Hej 
Przeczytalam wlasnie caly watek, widze ze sie szybko zbierasz 
Jak Cie czytalam, to przyszlo mi na mysl takie powiedzenie, abstrahujac calkowicie od Twojej bylej pani, ze kota tez da sie zaglaskac.
Poza tym jezeli cos robiles, bo chciales, sprawialo Ci to wtedy przyjemnosc, to tego nie wypominaj, nie wykorzystuj tego jako argumentow przeciwko kobiecie, bo to nie wyglada ladnie 
Zdaje sobie sprawe ze te proporcje brania i dawania byly zaburzone, ale mimo wszystko dawales siebie bo chciales. Pisanie o bulkach, soczkach, hot dogach, czy papiersosach na calym tym tle wyglada troche zalosnie.
Kiedy sie zwiazaliscie zyles na innym poziomie, a przynajmniej stac Cie bylo na wiecej.
Nie pokazywales sie przed nia, zabierajac ja na jakies wycieczki, kolacje czy kupujac prezenty?
Pieniadze topnialy to i zainteresowanie stopnialo 
Ona zwiazala sie z kims kto mogl jej wiecej zaoferowac niz teraz, wiec jezeli zaczales znajomosc pokazujac sie na co Cie stac, to musisz wziac to na klate i sam sobie powiedziec, ze sam ja poniekad przyciagnales swoim dawnym sposobem zycia
te obiadki i wspolne filmy mogly byc dla niej nudne, przy Twojej poprzedniej ofercie 