Ryba no właśnie trzeba o zęby dbać, myć dziecku.
http://zalukaj.com/zalukaj-film/13470/s … 2010_.html polecam bardzo fajny film.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Strony Poprzednia 1 … 697 698 699 700 701 … 764 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ryba no właśnie trzeba o zęby dbać, myć dziecku.
http://zalukaj.com/zalukaj-film/13470/s … 2010_.html polecam bardzo fajny film.
Ryba no właśnie trzeba o zęby dbać, myć dziecku.
http://zalukaj.com/zalukaj-film/13470/s … 2010_.html polecam bardzo fajny film.
Nie oglądałam ale brzmi ciekawie ![]()
A propo tej strony : korzystacie ze stron / programów do sciagania filmów czy darmowej muzyki ??
Ryba ja tylko na tej stronie ogładam filmy. dziennie może obejrzeć 1-2 filmy. ja ma konto a by oglądać bez limitów wysyła się sms nie pamiętam ile kosztuje i masz konto vip lub za punkty wymieniasz,
Cayenne81 napisał/a:Gojka napisał/a:Wiesz,ona ma 11 lat więc z sześć godzin sama by wytrzymała.Ale wiem,że jak by była moja mama to by była dopilnowana,obiadek podgrzany i podany.No a do tego mama by też poczuła się potrzebna.
Ale ja jak widać nie rozumiem mojej mamy....Wiem
A Twojej mamy chyba też w tym przypadku nie rozumiem.No właśnie,jakoś tak mi przykro.Ma jedyną wnuczkę i nie chcę z nia pobyć?
Przecież ona uciązliwa nie jest,nie zmęczy babci.
GOJKA dziadkowie bardziej kochają swoje wnuki niż swoje dzieci,jak czytam to mi się nóż w kieszeni otwiera
z taką dziewczynką to już można pogadać na wiele tematów,to sama przyjemność
James napisał/a:Sorry nie obchodzą mnie inne dzieciaki.
Gdyby nasze dzieci były w jednej grupie to zrobiła bym z tym porządek.
Wyżej podałam Ci celowo przykład z opryszczką,bo wiem że wywołałby duże kłopoty z okiem Twojego dziecka.
Dlatego wbij sobie do głowy w końcu że puszczając dziecko z katarem w dodatku ropnym do przedszkola,możesz wyrządzić krzywdę innym dzieciom.
Ty nie rozumiesz że w grupie może być dziecko np.z cukrzycą,z chorym sercem,z obniżonym układem odpornościowym i zwykly katar może skończyć sie u niego pobytem w szpitalu itp?LENA dobrze piszesz ,ja ze swoim POCHP staram się unikać przeziębionych ludzi bo zaraz łapię chorobę a u mnie bez antybiotyku się nie obejdzie
Masz naprawdę egoistyczne podejscie do wszytskiego więc nie dziw się że nic Ci w życiu nie wychodzi.
PIGWA napisał/a:Cayenne81 napisał/a:Gojka mój tato jak to zniósł?
Szczerze psychicznie nie wiem,w tamtych czasach nie rozmawiałam z nim o tym,zresztą mój tato to człowiek który wszystko w sobie trzyma i nie żali się nikomu.
Ogólnie uciekł w pracę wtedy i jakieś zajęcia dodatkowe,po za tym może łatwiej było się przyzwyczaić bo moja mama praktycznie przez jakieś 10 miesięcy rzadko bywała w domu z racji leżenia w szpitalach itd.
Ja z kolei poradziłam sobie mówiąc o mojej mamie,o jej śmierci itd.Nie ukrywałam przed nikim co czuję,jak żyjemy itd.Ja już taka jestem że nic w sobie nie trzymam.Wiesz mamie będzie ciężko teraz przyzwyczaić się do tego że jest sama,ale wydaje mi się że im szybciej dacie jej szansę na to tym lepiej.Wiem że to brzmi trochę głupio i może nie na miejscu ale musicie dalej żyć,bo czasu nie cofniecie,a życie biegnie do przodu.
Dlatego też uważam że w przypadku tego maturzysty,to nie jest w porządku zostawiać go 2 miesiące przed maturą.
Wiem że mama jest ważniejsza,ale im szybciej wrócicie do codziennosci tym lepiej.Mamę możesz odwiedzać jak najczęściej możesz,mozesz zabierać ją do siebie itp.
Nie wiem co Ci doradzić jeszcze,ja może jestem inna bo uważam że im szybciej człowiek wróci do rzeczywistosci,przestanie rozpamiętywać,użalać się tym lepiej dla niego.Mi w każdym bądz razie pomogło,choć wiem że każdy jest inny.tak czytam i rozmyślam co będzie jak braknie mojej mamy?
mamy brata niepełnosprawnego,z siostrą często rozmawiamy jak zrobimy by się nim opiekować?
mam po mamie 2 choroby,dziedziczne,niech ona żyje 150 lat!MAma daje radę zajmować się synem,czy jej ktoś pomaga?
mama jakoś daję radę ale mam wyrzuty sumienia że tak mało ją teraz odwiedzam,brak czasu
dziś mam wolne ,auto na podwórku mogłabym pojechać,chyba na świni!
tam jest wujowy dojaz,chodzi o autobus albo bus
mąż ostatnio był to porobił mamie zakupy aby nigdzie nie wychodziła
brat napali w piecu,zajmie się kurami i tyle mają zajęć
No to sorry jak jakieś dziecko jest poważnie chore jak np wadę serce to chyba nie powinno chodzić do przedszkola?
Nie mowie o braku odporności bo to można leczyć..
No widzisz u mnie nikt się nie czepia a chodzą dzieci co tak fest mocno kaszla i z katerę i nikt nic z tym nie robi..Tylko wy macie jakieś problem. nie mowie o poważniejszych chorobach, nawet jak we wtorek odbierałam mała a było widać po niej chorobę to nikt nie zadzwonił a i nawet nic nie powiedział.
Może inaczej jest w prywatnych no nie wiem, bo tam nie chodzi...
Tak samo niby mają obowiązek z tym szczepieniami sprawdzać i co guzik prawda jakoś nikt mnie nie pytał o szczepienie.Także każdy sam decyduje co dla jego dziecka jest dobra, ja uważam tak Ty uważasz inaczej i tyle.
NATKA mam chore serce ,jestem po ablacji,chcę i pracuję
nie mogę tylko dzwigać,zaraz mi się puls podnosi i kaszel dusi,po za tym daję radę
Widzisz Niki ja się łapie każdej pracy a ty co siedzisz w domu i czekasz na niewidomo co.
Taką ci radość sprawia że nie mogę urodzić tak tym się cieszysz?
A ja jestem taką wyrodną matka co dziecko posyła do przedszkola z katarem i co stała się tragedia.
Tak dla mnie ważniejsze jest mieć 50 zł niż nie mieć, może dla ciebie to nic nie wartę.
A tak gotuje obiadu, a co nie wolno?
NATKA coś ci z tą pracą wiecznie nie pasi,albo cię zwalniają za nieudolność albo jesteś leniwa
NIKI cały czas gdy tylko jest możliwość pracuje i nie narzeka
Lena, nie wiem dla jakiego dziecka ma być ta lokomotywa, więc zerknij w ten link: http://www.twenga.pl/lokomotywa-zabawka … mp;u=s,tpl
Niki, dopiero wczoraj poczułam ulgę. Dzisiaj wieczorem biorę ostatni antybiotyk, a w sumie brałam go przez 10 dni, bo po pierwszych pięciu nie było żadnej poprawy.
MIRIAM nie zle gdzieś się doprawiłaś!
ryba81 napisał/a:Smużka napisał/a:Ryba może tak być.
Strasznie lakonicznie odpowiadasz . Jesli tak jest to zastanów sie po co to robisz ??jaki masz w tym cel ?? Co i komu chcesz coś udowodnić ??
Przepraszam. Jestem w taki stresie ze nie myślę.
Bardzo się denerwuje przed pójściem do pracy.Co chce udowodnić nic.. Po prostu nie raz mężowi wypomina czemu tego nie zrobił czy tam tego, czemu tak mało zarabia, ale to było wcześniej teraz już tak nie mówię bo wiem jak jest ciężko zarobić pieniędzy ile trzeba się napracować.
Może mało doceniam, bo sama nie jestem..sam nie wiem.
Ania co z ciebie za matka. Nie pilnujesz dziecka, że ci
maść zjadł, może by tak gdzieś zgłosić że życie dziecka jest zagrożone?
NATKA czy ty aby nie jesteś chora na głowę??
A ja takie buty sobie na trening wreszcie kupiłem
http://www.adidas.pl/buty-powerlift-2.0/S77950.html
15% za zapisanie się on-line + 85 zł za płatność kartą wiza i w ten sposób zaoszczędziłem prawie 150 zł:D
Rozumiem,że buty specjalistyczne tak mają wyglądać.Czyli nie mają być ładne.No i nie są ![]()
Na reszcie się nie znam ![]()
gojka102 napisał/a:ladyyy napisał/a:Ok zmieniłam
Ladyy-postanowiłam napisać tutaj info dla Ciebie.Co z tym info zrobisz-Twoja rzecz.
Otóż przedstawiam Ci Smużkę,Nutkę,Natkę,La Bonnet - oraz osobę o jeszcze kilku nickach,których nie pamiętam.
Smużka przez jakiś czas tworzyła kolejne osobowości na forum,wymyślając do nich stosowne historyjki.Dzięki naszemu Sherlockowi-Cayenne admini szybko ja banowali.Ale wiele osób nabrała.
Do tego Natka jest osobą mściwą,pozbawioną empatii,nie robiąca niczego bezinteresownie,lubiącą rozpaczliwie być w centrum uwagi,piszącą głupoty i nie mającą za wiele do powiedzenia na jakikolwiek temat.Wszystko możesz przeczytać tu,w tej kafejce.
Nie mam żadnego interesu by to pisać.Zwyczajnie i po ludzku ostrzegam.
Każdy z kafe może to potwierdzić.Gojka
Jak widzisz moją osobę?
Nie będę strzelała fochów za negatywną opinię, tylko jestem ciekawa Twojego zdania.
Jak mnie postrzegasz?
Ja oczywiście zwyczajnie i po ludzku nie muszę nikogo przed Tobą ostrzegać ![]()
Ale jak pytasz to odpowiadam.
Jesteś współczującym,myslącym człowiekiem.Wydaje mi się,potrafisz swoje dobro przedłożyć ponad dobro innych ludzi.
Kto wie czy czasem z tego powodu Ci się nie dostawało w życiu.
Masz niskie poczucie wartości i pewnie dlatego krytykę odbierasz jako atak.
Nie jestem jednak pewna (no bo Cię nie znam) czy przypadkiem sukcesywnie nie podbudowujesz swojego poczucia wartości.
A może masz kogoś kto Ci w tym pomaga?
Bo nie przychodzi mi do głowy inny powód Twojej prośby ![]()
No może to też być trening charakteru-chcesz sobie udowodnić,że krytyka Cię podłamie,że potrafisz wyciągnąć z niej wnioski.
Mam wrażenie też,że jesteś zamartwiającą się na zapas osobą.Taką,co to nawet jak jest dobrze zaczyna się martwić,że skoro jest dobrze to za chwilę pewnie będzie źle.
Takie mam wrażenie bo nie zauważyłam by coś Cię bawiło,cieszyło.Wydaje mi się,że cały czas jesteś taka...przyczajona.
Aga prosiłaś gojkę o o to żeby napisała jak cię postrzega, ja napiszę coś od siebie.
Dla mnie jesteś ciepłą, uczuciową osobą.
Kiedy piszesz o mężu nieraz mam łzy w oczach. Choroba która go dotknęła jest straszna.I mimo to potraficie się wspierać,myśleć o sobie. Rzadko to się dzisiaj zdarza.
To b. ważne więc trzymajcie się!
Gojka
Dzięki za analizę ![]()
Bardzo dobrze oceniłaś moją osobę, choć w jednym nie do końca trafiłaś.
Potrafię się cieszyć często z błahych rzeczy, śmiać do rozpuku.
To prawda, jest w moim życiu osoba, która pomaga stawać się osobą bardziej wierzącą w swoje możliwości, jak się pewnie można domyśleć, tą osobą jest mój mąż.
Osobą zamartwiającą się byłam jakiś czas temu, ale zmieniłam to w sobie.
Nauczyłam się doceniać to co mam i nie narzekać na cały świat, co nie znaczy że doceniam chorobę męża.
Po tym jakie miałam dzieciństwo...... buduję wokół siebie coraz większy mur w stosunku do osób, które spotykam w realnym życiu. Wiem że nie jest to dobre zachowanie, ale ja w tej chwili inaczej nie potrafię.
Niki
Wiem że Ty też jesteś bardzo wrażliwą osobą, dlatego czasem tak Ci ciężko.
Ja też Ciebie podziwiam, jak często sobie radzisz ze swoimi problemami i szanuję jako osobę.
Martainn napisał/a:A ja takie buty sobie na trening wreszcie kupiłem
http://www.adidas.pl/buty-powerlift-2.0/S77950.html
15% za zapisanie się on-line + 85 zł za płatność kartą wiza i w ten sposób zaoszczędziłem prawie 150 zł:DRozumiem,że buty specjalistyczne tak mają wyglądać.Czyli nie mają być ładne.No i nie są
Na reszcie się nie znam
Nie mają wyglądać:D Celowo wyglądają tak koślawo. Są jeszcze brzydsze. Wszystko rozbija się o to, żeby pięta była wyższa od przodu stopy o 1 cal. Wtedy jest najlepsza pozycja do wykonywania przysiadu ze sztangą. Początkujący często robiąc przysiad odrywają pięty od podłoża co obciąża odcinek lędźwiowy i może skończyć się wywrotką do przodu. Dlatego stosuje się podkładki pod pięty, jak nie ma takiego obuwia. Poza tym podeszwa musi być bardzo twarda (często jest tam kawałek drewna) żeby ciężar nie wbijał w ziemię (ja np. robię przysiad z ciężarem 160-170kg), bo wtedy człowiek automatycznie odchyla się do tyłu. To i tak mniej niebezpieczna pozycja, bo wystarczy wypuścić z rąk sztangę i po problemie. Gorzej z pochylaniem się do przodu. Buty do treningów specjalistycznych z reguły nie wyglądają. Nie nadają się do chodzenia więc żadna strata:D
Hej...
Jestem tu nowa i ten temat jest dla mnie bardzo bliski.
Życie po ślubie...MOJE PORÓWNANIE TO TAK JAKBY WEJŚĆ NA WIELKIE WSPANIAŁE DRZEWO I NAGLE SPAŚĆ W DÓŁ!
Straszne zderzenie się z rzeczywistością.
Jedynym szczęściem które nadaje mi sens życia jest mój syn.
Mąż...hmm..jesteśmy małżeństwem cztery lata a on dla mnie staje się coraz bardziej obcy
Witaj Kudelka.
Coś w tym jest co piszesz.
Ja sie bardzo źle czuję, cała noc wymiotowałam i telepało mnie zimno. Chyba jakąś grypa jelitowa.
Marcin a jak się dźwiga takie ciężary to kręgosłup się nie niszczy, czy za ileś lat nie będzie bolał?
.MOJE PORÓWNANIE TO TAK JAKBY WEJŚĆ NA WIELKIE WSPANIAŁE DRZEWO I NAGLE SPAŚĆ W DÓŁ!
Jakieś przyczyny upadku są i tego też :
a on dla mnie staje się coraz bardziej obcy
Aga mam ta maszynę,ale póki co moje szycie to masakra
ale co tam nie poddam się tak łatwo ![]()
U nas w szkołach jest z powodu chorób bardzo niska frekwencja,ponad 50 % uczniów nie ma.
Życie po ślubie...MOJE PORÓWNANIE TO TAK JAKBY WEJŚĆ NA WIELKIE WSPANIAŁE DRZEWO I NAGLE SPAŚĆ W DÓŁ!
Straszne zderzenie się z rzeczywistością.
To wielkie, wspaniałe drzewo jakim jest małżeństwo ma wiele konarów. Ty, widocznie, chwyciłaś się niewłaściwej gałęzi, stąd ten bolesny upadek. Lub w rywalizacji o przestrzeń, dominację i codzienną egzystencję dałaś się z niej zrzucić silniejszemu.
Pytanie co z tym zrobisz?
Obolała po upadku będziesz siedziała pod tym drzewem, zostawiając sprawy takimi jakie są?
Czy bogatsza o doświadczenie z poprzedniej wspinaczki, spróbujesz jeszcze raz się wspiąć na to samo drzewo lub wybierzesz inne?
Możliwości masz co najmniej kilka.
U mojego syna w szkole też jest niska frekwencja wśród uczniów. Zresztą nie tylko wśród uczniów, wśród nauczycieli również. Wczoraj na siedem lekcji aż cztery to były zastępstwa.
U mojego syna w szkole też jest niska frekwencja wśród uczniów. Zresztą nie tylko wśród uczniów, wśród nauczycieli również. Wczoraj na siedem lekcji aż cztery to były zastępstwa..
.:
U nas na stronach szkół pojawiają się informacje,że jest niska frekwencja,że dziecka z nawet katarem nie należy puszczać do szkoły,że zwiększono reżim sanitarny.Pojawiły się też ploty o sepsie,ale na to biorę poprawkę bo oficjalnie nic nie wiadomo.
A gdzie wy się podziewacie?
U małej w przedszkolu też mało dzieci.
A pytałam się pani wychowawczyni o tej szkarlatynie, a oni nic nie wiedzą.
No ja dziś jadę kupić małej kurtkę puki ma kasę, koleżanka mi pisała że w pepco sa kurtki za 50 zł, ale dać tyle kasy za szajs co może nawet do jesieni nie wytrzymać.
Cześć!
Też musz kupić kurtke dziecku, ale jeszcze chwile poczekam. Zazwyczaj kupowałam wczesnie kurtki a potem sie okazywało, że fajniejsze są.
Dzisiaj robimy zlot sąsiadek. Fajnie bo wszystkie dzieciaki są w wieku moich chłopaków. A mi sie przyda nowe towarzystwo ![]()
Udało mi się kupić fajna kurteczkę na lumpach za 9 zł ale to wiatrówka bez polara.
Kupiłam w pepeco za 35 zł może na jesień wytrzyma.
Ja już kupiłam puki ma kasę.
Jeszcze tylko czapkę na wiosnę, byly w texi ale jakieś takie dziwne na głowę dobre ale jakoś tak dużo sterczało na górze głowy takie dziwne.
Jeszcze tylko czapkę na wiosnę, byly w texi ale jakieś takie dziwne na głowę dobre ale jakoś tak dużo sterczało na górze głowy takie dziwne.
.
Bo te czapki takie mają byc,wystarczy je odpowiednio na głowie ułożyć.Kupiłam w tamtym roku małemu,fajnie wygląda na głowie.
Dzisiaj robimy zlot sąsiadek. Fajnie bo wszystkie dzieciaki są w wieku moich chłopaków. A mi sie przyda nowe towarzystwo
JA mam jutro zlot
Z okazji Dnia Kobiet ![]()
Ogólnie przeprowadzając się się do mojego,szybko znalazłam nowe kolezanki,bo mając dziecko szybko mozna je znaleźć ![]()
Tak piszecie na temat firm produkujących ciuchy.
To i ja się wypowiem, a mianowicie w wakacje jak byłam w Polsce, to kupiłam sobie kilka koszulek w galerii centrum z firmy Sinsai i wiecie co, brak słów.
Bardzo się zawiodłam na jakości tych ciuchów, najgorsze badziewie jakie może być, bluzeczki ładne, ale do pierwszego prania.
W ciuchlandzie lepsze ciuchy sprzedają, wiem co mówię, bo lubię czasem zajrzeć do takiego sklepu i raczej się tego nie wstydzę.
Teraz marka, to często tylko metka i nic poza tym, daleko takim ciuchom, do dobrej jakości.
Lena
Co tak szybko z tym dniem kobiet?
Coś taka niecierpliwa?:)
Mąż będzie na dzień kobiet z Tobą, czy w pracy?
Aga jeszcze w Sinsay nic nie kupowałam.
Za to koszulki z Reservendu,Orsay,nawet Big Stara cóż nadają się do wycierania podłogi co najwyżej.
A co do Dnia Kobiet.
Wiesz jutro to bedzie taki typowy babski;)
Ja ogólnie Dnia Kobiet nie obchodzę,a z mężem świętuję co miesiąc bez okazji ![]()
My dzisiaj po pracy z dziewczynami poszłyśmy na piwo w ramach właśnie Dnia Kobiet. Było super.
Natka jak się z ciężarami nie przesadza to jest lepiej. Bo kręgosłup się wzmacnia. Wiadomo, nie jestem wyczynowcem i jak czuję, że nie dźwignę czysto technicznie ciężaru to po prostu tego nie robię i odpuszczam. Jeśli ktoś dźwiga za wszelką cenę, robi koci grzbiet to jest to niebezpieczne i może powodować problemy w przyszłości. Jeśli się ćwiczy z głową to długo jest się sprawnym. Przykład to np. Frank Zane uznawany za jeden z ideałów kulturystycznej sylwetki, która była symetryczna, nie nadmiernie rozbudowana. Jak posąg grecki. Tak wyglądał jak startował czyli lata 70.![]()

Wtedy nie było praktycznie sterydów ani odżywek i potrafił zbudować taką sylwetkę.
Dziś Frank Zane ma 73 lata cieszy się bardzo dobrym zdrowiem i wygląda tak:
Marcin ale ma mięśnie, musiała na nie ciężko pracować.
A to nie wiedziałam. Bo np mąż jak ma dużo dźwigania jak np przy drzewie to zakłada taki specjalny pas na dól pleców i mówi że mu to pomaga bo bez by nie dał rady.
lena a no to ja nie wiedziałam, to ja jej kupie jak będę w mieście.
Zastanawiamy się z mężem nad kupnem lodówki bo nasza ma już dużo lat i ledwo chodzi.
Ja bym chciala coś takie tylko moja pytanie czy to się sprawdza. http://www.mediaexpert.pl/lodowki/lodow … ,id-230315 chodzi mi o taką lodówkę gdzie jeste takie coś na wodę i można na lewac zimna prosto z lodówki.
Natka dla mnie ten gadżet w lodówce jest zupełnie zbędny.Dodatkowo płacisz z 500 zła za niego.
Dla mnie lodówka ma być przede wszystkim pojemna.
Czekam aż moja się całkiem rozsypie, bo też już chodzi bo chodzi.
Natka dla mnie ten gadżet w lodówce jest zupełnie zbędny.Dodatkowo płacisz z 500 zła za niego.
Dla mnie lodówka ma być przede wszystkim pojemna.
Czekam aż moja się całkiem rozsypie, bo też już chodzi bo chodzi.
Lena-a kto bogatemu zabroni? Natkę stać,niech kupuje
![]()
Ja mam w domu 10 letnią lodówkę ale też muszę kupić nową bo w tej rozbiła mi się szklana półka,zaczepy na półki siadają.
Na wsi mam z kostkarką ,jakąś taką srebrną. Mąż kupował jak mnie nie było więc wybrał taką.Całkiem niezła ale z kostkarki to tylko on korzysta.
Lena ja właśnie myślałam o lecie jak gorąco to się chce zimnego napić. no ale czy to dobre jest czy szybko się nie zepsuje...no bo jak ma już kupować a to kosztuje nie mało
Też widziałam na lód ale to już większa lodówka i mi się taka nie zmieści w wnęce.
No na raty bym brała, bo nie ma tyle kasy
Mnie zwyczajnie szkoda byłoby kasy na to.
Zwłaszcza że teraźniejszy sprzęt jest robiony,tak aby jak najkrócej pochodził.
A lodówka jest tak pojemna że bez trudu wejdzie w nią kilka butelek napoju do schłodzenia.
Co z tego że na raty,ona kosztuje prawie 2600,biorac na raty pewnie koło 3 tys wyjdzie.
Hej! Ja wczoraj miałam pół dnia załatwiania,latania.Potem większe zakupy,trochę do koleżanki .
Ja mam lodówkę z Polara,ma coś koło 15 lat. Na razie działa.Gdyby się zepsuła i trzeba by wymienić to na pewno bym za lodówkę nie dała 2600.
Ale jak tu ktoś napisał, kto bogatemu zabroni.
W czwartek idę do szpitala i już się nastawiam na to psychicznie.
Marcin moje dziecko starsze ma siłownię w garażu,kupił sobie ławeczkę z różnymi urządzeniami.
Rok temu chodziłam tam trochę ćwiczyć nogi.Teraz jakoś mi się nie chce, a i tak schudłam 3 kg.Ucieszyłam się strasznie.
Ale ja nie będę taka drogą kupować. Podałam linka pierwszą lepszą z tym pojemnikiem na wodę, by pokazać o co mi chodzi.
No ja narazie się zastanawiam co i jak.
U mnie dziś taka ładna pogoda.
Natka jak już chcesz z tą pierdolą to z Samsunga ciut nizsza kosztuje mniej niż 2 tyś,do tego np.w media są pojemniki próżniowe.
A ja byłam na Dniu Kobiet,imprezka się udała.
U mnie od rana deszcze leję.
Tak mnie irytuje teściowa,mówi by kupić małej trampolinę,bo ona chce. Nawet nie myślę by jej kupić bo to bez sensu wydać dużo kasy na chwilę zabawy.
Jak chcę to niech kupuje.
Jak ja tą niedziele wytrzymam..tak nie lubię być z mężem cały dzień.
Wiadomo, ze nie ma sensu wydawac kilku stow na dziecka przyjemnosc kiedy trzeba kupic wypasiona lodowke.
Milej niedzieli! ![]()
Aniu,taka trampolina dla maluchów to koszt zaledwie 200-300 złotych:)
Przecież to żaden koszt.
A skąd Ty Natka wiesz,że Twoje dziecko będzie się chwilę bawić? Może jej się spodoba i cały czas będzie skakać??
No,z kurtki na pewno się trzylatka bardziej ucieszy,nie?
Ty w ogóle kupujesz jej jakieś zabawki?Pamiętam jak pisałaś o lego,że schowałaś bo się pogubią.
Lubi rower,hulajnogę?
Niki powodzenia tam w szpitalu,wiem że się pewnie denerwujesz.
Osobiście uważam że jeśli kupować trampolinę to taką która ma minimum 2 metry szerokości.
Miałam etap gdzie chciałam kupić trampolinę,ale ostatecznie kupiłam wielki basen.
Kumpela ma trampolinę to się uzupełniamy,mój do nich chodzi,a jej córka do nas na basen.
Rowerki i hulajnoga w sumie kupione były jeszcze chyba przed rokiem młodego.Zaczynaliśmy od 3 kołowca.
Potem kupiłam biegowy,dzięki temu od 2 lat umie jeździć bez bocznych kółek i na dużym rowerze.
Co do kupowania zabawek,kupuję nie żałuję dzieciom.
JA dalej nie rozumiem podejścia Natki np jeśli chodzi własnie z tymi klockami lego.
Albo jak kiedyś pisała o malowaniu farbami,bo mąż się drze bo brudno itd,nosz kuźwa dom to nie muzeum przecież.
Trampolina to super sprawa. My mamy wlasnie taka duza ale zostanie u dziadkow a do naszego ogrodka kupimy mniejsza bo mamy maly.
Co za sknerus szkoda jej na dziecko a na nowe sprzety nie haha
NATKA CO Z CIEBIE ZA MATKA? jeszcze niedawno pisalas ze mala ma co najlepsze, klamczucho ![]()
JA powiem tak pieniądze z podatku przeznaczałam na dzieci,a nie na jakieś inne wydatki nie związane z nimi.
Wiem że dla niektórych wydać jednorazowo np.500 zł na trampolinę to duzo,dlatego taki zwrot z podatku za dziecko przydaje się własnie na takie gadżety.
Gojka ma rower, hulajnogę. wiem bo tak jest ze wszystkim co jej się kupi i co chcę. Chciała konia na biegunach teściowa kupiła i co dwa dni się pobawiła i w kąt, chciała kuchnie kupiliśmy i co tydzień i w kąt i tak jest ze wszystkim.
Tylko basen to cale lato się bawiła.
A też gdzieś czytałam że trampolina jest nie zdrowa na stawy czy kręgosłup.
Lena schowała niech trochę zmądrzeje do lego, szkoda mi bo jedna sporo kasy mój brat wydał.
No maż się drze, dlatego mała zawsze maluje jak męża w domu nie ma, czy lepi plasteliną czy ciastoliną.
Wcale nie jest kłamczuchą, bo nie uważam że akurat trampolinę musi mieć.
A ja kasę z podatku nie wydam na dziecko, to co potrzebuje ma już kupione, jeszcze jej się podkupi latem.
potrzebuje parę rzeczy.
Lena schowała niech trochę zmądrzeje do lego, szkoda mi bo jedna sporo kasy mój brat wydał
Ech z takim podejściem to dzieco powinno się zamknąć w piwnicy i wypuścić dopiero jak dojrzeje i zmądrzeje aby jakoś samodzielnie życ na tym świecie. ![]()
Wiesz mój bawi się lego za hmmm nie napisze Ci bo byś zawału dostała,a jednak mi nie szkoda,wolę patrzeć jak rozwija swoją wyobraźnię.
Ja uważam że kasa z podatku powinna iść na dziecko,bo w końcu gdyby dziecka nie było to i by tej kasy nie było.
Lena ona ma ful zabawek, tyle co ona ma to by 3 dzieci bawiły i by jeszcze zostało.
Ma takie zabawki co jej rozwijają wyobraźnie i tak dalej.
No szkoda mi pogubi te lego i nic nie będzie mieć, a za jakiś czas to będzie szanować i będzie się fajne bawić.
Ja nie mówię przecież że masz za tysiąc zł zabawek jej nakupić.
Za tysiąc zł można kupić coś do pokoju dziecka,można gdzieś je zabrać,widzisz np.pojechałaby nad morze.
Lena Ja bym pojechała latem nad morze, od 5 lat nigdzie nie byłam na wakacjach, ale mąż twierdzi że mu to nie potrzebne wakacje tylko szkoda kasy, woli coś do domu coś zrobić i tak dalej.
Gojka ma rower, hulajnogę. wiem bo tak jest ze wszystkim co jej się kupi i co chcę. Chciała konia na biegunach teściowa kupiła i co dwa dni się pobawiła i w kąt, chciała kuchnie kupiliśmy i co tydzień i w kąt i tak jest ze wszystkim.
Tylko basen to cale lato się bawiła.
A też gdzieś czytałam że trampolina jest nie zdrowa na stawy czy kręgosłup.Lena schowała niech trochę zmądrzeje do lego, szkoda mi bo jedna sporo kasy mój brat wydał.
No maż się drze, dlatego mała zawsze maluje jak męża w domu nie ma, czy lepi plasteliną czy ciastoliną.Wcale nie jest kłamczuchą, bo nie uważam że akurat trampolinę musi mieć.
A ja kasę z podatku nie wydam na dziecko, to co potrzebuje ma już kupione, jeszcze jej się podkupi latem.
potrzebuje parę rzeczy.
Z trampoliną to bzdury wyczytałaś.Mój mąż jest specjalistą fizjoterapii i nasze dziecko ma już drugą trampolinę.Gdyby była niezdrowa na pewno by nie kupował.
Trampolina może być elementem rehabilitacji przy niektórych schorzeniach kręgosłupa a poza tym wyrabia poczucie równowagi u dziecka.
A tym koniem na biegunach córka ma się bawić sama? Trzeba się z nią bawić.Moja córka swoim koniem bawiła się do siódmego roku życia.
Bo ja najpierw bawiłam się z nią i nauczyłam ją zabaw.
Sam huśtanie się na koniu jest nudne,więc nic dziwnego.
Ty nie uważasz,że córka trampolinę powinna mieć a ona może uważa inaczej ![]()
Lena ona ma ful zabawek, tyle co ona ma to by 3 dzieci bawiły i by jeszcze zostało.
Ma takie zabawki co jej rozwijają wyobraźnie i tak dalej.
No szkoda mi pogubi te lego i nic nie będzie mieć, a za jakiś czas to będzie szanować i będzie się fajne bawić.
Same zabawki nie rozwiną wyobraźni.Bawisz się z nią? W co? Czym?
Gojka. No to racje masz z trampolina, że jest nie szkodliwa.
Oczywiście jak ma czas to z nią siadam i się bawimy..
Mała lubi bardzo puzzle układać i to jej kupuje.
Siadam i ona układa.
Lubi wycinać z gazem coś tam i przyklejać klejem na kartkę.
Lubi lalkami, samochodami i tak dalej.
Tylko ona chwile się pobawi bez ruchu i zaraz lata od zawsze tak ma. Jak się nie zmęczy to wariuje.
My kupiliśmy za zwrot podatku łóżko Młodemu. Poprzednie było kupione jak miał ze dwa latka.Było już wygniecione i niewygodne.
Trochę mnie zamurowało w sklepie bo myślałam że takli tapczan to z pięć stówek kosztuje.A tu okazało się że więcej.
Natka twój mąż okropny jest.Żeby dziecko nie mogło malować czy lepić z plasteliny bo tatuś jest w domu.
A mała ma jakieś koleżanki czy kolegów żeby się pobawić?
Bo moi mieli.I jak schodziło się to towarzystwo to dopiero był armagedon w domu.
Pamiętam jak raz starszy z koleżanką wydłubali dziurę w ścianie śrubokrętem.Miał wtedy ze cztery lata.
Niki teraz łóżka, tapczany,narożniki drogie są.
Pamiętam prawie dwa lata za narożnik z Bodzia zapłaciła 1200 lub 1500 bo nie pamiętam dokładnie i taki średni jest.
Ja malej za rok dwa kupić łóżko takie normalne, bo ma teraz takie jak fotel co się rozkłada.
Meble sa drogie a do tego wiekszość to tandeta.
Ja kupiłam 4 lata temu wypoczynek,pewnie za niedługo albo tapicer będzie coś musiał zrobić, albo wywalę kanapę bo materiał po prostu się przetarł.
1,5 roku temu kupiłam synowi narożnik za 1,8 tyś,mam nadzieję że trochę posłuży.
W przyszłości jak już mały podrośnie na tyle żeby nie zniszczyć zabawą czegoś,kupię sobie komodę dębową,póki co muszą wystarczyć mi te co mam czyli coś ala BRW.
Ogólnie to rozglądam się za meblami kuchennymi,ale jakoś jeszcze nic mi w oko nie wpadło.TE co mam mają 9 lat a nadają się do porąbania i spalenia jedynie.
Jeśli chodzi o "niszczenie" mieszkania przez dzieci,moje w demolkę się nie bawiły,ale jak to przy dzieciach zdarzały się wpadki ![]()
Norma to zerwana tapeta,pomazane i poobijane ściany,porysowana podłoga.To takie rzeczy których cięzko uniknąć mając dzieci,no chyba że się ma je przykute do kaloryfera ![]()
Lena, albo tak jak Marcin w piwnicy
i zabawki na łańcuchach ![]()
Natka nie bawi się ze swoim dzieckiem, tak jak już kiedyś tutaj był poruszany ten temat, ona siedzi z telefonem w łapie albo przed kompem a mała obok bawi się sama.
Czytam te wiadomości i widzę że teraz na szeroką skalę będzie prowadzone śledztwo bo w samochodzie z Dudą pękła opona.
Hmmm normalnym ludziom też to się zdarza przecież.
No tak jak to już pisali...pewnie to był zamach ![]()
U mnie lena nie do pomyślenie by dziecko coś zniszczyła. Raz ponad rok temu pomalowała mi ścianę to ja szybko podmalowała by maż nie wiedział, bo by w szał wpada.
mała nie może na łóżku jeść i tak dalej jak męża jest bo jak go nie ma to ja jej pozwalam, ale póżniej ze ścierką latam.
Dobre meble są z Ikei rodzice ostanie kupowali i bardzo porządne
Czytam te wiadomości i widzę że teraz na szeroką skalę będzie prowadzone śledztwo bo w samochodzie z Dudą pękła opona.
Mnie rozbawiły komentarze: Lisa, Tadli i Kuźniara.
''BTW, dzięki Bogu nic się nie stało. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby samochód uderzył w brzozę.'' - Tomasz Lis
![]()
''Dobrze, że nic się nie stało. Ale śledztwa się boję... Moja obecność na A4 w tej chwili jest przypadkowa.'' - Beata Tadla
![]()
''No to mamy kolejny wątek dla komisji śledczej'' - Jarosław Kuźniar
![]()
W przyszłości jak już mały podrośnie na tyle żeby nie zniszczyć zabawą czegoś,kupię sobie komodę dębową,póki co muszą wystarczyć mi te co mam czyli coś ala BRW.
Nie wiem jak meble z BRW ale te z IKEI to tandeta i zwykły kicz z kartonu. Zresztą wystarczy poczytać opinie w necie - jaka cena, taka jakość.
Masz rację Miriam-sprawdziłam to na sobie.Zażyczyłam sobie łóżko małżeńskie z Ikei.Gówniane takie,że wytrzymało dwa lata.Z tego co zauważyłam to z Ikei nadają się szafki,szafy,komody czyli takie na których nie siadasz i nie śpisz.
Ja mam z Ikei prawie wszystkie naczynia.Są tanie i nieźle wyglądają.Ale mebli więcej nie kupię.Przynajmniej dla siebie.
Mam wszystkie meble z brw-i w domu i na wsi.
Mojej córki meble z brw mają osiem lat.Nadal ładnie wyglądają,biurko odporne na wszelkie farby.Wszystko da się zmyć.
Myślę,że jak córka już bardzo nastoletnia będzie i zażyczy sobie jakies inne meble to jej kupimy.
Wiem,że wśród nastolatek jest moda na meble z Ikei.
A propos incydentu na autostradzie: wczoraj prezydent powiedział,że był WYSTRZAŁ i HUK,KTÓRY WSZYSCY SŁYSZELI.
Proponowałabym prezydentowi staranniej dobierać słowa bo to woda na młyn niejakiego młynarza Macierewicza.
Natka nie bawi się ze swoim dzieckiem, tak jak już kiedyś tutaj był poruszany ten temat, ona siedzi z telefonem w łapie albo przed kompem a mała obok bawi się sama.
Aha.No to nic dziwnego,że trzylatka za chwilę się nudzi.
Raczej nie wystarczy siedzieć przy dziecku jak układa puzzle tylko układać z nią.
Ja z moim dzieckiem do dziewiątego roku życia układałam puzzle.Później już ją puzzle znudziły.
Ale zentagle wciąż razem kolorujemy.
Masz rację Miriam-sprawdziłam to na sobie.Zażyczyłam sobie łóżko małżeńskie z Ikei.Gówniane takie,że wytrzymało dwa lata.Z tego co zauważyłam to z Ikei nadają się szafki,szafy,komody czyli takie na których nie siadasz i nie śpisz.
Bratowa miała kuchnię z Ikei. Po trzech latach meble nadawały się do wyrzucenia. Fronty, w całej kuchni, odchodziły w całości, a szafka pod zlewozmywakiem i szafki dolne stojące tuż obok zlewozmywaka tak napuchły od wody, która siłą rzeczy zawsze gdzieś kapnie jak się myje naczynia, że aż trociny wyłaziły.
Prawda taka, że wszystkie sieciówki to tandeta z płyty meblowej, a nie porządne meble z normalnej fabryki mebli i normalnego sklepu meblowego. Ja miałem kuchnię z BRW i szału nie robiła, miałem łóżko z Bodzia i co prawda 5 lat wytrzymało, ale potem pękło na pół. Teraz mam kuchnię nie z sieciówki, ale za fabryki mebli na wymiar i jest niebo a ziemia jeśli chodzi o jakość. Cena też oczywiście odpowiednio wyższa. Jednak po latach już widzę, że jednak warto dopłacić za jakość. Chociaż tę lodówkę nie miałem jakiegoś szajsu a padła po 5 latach na amen.
My w weekend mieliśmy chrzest. Bardzo fajnie było.
a ja myślałamł że meble z Ikei dobre są, bo jednak drogie są porównując do Bodzie czy innych sieci.
Właśnie moja mama ma taka kuchnie pod wymiar fakt droższa ale już ma z 5 lat i te meble są w lepszy stanie niż moje po niecałych 2 latach.
Mi się bardzo podobają te stare meble takie jeszcze przed wojenne. to były meble.
Ja ma taką jedną komodę, kiedyś tato kupił ma pchlim targu za grosze. Odnowił i ja ją ma i jest sto razy lepsze od tych mebli z Bodzio
Ja mam wszystkie meble z BRW i jedną szafę z YYSK.Na razie jakoś wszystko się trzyma,nie narzekam.IKEA nigdzie tu u nas nie ma,tak że nawet nie wiem jakie meble tam są.Pewnie najbliższy sklep jest w Kielcach albo w Rzeszowie.A to kawał drogi.
Pewnie jak kogoś stać to lepiej zrobić meble na zamówienie,drewniane.Chyba że ktoś lubi zmiany.
Mnie nie stać,jak mamy jakieś pieniądze to ciągle coś trzeba remontować.Mimo że to mały dom to wszystko jest stare.Jak na nasze dochody to studnia bez dna.Co jedno zrobimy to następne się sypie. A i tak cała rodzinka ma ból d...py że tą ruderę za darmo dostałam.
U mnie pada znowu.
Z meblami z Ikea nie miałam za bardzo do czynienia.Mam tylko stolik i krzesełko dla małego.Krzesełko jest ok,a stolik po 3 latach nadaje się na śmietnik.
Meble kuchenne w Ikea widze że są dosyć drogie,więc lepiej może w jakiejś firmie zamówić na wymiar.
Te z BRW jak kupiliśmy to pierwsze się posypały szyny od szuflad,bo kiedyś były takie metalowe z kuleczkami.Potem znowu zawiasy urywające się.
Dlatego jak już miną czasy dzieci zainwestuje się w dębowe komody.
Łóżka mamy drewniane,nic się z nimi ogólnie nie dzieje tyle że mały kiedyś skakał z kolezanką i niestety trochę rozwalił,ale zrobiłam więc da się spać ![]()
Marcin widziałam,widziałam że chrzciny się udały ![]()
Chrzesna to kto? Bo taka mi podobna do Twojej żony,myślałam że siostra ale Twoja żona to chyba jedynaczka? CZy się mylę?
Strony Poprzednia 1 … 697 698 699 700 701 … 764 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024