Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 719 720 721 722 723 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46,801 do 46,865 z 49,633 ]

46,801

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena
Skoro biorą mimo, że mają,  to jest tylko i wyłącznie ich sumienie.
Chyba nie nam jest dane oceniać tego.
My wiemy, że to złe i tak nie robimy.

Myślisz,  że w Anglii nie ma takich oszustów?
Jest i to bardzo dużo.
Ja sama, też bym mogła tak kombinować,  ale wiem że kłamstwo ma krótkie nóżki i prędzej czy później to wychodzi.

Zobacz podobne tematy :

46,802

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena
O Tych alimentach, to też słyszałam.
Ciekawe czy to przejdzie?

46,803 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-24 13:44:24)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Niki napisał/a:

A teraz jakbyś nie wróciła do męża i została samotną matka.Idziesz do pracy i nawet jak zarobisz najniższą krajową + alimenty.,pięćset plus już nie dostaniesz bo za duży dochód.Masz to lepsze i sprawiedliwość PISU

Duda chce żeby alimenty się nie wliczały do 500 plus.

Ale takie matki samotne akurat są poszkodowane.
Mam kolezankę ona dostaje alimenty chyba na 3 dzieci,o 500 zł się nie stara bo więcej ma alimentów niż tego z 500 plus by miała.

Ale nawet najniższa krajowa + rodzinne to przekroczy dochód na dwie osoby.
Bo jest chyba 840 zł. żeby dostać  na jedno dziecko.
Cóż mnie to i tak nie dotyczy już.Tylko fakt że ludzie są tak pazerni że mnie to wnerwia.
Jak to mówią daj palec to wezmą rękę.
Kasjanaa pisałaś że miałaś mieszańca huskiego.Ja też mam .Suka była huski a pies nie wiadomo jaki (chyba labrador)
w każdym razie ten mój pies przeskakuje przez siatkę.Nad siatką jest już zrobiony taki poziomy drut żeby nie wyskakiwał.Podwórko wygląda przez to jak obóz koncentracyjny.
To teraz jak nie może siatką to wyskakuje bramą,brama jest wysoka.Nie mierzyłam ale wysoka.
Jak powiedziałam mężowi że on tą bramą wyskakuje to nie wierzył,dopóki nie zobaczył.
Ostatecznie jak nikogo nie ma na podwórku to siedzi na łańcuchu.Jak ktoś jest to go puszczam.W nocy też i śpi w kuchni bo się boję że pryśnie.
Tak że się nie dziwię że tego swojego nie mogłaś ogarnąć.To szalone psy.
Dobrze choć że jest łagodny.Nawet nie szczeka na nikogo.Po prostu kocha wszystkich ludzi.Kążdego kto przyjdzie do nas, wita machaniem ogona i cieszy się strasznie.

46,804

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dzięki dziewczyny.

Aguś normalnie mnie zawstydzasz. A ja się cieszę że choć ta jedna rzecz mi się w życiu układa.

Moi rodzice mieli huskiego też nie szło go ogarnąć, istny diabeł. Wszędzie go było pełno i ciągle uciekał. Kilka razy udało im się znaleźć go w wiosce niedaleko naszej. Raz jeden Pan go znalazł i na łańcuch przypiął, ale całe szczęście oddał. Ale ostatnim razem jak dał dyla tak do dzisiaj go nie ma, mimo że brat objeździł okoliczne wioski.

46,805

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niby kłamstwo ma krótkie nogi, ja w to nie wierze.
Nie raz tu pisałam o koleżance jak kręcisz i takiemu to zawsze się coś się należy i jeszcze po więcej idzie.
A uczciwi ludzie nic nie dostana a jeszcze po dupie dostaną.
Więc czasem nie warto być uczciwym..

46,806 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-04-24 17:07:56)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Co jakiś czas wchodzę na grupę 500 + na FB.
Wiecie ludzie naprawdę wstydu nie mają.
Teraz jest awantura o zasiłki celowe,bo niektóre mopsy już ich wypłacać nie będą(tym co 500 będą brać)

Też co jakiś czas wchodzę, i wiesz na co zwróciłam uwagę? Na to, że 99% piszących tam kobiet to oficjalnie samotne matki (nieoficjalnie bywa z tym różnie), z trójką, czwórką a nawet piątką dzieci, i z reguły każde dziecko z innym mężczyzną. Oczywiście, jak się nietrudno domyślić, większość z tych kobiet (żeby nie napisać wszystkie) nie pracuje, bo i po co jak alimenty mają z kilku różnych źródeł, w zależności od ilości posiadanych dzieci. A i MOPS co miesiąc sypnie kasą, dzieciom zafunduje darmowe obiady, miasto da dofinansowanie do opłat, itd. - po co pracować jak z każdej strony kasa spływa?
Gdyby to ode mnie zależało, to warunkiem otrzymania pieniędzy z programu 500plus byłoby to, że przynajmniej jedna osoba w rodzinie pracuje. Jeżeli matka jest samotna, to obowiązek posiadania pracy spoczywałby na niej. Widziałybyście jakby się wszystkie szybko wzięły za robotę.  Należy wspierać rodziny, ale nie patologię.
Jest jeszcze coś. PIS tą ustawą strzelił sobie w kolano, gdyż programem 500plus  będzie wspierał związki nieformalne kosztem pełnych rodzin, a nie taki był ich cel. Wczoraj zgłębiałam wiedzę ''Jak wyłudzić 500 zł na dziecko na pozorowany rozwód''. Dzisiaj czytam ''Planujesz powiększenie rodziny. Kilka rad co zrobić, by nie przekroczyć kryterium dochodowego programu 500plus'' i rada, aby nie brać ślubu jeśli kobieta nie pracuje. big_smile

Cayenne81 napisał/a:

Duda chce żeby alimenty się nie wliczały do 500 plus.

Na odwrót - Duda chce żeby świadczenie z programu Rodzina 500 plus nie obniżało wysokości świadczeń alimentacyjnych, by uniknąć takiej sytuacji, że państwo w płatnościach wyręcza alimenciarzy. W tym celu skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy.


Karkówka z szynkowaru wyszłaby genialna, gdybym dała więcej soli. Dałam tyle ile było w przepisie, czyli zdecydowanie za mało.

46,807

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam słonecznie smile

U nas wreszcie wyjrzało słońce. Jeszcze wiatr sobie pójdzie i będzie idealnie big_smile

My już po spacerku z pieskami. Kurcze, powiem wam, że budzę powszechne zdziwienie, jak przychodzę po psy z dziećmi tongue

Co do 500+ to u nas cała kasa pójdzie pewnie na rehabilitację młodego. Przynajmniej nie będę się musiała o to martwić. A zmniejszanie alimentów ze względu na to świadczenie uważam, za głupotę. To jaka tu pomoc dla dziecka?

Bombelini, gratuluję zdanego egzaminu smile

Niki, akurat moja suczka nie była zła. Przeszłam z nią trzy szkolenia; podstawówkę, gimnazjum i węchówkę. Także była grzeczna, znała komendy itd. Bardziej chodziło o to, ze z malutkimi dziećmi już nie byłam w stanie zapewnić jej tyle ruchu ile potrzebowała. No i kończyło się to tak, że np upolowała kiedyś 3 kury; bo głupie uciekały tongue

46,808

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

A i MOPS co miesiąc sypnie kasą, dzieciom zafunduje darmowe obiady, miasto da dofinansowanie do opłat, itd. - po co pracować jak z każdej strony kasa spływa? .

Widzę to na co dzień u siebie na wsi.
Pół roku temu wprowadziła się rodzina z 5 dzieci,teraz dostanie 2,5 tyś bo im się należy na każde.Przyrzekłam sobie że sama pójde ją podpierdzielić jeśli mając te pieniądze w końcu nie zadba o te dzieci.
Bo nóż się w kieszeni otwiera jak widzę jej 2 i 3 letnie dziecko w zimie bez kurtki zimowej czy butach typu kapcie idące na dwór
I żeby nie było że nie ma co ubrać,bo skoro przy zbiórce jaką niedawno przeprowadzał Caritas wywaliła ponad 10 worków ubrań to chyba coś jest nie tak?

Miriam napisał/a:

Gdyby to ode mnie zależało, to warunkiem otrzymania pieniędzy z programu 500plus byłoby to, że przynajmniej jedna osoba w rodzinie pracuje. Jeżeli matka jest samotna, to obowiązek posiadania pracy spoczywałby na niej. Widziałybyście jakby się wszystkie szybko wzięły za robotę.  Należy wspierać rodziny, ale nie patologię.

Też jestem za tym,powinno być uzależnione od podatków płaconych,ewentualnie wyjątki jak ktoś choruje lub zajmuje się chorym dzieckiem i do pracy iść nie może.

Miriam napisał/a:

rada, aby nie brać ślubu jeśli kobieta nie pracuje

To nic nie da,u nas nawet nie mając ślubu dochód liczy się na mamę ,tatę i dzieci.
Gdybym się starała o te 500 zł ,to mimo braku ślubu dochód mojego byłby podzielony na cztery osoby a nie trzy.

Miriam napisał/a:

Na odwrót - Duda chce żeby świadczenie z programu Rodzina 500 plus ...

A może faktycznie pokręciłam.

Miriam napisał/a:

Karkówka z szynkowaru wyszłaby genialna, gdybym dała więcej soli. Dałam tyle ile było w przepisie, czyli zdecydowanie za mało.

A powiedz jaki kupiłaś ten szynkowar,na ile kg?
Ile karkówki robiłaś?

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Smużko, zawsze warto być uczciwym. Aby bez problemów moralnych w każdej chwili swojego życia, spojrzeć z odwagą w lustro smile
Bombelini, moje serdeczne gratulacje wraz z piosenką smile

46,810 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-04-24 20:34:10)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

A powiedz jaki kupiłaś ten szynkowar,na ile kg?

Kupiłam taki na półtora kilograma mięsa
http://prezenty.biowin.pl/userdata/gfx/1acb52bbf530d9616320735b5ed702a2.jpg


Cayenne81 napisał/a:

Ile karkówki robiłaś?

Miałam półtora kilograma karkówki, ale ponieważ wkładałam mięso w całości, to jakieś 20/30dkg musiałam jeszcze przed przyrządzeniem odkroić, bo nie mieściło się w szynkowarze (mięso można włożyć pokrojone lub zmielone wtedy więcej wchodzi). Z tego ok. 1/4 mięsa ubyło podczas parzenia, i w sumie niewiele tej karkówki zostało. Przekroiłam ją na pół. Jedną połówkę mąż zabrał ze sobą, będzie miał na dzisiaj i na jutro na kanapki. Z drugiej połowy, część zjedliśmy na śniadanie, resztę dokończymy na kolację, i po karkówce. Gdybym teraz miała kupić szynkowar to na pewno byłby na dwa kilo mięsa, bo mniej mięsa do szynkowaru zawsze możesz włożyć, sprężyna dociśnie. Ale nic straconego, ten dam rodzicom a sobie kupię większy.
Dla zobrazowania, tyle mniej więcej wychodzi tej karkówki po obróbce:
http://images75.fotosik.pl/539/aa75416c871d252f.png

46,811

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Smużko, zawsze warto być uczciwym.

Życie pokazuje coś zupełnie innego, a mianowicie, że ludzie zakłamani często zyskują więcej, niż Ci, którzy za wszelką cenę chcą być uczciwi.

46,812

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wielbicielu dziękuję. Piękna piosenka.

46,813

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam
Mój jak zawsze pomysłowy mąż, od jakiegoś czasu przymierza się do kupienia tego szynkowaru.
Tyle że ja nie do końca jestem przekonana do tego zakupu.
Jak dla mnie,  to kolejny gadżet w kuchni, którym ja będę musiała się zająć.

46,814

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aga, trudno mi powiedzieć czy tak by było, bo nie wiem na ile choroba ogranicza Twojego męża. Ja swojego zagoniłam do roboty - mieszał mięso w przyprawach, upychał w szynkowarze, pilnował temperatury. Ale jeśli nawet Ty byś musiała się tym zająć to naprawdę warto, i nie ma przy tym dużo roboty. Kilka plastrów karkówki mąż zawiózł moim rodzicom. Byli zachwyceni smakiem, chociaż podzielili moje zdanie, że za mało dałam soli. Jutro dostaną ode mnie szynkę, która akurat się robi.

46,815

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

''Dobrych'' zmian ciąg dalszy:
''Uczniowie, studenci, niepełnosprawni stracą tańsze bilety na kolej i autobusy! 1 stycznia 2017 roku wchodzą w życie przepisy znowelizowanej ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, które likwidują ulgi. Niepokojące zmiany potwierdziło Ministerstwo Infrastruktury''. - wiedzieliście???

46,816

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie Miriam o tym nie słyszałam.
Czyli jak dla mnie .same straty .Droższe OC ,młody nie będzie miał już ulgowych biletów.A jeszcze abonament 30 zł. Ciekawe czy chociaż stypendium dostanie od października.Bo może się okaże że też zlikwidują żeby na 500 plus starczyło.
Fajnie że to pięćset. dadzą,niektórym się przyda na pewno.I pewnie dzieci na tym skorzystają.Tylko że na to złożyć muszą inni którzy też za dużo nie mają.Bo jeśli ktoś ma duże dochody to tak nie odczuje tych zmian,ale ja tak.
Czyli jednym się daje a innym zabiera.

46,817

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku ja też ci gratuluje.Zaradna dziewczyna z ciebie.

46,818

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

http://wielodzietni.org/discussion/2972 … -dzieci/p1 znalazłam wczoraj w necie.

Szkoda dzieci, szkoda męża..

46,819

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

http://wielodzietni.org/discussion/2972 … -dzieci/p1 znalazłam wczoraj w necie.

Szkoda dzieci, szkoda męża..

Oczywiście że szkoda.Tylko że codziennie się takie dramaty zdarzają.
A że tu była większa ilość dzieci,cóż cierpienie będzie takie same i w małej rodzinie.
To że matka zmarła niedługo po porodzie to też się takie przypadki zdarzają ,niezależnie czy to po pierwszym,trzecim czy dziewiątym dziecku,chociaż wiadomo im więcej ciąż i porodów tym zagrożenie jest większe.



Miriam napisał/a:

'Uczniowie, studenci, niepełnosprawni stracą tańsze bilety na kolej i autobusy! 1 stycznia 2017 roku wchodzą w życie przepisy znowelizowanej ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, które likwidują ulgi. Niepokojące zmiany potwierdziło Ministerstwo Infrastruktury''. - wiedzieliście???

Wiesz Pis się dopiero rozkręca,obawiam się że będzie gorzej.

46,820

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam
Rozmawiałam z mężem o tym szynkowarze i stwierdziliśmy,  że jednak poczekamy z tym zakupem.
Nas jest tylko dwoje, to nie ma sensu.
Jak wędzę mięso albo rybę, to mam sporo roboty i jeszcze trzeba tego pilnować i doglądać.
Tuńczyk wędzony własnej roboty, jest pyszny.
Co do choroby męża, to posunęła się bardzo, mąż już nie jest w stanie nic zrobić.
Jedynie w komputerze może jeszcze pogrzebać,  ale i to idzie jemu ciężko.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Wielbicielu dziękuję. Piękna piosenka.

Bombelini, w takim razie jeszcze jeden utwór smile

46,822

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Co takie pustki dzisiaj?

Miriam Ty tą karkówkę mieloną robiłaś? Bo ta na obrazku tak wygląda.

46,823 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-04-25 20:59:23)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka,
no to ja też zapodam coś w moim stylu:
Moja córka bardzo sobie ten utwór upodobała-jest teraz na etapie wyszukiwania mega smutnych utworów na skrzypce:)Ten jest na pierwszym miejscu ex aequo z sad violin.
Nawet go ćwiczy.
https://youtu.be/5KrVztcBYg4

46,824

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wielbicielu nie wiem Ty masz jakiś szósty zmysł czy co? Nie rozumiem ani słowa tej piosenki ale za to doskonale łączy się ona z moim nastrojem.

Agus nie wiem co napisać, przykro mi że choroba męża tak postąpiła do przodu.

Lena ja mało zaglądam bo nie mam zbytnio weny na pisanie. Ciężki czas u mnie teraz a przede mną jeszcze gorszy. Nie wiem jak to bedzie dalej i czy sobie poradzę. Praca, szkoła, treningi(kijki) i to forum to taka odskocznia na chwilę od... problemów którymi wiem że powinnam się jak najszybciej zająć ale nie mam odwagi.

Gojka lecę posłuchać co Twojej córci tak w ucho wpadło :-)

46,825

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka no i posłuchałam. Rzekłabym że nawet taki dramatyczny ten utwór aczkolwiek bardzo ładny. No i podejrzewam że nie należy do najłatwiejszych aby go zagrać, jeśli się mylę to mnie popraw.

46,826 Ostatnio edytowany przez nina_malina (2016-04-25 22:28:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.
Maz odjechał w piatek, byly lzy przy pożegnaniu i ogolnie caly piatek byl jakis dziwny. Teraz Powoli przyzwyczajam sie do nowej codzienności. Ustalam swoj rytm dnia.

Jak mija Wam wieczor?
Moje dziewczynki  spia, ja zaczelam ćwiczyć,  to maz dzwonił i przerwałam swoje wygibasy. Teraz chec mnie opuściła.
Próbuje poskromić swoj apetyt na slodycze. Jestem pod tym wzgledem jak alkoholik. Jak nie jej to nie jem i jest ok, a jak dopadnie mnie faza tak zjadla bym każda ilosc.

Piszecie o szynce wlasnej roboty. Mialam okazje próbować taka. Pyszna jest.  Mam ochotę zrobić szynkę wdomu. Poki co bez szynkowaru.

Bombelini gratuluje i chyle czolo przed Toba. Ogarniasz dom, dzieci, szkole, kijki i treningi.  Pracujesz zawodowo?

Jestem zbyt krótko z Wami i nie wiele wiem co i jak. Jak czytam o chorym mezu agnesitas to smutno mi sie robi na sercu tym bardziej, ze choroba postapila.Musisz miec duzo sily wewnętrznej. Życzę Ci wszystkiego dobrego. Jestem wrażliwym czlowiekiem i kazde cierpienie nie jest mi obojętne. Pewna pani powiedziala mi raz " każdy dostaje tyle,  ile potrafi unieść na swoich ramionach".

Gojka 102 bardzo madra i utalentowana masz córkę. Ile ma lat?

Ciekawe co z moich córek wyrośnie.  Starsza chciala by tanczyc, ale na nazej zapadłej wsi nie ma nic z tańcem związanego. Marzę by w nie odleglej miejscowosci cos otworzą.

Kasjaana gdzie na południe Polski jeździsz?
Sprytna z Ciebie dziewczyna. Tyle km sama z dziecmo jeździsz.  Kiedy maz wraca?

Ola dach juz zrobiony, ekipy juz odjechaly? Zadowolona z ekipy jestes?

Piwa pytałaś z ktorej czesci Polski jestem.
Jestem z woj. małopolskiego.

46,827

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wysłuchałam Gojka tego utworu.Chyba gra na skrzypcach jest trudna.
Moje dziecko miało taki szalony zapał do nauki muzyki i w jednej chwili mu  przeszło. Ale przynajmniej czas pożytecznie spędził.On w ogóle ciągle coś nowego wymyśla,już czasem za nim nie nadążam.Skąd mi się wzięło takie dziecko.Może go podmienili w szpitalu.
Aga życzę wam obojgu dużo siły.
Jak czytam o takich chorobach to czasem sobie myślę że lepiej byłoby się nie urodzić ,nie cierpieć,nie przeżywać tego wszystkiego.
Może głupoty piszę ale dziś w ogóle mam smętny nastrój i to bez powodu.
Bombelku mogę się tylko domyślać o co chodzi. Dasz radę,masz w sobie tyle siły.
nina malina w jakim wieku masz córeczki.Może pisałaś,ale mi umknęło.
Wielbiciel  przeczytałam kilka twoich postów.Jesteś intrygującą osobą.
Piesek mi wyzdrowiał.
Kupiłam mu karmę tą  na jego schorzenie.Wyjdzie ok. stówka na miesiąc.Fajek już nie palę to będzie na karmę.
Dobra nie będę smędzić i was zanudzać.nina malina wytrwałości w odchudzaniu.Choć jak na mój gust to taka gruba nie jesteś.
Ja jestem coś koło twojej wagi a mój mąż mi dziś powiedział, że kocha mnie tak samo jak kiedyś.No i nie mam motywacji do odchudzania.

46,828 Ostatnio edytowany przez nina_malina (2016-04-25 23:30:22)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

"nina malina w jakim wieku masz córeczki.Może pisałaś,ale mi umknęło."

Starsza ma 7 lat i chodzi do pierwszej kl, a mlodsza ma 3 latka i jest ze mna w domu. Mimo 4 lat roznicy fajnie bawią się ze sobą i bardzo się lubią. Dzis starsza uczyła mlodsza alfabetu.

nina malina wytrwałości w odchudzaniu.Choć jak na mój gust to taka gruba nie jesteś.
Ja jestem coś koło twojej wagi a mój mąż mi dziś powiedział, że kocha mnie tak samo jak kiedyś.No i nie mam motywacji do odchudzania.

Podziekuje za 3 miesiace ( mam taka nadzieje). Chce schudnac z tego wzgledu, że po zimie ciuchy zbyt opinaja mnie.  Spodnie ciasne, kurtka jakby skurczyła sie. Nie chce kupowac ciuchów o rozmiar większe.  Marzy mi sie z powrotem normalnie wcisac w spodnie, ktore jesienia byly dobre.
Moj maz tez mi mowi ze gruba nie jestem, ze podobam mu sie. Ale mi moj tłuszcz na brzuchu przeszkadza.


Niki71 gratuluje zaręczyn syna.

46,829

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki
Masz prawo mieć podły nastrój, tak jak każdy z nas.
Wcale nie piszesz głupot.
Widzisz mimo upływu lat, wciąż kręcisz męża i masz powód do szczęścia smile
Dziękuję bardzo za miłe słowa, kochana jesteś jak zawsze zresztą.

Ogólnie wszyscy jesteście w porządku...

W moim życiu tyle się dzieje a w mojej głowie jeszcze więcej.
Kilka dni temu tak źle się czułam, że kiedy rozsypałam cukier na podłodze to sprzątając go, rozkleiłam się,  ryczałam jak głupia.
Coraz częściej czuję się bezradna, bo wiem,  że nie jestem w stanie nic już zrobić,  poza życiem z dnia na dzień.
Nawet staram się za dużo już nie pisać o mężu i sytuacji jaka jest,  bo nie chcę wyjść na osobę, która na siłę próbuje skupić na sobie uwagę.
Przepraszam za te wywody, ale tak jakoś mnie naszło.

46,830

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aga jak nikt na pewno nie pomyśli że chcesz skupić na sobie uwagę.
Pisz o sobie i o mężu.
Wiem że to marne pocieszenie ale były wspaniałe chwile które przeżyliście.Jak ci będzie smutno to sobie przypomnij.
Zresztą przy takiej chorobie nie ma pocieszenia.Zostaje tylko pogodzić się z tym co jest.
Masz prawo się rozklejać i płakać.
Nina malina ja zawsze o tej porze zaczynam trochę zrzucać wagi.Może dlatego że jest więcej ruchu niż w zimie.

46,831

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina malina tak pracuje zawodowo. Nie wyobrażam sobie siedzieć w domu i liczyć na kogoś.

Agus posmec i tak malo to robisz a moze pomóc.

46,832

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dzień dobry smile Dziś obok słońca za oknem przywitało mnie mocne "łup" w nos tongue Mój syn obudził się wcześniej niż ja i znudziło mu się czekanie tongue

Nina, mój mąż wraca pod koniec maja, ale u nas jest teraz etap kryzysowy, więc nie wiem jak to będzie. Mój wyjeżdża od 9 lat.
Ja nie pracuję zawodowo. Najmłodszy ma codziennie rehabilitację, czasem dwa razy dziennie i musiałam zrezygnować z pracy. Pewnie do niej wrócę za 2-3 lata. Teraz robię podyplomówki, żeby tak całkiem tego czasu nie przebimbać tongue
Schudnąć trzeba nie dla innych tylko dla siebie smile Jeśli Ty się czujesz źle w swoim ciele. Ja teraz staram się ćwiczyć codziennie, chociaż nie zawsze się udaje. Ale u mnie to już chyba była otyłość i nie mogłam na siebie patrzeć w lustrze, więc motywacja spora big_smile
My jeździmy do Prokocimia, a moi rodzice mieszkają jakieś 40 km od Krakowa smile

Aga, bezsilność jest najgorszym możliwym uczuciem... Bardzo współczuję i też myślę, że jeśli ci to cokolwiek pomaga, to pisz tu jak najwięcej. Masz z kim pogadać w realu?

Gojka, zdolną masz córkę smile Pewnie po mamusi smile Utwór faktycznie smutny...

Wielbicielu smile

46,833

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć.

Widzę że się odchudzamy prawie wszystkie big_smile Powodzenia i wytrwałosci dziewczyny wink

Ja od przyszłego tygodnia chyba na solarium trochę pochodzę,wiem,wiem że to niezdrowe ale opalona poczuję się trochę lepiej wink

agnesitas napisał/a:

W moim życiu tyle się dzieje a w mojej głowie jeszcze więcej.
Kilka dni temu tak źle się czułam, że kiedy rozsypałam cukier na podłodze to sprzątając go, rozkleiłam się,  ryczałam jak głupia.
Coraz częściej czuję się bezradna, bo wiem,  że nie jestem w stanie nic już zrobić,  poza życiem z dnia na dzień..

Wiem że Ci coraz bardziej ciężko,że ta bezradność jest dobijająca.
Ty nie możesz nic poradzić,Twojemu mężowi też pewnie łatwo nie jest,bo to zdrowy młody człowiek na umyśle, ale uwięziony we własnym ciele.
Pewnie nie jedno chciałby zrobić ale nie może,przykre to jest że ludzie muszą tak cierpieć.


U nas zimno,do tego ma padać śnieg z deszczem.

46,834

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelini teraz to położyłaś mnie na łopatki. Jesteś obrotna, godzisz tyle rzeczy jednego dnia. Musisz byc dobrze zorganizowana. W jakim wieku masz dzieci?


Ja czasem popadam w przygnębienie od tego siedzenia w domu. Wkurzam się sama na siebie,  ze nic nie umiem, nie mam zadnego talentu by móc  zarabiac z  domu ( typu rozliczanie pitów, jakieś dzieła szydełkowe,  czy paznokcie). Umiem jedynie wyszywać obrazy haftem krzyżykowy, ale nie mam pojęcia czy sprzedało by się co. Jakie macie zdanie o takim dorobieniu?
Czasu w domu mam pod dostatkiem i to ze go nie wykorzystuje jest dla mnie nie fajne. Brak mi odwagi, przebojowości.

Agnesitas w ktorej czesci Anglii mieszkasz?
Ja 4 lata temu miałam okazje by zostac w Anglii na dluzej. Nie zdecydowalam sie. Sama nie wiem czy dobrze zrobiłam,  czy zle. Balam sie w anglii samotności, a tu gdzie mieszkam i tak czuje sie samotna. W tym roku nie bylam u nikogo, zadnej znajomej, sąsiadki. Moje wyjscia z domu to do siostry, rodziców,  szwagierki.

Kasjaana u nas też jest kryzys. Jeszcze nie wiadomo jak duzy, ale jest.  Ja na poczatku bycia z mężem bylam zbyt uległa, nie wyznaczalam granic. Teraz chce to zmienić i czasem z tego jest problem.

Co do odchudzania to chce schudnąć dla siebie.  By poczuć sie dobrze sama ze soba. By nie prześladował mnie wystający jak w ciazy brzuch. Sama sobie chce sie podobac.

46,835

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja was ostatnio tylko czytam. Nie bardzo mam czas i ochotę na pisanie. Mała znowu coś złapała i leje jej się z noska przez co jest niespokojna i ma problemy ze snem. A tak poza tym to jakoś leci.

46,836

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

u mnie dzisiaj koncza robote bo od soboty ich nie było
corka starsza ma drugi antybiotyk teraz mocniejszy bo mocno przeziebiona a katar ma już drugi tydzień podobno alergiczny

46,837

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina Malina
Ja mieszkam we Wschodniej Anglii,  nie mam za bardzo znajomych.
Ludzie potrafią być podli i mam wrażenie że niektórzy boją się choroby męża.
Siostrę mam daleko,  brat w Polsce a z matką nie lubię mieć kontaktu i nie mogę na nią w ogóle liczyć.

Kasjana, nie mam z kim pogadać i nie lubię chyba się tak bardzo otwierać, bo tak naprawdę, wielu ludzi nie rozumie mojej sytuacji.
A ja sama jestem już zmęczona, tłumaczeniem każdemu jak mi jest naprawdę ciężko.

Lena
Dokładnie wiesz jak czuje się mój mąż,  lepiej jego stanu nie mogłaś ująć.

Ja już zaczynam mieć dość tej zimowej pogody,  bo do wiosny to, to w ogóle nie podobne.
Zimno, wietrznie i wręcz mroźnie.
Taka pogoda w sam raz na depresję.

46,838

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witajcie.
Wczoraj był pogrzeb.
Dziś była cały dzień we Wrocławiu, w Żaku bo moje świadectwo ze średniej szkoły kiedyś składałam do szkoły jednorocznej na opiekunkę do osób starszych ale zrezygnowałam bo nie mogłam znaleźć praktyk i co nie dali mi świadectwa bo mają w archiwum i za 2 tygodnie ma być po nie
No teraz są jakieś nowe kierunek i może bym się zdecydowała no ale czy po czymś takim będzie praca czy się opłaca wydać 130 zł na.miesiąc.

46,839

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Agnesitas ja mam podobne zdanie do Twojego odnośnie znajomych. Ludzie są bardzo fałszywi. Zadne to odprężenie isc do sąsiadki i uwazac na słowa.  Czasem nawet czegoś nie musi sie mowic a ludzie i tak powiedza swoje.
Ja bylam na południowym zachodzie Anglii.
Czytalam że masz trądzik rozowaty. Jak sobie z nim radzisz? Tez mam ten problem,  wiecznie rozowa twarz,a jak sie zestresuje to juz masakra, rozszerzone pory. Nie lubię dlatego fotografować sie.

Ola_la pogoda jest szalona i sprzyja chorowaiu. Jeden dzien cieply, kolejny zimy.  Moje dziewczynki na jesieni chorowały caly miesiąc. Myslal że juz oszaleje. Teraz jest juz lepiej.

Smuzka taka polska rzeczywistoscrzeczywistosc, że malo gdzie załatwisz sprawę za pierwszym podejściem, wszędzie trzeba sie nachodzić.

46,840

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina Malina czyli mieszkałaś w Cornwalii? Jeśli dobrze kojarzę.
Byłam raz na wakacjach w Cornwalii, jest piękna,  ale pogoda bardzo kapryśna.
Z trądzikiem nijak sobie radzę, używam tylko serię z Eucerina do cery trądzikowej.
Kiedyś brałam antybiotyk, ale ileż można,  co prawda pomagał, ale szkoda mi było wątroby, więc odstawiłam go.
Trądzik różowaty można zaleczyć,  ale nie wyleczyć.
Też mam wiecznie czerwoną twarz, ale chyba już się z tym stanem pogodziłam.
Ja też nie lubię robić sobie zdjęć,  chyba że mam makijaż,  a ten miewam żadko.

Przez moment miałam taką znajomą, przy której nawet uważałam żeby nie przeklnąć, bo ona taka strasznie poprawna była i sztywna.
Z czasem zauważyłam, że chyba za bardzo mi zależało na tej znajomości i czułam się jakbym się narzucała, kiedy ją zapraszałam na pogaduchy do siebie.
Dlatego odpuściłam sobie.

46,841 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-04-26 17:49:05)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Gojka no i posłuchałam. Rzekłabym że nawet taki dramatyczny ten utwór aczkolwiek bardzo ładny. No i podejrzewam że nie należy do najłatwiejszych aby go zagrać, jeśli się mylę to mnie popraw.

Prawdę pisząc-utwór nie jest mega trudny,za dużo bemoli i krzyżyków nie ma jak sobie patrzyłam na nuty,które ściągnęłam córce.:)
Ja go dałam radę zagrać a vista mimo,że  warsztatu prawie żadnego nie mam bo gram od czasu do czasu.Więc myślę,że córka sobie poradzi bo i technika jest prosta.

Wiesz,ze to z Listy Schindlera?

46,842 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-04-26 17:48:07)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
nina_malina napisał/a:

Gojka 102 bardzo madra i utalentowana masz córkę. Ile ma lat?

Ciekawe co z moich córek wyrośnie.  Starsza chciala by tanczyc, ale na nazej zapadłej wsi nie ma nic z tańcem związanego. Marzę by w nie odleglej miejscowosci cos otworzą.



Piwa pytałaś z ktorej czesci Polski jestem.
Jestem z woj. małopolskiego.

Nina malina-moja panna ma 11 lat.Uczy się na skrzypcach od szóstego roku życia.Jako,że u nas skrzypce to instrument rodzinny (grał mój dziadek,tata i ja)
to wiedziałam,że prędzej czy później do muzycznej szkoły pójdzie.Poszła jednak prędzej,choć byłam pewna,że się nie dostanie za pierwszym razem.
Na egzaminie była bardzo spękana i kiepsko jej poszedł-byłam razem z nią. No,ale się dostała:)

Moja córka też lubi tańczyć.Kiedyś chodziła na taniec nowoczesny ale tylko dwa lata bo za dużo czasu jej to zajmowało.Lubi też spiewać.
A ostatnio powiedziała mi,że idzie na akademię muzyczną i będzie robić karierę w Sydney Opera House:)

A córeczki chodzą do szkoły?

46,843

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Dzień dobry smile Dziś obok słońca za oknem przywitało mnie mocne "łup" w nos tongue Mój syn obudził się wcześniej niż ja i znudziło mu się czekanie tongue

Nina, mój mąż wraca pod koniec maja, ale u nas jest teraz etap kryzysowy, więc nie wiem jak to będzie. Mój wyjeżdża od 9 lat.
Ja nie pracuję zawodowo. Najmłodszy ma codziennie rehabilitację, czasem dwa razy dziennie i musiałam zrezygnować z pracy. Pewnie do niej wrócę za 2-3 lata. Teraz robię podyplomówki, żeby tak całkiem tego czasu nie przebimbać tongue
Schudnąć trzeba nie dla innych tylko dla siebie smile Jeśli Ty się czujesz źle w swoim ciele. Ja teraz staram się ćwiczyć codziennie, chociaż nie zawsze się udaje. Ale u mnie to już chyba była otyłość i nie mogłam na siebie patrzeć w lustrze, więc motywacja spora big_smile
My jeździmy do Prokocimia, a moi rodzice mieszkają jakieś 40 km od Krakowa smile

Aga, bezsilność jest najgorszym możliwym uczuciem... Bardzo współczuję i też myślę, że jeśli ci to cokolwiek pomaga, to pisz tu jak najwięcej. Masz z kim pogadać w realu?

Gojka, zdolną masz córkę smile Pewnie po mamusi smile Utwór faktycznie smutny...

Wielbicielu smile

Twój synek ma rehabilitację w domu? Pracują z nim Vojtą czy jakąś inną metodą?

Nie wiem czy po mnie taka zdolna.Ja w jej wieku naprawdę sporo pracy wkładałam w ćwiczenia.Ona-niekoniecznie:)
Może po dziadku albo po pradziadku smile

46,844 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-04-26 17:58:41)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Wysłuchałam Gojka tego utworu.Chyba gra na skrzypcach jest trudna.
Moje dziecko miało taki szalony zapał do nauki muzyki i w jednej chwili mu  przeszło. Ale przynajmniej czas pożytecznie spędził.On w ogóle ciągle coś nowego wymyśla,już czasem za nim nie nadążam.Skąd mi się wzięło takie dziecko.Może go podmienili w szpitalu.
Aga życzę wam obojgu dużo siły.
Jak czytam o takich chorobach to czasem sobie myślę że lepiej byłoby się nie urodzić ,nie cierpieć,nie przeżywać tego wszystkiego.
Może głupoty piszę ale dziś w ogóle mam smętny nastrój i to bez powodu.
Bombelku mogę się tylko domyślać o co chodzi. Dasz radę,masz w sobie tyle siły.
nina malina w jakim wieku masz córeczki.Może pisałaś,ale mi umknęło.
Wielbiciel  przeczytałam kilka twoich postów.Jesteś intrygującą osobą.
Piesek mi wyzdrowiał.
Kupiłam mu karmę tą  na jego schorzenie.Wyjdzie ok. stówka na miesiąc.Fajek już nie palę to będzie na karmę.
Dobra nie będę smędzić i was zanudzać.nina malina wytrwałości w odchudzaniu.Choć jak na mój gust to taka gruba nie jesteś.
Ja jestem coś koło twojej wagi a mój mąż mi dziś powiedział, że kocha mnie tak samo jak kiedyś.No i nie mam motywacji do odchudzania.

Niki-jest męcząca to fakt.Trzeba mieć kondycję by stać nieraz długo (choć ja pozwalam córce cwiczyć na siedząco) i do tego trzymać ręcę cały czas w jednej pozycji z rozłożonymi ramionami.Bolą też nieraz palce.
Na pewno jest trudniejsza od gitary bo na gitarze sama się nauczyłam podstaw:)
Fajnie mieć dzieco pełne zapału.Jednak uważam,że czasem przez ten zapał coś ważnego może się zagubić.I na to trzeba uważać.Bo ktoś może być świetnym muzykiem ale zapał mu minie i kto wie czy przez to nie zostanie takim na przykład Davidem Garretem:)
Dobrze,że psiak wyzdrowiał.
Ja wczoraj z moją suczą byłam na zastrzyku anty.Jedziemy do Wrocka a ona może mieć cieczkę i dlatego się zdecydowałam choć wetka straszyła mnie ropomaciczem.Ale za dwa tygodnie jestem już na sterylkę umówiona.

46,845

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Niki
Masz prawo mieć podły nastrój, tak jak każdy z nas.
Wcale nie piszesz głupot.
Widzisz mimo upływu lat, wciąż kręcisz męża i masz powód do szczęścia smile
Dziękuję bardzo za miłe słowa, kochana jesteś jak zawsze zresztą.

Ogólnie wszyscy jesteście w porządku...

W moim życiu tyle się dzieje a w mojej głowie jeszcze więcej.
Kilka dni temu tak źle się czułam, że kiedy rozsypałam cukier na podłodze to sprzątając go, rozkleiłam się,  ryczałam jak głupia.
Coraz częściej czuję się bezradna, bo wiem,  że nie jestem w stanie nic już zrobić,  poza życiem z dnia na dzień.
Nawet staram się za dużo już nie pisać o mężu i sytuacji jaka jest,  bo nie chcę wyjść na osobę, która na siłę próbuje skupić na sobie uwagę.
Przepraszam za te wywody, ale tak jakoś mnie naszło.

Ja też mam strasznego doła.Ale staram się o tym nie pisać bo jak piszę o czym innym to chwilkę zapominam.
Nic mnie nie cieszy ani ten wyjazd ani ten dom.Jak wszyscy śpią to wyję w poduszkę.

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelini, przeceniasz moje zmysły smile Ze wspomnianej piosenki, rozumiem, tylko jedno słowo: szczęście.
Niki, dziękuję smile
Kasjano, podziękowania za uśmiech!
Agnesitas, trzymaj się dzielnie smile

46,847 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2016-04-26 18:29:01)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina malina córka ma 9 lat a syn 5. Szczerze mówiąc nie ma co podziwiać, im więcej ma się zajęć tym lepsza organizacja. Oczywiście jak się chce.

Gojka szczerze nie wiedziałam, ale przy wolnej chwili zagłębie tą listę bardziej.

Wielbicielu szczęścia u mnie jak na lekarstwo niestety.

Agus, Gojka też mam taki podły nastrój i jak nikt nie patrzy to buczę w poduszkę.

Niki jeśli masz na myśli  temat na który Ci kiedyś nakreśliłam to owszem. Ale strach jest większy niż bym chciała.

46,848

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Nina malina córka ma 9 lat a syn 5. Szczerze mówiąc nie ma co podziwiać, im więcej ma się zajęć tym lepsza organizacja. Oczywiście jak się chce.

Gojka szczerze nie wiedziałam, ale przy wolnej chwili zagłębie tą listę bardziej.

Wielbicielu szczęścia u mnie jak na lekarstwo niestety.

Agus, Gojka też mam taki podły nastrój i jak nikt nie patrzy to buczę w poduszkę.

Niki jeśli masz na myśli  temat na który Ci kiedyś nakreśliłam to owszem. Ale strach jest większy niż bym chciała.

Fakt-organizacja dużo robi.
Ja jestem na nogach codziennie prócz środy o 4.30.Robię przed pracą jakąś zupę czy cuś na obiad jak wiem,że córka wraca ze szkoły do domu od razu.
O 5.40 wychodzę na busa.w pracy jestem po siódmej-ogarniam e dziennik,przygotowuję się lekcji i idę.
Po pracy jeszcze jakieś korki albo wizyta u mamy więc w domu jestem koło 16.00
Potem rolki jak ładna pogoda z córką i psem a potem jakies sprzątanie czy prasowanie-uchh.
A potem,zamiast spać u boku mężą wyję w poduszkę...

46,849

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

kiedy można zrobić psu sterylizacje
ile od pierwszego porodu?
moja jeszcze nie ma małych ale pewnie będzie mieć na dniach
to jeszcze w tym roku jej będę mogla zrobić zabieg czy już nie?

a u mnie wlasnie skończyli robote

46,850 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-26 19:42:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
natka napisał/a:

No teraz są jakieś nowe kierunek i może bym się zdecydowała no ale czy po czymś takim będzie praca czy się opłaca wydać 130 zł na.miesiąc.

.
U nas z Urzędu pracy i CIS pracują przy takich osobach.Za granicą jest też trochę takiej pracy tyle że zarobki takie sobie,a wyjeżdżać trzeba na 4,6 lub więcej tygodni.
Zawsze taki kurs się przyda w razie czego,fajnie że myślisz o tym,jednak póki co chyba musisz przede wszystkim znaleźć jakieś źródło dochodu.

agnesitas napisał/a:

Przez moment miałam taką znajomą, przy której nawet uważałam żeby nie przeklnąć, bo ona taka strasznie poprawna była i sztywna..

.
Zamęczyłabym się przy takiej znajomej.

Gojka napisał/a:

Ja też mam strasznego doła.Ale staram się o tym nie pisać bo jak piszę o czym innym to chwilkę zapominam.
Nic mnie nie cieszy ani ten wyjazd ani ten dom.Jak wszyscy śpią to wyję w poduszkę.

.

Co Cię tak męczy?

Ola la napisał/a:

kiedy można zrobić psu sterylizacje
ile od pierwszego porodu?

.
Kiedyś mi się obiło o uszy że jak karmić przestanie,ale lepiej zasięgnij rady weterynarza lub kogoś kto się zna na tym.

46,851

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bobmbelku a za maturę w żaku musisz płacić? Bo wiem że jest darmowa 3 letnia.
Ktoś mi coś mówił o tym że tam musza płacić.

Lena ja zrezygnowałam z tego kierunku jako opiekunka do osób starszych, bo nie mogłam znaleźć praktyk a to jest za darmo kierunek.
Są płatne kierunki typu: Specjalista od uzależnienie, instruktorka fitnessu i coś tam jeszcze było.

46,852

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka sama widzisz że dobra organizacja działa cuda. Chciałabym napisać Ci coś na pocieszenie ale nie ma fakich słów.

Smużka z tego co mi wiadomo to będę płaciła ze względu na to że za szkołę nie płacę ani złotówki. No i żak nie załatwia nam matury, muszę sama iść złożyć podanie w oświacie.

46,853 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-26 20:54:33)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

Bobmbelku a za maturę w żaku musisz płacić? Bo wiem że jest darmowa 3 letnia.
Ktoś mi coś mówił o tym że tam musza płacić..

Chodzi ci o samą maturę,czy o 3 letnie liceum?
Jeśli o liceum masz we Wrocku darmową szkołę Cosinus.
Masz tam też różne kursy tylko  trzeba mieć średnie.

46,854

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka o bhp pomyśl.

46,855

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Miriam Ty tą karkówkę mieloną robiłaś? Bo ta na obrazku tak wygląda.

Ta na obrazku nie jest mojego autorstwa. Karkówkę robiłam w całości, szynkę kroiłam jak na gulasz.


Z chwilowym dołkiem (do jutro go zakopię) dołączam do tych, które mają doła. Byłam dzisiaj u gina, który nie miał dla mnie dobrych wiadomości. Nie minęło jeszcze pięć lat jak byłam cięta i znowu czeka mnie powtórka z ''rozrywki''. sad

46,856

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam wiem  że ta na obrazku Twoja nie była wink Miałam na mysli taką samą smile

To nieciekawie że ze zdrowiem nie tak u Ciebie,to coś groźnego? Nie pamiętam co tam wczesniej ci dolegało,a może nie pisałaś...

46,857 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-04-26 21:39:57)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam, współczuję operacji. Brrrr, ja miałam dwie cesarki i zbierałam się po tym tyyyyle czasu. A u ciebie co się dzieje?? Coś poważnego?

Bombelini, Gojka, zgadzam się z wami w 100%. Im mniej się ma czasu, tym ma się go więcej. Ja miałam ostatnie 2 dni wolne i je dosłownie przebimbałam tongue A od jutra znów kierat rehabilitacyjno-zajęciowy tongue

Gojka, ćwiczymy vojtą, ale tylko z terapeutą. Młody już jest za silny i nawet terapeutka ma problem, żeby go utrzymać w pozycji. Ja bym mu mogła zrobić krzywdę. Poza tym, jak był mniejszy i ćwiczyłam z nim w domu, to po 3 tygodniach zaczął się mnie bać... Także stwierdziłam, ze dziecko musi mieć kogoś od przytulania.
Ćwiczymy bobathem i teraz wchodzimy w terapie ręki. Oprócz tego mamy integracje sensoryczną, bo Młody ma przeczuloną rączkę (od codziennej rehabilitacji).

Natka, jak idą sprawy majątkowe? Załatwiasz jakieś pieniądze na życie? Dobrze, ze myślisz nad zdobyciem jakiegoś konkretnego zawodu, na pewno ci się przyda smile
Jak mąż? Odzywał się? Jak córeczka przyjęła przeprowadzkę?

Dziewczyny, na podły nastrój proponuję szarlotkę na ciepło z lodami waniliowymi big_smile Upiekłam dziś dla dzieci i cały dzień mi ślinka płynie do kostek tongue To się nazywa masochizm tongue

Wiosna by nam się przydała. Ona wygania smutki tongue

Ja zrobiłam dziś 9 km z wózkiem; najpierw sama, a potem z całą bandą i pieskiem tongue Nóg nie czuję tongue

46,858

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Miriam, współczuję operacji. Brrrr, ja miałam dwie cesarki i zbierałam się po tym tyyyyle czasu. A u ciebie co się dzieje?? Coś poważnego?

Bombelini, Gojka, zgadzam się z wami w 100%. Im mniej się ma czasu, tym ma się go więcej. Ja miałam ostatnie 2 dni wolne i je dosłownie przebimbałam tongue A od jutra znów kierat rehabilitacyjno-zajęciowy tongue

Gojka, ćwiczymy vojtą, ale tylko z terapeutą. Młody już jest za silny i nawet terapeutka ma problem, żeby go utrzymać w pozycji. Ja bym mu mogła zrobić krzywdę. Poza tym, jak był mniejszy i ćwiczyłam z nim w domu, to po 3 tygodniach zaczął się mnie bać... Także stwierdziłam, ze dziecko musi mieć kogoś od przytulania.
Ćwiczymy bobathem i teraz wchodzimy w terapie ręki. Oprócz tego mamy integracje sensoryczną, bo Młody ma przeczuloną rączkę (od codziennej rehabilitacji).

Natka, jak idą sprawy majątkowe? Załatwiasz jakieś pieniądze na życie? Dobrze, ze myślisz nad zdobyciem jakiegoś konkretnego zawodu, na pewno ci się przyda smile
Jak mąż? Odzywał się? Jak córeczka przyjęła przeprowadzkę?

Dziewczyny, na podły nastrój proponuję szarlotkę na ciepło z lodami waniliowymi big_smile Upiekłam dziś dla dzieci i cały dzień mi ślinka płynie do kostek tongue To się nazywa masochizm tongue

Wiosna by nam się przydała. Ona wygania smutki tongue

Ja zrobiłam dziś 9 km z wózkiem; najpierw sama, a potem z całą bandą i pieskiem tongue Nóg nie czuję tongue

Mój mąż pracuje bobathem, teraz jedzie na kolejny kurs vojty,we Wrocku.My jedziemy z nim dla towarzystwa.
A w domu robimy za egzemplarze do nauki:)

46,859

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wkurzyłam sie na sama siebie. Napisalam dlugi post i mi go wcięło,  zjadło.
Agesitas pytałaś gdzie mieszkalam w Anglii. W Devon, podobal mi się tam krajobraz. Bylam tez miesiac w okolicach Londynu.
Wiem wlasnie od mojego lekarza, ze nie leczy się rozowatego. To taki niepotrzebny nasz towarzysz.


Wiem, ze slabe to pocieszenie ale tez mam dołki, tez płaczę w poduszkę.  Zbyt mało Was znam by wiedzieć jak pocieszyć. Trzymajcie sie i fo jutra. Pa,pa.

46,860

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka, teraz zaczyna? We Wrocławiu robią tak jak w Opolu? Tydzień raz na bodajże miesiąc i tak przez cały rok? Czy cały kurs ciurkiem?
Vojta jest trudna. Ale mój młody miał po niej świetne efekty; zaczął otwierać dłoń, która cały czas była zaciśnięta w pięść smile Tylko te jego wrzaski na każdych zajęciach.... Będę to miała w głowie do końca życia.

46,861

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam wspolczuje ale dobrze ze bylas u tego ginekologa. Ile kobiet nie idzie nawet wiedząc ze cos się dzieje. Kompletnie tego nie rozumiem, tym bardziej jeśli maja dzieci. Mam taka osobę w rodzinie, ma mieć tylko zabieg nawet nie powie dokadnie jaki i nie idzie ze strachu. Niepojete dla mnie. Jej mąż mówi przekonaj ja, tak tylko ciekawe jak...

46,862

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam ja też współczuję.Nic miłego,operacja.Z tego co kiedyś pisałaś to chyba pamiętam że miałaś mięśniaki.
Ola ja też pracowałam kiedyś z taką panią co twierdziła że osiemnaście lat nie była u gin.
Mnie przy operacji najbardziej przeraża  narkoza.Na szczęście jak teraz się okazało że mam wybór to odetchnełam.
Nina malina ja też tu koleżanek nie mam.Mam w mieście takie z dawnych szkolnych czasów.I jeszcze jedną co wyprowadziła się stąd.
Spotkamy się od czasu do czasu,pogadamy i wystarczy.Szkoda że są równie tępe jak ja i żadna prawka nie ma.Bo tak to mogłybyśmy się częściej spotykać.
Czasem mi żal że tu nie mam nikogo żeby iść na kawę, piwo  czy na spacer.Często mi tego brakuje.
Ale jak mam gadać z kimś wrednym i fałszywym to dziękuję.Miałam tu już taką jedna,przez lata.
Nasze dzieci razem się bawiły i my też zaczełyśmy kumplować. Potem zorientowałam się  że trzeba przy niej uważać co się mówi bo wszystko przetwarza i nadaje dalej.Do tego we własnej przetworzonej wersji.
Później to samo było z moją nową szwagierką. Tak że przestałam ufać ludziom i odechciało mi się zawierania nowych przyjaźni.Wolę stare koleżanki ,sprawdzone.

46,863 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-27 07:00:55)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka mój chodził najpierw na keyboard do pani prywatnie.Potem w szkole muzycznej miał do wyboru cztery instrumenty i wybrał gitarę.
Był naprawdę zafascynowany muzyką,chciał zdawać do szkoły drugiego stopnia i na akademię muzyczną.
Nieraz stawaliśmy na głowie żeby zorganizować dojazd do szkoły ,jak się przeniósł do państwowej.
W liceum wychodził o szóstej rano ,potem muzyczna,wracał o  19. I jeszcze ze strachem, bo ostatniego busa miał tak że ledwo zdążył nieraz.
I nagle odwrót  kompletny.Teraz mówi  że to była głupota i przez to zaniedbał co innego,np. maturę z polskiego.
Ja go do niczego nie namawiałam,u nas w rodzinie nikt nie ma takich zainteresowań.Mój pradziadek grał na skrzypcach .Wiem to z opowięści rodzinnych bo zmarł przed moimi narodzinami.Gra na skrzypcach na pewno jest trudniejsza niż gitara czy fortepian.
Teraz ma kolejny świetny pomysł żeby złożyć na uczelnię na drugim końcu Polski.
Bo tam jest dobra a tu wszystkie be.
Próbuje mu to wybić z głowy.Na razie bez skutku. Wiem że tam jest dobra ale to kawał drogi i byłoby ciężko.
Ze starszym nie miałam takich przejść.On zawsze robił w szkole tylko to co musiał.Jest wyluzowany.
Piszę na raty bo rano często wcina posty.
Ola suczkę można wysterylizować jak już nie będzie karmić.Tej mojej dali zastrzyk anty przed pierwszą cieczką a tak się podobno nie robi.Dlatego już do nich nie chodzę.
Gojka co cię gnębi?

46,864

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam współczuje  operacji.
niki to moje teściowa z 25 lat nie była u ginekologa po porodzie syna.
lena liceum w żaku jest bez płatne.
Bobmbelku na bhp trzeba mieć praktyki, kierunki gdzie jest bez praktyk to roczne i płatne.

Gojka oglądałaś polski film Demon? Ja ostanio z mama oglądałam i powiem nie bardzo wiem o co tam chodziło, coś z kulturą żydowską

46,865 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-27 07:46:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka jak dalsze  plany na życie?
Wracasz do męża  czy zdecydowanie nie?
U nas wreszcie pogoda i cieplej.
Lena żeby być opiekunem osoby starszej za granicą to trzeba język znać.Sam kurs nic nie da.
Teraz niektóre agencje nawet do pracy przy krowach czy  sortowania owoców wymagają znajomości chociaż ang.

Posty [ 46,801 do 46,865 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 719 720 721 722 723 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024