Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 707 708 709 710 711 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46,021 do 46,085 z 49,633 ]

46,021

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć wszystkim. Święta i po świętach. Nawet nie bardzo było kiedy usiąść do kompa, bo cały czas gdzieś. Pierwszy dzień u moich rodziców, drugi u teściów. Z ciekawostek znowu cieknie rura w piwnicy. Tym razem pękło kolanko od głównej rury. Więc znów hydraulik. Mam pecha do tego mieszkania. Od zakupu 6 lat temu padła instalacja i cała wymieniona. Wymieniona wanna, bo wymieniona też instalacja sanitarna oprócz tego kawałka, bo tego ruszać nie mogłem, bo to część wspólna. Jak sobie myślę ile kasy już włożyłem w to mieszkanie to masakra. I się pytam komu potrzebna jest ta zmiana czasu. Rozregulowuje tylko wszystko. Tym bardziej, że mam całkowity detox od jakichkolwiek używek, nawet herbaty i czuję się jak zombie.

Zobacz podobne tematy :

46,022

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Natka niech się męczy,a jak chce koniecznie na NFZ niech waruje pod jakimś gabinetem stomatologicznym,może jakiś go na końcu przyjmie.

A co to się stało że teściu trafił w końcu do szpitala? To z tymi nogami?


z bólem raczej zawsze przyjmią i to nawet bez kolejki

No właśnie.Absolutnie mają obowiązek przyjąć na NFZ z bólem i to jeszcze bez kolejki.

46,023

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Cześć wszystkim. Święta i po świętach. Nawet nie bardzo było kiedy usiąść do kompa, bo cały czas gdzieś. Pierwszy dzień u moich rodziców, drugi u teściów. Z ciekawostek znowu cieknie rura w piwnicy. Tym razem pękło kolanko od głównej rury. Więc znów hydraulik. Mam pecha do tego mieszkania. Od zakupu 6 lat temu padła instalacja i cała wymieniona. Wymieniona wanna, bo wymieniona też instalacja sanitarna oprócz tego kawałka, bo tego ruszać nie mogłem, bo to część wspólna. Jak sobie myślę ile kasy już włożyłem w to mieszkanie to masakra. I się pytam komu potrzebna jest ta zmiana czasu. Rozregulowuje tylko wszystko. Tym bardziej, że mam całkowity detox od jakichkolwiek używek, nawet herbaty i czuję się jak zombie.

Ja na szczęście za dużo nie włożyłam w nasze mieszkanie.Od lat co roku,na wakacje mamy plan remontu ale zawsze coś.
Tak się napaliłam na ten domek,o którym tajemniczo wypowiada się mój mąż.Ale już parę razy mieliśmy potencjonalny dom i wychodziły różne jaja: a to cena dwa razy większa niż podana wcześniej,a to sprzedający jest współwłaścicielem a drugi współwłaściciel na sprzedaż się nie zgadza,a to dom stoi na podmokłym terenie i takie tam.Więc staram się nie napalać.
I w związku z tym trzeba pomyśleć o remoncie jednak.
Też nie cierpię zmiany czasu.

Jutro idę na sprawę w charakterze świadka.
Pewnie pisałam już o tym jak to policjant zadzwonił do mnie ponad pół roku po tym jak będąc u rodziców zgłosiłam zakłócanie ciszy nocnej.Ktoś sobie jeździł autem,bardzo crossowo,na parkingu pod centrum handlowym.
Ja nic nie pamiętam z tej sprawy,powiedziałam policjantowi,on jakieś takie moje bardzo mętne zeznania napisał.
Okazało się,że chłopaczek,o ukraińskim imieniu i nazwisku był pijany.Patrol go zbadał i zgarnął.I teraz ma sprawę karną.A ja jestem jedynym świadkiem tego wydarzenia.
Nigdy nie byłam w sądzie,choć mój tata był prawnikiem:)
Chyb najlepiej będzie jak powiem,że nic nie pamiętam i niewiele widziałam bo z okna rodziców nie widać kto kierował autem i jakiej marki było.
To naprawdę parodia,ta cała sprawa.

46,024

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Rozmawiałam z panią z przedszkola i sama mi zaproponowała właśnie te orzeczenie i jest taka logopeda co się tym zajmuje i pracuje w  urzędzie przy tych komicjach  i mi pomoże wszystko załatwić powie co i jak i w czwartek się spotkam z nią.

46,025 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-03-29 16:16:17)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natalia, to super smile będziesz miała na żywo kogoś kto cię poprowadzi smile

Martainn, remonty to jest coś okropnego.

Gojka, ja swego czasu znalazłam mieszkanie idealne, ale okazało się, że mieszkanie jest zapisane na dziadków którzy nie zyją od dwudziestu lat, a do tego część ich spadkobierców już nie żyje i ma już swoich spadkobierców. W sumie 12 osób.... Spasowaliśmy....
Heh, to fajny dzień ci się zapowiada smile Powodzenia w sądzie....

Zmianas czasu to bezsens....

Cześć Pigwa smile

46,026

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

cześć.
Jestem po rozmowie z tą logopedą i ja to widzę czarno.. ale od początku.
Mała musi jechać do poradni sensorycznej(nie wiem czy dobrze piszę) i tam przejdzie badanie jakieś tam prze psychologa, logopedę i tego co się zajmuje niedowidzeniami nie pamiętam nazwy, no ale nie wiadomo czy ona się tam na daje czy to nie za mała wada. To jest jedyny na województwo ośrodek więc pewnie się długo czeka.
Teraz druga strona medyczna, była właśnie u rodzinego on stwierdził że ma za mała wadę na te orzeczenie, ale ja się nie podam jutro jadę do tego urzędu i tam mi powiedzą czy się klasyfikuje od storny medycznej..

46,027

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Na 27 maja wizytę w tej poradni sensorycznej.
I właśnie wracam z tego urzędu dali mi wnioski i ma tam wróci jak będzie cała dokumentacja.
No i nie wiadomo czy mała się na to załapie. Bo niby za mała wada.
Ciekawa czy moja okulistka będzie chętna do wypełnienia tego orzeczenia.
Ile tego załatwiania jest.

Kasjaana ile się czeka na opinie z tej poradni odrazu mi ja dadzą bo tych badaniach?

46,028

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć.
Natka na decyzję się czeka do 30 dni.
A co ma okulistka nie być chętna?
Powiedz jej żeby Ci dała jeszcze całą historię choroby i zabierz wszystko co masz z czasu gdy z małą leżałaś w szpitalu na to oko.
Zresztą całą dokumentację związaną z chorobą.
Jak pójdziesz na komisję nie bądź zdziwiona jak zaczną zadawać Tobie i małej pytania zupełnie nie związane z chorobą.
Niestety tak to u nas w Pl jest że trzeba się nawypełniać papierków żeby coś załatwić.

Ja od 2 tyg jestem dzień w dzień w urzędzie skarbowym,dzisiaj jadę ostatni raz na szczęście.
A wszystko przez to że urzędnik odrazu nie udzielił konkretnych informacji i sprawa się przeciągnęła,zwłaszcza że jeszcze święta wpadły.

46,029 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-03-31 11:18:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena Ja ma wszyzstkiego dokument z wizyty okulisty. daje mi poprostu opis wizyty.
Dzwoniłam do tej poradni sensorycznej to tam potrzebują orzeczenie lekarskie dokładnie jaka to wada.
No jadę tego 27 maja i mała będzie miała jednego dnia te wszystkie badania i czy od razu dadzą opinie czy trzeba czekać?
Rodziny lekarz wypisze mi tej wnioske tam gdzie musi wypyłnić, ale musi mieć dokładnie napisane od okulisty.
Powiem wam ja już ma dosyć załatwianie, dzwonienia, masakra jak to wygłada.
a jak złoże już te wszystkie papiery w tym urzędzie to czeka się do 2 miesiacy

Właśnie w tym problem że nie ma tego wypisu ze szpitala z Borowskiej, gdzieś się zguibiło, chyba już nie dadzą wypis za długo mineło

46,030

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka Tobie chodzi o Poradnię Integracji Sensorycznej?
Do Wrocławia jedziesz? Do której poradni?
Jesli chodzi o taką poradnię to coś mi tu nie pasuje żebyś tam musiała jechać w związku z wadą wzroku.
I raczej nie dostaniesz stamtąd opinii od razu,bo pewnie jedna wizyta nie wystarczy.

46,031

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena tak do Wrocławia na Krakowską.
Właśnie muszę bo to jest wada wzroku, i nie podlega to poradni w Oławie, tak mi ta logopeda w przedszkolu mówiła, a jak tam dzwoniłam to tak samo muszę mieć z tamtą opinie o małej. i tam podobno będzie mieć zajęcia już po tym orzeczeniu jak się uda.

46,032

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam Was wszystkie . Na wstepie chcialam zapytac Was czy moge do Was dołączyć.
Mam 31lat,meza, dwie córeczki.
Od jakiegos czasu doskwiera mi samotność, nie mam z kim porozmawiać o sprawach codziennych.  Nie mam sie komu pożalić. Cale dnie spędzam w domu z córeczkami. 
Na pójście do pracy nie mam warunków,  nie mam nikogo do opieki nad dziećmi.  Sama siebie wpedzam w przygnebienie,  że nic nie umiem takiego robic, co mozna by bylo wykonywać w domu.
Dzis okropnie sie czuję,  a na tens stan sklada sie jeszcze fakt taki, że próbuje schudnac i nie wychodzi mi to. Chcialabym zgubić tylko, ( aż ) 5kg na początek.  Do frustracji doprowadza mnie myśl,  że na dworze co raz to cieplej a ciuchy na mnie za ciasne.
Ktos kto ma problemy wyśmieje mnie za moje zrzedzenie.
Przepraszam, ze dzis z takim nastrojem do Was weszłam.

46,033 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-03-31 13:18:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
nina_malina napisał/a:

Witam Was wszystkie . Na wstepie chcialam zapytac Was czy moge do Was dołączyć.
Mam 31lat,meza, dwie córeczki.
Od jakiegos czasu doskwiera mi samotność, nie mam z kim porozmawiać o sprawach codziennych.  Nie mam sie komu pożalić. Cale dnie spędzam w domu z córeczkami. 
Na pójście do pracy nie mam warunków,  nie mam nikogo do opieki nad dziećmi.  Sama siebie wpedzam w przygnebienie,  że nic nie umiem takiego robic, co mozna by bylo wykonywać w domu.
Dzis okropnie sie czuję,  a na tens stan sklada sie jeszcze fakt taki, że próbuje schudnac i nie wychodzi mi to. Chcialabym zgubić tylko, ( aż ) 5kg na początek.  Do frustracji doprowadza mnie myśl,  że na dworze co raz to cieplej a ciuchy na mnie za ciasne.
Ktos kto ma problemy wyśmieje mnie za moje zrzedzenie.
Przepraszam, ze dzis z takim nastrojem do Was weszłam.


Witaj ninko malinko smile
Zrzedź jesli Ci to pomoże smile
Córeczki w wieku przedszkolnym , szkolnym ??

Siedzenie w domu niestety jest flustrujace. Czy znajdujesz czas tylko dla siebie , swoich przyjemności ??

Doczytałam Twoj wątek . Dlaczego go nie kontynuujesz ??

46,034

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zapraszamy do nas nina_malina

Spokojnie masz problemy jak każda z nas,czasem trzeba pozrzędzić wink
A problemy z wagą i ja mam,wiem jak cięzko schudnąc,chociaż w sumie nie samo schudnięcie jest problemem a motywacja żeby się za nie zabrać.

Natka a dlaczego dopiero po orzeczeniu?  Bo rozumiem że chodzi ci o orzeczenie o niepełnosprawnosci?
Przecież z integracji sensorycznej korzystają też dzieci bez takiego orzeczenia.

46,035 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-03-31 13:13:54)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena no po tym orzeczeniu o niepełnosprawności, będzie mieć za darmo bo tak to chyba się płaci, nie wiem jak ja to załatwię to będzie cud


A właśnie miałam się pochwalić trampolina mi dzisiaj przyszła o to taką zamówiliśmy : http://allegro.pl/markowa-trampolina-31 … 29392.html
Teściowa dużo dołożyła i trochę moja mama i my

46,036 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-03-31 13:48:45)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ratujcie mnie.
Zrobiłam dosyć duża dziurę w parapecie.
Odpalam świeczkę i telefon zadzwoń a ja ta zapałkę rzuciła na parapet i dziura mi się wypiła.
Ma taki jasno szary, zamalowałam takim korektorem co się długopis zamazuje i zakrywałam konewką.
Czym to można zakryć by mąż nic nie widział bo mnie zabiję. Tak by nic nie było widać.

46,037 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-03-31 14:03:58)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Ratujcie mnie.
Zrobiłam dosyć duża dziurę w parapecie.
Odpalam świeczkę i telefon zadzwoń a ja ta zapałkę rzuciła na parapet i dziura mi się wypiła.
Ma taki jasno szary, zamalowałam takim korektorem co się długopis zamazuje i zakrywałam konewką.
Czym to można zakryć by mąż nic nie widział bo mnie zabiję. Tak by nic nie było widać.


Smużka parapet plastikowy ??
Raczej niczym tego nie " zalepisz" .
Postaw kwiatka w doniczce.

Rozumiem maz uważa sie za idealnego i niczego nigdy nie zniszczył - współczuje .

46,038

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba nie da się kwiatka bo to jest blisko ramy od okna.
Normalnie jak dziecko się boje bo będzie się darł.
Tak to plastikowy w łazience.
A jak bym kupiła jakieś naklejki i po przyklejam będzie to miało jakieś ręce i nogi?

46,039

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Ryba nie da się kwiatka bo to jest blisko ramy od okna.
Normalnie jak dziecko się boje bo będzie się darł.
Tak to plastikowy w łazience.
A jak bym kupiła jakieś naklejki i po przyklejam będzie to miało jakieś ręce i nogi?

Jakiego typu naklejki ??
Nie ma chyba takich.
To jest łazienka , wilgoć spowoduje ze naklejka i tak prawdopodobnie po czasie sie  odkleji.

Pozwolisz mu aby sie darł to bedzie to robił . Powkurza sie i tyle.

Mój M . zbił mi moja ulubioną szklaną miskę , nie do kupienia - ale co miałam zrobić ?? Podałam szufelkę ze smutna minka i sprzątał.

Mi niechcąco wpadł telefon do wody , sama na siebie sie wkurzalam a maż ?? zabrał szybko zrobił co trzeba i na szczęście udało sie go uratować smile

46,040

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba łatwo mówić. On się fest będzie darł i wyzywał.
A jak na kropelkę po przyklejam?
A jak kupie taka okleinę i coś po wycinam?
Musze coś wymyślić by nie wiedział.

46,041

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Ryba łatwo mówić. On się fest będzie darł i wyzywał.
A jak na kropelkę po przyklejam?
A jak kupie taka okleinę i coś po wycinam?
Musze coś wymyślić by nie wiedział.

Smużka nie jest to ze łatwo mi to mowić teraz  bo kiedyś kiedyś tez wzajemnie mieliśmy do siebie wlasnie takie pretensje. Każdy powód był dobry aby sie " przyczepić " do partnera.  Każde potknięcie partnera było przez nas wykorzystywane aby udowodnić coś sobie wzajemnie .

To ze teraz coś przykleisz na kropelkę to nie znaczy ze to zniknie. Zniknie dziura na parapecie ale nie zniknie Twoja zahukana postawa.

46,042

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zniknie dziura na parapecie ale nie zniknie Twoja zahukana postawa.

Chyba lepiej Rybko nie mogłaś tego określic.

Natka chyba pora skończyć z tym strachem przed mężem.Bo takim postępowaniem pozwalasz mu sobą pomiatać.
Będzie się darł i wyzywał,olej to.Raz,drugi ,trzeci i się skończy jak zobaczy że nic to nie daje.
Boisz się o wszystko,nawet o to że będzie bluzgał na temat tego orzeczenia.A prędzej czy później i tak się dowie.


Dziurę zaklej pianką,wyrównaj jak wyschnie i zamaluj na biało.Widac będzie ale przynajmniej dziury nie będzie.

46,043

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, Ryba Ja muszę tak zrobić by on nie wiedział, naprawdę się boje bo jak on jest zły to będzie awantura na calego, a jeszcze ja to zrobiłam to na całego darcie się rozkręci. Tak się boje aż mnie w żołądku ściska.
Nie ma u mnie nigdzie naklejek, wpadłam na inny pomyśl tą biała plamę za maluję lakierami do paznokci kupiłam biały i szary może tak nie będzie widać.

A o tym orzeczeniu mu powiedziałam.

46,044 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-03-31 15:18:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Zniknie dziura na parapecie ale nie zniknie Twoja zahukana postawa.

Chyba lepiej Rybko nie mogłaś tego określic.

Natka chyba pora skończyć z tym strachem przed mężem.Bo takim postępowaniem pozwalasz mu sobą pomiatać.
Będzie się darł i wyzywał,olej to.Raz,drugi ,trzeci i się skończy jak zobaczy że nic to nie daje.
Boisz się o wszystko,nawet o to że będzie bluzgał na temat tego orzeczenia.A prędzej czy później i tak się dowie.


Dziurę zaklej pianką, wyrównaj jak wyschnie i zamaluj na biało.Widac będzie ale przynajmniej dziury nie będzie.

Pianka budowlana?? Przy Smuzki szczęściu ?? Do tego trzeba mieć wprawę . Ja próbowałabym pomysł z naklejkami .

46,045

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena, Ryba Ja muszę tak zrobić by on nie wiedział, naprawdę się boje bo jak on jest zły to będzie awantura na calego, a jeszcze ja to zrobiłam to na całego darcie się rozkręci. Tak się boje aż mnie w żołądku ściska.
.

Smużka i tak codziennie będziesz żyć w strachu czy sie wyda czy nie ??

Ty nic nie musisz . Możesz to zamalować lakierem ale rownież możesz mu o tym powiedzieć . Twój wybór bo awantura czy dzisiaj czy za tydzień i tak bedzie. Tyle ze jak sie wyda po czasie on bedzie miał kolejny argument że ukryłas to przed nim ( i bedzie miał racje )

Takie małe kłamstewka , ukrywania drobnych rzeczy bardzo duzo mówią o człowieku.  Ja jako " twój partner " nie mogłabym Ci zaufać .

46,046

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

"Córeczki w wieku przedszkolnym , szkolnym ??
Siedzenie w domu niestety jest flustrujace. Czy znajdujesz czas tylko dla siebie , swoich przyjemności ??
Doczytałam Twoj wątek . Dlaczego go nie kontynuujesz ??"


Starsza corka chodzi do I kl podstawówki a mlodsza ma 3 latka. Mieszkam na wsj, daleko od miasta. Nie ma tu żadnego przedszkola otwartego dluzej niz do 12.30. To jest przyczyną tego że mldsza córa jest ze mna caly czas.
Czasem uda mi się z alesc czas na poczytanie książki, ale zebym byla choc pół godz bez dzieci  to tak nie mam.
Myślę o kontynuacji tamtego tematu dotyczącego meza. Przez chwile nie pisalam nic, chcialam na spokojnie obserwować  męża.


A co do odchudzania to od 1,5 miesiaca nie jem słodyczy,  chipsy, nie pije słodzonych napojów,  nie objadam siena noc a waga stoi dalej.  Brakuje mi motywacji do ćwiczeń.

Ja jak cos przeskrobie, zepsuje od razu mówię o tym wprost mężowi. Nie mam tak jak Smuzka,  maz chodzi i naprawia to za mna. Ostatnio zrobilam szkodę przy domu kosztujaca 850 zl. Szkoda bylo mi, nam kasy ale nie bylo innego wyjscia. Nie zostalam okrzyczana, byl komentarz ale dalo się go wysłuchać.

46,047 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-03-31 17:09:17)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Smużka, już masz dosyć załatwiania tongue Toż to dopiero kilka dni smile Kochana, nie chcę cię dołować, ale w Polsce papierologia stosowana jest na każdym kroku.

Też nie rozumiem, dlaczego poradnia integracji sensorycznej.... Co integracja ma wspólnego z wadą wzroku? Moja trójka chodzi na integrację ze względu na zaburzenia czucia głębokiego i naprawdę nie widzę związku pomiędzy integracją a wadą wzroku.
Mogę się mylić, ale pani logopeda pokierowała cię chyba do załatwiania wczesnego wspomagania rozwoju (badanie przez logopedię i psychologa)... Chyba, że macie jakieś dziwne procedury u was tongue
Co do parapetu, to bardzo ci współczuję. Ty się boisz tego swojego męża jakby co najmniej miał cię pobić..... Straszne musi być takie życie w ciągłym strachu.... A co Pan Mąż powiedział na orzeczenie??
Czy Ty nie myślałaś o psychologu dla siebie?

Witaj nina_malina. Jeśli cię to pocieszy, ja też próbuję schudnąć i idzie to opornie tongue Chociaż ćwiczę przynajmniej 5 razy w tygodniu smile Brak czasu na dietę i uzależnienie od czekolady skutecznie niweczy starania tongue
Ja jestem sama z dziećmi przez 3 msc, kiedy mąż jest na kontrakcie. Starsze chodzą do przedszkola, mały jest ze mną praktycznie 24h na dobę tongue

46,048

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Też nie rozumiem, dlaczego poradnia integracji sensorycznej.... Co integracja ma wspólnego z wadą wzroku? Moja trójka chodzi na integrację ze względu na zaburzenia czucia głębokiego i naprawdę nie widzę związku pomiędzy integracją a wadą wzroku.
Mogę się mylić, ale pani logopeda pokierowała cię chyba do załatwiania wczesnego wspomagania rozwoju (badanie przez logopedię i psychologa)... Chyba, że macie jakieś dziwne procedury u was tongue

O tym samym myślałam właśnie.

Natka powinnaś udać się na jakąś terapię,bo Tobie wpojono od małego lęk przed czymś i przed kims,to raz.Dwa nie uważasz że mała też takie problemy będzie miała,skoro Ty ją już straszysz tatusiem?(pisałaś o tym)
Jeśli trafisz na komisję bądz przygotowana na to że może małą będą wypytywać o różne rzeczy,nie związane z chorobą w ogóle.

Ja w zeszłe wakacje zbiłam szybę w nowej kuchence big_smile A mój siedział obok,jak to sie stało to sam był w szoku i zdziwiony jak ja to zrobiłam,żadnego darcia nie było.Teraz czasem się pyta kiedy w końcu szybę kupię do kuchni,ja tam mówię że mi jej brak nie doskwiera,a po za tym kto ją przyklei smile
Kiedyś jak były fest zimy to nowy dach na domu porysowałam zwalając ten śnieg.Do tej pory chyba nie zuważył,a rysy są konkretne.
Młody niedawno oparcie w fotelu srubokrętem sobie podziurkował,też nic nie gadał.
Cóż takie rzeczy się zdarzają.A gdyby miał coś do powiedzenia,to niech sobie gada tyle jego.

46,049

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba ja mu nic nie powiem. Trudno puki nie widzi to po co ma wiedzieć.
Po prostu boje się bo wiem do czego jest zdolny. On nic nie naprawi co ja zniszczę czy dziecko, zacznie darcie, wyzwiska, szarpanie to ja dziękuje.

lena, kasjaana Ja nie ma pojęcia po co do takiej poradnie ma jechać tak mi kazali to jadę.
Wiem że tam przyjmują dzieci od wady -6.

Teraz jak wiem ile to załatwiania to się odechciewa.. i tak pewnie nie dostaniemy.

46,050

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Smużka, to ja ci powiem, jak wyglądają u mnie ostatnie tygodnie tongue
Dostałam na dzieci orzeczenie o niepełnosprawności z pk 7 na TAK. Wcześniej prowadziłam swoją działalność, potem byłam na macierzyńskim. Okazało się, że żeby dostawać zasiłek muszę działalność zlikwidować (wizyta w UM i ZUS), ale wtedy nie będę miała ubezpieczenia zdrowotnego (mąż nie jest zgłoszony; ja go ubezpieczałam). Więc dochodzi konieczność podpisania prywatnej umowy na ubezpieczenie (wizyta w NFZ). Do tego, ja się kilka razy przeprowadzałam i teraz z całej Polski muszę ściągać dokumenty, o których wcześniej nie miałam pojęcia, że będą mi potrzebne, a MOPR tego wymaga do zasiłku (trzeba udokumentować wszystkie lata składkowe), tzn zaświadczenia z uczelni wyższej (zmieniałam uczelnię na 3 roku, więc z dwóch), z Urzędów Pracy.
Do tego, mój mąż przebywa za granicą w celach zarobkowych i fakt, że co miesiąc-dwa jest gdzie indziej nie ma znaczenia. Moją sprawa musi się zająć jakaś tam komórka w urzędzie wojewódzkim, bo on przebywa za granicą i może stamtąd ciągnąć jakieś profity. Fakt, że umowa jest z Polską firmą i jest to odpowiednik umowy o dzieło nie ma znaczenia.

Do tego 2 razy dziennie rehabilitacja z młodym, starsze do przedszkola i z przedszkola; teraz muszę najstarszemu załatwić zmianę przedszkola.

Kochana, uwierz mi, to co teraz załatwiasz, to naprawdę jest pikuś smile Ktoś cię poprowadzi za rękę, wszystko powie. A za to, że i tak nie dostaniesz, to powinnaś dostać po tyłku. Kobieto, jak Ty uważasz, ze wam się nie należy, to jak przekonasz lekarza, ze jest inaczej???

46,051

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjaana co ćwiczysz? Jakis zestaw z you tube,czy sama sobie ułożyłaś zestaw ćwiczeń?
Mi brakuję ruchu zdecydowanie. Nie mam w sobię tyle zaparcia by ćwiczyć.  Może Ty mnie zmotywujesz .

Smuzka ja też kiedyś  tam balam się  reakcji męża. Poradziłam sobie z tym i tak jak wyzej juz miałaś napisane niech sie wścieka aż zrozumie że to on ma problem ze soba.

Do polskiej biurokracji to trzeba miec mega cierpliwość.

46,052

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nina malina z jakich okolic Polski pochodzisz?

Tak przeczytałam pierwszy post Twój w temacie o mężu.Dlaczego on zabrania Ci kontaktu z twoją rodziną?
Nie możesz do rodziny sama jeździć?
Z teściową też nie masz łatwo,ale najprościej będzie jak ją po prostu olejesz. Przede wszystkim nie musisz się jej tłumaczyć co robicie,gdzie jeździcie itd.

Co do biurokracji,dzisiaj skończyłam wycieczki do Urzędu skarbowego w końcu,2 tygodnie jeżdżenia tylko po to aby dostać jeden papierek który nie wiadomo czy i tak się na coś przyda.

46,053

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjaana. Jak mi dziś babka w urzędzie powiedziałam że ma znikome szanse na te orzeczenie z taka wadę, to się załamałam. Wy tu pisze cię że mi się należy i co pewnie nic z tego, tylko nabawię się wrzodów żołądka, i ile kasy pójdzie eh.
Jeszcze boje się tych badań u psychologa ciekawa co wyjdzie..

46,054

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka weź się w garść w końcu.Pod każdym względem.

46,055

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena muszę się jakoś ogarnąć.

A nikt nie napisał o tej trampolinie. Dobra mąż zamówił?

46,056 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-03-31 19:59:10)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

nina malina, ja ćwiczę z Chodakowską tongue Nie jestem oryginalna, ale uwielbiam sobie z nią "poskakać". Cudownie resetuje głowę tongue Na yt są jej programy treningowe; z lżejszych to chyba ekstra figura i skalpel smile
Efekty jakieś mam, ale były by o wiele lepsze, gdybym trzymała dietę. A ja na to nie mam czasu tongue

Natka, kurcze, Ty byś się z moim mężem dogadała. Taka sama maruda tongue Jakie pieniądze cię to kosztuje? Badanie w poradni psychologiczno-pedagogicznej masz za darmo. Komisja jest za darmo. Do lekarzy i tak jeździsz.....
Ty się kurka wodna nie załamuj, tylko tyłek zepnij i walcz o swoje. Pomyśl o tym tak, że nawet jeśli tego orzeczenia nie dostaniesz, to nabierzesz doświadczenia w sprawach urzędowych i nie będziesz sobie mogła niczego zarzucić. A wrzodów to Ty się w domu nabawisz. Urzedy ci to tego niepotrzebne....

Weź poszukaj sobie psychologa, który ci pomoże nabrać pewności siebie i poukładać priorytety. Naprawdę, Ty potrzebujesz pomocy, bo się wykończysz....

Edit: Trampoliny nie widziałam, bo nie otwierają mi się linki na tablecie. Jak mąż zareagował na informację o orzeczeniu??

46,057

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjanaa. No paliwo do Wrocka trzeba dojechać,mąż musi wolne a to juz mnie kasy w miesiącu.
Teraz nie ma nadgodzin i cienko jest ale co zrobić.
A mąż dobrze, mówił by załatwiać.
A racja przynajmniej się nauczę jak to wszystko załatwiać.

46,058 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-03-31 20:32:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka o ile się nie mylę to do Wrocka masz 40 km i samochód chyba na gaz,więc chyba przesadzasz.
Jeszcze niedawno był przeciwny abys kalekę z dziecka robiła.No chyba że interes zwietrzyl,153 plus 500 +...chyba jesteś na tyle mądra żeby w razie czego nie dawac mu tej kasy?
Trampolina jest ok,dobrze że taki a nie mniejszy wymiar.

46,059

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U mnie burza, wieje wiatr..
No właśnie o kasę chodzi, wyczytał że jak się ma te orzeczenie to te 500 zł się należy.
No ma tak z 40 km tak auto na gaz.

46,060

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka to ile ten gaz wyniesie max.20 zł?
A Ty gdybys dostała ta kasę to grzeczne mu oddasz...

46,061

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, nie wiem jak u was, ale u nas gaz kosztuje teraz 1,49 za litr tongue Ja jadąc 650km płacę za paliwo ok 90zł smile

Natka, jak się ma orzeczenie to 500zł się nie należy, tylko wzrasta próg dochodowy; z 800zł do 1200 smile Także możecie się wtedy załapać.
A Ty nie myślałaś żeby zrobić prawko? Ewentualnie, skoro to tylko 40 km, to żeby jechać z małą autobusem? Wtedy mąż nie musiałby brać wolnego.

A czemu miałabyś mu oddawać pieniądze? Nie macie wspólnego konta/budźetu itd?

46,062

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjana szczerze mówiąc nie wiem ile u nas gaz kosztuje bo my to dieslem jeździmy wink Ale wiem że w okolicach 2 zł pewnie.Tak więc to są groszowe sprawy żeby przejechac ok 100 km.
Nie wiem dlaczego mąż z racji dnia wolnego ma tracić kasę,chyba że urlop bezpłatny bierze.

Tak 500 zł będzie się jej nalezało jak dostanie orzeczenie i załapie się na ten większy próg.
Chociaż w ogóle Natka,czy Ty wiesz że dochody za 2014 r są do tego brane?

46,063

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Lena, nie wiem jak u was, ale u nas gaz kosztuje teraz 1,49 za litr tongue Ja jadąc 650km płacę za paliwo ok 90zł smile

Natka, jak się ma orzeczenie to 500zł się nie należy, tylko wzrasta próg dochodowy; z 800zł do 1200 smile Także możecie się wtedy załapać.
A Ty nie myślałaś żeby zrobić prawko? Ewentualnie, skoro to tylko 40 km, to żeby jechać z małą autobusem? Wtedy mąż nie musiałby brać wolnego.

A czemu miałabyś mu oddawać pieniądze? Nie macie wspólnego konta/budźetu itd?

No właśnie,nie bardzo wiem czemu Natka tak się boi komunikacji miejskiej:)
Dziecko ma lat pięć,jest na tyle duże,źe da radę wytrzymać pół godzinki w autobusie.
Ja moje dziecko celowo zabierałam autobusem,busem czy pociągiem by wiedziało jak się zachować i nie dziczało mi w autobusie.
W szkole córki są dzieci 11letnie,które nigdy nie jeździły autobusem bo rodzice wszędzie autem wożą.
I potem pani skarży się na zebraniu,że dzieci nieogarnięte.
Załatw to sama,zobaczysz jaka będziesz z siebie dumna,że dałaś radę.

46,064

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ja wiem że jazda z dzieckiem komunikacją inną niż samochód moze byc męcząca.
Nie mniej jednak uważam że trzeba to dziecku pokazać.
Raz że dla zachowania jak pisze Gojka,a dwa dla nas dorosłych to atrakcją nie jest,ale dla małego dziecka jazda autobusem,tramwajem  czy pociągiem jest atrakcją i w sumie taką cząstką edukacji.
Tym bardziej że u Ciebie Natka to tylko 40 km.



Gojka co tam?

Ania,Miriam a Wy gdzie?

Pisała tu też Monali,nie odzywa się.Monali gratuluję narodzin dzidziusia wink

46,065

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Heheh, ja własnie zabieram moje dzieci celowo autobusem, albo busikiem, albo tramwajem smile Zwłaszcza, ze Starszy ma ten autyzm i trzeba go uspołeczniać smile Jeżdżę z całą trójką, to Natka na pewno z jedną córką sobie poradzi smile 40km to przysłowiowy rzut beretem smile

46,066

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja się nie boje jeździć autobusem. Tylko nie znam miasta. A ta krakowska jest bliżej autem niż autobusem.

Jeszcze nie wiadomo czy będzie jakaś kasa.
Jak biorą za 2014 to raczej się nie załapię wtedy mąż dosyć dobrze zarabiał..

U mnie gaz 2 coś tam. My jak jechaliśmy do tego sosnowcu do dwa razy tankowaliśmy gdzieś tak po ok 60 zł.

46,067

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Napisałam takiego długiego posta i mi wcieło.

46,068

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej! Wywolana wiec jestem.

U mnie wszystko ok. Poza tym ze moje mlodsze dziecko ma gorsze noce i chodze wiecznie zmeczona i niewyspana. Mam nadzieje ze to minie.

Widze ze watek dalej kreci sie wokol natki i jej problemow hehe.

Witam nowe dziewczyny smile

Kasjanaa. Powiem tylko tyle podziwiam Cie. Chcialabym byc tak ogarnieta jak Ty smile

Ja z moja dwojka planuje jechac pociagiem jak tylko zrobi sie cieplej. Wlasnie dlatego by starszy zobaczyl jak to jest bo pociagi bardzo lubi ogladac. Mlodszego w chuste i w droge smile

Ja tez troche cwicze. Wczesniej mel b i tiffany a teraz przenioslam sie na stepper. Dostalam od meza i stwierdzilam ze szkoda by lezal smile Fajnie sie na nin nerwy rozladowuje, polecam jak jtos ma gorszy dzien hehe

46,069

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dobra piszę jeszcze raz.Ja też od trzech dni załatwiam dokumenty do notariusza.Okazało się że jest problem. Bo ktoś kiedyś źle wpisał numer działki w dokumentach.I to oczywiście w tej częsci mojej.Pani mnie wczoraj rozbawiła bo stwierdziła że sama nie wie jak to sprostować.To kto ma wiedzieć? ja,czy to moja wina że ktoś  trzydzieści lat temu pomylił się w urzędzie.
W każdym razie dziś miała się konsultować co z tym zrobić.
Natka ty dopiero zaczełaś załatwianie a już jesteś na nie.
Tobie jest potrzebny psycholog i sama musisz się ogarnąć skoro nie masz żadnej bliskiej osoby która by tobą potrząsneła.Jeśli tak boisz się męża o głupią dziurę w parapecie to jest znęcanie psychiczne a ty jesteś ofiarą. Jeśli coś z tym nie zrobisz za kilka lat wykończy cię takie życie.
Nina malina pisałaś że jesteś z południowego wschodu.Jakie to woj.może to gdzieś blisko mnie.Wiem po sobie że siedzenie w domu jest dołujące.
Fakt tu praca jest po znajomości.Chyba że jest się jakimś wybitnym specjalistą.Reszta musi mieć plecy.
Dużą masz tą nadwagę? Ja myślę że jak jest niewielka to wystarczy to zaakceptować.
Pisałaś w innym wątku że jesteś wrażliwa.Ja też tak mam.Jak byłam młodsza o wszystko płakałam.Wystarczyło czyjeś słowo i zalewałam się łzami.
Teraz mi przeszło.Jak ktoś mi powie coś przykrego to spływa po mnie.

46,070

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak Ania wszystko się kręci wokół natki.A my możemy sobie pisać i tak nic to nie zmieni.
Sama mam dorosłe dzieci i tak sobie myślę.Jej rodzice mają dobrze .Olewają wszystko,w święta siedzi sama bo nie ma czym jechać ,oni też po nią nie przyjadą.
Bo ma siedzieć z mężem i koniec. Jak w dziwiętnastym wieku co wypychało się córunię z domu i jedna gęba mniej do miski.
Natomiast moje dzieci ze wszystkimi problemami przychodzą do mnie.I muszę wysłuchać .Czasem mam chęć wrzasnąć "a dajcie mi kuźwa święty spokój"
Ale tego nie robię bo zaraz sobie myślę że od tego się ma matkę żeby nawet w dorosłym życiu wspierała choćby psychicznie.

46,071

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki to nie tak że rodzice mnie olali na święta, mama w niedziele pracowała w poniedziałek miałam do nich przyjechać, ale mąż jak zawsze fochy swoje miał to rodzice stwierdzili że jadą do rodziny, a im tez jest przykro że ja sama bym u rodziny była to dlatego byłam w domu...

46,072 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-01 08:06:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Niki napisał/a:

Tak Ania wszystko się kręci wokół natki.

To już chyba takie przyzwyczajenie big_smile

Niki napisał/a:

Olewają wszystko,w święta siedzi sama

To chyba tak jest właśnie,że ma gnić przy męzu który ma ją w dupie,nawet w święta...

Ja nie miałam w te święta swojego,ale już tydzień przed przyjechał do mnie tato i oznajmił że jak coś to on albo ktoś po mnie przyjedzie żebym do nich pojechała.
2 dni przed świętami się upewnił czy chcę przyjechać i w pierwszy dzień świąt przyjechał po nas.
Z kolei ja jest mój,to nie ma że święta spędzmy tylko z jego rodziną,w pierwszy dzień świąt jedziemy zawsze w moje strony na cały dzień.

Jeśli chodzi o wsparcie,mimo że nie mam mamy od 17 lat,to zawsze mogę i mogłam liczyć na swoją chrzestną.

Natka Ty na tą Krakowską masz zaledwie 32 km,rzut beretem normalnie do tego nie pchasz się do centrum wcale.
Wiesz że takie badanie nie trwa pół godziny,więc moze lepiej jak bys pojechała tym autobusem żeby Cię mąż potem nie wyzywał że czekać musiał długo.
Co do znajomosci miasta,sorki mieszkasz tak blisko że przynajmniej główne ulice powinnaś znać.A Krakowska to nie jakiś zaułek.


Niki napisał/a:

Pani mnie wczoraj rozbawiła bo stwierdziła że sama nie wie jak to sprostować

Cóż normalka big_smile CZasem się zastanawiam jak niektórzy pracują w tych urzędach skoro podstawowych informacji udzielić nie potrafią.

Ania problemy ze snem u małego,o nic innego nie zostaje jak tylko przeczekac.



Smużka napisał/a:

to rodzice stwierdzili że jadą do rodziny, a im tez jest przykro że ja sama bym u rodziny była to dlatego byłam w domu...

Że co?
Tak czytam i rozumiem że byłoby im przykro że sama byś do rodziny pojechała,ale przykro nie było że sama siedziałaś w domu?
Czyli to jednak świadczy że skromnie mówiąc mieli Cię w dupie.
Bo gdyby tak nie było przyjechaliby i zabraliby Cię ze soba.

Widzieliście ten nowy napis pod swoimi nickami?
O ile się nie mylę kiedyś to była Przyjaciółka forum" A teraz jest "Jestem tu już zbyt długo" czyli że co? pora spadać? lol

46,073

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Ja się nie boje jeździć autobusem. Tylko nie znam miasta. A ta krakowska jest bliżej autem niż autobusem..

Smużka na Krakowska jest wygodniej autem od strony Oławy ale czy bliżej ??

Sprawdziłeś wogole na mapie jak tam dojechać tramwajem lub autobusem miejskim ??
Sama mogłabyś spokojnie tam dojść piechota z PKS lub PKP 15-20 min ( z 5latka trochę gorzej )

Usamodzielnij sie troszkę bo w Twoim wieku to juz nie wypada być ciagle prowadzona za rączkę .

46,074

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba od strony Oławy wyjeżdżasz bardzo blisko.
No jak będzie trzeba to już pojadę sama.
Do okulisty to bardzo daleko i nie  da rady już pks dojechać

46,075

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Do okulisty to bardzo daleko i nie  da rady już pks dojechać.

Da się,tylko trzeba się przesiąść z PKsu do tramwaju czy miejskiego autobusu,nic trudnego.

Ryba napisał/a:

Sama mogłabyś spokojnie tam dojść piechota z PKS lub PKP 15-20 min ( z 5latka trochę gorzej )

Rybko uważasz że dla 5 latki spacer 20 minutowy będzie męczący?

46,076

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Do okulisty to bardzo daleko i nie  da rady już pks dojechać.

Da się,tylko trzeba się przesiąść z PKsu do tramwaju czy miejskiego autobusu,nic trudnego.

Ryba napisał/a:

Sama mogłabyś spokojnie tam dojść piechota z PKS lub PKP 15-20 min ( z 5latka trochę gorzej )

Rybko uważasz że dla 5 latki spacer 20 minutowy będzie męczący?

20 min nie smile ale akurat Krakowska jest bardzo długa i nie znam dokładnej lokalizacji tej poradni wiec z dzieckiem może wyjsć 40 min. Spacer 40 min tez nie jest wyczerpujący ale jesli maja być na konkretna godzinę to presja czasu może mała wymęczyć bo bedą sie spieszyć aby sie nie spóźnić .


Smużka dokładnie potem wsiadasz do tramwaju lub mieskiego autobusu tylko wczesniej możesz sprawdzić w necie jaka komunikacja zawiezie Cie do okulisty .

Dla dziecka to jest rownież atrakcja. My kiedyś specjalnie wsiadaliśmy w tramwaj aby syn miał radochę a mogliśmy przecież spokojnie autem dojechać .

46,077

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena  w tych urzędach to są normalne cyrki.Już nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.
Ja też mam " jestem już tu zbyt długo".A wcześniej jak napisałam posta to mi wyskoczyło" nie masz uprawnień do tej strony".
Chcą się nas stąd pozbyć czy co?
Natka skoro masz męża, jakiego masz a rodzice cię olewają to powinnaś wziąść się w garść i zacząć sobie sama radzić!!!!
Wiadomo że nie każdy jest w życiu jednakowo zaradny i ogarnięty.Ale jak życie do tego zmusza to czasem trzeba.

46,078 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-04-01 08:31:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki mnie pani w US zapomniała poinformować np.o tym że przy zmianie adresu aby coś załatwić będę musiała poczekać prawie tydzień.Więc tak sobie jeździłąm niepotrzebnie dzień w dzień do urzędu.
Najlepszy był lekarz u którego ostatnio z młodym byłam.Zaczął mi kaszleć więc z racji że szły świeta poszłam tak dla sprawdzenia.
Dała leki i mówie że muszę szczepienie odroczyć skoro podziębiony.A ona do mnie a dobra to za tydzień przyjdzcie na szczepienie.Ja się na nią patrzę i mówię no chyba nie za tydzień bo to za szybko po chorobie,a ona do mnie no tak,tak dobrze pani mówi big_smile Nosz żebym ja musiała lekarza uświadamiać ...

46,079

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena jakie szczepienie, na co?

46,080

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

NAtka na błonnicę,tężec i polio

46,081

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena to obowiązkowe?

46,082

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Po prostu boje się bo wiem do czego jest zdolny. On nic nie naprawi co ja zniszczę czy dziecko, zacznie darcie, wyzwiska, szarpanie to ja dziękuje.

Smużka czy Twói rodzice znają Twoja sytuacje małżeńska ??

46,083

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Po prostu boje się bo wiem do czego jest zdolny. On nic nie naprawi co ja zniszczę czy dziecko, zacznie darcie, wyzwiska, szarpanie to ja dziękuje.

Smużka czy Twói rodzice znają Twoja sytuacje małżeńska ??

Wiedzą o tym jaki maż jest.

46,084

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Po prostu boje się bo wiem do czego jest zdolny. On nic nie naprawi co ja zniszczę czy dziecko, zacznie darcie, wyzwiska, szarpanie to ja dziękuje.

Smużka czy Twói rodzice znają Twoja sytuacje małżeńska ??

Wiedzą o tym jaki maż jest.


Dlaczego na święta na przyjechali po ciebie i nie zabrali Ciebie do rodziny . Rodzinie nie musisz tłumaczyć ze maż na focha ale ze " bolał go ząb " itp .  Nie rozumiem Twoich rodziców.

46,085

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba bo im po prostu wstyd że ja wiecznie u nich sama,a to święta, bo tak to nie raz sama jeżdżę.

Posty [ 46,021 do 46,085 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 707 708 709 710 711 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024