Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 705 706 707 708 709 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45,891 do 45,955 z 49,633 ]

45,891

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Niki ja już nie ma siły by walczyć, co nie zrobię i tak jest najgorszą, że zmuszą małą by okulary nosiła czy te cholerne syropy brała, a mała się buntuje i nie raz tak mi powie że woli babcię bo babcia wszystko jej daje, to jej ja kupuje za ostań grosz leki, okulary, jeżdżę po lekarzach martwię się. A jak bym była jaką okropną marka to by dziecko leciało i chciało matkę..

Jeśli cię to pocieszy, moje dzieci po każdym ochrzanie chcą do babci. Zwłaszcza córka. Bo u babci wolno im więcej. Ale w domu nie i koniec. Już kilka razy słyszałam, że już mnie nie kochają. Zwykle po powrocie od dziadków, kiedy zaczynaliśmy proces "prostowania" tongue
Nie wiem jak u was to wygląda, bo postu nie czytałam, a przez watek dopiero się przebijam, ale jeśli ktoś ci się wtrąca w wychowywanie dziecka, to się od tego kogoś odetnij. Ja się w ten sposób odcięłam od moich rodziców, bo - chociaż bardzo ich kocham, a oni kochają moje dzieci - nie potrafili pojąć, ze jak mówię nie to to znaczy nie. A najbardziej cierpią na tym dzieci.

Ja też słyszałam, ze niepotrzebnie ciągam Młodego po psychologach; że on już po prostu taki jest, że nie musi być jak inne dzieci. A jak dostałam diagnozę, to usłyszałam, ze teraz każdy psycholog coś znajdzie i, ze Młody jest zdrowy. No, ręce mi wtedy opadły...

Zobacz podobne tematy :

45,892

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka. Jest tak np mowie nie może pic gazowanego u mnie nie dostanie nie wiem ile by musia się drzeć nie dostanie, a jak to babcia słyszy to zaraz ja woła chodź do babci dam ci to co chcesz i pies pogrzebany bo ta się wścieka że nie może od babci i wojna na całego.
Jak nie ma babki na dole to ta wie że jej nie ma i się słucha mnie i wie że nie dostanie tego picia, czy tam coś innego.
Moja teściowa to taka osoba co się musi pokazać jaka to z niej babcia, a wiadomo nie od dziś że każde dziecko będzie chciało taką babcią co słodyczę daje, pozwala na to co jej mama nie pozwala i tym podobne.
Mala jest takim dzieckiem że musi być uwaga na niej skupiona, jak tylko zaczyna mi koncert bez powodu olewam  nie patrze nie gadam, za chwile jej przechodzi no gorzej jak babka jest na dole...


Kasjenaa moja mała potrafi powiedzieć głupia mama albo gorzej co teściowie na mnie mówią, ja zawsze wtedy jej odpowiadam że mi przykro że tak mowisz, za jakiś czas przychodzi i przeprasza...
A teściowa gada że my wymyślami chorobę oczka u małej i jest to jej nie potrzebne bo lekarze się nie znają to szarlatani czy jakoś tak, że po co jeździmy prywatnie czy tam coś.
Albo przychodzi i pierdzieli czemu mała nie ma ładnych butów jak ma tylko ona nie rozumiem że ładna ma do przedszkola i tak dalej a nie podrywko.

45,893 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-03-19 15:56:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

.... Zamiast edytować post to zacytowałam swój własny.Sorry.

45,894

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Gojka,Kasjanaa macie rację.Tylko odciąć się od teściowej to trzeba by u niej nie mieszkać.Jak na razie to dom teściowej.Może sobie chodzić gdzie chce,.wchodzić do Natki,wyzywać.Wyprosi ją a ta powie, że nie pójdzie bo to jej dom .I pozamiatane.
Po drugie jak mała ciągle słucha co dziadkowie gadają o mamie to też dobrze nie jest.Na razie ma pięć lat ale będzie coraz starsza.
A mąż Natka przecież się od mamusi nie wyprowadzi.Gdyby miał zamiar to by w ten dom nie inwestował.
A tak w ogóle baba jest w moim wieku.Lekarz mówi że oko trzeba leczyć a ona twierdzi że to wymyślanie?
Natka pisała że lubi sobie chlapnąć.To może jest przyczyna że ma takie dziwne poglądy.
Moi teściowie nieraz mówią rzeczy które mi nie pasują.Tylko ja z nimi nie mieszkam więc to mogę olać.

Mój teść twierdził jak Młody chorował na nerczycę ,że ma często nawroty bo go źle leczą w tym szpitalu.Powinniśmy iść do innego.
I nie przetłumaczyło się chłopu że to najlepszy oddział w regionie.Ludzie z dziećmi przyjeżdżali z Kielc,a to jest 100 km.A oddział nefrologi dziecięcej jest w Kielcach. Ale woleli tutaj. Jedna matka płakała prawie do mnie że dopiero tu w S. wyleczyli dziecko bo tam w K. tylko leki brała i nic. A wyniki były coraz gorsze.
Ale do niego nie docierało.Jak również to że nerczyca to taka choroba która trwa wiele, lat a szansa na  odwrót choroby jest w okresie dojrzewania.
Parę razy jak pojechaliśmy to mu powiedziałam coś do słuchu to się zamknął.A teraz prawie się do mnie nie odzywa i gitara.
Tęściowa jak coś źle mówi i jej tłumaczysz to zrozumie.Ale teść to beton i dziwadło.

Jeszcze co do szortów.Ja mam ponad 40 lat a w lecie też nie chodzę w długich spodniach. Chodzę w szortach albo rybaczkach.
W  ubiegłe lato były modne takie długie spodnie z cienkiego,lejącego materiału.Ale jak bardzo duży upał to nawet w nich jest gorąco.

45,895

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki o tak teściowa to bardzo pije. Jak jest nie dopita to robi awantury szuka dziury w całym, a jak jest upita to idzie spać i spokój jest.
Ja już wiem kiedy jest podpita i lepiej jej z oczu uciekać.
Wtedy mówi malej babcia chora jest.
Ja nie wiem jakie to ona ma zdrowie w dzień w dzień pić wódę i do pracy chodzić.
Ona ma 55 lat.
No te święta będę w miarę spokojne teściu we wtorek do szpitala na operację idzie to nie będzie miała z kim pić.

45,896 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-03-19 16:40:07)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Smużka, a skąd Ty jesteś? Tzn jaki region? Pracujesz? Wiem, że powinnam przeczytać, ale zanim ja się przez 1/10 wątku przekopię, to lata miną tongue Nie masz możliwości się wyprowadzić? Bo z tego co tu czytam to i z mężem jest nieciekawie, teściowa alkoholiczka, dziecko rozbite i bez żadnych zasad.... Tak to Ty sobie życia w życiu nie naprostujesz....

A u mnie jakoś tak dziwnie. P dzwoni codziennie, albo pisze maile. Treść bylejaka. Tzn, wszystko dobrze, dzień za dniem, co tam u nas słychać? O problemach ani słowa, przepraszam się nie pojawiło, zero refleksji nad tym co było.
I wiecie co sobie dziś postanowiłam? P wróci za jakieś 2-3 miesiące i wtedy mu kopara opadnie big_smile Od dwóch tygodni codziennie ćwiczę, teraz muszę spiąć tyłek i wziąć się za dietę. Mam do zrzucenia jakieś 10 kg, muszę zmienić fryzurkę i wymienić ciuchy big_smile Nie dla niego; dla mnie i dla mojej satysfakcji big_smile Niech widzi, co traci tongue

45,897

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjaana.
Mąż wyjechał gdzieś?
Ja mieszkam okolicę Wrocławia, narazie nie pracuje czasem gdzieś tam dorywczo, nie ma możliwości nigdzie się wyprowadzić.
Ja to bym też musiałam się za siebie wsiąść ale jakoś zawsze brak mi chęci i samozaparcia.

45,898

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Taaaak. Mój mąż pracuje w delegacjach. Teraz nie ma go od 3 tygodni i ma wrócić w okolicy przełomu maja i czerwca.

Mnie też brak, ale kto o mnie zadba, jak nie ja sama? Na liposukcję nie pójdę, a samo nie zniknie tongue

45,899

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjaana to na długo wyjeżdża i na ile wraca do domu?
Kto ci pomaga przy dzieciach?
Myślałam że w takich związkach na odległość nie ma kryzysu bo jak mąż /żona wraca to są stęknie i nie ma czasu na kłótnie.

45,900

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wyjeżdża na ok 3msc i wraca na 3 tygodnie do miesiąca. Teraz był długo w domu bo miał wypadek i musiał sie wyrehabilitować.
Przy dzieciach nikt nie pomaga smile Tzn, jak jedno jest chore, to przychodzi do niego niania, a ja ogarniam resztę. Jak wszyscy są chorzy albo wszyscy zdrowi to daję radę sama. Niestety nie opanowałam bilokacji ani klonowania tongue
Aaa i jeszcze niania przychodzi jak mam zajęcia na podyplomówce.

Kryzys może sie trafić wszędzie, jak facet ma cię w nosie tongue

45,901

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

kasjanna. To dajesz radę sama. Ja bym sobie poradziła ale ja ma jedno dziecko.
A mieszkasz w bloku czy domku?
To ty jeszcze się uczysz?
A tak z ciekawości ile niani musisz płacić?

45,902

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Płacę 10zł za godzinę. Mieszkam w kamienicy; uwielbiam kamienice smile Robię podyplomówkę, bo tak mi się życie poukładało, ze do starej pracy już nie wrócę. Chcę się przekwalifikować w czasie, kiedy i tak muszę siedzieć w domu z Młodym smile

Nie mam wyjścia smile Musze dawać radę smile Kto jak nie ja big_smile

45,903

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kamienicę mają klimat, też mi się tam mieszkania podobają ale jednak cenny.
10 zł to nie dużo, płacisz.

45,904

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Taaaak. Mój mąż pracuje w delegacjach. Teraz nie ma go od 3 tygodni i ma wrócić w okolicy przełomu maja i czerwca.

Mnie też brak, ale kto o mnie zadba, jak nie ja sama? Na liposukcję nie pójdę, a samo nie zniknie tongue


Ja Cie podziwiam że dajesz radę tyle,ale psychicznie.
U mnie 3 tygodnie rozłąki to wystarczająco,na 3 miesiące żadne z nas by nie poszło.

Smużka napisał/a:

Myślałam że w takich związkach na odległość nie ma kryzysu bo jak mąż /żona wraca to są stęknie i nie ma czasu na kłótnie.

Są kryzysy i to czasem nie małe.


A gdzie Się dzisiaj podziewacie?

45,905

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cayenne, mój tak jeździ od początku. Jestem przyzwyczajona. Nawet nie czuje, ze już prawie miesiąc go nie ma tongue Prawdę mówiąc to teraz odpoczywam tongue

45,906 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-03-20 17:53:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A ja z męża rozmawiam  i ma dylemat.
Bo w czwartek jedziemy do tego Sosnowca
I nie wiem czy pakować torbe jak by chcieli nas zostawić na oddziale, czy może jednak nie zostawia..
Akurat ciuchy ma to nie problem.
A u mnie zimno i deszczowo.

45,907

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ogólnie to powinna być  tylko wizyta,na której lekarz podejmie decyzje co dalej i być może wyznaczy termin.Jednak torby nie zaszkodzi zabrać.

45,908

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena właśnie ja tak myślałam, ale mąż powiedział ze na skierowaniu ma pilne to może i zostawią w celu badania czy zabiegu, może przez że to blisko świąt to nie będzie dużo ludzi..

45,909

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka raczej myslę że to na razie bedzie konsultacja.


Pochwalę się,może to dla niektórych szczegół ale z koleżanką zajęłam 3 miejsce w palmie Wielkanocnej (na 29 palm) wygrana się przyda big_smile
Jest to dla mnie też taka motywacja aby we wrześniu startować gdzieś wyżej wink

45,910

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena Ja też tak myślę, ale lepiej wziąć torbę bo to jednak muszę jechać z 200 km. Opłata za Autostradę wyniesie coś kolo 100 zł, dwa razy trzeba będzie tankować..

45,911

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Moja była w weekend w pracy, więc ja byłem sam z Marcelką. Daliśmy radę bez problemu. Mała ma dwa ząbki:)

45,912

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin w to że Ty dajesz radę sam z małą to nie wątpię wink

Natka nie za duży ten koszt za autostradę? Po za tym możecie bramki ominąć i bokiem pojechać,to jakieś 20 km dalej ale za to pieniądze w kieszeni.
Tam opłaty za bramki jeszcze duże nie sa,na autostradzie Kulczyka jest dużo więcej.

45,913

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena tylko kosztuje w jedną stronę autostradą z Oławy do Katowic to coś koło 40 zl, 
Długo ci zajmie jechanie nie autostradą to będzie z 4 godziny, autostradą 2 godziny, no pomijają korki przy bramce..

45,914

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

40 zł? Ja za Gliwice-Wrocław płaciłem coś koło 15 zł.

45,915

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

no to ja już nie wiem, tak mi rodzice mówili że płacili latem..

45,916 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-03-21 11:03:24)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie chodzi o to żeby wcale nie jechać autostradą,tylko aby ominąć bramki,czyli np.wjechać lub zjechać za lub przed nimi.Do zakopca jak jechaliśmy to w jedną stronę pojechaliśmy bocznymi drogami i ominęliśmy brami a czasowo wyszło prawie tak samo.

2) Wrocław (Bielany Wrocławskie) - Gliwice (Sośnica): 16,20 zł (10 gr/km)
(Jeśli interesuje nas wybrany odcinek to najłatwiej liczyć, że płacimy 1 zł za każde 10 km. Np. z Wrocławia do Opola jest ok. 70 km autostrady czyli ok. 7 zł opłaty)

3) Gliwice (Sośnica) - Katowice (Mysłowice-Brzęczkowice): bezpłatnie

45,917 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-03-21 11:41:15)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Nie chodzi o to żeby wcale nie jechać autostradą,tylko aby ominąć bramki,czyli np.wjechać lub zjechać za lub przed nimi.Do zakopca jak jechaliśmy to w jedną stronę pojechaliśmy bocznymi drogami i ominęliśmy brami a czasowo wyszło prawie tak samo.

2) Wrocław (Bielany Wrocławskie) - Gliwice (Sośnica): 16,20 zł (10 gr/km)
(Jeśli interesuje nas wybrany odcinek to najłatwiej liczyć, że płacimy 1 zł za każde 10 km. Np. z Wrocławia do Opola jest ok. 70 km autostrady czyli ok. 7 zł opłaty)

3) Gliwice (Sośnica) - Katowice (Mysłowice-Brzęczkowice): bezpłatnie

Hej.

Smużka ja tez sie zastanawiałam skąd ty to 100 zł wzięłaś ??
Możesz jechać Jelcz Laskowice , Oława , Brzeg potem obwodnica do Opola i w Opolu dopiero na A4 . Bramki rano sa zapchane . Zapewne nie macie Via auto wiec ten czas postoju na bramkach wykorzystasz na dojazd do Opola.

Cayenne81 napisał/a:

Pochwalę się,może to dla niektórych szczegół ale z koleżanką zajęłam 3 miejsce w palmie Wielkanocnej (na 29 palm) wygrana się przyda big_smile
Jest to dla mnie też taka motywacja aby we wrześniu startować gdzieś wyżej wink


Gratulacje smile

45,918

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ale chyba bramek nie możesz ominąć jak wjeżdżając na autostradę bierze ten bilet.
Ryba my będziemy od Oławy zjeżdżać na autostradę tak jest bliżej.

No to nie jest tak drogo.

45,919

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Ryba my będziemy od Oławy zjeżdżać na autostradę tak jest bliżej..

Smużka w okolicach samej Oławy , Jelcza jest kilka fabryk a Ty dalej pracy szukasz ?? Fabryki oferuja dojazdy ( odpłatne lub bezpłatne ) ale wciąż jest nabór nowych pracownikow. Tak wiem ze sa 3 zmiany ale lepsze chyba to niż brak pracy .

45,920

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

40 zł? Ja za Gliwice-Wrocław płaciłem coś koło 15 zł.

No to prawdę, ale z Gliwic do Katowic 10 zł się płaci za ten odcinek

45,921

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Ryba my będziemy od Oławy zjeżdżać na autostradę tak jest bliżej..

Smużka w okolicach samej Oławy , Jelcza jest kilka fabryk a Ty dalej pracy szukasz ?? Fabryki oferuja dojazdy ( odpłatne lub bezpłatne ) ale wciąż jest nabór nowych pracownikow. Tak wiem ze sa 3 zmiany ale lepsze chyba to niż brak pracy .

Ja to wiem w Jelczu jest strefa ekonomiczna.

45,922

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Natka raczej myslę że to na razie bedzie konsultacja.


Pochwalę się,może to dla niektórych szczegół ale z koleżanką zajęłam 3 miejsce w palmie Wielkanocnej (na 29 palm) wygrana się przyda big_smile
Jest to dla mnie też taka motywacja aby we wrześniu startować gdzieś wyżej wink

Lena gratulacje!
Ja wkurzyłam się na maxa.Jutro powtórka z rozrywki.
Jak nie zejdę na zawał to do jutra.

45,923

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja nie rozumiem męża od 3 dni ząb boli po ścianach z bólu chodzi, nasz dentysta ma urlop.
Załatwiłam mu wizytę w ostrym dyżurze stomatologiczny ale jechać niechce jechać, jęczy że boli, zły. Nie rozumiem że nigdzie się nie dostanie teraz i musi prywatnie. A idź z tym facetami. Mnie jak ząb boli to robię wszystko by nie bolało

45,924

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ale ty masz problemy.Nie chce iść to niech go boli.

45,925

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Właśnie Niki, nie obchodzi mnie to niech go boli, ale chodzi i jęczy i mnie to wkurza.

45,926 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-03-21 21:38:15)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Ja nie rozumiem męża od 3 dni ząb boli po ścianach z bólu chodzi, nasz dentysta ma urlop.
Załatwiłam mu wizytę w ostrym dyżurze stomatologiczny ale jechać niechce jechać, jęczy że boli, zły. Nie rozumiem że nigdzie się nie dostanie teraz i musi prywatnie. A idź z tym facetami. Mnie jak ząb boli to robię wszystko by nie bolało

A ja go chyba trochę rozumiem smile
ja mam taką traumę do stomatologów że hej.
Był czas że bolały mnie zęby,a ból powiem szczerze gorszy niż porodowy.
A do dentysty,oj cięzko iść,radziłam sobie może trochę w nieodpowiedzialny sposób, ale ważne że pomagał.
Do apteki po antybiotyk.Żaden ketanol nie pomagał,dopiero Biseptol zadziałał.
Natka jak nie chce to go i tak nie namówisz.
Chociaż wiem że z takim bólem jest ciezko i mozna byłoby wytłuc wszystko i wszystkich w okół.

45,927 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-03-22 07:49:32)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena mąż się nie boi dentysty. 
Ale będzie tylko gorzej trzeba iść niech tam powierci i przestanie boleć.
Właśnie nawet ketanol nie działa na ból.
Cala noc jęczał z bólu.
On nie chce iść prywatnie, tylko na nfz, ja mu mówie kto cię przyjmie teraz przed świętami, a nasz denstysta wraca za Tydzień a do tego czasu może być jeszcze gorzej, jakiś stan zapalny czy tam coś gorszego.

Dziś teściu na operacje pojechal do szpitala tzw jutro będzie ją miał to może dopiero po świętach wyjdzie.

45,928

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka niech się męczy,a jak chce koniecznie na NFZ niech waruje pod jakimś gabinetem stomatologicznym,może jakiś go na końcu przyjmie.

A co to się stało że teściu trafił w końcu do szpitala? To z tymi nogami?

45,929

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja mu to mówie niech ci jakiś lekarz coś tam zrobi a pójdziesz do naszego za tydzień, ale nie..

Ma dziś jednak operacje na przepukline mosznowa bardzo dużą ma te jego jądro wygląda ja duży grejpfrut czy mały arbuz

45,930

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena ja mu to mówie niech ci jakiś lekarz coś tam zrobi a pójdziesz do naszego za tydzień, ale nie..

Ma dziś jednak operacje na przepukline mosznowa bardzo dużą ma te jego jądro wygląda ja duży grejpfrut czy mały arbuz

Jak on z tym żył? Przecież to musi zajebiscie przeszkadzać.Chyba mu przeszkadzało już za bardzo skoro poszedł do szarlatanów wink



Niki a Tobie co tak ciśnienie podniosło? Lub kto?

45,931

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Lena ja mu to mówie niech ci jakiś lekarz coś tam zrobi a pójdziesz do naszego za tydzień, ale nie..

Ma dziś jednak operacje na przepukline mosznowa bardzo dużą ma te jego jądro wygląda ja duży grejpfrut czy mały arbuz

Jak on z tym żył? Przecież to musi zajebiscie przeszkadzać.Chyba mu przeszkadzało już za bardzo skoro poszedł do szarlatanów wink



Niki a Tobie co tak ciśnienie podniosło? Lub kto?

No a jak a jak wyglądało... mąż i ja za sami zawieśliśmy teścia do lekarza, miałby już operacje w sierpniu bo prywatnie byliśmy, ale teściowa się nie zgodzila bo mieli iść na wesele, które było beznadziejne i tak dopiero dziś był termin a czekał od grudnia.

45,932

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Smużka nie wierze w taka bezdenna glupote teściów.

45,933

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

Smużka nie wierze w taka bezdenna glupote teściów.

No ci mówię, jak dla teściowej ważniejsza była darmowa wódka na weselu niż operacja.
Ona od 25 lat u ginekologa nie była do rządnego lekarza nie chodzi, nawet do dentysty jakoś tam była bo ma tylko sztuczne zęby te koronki czy jakoś tak.
Teściu już troche więcej, ale też do dentysty nie pójdzie.
Idzie do lekarza jak już źle z nim.
Mąż przez 24 lata nie miał badań krwi ani razu!
Ostatnio sama go pogoniłam na badania nawet nie znam własnej grupy krwi.
Mówię jeszcze z takim ludźmi nie spotkałam się.

45,934

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czeeeść big_smile

45,935

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Czeeeść big_smile

  Cześć co się tak cieszysz? tongue big_smile

45,936 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-03-23 14:03:45)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam was wink
Ma do was pytanie. I nie wiem czy brać jej leki tzw kroplę do oka. Do tego lekarza.

45,937 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-03-24 12:41:47)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej!
Nienawidzę tego przedświątecznego szału zakupowego.Nie można sobie normalnie wejść do sklepu,kupić chleb i trochę szynki bo kolejki dzikie jakby świat za chwilę miał się skończyć albo sklep ogłosił jakąś horrendalną nagrodę dla tych co najwięcej mięcha kupią...
Wczoraj oglądałam domy na sprzedaż.I nic ciekawego nie znalazłam.Nad jednym się zastanawiamy ale tylko dlatego,że blisko szkoły córki.
Kolejna osoba z działu ogłoszenia prosząca o pomoc nie odezwała się gdy napisałam jej maila,że znam okolicę,w której mieszka :)I zapytałam dokładnie o miejscowość.
Mam nadzieję,że się mylę,ale...

45,938

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jestem załamań..ten lekarz tez nic nie poradzi na tą bliznę.
Blizna sięga aż do siatkówki i laserem nic się nie da.
Jest jeszcze przeszczep rogówki, jest ryzyko odrzutu, i nawrotu wirusa i w tedy może nawet oko stracić.
A wada będzie się pogarszać przez bliznę.
Można ja tylko zmiękczyć tą bliznę.
W okularach bardzo mało widzi..
Lepiej by miała soczewkę hybrydową to by widziała w 50%.
Nie wiem już jak pomóc dziecku by lepiej widziała a będzie tylko gorzej..

45,939

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ,przykro.Wybierz takie rozwiązanie i leczenie żeby dla Małej było jak najlepiej.I żeby to oko dało się uratować.
Na mnie się też sporo kłopotów zwaliło w tym okresie przedświątecznym.
Te kłopoty są związane z domem w którym mieszkam,ze spadkiem po rodzicach. I  ogólnie ręce mi opadły,mam dość.
Gojka mnie tłumy w sklepach nie przeszkadzają. Gdybym miała spokój i mogła myśleć tylko o zakupach to mogłabym postać w kolejce.
Ale na obecną chwilę to nic mi się nie chce,robię coś tam żeby całkiem nie siąść i się nie załamać.

45,940

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki wiem właśnie. Na razie mamy czekać kropić i czekać na cud.

Dziewczyny co pieczecie na święta nie ma pomysłu na ciasto

45,941 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-03-24 19:28:51)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki, a Ty nie nabyłaś już praw do tego domu tytułem zasiedzenia lub też za rok, dwa nie nabędziesz?
Jest przepis, który mówi, że jeśli osoba korzysta z nieruchomości, to po 20 latach jej użytkowania może starać się o jej przejęcie na własność przez zasiedzenie.

Miałam jechać dzisiaj na zakupy ale zrezygnowałam. Jestem jeszcze na antybiotyku (ostatni dzień), a zatem moja odporność jest zerowa więc nie chcę wystawiać jej na próbę. wink Poza tym, mam jakieś dziwne zawroty głowy (chyba osłabienie) i troszkę się boję wsiąść za kierownicę. Na zakupy wysłałam męża. Jutro przyjedzie to przywiezie.
Niedzielę całą spędzamy u moich rodziców i w zasadzie dla mnie to już będzie koniec świąt z uwagi na to, że w poniedziałek mąż będzie wyjeżdżał.
Wędlin nie kupuję. Tata wędził dzisiaj szynki, boczki, kiełbasę, zrobił też kiełbasę białą- coś tam dostanę. wink Ciast nie piekę, ciasta piecze mama i bratowa,  ja nie umiem piec. Upiekę tylko na poniedziałek karkówkę i szaszłyki, w zamrażalniku mam flaki - wystarczy.


Natalia, stawaj z małą na komisję. Na bank dostaniesz zasiłek pielęgnacyjny. Nie są to duże pieniądze, ale koszty leczenia też nie są niskie, więc każdy grosz się przyda.

45,942

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam a jak to się załatwia, nie ma pojęcia.
W tej chwile ma wadę - 9.

45,943 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-03-24 21:42:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Miriam a jak to się załatwia, nie ma pojęcia.
W tej chwile ma wadę - 9.

Napiszę Ci wieczorem, bo dzwoniłam do dziewczyny, której córka z powodu wady wzroku otrzymuje taki zasiłek, ale ona do dwudziestej jest w pracy i nie może rozmawiać.


Smużka napisał/a:

W tej chwile ma wadę - 9.

Orzeczenie nie zależy bezpośrednio od wielkości wady, ale od tego, jaką ostrość wzroku osiąga się w okularach/soczewkach.
Znaczy to tyle, że ktoś, kto ma wadę - 9,  w okularach może widzieć w 100% i wtedy nie będzie podstaw do orzekania o niepełnosprawności. Ty pisałaś, że w przypadku Twojej młodej okulary nie są w stanie skorygować wady w 100%, a zatem masz podstawę, aby się o takie orzeczenie ubiegać.
I teraz, w zależności od od ostrości wzroku po korekcji (w okularach/soczewkach) przyznawany jest stopień niepełnosprawności - lekki, umiarkowany lub znaczny.

45,944 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-03-24 21:45:49)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam ja w tym domu mieszkam 25 lat i jestem współwłaścicielką.Oprócz tego po rodzicach jest mieszkanie  i działka.
Chodzi o to że musimy szybko dokończyć sprawy spadkowe.Tak żeby nie mieć z moim bratem żadnej współwłasności bo on ma długi. to tak w skrócie. Dowiedziałam się o tym wczoraj.
Więc trzeba to zrobić szybko .Sprawa jest dość skomplikowana trzeba do niej kupę dokumentów i kasę na notariusza.
Jak usłyszałam ile tych dokumentów to zbaraniałam!!! Muszę zaraz po świętach wziąść się za to  i skombinować kasę na notariusza.
Powiem wam że nienawidzę tego człowieka i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia.
Mam nadzieję że niedługo nie będę miała z nim nic wspólnego.Tyle co on mi nerwów zepsuł.... Zresztą nie tylko mnie.
Nie chce go znać po załatwieniu tego wszystkiego.
Natka ja robię sernik i cycki murzynki. Teraz gotuję galaretkę.Jestem tak wk...na że nie mogę spać w nocy.Więc poczekam aż się ugotuje i obiorę.
Na zasiłek pielęgnacyjny bierzesz druk z Komisji do Spraw orzekania o niepełnosprawności.
Chyba tak to się nazywa.Wypełnia ci to lekarz który leczy dziecko.A co jeszcze trzeba przynieść oprócz tego to ci powiedzą.
Później masz wezwanie na komisję.Jak Mała dostanie orzeczenie idziesz z tym do Gopsu.

45,945

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam. Bardzo mało widzi nawet w okularach, w tych niby hybrydowej soczewce to może z 50% widzieć.
Ale to chyba musi być lekarz na NFZ, a nie prywatnie?
No nie wiem raczej mi się nie wydaje by mi się coś należało.
Dziś widziałam bardzo dzieci chore oczka, z taki wadami i problemami że problej małej to Pikuś .

45,946

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść.

Niki wiem że cięzko ale musisz załatwić tą sprawę żeby potem nie miec problemów.

Natka tak lekarz na NFZ.
Ty powinnaś spróbować i to nie dla pieniędzy,ale dla samego orzeczenia.
Bo z taką wadą będzie przydatne,szczególnie w szkole.
Ogólnie uważam że powinnaś wybrać się jeszcze do jakiegoś innego dobrego specjalisty w tej sprawie.


Ja na święta za dużo nie robię.Zrobie te orzeszki z kremem,sernik,w sklepie jakieś tam ciasto zamówiłam karmelowo-serowe.
Wedlinki mam swoje uwędzone,w sobotę jeszcze sałatkę z selera zrobię i chyba jajka z pieczarkami.Więcej nie trzeba bo dzieci nie jedzą za dużo świątecznych potraw.W drugi dzień Swiąt pojadę do taty chyba.

45,947 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-03-24 23:29:48)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki, myślałam, że to ciotka znowu upomina się o spłatę, a tu brat nawalił...
Jedyne wyjście to niech jak najszybciej przepisze na Ciebie swoją część, zanim komornik zajmie część domu i działki na rzecz długów brata.



Natalia, Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności - to tu pobierasz i wypełniasz wniosek o ustalenie niepełnosprawności dziecka (o adres właściwy dla Twojego powiatu pytaj w urzędzie powiatowym). Do wniosku załącza się zaświadczenie lekarskie z opisem stanu zdrowia, wydane przez lekarza prowadzącego, oraz inne dokumenty medyczne, umożliwiające ustalenie stopnia niepełnosprawności. Zaświadczenie lekarskie powinno być wydane nie wcześniej niż na 30 dni przed dniem złożenia wniosku. Dalsza procedura jest taka jak napisała Niki...


Smużka napisał/a:

Ale to chyba musi być lekarz na NFZ, a nie prywatnie?

Zaświadczenie  może być wystawione przez specjalistę z prywatnego gabinetu, ale wystawione musi być na specjalnym druku dostępnym w Powiatowym Zespole ds. Orzekania o Niepełnosprawności.


Smużka napisał/a:

No nie wiem raczej mi się nie wydaje by mi się coś należało.

Koleżanki córka ma wadę -4,5 (wrodzona wada rogówki) i orzeczenie o niepełnosprawności ma. A ma ponieważ tu nie o liczby chodzi, a oto czy okularami/soczewkami da się tę wadę skorygować, i na ile.  Ty piszesz, że u młodej się nie da, że w okularach nie ma możliwości, aby widziała jak zdrowy człowiek, więc nie masz się nad czym zastanawiać, tylko składaj.

45,948 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-03-24 23:53:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ty powinnaś spróbować i to nie dla pieniędzy,ale dla samego orzeczenia.

W szkole, ale i w dorosłym życiu. Bo z tak dużą wadą wielu prac nie będzie mogła wykonywać (praca biurowa, praca na kasie), a mając orzeczenie o niepełnosprawności będzie mogła ubiegać się o zatrudnienie u pracodawców, którzy prowadzą zakłady pracy chronionej. W urzędzie pracy są oferty dla osób z orzeczeniem, bo pracodawcy zatrudniając taką osobę korzystają z ulg i przywilejów.

Cayenne81 napisał/a:

Zrobie te orzeszki z kremem

Dawaj przepis, bo wy-googlowałam je sobie, i wyglądają apetycznie, tylko nie wiem z którego przepisu je robisz, bo tyle ich tu jest. roll


Już mi przepisu nie dawaj. Doczytałam, że do ich pieczenia potrzebny jest specjalny opiekacz, a ja takowego nie posiadam więc orzeszków nie będzie. sad

45,949

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja wczoraj byłam u najlepszego lekarza co się zajmuje tylko chorobami rogówki.
A i tez prywatnie chodzę do bardzo dobrej lekarki co się dziećmi zajmuje .. To gdzie jeszcze ma jechać?

Będę po świętach załatwiać.

45,950 Ostatnio edytowany przez Kasjanaa (2016-03-25 08:50:29)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześc Kochane. Chwilę mnie nie było, a tu znów taaaki ruch smile

Natalia, ja mam dwoje dzieci z orzeczeniami. Kolejność jest taka: dokumenty do wniosku o orzeczenie niepełnosprawności możesz pobrać ze strony. Tu masz link i opisane wszystkie dokumenty
http://www.bip.powiataleksandrowski.akc … 0&y=20

Tam jest zaświadczenie od lekarza prowadzącego; to może być wasz pediatra. Lekarz to wypełnia i od daty takie zaświadczenie jest ważne 30 dni. No i wniosek o uznanie dziecka za niepełnosprawne. To wypełniasz sama. Do papierów załączasz wszystko co masz na temat choroby córki; dokumenty, wyniki badań, opinie. Możesz np poprosić o skserowanie karty choroby tam gdzie małą leczysz itd.
Sama komisja odbędzie się do miesiąca po złożeniu wniosku i kompletu dokumentów. Jest dwuetapowa. Małą będzie badał lekarz orzecznik i psycholog/pedagog. Orzeczenie dostaniesz do 2-ch tygodni od komisji. Na orzeczeniu masz wyszczególnione kilka chyba 9 czy 10 punktów; zwróć uwagę, żeby punkt 7 był na TAK. Wtedy należy ci się zasiłek opiekuńczy w kwocie 1300 zł i dodatek 153zł na dziecko niepełnosprawne. Jeśli punkt 7 będzie na NIE, dostaniesz 153zł, i wtedy możesz się od decyzji odwołać.

Druga sprawa to wczesne wspomaganie rozwoju i kształcenie specjalne. Wczesne wspomaganie to zajęcia z psychologiem, logopedą itd. Kształcenie specjalne to furtka dla dziecka do klas integracyjnych, nauczyciela wspomagającego itd. Nie wiem, czy na wadę wzroku kształcenie specjalne przysługuje, ale wczesne wspomaganie na pewno. Warto to załatwić, bo wtedy mała będzie mogła korzystać bezpłatnie z różnych zajęć wspomagających smile

Ty kobieto nie pisz, ze Tobie się coś nie należy, tylko zepnij pupę i załatwiaj. Od oceny tego czy ci się należy czy nie są ludzie, którzy tam pracują. Nie chcesz się chociaż trochę uniezależnić od męża????

Edit: niepełnosprawność załatwiasz w Powiatowym Zespole ds Niepełnosprawności, a wczesne wspomaganie w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, właściwej dla Twojego regionu smile Jakbyś miała jakieś pytania, to pisz. Zęby zjadłam na tych komisjach tongue

Gojka, ja też na ogłoszeniach pisałam z jedną dziewczyną, a jak zaproponowałam, że przyjadę, to przestała odpisywać tongue Czasem ludzie się wstydzą biedy, a czasem po prostu nie są biedni tongue

Na święta robię tylko ciasteczka z dziećmi i piekę sobie szynkę na kanapki tongue Ja i tak jestem na diecie i ciasta nie zjem, a jak mam potem wyrzucać, to wolę nie gotować tongue

45,951

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A nie ma jakiegoś limitu dochodowego?
A jeszcze wpadłam no pomysł odszkodowania? Czy rączej nie ma na to szans?
Spróbuje co mi szkodzi, tylko muszę zalatać to w tajemnicy przed mężem

45,952 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-03-25 10:13:27)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

A nie ma jakiegoś limitu dochodowego?
A jeszcze wpadłam no pomysł odszkodowania? Czy rączej nie ma na to szans?
Spróbuje co mi szkodzi, tylko muszę zalatać to w tajemnicy przed mężem

A dlaczego w  tajemnicy przed mężem?
Mając orzeczenie o niepełnosprawnści możecie wyrobić np.kartę parkingową do samochodu która wiele ułatwia.Po za tym ukryjesz przed nim że jeździsz na komisje?
W zasiłku nie ma limitu dochodowego.


Natka do jakiego lekarza jeszcze? Pewnie jeszcze jacyś dobrzy w Polsce są,nawet jak nic nowego nie powiedzą, to chociaż będziesz miała więcej papierów do wykorzystania na tej komisji.

45,953

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena bo jak mąż się dowie że chce zrobić z dziecka ''kalekę'' to będzie wojna, on na samo wspomnienie mops czy tam coś inenngo odstaje białej gorączki.
Na razie się wstrzyma z jeżdżeniem po lekarzach, bo do jednak kosztuje, ma jedną swoja lekarkę  i zobaczymy co dalej

45,954

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena bo jak mąż się dowie że chce zrobić z dziecka ''kalekę'' to będzie wojna, on na samo wspomnienie mops czy tam coś inenngo odstaje białej gorączki.
Na razie się wstrzyma z jeżdżeniem po lekarzach, bo do jednak kosztuje, ma jedną swoja lekarkę  i zobaczymy co dalej


A co Cię obchodzi co on powie?
Albo obchodzi Cię dobro dziecka,albo jego głupie gadanie.

45,955

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Na odszkodowanie masz szansę zawsze, ale pewnie nie po dobroci tylko w sądzie i sprawa się będzie ciągnąć latami.

Możesz dostać 1300zł na dziecko plus 153 zł dodatku, co pozwoli ci sfinansować leczenie dziecka, a Ty się zastanawiasz, co mąż powie? Poważnie? Natka, wybacz, ale Ty chyba powinnaś iść do jakiegoś psychologa, żeby się odciąć od tego zrzędzenia  i stanowczo ustalić priorytety.
Zdrowym dzieciom zasiłków nie dają. Skoro córka ma wadę -9, to - choć brzydko to brzmi - jest kaleką. I teraz trzeba jej pomóc z tego wyjść, a nie nadymać się na słownictwo. Jeśli Twój mąż tego nie rozumie, to to baran jest tongue

Posty [ 45,891 do 45,955 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 705 706 707 708 709 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024