Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 712 713 714 715 716 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46,346 do 46,410 z 49,633 ]

46,346

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

tego jest za mało w stosunku do tej ceny.
Ile nakrętek dałaś?

Zobacz podobne tematy :

46,347

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena jedną dałam tak jak napisali na opakowaniu.

leje normalnie płyn tam gdzie trzeba, piorę bez dodatkowej funkcji płukania, wiem że pobiera bo nie zostaje tam nic.
A może pralka pobiera proszek i płyn razem dlatego mi ciuchy nie pachną?

46,348

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja nie kupuję żadnego płynu do płukania bo ja i córka mamy po każdym uczulenie.
Zazwyczaj używam orzechów piorących.Niestety,ręczniki czy pościel są nieciekawe po praniu w orzechach.
Kupuję więc też lovellę-taki proszek dla dzieci.

Przyznam,że z pewnością  na miesiąc na trzy osoby mam sporo więcej kasy niż Natka.
I nie narzekam.
A Natka narzeka i kupuje takie pierdoły jak jakieś kulki za 27 zeta.

Może w tym jest problem? Wydawanie kasy niepotrzebnie?

46,349

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Gojka napisał/a:

A Natka narzeka i kupuje takie pierdoły jak jakieś kulki za 27 zeta.
Może w tym jest problem? Wydawanie kasy niepotrzebnie?.

Właśnie o tym samym wczoraj pomyślałam jak Natka napisała o tych kulkach.
Nie muszę liczyć się z kasą, jednak nie kupiłam tych kulek bo są drogie,w dodatku u nas kosztował 21,99.
A skoro Natka jest pod kreską jak to sama pisze,to wydaje mi się że takie rzeczy nie są pierwszymi potrzebami w domu.
I faktycznie problemem moze być wydawanie na rzeczy zbędne.

46,350 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-04-09 14:43:27)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka bo masz dużo kasy to nie narzekasz...

Ale takie orzechy dopierają brudy?
Ciuchy nie są sztywne bez płynu do płukanie.

Raz na kiedy coś kupię, bo tak na codzień nic prawie nie kupuję


Małej znowu ucho boli tak nagle przed chwilą, nie miała już kataru, nie ma gorączki.. nie wiem co robić zakropiłam ucho kropelkami co kiedyś miała i dałam paracetamol..

46,351 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-04-09 14:56:07)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Gojka bo masz dużo kasy to nie narzekasz...

Ale takie orzechy dopierają brudy?
Ciuchy nie są sztywne bez płynu do płukanie.

Raz na kiedy coś kupię, bo tak na codzień nic prawie nie kupuję


Małej znowu ucho boli tak nagle przed chwilą, nie miała już kataru, nie ma gorączki.. nie wiem co robić zakropiłam ucho kropelkami co kiedyś miała i dałam paracetamol..

Ale od narzekania kasy nie przybyło jeszcze nikomu.
Ja nigdy nie narzekałam,nawet jak miałam mało.
A Ty narzekasz a mimo to kupujesz drogą pralkę-jak nie masz dużo kasy możesz kupić tańszą.Narzekasz a chcesz kupić droga lodówkę bo ma jakąś tam pierdołę-ach mega przydatną.Narzekasz a kupujesz jakiś mega drogi płyn do płukania.
Ja też na co dzień nie kupuję pierdół.Moją słabością są jedynie książki.
A Ty jak narzekasz to za te trzy dychy możesz kupić dziecku dresik,buty albo sobie jakąś bluzkę.
Kiedy nie miałam kasy nie kupowałam takich rzeczy jak Ty.
Ja cztery lata po ślubie nie miałam na przykład telewizora,miałam starą pralkę kupioną w komisie i żadnych rzeczy w stylu blendera.A odkurzacz z niemieckiej wystawki.
Orzechy dopierają ale sztywne są ręczniki i pościel.Do tego zapach jest taki...hmmm..mydlany.

46,352

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

My zmężem, zawsze staramy się rozsądnie pieniądze wydawać.
Pierdół nie lubię kupować.
Zanim zacznę robić zakupy, to robię sobie listę.
Co miesiąc zawsze coś odłożymy, raz mniej raz więcej,  ale jednak.
Jak mamy jakiś większy wydatek, to dyskutujemy czy warto to kupić,  czy możemy sobie pozwolić w danym momencie i czy napewno jest to nam tak bardzo potrzebne.
Psu nie kupuję byle czego, też lubię jemu dogadzać. Kurczaczka nie żałuję,  bo też to nie są jakieś wielkie pieniądze,  gotuję rosół to i mięsko ugotowane dla pieska się znajdzie i mimo to nie jadę na minusie pod względem finansowym.

46,353

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Owszem mogłam kupić tańsza pralka 5 kg to bym musiała co dwa dni prać a to też koszty wody, prądu.
Kupiłam i ma nadzieje że będzie na bardzo długo.
Lodówki nie kupie  przez 5 lat jak nie więcej, a gdzie ja napisałam że taką drogą kupie?
A blender kupiłam ale też będę mieć na bardzo długo.
Bo opłaca się coś kupić droższego i mieć na dłużej niż tanie i co chwile kupować.

narazie moja mała ma ciuchy, pewnie za jakiś czas będzie trzeba kupić nowe ciuchy do przedszkola.

46,354

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Owszem mogłam kupić tańsza pralka 5 kg to bym musiała co dwa dni prać a to też koszty wody, prądu.
Kupiłam i ma nadzieje że będzie na bardzo długo.
Lodówki nie kupie  przez 5 lat jak nie więcej, a gdzie ja napisałam że taką drogą kupie?
A blender kupiłam ale też będę mieć na bardzo długo.
Bo opłaca się coś kupić droższego i mieć na dłużej niż tanie i co chwile kupować.

narazie moja mała ma ciuchy, pewnie za jakiś czas będzie trzeba kupić nowe ciuchy do przedszkola.

Sama pisałaś,że coś się już psuje w pralce.Nie zawsze droższe= lepsze.

Ja jak nie miałam ostatnio kasy to kupiłam szczotkę elektryczną jak się popsuł odkurzacz.
Bo na odkurzacz nie miałam kasy.Potrzebowałam na inne rzeczy po prostu.

Ale każdy ma tak jak chce.
Tylko,że to Ty ciągle narzekasz jak Ci ciężko.
I każdy tu próbuje Ci wytłumaczyć,że jak wydajesz więcej niż masz to zawsze będzie Ci ciężko.

Trzeba umieć odróżnić priorytety od pierdół.

46,355

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Chyba się nie popsuła, bo tak od początku jest że te pranie mi nie pachnie.
No ale to nie jakiś tam wielkie problem.

Dlatego przestałam jeździć raz w tygodniu do biedronki bo zawsze się wydawało na pierdoły nie potrzebne.
Nie raz chce się coś ekstra kupić, a wiem że kasy nie ma.

46,356

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka masz problemy z mężem z teściową,nie masz kasy, mała ma problemy ze wzrokiem a tu nagle pranie ci nie pachnie.
Nie ogarniam tego.

46,357

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Raz coś kupiłam, a tak to zawsze pas zaciskam.
Wy już mnie krytykuje cię, nie kupuje kosmetyków i tym podobne.

46,358

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lodówki nie kupie  przez 5 lat jak nie więcej, a gdzie ja napisałam że taką drogą kupie?

Jak to gdzie? Tutaj lol:

Smużka napisał/a:

Zastanawiamy się z mężem nad kupnem lodówki bo nasza ma już dużo lat i ledwo chodzi.
Ja bym chciala coś takie tylko moja pytanie czy to się sprawdza. http://www.mediaexpert.pl/lodowki/lodow … ,id-230315 chodzi mi o taką lodówkę gdzie jeste takie coś na wodę i można na lewac zimna prosto z lodówki.
na raty bym brała, bo nie ma tyle kasy

Krótką masz pamięć, zważywszy na to, że o kupnie nowej lodówki pisałaś niewiele ponad miesiąc temu. lol

46,359

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ale jej nie kupie bo nie ma kasy.
A gdzie napisałam że dokładnie taka i o takiej cennie? Ja tylko podałam przykład, o co mi chodzi. neutral najpierw dobrze czytajcie co Ja pisze..

46,360

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

A gdzie napisałam że dokładnie taka i o takiej cennie? Ja tylko podałam przykład, o co mi chodzi. neutral najpierw dobrze czytajcie co Ja pisze..

No własnie tutaj:


Natka napisał/a:

Ja bym chciala coś takie tylko moja pytanie czy to się sprawdza. http://www.mediaexpert.pl/lodowki/lodow … ,id-230315 chodzi mi o taką lodówkę gdzie jeste takie coś na wodę i można na lewac zimna prosto z lodówki.

I jeszcze napisałaś że na raty weźmiecie bo przecież za gotówkę nie możesz. Może nie konkretnie ten model,ale co za różnica czy 500 zł tańszy,przecież i tak drogi,ze zbednymi bzdetami.


CZego krytyka?
Bo jak ktoś mi pisze tutaj że nie ma na to czy siamto,a kupuje kapsułki za 27 zł to chyba coś nie tak jest.
Dla Ciebie problemem jest to że trzeba wydać 20 parę zł na paliwo do Wrocka żeby jechać w sprawie dziecka,a problemem nie jest kupowanie niepotrzebnych rzeczy.

46,361 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-04-09 19:22:55)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Oj, Natalia, nie przekręcaj kota ogonem. Ja wiem, że nie o dokładnie taką i nie w takiej samej cenie, lecz o podobną ''gdzie jeste takie coś na wodę i można na lewac zimna prosto z lodówki.'' Tylko że taka lodówka z bajerami ''gdzie jeste takie coś na wodę i można na lewac zimna prosto z lodówki'' nawet jeśli byłby to najtańszy model, to i tak będzie dużo droższa od standardowej lodówki. I właśnie to miała na myśli Gojka, pisząc, że narzekasz a chcesz kupić droga lodówkę, bo ma jakąś tam pierdołę.

46,362

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak to jest Natalia jak się najpierw bzdury pisze, a potem o tym nie pamięta.

46,363

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dobra nie ważne.

Nie wiem co robić, dziecko mi mówi że ucho boli, jak działał syrop to było w miarę dobrze przestał i znowu płacze że boli. nie chce wyjść na panikarę i jechać do szpitala. Czy już teraz jechać czy wstrzymać się do jutro?

46,364

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Dobra nie ważne.

Nie wiem co robić, dziecko mi mówi że ucho boli, jak działał syrop to było w miarę dobrze przestał i znowu płacze że boli. nie chce wyjść na panikarę i jechać do szpitala. Czy już teraz jechać czy wstrzymać się do jutro?

A po co Ty pytasz tu o cokolwiek skoro i tak sama wiesz lepiej albo Twoja mama wie lepiej?

I tak nie zrobisz tak jak Ci tu napiszą.Jaki jest sens pytania w takim razie?

Za chwilę znowu napiszesz dobra nie ważne smile

46,365

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Smużka, jeśli dziecko ci płacze, ze boli to jedź. Tylko pytanie: pojedziesz, czy mąż powie, że przesadzasz i odpuścisz?
Wiesz, ja się trochę dziewczynom nie dziwię smile Prosisz o radę, niby słuchasz ale i tak robisz po swojemu (patrz, tak jak ci w domu każą).

Oj, za 27 złotych to ja bym w życiu nie kupiła tongue Nawet z płynem do płukania. Ja kupuję Silan, zwykle jak jest w promocji; 2l za jakieś 9 zł (normalnie kosztuje 14zł). Jak jest za 9 to robię zapas smile A dla córki Lovelę w płynie (też w Biedronce, 2l za 23 zł)

Natka, ja się zgadzam, ze czasem lepiej zapłacić więcej i mieć dłużej, niż kupować tani badziew i co chwilę wymieniać. Ale to zależy, czy kupujemy droższe dla jakości czy dla bajerów tongue Bo na bajery mi szkoda kasy.

Powiem wam, że ja to w ogóle chyba sknera jestem. Tylko na dzieciach nie oszczędzam, ale jak sobie mam coś kupić, to zawsze mi szkoda kasy.... Trzeba się z tego wyleczyć, bo jak rodzinę przyzwyczaję, to będzie masakra tongue Mój zawsze na mnie krzyczy, że nic sobie nigdy nie chcę kupić tongue

46,366

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka wyprzedziłaś mnie tongue

Natka Ty jak już nie wiesz co masz napisac,albo nie masz argumentów na własną obronę to piszesz dobra nie ważne.

Ja tam bym jechała do lekarz,bo z uchem nie ma żartów i noc spokojna raczej nie będzie.
ty jeszcze pisałaś że dałaś je krople te co miała wcześniej.
A wiesz że je można wykorzystać do 4 tygodni po otwarciu?

46,367

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena nie ma teraz jak za bardzo. Boże tak się martwię
Jutro może uda się pojechać.
Teściu nie może po operacji, moja mama na noce,
Mąż akurat dziś sobie piwka popił po w garażu cos robił..
.
Nie ma innych kroplami to tymi zanim doczytałam w ulotce.
Coś się stanie?
Dałam małej jeszcze syrop pulmeo.

46,368

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka, jak daleko masz do tego szpitala?

46,369

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka nie obraź się ale małą ucho zaczęło boleć kilka godzin wczesniej,więc można było sie zastanowić,tzn twój mąż mógłby się zastanowić że może trzeba bedzie jechac do lekarza.

Nie znalazłam syropu pulmeo,tylko pulneo który jest na kaszel i odkrztuszanie(choroby płuc),więc jak to ma sie do ucha?

46,370

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Dałam małej jeszcze syrop pulmeo.

Nie znalazłam syropu pulmeo,tylko pulneo który jest na kaszel i odkrztuszanie(choroby płuc),więc jak to ma sie do ucha?

Ręce opadają...

46,371

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Fakt, Cayenne ma rację. Poza tym można jeszcze spróbować się dostać inaczej, jeśli rzeczywiście to pilna sprawa. W ostateczności poprosić sąsiada, albo wezwać taksówkę...

Współczuję córeczce. Będziecie mieć ciężką noc....

46,372

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zaczęło ja tak z nienacka boleć po 14.
No chyba nikt odrazu z bólem nie jedzie..
No a ten syrop to jej lekarza przepisał ostatnio bo on działa jakoś przeciw zapalnie przy chorobach nosa i ucha, czy jakoś tak..

46,373

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Zaczęło ja tak z nienacka boleć po 14.

A jest 21!!! I z autopsji wiesz, że jak ucho zaczyna boleć to samo nie przestanie.

46,374 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-04-09 21:18:54)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No,  ok. Pewnie mężowi nie powiedziałaś, albo powiedziałaś, że jej przejdzie i mąż się napił. Nie dasz rady jechać inaczej? Sąsiad? Taksówka? Autobus?

Pulneo jest stosowane przy chorobach płuc i oskrzeli, działa wykrztuśnie. Nie ma działania przeciwzapalnego w przebiegu chorób ucha. Przynajmniej według ulotki.

46,375 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-09 21:20:49)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie nie jedzie sie od razu z bólem,ale zdaje się minęło kilka godzin a ją nadal boli więc co?
Z uchem jest tak że raczej nie przestanie boleć po podaniu syropku przeciwbólowego.
Mozna było przewidziec to że trzeba bedzie jechac do lekarza.

Nie wiem choćbym nie wiem jak przetrzepała internet na temat syropu Pulneo czy tam po twojemu plumeo,to wychodzi że to jest na infekcje dolnych dróg oddechowych.
Wskazania: leczenie objawowe (kaszel i odkrztuszanie) w przebiegu chorób zapalnych oskrzeli i płuc; dla dorosłych i dzieci powyżej 2. roku życia.
Działanie:przeciwzapalne, rozkurczające oskrzela- zmniejsza obrzęk błony śluzowej dróg oddechowych, zmniejsza nadmierne wydzielanie oraz zmniejsza skurcz oskrzeli.

46,376

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Po cholerę ona pyta skoro zaraz pisze:

Smużka napisał/a:

Lena nie ma teraz jak za bardzo. Boże tak się martwię
Jutro może uda się pojechać.
Teściu nie może po operacji, moja mama na noce,
Mąż akurat dziś sobie piwka popił po w garażu cos robił..

46,377

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Po cholerę ona pyta skoro zaraz pisze:

Smużka napisał/a:

Lena nie ma teraz jak za bardzo. Boże tak się martwię
Jutro może uda się pojechać.
Teściu nie może po operacji, moja mama na noce,
Mąż akurat dziś sobie piwka popił po w garażu cos robił..


W sumie racja.

46,378

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

tak i taka mamuska siedzi i klepie w klawiaturę a dziecko boli
jasne

46,379

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Spoko ja moge wszystko zrozumiec,że nie ma jak jechać itd.
Ale tu było wiadomo przynajmniej od godziny 14 że coś się dziać zaczyna,że to ucho,że będzie bolało,więc ludzie no trochę trzeba pomyśleć.
Z drugiej strony,pewnie było tak że Natka nic męzowi nie powiedziała wczesniej o tym uchu bolącym .

46,380

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

No a ten syrop to jej lekarza przepisał ostatnio bo on działa jakoś przeciw zapalnie przy chorobach nosa i ucha, czy jakoś tak..

Bzdury wymyślasz. Zajrzałam do Twoich postów z początku marca, i owszem, lekarz przepisał wtedy młodej syrop pulneo, ale nie na ból ucha lecz z uwagi na gęsty katar, który zapewne zalegał jej w drogach oddechowych.

46,381

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Nie wiem choćbym nie wiem jak przetrzepała internet na temat syropu Pulneo czy tam po twojemu plumeo,to wychodzi że to jest na infekcje dolnych dróg oddechowych.

I prawidłowo.  Natalia wprowadza Cię w błąd. Dziecko miała wtedy zakatarzone, zaflegmione, stąd był ten syrop.

46,382

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, też tak myślę. Pewnie mąż nawet nie wiedział, ze coś się dzieje, to się napił. Szczerze? W dzisiejszych czasach nie ma jak jechać? No proszę cię tongue Są sąsiedzi, są taksówki. Tylko trzeba usuwać przeszkody, a nie je stwarzać smile A Natka to mistrzyni stwarzania przeszkód i szukania problemów.

Byłam dziś na zjeździe na studiach podyplomowych i jestem strrasznie rozczarowana. Kurcze, niby wiedziałam, że to będzie pic na wodę, tylko dla papierka, ale żeby aż tak.....

46,383 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-09 21:37:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

pamiętam jak mieszkałam u siebie,koleżanka o 3 w nocy budziła sąsiadów żeby ją z dzieckiem na pogotowie zawieźli bo je ucho zaczęło boleć.Oczywiście sąsiad zawiózł bez ale żadnego.
Kasjana taksówka przecież kosztuje...

Mówisz że aż tak fatalnie było na tym zjeździe?

46,384

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Byłam dziś na zjeździe na studiach podyplomowych i jestem strrasznie rozczarowana. Kurcze, niby wiedziałam, że to będzie pic na wodę, tylko dla papierka, ale żeby aż tak.....

Jaki kierunek?

46,385 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-04-09 21:40:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No kurcze, kosztuje. Tak jak milion innych rzeczy. Zapłaci za taksówkę, to trzy dni będzie biedniejszy obiad, ale dziecko dostanie antybiotyk.... Chociaż ja bym zaczęła od sąsiadów. Dziecko to dziecko....

Oj, fatalnie było na zjeździe.... Prowadzące super, ale poziom studiów poniżej zera tongue Ja się tam absolutnie nic nie nauczę. Już na wstępie w sekretariacie kobieta mi powiedziała, ze wcale nie musze tak naprawdę robić praktyk; wystarczy mi pieczątka....

Edit: Miriam, przygotowanie pedagogiczne, bo docelowo chcę zrobić terapię pedagogiczną i integrację sensoryczną.

46,386 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-09 21:45:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czyli wiadomo o co chodzi w tych studiach...o zyski ze studentów wink

Co do Natki,nie ma co się produkowac ona zaraz wpadnie i napisze że już "dobra nie ważne" wink
Albo że już małej przeszło,a wszytko po to żeby nam buźki zamknąc wink

46,387 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-04-09 21:54:46)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja, im dłużej poznaję Natalię, tym bardziej skłaniam się ku stwierdzeniu, że faktycznie są ludzie, którzy nie powinni mieć dzieci, bo zwyczajnie do tego nie dorośli.

Cayenne81 napisał/a:

Co do Natki,nie ma co się produkowac ona zaraz wpadnie i napisze że już "dobra nie ważne" wink
Albo że już małej przeszło,a wszytko po to żeby nam buźki zamknąc wink

Raczej mało prawdopodobne żeby przeszło, gdyż ból ucha nasila się w nocy.

46,388

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Noo, dokładnie. Ja wiem, ze potem mi nikt tak naprawdę nie będzie w papiery zaglądał, ale, o ile o prowadzeniu zajęć itd pojęcie mam, o tyle np integracja sensoryczna to temat, który chciałabym zgłębić bardziej. A tu się to na pewno nie uda, więc chyba muszę poszukać sobie tych studiów gdzieś indziej. W przygotowaniu pedagogicznym wystarczy mi sam papierek. Ale terapia i integracja to coś, czego się muszę nauczyć....

Ech, Natka to chyba temat rzeka, co?? tongue

46,389 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-09 21:55:58)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Ja, im dłużej poznaję Natalię, tym bardziej skłaniam się ku stwierdzeniu, że faktycznie są ludzie, którzy nie powinni mieć dzieci, bo zwyczajnie do tego nie dorośli.

Tak zapomniałaś jeszcze że tacy nie powinni też wchodzic w żadne związki wink


Kasjana własnie o tą integrację chodzi. Przeciez gdzieś jakieś doświadczenie zdobić musisz,a bez praktyk,tzn. z podbiciem tylko papierka raczej się nie da.

Kasjanna napisał/a:

Ech, Natka to chyba temat rzeka, co??.

Wiesz jeszcze na tym forum nie spotkałam tak nieporadnej osoby.

46,390

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Tak zapomniałaś jeszcze że tacy nie powinni też wchodzic w żadne związki wink

Tylko jak ona by sobie sama w życiu poradziła jak jest taka nieporadna? hmm

46,391 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-09 21:59:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Raczej mało prawdopodobne żeby przeszło, gdyż ból ucha nasila się w nocy..

Ja o tym wiem,Natka chyba nie bardzo.
Zresztą ostatnio to przerabiała więc powinna wiedzieć że ból może się nasilić.

46,392

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zwłaszcza, jak się napatrzę na tą naszą Panią od integracji, która ćwiczy z moimi dziećmi. To jest ogrom rzeczy do ogarnięcia. Z książek się tego nie nauczę.... Ech, szkoda, bo miałam nadzieję, że nie będę musiała jeździć do Trójmiasta sad

46,393

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Tak zapomniałaś jeszcze że tacy nie powinni też wchodzic w żadne związki wink

Tylko jak ona by sobie sama w życiu poradziła jak jest taka nieporadna? hmm

Mamusia by nią sterowała.Zresztą teraz też steruje.

Kasjanna daleko masz do Trójmiasta?

46,394

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, jakieś 120 km. Tragedii nie ma, ale to jednak całodzienna/całoweekendowa wyprawa. Łatwiej mi znaleźć kogoś do dzieci na 6 godzin niż na 12. Bo o zostaniu na weekend nawet nie będzie mowy.

46,395

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Mamusia by nią sterowała.Zresztą teraz też steruje.

Natalią wszyscy sterują, włącznie z tym niedobrym mężem, który myśli za nich dwoje - to on zarabia na rodzinę, on hrabinę wiezie z dzieckiem do lekarza, bo hrabina sama by zginęła w wielkim mieście. Jak myślisz, dlaczego to on decyduje w tym związku o wszystkim i to do niego należy ostatnie zdanie?

46,396 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-09 22:08:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bo ktoś w tym domu musi trzymać głowę na karku big_smile

Ja nie rozumiem jak można nie poradzić sobie w mieście oddalonym zaledwie o 30 km?
Gdzie wszystko mozna w necie wyczytać,gdzie co jest,jak dojechac z punktu A do punktu  B.

Ech nieporadność nieporadnością,ale chyba najgorsze jest nie chcieć z niej wyjść.

Kasjanna 120 km może nie daleko,ale przy dzieciach faktycznie każda godzina jest ważna,zwłaszcza że w sumie sama musisz wszystko ogarnąć.

46,397

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Powiedzcie mi, bo nie czytałam was od początku, Natalia ma/masz jakieś traumy z dzieciństwa? Jakieś nieprzepracowane problemy? Bo kurcze aż mi się wierzyc nie chce, że zdrowa osobowość może być aż tak niezaradna....

46,398

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Powiedzcie mi, bo nie czytałam was od początku, Natalia ma/masz jakieś traumy z dzieciństwa? Jakieś nieprzepracowane problemy? Bo kurcze aż mi się wierzyc nie chce, że zdrowa osobowość może być aż tak niezaradna....

Na pewno ma,jedna z nich to to że zabraniano jej wszystkiego,a zarazem nakazywano to i owo,robiono z niej nieudacznika itd.
Najgorsze jest to że ona robi dokładnie to samo ze swoją córką.

46,399

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Kasjanaa napisał/a:

Powiedzcie mi, bo nie czytałam was od początku, Natalia ma/masz jakieś traumy z dzieciństwa? Jakieś nieprzepracowane problemy? Bo kurcze aż mi się wierzyc nie chce, że zdrowa osobowość może być aż tak niezaradna....

Na pewno ma,jedna z nich to to że zabraniano jej wszystkiego,a zarazem nakazywano to i owo,robiono z niej nieudacznika itd.
Najgorsze jest to że ona robi dokładnie to samo ze swoją córką.

Czyli w sumie całe życie ktoś inny pociągał za sznurki? Najpierw rodzice, potem mąż? No to ja się wcale nie dziwię, że jest tak jak jest....

46,400

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ja nie rozumiem jak można nie poradzić sobie w mieście oddalonym zaledwie o 30 km?

Ja też nie rozumiem. Mąż mój był na misji, sama z dzieckiem jeździłam do Szczecina, robiłam testy na alergię. Wcześniej do Poznania, którego nie znałam i nie znam, i jakoś nie zginęłam.

Cayenne81 napisał/a:

Ech nieporadność nieporadnością,ale chyba najgorsze jest nie chcieć z niej wyjść.

Bo i po co, jak jest jej tak wygodnie? Jej myślenie ogranicza się do tego w co ubrać córkę do przedszkola i co dać jej jeść - przywykła do tego, więc po co będzie się wychylać?

46,401

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Powiedzcie mi, bo nie czytałam was od początku, Natalia ma/masz jakieś traumy z dzieciństwa? Jakieś nieprzepracowane problemy? Bo kurcze aż mi się wierzyc nie chce, że zdrowa osobowość może być aż tak niezaradna....

Taki charakter, jak nie popchniesz to nie pójdzie.

46,402 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-09 22:25:43)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Ja też nie rozumiem. Mąż mój był na misji, sama z dzieckiem jeździłam do Szczecina, robiłam testy na alergię. Wcześniej do Poznania, którego nie znałam i nie znam, i jakoś nie zginęłam.

Wiesz ja w 9 miesiącu ciąży,z dzieckiem w środku mroźnej zimy,w zamarzniętym pociągu przez 1,5 godziny tłukłam się  do Szczecina,potem w tramwaj,następnie w 107 autobus i do Polic.Tak sobie kursowałam kilka razy,owszem mój mógł mnie zawieźć ale musiałby z punktu do którego ja miałam jechać,po mnie przyjechac i zawieźć  z powrotem,więc to było bez sensu.
Zresztą ja cały czas jeździłam pociągami ze starszym synem kiedyś,kiedyś.jaka to filzofia kupić bilet i jechac.
Przy okazji sama korzyść bo sobie po mieście i sklepach pochodzę big_smile


Pewnie że wygodnie,ale są sytuacje w życiu że nagle mozna dostać obuchem w głowę i się nie odnaleźć  na tym świecie.

46,403 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-04-09 22:30:14)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja jeżdżę z moją bandą na południe przynajmniej raz na 2 msc. Co prawda samochodem, ale jednak 630km z trójką małych dzieci to jest wyprawa tongue

Po mieście jeździmy sobie autobusami. Czasem skoczymy gdzieś pociągiem, ale to bardziej dla rozrywki tongue No i mamy Kraków zjeżdżony tramwajami smile

Edit: Lena, ja w ostatniej ciąży jechałam sama do porodu. Była niezła panika, jak mi wody zaczeły odchodzić tongue

46,404

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Ja jeżdżę z moją bandą na południe przynajmniej raz na 2 msc. Co prawda samochodem, ale jednak 630km z trójką małych dzieci to jest wyprawa tongue

Po mieście jeździmy sobie autobusami. Czasem skoczymy gdzieś pociągiem, ale to bardziej dla rozrywki tongue No i mamy Kraków zjeżdżony tramwajami smile


  Z pewnością mega wyprawa smile

Kraków też trochę zwiedziłam,Od Wawelu po lotnisko po to żeby syn zobaczył jak to wszystko działa wink

46,405

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Ja jeżdżę z moją bandą na południe przynajmniej raz na 2 msc. Co prawda samochodem, ale jednak 630km z krójką małych dzieci to jest wyprawa tongue

630km i to bez dzieci, to nawet dla mnie byłoby wyzwaniem. Męczą mnie już tak dalekie podróże i unikam ich jak mogę.



Zmieniając temat, bo akurat czytam TVN24 ''Rozdzwoniły się telefony w domach dziecka. Biologiczni rodzice pytają o dzieci i o „500 plus” Wychowawcy i dyrektorzy placówek opiekuńczych nie są zaskoczeni – spodziewali się, że kiedy ruszy program „Rodzina 500 plus” o porzuconych dzieciach przypomną sobie biologiczni rodzice. Bywa, że dzieci przebywające w placówkach wychowawczych i rodzinnych domach dziecka nie widziały rodziców od lat. Teraz odbierają telefony. – Rodzice wcześniej nie interesowali się dziećmi, nie dzwonili, a odkąd pojawiła się mowa o programie „500 plus”, zaczęli się kontaktować – mówi Maria Kożuchowska z Ośrodka Adopcyjnego Fundacji „Mam Dom” w Szczecinie. Podobne obserwacje ma Aleksander Kartasiński z fundacji „Happy Kids”. – Rodzic, który przez osiem lat nie interesował się dzieckiem, które przebywa w placówce, nagle zaczął dzwonić, pytać, co z dzieckiem, chcąc umówić się na spotkanie – relacjonuje Kartasiński. Organizacje działające na rzecz dzieci nie mają złudzeń. Tu raczej nie chodzi o nagły przypływ rodzicielskich uczuć. – Zaczynają „kochać dzieci” przez pryzmat pieniędzy. Jeżeli czwórka dzieci przebywa w pieczy zastępczej, to taki rodzic bardzo szybko przeliczy, że to są dwa tysiące złotych – twierdzi Aleksander Kartasiński.

46,406 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-04-09 22:33:23)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam czytałam. Jeśli sądy takim rodzicom będą oddawać dzieci, to ja już w ogóle przestanę wierzyć w ten kraj.

Byłam ostatnio w MOPR, żeby donieść dokumenty do zasiłku na Młodego i stałam ponad godzinę, bo wszyscy składali po 500+.

Edit: My na lotnisko jeździmy do trójmiasta smile Jest bardziej przyjazne niż to w Krakowie.

46,407 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-09 22:35:02)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam czytałam też o tym.
Cóż mamy pierwsze sygnały komu najbardziej zalezy na kasie...sorki na "dzieciach "
Jak sądy zaczną oddawać dzieci,to naprawdę bedzie to znak że coś nie tak z tym krajem się dzieje.


Kasjanna póki co byłam na lotnisku w Krakowie i Berlinie.

46,408

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, my mieszkaliśmy pomiędzy Krakowem i Katowicami, dlatego jeszcze mamy Pyrzowice w miarę obcykane. Tam jest super, bo są ogromne okna i cały pas startowy widać bezpośrednio z terminala; nie trzeba wychodzić na tarasy widokowe. A Gdańsk teraz tak przebudowali, że jest nie do poznania tongue

46,409

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Rozmawiałam kilka dni temu z ekspedientką z mojego osiedlowego sklepu, bo na szybie wisiało ogłoszenie, że potrzebują do pracy. I co się okazało - jedna z dziewczyn (były dwie i pracowały na zmiany) zwolniła się, bo przekraczała kryterium dochodowe programu 500+, więc aby załapać się na pieniążki z programu postanowiła się zwolnić, by w ten sposób wykazać w papierach dochód utracony. Natomiast od kolegi, który zatrudnia wyłącznie kobiety, wiem, że bardzo wśród kobiet wzrosło zainteresowanie pracą na czarno.

46,410

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziewczyny Natka przecież kupiła kulki do ciuchów to kasy na taxi zbrakło... A teraz już chwilę się nie odzywa to pewnie napisze że była na pogotowiu. Wiem wredna jestem.

Ja dzisiaj zaliczyłam kolejny egzamin. Jeszcze jutro do szkoły a od poniedziałku do pracy.
Powiem Wam że gardło po antybiotyku przestało mnie boleć tylko na parę dni i znowu zaczyna i chyba znowu wizyta u lekarza będzie mnie czekała wrr.

Ja mam nadzieję że sądy nie dadzą dzieci rodzicom którzy nagle poczuli przypływ "uczuć" do porzuconych dzieciaczków.

Posty [ 46,346 do 46,410 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 712 713 714 715 716 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024