Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 687 688 689 690 691 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44,721 do 44,785 z 49,633 ]

44,721

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Bombelku układaj sobie to wszystko tak żeby było dobrze.
A co do kłopotów masz rację.Niektórzy by się tylko ucieszyli.
Kiedyś fajnie się tu pisało,ale teraz jest dziwnie.
Lepiej nie pisać bo zaraz się okaże że się jest niezaradnym,nieudacznikiem.
A trzeba być   zajebistym i ze wszystkim sobie radzić.

Zobacz podobne tematy :

44,722 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-02 22:47:19)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć Bombelku wink

Fajnie że semestr zaliczyłaś,powodzenia w dalszych wink


A ja mam takie pytanko?
Ma ktoś maszynę do szycia i szyje?
Coś mnie naszło żeby sobie kupić,tylko muszę iść na naukę szycia do kogoś big_smile

Niki napisał/a:

Lepiej nie pisać bo zaraz się okaże że się jest niezaradnym,nieudacznikiem.
A trzeba być   zajebistym i ze wszystkim sobie radzić.

O co Ci konkretnie chodzi?
Kto tu jest niezaradny i nieudacznik?
Ja np.nie jestem zajebista,nie radzę sobie ze wszystkim.Tylko nie piszę tu o wszystkim, bo ani nie mam potrzeby,ani ochoty o każdym swoim problemie,  czy o każdej pierdołce z życia pisać na forum.

44,723

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Konkretnie o nic mi nie chodzi.Zgodziłam się z tym co Bombelek napisał.Że jakby napisała o kłopotach to by niektórzy mieli radochę.Myślę tak samo.

44,724

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Zafrapowało mnie to:


Nutka 23 napisał/a:

Tak teraz możecie na mnie jechać, tak jak było z Majką, co nie napisałam na nią to atak na mnie i jak to wszystko wyszło? Jeszcze nikt mnie za to nie przeprosił, nie ważne, ja zawsze jestem najgorsza, przywykłam.

Natka-kto i za co miałby Cię przeprosić bo nie kumam?

Dziś w faktach pan Morawiecki-minister rozwoju wypowiadał się o programie 500+
Powiedział coś takiego,że program ma docenić fakt,że ktoś ma więcej dzieci.
Mój mąż wściekł się i stwierdził,że jak ktoś ma jedno nie wart jest docenienia.No chyba,że jest nieudolny i ma dochód mniejszy niż 800 zeta.
W sumie się z nim zgadzam:)

U mnie to mój mąż marzy o dziecku.Jak powiedziałam,że NIE planuję urodzić to mędzenia ze dwa lata było by adoptować.
Ale zawsze mam taki dylemat: co by było gdyby dziecko adoptowane okazało się okrutne na przykład dla mojej rodzonej córki,gdyby sprawiało jakieś niesamowite problemy?
Gdybym w takiej sytuacji chociaż pomyślała,że to dlatego,że to nie moje,że to adoptowane dziecko, to już bym tego dzieciaka skrzywdziła i nie nadawałabym się na matkę dla niego...


masz rację GOJKA ,dziecko to nie zabawka!
możesz trafić na dziecko które ono ciebie obdarzy miłoscią a TY dziecko
może być kochane wdzięczne a może być na odwrót,geny takie dziecko ma swoich rodziców a u takich różnie to bywa

44,725

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
PIGWA napisał/a:

mam dwie pary takich spodni,jedne z ala skórką,bardzo je lubię

Ty masz figurę jak osiemnastka to możesz sobie na takie spodnie pozwolić.


PIGWA napisał/a:

u nas też był rosołek z podwórzowej kury
dziś jak wrócę z pracy będę lepiła pierogi,mąż farsz przygotuje,ciasto zagniecie

Widzę Pigwa, że mąż też Ci pomaga w takich typowo babskich pracach, nie często to się zdarza. Mój tata zawsze gotował z moją mamą albo sam, mi męża w pomoc przy przyrządzaniu posiłków udało się wciągnąć dopiero po kilku latach małżeństwa i teraz gotujemy razem. Jedno kroi ziemniaki, drugie marchewkę. Jak sprzątamy, ja wycieram kurze, mąż odkurza albo młody - fajnie tak razem.


Ola_la napisał/a:

Natka ma nowy temat.
Dziewczyny pisaly tu o zdradach to ty szybko zmieniłaś nick i założyłas nowy temat, ze maz ma dwa konta na potralach randkowych.
Rozwaz ta rade o psychologu lepiej.

Ręce opadają!


Smużka napisał/a:

Muszę się z wami, pożegnać na jakiś czas, muszę dużo spraw ułożyć, trochę odpocząć od forum, ale wrócę za parę dni do was.

Myślę, że parę dni to jest zdecydowanie za mało po tym syfie jaki wokół siebie robisz. Masz za dużo do przemyślenia i poukładania żeby starczyło Ci na to kilka dni.


ryba81 napisał/a:

Stali bywalcy zanim dadzą odpowiedz do nowego wątku prześwietlają historie użytkownika .

Nie zawsze i nie od razu, co było bardzo widoczne choćby przy wcześniejszych nickach Natki. Ludzie kapowali się, że to ona dopiero po którymś poście, i dopiero wtedy robił się dym.


ryba81 napisał/a:

Wiele osób na forum zmienia nick i nikt z pozostałych użytkowników nie robi z tego wielkiego " halo"

Jeśli robi to raz na jakiś czas, to owszem. Ale jeśli w ciągu roku ma ich dziesięć albo i więcej, to coś jest nie halo.


ryba81 napisał/a:

Nutka nie wiem czy to jest prawda o tych portalach randkowych czy podświadomie chcesz zwrócić na siebie dalsza uwagę ale ... Jeśli jest to prawdą to nie jestem zdziwiona czy zaskoczona .

Ja też nie, zresztą nie dalej jak wczoraj pisałam, że to tylko kwestia czasu jak jej mąż zacznie szukać poza związkiem tego czego nie dostaje w związku, i trudno mu się dziwić, jest młodym chłopakiem a nie emerytem.


ryba81 napisał/a:

Nie korciło was aby poznać sie w realu??

Nawet jeśli nas korciło to jednak dzieli nas 60km. W tygodniu nie mamy czasu - praca, dzieci, obowiązki. Pozostają weekendy a te znowu poświęcamy mężom, których w ciągu tygodnia mamy poza domem.


MIRIAM mąż dużo robi w kuchni
w poniedziałek jak wróciłam z pracy ,ciasyo i farsz było gotowe,ja polepiłam pierogi ,uszka ,ugotowałam,pozmywałam
wczoraj zrobił krokiety i barszczyk czerwony
ja dziś i jutro mam wolne więc ja gotuje ,dostanę dyspozycję
mąż też robi straszny bałagan,małe piwo ,posprzątam
mamy dzieci zagraniczne,musimy im troszkę dogodzić!
te dzieci co na miejscu mają to na co dzień
w sobotę mamy tesciów,ja w czwartek nakryje stół a mąż w piątek zrobi zakupy i będzie gotował
w sobotę syn pojedzie po tesciów,mnie odbierze z pracy i będzie mała gościna
dziewczyny jak mi dobrze że wyszłam z domu!
z ludzmi ciągle innymi mam do czynienia,pogada się ,czasem ktoś mnie wkurzy,jest super!
w środku postu napisałam,tuman!
Ja coraz częściej słyszę, że działkę będę miała jak mąż przejdzie na emeryturę wink (marzy mu się), jak nie wybiję mu tego pomysłu z głowy to będzie na niej robił i przesiadywał sam!

44,726

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:

Mam pytanie. 
Robiliście może zakwas żytni do upieczenia chleba . Robię juz 4 raz zakwas i nic mi nie wychodzi . Tzn. Zakwas nie pracuje tak jak jest w przepisać .nie wiem gdzie robię błąd sad


nie znam się na tym,wiem że musi być odpowiednia mąka i temperatura

44,727

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Ja nie piekłam chleba więc nie doradzę.
Dziś pół dnia siedziałam  w kolejce u chirurga.Dobrze że to ostatnia wizyta bo bym się rozchorowała od tego siedzenia w tych kolejkach.
Niektórzy pozmieniali  nicki a ja dalej zwracam się po staremu,np.Lena. Muszę się poprawić.
Widzę że męża Natki już wszyscy usprawiedliwili, bo chłop ma swoje potrzeby.

NIKI ja bym miała kłopot z napisaniem nicka nowego LENKI!
skomplikowany bardzo i długi

44,728

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
gojka102 napisał/a:
ryba81 napisał/a:

Mam pytanie. 
Robiliście może zakwas żytni do upieczenia chleba . Robię juz 4 raz zakwas i nic mi nie wychodzi . Tzn. Zakwas nie pracuje tak jak jest w przepisać .nie wiem gdzie robię błąd sad

Hej!
Ja robiłam zakwas żytni bo moja córka może tylko żytni chleb jeść.
Ja robię z chleba zytniego.Wkładam trochę suchego chleba do słoika,dolewam trochę gorącej,gotowanej wody.I dodaję też na początek troszkę drożdży.
Codziennie dokarmiam łyżką mąki żytniej.Trzymam tak z pięć,sześć dni.
Przyznam,że zakwas zawsze mi pracuje ale...chleb wychodzi mało wyrośnięty.Podobno żytni chleb jest mega trudny do zrobienia,trzeba ćwiczyć,ćwiczyć i próbować smile

Dzięki smile ja do tej pory próbowałam tylko na bazie mąki żytniej ale spróbuje z tym chlebem jeśli teraz ( po raz 4 zakwas nie wyjdzie)  Chleb ma być pełne żyto czy z domieszka pszenicy ?? Ile to jest " trochę " drożdży ??:) drożdże instant czy takie w kostce ??

Mąż juz ma śmiechy ze mnie .Od miesiąca próbuje zrobić zakwas i ubiec chlebek a tu ni hu hu nie wychodzi . A ja uparta dalej walczę z zakwasem


RYBA to nie chleb się daje do zakwasu tylko skórki chleba

44,729

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Miriam pytałaś czy chciałabym mieć taką synową jak Natka.
Jeśli będę miała synową to będzie partnerka mojego syna i jemu ma się podobać a nie mnie.
Moje chcenie niewiele będzie znaczyć.
Zresztą już mam praktykę.Jakiś czas temu mój starszy syn miał dziewczynę  starszą od siebie i po rozwodzie.
Najlepsze było to że moje znajome i koleżanki przeżywały ten fakt o wiele bardziej ode mnie.
Ile ja się nasłuchałam że COŚ powinnam z tym zrobić.Ciekawe co,to był już dorosły człowiek.
Jeszcze usiłowały mi wmówić że mam się też przejąć,rozpaczać i być w szoku.
No jakoś nie byłam.
U nas w gimnazjum też tak było że kawałek dalej był sklepik.Nawet na ulicę się nie wychodziło,tylko taką ścieżką.
I młodzież nie mogła się oddalać na przerwie do tego sklepu .Bo co? Bo zginą po drodze i pani dyrektor nie będzie ponosić odpowiedzialności.


nie można dzieciom narzucać i wybierac męża ,żony!
chyba że się widzi wyraznie że taka osoba jest zdemoralizowana i nie tak ma w głowie można coś powiedzieć

44,730

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Oglądam właśnie wybory człowieka 2015 tygodnika Wprost.
Jak Kaczyński zostanie to popełnię harakiri.


ciekawe kto by go wybrał? mochery,fanatyki?

44,731

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Wiecie jakie nominacje były?
Najwięcej dostał pan prezydent,Kaczyński i Szydło.
Naprawde wstyd dla Wprost,że sobie zapomniał,że Tusk w grudniu 2014 został przewodniczącym Rady Europejskiej.Pierwszy raz  Polak  zdobył takie stanowisko ale oczywiście Wprost ani słówka.Ech zamordyzm...
No,nic dziwnego,widać kto siedzi na widowni...
Zacznę bojkotować Wprost


GOJKA pis teraz rządzi mediami to może się boją i wbrew sobie piszą tak jak chce czytać pis

44,732

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Ozesz kur...!
Idę naostrzyć kozik... sad


szkoda twojego zdrowia,nerwów,nic na to nie poradzimy

44,733

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:

Gojka współczuję Twojej córce tych diet. Chwilę byłam na diecie bezmlecznej bo mieliśmy podejrzenie skazy białkowej u syna (kp). Ciężko to było ogarnąć, na każdej etykiecie albo jakaś srwatka, mleko w proszku itd. No ale wiadono zdrowie najważniejsze.

Ryba pochwal się jak to się robi żeby te zioła rosły. Marzy mi się taki parapet w kuchni. Tylko że kompletnie nie znam się na roślinach a słyszałam, że te sklepowe gotowe szybko padają.

Ja dzisiaj muszę wypucować mieszkanie bo jutro teściowa z mamą przyjeżdżają chłopaków pilnować a ja cały dzień mogę spędzić na zakupach. Dla takiej matki polki takie wyjście z  domu z mężem to super wydarzenie hehe smile

Miłego dnia smile



hahahah inspekcja przyjeżdża,to prawie jak sanepid

44,734

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Jeszcze jako ciekawostkę napiszę Wam, że rozmawiałam kilka dni temu z koleżanką, która w podstawówce (tej do której chodził mój syn) jest pedagogiem szkolnym.
Zapytałam ją jak u nas wygląda sprawa z sześciolatkami, czy rodzice też są tak oporni żeby posłać swe pociechy do pierwszej klasy. Powiedziała, że jest identyczna sytuacja jak w całym kraju. Dyrektorzy przedszkoli podczas zebrań w przedszkolach przeprowadzali sondaż ilu rodziców chce posłać swe sześciolatki do szkoły, a ilu pozostawić w przedszkolu. Okazało się, że jeśli nic się nie zmieni, to na przykład w byłej podstawówce mojego syna utworzona zostanie tylko jedna klasa składająca się z dziesięciu sześciolatków (tylu rodziców zadeklarowało chęć posłania dziecka do szkoły) i jednego odroczonego pierwszoklasisty. Problem będzie z pracą dla nauczycieli, ponieważ trzecie klasy oddaje ośmiu nauczycieli, a od września praca będzie tylko dla jednego.
Ponieważ ona też ma sześciolatka, zapytałam co ona zrobi od września. Odpowiedziała, że jej młody idzie do szkoły, ponieważ klasa, która liczy tylko kilku uczniów jest dla dziecka jak los wygrany na loterii. Faktycznie korzystniejszą formą nauki dla dziecka jest nauka w mniejszych grupach i tu nawet nie ma co dyskutować. Poza tym zwróciła mi uwagę na jeszcze jeden fakt - dzieci z tego rocznika, będą dziećmi ''niżu szkolnego'', a więc nie będą miały problemu z dostaniem się do wymarzonej szkoły średniej a potem na studia. To szkoły i uczelnie wyższe będąc walczyć o nich, bo będzie ich niewielu.


super motywacja,jestem za
wnuk własnie chodzi do szkoły gdzie w klasie jest mało dzieci
bardzo mu się tam podoba
na początku to mówił by spalić szkołę!

44,735

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
ryba81 napisał/a:
Martainn napisał/a:

Mam bardzo złe zdanie o rodzicach w wielu przypadkach którzy "hodują" totalnie niesamodzielne dzieci.

Marcin zgadzam sie z Tobą . Ja pamietam jak byłam w 3 klasie, mieliśmy z młodszym bratem na druga zmianę do szkoły rodzice na rano do pracy . Musiałam ogarnąć siebie i brata i dojsc do pobliskiej szkoły . Nie było komórek aby w razie problemu dzwonić do mamy smile Od małego byliśmy uczeni samodzielności , odpowiedzialności i nigdy żadnemu z nas nie stała sie krzywda.


tak kiedyś było !
jak czasem coś zle zrobiłam to jeszcze wpierdziel dostałam

44,736

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Hej.
Lena jestem cały czas ale o kłopotach Natki nie zamierzam pisać
.Zaliczyłam wszystkie egzaminy na koniec semestru. Praca, dom, dzieci i wiele innych zajęć czasu mi brak. Poza tym mam swoje problemy i muszę sobie to jakoś w głowie poukładać.

gratuluję BOMBELKU!
jak się chce to się wszystko zrobi

44,737

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Cześć Bombelku wink

Fajnie że semestr zaliczyłaś,powodzenia w dalszych wink


A ja mam takie pytanko?
Ma ktoś maszynę do szycia i szyje?
Coś mnie naszło żeby sobie kupić,tylko muszę iść na naukę szycia do kogoś big_smile

Niki napisał/a:

Lepiej nie pisać bo zaraz się okaże że się jest niezaradnym,nieudacznikiem.
A trzeba być   zajebistym i ze wszystkim sobie radzić.

O co Ci konkretnie chodzi?
Kto tu jest niezaradny i nieudacznik?
Ja np.nie jestem zajebista,nie radzę sobie ze wszystkim.Tylko nie piszę tu o wszystkim, bo ani nie mam potrzeby,ani ochoty o każdym swoim problemie,  czy o każdej pierdołce z życia pisać na forum.


mam maszynę i kiedyś proste rzeczy szyłam
kupowało się materiał na metry na sciereczki,cięło się wielkość i potem je obszywałam
na tym moja umiejętność  szycia się zakonczyła

44,738

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja jak możecie zauważyć od kilku tygodni tematów Natki nie poruszam wcale. Bo po pierwsze nie wierzę w te wszystkie problemy, po drugie myślę, że bardzo dużo to bajki tylko po to żeby sprowokować i wywołać dyskusję.
U mnie problemów obecnie sporo, więcej niż jakiś czas temu, ale też postanowiłem nie marudzić bo to nic nie daje. Cieszę się tym co jest i staram się nie dawać tym problemom. Przyjmować wszystko takie jakie jest bez większej oceny tego.

44,739

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też w problemy Natki nie bardzo wierzę.I od jakiegoś już czas sugeruję Wam kochani by nie wnikać w to,nie roztrząsać bo to woda na młyn Natki.
No ale oczywiście zrobicie jak chcecie.
Ja jednak przyznam,że takie podejście zniechęca mnie do pisania tutaj.

Bombel,Niki-co Was to obchodzi,że ktoś czyta co piszecie i będzie miał radochę z tego,że np. macie problem.
Przyznam,że ja pisząc tu o tacie nie myślę o tym.Bo co w zasadzie może mnie obchodzić jakie zdanie na ten temat może mieć ktoś kogo nie znam i mało mnie obchodzi?
Wy też zlejcie to ciepłym moczem,nie warto się przejmować.

Niki,nie trzeba być zajebistym,naprawdę.Ci co krytykują też zajebiści nie są.A że kreują sobie rzeczywistość...no cóż...różne są choroby smile


Pigwa-ja daję kromki suchego chleba,nie tylko skórki i zakwas mi wychodzi.
Podobno Ty nie piekłaś nigdy chleba smile

44,740

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.
U mnie wiosennie smile słoneczko za oknem swieci smile

Ja w problemy Nutki wierzę, mam w sąsiedztwie 2 takie rodziny . Tylko co z tego ?? Moja wiara nie sprawi ze ich problemy znikną . Rady przy kawie idą w eter a problemy wciąż te same.

Co do chleba żytniego smile
Susze na zapas kromeczke chleba bo coś nie widzę aby bieżący zakwas chciał ze mną współpracowac sad

44,741

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ryba ja też wierzę w problemy natki.Mam taką znajomą tylko dużo starsza.Ale tak poza tym to klon Natki.
Gojka mnie to zwisa co ktoś o mnie napisze.
Ale np.Poly kiedyś napisała  o problemach.I zaraz zaczął się atak jakichś nawiedzonych.
I mnóstwo dobrych rad z d..y wziętych.
I teraz już nie pisze  i ma rację.
U nas też wiosennie.
Ja nie piekłam chleba.Ale robię zakwas na barszcz  biały,szybciej się robi jak stoi w ciepłym miejscu.

44,742 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-03 11:54:10)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.
U mnie ciepło chociaż wietrzno któryś dzień z rzędu.

Mi się marzy chlebek taki w piecu wypiekany.Może kiedyś upiekę w naszym piecu,bo mamy taki ale nigdy nie był używany,więc nie wiadomo jakie niespodzianki w sobie kryje.
Barszczu białek czy żurku nie umiem zrobić z zakwasu,zresztą zakwasu jeszcze nie robiłam.Ale mam ciemny chleb więc może coś zaraz wykombinuję.Póki co wstawiłam ziemniaki a potem będę się grzebac z pierogami ruskimi.
A jutro tłusty czwartek ,coś pichcicie? Mi się nie chce,zresztą jak narobię to będę jadła to nie jest wskazane big_smile Dlatego kupię po pączku i starczy.

Ja w Natki problemy przynajmniej niektóre wierzę.Bo ludzie naprawdę mają takie problemy.Tyle że jak już zostało wielokrotnie napisane,Natka mimo złotych rad,krytyki itd od każdego z nas chyba,żadnych wniosków nie wyciągnęła i nie wyciągnie.Chyba że za parę lat jak już zobaczy ile straciła.


Mariola mam pytanie do Ciebie.
JAkie papiery są potrzebne żeby się załapać na turnus do sanatorium? Długo czekałaś?

44,743 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-02-03 12:19:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka. Miałam nie pisać, ale nie potrawie za bardzo tu lubię pisać.

Dobrze radze sobie w pracy, tylko wkurzają mnie pijaki co przychodzą i marudzą,śmierdzą a tak to poza tym wszystko dobrze.  Dostałam zapłatę ze te godziny co się uczyłam, może to nie jakieś kokosy ale lepsze to niż nic.

Lena chodzisz z małym do logopedy? To jest prywatnie czy na NFZ? czy jak, bo ja muszę się z mała wybrać.


Jak ktoś nie chce nie musi odpisywać na moje posty, nikogo nie zmuszam...

A dziękuje pewnej osobie za wiadomości, niech się teraz cieszy.

44,744

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Hejka. Miałam nie pisać, ale nie potrawie za bardzo tu lubię pisać.

Lena chodzisz z małym do logopedy? To jest prywatnie czy na NFZ? czy jak, bo ja muszę się z mała wybrać.

Witaj

Ja chodzę do logopedy do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Za darmo. Zapytaj w przedszkolu powinni dać Ci jakiś kontakt lub poszukaj u siebie w mieście .

44,745

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka musisz iść się zapisać do logopedy w poradni psychologiczno-pedagogicznej.
A Twoja mała nie ma logopedy w przedszkolu?

44,746

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

"Aby mieć ładne usta, wypowiadaj miłe słowa, aby posiadać piękne oczy, poszukuj dobra w ludziach, aby mieć szczupłą figurę, podziel się swoim jedzeniem z głodnymi, aby posiadać wspaniałe włosy, pozwalaj dziecku przeczesywać je palcami raz dziennie, aby zachować równowagę, podążaj z wiedzą, z którą to nigdy nie będziesz iść sam." – Audrey Hepburn

Mądre słowa i takie życiowe.


Bombelini napisał/a:

.Zaliczyłam wszystkie egzaminy na koniec semestru.

Ile trwa nauka - dwa czy trzy lata?


Cayenne81 napisał/a:

A ja mam takie pytanko?
Ma ktoś maszynę do szycia i szyje?
Coś mnie naszło żeby sobie kupić,tylko muszę iść na naukę szycia do kogoś big_smile

Z krawiectwem mam tyle wspólnego, że moje możliwości zaczynają się i kończą na przyszyciu guzika. big_smile


Martainn napisał/a:

Ja jak możecie zauważyć od kilku tygodni tematów Natki nie poruszam wcale. Bo po pierwsze nie wierzę w te wszystkie problemy, po drugie myślę, że bardzo dużo to bajki tylko po to żeby sprowokować i wywołać dyskusję.

Zauważyłam, aczkolwiek ja nie potrafię pozostać obojętna w sytuacji gdy ona atakuje Bogu ducha winne osoby.
Co do problemów Natalii, nie kwestionuję, że je ma, ale uważam, że bardzo solidnie się do nich przyczynia.


Smużka napisał/a:

A dziękuje pewnej osobie za wiadomości, niech się teraz cieszy.

Coś Ty znowu wymyśliła. roll Tobie się naprawdę nudzi...

44,747

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, Ryba. Własnie logopeda badał mała jakoś w piątek i wczoraj mi o tym powiedzieli w przedszkolu.
Mała z wymową nie ma problemu ładnie mówi jak na 4 lata, ma za to problem z pamięcią nie potrafi nauczyć się wierszyka prostego i nie zapamiętuje wyrazów jak ta tej logopeda mówiła to za chwile zapominała.
A panie co pilnują to mówi że mała z 10 minut wytrzymuje takie zajęcie jak malowanie,wycinanie i tak dalej co się robi praktycznie bez ruchy, zaraz się nudzi chce biegać, ale ona tak od zawsze mam nawet przy bajce maks 15 minut wytrzymuje siedząc.

44,748

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam lena wie o co chodzi, nie chcę tu pisać na forum.

44,749 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-02-03 14:06:30)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena, Ryba. Własnie logopeda badał mała jakoś w piątek i wczoraj mi o tym powiedzieli w przedszkolu.
Mała z wymową nie ma problemu ładnie mówi jak na 4 lata, ma za to problem z pamięcią nie potrafi nauczyć się wierszyka prostego i nie zapamiętuje wyrazów jak ta tej logopeda mówiła to za chwile zapominała.
A panie co pilnują to mówi że mała z 10 minut wytrzymuje takie zajęcie jak malowanie,wycinanie i tak dalej co się robi praktycznie bez ruchy, zaraz się nudzi chce biegać, ale ona tak od zawsze mam nawet przy bajce maks 15 minut wytrzymuje siedząc.

I sugerowali Ci abyś z tym zgłosiła sie do logopedy ???

Ja tez mam ruchliwe dziecko, tez w wieku 4lat nie potrafił usiedzieć na miesiącu . Byłam z nim u psychologa bo jak dla mnie był nadpobudliwy . Psycholog smiala sie ze to po rodzicach tongue jest z nim wszystko wporządku .  Z Pamięcią nie miał problemu bo od małego zawsze coś śpiewaliśmy czy wymyślaliśmy rymowanki

44,750

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ryba no właśnie z tym problem ma iść do logopedy na jakieś testy i tam wyjdzie co i jak.
Mała piosenki szybko łapie, ale wierszyków nie chce się uczyć. Nawet jak miał być dzień babci i dziadka to ona nie chciała i koniec.
I mi się wydaje że ona uczyć się nie chce bo ma jakiś problem.

44,751

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena, Ryba. Własnie logopeda badał mała jakoś w piątek i wczoraj mi o tym powiedzieli w przedszkolu.
Mała z wymową nie ma problemu ładnie mówi jak na 4 lata, ma za to problem z pamięcią nie potrafi nauczyć się wierszyka prostego i nie zapamiętuje wyrazów jak ta tej logopeda mówiła to za chwile zapominała.
A panie co pilnują to mówi że mała z 10 minut wytrzymuje takie zajęcie jak malowanie,wycinanie i tak dalej co się robi praktycznie bez ruchy, zaraz się nudzi chce biegać, ale ona tak od zawsze mam nawet przy bajce maks 15 minut wytrzymuje siedząc.

Może ona nie ma problemów z pamięcią,tylko po prostu mysli o czymś innym.
Dla mnie logopeda to w ogóle tu nie potrzebny.
Jeśli już szukać jakiś przyczyn to u psychologa/pedagoga.

44,752 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-02-03 14:33:18)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Ryba no właśnie z tym problem ma iść do logopedy na jakieś testy i tam wyjdzie co i jak.
Mała piosenki szybko łapie, ale wierszyków nie chce się uczyć. Nawet jak miał być dzień babci i dziadka to ona nie chciała i koniec.
I mi się wydaje że ona uczyć się nie chce bo ma jakiś problem.

A może ze słuchem jest problem. ??

Nutka na logopedę czeka sie długo ( u nas 3 tyg)  znajdz w miedzy czasie w necie jakieś króciótkie " śmieszne " dla niej rymowanki - mój to uwielbiał.
Czytaj jej ale nie naciskaj aby mówiła z pamięci bo ją to zniechęci . Po jakimś czasie powinna juz sama powtarzać z pamieci.
Powinnaś juz tym sie zając bo w szkole bedą problemy.

44,753 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-02-03 14:47:42)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Słuch może zbadać,wystarczy skierowanie od rodzinnego do laryngologa i wizyta w poradni otoralyngologicznej.
W lipcu byłam z młodym na badaniach.Czekałam miesiąc na wizytę.

44,754

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam ja mam 3 letnią, ale że jestem po zawodówce to od razu na 3 semestr zostałam zapisana.

44,755

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, Ty odgapiaczko jedna smile Dopiero co ja zaczynam się uczyć na maszynie.

44,756

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena skierowanie od rodzinnego wyslac, ja czekalam 5 miesięcy na pierwszy termin i tak podobno szybko bo wtedy ze szpitala wysylala doktor
jak chcesz to podam ci numer telefonu i adres gdzie ja bylam to może uda sie przyspieszyć, zależy z jakim problemem i gdzie chcesz jechać
tam gdzie ja bylam to jest w porządku , polecam w 100%
ale słyszałam z rozmów z innymi rodzicami o różnych osrodkach nawet w samej rabce gdzie jest źle , nie warto jechać

44,757

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola dzięki,ale to nie dla mnie i Rabka odpada,nie te schorzenia.

Aga spoko,zanim ja kupię maszynę to Ty będziesz już profesjonalną szwaczką big_smile

44,758

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena,ryba. Mi się wydaje że moja mała ma dobry słuch, była badana jako noworodek w szpitalu.

44,759

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Smużka napisał/a:

Lena,ryba. Mi się wydaje że moja mała ma dobry słuch, była badana jako noworodek w szpitalu.

To co że była badana.
Mój też był badany w szpitalu,w specjalistycznej poradni a i tak dostaliśmy skierowanie na ponowne badanie.
Przecież to że noworodek na dobry słuch,nie znaczy że cały czas tak będzie.Są różne przyczyny tego że słuch może ulec pogorszeniu.

44,760

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena racja. Będę musiała jej zbadać słuch. Może to jest problem.

44,761

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A Wy gdzie? Pączki produkujecie czy tak sie przejedliście? tongue
Ja póki co zjadłam tylko jednego paczka.
Zaraz idę robić faworki na świetlicę i bal dla dzieci.

44,762 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-04 15:35:46)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie robię pączków (nigdy jeszcze nie robiłam). Pączki czekają na mnie do odbioru u mamy. A Ty masz kupione czy sama robiłaś?



Lena, czytałaś ten wątek? http://www.netkobiety.pl/t33616.html
Jest on wprawdzie sprzed trzech lat ale ja trafiłam na niego dopiero wczoraj. Im dłużej czytałam pierwszego posta autorki tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że ja skądś tę historię znam. I faktycznie, było u mnie o niej bardzo głośno jakieś siedem lat temu a dotyczyło księdza ze Stargardu.


Jak Was tak czytam to dochodzę do wniosku, że marna (czytać: leniwa) ze mnie gospodyni: ciast nie piekę (od święta jakieś proste upiekę mężowi), prac ogrodowych nie lubię, przetworów nie robię, do drutów i szydełka mam dwie lewe ręce już nie wspominając o szyciu na maszynie - dobrze, że chociaż gotować umiem hmm

44,763

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja nie jadłem pączków i raczej nie zjem. Nie przepadam. Za to zamierzam przyrządzić takie oto dwa dania:
http://www.ruled.me/keto-crispy-sesame-beef/
http://www.ruled.me/bacon-wrapped-stuff … enderloin/

44,764

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Ja nie jadłem pączków i raczej nie zjem. Nie przepadam. Za to zamierzam przyrządzić takie oto dwa dania:
http://www.ruled.me/keto-crispy-sesame-beef/
http://www.ruled.me/bacon-wrapped-stuff … enderloin/

Nie dość, że marna ze mnie gospodyni, bo nie piekę ciast, nie wekuje i nie robię wielu innych rzeczy, które robią gospodynie, to jeszcze Ty mnie dobijasz wymyślną kuchnią sad jak ja gotuję tylko tradycyjne potrawy. Miej Ty nade mną litość! wink

Nie wiem co to jest ale ta pierwsza potrawa wygląda mało apetycznie (patrząc na nią mam niefajne skojarzenia wink), za to druga wygląda bardzo smakowicie.

44,765

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To pierwsze jadłam.Najpierw knajpie a potem przyjechała do mnie przyjaciółka i robiłyśmy razem bo ona się na tym zna.

Miriam-ja też nigdy nie robiłam pączków,raz jeden próbowałam takie małe serowe.Wyszły ale ponieważ moje dziecko nie może jadać więc nie robię.
Piekę jedynie szarlotkę z mąki żytniej,orkiszowej i kukurydzianej.
Ostatnio,raz w tygodniu robię sushi-ale to prostactwo jest smile

Czasem coś wekuję ale jakieś warzywka i to rzadko.Raczej zamrażam.

44,766

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Moje pączki dopiero wyrastają.Wcześniej nie miałam składników.Od nas jest do sklepu 5 km. więc to nie takie proste coś kupić.
Ja lubię gotować,robić ciasta.Działkę uwielbiam.
Do szycia mam antytalent tak samo jak do jazdy samochodem.Wiem że nigdy nie nauczę się jeździć.

44,767

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dostałam w prezencie e-papieroska.Dziś mój pierwszy dzień bez normalnych fajek.

44,768

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Ja też w problemy Natki nie bardzo wierzę.I od jakiegoś już czas sugeruję Wam kochani by nie wnikać w to,nie roztrząsać bo to woda na młyn Natki.
No ale oczywiście zrobicie jak chcecie.
Ja jednak przyznam,że takie podejście zniechęca mnie do pisania tutaj.

Bombel,Niki-co Was to obchodzi,że ktoś czyta co piszecie i będzie miał radochę z tego,że np. macie problem.
Przyznam,że ja pisząc tu o tacie nie myślę o tym.Bo co w zasadzie może mnie obchodzić jakie zdanie na ten temat może mieć ktoś kogo nie znam i mało mnie obchodzi?
Wy też zlejcie to ciepłym moczem,nie warto się przejmować.

Niki,nie trzeba być zajebistym,naprawdę.Ci co krytykują też zajebiści nie są.A że kreują sobie rzeczywistość...no cóż...różne są choroby smile


Pigwa-ja daję kromki suchego chleba,nie tylko skórki i zakwas mi wychodzi.
Podobno Ty nie piekłaś nigdy chleba smile


ja nie piekłam ale pamiętam jak mama piekła,taki zakwas też robiła do żurku białego

44,769

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Hej.
U mnie ciepło chociaż wietrzno któryś dzień z rzędu.

Mi się marzy chlebek taki w piecu wypiekany.Może kiedyś upiekę w naszym piecu,bo mamy taki ale nigdy nie był używany,więc nie wiadomo jakie niespodzianki w sobie kryje.
Barszczu białek czy żurku nie umiem zrobić z zakwasu,zresztą zakwasu jeszcze nie robiłam.Ale mam ciemny chleb więc może coś zaraz wykombinuję.Póki co wstawiłam ziemniaki a potem będę się grzebac z pierogami ruskimi.
A jutro tłusty czwartek ,coś pichcicie? Mi się nie chce,zresztą jak narobię to będę jadła to nie jest wskazane big_smile Dlatego kupię po pączku i starczy.

Ja w Natki problemy przynajmniej niektóre wierzę.Bo ludzie naprawdę mają takie problemy.Tyle że jak już zostało wielokrotnie napisane,Natka mimo złotych rad,krytyki itd od każdego z nas chyba,żadnych wniosków nie wyciągnęła i nie wyciągnie.Chyba że za parę lat jak już zobaczy ile straciła.


Mariola mam pytanie do Ciebie.
JAkie papiery są potrzebne żeby się załapać na turnus do sanatorium? Długo czekałaś?

idziesz do lekarza rodzinnego albo prowadzącego daną chorobę,on wypełnia wniosek,daje na badania,robisz je i to wszystko wysyłasz i czekasz w kolejce
ja byłam na po szpitalnym ,nic nie płaciłam,za takie inne się płaci ale ile to nie wiem

44,770

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

A Wy gdzie? Pączki produkujecie czy tak sie przejedliście? tongue
Ja póki co zjadłam tylko jednego paczka.
Zaraz idę robić faworki na świetlicę i bal dla dzieci.


ja jeszcze żadnego nie zjadłam,mąż zjadł w towrzystwie ochroniarzy a ja wysłałam syna po pączki i myślę ze do 24 powróci bo miał parę spraw do załatwienia
zjem jutro w pracy

44,771

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Nie robię pączków (nigdy jeszcze nie robiłam). Pączki czekają na mnie do odbioru u mamy. A Ty masz kupione czy sama robiłaś?



Lena, czytałaś ten wątek? http://www.netkobiety.pl/t33616.html
Jest on wprawdzie sprzed trzech lat ale ja trafiłam na niego dopiero wczoraj. Im dłużej czytałam pierwszego posta autorki tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że ja skądś tę historię znam. I faktycznie, było u mnie o niej bardzo głośno jakieś siedem lat temu a dotyczyło księdza ze Stargardu.


Jak Was tak czytam to dochodzę do wniosku, że marna (czytać: leniwa) ze mnie gospodyni: ciast nie piekę (od święta jakieś proste upiekę mężowi), prac ogrodowych nie lubię, przetworów nie robię, do drutów i szydełka mam dwie lewe ręce już nie wspominając o szyciu na maszynie - dobrze, że chociaż gotować umiem hmm


to jesteś moja koleżanka!
tańczyć lubisz?

44,772

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Martainn napisał/a:

Ja nie jadłem pączków i raczej nie zjem. Nie przepadam. Za to zamierzam przyrządzić takie oto dwa dania:
http://www.ruled.me/keto-crispy-sesame-beef/
http://www.ruled.me/bacon-wrapped-stuff … enderloin/

Nie dość, że marna ze mnie gospodyni, bo nie piekę ciast, nie wekuje i nie robię wielu innych rzeczy, które robią gospodynie, to jeszcze Ty mnie dobijasz wymyślną kuchnią sad jak ja gotuję tylko tradycyjne potrawy. Miej Ty nade mną litość! wink

Nie wiem co to jest ale ta pierwsza potrawa wygląda mało apetycznie (patrząc na nią mam niefajne skojarzenia wink), za to druga wygląda bardzo smakowicie.


ja też gotuje tradycyjnie bo tylko takie jem
rodzina jak robi coś wymyślnego ja nie ruszam

44,773

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Dostałam w prezencie e-papieroska.Dziś mój pierwszy dzień bez normalnych fajek.


NIKI trzymam kciuki abyś wytrwała,może i ja się zmotywuje?
papierosy cha z 5 ich leży,olejków na zapas na kupiłam a palę śmierdziuchy

44,774

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja jem wszystko, co mi tylko zasmakuje i lubię gotować, tylko piec nie lubię i dlatego bardzo żadko to robię.
Za to uwielbiam steki, mnustwo zieleniny, buraczki na ciepło,  wszelkiego rodzaju zupy, kaczkę w sosie śliwkowym, słodkie ziemniaki z groszkiem zielonym itp. Itd. mogłabym tak bez końca wymieniać. Chyba mało jest jedzenia, którego bym nie lubiła.

Marcin, bardzo fajne i smakowite potrawy.
Twoja żona ma super męża smile

A propos pączków,  to tylko jednego dziś zjadłam.

44,775

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa
Jak tam Twoje zdrowie,  wszystko dobrze u Ciebie?


Niki
Nie chcę Cię zniechęcać już na starcie,  ale podobno e-papierosy,  są bardziej szkodliwe od zwykłych,  bo zawierają szkodliwe składniki w olejach, które są do nich dodawane i są już pierwsze kraje w których zakazano ich sprzedaży m.in. w Kanadzie.

44,776

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Agusia słyszałam takie opinie.Więcej jest jednak takich  że są mniej szkodliwe od normalnych papierosów.
e są   o wiele tańsze i co najważniejsze- nie śmierdzą.
U mnie w domu nikt nie pali więc już mi głupio było że tylko ja i wszyscy wdychają.
Dziś cały dzień nie palę i mi nie brakuje.Super.
Ja lubię gotować szczególnie teraz, jak można w necie znaleźć różne przepisy.
Ja je trochę przerabiam po swojemu.
Aga ty jesteś szczupła to możesz jeść i jeść.

44,777

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki
U mnie teraz tylko teściowa pali.
Ja bardziej lubię konkretne i syte potrawy, słodkości to tylko podczas okresu, wtedy to pochłaniam czekoladę jakbym była uzależniona,  ale jak okres mija to i ochota na słodkie mi mija wink
Niki, ja tak jak  Ty korzystam z przepisów, ale i tak częściowo robię po swojemu.

44,778 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-04 22:34:55)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Dostałam w prezencie e-papieroska.Dziś mój pierwszy dzień bez normalnych fajek.

Znam osoby, które dzięki e-papierosom w ogóle przestały palić, ale znam i takie, które po jakimś czasie palenia e-papierosa wróciły do normalnych fajek (np. mój mąż).


PIGWA napisał/a:

tańczyć lubisz?

Lubię, zwłaszcza na weselach na których rzadko mamy okazję bywać, ale jak już jesteśmy to sala nasza. big_smile


agnesitas napisał/a:

Ja jem wszystko, co mi tylko zasmakuje i lubię gotować, tylko piec nie lubię i dlatego bardzo żadko to robię.

Ja już wielu rzeczy nie jem, na przykład smażonego mięsa, frytek, bo są dla mnie ''za ciężkie'' i źle się po nich czuję. Nie jem też słodyczy, od kiedy ze swojego menu wyeliminowałam cukier, słodycze są dla mnie za słodkie. lol
Po obiedzie zjadłam tylko jednego pączka i posmak słodkości czuję do tej pory.


niki71 napisał/a:

Od nas jest do sklepu 5 km. więc to nie takie proste coś kupić.

A jak wygląda sprawa z kupnem chleba? Codziennie przyjeżdża samochód i sprzedają z samochodu czy co kilka dni kupujesz na zapas?


Lena, wybawiłaś się? Widzę, że u Ciebie świetlica wiejska dość prężnie działa - z inicjatywy rodziców czy zatrudnionej osoby?

44,779

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja to w pracy byłam smile
Ja zjadłam jednego pączka.
A u mnie w sklepie o 30 groszy były droższe paczki niż normalnie ale i tak ludzie kupowali.

Ja gotować nawet lubię,ale wkurza mnie to że mąż wszystkiego nie lubi i nie zje i muszę kombinować.
Z przetworów umiem dżemy zrobić .
Szyć to tylko tyle co dziurę szczyć a jak trzeba na maszynie to do mamy jadę smile

44,780 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-02-04 22:58:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziewczyny, pamiętacie dyskusję jaka miała miejsce w tej kafejce kilkanaście dni temu na temat Owsiaka i jego uczciwości?
Ktoś tu wtedy (chyba Natalia, tak - Natalia) powołał się na publikację Matki Kurki, w której rzekomo bloger udowodnił, że Owsiak sprzeniewierzył pieniądze przekazane na aukcję WOŚP. Tymczasem potwierdziło się to, co większość z nas sugerowała, a mianowicie zarzuty względem Owsiaka okazały się być jedną, wielką bzdurą. Dzisiaj zapadł wyrok w tej sprawie:
''Piotr Wielgucki, znany jako bloger Matka Kurka, przegrał proces cywilny wytoczony mu przez Jurka Owsiaka. Sprawa dotyczyła publikacji blogera, w której zarzucił prezesowi WOŚP, że ten wykorzystywał do celów prywatnych dary przekazywane na rzecz fundacji. Sąd nakazał usunięcie z bloga tekstu, który był przedmiotem pozwu. Blogera zobowiązano także do opublikowania przeprosin w ogólnopolskich mediach. To drugi przegrany proces blogera z Owsiakiem. Jesienią zeszłego roku został on skazany za znieważenie prezesa WOŚP na 5 tys. złotych grzywny. '' - Tvn24.pl

44,781

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Lena, wybawiłaś się? Widzę, że u Ciebie świetlica wiejska dość prężnie działa - z inicjatywy rodziców czy zatrudnionej osoby?

Miriam jedno i drugie.
Powiem szczerze chyba powinnam mieć tam etat wink

Od roku czasu świetlica to chyba mój drugi dom.Pomagam kolezance,dużo rzeczy robię też sama bo inaczej się nie da.
Na dość sporą miejscowość i dużą ilość rodziców,własciwie zaangażowane są tylko 4 osoby.Reszta przychodzi na gotowe.
Dzisiaj zorganizowałyśmy tłusty czwartek i bal karnawałowy dzieciom.Fakt dzieci przyszło mało,ale za to się wybawiły.
Administratorem strony na Fb jestem ja,bo nikt nie chciał się tego podjąć.Jesteśmy chyba jedyną świetlicą w powiecie w której tyle się dzieje.
Reszta działa na odwal się.Świetlice na wsi to fajna sprawa,jednak budżet jaki się na nie przeznacza jest tragiczny.
Tak więc to wygląda.Do tego kisimy się w jednym pomieszczeniu,gdzie inne świetlice mają pobudowane nowe funkcjonalne budynki.
To chyba tyle,sorki że tylko o tym ale za duzo się działo dzisiaj,ze zmęczenia i złosci nie mam siły i ochoty pisać wink
Dobrej nocki zyczę smile

44,782

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Jest tu ktoś jeszcze?
Cierpię na bezsenność. Chyba przez to, że spałam dzisiaj do południa. Mąż tylko dostarczał mi synka do karmienia i zaraz zabierał i kazał spać ile chcę big_smile

Ja lubię gotować, szyć na maszynie, przetworów nie robię chyba, że dżemy (może w tym roku stworzę coś więcej) w świat roślin dopiero się wkręcam. Uczę się piec. Niektore rzeczy średnio mi jeszcze wychodzą ale wtedy zwalamy z mężem winę na piekarnik, że to on na pewno zepsuł i jest wesoło smile

Lena super macie z tą świetlicą. Sama bym pochodziła ze starszakiem ale jeszcze się nie oriętuję co gdzie jest. Co Cie tak zezłościło? Chyba, ze nie chcesz pisać to ok.

Niki trzymam kciuki by e-papieros pomógł i udało się całkiem rzucić papierosy!

No i spoko, że Owsiak wygrał. Nie mam wątpliwości, że robi wiele dobrego. Ja i moje dzieci korzystaliśmy ze sprzętów z serduszkiem.

44,783 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2016-02-05 11:25:56)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ania90

Korzystaj ze snu póki masz taką możliwość smile Jak tam twoje zakupy zieleninki ?? Posadzone ??

Ja wczoraj 5 pączków zjadłam smile Moze w końcu w " cycki " pójdzie a nie w biodra tongue

Ja lubię gotować i piec .Piekę jednak okazjonalnie . Maż całe życie na diecie , syn musi mieć dzien aby mu smakowało wiec dla samej siebie nie chce mi sie piec .
Piekę najcześciej na rożne akcje charytatywne dla stowarzyszenia . Mają taki zwyczaj ze potem te ciasta są sprzedawane a cały dochód idzie na podopiecznych

Przetwory robie od kilku lat . Brakowało mi juz " swojskich " smaków a ciagle brac od teściowej czy mamy juz mi było glupio choć bardzo wygodnie smile

Lena u Nas właśnie brakuje takiej świetlicy wiec zazdroszczę Twoim podopiecznym . U Nas jak rodzic czegoś sam nie zorganizuje swojemu dziecku to niestety nie ma nic .

Niki trzymam kciuki za Ciebie . Nieważne czy dzięki e- papierosom rzucisz czy jednak silna wolna ważne abyś rzuciła . Tez słyszałam rożne opinie na temat e- papierosów no ale ważny w tym przypadku jest efekt końcowy .

Marcin jak wyszły dania?? Wyglądają smakowicie .

Co tam Panie w polityce ??
Temat Smoleńska  wraca !! Macierewicz tworzy kolejną komisje !!

44,784

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witajcie.
Dziś dopiero odebrałam maleje okulary i dostałam drugą parę gratis to sobie zrobię, będę mieć na zapas
Tylko badanie wzroku muszę zrobić to też za darmo smile

Lena super macie świetlicę u nas jest ale nikt nic nie robi no tylko były warsztaty na święta dla dzieci.

44,785

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja na co dzień frykasów nie robię. To nie jest tak, że dzień w dzień. Bywa, że tak ale czasami robię coś klasycznego, szczególnie jak czasu brak. Za to lubię kuchnię azjatycką i często coś z tamtych rejonów robię. Np. bardzo lubię zupę pho, ale długo ją się gotuje. Cały dzień w zasadzie.

Posty [ 44,721 do 44,785 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 687 688 689 690 691 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024