Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 684 685 686 687 688 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44,526 do 44,590 z 49,633 ]

44,526

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam dzięki smile świetnie to wszystko ujęłaś, chociaź natka pewnie i tak nic nie zrozumiała lol

Agnesitas witaj smile co tam u Ciebie, jak mąż?

Pewnie jakbym napisala ze mam beznadziejnego męża ktory pije, bije i zdradza do tego żałuje pieniędzy i nie chce zrobić dziecka to bym była dla natki prawdziwa i mogła by się na mnie dowartościować a tak to zonk big_smile

My jedziemy na zakupy. Trzeba jeszcze jakieś półeczki dokupić i trochę ubranek dla młodszego. Wydawało się że nie będzie problemu z ubraniami bo bedzie miał po starszym bracie ale ciągle czegoś brakuje smile

Zobacz podobne tematy :

44,527 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-01-30 17:06:48)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

ja zawsze jestem najgorsza, przywykłam.

Skoro piszesz, że 'zawsze', to coś musi w tym być, nie uważasz? hmm
Natalia, ludzie tutaj piszący odbierają Cię tak jak się prezentujesz słowem pisanym. Mi się jawisz jako osoba zazdrosna i zawistna oto że ktoś ma w życiu lepiej, a przy tym tak głupiutka, że aż trudno uwierzyć, że Ty masz 25 lat na karku. Ja mam szesnastoletniego syna, ale to jest tak poukładany i rozsądny chłopak, że nie tylko intelektualnie ale i życiową dojrzałością do pięt mu nie dorastasz. Czytając Ciebie czasami odnoszę wrażenie jakbym czytała trzynastolatkę. Gdzieś tam kiedyś napisałaś, że skończyłaś zaocznie szkołę średnią - wybacz, ale jeżeli wszyscy absolwenci zaocznych szkół średnich prezentują taki zasób słownictwa i wiedzy jaki Ty prezentujesz, to te szkoły w cholerę powinni zamknąć, bo jest to wstyd dla polskiego szkolnictwa. Do tego przez swoje frustracje próbujesz, dość nieudolnie, wbić innym szpilkę, przez co tylko  się kompromitujesz. Najgorsze jest jednak to, że nie wyciągasz żadnych wniosków. Do mnie nie podskoczysz, bo już znasz mnie na tyle, że wiesz, że ''zmiażdżę'' Cię argumentami i to tak, że nie będziesz wiedziała co napisać. Więc jak hiena rzuciłaś się na nową użytkowniczkę nie znając jej i nie wiedząc o niej nic.
Co masz Ance do zarzucenia? W czym uważasz, że kłamie, że porównujesz jej osobę do Majki?
Konkrety poproszę!

agnesitas napisał/a:

A ja nie mogę się już doczekać wiosny i pracy w ogródku, fajnie czas przy tym leci i można się od stresować.

Nie mam działki, to znaczy miałam ale tylko przez chwilę i zrezygnowałam, bo dostawałam alergii jak miałam na nią jechać. Nie lubię się babrać w ziemi, w domu mam tylko trzy kwiaty doniczkowe i to tylko dlatego, że dostałam je w prezencie. tongue


Ania9O napisał/a:

Pewnie jakbym napisala ze mam beznadziejnego męża ktory pije, bije i zdradza do tego żałuje pieniędzy i nie chce zrobić dziecka to bym była dla natki prawdziwa i mogła by się na mnie dowartościować a tak to zonk big_smile

A tak jesteś nieprawdziwa lol

44,528

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Po tak samo jak Majka ma idealne życie, idealnego męża i tak dalej- jak wiemy takie życie to tylko w filmach. tak samo jak Majka,nie musi się tłumaczyć.
No dobrze niech sobie piszę co chcę,ale mnie ma nie czepiać się.


Miriam nie znasz mnie w realu, to nie wiesz jaka jestem, a że pisze jak piszę to co zrobić, w realu jestem inna, ale co zrobić, dla was jestem nikim ważny,trudno,nawet w necie ludzie mnie nie lubią, można przywyknąć.

44,529

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka, czy Ty masz jakieś ograniczone myślenie? 
Jak możesz pisać że jak ciąża będzie zagrożona to Ty i tak będziesz pracować?! Tym bardziej, wnioskujac po Twoich wpisach, bardzo Ci zależy  na kolejnym dziecku.
U Ciebie się liczy tylko "ja chcę...!"
W ogóle nie przyjmujesz żadnych rad!!!
Może najpierw spróbuj ułożyć swoje życie by potem moc układać je komuś???
Czytając Ciebie i Twoje mądrości aż wstyd że jesteśmy w tym samym wieku!
Nawet nie potrafisz skleic prostego zdania...

Wydaje mi się że co do Ani, to poprostu przemawia przez Ciebie zazdrość!!!! No bo jak ktoś może mieć lepiej niż Ty?!

Gojka, dużo siły dla Ciebie i Rodziców!!!!!!!

Dzisiaj stasznieeeeee zimnooooo, wietrznie i ponuro! smile

44,530

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka nie rób z siebie teraz kozła ofiarnego!

Uważasz że mając kochającego, wspierającego, zaradnego itd. Męża to tylko w filmach? Czy może piszesz tak bo nie udało Ci się tego doświadczyć????

44,531 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-01-30 17:38:09)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

tak samo jak Majka ma idealne życie, idealnego męża i tak dalej- jak wiemy takie życie to tylko w filmach.

Nie zapędzaj się tak, ja też mam fajne czy - jak to określiłaś - idealne życie: męża o jakim zawsze marzyłam, fantastycznego syna, nie najgorszą sytuację materialną - czy to znaczy, że też wymyślam?

Nutka 23 napisał/a:

nawet w necie ludzie mnie nie lubią

Nawet? Czyli w realu również?
No widzisz Natalia... czyli coś jest narzeczy, a że nic nie dzieje się bez przyczyny to tej przyczyny powinnaś poszukać w sobie.

Nutka 23 napisał/a:

Miriam nie znasz mnie w realu, to nie wiesz jaka jestem

Masz rację, nie znam Cię w realu, ale to nie znaczy, że nie znam Cię wcale, bo przez ten rok na ile było to możliwe na tyle Cię poznałam i na 100% jestem pewna, że w realu byśmy się nie zaprzyjaźniły.

44,532 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-30 17:55:47)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Po tak samo jak Majka ma idealne życie, idealnego męża i tak dalej- jak wiemy takie życie to tylko w filmach. tak samo jak Majka,nie musi się tłumaczyć.
No dobrze niech sobie piszę co chcę,ale mnie ma nie czepiać się.


Miriam nie znasz mnie w realu, to nie wiesz jaka jestem, a że pisze jak piszę to co zrobić, w realu jestem inna, ale co zrobić, dla was jestem nikim ważny,trudno,nawet w necie ludzie mnie nie lubią, można przywyknąć.


Widzisz sama potrafisz przyznać że w realu Cię nikt nie lubi.
A wiesz dlaczego?
Bo ciężko do takich ludzi pałać sympatią.

Ty mi przypominasz taką jedną z mojej wsi.
Dokładnie z zazdrosci i zawiści aż od niej zionie.
I wiesz co ludzie jej nie trawią,począwszy od dzieci a kończąc  na starszych ludziach,chociaż dziewczyna jest po trzydziestce.
Nie ma kolezanek,nawet z rodziną nie może się dogadać,ba z własnym mężem nawet,który gdyby nie dzieci już dawno kopnąłby ją w 4 litery.
Tak to z nią jest od dawna,a znam ją z 20 lat i przez ten czas żadnych wniosków nie wyciągnęła.Dalej jest taka głupia jak była.
Wiesz co Cię z nią łączy? Egoizm,zazdrość i nienawiść.
Edit:
Ona też ma fioła na punkcie zajscia w ciążę,ale na szczescie ma na tyle mądrego męża który nie da się wrobić w kolejne dziecko.

Ja w sumie ani Cie lubię ani nie lubię,jesteś dla mnie neutralna.
Uważasz że jesteś najgorsza,cóż przecież sama się na taką w necie kreujesz.

Napisałaś o Majce,fakt ona była fałszywa,ale w rzeczywistości są ludzie którzy tak żyją.
I nawet jakby Majka była prawdziwa ,to według tego co tu pisała nie wiodła aż takiego wspaniałego życia .

Czepilaś się Ani,powiem Ci że ja ją znam najdłużej ze wszystkich i wiem że jest prawdziwa.
Pisałyśmy kiedyś w jednym wątku,pisało nas tam sporo dziewczyn ale w przypadku żadnej nie było takiego zamętu jak wokół Twojej osoby.

Wiem że chciałabys żyć lepiej,ale Ty nic w tym kierunku nie robisz.

44,533

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena tera np. W pracy staram się być miła,uczynna,trochę prawdy nie mówię, by mnie chodź trochę lubili.
Fakt jestem egoistą to prawda. Zazdroszczę czasem komuś np kasy.
Lena jak to nic nie robię,do pracy poszłam zaczęłam walczyć o swoje.
Fakt myślisz że ja nie ma wyrzutów sumienia, a no właśnie ma.

44,534

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nutka zacznij żyć swoim życiem, dąż do tego by to Twoje życie wyglądało tak jak byś chciała i przestań patrzeć na to jak żyją inni.

44,535

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka jesteś w wieku mojego starszego syna.I dlatego czasem mi cię żal.
Że zostałaś tak wychowana a na dodatek nie potrafisz sama pomyśleć.Pomyśleć  o tym że ludzie myślą inaczej.
Ze trzeba walczyć o siebie i swoje dziecko a nie robić z siebie ofiarę.
Ja też niejedno przeszłam z mężem .Cóż miał złe wzorce wyniesione z domu.
Na to nałożyły się problemy z moja rodziną kiedy mama zachorowała.
Ale teraz jestem dumna z siebie że się nie dałam.Że wywalczyłam to wszystko co mam.
Łatwo nie było.
Nikt tu nie mówi że jesteś najgorsza.Skoro potrafisz się zalogować do konta męża w internecie to resztę też mogłabyś ogarnąć?
Nikt w życiu nie ma idealnie,zawsze jest jakieś ale..
Aga ja też czekam na wiosnę.Uwielbiam pracę w ogródku i na działce.Już teraz myślę gdzie co posadzę i zasieje.Na dodatek mam zwierzaki które będą mieć małe na wiosnę.

44,536

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Monalina. No oczywiście. Łatwiej powiedzieć, gorzej wykonać.

44,537

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ale dlaczego uważasz że gorzej wykonać?
Nutka, dla chcącego nic trudnego!
Obierz sobie jakiś cel i dąż do niego smile nie wszystko w życiu łatwo przychodzi, ale od siebie też trzeba coś dać smile
Jak pisałam wyżej, przedewszystkim przestań patrzeć na życie innych i porównywać je do swojego.

44,538

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka napisał/a:

Lena tera np. W pracy staram się być miła,uczynna,trochę prawdy nie mówię, by mnie chodź trochę lubili.


Raczej nie masz wyjścia,bo po prostu wypada i trzeba być miłym i uprzejmym.
Ty za dziecka też miałaś problem z egoizmem i zazdroscią?

44,539

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki. Może i nie jestem najgorsza, najgłupszy, jak to od lat słyszę od rodziców jak mała byłam zawsze tak było czemu tam jakąś ola ma lepsze oceny niż Ty, czemu tam jakąś ela jest na stadiach i tak od zawsze.
Rodzice nie nauczyli mnie walczyć o swoje, czasem mi się udaje. Ale większość nie..
Nie nauczyli mnie jak nie dać sobie dmuchać w kaszę ( czyli robić w balona) z tym problem dużo ludzi, tak potrafi mnie wkręci i bum..
Nie wiem sama już.

44,540

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Monalina. No oczywiście. Łatwiej powiedzieć, gorzej wykonać.

Twoim problemem jet to że Ty nie chcesz,boisz się.
A  przede wszystkim to że Ty nie masz własnego zdania.

44,541

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Nutka napisał/a:

Lena tera np. W pracy staram się być miła,uczynna,trochę prawdy nie mówię, by mnie chodź trochę lubili.


Raczej nie masz wyjścia,bo po prostu wypada i trzeba być miłym i uprzejmym.
Ty za dziecka też miałaś problem z egoizmem i zazdroscią?

Lena niestety tak..od małego z egoizmu,później już w szkole zazdrość. Nie zawsze raz jest gorzej, raz mniej ..są takie momenty że nie ma zazdrości.

44,542

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

O tym samym Lena pomyślalam smile

44,543

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też jestem czasem egoistka.Ale oprócz martwienia się o siebie myślę też o dzieciach.
Choć są dorosłe  przeżywam każdy ich sukces i niepowodzenie bardziej niż swój.
A ty Natka chyba córkę masz gdzieś.Teraz ma 5 lat,co będzie jak będzie miała15, z takim ojcem.Jak będzie widziała ze ojciec źle traktuje matkę i ją też.Jak na wszystko dla niej mu szkoda pieniędzy.

44,544

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka a nie myślałaś żeby pójść do psychologa???

44,545

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki, chyba każdy z nas jest w jakimś stopniu egoista smile

44,546

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki za dziecko bym życia oddała. Na dziecko mi zależy jak na nikim innym. Dla dzieci jeste w stanie wszystko znieść, wszystko mu dać co potrzebuje.
Przejmuję się mała jak sobie radzi w przedszkolu itp.
Mąż jaki jest co zrobić.

44,547

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:
Nutka napisał/a:

Lena tera np. W pracy staram się być miła,uczynna,trochę prawdy nie mówię, by mnie chodź trochę lubili.


Raczej nie masz wyjścia,bo po prostu wypada i trzeba być miłym i uprzejmym.
Ty za dziecka też miałaś problem z egoizmem i zazdroscią?

Lena niestety tak..od małego z egoizmu,później już w szkole zazdrość. Nie zawsze raz jest gorzej, raz mniej ..są takie momenty że nie ma zazdrości.

Nie sądzisz że rodzice Ci krzywdę zrobili?
I że Ty dokładnie te same wartości wpoisz swojej córce?

44,548

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena w jakimś stopniu to prawda zrobili mi krzywdę.
Tak mnie wychowując.
Teraz niby jestem już dorosła,powinno być lepiej,ale guzik..tak samo jest.

44,549

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Skoro sama mówisz że to czego rodzice Cie nauczyli jest złe, to aż dziwne dla mnie jest to że Ty nic z tym nie chcesz zrobić!

44,550 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2016-01-30 18:52:59)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka powinna pójść do psychologa i zacząć nad sobą pracować.
Kiedy ktoś jest tak skrzywdzony jak Natka, to potrzeba dużo pracy  nad sobą,  aby zacząć w siebie wierzyć.
Natka idź do psychologa, zanim jeszcze nie jest za późno, bo swoim zachowaniem będziesz zrażać do siebie, coraz to więcej ludzi, aż kiedyś zostaniesz sama jak palec.

P.S. To forum nie pomoże Ci się zmienić, tylko czyjaś fachowa pomoc.

44,551

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Ja miałam chorego kuzyna.Jego mama popełniła samobójstwo.nie dawała rady.On żył jeszcze przez cztery lata.I mieszkał z nami.Chłopak z mózgowym porażeniem czterokończynowym.A zabił go rak żołądka.Byłam wtedy nastolatką ale pomagałam mamie.

Agnestias-nie potrafię tak myśleć jak Ty.Nie mam absolutnie żadnych Hiobowych zapędów.
Kiedy ja zachorowałam byłam wściekła i nikt by nie był w stanie przekonać mnie,że to bóg wiedział,że ja sobie poradzę.Bo ja sobie do diabła nie radzę!

Gojka ja w ogóle nienawidzę chodzić do lekarzy.Jak mam iść to mi się niedobrze robi.
Dlatego zaniedbałam strasznie leczenie tarczycy.
A jak ktoś bliski zachoruje to trzeba się opiekować i już.Czy się jest wściekłym czy nie.



CHYBA NIKT NIE LUBI ŁAZIĆ DO LEKARZA!
ale jak mus to mus i się idzie

44,552

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

ginekologicznie w porządku,operację będę mieć na coś innego.
Natka a czemu się nie zarejestrujesz w UP?
Ja nie znam nikogo kto by nie pracował i nie był zarejestrowany.Chyba że sobie krus płaci.
Jesteś jeszcze  młoda to masz szansę na jakiś staż, albo z tego programu co Lena pisała.


pewnie że NATKA powinna być zarejstrowana w urzędzie pracy!
mąż u siebie cię ubezpieczał?

44,553 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-01-30 19:47:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dziewczyny, każda z nas ma w sobie nutkę egoizmu, każda z nas czegoś komuś zazdrości tylko ta zazdrość nie jest tak destrukcyjna jak u Natalii.
I nie dajcie sobie wmówić, że jest to porażka wychowawcza jej rodziców. Przecież oni nie uczyli jej agresji i nienawiści do innych ludzi. To jest wyłącznie wina Natalii, a dokładniej jej złych wyborów życiowych z których nie wyciągnęła żadnych wniosków, a które rzutują na to jaka jest dzisiaj. A jest podła i okrutna w stosunku do tych, którzy mają odwagę wytknąć jej błędy, a przecież w konstruktywnej krytyce nie ma niczego złego, no ale żeby o tym wiedzieć trzeba mieć w sobie choć odrobinę samokrytyki.

Droga Natalio, nie szukaj winy w rodzicach, bo dojrzałość polega na tym, że człowiek świadomy własnych ułomności  potrafi zapanować nad emocjami, zwłaszcza tymi negatywnymi.

44,554

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Ja miałam chorego kuzyna.Jego mama popełniła samobójstwo.nie dawała rady.On żył jeszcze przez cztery lata.I mieszkał z nami.Chłopak z mózgowym porażeniem czterokończynowym.A zabił go rak żołądka.Byłam wtedy nastolatką ale pomagałam mamie.

Agnestias-nie potrafię tak myśleć jak Ty.Nie mam absolutnie żadnych Hiobowych zapędów.
Kiedy ja zachorowałam byłam wściekła i nikt by nie był w stanie przekonać mnie,że to bóg wiedział,że ja sobie poradzę.Bo ja sobie do diabła nie radzę!

Gojka
Ja jestem wierzącą osobą, nie tylko na pokaz, ale naprawdę, a choroba męża bardzo wpłynęła na mój światopogląd i życie.
Opiekując się mężem, często pytałam się czemu akurat on i dlaczego to ja zostałam obarczona takim obowiązkiem.
Dużo się modlę i rozważam zamiary Boskie i choć może to być nieprawdopodobne, to modlitwa mi bardzo pomaga.
Nigdy nie uważałam się za silną psychicznie osobę, a teraz odnoszę wrażenie, że jestem silniejsza i bardziej opanowana w sytuacjach kryzysowych tj. np.  upadki męża, których jest coraz więcej.
Co prawda, nerwy mi puszczają czasem, ale to już są sporadyczne sytuacje.
Piszesz, że kiedy Ty zachorowałaś, to byłaś wściekła. Ja na początku też byłam wściekła,  ale z upływem czasu spokorniałam i zaczęłam się godzić z tą sytuacją,  no bo tak naprawdę,  po za dobrą opieką i okazywaniem miłości, nie jestem w stanie nic zrobić. Nie mam lekarstwa na tą chorobę,  czy mi się to podoba czy nie.
Ciągłe nakręcanie się i wściekanie na cały świat nic by nie dało.

masz rację AGA ,wciekłość to nic nie pomoże,trzeba się pogodzić z chorobą i trwać

44,555

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Nutka napisał/a:

Nie wiem ile mi zapłaci za te dwa tygodnie bo się teraz uczę..

Ja nie wiesz ile? Takie sprawy się omawia na początku,co z tego że się dopiero uczysz.

Niki napisał/a:

Ja nie znam nikogo kto by nie pracował i nie był zarejestrowany.Chyba że sobie krus płaci.

Ja też nie znam,do póki nie byłam na krusie byłam zarejestrowana w UP,nie będę ściemniać że tylko dla ubezpieczenia.

Natka jak tam po okuliście?


jak teraz zatrudniają że pracownik nie wie ile będzie zarabiał?

44,556

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Lena no normalnie bo ta moja szefowa ma jeszcze szefa nad sobą i on decyduje ile zapłaci za naukę, bo zawsze mniej płaci...


Tragedia..tak dużo muszę zapłacić za okulary aż mnie z nóg zwaliło. Zapłacę 350.. Same szkoło to specjalne na zamówienie to koszt 180 a gdzie reszta..mała sama wybrała oprawki to może będzie nosić jak zobaczy że lepiej widzi..

to i tak jeszcze w miarę,męża siostra dała sporo więcej ,byłam w szoku że tyle można płacić za okulary i to nie żadne wypasione oprawki,bajery!

44,557

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Witaj,wyleczyłaś się już?

A skąd!


niki71 napisał/a:

Miriam żyjesz?

Żyję tylko co to za życie. wink Zawalone mam jeszcze zatoki i buzia mi się nie zamyka od kaszlu.


Cayenne81 napisał/a:

Ja jak dowody dzieciom  wyrabiałam to musieliśmy być oboje przy składaniu wniosku.Legitymacji nikt nie żądał.

Co kraj to obyczaj. Wyrabiałam młodemu dowód (potrzebny był mu na egzamin szóstoklasisty), i jak składałam wniosek byłam sama (pani pytała tylko czy podpis na wniosku jest syna) i jak odbierałam dowód też byłam sama.


Nutka 23 napisał/a:

Tragedia..tak dużo muszę zapłacić za okulary aż mnie z nóg zwaliło. Zapłacę 350.. Same szkoło to specjalne na zamówienie to koszt 180 a gdzie reszta..

Jeszcze trzy tygodnie temu napisałabym Ci, że taka cena to standard, bo we wrześniu za same szkła młodego płaciłam 180zł (cena oprawek od 150zł wzwyż), gdyby nie to, że mój mąż zamarzył sobie mieć fotochromy. W moim mieście kobitka za fotochromy zaśpiewała 500zł, a mój mąż, w tym mieście w którym pracuje, nabył je za 250zł (w cenę wliczona była wizyta u okulisty i badanie). Teraz jak mąż był na weekend w domu zaszedł do naszej miejscowej pani optyk, pokazał jej okulary i powiedział ile zapłacił - to powiedziała ''niemożliwe i że nie uwierzy dopóki nie zobaczy rachunku''.



Kupiłam przed chwilą młodemu w sklepie internetowym Neonetu telefon komórkowy. Ten sam model na Allegro jest 300zł tańszy, ale (no właśnie ale...) bałam się zaryzykować i nie wiem czy słusznie, bo wysyłka telefonu z Chin lub Hongkongu yikes (zależy od sprzedawcy), a i komentarze skrajne - jedne pozytywne, drugie negatywne. Kupowałyście kiedykolwiek coś u sprzedawcy, który towar wysyłał z krajów azjatyckich?


ja nie kupowałam z krajów azjatyckich ale MARCIN coś kupował w STANACH to może się wypowie

44,558

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Kiedyś kupiłam maszynkę do mięsa w media expert w necie,kosztowała z 220 zł,poszłam ją odebrać do sklepu a pani do mnie że ta maszynka kosztuje 400 zł z groszami.
Ja jej na to że płacę tyle ile kosztowało w necie albo wcale nie biorę ,cóż musiał mi ją sprzedać wink
Ale faktycznie ta sama na sklepie stała za dużo więcej,niż ja kupiłam.

Nie miała prawa żądać od Ciebie większej kwoty, bo Ciebie obowiązywała ta kwota, która figurowała przy sprzedaży internetowej.

Cayenne81 napisał/a:

Co do telefonu,sama doszłam do wniosku że chyba mam ostatni telefon na który podpisana jest umowa.
Nie opłaca się,wolę kupić w sklepie dużo taniej,doładować niż dać 3 krotnie zarobić jakiemuś operatorowi.

Ja mam na kartę w Plusie. Co miesiąc doładowuję kwotą 25 złotych i w ramach tych 25 złotych mam darmowe rozmowy do wszystkich sieci komórkowych, tak samo mąż. Syn ma inną taryfę, tzn. nie musi doładowywać telefonu co miesiąc, a i tak konto ma aktywne przez cały rok, tyle że jak nie ma pieniędzy na koncie to nie może dzwonić, za to można dzwonić do niego.


ja mam w orange i play ,jestem zadowolona z tych sieci

44,559

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Natka dziecko najwazniejsze
niech sobie pogada
nie rozumiem twojego męża
kominek tak auto tak a okulary dziecku nie
i ty bys chciała drugie dziecko
a jak nie daj Boże trzeba by bylo i jemu np okulary to co zrobisz? dwoje dzieci kosztuje nawet jesli nie choruja

powiedz mu ze ty tez zarabiasz i niech sie zamknie


jak widac on ma ważniejsze wydatki niż dziecko!

44,560

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

oplaca sie zamawiac leki w internetowej aptece dbam o zdrowie i odbieram w aptece
jest taniej i te na recepte tez mozna tak kupic
place tylko za leki przy odbiorze
ale to rzadko bo mam 20 km do tej apteki


mam tam konto ale nie zamawiam,leki refundowane wszędzie mają te same ceny
inne leki kupuje w sieci aptek MEDELLA ,najtansze leki tam są

44,561

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

mariol nie można, dała wczoraj zaliczkę 50 zl bo oni sie boję że się nie odbierze a to szkło na zamówienie


ja już nie pamiętam czy płaciłam przy odbiorze czy jak zamawiałam!

44,562

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

lena on mi je nie da z pitu już wymyśla co kupić zrobić a dziecko na wiosne-lato nic nie man z ciuchów..

maż i teście to zacofani ludzie nic nie wiedzą i myślą że okulary się wybiera tak jak np z biedronki. nic do nich nie dociera.  a wiesz gdzie ja to ma w nosie, nie będzie chciał odebrać trudno do lekarza więcej nie pojadę...nie ma siły się użerać. on wszystko lepiej wie..

a dzwoniłam do mamy i jej powiedział.


W aptece internetowej mama mi kupuje tran dla małej jest o wiele tańszy niż w normalnej


Wiesz co gdybym była w Twojej sytuacji poszłabym wypłaciła te pieniądze z pitu i załatwiła to co najważniejsze.
Krzywdy nie zrobisz sobie,a małej.Jesteś jej matką więc zadbaj o to żeby ona w miarę możliwości widziała,a nie Ty się przejmujesz pierdzieleniem męża.

I jeszcze coś,naprawdę odpioiedz sobie na pytanie JAK Z TAKIM CZŁOWIEKIEM MOŻNA MIEĆ KOLEJNE DZIECKO?


czy on przytula małą?
ma jakieś uczucia do dziecka?
to jakiś bufon

44,563

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

tania jest apteka niskie ceny i one sa teraz wszedzie wiec nie oplaca mi sie jechac daleko
kupowalam w doz ale szczepionki zaplacilam za dwie 523 zl a nie 600 zl

zla jestem bo teraz dziecko 7 letnie nie ma znizek na autobus i musze jej kupowavc normalny bilet
jest ulga na bilet na 4-5 lat 37%
jedynie do 4 roku życia za darmo
także nie wiem po co ta legitymacja szkolna


MARIOLA u nas dzieci kasują połowę dorosłego biletu!
to straszne przegięcie

44,564

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak, najlepiej pierwsze być wrednym i zawistnym a poźniej zwalić wszystko na rodziców. Jakoś trzeba się usprawiedliwić. Sorry ja tego nie kupuje.

Łaski nie robisz, że jesteś miła dla klientów. Na prawdę jest się czym chwalić lol

44,565

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
monali901 napisał/a:

Miriam co tu pisać smile pochodzę z północy Polski. Od dłuższego czasu Was podczytuje i już nie raz miałam ochotę coś napisać (z wiadomowych powodów smile)  ale zawsze jakoś się powstrzymywalam smile

witam
jak już się odważyłaś to pisz z nami i to dużo

44,566

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:
monali901 napisał/a:

Z północy północy smile do morza mam jakieś hmm 20 minut spacerkiem smile
Miriam, nie bardzo wiem skąd Ty i Lena jesteście, wiem tylko że Marcin z  okolic Piły, a tam kawałek mam, ok. 250km smile
Termin na 29 luty, więc już nie dużo zostało smile będzie to nasze pierwsze dziecko, synek smile niestety co do imienia jeszcze się nie zdecydowaliśmy.
U nas też internetowo można było zamawiać leki i w aptece właściwie pod nosem odbierać, niestety wycofali to, nie wiem czemu. Akurat ja z tego nie korzystałam, mamy 4 apteki więc jest w czym wybierać smile a i po fakcie się dowiedziałam że była taka możliwość.

No to gratulację...

ale super mieszkasz, moim marzenia jest tak blisko morza mieszkać.
tylko 2 razy byłam nad naszym morze, tak uwielbiam morze..


też bym chciała mieszkać nad morzem!

44,567

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam owszem krytyka,krytyką ale są jakieś granice. Że tylko wy tak mnie wiecznie krytykujecie.
Ja jak napisze coś na kogoś to na mnie atak..a po mnie można sobie jeździć do woli.. To chyba tak nie działa..

Wcale nie chodziło mi o klientów bo tu akurat nie o to chodzi.

44,568 Ostatnio edytowany przez monali901 (2016-01-30 21:11:13)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa, jak nie możesz się przeprowadzić to chociaż na urlop przyjeżdżaj i wypoczywaj smile
Mimo tego że tak blisko mieszkam tego morza to niestety bardzo rzadko zdarza mi się nad nim bywać, może jak Maluch się urodzi to będziemy częściej tam bywać smile

Natka, sama się prosisz by Cie tak traktowano, jak coś Ci nie pasuje co kto napisze to zaraz plujesz jadem.
Nie raz każdy powtarzał że Ty poprostu LUBISZ być w centrum uwagi i cały czas robisz wszystko by być na tapecie.

44,569 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-30 21:54:54)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Miriam owszem krytyka,krytyką ale są jakieś granice. Że tylko wy tak mnie wiecznie krytykujecie.
Ja jak napisze coś na kogoś to na mnie atak..a po mnie można sobie jeździć do woli.. To chyba tak nie działa..

Wcale nie chodziło mi o klientów bo tu akurat nie o to chodzi.

Przecież Ty się aż prosisz o ta krytykę.
Mówisz jeździć po Tobie? Natka sorry ale jak ma ktoś takie podejście jak Ty do życia to cóż można się spodziewac.
Myslisz że jak napiszesz o tym że chcesz zajść w ciążę to ktoś Ci bedzie kibicował?
W sytuacji gdzie nikt oprócz Ciebie tego drugiego dziecka nie chce?
Gdy nie masz za co kupić okularów córce?

Nie wiem może za 10 lat przeczytasz co pisałaś,  to sama dojdziesz do wniosku jaka głupia byłas.

44,570

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Że tylko wy tak mnie wiecznie krytykujecie.
Ja jak napisze coś na kogoś to na mnie atak..

Bo masz mentalność i dojrzałość trzynastoletniej dziewczynki, więc trudno traktować Cię poważnie.

44,571

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:

Tak, najlepiej pierwsze być wrednym i zawistnym a poźniej zwalić wszystko na rodziców. Jakoś trzeba się usprawiedliwić. Sorry ja tego nie kupuje.

Ja też nie tongue
Narobiła z rana syfu w kafejce (nie pierwszy raz zresztą), a teraz próbuje zrobić porządek, winą za bałagan (czytaj podły charakter) obarczając rodziców. big_smile Jej nie można nic zarzucić, wszystkiemu winni są niedobrzy rodzice. wink

44,572

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

.Narobiła z rana syfu w kafejce (nie pierwszy raz zresztą)


Co się czepiasz ,kafejkę obudziła chociaz tongue lol

A ogólnie uwazam że ciut winy jej rodziców jest,przynajmniej w przypadku wpojenia chorych poglądów własnej córce.

44,573

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, tyle że nie wiemy ile jest prawdy w tym co przedstawia Natka, a są ku temu powody.

Mam mieszane uczucia czy faktycznie mąż Natki jest taki zły...

44,574 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2016-01-30 22:31:53)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki
Ja też już myślę co nowego posadzić przed domem i w ogrodzie.
Zauważyłam, że takie polne kwiatki, dobrze się trzymają,  bo róże szybko marnieją.
Z róźami mam złe doświadczenia,  szybko mi padały albo się wysuszały.
Ty pewnie jakies warzywka jeszcze planujesz posadzić?
Ja może pomidorki sobie posadzę.

Miriam
Ja lubię prace w ogrodzie, bo to mi pomaga się odprężyć i wyłączyć z myślenia o kłopotach
Co prawda ręce i kręgosłup mi potem padają, ale lubię podziwiać efekty mojej pracy.

44,575

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
monali901 napisał/a:

Lena, tyle że nie wiemy ile jest prawdy w tym co przedstawia Natka, a są ku temu powody.

Mam mieszane uczucia czy faktycznie mąż Natki jest taki zły...

Wiesz prawdy sie raczej nie dowiemy.

Wiem jednak po sobie,że wina zawsze leży po obu stronach.
Ja swoje tez przeszłam i oboje wiemy że  byliśmy winni sytuacji jaka była miedzy nami.
Ale bez minimalnej chęci i zaangażowania obojga niczego się nie zmieni.

44,576

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Może i rodzice wpoili jej pewne poglądy ale przecież to jest dorosła osoba myśląca samodzielnie. Tyle razy tu jej mówiliście co powinna zrobić, co zmienić a ona dalej swoje.

Poprostu robi z siebie teraz ofiarę i myśli, że od razu wszyscy nad nią się bedą użalać.

Dobrze Monali mowi jej mąż czasem może być innym człowiekiem niż przedstawia go natka.

44,577 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-30 22:24:57)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Niki
Ja też już myślę co nowego posadzić przed domem i w ogrodzie.
Zauważyłam, że takie polne kwiatki, dobrze się trzymają,  bo róże szybko marnieją.
Z róźami mam złe doświadczenia,  szybko mi padały albo się wysuszały.
Ty pewnie jakies warzywka jeszcze planujesz posadzić?
Ja może pomidorki sobie posadzę.


Ja w październiku posadziłam lilie drzewiaste,zobaczymy co z tego wyjdzie.
Coś jeszcze zasadziłam ale hmmm zapomniałam co big_smile
Za miesiąc planuję kupić nowe odmiany mieczyków.


Ania właśnie w tym sęk że Natka samodzielnie nie myśli.

44,578

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
monali901 napisał/a:

Lena, tyle że nie wiemy ile jest prawdy w tym co przedstawia Natka, a są ku temu powody.

Mam mieszane uczucia czy faktycznie mąż Natki jest taki zły...

Wiesz prawdy sie raczej nie dowiemy.

Wiem jednak po sobie,że wina zawsze leży po obu stronach.
Ja swoje tez przeszłam i oboje wiemy że  byliśmy winni sytuacji jaka była miedzy nami.
Ale bez minimalnej chęci i zaangażowania obojga niczego się nie zmieni.

Dlatego tak jak pisałam wcześniej,  ona musi włożyć cholernie dużo wysiłku w to aby się zmienić na lepsze.
Nie jest to takie hop siup.
Tyle że tylko ona musi tego chcieć.
To tak samo jak z alkoholikiem,  jak nie będzie chciał się leczyć,  to nic i nikt jemu nie pomoże.

44,579

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Niki
Ja też już myślę co nowego posadzić przed domem i w ogrodzie.
Zauważyłam, że takie polne kwiatki, dobrze się trzymają,  bo róże szybko marnieją.
Z róźami mam złe doświadczenia,  szybko mi padały albo się wysuszały.
Ty pewnie jakies warzywka jeszcze planujesz posadzić?
Ja może pomidorki sobie posadzę.

Miriam
Ja lubię prace w ogrodzie, bo to mi pomaga się odprężyć i wyłączyć z myślenia o kłopotach
Co prawda ręce i kręgosłup mi potem pada, ale lubię podziwiać efekty mojej pracy.

Wsieję warzywka,pomidory,ogórki.
Róż nie miałam,planuję kupić na wiosnę.Na jesieni miałam zamiar.Ale kupiłam winogron,sadzonki sporo kosztowały i odłożyłam zakup róż na wiosnę.
Mnie też odpręża praca w ogródku.Od razu przestaje myśleć o kłopotach.

44,580

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:
monali901 napisał/a:

Lena, tyle że nie wiemy ile jest prawdy w tym co przedstawia Natka, a są ku temu powody.

Mam mieszane uczucia czy faktycznie mąż Natki jest taki zły...

Wiesz prawdy sie raczej nie dowiemy.

Wiem jednak po sobie,że wina zawsze leży po obu stronach.
Ja swoje tez przeszłam i oboje wiemy że  byliśmy winni sytuacji jaka była miedzy nami.
Ale bez minimalnej chęci i zaangażowania obojga niczego się nie zmieni.

Dlatego tak jak pisałam wcześniej,  ona musi włożyć cholernie dużo wysiłku w to aby się zmienić na lepsze.
Nie jest to takie hop siup.
Tyle że tylko ona musi tego chcieć.
To tak samo jak z alkoholikiem,  jak nie będzie chciał się leczyć,  to nic i nikt jemu nie pomoże.

Otóż to.To nie jest tak że pstryk i jest.
Nie tylko ona,ale oboje muszą ten wysiłek włożyć.
Tak sobie myślę że chyba jeszcze nie ich czas jest,że oboje są za młodzi i za głupi.
Nie żebym myslała że wszyscy w tym wieku tacy są,bo tak nie jest.
Ale niestety trafiają się ludzie którzy musieli stac się dorosłymi bo przypadek i głupota tak sprawiła.Chodź to dorosłymi zawarła bym w cudzysłowie.

44,581 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-30 22:39:00)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja w tym roku mam zamiar lnu zasiać sporo,żeby miec do wieńca na dozynki.
Oczywiście warzywka to podstawa.
Przede wszystkim ogórki,marchew,cebula,pietruszka.

44,582

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
monali901 napisał/a:

Lena, tyle że nie wiemy ile jest prawdy w tym co przedstawia Natka, a są ku temu powody.

Mam mieszane uczucia czy faktycznie mąż Natki jest taki zły...

A ja myślę że mąz Natki jest faktycznie zły.A jej rodzice zrobili jej pranie mózgu i ona w to wszystko wierzy.
Ale w sumie jak ktoś jest dorosły to powinien zacząć myśleć samodzielnie.
Jedno jest pewne.W realu Natka jest samotna,nikt na nią nie zwraca uwagi.A tu wszyscy rozstrząsają jej problemy.

44,583 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-30 22:43:19)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
monali901 napisał/a:

Lena, tyle że nie wiemy ile jest prawdy w tym co przedstawia Natka, a są ku temu powody.

Mam mieszane uczucia czy faktycznie mąż Natki jest taki zły...

A ja myślę że mąz Natki jest faktycznie zły.A jej rodzice zrobili jej pranie mózgu i ona w to wszystko wierzy.
Ale w sumie jak ktoś jest dorosły to powinien zacząć myśleć samodzielnie.
Jedno jest pewne.W realu Natka jest samotna,nikt na nią nie zwraca uwagi.A tu wszyscy rozstrząsają jej problemy.


Samotna jest poniekąd na własne życzenie,bo mogła olać to że mąż ma ja gdzieś i wyjśc do ludzi.Tylko do tego trzeba mieć minimalne chęci, a ona jak pisała to nawet na plac zabaw jej się kiedyś nie chciało iść z dzieckiem.jak wiadomo tam najprościej jest nawiązac jakies ludzkie relacje.

44,584 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-01-31 00:40:48)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

A ogólnie uwazam że ciut winy jej rodziców jest,przynajmniej w przypadku wpojenia chorych poglądów własnej córce.

Lena, ona ma 25 lat na karku więc miała wystarczająco dużo czasu by wyrobić sobie własne poglądy.
Zresztą tu nie o poglądy chodzi, tylko o zwykłą życiową niezaradność, brak samokrytyki i podejście do ludzi.


Cayenne81 napisał/a:

Tak sobie myślę że chyba jeszcze nie ich czas jest,że oboje są za młodzi i za głupi.

Wręcz przeciwnie. Oni są dopiero cztery, pięć (?) lat po ślubie i jeśli teraz nie zmienią relacji między sobą, to później tym bardziej tego nie zrobią. I któreś w końcu pęknie i poszuka sobie kogoś poza związkiem. Kogoś kto będzie kochał, szanował, kto doceni. I tym kimś kto znajdzie nie będzie Natalia, bo ona mężulka będzie się trzymać do usranej śmierci. Tym kimś będzie jej mąż, a ona zostanie sama z dzieckiem, dziećmi(?).


niki71 napisał/a:

A ja myślę że mąz Natki jest faktycznie zły.

Też tak kiedyś myślałam, ale im bardziej ją poznaję tym bardziej zmieniam o nim zdanie. Bo Natka z takim podejściem do życia i ludzi jakie prezentuje tu na tym forum, najświętszego wyprowadziłaby z równowagi. My mamy z nią tylko wirtualny kontakt a i tak wszystkie spięcia jakie mają miejsce są z jej udziałem. Jej mąż musi przebywać z nią na co dzień, a agresja rodzi agresję, złośliwość rodzi złośliwość. I tak sobie żyją od kłótni do kłótni, kto komu bardziej dowali.


niki71 napisał/a:

A jej rodzice zrobili jej pranie mózgu i ona w to wszystko wierzy.

Ale co jej takiego wpoili, że jest tak uszczypliwa i zgryźliwa dla innych?


niki71 napisał/a:

Jedno jest pewne.W realu Natka jest samotna

Dziwisz się Niki?
Chciałabyś taką koleżankę, albo co gorsze synową?
Bo ja takich toksycznych ludzi jak Natka unikam jak ognia.


agnesitas napisał/a:

Miriam
Ja lubię prace w ogrodzie, bo to mi pomaga się odprężyć i wyłączyć z myślenia o kłopotach
Co prawda ręce i kręgosłup mi potem padają, ale lubię podziwiać efekty mojej pracy.

Ty jak moi rodzice. Jak przychodzi wiosna/lato to całe dnie spędzają na działce, nawet do domu na obiad nie zjeżdżają, bo albo robią sobie grilla albo odgrzewają obiad przywieziony z domu. I podziwiają, i cieszą się z pierwszej piwonii, pierwszego pomidorka... smile Ja tego ich zachwytu nie podzielam i nie rozumiem, wolę iść kupić jak przy tym robić. wink Ale ja jestem leń jeśli chodzi o prace w ogrodzie czy przy domu, a przede wszystkim nie lubię.

44,585

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Natka widzę że atakiem zaczęłaś się bronić .

Cóż miałam się rozpisać,ale Gojka mnie wyprzedziła.


Dziewczyno kto będzie Cię trzymał w sklepie w zaawansowanej ciąży bez umowy?
Jak tylko się dowiedzą że jesteś w ciąży to wylecisz,zresztą gdybyś teraz się przyznała że planujesz w ciążę zajść to by Ci podziękowali.


święte słowa koleżanko

44,586

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:

Zaczelismy starania o drugie dziecko majac juz kupione mIeszkanie. A ze nam sie od razu udalo to tylko sie cieszyc big_smile nie mam ochoty ci tlumaczyc bo do ciebie i tak nic nie dociera. Ze ty masz spieprzone zycie nie znaczy ze kazdy ma.
Starajac sie o drugie dziecko wiedzielismy RAZEM Z MEZEM ze mozemy sobie na nie pozwolic.
Z toba szkoda dyskutowac bo jestes tak ograniczona ze zal. Widzisz tylko czubek wlasnego nosa i to co ty chcesz to musi byc. Moge ci jedynie współczuć.
Mam nadziejee ze ktos doniesie do twojego mezulka co tu wypisujesz i zrobi z toba porzadek.

Jak widzisz nie kazdy wpada do kafejki by sie pouzalac nad swoim zyciem lol


ANIU ni denerwuj się!
macie domek,masz normalnego męża,pewnie i materialnie jakoś stoicie w miarę to możesz sobie pozwolić na dzieci

44,587

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Lena bo do wro ma daleko,by autobusem jechać.

Ania a ty dalej pisz swoje bajeczki jakie to masz idealne życie big_smile bo ci uwierzę big_smile

Lena fakt dopiero zaczęła ale jest pewna na 100% że pracę ma.


NATKA proszę CIĘ wyrzuć z siebie zawiść,zazdrosc a na pewno lepiej będzie ci się żyło
i jeszcze praca,praca i zgoda w domu

44,588

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:
Ania90 napisał/a:

Jak widzisz nie kazdy wpada do kafejki by sie poużalac nad swoim zyciem.


Można się poużalać,ale Natka po roku użalania praktycznie żadnych wniosków nie wyciągnęła.

O to mi chodzilo. Zle sie wyrazilam. Mialam na mysli natke.

Natka powiedz mi jakie to sa bajeczki? Chyba troche za malo sie tu udzielam by wyciagac takie wnioski big_smile


ANIA były tu takie które miały wille,wykształcenie,sprzątaczki na zawołanie
pisały te bzdury że aż uszy więdły od ich zmyślań

44,589

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Aniu-Natka uważa,że jak ona miała milion osobowości na forum,jak kłamała tu ludziom-zresztą mało udolnie-to każdy tak samo robi. smile
Nie tłumacz się bo nie ma komu za bardzo.


Wczoraj mama dostała wyniki biopsji.Potwierdził się rak trzustki taty.
Z tego co wiem to mama powiedziała tacie,że ma raka ale on jest przekonany,że normalnie będzie żył,z chemią od czasu do czasu bo jego znajomy z rakiem tak zyje.
Psycholog oddziału paliatywnego rozmawiała z mamą i radziła mamie,że by może spróbowała tatę przyprowadzić i ona wybada czy można mu to powiedzieć...


jak już mama powiedziała tacie że ma raka a on sobie to wytłumaczył ze będzie brał chemię i żył to już nigdzie go nie prowadzcie niech się facet nie dołuje

44,590

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Niki pogoda póki co widzę że ładna tylko wieje trochę.
Mogło by się wypogodzić bardziej bo na popołudnie planujemy ognisko nad jeziorem.


Nutka napisał/a:

A jak będę musiała leżeć i tak nie będę leżeć.

Faktycznie ten wpis świadczy jaka Ty jesteś odpowiedzialna i mądra.

u mnie dziś od rana śnieg z deszczem i wieje silny wiatr
mąż powiedział że pójdzie do sklepu,obiad mam ,jedne dzieci na górze,drugie w górach ,ja się dziś polenię
w tygodniu mi więcej dni przypadnie,koniec miesiąca ,mąż do księgowej,na sobotę zaprosilismy tesciów ,mąż musi zrobić zakupy i trochę przygotować ,resztę ja
sami swoi a będzie nas 12 osób

Posty [ 44,526 do 44,590 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 684 685 686 687 688 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024