Smużka napisał/a:ryba81 napisał/a:Smużka napisał/a:Lena ja musze po każdym paleniu umyć szybę z sadzy, plus wyczyścić z popiołu, no jednak jest cieżko mi nosić na górę same grube drzewa a jednak są ciężkie takie drzewa.
jeszcze nie raz się denerwuje czy te drzewo nie spadnie na szybę, czy koło kominka jest czysto i tak dalej.
Z jednej strony super jest kominek a z drugiej ma dosyć wszystko na moje głowie.
Smużka czy wy palicie mokrym drzewem ze tak szybko sadza pojawia sie na szybie ??
Ryba ja tak to powiem, ja nie umiem jeszcze rozpoznać czy to suche czy mokre, niby maż czy teściu daje tylko suche, ale nie raz widzę jak się pali, jak syczy to mokre, a jak suche to super się pali, Jeszcze ja zaobserwowałam jak jest silny wiatr to szybko szyba się brudzi a jak bez wiatru to szyba czysta w miarę
Smużka chyba wiesz kiedy przywozicie drzewo i jak jest przetrzymywane ( w piwnicy czy na podwórku ) ???
To poczytaj sobie o konsekwecjach palenia mokrym drzewem :
Na pierwszy rzut oka kwestia sprowadza się tylko do zwiększenia kosztów ogrzewania - mokre drewno jest mniej kaloryczne, a część ciepła wytwarzana podczas spalania służy nie do ogrzania budynku, ale odparowania nadmiaru wody. Są jednak znacznie poważniejsze konsekwencje. Gdy drewno spala się powoli i w niskiej temperaturze, wytwarza się sadza i inne gazy organiczne. W połączeniu z wilgocią tworzą one osadzający się na ścianie komina kreozyt, który bywa nazywany przez kominiarzy sadzą smolistą lub szklistą. Odkłada się ona na ścianach komina i utwardza w wysokiej temperaturze, gdy uda nam się wreszcie mocno rozpalić w kominku.
Skutkiem osadzania się sadzy jest stopniowe zmniejszanie się światła komina, co powoduje spadek ciągu i dalsze intensywne odkładanie się kolejnych warstw kreozytu. Grozi to samoistnym zapłonem sadzy, przy którym z komina strzelają wysoko w górę płomienie, a temperatura wewnątrz przewodu sięga 1200°C. Pożar taki może trwać nawet kilka godzin. Skutkiem może być rozszczelnienie, pęknięcie, a nawet rozerwanie komina.
Kominiarska kosmetyka
Prawdą jest, że sadzę smolistą bardzo trudno usunąć. Najczęściej nie wystarczy wyczyszczenie komina szczotkami kominiarskimi. Z nagromadzoną i zapieczoną sadzą kominiarze przeważnie radzą sobie, wypalając ją (najlepiej pod nadzorem strażaków) i dopiero potem czyszcząc przewody. Sadzę tę można też odkuć od wewnętrznych ścian komina. Jednak decyzję o sposobie czyszczenia komina powinien podjąć mistrz kominiarski mający odpowiednie świadectwa kwalifikacyjne.
Jak suszyć drewno do kominka?
W kominkach powinniśmy palić tylko drewnem gatunków liściastych (np. dębu, brzozy, grabu), które zostało właściwie przesezonowane. Suszenie drewna powinno trwać minimum 18 miesięcy. Możemy przeprowadzić je sami, jeśli tylko mamy trochę miejsca na działce. Warto przy tym pamiętać o kilku zasadach:
Jak suszyć drewno do kominka?
W kominkach powinniśmy palić tylko drewnem gatunków liściastych (np. dębu, brzozy, grabu), które zostało właściwie przesezonowane. Suszenie drewna powinno trwać minimum 18 miesięcy. Możemy przeprowadzić je sami, jeśli tylko mamy trochę miejsca na działce. Warto przy tym pamiętać o kilku zasadach:
nie sezonujemy drewna w postaci całych, nierozłupanych bali, bo wilgoć nie odparuje ze środka, a drewno w końcu zbutwieje. Bale trzeba ciąć na odcinki dostosowane długością do wymiarów paleniska i rozłupać na połowy lub ćwiartki;
drewno układamy w przewiewnym, ale zadaszonym miejscu - najlepiej pod wiatą czy w szopie z ażurowymi ścianami. Można też ułożyć je w stos i przykryć, na przykład deskami czy gałęziami. Jako przykrycia nie używamy folii ani plandek, gdyż zatrzymują parę wodną, więc drewno nie schnie;
jeśli sezonujemy polana przy ścianie osłoniętej okapem dachu, całą pryzmę trzeba przynajmniej raz w roku przełożyć, aby zapobiec zawilgoceniu i zagrzybieniu - zarówno samego drewna, jak i ściany budynku.