Bol jest naturalnym sygnalem obronnym.
Nasz mozg jest najlepszym obronca naszego organizmu, jesli odczuwamy bol, to nie jest nic dobrego, wiec po co przyzwyczajac sie do czegos co powodowalo bol?
Oczywiscie, ze mozna sie zahartowac, aby pozniej odczowac przyjemnosc, ale to zasluga pochwy, a nie odbytu.
Moze panowie powinni zaczerpnac troche wiedzy fachowej na temat konsekwencji sexu analnego,
albo jak ktos woli praktycznie to polecam problemy z odbytem i tym zwiazanymi dolegliwosciami u gejow...
No są takie kobiety, które się zgadzają. I faceci , którzy tworzą presje.
Znam takich facetów. Ale raczej tego nie zmienisz.
Takiego faceta to wyrzucić za drzwi i tyle. A te kobiety widocznie nie potrafią tego zrobić i nic na to nie poradzisz.
Bol jest naturalnym sygnalem obronnym.
Nasz mozg jest najlepszym obronca naszego organizmu, jesli odczuwamy bol, to nie jest nic dobrego, wiec po co przyzwyczajac sie do czegos co powodowalo bol?
O jakim bólu Ty piszesz? Bo żadna z moich pań niczego takiego nie odczuwała.
Oczywiscie, ze mozna sie zahartowac, aby pozniej odczowac przyjemnosc, ale to zasluga pochwy, a nie odbytu.
Nie rozumiem.
Moze panowie powinni zaczerpnac troche wiedzy fachowej na temat konsekwencji sexu analnego,
albo jak ktos woli praktycznie to polecam problemy z odbytem i tym zwiazanymi dolegliwosciami u gejow...
Racz zauważyć różnicę między okazjonalnym używaniem tego otworka w celach rozrywkowych
, a regularnym rozwalaniem go u geja. Żadna z moich pań nigdy nie doświadczyła komplikacji z taką formą urozmaicenia naszego pożycia związanych, więc nie bardzo rozumiem po co miałbym szukać tzw. fachowej wiedzy.
Paluszek, który zazwyczaj lądował w damskiej pupie nie jest większy od tego, co w naturalny sposób przez ten otworek się przeciska. Przy dobrym nawilżeniu jest dla zwieracza nieporównywalnie przyjemniejszym i mniej dotkliwym doznaniem.
Bol jest naturalnym sygnalem obronnym.
Nasz mozg jest najlepszym obronca naszego organizmu, jesli odczuwamy bol, to nie jest nic dobrego, wiec po co przyzwyczajac sie do czegos co powodowalo bol?
Oczywiscie, ze mozna sie zahartowac, aby pozniej odczowac przyjemnosc, ale to zasluga pochwy, a nie odbytu.
Moze panowie powinni zaczerpnac troche wiedzy fachowej na temat konsekwencji sexu analnego,
albo jak ktos woli praktycznie to polecam problemy z odbytem i tym zwiazanymi dolegliwosciami u gejow...
Wlasnie bol jest sygnalem ze z naszym organizmem dzieje sie cos zlego. Tak samo boli nas gardlo jak jestesmy przeziembieni. Mezczyzna podobaja sie dekolty i widok piersi. Jednak w zimie jak jest mroz nie nosimy dekoltow by robic sobie krzywde i by nas bolalo gardlo. Tak samo jest z sexem analnym.
Panowie nie chca zaczerpnac wiedzy na temat przykrych konsekwencji tego rodzaju sexu dla zdrowia kobiet poniewaz ich to nie interesuje najprawdopodobniej nawet. A jesli by sie dowiedzieli to polowa z nich nie powiedziala z obawy ze przestanie tam dawac.
A jesli kobieta nie jest do tego przekonana to po co ma sie hartowac by sluzyc do spelniania potrzeb faceta.
Moze panowie powinni zaczerpnac troche wiedzy fachowej na temat konsekwencji sexu analnego,
albo jak ktos woli praktycznie to polecam problemy z odbytem i tym zwiazanymi dolegliwosciami u gejow...
Może powinnaś pomyśleć odrobinę zanim przelejesz swe myśli na ekran. Dla gejów anal jest substytutem stosunku waginalnego z oczywistych względów więc zmęczenie materiału jest większe. Nie słyszałem o żadnej parze hetero, która codziennie praktykuje seks analny, no chyba że piszesz z własnego doświadczenia w tej materii ku przestrodze.
Do
YOGI bear- Dobrze nie przecze temu ze umiesz sprawiac kobiecie przyjemnosc robiac jej masaz wsadzajac palce do srodka odbytu ,z tego co slyszalam niektorzy mezczyzni tez lubia masaz prostaty od wewnatrz. Moze to byc przyjemne dla osob obu plci. Jednak napewno do tego odpowiednio przygotowywujesz odbyt partnerki ,jakies nawilzacze itp. Nie chodzi mi o takie cos. Bo wiekszosc facetow jednak nie ma doswiadczenia w sexie analnym ( za pomoca czlonka) i sprawia partnerce bol ,przynajmniej na pewno przy pierwszych stosunkach. Nie mowie ze chce jej sprawiac. A mimo wszystko bardzo duzo kobiet godzi sie na takie cos wbrew sobie. Poczytaj sobie na ten temat , moge ci przeslac pozniej linki. Moze pozniej jak sie zahartuje juz to ja przestanie bolec ,ale skoro nie chciala tego to po co sie hartowac w ogole zeby byc zabawka do spelniania potrzeb partnera?
I sory ze zapytam ile masz lat. Bo to ze posiadasz doswiadczenie robienia wspanialych masazy erotycznych to nie znaczy ze wszyscy w ten sposob podchodza do sprawy i ze wszyscy maja takie umiejetnosci ,zwlaszcza mlodzi faceci. Nagadaja dziewczynie jacy to oni nie doswiadczeni i nie delikatni a pozniej sprawia jej bol.
Marka Regnos- Tu nie zalezy od czestotliwosci tylko od organizmu. Jeden kupi nowe eleganckie buty i beda go opcierac ,inny przechodzi w nich caly dzien i go nie obetra. Jeden bedzie pracowal przy szkodliwym promieniowaniu i dostanie raka ,inny dozyje 90 i nie dostanie raka. Tu mniej wiecej chodzi o takie cos.
No są takie kobiety, które się zgadzają. I faceci , którzy tworzą presje.
Znam takich facetów. Ale raczej tego nie zmienisz.
Takiego faceta to wyrzucić za drzwi i tyle. A te kobiety widocznie nie potrafią tego zrobić i nic na to nie poradzisz.
Wlasnie o taki dokladnie problem mi chodzilo. I stad rozpoczelam swoj temat. Dobrze ze tez to dostrzeglas.
Marka Regnos- Tu nie zalezy od czestotliwosci tylko od organizmu. Jeden kupi nowe eleganckie buty i beda go opcierac ,inny przechodzi w nich caly dzien i go nie obetra. Jeden bedzie pracowal przy szkodliwym promieniowaniu i dostanie raka ,inny dozyje 90 i nie dostanie raka. Tu mniej wiecej chodzi o takie cos.
Wszystko ładnie pięknie tylko jednego nie rozumiem, boli Cię, nie lubisz, nie podoba Ci się to - TEGO NIE ROBISZ!, tak czy nie?. Poza tym jak jesteś w związku to obydwoje ustalacie reguły gry, przecież nikt Cię analnie nie gwałci wbrew Twej woli, czyż nie?.
Julkaa1993 napisał/a:Marka Regnos- Tu nie zalezy od czestotliwosci tylko od organizmu. Jeden kupi nowe eleganckie buty i beda go opcierac ,inny przechodzi w nich caly dzien i go nie obetra. Jeden bedzie pracowal przy szkodliwym promieniowaniu i dostanie raka ,inny dozyje 90 i nie dostanie raka. Tu mniej wiecej chodzi o takie cos.
Wszystko ładnie pięknie tylko jednego nie rozumiem, boli Cię, nie lubisz, nie podoba Ci się to - TEGO NIE ROBISZ!, tak czy nie?. Poza tym jak jesteś w związku to obydwoje ustalacie reguły gry, przecież nikt Cię analnie nie gwałci wbrew Twej woli, czyż nie?.
Tak ale ten temat nie napisalam o sobie i o moim zyciu sexualnym. Chodzi mi o dziewczyny ktore maja zle odczucia z tego rodzaju sexu a mimo tego pozwalaja na to swoim facetom z obawy ze ja zostawi. Slyszalam nawet powiedzenie : nie dostanie czego chce ,pojdzie do innej. Niestety sa faceci ktorzy potrafia tak wjechac lasce na psychike ze zrobi wszystko. Nie mowie tutaj o szantazach, czy przemocy fizycznej. Ale niektore dziewczyny twierdza ze nie dam mu tego czy tamtego to bedzie mu przykro ,a przeciez go kocham. Znam taki przypadek ,dziewczyna z mojego towarzystwa pozwala sobie na takie cos bo on to lubi ,a jej to sprawia bol ale robi to tylko i wylacznie dla niego. On wie ze ona tego nie lubi,ale mimo tego przy kazdym stosunku nalega na to.
Wlasciwie to kazda dziewczyna z ktora o tym rozmawialam to mowila to samo ze boli ,i nie jest fajnie. Jedna powiedziala tylko ze jest ok.
Tylko podstawowym problemem jest to, że skoro te dziewczyny tolerują seks analny, godzą się na niego, to niby dlaczego ich faceci mieliby z tego nie korzystać? Jeśli tym dziewczynom nie przeszkadza fakt, że rezygnują z własnego zdania w sprawach seksu, to i w innych sprawach też własnego zdania mieć nie będą. Dlatego nie można mieć tutaj żalu jedynie do tych samolubnych facetów, ale i do niedojrzałych dziewczyn, które nie potrafią wyrazić nawet swojego zdania w tak poważnych tematach jakim jest seks.
Uwierz mi Julka, żadna naprawdę dojrzała kobieta nie będzie pozwalać na coś co sprawia jej ból, tylko dlatego że "jemu byłoby przykro". Znajdzie milion innych sposobów, żeby mu nie było przykro, a i jej żeby nie bolało.
Nawet gdyby nie bolało to nie każdy musi lubić mieć coś w tyłku ![]()
Często ludzie, szczególnie bardzo młode kobiety są słabi wobec tych których kochają. A jeśli tamci zręcznie nimi manipulują to wiadomo kto jest bardziej winny.
Gdybym nigdy nikim nie manipulowała to bym może tak nie mówiła, ale wiem jak to wygląda.
Głupie bo głupie, same sobie też winne. Ale jednak taki facet jest bardziej winny.
Głupie bo głupie, same sobie też winne. Ale jednak taki facet jest bardziej winny.
No jasne
. Winny, że poleciał na głupią
. Bo inna mu dać nie chciała
.
A może oboje są siebie warci?
78 2013-05-27 19:01:39 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-27 19:04:16)
Niekoniecznie jest tak jak mówisz. Są osoby dobre i naiwne. Jak się zakocha taka to chce nieba uchylić, facet wyczuwa to i wykorzystuje. Wie co na nią zadziała bo ją zna, więc używa takich argumentów. To, że ktoś jest słaby, naiwny i głupiutki nie jest taką wadą jak bycie bezczelnym manipulatorem i traktowaniem innych jak zabawki do zaspokojenia swoich potrzeb. Ktoś kto wykorzystuje słabości innych czy też ich głupotę jest palantem. Lepiej być głupcem niż palantem.
Właśnie dlatego jest winny bardziej, a nie dlatego , że poleciał na idiotkę.
Może nigdy nikogo nie wykorzystywałeś to nie wiesz jak to działa.
79 2013-05-27 19:04:25 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-05-27 19:05:00)
Niekoniecznie jest tak jak mówisz. Są osoby dobre i naiwne. Jak się zakocha taka to chce nieba uchylić, facet wyczuwa to i wykorzystuje. Wie co na nią zadziała bo ją zna, więc używa takich argumentów. To, że ktoś jest zazdrosny, naiwny i głupiutki nie jest taką wadą jak bycie bezczelnym manipulatorem i traktowaniem innych jak zabawki do zaspokojenia swoich potrzeb. Ktoś kto wykorzystuje słabości innych czy też ich głupotę jest palantem. Lepiej być głupcem niż palantem.
Właśnie tego jest winny.
Znam dziewczynę odpowiadającą w 100% w/w opisowi palanta.
Tylko jak ją nazwać
?
Jak zawsze: wszystkiemu, co złe winni są mężczyźni
.
NinaLafairy napisał/a:Głupie bo głupie, same sobie też winne. Ale jednak taki facet jest bardziej winny.
No jasne
. Winny, że poleciał na głupią
. Bo inna mu dać nie chciała
![]()
![]()
.
A może oboje są siebie warci?
Kiedys zadalam koledze 2 lata starszemu pytanie czy wolalby kobiete ktora bylaby gorsza w lozku ale za to bylaby jego prawdziwym oparciem w zyciu i ta jedyna ,czy taka ktora by byla swietna w lozku ze nigdy sex by mu sie nie nudzil ale byla by pusta i glupia ,i nawet by do siebie charakterami nie pasowali. To powiedzial ze wolalby to 2 bo kazdy facet woli bzykac niz gadac z baba o pierdolach ![]()
Sa tacy co mysla tymi kategoriami. Od kogos innego slyszalam ze biedne laski ktore leca na kase by poprawic standart zycia sa NAJLEPSZE bo w lozku zrobia wszystko. Z obawy przed zakonczeniem zwiazku z jego strony i powrotem do dawnego zycia. Bo oni dobrze wiedza ze bez kasy by z nimi nie byla.
Wiec widzisz...
Ja mam pomysł dla takich dziewczyn, których faceci chcą seksu analnego mimo wszystko, bo "będzie im przykro"... ![]()
Niech jedna z drugą, powie "OK, ale najpierw ja chcę abyś stanął prosto, w rozkroku, a ja z całej siły kopnę Cię w... (wiadome miejsce), bardzo mnie to podnieca, będę wtedy jeszcze bardziej nakręcona...
" " i będzie mi przykro jak się nie zgodzisz..." ![]()
Wiec widzisz...
Widzę
: ja o związkach, Ty o patologiach. Trudno znaleźć wspólne punkty
.
NinaLafairy napisał/a:No są takie kobiety, które się zgadzają. I faceci , którzy tworzą presje.
Znam takich facetów. Ale raczej tego nie zmienisz.
Takiego faceta to wyrzucić za drzwi i tyle. A te kobiety widocznie nie potrafią tego zrobić i nic na to nie poradzisz.Wlasnie o taki dokladnie problem mi chodzilo. I stad rozpoczelam swoj temat. Dobrze ze tez to dostrzeglas.
Sorry, ale każdy to dostrzegł,. tylko co dalej można napisać na ten temat?
Każdy się zgadza z tym, ze sa faceci (nie wiadomo w jak duzej liczbie), którzy manipulują kobietami w tej kwestii i sa kobiety które się na to zgadzają. No i co dalej, czego oczekujesz od tego tematu? Nikt nie zaprzeczył, ze takie sie sytuacje zdarzają, ludzie chcą Ci tylko udowodnić, że to, ze są takie sytuacje, nie zawsze jest winą tylko facetów- bo jak kobieta sie godzi cto co ten facet ma myśleć? o widać jej dobrze, to jeszcze raz i jeszcze. A po drugie jak sa kobiety, które się na to godza a i to niepasuje to sa głupie i juz.
aż zacytuję klasykę komedii " i o czym tu deliberować?"
Ja mam pomysł dla takich dziewczyn, których faceci chcą seksu analnego mimo wszystko, bo "będzie im przykro"...
Niech jedna z drugą, powie "OK, ale najpierw ja chcę abyś stanął prosto, w rozkroku, a ja z całej siły kopnę Cię w... (wiadome miejsce), bardzo mnie to podnieca, będę wtedy jeszcze bardziej nakręcona..." " i będzie mi przykro jak się nie zgodzisz..."
Margolinka
: nie prowokuj
.
Ostatnio wlazłem na stronkę z paniami kopiącymi panów w ..... I tym panom się to podobało
.
Z komentarzy pod tymi filmikami wywnioskowałem, że mają one wielu męskich fanów
.
A ja myślałem, ze mnie już nic w seksie nie zdziwi
.
85 2013-05-27 19:13:21 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-05-27 19:16:33)
Przesadzasz Yogi.
Być może nie zauważyłeś , ale napisałam
"Gdybym nigdy nikim nie manipulowała to bym może tak nie mówiła, ale wiem jak to wygląda. "
I tutaj autorce chodzi o sytuacje w których FACET nakładania kobietę do seksu analnego manipulacją i presją, a ona głupia się zgadza.
A nie o żadną inną w życiu. Dlatego mówię 'facet , który tak robi', bo taką sytuacje tu rozważamy.
Więc nie rób tu ze mnie kobiety, która za wszystko wini mężczyzn.
Moja koleżanka wyczytała gdzieś radę co zrobić w takiej sytuacji, i powiedziała swojemu
'ok, ale najpierw ja ci włożę wibrator i jak będzie ok to znaczy, że i dla mnie to dobre' i od razu mu się odechciało.
Mówiłam o tym mojemu mężowi, i czasem wydaje mi się, że on się nieco interesuje tym, ale chyba obawia się usłyszeć to samo.
Yogi, ale czemu nie?
Przynajmniej było by "po równo", a dziewczynom może by to trochę wynagrodziło własne cierpienie. ![]()
A tak na poważnie... po prostu trzeba potrafić rozmawiać szczerze o wszystkim. Jeśli facet bądź partnerka odmowę uzna za powód do rozstania... no cóż... wtedy będzie jasne, że słaby był to partner do związku.
87 2013-05-27 19:22:52 Ostatnio edytowany przez Julkaa1993 (2013-05-27 19:29:34)
Margolinka napisał/a:Ja mam pomysł dla takich dziewczyn, których faceci chcą seksu analnego mimo wszystko, bo "będzie im przykro"...
Niech jedna z drugą, powie "OK, ale najpierw ja chcę abyś stanął prosto, w rozkroku, a ja z całej siły kopnę Cię w... (wiadome miejsce), bardzo mnie to podnieca, będę wtedy jeszcze bardziej nakręcona..." " i będzie mi przykro jak się nie zgodzisz..."
Margolinka
: nie prowokuj
.
Ostatnio wlazłem na stronkę z paniami kopiącymi panów w ..... I tym panom się to podobało![]()
![]()
.
Z komentarzy pod tymi filmikami wywnioskowałem, że mają one wielu męskich fanów![]()
![]()
.
A ja myślałem, ze mnie już nic w seksie nie zdziwi.
A kiedy wedlug ciebie jest patologia? W kazdym zwiazku sa klotnie miedzy partnerami o rozne rzeczy,czesto jedno drugim manipuluje a wiec skoro takie przypadki to dla ciebie ciezka patologia to w kazdym zwiazku jest jej troche.
Tak wiem ze sa faceci ktorzy lubia byc kopani w jaja ,sa fetyszysci co lubia rozne masochistyczne upodobania. Lubia byc zdominowani i czuc sie jak pies. Kiedys taki do mnie nawet napisal ,szukal dziewczyny do spotkan tego typu ,pisal ze lubi miec przypalanego penisa itp. Oczywiscie nie spotkalam sie z nim.Jednak co kto lubi to lubi jego sprawa.
A Margolinka ma racje jak facet nalega aby dziewczyna robila cos czego nie lubi i co sprawia jej bol ,wykorzystujac jej mlodosc i naiwnosc to ciekawe co by powiedzial jakby ona odplacila mu sie tym samym.
A dla wszystkich panow ktorzy tego nie rozumieja proponuje wsadzic sobie w tylek cos wielkosci penisa i jak poczujecie jak to jest zrozumiecie kobiety.
Julciu, tylko że faceci mają prawo mieć swoje fantazje i różne dziwne upodobania (kobiety także).
A kobiety nie muszą się na to zgadzać, a skoro się zgadzają to faceci to wykorzystują...i tak kółko się zamyka.
Dlatego nie piszmy tutaj o tym jaki seks analny jest beeeee...bo nie dla wszystkich taki jest, ale o tym aby nie być głupim i potrafić rozmawiać i stanowczo mówić o swoich preferencjach, bo to tu jest najistotniejsze. Trzeba dobrac się pod tym względem, a wtedy nie będzie manipulacji, bólu i rozczarowań...
Julciu, tylko że faceci mają prawo mieć swoje fantazje i różne dziwne upodobania (kobiety także).
A kobiety nie muszą się na to zgadzać, a skoro się zgadzają to faceci to wykorzystują...i tak kółko się zamyka.
Dlatego nie piszmy tutaj o tym jaki seks analny jest beeeee...bo nie dla wszystkich taki jest, ale o tym aby nie być głupim i potrafić rozmawiać i stanowczo mówić o swoich preferencjach, bo to tu jest najistotniejsze. Trzeba dobrac się pod tym względem, a wtedy nie będzie manipulacji, bólu i rozczarowań...
Masz racje ,ja nie potepiam ludzi ktorzy maja rozne swoje upodobania w lozku i poza lozkiem. Jesli dobiora sie ludzie w pare pod tym wzgledem to jest ok. Ale gorzej jak facet cos wymusza. Grunt to umiejetnosc mowienia nie ,ale nie wiem czy ma to jakis sens jesli facet wciaz naciska i wywiera presje. Ile mozna sie przed tym bronic ? I czy taki zwiazek ma w ogole sens?
90 2013-05-27 19:54:18 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-05-27 20:00:31)
Jak to "ile można się bronić" i "czy to ma sens"? Pewnie że ma...bo takie jest nasze zdanie, nasz wybór, nasze szczęście w związku od tego zależy. Czy to nie ma sensu? Związek w którym wszystko musi być wymuszane na pewno już sensu nie ma, a jeśli świadomie w nim tkwimy, to sami jesteśmy sobie winni. I nie ma tu co jęczeć kwęczeć, jak to nas ktoś zmusza i manipuluje. Taka jest prawda.
To tak jakby powiedzieć, "wiem że skacząc z dachu się poobijam a być może nawet i zabije, ale facet mówi że będzie mu przykro, więc jak mam się dalej przed tym bronić, skocze bo przecież nie ma sensu się opierać..."
Dorośnij , to pogadamy. Oparłaś swój post na zboczeńcach i damskich bokserach tylko i wyłącznie, słowem nie wspomniałaś o normalnych facetach którzy uprawiają seks analny w taki sposób iż partnerka czerpie z tego przyjemność. Jak już o czymś piszesz to przedstaw różne punkty widzenia : zwolenniczek i przeciwniczek. Na pewno znajdą się jedne i drugie, a to że jakiś "koleś" zrobił to brutalnie, bądź kompletnie nie umiał się za to wziąć nie znaczy od razu by przekreślać 90% płci brzydkiej. Co do kobiet uległych, które godzą się na wszystko to chyba ich sprawa a nie Twoja ? czym się oburzasz ? Tobie się to niepodoba to Twoja sprawa. Każdy ma swój rozum. Skoro się na coś godzi to jest świadomy konsekwencji. Nie ma tak, że wszyscy będziemy mieć identyczne poglądy, pragnienia, marzenia (w tym seksualne)
Nie ma sensu. Jak ja widzę takiego faceta jęczącego 'ona mi nie daje tego czego potrzebuje, jak ja wytrzymam' to śmieszne jest. Tak samo kobietę, która umiera bo on jej cipki nie chce lizać. No cóż.
Nie ma sensu. Jak ja widzę takiego faceta jęczącego 'ona mi nie daje tego czego potrzebuje, jak ja wytrzymam' to śmieszne jest. Tak samo kobietę, która umiera bo on jej cipki nie chce lizać. No cóż.
Tak, naczytali się w necie że on musi lizać, to jak nie liże to drań. On się naczytał, że ona musi brać do ust i dać tu i tam, jak nie da to s***ka, wiem wiem wulgarnie napisałam ale tak jest.
Dorośnij , to pogadamy. Oparłaś swój post na zboczeńcach i damskich bokserach tylko i wyłącznie, słowem nie wspomniałaś o normalnych facetach którzy uprawiają seks analny w taki sposób iż partnerka czerpie z tego przyjemność. Jak już o czymś piszesz to przedstaw różne punkty widzenia : zwolenniczek i przeciwniczek. Na pewno znajdą się jedne i drugie, a to że jakiś "koleś" zrobił to brutalnie, bądź kompletnie nie umiał się za to wziąć nie znaczy od razu by przekreślać 90% płci brzydkiej. Co do kobiet uległych, które godzą się na wszystko to chyba ich sprawa a nie Twoja ? czym się oburzasz ? Tobie się to niepodoba to Twoja sprawa. Każdy ma swój rozum. Skoro się na coś godzi to jest świadomy konsekwencji. Nie ma tak, że wszyscy będziemy mieć identyczne poglądy, pragnienia, marzenia (w tym seksualne)
Dobrze moze 1 wpis w tym temacie zabrzmial jakby byl o ogolu mezczyzn i kobiet. Ale pozniej sie poprawilam. Poczytaj ostatnie posty w tym watku. Nie chodzi mi tutaj o wszystkich tylko o facetow ktorzy manipuluja kobietami naklaniajac je do rzeczy ktore one nie lubia. A one sa na tyle slabe psychicznie ze nie umia odmowic i robia to wbrew sobie bo nie chca by bylo mu przykro,bo go kochaja. Bo nie kazda kobieta lubi jak jej sie cos tam wsadza ,czesto wywoluje to bol. Jednak niektore sa zakochane i nie dostrzegaja tego jak daja sie wykorzystywac partnerom. Niestety takie zjawisko istnieje. I to głownie wina facetow tak jak jedna z komentujacych pan napisala bo wykorzystuja naiwnosc i slepa milosc dziewczyn ktore czesto sa mlode i glupiutkie.
lexi260189 napisał/a:Dorośnij , to pogadamy. Oparłaś swój post na zboczeńcach i damskich bokserach tylko i wyłącznie, słowem nie wspomniałaś o normalnych facetach którzy uprawiają seks analny w taki sposób iż partnerka czerpie z tego przyjemność. Jak już o czymś piszesz to przedstaw różne punkty widzenia : zwolenniczek i przeciwniczek. Na pewno znajdą się jedne i drugie, a to że jakiś "koleś" zrobił to brutalnie, bądź kompletnie nie umiał się za to wziąć nie znaczy od razu by przekreślać 90% płci brzydkiej. Co do kobiet uległych, które godzą się na wszystko to chyba ich sprawa a nie Twoja ? czym się oburzasz ? Tobie się to niepodoba to Twoja sprawa. Każdy ma swój rozum. Skoro się na coś godzi to jest świadomy konsekwencji. Nie ma tak, że wszyscy będziemy mieć identyczne poglądy, pragnienia, marzenia (w tym seksualne)
Dobrze moze 1 wpis w tym temacie zabrzmial jakby byl o ogolu mezczyzn i kobiet. Ale pozniej sie poprawilam. Poczytaj ostatnie posty w tym watku. Nie chodzi mi tutaj o wszystkich tylko o facetow ktorzy manipuluja kobietami naklaniajac je do rzeczy ktore one nie lubia. A one sa na tyle slabe psychicznie ze nie umia odmowic i robia to wbrew sobie bo nie chca by bylo mu przykro,bo go kochaja. Bo nie kazda kobieta lubi jak jej sie cos tam wsadza ,czesto wywoluje to bol. Jednak niektore sa zakochane i nie dostrzegaja tego jak daja sie wykorzystywac partnerom. Niestety takie zjawisko istnieje. I to głownie wina facetow tak jak jedna z komentujacych pan napisala bo wykorzystuja naiwnosc i slepa milosc dziewczyn ktore czesto sa mlode i glupiutkie.
No dobra i co dalej ? podejmujesz walkę z wiatrakami ? przekonanie kobiet na całym świecie by nie dały się wykorzystywać jest tak trudne jak zwlaczenie hiv w Afryce, więc niewykonalne i nie widze sensu psuć sobie krwi martwiąc się o czyjąś du**ę, mam własną,
Julkaa1993 napisał/a:lexi260189 napisał/a:Dorośnij , to pogadamy. Oparłaś swój post na zboczeńcach i damskich bokserach tylko i wyłącznie, słowem nie wspomniałaś o normalnych facetach którzy uprawiają seks analny w taki sposób iż partnerka czerpie z tego przyjemność. Jak już o czymś piszesz to przedstaw różne punkty widzenia : zwolenniczek i przeciwniczek. Na pewno znajdą się jedne i drugie, a to że jakiś "koleś" zrobił to brutalnie, bądź kompletnie nie umiał się za to wziąć nie znaczy od razu by przekreślać 90% płci brzydkiej. Co do kobiet uległych, które godzą się na wszystko to chyba ich sprawa a nie Twoja ? czym się oburzasz ? Tobie się to niepodoba to Twoja sprawa. Każdy ma swój rozum. Skoro się na coś godzi to jest świadomy konsekwencji. Nie ma tak, że wszyscy będziemy mieć identyczne poglądy, pragnienia, marzenia (w tym seksualne)
Dobrze moze 1 wpis w tym temacie zabrzmial jakby byl o ogolu mezczyzn i kobiet. Ale pozniej sie poprawilam. Poczytaj ostatnie posty w tym watku. Nie chodzi mi tutaj o wszystkich tylko o facetow ktorzy manipuluja kobietami naklaniajac je do rzeczy ktore one nie lubia. A one sa na tyle slabe psychicznie ze nie umia odmowic i robia to wbrew sobie bo nie chca by bylo mu przykro,bo go kochaja. Bo nie kazda kobieta lubi jak jej sie cos tam wsadza ,czesto wywoluje to bol. Jednak niektore sa zakochane i nie dostrzegaja tego jak daja sie wykorzystywac partnerom. Niestety takie zjawisko istnieje. I to głownie wina facetow tak jak jedna z komentujacych pan napisala bo wykorzystuja naiwnosc i slepa milosc dziewczyn ktore czesto sa mlode i glupiutkie.
No dobra i co dalej ? podejmujesz walkę z wiatrakami ? przekonanie kobiet na całym świecie by nie dały się wykorzystywać jest tak trudne jak zwlaczenie hiv w Afryce, więc niewykonalne i nie widze sensu psuć sobie krwi martwiąc się o czyjąś du**ę, mam własną,
Dobrze ale widze w tym powazny problem tak samo jak np. bicie zon przez mezow czy molestowanie dzieci. A wiec poruszylam go na forum. Kazdy ma prawo poruszac taki temat jaki chce i ma prawo do konwersacji o tym. Napisac pierdoly w ktorym sklepie w miescie sa przeceny na spodnie to jest ok ,napisac cos o zyciu to jest zle. Pytasz sie po co o tym pisze , po co ludzie w ogole mieli by zakladac fora i pisac o czym kolwiek ?
lexi260189 napisał/a:Julkaa1993 napisał/a:Dobrze moze 1 wpis w tym temacie zabrzmial jakby byl o ogolu mezczyzn i kobiet. Ale pozniej sie poprawilam. Poczytaj ostatnie posty w tym watku. Nie chodzi mi tutaj o wszystkich tylko o facetow ktorzy manipuluja kobietami naklaniajac je do rzeczy ktore one nie lubia. A one sa na tyle slabe psychicznie ze nie umia odmowic i robia to wbrew sobie bo nie chca by bylo mu przykro,bo go kochaja. Bo nie kazda kobieta lubi jak jej sie cos tam wsadza ,czesto wywoluje to bol. Jednak niektore sa zakochane i nie dostrzegaja tego jak daja sie wykorzystywac partnerom. Niestety takie zjawisko istnieje. I to głownie wina facetow tak jak jedna z komentujacych pan napisala bo wykorzystuja naiwnosc i slepa milosc dziewczyn ktore czesto sa mlode i glupiutkie.
No dobra i co dalej ? podejmujesz walkę z wiatrakami ? przekonanie kobiet na całym świecie by nie dały się wykorzystywać jest tak trudne jak zwlaczenie hiv w Afryce, więc niewykonalne i nie widze sensu psuć sobie krwi martwiąc się o czyjąś du**ę, mam własną,
Dobrze ale widze w tym powazny problem tak samo jak np. bicie zon przez mezow czy molestowanie dzieci. A wiec poruszylam go na forum. Kazdy ma prawo poruszac taki temat jaki chce i ma prawo do konwersacji o tym. Napisac pierdoly w ktorym sklepie w miescie sa przeceny na spodnie to jest ok ,napisac cos o zyciu to jest zle. Pytasz sie po co o tym pisze , po co ludzie w ogole mieli by zakladac fora i pisac o czym kolwiek ?
Zbyt emocjonalnie podchodzisz do sprawy. Nakręcasz się i przejmujesz. Ok to jest problem, ale konkretnie nie tyczy Ciebie (chyba) więc nie ma co się tak frustrować. Ja bylam bita, poniżana, porzucona. Samotnie chowałam dzieci i mogłam liczyć tylko na siebie i wiem, że są ważniejsze sprawy niż zamartwianie się nad losem ludzi.
a ja cały czas chciałabym wiedzieć o czym Ty chcesz jeszcze rozmawiać? To bezplodny temat. Każdy wie jak jest, każdy wie jak być powinno i c dalej tu można powiedzieć?
Julka wyluzuj, już widzę że jedziesz na 3 tematy na forum. Jak kobieta się godzi na patologię w związku to widocznie lubi patologię, idiotka jest warta idioty. Do seksu analnego nie przygotowuje się w minutę, chlap żelem i jazda bo to na 100% nie będzie przyjemne. Żyjemy w erze pornosów, hajsu i syfu, nic nie poradzisz na to w jaki sposób społeczeństwo zostało wychowane przez tą cudowną machinę medialną do mózgów prania. Ogólnie to świat babra się w coraz większej ilości patologii z dnia na dzień i ani ty ani cały rój feministek tego nie powstrzymacie. Może kilka pocisków nuklearnych kiedyś oczyści trochę atmosferę, na inny sposób nie ma co liczyć.
Ja jako zwolenniczka anala tu nie pasuje
miłego wieczoru !
asmo napisał/a:Denerwuje mnie to, że uogólniasz. Faceci to, faceci tamto. Dlaczego podpinasz 90% normalnych mężczyzn pod 10% jakiś zwyrodnialców, którzy krzywdzą swoją kobietę i czynią to z radością. Przemoc seksualna nie jest przemocą, gdy kobieta się otwarcie na coś zgadza i nie protestuje, przy czym jest jednocześnie trzeźwa i w pełni władz umysłowych i cielesnych. Jeśli SIĘ ZGADZA na seks analny, czy w trójkącie, czy cokolwiek innego wbrew sobie, żeby "misio nie odszedł" to jest zwyczajnie głupia. Mężczyzn, którzy wymagają czegoś na siłę pominę tutaj milczeniem.
Dobrze , ale moj post jest do kobiet ktore sobie na rozne rzeczy pozwalaja z uleglosci ,a same tego nie chca. A nie do takich ktore maja same tego typu fetysze. A poza tym pomysl teraz logicznie co napisales.. trojkat w zwiazku nawet za inicjacja obojga partnerow jest czyms normalnym? Mialbys kobiete to chcialbys aby przyprowadzila kumpla ?
Mowie tutaj o realistycznej przemocy w seksie i zmuszaniu mezczyzn kobiety do czegos wbrew jej woli.. a nie o zabawach w dominacje gdzie ktores z partnerow dominuje a drugie z tego czerpie przyjemnosc.
Sex grupowy...? bylo o sexie analnym.... Rozdrabniamy sie... ale skoro juz, to uczestniczelem kilka razy. Nie bylo zbyt wiele osob. cos raczej bardzo kameralnego. Zajnicjowaly to kobiety i bylo wszystko pod ich komenda. Kiedys mialem inne zdanie temat takich imprez, ale z biegiem czasu zmienilem zdanie. Powiem, ze jest to cos wspanialego. I to dla obu stron, a moze nawet bardziej wspaniale dla kobiet, gdyz kobiety sa wtedy traktowane jak istoty najwyzszego pozadania, pieszczone na wszelkie mozliwe sposoby zgodnie z ich zyczeniami i wskazowkami. Jezeli impreza jest organizowana przez wolnych mezczyzn i bez respektu dla kobiet, branych przypadkowo poznanych, to taka impreza moze byc niekomfortowa dla tychze kobiet. Ja bylem na takich gdzie kobiety czuly sie jak w raju. Zero zazdrosci i zaufanie. Religia katolicka i wychowanie wawarlo pietno na wolnosci psychiki do podejmowania pewnych decyzji i wyciaganie z gory przewidzianych wnioskow. Sex grupowy to calkiem osobny temat zreszta...
Nie zamartwiam sie bezpodstawnie losem innych ludzi. Pisalam ze mam kolezanke ktorej sprawia to bol ,robi to aby jemu nie bylo przykro a on dobrze wie ze ona tego nie lubi. Inne dziewczyny z ktorymi o tym rozmawialam tez mowily ze boli i ze nie polecaja. Jedna tylko stwierdzila ze jest ok.
Wiem ze powinnam miec cudze problemy gdzies ,lecz problemow nawet cudzych tego typu nie umiem miec gdzies. Nie jest to temat ktory spedza i sen z powiek i nie mam depresji z tego powodu ,ale jednak nie podoba mi sie to zjawisko a fora internetowe sa od tego by wyrazac swoje zdanie i pisac rowniez o tym co nam sie nie podoba. Jak ktos by napisal o innych krzywdach wyrzadzanych np. przemocy wobec dzieci to nikt by nie krytykował. Fakt faktem ,dziecko jest bezbronne ale przemoc to przemoc. A wedlug mnie wywieranie presji i manipulowanie aby dostac to czego sie chce to tez swego rodzaju przemoc.
Jak chcecie mnie potepiac ze napisalam na ten temat tutaj to trudno. Ale ujawnilam problem ktory istnieje byc moze jako 1 osoba na tym forum. Nie brakuje w internecie( nie koniecznie tutaj) kobiet ktore pisza ze byly zmuszane w lozku do tego czy tamtego, nie koniecznie w brutalny sposob ale poprzez wywieranie nacisku ze strony partnera.
JULKA prosze odpowiedz na moje pytanie
Ja jako zwolenniczka anala tu nie pasuje
miłego wieczoru !
Jedna jest ktora lubi! Czuje sie tutaj nie potrzebna, gdyz ten watek jest wyraznie tendencyjny i pietnujacy niektore osoby. Niedlugo i mnie wygonia.... A gdzie obiektywizm? Krucjata przeciwko analowi.... a przeciez chodzi o co innego tak naprawde..o przemoc i wykorzystywanie sexulne wbrew woli. A czasami uleglosc wynika z milosci , moze i tej prawdziwej. Kobiety i mezczyzni nieraz sie zmuszaja do czegos wbrez wiekszej lub mniejszej woli na rzecz partnera. To zle? Czasami moze tak, jesli druga strona jest egoistyczna i nawet nie docenia tego poswiecenia.
To nie jest "bezpłodny" temat...Myślę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z seksualnych wykroczeń partnerów, z seksu pod przymusem, szantarzem emocjonalnym, albo wiadomą korzyścią.
Mam przyjaciółki - wiele z nich sypia z facetami dla świętego spokoju, choć zupełnie nie ma ochoty bo jest zwyczajnie zmęczona.Jena z nich uprawiała właśnie ten nieszczęsny seks analny , często zaciskając zęby i nie mając grama przyjemności - bo partner lubił.Potrafił tak ją emocjonalnie poszantarzować, że ulegała.Znamteż szantaż w drugą stronę - o seksu jeśli, nie zrobisz, nie kupisz, nie dasz pieniędzy.To wszystko dzieje się w małżeństwach, gdzie są o wiele mniejsze możliwości wykopania takiego agresora za drzwi.Wiele kobiet i mężczyzn ulega dla tak zwanego świętego spokoju.
Ja mam pomysł dla takich dziewczyn, których faceci chcą seksu analnego mimo wszystko, bo "będzie im przykro"...
Niech jedna z drugą, powie "OK, ale najpierw ja chcę abyś stanął prosto, w rozkroku, a ja z całej siły kopnę Cię w... (wiadome miejsce), bardzo mnie to podnieca, będę wtedy jeszcze bardziej nakręcona..." " i będzie mi przykro jak się nie zgodzisz..."
Troche zly przyklad. Pozornie dobry z punktu widzenia przecietnego widzenia mezczyzny i wrazliwosci jego przyrodzenia. Sa mezczyzni, ktorzy wrecz lubia byc doslownie kopani przez kobiete po jajach. Szczypani, gryzieni, deptani, rozciagani i mnostwo i innych niewiarygodnych rzeczy ktore wyczynia ich "mattress" z ich cialem. Wszytko dla wyzszej przyjemnosci! Jezeli dobrze poszukasz na internecie to znajdziesz mnostwo takich filmow. Ciekawostka. Gdyby to byla kobieta kopana na filmie, to krzykniecie, ze ona to robi wbrew swojej woli tylko dla filmu, dla pieniedzy...a ze mezczyzna, to...brak zdania... Wielu bogatych mezczyzn lubi takie zabawy, na co dzien biznesmani, stres, odpowiedzialnosc w pracy, bossowie koncernow.... Wszystko na tym swiecie jest mozliwe i nie wiele juz mnie dziwi.....
To nie jest "bezpłodny" temat...Myślę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z seksualnych wykroczeń partnerów, z seksu pod przymusem, szantarzem emocjonalnym, albo wiadomą korzyścią.
Mam przyjaciółki - wiele z nich sypia z facetami dla świętego spokoju, choć zupełnie nie ma ochoty bo jest zwyczajnie zmęczona.Jena z nich uprawiała właśnie ten nieszczęsny seks analny , często zaciskając zęby i nie mając grama przyjemności - bo partner lubił.Potrafił tak ją emocjonalnie poszantarzować, że ulegała.Znamteż szantaż w drugą stronę - o seksu jeśli, nie zrobisz, nie kupisz, nie dasz pieniędzy.To wszystko dzieje się w małżeństwach, gdzie są o wiele mniejsze możliwości wykopania takiego agresora za drzwi.Wiele kobiet i mężczyzn ulega dla tak zwanego świętego spokoju.
Gratuluję inteligentnych koleżanek. Jeżeli ktoś się na to godzi wbrew swojej woli to jest zwykłym idiotą. Ja powiedziałam chłopakowi, ze na razie nie jestem gotowa, widać jeszcze nie dojrzałam do takiego seksu. Uszanował i nie namawia, a jakby namawiał to bym stanowczo odmawiała. Nie mam zamiaru robic niczego wbrew sobie. JAk durne pindy wolą mieć święty spokój, to niech maja razem z bolącą dupą.
To nie jest "bezpłodny" temat...Myślę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z seksualnych wykroczeń partnerów, z seksu pod przymusem, szantarzem emocjonalnym, albo wiadomą korzyścią.
Mam przyjaciółki - wiele z nich sypia z facetami dla świętego spokoju, choć zupełnie nie ma ochoty bo jest zwyczajnie zmęczona.Jena z nich uprawiała właśnie ten nieszczęsny seks analny , często zaciskając zęby i nie mając grama przyjemności - bo partner lubił.Potrafił tak ją emocjonalnie poszantarzować, że ulegała.Znamteż szantaż w drugą stronę - o seksu jeśli, nie zrobisz, nie kupisz, nie dasz pieniędzy.To wszystko dzieje się w małżeństwach, gdzie są o wiele mniejsze możliwości wykopania takiego agresora za drzwi.Wiele kobiet i mężczyzn ulega dla tak zwanego świętego spokoju.
Slusznie zauwazylas! To jest bardzo powszeche zjawisko i to w obie strony. To nie tak ze to tylko mezczyzni sa winni.... Ja zylem z zwiazku z kobieta gdzie musialem placic ze sex z nia, bo ona lubila tylko czasami. Gdy ona chciala to bylo wtedy za darmo! To ze byla wyjatkowa w lozku, zgadzalem ze wsciekloscia w duchu na to! Nie jestem juz z nia, ale czasami tesknie za nia (za sexem) zapomnialem o cierpieniach psychycznych bycia w toksycznym zwiazku.
To nie jest "bezpłodny" temat...Myślę, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy z seksualnych wykroczeń partnerów, z seksu pod przymusem, szantarzem emocjonalnym, albo wiadomą korzyścią.
Mam przyjaciółki - wiele z nich sypia z facetami dla świętego spokoju, choć zupełnie nie ma ochoty bo jest zwyczajnie zmęczona.Jena z nich uprawiała właśnie ten nieszczęsny seks analny , często zaciskając zęby i nie mając grama przyjemności - bo partner lubił.Potrafił tak ją emocjonalnie poszantarzować, że ulegała.Znamteż szantaż w drugą stronę - o seksu jeśli, nie zrobisz, nie kupisz, nie dasz pieniędzy.To wszystko dzieje się w małżeństwach, gdzie są o wiele mniejsze możliwości wykopania takiego agresora za drzwi.Wiele kobiet i mężczyzn ulega dla tak zwanego świętego spokoju.
Pewnie rozjuszę tu niektóre Panie ale postawcie się czasem w roli tych facetów co tygodniami skomlą o namiastkę seksu. To głowa boli, to dupa, albo okres, albo zmęczona, albo tysiące innych powodów. Jak tylko facet zaczyna się dobierać do swojej kobiety to od razu szufladkowany jest jako ciągle nie zaspokojony gwałciciel. Potem następuje wielkie rozczarowanie bo drań sobie puka na boku.
110 2013-05-27 21:33:35 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-05-27 21:56:11)
Wiesz Nirvanko,zanim coś napiszesz pomysl 4 razy i ugryź się w język.Zobaczymy jak będziesz padającą na twarz matką małych dzieci, której jedynym marzeniem będzie sen.Ciekawe , czy Twój partner uszanuje brak chęci na seks przez 3 tygodnie.Czy dla tego , że go kochasz nie prześpisz się z nim .Małżeństwo to czasem bolesne kompromisy.Nawet takie.Ja bym czegoś wbrew sobie nie zrobiła.One widocznie wolą się poświęcić, trudno po iluś latach małżeństwa powiedzieć, że nie jest się gotową na jakiś seks.I zaprawdę powiadam Ci seks analny jest małym kompromisem.Znam żony, które dla przyjemności mężów uczestniczą w swinngersparty, albo przyprowadzają do małżeńskiego łóżka koleżanki.Choć absolutnie nie gustują w kobietach, ani seksie zbiorowym.
Temat mnie rozbawił, szczególnie ta próba z wibratorem
Widzę autorko, że próbowałaś seksu analnego i wiesz, że to nic przyjemnego... to tak samo jakbyś wepchnęła sobie ten kawałek plastiku do pochwy i twierdziła, że uprawiałaś zwykły seks.
Każdy lubi coś innego, jednym sprawia przyjemność seks analny, innym grupowy a jeszcze innym łykanie spermy, jeśli dzieje się to za zgodą wszystkich uczestników i oni dobrze się z tym czują to nie Tobie to oceniać.Jeśli kobieta jest do czegoś zmuszana jest na to paragraf, jeśli sama się zgadza w imię przyjemności swojego misiaczka i miłości do niego to jest po prostu głupia.
Dobrze powiedziane. Krotko i na temat.
Różne rzeczy sprawiają ludziom przyjemność, z naszego punktu widzenia mogą być one nienormalne, złe, bolesne bądź odrażające a dla nich zupełnie normalne.
Chyba ogólnie poruszanym problemem jest egoizm w sypialni. Osobiście nie mam takich doświadczeń, ale jeśli ktoś podczas seksu dąży wyłącznie do własnej przyjemności to musi być to naprawdę kiepski seks. Natomiast jak każdy z partnerów skupi się bardziej na przyjemności drugiej strony niż swojej własnej to mamy doznania zupełnie innej jakości.
Julka w takim razie powinnaś założyć temat o tym jak pomóc koleżance, która wbrew własnej woli uprawia seks, którego nie lubi, lub taki, który sprawia jej ból.
Dajcie naprawdę spokój z tym analem. " Dosia " jest lepsza..
ojciecpiotr slusznie zauwazyl. Powszechny problem...uwieczniony na wielu filmach fabularnych, bo to juz klasyka pozycia z przecietna kobieta. Gdy kobieta odmawia, trzeba to zniesc, bo jak nie to dran, gwalciciel, egoista nie czuly dla kobiety...ale gdy facet odmowi kobiecie sexu, gdy ona ma oochote to wielkie halo, zaraz na forum pisza...on pewnie ma inna i mnie zdradza, albo juz mnie nie kocha, nie podniecam go, masturbuje sie po katach i oglada glupie pornosy, a moze zestarzal sie i juz mu nie staje...MEZCZYZNA JEST ZAWSZE WINIEN CO BY NIE ZROBIL! Prawda jest jedna. Nikt nie lubi jak sie komus czegos odmawia, zwklaszcza przyjemnosci...
Sami widzicie Asterka10 jak i pare kolezanek z forum wczesniej napisalo ze spotkaly sie z przypadkami ktore ja tutaj opisalam a wiec wcale nie jest to bezplodny temat. Jest to zyciowy temat ,tylko ze ja go jako 1 poruszylam a wiec spotkalam sie na poczatku z krytyka glownie od strony mezczyzn. Ale zdziwilo mnie to ze nieliczne kobiety bronily tutaj mezczyzn.
Jesli kobiety ulegaja mezczyzna i robia cos czego nie lubia i co sprawia bol dla swietego spokoju a oni o tym wiedza to jest to wina facetów. Nie mezczyzn-sory bo na miano mezczyzny nie zasluguja. A na miano baranow.
Napisalam ten post poniewaz chcialam zwrocic uwage forumowiczow na ten problem. I rowniez na to ze nie tyczy on jedynie skrajnej patologi tak jak niektorzy z was napisali a normalnycn zwiazkow takze. Bo wiekszosc kobiet nie lubi anala ,nie oszukujmy sie. To ze pare sie znajdzie co lubi nie znaczy ze kazda. A wiecej facetow niz kobiet to lubi.
Poruszylam ten temat tez w obawie ze kiedys natrafie na takiego faceta ktoremu byla laska ulegala i robil z nia co chcial, i ze mna bedzie probowal tak samo. A ile mozna sie opierac? I ile mozna walczyc jesli kogos sie kocha.. Ktos mi juz odpisal ze trzeba odmawiac. Ale ile mozna? Chyba lepiej taki zwiazek zakonczyc. Ale tez inni moga powiedziec ze to zbyt plytki powod.
Norbi, mój przykład może nie był idealny, ale był dość dobry. Są kobiety które lubią seks analny, jak i faceci który lubią "kopanie tu i ówdzie". Jednak nie interesując się tym co nasz partner/partnerka lubi, wymagając tego "ot tak, bo właśnie mam ochotę na to" możemy nie trafić w preferencje i zamiast przyjemności zafundować ból i rozczarowanie.
Wszystko sprowadza się do poznawania siebie, do rozmów i szanowania swoich wzajemnych preferencji. Bez tego ani rusz...
Wiesz Nirvanko,zanim coś napiszesz pomysl 4 razy i ugryź się w język.Zobaczymy jak będziesz padającą na twarz matką małych dzieci, której jedynym marzeniem będzie sen.Ciekawe , czy Twój partner uszanuje brak chęci na seks przez 3 tygodnie.Czy dla tego , że go kochasz nie prześpisz się z nim .Małżeństwo to czasem bolesne kompromisy.Nawet takie.Ja bym czegoś wbrew sobie nie zrobiła.One widocznie wolą się poświęcić, trudno po iluś latach małżeństwa powiedzieć, że nie jest się gotową na jakiś seks.I zaprawdę powiadam Ci seks analny jest małym kompromisem.Znam żony, które dla przyjemności mężów uczestniczą w swinngersparty, albo przyprowadzają do małżeńskiego łóżka kolerzanki.Choć absolutnie nie gustują w kobietach, ani seksie zbiorowym.
Przemyślałam to co napisałam. Po pierwsze, jeżeli żona jest wykończona to powinna to powiedzieć mężowi, rozmowa przede wszystkim. Bez rozmowy i szczerości nie ma związku. I wątpię, w wieczne zmęczenie kobiet, moja rodzicielka mówi, że teraz to się wszystkim we łbach poprzewracało. Jak ona miała małe dziecko to też musiała uprać, posprzątać ugotować, a nie było pralki autoamtycznej, tylko frania, w kolejkach po zakupy stala, a miała czas, zeby i mną sie zająć i dom ogarnąć, a potem połączyć to z pracą. Tylko wiecie jaka była różnica? Taka, ze mój tata wykonywał te same czynności co rodzicielka, albo się dzielili obowiązkami, np on zawsze prał moje pieluchy bo rodzicielka twierdziła, ze nie, bo się brzydzi (czasy tetrowych pieluch) a potem nawet je prasował, cobym nie miała podrażnionego odwloka. I wiem, ze mieli udane pożycie, bo jak byłam mała non stop znajdowałam opakowania po prezerwatywach i pytałam się co to ![]()
Jeżeli ludzie dzielą się obowiązkami to nie ma mowy o wiecznym zmęczeniu, a jak się kogoś kocha to naturalna jest chęć bliskości, naturalne jest też zrozumienie, że ktoś dzisiaj jest wyjątkowo zmęczony, i przede wszystkim naturalne, że nie spełnia sie swoich fantazji kosztem dobrego samopoczucia drugiej osoby, a co za tym idzie kosztem całego związku. Kompromis, zrozumienie, współpraca i rozmowa. Jak ktoś tego nie rozumie i nie pojmuje, albo przedkłada nad to swoje przyjemności, to nie dojrzał do związku.
ojciecpiotr slusznie zauwazyl. Powszechny problem...uwieczniony na wielu filmach fabularnych, bo to juz klasyka pozycia z przecietna kobieta. Gdy kobieta odmawia, trzeba to zniesc, bo jak nie to dran, gwalciciel, egoista nie czuly dla kobiety...ale gdy facet odmowi kobiecie sexu, gdy ona ma oochote to wielkie halo, zaraz na forum pisza...on pewnie ma inna i mnie zdradza, albo juz mnie nie kocha, nie podniecam go, masturbuje sie po katach i oglada glupie pornosy, a moze zestarzal sie i juz mu nie staje...MEZCZYZNA JEST ZAWSZE WINIEN CO BY NIE ZROBIL! Prawda jest jedna. Nikt nie lubi jak sie komus czegos odmawia, zwklaszcza przyjemnosci...
Wiesz ale jest roznica miedzy odmawianiem zwyklego seksu ,ktory uprawia kazdy a odmawianiem fetyszy ktore nie kazdy ma prawo lubiec. Sa inne watki tutaj na forum gdzie kobieta albo facet pisze ze partner/ka odmawia stosunkow. Moze i masz troche racji nie dziwie sie facetom ktorzy w ogole nie dostaja seksu od swoich kobiet ze szukaja na boku. Jak i na odwrot nie dziwie sie takim kobietom. Ale robienie czegos co nie jest przyjete w naturze( odbyt jest do czegos innego ,nigdzie w przyrodzie zadna istota nie wykorzystuje go do sexn) to jest juz zupelnie inna sprawa. Jak obie strony lubia ,jest ok. Ale nie na ten temat sie tutaj wypowiadam. Wywieranie presji przez faceta na sex analny badz jakis inny i kobieta ktora robi to by w koncu dal jej spokoj to jest zjawisko ktore trzeba tepic. A jesli facet ma mniemanie ze mi nie da w taki sposob to pojde do innej ,ja bym go nie zatrzymywala. I nie robila nic wbrew sobie zeby go zaspokoic.
Norbi, mój przykład może nie był idealny, ale był dość dobry. Są kobiety które lubią seks analny, jak i faceci który lubią "kopanie tu i ówdzie". Jednak nie interesując się tym co nasz partner/partnerka lubi, wymagając tego "ot tak, bo właśnie mam ochotę na to" możemy nie trafić w preferencje i zamiast przyjemności zafundować ból i rozczarowanie.
Wszystko sprowadza się do poznawania siebie, do rozmów i szanowania swoich wzajemnych preferencji. Bez tego ani rusz...
Ja caly czas zmierzam do tego na tym forum, by ludzie zaczeli myslec i potrafili sie wczuc czyjes polozenie, wystarczy poczytac moje komentarze...to z tym kopaniem, to tylko taka smieszna konkluzja, bo w dziesiejszych czasach wszsytko jest mozliwe... i jak pewien uczony powiedzia l"Nic co ludzkie nie jest mi obce" .... kiedys mi to utkwilo w glowie, az zaczalem to rozumiec...
Doonna napisał/a:Bol jest naturalnym sygnalem obronnym.
Nasz mozg jest najlepszym obronca naszego organizmu, jesli odczuwamy bol, to nie jest nic dobrego, wiec po co przyzwyczajac sie do czegos co powodowalo bol?
Oczywiscie, ze mozna sie zahartowac, aby pozniej odczowac przyjemnosc, ale to zasluga pochwy, a nie odbytu.
Moze panowie powinni zaczerpnac troche wiedzy fachowej na temat konsekwencji sexu analnego,
albo jak ktos woli praktycznie to polecam problemy z odbytem i tym zwiazanymi dolegliwosciami u gejow...Wlasnie bol jest sygnalem ze z naszym organizmem dzieje sie cos zlego. Tak samo boli nas gardlo jak jestesmy przeziembieni. Mezczyzna podobaja sie dekolty i widok piersi. Jednak w zimie jak jest mroz nie nosimy dekoltow by robic sobie krzywde i by nas bolalo gardlo. Tak samo jest z sexem analnym.
Panowie nie chca zaczerpnac wiedzy na temat przykrych konsekwencji tego rodzaju sexu dla zdrowia kobiet poniewaz ich to nie interesuje najprawdopodobniej nawet. A jesli by sie dowiedzieli to polowa z nich nie powiedziala z obawy ze przestanie tam dawac.
A jesli kobieta nie jest do tego przekonana to po co ma sie hartowac by sluzyc do spelniania potrzeb faceta.
Najlepsze z tego watku byla wypowiedz Doonny
krotko i na temat ![]()
Najlepsze bo zgodna z Twoją ![]()
Naprawdę to Twoje motanie się i emocje robią się przezabawne.
W dalszym ciągu twierdzisz, że to jest winna mężczyzn. Oni robią to dla własnej przyjemności i pomimo dyskomfortu i bólu partnerki, okej przyjmując to stanowisko to kobieta jest omotana przez miłość idiotką, kiedy się zakocha nie potrafi używać mózgu ani się sprzeciwiać a poświęca wszystko (wraz z odbytem) w imię miłości, bo całkowicie nie ponosi odpowiedzialności za to co dzieje się z jej życiem.
Nirvanko , jesteś bardzo młoda.I wybacz, życie nie wygląda tak jak w Twych młodzieńczych wyobrażeniach.I ojca miałaś wyjątkowego - mało było takich partnerów wcześniej, teraz jest ciut lepiej.
Małe dziecko nieżle daje w kość, praca zawodowa również.I mimo braku pralki, braku towarów pokolenie Twojej mamy żyło spokojniej.Była praca, nie po 12 godzin, żłobki i finanse nie tak dziadowskie jak teraz.
Jeśli chcesz poruszyć głębszy temat to pisz o naiwności i głupocie kobiet, które tkwią w toksycznych związkach bo twierdzą, że kochają.
Seks analny i namawianie do niego nie jest żadnym głębokim tematem.
Jeśli kobieta się na to zgadza wbrew sobie - to ona jest winna.
Nie potrafi ustalić granic. Zwykle nie potrafi nawet powiedzieć, że jej to nie odpowiada.
Jeśli mężczyzna nie używa przemocy - nie ma tu żadnej jego winy. Większość kursu jasnowidzenia nie kończyła, więc domyślić się nie potrafi, że partnerka, która się zgadza tak naprawdę tego nie chce.
Najlepsze bo zgodna z Twoją
Naprawdę to Twoje motanie się i emocje robią się przezabawne.
W dalszym ciągu twierdzisz, że to jest winna mężczyzn. Oni robią to dla własnej przyjemności i pomimo dyskomfortu i bólu partnerki, okej przyjmując to stanowisko to kobieta jest omotana przez miłość idiotką, kiedy się zakocha nie potrafi używać mózgu ani się sprzeciwiać a poświęca wszystko (wraz z odbytem) w imię miłości, bo całkowicie nie ponosi odpowiedzialności za to co dzieje się z jej życiem.
Haha nie miotam sie emocjami. Wszystko co pisze to bez zadnych wiekszych przezyc emocjonalnych. Natomiast to ciebie ten temat widocznie denerwuje skoro caly czas na mnie najezdzasz przedstawiajac swoje racje i probujac mi je na sile wcisnac. Ale ja mam swoje zdanie i bede sie go trzymac czy tobie sie to podoba czy nie. A w tym temacie na poczatku bylam krytykowana ale widze ze znalazly sie osoby ktore podzielaja moje zdanie( nie sa tak zapatrzone w czubek swojego nosa i dostrzegaja problemy spoleczenstwa) a wiec widzisz nie tylko ja mam na ten temat cos do powiedzenia w tym swietle to przedstawiajac
Pare osob twierdzi podobnie ze jesli kobieta robi cos dla swietego spokoju albo z milosci a facet dobrze o tym wie ze ona tego nie lubi i wywiera na niej taka presje (nie koniecznie przemoca) ze ona mu ulega to jest to JEGO WINA poniewaz swiadomie nia manipuluje.
Po raz 1000 ci napisze ze nie mam nic do fetyszow roznych osob jesli sa za zgoda obu stron. Niech nawet sobie druty kolczaste w odbyt wsadzaja albo niech dostana 1000 kopow w jaja az im napuchna ze beda wielkosci arbuzow jesli tak lubia. Jesli nie rozumiesz ze pisze tutaj o przypadkach manipulacji i wywolywaniu nacisku na kobiety od ze strony mezczyzn a nie potepiam wszystkich co to lubia i robia to nie grzeszysz inteligencja
i twoje zdanie mnie nie interesuje. Jak nie potrafisz dostrzec o czym jest tu pisane.
A jeśli kobieta miesiącami odmawia facetowi seksu a on się na to zgadza w imię miłości to nie jest to manipulacja? Kto wtedy jest winny?
Nirvanko , jesteś bardzo młoda.I wybacz, życie nie wygląda tak jak w Twych młodzieńczych wyobrażeniach.I ojca miałaś wyjątkowego - mało było takich partnerów wcześniej, teraz jest ciut lepiej.
Małe dziecko nieżle daje w kość, praca zawodowa również.I mimo braku pralki, braku towarów pokolenie Twojej mamy żyło spokojniej.Była praca, nie po 12 godzin, żłobki i finanse nie tak dziadowskie jak teraz.
była praca na dwie zmiany, rodzice się wymieniali, czasami musiałam zostawac sama w domu nawet jako półtoraroczne dziecko, było to tylko 30-40 minut jak rodzice się zmieniali zmianami. Wybacz ale nie widze co w tym idealistycznego: rozmowa i możliwość porozumienia się z partnerem, ustalenia wspólnych zasad. Jeżeli ktoś na nas coś wymusza to nie jest żadnym partnerem.
A jeśli kobieta miesiącami odmawia facetowi seksu a on się na to zgadza w imię miłości to nie jest to manipulacja? Kto wtedy jest winny?
A jesli kobieta miesiacami odmawia facetowi sexu to najprawdopodobniej wypalilo sie w niej uczucie do partnera. Bo nie wyobrazam sobie tak dlugo sie nie kochac sie z kims do kogo czuje milosc. Bo jedna z cech uczucia do drugiej osoby jest o wiele wiekszy pociag fizyczny do niej niz do innych osob nawet bardziej atrakcyjniejszych. Szczerze ,jesli facet tak dlugo odmawialby mi seksu to tez bym chyba odeszla.
Ale moj watek nie jest na temat odmawiania partnerowi tego co naturalne kochania sie. Tylko odmawiania lub nie odmawiania rzeczy ktorych sie nie lubi i zmuszania sie do nich ,w omotaniu psychicznym przez partnera. Napisalam o sexie analnym akurat poniewaz jest to glowny fetysz do ktorego zmuszaja sie kobiety ( nie mowie o wszystkich) , i chyba jedyny powszechny fetysz ktory powoduje u kobiet bol w wiekszym badz mniejszym stopniu i prowadzi do roznych schorzen. Moj temat tyczyl sie owszem glownie naiwnosci kobiet i uleglosci wbrew swojej osobie.
Teraz to jestem nieczuła egoistką nie zwracająca uwagi na problemy społeczne, trudno, muszę z tym żyć ![]()
Ja po prostu wytykam Ci błędy a raczej konsekwencję Twojego myślenia, jeśli prezentujesz w pewien sposób mężczyznę daję nam to pewien obraz kobiety ![]()
Są tu bardzo różnego głosy za i przeciw. Ty masz jedną przeciwniczkę seksu analnego czy tam dwie, i jedną kobietę z długim stażem małżeńskim, które postrzega pewne problemy jako zło konieczne związku małżeńskiego (bo od męża nie łatwo uciec, trzeba z obowiązku, a to jest ten sam poziom argumentów jak Twoje kobiety ofiary i ich analne misiaczki)a ja przy okazji tego w pełni zgadzam się z nirvanką a argument jesteś bardzo młoda w tym wypadku do mnie całkowicie nie trafia.
Teraz to jestem nieczuła egoistką nie zwracająca uwagi na problemy społeczne, trudno, muszę z tym żyć
Ja po prostu wytykam Ci błędy a raczej konsekwencję Twojego myślenia, jeśli prezentujesz w pewien sposób mężczyznę daję nam to pewien obraz kobiety
Są tu bardzo różnego głosy za i przeciw. Ty masz jedną przeciwniczkę seksu analnego czy tam dwie, i jedną kobietę z długim stażem małżeńskim, które postrzega pewne problemy jako zło konieczne związku małżeńskiego (bo od męża nie łatwo uciec, trzeba z obowiązku, a to jest ten sam poziom argumentów jak Twoje kobiety ofiary i ich analne misiaczki)a ja przy okazji tego w pełni zgadzam się z nirvanką a argument jesteś bardzo młoda w tym wypadku do mnie całkowicie nie trafia.
Znalazlo sie tutaj wiecej przeciwniczek seksu analnego niz 2. Ja nie robie zadnego bledu wyrazajac swoje zdanie. Poprostu mam inne niz twoje. I musisz sie z tym pogodzic. Nie uchyle przed toba czola i przyznam ci racji ze skrucha. Zrozum to wkuncu. Bo widze ze do ciebie to nie dociera. Chyba za bardzo lubisz sie wyklucac i narzucac ludziom swoje racje. Kazdy ma prawo do swoich pogladow. Ty uwazasz ze winne sa kobiety ,ja uwazam ze winne sa rowniez w jakims tam malym stopniu ale przede wszystkim faceci. Ta teza rowniez zostala tutaj poparta przez pare kobiet i przez facetow odrzucona. No i przez ciebie. Masz prawo do swojego zdania aczkolwiek ja sobie nie pozwole by mi ktos swoje zdanie narzucal i glosno bede glosic swoje.
Jakbys kochala swojego partnera i nie chcialabys aby poczul sie urazony ,albo jakbys byla zmeczona jego truciem na ten temat i naleganiem to byc moze tez bys robila cos wbrew sobie tak jak duzo kobiet. Poczytaj sobie odpowiedzi wtedy jak cie nie bylo ,dzis po poludniu, bo za pewne ich nie czytalas ,moze cos dotrze.
Masz prawo miec swoje zdanie ,lecz ja mam inne i twojego nie przyjme. Nie potrzebuje tego abys mi 1000razy pisala to samo
Idz pisz komus w innym temacie ,moze cie poslucha i przyzna racje. Bo ja tego nie zrobie.
Uważam,że nie każdy jest asertywny, nie każdy potrafi powiedzieć - nie. Czasem po prostu nie można powiedzieć nie - wizja upadku związku, słabość psychiczna. Mężczyźni to nie jacyś tyrani, okrutnicy, niemniej jednak chyba na palcach ręki można policzyć procent tych którzy nie chcą lub nie dążą do seksu analnego. A dążyć można różnie - poprzez wymuszenie siłą, psychiką, można agresywnie ale i można łagodnie tłumaczyć do skutku.
Tłumaczenie, że do tego seksu potrzebne zaufanie czy głębokie uczucia to jakieś brednie. Potrzeba tego samego co do zwykłego seksu - chęci. Ale zawsze ładniej to brzmi jak się mawia o szacunku i zaufaniu, tak jak ładniej wygląda cukierek w fajnym opakowaniu.