Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 716 717 718 719 720 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46,606 do 46,670 z 49,633 ]

46,606

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam ja też życzę synowi powodzenia i trzymam kciuki!!!

Zobacz podobne tematy :

46,607

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jeden dzień za nami - ufff....
Piszę ''za nami'' ponieważ tak się wczoraj denerwowałam jakbym to ja pisała ten egzamin. Na szczęście młody wrócił zadowolony. Stwierdził, że część humanistyczna (wos, historia, polski) to była bułka z masłem. Oby dzisiaj nie była to bułka z musztardą hmm, bo na tapecie królowa nauk - matematyka roll, przedmiot, który nie jest najmocniejszą stroną mojego syna. Jutro angielski, ale o angielski jestem spokojna. I na tym będzie koniec. Niech za rok martwią się inni - myślę w tej chwili o Tobie Lena. wink


Natka, co się z Tobą na dzień dzisiejszy dzieje?
Gdzie jesteś? U mamy? U męża?
Co dalej? Jakie plany na najbliższe dni, tygodnie?

46,608

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam na razie u mamy jeste.
Wczoraj zmarła mama moje mamy i moja mama załamana, pomagam jej wszystko załatwić.
Bo to i z Ukrainy musi brat mamy przyjechać i rodzina.

I tez nie wiem jak długo będę bo mamie ciężko finasowe ja do pracy nie ma jak mała do przedszkola nie  jak iść, tu są bardzo drogie i same prywatne.
Więc pewnie będę musiała wrócić bo co zrobić.

Co do męża nie odzywa się , nawet rządnej kasy mi nie dał. Ale załatwiłam malej okulary okazało się że są na gwarancji i dałam w niedziele i jak będziesz nowy front to takie samo będzie a jak nie to inna oprawka i to za darmo.

46,609

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

widzisz i radzisz sobie bez meza doskonale

46,610

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka, znaczy wyprowadziłaś się w weekend, ale mamie ciężko finansowo, więc już wracasz? Bo zamiast pozwać męża o alimenty. złożyć wniosek o separację i postarać się o 500 plus Ty wolisz wrócisz z podkulonym ogonem; mimo że mąż ani razu się nie odezwał??
Noo, ale co zrobić. Trzeba wrócić, bo przecież nie ma wyjścia...

Brawo smile Tak trzymaj smile (sarkazm, jakby ktoś nie doczytał tongue )

46,611 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-19 12:19:38)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam wiadomo że przeżywasz z egzaminy.Z matematyki może jakoś mu pójdzie !
Ja też strasznie zawsze przeżywam wszystkie sprawy dzieci,egzaminy,powodzenia,niepowodzenia.
Nieraz się ze mnie śmieją że gorzej przeżywam od nich samych.
Dobrze że mam tylko dwójkę bo bym zwariowała.
Natka tak jak powiedziała Kasjanaa powinnaś mieć już napisany pozew o alimenty,jest bezpłatny.Potem pomyśleć o separacji.Chyba się płaci ale można wystąpić o zwolnienie. Powinnaś robić wszystko żeby mieć jakieś pieniądze,na początek.Później pomyśleć o pracy.
Zrobisz jak chcesz.Ale ja nie wyobrażam sobie powrotu jak on się nawet nie odzywa.Co za upokorzenie!!!
I dalej gówniane życie.Pewnie jeszcze gorsze niż teraz,bo jak zobaczą że wróciłaś z podkulonym ogonem to dopiero będą po tobie jeździć.

46,612 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-04-19 12:58:49)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

I tez nie wiem jak długo będę bo mamie ciężko finasowe ja do pracy nie ma jak mała do przedszkola nie  jak iść, tu są bardzo drogie i same prywatne.
Więc pewnie będę musiała wrócić bo co zrobić.

Co do męża nie odzywa się , nawet rządnej kasy mi nie dał.

Smużka większość Twojego wpisu to finanse:

Mamie cieżko finansowo
Maż nie dzwoni i pieniędzy nie dał
Ty do pracy nie możesz pójść ???

Może masz w okolicy jakaś emerytkę lub studentkę , osobę bezrobotna która za pare groszy zajmie sie córka - sprawdziłas to ???

Z ciekawości zerknęłam na ogłoszenia opiekunek z Twojego regionu . 7-10zl/godz . Sa rownież opiekunki na telefon.

Pisałaś wczesniej ze z praca nie będziesz miała problemu !!
Wiec nawet jakbyś polowe oddała opiekuńce, pozostałe godziny opieki nad córka podzieliła z mama to jakoś to można poukładać .Jakas cześć wypłaty oddała mamie na rachunki do tego dochodzą alimenty , 500+ jak dziewczyny wspomniały i pomału możesz coś zaczynać samodzielnie działać .

Nie daje Ci nic do myślenia ze on nawet nie dzwoni aby zainteresować sie córka ??

Masz juz policzone koszty roczne utrzymania córki ( przedszkole, ubrania , lekarze i wszystko co z dzieckiem związane ) ?? Bedzie Ci to potrzebne do ustalenia ewentualnych alimentów. Tylko nie pisz ze nie miałaś czasu .

Chcesz zmienić swoje zycie tylko sama sie nie zmieniasz skoro myślisz o powrocie do miejsca z którego ucieklas .

46,613

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka a co tato na to że odeszłaś? Pomoże ci coś? Bo nic o nim nie piszesz,o siostrze, też tylko o mamie i mężu.
Rodzice przecież siłą cię nie wywalą,lepiej u nich niż tam.

46,614 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-19 13:32:19)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Niech za rok martwią się inni - myślę w tej chwili o Tobie Lena.

Spokojnie damy radę wink

Natka napisał/a:

Więc pewnie będę musiała wrócić bo co zrobić.

Pewnie najprościej pójść na łatwiznę i wrócić tam gdzie nikt o ten Twój powrót nie zabiega.
Po co się starać o lepsze życie,przecież to wszystko takie ciężkie do załatwienia jest,te alimenty,separacja,500 plus.
Ale cóż jak się nie chce, to lepiej być popychadłem i śmieciem.
Bo żeby mężowi jeszcze na Tobie zależało to owszem można spróbować,ale on ma Cibie zwyczajnie w dupie i córkę chyba tez skoro nie spotkał się z nią do tej pory.

A w ogóle jak Ty sobie ten powrót wyobrażasz,pojedziesz i powiesz "I'm BACK"? hmm

46,615

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjanaa co do opiekunek, to żeby takiej dać 8 czy 10 zł. na godz. to najpierw trzeba tyle na godz. w pracy zarobić.
Tak że to nie takie proste.

46,616

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka do wrzesnia chyba możecie się jakoś przemęczyc?Chyba Twoja matka nie jest aż taka zła z:/by Cię z wyrzucić.
Potem mała może iść do pięciolatków (zerówka).
Po za tym przecież miałaś kartę do bankomatu,nie umiesz iść wziąć pieniędzy z konta?

46,617

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Kasjanaa co do opiekunek, to żeby takiej dać 8 czy 10 zł. na godz. to najpierw trzeba tyle na godz. w pracy zarobić.
Tak że to nie takie proste.

O kosztach ja pisałam nie Kasjanaa smile

Znam rejonu Smuzki i zakłady pracy jakie tam są. Czy jest to wszystko to realizacji smużka musiałaby najpierw sama działać .
Moja koleżanka w tamtym rejonie dostaje Ok. 2000 zł na rękę po 3 mc pracy . Smużka ma mamę do pomocy ( jesli mama zgodzi sie jej w tym pomoc ). Wiec tak naprawdę sa 3 osoby do dziecka lub dodatkowo siostra Smuzki . Jak sie spręży to wydaje mi sie ze jest w stanie to poukładać .

46,618

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba jest jeszcze tato,chyba mozna ustawić zmiany tak żeby wymienic się opieką nad dzieckiem.

Tylko tu problem jest inny,Natce się nie chce.

46,619 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-04-19 14:19:59)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ryba jest jeszcze tato,chyba mozna ustawić zmiany tak żeby wymienic się opieką nad dzieckiem.

Tylko tu problem jest inny,Natce się nie chce.

Wlasnie miałam edytować i dopisać wlasnie o mężu Smuzki .
Jesli ona zdecydowałaby sie ruszyć do pracy i rozpocząć procedury ( alimenty , 500+ ) to rownież szanowny małżonek powinen być obciążony
1) kosztami ewentualnej opiekunki
2) opieka na dzieckiem - sądownie .

Dokładnie - Smużka robi wszystko aby nic nie robić .

A MY dalej sie produkujemy

46,620 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-19 14:29:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No fakt pomyliłam,to nie kasjanaa pisała.
Pewnie wszystko jest do ogarnięcia.Tylko nie wiadomo co rodzice Natki na to.Czy nie spakują jej maneli i nie wywalą do męża. Bo ja to i takie przypadki widziałam.
W sumie zrobi co chce.Kazdy ma tu za sobą jakieś przejścia i każdy jakoś dał albo daje radę.
Może nie każdy, ale ja miałam moment w życiu kiedy byłam w gorszej sytuacji od Natki.

46,621

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki, ale wiesz co mnie uderza w tym wszystkim? Smużka, od czasu jak ja tu u was jestem, pisze, że z mężem źle, że ona chyba odejdzie, że tak się nie da. To chyba miała czas, żeby to odejście przygotować? Dogadać się z mamą na temat ewentualnego mieszkanie? Zorientować się jak sprawa z alimentami i separacją wygląda?

I co? Minęło słownie kilka dni i ona "musi wracać", bo chyba trzeba. Nikt ją o to nie prosi, mąż ma ją w tyłku, ale ona musi wracać.... Ech.....

Ja wiem, że na opiekunkę też trzeba mieć. Bywa, że 7 zł za godzinę to jest majątek. Tyle, ze pieniądze same do Smużki nie przyjdą, nie zapukają do drzwi i nie poproszą, żeby je wzięła do portfela. Ona musiałaby chociaż trochę za tym pochodzić. A ona "musi wracać" do męża, który jej nie chce. Paranoja....

46,622

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

I właśnie o to chodzi.Natka nigdzie i tak się nie ruszy i nic nie zrobi. Szkoda się produkować. Powinna mieć już napisany pozew o alimenty i po weekendzie zaniesiony do sądu.A tu co? Nic.
No to sorry,niech wraca do męża.
Choć mnie taki powrót w głowie się nie mieści.

46,623

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ale jak taka dama ma pracować? Przecież to tak ciężko :- P
Ja szczerze powiedziawszy nie wierzę że Natka od męża się wyprowadziła.

46,624

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A ja będę miała czarne pomidorki w ogródku i truskaweczki mniam smile
Dzisiaj u Nas piękne słoneczko od rana, tylko wiatr strasznie lodowaty, na grilla jeszcze za zimno.
Rower sobie zmontwałam,  bagażnik zamontowałam, dętki wymieniłam i będę jeździć na zakupki na rowerze.
Aldiego u Nas w końcu otworzyli.
A co u Was? Wszystko dobrze? Poza Natką, bo ją zaczynam czytać jak powieść przygodową.
Wy się ścieracie na daremne, a ona i tak robi tak jak chce.

46,625

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To nie tak że do pracy nie chce iść.
Chce i to bardzo.
Ja jestem od czwartku u mamy.

No mąż nic się nie odzywa, nie interesuje się mała.
Co z tego że ma kartę jak konto puste?
Mąż wybrał kasę i schował.
Ojca ma dobrego on zawsze za mną stanie i mi pomoże.
Tato pracuje w firmie gdzie produkują pewne sprzęty i dziś rozmawiał w pracy i mogę dać moje cv i jest tam jakąś szansa że przyjmą bo niestety u nas pełno Ukraińców ich chetnie przyjmują niż Polaków.

7-10 to jest dużo policz tak więcej godzin ty wychodzi nie zła sumka.
Na razie nie chce wracać.

46,626

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ufffffff....
Chociaż jeszcze jutro młody pisze egzamin z angielskiego to dla mnie egzaminy zakończyły się z dniem dzisiejszym. smile
Porównaliśmy odpowiedzi syna z odpowiedziami, które ukazały się w Internecie i wychodzi nam, że jak dotąd z matmy napisał najsłabiej, bo na 54%, ale mnie ten wynik i tak baaardzo, baaardzo satysfakcjonuje.  Napiszę więcej, 100% z angielskiego nie będzie mnie tak cieszyło jak te 54% z matmy.
Dobrze, że to już koniec, w końcu się wyśpię. tongue

46,627

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Agus czarne pomidorki, mniam a jeszcze lepsze truskaweczki. Ja czekam na pieniążki i rower też sobie kupić mam w planach :-)

Miriam no to chyba można pogratulować co? A więc gratuluję :-) No i wyśpij się kobietko ;-)

No nic lecę się przebrać bo trzeba troszkę poćwiczyć :-D

46,628

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam 54%  z matematyki to nieźle.Mój miał tyle na maturze,też niespecjalnie matematykę kocha.
Aga czarne pomidorki? Nie widziałam.
Ja powiększyłam działkę i posieje różne warzywka co mi się dotąd nie mieściły: szpinak,brokuły.
Na razie zimno się zrobiło aż trzeba było rozpalać dzisiaj w piecu.
Na rowerze też już śmigam.Do sklepów mam 5 km. to sobie jeżdżę czasem jak nie mam szoferów w domu.
Ostatnio się okazało że nie wiem nawet gdzie jest hamulec w samochodzie.
Bosze a może ja jestem upośledzona?
Na pewno. Dobra tyle,bo piszę z telefonu.

46,629

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ostrzegają przed silny wiatrem.
U nas tez zimno.
A patrzyłam na testy to matematyka nawet trudna była.
Czarne pomidory? Takich nie znam.
Widziałam u mnie w sklepie czosnek niedźwiedzi i ktoś coś wie o tym? Bo jestem ciekawa czy to dobre a to były jakieś liście.

Po ile u was jest młoda kapusta?

46,630

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć!
Ostatnio nie mam na nic czasu bo muszę pracować,hehhe:)
Przygotowuję konkurs w mojej szkole.No i jako,że jestem jedyną anglistką wszystko na mojej głowie.
Dziś mam wolne i lecę obejrzeć jakieś nagrody.
Nigdy samodzielnie konkursu nie organizowałam.A to międzyszkolny ma być.
Się okaże jak to ja dzieciaki uczę smile

Miriam-matma mega trudna.Nie ogarniam poziomu.
Angielski łatwy-jak zwykle.Kluczem jest nauczenie się pisać maila.To zadanie najwięcej ma punktów.

Stawiam skrzynke wybranego przez zwycięzcę piwa,że Natka do męża wróci.Bez ustalania czegokolwiek.
Co nie znaczy,że ja jej tego nie zyczę.Zyczę,owszem ale na jej zasadach.

Czosnek niedźwiedzi jest mocniejszy niż normalny.

Kombinuję jakby się tu wymiksować z wycieczki do Bałtowa w następny czwartek.Oby dużo chętnych było to nie będzie dla mnie miejsca smile

Wybieracie się gdzieś w długi weekend?

Ja jadę do Wrocka do rodziny i połazić po Karkonoszach.

46,631 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-04-20 09:45:03)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

A ja będę miała czarne pomidorki w ogródku i truskaweczki mniam smile
Dzisiaj u Nas piękne słoneczko od rana, tylko wiatr strasznie lodowaty, na grilla jeszcze za zimno.
Rower sobie zmontwałam,  bagażnik zamontowałam, dętki wymieniłam i będę jeździć na zakupki na rowerze.
Aldiego u Nas w końcu otworzyli.
A co u Was? Wszystko dobrze? Poza Natką, bo ją zaczynam czytać jak powieść przygodową.
Wy się ścieracie na daremne, a ona i tak robi tak jak chce.

Hej.
Ja miałam czarne pomidorki w tamtym roku smile w tym roku tez sie skuszę na 2 krzaki .
Juz sądziłas do ogródka ??
Truskawki tez mam ale wiszące w doniczkach. U mnie w ogródku juz rzodkiewka wychodzi i sałaty smile aż oko cieszy smile

Z tym rowerem to poradziłaś sobie super smile profesjonalny przegląd zrobiony - możesz jeździć smile

Ja ostatnie 2 weekendy miałam spotkania typowo " babskie " .
Sportowo-tanecznie - alkoholowo smile
Maż musiał poradzić sobie sam bezemnie bo jak w piątki wyjeżdżałam tak w niedziele w nocy wracałam padnięta smile
Podczas mojej nieobecności mąż przeżył biegunki syna , ogarnął porządki w domu , zadania domowe syna i przemeblował jeden pokój smile
Tak wiec przeżyli bezemnie smile



gojka102 napisał/a:

Wybieracie się gdzieś w długi weekend?

Ja jadę do Wrocka do rodziny i połazić po Karkonoszach.


Na długi weekend będziemy raczej w domu bo muszę wkoncu pomieszkać trochę w domu tongue

Ale wlasnie w najbliższy weekend jadę w Karkonosze tym razem juz z mężem smile


niki71 napisał/a:

Ostatnio się okazało że nie wiem nawet gdzie jest hamulec w samochodzie.
Bosze a może ja jestem upośledzona?
Na pewno. Dobra tyle,bo piszę z telefonu.

Niki a nie kusi Cię aby jednak poduczyć się trochę jazdy autem ??

46,632 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-04-20 10:25:59)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Miriam 54%  z matematyki to nieźle

Miło, że ktoś podziela moje zdanie wink, aczkolwiek zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdego ucznia taki wynik by satysfakcjonował.

gojka102 napisał/a:

Miriam-matma mega trudna.Nie ogarniam poziomu.

Mam nadzieję, że opinię Twoją podziela większość gimnazjalistów piszących w tym roku egzamin tongue, bo wtedy te 54% z matmy w zupełności wystarczyłoby mojemu młodemu, by dostać się do wybranej szkoły.

gojka102 napisał/a:

Angielski łatwy-jak zwykle.

O angielski jestem spokojna. Od zerówki, dwa razy w tygodniu, młody chodził na dodatkowy angielski. Od września pani do której chodził ''pracowała'' z nim wyłącznie pod kątem egzaminów. Egzamin próbny z anglika napisał najlepiej z całej klasy - jestem dobrej myśli.

gojka102 napisał/a:

Wybieracie się gdzieś w długi weekend?

Mąż namawia mnie na Międzyzdroje. Ale jeśli będzie taka pogoda jak teraz to nigdzie nie jadę.



Wiem, że od kilku dni jestem monotematyczna - egzamin, egzamin, egzamin. Ale proszę o wyrozumiałość, bo to jest jedyny temat, którym teraz  żyję. wink

Na temat wysiewu pomidorów, sałaty i rzodkiewki się nie wypowiem, bo się na tym nie znam.

46,633

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Gojka napisał/a:

Stawiam skrzynkę wybranego przez zwycięzcę piwa,że Natka do męża wróci.

Ja też obstawiam że wróci,mało tego nie na własnych zasadach i jeszcze będzie sie prosić żeby mogła wrócić.
Jakoś nie widzę w niej chęci wali o lepsze jutro.

Gojka napisał/a:

Wybieracie się gdzieś w długi weekend?

Beę miała gosci chyba,a mój przyjeżdża dopiero 1 maja,jak pogoda dopisze to może go wyciągnę 3 maja gdzieś nad morze.
Ja tam Gojka z chęcią bym się wybrała do Bałtowa i do Wrocka też wink

Ryba napisał/a:

Ja miałam czarne pomidorki w tamtym roku

I co zjadliwe to jest?

NAtka napisał/a:

Po ile u was jest młoda kapusta?

Jeszcze młodej kapusty nie widziałam,a pewnie jak jest to i tak nie nasza.
Jak taka pogoda będzie to wszystko będzie drogie.


Niki napisał/a:

Ostatnio się okazało że nie wiem nawet gdzie jest hamulec w samochodzie

E tam ja na poczatku też nie wiedziałam big_smile
Teraz to mogę holować samochód,umiem naładować akumulator i pewnie koło też bym wymieniła,tylko jakoś się przemóc nie mogę aby iść na to prawko.


Miriam napisał/a:

Wiem, że od kilku dni jestem monotematyczna - egzamin, egzamin, egzamin. Ale proszę o wyrozumiałość, bo to jest jedyny temat, którym teraz  żyję.

Zrozumiano wink Normalna sprawa,każdy coś czasem przezywa i tylko o tym myśli.

46,634

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czesc. Chwile nie wchodzilam na forum i zaległości mam nie małe.
Dużo się działo u Was.
Ale jeden wniosek wysuwa sie sam, zycie tego forum kręci sie caly czas wokół problemów Smuzki. Życzę jej żeby pod wplywem rad koleżanek co wypowiadają sie tutaj wyciągnęła dobre wnioski i wdrożyła je w życie.
Ja skorzystałam z rad kilku i jest mi lepiej.  Nie dam się mężowi. Nie radze sobię jeszcze z jego fochami. Musze wrocic sie do postów ktore byly tutaj na ten temat.
Co u mnie? Zimno i deszczowo.
Maz w piątek wyjeżdża do pracy. Zostaje sama z córeczkami.  Mam zamiar wykorzystac ten czas dla siebie,  wreszcie schudnąć.
Mam prośbę do Kasjaany i Bombeli o rady odnośnie ćwiczeń.  Robicie przed ćwiczeniami rozgrzewkę, jak czesto cwiczycie? I prosze kopnijcie mnie w zadek zebym nie poddala sie. Jestem niska 1,56 cm i ważę 65kg brzydko to wyglada. Chce zejsc na poczatek do 60kg.
Gojka gratuluje organizacji pierwszego konkursu i życzę powodzenia.
Chcialabym nauczyc sie kiedys angielskiego,  ja pisownie i znaczenie słówek naucze sie ale z wymowa mam mega problem.

Na wekeend majowy nigdzie się nie wybieram, w domu, ewentualnie w odwiedziny do siostry lub rodziców pojade.

Ostatnie tyd teściowa tak mnie wkurza, że nie mogę.  Ledwo od domu odjedziemy juz jest tel gdzie jesteśmy.  Ja na jeden tel odp ze mam swoje lata i nie mam zamiaru nikomu sie tlumaczyc. Tak teraz dzwonią do męża. Jak mąż pojedzie to teściowa bedzie miec problem, bo ja jej nie powiem gdzie jestem.

46,635

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas ząbki górne idą. Od czwartku mało śpię i jestem nie do życia.

46,636

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jasne ze czarne pomidory sa zjadliwe smile tzn moja odmiana smakiem nie bardzo różniła sie od czerwonych ale tylko kolorem skorki. Czarny pomidor w środku jest czerwony . Zapomniałam o żółtych koktajlowych pomidorach juz kolejny rok z rzędu będę sadzić.
Lubię kolory w sałatce i tak sobie eksperymentuje z tymi pomidorami .

Marcin pamietam te czasy ząbkowania - chodziłam jak zombi

46,637 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-04-20 16:20:23)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina Malina-co do wymowy,jest taki internetowy słownik z wymową.Jak chcesz się nauczyć to słuchaj wymowy słówek.Słuchaj też dialogów jak jedziesz autem,jak gotujesz obiad smile Zapamiętasz smile
Współczuję teściowej.Co ona ma do Ciebie? Niech synka pilnuje jak musi.

Nina ja też ważę 65.Przytyłam trochę.Ale mąż i tak mówi mówi,że wyglądam jak małpa chora na tyfus bo mam 175 cm.

Miriam-wydaje mi się,że nie będę się aż tak egzaminem mojej córki przejmować.Ale na razie to mi się wydaje:)

Muszę się pochwalić-moje dziecko w październiku jedzie podbijać stolycę.Ze swoją orkiestrą z muzycznej.
Już się tak nakręciła,że będą dwa dni i będą koncertować,że przyjadą inne szkoły muzyczne i ich nauczyciel będzie przeprowadzał też lekcje pokazowe no i że będą też zwiedzać.A przede wszystkim,że to wszystko gratis smile
Do tego moja panna stwierdziła,że ona jednak lubi grać i chce swoją przyszłość związać z muzyką.Zaznaczyła jednak,że to nie ma być jakieś pitu pitu w lokalnej filharmonii tylko to ma być kariera w Australii:)
Tak więc za rok będzie zdawać do II stopnia.Cieszy mnie to bo ma talent dziewucha i nie można go zmarnować.

Mnie dziś tak kręgosłup bolał,że co chwila siadałam bo jak stałam to robiło mi się słabo.Mam lordozę lędźwiową i ostatnio bardzo mi dokucza.Mąz kazał mi iść do lekarza.
Dziś mi zrobił jakąś terapię manualną i jest lepiej.Tylko,że ja przy tym jego naciskaniu krzyczałam z bólu:)
No i mam też haluksa,który mi dokucza.Zaczął mi tak szybko rosnąć.Mąż mi haluksa kuruje kinesio tapem.Ale mało regularnie mi tym plastrem zawija.
A ja sobie nowe buciki kupiłam i nie chciałabym by mi haluks je zniekształcił.

Żółte koktajlowe pomidory uwielbiam.Czarnych nie jadłam ale myślę,że kolor by mnie odrzucał.Mam fobię na punkcie koloru żarcia.Nie jadam fluorescencyjnych lodów na przykład ani nie pijam takich napojów.Czarnych pomidorów chyba bym nie ruszyła.
Tak samo nie mogę zjeść mięsa,takiego bez konserwantów,które robi się takie,hmmm,czarnawe zamiast różowe smile

Marcin to pewnie weekend długi w domu i smarowanie dziąseł Cię czeka:)

Lena kto do Ciebie przyjeżdża?
Wiesz,pewnie byś się do Bałtowa wybrała ale ze swoimi dziećmi:)
Taka wycieczka to nie jest siedem godzin w szkole.Wyjazd jest 0 5 rano a powrót o 21-22.Czyli ten cały czas jestem w robocie:)

Ja kupowałam już młodą kapustę po 4 zeta za główkę.

46,638

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba nie kręci mnie żeby się nauczyć jeździć.Kompletnie mnie to nie interesuje ,co więcej przeraża.
Gdyby było inaczej to dawno bym się nauczyła jeździć i poszłabym na kurs.
Z pieskiem znów jeździmy do wet.Ona miała uszkodzoną wątrobę,chyba jej za bardzo poluzowałam dietę. Od teraz reżim!!
W weekend pewnie w domu będziemy.Zrobimy grilla jak będzie pogoda.
Można by też jechać do Bałtowa,dawno byliśmy,pewnie się pozmieniało.
Od nas blisko, więc może odwiedzimy ponownie.
Kapusty młodej jeszcze nie kupowałam.U mnie nikt za tym nie przepada.

46,639

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku
Ja rowerek mam już od dawna, tylko teraz przyszedł czas odkurzyć jego.

Niki
Ja też nigdy wcześniej nie znałam takiej odmiany, jak czarne pomidorki.
Szukaliśmy z mężem jakichś sadzonek i znaleźliśmy takie oto czarne, ale wyczytałam,  że mają bardzo dużo właściwości zdrowotnych, o wiele więcej od  czerwonych pomidorków.
Ja też nie mam prawa jazdy i jakoś żyję smile


Ryba
Ja te pomidorki dopiero będę sadzić w maju, truskawki też mam wiszące.
Jeszcze ziółka chcę wyhodować na parapecie.
Z rowerkiem sobie poradziłam, bo nikt by za mnie tego nie zrobił smile
Fajnego masz męża,  skoro sam sobie ze wszystkim poradził.
Aha czerwone pomidorki też będę miała smile
Co do imprez, to już wieki na żadnej nie byłam.
Z alkoholu to najbardziej lubię czerwone winko Carte Noire, innemi nie wchodzą jakoś,  ale i tak na razie mam przerwę od alkoholu i kawy.
Jestem na diecie, dużo owoców,  soków i warzyw.
Ah bym zapomniała, moja odmiana pomidorków nazywa się Indigo Rose Black.

46,640

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

smile Dzień dobry smile

U was też tak zimno?? Brrr, u mnie wiatr chce urwać głowę.....

Nina-malina, ja staram się ćwiczyć codziennie; minimum 5 razy w tygodniu. Zawsze przed ćwiczeniami jest rozgrzewka, ok 5 minut. Sam trening trwa 40-45 minut i potem rozciąganie. Niestety u mnie jest problem z dietą i bardzo powolutku to moje chudnięcie idzie tongue
Ja zaczynałam od 90 kg przy 170cm wzrostu. Cztery ciąże jednak zrobiły swoje... Teraz mam 80kg, a chciałabym zejść do 70. Także jestem na półmetku smile
U mnie motywacją było to, ze nie mogłam już na siebie patrzeć w lustrze tongue Wszystkie ciuchy wyglądały wstrętnie tongue

Gojka, ło matko, to Ty chudzinka musisz być... Ciekawe, czy znajdziesz kogoś chętnego na zakład tongue Osobiście wątpię, bo chyba wszystkie mamy tu podobne zdanie tongue
Współczuję bólu kręgosłupa i haluksa. Okropieństwa... I życzę powodzenia w organizowaniu konkursu smile

Miriam, kciuki za syna zaciśnięte smile Gratuluję wyników smile

Niki, masz takie samo zdanie jak moja mama. Ona twierdzi, ze zrobi prawko, jak zaczną rosnąć gumowe drzewa  tongue

Hmm, działkowiec ze mnie żaden, toteż w życiu nie słyszałam o czarnych pomidorkach tongue

Ja niestety nie mam roweru sad Bardzo lubię jeździć, ale niestety od czasu jak mi ukradli, to nie dorobiłam się kolejnego tongue

46,641

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też nie ma prawka, fakt przydało by się.

Słuchajcie dziś cały dzień załatwiałam z mama pogrzeb matko ile tego jest załatwiania, głowa mała.
I wyszło nam za pogrzeb babci 9 tysięcy.
Masakra, żeby nie było że znowu o kasie..

U nas jest młoda kapusta jest po 6 zł.

46,642

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Słuchajcie dziś cały dzień załatwiałam z mama pogrzeb matko ile tego jest załatwiania, głowa mała.
I wyszło nam za pogrzeb babci 9 tysięcy.

A nie należy wam się zasiłek pogrzebowy?

46,643

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Ja zaczynałam od 90 kg przy 170cm wzrostu. Cztery ciąże jednak zrobiły swoje... Teraz mam 80kg, a chciałabym zejść do 70. Także jestem na półmetku .

Jesteś 6 cm wyższa ode mnie,wagowo powiedzmy że prawie tak samo,ja trochę mniej wazę big_smile
Ale też juz bym chciała zjechać do chociaz 67 kg.
Może mi sie w końcu zachce,nie wiem....

Kasjanaa napisał/a:

A nie należy wam się zasiłek pogrzebowy?

Zasiłek pogrzebowy to 4 tys.Jak babcia płaciła polisę to też coś skapnie.
Nie mniej jednak uważam że 9 tys to duzo,chyba że jeszcze do tego jakaś wielka stypa dochodzi.

46,644

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina ja oczywiście też rozgrzewka plus trening. Staram się 5-6 razy w tygodniu. Jak mam wolne to często rano kije a wieczorem trening. Co do diety to jadam 5 razy dziennie, nic tłustego ale tak to mam od zawsze, odstawiłam napoje gazowane, nawet wodę gazowaną. Jedyną jaką pijam to niegazowana. Słodyczy nie umiem sobie odmówić bo ostatnio chyba mi cukier spada bo podobno mam troche niski i czesto bardzo spać mi się chce a jak zjem coś słodkiego to jakbym nowo narodzona była :-) Ale ja najwiekszy łasuch świata jakoś ograniczyłam :-) Także specjalnych diet nie miałam.

Ja waże jakieś 64 kg na 173 cm wzrostu. Ważyłam 76...

Gojka współczuję bólu pleców i tego haluksa.

Miriam ja pewnie też będę przeżywała :-)

46,645

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

jak mówicie o tej wadze to az mi wstyd
taki spaslak ze mnie
a chyba pojade na to wesele szwagra a to już za miesiąc

46,646 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-20 21:33:21)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ninamalina ja mam 157 wzrostu  i aktualnie 62 kg. Ale ta waga mi się waha tak od 62 do 64.
Czyli mam wzrost i wagę mniej więcej jak ty.I jakoś nie uważam żebyś miała nadwagę.
Ale jak chcesz schudnąć i lepiej się będziesz czuła to ok.Bierz się za ćwiczenia.
Natka drogi ten pogrzeb.

Jak moja mama zmarła to był jeszcze  ten większy zasiłek pogrzebowy.Nie wiem ile tego dokładnie było,chyba coś koło 6 tys.
Pieniędzy jeszcze  zostało.

46,647

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

jak mówicie o tej wadze to az mi wstyd
taki spaslak ze mnie
a chyba pojade na to wesele szwagra a to już za miesiąc

Spaślak?
Widziałam zdjęcia i nie powiedziałabym.
Ja bym chciała zrzucić choć z pięć kg.

46,648 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-04-20 21:37:53)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

https://www.facebook.com/RyszardSzczena … mp;fref=ts
kto oglada ,,chłopaków do wzięcia,,? Artysta smile
Niki niestety sporo przytylam od tamtej pory i zle się z tym czuje

46,649 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-20 21:40:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ola ja oglądam ,choć ostatnio opuściłam kilka odcinków.
Uwielbiam ten serial.
A ten profil to autentyczny?
A co tam  Szczena, ja najbardziej Jarusia lubię i jego mamę Anielę.

46,650 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-04-20 21:48:40)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Biedni ci ludzie a tego Rysia to nie powinni wogole pokazywać w programie. Ja lubie bandziorka bo on nikogo nie udaje.
Co do filmów to ogladnijcie dokument ,,Obietnictwa dzieciństwa,,. Jest to historia 5 rodzeństwa adoptowanych przez małżeństwo z USA.

46,651

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelini, to Ty \też chudziutka jesteś smile Ja mniej niż 70kg ważyć nie chcę; mam dosyć mocną budowę (szerokie biodra, szerokie bary) i po przedślubnym odchudzaniu, jak ważyłam 67kg, to wyglądałam karykaturalnie tongue Jakbym sobie żebra wycięła tongue Także 70 mi w zupełności wystarczy tongue O ile się uda tongue

Lena, to jeszcze zależy jak się te kg rozkładają. U mnie niestety zostało brzuszydło, które teraz wygląda na 5 msc ciąży, a przed odchudzaniem wyglądało na 8 tongue Można mieć nadwagę, a przy proporcjonalnym rozłożeniu tłuszczyku wyglądać dobrze smile

Ola, ty się nie wstydź, tylko dołączaj do grona "brykających" tongue Ja, jak zaczynałam, to się bałam, że zarwę sufit przy aerobach tongue Zawsze można przestać być spaślaczkiem, albo przestać siebie takim widzieć smile

Lena, jak my załatwialiśmy zasiłek na synka, to było chyba 4200. Teraz nie wiem ile wynosi. Tak czy siak zawsze to spory zastrzyk.... Ale 9 tyś to dużo jak na kogoś, kto ma problemy finansowe....

46,652

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

wlasnie u mnie wszystko idzie w brzuch,
w cycki tez i trzeba się odchudzić

46,653

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ola, mnie najbardziej frustruje to, że cycki chudną szybciej niż brzuch. I chociaż w brzuchu zeszło mi już 8 cm, to i tak jest większy niż cycki, bo w biuście zeszło 12 cm tongue

46,654

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ola  ja takich jak w filmie w realu znam kilku u mnie na wsi.
Nadawali by się do filmu.Tu gdzie moja ulica sami prawie single mieszkają.
Wszyscy po rozwodzie,dom w dom.
A Bandziorek masz rację.Jaki by nie był nawet wzbudza moją sympatię.
Ktoś tu kiedyś się oburzył że ten film to żenada i meneli pokazują.
Ja tak nie uważam, to samo życie.A świat nigdy nie będzie idealny jak by niektórzy chcieli.
A tych moich samotnych sąsiadów lubię i nieraz mam z nimi ubaw.

46,655

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

to się rozumiemy:)
ech ciężkie to zycie:)

46,656

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Noo, niestety sad Ale, z drugiej strony, nadwaga to jest coś na co mamy wpływ. Wystarczy ruszyć pupencję z kanapy i można się "wylaszczyc" tongue Mnie prawie rok zajęło ruszenie się, ale jak na 4 miesiące, to efekty są zadowalające smile

46,657

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

tak dużo dużo pracy to kosztuje i wyrzeczeń

46,658

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Oj dużo. I przede wszystkim ogromnego samozaparcia... Ja do tej pory walczę z miłością do słodyczy tongue

46,659 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-20 22:16:40)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

smile i smile

Ola_la napisał/a:

to się rozumiemy:)
ech ciężkie to zycie:)

No!!! Żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce.
A tak serio to ja już rzuciłam fajki,ten jeden sukces na razie mi wystarczy.O odchudzaniu może kiedyś pomyślę.
Grunt to mieć dobre samopoczucie.

46,660 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-04-20 22:12:37)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki, podziwiam smile Ja na szczęście nigdy w życiu nie paliłam, ale z miłością do słodyczy przegrywam regularnie tongue

Edit: Dobra, idę zrobić trening i spać, bo ledwo widzę tongue Dobranoc smile

46,661 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-20 22:20:14)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Z miłością do słodyczy przegrywasz ale ćwiczysz!
I szczerze podziwiam twój zapał.
I dobrze że wreszcie tu bardziej na luzie się zrobiło i wesoło,jak kiedyś.
A nie tylko Natka i jej problemy smile

46,662

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Miriam-wydaje mi się,że nie będę się aż tak egzaminem mojej córki przejmować.Ale na razie to mi się wydaje:)

Też mi się tak wydawało smile jak egzamin był tematem odległym.


gojka102 napisał/a:

Angielski łatwy-jak zwykle.Kluczem jest nauczenie się pisać maila.To zadanie najwięcej ma punktów.

Ha! To samo usłyszałam od syna. Dzisiejszy egzamin podsumował jako najłatwiejszy ze wszystkich. Z podstawy ma 100%, z rozszerzenia trudno powiedzieć, bo nie wiemy jak ocenią mu maila. Wkurzony był trochę na babkę z komisji, bo gdy odsłuchiwali tekst z płyty, ta kaszlała jak gruźlik. Mówił, że miał ochotę podejść do niej i wyprowadzić ją z klasy. Na szczęście tekst był puszczany dwa razy więc czego nie usłyszał za pierwszym razem, usłyszał za drugim.


Bombelini napisał/a:

Ja waże jakieś 64 kg na 173 cm wzrostu. Ważyłam 76...

Po zdjęciach widać jak bardzo schudłaś.


niki71 napisał/a:

ninamalina ja mam 157 wzrostu.

Ale mnie zaskoczyłaś. Ja myślałam, że Ty jesteś wysoka kobitka. Takie odniosłam wrażenie oglądając Twoje zdjęcia.


Kasjanaa napisał/a:

Ale 9 tyś to dużo jak na kogoś, kto ma problemy finansowe....

Nie tylko dla kogoś, kto ma problemy finansowe. Dla tego, kto ich nie ma, to też dużo.
Moja ciotka jesienią chowała męża i pochowała go za te pieniądze, które dostała z zasiłku, bo na więcej nie było jej stać. Na stypę złożyły się córki, 22zł od osoby.


Ola_la napisał/a:

jak mówicie o tej wadze to az mi wstyd

Marne to pocieszenie ale też tu i ówdzie mam za dużo. sad
Już kiedyś miałam zapytać - rodzina Bałutów odzyskała dzieci? Szukałam informacji w Internecie, ale nic nie znalazłam.

46,663

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki super że udało się rzucić fajki.

Kasjanaa masz może fb? Pokazałabym Ci fotkę jedną bo tu wstydzę się wstawić :-P

Miriam dziękuję.

Ja nie wiem ile pogrzeby kosztują, wczoraj moja ciocia w Szczecinie była chowana ale cen też kompletnie nie znam.

Powiem Wam że odkąd ćwiczę to w zasadzie się nie ważę tylko mierzę. Waga już idzie do góry a wizualnie chudne a w zasadzie to już powolutku jakieś mięśnie się wyrabiają.

46,664

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja ważę tylko co kasjanna przed schudnięcie.
Ja jest uzależniona od słodyczy, ale panuje nad tym chodź czasem ciężko jest.

Czemu taki pogrzeb drogi, bo moja mama kupiłam miejsce na grobowiec i można więcej pochować osób .
Dom pogrzebowy bierze 6 tysięcy to już wszystko wliczone .
1 tysiąc to miejsce ba cmentarzu
I tak dalej.

46,665 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-04-21 06:49:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam 25 lutego w sprawie dla reportera znowu było o ich sytuacji. Ta kobieta Katarzyna dziekowala Wojciechowskiemu za pomoc. Najpierw odzyskali dwie dziewczynki. A po emisji programu tez ta najstarsza odzyskali.   Tyle wiem a na ich stronie na facebooku pisze tak (17 luty):
,,Dobra wiadomość! Dzisiaj sąd z Janowa Lubelskiego zdecydował, że najstarsza córka Państwa Bałutów może wrócić do domu. Dwie młodsze córki od Świąt Bożego Narodzenia przebywają już z rodzicami, natomiast najstarsza dziewczynka nadal pozostawała w domu dziecka. Rodzina po ponad rocznej rozłące wreszcie jest w komplecie. Jeszcze jakiś czas w rodzinie Państwa Bałutów będzie pojawiał się kurator i asystent rodziny. Współpraca z urzędnikami układa się bardzo dobrze.
O całej sprawie pisaliśmy wielokrotnie : http://www.rzecznikrodzicow.pl/jak-urze … -rodzin…,,

Ja mam totalna rozpierduche w domu. Teść i znajomi, szwagier tez robią mi dziś trzeci dzień dach. Znaczy zrzucają stara dachowke i klada deski. Jak na razie to nie mamy sygnalu z telewizji i piec nieczynny bo komin poprawiają. Zimno w domu jak nie wiem. Ale dobrze ze robia. Dziewczyny od wtorku i tak siedza w domu bo maja Biseptol na gardełko. Ale w piątek zawiozę corke do szkoły bo ma angielski i nie chce żeby opuszczała. A po niedzieli maja przyjść chłopaki z firmy kłaść blache, wstawiać okno dachowe. Jeszcze dwa okna musze kupic.

Wogole pogoda do bani. Mieli zacząć od czwartku to ciagle padalo. A i te dni tez jest deszczowo i zmokli tez nie raz.
Corka mlodsza zadwolona bo cala niedziele jezdzila rowerkiem i już umie sama. Mowi ze jest zuchem:)
Tydzien nam zleciał bardzo intensywnie odkad nie ma męża.

Co do wagi to nie tak że nic nie robie. Slodyczy, cukru i ograniczam chleb itd. już  rok czasu ale cos mało tych efektow widać. Chcialabym żeby jak wroci maz w sierpniu schudnąć sporo i jak to mówicie wylaszczyc się ale slabo to widze:) Zmienialam fryzure jakies dwa dni po tym jak pojechal i mam krótkie i jest mi o wiele wygodniej.
Co do mojej matki to brakuje mi takiego zwykłego wsparcia, pogadania nawet przez telefon czy żeby przyjechala ale ona ma nas gdzies. A ja tam do jej meza nie zamierzam jechać. Także Natka masz takie wsparcie: matke ojca brata jeśli dobrze pamiętam i ty płaczesz ze nie masz nikogo? Jakbys chciała to zmienilabys swoje życie na lepsze. Ale coz twoje życie.

46,666 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-04-21 06:57:30)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ola, też tak masz, ze jak mąż wyjeżdża to następuje pełna mobilizacja i nagle na wszystko się znajduje czas?? tongue
Szybkiego zakończenia remontu smile


Bombelini, wysłałam do ciebie maila. Mam nadzieję, ze dojdzie smile
Ja się ważę i mierzę. Stare nawyki biorą górę tongue Ale faktycznie też tak mam, że cm lecą, a waga idzie w górę. I wizualnie widzę, że ciało wygląda zupełnie inaczej. Nawet ten tłuszczyk, z którym jeszcze muszę się pożegnać jest bardziej ubity. Nie rozlewa się już ze spodni tongue

Smużka, grobowiec grobowcem. Nie zmienia to faktu, ze 9 tysięcy to bardzo dużo. Zwłaszcza, że  - jak twierdzisz - macie problemy finansowe....
Ja za pogrzeb syna płaciłam nie całe 2 tysiące; biorąc pod uwagę, że u dorosłych wszystko kosztuje *2, bo większe, to myślę, ze można się w 5 tysiącach zmieścić... Chyba, ze te 9 tyś to koszt z pomnikiem. Bo jeśli nie, to jeszcze ze 3 tyś trzeba doliczyć za najtańszy pomnik, na taki grobowiec.
Kurcze, to Ty tez spora baba jesteś tongue A ja sobie ciebie wyobrażałam jako taką chudą prawie dziewczynkę tongue

Smużka, mnie też się wydawało, ze nad swoim słodyczoholizmem panuję tongue Dopóki nie postanowiłam, że słodyczy nie jem. Wtedy się okazało, że to jak z alkoholikiem, który "kontroluje" swoje picie tongue

Miriam, dobrze, ze już po smile Stres spłynął?

Niki, to chodź połączymy siły big_smile Ty mi dasz silną wolę do słodyczy, a ja Tobie do ćwiczeń big_smile

nina-malina, jak idzie kopanie się w tyłek?? tongue A wiesz, ze to tez ćwiczenie?5

46,667

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

tez tak mam i wiecej wtedy mam samozaparcia żeby wszystko załatwić , wtedy wreszcie myślę o sobie, żeby sobie cos kupić, gdzieś pojechać
nawet wycieczke mam już zaplacona dla corki na 9 czerwca, jada do kresowej osady
ktoś mi kiedyś z rodziny powiedział jak pierwszy raz wyjechał ze widać zmianę ze wreszcie jestem wyluzowana uśmiechnięta i ze tak powinno być zawsze
dalo mi to dużo do myślenia wtedy

46,668 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-04-21 07:51:56)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mnie strasznie bolały plecy przy treningach. Teraz się "rolluję" foam rollerem codziennie po 10 ruchów i jak ręką odjął. Zero bólów mięśniowych i pleców. Ale pierwsze rollowania mogą być bardzo nieprzyjemne i bolesne, bo rozbija się przykurcze.
Ja tam w tej chwili ważę 96kg:D I nie narzekam zbytnio. Chociaż chciałbym tak z 85kg. Byłoby ok chyba.

46,669 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-04-21 08:22:19)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjanaa ja nie bardzo teraz mogę ćwiczyć.w połowie marca miałam operację,tak że brzuszki robić to jeszcze nie bardzo.A właśnie brzuch przydałoby się trochę zrzucić. Reszta mogła by być.
Jak ćwiczyłam to wolałam MelB,Chodakowska mi jakoś nie bardzo pasowała.
Na razie jestem psem załamana ,bo znów ma gorączkę.
Ona ma zapalenie wątroby.Kiedyś nam zwiała i podejrzewam że najadła się kości u sąsiadki.Mam taką wielce litościwą co wywala wszystkie resztki przed bramę.
A że ja jej takich rzeczy nie dawałam ,bo nie wolno a uwielbia...To podejrzewam że jak się dopadła.
Wyleczyliśmy ją na jesieni i było ok. aż dotąd. Po południu jedziemy do wet. na kolejną wizytę ale ma gorączkę więc czarno to widzę.Siedzi teraz koło mnie i tak patrzy..Serce mi pęka.
Natka ja już pisałam że u mamy stary zasiłek pogrzebowy wystarczył i jeszcze zostało.Resztę zakład pogrzebowy przelał na konto ojcu..I wcale nie było dużo załatwiania bo sami wszystko załatwili.Tak że przesadzasz jak zwykle.
A wtedy było niecałe 6 tys. jak pamiętam.
Jak mój ojciec zmarł  to był już zmniejszony zasiłek i starczyło.
9 tys. to bardzo dużo,szczególnie że pisałaś że mama ma ciężko finansowo.

Miriam a młody  chce koniecznie do liceum czy technikum też rozważa?
U nas w mieście kiedyś było 2 licea.Teraz jest cztery więc jak jest mało liczny rocznik to przyjmują jak leci.
Później ci słabsi ledwo ciągną albo matury nie zdają.I zostają po trzech latach z niczym.
Z technikami jest znów taki problem  że jest mało praktyki.
U mojego starszego w mechanicznym był jeden miesiąc praktyki w zakładzie przez całą szkołę!!!
Co się można  przez miesiąc nauczyć? A tak to były warsztaty w szkole a tam nic nie robili.Np.jak był w pewnym momencie remont szkoły,tzn. części to wywozili gruz.Albo inna pomoc przy remoncie.Rzeczywiście kształcące i można się mechaniki nauczyć.
Tak że koniec końców Młody sam co się nauczył to umiał.A że on już w gimnazjum potrafił motor rozebrać i złożyć to coś umie.
A tak to tylko teoria na lekcjach.
I nie to że marudzę.Rozmawiałam ze znajomą.Jej syn chodzi do technikum elektronicznego i to takiego wychwalonego i z praktykami było tak samo.
Tak że ogólnie system kształcenia zszedł nam na psy.W liceum kto się ma uczyć to się będzie uczył. W technikum też można dobrze maturę zdać i iść dalej.
Ale z nauką zawodu to różnie bywa.Przede wszystkim jest za mało zajęć praktycznych.
Mój starszy w końcu stwierdził że jakby poszedł do zawodówki to by się więcej nauczył,bo jest dużo praktyki  w zakładzie.
Zresztą ze studiami jest tak samo. Są takie uczelnie że tylko chodzisz i papierek ci dadzą,nie musisz NIC robić.Mój właśnie na takich był i dlatego zrezygnował.
Myśleliśmy że tak tylko na prywatnych jest a tu niestety na niektórych państwowych tak samo.
Ale twój pisałaś chyba że chce do liceum startować.Jak tak dobrze mu idzie angielski to może potem  anglistyka?
To znowu trzeba od razu w liceum wybrać profil pod kątem tego  gdzie się potem chce iść.
Tak że już w pierwszej klasie trzeba pomyśleć.
Ola z tymi Bałutami to mam mieszane uczucia czy są tak bez winy.Ale jakby nie było to takich małych dzieci nie powinny zabierać.
Jak się ogląda nieraz te programy...Powodem do zabrania powinna być przemoc,alkoholizm,rażące zaniedbania.
A nie to że się nie ma łazienki albo jest ciasno.
Szkoda że nikt nie pomyśli czy większą traumą jest brak łazienki, czy zabranie  od normalnych rodziców.I pobyt w domu dziecka czy rodzinie zastępczej.

46,670 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-21 08:14:32)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U mnie z kolei jak mojego nie ma to ja tracę ochotę na wszystko.
Dobrze że teraz wiosna i lato idzie to trochę mniej czasu będzie na głupie rozmyslanie.

Jesli chodzi o wagę to tak konkretnie chyba się wezmę jak mój na 5 tyg pojedzie,bo jak jest w domu to zawsze mi te moje odchudzanie zepsuje.
Bo to przy garach trzeba stać od rana do nocy big_smile A to piwko sie wypije i tak się tyje potem big_smile

Oglądał ktoś wczoraj na TVP 1 "Ucieczka z piekła"?
Było o tej mojej koleżance co dzieci porwała i o innych ludziach którzy mają problemy z tym hitlerowskim Jugendamt.
To co sie tam wyprawia jest po prostu nie wiarygodne.
Cały film nagrywany był prawie 2 lata,jest moment planowania porwania,pierwsza nieudana próba i samo porwanie.
Przez cały tydzień śledziłam jej losy w TV i internecie i teraz składając wszystkie elementy układanki wiem już dlaczego zachowywała się dziwnie mieszkając u nas.


Natka mnie zastanawia za co żeście zapłacili w zakładzie pogrzebowym 6 tyś.
Jestem w stanie zrozumieć że miejsce na grobowiec kosztuje tysiąc zł,ale w zakładzie tyle kasy?

Po za tym jak już pisałam jeśli babcia opłacała polisę jakąś to pieniądze będą.
Jęsli mama i tata opłacali to też dostaną pieniądze ze swojego ubezpieczenia.

Posty [ 46,606 do 46,670 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 716 717 718 719 720 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024