oj kobietki zazdroszcze Wam tych checi do cwiczen. u mnie dalej ich brak. Wiecie co odwalilam? odezwalam sie do trrenera, ktory promowal silownie, w ktorej pracuje. Zapytalam go czy gadza sie na jednorazowe spotkanie w celu pokazania mi cwiczen, jakie pomoga mi w naprawieniu sylwetki i jaki tego koszt. Taki typowy plan treningowy. No i mialam isc, ale lalo akurat u nas wiec nie pytajac mnie o zdanie wyslal gotowy plik z planem treningowym i musialam mu zrobic za niego przelew 30zl
hehe wkopalam sie, a cwiczen dalej nie zaczelam robic. Bozeee kopnijcie mnie w dupsko!Nie chce mi sie! nie wygladam zle, jestem chuda, ale najbardziej przeszkadza mi brzuch. W moim przypadku dieta nie jest raczej potrzebna, tym bardziej, ze karmie piersia. Ewentualnie przydaloby sie zrezygnoac ze slodyczy. Jak odchudzalam sie po Oliwii to zrezygnowalam ze slodyczy, pieczywa (jadlam te klepki), przetworow macznych i ziemniakow, naprawde ladnie schudlam. Ale fakt bez cwiczen nie ma sukcecu. Tylko, ze jstem mega leniwa. Marzy mi sie przystojny trener personalny, ale skad tyle kasy i czasu
Zycze Wam wytrwalosci chwalcie sie na biezoca swoimi wynikami, moze mnie zmotywujecie 
Tak czytam i czytam, karmicie tych swoich maluszkow juz tyle smakow poznaly.. A ja to niedawno zaczelam , odkad zassala butelke stwierdzilam, ze pora na to. No i jakos tak topornie nam idzie, na jabluszko krzywi sie okrutnie, banana rowniez, jedynie marchewka weszla jej dotychczas najprosciej. Juz zapomnialam nawet jak to bylo na pocztaku z Oliwka, ale wiem, ze o 3,5 miesiaca zaczynalam wprowadzac jej posilki. Jakos poszlo teraz nie mam z nia problemow bo je doslownie wsyztsko, wszystkie warzywa i owoce, co zrobimy na obiad to zje. Chcialabym, zeby z mloda bylo to samo.
Ejj? to Wam nie zrobili grupy zaraz po porodzie?? Az niedowierzam co czytam, u nas to jest standard! Moja ma 0 Rh plus, na szczescie.
MArzena ile Ty wazysz?:O Ty chyba jestes tez niska co? ja mam 58kg, a mierze 172
Kobietko przepraszam najmocniej, przeoczylam wczesniej Twojego posta. Przykre co spotkalo Twojego pieska. Kocham zwierzeta i serce by mi peklo gdyby moj dlugoletni pupil odszedl, moja mama trzyma kotke u siebie, ktora tez ma swoje lata i jak sobie pomysle.. to jej zawsze wyplakiwalam swoje zale, ona zawsze mnie sluchala.. Ech biedaczek..
No z tym spotkaniem to zaszalalyscie egoistki Wy jedne na poczatku
Warszawa brzmi spoko, bylam tam w sumie na dworcu i w centrum handlowym, ale wiecej nie zwiedzalam. Super byloby sie spotkac naprawde
Ale teraz to ja bede po cichu egoistka.. bardziej marzy mi sie spotkanie nas samych
ale dazmy pierw ogolnie do tego, zeby sie udalo. Nie wiem czy dalabym rade w sierpniu. mOJ OD WRZESNIA MA BYC W DOMU, MOZE BYLOBY LATWIEJ. w SIERPNIU MAM WYDATKI, U NAS TROCHE KRUCHO Z KASA. nO, ALE JAK JUZ RZUCICIE KONKRETNY TERMIN TO BEDZIEMY MYSLEC
ajc sorki za capslock.