Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 691 692 693 694 695 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44,981 do 45,045 z 49,633 ]

44,981

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Z tym,że ja miałam wrażenie,że mój zmarły tato do mnie mówi.Ja niczego nie przewidziałam,ja słyszałam jego głos w mojej głowie.

Ja tam wierzę, że człowiek jak umiera to nei znika od tak i nadal w jakiejś formie istnieje koło nas. Dlatego wierzę, że to był Twój tata.

Zobacz podobne tematy :

44,982

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Z tym,że ja miałam wrażenie,że mój zmarły tato do mnie mówi.Ja niczego nie przewidziałam,ja słyszałam jego głos w mojej głowie.

Ja tam wierzę, że człowiek jak umiera to nei znika od tak i nadal w jakiejś formie istnieje koło nas. Dlatego wierzę, że to był Twój tata.

Może coś w tym jest.Zwłaszcza z tymi co odeszli nagle.

44,983

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka od razu jak napisałaś że twój tato umarł to pomyślałam że dobrze że tak szybko i się nie męczył.Ale głupio mi było z czymś takim wyjeżdżać.
Bo jeśli podają chemię a nie ma efektów to człowiek strasznie cierpi. Ból jest coraz większy,tak jak ryba pisze nie pomaga nawet morfina.
Moja mama brała najpierw w zastrzykach ,potem w plastrach.Działanie było coraz słabsze.To piekło i lepiej od razu umrzeć.
Napatrzyłam się na to.I uważam że w takich wypadkach lepsza byłaby eutanazja .Oczywiście gdyby chory  sobie tego życzył.
Tak że dobrze że tato zmarł zanim zaczeły się te straszne bóle.

44,984 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-02-26 11:25:29)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Ale zdradzisz gdzie w Polsce jeździcie Rybo?
My mieliśmy kiedyś bazę wypadową w Ustrzykach.Jak córka była młodsza to Laworta była dla niej idealna.
Planujemy też co roku wyjazd do Szklarskiej bo z tamtych okolic pochodzę i mam tam rodzinę ale jakoś nie wychodzi.

Ja planuję wakacje też tam gdzie ciepło. Zresztą ja nie lubię w Polsce wakacji.Moja córka nie lub i chodzić po górach a nad polskie morze się nie wybiorę bo mnie nie stać.
Myslę by w tym roku zabrać mamę do Bułgarii.
..

Czarna góra, ale  obok ( 1h drogi ) sa czeskie stoki i w mojej opinii są bardziej dopieszczone niż nasze Pl. Jest rownież wiele miejsc do zwiedzania jesli narty zmęczą smile Kopalnie uranu , złota , jaskinia niedźwiedzia ,  muzeum ziemi , można wejść na Śnieżnik . Po czeskiej stronie jest http://www.czarnagora.com.pl/atrakcje/s … urach.php. Rewelacja smile
Ps. Jesli link nie działa wpiszcie w " wujka g" ścieżka w chmurach .

44,985

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Z tym,że ja miałam wrażenie,że mój zmarły tato do mnie mówi.Ja niczego nie przewidziałam,ja słyszałam jego głos w mojej głowie.

Ja tam wierzę, że człowiek jak umiera to nei znika od tak i nadal w jakiejś formie istnieje koło nas. Dlatego wierzę, że to był Twój tata.

Ja też wierzę .I gojka na pewno nie masz zaburzeń ani omamów.

44,986

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mojej mamie morfina w kroplówce nawet nie pomagała.

44,987 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-02-26 11:40:37)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba-trzeb było pisać od razu,że w Sudetach:)
Moje ulubione,jako dziecko tam jeździłam i te fajne miejsca oczywiście zwiedziłam.Jednak dla mojej panny to nie byłaby rozrywka godna jej umiejętności-tak przynajmniej ona uważa:)

Niki-to samo powiedziałam mi moja przyjaciółka.

No właśnie  Marcin-ja w to nie wierzyłam i teraz nie wiem jak to sobie tłumaczyć...

Moja córka też jest chora od poniedziałku.Kiedy w pn chciałam ją zapisać do lekarza rejestratorka poradziła mi bym się wstrzymała jak córka nie ma gorączki bo tyle jest chorych dzieciaków,że może czymś poważniejszym się zarazić.
Wczoraj panna miała iść do swojej koleżanki ale stwierdziłam,ze z katarem nie pójdzie.
Od wczoraj wieczora też kaszle i mówi,że boli ją głowa.Dziś już do lekarza idziemy bo nie pomagają leki bez recepty.
Oby się do poniedziałku wykurowała.
W pn zaczynają przerabiać Akademię Pana Kleksa a ona mi wczoraj powiedziała.Pogoniłam do bilbioteki.Powiedziałam,że jak nie przeczyta to nie siada do kompa i nie będzie czytać Insygniów śmierci,które wczoraj kupiłam.Więc panna się spręża.Wczoraj czytała do 23.00 ale nie dała rady całej przeczytać.
I nie może doczekać się kiedy zacznie czytać swojego ulubionego Harrego Pottera

44,988

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej!
Widze ze kafejka odzyla to wpadam sie przywitac.

Gojka to co piszesz ma sens. Wierzę że zmarli kontaktują się  z nami. Dobrze że tata nie zaznał tego najgorszego cierpienia.

Na natkę powinien ktoś nasłać opiekę. To co ona wypisuje w głowie się nie mieści! Kiedyś czytałam fajny artykuł na temat znecania się nad dziećmi. Było tam napisane że znęcanie To nie tylko bicie ale także między innymi niezapewnienie odpowiedniej opieki podczas choroby. A pozwalanie dziecku spać w zimnym pokoju czy pójść do przedszkola w czasie choroby chyba się do tego zalicza. Co?

Polecicie jakiś dobry płyn do mycia paneli? Mam jakiś beznadziejny myję nim co chwilę a podłoga  i tak wygląda na brudna. A dzieci bawią się tylko na podłodze .

44,989

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ania-ja panele myję w wodą z domestosem i sodą.
Planuję kupić mopa parowego.

44,990

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak jestem tak wyrodna matka co dziecko do przedszkola puszcza z katarem co już prawie go nie ma.
A co to moje tylko tak chodzi? Setki dzieci.
Tak dla mnie mieć 50 zl a nie mieć to roznieca za 50 zł malej ciuchy nakupuję czy na dwa obiady będzie.

Nie robię inhalacji nie robi się przy katarze.

Niki nie pamiętam bo myślisz że ja wszystko pamiętam co i jak.
Jakoś jeszcze nigdy mi nic w przedszkolu nie powiedzieli na katar a miałam nieraz po 2-3 tygodnie plus kaszel..
Mi jest kasa potrzebna to wolę pracować niż w domu siedzieć
nie było to aż tak poważne.
Mała była ubrana ciepło nie zmarzła.

44,991 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-02-26 12:31:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Nie robię inhalacji nie robi się przy katarze..

Smużka skąd Ty tą wiedzę czerpiesz ?? Od tego lekarza który przepisuje antybiotyk na katar i posyła do przedszkola ??

Smużka napisał/a:

Mała była ubrana ciepło nie zmarzła.

Super była ciepło ubrana w zimnym pokoju a wy ( rodzice ) ubrani luźno w ciepłym pokoju .

Smużka napisał/a:

Jakoś jeszcze nigdy mi nic w przedszkolu nie powiedzieli na katar a miałam nieraz po 2-3 tygodnie plus kaszel..

Przejęłaś wzorce z domu rodzinnego wiec uważasz ze jest wszystko wporządku .  A czy jest to wporządku w stosunku do innych dzieci?? Jak myślisz skąd Twoja mała sie zaraziła ?? Może od innego dziecka ze " zwykłym " katarem .


Ania ja panele i kafle myje woda z octem.
A jak tam zieleninki na parapecie ??

44,992 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-26 12:31:12)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ja bym się czuła na Twoim miejscu jak bardzo wyrodna matka,kładąc sie spać w ciepłym pokoju,a dziecko tam gdzie lodówka.
Bolało by minie to psychicznie i pewnie nie spała bym po nocach.To raz.
Dwa wiesz kto puszcza dziecko do przedszkola które 2 dni wczesniej miało gorączkę?
Dziecko w takim przypadku ma osłabiony organizm,co wiąze się z tym że zaraz znowu będzie miało jakąś infekcję.
Po trzecie dlaczego Twój mąż nie weźmie opieki na dziecko?
A w ogóle zarobisz 50 zł a więcej wydasz na leki.


Ania ja myję czym popadnie,raz wleje płyn do naczyń,raz szampon,różnie co mi w ręce wleci.
Czytałam ostatnio że ponoć najlepiej sprawdza się płyn do okien.
Wypróbowałam już różne środki do paneli i żaden nie spełnił moich oczekiwań.

44,993

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ania ja myję czym popadnie,raz wleje płyn do naczyń,raz szampon,różnie co mi w ręce wleci.
Czytałam ostatnio że ponoć najlepiej sprawdza się płyn do okien.
Wypróbowałam już różne środki do paneli i żaden nie spełnił moich oczekiwań.

U mnie płyn do naczyń zostawiał smugi . Płyn do szyb przetestowałam , sprawdza sie ale jest nie ekonomiczny ( przy moim metrażu ) dlatego zostałam przy wodzie z octem . Efekt ten sam + dezynfekujemy ( przy zwierzakach to ważne ) a taniej smile

44,994

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No właśnie nie mógł bo brak ostatnio jak wolne musiał mieć.
A wiedze czerpie od moje mamy,jej się słucham bo sie zna.
No tak mi lekarz powiedział a wyjścia dziś nie miałam,musiała iść

44,995

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

No właśnie nie mógł bo brak ostatnio jak wolne musiał mieć..

O co tu chodzi?
Opieki na dziecko mozna wziąć  na 60 dni w roku.

44,996

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

No tak mi lekarz powiedział

Zmień lekarza.

44,997

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

No tak mi lekarz powiedział

Zmień lekarza.

Mojej koleżance ostatnio lekarz powiedział żeby dziecka po chorobie tydzień do przedszkola nie puszczała,bo zaraz znowu coś przyniesie.

44,998

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
ryba81 napisał/a:
Smużka napisał/a:

No tak mi lekarz powiedział

Zmień lekarza.

Mojej koleżance ostatnio lekarz powiedział żeby dziecka po chorobie tydzień do przedszkola nie puszczała,bo zaraz znowu coś przyniesie.

Wiesz nie wchodźmy w kompetencje lekarza Smuzki. On pewnie wie lepiej . Dziecko z gorączka , ropnym katarem , antybiotykiem na katar inhalacja nie na katar .dziecko nadaje sie do przedszkola. Brak słów .

44,999 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-02-26 13:03:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No właśnie mąż już niema tego urlop opiekuńczego bo wziął ostatnio bo potrzebował.

Nie zmienię bo ma tu na mieścu i zawsze przyjmie mnie jak coś.

Moja mała ma dosyć dobrą odporność,rzadko choruje więc sie nie martwię że coś złapię.
Ja sama nie chce inhalacji robić bo nie ma potrzeby na katar i kaszel od kataru

45,000 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-26 13:08:58)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

No właśnie mąż już niema tego urlop opiekuńczego bo wziął ostatnio bo potrzebował.

Nie zmienię bo ma tu na mieścu i zawsze przyjmie mnie jak coś.

  Co Ty za głupoty pierdzielisz,jak może nie mieć tego urlopu,skoro nawet w tym roku jeszcze 60 dni nie minęło.
Weź się Natka zastanów co piszesz.


Smużka napisał/a:

A wiedze czerpie od moje mamy,jej się słucham bo sie zna.

Chyba nie bardzo się zna,skoro popełniasz błąd za błędem.Piszę o błędach zyciowych.

Smużka napisał/a:

Moja mała ma dosyć dobrą odporność,rzadko choruje więc sie nie martwię że coś złapię.

Ja widzę co innego,od kiedy poszła do przedszkola ciągle piszesz "Moja mała znowu chora"

A inhalacje na katar i kaszel są wskazane.

45,001

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Brał jeszcze z tamtego roku to wiem co piszę!.

No sorry ale na zdrowiu lepiej się zna niż co nie którzy.

45,002 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-02-26 13:18:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Ja sama nie chce inhalacji robić bo nie ma potrzeby na katar i kaszel od kataru

Miałam juz nie komentować no ale nie mogę . To według ciebie na co jest inhalacja ?? Kiedy jest taka potrzeba ?? Jak złamie nogę??

Wiesz inaczej by wyglądało jesli napisałabys : nie mam inhalatora bo mnie nie stać ( 100zl) a nie utwierdzasz sama siebie / nas ze inhalacja nie jest na katar lub kaszel.

45,003

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Brał jeszcze z tamtego roku to wiem co piszę!.

No sorry ale na zdrowiu lepiej się zna niż co nie którzy.

Boże dziewczyno ja piszę o opiece na dziecko,a nie o urlopie za tamten rok rozumiesz?
Nie mógł wykorzystać opieki za ten rok bo w tym roku nawet 60 dni jeszcze nie minęło.

No ja się nie znam na zdrowiu super,ale na tyle żeby wiedzieć o tym że dziecka zainfekowanego na anybiotyku z domu nie wypuszczać wink

45,004

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Inhalacje mozna zrobić nawet bez inhalatora,wystarczy tylko na ten pomysł wpaść.

45,005 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-02-26 13:39:55)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Inhalacje mozna zrobić nawet bez inhalatora,wystarczy tylko na ten pomysł wpaść.

Dokładnie , są domowe sposoby. No ale jesli uważa sie ze nie jest to potrzebne bo lepiej maluchowi antybiotyk podawać to o czym my mówimy ?? Po co zapobiegać jak można leczyć

45,006

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Przepisał antybiotyk bo dwa dni gorączkowała.
Tak nie ma inhalatora jak by trzeba było to bym kupiła.
Kiedyś moja mama tak inhalowała tata że aż dostał zapalenie płuc to ja dziękuję.
Wiadomo są takie choroby co trzeba ale nie przy katarze. Wystarczy nawilżacz powietrza lub krople olbas na poduszkę

45,007 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-02-26 13:51:32)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Ania-ja panele myję w wodą z domestosem i sodą.
Planuję kupić mopa parowego.

Ja mam taką myjkę. Jest lepsza niż mop (wcześniej miałem mop) bo ma różne końcówki. Fajna jest taka mała pod dużym ciśnieniem usuwa brud w trudnych miejscach bardzo dobrze.
http://allegro.pl/myjka-parowa-cisnieni … 16194.html

45,008

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Przepisał antybiotyk bo dwa dni gorączkowała.
Tak nie ma inhalatora jak by trzeba było to bym kupiła.
Kiedyś moja mama tak inhalowała tata że aż dostał zapalenie płuc to ja dziękuję.
Wiadomo są takie choroby co trzeba ale nie przy katarze. Wystarczy nawilżacz powietrza lub krople olbas na poduszkę

Tak masz racje :

Antybiotyk na 2 dniowa gorączke i ropny katar - "zwykle przeziębienie. "
Od inhalacji dostaje sie zapalenia płuc
Olbas na poduszce i nawilżacz powietrza leczy


Ręce opadają sad

45,009

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Opieki na dziecko mozna wziąć  na 60 dni w roku.

Pracownik będący rodzicem dziecka w wieku do 14 lat ma prawo do 2 dni zwolnienia na opiekę nad dzieckiem w ciągu roku (art. 188 Kodeksu pracy).

45,010

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Są to 2 dni i może wykorzystać jedno z rodziców. Jak jedno wykorzysta to drugiemu nie przysługuje.

45,011 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-26 15:03:37)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Nie robię inhalacji nie robi się przy katarze.
A wiedze czerpie od moje mamy,jej się słucham bo sie zna.

Jak dobrze pamiętam mama Twoja jest pielęgniarką - czy to ona Ci powiedziała, że przy katarze nie robi się inhalacji?
Jeśli jest to opinia Twojej mamy to chroń nas Boże od takich ''medyków''.
Jak najbardziej przy katarze zalecane są inhalacje chociażby z soli fizjologicznej, która upłynnia wydzielinę śluzową i oczyszcza drogi oddechowe.


gojka102 napisał/a:

Planuję kupić mopa parowego.

Gojka, mop parowy do drewnianych paneli się nie nadaje - taka jest opinia moich znajomych i podobnie na ten temat wypowiadają się kobietki w tym wątku http://www.netkobiety.pl/p2768074.html#p2768074

45,012

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Bombelku, już od jakiegoś czasu noszę się z pytaniem do Ciebie i zapominam zapytać - gdy wyruszacie na kijki to dzieciaczki są pod czyjąś opieką czy są już na tyle samodzielne, że same zostają w domu?


Nie sami absolutnie nie. Albo są w szkole/przedszkolu (w tygodniu do południa jak idziemy), albo z moimi rodzicami czy też teściową w weekendy. A jest też i tak że idę albo ja albo mąż tak aby któreś z nas było z dziećmi.

45,013

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Na fest gesty katar jak miała wcześniej to wodą morską pryskałam i tyle...
Katar leczony trwa 7 dni a nie leczony też 7 dni.

Wiecie co ja mieszkam tak blisko gór a nigdy w życiu nie byłam zimną i nartach w górach, nigdy na to kasy nie było, jakoś tak sam,nie chciałam.

45,014

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Opieki na dziecko mozna wziąć  na 60 dni w roku.

Pracownik będący rodzicem dziecka w wieku do 14 lat ma prawo do 2 dni zwolnienia na opiekę nad dzieckiem w ciągu roku (art. 188 Kodeksu pracy).

No ja to wiem, 1 raz na pół roku.

45,015

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Opieki na dziecko mozna wziąć  na 60 dni w roku.

Pracownik będący rodzicem dziecka w wieku do 14 lat ma prawo do 2 dni zwolnienia na opiekę nad dzieckiem w ciągu roku (art. 188 Kodeksu pracy).

Miriam ja piszę o czymś zupełnie innym.
Nie mam czasu wklejać teraz,wieczorem poszukam.
chodzi mi o to:
Pracownik ma również prawo do dodatkowych dni wolnych, które może wykorzystać na opiekę nad chorym małżonkiem, rodzicem lub innym członkiem rodziny, w tym dzieckiem. Jeżeli nie ukończyło ono jeszcze 14 lat, może poświęcić na opiekę nad nim 60 dni w ciągu roku. Tylko 14 dni dostanie, jeśli dziecko jest starsze i pozostaje nadal we wspólnym gospodarstwie domowym z opiekunem.

Wiem ,że to jest bo kolezanka w poprzednim roku z tego korzystała.

45,016 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-26 15:43:00)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, Ty piszesz o zasiłku pielęgnacyjnym na chore dziecko, on faktycznie maksymalnie może trwać 60 dni, ale (!) Natalii mąż nie może z niego skorzystać, ponieważ Natalia oficjalnie nie pracuje, a zasiłek opiekuńczy przysługuje tylko wtedy, gdy nie ma innych członków rodziny mogących zapewnić opiekę. Odstępstwem jest sytuacja, gdy opieka sprawowana jest nad chorym dzieckiem w wieku do dwóch lat, wtedy zasiłek opiekuńczy przysługuje nawet wtedy, gdy są inni członkowie rodziny mogący zapewnić opiekę, ale ten zapis Natalii również nie dotyczy, gdyż ich córka ma skończone dwa lata.

45,017 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-26 15:48:46)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam ja wiem tyle że kumpela korzystała z tego nawet wtedy gdy z dzieckiem miał kto siedzieć.
Idę do niej teraz to się dowiem jak to jest dokładnie.A i u niej w grę wchodziła opieka nad dziecmi w wieku 7,10 i 12 lat.
Szwagier niedawno też z tego korzystał,opieka nad 16 latką.

45,018 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-26 16:16:10)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, weszłam na stronę ZUS-u i jest tak, jak napisałam - zasiłek opiekuńczy na dziecko powyżej dwóch lat przysługuje tylko wtedy, gdy nie ma innych członków rodziny mogących zapewnić opiekę.  http://www.zus.pl/default.asp?p=4&id=433
''Za innego członka rodziny uważa się małżonka, rodziców, rodzica dziecka, ojczyma, macochę, teściów, dziadków, wnuki, rodzeństwo oraz dzieci w wieku ponad 14 lat - pod warunkiem, że pozostają oni z osobą sprawującą opiekę we wspólnym gospodarstwie domowym w okresie sprawowania opieki''.

45,019

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Ania-ja panele myję w wodą z domestosem i sodą.
Planuję kupić mopa parowego.

Ja mam taką myjkę. Jest lepsza niż mop (wcześniej miałem mop) bo ma różne końcówki. Fajna jest taka mała pod dużym ciśnieniem usuwa brud w trudnych miejscach bardzo dobrze.
http://allegro.pl/myjka-parowa-cisnieni … 16194.html

Marcin-fajnie to jest ale na razie muszę nowy odkurzacz kupić i kasy na myjkę nie będzie w tym miesiącu.

45,020

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Planuję kupić mopa parowego.

Gojka, mop parowy do drewnianych paneli się nie nadaje - taka jest opinia moich znajomych i podobnie na ten temat wypowiadają się kobietki w tym wątku http://www.netkobiety.pl/p2768074.html#p2768074

Ale a nie mam drewnianych paneli tylko takie zwykłe.

45,021 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-02-26 17:39:40)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Tak jestem tak wyrodna matka co dziecko do przedszkola puszcza z katarem co już prawie go nie ma.
A co to moje tylko tak chodzi? Setki dzieci.


Niki nie pamiętam bo myślisz że ja wszystko pamiętam co i jak.
Jakoś jeszcze nigdy mi nic w przedszkolu nie powiedzieli na katar a miałam nieraz po 2-3 tygodnie plus kaszel..

Jesteś matka,na którą wk..wa ma kupę innych matek.Ty nic nie rozumiesz.
Wiesz,są tacy co kradną znicze z grobów,podrabiają podpisy na dokumentach,wybierają kasę nie ze swojego konta,srają psami po trawnikach i nie sprzątają.No i co? Też tak będziesz robić? Setki ludzi tak robią.
Jak możesz puszczać dziecko kaszlące i smarkające do przedszkola??
Dlatego,że nikt Ci nic nie mówił to narażasz swoje i inne dzieci??


Wiesz,nie życzę Ci sytuacji gdy Twoje dziecko będzie na przykład po jakimś zabiegu i pójdzie do przedszkola a tam złapie na przykład zapalenie płuc bo inne mamy w d... będą miały (tak jak Ty teraz) fakt,że Twoje dziecko nie ma teraz odporności.
Zobaczysz,jak szybko się na Tobie Twoje postępowanie zemści.

45,022

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Byłam dziś z córką u lekarza i dostała Sumamed.Więc następny tydzień ma z głowy-siedzi w domu.

Zadzwoniłam do mamy i zapytałam czy mogłaby przyjść w poniedziałek albo we wtorek do nas posiedzieć z wnuczką.
Mama na to,ze dziecko ma jeszcze tatę.
No więc tłumaczę mamie,że jak mam chorę dziecko to będę musiała po pracy zapieprzać do domu a tak jak ona by była  u nas to i sama by nie siedziała a i ja też mogłabym spokojnie z nią posiedzieć i pogadać.
Mamie to nie pasuje,żeby trzy dni pod rząd przychodzić do nas a ja jak nie chcę (tłumaczę jej,ze chcę ale nie wiem jak się z tym wyrobię) to nie muszę do niej w ogóle przychodzić.
No to zaczyna się...

45,023

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Byłam dziś z córką u lekarza i dostała Sumamed.Więc następny tydzień ma z głowy-siedzi w domu.

Zadzwoniłam do mamy i zapytałam czy mogłaby przyjść w poniedziałek albo we wtorek do nas posiedzieć z wnuczką.
Mama na to,ze dziecko ma jeszcze tatę.
No więc tłumaczę mamie,że jak mam chorę dziecko to będę musiała po pracy zapieprzać do domu a tak jak ona by była  u nas to i sama by nie siedziała a i ja też mogłabym spokojnie z nią posiedzieć i pogadać.
Mamie to nie pasuje,żeby trzy dni pod rząd przychodzić do nas a ja jak nie chcę (tłumaczę jej,ze chcę ale nie wiem jak się z tym wyrobię) to nie muszę do niej w ogóle przychodzić.
No to zaczyna się...

Gojka czy zawsze tak było z mama czy " teraz " ma taki ciężki czas ??

45,024

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie uważam że zrobiłam coś złe puszczając mała do przedszkola, no ale gdybym byłam w domu to by nie poszła, wyjścia nie miała.zresztą katar to nie choroba.
Dlatego trzeba podawać dziecku tran i witaminy to nie będzie tak chorować, moja córka rzadko choruje jak tak to tylko jedynie gorączka i katar i tylko żadnej anginy. i szybko z choroby wychodzi

45,025 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2016-02-26 19:54:43)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Smużka napisał/a:

Lena jeszcze od kataru nikt nie umarł.

Moja mama opowiadała jak jej znajoma opowiadała jak w Anglii dzieciaki chodzą do szkoły z katarem i nic się ni dzieję.

No masz! I ta znajoma dokładnie śledzi każde zakatarzone dziecko i wie na pewno,że nic się nie dzieje.Nie osłabiaj,Natka.
Tylko pomysl-tak jak pisze Lena-że są w przedszkolu jeszcze inne dzieci.
Moja córka po ośmiu godzinach przebywania z uśpikanym dzieckiem miała wieczorem gorączkę i kończyło się to tygodniowym leżeniem w domu.
I szlag mnie jasny trafiał jak widziałam dziecko w przedszkolu,któremu gluty wisiały na brodzie.
W mojej szkole jest to samo.Ostatnio zaraziłam się od dzieciaka,który kichał na mnie.
Pomyśl po prostu by nie robić tego czego sama nie chciałabyś doświadczać.
Chciałabyś,żeby Twoje dziecko po np. tygodniowej chorobie wróciło do przedszkola i bawiło się tam przez kilka godzin z dziecmi z katarem ropnym,biorącymi antybiotyk?
A tacy rodzice co pracują legalnie to pewnie wk..wu dostają jak widzą akcję,że Ty usmarkane dziecko przyprowadzasz.
Ja pracowałam leganie jak moje dziecko było w przedszkolu ale między innym dzięki takim mądrym mamusiom musiałam z pracy zrezygnować bo mojego dyrektora wkurzało,że raz w miesiącu biorę na córkę L4 tygodniowe i poradził bym sobie mniej absorbującą pracę znalazła.

Ja nie rozumiem tu czegoś-Ty wczoraj i przedwczoraj w pracy nie byłaś? I zostawiłaś córkę z mamą? A jak idziesz do pracy to nie możesz?
Popraw mnie jeśli się mylę.


Gojka
W Anglii puszczają chore dzieci do szkoły, bo tutaj jest duży nacisk na frekwencję dziecka, ale potem wszystkie dzieci chodzą zasmarkane. Wiem o tym z doświadczenia mojej siostry.

45,026

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Brał jeszcze z tamtego roku to wiem co piszę!.

No sorry ale na zdrowiu lepiej się zna niż co nie którzy.


Ja też wiem bardzo dużo na temat zdrowia i leczenia, ale się tak nie wymądrzam.

45,027

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Nie uważam że zrobiłam coś złe puszczając mała do przedszkola, no ale gdybym byłam w domu to by nie poszła, wyjścia nie miała.zresztą katar to nie choroba.
Dlatego trzeba podawać dziecku tran i witaminy to nie będzie tak chorować, moja córka rzadko choruje jak tak to tylko jedynie gorączka i katar i tylko żadnej anginy. i szybko z choroby wychodzi

No co Ty? Katar to nie choroba? To dlaczego Twoja córka dostała antybiotyk na katar? A może katar to objaw choroby,którą trzeba leczyć antybiotykiem?
Wiesz,dziś w przychodni spotkałam dorosłego faceta,który chodził z nieleczonym katarem.Przyszedł do lekarza z tak silnym zapaleniem ucha,że nie mógł spać w nocy z powodu bólu.


Wiem Agnes,bo tak mi też koleżanka opowiada.Porażka.
Mam sporo rodziny w Niemczech i tam też są takie praktyki.Jedni przechodzą to lekko,inni lądują w szpitalach.
Natka,tam w taką pogodę jak jest dziś dzieci bez czapek chodzą.Może swoje dziecko puścisz bez czapki bo za granicą tak robią?

45,028

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:
Smużka napisał/a:

Brał jeszcze z tamtego roku to wiem co piszę!.

No sorry ale na zdrowiu lepiej się zna niż co nie którzy.


Ja też wiem bardzo dużo na temat zdrowia i leczenia, ale się tak nie wymądrzam.

No tak bo większość Polaków to lekarze,uważają,że nie trzeba studiować medycyny,wystarczy w necie poczytać.No a jak ktoś już jest pielęgniarką to po prostu specjalista!:)

A na ortografii też się zna,Natka?

45,029 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-26 20:28:39)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

Dlatego trzeba podawać dziecku tran i witaminy.

A ja uważam że faszerowanie dziecka chemią apteczną aż takie cudowne nie jest.
Zacznij podawać jej jeszcze apetizer na apetyt,Profilaktin na koncentrację,zdrowy rozwój i odporność.

Gojka napisał/a:

Jesteś matka,na którą wk..wa ma kupę innych matek.Ty nic nie rozumiesz.
Wiesz,są tacy co kradną znicze z grobów,podrabiają podpisy na dokumentach,wybierają kasę nie ze swojego konta,srają psami po trawnikach i nie sprzątają.No i co? Też tak będziesz robić? Setki ludzi tak robią.
Jak możesz puszczać dziecko kaszlące i smarkające do przedszkola??
Dlatego,że nikt Ci nic nie mówił to narażasz swoje i inne dzieci??

Otóż to.
Ale Natka dalej nic nie rozumie ,dalej nie kapuje że katar może narobić dużej krzywdy innym dzieciom.
NAtka Twoja córka nie poszła do przedszkola otoczona w wielkiej bańce,która zapobiegnie zarażaniu.
Wyobraź sobie że w poniedziałek przychodzi dziecko do przedszkola z wirusem opryszczki i dotyka  Twoje dziecko np w okolicach oczu.
Temu dziecku opryszka szkody nie zrobi,a Twoja mała nabawi się np.zapalenia rogówki lub opon mózgowordzeniowych.
I co wtedy?

45,030 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2016-02-26 20:29:54)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka
W Anglii w taką pogodę dzieci nawet w spodenkach śmigają do szkoły.
Kobiet w japonkach chodzą,  czasem mnie ci ludzie osłabiają

Co do antybiotyków,  to ja ostatnio tydzień byłam na antybiotyku, tylko dlatego, że miałam zapalenie jamy ustnej i migdałków.
Tyle, że ja pracuję,  więc na zwolnieniu nie byłam, bo nie chciałam, kasa zawsze jest potrzebna.

45,031 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-02-26 20:42:19)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Byłam dziś z córką u lekarza i dostała Sumamed.Więc następny tydzień ma z głowy-siedzi w domu.

Zadzwoniłam do mamy i zapytałam czy mogłaby przyjść w poniedziałek albo we wtorek do nas posiedzieć z wnuczką.
Mama na to,ze dziecko ma jeszcze tatę.
No więc tłumaczę mamie,że jak mam chorę dziecko to będę musiała po pracy zapieprzać do domu a tak jak ona by była  u nas to i sama by nie siedziała a i ja też mogłabym spokojnie z nią posiedzieć i pogadać.
Mamie to nie pasuje,żeby trzy dni pod rząd przychodzić do nas a ja jak nie chcę (tłumaczę jej,ze chcę ale nie wiem jak się z tym wyrobię) to nie muszę do niej w ogóle przychodzić.
No to zaczyna się...

Gojka czy zawsze tak było z mama czy " teraz " ma taki ciężki czas ??

Ryba,no niestety, dlatego napisałam,że się zaczyna.
Moja mama zawsze do mnie jest i była mega krytyczna,nie pamiętam by mnie za coś pochwaliła.Jestem złą matką,złym pracownikiem,złą żoną.A to dlatego,że jestem inna niż ona.
Sądziłam przez chwilę,że tragedia nas zbliżyła do siebie.Niestety,to było myślenie zyczeniowe.Wiesz,ja cały ten czas jestem na jej wezwanie,cały czas jestem przy niej by ukoić jej ból,by mocno przytulić kiedy na przykład płacze przez sen,by okazać jej wsparcie i że jest dla mnie ważna.
Ona ani razu przez ten czas nie spytała jak ja się z tym trzymam.Bo to tragedia tylko i wyłącznie dla niej.
Ale ja już nauczyłam się nie mieć żalu,no taką mam matkę i innej mieć nie będę...
Czasem nie wytrzymuję gdy za bardzo się wtrąca albo próbuje nadinterpretować to co powiem i strzelać jakies fochy.Ale kończy się na obrazie,płaczu,bo ja taka podła córka jestem...
To temat rzeka ale ja nigdy wsparcia od niej nie dostałam.Zawsze lepiej dogadywałam się z tatą.

45,032

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena
Ja dzisiaj słuchałam sobie polskiego radia, po godzinie miałam dość, non stop mnustwo reklam i wymienianie wszystkich leków, jakie to są cudowne i skuteczne.

45,033

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Gojka
W Anglii w taką pogodę dzieci nawet w spodenkach śmigają do szkoły.
Kobiet w japonkach chodzą,  czasem mnie ci ludzie osłabiają

Co do antybiotyków,  to ja ostatnio tydzień byłam na antybiotyku, tylko dlatego, że miałam zapalenie jamy ustnej i migdałków.
Tyle, że ja pracuję,  więc na zwolnieniu nie byłam, bo nie chciałam, kasa zawsze jest potrzebna.

Tak,pamiętam jak wiosną widziałam dziewczynki z gołymi nogami w płaszczykach smile

A natomiast we Włoszech w taką pogodę a nawet jak jest 10 stopni na plusie ludzie chodzą w futrach i kozakach.I przyznam,że to mojej ratlerkowatej naturze jest bliższe:)

45,034

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Lena
Ja dzisiaj słuchałam sobie polskiego radia, po godzinie miałam dość, non stop mnóstwo reklam i wymienianie wszystkich leków, jakie to są cudowne i skuteczne.

W telewizji to samo.
A ludzie jak te marionetki biegną do apteki po nowe specyfiki z reklamy.

45,035

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Lena
Ja dzisiaj słuchałam sobie polskiego radia, po godzinie miałam dość, non stop mnustwo reklam i wymienianie wszystkich leków, jakie to są cudowne i skuteczne.

Agnes,a jakiej stacji?

45,036

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka
To było radio internetowe, polskie radio 1.

45,037

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Gojka
To było radio internetowe, polskie radio 1.

Ouch,nie wiedziałam,że jedynka tak epatuje reklamami...

45,038

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Byłam dziś z córką u lekarza i dostała Sumamed.Więc następny tydzień ma z głowy-siedzi w domu.

Zadzwoniłam do mamy i zapytałam czy mogłaby przyjść w poniedziałek albo we wtorek do nas posiedzieć z wnuczką.
Mama na to,ze dziecko ma jeszcze tatę.
No więc tłumaczę mamie,że jak mam chorę dziecko to będę musiała po pracy zapieprzać do domu a tak jak ona by była  u nas to i sama by nie siedziała a i ja też mogłabym spokojnie z nią posiedzieć i pogadać.
Mamie to nie pasuje,żeby trzy dni pod rząd przychodzić do nas a ja jak nie chcę (tłumaczę jej,ze chcę ale nie wiem jak się z tym wyrobię) to nie muszę do niej w ogóle przychodzić.
No to zaczyna się...


Nie masz z kim córki zostawić? Puść ją do szkoły tongue
A tak na serio,co jej jest?

A z mamą cięzka przeprawa Cię czeka.ALe kto wie,daj jej czasu trochę,może teraz po śmierci męża jednak się zmieni.

45,039 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2016-02-26 20:46:48)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena
Moja po śmierci męża się nie zmieniła,  tyle że teraz jest samotna, ale dalej nienawidzi całego świata,

45,040

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Byłam dziś z córką u lekarza i dostała Sumamed.Więc następny tydzień ma z głowy-siedzi w domu.

Zadzwoniłam do mamy i zapytałam czy mogłaby przyjść w poniedziałek albo we wtorek do nas posiedzieć z wnuczką.
Mama na to,ze dziecko ma jeszcze tatę.
No więc tłumaczę mamie,że jak mam chorę dziecko to będę musiała po pracy zapieprzać do domu a tak jak ona by była  u nas to i sama by nie siedziała a i ja też mogłabym spokojnie z nią posiedzieć i pogadać.
Mamie to nie pasuje,żeby trzy dni pod rząd przychodzić do nas a ja jak nie chcę (tłumaczę jej,ze chcę ale nie wiem jak się z tym wyrobię) to nie muszę do niej w ogóle przychodzić.
No to zaczyna się...


Nie masz z kim córki zostawić? Puść ją do szkoły tongue
A tak na serio,co jej jest?

A z mamą cięzka przeprawa Cię czeka.ALe kto wie,daj jej czasu trochę,może teraz po śmierci męża jednak się zmieni.

Kurowałam ją od poniedziałku w domu bo smarkała i bolała ją głowa.Ale w przychodni, jak chciałam ja we wtorek zapisać do lekarza, to poradzili mi by nie przychodzić jak dziecko nie gorączkuje bo strasznie dużo zainfekowanych dzieciaków i córka złapie cos poważniejszego.Ale zaczęła mi od dwóch dni kaszleć,takim mokrym kaszlem.Nie pomógł syrop wykrztuśny i dziś lekarka przypisała antybiotyk.To dobrze,bo dwa tygodnie na takich lekach bez recepty to nic dobrego skoro po tygodniu nie minęło.
Trochę to tez moja wina bo chodziłam z córką do chorej mamy,nawet u niej spałyśmy.Ale nie bardzo miałam głowę do tego by uważać.

Wiesz,ona ma 11 lat więc z sześć godzin sama by wytrzymała.Ale wiem,że jak by była moja mama to by była dopilnowana,obiadek podgrzany i podany.No a do tego mama by też poczuła się potrzebna.
Ale ja jak widać nie rozumiem mojej mamy...

45,041

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Gojka napisał/a:

Wiesz,ona ma 11 lat więc z sześć godzin sama by wytrzymała.Ale wiem,że jak by była moja mama to by była dopilnowana,obiadek podgrzany i podany.No a do tego mama by też poczuła się potrzebna.
Ale ja jak widać nie rozumiem mojej mamy....

Wiem wink
A Twojej mamy chyba też w tym przypadku nie rozumiem.

45,042

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Lena
Moja po śmierci męża się nie zmieniła,  tyle że teraz jest samotna, ale dalej nienawidzi całego świata,

Moja mama może nie nienawidzi świata bo wiem,ze obcy ludzie uważają ją za bardzo fajna babkę.
Ale ona tak niestety ma-nie powie siostrze,bratu,znajomej nic złego mimo,że nieraz jest bardzo wykorzystywana.
Natomiast do mnie  pretensje,opierdziel,foch o byle co.
Ale myślę,że tak samo jak Twoja-nie zmieni się.Taką miałam przez chwilę nadzieję.Ale lepiej nadziei sobie nie robić bo wtedy bardziej boli.

45,043

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Gojka napisał/a:

Wiesz,ona ma 11 lat więc z sześć godzin sama by wytrzymała.Ale wiem,że jak by była moja mama to by była dopilnowana,obiadek podgrzany i podany.No a do tego mama by też poczuła się potrzebna.
Ale ja jak widać nie rozumiem mojej mamy....

Wiem wink
A Twojej mamy chyba też w tym przypadku nie rozumiem.

No właśnie,jakoś tak mi przykro.Ma jedyną wnuczkę i nie chcę z nia pobyć?
Przecież ona uciązliwa nie jest,nie zmęczy babci.

45,044

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
agnesitas napisał/a:

Lena
Moja po śmierci męża się nie zmieniła,  tyle że teraz jest samotna, ale dalej nienawidzi całego świata,

Moja mama może nie nienawidzi świata bo wiem,ze obcy ludzie uważają ją za bardzo fajna babkę.
Ale ona tak niestety ma-nie powie siostrze,bratu,znajomej nic złego mimo,że nieraz jest bardzo wykorzystywana.
Natomiast do mnie  pretensje,opierdziel,foch o byle co.
Ale myślę,że tak samo jak Twoja-nie zmieni się.Taką miałam przez chwilę nadzieję.Ale lepiej nadziei sobie nie robić bo wtedy bardziej boli.


Moją też wszyscy zawsze lubieli, ale nie znali jej prawdziwej twarzy, czyli tej wrednej nasiąkniętej nienawiścią I złością

45,045

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Natka,fakt,że ktoś jest nieuczciwy nie oznacza,że Ty także możesz/musisz.
Każdy ma w życiu jakieś wartości,normy moralne,które nie powinny ulegać zmianom pod wpływem otoczenia.
Jeśli będziesz uczciwa to będziesz z tego miała najważniejszą rzecz: spojrzysz sobie w lustrze w oczy.
To aż tyle.
Niech Cię nie obchodzi co robią inni.Ty zawsze rób swoje.

Mam teraz bardzo trudne dni ale tak trudno mi o nich mówić z bliskimi.
Mój mąz wyjechał na tydzień,my z córką całymi dniami siedzimy u mamy.Mama się rozchorowała,dostała skierowanie do szpitala bo miała zmiany w płucach i zapalenie krtani.Ale ponieważ u nas w szpitalach panuje świńska i jeszcze jakaś grypa nie daliśmy jej do szpitala.Zresztą w takim stanie psychicznym trudno by jej było leżeć w szpitalu gdzie nie można jej odwiedzić.Powoli zdrowieje.Psychika jednak bardzo jej siada.
Na pogrzeb przyjechało dużo rodziny,cały czas ktoś przy niej był,widziałam,że to jej pomaga.Nie przyjechała rodzina taty z Izraela po tym jak dowiedzieli się,że tata zażyczył sobie kremacji.W kulturze żydowskiej to niedopuszczalne.Tato miał świecki pogrzeb.Na w kaplicy cmentarnej przyjaciel taty powiedział o nim parę słów,ja i córka zagrałyśmy.
Wczoraj spałam u mamy i obudził mnie jej przeraźliwy płacz.Śniło się jej,że ratuje tatę.I że go nie uratowała.

Tak sobie codziennie rozmawiamy o tacie,widzę,że mówić o tym może ale kiedy wchodzimy w kwestie jego choroby mama zaczyna płakać.
Przyniosłam jej fakturę z zakładu pogrzebowego i coś mega dziwnego:świadectwo kremacji.Wygląda jak świadectwo ukończenia szkoły,jakiegoś kursu.Straszne to jest...Kto miał pomysł by coś takiego w takiej formie wystawiać?

Mam jeszcze do końca tygodnia ferie,teraz z mamą jest do końca ferii jej siostra.Nie wiem jak to będzie kiedy ona wyjedzie a ja pójdę do pracy.Postaram się codziennie ją odwiedzać.Ale aż boję się myśleć jak to wszystko ogarnę i jak ona sobie będzie radzić gdy zostanie sama na parę godzin albo na noc...

GOJKA masz naprawdę ciężkie dni,mamę podtrzymuj na duchu,podobno czas goi rany
przytulam mocno

Posty [ 44,981 do 45,045 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 691 692 693 694 695 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024