Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 713 714 715 716 717 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46,411 do 46,475 z 49,633 ]

46,411

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Rozmawiałam kilka dni temu z ekspedientką z mojego osiedlowego sklepu, bo na szybie wisiało ogłoszenie, że potrzebują do pracy. I co się okazało - jedna z dziewczyn (były dwie i pracowały na zmiany) zwolniła się, bo przekraczała kryterium dochodowe programu 500+, więc aby załapać się na pieniążki z programu postanowiła się zwolnić, by w ten sposób wykazać w papierach dochód utracony. Natomiast od kolegi, który zatrudnia wyłącznie kobiety, wiem, że bardzo wśród kobiet wzrosło zainteresowanie pracą na czarno.

U nas w kraju to się wszystko na odwrót robi.

U nas  ludzie też chodzą do pracodawców po to żeby im zaniżyli zarobki.
Zwalniać się bo 500 + się dostanie,uważam za głupotę.
W ogóle cały ten program powinien byc uzalezniony od podatków,płacisz dostajesz,nie płacisz nie dostajesz.
To byłaby motywacja aby pójśc do pracy,głównie dla tych co całe życie siedzą w Mopsie i nie pracują bo im się nie opłaca.

Bombelku nie jesteś wredna,przeciez prawdę piszesz wink
Fajnie że wszystko zaliczasz w szkole,powodzenia dalej wink
I zdrówka:)

Zobacz podobne tematy :

46,412

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Ja dzisiaj zaliczyłam kolejny egzamin.

Z czego? Wolisz zdawać ustnie czy pisemnie?

46,413

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

W ogóle cały ten program powinien byc uzalezniony od podatków,płacisz dostajesz,nie płacisz nie dostajesz.
To byłaby motywacja aby pójśc do pracy,głównie dla tych co całe życie siedzą w Mopsie i nie pracują bo im się nie opłaca.

A z reguły nie pracują ci, którzy mają dużo dzieci. Teraz tym bardziej nie pójdą do pracy, bo po co? Znam małżeństwo, które ma 10 dzieci (pisałam już kiedyś o nich), dostaną od państwa 5000zł - to są pieniądze jakich oni nigdy w rękach nie trzymali. Ojciec tych dzieci już dawno zapowiedział, że jak tylko zaczną być wypłacane pieniążki z programu 500+, zwalnia się.

46,414

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena nie dziękuję żeby nie zapeszyć bo jeszcze sporo zliczeń przede mną.

Miriam dzisiaj miałam fizykę i chemię. Ja zdecydowanie wolę pisemne.

46,415 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2016-04-09 23:23:50)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej Bombelku
Z moją ręką dalej tak samo, czekam na kolejną wizytę u lekarza.
Fajnie że dajesz sobie radę w szkole, właśnie miałam Cię pytać jak Ci idzie nauka smile
Widzę że Ty też się nie za dobrze czujesz, także szczerze życzę Tobie szybkiego powrotu do zdrowia.
Z chorobą ciężko tak kursować między pracą i szkołą, do tego dochodzą jeszcze na pewno obowiązki w domu.

46,416

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aguś łatwo nie jest. Ale się nie poddaję. Owszem prócz mojej szkoły i pracy są obowiązki w domu, z dziećmi też trzeba spędzić trochę czasu. Z córką lekcje przerobić i na konkursy jej pomóc się szykować a to na jakieś występy itd. itp. Ale czas dla siebie i na kije lub ćwiczenia zawsze gdzieś wcisnę. Dostałam super kiecke i jak ją ubrałam sama się sobie zaczęłam podobać.
Oby ta ręka szybko się wygoiła. Zdroweczka życzę.
Idę spać bo rano muszę wstać. Spokojnej nocy :-*

46,417 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-04-10 06:41:00)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie byłam w szpitalu, mała spała cała noc, jak by coś się w nocy działo byśmy pojechali.

A bo zadzwoniłam do mamy i mówi małej ucho boli co robić no i ona mówi zakrop, daj syrop i czekaj jak będziesz gorzej i wtedy jedz.
A no może ten syrop na to był, no pomyliło mi się.
Zobaczymy jak wstanie.

To wy nie wiecie ile tu taksówka kosztuje, bardzo drogo bo musi z miasta dojechać.
Jak by była konieczność to bym prosiła sąsiadów.

Miriam to może zgłosć do mopsu czy gdzie to się zgłasza jaką to ja jestem matką, głodzę, bije i zaniedbuje dziecko.

46,418

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jakby mojemu dziecku bolało uszko to bym nie patrzała ile taksówka kosztuje... Masz kasę żeby wydawać na takie pierdoły jak pachnące kuleczki których starczy może na 5-6 razy i kosztują 27 zł to na taksówkę żeby jechać z dzieckiem do szpitala tym bardziej masz...
Natka ogarnij się dziewczyno...
Co za syrop jej dałaś? Bo dawanie Pulneo mija się z celem, dziewczyny dobrze pisały a ja dobrze znam ten syrop bo moje dzieci go miały jak paskudny kaszelek mieli.Trujesz dziecko niepotrzebnie bo mamusia kazała? A ona lekarzem to chyba nie jest... I dziwne że ot tak ucho przestało boleć... A no fakt zakropiłaś kroplami które są po terminie bo spojrzałaś dopiero po podaniu... Chyba najpierw się termin sprawdza a później podaje. Pomyśl trochę, to nie boli.

46,419

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziewczyny i chłopaku  co myślicie o zostaniu dawcą szpiku? Jest któraś może zapisana?

46,420

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ale gdzie ja napisałam że ucho nie boli?
Jak będzie dziś tak samo to pojadę jak nie to jutro pójdę do lekarza.
Jeju pomyliło mi się z Tym syropem, już jej nie daje nic jej nie będzie od jednej dawki.

46,421

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelini, ja jestem zapisana. I mam też podpisaną deklarację dawcy narządów. Mąż wie.

Natka, dobrze, że mała przespała noc. To teraz jedź z nią do lekarza, zanim mąż wypije piwko.
Wiesz, Ty masz jednak dużo szczęścia. Dałaś dziecku syrop wykrztuśny i ona i tak ci przespała całą noc. A mogła caaaałą noc kaszleć... I jest powód do radości smile
Ja pisałam, że taksówka to kolejna opcja. Też bym wolała poprosić sąsiada.

46,422

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Ale gdzie ja napisałam że ucho nie boli?
Jak będzie dziś tak samo to pojadę jak nie to jutro pójdę do lekarza.

No to teraz mi ręce opadły. A dziś nie pojedziesz, bo????? Też będziesz czekać do 14, aż już nie będzie można pojechać? Noż, Natka, podnosisz ciśnienie lepiej niż kawa big_smile

46,423

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjaana spala cała noc, nie kaszlała ani nic..

A no napisałam zobaczymy jak wstanie, ale jedziemy bo uszko ją boli jak wstała, napiszę co powiedzieli

46,424

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

A no napisałam zobaczymy jak wstanie, ale jedziemy bo uszko ją boli jak wstała, napiszę co powiedzieli.

A ja myślę że piszesz to po to żebysmy dały Ci spokój.
Nie wiem pojedziesz czy nie pojedziesz,chcesz to czekaj tylko potem się nie zdziw ja będzie bardziej chora.

Natka napisał/a:

A bo zadzwoniłam do mamy i mówi małej ucho boli co robić no i ona mówi zakrop, daj syrop i czekaj jak będziesz gorzej i wtedy jedz.
A no może ten syrop na to był, no pomyliło mi się.

No tak jak zwykle telefon do mamy która wszystko wie najlepiej.

Bombelku Ty to jesteś ogarnięta dziołcha wink

46,425 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-04-10 10:59:24)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

"Nie mogę zrobić nic,
sterowana jestem wciąż"-Natka sobie pewnie nuci Myslowitza smile
A swoją drogą to ja myślę,że Natka nas podpuszcza bo TACY NIEOGARNIĘCI LUDZIE NIE MOGĄ ISTNIEĆ smile
Chociaż,jak mawiał Waldemar Kiepski: "są na tym świecie rzeczy,o których fizjologom się nie śniło" smile

Mój mąż dziś wraca z Krakowa.
Kasjanoo,muszę przyznać,że ja nigdy z Krakowa nie latałam mimo,że parę lat tam mieszkałam:)
Najczęściej latamy z Jasionki-to pod Rzeszowem albo z Wawy-z Szopena.
No,ostatnio szukam lotów z Lublina.I chyba się do Lądka stamtąd wybierzemy bo moje dziecko chce sobie zakupy zrobić na Camden Lock:)

My wczoraj z córką zrobiłyśmy sobie wieczór filmowy.
A wygląda to tak,że każda z nas pisze na małych karteczkach dwa tytuły filmów,zwaijamy i jamnik losuje:)
Ja napisałam Od zmierzchu do świtu i Psim tropem do domu.Jamnica wylosowała ten drugi.
Córka była na początki niezadowolona bo ona jest fanką Tarantino.
Ona wybrała Życie jest piękne i jakiegoś Harrego Pottera.

Z tym gustem filmowym mojego dziecka jest czasem śmiesznie.
Jak weszła do kin Planeta singli to zadzwoniła jej kuzynka,że jej tato zawiezie je do kina na film.
Jak się moje dziecko dowiedziało,że na jakąs komedię romatyczną to powiedziało,że ona takich filmów nie ogląda.
No to kuzynka powiedziała,żeby coś wybrała.Skończyło się na tym,że moja córka zadzwoniła i powiedziała,że dziś nic dobrego nie grają i ona nie idzie.
Jak zabraliśmy nasze dziecko na Zjawę do kina to się ludzie trochę gapili.

Ach,moje dziecko pisze książkę:)
Całymi dniami siedzi przy kompie i pisze.
Taka stylizowana nieco na J.K Rowling.
Kręcenie filmików na youtubie już ją znudziło.
Ale w sumie cieszę się,że w tym wieku ma wyrobiony gust filmowy

Z domem nie wypaliło,szukamy następnego.
.

46,426

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena właśnie że pojechaliśmy. Czekam bo ludzi trochę jest z dziećmi.


A czy te uszko może boleć ja od tego że chodziła bez czapki jak tak ciepło było, bo nie wiem od czego, katar miałam przez chwile..

46,427

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Bombelku Ty to jesteś ogarnięta dziołcha wink

Co miałaś na myśli pisząc to?

46,428

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Bombelku Ty to jesteś ogarnięta dziołcha wink

Co miałaś na myśli pisząc to?


Spokojnie,nic złego wink
Dajesz radę ze wszystkim,Wiesz szkoła,praca,dzieci masz jeszcze czas i siłę chodzić  na kijki. smile

46,429

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena właśnie że pojechaliśmy. Czekam bo ludzi trochę jest z dziećmi.


A czy te uszko może boleć ja od tego że chodziła bez czapki jak tak ciepło było, bo nie wiem od czego, katar miałam przez chwile..

Są dwie możliwości:
tak albo nie.
Wybierz tę,która wygodniejsza smile

46,430 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2016-04-10 11:03:51)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Bombelini napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Bombelku Ty to jesteś ogarnięta dziołcha wink

Co miałaś na myśli pisząc to?


Spokojnie,nic złego wink
Dajesz radę ze wszystkim,Wiesz szkoła,praca,dzieci masz jeszcze czas i siłę chodzić  na kijki. smile

Bo jak się chce to się da. Na kije chodzę przeważnie rano jak mam drugą zmianę a dzieci w szkole. Moja mama też często bierze je na weekend do siebie. Więc po szkole zawsze czas na coś się znajdzie. Szkoła to mój priorytet, kijki i ćwiczenia chwila relaksu a jednocześnie siła napedowa i większy power. Nie szukam problemów tam gdzie ich nie ma. Muszę sobie dawać radę bo kto to zrobi za mnie? Poza tym jak mam polegać na kimś, to wolę sama na sobie.

46,431

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:
Bombelini napisał/a:

Co miałaś na myśli pisząc to?


Spokojnie,nic złego wink
Dajesz radę ze wszystkim,Wiesz szkoła,praca,dzieci masz jeszcze czas i siłę chodzić  na kijki. smile

Bo jak się chce to się da. Na kije chodzę przeważnie rano jak mam drugą zmianę a dzieci w szkole. Moja mama też często bierze je na weekend do siebie. Więc po szkole zawsze czas na coś się znajdzie. Szkoła to mój priorytet, kijki i ćwiczenia chwila relaksu a jednocześnie siła napedowa i większy power. Nie szukam problemów tam gdzie ich nie ma. Muszę sobie dawać radę bo kto to zrobi za mnie? Poza tym jak mam polegać na kimś, to wolę sama na sobie.

 

Brawo za taką postawę,wiem że bywało u Ciebie ciężko,ale grunt że idziesz do przodu wink Powodzenia smile

46,432 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-10 11:22:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Lena właśnie że pojechaliśmy. Czekam bo ludzi trochę jest z dziećmi.


A czy te uszko może boleć ja od tego że chodziła bez czapki jak tak ciepło było, bo nie wiem od czego, katar miałam przez chwile..

Są dwie możliwości:
tak albo nie.
Wybierz tę,która wygodniejsza smile

Tak sobie kiedyś czytałam o zapaleniu ucha i z tego co pisał, przewianie ucha z powodu nienoszenia czapki to taki nasz wymysł.
Ja w ogóle pisałam Natce kiedyś żeby zrobiła wymaz z nosa i gardła skoro jej mała ma cały czas katar itd.
Napisała wtedy że  nie da rady w tym tyg, bo tylko w jeden dzien robią u nich takie badania.To nic że do dzisiaj ich nie zrobiła,w końcu jak przeszło to po co.
A ucho jak już raz załapała,to może być podatna na to.

gojka102 napisał/a:

Ach,moje dziecko pisze książkę:)
Całymi dniami siedzi przy kompie i pisze.
Taka stylizowana nieco na J.K Rowling.
Kręcenie filmików na youtubie już ją znudziło.
Ale w sumie cieszę się,że w tym wieku ma wyrobiony gust filmowy

Niech próbuje,może nóż widelec jakiś talent do pisania będzie miała smile

46,433

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No bo Bombelek to zajefajna dziewczyna, ze wszystkim sobie zawsze poradzi nie to co biedna sierotka Marysia Natka.
Bombelku ja też staram się nie szukać problemów tam gdzie ich nie ma.
Mam trochę obowiązków, ale zawsze sobie wszystko rozkładam i planuje.
Wszystko sobie zapisuję a potem tylko odchaczam smile

46,434

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena lepiej nie jest. Nawet w sumie chyba gorzej niż było. Ale życie toczy się dalej.Nie dziękuję :-)

46,435

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

No bo Bombelek to zajefajna dziewczyna, ze wszystkim sobie zawsze poradzi nie to co biedna sierotka Marysia Natka.
Bombelku ja też staram się nie szukać problemów tam gdzie ich nie ma.
Mam trochę obowiązków, ale zawsze sobie wszystko rozkładam i planuje.
Wszystko sobie zapisuję a potem tylko odchaczam smile

Bo grunt to dobra organizacja.

No nic Pani zeszyty sprawdziła z geografii, oceny wstawiła i lecimy lekcję. Wiec uciekam. Zajrzę później.

46,436

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Pigwa! Kogóż to moje oczy widzą! Gdzieś Ty była jak Ciebie nie było?


PIGWA napisał/a:

zaraz znalezli wytłumaczenie że to ludzie podstawieni z wyborczej

Boooooooooo tak faktycznie było. tongue

Smużka napisał/a:

Miriam, ale u nas sytuacja się zmieniła w tej chwili jestem pod kreską..

Ale z tego co pamiętam to Ty zawsze byłaś pod kreską. Nawet wtedy, kiedy mąż Twój dobrze zarabiał i ''ciągnął'' nadgodziny za które miał ekstra płacone, bo zamiast odłożyć na czarną godzinę gdy pieniążki są, to wydajecie bez zastanowienia. A potem nie ma na okulistę, dentystę itd.


PIGWA napisał/a:

trzeba jeszcze doliczyć stół wiejski,tort,ciasto,alkohol,suma sumarum wychodzi sporo

...orkiestra, owoce, o poprawinach zapomniałam. I tak z 230zl, które inkasuje restauracja robi się  ponad 300zł od osoby. Ale i tak znajdą się tacy co powiedzą, że zapraszający liczy tylko na zysk. A prawda jest taka, że zysk z tego żaden.


PIGWA napisał/a:

ja byłam chrzestną 4 lata temu,dałam 3500 i 500 na wózek,już są po rozwodzie i 4 czerwca w ten sam dzień co brał chrześniak ślub z byłą żoną,bierze teraz cywilny,nie wiem jak się zachowac?

Faktycznie ciężka sprawa, tym bardziej, że nie wiadomo czy na drugim ślubie poprzestanie. lol
A tak na poważnie. Dałabym tyle, żeby pokryć koszty ''talerzyka'' plus coś w ramach prezentu. Skoro ustaliłyśmy, że ''talerzyk'' to kwota ok. 300zł, to razy dwie osoby plus 400zł w ramach prezentu, razem 1000zł i starczy, skoro już raz dostał i to całkiem pokaźną sumkę.


PIGWA napisał/a:

nigdy bym nie poszła jakbym nie miała kasy!

Bardzo rozsądnie do tematu podeszła Niki. Przekalkulowała ile wypadałoby dać w kopertę, co może za tą kwotę kupić, i podjęła decyzję, że nie idą bo są pilniejsze wydatki. Równie dobrze mogłaby wsadzić do koperty 300 złotych i pojawić się z mężem i chłopakami na weselu, i mieć wszystko w nosie.


PIGWA napisał/a:
Miriam napisał/a:

Mnie najbardziej rozwala tekst: ''nie dam więcej niż (i tu pada kwota, niska kwota), bo za fryzjera muszę zapłacić tyle, za kosmetyczkę, tyle, za makijażystkę tyle, za sukienkę i buty tyle, jeszcze dojazd, i na prezent dla młodych nie zostaje już prawie nic. Kiedyś, gdy mi tak koleżanka zaczęła wyliczać wydatki związane z weselem na które szła, powiedziałam jej z ironia ''dobrze że choć na sobie nie oszczędzasz''. wink

może by chciała by młodzi jej za sponsorowali strój,fryzjer itd...

...i ograniczyli się tylko do przyjęcia życzeń lol


PIGWA napisał/a:

nasz orzeł przyniósł 6 z dyktanda !

A mój drugą czwórkę z testu gimnazjalnego z matmy, który rozwiązywał indywidualnie na lekcji w ramach powtórek przed testem właściwym. Dla mnie ta czwórka ma taką rangę jak dla Ciebie szóstka z dyktanda wnuka, i daje mi nadzieję, że może aż tak źle na tej matmie mu nie pójdzie... hmm

Pigwa, jak interes idzie? Nie piszesz w kafejce, bo aż tak pochłonęła Cię praca?

MIRIAM dobrze napisałaś o 1000zł,nie zamierzam więcej dawać,za chwilę pewnie będą robić chrzciny małej i znowu muszę sięgnąc do kieszeni
interes idzie bardzo dobrze,jestem tak zapracowana że nie mam na nic czasu!
dziś mąż pojechał,jutro mam lekarza też będzie mąż,ja będę stała od srody do soboty włącznie
jak wracam to jestem padnięta,niby to mały sklepik ale trzeba się na rozkładać na układać że rąk nie czuje
my w tym sklepiku mamy wyłącznosć na pewne artykuły,nie mamy konkurencji,2 boksy mają wyłączność na inny asortyment
wczoraj z maluchem ustaliliśmy że na roczek dostanie wyborną kiełbaskę ze świeczką,jak ona zdmuchnie tą swieczkę?
z wnuka jesteśmy dumni,pamiętacje co pisałam na poczatku,teraz należy do najlepszych uczni!
jak wraca że szkoły i mówi że dostał 1 czy 2 szóstki to pyta czy jestem z niego dumna!
jak dziecko w ciągu nie całego roku może się zmienić?
ja rok temu nie uwierzyłabym że mamy takiego zdolniacha
jak on pięknie maluje,cuda robi z plasteliny,modeliny
jedyny mankament to że robi to wolniej od dzieci ale u niego musi być wszystko idealnie zrobione

46,437

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mała ma lekko czerwone ucho, bębenek w porządku, kataru brak chodzi mi tego w środku, gardło czyste.
Dostała kropelki te co miała ostatnio, niby antybiotyk nie trzeba, ale ja jutro idę do naszego rodzinnego, nie chce tak jak poprzednio że musiała mocny brać.

Właśnie lekarz mi powiedział że jak raz załapała to teraz może jej nawracać. I na pewno nie od tego że czapki nie miała.

Lena z tym wymazem to można zrobić jutro pogadam z lekarzem, no ale jak nie ma teraz kataru?


Co jeszcze można podawać na odporność? mała pije tran, ostatnio przez 10 dni piła lek i co nie ma poprawy..

46,438

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Miriam
Nigdy nie byłam na żadnym weselu poza swoim i na żadnej komunii, raz kuzynka zaprosiła mnie na swoje wesele, ale nie mogłam pojechać,  ponieważ pracowałam wtedy w Anglii i nie dostałam urlopu.
Do koperty dałabym tyle ile bym chciała I mogła.


AGA mogę ci odstąpić naszych imprez,nie zliczone ilości!

46,439

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

U nas też dziś pogrzeb. Zmarł sąsiad, taki drobny nieszkodliwy pijaczek. Zaraz po świętach u rodziców na klatce coś śmierdziało. Śmialiśmy się głupio, że może umarł bo ostatnio był w ciągu i nie wychodził z mieszkaniu. Śmiechy śmiechami, ale on faktycznie wtedy umarł i już się rozkładał. Smutny taki koniec. Ale sam sobie go wybrał.
My staramy się odkładać jak najwięcej. Wszystkie dodatkowe pieniądze, nadgodziny itd. idą na konto oszczędnościowe. Dzięki temu jeszcze nie płaciliśmy rat kredytu za mieszkanie z bieżących wypłat. Jak się zepsuła lodówka to od ręki była nowa. Jak trzeba było wymienić rury to też była kasa na koncie. Dobrze jest mieć takie oszczędności. My zarabiamy sporo. Teraz może mniej bo żona nie brała przez rok zajęć na uczelni, więc to jakieś 30 tysięcy na rok mniej, ale tak czy siak dawaliśmy radę spokojnie. Ja teraz wziąłem 3 grupy erasmusów bo dostałem jedną dodatkową. Przedmiot z którego totalnie nic nie pamiętam, więc muszę się do poniedziałku podszkolić bo mam pierwsze zajęcia. I kasa z tego też od razu idzie na oszczędności. Ja nigdy nie planuję na co to wydać, tylko od razu po przelewie leci na konto oszczędnościowe. No i  w końcu nie kupiłem tego samochodu, ale w przyszłym miesiącu już na pewno biorę. Szczególnie po akcji weekendowej z Marcelką, gdzie za taxówki poszło chyba z 200 zł.
Ja z dyktand byłem dobry. Błędów ortograficznych nie robię, ale mam za to problem z przecinkami. Często stawiam błędnie i nie wiem gdzie je postawić. I często tworzę zdania wielokrotnie złożone. Chyba, że się skupię. To wtedy jak napiszę artykuł to w gazetach i monografiach drukują. Ale mam lenia i nie piszę ostatnio nic. Kiedyś jeszcze sobie dorabiałem pisząc licencjaty. Dobra kasa za to jest, ale napracować się trzeba, bo gotowców nigdy nie sprzedawałem:)


MARCIN przecinki to też moja zmora!
mądrze umiecie dysponować kasą,nie można zyć dniem dzisiejszym,jutro wypadnie choroba,popsuje się telewizor,lodówka i co brać na raty albo kredyt?

46,440

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
PIGWA napisał/a:
niki71 napisał/a:

W sumie ja najfajniejsze"wesele" jakie wspominam to takie na którym było 12 osób.Państwo młodzi mieli już dwójkę potomstwa.
Trochę ciasno było ale luz,nawet w ostatniej fazie były tańce! Nie musiałam latać  po fryzjerach bo sami swoi byli. A prezent kupiłam za pięć dych a i tak usłyszałam  że  super i na pewno im się przyda.I w ogóle nie trzeba było. Oczywiście to było w domu,nie w lokalu. W ogóle ja uważam że bawić się powinien równy z równym.I chodzi mi o sytuację finansową.Ludzie którzy mają między sobą duże różnice w stanie posiadanie nie czują się ze sobą dobrze.I koniec.A takie imprezy są najlepszym przykładem.Miriam to już nie chodzi o to że mnie nie było stać na to żeby dać to 800 .Ja po prostu miałam sto ważniejszych wydatków. I bardziej potrzebnych.
Miriam zdał prawko za trzecim razem,więc nie tak szybko.


NIKI nie byłas u nich ,oni nie przyjdą do ciebie i kwita

Pigwa nie przyjdą do nas bo u nas żadnego wesela nie będzie.Mój starszy syn ma dziewczynę z rodziny wielodzietnej,jej rodzice są chyba jeszcze mniej zamożni od nas.Więc  w razie czego będzie skromne przyjęcie.O ile kiedyś wezmą jakiś ślub.
W sumie to dobrze że znalazł sobie dziewczynę z takiej rodziny.Przynajmniej w razie czego nie będzie wygadywania że ten  dostał od rodziców tyle a ten tyle. .Dość się w życiu nasłuchałam takich historii.
W ogóle zauważyłam że w obecnych czasach pieniądze dzielą ludzi.Nawet w tej dyskusji o weselach to widać.
Niektórzy zachowują się dziś jakby pieniądze były Bogiem,a wszystkich którzy mają mniej traktują jak gówno.I to nie ma nic wspólnego z szacunkiem do pieniędzy.
Miriam  co do mojego rozsądku...Ja na żadne wesele bym nie poszła gdybym miała dać 200-300 zł od osoby.Nam zawsze było ciężko  i dlatego uważam że dać tyle pieniędzy żeby się pobawić jedna noc to głupota. No chyba żeby to był ktoś bardzo bliski.A ja ani w swojej rodzinie ani męża nie mam takich osób,w związku z tym nawet jak będzie jakieś wesele to się nie wybieram.
My nic nie odkładamy bo nie ma z czego.
Marcin ja zawsze  mam problem z przecinkami w zdaniu,dlatego często wcale nie robię.


NIKI jak nie masz zamiaru robić wesel to popieram was że nie chodzicie do innych!

46,441

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Natka napisał/a:

To jak w takiej sytuacji coś ?oszczędzać?

Akurat w Twoim przypadku była mowa żeby oszczędzać z nadgodzin.
Problemem jest u Ciebie też to że wkopaliście się w kredyty bez zastanowienia.

Jeśli raz w miesiącu w biedrze wydajesz 200-300 zł toto  jest mało.

Niki napisał/a:

W sumie to dobrze że znalazł sobie dziewczynę z takiej rodziny.Przynajmniej w razie czego nie będzie wygadywania że ten  dostał od rodziców tyle a ten tyle. .Dość się w życiu nasłuchałam takich historii

To prawda,z jednej strony dobrze żeby jedno i drugie było powiedzmy że na tym samym poziomie.
Siostra mojego mówi że ona i jej mąż się dobrali,oboje byli gołodupcami i dopiero razem się dorobili.
Nie było bo ty miałeś,ty dostałeś itd.

Miriam miłego wink

my też wszystko sami
moi rodzice zrobili mi wesele,teściowa nawet 2zł nie dołożyła ,mąż miał 100 dolarów ,kupił 100 butelek spirytu w peweksie
byliśmy kupować pierscionek zaręczynowy,mi się podobał inny mąż nie miał tyle to sobie dołozyłam i kupiliśmy ten co mi się podobał

46,442

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Natka mnie nic do tego ale wy naprawdę głupio wydajecie.Z tym samochodem...My mamy stary , z 92 r. Czasem się coś popsuje ale na szczęście mechanicy są w domu. Teoretycznie też moglibyśmy wziąść kredyt i kupić nowszy.Tylko że kredyt to odsetki.I zanim spłacisz ten samochód z odsetkami to jego wartość spadnie i to dużo.Uważam że kredyt bierze się na coś co ZOSTANIE i nie straci na wartości,mieszkanie,remont.
Marcin co do tego sąsiada,ja miałam takiego kuzyna.Mieszkał przez lata  po sąsiedzku.Pił całe życie ale też był nieszkodliwy i nawet go lubiłam.
Raz pił z kolegą i tamten poszedł spać.A on sobie po pijaku wyobraził że tamten nie żyje.Zadzwonił na policję i pogotowie.Wołał mnie jeszcze żebym do niego poszła sprawdzić czy tamten naprawdę nie żyje ale nie chciałam.
Przyjechała policja i pogotowie a tamten wstaje i pyta " co jest"?
Po prostu zmartwychwstanie.


NIKI nasz znajomy leżał w szpitalu,grali w karty,jeden z nich niby spał,ktoś się dopatrzył że on nie żyje
chłopaki biegiem poleciały na piwo

46,443

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

W innym wątku ktoś napisał  że jak cztery osoby mają na miesiąc 3400 to jest klasa średnia.
Co o tym sądzicie? Bo ja uważam że to   może nie skrajna bieda, ale klasa średnia też nie.
U nas nie ma takich dużych marketów.Dopiero teraz budują galerię,jesienią ma być otwarcie.


zależy gdzie mieszkają,w jakim wieku są dzieci,wszyscy zdrowi?

46,444

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena maż nie zje mięsa z kością, wątróbki, gulaszu, kasz, zup to tylko rosół, pomidorowa, i ogórkowa, surówek bardzo mało chce jeść.
I tu ma kłopot co gotować ja już na piersi z kurczaka patrzeć nie mogę.
A ja ugotuje np coś co on nie lubie to nie ruszy

wybredny jak olera,niech sobie sam gotuje

46,445

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Niki on tego nie rozumie że np nie zawsze można sobie pozwolić na piersi z kurczaka, tylko np na coś innego.

mięso z kością czyli żeberka?
dla mnie rarytas,do tego musztarda i chlebek

46,446

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Pigwa napisał/a:

zależy gdzie mieszkają,w jakim wieku są dzieci,wszyscy zdrowi?.

Dokładnie.
Mając 3400 to dla mnie ani bieda,ani klasa średnia.
To faktycznie zalezy dużo od tego gdzie się mieszka.
Ja na wsi spokojnie za to przeżyję,bo nie pochłania mnie czynsz,jakiś kredyt na mieszkanie czy coś w tym stylu.
W miescie na nas 4 potrzebne byłoby jeszcze przynajmniej tysiąc zł.

Pigwa napisał/a:

jak wraca że szkoły i mówi że dostał 1 czy 2 szóstki to pyta czy jestem z niego dumna!
jak dziecko w ciągu nie całego roku może się zmienić?
ja rok temu nie uwierzyłabym że mamy takiego zdolniacha
jak on pięknie maluje,cuda robi z plasteliny,modeliny
jedyny mankament to że robi to wolniej od dzieci ale u niego musi być wszystko idealnie zrobione.

Nic tylko się cieszyć z takiego zdolnego wnuczka.
To nic że wolniejszy,ważne że chce dokładnie zrobic.

Bombelini napisał/a:

Lena lepiej nie jest. Nawet w sumie chyba gorzej niż było. Ale życie toczy się dalej.Nie dziękuję :-).

Myślałam że trochę lepiej jest,ale mimo to powodzenia wink

Natka napisał/a:

Co jeszcze można podawać na odporność? mała pije tran, ostatnio przez 10 dni piła lek i co nie ma poprawy..

Ja nie rozumiem po co Ty ją chemią faszerujesz? Ten tran dobra niech będzie,ale reszta?
Może pora na wszystko naturalne się przestawić?

46,447

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Tak zapomniałaś jeszcze że tacy nie powinni też wchodzic w żadne związki wink

Tylko jak ona by sobie sama w życiu poradziła jak jest taka nieporadna? hmm

kurna cały cza piszecie tylko o NATCE,ja to kalosz?

46,448

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Tak zapomniałaś jeszcze że tacy nie powinni też wchodzic w żadne związki wink

Tylko jak ona by sobie sama w życiu poradziła jak jest taka nieporadna? hmm

kurna cały cza piszecie tylko o NATCE,ja to kalosz?

Ha ha musisz tu wpadać częściej z problemami z dupy wziętymi ;)A i koniecznie nie brać sobie naszych rad do głowy big_smile

46,449

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
PIGWA napisał/a:
Miriam napisał/a:

Tylko jak ona by sobie sama w życiu poradziła jak jest taka nieporadna? hmm

kurna cały cza piszecie tylko o NATCE,ja to kalosz?

Ha ha musisz tu wpadać częściej z problemami z dupy wziętymi ;)A i koniecznie nie brać sobie naszych rad do głowy big_smile


ja zawsze staram się wyłapywać co najlepsze,także spoko!

46,450

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Miriam dzisiaj miałam fizykę i chemię. Ja zdecydowanie wolę pisemne.

Fizyka i chemia to dla mnie totalna abstrakcja. roll


Smużka napisał/a:

zadzwoniłam do mamy i mówi małej ucho boli co robić no i ona mówi zakrop, daj syrop i czekaj jak będziesz gorzej i wtedy jedz.
A no może ten syrop na to był, no pomyliło mi się.

Tobie się pomyliło, jestem to w stanie zrozumieć, choć przychodzi mi to z trudem. Ale, że matka Twoja - pielęgniarka z wieloletnim stażem - na ból ucha każe podać dziecku syrop zupełnie do tego nieprzeznaczony, jest dla mnie czymś niepojętym. Zresztą tak jak jej ''mądrości''  dotyczące inhalacji dzieci solą fizjologiczną, które w jej ocenie szkodzą dziecku - z niej to chyba taka pielęgniarka jak z koziej dupy trąbka. hmm


Smużka napisał/a:

Miriam to może zgłosć do mopsu czy gdzie to się zgłasza jaką to ja jestem matką, głodzę, bije i zaniedbuje dziecko.

A głodzisz, bijesz, zaniedbujesz?


Bombelini napisał/a:

Co za syrop jej dałaś? Bo dawanie Pulneo mija się z celem, dziewczyny dobrze pisały a ja dobrze znam ten syrop bo moje dzieci go miały jak paskudny kaszelek mieli.Trujesz dziecko niepotrzebnie bo mamusia kazała? A ona lekarzem to chyba nie jest...

Jak wczorajszy wieczór pokazał, w dobie Internetu, nie trzeba być lekarzem, ba! nawet nie trzeba być pielęgniarką żeby mieć wiedzę jakie są wskazania do podania danego leku. Lena medykiem nie jest, a w pięć minut ustaliła, że pulneo nie jest od bólu ucha.


Bombelini napisał/a:

Dziewczyny i chłopaku  co myślicie o zostaniu dawcą szpiku? Jest któraś może zapisana?

Bardzo szlachetne przedsięwzięcie. Mnie choroba wyklucza z bycia dawcą. Ja nawet krwi nie mogę oddać.


PIGWA napisał/a:

interes idzie bardzo dobrze,jestem tak zapracowana że nie mam na nic czasu!

Rozumiem, ale zaglądaj do nas częściej, bo przyzwyczaiłaś nas do codziennej obecności w kafejce i teraz brakuje tu CIEBIE.


PIGWA napisał/a:

jedyny mankament to że robi to wolniej od dzieci ale u niego musi być wszystko idealnie zrobione

Wyrobi się. wink Mój młody w młodszych klasach nie tylko wolniej wykonywał prace plastyczne ale również wolniej pisał, a przy tym robił to bardzo niestarannie (pismo mało czytelne). Wiedziałam, że coś jest nie tak, bo on manualnie był mało sprawny. Porozmawiałam z wychowawczynią, potwierdziła moje spostrzeżenia, ale powiedziała też żeby na razie nie robić żadnych badań, bo w czwartej klasie będę musiała robić je od nowa. Jak syn poszedł do czwartej klasy zrobiłam badania i poradnia wydała nam opinię, że syn jest dysgrafikiem. Na dzień dzisiejszy młody pisze takim tempem jak wszyscy, w miarę czytelnie. Na klasówkach nie korzysta z dodatkowego czasu (jaki mu przysługuje zgodnie z opinią z poradni), bo pisze w tym samym tempie co wszyscy. Jedynie egzamin gimnazjalny będzie pisał w wydłużonym czasie. Nie chciał wydłużonego czasu, bo to oznacza, że będzie pisał na innej sali niż jego klasa, ale pani pedagog przekonała go, że głupotą byłoby gdyby z tego prawa nie skorzystał. Posłuchał jej i doszedł do wniosku, że kobieta ma rację - pół godziny dłużej na pisanie, w sali tylko 15 uczniów piszących, a na hali ponad 200, no i mniej ''biurokracji'' - uczniowie z dysfunkcjami nie przenoszą odpowiedzi na kartę. Nie wiem czy dla ucznia z dysgrafią są na egzaminach jeszcze jakieś profity - chyba nie. Chyba oceniani są według tego samego klucza co pozostali uczniowie.

46,451

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam to chodziło o syrop przeciwbólowy jak np paracetamol.

To można podawać naturalnego na odporność?
Ktoś mi mówił o ziołach czystek no ale czy dziecko można podawać? Wiem że można kupić w płynie.
Jest jeszcze coś takiego jak Drzewo Moringa ale to się tak boje dziecku podawać.

Lena dawał bo lekarza zalecił bo tym silnym antybiotyku.
Ja podaje małej taka witaminę c w proszku co się rozpuszcza z woda i nawet szybko działa jak jest chora..

Ja ma dysleksję i pisałam dłużej ten egzamin gimnazjalny.

46,452

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

To można podawać naturalnego na odporność?


Ty na serio nie wiesz co można podawać naturalnego na odporność?
Przerażasz mnie coraz bardziej.

Miriam napisał/a:

Jak wczorajszy wieczór pokazał, w dobie Internetu, nie trzeba być lekarzem, ba! nawet nie trzeba być pielęgniarką żeby mieć wiedzę jakie są wskazania do podania danego leku. Lena medykiem nie jest, a w pięć minut ustaliła, że pulneo nie jest od bólu ucha.


A jak to problem sprawdzić co jest na co? Żaden
Tak samo w innych kwestiach,wystarczy tylko zapytanie napisać w wujku google.
Oczywiście nalezy pamiętać że wujek google to nie lekarz,nie prawnik itd. Ale czasem jest pomocny wink

46,453

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena wiem, co jeść.
Tylko moja mała to tak niejadek
Bardziej mi chodzi o zioła i tym podobne rzeczy.

46,454

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
Smużka napisał/a:

Niki on tego nie rozumie że np nie zawsze można sobie pozwolić na piersi z kurczaka, tylko np na coś innego.

mięso z kością czyli żeberka?
dla mnie rarytas,do tego musztarda i chlebek

Pigwa my z mężem bardzo lubimy żeberka pieczone na grillu w takiej słodkiej marynacie, palce lizać.
Teraz będziemy robić koreańską marynatę, tylko na razie nie wiem jaka to będzie,  bo to mąż coś znowu wymyślił smile

A propos imprez, to kochana ja nie przepadam za takim spędem ludzi, wolę w ogródku pogrzebać sobie w spokoju, albo coś fajnego poczytać,  raczej należę do samotniczek.

46,455

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aga ja też nie przepadam za dużymi imprezami.Kiedyś było inaczej,teraz wolę pobawić się w małym gronie.Dlatego też nie chodzę na wsiowe spędy typu dożynki albo ostatki w remizie.
Co do Natki nigdy nie będzie tak żeby wszyscy byli jednakowo obrotni i ogarnięci, choć Natka jest wyjątkowo odporna na wiedzę.
Moje dzieci dużo chorowały,brały różne preparaty na odporność i jakoś nie widziałam efektów.

46,456 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-04-10 19:58:18)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
niki71 napisał/a:

W innym wątku ktoś napisał  że jak cztery osoby mają na miesiąc 3400 to jest klasa średnia.
Co o tym sądzicie? Bo ja uważam że to   może nie skrajna bieda, ale klasa średnia też nie.
U nas nie ma takich dużych marketów.Dopiero teraz budują galerię,jesienią ma być otwarcie.


zależy gdzie mieszkają,w jakim wieku są dzieci,wszyscy zdrowi?

na pewno nie klasa srednia
zwyczajna rodzina,
zrobilo się bardzo zimno, maz we wtorek wyjezdza na 3.5 miesiąca, a od wtorku przyjdą zmieniac dach, zejdzie 3 dni, dobrze ze mam teścia na miejscu,

ja mam w planach wyjazd na miesiąc jak maz wroci za granice ale to się okaze dopiero

46,457

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa gratuluję wnuczka.Tak się o niego martwiłaś a tu okazało się że zuch chłopak i sobie radzi.
Mariola przy czym masz pracować przez ten miesiąc?
Jeszcze co do uodparniania... ja mam zdanie że dziecko musi swoje
odchorować .Jakieś preparatu wspomagają odporność ale organizm musi sam ją nabyć. U nas zimno.

46,458

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

przy gruszkach

46,459

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola ja ma pytanie o tej szczepionce co swoje córki szczepiłaś, są jakieś efekty?

Niki owszem dzieciaki chorują i zdobywają odporność. Gdyby to był zwykły katar czy przeziębienie. A nie zapalenie ucha już drugi raz, to się martwię..

Jutro o 16 ma poważna rozmowę w przedszkolu, boje się jak cholera, mała ma problem,  nie chcę pisać jaki bo zaraz będzie jaka to ja matka jest i tym podobne.

46,460 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-04-10 20:43:24)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka co ja mam ci na to odpowiedzieć? jakie mogą być efekty bo nie rozumiem za bardzo o co ci chodzi.
Co to za problem?
Jeśli chodzi o szczepienie to rozmawiaj z lekarzem. Każdy przypadek jest inny. Lena tu ci napisała już wiele razy żebyś zrobiła badanie: wymaz z nosa i gardła. Jeśli sa pneumokoki to możesz rozwazac czy szczepic? Ale teraz? Jeszcze nie dawno mowilas ze na nic nie zaszczepisz dziecka.

46,461

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka moje dzieci miały też zapalenia ucha, anginy,alergię .Starszy miał robiony wymaz z gardla,miał gronkowca,usuwany trzeci migdał. Przeważnie nawracające zapalenia ucha i anginy mają jakieś przyczyny.

46,462

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

No bo Bombelek to zajefajna dziewczyna, ze wszystkim sobie zawsze poradzi nie to co biedna sierotka Marysia Natka.
Bombelku ja też staram się nie szukać problemów tam gdzie ich nie ma.
Mam trochę obowiązków, ale zawsze sobie wszystko rozkładam i planuje.
Wszystko sobie zapisuję a potem tylko odchaczam smile

Ja tez robie takie listy, choć czasem to meczace było smile

46,463

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola la napisał/a:

zrobilo się bardzo zimno, maz we wtorek wyjezdza na 3.5 miesiąca, a od wtorku przyjdą zmieniac dach, zejdzie 3 dni, dobrze ze mam teścia na miejscu

To chyba jakaś solidna firma,skoro uda się zmienić dach w 3 dni wink


Natka napisał/a:

Mariola ja ma pytanie o tej szczepionce co swoje córki szczepiłaś, są jakieś efekty?

Ale nie oczekuj cudów po zaszczepieniu,to tak od razu nie działa.
Zresztą szczepisz na pneumokoki,a przecież możesz zachorować z innego powodu.

Natka napisał/a:

Jutro o 16 ma poważna rozmowę w przedszkolu, boje się jak cholera, mała ma problem,  nie chcę pisać jaki bo zaraz będzie jaka to ja matka jest i tym podobne

Podejrzewam problemy psychologiczno-logopedyczne.

46,464

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja tam nie wiem ale to samo podejrzewam.

46,465

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

tak mysle ze zejdzie ze 3 dni bo już u rodziny robili i szybko się uwijają ,osttanio robili u ciotki i tyle im zeszlo, jeszcze maja przyjść raz cos tam dokonczyc
zobaczymy ile zejdzie

46,466

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dzieci widzą Natka więcej niż nam się wydaje. I pewnie w przedszkolu mała co nieco opowiada. Ruszyła machina. Żeby się nie okazało, że jakąś kontrolę będziecie mieli. Po tym co piszesz to wcale bym się nie zdziwił. Bo mała wychowuje się w strasznie patologicznym środowisku. Nauczyciele i specjaliści w przedszkolach nie są głupi i wiedzą z czego jakie zachowanie wynika.

46,467

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Dzieci widzą Natka więcej niż nam się wydaje. I pewnie w przedszkolu mała co nieco opowiada. Ruszyła machina.

To samo pomyślałam jak przeczytałam jej posta.
Natka, jak już mleko się rozlało, to koniecznie niech mąż na tę rozmowę idzie z Tobą, bo Wam obojgu (nie tylko Tobie) przyda się zimny kubeł wody na głowę. Jak nie będzie chciał iść, to jutro jak zaprowadzisz małą do przedszkola, zadzwoń do niego i powiedz mu, że pani chce widzieć Was oboje.

46,468

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Logopedycznie z mała dobrze jest.
Nie nic z tych rzeczy żeby mała coś powiedziałam.
Na pewno nie będzie żadnej kontroli.

Po prostu chce mała wypisać z przedszkola, bo się z dziećmi bije i trochę pani nie słucha.
Mąż wie o tej rozmowie bo w piątek mi mówili.
Jutro mała nie idzie do przedszkola

46,469

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dlaczego wypisujesz ją? W domu nie nauczy się bawić z dziećmi i słuchać nauczycielki.

46,470

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natalia, wypisując młodą z przedszkola nie uciekniesz od problemu, zwłaszcza, że od września rozpocznie ona obowiązkową naukę w zerówce.

46,471

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam źle napisałam to pani wychowawczyni, chce by mała wypisać.
Nawet nie wiem czy tak można, jak rodzic nie chce wypisać?
Ona w tym roku nie idzie do zerówki, może pójdzie dopiero do 1 klasy.

46,472

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ale bzdury wypisujesz, nie wierze ze wychowawczyni kazala rodzicowi do tego który placi za przedszkole wypisac dziecko. A do zerówki musi isc, czy w przedszkolu czy w szkole. Jaja sobie z nas robisz i tyle. A jak z uchem już przeszlo?

46,473 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-11 07:05:32)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Do zerówki nie musi iść od września tego roku ,ale od nastepnego już tak.
Jak sobie pani może chcieć?To tak nie działa,wiem bo u mojego syna w grupie był przypadek niedobrego dziecka.
Przede wszystkim jeśli mała przeszkadza i nie słucha pani powinna przejść wstępne badania w poradni psychologiczno-pedagogicznej, na które Ty być może zgodzić się nie chcesz i dlatego zbierasz ją z przedszkola.
Albo macie naprawdę jakieś przedszkole słabe które chce tylko pozbyc się problemu.

46,474

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena mała się bije z dziećmi i pani nie słucha się, wariuje. Ma dni że słucha, ma dni że jest nie do ogarnięcia.

W piątek jak ją odbierałam to pani wzięła mnie do pokoju i mówi że dzisiaj dwoje dzieci uderzyła, że tak być nie może, że tam jakiś rodzic się zdenerwował i chce by moja mała nie chodziła do przedszkola.
I będzie rozmowa co dalej, nic na razie nie mówi o jakiś badaniach.

Dziś idę do rodzimego, dalej ją boli.

Zerówkę może chodzić do przedszkola

46,475

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena mam pytanie czy w końcu twój syn idzie do zerówki czy zostaje w domu. Jak to teraz jest.

Posty [ 46,411 do 46,475 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 713 714 715 716 717 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024