Ten link nie działa. Najważniejsze, że dzieci są już z rodzicami i oby rodzice nie zmarnowali tej szansy.
niki71 napisał/a:Miriam a młody chce koniecznie do liceum czy technikum też rozważa?
Waha się między liceum a technikum informatycznym. Nie ukrywam, że technikum próbuje wybić mu z głowy, bo kończąc je, nic poza zawodem na papierku nie będzie miał. Obserwuję lokalny rynek pracy, losy absolwentów, i nie znam ani jednej osoby, która po skończeniu technikum informatycznego znalazłaby pracę w zawodzie. Dlatego też tłumaczę mu, że jeśli chce kiedyś pracować w zawodzie informatyka to musi mieć ukończone studia informatyczne, a na takie studia łatwiej będzie mu się dostać po liceum niż po technikum. Tyle teorii. Praktyka - studia informatyczne to matematyka i fizyka. Na Politechnice Szczecińskiej na pierwszym roku studenci informatyki mają tylko trzy przedmioty czysto informatyczne. Pozostałe przedmioty są ściśle matematyczne plus fizyka. Przy rekrutacji również brana jest pod uwagę ocena ze świadectwa i matury z matematyki, fizyki - mój młody jest humanistą, nie umysłem ścisłym i o ile w technikum informatycznym by sobie poradził (bo w technikach jest niski poziom nauczania, u mnie przyjmują już od 60 punktów, do liceum 110/120) to na studiach, gdzie jest matematyka, fizyka, nie poradziłby sobie.
niki71 napisał/a:Z technikami jest znów taki problem że jest mało praktyki.
Zgadzam się z Tobą. Pracodawca prędzej zatrudni chłopaczka po zawodówce, który miał u niego przez trzy lata praktyki niż absolwenta technikum samochodowego, który nie ma bladego pojęcia jak naprawić samochód, bo i gdzie miał się tego nauczyć?
Ten sam problem mają osoby po technikum ekonomicznym. Banki, biura rachunkowe i instytucje udzielające pożyczek szukają osób z wyższym wykształceniem. Obserwuję to na lokalnym rynku pracy. Może w większych miastach jest inaczej.
niki71 napisał/a:Ale twój pisałaś chyba że chce do liceum startować.Jak tak dobrze mu idzie angielski to może potem anglistyka?
Aż tak daleko nie wybiegam, bo młody sam jeszcze nie wie co by chciał w życiu robić. Póki co, liceum o profilu humanistycznym - mam nadzieję, że go przekonam.
Aczkolwiek nie ukrywam, że wolałabym, aby był to profil matematyczno - fizyczny, ale z humanisty nie zrobisz ścisłowca, trzeba mierzyć siły na zamiary. Potem, jak zda maturę to pewnie studia i to też humanistyczne. Jak nie zda matury, to jakieś roczne studium policealne, i wtedy niech robi informatyczne czy jakie tam chce, żeby nie musiał w CV w rubryce ''zawód'' pisać - BRAK ZAWODU. A potem łopata i do roboty. 
ryba81 napisał/a:A czy mąż Smuzki może odmówić takowych alimentów.
Ale co mu to da?
Sąd po rozpoznaniu w trybie nieprocesowym wyśle do niego wezwanie z nakazem płatności. Jeśli będzie się uchylał od płatności, postanowienie sądu przesłane zostanie do pracodawcy i zasądzoną kwotę szanowny małżonek będzie miał odciąganą z pensji.
ryba81 napisał/a:Jej mąż może sie bronić ze ona sama sie wyprowadziła z domu zabierając dziecko , nikt jej nie wyganiał. Maż może twierdzić ze chce aby ona wróciła z dzieckiem
Nikt jej nie zmusi do powrotu do męża jeśli ona tego nie chce a na dziecko łożyć obowiązek mają oboje rodzice. Póki co, ona się z tego obowiązku wywiązuje. Mimo iż nie pracuje, zapewnia córce dach nad głową i wyżywienie. On nie daje nawet złotówki.
Zobacz sąd orzeka rozwód z winy żony, która odeszła z dziećmi do kochanka. Mąż, mimo iż nie przyczynił się do rozpadu małżeństwa, alimenty na dzieci płacić musi dlatego że w przypadku alimentów na dzieci sądu nie interesuje z jakich powodów rodzice się rozeszli i kto jest winny rozpadu małżeństwa.
ryba81 napisał/a: lub ze on przejmie opiekę nad dzieckiem aby takowych alimentów nie płacić .
Może wnioskować o opiekę nad dzieckiem ale nie ma szans. Bardzo rzadko zdarza się żeby sąd opiekę nad dzieckiem powierzył ojcu.
Natalia, bzdurą wydawało mi się to, co napisałaś odnośnie alimentów, gdy między małżonkami nie ma rozwodu/separacji. I słusznie mi się wydawało!
Alimenty bez rozwodu
Podczas rozwodu można złożyć wniosek o przyznanie alimentów na dzieci. Jest to w pewnym sensie zabezpieczenie finansowe dla dzieci pochodzące ze wspólnego małżeństwa. Ale co w przypadku kiedy nie mamy rozwodu? W niniejszym artykule poruszymy temat alimentów bez rozwodu.
Alimenty a brak rozwodu
Nie dla wszystkich jest jasne że pomimo braku rozwodu, czy też separacji jeden z małżonków może złożyć wniosek o alimenty na dzieci. W sytuacji której na przykład ojciec zaniedbuje swoje dzieci, nie daje pieniędzy na ich utrzymanie, matka może wystąpić do sądu o przyznanie na nie alimentów, pomimo iż formalnie nadal są małżeństwem. W sytuacji w której sąd uzna że faktycznie, ojciec dzieci nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, może zarządzić tak samo alimenty, jakby małżeństwo było w separacji, czy rozwodzie.
Jak uzyskać alimenty?
Aby uzyskać alimenty musimy złożyć wniosek do sądu w okręgu którego mieszka dziecko. W pozwie musimy zawrzeć dane dziecka, oraz swoje, oraz dane rodzica od którego żądamy alimentów. Następnie w pozwie podajemy kwotę jaką żądamy od małżonka, należy również wyjaśnić dlaczego żądamy taką kwotę. Najlepiej w tym przypadku posługiwać się odpowiednimi rachunkami kosztów jakie musimy ponieść na utrzymanie dziecka. Musimy również podać jakie są nasze dochody.Trzeba pamiętać również o tym a żeby do pozwu był podany odpis aktu urodzenia dziecka.
Taki pozew w dwóch kopiach zanosimy do sądu. Jeden z egzemplarzy zostanie wysłany do małżonka od którego żądamy alimentów.