Ryba-trzeb było pisać od razu,że w Sudetach:)
Moje ulubione,jako dziecko tam jeździłam i te fajne miejsca oczywiście zwiedziłam.Jednak dla mojej panny to nie byłaby rozrywka godna jej umiejętności-tak przynajmniej ona uważa:)
Niki-to samo powiedziałam mi moja przyjaciółka.
No właśnie Marcin-ja w to nie wierzyłam i teraz nie wiem jak to sobie tłumaczyć...
Moja córka też jest chora od poniedziałku.Kiedy w pn chciałam ją zapisać do lekarza rejestratorka poradziła mi bym się wstrzymała jak córka nie ma gorączki bo tyle jest chorych dzieciaków,że może czymś poważniejszym się zarazić.
Wczoraj panna miała iść do swojej koleżanki ale stwierdziłam,ze z katarem nie pójdzie.
Od wczoraj wieczora też kaszle i mówi,że boli ją głowa.Dziś już do lekarza idziemy bo nie pomagają leki bez recepty.
Oby się do poniedziałku wykurowała.
W pn zaczynają przerabiać Akademię Pana Kleksa a ona mi wczoraj powiedziała.Pogoniłam do bilbioteki.Powiedziałam,że jak nie przeczyta to nie siada do kompa i nie będzie czytać Insygniów śmierci,które wczoraj kupiłam.Więc panna się spręża.Wczoraj czytała do 23.00 ale nie dała rady całej przeczytać.
I nie może doczekać się kiedy zacznie czytać swojego ulubionego Harrego Pottera