Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 702 703 704 705 706 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45,696 do 45,760 z 49,633 ]

45,696

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Informację, którą podała Telewizja Republika, sprostowała już rzeczniczka szpitala. Stosowne oświadczenie rzeczniczki do wglądu jest między innymi na stronie Telewizji Republika, której Terlikowski jest redaktorem naczelnym:

– Te informacje nie są prawdziwe. Pacjentka zgłosiła się do nas w 24. tygodniu ciąży z pełną dokumentacją medyczną. Ta dokumentacja medyczna i przesłanki medyczne wskazywały na podstawę do zakończenia ciąży. Wszystko to odpowiadało przesłankom zapisanym w ustawie o dopuszczalności przerywaniu ciąży. Zabieg został przeprowadzony zgodnie z procedurami medycznymi i zgodnie z przepisami obowiązującego prawa. Przepisy ustawy dokładnie opisują warunki przerywania ciąży. Szpital nie boi się zgłoszenia do prokuratury i jest w pełni odpowiedzialności za swoje działania - skomentowała rzeczniczka.


Według niej przesłanki medyczne i dokumentacja medyczna wskazywały na to, że dziecko ma zespół Downa. Jak dodała, zebrało się również 5-osobowe koncylium, które stwierdziło, że przesłanki medyczne wskazują podjęte działania oraz, że są one zgodne z przepisami ustawy.


Swoją drogą, gdzie był Terlikowski, gdy przez kilkanaście dni, w potwornych męczarniach, umierało dziecko rodziców, którym profesor Chazan odmówił aborcji pomimo stwierdzenia głębokich wad rozwojowych dziecka (wodogłowie, brak części kości czaszki, w miejscu nosa dziura, rozszczepy kości policzkowej, wisząca gałka oczna, mózg na zewnątrz)??? Hipokryta i tyle!

Zobacz podobne tematy :

45,697

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki, o której ''idziesz'' pod skalpel?
Dostaniesz znieczulenie miejscowe czy narkozę?

45,698 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-03-11 10:11:17)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mój tata stracił nogę w wyniku powikłań w 1996 roku. Przez pół roku leżał w szpitalu bo rana się nie goiła ze względu na cukrzycę itd. Miał depresję. Dostawał bardzo silne antybiotyki. Ale dopiero larwy much wyleczyły ranę na tyle, że wreszcie się zagoiła. Jak na osobę z tak dużą liczbą chorób oraz znaczny stopień niepełnosprawności funkcjonuje naprawdę dobrze. Jeździ na ryby, na wakacje, robi sobie zakupy. Oczywiście w pewnych czynnościach potrzebuje pomocy, ale ogólnie to radzi sobie sam bardzo dobrze. Chociaż na początku trzeba było go pilnować bo mówił, że się zabije. To stało się z dnia na dzień. Z aktywnego faceta w sile wieku, nagle został inwalidą. Duża w tym wina lekarzy naszego szpitala, bo był 4 razy odsyłany z SOR mimo poważnych objawów. Szczęście w nieszczęściu, że pewnego dnia na dyżurze był bardzo dobry chirurg który od razu powiązał objawy z tętniakiem aorty. Mówił, że to był ostatni moment na operację ratującą życie. Początkowo próbowano ratować też nogę, ale było już za późno. Gdyby go przyjęli kilka dni wcześniej jak pierwszy raz trafił na SOR może by się skończyło inaczej.

45,699

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam jak widzę Terlikowskiego to rzygam.Obrzydliwy obleśny hipokryta.ola ma rację polacy jak barany wszystko łykną
Najlepiej ckliwe teksty o dzieciaczkach narodzonych i nienarodzonych.
Natalia też się rozczuliła a. jeszcze niedawno pisała że nikomu by bezinteresownie nie pomogła.Nie mówiąc o tym co pisała o moim psie.Że mogł go zostawić żeby zdechł i kupić sobie za to coś do domu.Wybiórcza wrażliwość.
Natalio adoptowała byś takie dziecko z zespołem Downa?

45,700

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Niki, o której ''idziesz'' pod skalpel?
Dostaniesz znieczulenie miejscowe czy narkozę?

Miriam dziś mają nawał więc może dopiero na południe.Co do znieczulenia mam wybrać.Chyba zdecyduję się na zenątrzoponowe. Miałam przy cesarkach jedno i drugie.I. gorzej się czułam po narkozie.
Nie piłam kawy od wczoraj rano i czuję się jak zoombie
Myślałam że rano mi zrobią ibędzie spokój.

45,701

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki ale ja nic nie pisałam o adopcji.
No ja tylko piszę co czytałam.
Jak już tak bardzo chcą aborcji niech będzie godnie przeprowadzona.

45,702

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Trochę zastanowił mnie ten 24 tydzień, bo kojarzyłam, że w Polsce aborcja legalna jest do 12 tygodnia. Ale doczytałam już, że zabieg można legalnie przeprowadzić do 12 tygodnia trwania ciąży, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu. Do 21 tygodnia, gdy u płodu stwierdza się ciężkie, nieodwracalne wady. I w każdym momencie, gdy ciąża zagraża życiu i zdrowiu kobiety. Skoro ta aborcja przeprowadzona została legalnie w 24 tygodniu to znaczy, że oprócz wad rozwojowych płodu, musiała zagrażać zdrowiu i życiu kobiety. Zresztą bez konkretnych wskazań medycznych żaden lekarz nie przeprowadzi aborcji na życzenie w szpitalu jak może to zrobić w prywatnym gabinecie za duuuże pieniądze.


niki71 napisał/a:

Co do znieczulenia mam wybrać.Chyba zdecyduję się na zenątrzoponowe. Miałam przy cesarkach jedno i drugie.I. gorzej się czułam po narkozie.

Też bym wybrała zewnątrzoponowe , bo po narkozie dłużej się dochodzi do siebie i często jej skutkiem ubocznym są wymioty.
Teraz w szpitalach nie trzymają długo, więc może już w niedzielę wyjdziesz jak nie będzie powikłań. Moja mama w poniedziałek miała usuwany woreczek, a już w środę ją wypisali.

45,703

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Co się dzieje z Pigwą? hmm
Pigwa, melduj się, i to już!

45,704

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Znalezione w sieci big_smile



"Dwie glizdy i karakan"

Pewien karakan, wstrętny gość,
Uparcie lazł po władzę.
Lecz naród, konsekwentnie dość
W ryj dawał tej łamadze.

Więc się karakan w norze skrył
Słysząc narodu gwizdy
I zamiast siebie (sprytny był)
Wziął dwie, posłuszne glizdy.

Lecz gdy oślizgła para glizd
Wygrała już wybory,
Gdy ucichł już narodu gwizd,
Karakan wypełzł z nory!

I rządzić zaczął niby car
A glizdy wielbiąc pana,
Dziękując mu za władzy dar
Wspierały karakana.

Tak więc narodzie głupi mój
Robale twoim panem!
Dwie glizdy cię zrobiły w chu...
Do spółki z karakanem:))

45,705 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-03-11 11:32:38)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

właśnie wróciłam od lekarza , kropelki nic nie pomogły a jest nawet jest gorzej, lekarz powiedział tak zaczerwienione ucho i zmatowiony bębenek..tak się martwie, dostala dosyć silny antybiotyk, nazywa się Amotaks i ma brać co 8 godzin 4,5 ml. we wtorek dalej kontrola..

45,706 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-03-11 13:04:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Znalezione w sieci big_smile



"Dwie glizdy i karakan"

Pewien karakan, wstrętny gość,
Uparcie lazł po władzę.
Lecz naród, konsekwentnie dość
W ryj dawał tej łamadze.

Więc się karakan w norze skrył
Słysząc narodu gwizdy
I zamiast siebie (sprytny był)
Wziął dwie, posłuszne glizdy.

Lecz gdy oślizgła para glizd
Wygrała już wybory,
Gdy ucichł już narodu gwizd,
Karakan wypełzł z nory!

I rządzić zaczął niby car
A glizdy wielbiąc pana,
Dziękując mu za władzy dar
Wspierały karakana.

Tak więc narodzie głupi mój
Robale twoim panem!
Dwie glizdy cię zrobiły w chu...
Do spółki z karakanem:))

Dobre nic dodać nic ująć big_smile

Niki powodzenia wink

Co do tej aborcji,nie wiem tak do końca mi nie pasuje,było by bardzo głosno o tym,a tak nie jest.
Jestem za aborcją,ale bez przesady nie w 24 tygodniu.


Natka dlatego ja jestem za tym żeby na zapalenie ucha jednak od razu podać antybiotyk.

45,707

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena no niby nie jest głośno, ma tylko nadzieje że to ściema, jak się okaże że to prawda...

No widzisz lekarz chciała poczekać bo może kropelki pomogą.

45,708

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobaczcie jak na swoim profilu na FB pani Pawłowicz skrytykowała emerytkę, która dała wyraz niezadowolenia z podwyżki emerytury o 5,34 zł:

http://images75.fotosik.pl/410/898d1a643b1ea9e0.jpg

Nieważne, że kobiecina ma pięćdziesięcioletni staż pracy - w ocenie pani Pawłowicz jest leniem i nieukiem. Zwróćcie też uwagę z jakimi bykami pani ''psesor'' pisze! Nie pierwszy raz zresztą. Kiedyś już tu wklejałam jej wypowiedź z bykami.  I powiedzcie, jak tu wymagać od dzieci i młodzieży poprawnej pisowni jak osoba z tytułem profesorskim, na co dzień ucząca młodzież, nie potrafią poprawnie pisać?! hmm

45,709

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam wczoraj to widziałam,wstyd że tacy ludzie mają jakieś większe stanowiska w tym kraju.
Wystarczy wejść na jej profil,niektórzy myślą że jak siedzą gdzieś wyżej to im wszytko wolno.

45,710

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mnie już nic nie zdziwi co tam w necie ludzie wypisują.
U mnie deszcz pada.

Mała dopiero do przedszkola pójdzie po świętach musze ja dłużej przytrzymać.

45,711

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Ryba-ja się nigdy nie skarżę.
Może nauczyła mnie tego moja choroba.Czasem fatalnie się czuję,mam za dużo pracy ale ponieważ uważam,że i tak jestem upośledzona bo jestem chora to tym bardziej staram się z tym wszystkim sobie radzić.Bez narzekania.
Psychicznie zawsze robię za twardzielkę.No bo jak ja się nie będę trzymać to wszystko się rozwali.Ja nie mogę pokazywać słabości.Ba,ja nawet tych słabości mieć nie mogę.
Ostatnio rozmawialiśmy o mnie jak wrócił z Wrocka.Pół nocy przegadaliśmy.I nawet byłam zaskoczona,że mój mąż widzi jak jestem traktowana przez mamę,że widzi,że jestem ciągle krytykowana,ciągle oceniana negatywnie,że mama oczekuje bym ja się jej samopoczuciem i życiem interesowała ale w drugą stronę to nie działa.
Powiedziałam wtedy coś takiego,że on czasem jest takim mało empatycznym bucem,no ale dobrze,że nie jest to codziennie bo bym nie zdzierżyła.

Ryba-owszem oczekuję.Tylko,że ja mówię o tym.Oczywiście nie ciągle.Powiedziałam raz jak rozmawialiśmy,powiedziałam,że nie mogę się pozbierać po śmierci taty,że chwilami wydaje mi się,że już jest lepiej a za chwilę kupuje kwiaty na cmentarz i idę z nimi do do domu i wyję,wyję jak dziki pies-tak nieludzko,tak,że aż sama się tego boję.


Gojka, wiem że może to nie jest pocieszenie, ale ja wierzę,  że muj zmarły tato, jest blisko mnie.
Czasem mam wrażenie że mnie chroni, żeby nic mi się nie stało
Ja też bardzo przeżyłam śmierć taty, wpadłam w depresję,  non stop płakałam.
Mój tato zmarł niespodziewanie, praktycznie z dnia na dzień.
Bardzo za nim tęsknię, do tego stopnia, że często mi się śni.
Musisz wierzyć,  że tam gdzie teraz jest, już się nie męczy i odpoczywa sobie od bólu.
Napewno jest gdzieś obok Ciebie, nawet jak tego nie czujesz.
Trzymaj się,  będzie dobrze, musi być dobrze.

45,712

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena ja już nie myślę co będzie.

Kiedyś taka nie była ze tylko narzekam,zgorzkniała, smutna. kiedyś przed ślubem inna byłam chodziłam uśmiechnięta, miała tam jakieś koleżanki, cieszyła się życiem, wszystko to przez męża.
Ja wam coś powiem co kiedyś powiedziałam mężowi tak z 2-3 lata temu. Agnieszka bez urazy.
Ze wolałam bym meża na wózku, chorego, ale który by mnie Kochał, szanował, rozmawiał ze mną jak z człowiekiem, a nie takiego jak Ty.
To tylko się zaśmiał.

wiem ze pewnie co nie którzy pózniej będę to wyciągać co napisała, trudno

Natka
Nikt nie chciałby być z kimś,  kto jego wyśmiewa, poniża i ogólnie traktuje jak śmiecia.
Ja wolę tego męża na wózku, a niżeli takiego psychola jak Twój.
Nie ma co się oszukiwać,  jeśli to wszystko to prawda, co piszesz o swoim mężu, to masz niezłego skur....w domu.
Mogę Ci jedynie współczuć.
Jesteś jedyną osobą w swoim życiu, która może zmienić je na lepsze.
Nikt za Ciebie tego życia nie przeżyje.
Ratuj się dziewczyno, puki nie jest za puźno, tracisz najlepsze lata swojego życia, na bycie pomiotem dla swojego męża.

45,713

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:
Smużka napisał/a:

Lena ja już nie myślę co będzie.

Kiedyś taka nie była ze tylko narzekam,zgorzkniała, smutna. kiedyś przed ślubem inna byłam chodziłam uśmiechnięta, miała tam jakieś koleżanki, cieszyła się życiem, wszystko to przez męża.
Ja wam coś powiem co kiedyś powiedziałam mężowi tak z 2-3 lata temu. Agnieszka bez urazy.
Ze wolałam bym meża na wózku, chorego, ale który by mnie Kochał, szanował, rozmawiał ze mną jak z człowiekiem, a nie takiego jak Ty.
To tylko się zaśmiał.

wiem ze pewnie co nie którzy pózniej będę to wyciągać co napisała, trudno

Natka
Nikt nie chciałby być z kimś,  kto jego wyśmiewa, poniża i ogólnie traktuje jak śmiecia.
Ja wolę tego męża na wózku, a niżeli takiego psychola jak Twój.
Nie ma co się oszukiwać,  jeśli to wszystko to prawda, co piszesz o swoim mężu, to masz niezłego skur....w domu.
Mogę Ci jedynie współczuć.
Jesteś jedyną osobą w swoim życiu, która może zmienić je na lepsze.
Nikt za Ciebie tego życia nie przeżyje.
Ratuj się dziewczyno, puki nie jest za puźno, tracisz najlepsze lata swojego życia, na bycie pomiotem dla swojego męża.


Ja się chyba celowo nie wypowiedziałam  jeśli chodzi o ten post Natki.
Wiem że jej mąż ma swoje za uszami,ale duża część winy leży po stronie Natki.
Poniekąd sama jest winna sytuacji w jakiej się teraz znajduje.
Niech cofnie się do tego czasu gdy mała się urodziła i od czego zaczęły się problemy.
Niech cofnie się do tego związku sprzed ślubu i niech zobaczy go w teraźniejszym czasie.Bo może czego nie widziała kiedyś ,dostrzeże teraz.

45,714

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, my jej raczej w tym nie pomożemy, to ona musi zacząć wszystko naprawiać.
To także ona musi poważnie zacząć rozmawiać ze swoim mężem,  fochy obu stron nic tutaj nie wskurają.

45,715

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Lena, my jej raczej w tym nie pomożemy, to ona musi zacząć wszystko naprawiać.
To także ona musi poważnie zacząć rozmawiać ze swoim mężem,  fochy obu stron nic tutaj nie wskurają.

Dokładnie,nikt jej nie pomoże jeśli ona tego nie zrozumie i nie zechce sama sobie pomóc.
I jak wyżej napisałam,wskazana jest podróż do przeszłosci.

45,716

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Miriam wczoraj to widziałam,wstyd że tacy ludzie mają jakieś większe stanowiska w tym kraju.
Wystarczy wejść na jej profil

Internauci nie mieli litości i nie zostawili suchej nitki na pani Pawłowiczi. I słusznie, bo pani Krysia obnosi się wyższym wykształceniem, a nie posiada tego podstawowego.


Na temat problemów Natki się nie wypowiadam, bo to jak rozmowa ślepego z głuchym o kolorach.


Niki, jak Ci tam?

45,717

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Macie może pościel 3D?
Pytam bo nie wiem jak ona na żywo się prezentuje.

45,718

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, ja mam, trzy pościele 3D firmy Cotton World.
Pytasz jak ona prezentuje się na żywo? No więc ja efektów 3D nie widzę, ale pościel ma żywe kolory i jest dobra gatunkowo, bo już prałam ją kilka razy i wygląda jak nowa. Mam m.in. tą:
http://imged.pl/3651/posciel-3d-cotton-world-3-cz-220x200-mikrowlokno-1448651.jpg
tą:
http://www.melwa.pl/catalog_org/989a1754167dd94bd8f0a00d9d9cf9b8.jpg
i tą:
http://www.poscielone.pl/uploads/files/7efbbc38fc66963a004b6f1575eba70895458254_720.jpeg
Lubuję się w ciemnych kolorach i absolutnie motywem przewodnim nie mogą być kwiaty. Czarny po praniu wygląda jak czarny, a nie siwy.

Ja swoje pościele kupowałam z polecenia w sklepie, płaciłam 60 zł za sztukę. Na allegro widzę, że pościele tej samej firmy są w sprzedaży od 30 do 50zł. Ale myślę, że te za 30zł to będzie byle co...

Gdybyś chciała to mogę zrobić zdjęcie swoich pościeli, to porównałabyś sobie na ile te zdjęcia z Allegro są podrasowane, a niewątpliwie są.

45,719 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-03-12 01:39:27)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Patrząc na pościel z pierwszego zdjęcia odnosi się wrażenie jakby te niedźwiadki były w ruchu. U mnie tego efektu 3D nie ma. Albo samochody z drugiego zdjęcia, one też sprawiają wrażenie jakby były w ruchu, ale tylko na zdjęciu. Nie wiem czy jest to kwestia odpowiedniego ułożenia pościeli pod pewnym kątem, czy też specjalna obróbka zdjęć??? Pewnie jedno i drugie.

45,720

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
agnesitas napisał/a:
Smużka napisał/a:

Lena ja już nie myślę co będzie.

Kiedyś taka nie była ze tylko narzekam,zgorzkniała, smutna. kiedyś przed ślubem inna byłam chodziłam uśmiechnięta, miała tam jakieś koleżanki, cieszyła się życiem, wszystko to przez męża.
Ja wam coś powiem co kiedyś powiedziałam mężowi tak z 2-3 lata temu. Agnieszka bez urazy.
Ze wolałam bym meża na wózku, chorego, ale który by mnie Kochał, szanował, rozmawiał ze mną jak z człowiekiem, a nie takiego jak Ty.
To tylko się zaśmiał.

wiem ze pewnie co nie którzy pózniej będę to wyciągać co napisała, trudno

Natka
Nikt nie chciałby być z kimś,  kto jego wyśmiewa, poniża i ogólnie traktuje jak śmiecia.
Ja wolę tego męża na wózku, a niżeli takiego psychola jak Twój.
Nie ma co się oszukiwać,  jeśli to wszystko to prawda, co piszesz o swoim mężu, to masz niezłego skur....w domu.
Mogę Ci jedynie współczuć.
Jesteś jedyną osobą w swoim życiu, która może zmienić je na lepsze.
Nikt za Ciebie tego życia nie przeżyje.
Ratuj się dziewczyno, puki nie jest za puźno, tracisz najlepsze lata swojego życia, na bycie pomiotem dla swojego męża.


Ja się chyba celowo nie wypowiedziałam  jeśli chodzi o ten post Natki.
Wiem że jej mąż ma swoje za uszami,ale duża część winy leży po stronie Natki.
Poniekąd sama jest winna sytuacji w jakiej się teraz znajduje.
Niech cofnie się do tego czasu gdy mała się urodziła i od czego zaczęły się problemy.
Niech cofnie się do tego związku sprzed ślubu i niech zobaczy go w teraźniejszym czasie.Bo może czego nie widziała kiedyś ,dostrzeże teraz.


Owszem jest w tym moja winna, kiedyś jak dziecka nia było to i obowiązków nie było to i kłótni nie było.
urodził się mala i zaczeło się ja zmęczona, przybita tym wszystkoim zaczęłam na męża się drzeć by mi coś pomagał, a on na mnie z wyzwiskami i tak się zaczeło, ja też wyzywała, wyśmiewałam, krzyczała, rzucałam rzeczami.
tako rok był najgorszy, pożniej chwile spokoju i dalej to samo..maż stawał się co raz bardziej wulgarny, agresywny, były przypadki gdzie na mnie ręke podniósł, ale ja lepsze nie byłam.
Teraz widzę że wtedy byłam niedojrzała do wychowania dziecka, urodzenie i małżeństwa, za szybko to sie potoczyło.
No i tak rósł mur mieczy nami nienawisci, obojętności, złości.
I tak jest do teraz, teraz już tak męża nie wyzywam, znudziło mi się, chodż jak on mnie nie raz wyzwie to ja tez nie zostaje obojętne i tak sobie żyjemy jak kot z psem

45,721

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Żyję nie było tak zle .A to znieczulenie nazywa się podpajęczynówkowe
Zewnątrzoponowe to do porodu dają.Lena tą pościel 3D miałam sobie jesienią zamówić.Ale potem byłam w tesco i. tam była fajna.
Czytałam wypowiedż tej niby pani profesor.Dno
W ogóle chamstwo i tępota tej naby powalają.

45,722

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam  jak byś mogła to zapodaj te zdjęcia wink
Wiem że na żywo będzie wyglądać zupełnie inaczej.Nie liczyłam na efekty 3 D jakieś szczególne ,ale chociaż na jakieś żywe i fajne kolorki.

Niki długo Cie będą tam trzymać?


Natka zatem widzisz jestes winna w dużej mierze,jesteście jeszcze młodzi.Weźcie się za ratowanie waszego małżeństwa,albo się rozejdzcie.Nie marnujcie sobie życia,a przede wszystkim nie marnujcie go córce,niech ona nie dorasta w domu gdzie panuje taka atmosfera,bo to się na niej w przyszłosci odbije.

45,723

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Do poniedziałku chyba będę.
Lena żeby chcieć naprawić związek to trzeba jakiegoś uczucia między partnerami
U Natki chyba tego nie ma.Nie rozmawiają ze sobą nie ma seksu.Nie lubią ze sobą spędzać czasu.

45,724

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć dziewczyny? Czy to jest grupa otwarta? bo przydałaby mi się jakaś grupa wsparcia smile Jestem 8 lat po ślubie i chyba już całkiem straciłam serce do swojego męża sad

45,725

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć kasjenaa. Oczywiście że możesz dołączyć smile.

Jak wam mija sobota mi spokojnie, rano ogarnęłam dom. Teraz sobie odpoczywam.

Niki jak się czujesz?
O tak by o coś walczyć to trzeba chcieć, by walczyć o męża to trzeba chodź trochę kochać.

45,726 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-03-12 19:09:40)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witaj Kasjanaa.Zapraszamy do nas.
Mówisz że już tak źle jest?


Natka napisał/a:

by walczyć o męża to trzeba chodź trochę kochać.

.
To po co Ty z nim jesteś,odpowiedz tak szczerze?
Tylko nie zasłaniaj się dzieckiem,że dla dziecka i takie tam,bo akurat dziecko to tu najbardziej traci żyjąc w takiej atmosferze.
Nie chcesz ratować małżeństwa,nie kochasz to po co ze sobą siedzieć?

Prędzej bym Cię zrozumiała chyba gdybyś pisała że on Cię szmaci,leje ale Ty go nie zostawisz bo go kochasz.
Ale tak nie wiem,czego oczekujesz i czy nie żyjesz jakimiś złudzeniami.

45,727

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ale Natka napisała ; żeby walczyć trzeba kochać.Czyli że on nie walczy bo go nie kocha.Tak że chyba żle zrozumiałaś.
Czuję się całkiem dobrze. Bardzo się nie nudzę mam neta,książkę.Czasem ktoś zadzwoni .Byłam nastawiona na taki ból jak po cesarce a tu boli o wiele mniej.

45,728

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjanaa pisz.

45,729 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-03-12 19:42:03)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Lena ale Natka napisała ; żeby walczyć trzeba kochać.Czyli że on nie walczy bo go nie kocha.Tak że chyba żle zrozumiałaś.
Czuję się całkiem dobrze. Bardzo się nie nudzę mam neta,książkę.Czasem ktoś zadzwoni .Byłam nastawiona na taki ból jak po cesarce a tu boli o wiele mniej.

  Zrozumiałam Niki.

Nie kocha go,nie walczy i nie chce,to po co z nim siedzi?
Dla ludzi? Dla dachu nad głowa? Dla dziecka? Dla wygody?Po co?
Bo w sumie jak można życ z człowiekiem którego się chyba nienawidzi?


Niki to jeszcze jutro nudna niedziela przed Tobą wink A to było cięcie jakieś czy laparoskopowo?

45,730

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak jeszcze nudna niedziela. Było cięcie
Natka niech robi co uważa.Tylko ja się dziwię że tacy młodzi są a nie brakuje im seksu. przytulania.No ale żeby się rozstać ttrzeba by się wysilić.Widać w sumie obojgu tak wygodnie.Skoro nic z tym nie robią.

45,731

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena poniekąd już sama sobie odpowiedziałaś.

Niki myślisz że ja bym nie chciała, że mi nie brakuję, bardzo mi brakuje, chciałam bym żyć jak normalni ludzie, chciałam bym męża pocałować, przytulić i tak dalej..
To już teście mają lepsze życie erotyczne niż ja hmm

45,732

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena poniekąd już sama sobie odpowiedziałaś.

Niki myślisz że ja bym nie chciała, że mi nie brakuję, bardzo mi brakuje, chciałam bym żyć jak normalni ludzie, chciałam bym męża pocałować, przytulić i tak dalej..
To już teście mają lepsze życie erotyczne niż ja hmm


Toż to sama sobie zaprzeczasz,albo gubisz sie w tym co piszesz,albo piszesz byle by coś napisac.
napisałaś :że chciałam bym męża pocałować, przytulić i tak dalej.
a wyżej napisałaś że:  by walczyć o męża to trzeba chodź trochę kochać..
Więc jak można chcieć pocałunków,przytulania itd. od kogoś kogo się nie kocha?
Do tego  kilka dni temu napisałaś że seksu nie potrzebujesz,że może dla Ciebie nie istnieć.

45,733

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dzięki dziewczyny.

U mnie jest źle bo doszłam już do momentu w którym przestało mi zależeć. Jeszcze niby coś czuję, coś chciałabym uratować, ale nie mam już siły...

Mam 31 lat, mój mąz 43. Razem od 10 lat. Troje dzieci i jeden aniołek w niebie. Dużo przeszliśmy. Parę miesięcy temu usłyszałam od niuego, że jest ze mną, bo tak jhest wygodniej i nie grozi mu komornik. Wtedy coś we mnie pękło i zobojętniałam. A kiedy ja przestałam się starać, wszystko się rozsypało...

45,734

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Lena poniekąd już sama sobie odpowiedziałaś.

Niki myślisz że ja bym nie chciała, że mi nie brakuję, bardzo mi brakuje, chciałam bym żyć jak normalni ludzie, chciałam bym męża pocałować, przytulić i tak dalej..
To już teście mają lepsze życie erotyczne niż ja hmm


Toż to sama sobie zaprzeczasz,albo gubisz sie w tym co piszesz,albo piszesz byle by coś napisac.
napisałaś :że chciałam bym męża pocałować, przytulić i tak dalej.
a wyżej napisałaś że:  by walczyć o męża to trzeba chodź trochę kochać..
Więc jak można chcieć pocałunków,przytulania itd. od kogoś kogo się nie kocha?
Do tego  kilka dni temu napisałaś że seksu nie potrzebujesz,że może dla Ciebie nie istnieć.

Z tym mężem to mi tak ogólnie chodziło(nie mojego).
Że bym chciała, jak by to był inny.

45,735

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Kasjanaa pisz z nami.
A ty Smuzka to jaja sobie robisz chyba: ,,z mezem ale innym,,.
Ja juz dawno mowilam ze twojemu mężowi wspolczuje. To chyba ty wymyślasz wiekszośc problemów bo go po prostu nie kochasz. Na to jest sposób wziąść zycie w swoje rece i rozstać sie ale na to jestes zbyt wygodna.

45,736

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola żadnych jaj sobie nie robię, przecież ja dawno już pisałam że męża nie kocham, czasem sobie myślę o innych i tyle.

45,737

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Kasjanaa napisał/a:

Parę miesięcy temu usłyszałam od niuego, że jest ze mną, bo tak jhest wygodniej i nie grozi mu komornik. Wtedy coś we mnie pękło i zobojętniałam. .

Nie dziwię się że tak zareagowałaś,ciężko się pogodzić z tym że ktoś jest z Tobą tylko dlatego że ma jakiś interes w tym.

Ola la napisał/a:

Na to jest sposób wziąść zycie w swoje rece i rozstać sie ale na to jestes zbyt wygodna.

Też tak uważam.

Smużka napisał/a:

Mariola żadnych jaj sobie nie robię, przecież ja dawno już pisałam że męża nie kocham, czasem sobie myślę o innych i tyle

Jak to jaj nie robisz? Cały czas....
Nie kochasz to się rozstań,daj mu szansę stworzyć jakiś normalny związek,a  i sobie też.
Jesteście jeszcze młodzi,po co sobie niszczyć życie,a z takim podejściem jak Ty masz to będzie tylko gorzej.

45,738

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka mąż wie że od niego nie odejdziesz dlatego cię tak traktuje.Ani on cię nie kocha ani ty jego
Ale wie że nigdzie nie pójdziesz i b€dziesz przy nim warować jak pies
Ja nie współczuję ani tobie ani mężowi
Młodzi jesteście ale już dorośli.To wasz wybór że tak żyjecie.Szkoda tylko waszej córki.Jeśli to prawda co piszesz to waszej córki też mąż nie kocha.
Mariola czemu tak mężowi współczujesz.Łańcuchami go przykuli czy co?  Też by mógł wnieść o rozwód.
Była wizyta wszystko okey, jutro idę do domu.

45,739

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kasjanaa ty masz ciężką sytuację. Troje dzieci i jeszcze chorują jak pisałaś
Ciężko coś poradzić.

45,740

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Lena ja musze po każdym paleniu umyć szybę z sadzy, plus wyczyścić z popiołu, no jednak jest cieżko mi nosić na górę same grube drzewa a jednak są ciężkie takie drzewa.
jeszcze nie raz się denerwuje czy te drzewo nie spadnie na szybę, czy koło kominka jest czysto i tak dalej.
Z jednej strony super jest kominek a z drugiej ma dosyć wszystko na moje głowie.

Smużka czy wy palicie mokrym drzewem ze tak szybko sadza pojawia sie na szybie ??

Do kominka musi być suche drzewo

45,741

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Ryba-ja się nigdy nie skarżę.
Może nauczyła mnie tego moja choroba.Czasem fatalnie się czuję,mam za dużo pracy ale ponieważ uważam,że i tak jestem upośledzona bo jestem chora to tym bardziej staram się z tym wszystkim sobie radzić.Bez narzekania.
Psychicznie zawsze robię za twardzielkę.No bo jak ja się nie będę trzymać to wszystko się rozwali.Ja nie mogę pokazywać słabości.Ba,ja nawet tych słabości mieć nie mogę.
Ostatnio rozmawialiśmy o mnie jak wrócił z Wrocka.Pół nocy przegadaliśmy.I nawet byłam zaskoczona,że mój mąż widzi jak jestem traktowana przez mamę,że widzi,że jestem ciągle krytykowana,ciągle oceniana negatywnie,że mama oczekuje bym ja się jej samopoczuciem i życiem interesowała ale w drugą stronę to nie działa.
Powiedziałam wtedy coś takiego,że on czasem jest takim mało empatycznym bucem,no ale dobrze,że nie jest to codziennie bo bym nie zdzierżyła.

Ryba-owszem oczekuję.Tylko,że ja mówię o tym.Oczywiście nie ciągle.Powiedziałam raz jak rozmawialiśmy,powiedziałam,że nie mogę się pozbierać po śmierci taty,że chwilami wydaje mi się,że już jest lepiej a za chwilę kupuje kwiaty na cmentarz i idę z nimi do do domu i wyję,wyję jak dziki pies-tak nieludzko,tak,że aż sama się tego boję.


Gojka, wiem że może to nie jest pocieszenie, ale ja wierzę,  że muj zmarły tato, jest blisko mnie.
Czasem mam wrażenie że mnie chroni, żeby nic mi się nie stało
Ja też bardzo przeżyłam śmierć taty, wpadłam w depresję,  non stop płakałam.
Mój tato zmarł niespodziewanie, praktycznie z dnia na dzień.
Bardzo za nim tęsknię, do tego stopnia, że często mi się śni.
Musisz wierzyć,  że tam gdzie teraz jest, już się nie męczy i odpoczywa sobie od bólu.
Napewno jest gdzieś obok Ciebie, nawet jak tego nie czujesz.
Trzymaj się,  będzie dobrze, musi być dobrze.

Mój tato też umarł niepodziewanie.Półtora miesiąca od diagnozy rak trzustki.Nie zmarł na raka,zmarł na zator.
Wcoraj jak wrcaliśmy od mamy to jakoś nie mogłam uwierzyć,że on nie żyje.Wydawało mi się,że pojechał na ryby....
Ja na depresję nie mogę sobie zwyczajnie pozwolić.Bo wszyscy wymagają ode mnie wsparcia.
Od jakiegoś czasu wolę zostać sama w domu niż na przykład pojechać na jakąś wycieczkę do lasu z mężem i córką.
Bo jak jestem sama to mogę sobie poryczeć,pogadać do taty.
Dwa razy odczułam to,że tato do mnie mówi...

45,742

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Tak jeszcze nudna niedziela. Było cięcie
Natka niech robi co uważa.Tylko ja się dziwię że tacy młodzi są a nie brakuje im seksu. przytulania.No ale żeby się rozstać ttrzeba by się wysilić.Widać w sumie obojgu tak wygodnie.Skoro nic z tym nie robią.

Niki trzym się kobitko!

Kasjana-witaj!

45,743

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Chyba niechcący przyczyniłam się do rozpętania aferki w dziale ogłoszenia...

45,744

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Chyba niechcący przyczyniłam się do rozpętania aferki w dziale ogłoszenia...

Tak,tak widziałam big_smile Uważaj bo Cię zbanują tongue
Ale ogólnie uważam że jak ktoś prosi o takie pieniądze powinien oficjalnie napisać po co,na co i dlaczego.
Zresztą są inne sposoby na pozyczkę,niż prosić ludzi na forum.

45,745

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki ja tam ranna boli?

U mnie dalej deszcz pada..

Co z tego że młoda jestem a czuje się jak babcia co ma z 80 lat...

45,746 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-03-13 12:26:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie rana prawie mnie już nie boli. Chodzę już po korytarzu, nawet w sklepiku byłam na dole.
Właśnie Natka czasem jak cię czytam mam wrażenie jakbyś była dwa razy starsza ode mnie.

45,747

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

Co z tego że młoda jestem a czuje się jak babcia co ma z 80 lat....

Ale to tylko i wyłącznie Twoja wina.
To od Ciebie zalezy czy coś się zmieni.
Co do babci 80 letniej,nie wiesz jak ona się czuje,bo tego nikt nie wie.

45,748

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena bardziej mi chodziło psychicznie.

Niki to dobrze, bo jak moja mama miała operacje to tak ją bolało bo miała ranne jak po cc , ale jej operacja z 3 godziny trwała.

45,749

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka mi też chodziło o psychicznie.
Nie jedna 80 latka chciała by cofnąć czas i przeżyć życie jeszcze raz.

Może tobie potrzebna jest wizyta u psychologa?

45,750

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena, pewnie by mi się taka wizyta przydała. może kiedyś się wybiorę, albo do jakieś terapeuty, ale to pewnie kosztuje..

45,751

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Gojka ja rozumiem wypad na narty świetna sprawa,ale Twój maż faktycznie chyba się zapomina.
Fakt Twoja córka chodzi do prywatnej szkoły,ale to chyba nie jest okazja do tego żeby  opuszczać szkołę,bo na wczasy tato chce jechać.Zwłaszcza że przecież teraz siedziała chora w domu i trochę opuściła.
I to posługiwanie się dzieckiem jest nie na miejscu.Dobrze że młoda jest rozsądna,bo w innym przypadku pewnie byś była złą mamusią.

Lena,wiesz ona z podstawówki raz dwa by nadrobiła.
Ale po feriach jak poszła do muzycznej to nauczyciel skrzypiec był wkurzony bo nic nie ćwiczyła.Zadzwoniłam i powiedziałam o śmierci taty,że nie mieliśmy do tego głowy.Ale dziecko się tak wzięło,że wczoraj jak po nią przyjechałam to pan ją pochwalił.Sama pracowała,ja nawet ani razu jej nie przesłuchałam,a miała w takim jednym koncercie trudne technicznie kawałki.
Dziewczyna miała wyrzuty sumienia i się wzięła.

No tak,teść się pewnie ucieszył.Ale teściowa mówiła mi,że nic jej nie powiedział.Pewnie schował pismo i wydaje mu się,że
nikt się nie dowie smile Ot,taki zdziecinniały,złośliwy staruch.
Nie pojechał na pogrzeb taty jak się dowiedział,że w kościele mszy nie będzie i że został skremowany.
Bo teść lubi sobie popatrzeć na zmarłego,ocenić garnitur,wygląd i takie tam.On chodzi po wsi jak ktoś umrze i ciało jest w domu i śpiewa jakies tam pieśni całą noc.Horror,te zwyczaje...

u nas ten horror nadal trwa,zbiera się cała wieś ,są modlitwy,śpiewy

45,752

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Natka napisał/a:

Ale są już takie obowiazki co facet powinien zrobić a nie kobieta.

Ale weź nie przesadzaj przywiezienie drzewa to nie robota w kamieniołomach.
To co ma powiedzieć taka samotna matka,babka która to ma tylko na swojej głowie?
Po za tym nawet biorąc własną sytuację,nie pracuję to chyba powinnam niektóre prace wykonać koło domu.


Gojka Twój teściu może mysli że nie trzeba płacic?

Aha natka jakiś czas temu zapytałam Cię jak wam się układało przed ślubem,czy masz jakieś wspomnienia.
Napisałaś że nie pamiętasz.

ja muszę mieć wszystko w kotłowni bo nie na palę!
nie wolno mi dzwigać ze względu na serce i pochp

45,753

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Gojka ja rozumiem wypad na narty świetna sprawa,ale Twój maż faktycznie chyba się zapomina.
Fakt Twoja córka chodzi do prywatnej szkoły,ale to chyba nie jest okazja do tego żeby  opuszczać szkołę,bo na wczasy tato chce jechać.Zwłaszcza że przecież teraz siedziała chora w domu i trochę opuściła.
I to posługiwanie się dzieckiem jest nie na miejscu.Dobrze że młoda jest rozsądna,bo w innym przypadku pewnie byś była złą mamusią.

Lena,wiesz ona z podstawówki raz dwa by nadrobiła.
Ale po feriach jak poszła do muzycznej to nauczyciel skrzypiec był wkurzony bo nic nie ćwiczyła.Zadzwoniłam i powiedziałam o śmierci taty,że nie mieliśmy do tego głowy.Ale dziecko się tak wzięło,że wczoraj jak po nią przyjechałam to pan ją pochwalił.Sama pracowała,ja nawet ani razu jej nie przesłuchałam,a miała w takim jednym koncercie trudne technicznie kawałki.
Dziewczyna miała wyrzuty sumienia i się wzięła.

No tak,teść się pewnie ucieszył.Ale teściowa mówiła mi,że nic jej nie powiedział.Pewnie schował pismo i wydaje mu się,że
nikt się nie dowie smile Ot,taki zdziecinniały,złośliwy staruch.
Nie pojechał na pogrzeb taty jak się dowiedział,że w kościele mszy nie będzie i że został skremowany.
Bo teść lubi sobie popatrzeć na zmarłego,ocenić garnitur,wygląd i takie tam.On chodzi po wsi jak ktoś umrze i ciało jest w domu i śpiewa jakies tam pieśni całą noc.Horror,te zwyczaje...

u nas ten horror nadal trwa,zbiera się cała wieś ,są modlitwy,śpiewy

Hej,Pigwo,
wiesz,ja to może nie powinnam była tak się wypowiadać.Dla jednego horrorem może być to co dla mnie a dla innego kremacja ciała bliskiej osoby.
Czy u Ciebie były takie praktyki? Pamiętasz je?

45,754

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Ja leżę w szpitalu.Nie bardzo mi idzie pisanie na telefonie.Gojka myślę o tym samym co ty.Obok mnie leży pani pp amputacji nogi. Strasznie cierpi.Gdybym ja miała tak cierpieć wolałabym odejść.
Ja nawet przed zwykłym zabiegiem dostaje sraczki ze strachu.A u mnie w rodzinie wszyscy mieli raka więc pewnie i mnie to czeka.


NIKI trzymaj się cieplutko,nie wbijaj sobie głupot do głowy!!!!!

45,755

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka z tego co wiem to według przepisów zmarły do momentu pogrzebu musi być w kostnicy. Nie ma dziś możliwości trzymania zwłok w domu .Moja bacia zmarła w 86 i leżała w domu. Nikt się nie zbierał w domu, ludzie przyszli tylko przed pogrzebem i wyprowadzili zmarłą domu
Teraz na wszystkich pogrzebacj co byłam zmarłego przywożą z kostnicy.

45,756

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Co się dzieje z Pigwą? hmm
Pigwa, melduj się, i to już!


jezdemmmmmmmmmm,tylko mocno zapracowana

45,757 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-03-13 15:24:01)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Gojka z tego co wiem to według przepisów zmarły do momentu pogrzebu musi być w kostnicy. Nie ma dziś możliwości trzymania zwłok w domu .Moja bacia zmarła w 86 i leżała w domu. Nikt się nie zbierał w domu, ludzie przyszli tylko przed pogrzebem i wyprowadzili zmarłą domu
Teraz na wszystkich pogrzebacj co byłam zmarłego przywożą z kostnicy.

Niki,niekoniecznie.Koleżanka mająca rodzinę na wsi opowiadała mi,że półtora roku temu zmarł jej tato i dwa dni lub jeden dzień był w domu.I tam śpiewali i przychodzili go pożegnać rodzina i znajomi.
Opowiadała mi o tym jak jej mama wybierała garnitur dla zmarłego.Bo przyjdą ludzie i będą komentować jak będzie byle jaki...

45,758

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Chyba niechcący przyczyniłam się do rozpętania aferki w dziale ogłoszenia...

Tak,tak widziałam big_smile Uważaj bo Cię zbanują tongue
Ale ogólnie uważam że jak ktoś prosi o takie pieniądze powinien oficjalnie napisać po co,na co i dlaczego.
Zresztą są inne sposoby na pozyczkę,niż prosić ludzi na forum.

No,trudno,najwyżej zbanują smile
Dostaję ciągle maile od autora wątku.Są obraźliwe-chyba za to,że ujawniam jego drugą naturę mnie nie zbanują? smile
Nie wiesz jak mogę zablokować jego adres?

45,759

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
PIGWA napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Lena,wiesz ona z podstawówki raz dwa by nadrobiła.
Ale po feriach jak poszła do muzycznej to nauczyciel skrzypiec był wkurzony bo nic nie ćwiczyła.Zadzwoniłam i powiedziałam o śmierci taty,że nie mieliśmy do tego głowy.Ale dziecko się tak wzięło,że wczoraj jak po nią przyjechałam to pan ją pochwalił.Sama pracowała,ja nawet ani razu jej nie przesłuchałam,a miała w takim jednym koncercie trudne technicznie kawałki.
Dziewczyna miała wyrzuty sumienia i się wzięła.

No tak,teść się pewnie ucieszył.Ale teściowa mówiła mi,że nic jej nie powiedział.Pewnie schował pismo i wydaje mu się,że
nikt się nie dowie smile Ot,taki zdziecinniały,złośliwy staruch.
Nie pojechał na pogrzeb taty jak się dowiedział,że w kościele mszy nie będzie i że został skremowany.
Bo teść lubi sobie popatrzeć na zmarłego,ocenić garnitur,wygląd i takie tam.On chodzi po wsi jak ktoś umrze i ciało jest w domu i śpiewa jakies tam pieśni całą noc.Horror,te zwyczaje...

u nas ten horror nadal trwa,zbiera się cała wieś ,są modlitwy,śpiewy

Hej,Pigwo,
wiesz,ja to może nie powinnam była tak się wypowiadać.Dla jednego horrorem może być to co dla mnie a dla innego kremacja ciała bliskiej osoby.
Czy u Ciebie były takie praktyki? Pamiętasz je?

jak mówię mężowi że chce kremacje to on mówi że nigdy w życiu

45,760

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Gojka z tego co wiem to według przepisów zmarły do momentu pogrzebu musi być w kostnicy. Nie ma dziś możliwości trzymania zwłok w domu .Moja bacia zmarła w 86 i leżała w domu. Nikt się nie zbierał w domu, ludzie przyszli tylko przed pogrzebem i wyprowadzili zmarłą domu
Teraz na wszystkich pogrzebacj co byłam zmarłego przywożą z kostnicy.


u nas też tak jest ,dopóki jest zmarły to modlitwy przy nim,zmarły odjeżdża a modlitwy dalej trwają aż do pogrzebu

Posty [ 45,696 do 45,760 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 702 703 704 705 706 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024