Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 688 689 690 691 692 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44,786 do 44,850 z 49,633 ]

44,786

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania napisał/a:

Co Cie tak zezłościło? Chyba, ze nie chcesz pisać to ok.

Wiesz nie mam ochoty o tym pisać,nie chce mi się po prostu jeszcze chyba nie ochłonęłam.
Powiem tylko tyle byłam wczoraj pierwszy raz w życiu świadkiem znieczulicy wobec drugiego człowieka.
Mam nadzieję że winne tego osoby zapłacą za to,ja chociaż trochę mam czyste sumienie.
Ciężko jest w jednej chwili czuć złość,bezradność,współczucie,do tego teraz  zastanawiam się co dalej...


Co do świetlicy,u nas w gminie są w każdej miejscowości.
To jest dobra alternatywa dla dzieci po szkole,dla tych które nie chodzą do przedszkola.
Za budżet świetlicy odpowiada Dom kultury,daje co miesiąc 80 zł na potrzeby,typu artykuły biurowe,higieniczne itd.To bardzo mała kwota,własciwie trzeba się zastanawiać co w danym miesiącu kupić.
Dlatego też w grudniu szukaliśmy sponsorów aby zrobić paczki dla dzieci.Udało się zebrać sporo pieniędzy i każde dziecko dostało naprawdę fajną paczkę.
Niestety jak już pisałam zaangażowanych jest 4 rodziców,reszta ma to gdzies i woli na gotowe przyjść.
Ja pomagam koleżance która pracuje w tej świetlicy,bo lubię i mogę poświęcić na to czas.
W sierpniu siedziałam i robiłam wieniec dozynkowy,może sie komuś wydaje że to łatwe.Ale prawda jest taka że trzeba się narobić przy tym.Trzeba chodzić po polach,naciąć zboza.Potem je przebrać,odpowiednio przyciąć,potem znowu wiazac na stelaż.Roboty od cholery,a ja nawet dziękuję od sołtysa nie usłyszałam.
Cóż,nie zraziło mnie to,w marcu ruszamy z palmą wielkanocną.Potem przygotowania do dożynek gminnych bo w tym roku u nas się impreza odbędzie.


Niki E papierosa kumpela pali,najbardziej w nim podoba mi się że z niego pachnie big_smile
Pewnie gdybym paliła to też bym na niego się przerzuciła.
FAkt trochę roboty jest przy nim bo trzeba grzałkę czyscić,wymieniać co jakiś czas,olejki dodawać i ładować,ale jednak wydaje mi się że i tak jest lepszy niż normalne fajury.

Zobacz podobne tematy :

44,787

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Co do świetlicy,u nas w gminie są w każdej miejscowości.
To jest dobra alternatywa dla dzieci po szkole,dla tych które nie chodzą do przedszkola.
Za budżet świetlicy odpowiada Dom kultury,daje co miesiąc 80 zł na potrzeby,typu artykuły biurowe,higieniczne itd.To bardzo mała kwota,własciwie trzeba się zastanawiać co w danym miesiącu kupić.
Dlatego też w grudniu szukaliśmy sponsorów aby zrobić paczki dla dzieci.Udało się zebrać sporo pieniędzy i każde dziecko dostało naprawdę fajną paczkę.
Niestety jak już pisałam zaangażowanych jest 4 rodziców,reszta ma to gdzies i woli na gotowe przyjść.
Ja pomagam koleżance która pracuje w tej świetlicy,bo lubię i mogę poświęcić na to czas.
W sierpniu siedziałam i robiłam wieniec dozynkowy,może sie komuś wydaje że to łatwe.Ale prawda jest taka że trzeba się narobić przy tym.Trzeba chodzić po polach,naciąć zboza.Potem je przebrać,odpowiednio przyciąć,potem znowu wiazac na stelaż.Roboty od cholery,a ja nawet dziękuję od sołtysa nie usłyszałam.
Cóż,nie zraziło mnie to,w marcu ruszamy z palmą wielkanocną.Potem przygotowania do dożynek gminnych bo w tym roku u nas się impreza odbędzie.


No z tym budżetem 80 zł / mc to rzeczywiście nie poszalejecie.

U nas " Ex" sołtys lata temu przy imprezach typu dożynki , organizował " loterie fantową" . Mieszkańcy oddawali dobrowolnie jakieś drobne fanty . ( kubeczki , książki , płyty )  Następnie przy imprezie można było wykupić los za 3zl - każdy los był wygrany smile Mieszkancy chętnie brali w tym udział bo wiadomo było ze te pieniążki bedą przekazane na zakup placu zabaw z którego wszystkie dzieci korzystają .

44,788 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-05 23:14:55)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Temat nieaktualny.

44,789

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pytanie brzmi jak chce do tematu podejść i jak ten zysk rozumieć. Czy z punktu widzenia ekonomii, gdzie zyskuje przemysł zbrojeniowy i tym samym państwo z produkcji broni. Np. bardzo dużo na tym zarabia Norwegia, która teoretycznie jest antywojenna. Czy podejść do tego z punktu widzenia nabytków terytorialnych, skłócenia sąsiadów, czy np. odzyskania niepodległości jak Polska i wtedy by nadawała się praktycznie każda książka o walce narodowowyzwoleńczej. Trudno się odnieść bo temat jest bardzo szeroki. Czy np. wszystkiego po trochu. Bo na wojnie zyskuje kraj neutralny sprzedający broń (dużo artykułów jest na ten temat w internecie), zyskuje kraj który odzyskuje niepodległość, zyskuje państwo którego sąsiedzi tocząc wojny się osłabią (wojna w Syrii jest na rękę Turcji, która pod pozorem zaprowadzania porządku może rozprawić się z Kurdami. Zresztą im każdy konflikt pasował co pokazuje np. książka "Węzeł Kurdyjski")., czy np. jedno państwo zajmujące drugie wykorzystując inne jako swój "magazyn" (jak Niemcy Polskę i grabiąc co się da i tu się nadaje każda książka o II wojnie światowej).

44,790

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin,Ty się z choinki urwałeś? smile
To ma być rozprawka GIMNAZJALISTY big_smile

Ja bym wykorzystała Matkę Courage Brechta,Na Zachodzie bez zmian Remarque.Jest tam taki cytacik,który zapamiętałam "Dlaczego w ogóle jest wojna? - pyta Tjaden
Kat wzrusza ramionami.
Zapewne są ludzie, którym wojna jest potrzebna.
(…)
Za tym z pewnością kryją się inni ludzie, tacy, którzy zarabiają na wojnie-
mruczy Daterering.
A ja myślę, że to raczej gatunek gorączki-mówi Albert."
Ja tak na szybko bo jestem w pracy ale jak wrócę to coś dopiszę.

44,791 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-05 23:15:19)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Pytanie brzmi jak chce do tematu podejść i jak ten zysk rozumieć.

Trudno powiedzieć co nauczyciel miał na myśli tak formułując pytanie, też się nad tym zastanawiałam...

44,792 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-05 17:39:39)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Ja tak na szybko bo jestem w pracy ale jak wrócę to coś dopiszę.

Gojka nie trzeba już.
Młody wskazał na książkę ''Dywizjon 303'' - czyli dywizjon, który dzięki wojnie a zwłaszcza bitwie o Anglię zyskał rozgłos i sławę. Może być, co?
Natomiast mnie olśniło, że Wokulski dorobił się milionowej fortuny na zaopatrzeniu wojsk walczących w Rosji i powrócił jako bogacz. Młody co prawda ''Lalki'' nie przerabiał jeszcze (chyba dopiero w liceum) ale od czego są streszczenia. wink
Brakuje nam tytułu filmu.

44,793

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ja bym wykorzystala w rozprawce takze powiesc Żeromskiego ,,Przedwiosnie,, i postac Szymona Gajowca,  urzednika państwowego i oczywiście Cezarego Baryki. Ksążka posłużyła by mi do dyskusji nad kształtem odrodzonej Polski po wojnie. Powstal tez film w 2001 roku i tu postac Gajowca gra Olbrychski a Cezarego Baryki Mateusz Damięcki. Jest tez film niemy z 1928 roku ,,Przedwiosnie,,.

44,794

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziewczyny i chłopaku, dzięki za propozycje tytułów. Teraz młody musi poczytać streszczenia książek żeby wiedzieć o czym pisać.

44,795 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-02-06 09:38:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka ja kiedyś w podstawówce dostałem 1 z komentarzem, że to praca naukowa a nie rozprawka. A ile musiałem udowadniać, że ja to sam napisałem. Ale i tak usłyszałem, że mam pisać prace na niższym poziomie. Takie zboczenie mam od podstawówki;)
Miriam przykład z Wokulskim będzie świetny:)
JA tu chciałem jeszcze "Księcia" Machiavellego zaproponować i "Sztuka wojny" Sun Tzu, ale to faktycznie przecież gimnazjum.

44,796 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-02-06 19:47:32)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Gojka ja kiedyś w podstawówce dostałem 1 z komentarzem, że to praca naukowa a nie rozprawka. A ile musiałem udowadniać, że ja to sam napisałem. Ale i tak usłyszałem, że mam pisać prace na niższym poziomie. Takie zboczenie mam od podstawówki;)
Miriam przykład z Wokulskim będzie świetny:)
JA tu chciałem jeszcze "Księcia" Machiavellego zaproponować i "Sztuka wojny" Sun Tzu, ale to faktycznie przecież gimnazjum.

Marcin,matko jaki Ty zboczony jesteś smile

Miriam-co do filmu to może "W ciemności?" W "Korczaku" jest też motyw zarabiania na pomocy żydowskim dzieciom.
Sorry,że się wczoraj nie odezwałam ale jak wróciłam do domu to po prostu...zasnęłam.

Moja córka właśnie samodzielnie pojechała do muzycznej autobusem.Dziś ma też wrócić sama.
Po ostatniej wycieczce wychowawczyni skarżyła się,że w związku z tym,że dzieci są wszędzie wożone autem,wszędze asystują im rodzice to one nie potrafią iść chodnikiem w mieście,ciągle wpadają albo to na ludzi albo na jakiś słupki:)
W autobusie nie wiedzą do czego służą kasowniki smile
No jaja.Ale w klasie córki rzeczywiście są takie dzieciaki.
W tym roku z klasy córki szkolną linią jeżdżą do szkoły albo wracają tylko trzy dziewczyny,w tym moja córka.Po resztę rodzice przyjeżdżają sad
Załamka,nie ?

44,797 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-02-06 20:14:39)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niestety tak to właśnie wygląda. Pisałem zresztą o tym niedawno, że dzieciaki są strasznie niesamodzielne, żeby nie powiedzieć ułomne społecznie i totalnie nie potrafią się odnaleźć w środowisku właśnie przez to, że rodzice chuchają i dmuchają z każdej strony, wszędzie wożą i wszystko za nie załatwiają. Za moim czasów w podstawówce rodzice przyprowadzali dzieciaki przez pierwsze 2 tygodnie pierwszej klasy, a potem wszyscy przychodzili sami. Dziś przykład znów tej mojej znajomej z pracy. Dziecko w 6 klasie szkoły podstawowej boi się wrócić do domu autobusem, a to raptem 3 przystanki i piechotą można iść w 10 minut.
I z tym włażeniem w ludzi do prawda. Czasami zastanawiam się czy te dzieciaki myślą co w ogóle robią bo nie patrzą gdzie idą tylko lezą jak zombie. Albo rowerem. Ja jeżdżę stosunkowo szybko po ścieżkach rowerowych bo u nas jednak ich sporo. Z naprzeciwka jadą dzieciaki jeden obok drugiego i nie wpadnie żaden że należałoby zjechać skoro z naprzeciwka prawą stroną jedzie inny rowerzysta. Albo lezie taki po ścieżce, chociaż obok chodnik, a jak zadzwonisz to jeszcze matka spojrzy się jakbym jej dziecko zamordował nie rozumiejąc o co chodzi. Masakra. Zresztą czego oczekiwać, jak wielu rodziców to po prostu debile. Jakiś czas temu byłem świadkiem jak dziewczynka ze szła z roweru przed przejściem (nie było to skrzyżowanie ścieżki z ulicą , gdzie można przejechać) to zamiast pochwalić to ojciec jeszcze ją okrzyczał. Nie omieszkałem skomentować, że jestem imbecylem w odróżnieniu od dziecka. Nic nie odpowiedział tylko się głupio spojrzał.

44,798

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No tak,rodzice idący ze swymi pociechami to zmora spaceru.Zwłaszcza dla mnie-spaceru z psem. Fakt,mój pies rzadko chadza na smyczy.Ale jest posłuszny,odwoływalny i nie podłazi do ludzi,no chyba,że ktoś moją sucz zachęca.
Ostatnio idę z moją suką i jak zwykle-mam w ręku jakąś piłeczkę albo inną psią zabawkę.Podchodzimy do przejścia.Moja sucz już nie wytrzymała napięcia i szczeknęła by jej zabawkę rzucić.
Obok stoi facet z dzieciakiem,na oko- lat pięć,sześć.
Dziecko nie zareagowało na szczeknięcie psa ale zareagował tatuś z wrzaskiem,że mam psa na smyczy trzymać.Mówię panu,że nie mam takiego obowiązku jeśli pies ma adresówkę i jest odwoływalny (zdaje się rozdział 2,punkt 3 Ustawy o Ochronie Zwierząt) i że nic się stało,pies szczeknąl i to szczeknąl na mnie.
A pan na to: ale mogło się stać.
I w tym czasie dzieciak wybiegł na ulicę na czerwonym świetle.
No,nic się nie stało.Ale mogło się stać smile

44,799 Ostatnio edytowany przez PIGWA (2016-02-07 17:37:00)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Pigwa
Jak tam Twoje zdrowie,  wszystko dobrze u Ciebie?


Niki
Nie chcę Cię zniechęcać już na starcie,  ale podobno e-papierosy,  są bardziej szkodliwe od zwykłych,  bo zawierają szkodliwe składniki w olejach, które są do nich dodawane i są już pierwsze kraje w których zakazano ich sprzedaży m.in. w Kanadzie.

AGA paliłam e-papierosa od września do końca lutego,czułam się świetnie!
głupota zwyciężyła,złapałam się za normalne co przy mojej astmie nie wskazane
fajnie że wyszłam do ludzi,wymieniamy się z mężem ,wracam pozytywnie zmęczona ale i dowartościowana
mąż uważa że w domu to nie praca,więcej się w domu narobię niż w pracy!

AGA oni piszą że e -papierosy są bardziej szkodliwe bo bardzo spadła sprzedaż papierosów

44,800

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam:)
Miłego dnia, ja zaraz do pracy.

44,801

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ludzie, gdzie Was wywiało? yikes
Prąd Wam odłączyli, że tu takie pustki? wink

44,802

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja jestem tongue

U mnie nic ciekawego. Caly tydzień zapowiada się siedzenia w domu. Jakoś trzeba przetrwać.

Starszak sobie wymyślił, że za każdym razem jak zbliżę się do młodszego to będzie wpadał w dziką histerię. Także jest ciekawie.

44,803

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Ania napisał/a:

Co Cie tak zezłościło? Chyba, ze nie chcesz pisać to ok.

Wiesz nie mam ochoty o tym pisać,nie chce mi się po prostu jeszcze chyba nie ochłonęłam.
Powiem tylko tyle byłam wczoraj pierwszy raz w życiu świadkiem znieczulicy wobec drugiego człowieka.
Mam nadzieję że winne tego osoby zapłacą za to,ja chociaż trochę mam czyste sumienie.
Ciężko jest w jednej chwili czuć złość,bezradność,współczucie,do tego teraz  zastanawiam się co dalej...


Co do świetlicy,u nas w gminie są w każdej miejscowości.
To jest dobra alternatywa dla dzieci po szkole,dla tych które nie chodzą do przedszkola.
Za budżet świetlicy odpowiada Dom kultury,daje co miesiąc 80 zł na potrzeby,typu artykuły biurowe,higieniczne itd.To bardzo mała kwota,własciwie trzeba się zastanawiać co w danym miesiącu kupić.
Dlatego też w grudniu szukaliśmy sponsorów aby zrobić paczki dla dzieci.Udało się zebrać sporo pieniędzy i każde dziecko dostało naprawdę fajną paczkę.
Niestety jak już pisałam zaangażowanych jest 4 rodziców,reszta ma to gdzies i woli na gotowe przyjść.
Ja pomagam koleżance która pracuje w tej świetlicy,bo lubię i mogę poświęcić na to czas.
W sierpniu siedziałam i robiłam wieniec dozynkowy,może sie komuś wydaje że to łatwe.Ale prawda jest taka że trzeba się narobić przy tym.Trzeba chodzić po polach,naciąć zboza.Potem je przebrać,odpowiednio przyciąć,potem znowu wiazac na stelaż.Roboty od cholery,a ja nawet dziękuję od sołtysa nie usłyszałam.
Cóż,nie zraziło mnie to,w marcu ruszamy z palmą wielkanocną.Potem przygotowania do dożynek gminnych bo w tym roku u nas się impreza odbędzie.


Niki E papierosa kumpela pali,najbardziej w nim podoba mi się że z niego pachnie big_smile
Pewnie gdybym paliła to też bym na niego się przerzuciła.
FAkt trochę roboty jest przy nim bo trzeba grzałkę czyscić,wymieniać co jakiś czas,olejki dodawać i ładować,ale jednak wydaje mi się że i tak jest lepszy niż normalne fajury.

Zdolna z ciebie kobietka!
ja dziś prawie rozebrałam choinkę,bombki w pudle ,szkielet stoi pusty,ktoś to musi wynieść!
ja nie mam siły to raz a po drugie są od tego faceci
jutro miałam mieć wolne,nic z tego mąż jedzie po towar
w sobotę dzieci wyjeżdżają więc szykowanie wałówki

44,804

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Ludzie, gdzie Was wywiało? yikes
Prąd Wam odłączyli, że tu takie pustki? wink


MIRIAM rachunki nie zapłacone to nie ma neta
mówisz że lubisz tańce,my tych imprez mamy aż za dużo
na ten rok zapowiada się jedno wesele i drugi ślub mojego chrześniaka razem z chrzcinami
będzie tylko cywilny
zostawił tamtą żonę po 3 latach

44,805

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

dziś zakupiłam sobie telefon,wzięłam na kartę w salonie
jakiś wynalazek,zawsze miałam nokię
wzięłam bo korzystna opcja gadania w orange za darmo i doładowanie za 50 zł na kwartał

44,806

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Fakt, pusto tu ostatnio.Nawet Lenę wcięło.
U mnie nic nowego.
Pigwa ja też wzięłam sobie smartfona na umowę.Myślałam że się do niego nie przyzwyczaję.Ale dobrze jest.

44,807

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A u mnie nawet dobrze.
W pracy sobie radzę, ale za to plecy tak mnie bolą.
A byłam dziś na tym badania komputerowym wzroki i mi się pogorszył i to bardzo no to będę mieć nowe okulary i szkła..

44,808

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wywołana,dam znać o sobie wink

Nie chciało mi sie pisac,miałam zły humor od czwartku,w sumie dalej mam i trochę minie zanim złosc mi przejdzie.
Zła jestem z powodu tego co tam wyżej pisałam,cóż historia zakończyła się tragicznie.Może kiedyś o tym napiszę ...
Po za tym miałam gości i tak jakos czas zleciał.


Niki ja długo nie mogłam się przekonac do kupna smartfona.Dopiero jak zaczęłam korzystać z syna to nabrałam ochoty na swój własny.Mam już ponad 2 lata i jakoś nie wyobrażam sobie wrócić do normalnego telefonu na przyciski.

44,809 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-02-10 08:53:28)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie tu...

44,810

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witajcie.

Mi się dziecię pochorowało tak że jestem uziemiona do południa a popołudniami praca. Miałam w planach pochodzić o kijach bo w niedzielę zawody no i nie wyszło. Do tego w ogóle nie dosypiam, coś ostatnio spać nie mogę.

44,811

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Fakt, pusto tu ostatnio.Nawet Lenę wcięło.
U mnie nic nowego.
Pigwa ja też wzięłam sobie smartfona na umowę.Myślałam że się do niego nie przyzwyczaję.Ale dobrze jest.


NIKI nie chciałam za nic dotykowego,słyszę jak siostra bluzni,gada ze mną coś dotknie i już rozłączone
ona tyle lat młodsza i się gubi to ja to już zupełnie

44,812

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Witajcie.

Mi się dziecię pochorowało tak że jestem uziemiona do południa a popołudniami praca. Miałam w planach pochodzić o kijach bo w niedzielę zawody no i nie wyszło. Do tego w ogóle nie dosypiam, coś ostatnio spać nie mogę.

możemy sobie podać łapki
maluch niech szybko zdrowieje,dużo ludzi teraz choruje!
jest zakaz odwiedzin na oddziałach

44,813 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-11 19:38:37)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

[NIKI nie chciałam za nic dotykowego,słyszę jak siostra bluzni,gada ze mną coś dotknie i już rozłączone

Skąd ja to znam.... roll
Za mocno przycisnę aparat w trakcie rozmowy do policzka i... pyk, po rozmowie... hmm


Od wczoraj, przez cały najbliższy miesiąc, mam męża w domu. tongue Jutro jedziemy z młodym szukać w ościennym mieście jakieś fajnej, czarnej marynarki, w ostateczności garnituru. Mam nadzieję, że coś kupimy, bo inaczej będę miała problem, u mnie nic młodzieżowego nie ma.




A tu do poczytania artykuł dla tych, którzy liczyli na likwidację gimnazjów przez PiS:
''Politycy PiS, którzy tuż po wygranych wyborach zapowiadali likwidację gimnazjów, wiedzą już, że to może nie być tak łatwe i pożądane, jak wydawało się w czasie kampanii. W PiS mają nowe, rewolucyjne pomysły na wydłużenie nauki w szkole średniej bez likwidowania gimnazjów. O pomyśle na 3,5-letnie liceum oraz 4,5-letnie technikum słyszymy od osoby blisko związanej z resortem edukacji. - To rozwiązanie poważne, w końcu chodzi nam nie tyle o zlikwidowanie gimnazjów, ile o wydłużenie nauki w szkole średniej - tłumaczy. I w ten sposób urodziły się pomysły: wydłużenia szkoły o rok lub pół.
Pierwszy jest łatwy do wyobrażenia - uczniowie chodzą do szkół średnich jak przed tzw. reformą Handkego - cztery lata do liceum, pięć lat do technikum. Drugi wariant, z przedłużeniem nauki o semestr siódmy (w liceach) lub dziewiąty (w technikach).
Jeśli PiS nie zlikwiduje gimnazjów, ale wydłuży naukę, absolwenci będą wchodzili na rynek pracy znacznie później niż ich rówieśnicy na Zachodzie. Np. absolwenci technikum (po przywróceniu obowiązku szkolnego dla siedmiolatków) będą zdawać końcowe egzaminy w wieku 21 lat - w tym czasie np. w Wielkiej Brytanii można już obronić pracę licencjacką.
Jest jeszcze jeden wariant na zachowanie gimnazjów - równie rewolucyjny. Gimnazjum miałoby się zaczynać już po czwartej klasie podstawówki. Po czteroletnim przedszkolu posyła dziecko do czteroletniej podstawówki, dalej do czteroletniego gimnazjum i czteroletniej szkoły ponadgimnazjalnej. - To jest program dla oświaty z napędem na cztery koła - mówi Marek Stępski, dyrektor II LO w Krakowie. Prywatnie zaprzyjaźniony z prezydentem Andrzejem Dudą, jest jednym z autorów propozycji zmian w polskiej edukacji, które w miniony piątek zawiózł do Warszawy. Według krakowskich dyrektorów ponieważ do gimnazjów pójdą o dwa lata młodsze dzieci, nie będą one miały tak poważnych problemów z adaptacją w nowym towarzystwie jak obecne nastolatki.''
- wyborcza.pl
Zobaczycie, gimnazja na bank zostaną, bo w przeciwnym wypadku interes kościoła katolickiego zostałby naruszony. Ale jeśli nauka w gimnazjum będzie miała się zaczynać już po czwartej klasie podstawówki, to gruba przesada!

44,814

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie ma siły pracować. Tak mnie plecy bolą.
W domu też jest do zrobienia, ale nie ma siły na nic.
Nie gotuje obiadu po prostu nie ma chęci.

Za to ma problemu z mała. Od dwóch dni ma takie wielkie siniaki na nogach i nie ma pojęcia od czego.
Mówi że ja nie bolą, w przedszkolu nic nie wiedzą by się bija z dziećmi czy się uderzała...

44,815 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-11 20:36:07)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku zdrówka dla dzieciaczków.


Miriam jak ja bym chciała mieć męża przez miesiąc w domu...
Może kiedyś...,póki co walczę żeby miał latem chociaż 2 tygodnie wolnego.
Czyż byś się do G.wybierała na zakupy? tak czy siak zyczę udanego wydania kasy big_smile

Jeśli chodzi o gimnazja,szczerze tak myślałam o tym i doszłam do wniosku że jeszcze 2 lata temu cieszyłabym się że chcą je zlikwidować.
Teraz jest mi to obojętne,jak już stanęliśmy oko w oko z gimnazjum to okazało się że wcale złe nie jest.


Natka ja rozumiem że praca w sklepie do lekkich nie należy,ale dziewczyno na litość boską ty nie masz nawet 25 lat a już narzekasz na plecy.Co będzie za 20 lat?
Co do małej siniaków nic nie doradzę,może nie pamięta że się uderzyła? Może coś w domu się stało o czym Ty nie wiesz,może to oznaka problemów zdrowotnych? Nie wiem różne powody mogą być.

44,816

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

no ja nie wiem co to bedzie za kilka lat bo mezowi siada kręgosłup juz teraz i na noge utyka znowu a zalatwil sie tak tego roku na wyjeździe
także jak tak dalej pójdzie to aboslutnie nie pozwóle mu jechac za granicę
teraz ma zastrzyki tabletki i badania do zrobienia
ma 32 lata

44,817

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Miriam jak ja bym chciała mieć męża przez miesiąc w domu...

Mąż musi być koniecznie Twój czy może być cudzy? Jeśli może być cudzy, to jak mój mi się znudzi to oddeleguję go do Ciebie. wink big_smile

Mój mąż jest w domu, bo coraz bardziej i coraz częściej dokucza mu ból kręgosłupa, od poniedziałku zaczyna rehabilitację. Następne dłuższe wolne będzie miał w lipcu (też rehabilitacja) i do pracy wróci dopiero w połowie września, bo na sierpień ma zaplanowany urlop. Tym samym, przez całe dwa miesiące będę miała męża w domu - jak się wcześniej nie pozabijamy. wink



Cayenne81 napisał/a:

póki co walczę żeby miał latem chociaż 2 tygodnie wolnego.

Walcz, jak nie dla siebie to dla dzieci, niech też chłopaki z tych wakacji coś mają, gdzieś pojadą, coś zobaczą.
A jak nie da rady, to rób prawo jazdy żeby nie być uzależnioną od obecności męża - do lata zrobisz i chłopaków w samochód i na tydzień w Polskę.



Cayenne81 napisał/a:

Czyż byś się do G.wybierała na zakupy?

W przeciwnym kierunku, Stargard.

44,818

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ola_la napisał/a:

no ja nie wiem co to bedzie za kilka lat bo mezowi siada kręgosłup juz teraz i na noge utyka znowu a zalatwil sie tak tego roku na wyjeździe
także jak tak dalej pójdzie to aboslutnie nie pozwóle mu jechac za granicę
teraz ma zastrzyki tabletki i badania do zrobienia
ma 32 lata

Mojemu niewiele brakuje do pięćdziesiątki, więc nie dziwota, że tu go boli, tam strzyka, ale Twój to młody chłopak jeszcze... sad
Mój mąż już kilka razy był na zastrzykach, ostatni raz w grudniu, ale one pomagają na miesiąc, dwa... W rehabilitację też nie za bardzo wierzę, ale lekarz rodzinny uparł się, że ma się mąż wziąć za konkretne leczenie, to się wziął.

44,819 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-11 21:18:40)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Mąż musi być koniecznie Twój czy może być cudzy? Jeśli może być cudzy, to jak mój mi się znudzi to oddeleguję go do Ciebie. wink big_smile


Wiesz dzięki za propozycję ,ale wolę jednak tego swojego osobistego lol

Miriam napisał/a:

A jak nie da rady, to rób prawo jazdy żeby nie być uzależnioną od obecności męża - do lata zrobisz i chłopaków w samochód i na tydzień w Polskę.


Wiesz to nie chodzi o mobilność.Jak się chce to się innym środkiem transportu niż samochód gdzieś dotrze.
To chodzi o to żebyśmy gdzieś razem wyjechali,a nie wiecznie ja sama z dziecmi.



Co do zdrowia.Mój na kręgosłup narzeka od dawna.MA tez problemy z bólem rąk i kolan.
JA już swoje powiedziałam na ten temat,jego odpowiedz jest prosta, do póki może to będzie robił i nie przegadasz mu że pewne sprawy sa ważniejsze.

44,820

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja już po treningu. Chciałabym do wakacji mieć mały kaloryfer na brzuchu, ciekawe czy się uda lol

Miriam fajny mąż ma urlop. Przyzwyczaisz się i ciężko będzie się rozstać.

Lena co planujesz na wakacje?

Natka jeszcze tylko mamy jakieś 40 lat pracy i emeryturka lol

44,821

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ania co na wakacje planuję?
JAk co roku Chorwację big_smile
W tamtym roku szwagier był tam i nas ciągnie w tym roku.Chce żebyśmy jechali na 2 samochody.Zobaczymy bliżej lata jak to wyjdzie.

44,822

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Miriam napisał/a:

Mąż musi być koniecznie Twój czy może być cudzy? Jeśli może być cudzy, to jak mój mi się znudzi to oddeleguję go do Ciebie. wink big_smile


Wiesz dzięki za propozycję ,ale wolę jednak tego swojego osobistego lol

Ale jakbyś zmieniła zdanie to służę pomocą... tongue


Cayenne81 napisał/a:

Wiesz to nie chodzi o mobilność.
To chodzi o to żebyśmy gdzieś razem wyjechali,a nie wiecznie ja sama z dziecmi.

A w sumie gdzie tkwi problem? Dla męża dwa tygodnie wolnego to za długo czy dla pracodawcy męża?


Cayenne81 napisał/a:

Co do zdrowia.Mój na kręgosłup narzeka od dawna.MA tez problemy z bólem rąk i kolan.

Mój mąż na ból nóg nie narzeka. Narzeka na ból barku oraz ból i drętwienie prawej ręki.
Swoją drogą zawsze wydawało mi się, że szczupły, wysportowany mężczyzna problemów z kręgosłupem nie powinien mieć. Lekarz rodzinny wyprowadził mnie z błędu. Mąż jest wysokim mężczyzną (1.86 wzrostu) i według opinii lekarza rodzinnego to właśnie wysoki wzrost męża jest powodem jego problemów z kręgosłupem.

Ania9O napisał/a:

Miriam fajny mąż ma urlop. Przyzwyczaisz się i ciężko będzie się rozstać.

Wiem, wiem, tylko żartuję że się pozabijamy. Dziesięć lat temu to i może bym go zagryza ale już nie teraz... wink

44,823 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-11 21:48:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

A w sumie gdzie tkwi problem? Dla męża dwa tygodnie wolnego to za długo czy dla pracodawcy męża?.

Miriam problem w tym że nie ma zmiennika na ten czas.
On mógłby i miesiąc w domu siedzieć gdyby ktoś go w tym czasie zastąpił.
Szefa ma za wielką wodą i widzi go raz na 3 miesiące albo i rzadziej.

Miriam napisał/a:

Mąż jest wysokim mężczyzną (1.86 wzrostu)

Mówisz że wzrost ma wpływ? Mój też ma 186 wzrostu.Ale ma tez krzywy kręgosłup.

44,824 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-11 22:00:03)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Miriam napisał/a:

A w sumie gdzie tkwi problem? Dla męża dwa tygodnie wolnego to za długo czy dla pracodawcy męża?.

Miriam problem w tym że nie ma zmiennika na ten czas.
On mógłby i miesiąc w domu siedzieć gdyby ktoś go w tym czasie zastąpił.

Tak na dobrą sprawę, jeśli mąż pracuje legalnie, to co go obchodzi, że pracodawca nie ma zmiennika? To problem pracodawcy, nie Twojego męża...


Cayenne81 napisał/a:

Mówisz że wzrost ma wpływ? Mój też ma 186 wzrostu.Ale ma tez krzywy kręgosłup.

Tak mi powiedział rodzinny - wysoki wzrost jest obciążeniem dla kręgosłupa.
Tryb życia też nie pozostaje obojętny. Mój mąż jak jeszcze mógł to biegał, jeździł na rowerze, dwa razy w tygodniu chodził na basem ale za to pracę miał i ma ma siedzącą, co też nie jest dobre.


Nie no, chyba jednak zaraz go zagryzę http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/icon_evil.gif, bo robi mi rozpierduchę we wszystkich szufladach szukając jakiegoś kabla do tabletu. http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/icon_evil.gif

44,825

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Tak na dobrą sprawę, jeśli mąż pracuje legalnie, to co go obchodzi, że pracodawca nie ma zmiennika? To problem pracodawcy, nie Twojego męża...

Wiesz niby prawda,pracuje przecież legalnie.
Ale umowa umową a w rezultacie wszystko inaczej wygląda.

Miriam napisał/a:

Nie no, chyba jednak zaraz go zagryzę http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smi … _evil.gif, bo robi mi rozpierduchę we wszystkich szufladach szukając jakiegoś kabla do tabletu. http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smi … n_evil.gif

Skąd ja to znam big_smile
On może zrobić kipisz wszędzie,ale spróbuj przełożyć coś w jego szafce to Ci aferę zrobi że hej big_smile


Pisał ktoś z Was jakiś projekt? Albo miał styczność?
Chodzi mi o projekt na coś.

44,826

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja już od dawna mam problemy z kręgosłupem,  naproxen biorę co jakiś czas.
Od tygodnia mam zapalenie jamy ustnej i przełyku i jadę na antybiotyku, ale nie jestem na chorobowym, jakoś daję radę.
Olewanie długotrwałych problemów z kręgosłupem to nie żarty, trzeba się pilnować i dbać o siebie.

44,827

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mnie bolą plecy od dźwigania ciężkich rzeczy..
Powiem ma dosyć pracy,ale trzyma mnie tam kasa.

A mąż rozliczył pita bez moje wiedzy. No pewnie zaraz kasę dostanie mi i tak nie da..

Miłego dnia ja zaraz do pracy

44,828

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ciesz się że masz pracę i nie musisz się o pieniądze prosić. A tymi siniakami to bym się zaniepokoiła.Pasowało by małej zrobić jakieś badania.
Mnie ostatnio na tomografii wyszło że mam zwyrodnienie kręgosłupa. Zdziwiło mnie to trochę bo nigdy mnie kręgosłup nie boli,nawet jak coś ciężkiego robię.
Natomiast mojego często boli.Ale on wiele godzin spędza za kierownicą. I też ma 185 .Ale nie wiedziałam że to może mieć znaczenie.Tylko on na moje sugestie że by z czymś poszedł do lekarza ma jedną odpowiedź: na coś trzeba umrzeć. Siłą go nie zaciągnę.
Jak moje dzieci szły do gimnazjum też miałam obawy.Nasłuchałam się w mediach jakie to te gimnazja złe.
A tymczasem było w porządku.Jak teraz nieraz rozmawiamy to obaj wspominają gimnazjum jako najfajniejszy okres ze szkoły.

44,829

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Mnie bolą plecy od dźwigania ciężkich rzeczy..
Powiem ma dosyć pracy,ale trzyma mnie tam kasa.

A mąż rozliczył pita bez moje wiedzy. No pewnie zaraz kasę dostanie mi i tak nie da..

Miłego dnia ja zaraz do pracy

Ja czekam na pieniądze z pitu jak na zbawienie.Mam multum wydatków w tym miesiącu.
Mam nadzieję że szybko przyjdą.

44,830 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-02-12 09:05:04)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mnie jakiś czas temu strasznie plecy napierdzielały. Praca siedząca wbrew pozorom ma znacznie gorszy wpływ na kręgosłup niż praca fizyczna. Dlatego właśnie kierowcy, pracownicy biur najczęściej mają problem z kręgosłupem. Ja zacząłem oprócz treningu robić dodatkowo ćwiczenia na rozciągnięcie mięśni stabilizatorów, dodatkowo przed treningiem dość długa rozgrzewka z rozciąganiem dynamicznym, a w domu masaże na foam rollerze i odpukać, ale jest znacznie lepiej niż było. Praktycznie nie odczuwam już bólu. Przy dźwiganiu ciężarów np. w sklepie plecy bolą od nieprawidłowej pozycji schylania się:
http://www.mp.pl/img/articles/Objawy/bol_krzyza_technika.jpg
Przy pozycji po prawej obciążenie ogólne na kręgosłup to obciążenie nieduże dla kręgosłupa. Po lawej naciski są ogromne i łatwo prowadzą do kontuzji. Dla 50kg po prawej jest to ok 200kg (spokojnie dla kregosłupa), a po lewej 700kg! Prawidłowa pozycja kręgosłupa to plecy proste w odcinku lędźwiowym lub nawet lekka lordoza prawidłowa. W odcinku przy łopatkach przy dużym ciężarze może być łuk, natomiast przy lędźwiach plecy muszą być proste.
U mnie dzień jak co dzień. Praca, trening, mała, spanie. Praca, mała, spanie. Itd. Nic się nie dzieje. Ale to chyba dobrze.

44,831

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
NAtka napisał/a:

Powiem ma dosyć pracy,ale trzyma mnie tam kasa..

Oj Natka ,Natka jest coś w Twoim życiu na co możesz nie narzekać?
Co do pitu,nie umiesz się odezwać żeby ten zwrot za dziecko Ci oddał?

Znam takich co wysyłając pit drogą elektroniczną mieli zwrot w ciągu 4 dni.
My niestety w tym roku nie załapiemy się na zwrot za dziecko.

44,832

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

My się załapaliśmy dlatego, że ja zrezygnowałem z grup na uczelni i żona też. To prawie 40 tysięcy rocznie mniej. Dużo i jest odczuwalne jednak, ale ciąża była ważniejsza. I teraz dziecko. Więc za te 5 miesięcy dostaniemy zwrot. Chociaż coś. Bo nic innego nam się nie należało.
Jeszcze co do Niki. Zwyrodnienia kręgosłupa niekoniecznie muszą wiązać się z bólami kręgosłupa, a często mogą dawać symptomy których nigdy byśmy z kręgosłupem nie powiązali. Ja mam zwyrodnienie w prawym barku, mimo że ledwo 30 lat:)

44,833

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mój nie dostanie bo w tym roku nie rozlicza się w PL.Mógłby w Niemczech starać się o zwrot na dzieci ,ale bardziej opłaca się starac o Kindergeld.Tak więc czekamy.

44,834

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Kindergeld to 200 euro cały czas? Jak jest tam legalnie zatrudniony to chyba nic nie stoi na przeszkodzie żeby dostać.

44,835

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

MArcin jest coś koło 190 euro na dziecko.Wniosek złożyliśmy prawie rok temu i czekamy.Ogólnie trochę się czeka,niektórzy dostają szybko,niektórzy czekają nawet 2 lata albo i dłużej.
Pracuje legalnie dlatego mamy mozliwość się starać.

44,836

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

My się załapaliśmy dlatego, że ja zrezygnowałem z grup na uczelni i żona też. To prawie 40 tysięcy rocznie mniej. Dużo i jest odczuwalne jednak, ale ciąża była ważniejsza. I teraz dziecko. Więc za te 5 miesięcy dostaniemy zwrot. Chociaż coś. Bo nic innego nam się nie należało.
Jeszcze co do Niki. Zwyrodnienia kręgosłupa niekoniecznie muszą wiązać się z bólami kręgosłupa, a często mogą dawać symptomy których nigdy byśmy z kręgosłupem nie powiązali. Ja mam zwyrodnienie w prawym barku, mimo że ledwo 30 lat:)

Nie wiedziałam.Dla mnie zwyrodnienie kręgosłupa było jednoznaczne ze zmianami ,które powodują bóle.
Dziś przeczytałam w lokalnej gazecie że nasza gmina i pobliskie miasteczko jest jednym z najbardziej  wyludniających się terenów. Ludzi ubywa i żadne 500+ plus tego nie zmieni.

44,837

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki nie wiem trzeba byc chyba głupim żeby wierzyć w to że 500+ coś zmieni.
Nikt normalny dla tych pieniędzy nie urodzi sobie dzieci.
Te 500 zł dzisiaj weszło,za rok może wyjść a dziecko będzie na utrzymaniu przez lata.
Owszem moze podnieść się dzietność w rodzinach patologicznych i biednych z tego powodu,ale to oznacza że za x lat będziemy mieli do czynienia z kolejnym pokoleniem które będzie na utrzymaniu Mopsu.

44,838 Ostatnio edytowany przez Martainn (2016-02-12 15:11:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Poseł z Kukiz'15 wyliczył, że państwo w podatkach nie odzyska nawet 1/3 tego co pójdzie w 500+, więc kasa się bardzo szybko skończy. Już na przyszły będą ogromne braki.
Niki moją mamę bolała głowa na czubku. Miała robiony tomograf, badania itd. Miała też problemy w okolicach kobiecych. Też masa badań itd. Okazało się, że to wszystko od zwyrodnień kręgosłupa w odcinku lędźwiowym i szyjnym. Jak ćwiczy to nie ma problemów.

44,839 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-02-12 16:35:43)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki ciesze się że ma pracę,ale jest to ciężka praca.

Lena a co nie wolno mi ponarzekać?
Ta on mi da na dziecko, dobre żarty. muszę tyle małej kupić z ciuchów ale to będę musiała ze swojej wypłaty.
A zresztą, ja chyba do konca miesiąca pracuje, bo jak wróci dziewczyna za którą jestem to będę taka dochodząca na telefon to to nie praca, a dowiedziałam się o tym parę dni temu...


A słyszeliście że weszła ustawa o tym że w Niedziela jak sklepy będę otwartę to właściciele będę płacić wysoki podadek , czy jakoś tak



Jakie plany na Walentynki?

44,840

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej!
Mój tata dziś był na konsylium.Ustalono,że będą podawać mu chemię-przez chwilę była opcja usunięcia części organu z komórkami rakowymi ale okazała się zbyt ryzykowna.
Tata wie już o wszystkim.
Chemię ma mieć od poniedziałku.Idzie do szpitala.
Ja jadę na tydzień w góry w niedzielę.
Jestem potwornie padnięta bo w tym tygodniu sypiałam po cztery godziny na dobę.
Zaraz mam korki a potem idę spać...spać...

44,841 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-12 20:25:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka trzymam kciuki za tatę.
Życzę Ci udanego wypadu w góry,zima ma wrócić po niedzieli tak więc może więcej białego puchu będziecie mieć.

Natka napisał/a:

Lena a co nie wolno mi ponarzekać?
Ta on mi da na dziecko, dobre żarty. muszę tyle małej kupić z ciuchów ale to będę musiała ze swojej wypłaty

A sobie narzekaj,tylko u Ciebie nawet odrobiny optymizmu nie widać na horyzoncie.
A powodu do żartu wcale nie widzę,cóż nie walczysz to nie masz.Proste.

MArtainn napisał/a:

Poseł z Kukiz'15 wyliczył, że państwo w podatkach nie odzyska nawet 1/3 tego co pójdzie w 500+, więc kasa się bardzo szybko skończy. Już na przyszły będą ogromne braki.

Cóż z pustego to i Salomon nie naleje.
Ciekawe co pierwsze poleci 500+ czy ten cały PiS.

44,842

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mnie też boli kręgosłup od dźwigania, teraz od dźwigania męża.
Ale w takich warunkach, to normalna kolej rzeczy.
Ty Natka, dopiero zaczęłaś i już wymiękasz, cienki Bolek z Ciebie.

44,843

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, wiesz olałam walczenie,nie chce mi się już. Niech z tą kasa robi co chce w nosie to ma.
Nie ma cienia optymizmu bo nie widzę.

Tak wymiękam bo ma dosyć takiej harówki, ale mi kasa z nieba nie spada to niestety muszę pracować.

44,844

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka, czytając Twoje wpisy odnoszę wrażenie że masz bardzo dużo na głowie? I jesteś mega zmęczona? Nie myślałaś żeby coś pozmieniać i mieć więcej czasu dla siebie? Mam nadzieję że Cię nie urazilam :*
Natka, jak widzisz nie jesteś wyjątkowa! Każdemu coś dolega. Ciekawe czy Ty kiedyś ujrzysz ten optymizm?!
Może Cię zaskocze, może nie! Ale wyobraź sobie że każdy musi się narobić żeby cokolwiek zarobić! Nikomu z nieba nic nie leci!
A po Twoim podejściu widać że Ty do żadnej pracy się nie nadajesz!!!!!
Może czas znaleźć woła który będzie na Ciebie robił i spełniał Twoje zachcianki?

Miłej soboty dla Wszystkich!!! big_smile

44,845

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
natka napisał/a:

Tak wymiękam bo ma dosyć takiej harówki, ale mi kasa z nieba nie spada to niestety muszę pracować.

Harówki?
Ej ja wiem że praca w spożywczym do lekkich nie należy,trochę narobić się trzeba ale harówką bym tego nie nazwała.
Może jak pójdziesz machać łopatą 12 godzin dziennie ,w mrozie,deszczu itd to powiesz ze to harówka.

Tak zapomniałam że mi kasa z nieba leci,hmmm tylko wskaż mi to niebo Natka bo jakoś odnaleźć go nie mogę.

NAtka niestety prawda jest taka że Ci się nie chce pracować.
Tak jak Miriam napisała wcześniej,ciotka załatwiłaby Ci pracę w zakładzie.
Ale Ty nie poszłaś bo Ci się zwyczajnie nie chciało,a nie że bałaś się bo  sobie nie poradzisz.
Jak się nie spróbuje to się tego nie wie.


Olałaś walczenie? Przecież Ty nigdy nie walczyłaś.

44,846

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka czy ty kiedyś w życiu z czegoś się cieszyłaś? Bo nie pamiętam  żebyś kiedyś coś optymistycznego napisała.
Wiadomo pożalić się można,ale tobie jest ciągle źle!!!Popatrz Aga ma chorego męża,Gojka tatę.Kązdy tu ma jakieś problemy.Ja też mam mnóstwo .Są dni kiedy ogarnia mnie depresja i zniechęcenie ale następnego dnia biorę się w garść.Staram się cieszyć z tego co mam.
Życie to nie jest bajka ,nikt nam nie obiecywał że będzie ładnie i wesoło.
Harówa?Poszłabyś zbierać jabłka,cały dzień na kolanach jak jest -5 mrozu rano.
A powiem ci że przy tej pracy nie ja byłam najstarsza,były i panie 50+.Niektóre przyszły żeby zarobić bo muszą.A inne nie muszą ale wolą to niż siedzieć w domu i nudzić się.Babki od nas ze wsi co mają po piędziesiąt parę lat jeżdżą do Belgii do pracy na polu.
Mam taką koleżankę jak ty.Lubię ją,przyjaźnimy się od szkoły średniej.Ale czasami nie mogę jej słuchać,ciągle jej źle i źle.
Kązdy ma lepiej od niej,wszystkim się lepiej układa.
Jak mieliśmy naście lat była fajną ,imprezową, wesołą dziewczyną.Czasem to wspominam i tak sobie myślę co się z nią zrobiło.
Jak tam u was pogoda? U nas pada. Z samego rana naprawiałam siatkę bo psy popsuły i uciekały mi na ulicę.

44,847 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-13 10:00:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki u nas słoneczko ale musiało trochę przymrozić bo biało jest.

NAtka od roku tu pisze,ale jedyne jej pozytywne wpisy jakie pamiętam to "Piękna pogoda aż chce się żyć" i to było by na tyle.

Rozumiem gdyby to były wpisy kobiety styranej życiem,przynajmniej po 50 roku życia.Która w życiu wiele złego przeszła,harowała jak dziki wól żeby dzieciom zapewnić minimalny byt.
Ale Natka to młoda osoba,chyba najmłodsza z nas a cały czas narzeka,nie ma w niej odrobiny chęci na jakiekolwiek zmiany,cały czas źle i źle.
To co będzie za 20 lat?
Natka Ty z takim podejściem sama kiedyś zostaniesz,bo mąż Cię kopnie w 4 litery,a córka też Cię opuści bo będzie miała dosyć zrzędliwej matki.

44,848 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-02-13 10:06:58)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Niki nie wiem trzeba byc chyba głupim żeby wierzyć w to że 500+ coś zmieni.
Nikt normalny dla tych pieniędzy nie urodzi sobie dzieci.
Te 500 zł dzisiaj weszło,za rok może wyjść a dziecko będzie na utrzymaniu przez lata.
Owszem moze podnieść się dzietność w rodzinach patologicznych i biednych z tego powodu,ale to oznacza że za x lat będziemy mieli do czynienia z kolejnym pokoleniem które będzie na utrzymaniu Mopsu.

Racja. Zresztą które dziecko mając 18 lat wyprowadza się z domu? Są takie przypadki ale rzadko.Przeważnie w tym wieku jest się  w liceum albo w technikum ,o studiach nie mówię.Zrobić sobie dziecko i wypieprzyć z domu bo ma 18 lat i kasa się skończyła.
NIKT normalny nie zdecyduje się na dziecko z powodu tej ustawy.Ale dla mnie w niej najgorsze jest to że ta ustawa tak dzieli ludzi.Masz jedno dziecko ,nie dostaniesz choć ledwo ci starczy od jednej wypłat do drugiej.A inny dostanie choć ma 20,30 tys. miesięcznie.Bo ma dwoje, troje dzieci.
Może PISowi i to chodziło żeby ludzi podzielić i zniechęcić do siebie.Lepszy sort-ten z dwójką i więcej dzieci.I gorszy z jednym.
Nie mówiąc już o tym  e ci którzy nie wezmą tych pieniędzy a mają mało to będą się musieli do tego dołożyć. Więc będą mieć jeszcze mniej.
A i tak na długo pewnie nie starczy.

44,849

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja w ogóle nie mam nic przeciwko temu żeby ludzie którzy zarabiają tysiące dostali te 500+.
Oni płacą podatki,przy takich zarobkach nic na dzieci im się wcześniej nie należało więc niech korzystają.

Cały ten program jest chory i tyle.
Powinien być uzalezniony tylko i wyłącznie od podatków.
Płacisz dostajesz i tyle.
Wtedy pracująca samotna matka z jednym dzieckiem dostałaby te 500 zł.A nieroby którzy kombinują aby jak najwięcej wyciągnąć z Mopsu albo wzięliby się za robotę albo nie dostaliby nic.

44,850 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-02-13 10:25:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja też nie mam nic przeciwko temu żeby ci co dużo zarabiają brali to 500.Tylko nie kosztem tej samotnej matki.
I jeszcze żeby na to było w budżecie.A nie ma niestety.
Prawda jest taka że młodzi ludzie nie chcą mieć dzieci i ten program tego nie zmieni.Widzę to po znajomych syna. I wcale się im nie dziwię.
Chyba tylko jeden ma dwójkę co chodził z nim do gimnazjum.Rozmnożył się w wieku 18 lat.
W sumie to mają rację.Za 500 zł ktoś kupi sobie mieszkanie jak go nie ma?
No ok.Dostanie to 500 na pierwsze dziecko jak mu dochód nie przekroczy.Pieniądze pójdą na dziecko,o ile będzie zdrowe.Bo jak zacznie chorować to nie starczy.
Jak ktoś ma pracę nisko płatną to dalej nie będzie miał lepszej. Jak nie ma gdzie mieszkać to dalej nie będzie miał.
Tak sobie myślę czy PIS wierzy w to że dzięki temu programowi urodzi się więcej dzieci.Bo jeśli tak to mają ludzi za debili.

Posty [ 44,786 do 44,850 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 688 689 690 691 692 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024