Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 715 716 717 718 719 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46,541 do 46,605 z 49,633 ]

46,541

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Każdą jego deklarację traktuję z gigantycznym powątpiewaniem. Nie wierzę, że on będzie chciał/próbował zmienić cokolwiek w naszej relacji.

To, że nie wierzysz jest zupełnie naturalne. Czujesz się niepewnie, nie ufasz, i masz do tego pełne prawo. Pytanie, co z tym dalej zrobisz?


Kasjanaa napisał/a:

Jak sobie przypominam dobre momenty z naszego małżeństwa, to zaraz mi się pojawiają obrazy całej reszty.....

I to też jest zupełnie naturalna reakcja. Powiem więcej, a w zasadzie napiszę; nawet jeśli między Wami wszystko ułoży się po Twojej myśli, to jeszcze dużo czasu upłynie nim uwolnisz się od tego co było. Gdy zaufasz na nowo, gdy poczujesz się w tym związku pewnie, gdy sama przed sobą przyznasz, że warto było dać mężowi szansę i warto było walczyć o ten związek - wtedy złe chwile z przeszłości staną się czymś bardzo odległym, do czego nie warto już będzie wracać.


Kasjanaa napisał/a:

I moje pytanie do was: jak to zrobić, żeby się negatywnie nie nakręcać? Podejść do sprawy "na spokojnie" i nie nastawiać negatywnie? Jest we mnie jeszcze malutki kawałeczek, który chciałby to uratować, ale nie potrafię go dopuścić do głosu, bo boję się, że jak okażę dobrą wolę, to znów dostanę po tyłku.....

Jeśli zależy Ci na małżeństwie (a zależy), to zdaj się na czas, on będzie najlepszym doradcą. Piszesz, że boisz się, że znów dostaniesz po tyłku - nie zaryzykujesz nie będziesz wiedziała. Ktoś, kiedyś wypowiedział słowa z którymi bardzo się zgadzam: '' Lepiej żałować, że się spróbowało i nie wyszło, niż żałować, że się nie spróbowało''.

Zobacz podobne tematy :

46,542

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziękuję Miriam smile
Ja sobie daję czas na to wszystko. Psuło się latami to w ciągu tygodnia się nie naprawi... Tylko nie wiem, jak w ogóle obudzić w sobie jakiś cień pozytywnego nastawienia... Bo na razie to czysty pesymizm tongue

46,543

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

on nie mógł juz na mnie patrzeć, był ze mną, żeby nie mieć komornika na karku itd. I w tym kontekście jego "kocham cię" brzmi cholernie fałszywie....

Pamiętam jak pisałaś o tym - co czułaś jak usłyszałaś z ust męża te słowa. Słowa okrutne, wypowiedziane po to, by sprawić ból. Ale czy prawdziwe?
Miej na uwadze, że gdy targają nami negatywne emocje, gdy chcemy kogoś zranić, szukamy słów, które uderzą najbardziej, a które niekoniecznie muszą być prawdziwe.

46,544

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Kasjanaa napisał/a:

on nie mógł juz na mnie patrzeć, był ze mną, żeby nie mieć komornika na karku itd. I w tym kontekście jego "kocham cię" brzmi cholernie fałszywie....

Pamiętam jak pisałaś o tym - co czułaś jak usłyszałaś z ust męża te słowa. Słowa okrutne, wypowiedziane po to, by sprawić ból. Ale czy prawdziwe?
Miej na uwadze, że gdy targają nami negatywne emocje, gdy chcemy kogoś zranić, szukamy słów, które uderzą najbardziej, a które niekoniecznie muszą być prawdziwe.

Ech, mnie przekonał. Ja bardzo się staram, żeby przynajmniej spróbować, ale kurcze, po tym wszystkim jakby jakaś iskra we mnie zgasła.... To minie?

46,545

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Ja bardzo się staram, żeby przynajmniej spróbować, ale kurcze, po tym wszystkim jakby jakaś iskra we mnie zgasła.... To minie?.

Wiesz chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.
Jesli jednak jest u Ciebie choć odrobina nadziei,chęci na odbudowanie Waszego związku to nie jest powiedziane że ta iskra znowu nie zapłonie smile
Ciężko będzie Ci zaufać,minie sporo czasu zanim to sie stanie.
Nie da się po prostu od tak wymazać złych chwil z pamięci,to wszystko będzie wracać do Ciebie nawet w małej sprzeczce.
Mimo to walcz bo chyba warto wink

46,546

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziękuję wam smile Wybaczcie, że dziś ja tak marudzę, ale jestem strasznie pogubiona. Mój mąż ma mnóstwo dobrych cech, ale one wszystkie jakoś tracą na znaczeniu, w obliczu tego co usłyszałam.... Mam takie poczucie, że przez lata trzymałam to małżeństwo w kupie i w końcu sobie odpuściłam. I teraz boję się tego, że jak przyjedzie, to zobaczę w drzwiach obcego człowieka...

46,547

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Mam takie poczucie, że przez lata trzymałam to małżeństwo w kupie i w końcu sobie odpuściłam.

U mnie też tak było,mój oprzytomniał dopiero gdy prawie go puściłam kantem.
Było mi już obojetne co dalej bedzie.

46,548

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, znaczy jest nadzieja smile Fajnie, że wam się udało. Ja ostatnio schudłam, zadbałam o siebie i zauważyłam, że chyba się podobam facetom smile I się zastanawiam, czy powiedzieć o tym P big_smile Z takiej zwykłej, babsiej wredności tongue

46,549

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wiesz może nie zaszkodzi wbicie takiej małej szpileczki,zobaczysz jak mąż sobie poradzi z zazdrością i czy w ogóle zazdrosny będzie wink

46,550

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, to taki pies ogrodnika tongue A do tego ja teraz naprawdę jestem obojętna i już mi to wszystko trochę zwisa....

46,551 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-04-12 19:36:31)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Dziękuję wam smile Wybaczcie, że dziś ja tak marudzę, ale jestem strasznie pogubiona. Mój mąż ma mnóstwo dobrych cech, ale one wszystkie jakoś tracą na znaczeniu, w obliczu tego co usłyszałam.... Mam takie poczucie, że przez lata trzymałam to małżeństwo w kupie i w końcu sobie odpuściłam. I teraz boję się tego, że jak przyjedzie, to zobaczę w drzwiach obcego człowieka...

Wiesz,czasem jedno gorzkie słowo sprawia,że pamiętamy je latami.Szczególnie od bliskiej osoby...

Ja prawie się rozstałam z mężem jak byłam w ciąży.
Jak wróciłam z dzieckiem ze szpitala zamieszkałam u rodziców i planowaliśmy życie osobno.
Nie daliśmy rady.
Swoje przeszliśmy.
Jednak od pewnego czasu jest naprawdę dobrze.
Choć mąż ma trudny charakter...
Ale wydaje mi się,że docenił mnie i zobaczył kogo ma w domu jak zobaczył,że doceniają mnie zupełnie obcy ludzie.
Zresztą on często mi mówi,że ja znam światy,które nigdy dla niego dostępne nie będą.
Myśli oczywiście o muzyce.I o językach obcych smile
Angielski zna ale za cholerę nie potrafi się przemóc by mówić.

46,552

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

News z ostatniej chwili:
Kammis nie umie pływać.
I zrobiła kurs make upu smile

Matkoż,po co ja się wdaję w dyskusję smile

46,553 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-04-12 19:53:09)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

gojka, dobrze, że wam się udało smile Oby to "dobrze" trwało jak najdłużej smile

My też dużo przeszliśmy.... śmierć jednego dziecka, 2 msc walki o życie drugiego... Ale nie mam poczucia, że to nas scaliło....
Kiedy Młody dochodził już do siebie i ja byłam z nim na stałe w szpitalu, bo udało się go karmić piersią, mój P pokłócił się z moimi rodzicami i poinformował mnie przez telefon, że jak wyjdę ze szpitala, to on się wyprowadza, bo ta kłótnia mnie też dotyczy, bo ja jestem, z nimi spokrewniona. Powiem wam, że teraz, jak to sobie wszystko przypominam (tak na chłodno), to niektóre jego zachowania to wręcz znęcanie się psychiczne..... I jak sobie przypominam swoje reakcje, to kurcze, dawałam sobą manipulować jak marionetka....

I znów się nakręcam na to, co złe...

Edit: Ta kamiś to musi być ciekawa osobowość tongue

46,554

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjanaa ja w sumie nie jestem najlepszym doradcą bo u mnie dobrze nie jest. A nawet więcej nasz łączy w tym temacie niż Ci się wydaje. Ale popieram dziewczyny, mają rację.

A ja byłam na kijach, trochę deszcze nas przegonił ale było warto :-)

46,555

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelini, przykro mi. To okropne, że jest więcej osób w takiej sytuacji... ,Współczuję...

Ja codziennie ćwiczę z Chodakowską. Wysiłek fizyczny to cudowna rzecz smile I tylko strasznie żałuję, że nie mam czasu na basen, bo uwielbiam smile

46,556

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Chodakowską też ćwiczę już od dawna. Tak ten stan po ćwiczeniach po prostu bajka :-)

46,557

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Chodakowską też ćwiczę już od dawna. Tak ten stan po ćwiczeniach po prostu bajka :-)

No proszę, to faktycznie mamy ze sobą dużo wspólnego smile Uwielbiam ten stan; zwłaszcza jak w trakcie mówię sobie, że chyba ją porąbało i, że ja już nie dam rady tongue I dochodzę do końca tongue

46,558

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Też tak mówię! Albo coś w stylu "mam dość jesteś okropna" ale dalej robię. A jakie jej ćwiczenia ćwiczysz?

46,559

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Też tak mówię! Albo coś w stylu "mam dość jesteś okropna" ale dalej robię. A jakie jej ćwiczenia ćwiczysz?

W sumie chyba wszystkie smile ostatnio robie sobie zestaw z jednej rundy bikini, i pośladków i brzucha z sukcesu. Bardzo lubię killera i oba turbo smile czasem cały sukces, ale tylko rano, żeby nie wkurzać sąsiadki tongue
A Ty które robisz??

46,560

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja zaczynałam od skalpel II , później był skalpel i długo został aż zaczęło mi się robić mało i wtedy w ruch poszedł secret i skalpel wyzwanie.

46,561

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja zaczynałam od skalpela i ekstra figury smile Potem killer i turbo. Skalpel II dostałam później i już był za lekki tongue Teraz czasem włączam skalpel wyzwanie, ale wolę takie, gdzie jest więcej aerobów, bo mam sporą warstwę tłuszczyku do spalenia tongue
Wczoraj wieczorem np był killer smile

Uwielbiam się tak zmęczyć. Wtedy wypacam wszystkie problemy tongue

46,562

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Ja zaczynałam od skalpel II , później był skalpel i długo został aż zaczęło mi się robić mało i wtedy w ruch poszedł secret i skalpel wyzwanie.

Hej.

Bobelku 5:10 Ty juz forum smile toż to juz uzależnienie tongue

Jejku nie wiem o czym mówicie z tymi ćwiczeniami . Skalpel , secret, killer ?? smile ciekawe nazwy smile  ważne ze przynoszą efekty smile

Ja mam problem z niedowagą ale mimo to ćwiczę i preferuje raczej grupowe zajęcia - w domu samej cieżko mi sie zmotywować no chyba ze na weekend z mężem coś wspólnie organizujemy . TRX , rozciąganie , bieganie lub rower rodzinny . W tygodniu jednak szaleje z grupą przy głośnej muzyce i na końcu babskie ploteczki smile

46,563

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Do pracy się szykowałam :-)

Mi już wiele nie zostało, bardzo ładnie schudłam i bardzo ładnie ciało się rzeźbi. Ja do ćwiczeń mam jeszcze moje kochane nordic walking. Czasem jest rower, czasem zumba. Też uwielbiam ten stan zmęczenia.

46,564

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelini, mnie jeszcze ok 10 kg, także jestem na półmetku tongue

Ryba, ja bym bardzo chciała na zajęcia grupowe, ale to za duży luksus tongue Ćwiczę w domu, jak dzieci śpią smile Nie miałabym z kim ich zostawić na 2h dziennie.
Problemy z niedowagą to jest dopiero masakra. O wiele trudniej jest przytyć niż schudnąć....

46,565

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Problemy z niedowagą to jest dopiero masakra. O wiele trudniej jest przytyć niż schudnąć....

Gratuluje półmetku smile

Z mężem sie dobraliśmy . Ja chciałabym przytyć on schudnąć.
Jakby tak jemu odessać a mi to wcisnąć byłoby super smile No ale nie można .
Nawet z daniami jest problem. On ma specjalna dietę wiec raczej ja tego nie jadam , a moje jedzenie go kusi i czasem kęsem sie poczęstuje smile

Długo wzbraniałam sie aby nie ćwiczyć bo bałam sie ze bardziej schudnę ale o dziwo przytyłam 5kg bo raz ze mięśnie waza swoje , dwa bardziej zwracałam uwagę na to co jem aby uzupełnić z nadmiarem stracone kalorie smile  i tak jeszcze 2-3 kg by sie przydało smile ( oby poszło w cycki tongue bo tyłeczek juz jest tongue )

46,566

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hehe, Ryba, jak ja bym chciała, żeby można było chudnąć, a biust się nie zmieniał tongue Niestety, u mnie w pierwszej kolejności schudły właśnie piersi i to jest bardzo frustrujące tongue Chociaż zmiana rozmiaru mi służy, bo kręgosłup już tak nie boli smile

46,567

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ech,ja się nie odchudzam a chudnę sama.
Chociaż mogłyby jeszcze uda mi "zejść".
Zawsze po nartach mam takie mhmmm.
Ale w tym roku nart było malutko i nie wyszło.
No ale sezon jest na rower na szczęście i na rolki.
Na rolkach jeżdżę jak tylko mogę-czyli codziennie.

No i muszę się pochwalić: mój uczeń zdobył II miejsce w konkursie angielskiego.
Ja organizuję swój konkurs w kwietniu.A właściwie to moja skromna osoba organizuje:)
Rozwala mnie ten tekst.Wiecie pewnie czyj:)
Jak ktoś tak pisze to na 100 procent wiadomo,że ze skromnością mu nie po drodze.Jak sądzicie?

News w ostatniej chwili: Kammis nie wiedziała co to lira korbowa:)
Wstyd doprawdy no nie? smile

46,568

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:
PIGWA napisał/a:
Smużka napisał/a:

Niki on tego nie rozumie że np nie zawsze można sobie pozwolić na piersi z kurczaka, tylko np na coś innego.

mięso z kością czyli żeberka?
dla mnie rarytas,do tego musztarda i chlebek

Pigwa my z mężem bardzo lubimy żeberka pieczone na grillu w takiej słodkiej marynacie, palce lizać.
Teraz będziemy robić koreańską marynatę, tylko na razie nie wiem jaka to będzie,  bo to mąż coś znowu wymyślił smile

A propos imprez, to kochana ja nie przepadam za takim spędem ludzi, wolę w ogródku pogrzebać sobie w spokoju, albo coś fajnego poczytać,  raczej należę do samotniczek.

mi tez juz mocno się znudziły imprezy!
teraz wolę ciszę ,na tańce nie chodzę prawie dwa lata

46,569

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Pigwa gratuluję wnuczka.Tak się o niego martwiłaś a tu okazało się że zuch chłopak i sobie radzi.
Mariola przy czym masz pracować przez ten miesiąc?
Jeszcze co do uodparniania... ja mam zdanie że dziecko musi swoje
odchorować .Jakieś preparatu wspomagają odporność ale organizm musi sam ją nabyć. U nas zimno.


dziękuje za mojego misiaczka!
jutro jadą do zoo ,cały dzień jak te dzieci wytrzymają ?zięć jedzie jako opiekun

46,570

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dobrze że ten dzień się kończy...
Dziś córka połamała okulary, oprawkę za 180 zł, normalnie płakać mi się chce, kasy nie ma na nową, skleić się nie..
nawet nie chce wiedzieć, co na to maż nie będę cytować bo by mnie zbanowali za brzydkie słowa

Jutro do laryngologa jadę i u mamy zostaje, pewnie na zawsze już.
Czy ja moje dziecko mogę przewieź na samej podkładce? bo nie ma jak fotelik wziąść a ma tylko to na strychu

Maż nie odzywa się, traktuje mnie gorzej niż wroga,jak obcego, to nawet nie bo się lepiej obcego traktuje.
Trudno ja nie będę się pierwsza odzywać

46,571

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Dobrze że ten dzień się kończy...
Dziś córka połamała okulary, oprawkę za 180 zł, normalnie płakać mi się chce, kasy nie ma na nową, skleić się nie..
nawet nie chce wiedzieć, co na to maż nie będę cytować bo by mnie zbanowali za brzydkie słowa

Jutro do laryngologa jadę i u mamy zostaje, pewnie na zawsze już.
Czy ja moje dziecko mogę przewieź na samej podkładce? bo nie ma jak fotelik wziąść a ma tylko to na strychu

Maż nie odzywa się, traktuje mnie gorzej niż wroga,jak obcego, to nawet nie bo się lepiej obcego traktuje.
Trudno ja nie będę się pierwsza odzywać

masz zamiar cos zrobić ze swoim życiem czy tylko narzekać?

46,572

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść.

Piszecie o Chodakowskiej itp.a mi z nią zupełnie nie po drodze big_smile

Wczoraj wyskoczyłam na zakupy z męzem i dzieciakami.
W sumie nic nie kupiłam oprócz rzeczy dla starszego syna.
Jakoś wena zakupowa minęła mi jakiś czas temu i nie mam ochoty chodzić po sklepach.


Gojka  napisał/a:

No i muszę się pochwalić: mój uczeń zdobył II miejsce w konkursie angielskiego.

Gratulacje dla ucznia i Pani nauczycielki wink

Natka  napisał/a:

Dziś córka połamała okulary, oprawkę za 180 zł, normalnie płakać mi się chce, kasy nie ma na nową, skleić się nie..

Takie sytuacje się zdarzają,zwłaszcza że jest to nawet nie 5 letnie dziecko.

Natka  napisał/a:

Jutro do laryngologa jadę i u mamy zostaje, pewnie na zawsze już

Watpię .

Natka  napisał/a:

Czy ja moje dziecko mogę przewieź na samej podkładce? bo nie ma jak fotelik wziąść a ma tylko to na strychu

Może,ale lepiej w foteliku normalnym.Nie rozumiem jaki to problem iść wyciągnąć fotelik z samochodu męża.

46,573

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjanaa ty sama musisz wyczuć  moment w którym nie będzie już warto walczyć o związek.Do tego czasu próbuj.
Ja też sporo przeszłam,wiele strasznych słów sobie powiedzieliśmy i zrobiliśmy też dużo złego,nawzajem.
Gojka gratuluję ucznia.W końcu  to też twój sukces skoro go przygotowywałaś.
Dziewczyny podziwiam wasz zapał do ćwiczeń i wytrwałość.Ja miałam tak że zaczynałam z Mel.B albo Chodakowską i starczało mi zapału na kilka dni.
Wziełam się od wczoraj za ogródek i działkę.Wcześniej trochę się bałam  z racji tego że jestem po operacji.I trochę mi to wszystko zdziczało.
Ola jak dach? Zrobiony?
Natka co do podkładki to wozi się w niej dziecko od  jakiejś wagi,o ile dobrze pamiętam.Mój jeździł w tym jak miał 6 czy siedem lat.Nie wiem czy twoja mała już może w tym jeździć. Co do reszty zrobisz jak chcesz ,twoje życie.
Coraz bardziej mam wrażenie że lubisz łatwe pieniądze.Takie na które nie trzeba pracować czy choćby powalczyć jak o zasiłki czy alimenty.
Tylko ktoś ci przyniesie i masz i dlatego jesteś w stanie wiele znieść.
Nie musisz nigdzie chodzić nic załatwiać bo wszystko za trudno,za ciężko.
Męża  nie kochasz ,nie lubisz seksu,wszyscy cię w tym domu traktują jak szmatę .
Nie piszę tego złośliwie.Mam czasem przebłyski że mi cię żal.W końcu  masz tyle lat co mój syn .Ludzie w tym wieku żyją całkiem inaczej a ty pozwoliłaś sobie tak zrąbać życie.
Niedawno  jedna znajoma odeszła od partnera z trójką dzieci.Do matki mieszkającej w małym mieszkanku w bloku+ brat tam jest.
I jakoś dała radę.

46,574

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena nie miałam jak wziąść bo męża w domu nie było cały dzień, nawet nie wiem o której wrócił.
Tylko 13 km musi tak jechać, nie ma wyjścia.
Właśnie ja postanowiłam że odchodzę, spakowałam trochę ciuchów, dokumenty i zobaczymy jak to dalej będzie..
Niki ja i tak ma życie do dupy, nic się nie zmieni, będę u mamy sama z dzieckiem.

46,575

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ha ,ha jak będziesz sama z dzieckiem to już życie do dupy ?
Nie ogarniam twojego myślenia. Czyli musisz mieć kogoś?
Ale po co ,nie lubisz seksu.Jeśli byś została u mamy ,ogarnęła wszystko ,potem coś wynajęła to miałabyś wtedy satysfakcję że dałaś radę.
A potem ewentualnie można sobie znaleźć kogoś.
Tylko nie wiem czy coś z tego będzie i czy warto się produkować.
A o tej satysfakcji to piszę z własnego doświadczenia.Bo zawsze byłam nieśmiała i "dzika".Wiele razy jak miałam coś załatwiać,do kogoś się odezwać to miałam gulę w gardle. Ale z czasem nauczyłam się to przełamywać.Mówiłam sobie że muszę to zrobić i koniec.I jak się udało byłam z siebie dumna że dałam radę.

46,576

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie jeszcze nie zaczeli, a wczoraj przywieźli mi blachę i okno dachowe.

46,577

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena nie miałam jak wziąść bo męża w domu nie było cały dzień, nawet nie wiem o której wrócił.
Tylko 13 km musi tak jechać, nie ma wyjścia.
Właśnie ja postanowiłam że odchodzę, spakowałam trochę ciuchów, dokumenty i zobaczymy jak to dalej będzie..
Niki ja i tak ma życie do dupy, nic się nie zmieni, będę u mamy sama z dzieckiem.

Smużka jesli to Twoja ostateczna decyzja ze zostajesz u mamy to ,to jest bardzo dobra decyzja . Napisałam " jesli " bo to że jesteś spakowana , jakoś jeszcze mnie nie przekonuje że to zrobisz .

Szukaj pozytywów . Będziesz Ty i mała spokojniejsza , nie bedzie alkoholu , leków ze coś zrobiłaś nie tak , wrogiego , patologicznego otoczenia . Może uda Ci sie z mama nawiązać bliższy kontakt . To na początek bo minie czas płaczu i trzeba wziąsc sie  w garść i działać.

Zmiany bardzo często powodują lęk i strach bo idziemy w " inne" nieznane ale może lepsze ???
Nie czekaj aż mąż sie  zmieni bo on juz czynami wielokrotnie pokazał ile jesteś z córka dla niego warta .
Teraz jest Ty i Twoja córka najważniejsze.



Co do przedszkola . Wydaje mi sie ze nie musisz z niego przynajmniej do wakacji rezygnować . Możesz wodzić rowerem. Ja tak robiłam wielokrotnie jak była ładna pogoda a mam ponad 15 km. Robiłam to dla przyjemności nie z przymusu bo auto jednak zostało w garażu.

46,578

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie potrzebnie do laryngologa poszłam, na stałam się na czekałam, jakoś tak zbadała na szybko, dala kolejny antybiotyk, jakiś syrop i krople do nosa.
dala skierowanie na badanie słuchu, ale to za darmo i bez zapisywania.
No i ma do niej wrócić z tymi badaniami, a że ma drugie skierowanie o ten migdał to się zapisałam, na razie na Lipiec, ale 4 maja ma zadzwonić to może coś szybciej będzie.

A ja tak chora jestem normalnie siły na nic nie ma.

Ryba tak u mamy od dziś jestem

46,579 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-15 08:09:54)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

Niki ja i tak ma życie do dupy, nic się nie zmieni, będę u mamy sama z dzieckiem..


Do tej pory też byłaś sama z dzieckiem i miałaś życie do dupy.
Jeśli nie zmienisz swojego podejścia,to zawsze będziesz uważała że masz życie do dupy.
Tylko uważaj bo ludzie wokół będą mieli tego dość i nikt nad Tobą litować się nie będzie.
Dlatego myślę może to wredne ,ale uważam że matka powinna Ci dać takiego kopa w tyłek,żebyś jak najszybciej wzięła się za siebie,poszła do pracy,zrobiła porządek w swoim życiu.
Nie możesz stać w miejscu i jeszcze bardziej się dołowac.
Po za tym za czym masz rozpaczać? Przecież zostawiasz człowieka którego ponoć nienawidzisz.Dla pieniędzy? Pieniądze to nie wszystko.

Poinformowałaś męża że się wyprowadziłaś,czy że tylko do mamy pojechałaś na trochę?
Żeby nie dać mu satysfakcji powinnaś jak najszybciej złożyć o alimenty na dziecko i siebie.

Niki napisał/a:

A o tej satysfakcji to piszę z własnego doświadczenia.Bo zawsze byłam nieśmiała i "dzika".Wiele razy jak miałam coś załatwiać,do kogoś się odezwać to miałam gulę w gardle..

Też tak miałam kiedyś,teraz dla odmiany czasem potrafię powiedziec za dużo wink
Przełamałam się,mysląc że przecież nikt mnie nie pogryzie jak o coś zapytam,czy pójdę coś załatwić.A że czasem na głupka się wychodzi cóż nie jesteśmy alfa i omegą smile



Ja dzisiaj muszę wyskoczyć do przedszkola zobaczyć listę czy mój się dostał.
Tydzień zleciał,mój w niedzielę jedzie ale tylko na 2 tygodnie,potem 2 tygodnie w domu i niestety nastepne 5 tyg w pracy.

46,580

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja nie ogarniam tych lekarzy, pojechała do mjego rodzinego, on stwierdził że ten antybiotyk co przepisała laryngolog to jest to samo co ma teraz i przy tym.antybiotyku może dostać biegunko i tyko zwiększył dawkę.

Lena mąż wie że się wyprowadziłam.

46,581

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka i jaka Jego reakcja?

Lena pisz czy się dostał.

Też taka nieśmiała bylam ale cóż trzeba było to zmienić bo kto za mnie by załatwił? Nie lubie być zależna od kogoś innego.

46,582

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena mąż wie że się wyprowadziłam.

Obyś wytrwała w tym co zaczęłaś, tego Ci życzę.

46,583

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Co na to mąż, cóż nie odzywa się. Dziś dzwoniłam by kasy mi troszkę dał na te okulary, ale nie odbierał.

Ja tak źle się czuje, kaszel mnie dusi, aż płuca bola jak kaszlę.

46,584 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-04-15 21:04:28)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Co na to mąż, cóż nie odzywa się. Dziś dzwoniłam by kasy mi troszkę dał na te okulary, ale nie odbierał.

Ależ Ty jesteś głupiutka. Po co do niego dzwoniłaś? Po co na siłę szukasz z nim kontaktu? To nie Ty powinnaś do niego wydzwaniać tylko on do Ciebie.
Już widzę jego usatysfakcjonowany uśmiech, że jeszcze nie minęły dwa dni od Twojej ''wyprowadzki'' a już za nim wydzwaniasz. Jak tak będziesz robiła to on zawsze będzie miał nad Tobą przewagę.

46,585

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

Dziś dzwoniłam by kasy mi troszkę dał na te okulary, ale nie odbierał.

.
Cóż mnie nie dziwi że nie odbierał.
Ja takie wyprowadzki przerabiałam i wiem że kontakt po 2 dniach zupełnie nie ma sensu.
On nie odbiera z prostego powodu,mysli że chcesz wrócic.

Teraz musi chwila minąć zanim ochłoniecie,zanim opadną emocje ,zanim zaczniecie myśleć inaczej.
Wcale nie jest powiedziane że  się rozejdziecie,bo taka rozłąka jednak trochę daje do myślenia i jest sprawdzianem dla obojga.

46,586

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cóż trzymaj się i złóż jak najszybciej pozew o alimenty.  Wzór w internecie,złożenie bezpłatne. Mama ci coś pomoże?

46,587

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Co na to mąż, cóż nie odzywa się. Dziś dzwoniłam by kasy mi troszkę dał na te okulary, ale nie odbierał.

Ja tak źle się czuje, kaszel mnie dusi, aż płuca bola jak kaszlę.


Natka, jak jesteś chora, to idź do lekarza, my Cię nie wyleczymy.

46,588

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dzien dobry. My już po wycieczce na poludnie. Mieliśmy stłuczkę ale na szczęście nic się nikomu nie stało smile

Natka, gratuluję decyzji. Trzymam kciuki żebyś w niej wytrwała. A mąż wie, że to wyprowadzka? Czy go nie poinformowałas?

A cvo u was? Bo znów, jak widzę, Natka na tapecie smile

46,589

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

cześć.
Ja tak się źle czuje, zamiast lepiej to jest gorzej.
Kasjanna maż wie.

46,590 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-17 07:58:21)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść.
Kasjana u mnie tydzień zleciał szybko bo męża mam jeszcze w domu,po południu jedzie do pracy już.
Dobrze że nic wam się nie stało,ale strachu sie pewnie najadłaś.

Słyszeliście pewnie w piątek w TV,o dzieciach które niemiecki Jugendamt odebrał Polskiej rodzinie.
Byłam w szoku jak to zobaczyłam,bo się okazało że to moja koleżanka która przez pół roku po porwaniu własnych dzieci, mieszkała a raczej się ukrywała u nas na wsi.
Jak się wprowadzili od początku było wiadomo że coś jest nie tak,bo nigdzie nie chciała podać nazwiska,nie zapisała dzieci do szkoły,lekarza itd.
Mieszkała tak pół roku,ale ludzie zaczęli już węszyć za dużo, to się wyprowadzili, tym bardziej że nadchodził nowy rok szkolny i dzieci musiałyby iść do szkoły.
Kurcze teraz okazuje się że ona faktycznie uciekała.Powiem wam cieszę się że nasz sąd zadecydował o tym że dzieci zostają z rodzicami w PL,ale widząc to co ona robiła mieszkając u nas,nie wiem czy tak bez powodu te dzieci w Niemczech zostały jej odebrane.

Natka napisał/a:

Ja tak się źle czuje, zamiast lepiej to jest gorzej

A do lekarza iść nie możesz?

46,591

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja słyszałam, ale czemu jej te dzieci zabrali w Niemczech?
No to jak chodziła do lekarza jak coś się stało?
Dzieci musieli do szkoły chodzić ,pewnie maka przez to rok albo i dluzej w plecy.
Ale dobrze że jej nie zabrali dzieci..

46,592

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka poczytaj w internecie dlaczego,bo nie chce mi się opisywać wszystkiego.Ja podejrzewam że chodziło o zaniedbanie.
Przez ten czas gdy u nas mieszkała dzieci praktycznie nie chorowały,raz zdarzyło się że mała coś się rozłożyła,to dostała się do lekarza po znajomosci na inne nazwisko.
Jeśli chodzi o szkołę podejrzewam że opusciły jedynie półrocze jedno,a od września poszły do szkoły tam gdzie teraz mieszkają.

46,593

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena to daj linka, to poczytam.
To kuratorium nie zainteresowało się że dziecko nie chodzi do szkoły? Chyba że oficjalnie w Niemczech byli.
Ale i tak odważna kobieta porwała dzieci i przez granice przejechała.

46,594

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kuratorium się nie mogło interesować bo oficjalnie te dzieci nie przebywały w PL.
Nie będę tu linków wstawiać.Wystarczy wpisać w gogle to co trzeba i się znajdzie.
Odwazna ale i zdesperowana,do tego musiała wszystko dobrze ukrywać żeby nie wyszło nic jak mieszkała u nas.
Chociaż jej syn wygadał się trochę,m.in. że on był zabrany.
Tak więc nawet jesli dzieci zostały z powodu zaniedbania,a nie tylko tego oczym była mowa oficjalnie,to i tak uważam że powinny być z rodzicami tu w PL.
Dzieci naprawdę fajne,widać że związane z rodzicami emocjonalnie.

46,595

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Mąż mnie wczoraj pobił i zgwałcił, mieszkamy z jego kochanką w jednym pokoju, ściga nas komornik, dziecko nie ma co jeść.Co mi radzicie?:)


GOJKA ,kochance i mężowi kopa w doopę a TY sobie poradzisz!
nie życzę nikomu takiej sytuacji!

46,596

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Ola_la napisał/a:

nie wiem czy prawda czy nie
ale serio mam dość
tak samo jak na jaki temat nie zagladnie to tam kamis i jej zycie opisane od a do z i jej madrosci

Uwaga, wiadomość prawie z ostatniej chwili:rano Kamis siedziała przy kompie bez makijażu i było jej zimno a mimo to nie założyła szlafroka smile


ale info,trzeba jej wyrazić współczucie i podesłać kogoś z szlafrokiem

46,597

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

A gdzie ta cała kamis pisze?


NATKA chcesz się z nią zakumplować?
fajny duet!

46,598

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Hej hej smile Widzę, ze trafiłam w sam środek telenoweli big_smile Wredni z was ludzie tongue

Kochani, dołożę swoje trzy grosze, bo potrzebuję waszej rady. Mniej więcej za miesiąc wraca mój mąż i czuję z tego powodu niepokój.... Nawet nie wiem, jak to sklasyfikować. On z tego kontraktu pisze do mnie, że mnie kocha, że za nami tęskni, że wie, że wiele rzeczy spieprzył. A ja się czuję jak pies, który się zerwał z łańcuch i któremu podtykają kiełbasę, żeby go znów uwiązać. Każdą jego deklarację traktuję z gigantycznym powątpiewaniem. Nie wierzę, że on będzie chciał/próbował zmienić cokolwiek w naszej relacji. Teraz ja zachowuję się inaczej niż zwykle, patrz: nieprzewidywalnie; i on się najwyraźniej poczuł niepewnie. Jak sobie przypominam dobre momenty z naszego małżeństwa, to zaraz mi się pojawiają obrazy całej reszty..... I moje pytanie do was: jak to zrobić, żeby się negatywnie nie nakręcać? Podejść do sprawy "na spokojnie" i nie nastawiać negatywnie? Jest we mnie jeszcze malutki kawałeczek, który chciałby to uratować, ale nie potrafię go dopuścić do głosu, bo boję się, że jak okażę dobrą wolę, to znów dostanę po tyłku.....

My od dziś przez dwa dni na południu. A potem powrót do domu smile

KASJANA tak ma moja koleżanka której mąż pływa na statkach
jak ma wrócić chodzi cała w nerwach,nie było chyba jego przyjazdu by nie było wielkiej awantury
ona ucieka nawet na tydzień z domu,to ich drugi związek,ona się nie przyznaje że zle zrobiła,miała dobrego męża to sobie poprawiła

46,599

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena już sobie czytam.
No tak jak dzieciaki były oficjalnie w Niemczech to kuratorium nie przyczepiało się.
A to policja w Polsce nie szukała tej kobiety?

46,600

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gdzie się podziewacie? wink

Natka nie wiem czy policja ją szukała,jak sprawdzałam rok temu czy coś jest na jej temat w necie to nic nie znalazłam.

46,601

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, no jak by te dzieci zostały podawane z Niemiec to by policja szukałam, tam pewnie szybciej i tak by szybko nie zdążyłam przejechać granicy, chodź wtedy i dalej nie ma kontroli paszportowej.
No i by nie szukali w Polsce?

46,602

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Gdzie się podziewacie? wink

Nie piszę, bo trudno mi się skupić - moje myśli krążą wokół jutrzejszego dnia. hmm

46,603

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja jestem z doskoku bo jak zawsze doba za krótka w weekend mam zaliczenia kolejne więc nauka i nauka, plis praca, dom, dzieci itd. itp. Czasem na kije uda mi się wyskoczyć.  Wczoraj byłam z dziećmi w jednej z naszych galerii bo córcia miała występ ze swoją grupą taneczną. Bardzo fajnie dzieciom wyszło :-)

46,604

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Gdzie się podziewacie? wink

Nie piszę, bo trudno mi się skupić - moje myśli krążą wokół jutrzejszego dnia. hmm


Chyba miałaś na mysli trzy najbliższe dni wink
Powodzenia życzę synowi smile
Przede mną za rok to wyzwanie .

Natka włącz sobie reportaże w których się wypowiadała.Dostała widzenie bez dozoru,wpakowała dzieci do samochodu i jechała 170 km/h aby jak najszybciej granicę przekroczyc.
Wszytsko zależy ile czasu miała na widzenie się z dziecmi,bo jeśli kilka godzin to spokojnie zdazyła je wywieźć.Pamiętam że w nocy przyjechali wtedy.

46,605

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam powodzenia dla syna smile

Posty [ 46,541 do 46,605 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 715 716 717 718 719 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024