Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 698 699 700 701 702 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45,436 do 45,500 z 49,633 ]

45,436

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Niki napisał/a:

Co jedno zrobimy to następne się sypie..

Niki tak to jest własnie ze starszymi domami.
U nas tak samo,w sumie góra zrobiona.Ale znowu cały dół prawie jest do zrobienia.
Tesciowa nigdy w tym domu remontów nie robiła,tyle co odmalowane ściany.
Teraz to wszystko wygląda tragicznie,praktycznie sufity trzeba robić nowe,na ściany trzeba kłaść płyty,albo grubą warstwę gładzi żeby to w miare do porządku doprowadzić.
Co najlepsze moja teściowa bawiła się w glazurnika ostatnio,mina jej dzieci była bezcenna,jakbym wam foto wstawiła to byście padli ze śmiechu big_smile

Zobacz podobne tematy :

45,437

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena. Tak udały się. I tak, to siostra mojej żony:)

45,438

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena to tak u nas jest góra jako tako jest a dół tragedia..
Własnie bo się opłaca zainwestować kasę w meble porządne to na lata będzie, a takie badziewie ta co 2-3 lata trzeba wymieniać

45,439

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena to tak u nas jest góra jako tako jest a dół tragedia..
Własnie bo się opłaca zainwestować kasę w meble porządne to na lata będzie, a takie badziewie ta co 2-3 lata trzeba wymieniać

Bez przesady.Nawet tych tanich mebli z BRW nie trzeba wymieniać co 2 lata.Na 8,10 lat starczą.
Ale to już kwestia gustu i finansów. Ja tam wymieniam jak są w  bardzo złym stanie.
Wolę wydać na co innego. Tylko u ciebie tak jest że to mąż decyduje na co macie wydać. Żeby porządnie było w domu.
U mnie ważniejsze jest i było zdrowie,inwestowanie w dzieci,nawet w psa.... W samochód też,bo jest niezbędny.W końcu na wsi mieszkamy.
W remonty też ,jak już trzeba. Wakacje odpadają ,bo ze zwierzakami nikt nie zostanie.Więc możemy wyjechać najwyżej na jeden dzień.

Marcin że chrzestna to siostra od razu się domyśliłam.Podobna do żony.

45,440

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

nie no ja też myslę że wymiana mebli co 2-3 lata to tylko dla tych co z kasą nie mają co robic.
Jedne BRW mam już 16 rok,trochę u młodego w pokoju stoi,trochę w garderobie jeszcze jako tako się trzymają.
Szafę mam na dole też już 11 rok.
Te meble w kuchni takie tylko rozwalone,ale to dlatego że zrobiliśmy blat z płytek i jak jest problem np z rurami,czy kranem to trzeba szafkę wyciagać, a wtedy wszystko się rusza i niestety z czasem się zepsuło.
Małemu kupię meble jak do przedszkola pójdzie.

Nikis napisał/a:

Żeby porządnie było w domu..

Powinnaś napisać Niki żeby jemu było wygodnie big_smile
Wiesz na przykładzie kominka,zamiast zainwestować i zrobić porządek z centralnym, żeby dzieciak nie marzł to sobie postawił kominek w pokoju,a dziecko dalej ma zimno.

45,441

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Piszecie o chrzestnej Marceliny, a dlaczego żadna nie wspomni o chrzestnym? http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/eusa_think.gif
Chłopaczek jak malowany, jest na kim oko zawiesić. http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/s08.gif

45,442

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Piszecie o chrzestnej Marceliny, a dlaczego żadna nie wspomni o chrzestnym? http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/eusa_think.gif
Chłopaczek jak malowany, jest na kim oko zawiesić. http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/s08.gif

O chrzestnego nie pytałam bo wiem kto to jest wink
Marcin pisał o nim kiedyś smile

45,443

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena jak się w kominku na pali to jest u niej ciepło, a nie zawsze się chcę, bo jednak to ja muszę na dźwigać się drzewa, posprzątać kominek, wymyć szybę.
No ja nie będę zmieć co 2-3 lata, ale widzę ze takie tanie meble długo nie będę sprawne a to zaraz coś się popsuje.

45,444 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-03-07 13:15:23)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

bo jednak to ja muszę na dźwigać się drzewa, posprzątać kominek, wymyć szybę.

.
Wydaje mi się że chyba przesadzasz.
Ty jesteś młoda przecież,nie masz 60 lat że musisz lecieć 5 razy dziennie z worem drewna na 3 piętro.
Szyby codziennie też nie trzeba myć,a nawet gdyby przecież szyba jest mała.
Ja mam do czynienia z kominkiem prawie na co dzien i widzę ile drzewa trzeba przynieść do niego,więc wiem że nie ma się przy czym zmęczyć ani nadźwigać.
Pomijając już fakt że nie patrzałabym na to czy mi się chce.
Chce czy nie chcę,to idę palić aby dzieci nie marzły.
To sa uroki życia w domku,chcesz mieć ciepło to sobie musisz je zapewnić.

45,445

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja musze po każdym paleniu umyć szybę z sadzy, plus wyczyścić z popiołu, no jednak jest cieżko mi nosić na górę same grube drzewa a jednak są ciężkie takie drzewa.
jeszcze nie raz się denerwuje czy te drzewo nie spadnie na szybę, czy koło kominka jest czysto i tak dalej.
Z jednej strony super jest kominek a z drugiej ma dosyć wszystko na moje głowie.

45,446

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena ja musze po każdym paleniu umyć szybę z sadzy, plus wyczyścić z popiołu, no jednak jest cieżko mi nosić na górę same grube drzewa a jednak są ciężkie takie drzewa.
jeszcze nie raz się denerwuje czy te drzewo nie spadnie na szybę, czy koło kominka jest czysto i tak dalej.
Z jednej strony super jest kominek a z drugiej ma dosyć wszystko na moje głowie.

Smużka czy wy palicie mokrym drzewem ze tak szybko sadza pojawia sie na szybie ??

45,447

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czesc!

My mamy meble kuchenne laminowane. Nie wiem ile wytrzymaja ale takienam sie podobaly i takie kupilismy. Mam nadzieje ze chwile postoja bo troche kosztowaly. Z ikei mam kilka polek i na razie jestem zadowolona, fajnie wygladaja.

Tez widzialam foty Marcina z chrztu mimo ze nie mamy sie w znajomych tongue hehe

My bylismy w sobote na sesji zdjeciowej i starszak mi sie rozchorowal. Siedzimy caly dzien w domu ale nie jest zle.

Niki nie ma w Rzeszowie Ikei. Podobno dopiero buduja ale juz od dawna wiec chyba to sciema jakas.

45,448 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-03-07 14:54:03)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:


Osobiście uważam że jeśli kupować trampolinę to taką  która ma minimum 2 metry szerokości.
Miałam etap gdzie chciałam kupić trampolinę,ale ostatecznie kupiłam wielki basen.
Kumpela ma trampolinę to się uzupełniamy,mój do nich chodzi,a jej córka do nas na basen.

Rowerki i hulajnoga w sumie kupione były jeszcze chyba przed rokiem młodego.Zaczynaliśmy od 3 kołowca.
Potem kupiłam biegowy,dzięki temu od 2 lat umie jeździć bez bocznych kółek i na dużym rowerze.

Co do kupowania zabawek,kupuję nie żałuję dzieciom.

JA dalej nie rozumiem podejścia Natki np jeśli chodzi własnie z tymi klockami lego.
Albo jak kiedyś pisała o malowaniu farbami,bo mąż się drze bo brudno itd,nosz kuźwa dom to nie muzeum przecież.

Ja tez tego nie rozumiem smile mój mlody bawi sie Lego od malucha . Zaczylal od duplo . Teraz pół pokoju to lego city. Kupowaliśmy do czasu aż stwierdziliśmy ze juz ma za duzo  a nie ukrywam ze wydaliśmy majątek. Młody od drugiego roku życia ma skarbonkę i wrzuca tam sobie pieniążki ( drobniaki jakie znajdzie ) lub jak dostanie kieszonkowe od nas lub od rodziny ( urodziny ) i teraz jesli chce LEGO sam za swoje kupuje . Smużka boisz sie ze córka pogubi i dasz jej jak bedzie większa . Czy teraz czy jak bedzie starsza klocki i tak bedą gubione . Ja niejednokrotnie znajduje pod łóżkiem , w aucie u dziadków itd . Jego świat do Lego i wszędzie je zabiera ze sobą . Czy to znaczy ze mam Lego schować bo zgubi ????

Co do malowania farbami nie miałam obaw ze coś mi zmaluje po ścianach a nawet jesli nie miałam stracha przed mężem ze bedzie wściekły. Mój jak miał 2 lata lubił papier toaletowy , folie aluminiowa i taśmę klejąca papierowa . Kilometry miałam przyklejona na ścianach bo on robił sobie autostradę smile dziecka nie było po 3 godziny jak zajął sie swoją zabawa smile teściowa czasem komentowała ze to jest " marnotrastwo" bo przecież zaraz to wszystko zwinne i wyrzucę.

Tez mamy trampolinę ok 2m. Stoi juz 5 rok. Syn uwielbia sie na niej bawić a jak przyjdzie większa gromadka dzieciaków to juz sa happy .

45,449

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Lena ja musze po każdym paleniu umyć szybę z sadzy, plus wyczyścić z popiołu, no jednak jest cieżko mi nosić na górę same grube drzewa a jednak są ciężkie takie drzewa.
jeszcze nie raz się denerwuje czy te drzewo nie spadnie na szybę, czy koło kominka jest czysto i tak dalej.
Z jednej strony super jest kominek a z drugiej ma dosyć wszystko na moje głowie.

Smużka czy wy palicie mokrym drzewem ze tak szybko sadza pojawia sie na szybie ??

Ryba ja tak to powiem, ja nie umiem jeszcze rozpoznać czy to suche czy mokre, niby maż czy teściu daje tylko suche, ale nie raz widzę jak się pali, jak syczy to mokre, a jak suche to super się pali, Jeszcze ja zaobserwowałam jak jest silny wiatr to szybko szyba się brudzi a jak bez wiatru to szyba czysta w miarę

45,450

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba wiesz o co mi z tym lego chodzi, po prostu szkoda by mi pogubiła bo jednak to trochę kosztuję. jak będzie większa to może tak gubić nie będzie.
Matko jak by mąż takie coś zobaczył na ścianie, ale by się darł. Jak mała klei  czy tam maluje farbami to ja szybko sprzątam by maż nie widział on taki jest ma jobla na punkcie czystość.

45,451

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka przesadzasz z tym dzwiganiem i z tym czyszczeniem szyby.
Nie wiem jak Ty będziesz funkcjonować mając 50 lat ....

Ryba dokładnie tak uważam jak Ty z tymi klockami i zabawami dziecka.
Powtórzę dom to nie muzeum,jeszcze by tego brakowało żeby ojciec dziecku zabraniał bawić się farbami,plasteliną itp.
Natka dałaś małej do zabawy kiedyś mąki albo cukru? Radość dziecka bezcenna,co z tego że wszędzie było to rozsypane.

45,452

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

on taki jest ma jobla na punkcie czystość..

Przyślij go do mnie,szybko go z tego wyleczę to raz,a dwa Ciebie też zapraszam na lekcje "Jak się nie dać mężowi" big_smile
Rozumiem siedzisz w domu to mogłoby być posprzątane i ugotowane itd.Ale bez przesady z umiarem,nie że nawet dziecko nic nie może.

45,453

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena jak męża nie ma w domu to mała wszystko może robić od ciasta bo farby i tak dalej.
Nie wytłumaczysz tego im.
Tak samo jak moje teściowa zima nie zima, mróz ale co dwa dni trzeba myć ganek na dworze bo jest brudno, a jak pajęczyny wiszą czy wszystko śmierdzi fajkami to nie przeszkadza a tak to się drze że trzeba myć no ludzie.
albo przychodzi i mi pierdzieli głupoty czemu dziecko nie ma pościeli, one tego nie rozumie że mała lubi poduszki z barbie i kocyk w misie taka poszewka.

45,454

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Lena ja musze po każdym paleniu umyć szybę z sadzy, plus wyczyścić z popiołu, no jednak jest cieżko mi nosić na górę same grube drzewa a jednak są ciężkie takie drzewa.
jeszcze nie raz się denerwuje czy te drzewo nie spadnie na szybę, czy koło kominka jest czysto i tak dalej.
Z jednej strony super jest kominek a z drugiej ma dosyć wszystko na moje głowie.

Smużka czy wy palicie mokrym drzewem ze tak szybko sadza pojawia sie na szybie ??

Ryba ja tak to powiem, ja nie umiem jeszcze rozpoznać czy to suche czy mokre, niby maż czy teściu daje tylko suche, ale nie raz widzę jak się pali, jak syczy to mokre, a jak suche to super się pali, Jeszcze ja zaobserwowałam jak jest silny wiatr to szybko szyba się brudzi a jak bez wiatru to szyba czysta w miarę

Smużka chyba wiesz kiedy przywozicie drzewo i jak jest przetrzymywane ( w piwnicy czy na podwórku ) ???

To poczytaj sobie o konsekwecjach palenia mokrym drzewem :


Na pierwszy rzut oka kwestia sprowadza się tylko do zwiększenia kosztów ogrzewania - mokre drewno jest mniej kaloryczne, a część ciepła wytwarzana podczas spalania służy nie do ogrzania budynku, ale odparowania nadmiaru wody. Są jednak znacznie poważniejsze konsekwencje. Gdy drewno spala się powoli i w niskiej temperaturze, wytwarza się sadza i inne gazy organiczne. W połączeniu z wilgocią tworzą one osadzający się na ścianie komina kreozyt, który bywa nazywany przez kominiarzy sadzą smolistą lub szklistą. Odkłada się ona na ścianach komina i utwardza w wysokiej temperaturze, gdy uda nam się wreszcie mocno rozpalić w kominku.

Skutkiem osadzania się sadzy jest stopniowe zmniejszanie się światła komina, co powoduje spadek ciągu i dalsze intensywne odkładanie się kolejnych warstw kreozytu. Grozi to samoistnym zapłonem sadzy, przy którym z komina strzelają wysoko w górę płomienie, a temperatura wewnątrz przewodu sięga 1200°C. Pożar taki może trwać nawet kilka godzin. Skutkiem może być rozszczelnienie, pęknięcie, a nawet rozerwanie komina.

Kominiarska kosmetyka

Prawdą jest, że sadzę smolistą bardzo trudno usunąć. Najczęściej nie wystarczy wyczyszczenie komina szczotkami kominiarskimi. Z nagromadzoną i zapieczoną sadzą kominiarze przeważnie radzą sobie, wypalając ją (najlepiej pod nadzorem strażaków) i dopiero potem czyszcząc przewody. Sadzę tę można też odkuć od wewnętrznych ścian komina. Jednak decyzję o sposobie czyszczenia komina powinien podjąć mistrz kominiarski mający odpowiednie świadectwa kwalifikacyjne.


Jak suszyć drewno do kominka?

W kominkach powinniśmy palić tylko drewnem gatunków liściastych (np. dębu, brzozy, grabu), które zostało właściwie przesezonowane. Suszenie drewna powinno trwać minimum 18 miesięcy. Możemy przeprowadzić je sami, jeśli tylko mamy trochę miejsca na działce. Warto przy tym pamiętać o kilku zasadach:

Jak suszyć drewno do kominka?

W kominkach powinniśmy palić tylko drewnem gatunków liściastych (np. dębu, brzozy, grabu), które zostało właściwie przesezonowane. Suszenie drewna powinno trwać minimum 18 miesięcy. Możemy przeprowadzić je sami, jeśli tylko mamy trochę miejsca na działce. Warto przy tym pamiętać o kilku zasadach:

nie sezonujemy drewna w postaci całych, nierozłupanych bali, bo wilgoć nie odparuje ze środka, a drewno w końcu zbutwieje. Bale trzeba ciąć na odcinki dostosowane długością do wymiarów paleniska i rozłupać na połowy lub ćwiartki;

drewno układamy w przewiewnym, ale zadaszonym miejscu - najlepiej pod wiatą czy w szopie z ażurowymi ścianami. Można też ułożyć je w stos i przykryć, na przykład deskami czy gałęziami. Jako przykrycia nie używamy folii ani plandek, gdyż zatrzymują parę wodną, więc drewno nie schnie;

jeśli sezonujemy polana przy ścianie osłoniętej okapem dachu, całą pryzmę trzeba przynajmniej raz w roku przełożyć, aby zapobiec zawilgoceniu i zagrzybieniu - zarówno samego drewna, jak i ściany budynku.

45,455

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ma pytanko do was, czy po domu chodzicie w ciuchach domowych np typu dresy czy tam jakieś stare koszulki, bo u mnie w domu i tego jestem naucza po domy chodzić w ciuchach domowych a na wyjścia ubierać ładnie i tak dalej, tak samo robię z dzieckiem, ale za to mąż nie chce się przebierać, ja np nie potrafię sprząta czy gotować  w ładnych ciuchach i później w takich wyjść, bo tak robią moje teście i mąż,

45,456

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:
ryba81 napisał/a:

Smużka czy wy palicie mokrym drzewem ze tak szybko sadza pojawia sie na szybie ??

Ryba ja tak to powiem, ja nie umiem jeszcze rozpoznać czy to suche czy mokre, niby maż czy teściu daje tylko suche, ale nie raz widzę jak się pali, jak syczy to mokre, a jak suche to super się pali, Jeszcze ja zaobserwowałam jak jest silny wiatr to szybko szyba się brudzi a jak bez wiatru to szyba czysta w miarę

Smużka chyba wiesz kiedy przywozicie drzewo i jak jest przetrzymywane ( w piwnicy czy na podwórku ) ???

To poczytaj sobie o konsekwecjach palenia mokrym drzewem :


Na pierwszy rzut oka kwestia sprowadza się tylko do zwiększenia kosztów ogrzewania - mokre drewno jest mniej kaloryczne, a część ciepła wytwarzana podczas spalania służy nie do ogrzania budynku, ale odparowania nadmiaru wody. Są jednak znacznie poważniejsze konsekwencje. Gdy drewno spala się powoli i w niskiej temperaturze, wytwarza się sadza i inne gazy organiczne. W połączeniu z wilgocią tworzą one osadzający się na ścianie komina kreozyt, który bywa nazywany przez kominiarzy sadzą smolistą lub szklistą. Odkłada się ona na ścianach komina i utwardza w wysokiej temperaturze, gdy uda nam się wreszcie mocno rozpalić w kominku.

Skutkiem osadzania się sadzy jest stopniowe zmniejszanie się światła komina, co powoduje spadek ciągu i dalsze intensywne odkładanie się kolejnych warstw kreozytu. Grozi to samoistnym zapłonem sadzy, przy którym z komina strzelają wysoko w górę płomienie, a temperatura wewnątrz przewodu sięga 1200°C. Pożar taki może trwać nawet kilka godzin. Skutkiem może być rozszczelnienie, pęknięcie, a nawet rozerwanie komina.

Kominiarska kosmetyka

Prawdą jest, że sadzę smolistą bardzo trudno usunąć. Najczęściej nie wystarczy wyczyszczenie komina szczotkami kominiarskimi. Z nagromadzoną i zapieczoną sadzą kominiarze przeważnie radzą sobie, wypalając ją (najlepiej pod nadzorem strażaków) i dopiero potem czyszcząc przewody. Sadzę tę można też odkuć od wewnętrznych ścian komina. Jednak decyzję o sposobie czyszczenia komina powinien podjąć mistrz kominiarski mający odpowiednie świadectwa kwalifikacyjne.


Jak suszyć drewno do kominka?

W kominkach powinniśmy palić tylko drewnem gatunków liściastych (np. dębu, brzozy, grabu), które zostało właściwie przesezonowane. Suszenie drewna powinno trwać minimum 18 miesięcy. Możemy przeprowadzić je sami, jeśli tylko mamy trochę miejsca na działce. Warto przy tym pamiętać o kilku zasadach:

Jak suszyć drewno do kominka?

W kominkach powinniśmy palić tylko drewnem gatunków liściastych (np. dębu, brzozy, grabu), które zostało właściwie przesezonowane. Suszenie drewna powinno trwać minimum 18 miesięcy. Możemy przeprowadzić je sami, jeśli tylko mamy trochę miejsca na działce. Warto przy tym pamiętać o kilku zasadach:

nie sezonujemy drewna w postaci całych, nierozłupanych bali, bo wilgoć nie odparuje ze środka, a drewno w końcu zbutwieje. Bale trzeba ciąć na odcinki dostosowane długością do wymiarów paleniska i rozłupać na połowy lub ćwiartki;

drewno układamy w przewiewnym, ale zadaszonym miejscu - najlepiej pod wiatą czy w szopie z ażurowymi ścianami. Można też ułożyć je w stos i przykryć, na przykład deskami czy gałęziami. Jako przykrycia nie używamy folii ani plandek, gdyż zatrzymują parę wodną, więc drewno nie schnie;

jeśli sezonujemy polana przy ścianie osłoniętej okapem dachu, całą pryzmę trzeba przynajmniej raz w roku przełożyć, aby zapobiec zawilgoceniu i zagrzybieniu - zarówno samego drewna, jak i ściany budynku.


Ryba ty mnie nawet nie strasz, drzewo robimy tak np kupujemy teraz to się je tnie, sortuje układa i tak schnie przez lato pod koniec przykrywa się jakąś plandeką i tak sobie leży na cały sezon grzewczy póżniej taczką zawozi się do kotłówni i tak albo do centralnego albo do kuchni ale do kominka..
jak pytałam męża to on mówi że tka drzewo wysycha

45,457 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-03-07 15:17:39)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zawsze się przebieram w domowe,dzieci tak samo.
Nie umiem robić nic w domu w ubraniach wyjściowych.
A dzieci chodzą w podwórkowych bo wiadomo mozna je dobijać.
Mój też się przebiera w inne ubrania.

Natka twój mąż wie wszystko najlepiej,tak samo jak z zasłoniętymi kratkami wentylacyjnymi.
Raz że się potrujecie kiedyś,dwa nie ma co się dziwić że gdzieś tam masz wilgoć.

45,458

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Po domu najczęściej w gaciach samych, szczególnie jak ciepło

45,459

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Ryba ja tak to powiem, ja nie umiem jeszcze rozpoznać czy to suche czy mokre, niby maż czy teściu daje tylko suche, ale nie raz widzę jak się pali, jak syczy to mokre, a jak suche to super się pali, Jeszcze ja zaobserwowałam jak jest silny wiatr to szybko szyba się brudzi a jak bez wiatru to szyba czysta w miarę

Smużka chyba wiesz kiedy przywozicie drzewo i jak jest przetrzymywane ( w piwnicy czy na podwórku ) ???

To poczytaj sobie o konsekwecjach palenia mokrym drzewem :


Na pierwszy rzut oka kwestia sprowadza się tylko do zwiększenia kosztów ogrzewania - mokre drewno jest mniej kaloryczne, a część ciepła wytwarzana podczas spalania służy nie do ogrzania budynku, ale odparowania nadmiaru wody. Są jednak znacznie poważniejsze konsekwencje. Gdy drewno spala się powoli i w niskiej temperaturze, wytwarza się sadza i inne gazy organiczne. W połączeniu z wilgocią tworzą one osadzający się na ścianie komina kreozyt, który bywa nazywany przez kominiarzy sadzą smolistą lub szklistą. Odkłada się ona na ścianach komina i utwardza w wysokiej temperaturze, gdy uda nam się wreszcie mocno rozpalić w kominku.

Skutkiem osadzania się sadzy jest stopniowe zmniejszanie się światła komina, co powoduje spadek ciągu i dalsze intensywne odkładanie się kolejnych warstw kreozytu. Grozi to samoistnym zapłonem sadzy, przy którym z komina strzelają wysoko w górę płomienie, a temperatura wewnątrz przewodu sięga 1200°C. Pożar taki może trwać nawet kilka godzin. Skutkiem może być rozszczelnienie, pęknięcie, a nawet rozerwanie komina.

Kominiarska kosmetyka

Prawdą jest, że sadzę smolistą bardzo trudno usunąć. Najczęściej nie wystarczy wyczyszczenie komina szczotkami kominiarskimi. Z nagromadzoną i zapieczoną sadzą kominiarze przeważnie radzą sobie, wypalając ją (najlepiej pod nadzorem strażaków) i dopiero potem czyszcząc przewody. Sadzę tę można też odkuć od wewnętrznych ścian komina. Jednak decyzję o sposobie czyszczenia komina powinien podjąć mistrz kominiarski mający odpowiednie świadectwa kwalifikacyjne.


Jak suszyć drewno do kominka?

W kominkach powinniśmy palić tylko drewnem gatunków liściastych (np. dębu, brzozy, grabu), które zostało właściwie przesezonowane. Suszenie drewna powinno trwać minimum 18 miesięcy. Możemy przeprowadzić je sami, jeśli tylko mamy trochę miejsca na działce. Warto przy tym pamiętać o kilku zasadach:

Jak suszyć drewno do kominka?

W kominkach powinniśmy palić tylko drewnem gatunków liściastych (np. dębu, brzozy, grabu), które zostało właściwie przesezonowane. Suszenie drewna powinno trwać minimum 18 miesięcy. Możemy przeprowadzić je sami, jeśli tylko mamy trochę miejsca na działce. Warto przy tym pamiętać o kilku zasadach:

nie sezonujemy drewna w postaci całych, nierozłupanych bali, bo wilgoć nie odparuje ze środka, a drewno w końcu zbutwieje. Bale trzeba ciąć na odcinki dostosowane długością do wymiarów paleniska i rozłupać na połowy lub ćwiartki;

drewno układamy w przewiewnym, ale zadaszonym miejscu - najlepiej pod wiatą czy w szopie z ażurowymi ścianami. Można też ułożyć je w stos i przykryć, na przykład deskami czy gałęziami. Jako przykrycia nie używamy folii ani plandek, gdyż zatrzymują parę wodną, więc drewno nie schnie;

jeśli sezonujemy polana przy ścianie osłoniętej okapem dachu, całą pryzmę trzeba przynajmniej raz w roku przełożyć, aby zapobiec zawilgoceniu i zagrzybieniu - zarówno samego drewna, jak i ściany budynku.


Ryba ty mnie nawet nie strasz, drzewo robimy tak np kupujemy teraz to się je tnie, sortuje układa i tak schnie przez lato pod koniec przykrywa się jakąś plandeką i tak sobie leży na cały sezon grzewczy póżniej taczką zawozi się do kotłówni i tak albo do centralnego albo do kuchni ale do kominka..
jak pytałam męża to on mówi że tka drzewo wysycha

Ja cie nie strasze. To była sugestia do tego ze masz szybko sadze na szybie i ze drzewo ci " syczy" jak sie pali. Tez uważam ze przesadzasz z tym noszeniem drzewa , bo " czasem ci sie nie chce przynieść "
ale rozumiem ze jest to jednoznaczne z tym ze chcesz aby córka miała chłodno w pokoju.

Czy myślisz ze Twojemu mężowi chciało sie to drzewo rąbać i układać gdzie w kotłowni. Zapewniam cie ze to robił bo musiał a nie ze chciał .

45,460 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-03-07 15:22:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena u mnie się już dwie kratki zakryte by tylko ciepło szło do pokoju małej.
nie wytłumaczysz mu On wszystko, a wiesz co on ostaniu zrobił do kominka wrzucił węgla, jak ja się darła tak się bałam czy nic się nie stanie, dzięki bogu nic się nie stało.

Ryba nie raz mi się nie chcę, ale jak wiem jak trzeba to robię.

45,461

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Po domu najczęściej w gaciach samych, szczególnie jak ciepło

No prawie jak mój wink
Mój wieczorem to w ręcznik się zawinie tyko big_smile

45,462

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja tam lubię drzewo rąbać:D Jak wujek kupuje drzewo na opał to ma powiedziane, że dzwoni po mnie i ja przyjeżdżam i mu to rąbię:D

45,463

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Po domu najczęściej w gaciach samych, szczególnie jak ciepło

Mój maż tez woli same gatki smile

Ja jak wiem ze nigdzie juz nie będę wychodzić przebieram sie w coś luźnego ( dresik, leginsy ).
Z jeden strony wygoda ale rownież dbanie o ciuchy .

45,464

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Po domu najczęściej w gaciach samych, szczególnie jak ciepło

Mąż tak nie chodzi, a szkoda.

45,465

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena u mnie się już dwie kratki zakryte by tylko ciepło szło do pokoju małej.
nie wytłumaczysz mu On wszystko, a wiesz co on ostaniu zrobił do kominka wrzucił węgla, jak ja się darła tak się bałam czy nic się nie stanie, dzięki bogu nic się nie stało.

Ryba nie raz mi się nie chcę, ale jak wiem jak trzeba to robię.

A tak z ciekawości. Kiedy był u was ostatnio kominiarz ??

45,466

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba, szczerze ja nigdy nie wiedziała kominiarza u nas.
Jak się zapytałam o kominiarza to teście mnie zjechali że wymyślam wydatki że to nie potrzebne, no to ja i im mówie jak to nie potrzebna, trzeba kominy sprawdzić i tak dalej, a oni a on i tak się nie zna a płacić nie będziemy za free

45,467 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-03-07 15:29:14)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pierwsze co robię po wejściu do domu to ściągam "wyjściowe" ubrania i się przebieram. Po pierwsze u nas jest bardzo ciepło i bym się zgrzał, a po drugie często coś gotuję, naprawiam itd. to bez sensu bo zaraz by połowa do wyrzucenia była, a ja jakoś specjalnie często garderoby nie wymieniam, bo nie lubię chodzić po sklepach i tam mierzyć.
U mnie kominiarz jest raz w roku, chociaż nie mam kominka i przeglądy gazowe też raz w roku. Elektryka chyba raz na 3 lata.

45,468

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:
Martainn napisał/a:

Po domu najczęściej w gaciach samych, szczególnie jak ciepło

Mąż tak nie chodzi, a szkoda.

Smużka a co by to zmieniło ?? Przecież Ty i tak nie masz ochoty na niego

45,469

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Ryba, szczerze ja nigdy nie wiedziała kominiarza u nas.
Jak się zapytałam o kominiarza to teście mnie zjechali że wymyślam wydatki że to nie potrzebne, no to ja i im mówie jak to nie potrzebna, trzeba kominy sprawdzić i tak dalej, a oni a on i tak się nie zna a płacić nie będziemy za free

A dom macie ubezpieczony ??

45,470

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas kominiarz jest przynajmniej 2 razy w roku.
Do tego sama biorę sprzęt czasem i ile mogę to wyczyszczę komin i piec.

45,471

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Ryba, szczerze ja nigdy nie wiedziała kominiarza u nas.
Jak się zapytałam o kominiarza to teście mnie zjechali że wymyślam wydatki że to nie potrzebne, no to ja i im mówie jak to nie potrzebna, trzeba kominy sprawdzić i tak dalej, a oni a on i tak się nie zna a płacić nie będziemy za free

A dom macie ubezpieczony ??

Tego  nie wiem, nie pytam teściowej o to. zresztą oni i tak mi mało mówią.

Ryba a no nic by nie zmieniło. tak nie mam i nie będę mieć.

45,472

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

U nas kominiarz jest przynajmniej 2 razy w roku.
Do tego sama biorę sprzęt czasem i ile mogę to wyczyszczę komin i piec.

My po sezonie grzewczym mamy kominiarza. Do tego rownież raz w roku przegląd pieca i solarow

45,473

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

U nas kominiarz jest przynajmniej 2 razy w roku.
Do tego sama biorę sprzęt czasem i ile mogę to wyczyszczę komin i piec.

Ty u nas jeszcze ani razu nie był czyszczony komin np latem odkąd mieszkam.
To ty na dach wchodzisz i taką szczątka czyścisz?

45,474

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania napisał/a:

My mamy meble kuchenne laminowane.

I jak się sprawdzają pod w/g czystości?
Bo ja chcę też laminowane i do tego białe.
Wcześniej byłam nastawione na fioletowe,ale jak w sklepie zobaczyłam to stwierdziłam że będzie za ciemno.

45,475

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Ryba, szczerze ja nigdy nie wiedziała kominiarza u nas.
Jak się zapytałam o kominiarza to teście mnie zjechali że wymyślam wydatki że to nie potrzebne, no to ja i im mówie jak to nie potrzebna, trzeba kominy sprawdzić i tak dalej, a oni a on i tak się nie zna a płacić nie będziemy za free

A dom macie ubezpieczony ??

Tego  nie wiem, nie pytam teściowej o to. zresztą oni i tak mi mało mówią.

Ryba a no nic by nie zmieniło. tak nie mam i nie będę mieć.

Pytam o to bo jesli macie dom ubezpieczony a nie macie przeglądów kominiarza to w razie pożaru polisa jest nie ważna.

45,476

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba macie solary?
NAtka nie ja na dach nie wchodzę,u siebie mam takie wejście na strych i drzwiczki do komina.
Nie jest to łatwa robota bo ta kula jest ciężka cholernie,ale między wizytami kominiarza trochę sadzy zgarnę z komina.

A ubezpieczenie domu to podstawa.

45,477

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Ania napisał/a:

My mamy meble kuchenne laminowane.

I jak się sprawdzają pod w/g czystości?
Bo ja chcę też laminowane i do tego białe.
Wcześniej byłam nastawione na fioletowe,ale jak w sklepie zobaczyłam to stwierdziłam że będzie za ciemno.

Ja chciałam takie meble do kuchni i dobrze że nie kupiłam każdy odcisk widać każdy brud.
ma taka szafę w pokoju coś takiego jak kawa z mlekiem i tam widać bardzo kurz odciski palców

45,478

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ryba macie solary?
NAtka nie ja na dach nie wchodzę,u siebie mam takie wejście na strych i drzwiczki do komina.
Nie jest to łatwa robota bo ta kula jest ciężka cholernie,ale między wizytami kominiarza trochę sadzy zgarnę z komina.

A ubezpieczenie domu to podstawa.

A u nas to na dach trzeba wchodzić, no mniej więcej wiem jak to wyglądają takie szczotki.

45,479 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-03-07 15:40:06)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Ania napisał/a:

My mamy meble kuchenne laminowane.

I jak się sprawdzają pod w/g czystości?
Bo ja chcę też laminowane i do tego białe.
Wcześniej byłam nastawione na fioletowe,ale jak w sklepie zobaczyłam to stwierdziłam że będzie za ciemno.

Ja mam czerwone laminowane co do wyglądu śliczne ale co do utrzymania czystości nie polecam . smile
Jak będziesz kupować meble kuchenne to weź pod uwagę blat "
Żaroodporny " tez płyta ale można na nim stawiać gorące garnki bez obawy ze coś stanie sie z blatem .

Tak mam Solary

45,480

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba meble msz na zamówienie robione czy z jakiejś konkretnej firmy?

JAk te solary się sprawdzają? Długo macie?
My chcemy załozyć żeby na prad mieć,ale coś z tymi dopłatami chyba Pis namieszał w tym roku,nie jestem pewna do końca o co chodziło.

45,481 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-03-07 15:51:34)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ryba meble msz na zamówienie robione czy z jakiejś konkretnej firmy?

JAk te solary się sprawdzają? Długo macie?
My chcemy załozyć żeby na prad mieć,ale coś z tymi dopłatami chyba Pis namieszał w tym roku,nie jestem pewna do końca o co chodziło.

Meble na zamowienie. Jeszcze co ci mogę doradzić odnoście mebli. Ja zamiast gniazdek elektrycznych w ścianach zamontowałam w blacie kuchennym chowane gniazdka . W razie potrzeby otwieram korzystam i zamykam . Nie brudzą sie tak jak te na ścienne .

Solary mamy na ciepła wodę nie na prąd . Korzystamy od 3 lat. Z dopłaty początkowo chciałam skorzystać ale ... 6 mc biurokracja zniechęciła mnie . Jak policzyłam koszty , odsetki ( kredytu ) to wyszło ze może 1500 zł bym zyskała. 6mc - nerwów czasu , wyjazdów po urzędach stwierdziłam ze szkoda zachodu .

Może teraz jest łatwiej z biurokracja smile

45,482

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba my za gotówkę chcieliśmy bo na kredyt w ogóle jest to nie opłacalne i moglibyśmy je zamontować wtedy tylko na dachu domu.A tak to dopłata jest spora i montujemy gdzie chcemy.

45,483

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ryba my za gotówkę chcieliśmy bo na kredyt w ogóle jest to nie opłacalne i moglibyśmy je zamontować wtedy tylko na dachu domu.A tak to dopłata jest spora i montujemy gdzie chcemy.

Nie wiem jak jest teraz ale jak ja załatwiałam to dopłata była wlasnie w formie kredytu . Udzielali kredyt przez bank , firma montująca otrzymywała zapłatę po montażu chyba od banku . My po 3 spłaconych ratach mieliśmy otrzymać na konto chyba 40% wartości solarow . Oczywiście oprocentowanie i opłaty banku byly tak skonstruowane ze na czysto wyszło by 1500 a miało być 4500.

45,484

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ryba z tymi gniazdkami w blacie super pomysł.
Mi się podoba  na ścianie taka szyba, gdzie masz kafelki czy tam malowane, ale koszt też spory.

45,485 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-03-07 17:40:28)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

ryba z tymi gniazdkami w blacie super pomysł.
Mi się podoba  na ścianie taka szyba, gdzie masz kafelki czy tam malowane, ale koszt też spory.

Ta szyba to Lacobel tez mam smile
Koszt porównywalny z kafelkami ( no chyba ze wchodzi w grę jakaś grafika ) ale praktyczniejszy przy myciu . Nie ma fug jak przy płytkach .

45,486 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-03-07 17:58:28)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Ryba my za gotówkę chcieliśmy bo na kredyt w ogóle jest to nie opłacalne i moglibyśmy je zamontować wtedy tylko na dachu domu.A tak to dopłata jest spora i montujemy gdzie chcemy.

Nie wiem jak jest teraz ale jak ja załatwiałam to dopłata była wlasnie w formie kredytu . Udzielali kredyt przez bank , firma montująca otrzymywała zapłatę po montażu chyba od banku . My po 3 spłaconych ratach mieliśmy otrzymać na konto chyba 40% wartości solarow . Oczywiście oprocentowanie i opłaty banku byly tak skonstruowane ze na czysto wyszło by 1500 a miało być 4500.

Teraz mozna kupić za gotówkę.Nam jak wyliczyła jest potrzebne 16 solarów,a to koszt ok 40 tyś,z czego większość w ciągu 15 lat się zwraca.
Tylko nie wiadomo co z dopłatami do sprzedaży prądu,który moglibyśmy odsprzedawać.


CZytam na FB,że organizacje w Szczecini e robią zbiórkę laptopów dla uchodzców w Niemczech.Może ktoś chętny oddać swoj? big_smile Załamka normalnie hmm

45,487 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-03-07 18:09:21)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
ryba81 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Ryba my za gotówkę chcieliśmy bo na kredyt w ogóle jest to nie opłacalne i moglibyśmy je zamontować wtedy tylko na dachu domu.A tak to dopłata jest spora i montujemy gdzie chcemy.

Nie wiem jak jest teraz ale jak ja załatwiałam to dopłata była wlasnie w formie kredytu . Udzielali kredyt przez bank , firma montująca otrzymywała zapłatę po montażu chyba od banku . My po 3 spłaconych ratach mieliśmy otrzymać na konto chyba 40% wartości solarow . Oczywiście oprocentowanie i opłaty banku byly tak skonstruowane ze na czysto wyszło by 1500 a miało być 4500.

Teraz mozna kupić za gotówkę.Nam jak wyliczyła jest potrzebne 16 solarów,a to koszt ok 40 tyś,z czego większość w ciągu 15 lat się zwraca.
Tylko nie wiadomo co z dopłatami do sprzedaży prądu,który moglibyśmy odsprzedawać.

Tak duzo zużywanie prądu ze 40tys chcecie włożyć ?? Jaka jest dopłata ??  Może zmieńcie taryfę w energetyce ??

Sprawdzić jaki jest koszt roczny eksploatacji takich solarow bo u nas rocznie min 150 przegląd + koszty za uzupełnianie płynu ( nie pamietam teraz nazwy )

My mamy 2 Solary i wyszło coś koło 10 tys .

45,488

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba u nas roczne zużycie prądu to ok.3800kwh.
Ale u nas jest duzy dom,gospodarstwo i praktycznie 2 osobne mieszkania.
Dlatego jak wyliczyła babka potrzebne jest 16 paneli o powierzchni ok.26 m.

45,489 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-03-07 19:01:53)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ryba u nas roczne zużycie prądu to ok.3800kwh.
Ale u nas jest duzy dom,gospodarstwo i praktycznie 2 osobne mieszkania.
Dlatego jak wyliczyła babka potrzebne jest 16 paneli o powierzchni ok.26 m.

Jesli zużywasz powyżej 3000jed. to polecam zmianę taryfy. Ja tak zrobiłam . Miesięcznie około 50 zł mam mniej. Tylko trzeba sie trochę pilnować smile

Na 2 mieszkania masz jeden licznik ??

45,490

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba my mało płacimy za prąd,w porównaniu np.z sąsiadami mieszkającymi na 2 pokojach.
Zmiana taryfy w ogóle nam się nie opłaca.
Co drugi miesiąc płacimy w granicach 380 zł.
Latem np.było 330 zł,teraz w lutym gdzie jest zawsze największy rachunek to 420 zł.
To są małe rachunki na dom w którym praktycznie istnieją 2 samodzielne mieszkania,plus gospodarstwo gdzie się uzywa siły.

45,491

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena my teraz przez pół roku nie płaci my za prąd. Takie nadwyżki wyszły po zmianie licznika, od czerwca będziemy płacić 134 zł co.miesiąc.
A jest prąd w garażu. Ja używam dużo piekarnika, pralki, tv i tak dalej.

Ryba to wy macie te solary na wodę ciepło, a jak ogrzewasz dom? Czy to się opłaca?

45,492

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To ja płacę za prąd niewiele mniej niż u Leny a mamy niecałe 50 m.
Co drugi miesiąc ok. 300 zł .Ale  poza sezonem zimowym grzejemy wodę bojlerem na prąd.

45,493

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas takie rachunki,w sumie każdy mówi że mało płacimy.
U nas chodzą 2 lodówki plus zamrażarka,cały czas grają 2 telewizory plus czasem kolejne dwa.Dwie pralki,moja prawie codziennie.Komputery prawie cały czas włączone.
TAk więc rachunek zimowy na 420 zł jest nieduży,gdzie jeszcze przez ok 3 tyg paliły się lampki na dworze,chodzi pompa i dmucawa od pieca,do tego były święta i ferie co wiąże się z przyjazdem rodziny na dłużej.Aha jeszcze do tego czasem śrutownik na siłę,krajzegi,spawarka.
NAtka to u Was podobnie latem wyjdzie,bo na 2 miesiące i tak będzie ok 280 zł.

45,494

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Piszecie o chrzestnej Marceliny, a dlaczego żadna nie wspomni o chrzestnym? http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/eusa_think.gif
Chłopaczek jak malowany, jest na kim oko zawiesić. http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/s08.gif

Ja nie wspominałam bo wiedziałam ze zdjęć kto to jest.
Fakt chłopaczek jak malowanie.
Natka jakbym miała takiego męża co by mi dziecko terroryzował  to by mnie szlag trafił.
Dziecko żeby się rozwijać powinno malować farbami, lepić ,brudzić się.
'Mam taką jedną w rodzinie męża co ma obsesję na punkcie czystości w mieszkaniu.Nie cierpię baby,mam na nią alergię.Jest wredna.Np. jak pójdzie do kogoś do domu to tylko świruje po kątach jak ktoś ma. A potem wychodzi i obgaduje.Wypije kawkę,zje ciasteczko a potem wychodzi  i komentuje.Obrzydliwe.
W ogóle według mnie tacy ludzie są wredni albo mają jakąś nerwicę. A ich dzieciom współczuję.
Dzisiaj mam tyle na głowie do myślenia że po prostu łeb mi pęka.
Tak więc sorry jeśli piszę trochę nieskładnie.

45,495

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena u mnie cały rok maż coś w garażu robi a to spawarka a to coś innego..

Jak wyleczyć katar i by już nie wracał ma dosyć u małej co chwile ar antybiotyk na dwa dni powstrzymał katara a tak.
nie chce inhalacji robić może macie inny sposób?

45,496

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jest sposób. Spanie w ciepłym i niezawilgoconym pokoju.

45,497

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Jest sposób. Spanie w ciepłym i niezawilgoconym pokoju.


Dokładnie Marcin.

Natka to już nawet nie jest po złości napisane.
Musisz sobie uświadomić że tak będzie dopóki mała w takich warunkach będzie mieszkać.
Czego Ty jesteś taka uparta że tych inhalacji nie chcesz robić?
JA tego nie rozumiem,mozna pomóc dzieciakowi żeby jej się lepiej oddychało itd.A Ty robisz wszystko na przekór.

Po za tym to jest to o czym pisałam gdy ostatnio mała miała katar.
Puszczasz ją anie doleczoną do przedszkola,na antybiotyku z osłabioną odpornoscią a potem się dziwisz że za chwilę znowu chora.

45,498

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To co ma zrobić jak maż jest uparty i nie chce tam u małej grzejnik naprawić bo twierdzi że nie grzeje bo trzeba wymienić wszystkie grzejniki na te nowe a nie tylko jedne i dlatego on nie grzeje.
Jak na pale w kominku tu u niej cieplutko.

juz tyle witamin, tranu bierze i tak ciągle karta jak nie zielony to normalny.
Na dworze codziennie jest jak pogoda w miarę jest.
Do przedszkola na razie nie puszczam może dziś do lekarza pójdę.

nie bardzo chcę inhalacji, bo przy inhalacji wszędzie się roznosi bakterie i wirusy, chodzi mi do zatok i tak dalej ma tylko katar ani nie kaszle a ni nic.

45,499

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

nie bardzo chcę inhalacji, bo przy inhalacji wszędzie się roznosi bakterie i wirusy, chodzi mi do zatok i tak dalej ma tylko katar ani nie kaszle a ni nic.

czy ty wiesz co to jest wogole inhalacja, to poczytaj sobie
bo rece opadaja jqk sie czyta co piszesz

45,500

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Jest sposób. Spanie w ciepłym i niezawilgoconym pokoju.

Dokładnie.Weź małą do was do pokoju i już,skoro mąż nie chce nic zrobić z grzejnikiem. Nie możesz się mu postawić jeśli tu chodzi o dobro dziecka ? Seksu i tak u was zero więc mała spokojnie może z wami spać.
Albo pal w kominku.Bez przesady młoda zdrowa baba z ciebie.Jak przyniesiesz trochę drzewa nic ci nie będzie.
Co do kataru :wizyta u alergologa,może też wymaz z gardła  czy mała nie ma bakterii,np.gronkowca.
Masz mamę pielęgniarkę?

Posty [ 45,436 do 45,500 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 698 699 700 701 702 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024