Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 37 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 2,024 ]

111

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...
akina napisał/a:

Rutyna jednak mnie zabija więc muszę coś zrobić żeby na zawsze nie stać w miejscu. Część znajomych mi to odradza. Nie rozumieją po co to robię. Uważają, że popełniam błąd. Może i mają racje, jednak dla mnie będzie większym błędem brak zmian.
Jestem również sama. Nie mówię nigdy, że samotna bo zawsze jacyś ludzie są koło mnie. Już się do tego przyzwyczaiłam. Denerwują mnie tylko głupie komentarze, że zostanę starą panną. Fakt można miec takie podejrzenia bo nigdy nie miałam partnera. Owszem były jakieś spotkania z płcią przeciwną ale jak dla mnie nie iskrzyło. Może za wiele od życia oczekuję. Czuję jednak, że nie mogłabym się męczyć z mężczyzną tylko po to żeby nie być samej. Może tak właśnie ma być. Może to jest mi pisana to moja Karma. yh takie życie i mało kto potrafi zrozumieć, że nie jest mi źle samej:)

Trzymam kciuki za Twój wyjazd za granicę, podszlifuj język a na pewno znajdziesz tam o wiele lepszą pracę niż w Polsce. W tej sytuacji dobrze że nie masz partnera, bo nikt Cię nie zatrzyma przed wyjazdem.
Pozatym co do bycia starą panna, to można się dopiero zacząć martwić po 35 r. życia.
Póki co jesteśmy młode i wszytsko przed nami!

Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hehe.... jestem na forum pierwszy raz i powiem,że jak na forum robi ono na mnie wielkie wrażenie
  smile i smile wynik:

113

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Jeszcze 10 lat temu widzielismy na ulicach zakochane pary trzymajace sie za rece. W zwiazku dominowalo zaufanie, zgodność charakterow, wspolne zainetersowania. Uroda zawsze stanowila jakis procent udanego zwiazku ale nie wykraczala poza inne zalety kobiety. Wiekszosc facetow miala kolezanki, jakies licealne milosci, ale doceniali Oni Nas kobiety jako ta druga piekna i madra polowe. Pamietam lata liceum gdzie adorowanie, zaskakiwanie i zdobywanie kobiety przez dlugi okres a na koncu pielegnowanie upragnionej "zdobyczy"  bylo czyms pieknym i docenianym. Lata mijaja, technika, media wkraczaja w niesamowity postep, kobiet jest wiecej, facetow mniej i wszystko gdzies sie pogubilo, pomieszane uczucia z walka kobiet o samca. Do czego zdolne sa kobiety? Czy krotka spodniczka i odslonięte piersi to teraz dyscyplina sportu jakim jest "podryw". Czy my kobiety juz starsze, moze bardziej dojrzale mamy czuc sie niepewnie, ze ktoregos dnia w nasze codzienne i szczesliwe zycie kroczy kobieta, a bardziej bym powiedziala nastolatka, ktora zabierze Nam co Nasze kochane? Skad tyle obaw u kobiet? Czy to jest wina Nas kobiet mlodych i dojrzalych, ze tak sie dzieje, ze teraz goruje seks i dobra zabawa? Czy to mezczyzni zmienili bialoglowe w wampa? Jak do tego doszlo, gdzie jest poczatek tej wielkiej przemiany milosci w pozadanie? Wystarczy wypic pare drinkow z kolegami i "wypuscic" sie na miasto a seks z "taka" nie bedzie mial granic? Wiekszosc facetow pewnie odpowiedzialaby, ze to My kobiety robimy z siebie te wampy, to my szczujemy tylkiem, nogami i piersiami. Ale czy My kobiety zgadzamy sie z ta teoria? Czy to my potrzebujemy dowartosciowania poprzez niegrzeczny ubior aby poczuc sie jeszcze chciana?Moze to my boimi sie, ze nie potrafimy juz byc tak piekne dla nich, samcow jak pare lat temu. Jak bardzo rozni sie facet od kobiety? Czterdziestolatek zaklada jeansy, chodzi na silownie, umawia sie z kuplami na piwo, podziwia "malolaty", fantazjuje na ich temat, a My kobiety w tym czasie przygotowujemy im kolacje, kapiemy dzieci, kladziemy je spac i kazda wolna chwile wykorzystujemy na relaks by zachowac w sobie resztki pieknej kobiecosci. Nie mamy juz pieknie opalonych nog, ale wiecznie zmeczone, nie wystawiamy biustu, bo nasz piekny biust gdzies sie zgubil po 2 ciazy. My kobiety czujemy zazdosc, gniew i rozmyslamy kiedy nam te piekne lata uciekly?W tym czasie mlode wampy kusza naszych facetow. Kusza ich oderwaniem sie od codziennosci, od wiecznie zmeczonej zony, on monotonni w lozku, od naszego bolu glowy. I taki samiec w koncu kusi sie na dobra zabawe, niesamowity seks z czym pachnacym mlodoscia, wigorem. czasem brakuje nam czasu i sil, zeby dostrzec jak zaklamany maz wraca po wielkiej "ucieczce od codziennosci" do domu i zapewnia nas o swojej dozgonnej milosci. A my odciete od swiata jestesmy "slepe" na swiat. Czy to my jestesmy temu winne, czy faceci probuja podbudowac swoja meskosc a moze poprostu dzisiejszym swiatem rzadzi seks i pieniadze? Moze nie ma juz tej milosci jak romeo i julia czy to mloda samica w krotkiej spodnicy doprowadzi do zguby naszego meza jak piekna i pusta Izabela Wokulskiego? Najciekawsze jest to, ze my kobiety juz przestalysmy ufac w meska milosci i oddanie. Czy malzenstwa to beda juz tylko realacje aby kontynuowac ludzkosc? bedziemy wiazac sie, zeby miec dom, dzieci, samochody, konta w banku ale oddzielne i samolubne zycie? Czy milosc zginie? Czy faceci oszaleli na punkcie seksu? A moze to media pokazuja nam swiat od tej strony. Na kazdym programie telewizyjnym az sie roi od pozadania, seksu i swinstw tego pokroju. Powstaja programy, gdzie kobiety rywalizuja cialem o wzgledy mezczyzn, czy to naprawde my kobiety tak do tego doprowadzamy a moze to Oni, obrzydliwie zachlanni buduja nam ten swiat i takie wartosci? czy facet z facetem nie potrafia o niczym innym rozmawiac jak o mlodym wampie z piersiami jak melony, wypieta pupa? Co bedzie za kolejne 10 lat? Gdzie bedzie dla nas miejsce, jezeli to my sie starzejemy a faceci sa wiecznie mlodzi i wieczni pelni ochoty na zycie?

114

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Cześć dziewczyny:) A mnie się w życiu nie poszczęściło.....:( To znaczy znalazłam swój skarb ale czasami czuję że czegoś mi brakuję.Bardzo wcześnie wyszłam za mąż w wieku 19 lat za piętnaście lat starszego faceta......urodziłam czwórkę wspaniałych dzieci( to właśnie ten mój skarb) i i i i i i i ..........to koniec  bajeczki -nic nie mam w życiu.Nie mam wsparcia w mężu, zajmuję się domem i wychowywaniem dzieci.Dusze się tym całym małżeństwem- aż czasami krzyczeć mi się chce co takiego zrobiłam że zasłużyłam na taaaaaaakie życie.Kocham moje dzieci ponad wszystko na świecie ale czuję że od świata dzieli mnie wielki OGROMNY mur którego nie mogę rozbić.Nie mogę iść do pracy- bo dzieci,,,,nie mogę pójść na studia- bo dzieci,,,,,,,,nie mogę nawet spotkać się z koleżankami sam na sam-bo same wiecie.Mam deprechę na tym punkcie i nie wiem jak sobie poradzić.......:(

115

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

hej dziewczyny ja w sierpniu skończyłam 25 moje życie układa się ok w grudniu będę obchodzić 2 rocznicę ślubu mam synka 15 mies.Obecnie przebywam na urlopie wychowawczym bo nie mam z kim zostawić małego juz mnie nudzi ta melancholia wciąż to samo wstanie się rano sprzątanie pranie zaś obiad itp jedyna atrakcja to właśnie synek i od niedawna pies który wciąż broi bo ma dopiero 2 mies.koszmar.I tak upływają dni miesiące.Moim osiągnięciem jest rodzina dom nie mam  jakiegoś wyższego wykszt. jestem sprzedawcą po szkolę zawodowej.JUŻ NIEDŁUGO ZIMA jak sobie pomyślę to brrry zima to dla mnie czas wegetacji smile

116

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hej Dziewczyny jestem nowa. mam najmie Ania

117

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hej. Fajny wątek. U mnie systuacja wygląda tak że skonczyłam studia, niby kierunek po którym mozna znaleźć prace  w zakładach produkcyjnych ale problem w tym że jeśli ktoś szuka pracownika to z doświadczeniem a ja go nie mam. Pracowałam troche w sklepie niby nie jest źle ale zamierzam zmienic prace.
W czasie studiów spotykałam się ze znajomymi, czas płynął inaczej. Teraz jest tak że każdy ma swoją pracę, jak się spotykamy to rzadko bo każdy ma już swoje życie.
Wiele moich znajomych powychodzilo za mąż mają niejednokrotnie już duże dzieci. Z natury staram się nie załamywac i cieszyć się z tego co mam. Może na mnie przyszedł jeszcze czas i ja poznam kogoś później ale coraz częściej odczuwam brak bliskiej osoby i czuć że mój zegar biologiczny tyka i nie będę mieć wiecznie 25+ lat. Zaczełam bardziej intensywniej (jeśli mozna tak powiedzieć) myśleć o szukaniu partnera ale to nie ten watek.
Podsumowując to dawniej myslałam że będzie inaczej. ze po studiach bedę mieć pracę, ze nie będę musiała puykać w tyle drzwi a tu  i tak cisza. Myślałam że życie uczuciowe też bedę miała jakieś.
Dobrze że mam przyjaciół i wspaniała rodzine bo nie czuję się dzięki nim samotna i spawiają że widzi się świat w lepszych barwach.
Ps.do Akiny . Mnie też wkurzają teksty o starych pannach albo typu:"nie powinnaś szukać księcia z bajki bo czas leci" ale jedyna rada to nie brać sobie tego do serca. Niektórym wydaje się że wszystko jest takie proste albo co gorsza że trzeba wiążać się z pierwszą osobą która się nasunie bo ma się już swoje lata.

118

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hej dziewczyny jestem nowa mam na imie Małgorzata

119

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witamy:)

120

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Cześć dziewczyny, też jestem po studiach i pracuje juz dwa lata w swoim zawodzie, mam wspaniałego narzeczonego i niby powinno być wszystko ok, ale czegoś mi brakuje. Moje życie jest takie bezbarwne i monotonne, nie mamy dzieci mieszkanie wynajmujemy i wcale nie jest łatwo, myslimy o jakimś domku dla nas ale to jeszcze daleka przyszłość teraz wszystko jest tak koszmarnie drogie, w zasadzie to myślimy nad jakimś kredytem ale też nie chce sie porywać z motyka na słonce. Myslałam że w tym wieku będę mieć piękny domek i dzieci biegające po podwórku a tu czeka nas ciężka i żmudna praca:(.

121

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Właśnie się dowiedziałam że mój mój mąż coś czuje do innej kobiety. Poznał ją przez internet. Miał jej zdjęcie i numer telefonu. Wyznała mu miłość. Zdobyłam jej numer i zadzwoniłam do niej. Powiedziałam że ma dwójkę dzieci i żonę była zdziwiona nic o tym nie wiedziała. Obiecała że usunie jego numer telefnu i już nie będziesie z nim kontaktować. Z męża telefonu też usunełam jej numer. Teraz nie ufam mężowi. Czepia się że ciągle mu to wypominam i mówi że zabłądził i to więcej się nie powtórzy.

122

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam, jestem nowa na tym forum smile Mieszkam w Krakowie od 2 lat, mam pracę dobrze płatną ale nie satysfakcjonuje mnie ona w żaden sposób sad jak przyjmowałam się do pracy miało być tak pięknie a skończyłam jako sekretarka sad codzienna rutyna mnie dobija i brak znajomych w Krakowie. Wydawało mi się, że po przeprowadzce do Krakowa ( wcześniej mieszkałam ponad 2 lata w Irlandii) znajdę nowych przyjaciół i znajomych ale niestety nie dane mi to było. Myślałam że w pracy znajdę bratnie dusze ale pracuje w męskim gronie gdzie wszyscy już mają swoje żony. Więc nawet nie proponuję wypadów na "piwo po pracy" bo posądzą mnie o rozbijanie czyjegoś małżeństwa. Moje osobiste życie wygląda jak w tobołku u cyganki - w styczniu rozstałam się z facetem po 2 latach i teraz niby probujemy do siebie wrócić ale nie jest to takie łatwe bo dzieli nas 2000 km sad a siedzenie każdego wieczoru w domu w samotności mnie dobija...ratunku, co robię źle w swoim życiu....

123

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Mam 26 lat. Skończyłam studia magisterskie z zarządzania ale pracy oczywiście nie znalazłam. Dwa lata temu wyszłam za mąż i obecnie mieszkam w Szkocji gdzie chodzę do collegu i od niedawna pracuje dorywczo. Wydaje mi się ze tutaj życie jest łatwiejsze.

124

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Paula_28 nie martw sie nie Tobie jednej wydaje się że źle postępuje / robi ja również należę do tego grona za co kolwiek się wezmę to mi się nie udaję czasme się poddaje czasem mam zryw i krzyczę JUTRO BĘDZIE LEPIEJ ale cóż dzwoni budzik ja przekladam się na drugi bok nakrywam sie kolderką i myśle. Kolejny dzień czy mam po co wstawac znów odżywa nadzieja DZIŚ BĘDZIE DOBRZE ale niestety kolejny dzień uplynoł monotonnie Mam pracę (w końcu znalazłam) ale zaraz jej nie będę miec staram się myślec pozytywnie ale niestety sceptyczne nastawienie bierze górę I RÓWNIEŻ NIE WIEM CO ZROBIC BY ODMIENIC LOS i zatrzec samotnosc ale widocznie nie odłączna częśc mnie sama nie wiem Wiem jedno troszkę tekst nie zgrany piszę NIE PODDAWAJ SIĘ a za chwilę BRAK MI SIŁ MOTYWACJI I SENSU TEGO WSZYSTKIEGO...

125

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Bernie zgadzam się z Tobą w 100 % gdzie ci prawdziwi mężczyźni ech w Poznaniu wymarli chyba smile

126

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Mam 26 lat, pracuję od 3 roku studiów, od trzech lat w zawodzie i praca bardzo mi odpowiada. Od roku mężatka, jeszcze bez dzieci, choć marzę o nich. To dziwny czas dla mnie - już po studiach, ale jeszcze ze wspomnieniami, a jeszcze przed 30.

127

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam mam 28 lat, jestem szczęśliwą żoną od półtora roku i matką dwójki dzieci (Marcelina 8 lat i jaś 13 miesięcy) To moje drugie małżeństwo, ale o niebo szczęśliwsze i lepsze do poprzedniego. W końcu znalazłam stabilizację, spokój i miłość w życiu Zawodowo spełniam się w pracy w OPS-sie, ogólnie to pracuję 5 lat w budżetówce.

Żyj chwilą, jakby to była ostatnia chwila Twojego życia
  Janis Joplin
GG 48984653

128

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

witajcie Dziewczyny,
mam 26 lat, jestem mężatką, mam 6 -letniego synka, i od wieków walczę z nadwagą...
nie jestem pewna czy tu pasuję, bo ja na studiach nie byłam...

CHWILA PRZYJEMNOŚCI W USTACH, CAŁE ŻYCIE W BIODRACH. smile

CEL: 68 kg      początkowa (05.11.2010): 98 kg       obecnie (28.01.2011): 83,5 kg
                    wcześniej<wrzesień `10>: 103,9 kg i więcej...i duuuużo więcej....115 - 120 KG??!!! NIGDY WIĘCEJ POTWOREM BYĆ!!!!

129

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

witam ines123
nie wiem od czego tu zacząć?Od 10 lat mam depresje dwa pobyty w szpitalach psychiatrycznych,dużo artykułów przeczytałam i sporo wiem o tej chorobie .Każdy ma te lepsze i gorsze dni jak to w życiu, u mnie więcej tych dobrych tak mi się wydaje, dużo mam szczęścia gdyż spotkałam ludzi którzy pomogli mi się pozbierać po szpitalu i dalej normalnie funkcjonować w społeczeństwie,ilekroć dopada mnie dół wiem że muszę i chce się podnieść , bo życie jest piękne tylko my sami nieraz nie dostrzegamy jak wiele mamy smile nauczyłam się cieszyć z małych drobiazgów,to jak ptaki śpiewają jak na wiosnę wszystko rozkwita , każdy wschód słońca i nowy dzień w życiu który jest jeden jedyny i to jak go przeżyjemy zależy od nas .Nieraz są takie dni ,że dopada mnie niepewność i lęk co przyniesie nowy dzień i jedna zła myśl napędza kolejną i to jest błędne koło w którym można się pogrążyć, bo co mi da zamartwianie nic ,tylko gorsze samopoczucie.trzeba brać się w garść nie dawać tej chorobie
pozdrawiam:)

130

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Maddlen jak zaraz nie pasujesz wykształcenie nie takie istotne ważne jakim jest się człowiekime Wiec głowa do góry WITAMY !

131

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

mam wirusa hpv zarazilam sie nim jak bylam w ciazy czy dziecko tez jest zarazone m? spotykam sie  zkims nie sypiuamy jak ja mma mu to powiedziec??

132 Ostatnio edytowany przez pigula ann (2010-11-23 16:09:58)

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam całkiem przypadkiem tu trafiłam, a jakby idealnie. Wiek 27, zawód mam, pracę mam(mogłaby być lepiej płatana, ale sprawia mi wiele radości), zaczęłam magisterkę, zaczęłam kurs kwalifikacji zawodowej, mam chłopaka i mam dramatyczne rozterki o rodzinie i dziecku w przeciwieństwie do mojego chłopaka który, nie chce ślubu, nie chce dzieci, bo jak twierdzi  mamy czas, a ja czuję ,że to już mój czas!!!!

133

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hello, I'm a french and I'd like to speak with polish people for several services

IF you are interested , call me

134

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam mam 26 lat jestem samotną matką wspaniałej trzyletniej dziewczynki szukającą pracy studiującą i od dwóch lat zmagam się z nerwicą. To chyba tyle o mnie pozdrawiam smile

135

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

kurcze mam 24 lata choć na 2 tygodnie rocznikowo będę mieć 25 mam nadzieję że mnie nie wyrzucicie.
a zatem jestem z Warszawy(niestety), pracuję studiuje.
wiecznie sie odchudzam i szukam miłosci i w jedyn i drugim przypadu bez rezultatów smile
mimo wszystko jestem wesoła i zawsze uśmiechnięta - optymistka to za duzo powiedziane....
zdarza mi sie uzalac nad soba i psioczycz na moje kompleksy ktorych mam sporo.. no coż CAŁA JA smile

136

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

28 latka smile
brunetka
uzależniona od tego forum.... stwierdzam powoli ten fakt.
uwielbiam filmy Polańskiego i muzykę Zauchy
góry i morze
i pocałunki smile
kocham zwierzęta.

gg: 344379

Antoś  - 7 VIII 2013 - czysta postać szczęścia smile
Aniela i Izabela - 11 VI 2015  smile

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

137

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Ja skończyłam uzupełniające studia magisterskie 10 lipca 2010r.(dzień obrony). Na razie do pracy nie mogę wrócić - jestem na urlopie wychowawczym, nie mam z kim zostawić dzieci.Okres studiowania wspominam dobrze, miałam odskocznię od życia rodzinnego. A teraz czekam .... na to, co przyniesie los.

"Nasze zachowanie jest jedynym dowodem szczerości naszego serca".
Thomas Wilson

138

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

mezatka 2 dzieci Mateuszek 15stycznia skonczy 5 latek Tomasz skonczyl 6 grudnia 3 miesiace jak synus podrosnie bede szukac pracy zawod sprzedawca W tej chwili spelniam sie jako matka i zona no a mezus co niektore dziewczyny juz wiedza narazie daleko odemnie zaklad karny ale za 2 miesiace wraca smile

139

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Dlaczego nic tutaj się ostatnio nie dzieje na forum? Mamy się wspierać, więc do dzieła! Lat 25, samotna, choć kochająca i chyba kochana... Piszcie jak Wam dzień minął i tak dalej... smile

140

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

podpinam się pod Was big_smile

lat 27, samotna od 3 miesięcy, singielka, stojąca już twardo na ziemi po rozstaniu, chociaż jeszcze zakochana szczerze w eks wink staż prac w jednej firmie to 3 lata, posada wisząca na włosku , czym chyba za bardzo się nie przejmuje, bo ostatnio dzieją się tu absurdalne rzeczy big_smile

niestety ale 3 letni okres u mojego pracodawcy i spora kasa na przestrzeni tego czasu wniesiona do firmy, to za mało wobec miesięcznego stażu pracownika z umiejętnościamy wazeliniarskimi ..

skutek - szok najpierw w postaci smiechu, a potem w postaci podniesionego ciśnienia i stanu podminowania objawiący się w całej firmie, nie tylko w mojej głowie .. yyy

co jeszcze.. wielbicielka zielonej herbaty, zupy cebulowej, wysiłku fizycznego, twórczosci Cobena i w ogóle literatury wink

... you make me feel like a natural woman ...

141

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Lat 25, wkurzona na rzeczywistość. A miało być tak pięknie... we wrześniu przeprowadziłam się do Warszawy, nareszcie po 3 latach związku na odległość zamieszkałam z chłopakiem. I nie umiem się tu odnaleźć! znajomi, których zostawiłam w mieście, gdzie studiowałam powoli o mnie zapominają. Z pracą kiepsko, nie mogę znaleźć nic co by mnie satysfakcjonowało, robię jakąś g**nianą robotę. I ciągle brakuje mi czasu! dobra, trochę się wyżaliłam:)

142

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

ach Warszawa .. smile byłam dwa razy w życiu, bardzo podoba mi się Starówka smile ale ruch tam mają jak na filmach wink nie wkurzaj się na stolicę, poszukaj w niej czegoś co Cię zainspiruje i zachwyci, jestem przekonana, że to miasto ma coś w sobie , pozdrawiam smile

... you make me feel like a natural woman ...

143

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

czesc.czuje sie jakas zagubiona i potrzebuje wsparcia

144

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam,
trafiłam przypadkiem na forum i całkiem mi się tu spodobało wink mam co prawda jeszcze 24 lata, choć rocznikowo już 25 dlatego wydaje mi się że moje miejsce jest bardziej w tym wątku niż 20+ smile
Mieszkam w "świętym mieście", pracuję niestety nie zawodowo z satysfakcjonującą pracą to też niewiele ma wspólnego... ot po prostu praca żeby zarobić jakiegoś grosza.. tej stałej ciągle szukam, ale niestety ciężko tu o dobrą prace.
Poza tym nie narzekam na życie (choć może powinnam) bo szkoda mi na to czasu, wole się cieszyć z tego co mam i dążyć żeby było jeszcze lepiej niż zamartwiać się odbierając sobie tym samym ochotę do działania.
Oj chyba się rozpisałam.
Pozdrawiam nowe koleżanki smile

145 Ostatnio edytowany przez bart1985 (2011-02-03 19:09:49)

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Witam jestem Michał z Gdańska mam 26 lat i trafiłem na to forum przypadkiem.
Aktualnie pracuję choć nie jest to praca satysfakcjonująca to na razie się jej trzymam bo ciężko coś znaleźć
Poza tym studiuję zaocznie jestem teraz na 2 roku dziennikarstwa
Lubię poznawać nowych ludzi więc szukam znajomych, przyjaciół i miłości bo czymże jest serce bez miłości jedynie pustym naczyniem.
to na razie tyle jak ktoś chcę wiedzieć więcej niech pisze:)
pozdrawiam wszystkich:)

146

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Mam ogromny problem. Bardzo mi ciężko. Jestem z facetem, który mnie nie kocha tylko swoje byłe dwie w dodatku. Mam dwójkę dzieci. Ale z innym facetem, z którym się rozwiodłam, byliśmy ze sobą 10 lat. Mój obecny facet ma mnie za idiotkę, lekceważy mnie, nie liczy się z moim zdaniem. Tresuje moje dzieci jak pieski. Ale bywa też troskliwy, czuły, zaradny, pomoże, doradzi. mam go dość ale nie potrafię od niego odejść, bardzo go kocham i wiem , że w głębi duszy jest dobrym człowiekiem ale boli mnie to,że mi nie ufa, nie szanuje mnie i nie jest ze mną szczery zawsze tylko czasami. I lubi działać mi na nerwy.To koziorożec typowy cham i egoista. Indywidualista. jak bardzo go nienawidzę tak bardzo go kocham. Nie potrafię go zrozumieć. Jest problem to się rozmawia. A on woli przemilczeć i za chwilę od nowa to samo. Wiem że to chory związek i że powinnam odejść ale wolałabym coś zrobić żeby go uratować tylko czy to ma sens.Nie chce być ciągle porównywana do jego byłych. Pomóżcie

147

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Cze kobietki, fajnie, że się jeszcze załapałam na 25+ smile
Kochana Maddlen: dobrze trafiłaś, pisz ile wlezie i chce codziennie Cię tu widzieć! Pomozesz mi schudnąć? Będziemy się wspierać i wymieniać wagą i odwagą? Co ty nato? Zostało mi 20 kg po ciąży...ciuchy nie włażą na mnie na nowe mnie nie stać. Coś trzeba działać. Mniej jem i odstawiłam ciasta, popołudniami cwiczę. Na razie na spokojnie, żeby nie przedobrzyć. Studia zawsze możesz kiedyś zrobić, w każdym wieku! Z obserwacji wiem, że kobitki ok. 40 lepiej sobie radzą na studiach niż dziewczyneczki po maturze. Oczywiście nie chciałam uogólniać ani nikogo obrazić. Widziałam takie przypadki i tyle. Sama skonczyłam dwa kierunki studiów, głupia jestem jak but z lewej nogi i pracy nie mogę znaleźć. Ot co!
Witaj Ines 123: super, że tu jesteś. Rozumiem Cię doskonale i popieram choć sama nie miałam podobnych przeżyć to bardzo często jest mi żle i nie mam się do kogo zwrócić o pomoc. Podejrzewam, że powinnam pójść do specjalisty od chorób duszy, ale się wstydzę. No bo co mu powiem? Że drugi mąż, który powinien być lepszy od poprzedniego, mnie nie szanuje? Że kochał ateraz narzeka na moją nadwagę? Adonis się znalazł. Że nie mogę znaleźć pracy i mnie to dobija? Że panicznie się boję, że mogę zachorować na raka? Że mam preawo jazdy od 5 lat i boję się jeździć samochodem? Że mnie własne dziecko czasami doprowadza do szału? Nie radzę sobie z własnym życiem. Dobrze, że mogę tu się wypisać przed Wami. Dziękuję i pozdrawiam i czekam na kolejne wieści.
Droga Scarlet: racja, pisać kobiety, radzić, pocieszać a może za 10 lat zrobimy jakiś mały zlocik Net-czarownic na Łysej Górze? Pozdrawiam serdecznie
Cze Kaja83: Coben jest niesamowity i literaturę kocham nad życie, zwłaszcza polską powieść grozy (opowiadania i nowele też). Polecam Stefana Dardę i blog KsiążkaCafe, są tam ciekawe recenzje takiej zakręconej książkomanki, czasem tam zaglądam. Jestem bibliotekarką z wykształcenia ale pracy nie mogę w tym zawodzie znaleźć. Na stare lata otworzę prywatną bibliotekę smile
Bart1985 zaglądaj tu i pisz jak nad morzem pogoda? I nie tylko. Pozdrawiam
Elcia 1985, kochana zawsze się ma nadzieję, że za drugim razem będzie lepiej. Tylko, że jesteśmy dla tych naszych facetów ZA DOBRE! Nie doceniają a my się staramy i kochamy. Rozmowa to podstawa to fakt, ciężko cokolwiek zdziałać kiedy ktoś milczy. Sama musisz zdecydować co dalej, zawsze warto poszukać pomocy, może kogoś z rodziny, może terapeuty? Mój mąż też miał wiele kobiet w tym żonę i dwie narzeczone z którymi zerwał tuz przed ślubem i takie tam. Ma dziecko z poprzedniego związku ale jego eks utrudnia kontakty, zresztą zostawiła go jak dziecko miało 2 lata i raczej brak tu mocnej więzi z ojcem. Mamy razem półtorarocznego synka i obaj kochają się na zabój. A mnie męczy zazdrość o jego byłe. Tragedia normalnie, przeczytałam jakieś stare listy od tych narzeczonych, dodam, że gorące i poczułam się zdradzona i zraniona. Sama jestem sobie winna po jaką ch... mi to było? Opowiadał mi o nich jedna jeszcze jakiś czas temu pisała do niego, taka stęskniona! A ja to co? Sroce spod ogona? Widzicie tylko człowiek zajrzy na forum i od razu poczucie wartości w górę!!!
Pozdrawiam i dozoba

148

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Już mi lepiej. Nie czuje się osamotniona. Ale jeszcze mam lekka chandrę. Jakoś ciągle pod górkę. Masakra.

149

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Jak ja się cieszę, że ktoś odpisał! Już myślałam, że odstraszyłam taką grafomanią... ja też mam chandrę i to jedną za drugą. Czasami myślę, że mogłabym coś sobie zrobić, żeby zwrócić na siebie uwagę męża, żeby mnie znów pokochał tak jak cztery lata temu...ale zwyczajnie jestem tchórzem, zawsze byłam i mam dziecko a to zobowiązanie na całe życie. Siódmego marca mija druga rocznica naszego ślubu a ja mam wrażenie, że nie jestem już kochana. Szkoda, bo kiedyś kochał mnie bardzo, zdobywał, walczył, czekał, adorował i był taki romantyczny jak nikt na świecie. A teraz co? W sobotę zadzwoniła jego koleżanka ze szkoły żeby się spotkać paczką, czy coś takiego. Wiecie co on jej powiedział?: "Słońce ty moje, jak ja się za tobą stęskniłem!" Wiem zazdrość to paskudne uczucie, ale czy istnieje miłość bez zazdrości? Czy mąż powinien w obecności żony tak mówić do innej kobiety? Taki był przy tym jeszcze radosny...Mnie dawno tak nie nazywał. Kiedy zwróciłam mu uwagę, że sprawił mi przykrość, to on się bardzo obruszył i powiedział, że będzie się z nią kontaktował kiedy chce i ja mu nie mogę zabronić tak do niej mówić. Ta jego koleżanka jest młodą mamą i mężatką i potrzebuje takiego jak on przyjaciela który wytłumaczy jej wszelkie meandry dorosłego życia i małżeństwa. Kobiety pomocy bo sobie z tym nie radzę i jest mi bardzo źle, czuję, że lada moment, jeśli czegoś nie zrobię to dostanę załamania
Elcia pisz troszkę, wszystkie piszcie
pozdrawiam

150

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Hej dziewczyny mam pytanie może trochę nietypowe aczkolwiek dla mnie bardzo ważne. Słyszałam o diecie odchudzanie w 3 minuty. I tak sobie pomyślałam czy ma któraś z was ta dietę i czy mogłaby się podzielić opinią i dietą.

151

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Nie wiem nic o takiej diecie, jest jakaś 13-dniowa podobno dość skuteczna. Na mnie jednak to tylko dieta MŻ oraz żadnych słodyczy działa i właśnie podjęłam walkę o dawną figurę, lepsze samopoczucie i sexy wygląd.
DZIEWCZYNY JAK NIE BĘDZIECIE CZASEM PISAĆ TO SOBIE STĄD IDE...
POZDRAWIAM

152

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Wpadłam do was w odwiedziny.Cześć.Mogę zagościć na dłużej?

153

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Jasne!!! Jak widzisz ja już się napisałam duuuużo i nikt nie chce już tu zaglądać, chyba za mocno poprzynudzałam.... Kobietki piszcie, tu jest naprawdę miło i sympatycznie
pozdrawiam

154

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Mało stron mają zapisane25 plus smile .A ja tak buszuje po całym forum,by was wszystkich lepiej poznać.
To tu to tam.

155

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

No właśnie dlaczego nikt nie pisze.

156

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Zamyślona 39, pisz pisz, czekamy ( a ja napewno) na Twoje opinie i porady....:)
Elcia 1985, kochana, jak miło, że piszesz! Czekałam, zaglądam tu codziennie i tak spokojnie. Właściwie to dobrze, chciałabym, żeby wszystkie nasze sprawy pozytywnie się poukładały. Jak u Ciebie? Ja szukam pracy i marnie mi to idzie, ten coś obieca, tamten powie, że może, może coś, a i tak w końcu nic z tego nie wyjdzie. Takie już mam szczęście. A mama mi powiedziała, że się w czepku urodziłam. Akurat, pamięta! Dziewczyny czy to normalne jeśli mój mąż powiedział do swojej koleżanki z dawnej szkoły: "Słońce ty moje! Jak ja się za Tobą stęsniłem?" Powiedzcie proszę co o tym sądzicie...
Pozdrawiam i zdrówka zyczę

157

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

tzn. stęskniłem. Buba się zakradła. smile

158

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Jak na razie jakoś dogaduje się ze swoim facetem. Ale teraz mam dzieciaki chore i sama też konam. Jakaś okropna grypa. Znaleźć prace to tragedia sama dobrze wiem że to nie jest takie proste. A jeżeli chodzi o to powiedzonko to bądź czujna. Mój facet to typ lowelasa i on tak do wszystkich mówi więc ja biorę na to poprawkę ale nie wiem czy twój lubi sobie tak żartować. Może to tylko dobra kumpela była. Można mieć kolegów koleżanki i nie trzeba od razu z każdym iść do łóżka. Chodź są tacy co twierdzą że kobieta z facetem nie może się przyjaźnić bo to zawsze kończy się seksem. Po prostu bacznie obserwuj ale nie atakuj. Zbyt dużo zazdrości i podejrzeń może spowodować że pójdzie w jej ramiona. Za daleko trochę poleciałam. Myślę że nie ma się co martwić na zapas. Jak mi się nudzi. Brakuje mi towarzystwa. Jakiejś dobrej przyjaciółki. Pozdrawiam.

159

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

oj, to współczuję i zdrówka życzę. Nic bardziej nie martwi niż choroby dzieci. Oby tylko "małe katarki" i nic więcej Wam nie dokuczało. Wiem jak sama zawsze przeżywam nawet głupią trzydniówkę czy biegunkę. Ale nikt bez takich rzeczy jeszcze dziecka nie wychował, więc tak się pocieszam, że trzeba to przeczekać.
Tak wogóle to bardzo się cieszę, że mogę z kimś popisać sobie i poradzić. Jak już wspominałam, przeprowadziłam się do innego miasta i kompletnie jestem "nowa, zielona, dzika" i co tam jeszcze, w dodatku mieszkam teraz w bloku, co też jest dla mnie nowością. Nie znam tu nikogo i właściwie nie potrafię tak szybko się zaprzyjaźniać.
Co do zazdrości to masz całkowitą rację, mam problem z zazdrością i liczę na pomoc w naszej netkafejce... Nigdy nie słyszałam, żeby mój mąż tak do kogoś mówił, zawsze tylko mnie adorował. Dodam, że jesteśmy razem od 4 lat, od 2 małżeństwem a synek ma 21 miesięcy. Trochę to szybko się potoczyło. Wiem, że się podoba kobietom, miał kilka narzeczonych i jedną żonę przedtem...skomplikowane co? Wczoraj powiedział, że jest szczęliwy więc może będzie dobrze?
Ta jego koleżanka jest bardzo młoda i ma sporo starszego od siebie męża, ale siano w głowie i całkowity brak odpowiedzialności za siebie i innych. Wiem, bo byłyśmy na tym samym oddziale położniczym w tym samym czasie i miałam okazję tę Panią poznać.
Przepraszam za te lamenty ale tylko tu mogę coś napisać
Pozdrawiam serdecznie

160

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Chwilami mam dość wszystkich facetów i ich byłych. Zgroza. Mój facet non stop wychwala swoje byłe jak super gotowały i sprzątały. Co to dla nich nie robił. Na mnie wciąż narzeka i zastanawiam się czy naprawdę jestem taka zła i nie zasługuje na miłe słowo albo gest? Chodzi to swojej byłej na ploteczki i przy okazji użala się na mnie a ona ma radochę. Czasami mnie to już przerasta rozmawiałam z nim o tym ale on jeszcze z premedytacją to robi. To jest jego przyjaciółka i koniec. Co ja mogę. Kopnąć go chyba. Idiota sam nie wie czego chce. Kiedyś zostanie sam. Okropna pogoda.

161

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Ja też jestem okropnie zazdrosna o wszystko i o wszystkich i to mój błąd bo powinnam wszystko olać. Jestem słaba psychicznie nie potrafię być twarda. Czemu faceci tylko ranić potrafią. Nie chcą rozmawiać i wszystko mają w d.... Nic na siłę wszystko młotkiem.

162

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Uwielbiam to Twoje przechodzenie z tematu na temat! Narzekasz na brak koleżanek? Ja też, to zapraszam na forum, tutaj! Bardzo chętnie z Tobą poklikam. Co do facetów, to tak naprawde nasza, kobiet, wina. Przecież to my ich wychowujemy, to my od poczęcia praktycznie jesteśmy za nich odpowiedzialne, nie tylko fizycznie. Ale prawdą też jest to, że zbyt wiele spoczywa wyłącznie na naszych barkach, już nie będę wyliczać, bo każda z nas doskonale o tym wie. Nie jestem jakąś tam skrajną feministką, co to to nie, tylko zbyt mało szacunku okazuje się kobietom w dzisiejszych czasach, bardzo złe wzorce się przemyca i w tv i w innych środkach przekazu...smutne. Ale co tam! My Kobiety, przez duuuże K, musimy trzymać się razem. Dbać o swoje pociechy ale też i o siebie,doceniać siebie i szanować. Myślę, że to bardzo ważne. Musimy znaleźć w sobie tę siłę, a wtedy żaden facet nas nie będzie w stanie skrzywdzić. Swoją drogą ten Twój Pan, to chyba nie za bardzo wie jaką fajową babeczkę ma w domu co? Wiem, że Cię nie znam ale po wpisach śmiem sądzić, że jesteś rozsądną i energiczną kobietką. (Inne Netki Kobietki również) Tylko PISAĆ babki!
Pozdrawiam serdecznie już prawie prawie wiosennie

163

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Dziękuję za te miłe słowa. Może wreszcie ktoś mnie zrozumie. Cieszę się że mam z kim pogadać. Mój facet jest zbyt pewny siebie, egoistyczny i faktycznie nie docenia tego co ma. Ostatnio w ogóle mam negatywne nastawienie do świata. Marze o tym żeby zrzucić już ten kożuch. Poczuć te promienie słońca. Wyjść na jakiś spacer a nie siedzieć z zasmarkaną kichawą przed tv. Swoja drogą to nic w tej telewizji nie ma ciekawego. W koło te same programy i seriale. Obejrzałabym dobry horror albo komedię. Nuda. Dziewczyny piszcie. Jest tyle tematów.
Pozdrawiam.

164

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Pewnie wszyscy uciekli na gg.

165

Odp: Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Nie nie, nie gg, tylko wczoraj chłop był w domu i musiałam mu dogadzać. Lepiej też, żeby tego nie czytał. Pozatym wszystko "w miarę", może być. Myślę poważnie o odchudzaniu, bo już się nie mieszczę w ciuchy a na nowe mnie nie stać:( Ale czuć już trochę wiosnę w powietrzu i to mnie napawa i energią, żeby schudnąć i nadzieją na pracę. Elcia wiesz może jak skutecznie i szybko zrzucić 15 lub 20 kg?
Pozdrawiam ciepło i zyczę zdrówka

Posty [ 111 do 165 z 2,024 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 37 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 25+ ... czyli absolwentki podbijają świat ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018