Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 683 684 685 686 687 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44,461 do 44,525 z 49,633 ]

44,461

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ogólnie gdzie bym nie poszła to legitymacji oprócz podróży pociągiem nie wołają

My z legitymacji szkolnej korzystamy w trakcie wakacyjnych wyjazdów (np. przy wejściach do muzeów), a w ciągu roku z legitymacji młody korzysta gdy idzie na basen, teraz zimą na lodowisko. Również na każdej szkolnej wycieczce nauczyciele wymagali od nich legitymacji.


Cayenne81 napisał/a:

Dowód Miriam do egzaminu potrzebny? Kiedy to weszło?

Nie wiem czy jest jeszcze potrzebny, chyba już nie, bo teraz już na legitymacji wpisany jest numer pesel dziecka.


Cayenne81 napisał/a:

My z Miriam takie większe miasto najbliżej to mamy Stargard

W drugim tygodniu ferii wybieramy się z młodym do Stargardu, czekają nas POWAŻNE zakupy big_smile - pierwszy w jego życiu garnitur.
Oprócz garnituru muszę mu kupić koszulę, buty i chyba(?) krawat roll na egzamin gimnazjalny i bierzmowanie.


Ania9O napisał/a:

Robię kopytka ze szpinakiem. Czarno to widzę tongue

Jeśli kopytka to tylko z sosem mięsnym i surówką z kapusty.
Ja mam dzisiaj do wyboru: pierogi z mięsem i pierogi ruskie - mamusinej roboty tongue

Zobacz podobne tematy :

44,462 Ostatnio edytowany przez Miriam (2016-01-29 14:59:17)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

poszło dwa razy to samo

44,463

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam  napisał/a:

W drugim tygodniu ferii wybieramy się z młodym do Stargardu, czekają nas POWAŻNE zakupy

Garnitur,poważna sprawa big_smile
Też za takimi rzeczami do Stargardu jeżdżę.
Ja w zeszłym tygodniu byłam młodemu kupić trochę szmatek.On jest teraz taki niewymiarowy że jedynie w Croppie udało mi się coś dostac. Najgorzej ze spodniami bo jest chudy,a spodnie w pasie albo dupce za szerokie.

Miriam  napisał/a:

Ja mam dzisiaj do wyboru: pierogi z mięsem i pierogi ruskie - mamusinej roboty

Ja bym brała jedne i drugie i jeszcze na wynos big_smile
A kopytka robię z sosem mięsnym,lub dla siebie z grzybowym.

44,464

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena a bo schowałam bo mała jest za mała na to. Ja jej ułożyłam domek z instrukcją zajęło mi to z 2 godziny. A ona to po paru dniach rozwaliła i schowała jak będziesz mądrzejszą..

Ale mąż wpadł szał jak mu powiedziałam o tym picie jak mi nie da te 1100 za dziecko to ja pitu nie podpiszę a jak podpisze za mnie to ja zgłoszę do urzędu. To aż purpurowy z nerwów big_smile

Ania a nie wiem w cuda nie wierze..

44,465

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Garnitur,poważna sprawa big_smile

A jaka kosztowna wink

Nutka 23 napisał/a:

Ale mąż wpadł szał jak mu powiedziałam o tym picie jak mi nie da te 1100 za dziecko to ja pitu nie podpiszę a jak podpisze za mnie to ja zgłoszę do urzędu. To aż purpurowy z nerwów big_smile

Ty się tak nie ciesz, bo żeby dostać zwrot z PIT-u, najpierw ten PIT z podpisem musisz złożyć, a jaką masz gwarancję, że mąż odda Ci te pieniądze mimo wcześniejszych zapewnień?  wink

44,466

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Uff kopytka się udały big_smile ja robię z maslem i surówką z marchewki i brzoskwini ze względu na dziecko bo takie bardzo lubi.

My też często jesteśmy w domu gdzie wcześniej mieszkaliśmy. Nie znam jeszcze sąsiadek za dobrze i bym się zanudziła tak sama siedzieć.

Chcialam dzisiaj mlodszego zapisać do pulmonologa bo niestety mamy podejrzenie astmy. I terminy sa na pazdziernik, grudzień. To są chyba jakieś jaja. Co jeśli kogoś nie stać na wizytę prywatną. Ja akurat mogę sobie na to pozwolić ale jak ktoś nie ma kasy tp dziecku powie ze ma czekać z chorobą 11 miesięcy? No parodia hmm

Też czekam na ten pit ale jeszcze mi nic nie przyszlo

Miriam i Lena Wy mieszkacie koło siebie? Znacie się?
.
.

44,467 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-01-29 18:01:38)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć kobity,
witam monali,witam Ania.
Aniu-ja zawsze robię kopytka ze szpinakiem i zawsze wychodzą pyycha!
Fajnie,że Ci wyszły.
Odkąd moje dziecko nie je mąki pszennej to robię z mąki żytniej i kukurydzianej.
Ania,moje dziecko ma astmę,chodzimy najczęściej prywatnie z powodu kolejek.
A ostatnio nie byliśmy prywatnie. Ta pani to taka sucz,że wysyłam męża.Do facetów jest mega słodziutka a mnie jak debila traktuje.

Miriam-uwielbiam oglądać i kupować garnitury.Dzięki temu mój mąż ma chyba z osiem.Cztery jasne i cztery ciemne:)
Poza mężem nie mam komu kupować smile

Czy ma ktoś z Was mop parowy? Muszę kupić.Polecacie jakiś?
Aha-moja panna zdała czwórkę.To jej druga czwórka w życiu w muzycznej więc trochę przeżywania było.
No i podstawówce ma średnią 4,5-niższą niż w I semestrze.
Więc moja mama zaczęła ględzić,że za dużo przy kompie i telefonie siedzi,że nie umie się uczyć.
Wkurzyłam się i mówię,żeby się ogarnęła-dziecko ma dwie szkoły i cztery razy w tygodniu zajęcia w muzycznej.
Zaczyna się ględzenie mamusi jak to źle dziecko wychowuję.

Zaraz lecę na korki a potem po córkę do babci.Pewnie zacznie mi gadać,że lekcji nie chciała odrabiać.
A tysiąc razy jej mówiłam by się nie czepiała bo moje dziecko nie będzie w piątek odrabiać lekcji bo ma mieć trochę wolnego czasu,szczególnie,że jutro ma muzyczną.

44,468

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka napisał/a:

Lena a bo schowałam bo mała jest za mała na to

Dlaczego za mała? Niech układa jak jej się podoba,niech ćwiczy wyobraźnie.U nas lego jest właśnie na topie,mały od rana do nocy coś tam tworzy po swojemu.


Ania napisał/a:

Miriam i Lena Wy mieszkacie koło siebie? Znacie się?

Mieszkamy od siebie jakieś 60 km,nie znamy się osobiście.Do Marcina i Bombelka mam 100 km.

Gojka napisał/a:

Czy ma ktoś z Was mop parowy? Muszę kupić.Polecacie jakiś?

Nie mam,kiedyś chciałam kupić ale odpuściłam,wydaje mi się za ciezki do machania nim wink

Gojka napisał/a:

Więc moja mama zaczęła ględzić,że za dużo przy kompie i telefonie siedzi,że nie umie się uczyć

Nie ma to jak wtrącanie się czyjeś.U mnie tak teściu komentuje,najgorzej że komentuje do swoich kolegów,po rodzinie itd.Mój kiedyś mu powiedział coś na ten temat,że ma o naszych dzieciach nie rozmawiać z nikim,ale w święta słyszałam jak znowu klepał tak więc znowu musi dostać opierdziel.
Gojka czwórka to dobry wynik chyba?

44,469

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena moja mała nie umie się bawić i nic szanować zaraz by pogubiłam połamała i po zabawie, a wiem że lego drogie, to wole aż zmądrzeje.
Moja to jakoś mało w domu bawi się zabawkami chyba że z nią usiądziesz bo sam nie bardzo. A nie raz mi się nie chce.

Ja to daleko od was mieszkam.

44,470

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

monali witaj.
Aniu jak chciałam się zapisać do gin.  to termin na nfz był prawie za dwa miesiące.
Gojka 4,5 średnia to bardzo dobrze. Szczególnie jak ma jeszcze szkołę muzyczną.
U mnie kopytek nikt nie lubi.Zamiast tego robię kluski śląskie.
Natka zabawki nie są do szanowania tylko do zabawy.
Miriam zakup garnituru to poważna rzecz.
natka jeszcze co do pitu to co z tego że podpiszesz.
Będziesz latać do banku co dzień i pytać czy  pieniądze przyszły? A jak mąż  weźmie i ci nie da.
Jakbyś zaszła w tą ciążę i byłaby już dwójka ,więcej wydatków to byś przechlapane miała.
Przez rok dostaniesz tysiąc a potem?Masz z kim zostawić roczne dziecko żeby do pracy iść.
Na jedno mu szkoda pieniędzy a co dopiero na dwoje.

44,471 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-01-29 20:40:38)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Nutka napisał/a:

Lena a bo schowałam bo mała jest za mała na to

Dlaczego za mała? Niech układa jak jej się podoba,niech ćwiczy wyobraźnie.U nas lego jest właśnie na topie,mały od rana do nocy coś tam tworzy po swojemu.


Ania napisał/a:

Miriam i Lena Wy mieszkacie koło siebie? Znacie się?

Mieszkamy od siebie jakieś 60 km,nie znamy się osobiście.Do Marcina i Bombelka mam 100 km.

Gojka napisał/a:

Czy ma ktoś z Was mop parowy? Muszę kupić.Polecacie jakiś?

Nie mam,kiedyś chciałam kupić ale odpuściłam,wydaje mi się za ciezki do machania nim wink

Gojka napisał/a:

Więc moja mama zaczęła ględzić,że za dużo przy kompie i telefonie siedzi,że nie umie się uczyć

Nie ma to jak wtrącanie się czyjeś.U mnie tak teściu komentuje,najgorzej że komentuje do swoich kolegów,po rodzinie itd.Mój kiedyś mu powiedział coś na ten temat,że ma o naszych dzieciach nie rozmawiać z nikim,ale w święta słyszałam jak znowu klepał tak więc znowu musi dostać opierdziel.
Gojka czwórka to dobry wynik chyba?

Lena moja teściowa opowiada o wnuczkach wtedy jak można się pochwalić.
Dlatego jak się dowiedziała że Młody  zrezygnował ze studiów na ten rok to mało na zawał nie zeszła.
Bo jak to już powiedziała koleżankom że studiuje i teraz co?
Najlepsze jest to że powiedziała do mnie że  co ona teraz powie ludziom. Paranoja.
Opieprzyłam ją i temat się skończył.
Aniu macie mieszkanie w bloku czy domek?

44,472 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-29 20:44:52)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Lena moja mała nie umie się bawić i nic szanować zaraz by pogubiłam połamała i po zabawie, a wiem że lego drogie, to wole aż zmądrzeje.
Moja to jakoś mało w domu bawi się zabawkami chyba że z nią usiądziesz bo sam nie bardzo. A nie raz mi się nie chce.

Ja to daleko od was mieszkam.


Wiesz skoro to dostała to nie powinnaś jej zabierac,tym bardziej że jest tak jak Niki napisała,zabawki sa do zabawy a nie "zostaw bo zepsujesz"
Żeby złamać klocek lego to chyba młotkiem trzeba w niego trzaskać.
Daj jej te klocki niech sobie tworzy po swojemu.

Niki napisał/a:

natka jeszcze co do pitu to co z tego że podpiszesz.
Będziesz latać do banku co dzień i pytać czy  pieniądze przyszły? A jak mąż  weźmie i ci nie da..

Jak mają konto internetowe to może sprawdzić.Może sprawdzić w bankomacie,bo chyba wie ile na oko ma na koncie.
A wtedy może wyprzedzić męża i sobie wypłacić,w końcu kartę do bankomatu ma.
Ale zakładając ze wypłaci,widzę jej męża ktory przychodzi wściekły do domu,zabiera jej kartę,blokuje dostęp do konta i w końcu daje wydzieloną kwotę na miesiąc,albo jeszcze gorzej,sam robi zakupy.

Co do drugiego dziecka w tym przypadku,kompletnie nie pora na nie.Ani psychicznie,ani finansowo,zresztą pod każdym względem.To byłaby krzywda dla tego dziecka.
I dla małej też,bo ona by na tym straciła.

Niki napisał/a:

Aniu jak chciałam się zapisać do gin.  to termin na nfz był prawie za dwa miesiące.

To jeszcze i tak nie źle,u nas w listopadzie zapisywał na koniec lutego,marzec.

Do pumonologa /alergologa w jednym mieście na kasę chorych czekać bym musiała 3 tygodnie,a w innym nawet pół roku.
Niestety jak człowiek chce szybko załatwić,bo czasem czas gra rolę to idzie prywatnie bo wyjścia nie ma.

44,473

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki takie lego to koszt małego domku to. 190 zł to jednak szkoda to zaraz pogubi, a tak dal jej za rok  dwa to mądrzejsza będzie i będzie układać.
Ja nie muszę do banku chodzić by wiedzieć co na koncie ma, poprostu loguje się do banku,mąż tego nie umie,ale ma sms co mu przychodzą jak jest ruch na koncie.
Jeszcze nigdy mi karty nie zabrał,kiedyś to wydzielał kasę i sprawdzał, teraz sie wścieka jak nie ma kasy a trzeba coś kupić jak np okulary czy tam coś innego.

Jakoś by to było z drugim.

44,474

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
James napisał/a:

Jakoś by to było z drugim.

Jakos to nie znaczy urodzić żeby było.Nie wystarczy dać mu jeść i ubrać,dziecko ma wiele innych potrzeb które Wy na dzień dzisiejszy zapewnić nie możecie.

44,475

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
James napisał/a:

Jakoś by to było z drugim.

Jakos to nie znaczy urodzić żeby było.Nie wystarczy dać mu jeść i ubrać,dziecko ma wiele innych potrzeb które Wy na dzień dzisiejszy zapewnić nie możecie.

Ja to widzę inaczej.
Tak jak mała wychowałam to i z drugi dam radę.

No jak teraz nie będę w ciąży to odpuszczam z lekami. Bo jakoś nie wierze że się uda. A po nich źle się czuję.

44,476

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:
James napisał/a:

Jakoś by to było z drugim.

Jakos to nie znaczy urodzić żeby było.Nie wystarczy dać mu jeść i ubrać,dziecko ma wiele innych potrzeb które Wy na dzień dzisiejszy zapewnić nie możecie.

Ja to widzę inaczej.
Tak jak mała wychowałam to i z drugi dam radę.

No jak teraz nie będę w ciąży to odpuszczam z lekami. Bo jakoś nie wierze że się uda. A po nich źle się czuję.

Wychowałaś?
Wiesz o tym że wychowałaś będziesz mogła powiedzieć za kilka lat.

Napiszę Ci pod względem finansowym.
Mała ma 4 lata,do tej pory wydawałaś na nią pieniądze ale to były małe pieniądze.
Za chwilę zacznie się szkoła,a wraz z tym masa wydatków.
Wiesz Ty byłaś wychowywana w innych czasach,teraz są inne czasy i potrzeby są też inne.

Urodzisz załóżmy za 9 miesięcy dziecko i co ? Kto Ci pomoże?
Przecież nie będzie miał kto chociażby małej do przedszkola zaprowadzić,dojdą Ci wydatki na leki,bo starsza przyniesie chorobę  to i małe może załapie.

44,477

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No tak zapomniałam o koncie internetowym.
Jeśli uważasz że jakoś to będzie... Tylko Natka nie myśl że  na gimnazjalistę czy licealistę są takie wydatki jak na czterolatka.Już  w podstawówce dzieci  patrzą na ciuchy,w co są ubrane. A nie mówię o takich wydatkach jak wypadnie choroba,okulista,stomatolog.Czy jakieś zajęcia dodatkowe, dziecko chce chodzić.
Ale twoja sprawa,może lubisz się umartwiać.
Już widzę reakcję twojego męża jakby się dowiedział że ma kolejną gębę do wyżywienia. Skoro o okulary tak się wkurzył to o to dopiero by była awantura.
Ja też mam już pit.

44,478

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mojej siostry córka jak poszła do szkoły,  to non stop coś przynosiła, jak nie przeziębienie,  to inne paskudztwa.
Raz nawet przyniosła wszy i siostrę zaraziła, ale kryzys już zażegnany.
Nie ma czegoś takiego jak, wychowywanie jakoś.

44,479 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-29 22:01:18)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mój syn też w zerówce wszy przytargał,ja oczywiście też załapałam.

Podejscie Natki w stosunku do zajścia w ciązę jest co tu ukrywać, egoistycznie po prostu.
Bo ona chce koniecznie mieć teraz drugie dziecko,to stanie na głowie żeby je mieć.
Nie patrząc że mąż nie chce,że ma masę kłopotów i  że nie ma światełka w tunelu na lepszą przyszłość.

44,480

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka ja też mam astmę. Pamiętam, że zawsze jak złapało mnie jakieś przeziębienie byłam przyjmowana od razu. Dlatego się trochę zdziwiłam jak chcialam syna zapisać do doktorki, ktora mnie leczyła, że tak długo trzeba czekać. No ale to było pare lat temu, czasy się zmieniły. A Wasza pani doktor widocznie lubi meskie towarzystwo hehe.

Niki kupilismy mieszkanie w nowo powstałej szeregówce. Może to nie jest szczyt marzeń bo wolelibyśmy domek ale mamy swój ogródek a może kiedyś uda się coś wybudować.

Natka robiłaś test? Maz dalej nie wie ze planujesz dziecko?

44,481

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena
Niestety taka Natka już jest i wątpię że się kiedyś zmieni.
To jej dziecko i jej mąż,  nieważne jaki jest.
Skoro Natka dalej z nim wytrzymuje, to chyba lubi jego zachowanie, nam nic do tego
Dziewczyna jest dorosła i jakby chciała,  to by już jego dawno kopnęła w tyłek.

44,482

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

E tam dostanie natka "pincet" zlotych na dziecko to "jakoś się wychowa" lol

44,483

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aga oczywiście że Natka jest dorosła i ogólnie nam nic do tego, bo ona i tak zrobi po swojemu.
Tylko ta dorosłość to polega na podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji, na nieoszukiwaniu.

Rozumiem wpadkę,ale tutaj jest celowe działanie,gdybym tak miała postąpić to przyznam że ciężko byłoby mi na sumieniu.

44,484 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-29 22:17:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:

E tam dostanie natka "pincet" zlotych na dziecko to "jakoś się wychowa" lol

Ta póki PiS jest przy korycie big_smile

44,485

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Aga oczywiście że Natka jest dorosła i ogólnie nam nic do tego, bo ona i tak zrobi po swojemu.
Tylko ta dorosłość to polega na podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji, na nieoszukiwaniu.

Rozumiem wpadkę,ale tutaj jest celowe działanie,gdybym tak miała postąpić to przyznam że ciężko byłoby mi na sumieniu.

Lena
Ale my nic z tym nie zrobimy,  nie wpłyniemy na nią.
To ona potem będzie płacić za swoje niemądre decyzje.
My możemy się tylko nakręcać, jej coraz to nowszymi pomysłami.

44,486 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2016-01-29 22:24:45)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A to pięćset złotych, to jak dla mnie kolejna obietnica bez pokrycia.
Ja bym nie liczyła na te pieniądze.
Jak masz liczyć na kogoś,  to licz na siebie.

44,487

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Aga oczywiście że Natka jest dorosła i ogólnie nam nic do tego, bo ona i tak zrobi po swojemu.
Tylko ta dorosłość to polega na podejmowaniu odpowiedzialnych decyzji, na nieoszukiwaniu.

Rozumiem wpadkę,ale tutaj jest celowe działanie,gdybym tak miała postąpić to przyznam że ciężko byłoby mi na sumieniu.

Lena
Ale my nic z tym nie zrobimy,  nie wpłyniemy na nią.
To ona potem będzie płacić za swoje niemądre decyzje.
My możemy się tylko nakręcać, jej coraz to nowszymi pomysłami.

Wiem o tym wink

44,488

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

A to pięćset złotych, to jak dla mnie kolejna obietnica nez pokrycia.
Ja bym nie liczyła na te pieniądze.
Jak masz liczyć na kogoś,  to licz na siebie.

Otóż to.

Nawet jak wejdzie to szybko się skończy.

44,489 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-01-29 22:31:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aga pewnie to jej sprawa,tylko Natka nakręca temat.Najpierw żali się jak to źle ciężko,na to nie ma,na tamto nie chce dać.
A zaraz potem że chce drugie i  jakoś to będzie.Gdzie tu logika.
A z tym pięćset to niektórzy tak przeżywaja jakby mieli w totolotka wygrać.Normalnie Eldorado.

44,490

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nikis napisał/a:

A z tym pięćset to niektórzy tak przeżywaja jakby mieli w totolotka wygrać.Normalnie Eldorado.

Tak,tak dopiero będą przezywać jak nie dostaną,zwłaszcza Ci który się najbardziej spodziewali.

Tak jak z rodzinny,weszło teraz złotówka za złotówkę,jak się przekracza dochód.
Kumpela poszła złożyła wniosek,przy składaniu jej powiedzieli że dostanie.
Po dwóch tyg przyszła decyzja że nie dostanie jednak bo oni byli na jakimś szkoleniu,i po przeliczeniu jakimś tam ona jednak  nic nie dostanie.

44,491

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ania patrz na siebie w jakich Ty warunkach zdecydowałaś się na drugiego i to jeszcze w malej różnicy wieku.

Lena a kto ma mi pomagać? Oczywiście że sama będę wszystko ogarniać mała zaprowadzać do przedszkola i tak dalej. Co ty myślisz że ja rady nie dam?
Jakoś moi rodzice trójkę wychowali i dali radę finansów.
Myślisz że będę siedzieć w domu bez pracy. Jak będę w ciąży to będę tak długo chodzić do pracy jak będziesz to możliwe. A później planuje szybko do pracy wrócić.
Ja wiem, jakie są wydatki do szkoły, ale puki mała to nie patrzy na ciuchy czy gadżety.

44,492 Ostatnio edytowany przez Ania9O (2016-01-30 08:43:14)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka o jakie warunki ci chodzi?

Bo chyba nie porównujesz moich warunków do swoich lol Jestem już po studiach, mam umowę w pracy na czas nieokreślony, własne mieszkanie ( fakt na kredyt ale nikt w wieku 25 lat nie ma 200 tys zeby coś kupić) i męża o ktorym ty możesz pomarzyć. Więc?

44,493 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-01-30 09:58:17)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A jak mieszkałaś z 10 osobami big_smile
Tak takie bajeczki to możesz sobie pisać. big_smile
Już tu jedna była co pisałam że ma męża idealnego i po studiach.

To jak ktoś nie ma studiów, to jest gorszym człowiekiem?
To ktoś kto ma np średni czy zawodówkę to jest gorszy?
Czym tu się szczycić że ma się studia? Nie raz ludzie po studiach nie są zaradni i tak dalej jak ludzie po zawodówce?

44,494

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka a Ty?
Jaką masz umowę o pracę? Na stałe? Czy w ogóle masz umowę? I twierdzisz,że będziesz pracować do końca ciąży.To są często bardzo życzeniowe plany,niezwiązane w ogóle z rzeczywistością.Ty sobie tę rzeczywistość zaklinasz i uważasz,że tak właśnie będzie.
Nie masz mieszkania,mieszkasz w domu męża i jego rodziców,którzy za Tobą,delikatnie mówiąc nie przepadają.Nie masz kasy często na lekarza,na dentystę,boisz się pojechać do miasta autobusem i urasta to dla Ciebie do rangi skoku na bungee.
Na męża liczyć nie możesz,zaciągnął kredyt.I gdy on nie będzie mógł go spłacić to Ty -jeśli będziesz pracować MUSISZ go spłacić bo macie wspólnotę majątkową.

A co jeśli ciąża nie będzie tak przebiegała jak sobie wyobrażasz i np. będziesz musiała leżeć w domu albo w szpitalu? Masz kogoś kto zajmie się starszą córką?
A co będzie jak będziesz musiała całą ciążę prywatnie chodzić do lekarza?

Poza tym jak Ty w ogóle możesz pisać zarzucać Ani,że kłamie? Ktoś kto miał tu tysiące wirtualnych osobowości,kto wymyślał sobie różne postacie,kto kłamał,że jest w ciąży.Ty masz sklerozę może,jakieś zaniki pamięci?
Jak Ciebie w ogóle można brać serio?

Aniu-otóż nie moża Natki brać serio,więc się nie tłumacz tylko serdecznie się pośmiej smile

44,495 Ostatnio edytowany przez Smużka (2016-01-30 10:13:32)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie nie ma umowy.
A jak będę musiała leżeć i tak nie będę leżeć.
Prywatnie nie będę musiała chodzić bo ma dobrego gina na NFZ.
Nawet jak będzie ciąża zagrożona to będę pracować.
A jak w szpitalu będę musiała to nie wiem , nie myślę o tym.
Jak trzeba to i jadę autobusem do miasta.

A że mąż taki skąpy jest trudno, zawsze coś wymyślę.

44,496 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-30 10:14:24)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka widzę że atakiem zaczęłaś się bronić .

Cóż miałam się rozpisać,ale Gojka mnie wyprzedziła.


Dziewczyno kto będzie Cię trzymał w sklepie w zaawansowanej ciąży bez umowy?
Jak tylko się dowiedzą że jesteś w ciąży to wylecisz,zresztą gdybyś teraz się przyznała że planujesz w ciążę zajść to by Ci podziękowali.

44,497

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Nie nie ma umowy.
A jak będę musiała leżeć i tak nie będę leżeć.
Prywatnie nie będę musiała chodzić bo ma dobrego gina na NFZ.
Nawet jak będzie ciąża zagrożona to będę pracować.
A jak w szpitalu będę musiała to nie wiem , nie myślę o tym.

Więc zanim cokolwiek takiego napiszesz to POMYŚL.
Może wtedy ludzie będą Cię serio traktować.
A tak to uważam,że jesteś po prostu trollem,który specjalnie tak pisze by wywołać zainteresowanie.

Ja Ci proponuję-pójdź dalej-do szpitala też nie idź jak trzeba będzie.I najlepiej urodź w pracy i za dwie godziny do pracy wracaj.
Achhh,zapomniałam,nie masz umowy ŻADNEJ smile

44,498

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena mylisz tu pracują do końca ciąży i nikt tam nie ma umowy. Jest dziewczyna co jest 6 miesiącu ciąży i wszystko robi, więc o to się nie martwię.
Jak ktoś chce pracować to będzie pracował.

44,499

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka napisał/a:

Jak ktoś chce pracować to będzie pracował.


Ty tak na dobrą sprawę jeszcze nie pracujesz.

Nutka napisał/a:

Jak trzeba to i jadę autobusem do miasta


Jeszcze niedawno bałaś się jechać autobusem do Wrocka.

Nutka napisał/a:

A że mąż taki skąpy jest trudno, zawsze coś wymyślę.


Tak żeby on był skąpy tylko w stosunku do Ciebie ,to pół biedy.
Ale on jest skąpy w stosunku do własnego dziecka.
Nawet skąpi gdy o zdrowie chodzi,więc gdzie tu drugie dziecko w tej sytuacji.

44,500

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gdybym pracowała BEZ UMOWY w życiu nie myślałabym,że będę pracować do końca ciąży.
Bo to jest tak: dziś pracujesz,jutro już nie.I nawet smrodu po Tobie nie zostanie.
Możesz wylecieć w każdej chwili.

44,501

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zaczelismy starania o drugie dziecko majac juz kupione mIeszkanie. A ze nam sie od razu udalo to tylko sie cieszyc big_smile nie mam ochoty ci tlumaczyc bo do ciebie i tak nic nie dociera. Ze ty masz spieprzone zycie nie znaczy ze kazdy ma.
Starajac sie o drugie dziecko wiedzielismy RAZEM Z MEZEM ze mozemy sobie na nie pozwolic.
Z toba szkoda dyskutowac bo jestes tak ograniczona ze zal. Widzisz tylko czubek wlasnego nosa i to co ty chcesz to musi byc. Moge ci jedynie współczuć.
Mam nadziejee ze ktos doniesie do twojego mezulka co tu wypisujesz i zrobi z toba porzadek.

Jak widzisz nie kazdy wpada do kafejki by sie pouzalac nad swoim zyciem lol

44,502

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania90 napisał/a:

Jak widzisz nie kazdy wpada do kafejki by sie poużalac nad swoim zyciem.


Można się poużalać,ale Natka po roku użalania praktycznie żadnych wniosków nie wyciągnęła.

44,503

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena bo do wro ma daleko,by autobusem jechać.

Ania a ty dalej pisz swoje bajeczki jakie to masz idealne życie big_smile bo ci uwierzę big_smile

Lena fakt dopiero zaczęła ale jest pewna na 100% że pracę ma.

44,504

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Ania90 napisał/a:

Jak widzisz nie kazdy wpada do kafejki by sie poużalac nad swoim zyciem.


Można się poużalać,ale Natka po roku użalania praktycznie żadnych wniosków nie wyciągnęła.

O to mi chodzilo. Zle sie wyrazilam. Mialam na mysli natke.

Natka powiedz mi jakie to sa bajeczki? Chyba troche za malo sie tu udzielam by wyciagac takie wnioski big_smile

44,505

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Faktycznie 40 km do Wrocka to mega odległość i mega wyzwanie.

Natka Tobie po prostu żal dupę ściska że ktoś ma lepiej niż TY - to tyczy się Twoich wypowiedzi w stosunku do Ani.

44,506

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jak będę musiała leżeć to i tak nie będę leżęć.
Dziewczyno co ty wypisujesz,ręce opadają.Co to za sklep co nikt umowy nie ma?
Ania nigdzie nie napisała że jak ktoś nie ma studiów to jest gorszy.Napisała tylko że ma studia a ty sobie resztę dopisałaś.
Po zawodówce też można nieźle zarabiać,np. budowlańcy.Mój mąż zarabia całkiem nieźle,twój zresztą też.Tylko twój woli sobie samochód kupić niż dać dziecku.
Właściwie o co ci chodzi? Chcesz żeby ci ktoś napisał że powinnaś mieć drugie dziecko bo jakoś się wychowa?
To miej.U nas jest rodzina co mieli dziesięcioro i się wychowały.
W życiu nie uwierzę że ktoś w sklepie będzie trzymał kobietę w zaawansowanej ciąży bez umowy.Bez problemu znajdzie sobie na jej miejsce dziesięć takich co w ciąży nie są.
Nikt nie jest taki głupi żeby sobie w razie czego narobić kłopotu.Więc nie wciskaj nam tu kitu.
Ty chyba żyjesz w jakimś nierealnym świecie swoich wyobrażeń.Może wizyta u psychologa by ci się przydała.
Jak u was pogoda? U mnie śliczny dzień się zapowiada.Wiosna.

44,507

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aniu-Natka uważa,że jak ona miała milion osobowości na forum,jak kłamała tu ludziom-zresztą mało udolnie-to każdy tak samo robi. smile
Nie tłumacz się bo nie ma komu za bardzo.


Wczoraj mama dostała wyniki biopsji.Potwierdził się rak trzustki taty.
Z tego co wiem to mama powiedziała tacie,że ma raka ale on jest przekonany,że normalnie będzie żył,z chemią od czasu do czasu bo jego znajomy z rakiem tak zyje.
Psycholog oddziału paliatywnego rozmawiała z mamą i radziła mamie,że by może spróbowała tatę przyprowadzić i ona wybada czy można mu to powiedzieć...

44,508

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Faktycznie 40 km do Wrocka to mega odległość i mega wyzwanie.

Natka Tobie po prostu żal dupę ściska że ktoś ma lepiej niż TY - to tyczy się Twoich wypowiedzi w stosunku do Ani.

No,fakt,wyzwanie.Ja trochę dalej dojeżdżam codziennie do pracy smile

44,509 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-30 10:46:18)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki pogoda póki co widzę że ładna tylko wieje trochę.
Mogło by się wypogodzić bardziej bo na popołudnie planujemy ognisko nad jeziorem.


Nutka napisał/a:

A jak będę musiała leżeć i tak nie będę leżeć.

Faktycznie ten wpis świadczy jaka Ty jesteś odpowiedzialna i mądra.

44,510

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Gojka napisał/a:

Wczoraj mama dostała wyniki biopsji.Potwierdził się rak trzustki taty.
Z tego co wiem to mama powiedziała tacie,że ma raka ale on jest przekonany,że normalnie będzie żył,z chemią od czasu do czasu bo jego znajomy z rakiem tak zyje.
Psycholog oddziału paliatywnego rozmawiała z mamą i radziła mamie,że by może spróbowała tatę przyprowadzić i ona wybada czy można mu to powiedzieć....

Gojka szkoda że sie potwierdziło.
Ale wiesz może to dobrze że tato tak mysli,przynajmniej szybko się nie załamie.

44,511

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas tez wiosennie a na spacer cieżko wyjść bo zapomniałam wziąć chustę od rodziców hmm

Gojka przykro mi z powodu choroby taty. Czasem nie wiadomo czy lepiej zeby chory wiedzial czy nie. Byłam kiedyś cieżko chora też trzustka. Lekarze nie dawali mi szans. Mówili, że tylko cud może mnie uratować. Wszyscy mowili ze nie jest zle i ja im wierzyłam. Pewnie gdybym znała prawdę to bym się całkiem załamała. Dopiero niedawno mąż się wygadał niechcący. Ale wiadomo każdy przypadek jest inny a wizyta u psychologa może dużo pomóc.

44,512

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U mnie też fajna pogoda.

Lena,Niki chodziło mi z tym leżenie o to że jak byłam byl w ciąży i musiałam leżąc. No to raczej nie możliwe. Kto mi mała zaprowadzi i odbierze, kto posprząta,kto ugotuje, kto napali w pięciu jak jest zimno i wiele innych rzeczy to raczej nie będę leżeć .

Tak a nie wiesz że ten okulista co jeżdżą jest bardzo daleko i tam ciężko trafić to jak ja ma z dzieckiem jechać sama?

44,513 Ostatnio edytowany przez niki71 (2016-01-30 11:27:12)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka ja miałam w rodzinie dwa przypadki chorych na raka; mama i babcia.Nie uważam żeby mówienie choremu prosto z mostu że nie ma szans było dobre.
Każdy chory sam sobie to jakoś układa w głowie.Jak twój tata wierzy że będzie żył  to po co mu mówić.Żeby się załamał?
Zresztą psycholog to oceni co będzie lepsze dla niego.
Natka gdybyś musiała leżeć  i byś nie leżała to byś poroniła.Nikt by ci nie pomógł bo nikt oprócz ciebie nie chce tego dziecka.

44,514 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2016-01-30 11:26:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

Tak a nie wiesz że ten okulista co jeżdżą jest bardzo daleko i tam ciężko trafić to jak ja ma z dzieckiem jechać sama?

Nie wiem ja tam nic ciężkiego w tym nie widzę...trafiłabym tam chociaz do Wrocka mam 400 km.
Wystarczy tylko umieć minimalnie posługiwać się rozkładem jazdy.
Co z tego że z dzieckiem ,przecież na bezludną wyspę się nie wybierasz.

Natka napisał/a:

Lena,Niki chodziło mi z tym leżenie o to że jak byłam byl w ciąży i musiałam leżąc. No to raczej nie możliwe. Kto mi mała zaprowadzi i odbierze, kto posprząta,kto ugotuje, kto napali w pięciu jak jest zimno i wiele innych rzeczy to raczej nie będę leżeć .

Z pewnością byś nie lezała gdyby lekarz kazał,bo miałabyś np.w 6 miesiącu rozwarcie,lub łozysko przodujące,lub skracającą się szyjkę.Co tam w końcu te czynnosci które wymieniłas nie wymagają wysiłku  roll

Przecież Ty ponoć w piecu palić nie umiesz?

44,515

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Gojka ja miałam w rodzinie dwa przypadki chorych na raka; mama i babcia.Nie uważam żeby mówienie choremu prosto z mostu że nie ma szans było dobre.
Każdy chory sam sobie to jakoś układa w głowie.Jak twój tata wierzy że będzie żył  to po co mu mówić.Żeby się załamał?
Zresztą psycholog to oceni co będzie lepsze dla niego.
Natka gdybyś musiała leżeć  i byś nie leżała to byś poroniła.Nikt by ci nie pomógł bo nikt oprócz ciebie nie chce tego dziecka.

Niki-nikt oczywiście nie mówi choremu,że nie ma szans.Raczej mówi się,że istnieje ryzyko,że choroba jest ciężka,śmiertelna,że trzeba ją leczyć,treba próbować,trzeba działać.Ale przy okazji trzeba tę świadomość mieć.
Wczoraj rozmawiałam z mamą na ten temat.I pytam się jej czy ona chciałaby wiedzieć.Ona na to,że tak,że ona za bardzo do zycia przywiązana nie jest,że dla niej to nie byłby dramat.
Ja wiem,że chciałabym wiedzieć,żeby wszystkie sprawy,jeśli to możliwe pozałatwiać,żeby coś jeszcze zobaczyć,coś przeżyć.
Na to mama do mnie,że przecież tato się męczy,nie ma możliwości pojechania nigdzie,że on tak nie myśli,bo on nie jest młody.
Ale mówię mamie,że to nie musi być chęć zobaczenia Machu Picchu-czy jak to się pisze-tylko na przykład może chciałby polecieć do Izraela,zobaczyć się z rodziną,zobaczyć swoje ulubione miejsca.
Na to mama,że rodzina może przyjechać do niego...Sądzę,że ona na pewno nie zdecyduje się mu powiedzieć.
Ja sama też nie wiem co zrobić,bo na dobrą sprawę znam mojego tatę ale nie wiem jak by zareagował...

44,516

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena mi chodziło o kominek bo sama muszę przynosić ciężkie,grube drzewo a jak wezmę parę sztuk to robi się ciężkie.
a i zakupy zawsze rowerem jeżdżę, mała do przedszkole też rower i powiem że co raz ciężej z nią się jeździ.
i wieli innych rzeczy

44,517

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka cięzki temat.
Ja w sumie nie wiem jak moja mama się dowiedziała że ma raka.
Długo się nie poddawała,w sumie ten moment przyszedł chyba tydzień przed śmiercią.
Musiała iść do szpitala,dosłownie na siłę ją tam zawieźli a ona na koniec powiedziała że nie chce tam jechać bo do domu już nie wróci.
No i wróciła ale w trumnie.

Twój tata ma prawo wiedzieć o chorobie,w końcu to jego życie i to on ma prawo decydować jakby w tym najgorszym przypadku chciałby spędzić te ostatnie miesiące życia.

44,518

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

lena mi chodziło o kominek bo sama muszę przynosić ciężkie,grube drzewo a jak wezmę parę sztuk to robi się ciężkie.
a i zakupy zawsze rowerem jeżdżę, mała do przedszkole też rower i powiem że co raz ciężej z nią się jeździ.
i wieli innych rzeczy

I w zagrożonej ciązy też wsiądziesz na rower  zawieziesz małą do przedszkola.
Ba nawet w niezagrożonej to nie jest wskazane.

Jak urodzisz to wózek o 7 rano też do roweru przyczepisz i do przedszkola pojedziesz?

Natka to nie takie proste jak Ci sie wydaje.

44,519

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:

U nas tez wiosennie a na spacer cieżko wyjść bo zapomniałam wziąć chustę od rodziców hmm

Gojka przykro mi z powodu choroby taty. Czasem nie wiadomo czy lepiej zeby chory wiedzial czy nie. Byłam kiedyś cieżko chora też trzustka. Lekarze nie dawali mi szans. Mówili, że tylko cud może mnie uratować. Wszyscy mowili ze nie jest zle i ja im wierzyłam. Pewnie gdybym znała prawdę to bym się całkiem załamała. Dopiero niedawno mąż się wygadał niechcący. Ale wiadomo każdy przypadek jest inny a wizyta u psychologa może dużo pomóc.

Ania,dobrze,że to napisałaś,dzięki.
To dla mnie bardzo ważne.

44,520

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka współczuje bardzo, przykro mi z powodu taty.

lena no a jak inaczej, rowerem to szybciej jest.

a jak już np urodzę to z wózkiem i na piechotę i co zrobię

44,521

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Myślisz że będę siedzieć w domu bez pracy. Jak będę w ciąży to będę tak długo chodzić do pracy jak będziesz to możliwe. A później planuje szybko do pracy wrócić.

Ty już pracowałaś - u jednego pracodawcy niecały miesiąc, u pracodawczyni zaledwie kilka dni  lol. Zakładasz , że tym razem popracujesz dłużej? lol

Cayenne81 napisał/a:

Natka Tobie po prostu żal dupę ściska że ktoś ma lepiej niż TY - to tyczy się Twoich wypowiedzi w stosunku do Ani.

Trafiłaś w sedno http://emotikona.pl/emotikony/pic/oklaski.gif

Natalii włączyła się złośliwość przez zazdrość, więc próbuje dla lepszego samopoczucia wmówić sobie (a przy okazji i nam), że skoro jej rodzina jest dysfunkcyjna i patologiczna to czyjaś rodzina też taka musi być.


Gojka, przytulam wirtualnie.

44,522

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Natalii włączyła się złośliwość przez zazdrość, więc próbuje dla lepszego samopoczucia wmówić sobie (a przy okazji i nam), że skoro jej rodzina jest dysfunkcyjna i patologiczna to czyjaś rodzina też taka musi być.

Cóż może to jakiś sposób na dowartościowanie się ? hmm  roll

44,523

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Ania patrz na siebie w jakich Ty warunkach zdecydowałaś się na drugiego i to jeszcze w malej różnicy wieku.

O jakich warunkach Ty piszesz? Chciałaś Natalio uderzyć w Ankę, ale niestety pudło! lol , bo dziewczyna wiedziała, że za chwilę idzie na swoje, ale chyba tego nie doczytałaś. lol
Co do różnicy wieku między rodzeństwem - im jest ona mniejsza tym lepiej, bo wtedy dzieci razem się wychowują, razem bawią, razem dorastają. Przy dużej różnicy wieku między rodzeństwem, wychowuje się tak naprawdę dwóch jedynaków. A zatem kolejne pudło! lol Szukaj dalej haków na Ankę, tylko bardziej trafionych. lol


Ania9O napisał/a:

Bo chyba nie porównujesz moich warunków do swoich lol Jestem już po studiach, mam umowę w pracy na czas nieokreślony, własne mieszkanie ( fakt na kredyt ale nikt w wieku 25 lat nie ma 200 tys zeby coś kupić) i męża o ktorym ty możesz pomarzyć. Więc?

Więc żal dupę ściska jak napisała Lena, bo Ty masz stałą pracę, nie musisz mieszkać kątem u teściów, no i przede wszystkim masz męża, który Cię kocha i szanuje - czyli wszystko to o czym Natka może tylko pomarzyć.


Nutka 23 napisał/a:

A jak mieszkałaś z 10 osobami big_smile

Mieszkała, ale jak widzisz był to stan przejściowy, i dzisiaj, w przeciwieństwie do Ciebie, jest już jest na swoim.


Nutka 23 napisał/a:

To jak ktoś nie ma studiów, to jest gorszym człowiekiem?

Gorszy nie, ale ma zdecydowanie trudniej w życiu. Ot choćby prosty przykład - Ty łapiesz jakąkolwiek robotę (bez umowy, składek) i cieszysz się z tego, że takowa praca w ogóle jest. Anka najprawdopodobniej w ogóle by się taką ofertą nie zainteresowała, albo w ostateczności, bo byłaby to praca poniżej jej kwalifikacji.


Nutka 23 napisał/a:

Czym tu się szczycić że ma się studia?

Najpierw zrób maturę, potem zacznij studiować a dopiero później zastanawiaj się czy jest się czym szczycić... lol


niki71 napisał/a:

W życiu nie uwierzę że ktoś w sklepie będzie trzymał kobietę w zaawansowanej ciąży bez umowy.

Spożywka to ciężkie skrzynki z owocami, warzywami, mięsem i piwem do noszenia - praca w sam raz dla ciężarnej żeby pracodawca narobił sobie kłopotów. wink


gojka102 napisał/a:

Aniu-Natka uważa,że jak ona miała milion osobowości na forum,jak kłamała tu ludziom-zresztą mało udolnie-to każdy tak samo robi. smile

Nie znasz powiedzenia, że każdy mierzy według siebie? wink

Cayenne81 napisał/a:
Miriam napisał/a:

Natalii włączyła się złośliwość przez zazdrość, więc próbuje dla lepszego samopoczucia wmówić sobie (a przy okazji i nam), że skoro jej rodzina jest dysfunkcyjna i patologiczna to czyjaś rodzina też taka musi być.

Cóż może to jakiś sposób na dowartościowanie się ? hmm  roll

Dowartościowywać się kosztem innych - słabe....

44,524

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak teraz możecie na mnie jechać, tak jak było z Majką, co nie napisałam na nią to atak na mnie i jak to wszystko wyszło? Jeszcze nikt mnie za to nie przeprosił, nie ważne, ja zawsze jestem najgorsza, przywykłam.

44,525

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka
Jak będziesz musiała się oszczędzać,  to nie będzie gadania, chyba że już planujesz poronić.
Tylko idiotka by nie uważała w ciąży,  mając takie problemy z zajściem w ciążę jakie Ty masz.


A ja nie mogę się już doczekać wiosny i pracy w ogródku, fajnie czas przy tym leci i można się od stresować.

Ania witaj! ♡

Posty [ 44,461 do 44,525 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 683 684 685 686 687 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024