Pigwa! Kogóż to moje oczy widzą! Gdzieś Ty była jak Ciebie nie było?
PIGWA napisał/a:zaraz znalezli wytłumaczenie że to ludzie podstawieni z wyborczej
Boooooooooo tak faktycznie było. 
Smużka napisał/a:Miriam, ale u nas sytuacja się zmieniła w tej chwili jestem pod kreską..
Ale z tego co pamiętam to Ty zawsze byłaś pod kreską. Nawet wtedy, kiedy mąż Twój dobrze zarabiał i ''ciągnął'' nadgodziny za które miał ekstra płacone, bo zamiast odłożyć na czarną godzinę gdy pieniążki są, to wydajecie bez zastanowienia. A potem nie ma na okulistę, dentystę itd.
PIGWA napisał/a:trzeba jeszcze doliczyć stół wiejski,tort,ciasto,alkohol,suma sumarum wychodzi sporo
...orkiestra, owoce, o poprawinach zapomniałam. I tak z 230zl, które inkasuje restauracja robi się ponad 300zł od osoby. Ale i tak znajdą się tacy co powiedzą, że zapraszający liczy tylko na zysk. A prawda jest taka, że zysk z tego żaden.
PIGWA napisał/a:ja byłam chrzestną 4 lata temu,dałam 3500 i 500 na wózek,już są po rozwodzie i 4 czerwca w ten sam dzień co brał chrześniak ślub z byłą żoną,bierze teraz cywilny,nie wiem jak się zachowac?
Faktycznie ciężka sprawa, tym bardziej, że nie wiadomo czy na drugim ślubie poprzestanie. 
A tak na poważnie. Dałabym tyle, żeby pokryć koszty ''talerzyka'' plus coś w ramach prezentu. Skoro ustaliłyśmy, że ''talerzyk'' to kwota ok. 300zł, to razy dwie osoby plus 400zł w ramach prezentu, razem 1000zł i starczy, skoro już raz dostał i to całkiem pokaźną sumkę.
PIGWA napisał/a:nigdy bym nie poszła jakbym nie miała kasy!
Bardzo rozsądnie do tematu podeszła Niki. Przekalkulowała ile wypadałoby dać w kopertę, co może za tą kwotę kupić, i podjęła decyzję, że nie idą bo są pilniejsze wydatki. Równie dobrze mogłaby wsadzić do koperty 300 złotych i pojawić się z mężem i chłopakami na weselu, i mieć wszystko w nosie.
PIGWA napisał/a:Miriam napisał/a:Mnie najbardziej rozwala tekst: ''nie dam więcej niż (i tu pada kwota, niska kwota), bo za fryzjera muszę zapłacić tyle, za kosmetyczkę, tyle, za makijażystkę tyle, za sukienkę i buty tyle, jeszcze dojazd, i na prezent dla młodych nie zostaje już prawie nic. Kiedyś, gdy mi tak koleżanka zaczęła wyliczać wydatki związane z weselem na które szła, powiedziałam jej z ironia ''dobrze że choć na sobie nie oszczędzasz''. 
może by chciała by młodzi jej za sponsorowali strój,fryzjer itd...
...i ograniczyli się tylko do przyjęcia życzeń 
PIGWA napisał/a:nasz orzeł przyniósł 6 z dyktanda !
A mój drugą czwórkę z testu gimnazjalnego z matmy, który rozwiązywał indywidualnie na lekcji w ramach powtórek przed testem właściwym. Dla mnie ta czwórka ma taką rangę jak dla Ciebie szóstka z dyktanda wnuka, i daje mi nadzieję, że może aż tak źle na tej matmie mu nie pójdzie... 
Pigwa, jak interes idzie? Nie piszesz w kafejce, bo aż tak pochłonęła Cię praca?