należy,jeden pies duży to podwójne 500.
A drugi mały ale chorowity i na diecie.To też może coś dorzucą więcej.
Miriam piesek fajny.Moje to zwykłe kundle ale kochane.
Ja używam z kosmetyków tuszu i kredki.Cienie czasem od wielkiego dzwonu.Zamiast podkładu czy pudru krem BB.
A z nowości u mnie ,moje dziecko starsze się zaręczyło.Czyli jestem prawie teściową.

gratuluję teściówka!

46,929

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Hej.

Niki gratulacje :-) Cieszysz się zapewne, co?

Śliczne te Wasze psiaczki. Ja bardzo bym chciała ale nie mam ani warunków na piesia no i większą część  dnia byłby sam a nie o to chodzi. Więc zostały mi rybki i chomiczek nasz :-)
Ja zaraz się zbieram do szkoły, dzisiaj egzamin z bilogii a jutro z geografii i o ile dobrze pamiętam pisemny z języka angielskiego. Zostały mi prócz dzisiejszego weekendu jeszcze 3 zjazdy i koniec semestru. Z jednej strony bardzo fajnie, bo jeszcze tylko dwa zostaną a z drugiej żal że to się tak szybko kończy bo mam super ludzi w grupie, bardzo zgrani jesteśmy.

bombelini dopiero zaczynałas a tu jużnie długo koniec,ale czas zapierdziela
nareszcie sporo piszecie,mam zaległoścci w czytaniu i pisaniu,dziś miałam zaliczyć lekarza,nie chce mi się z domu wychodzić!
wczoraj robiłam usg i doszły mi jeszcze nerki,na jednej tłuszczak a na drugiej konglomerat torbieli korowych
mam dość chorób i chodzenia po lekarzach!
mąż będzie zły ,nie umiem kłamać ale musze coś wymyślić

46,930

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Cześć KOchani smile

Ależ macie piękne pieski smile My mieliśmy mieszańca huskiego i owczarka niemieckiego, ze schroniska smile Musiałam z nią chodzić na szkolenie, bo miała skubana tyle siły, że nie mogłam jej utrzymać. 4 godziny mogła biegać po plaży i jak wracała, to dalej miała mnóstwo energii. Niestety nie ogarnęłam jej razem z dziećmi i moi rodzice ją przygarnęli smile Teraz wazy dwa razy tyle co u mnie, bo ma krótsze spacerki a więcej pyszności tongue
My jeździmy teraz do schroniska wyprowadzać pieski na spacerek. 2-3 razy w tygodniu. Na psa w domu niestety nie mam ani czasu ani warunków sad A szkoda, bo uwielbiam zwierzęta.

O 500+ składałam przy okazji załatwiania zasiłku na Młodego. Kurcze, takich kolejek w MOPR to ja w życiu nie widziałam sad Gdyby nie to, że miałam inne sprawy do załatwienia, to wolałabym wysłać przez bak, albo złożyć w punkcie konsultacyjnym. 

Ja też ni używam podkładów ani innych takich tongue Tylko tusz do rzęs i krem na dzień z podkładem z NIvei smile 3 minuty i gotowe tongue

Niki, gratulacje dla prawie-teściowej smile

Bombelini, udanego zjadzu i powodzenia na egzaminach smile

Pytanie do odchudzających się big_smile Dziś mam dzień ważenia i mierzenia. W obwodach od ostatniego tygodnia poleciało po 0,5cm, a na wadze +1kg. Czy to znaczy, że już buduję masę mięśniową?? big_smile

Przyjemnego dnia wam życzę smile

jeszcze rok temu jak patrzę na zdjęcia to byłam grubawa,teraz wciąż w ruchu,apetyt mały także schudłam aż za dużo

Posty [ 46,866 do 46,930 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 720 721 722 723 724 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024