Nie daje juz rady - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 182 z 182 ]

131

Odp: Nie daje juz rady

juz bylam gotowa, ale wciaz go kocham i ciagle sobie mysle, moze choc jeszcze jeden weekend, poza tym boje sie ze go zranie tym zerwaniem?

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Nie daje juz rady

prosze napiszcie cos

133

Odp: Nie daje juz rady

Wez się rozpędź i walnij łbem z całej siły w ścianę.
Może pobudzisz neurony.

Rozstaniem go zranisz? A jak on Cie traktował gorzej jak psa, to może Cie nie ranił?
Wez, dziewczyno.. Zacznij myśleć jak dorosła odpowiedzialna osoba. Ileż można wałkować ten sam durny temat, w dodatku to, co powinnaś zrobić jest jasne jak słońce i NAPRAWDĘ zaczynam wątpić, czy mam do czynienia z homo sapiens...

134

Odp: Nie daje juz rady

Ale ja go kocham to jest najgorsze, przeciez nie bedzie tak, ze potem poczuje szczescie gdy to zrobie, tylko pustke i zal i tesknote, chcialabym jeszcze sapedzic z nim troche czasu, miesuac, dwa... zwlaszcza teraz gdy jest dla mnie ok, ta milosc jest jak narkotyk..

135

Odp: Nie daje juz rady

Ja pierdziele, to bądź sobie z nim, o co Ci chodzi?
Rob, co chcesz, to Twoje życie i Twoja sprawa, zrozum to w końcu...

NIKT TUTAJ NIE PODEJMIE ZA CIEBIE DECYZJI, CHCESZ Z NIM BYĆ, TO Z NIM BĄDŹ.

136

Odp: Nie daje juz rady

Skad ta zlosc? Przeciez wiem, ze ja musze podjac decyzje ale szukam rady....

137

Odp: Nie daje juz rady

Rady już dostałaś.

Nie widzisz tego, że jesteś uzależniona. Może rozpaczliwie boisz się samotności....

138

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Skad ta zlosc? Przeciez wiem, ze ja musze podjac decyzje ale szukam rady....

Dostałaś 10000 rad. Tylko ślepa i głucha jesteś.

139

Odp: Nie daje juz rady

ale ON ten obgadany na kazda strone jest od miesiaca inny, chce tylko wiedziec czy byscie sprobowaly jeszcze raz?

140

Odp: Nie daje juz rady

TAK spróbuj jeszcze raz i daj nam wszystkim juz swięty spokój bo tych twoich bredni juz sie czytac nie chce

141

Odp: Nie daje juz rady

Nie rozumiem tego, czemu w Was jest tyle zlosci, to jest pomoc?

142

Odp: Nie daje juz rady

bo udowodniłas ze nie masz rozumu i jaka jestes zdesperowana byleby tylko go nie stracic . Nie masz ani jednej rady ktora by była za tym ze sie zmienił , kazdy Ci pisze madrze , chce Ci jakos wytłumaczyc zebys unikneła cierpien w przyszłosci a ty nadal swoje . Chcesz to sb z nim bac  ale daj juz spokój

143

Odp: Nie daje juz rady

ale to nie jest desperacja, ja mam na ten moment 2 facetow ktorzy mi sie podobaja i ktorzy chcieliby sie ze mna umowic, ale jakos w mojej glowie jest tylko on, zamaist pamietac te zle chwile jakos mysle teraz tylko o tych milych, nie wiem jak byloby bez niego, gdyby on byl znowu takim niemilym gosciem jak kiedys to byloby mi latwiej a tak stanalelam na rozstaju drog., ZASTANOWCIE sie, ktos nie jest cacy Misiem, jest niemily, chamski, postanawiasz odejsc i nagle ten pan zmienia sie w kogos, w typa z ktorym zawsze chcialabys byc, kto by sie nie wahal teraz odejsc? komu by nie bylo teraz zal odejsc?

144

Odp: Nie daje juz rady

Mnie by nie było zal odejść! TEN FACET TO OSTATNI DUPEK!

Ale jesteście oboje siebie warci, wiec krzyżyk na drogę.

145

Odp: Nie daje juz rady

Dlaczego nikt nie odpowie na pytanie czy nie byloby Wam zal odejsc teraz gdy wszystko wrocilo na swoj tor?? Dlaczego nikt nie odppowie mi milo i z seredcznoscia tylko tak ironicznie?

146

Odp: Nie daje juz rady

Witam jestem tu nowa.Przeczytałam ten cały temat i wniosek nasuwa się sam.Z całym szacunkiem ale Ty masz problem z głową autorko.Jak można być tak tępą osobą się pytam?

147

Odp: Nie daje juz rady

dlaczego nie uzyskuje zyczliwych odpowiedzi tylko jestes glupia, jestes tepa itd

148

Odp: Nie daje juz rady

bo bredzisz w koło i na okrągło jedno i to samo!znałam takiego samego gościa jak ten twój kochany misiulek pysiulek...taki sam drań jak ten Twój.Pisał że kocha,ale jak dobrze poznałam że to psychol i idiota wzięłam nogi za pas.Nie warto sobie z takim typem niszczyć życia.Na szczęście ja ani z tym moim nie zamieszkałam ani nie miałam z nim kontaktu fizycznego.Pisał tylko setki maili.Owszem zakochałam się,ale w porę,otrząsnęłam się i żyję sama-ale szczęśliwa.A wierz mi.Był taki jak Twój,bo robił mi jazdy nawet o spotkania z przyjaciółmi,i rodziną.

149

Odp: Nie daje juz rady

moj nie robi mi jazd o spoatkania z kimkolowiek, nie nzawyam go milusim bo pisze ze kocha, tylko stal sie inny, cieply, mily, troskliwy, o to pytam, czy dac mu szanse, uwierzyc ze taki juz pozostanie?

150

Odp: Nie daje juz rady

Nad czym się zastanawiasz? On jest chamem i chamem pozostanie!! To że teraz jest milutki nie znaczy że za chwilę Cie nie uderzy!! On ma problemy z agresją i najwidoczniej lubi jak wszyscy robią pod jego dyktando. Jeśli Ci życie miłe to spieprzaj od niego jak najdalej! Pytasz czy byłoby żal odejść? Pewnie, że nie !! Zostaw Go i ułóż sobie życie z jakimś normalnym facetem a nie psychopatą!

151

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

o to pytam, czy dac mu szanse, uwierzyc ze taki juz pozostanie?

Boże... Co za...

Nie, nie dać mu szansy, on na pewno taki nie pozostanie.
Jaśniej się już nie da tego napisać.

152

Odp: Nie daje juz rady

Boze jak mi zle, zimno, smuto, nie wyobrazam sobie zycia bez niego, gdy go zabraknie, gdy nie bede uczestniczyc w jego zyciu a on w moim.....

153

Odp: Nie daje juz rady

Uwierz mi.Od tego się nie umiera.Nic Ci nie będzie. big_smile

154

Odp: Nie daje juz rady
kaffe napisał/a:

Uwierz mi.Od tego się nie umiera.Nic Ci nie będzie. big_smile

Potwierdzam.

155

Odp: Nie daje juz rady

Bywa ciężko,ale mija

156

Odp: Nie daje juz rady

Witajcie, po dlugich rozmyslaniach dzis zakonczylam ten watek w zyciu, i wcale nie jest mi lepiej, czuje sie smutna, zalamana, nikt mnie juz nie pokocha i wiem ze teraz bede juz sama, nie chce mi sie juz zyc sad

157

Odp: Nie daje juz rady

Mam juz  lat i same powiedzcie w tym wieku nie poznam nikogo juz, a po drugie cale zycie ciaglke ktos mnie oszukiwal sad((((((

158

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Mam juz  lat i same powiedzcie w tym wieku nie poznam nikogo juz, a po drugie cale zycie ciagle ktos mnie oszukiwal sad((((((

Sama napisałaś, że stara się o Ciebie 2 facetów, a Ty nic, bo masz w głowie tego dupka. Byłam w takiej samej sytuacji, faceci się do mnie w kolejce ustawiali, ale ja kochałam kogoś kto na to nie zasługiwał i bawił się moimi uczuciami. I chciałam nawet dać sobie szansę z kimś innym, ale nie potrafiłam przestać o nim myśleć. Nikt kto nie był w toksycznym związku tego nie zrozumie stąd te wszystkie laski, które wymyślają Ci od głupich i tępych. Dziewczyny nie życzą Ci źle, mają rację zasadniczo, ale po prostu nie miały "przyjemności" być w Twoich butach i dlatego nie wiedzą ja Ci to przekazać inaczej. Moim zdaniem wybrały najgorszy możliwy sposób, ale co ja tam wiem...
To stwierdzając - nie masz innego wyjścia tylko go zostawić. Tacy faceci to patologiczni psychole i oni się nie zmieniają. Jak do niego wrócisz, będzie dobrze przez kilka dni tygodni a potem wróci stare i będzie Tobą pomiatał. Nie ma sensu. Więcej sensu ma zostawić go, wyleczyć rany (wierz mi przez jakiś czas nie będziesz mogła na nikogo innego spojrzeć, bo albo będziesz dalej jeszcze kochać byłego albo/i będziesz miała uraz do facetów w ogólności i będziesz się bała zaangażować - to jest niestety normalne) i dać sobie czas na rozwój siebie.
Z rad praktycznych: weź kartkę papieru i wypisz wszystkie powody, zdarzenia, cechy charakteru Twego byłego itp., które sprawiły, że go zostawiłaś. I jak Ci tylko przyjdzie tęsknota weź kartkę do ręki i zacznij czytać. To bardzo skutecznie leczy z chęci wracania. Samotność nie jest fajna, ale jest lepsza od życia z toksykiem. A w ten sposób dajesz sobie szansę na poznanie kogoś, kto będzie wart Twojej miłości. Tego nikt Ci nie zagwarantuje, ale marnowanie życia na dupka nie jest lepszym wyborem.

159 Ostatnio edytowany przez Blancanieves (2013-07-08 05:26:49)

Odp: Nie daje juz rady
krokodyl666 napisał/a:

Tacy faceci to patologiczni psychole i oni się nie zmieniają. Jak do niego wrócisz, będzie dobrze przez kilka dni tygodni a potem wróci stare i będzie Tobą pomiatał. Nie ma sensu.

Podpisuję się pod tym rękami i nogami... Autopsja niestety - i to nie kilkuletnia, ale całe moje życie... ;(
Facet do złudzenia przypomina mojego ojca - człowieka który w każdym niespodziewanym momencie wybucha szałem, nieopisaną furią i dopóki się nie rozładuje na czymś lub na kimś jego agresja potęguje się z każdą sekundą: słownik tak wulgarny że nie sposób tego opisać - obelgi kieruje pod adresem wszystkich dookoła Bogu ducha winnych ludzi, niszczenie przedmiotów, zastraszanie, poniżanie, czasem próby przemocy... ;/ A z równowagi potrafi go wyprowadzić nawet najbardziej błaha rzecz...

Przed obcymi ludźmi i przed dalszą rodziną naturalnie używa maski grając przykładnego ojca i męża... Taki też był przed ślubem - udawał słodkiego i czułego faceta, który przystawał na wszelkie propozycje mojej Mum, nigdy nie wychodził z inicjatywą żeby niby nie narzucać swojego zdania, nagłe ataki złości owszem miewał - ale nie aż do takiego stopnia jak później - dlatego moja Mum wciąż liczyła że to nie efekt charakteru na pograniczu psycholstwa, ale niepowodzeń życiowych, trudnego dzieciństwa w rozbitej rodzinie i że to się z czasem zmieni jak spokój i ciepło domowego ogniska w jego życiu zawita...
Zmieniło się - ale na gorsze - bo maska już nie była potrzebna... Pokazał całe swoje oblicze - człowieka nieodpowiedzialnego, którego przerasta nawet najdrobniejszy problem życia codziennego, wszystkie sprawy spoczęły na głowie mojej Mum, a on miał coraz częstsze ataki furii o byle co i wieczne pretensje o wszystko - choć doszło do tego że wyręczałyśmy go już nawet z wszystkich nawet męskich obowiązków domowych, a cała bliższa i dalsza rodzina obchodziła się z nim jak z jajkiem...
Awantury robił dosłownie o wszystko - nawet jak złamałam nogę i trzęsłam się na łóżku z bólu w szoku pourazowym darł się wniebogłosy na całe mieszkanie i wyzywał mnie od kuternóg... ;/ Choć parę chwil wcześniej dosłownie płakał ze wzruszenia i radości z 15 minut jak okazało się że najlepiej z całej klasy napisałam egzaminy... Zapewniał że nas kocha nad życie, a za moment życzył śmierci w wypadku samochodowym jak postanowiłyśmy - nie po jego myśli - odwiedzić rodzinę... Po chwili znów dzwonił czy dojechałyśmy bo się strasznie martwi...
Takie rozdwojenie jaźni pomieszane z zaburzeniami emocjonalnymi... nieprzemijające, a takich przykładów mogłabym mnożyć a mnożyć...
Wiele razy zastanawiałam się czy nie lepiej mieć ojca alkoholika - bo wtedy te napady agresji można czymś wytłumaczyć i żyć nadzieją że wyjście z tego nałogu zakończy to piekło... ;(

Tak więc Aguś gratuluję podjęcia słusznej decyzji i zakończenia tego toksycznego związku...
Twój były był niestety jeszcze gorszy, bo nawet maski na wczesnym etapie znajomości przyodziać nie potrafił i choć resztek przyzwoitości w sobie zostawić. Jeden krok już zrobiłaś - teraz czas jak najszybciej o nim zapomnieć i spróbować od nowa cieszyć się życiem...

160

Odp: Nie daje juz rady

Najgorsze jest to, ze ja dzis zamiast pamietac dlaczego sie skonczylo mysle o tym jak bylo fajnie czasami, jestem na takim etapie ze leze w lozku i nawet sie nie myje, nie poszlam dzis do pracy, po prostu nie jestem w stanie, ja go na prawde pokochalam i myslalam ze to jest TO. Mam juz tyle lat i zerowe szanse na poznanie kogos....

161

Odp: Nie daje juz rady

cos we mnie peklo, gdy w ostatnim czasie juz nawet przy nkolegach przez tel powiedzial nie wkurwiaj mnie, nie mam czasu teraz gadac... potem na weselu jego kolegi potrafil tez powiedziec ej wkurwiasz mnie, kolejna rzecz jaka zadecydowala to ta ze jego mama na osobnosci powiedziala mi ze to nie jest facet dla mnie, ze jest agresywny od 18 roku zycia i zebym stad uciekala...
To tak boli, ja sie od 3 dni nie mylam i nie jadlam sad

162

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

... Mam juz tyle lat i zerowe szanse na poznanie kogos....

W tej materii szanse nigdy nie są zerowe. Teraz tak wydaje Ci się, ale to nie prawda.
Uwikłanie w przemocowy związek na 100% zniszczy Ci życie.
Słuszna decyzja jest tylko jedna.

163

Odp: Nie daje juz rady

Boze takie slowa to mega pomoc bo caly czas mysle, ze jak mam byc sama, szukac znowu szczescia to wole byc z nim? Jezu on teraz znowu wydzwania jest mega potulny i slodki... podaje przyklady na to ze on mial swoje racje, ze ja go prowokowalam itd, a ja wiem, ze nie moge sie zlamac.., ale ja nie wiem jak nawet wstac z lozka, mieszkam teraz sama i jedyne co mam to to forum, wiem, ze to zalosne ale tak jest......

164

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Boze takie slowa to mega pomoc bo caly czas mysle, ze jak mam byc sama, szukac znowu szczescia to wole byc z nim? Jezu on teraz znowu wydzwania jest mega potulny i slodki... podaje przyklady na to ze on mial swoje racje, ze ja go prowokowalam itd, a ja wiem, ze nie moge sie zlamac.., ale ja nie wiem jak nawet wstac z lozka, mieszkam teraz sama i jedyne co mam to to forum, wiem, ze to zalosne ale tak jest......

Po to takie fora są - znam z własnego doświadczenia, ja się trzymałam do rozstaniu z chodzącą patologią dzięki zamęczaniu mojej przyjaciółki chyba przez 3 miesiące prawie dzień w dzień. Święta kobieta, ale wiem, że nie każdy może liczyć na takie wsparcie. To, że nie masz siły wyjść z łóżka i masz generalnie doła to normalne i powinno przejść za jakiś czas (u mnie zajęło 2-3 miesiące zanim całkiem doszłam do siebie). Najważniejsze to się nie złamać i nie wracać do tego gnojka. Jak do Ciebie wypisuje to wyłącz komórkę i kasuj smsy czy maile bez czytania. Naprawdę polecam sposób z wypisaniem "100 powodów czemu on jest dupkiem..." i traktowanie tego jak lekturę na napad słabości. I wszelkie dostępne sposoby na pocieszanie się - głupi film, czekolada, nowa kiecka, wyjście z przyjaciółką na lody, cokolwiek dostępnego i co Cię nawet jeśli nie pocieszy to przynajmniej wyrwie z myślenia o tym, że jesteś samotna a życie beznadziejne. Im szybciej z tego się wygrzebiesz tym lepiej.

165

Odp: Nie daje juz rady

I znow sie lamie, on dzwoni pisze jest znowu taki slodki sad

166

Odp: Nie daje juz rady

TAK ZA NIM TESKNIE!!!!!!

167

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Poznałam, tak myslalam fajnego faceta... Ale taki byl do kilku miesiecy, teraz jest zupelnie kims innym, opisze Wam kilka syt gdzie faktycznie sie przerazilam, najpierw byl milusi, ale z czasem zaczal przy mnie przeklinac, potem do mnie, potrafil mi na srodku galerii powiedziec, ze jestem wulgaryzm, zebym poszla sie leczyc, gdy szlismy na impreze do znajomych potrafil rzucic flaszke wodki na chodnik i pojsc, zostawiajac mnie na srodku miasta w nocy, ale co jak ciele pobieglam za nim, mowi do mnie na zarty, ze wygladam jak wywloka, ze jestem kaflara, matole, w nerwach mowi wulgaryzm mnie, nie wulgaryzm, masz syf, nie sprzatasz, nie gotujesz, na pewno nie umiesz gotowac jak moja eks, ciagle sie ze mna kloci, rzuca sluchawka, jak wtedy dzwonie to pyta po co dzwonisz, nie chce mi sie z Toba gadac, a gdy po klotni pisze smsy to pisze wtedy rzygac mi sie chce od Twoich sms. Raz w tyg mnie rzuca, i to przez tel mowiac np ej to jest bezsensu, juz nigdy nie chce Cie widziec, ciagle mowi ze ma to wszystko gdzies, ja go tlumacze, ze to przez stres, przez to ze stracil prace, ale prawda jest taka ze takie syt zaczely sie 3 mies zanim stracil prace, jak stuknelam goscia na parkingu to piewsze co tel do niego, akurat bylismy pokloceni wiec mnie zrypal i zamiast pocieszyc usluszalam: Bo Ty ku...nie umiesz jezdzic, jak mu opowiadam ze np robie taka niespodzianke kolezance to mowi ej Ty masz zje... pomysly, ostatnio powiedzial, ze nie chce mieszkac u mnie w przyszlosci, bo cytuje twoja matka by tylko u nas siedziala i nawet nie moglbym jej wyrzucic. zreszta ciagle robi dzwine aluzje do mojej rodziny, wszyscy mu przeszkadzaja mimo ze kazdy mu wchodzi do tylka. Pomijam juz nawet to ze oglada regularnie rokse i inne fajne strony. Co Wy na to?

Za tym tęsknisz??????

168

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

I znow sie lamie, on dzwoni pisze jest znowu taki slodki sad

Wyłącz telefon. To proste...

169

Odp: Nie daje juz rady

Zaczynam mieć poważne obawy, ze nawet jeśli uda Ci się nie przełamać - w następnym związku przyciągniesz kolejnego psychopatę ;/
Oni gustują w naiwnych babeczkach które szybko zapominają zło i wyznają zasadę że lepiej tkwić latami w toksycznym związku i dawać się upodlić i poniżać niż być samej... sad

170

Odp: Nie daje juz rady

Nie to nie chodzi o bycie samej czy desperacje, bo obecnie nie wiem nawet czemu mam powodzenie, moglabym wyjsc na randke dzis, jutro ALE co z tego jak mylse o nim, i nikt mi sie nie podoba bo  w sercu mam jego. I zamiast myslec jak na mnie czasem krzyczal, przeklinal przy mnie to ja zapamietalam tylko te fajne rzeczy.

171

Odp: Nie daje juz rady

My, kobiety, niejednokrotnie wierzymy, że osoba, która nas zawiodła, zrobiła przykrość lub zadała nam fizyczny lub psychiczny ból, nie jest aż tak zła, jak nam się wydaje. Ba, czasem nawet doszukujemy się w sobie samych nieistniejącej winy.Prowadzi to do błędnego koła, gdy nie wiemy czy zostać, czy odejść i w efekcie tkwimy niezdecydowane w miejscu, nadal z tym samym mężczyzną. Tymczasem, gdy motywem działania owego Pana X, jest chęć wykorzystania nas lub inna forma manipulacji skierowana przeciwko nam, to zaprzestanie tej toksycznej relacji powinno nastąpić jak najszybciej. Skutki dalszego trwania w takich relacjach bywają wręcz opłakane.
Podjełaś najlepsza decyzje i trzymaj sie jej smile A ze cierpisz to nic dzwnego ,ale z czasem przejdzie. Masz tylko jedno życie by przeżyć je szczesliwie a nie z jakimś psychopata ..

172

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Nie to nie chodzi o bycie samej czy desperacje, bo obecnie nie wiem nawet czemu mam powodzenie, moglabym wyjsc na randke dzis, jutro ALE co z tego jak mylse o nim, i nikt mi sie nie podoba bo  w sercu mam jego. I zamiast myslec jak na mnie czasem krzyczal, przeklinal przy mnie to ja zapamietalam tylko te fajne rzeczy.

Z tego co rozumiem masz dysonans - rozum Ci mowi jedno a serce drugie... Znam z autopsji. Ale niestety są takie momenty kiedy trzeba powiedzieć sercu, żeby się przymknęło, bo jest głupie i posłuchać rozumu. Rzucić psychopatę w cholerę, odciąć się od niego całkowicie (brak kontaktu, żadne rozmowy, telefony, maile, smsy) i dać sercu czas na zagojenie. Inaczej nigdy z tego g... nie wyjdziesz, a mogę Cię zapewnić, że jeśli w tym zostaniesz będzie tylko gorzej.

173

Odp: Nie daje juz rady

najgorsze jest to, ze on umie mnie przekonywac, teraz mi pisze tak, moze czasem sie wkurze przeklne, ale jestem dobrym czlowiekiem, i zycze Ci zebys znalazla coc w polwie tak dobrego jak ja....... potem dodal ze nikt ze mna nie bedzie bo sie nie da

174

Odp: Nie daje juz rady

Nie no nie wierzę - nie dość że siebie wywyższa do granic możliwości (że niby nie znajdziesz nikogo nawet w połowie tak dobrego jak on), to ma tupet w dalszym ciągu poniżać Twoją osobę wmawiając że z nikim nie stworzysz żadnego udanego związku!!!

Aguś ratuj się ze wszystkich sił - najlepiej jutro z rana idź zmienić numer telefonu żeby nigdy więcej nie czytać tych herezji, bo wkrótce w nie uwierzysz!

A z ciekawości spytam - ten psycholek był Twoją pierwszą miłością, bo to by tłumaczyło dlaczego aż tak bardzo zatraciłaś w sobie racjonalne myślenie... sad

175

Odp: Nie daje juz rady

Nie, mamy oboje swoje lata, i to dla kazdego z nas kolejny zwiazek, tak on twierdzi, ze on tak krzyczal czy przeklinal bo ja jestem taka czepialska itd, pisze mi ze zawsze juz bede nieszczesliwa i takich facetow jak on juz nie ma bo on byl taki dobry dla mnie itd.

176

Odp: Nie daje juz rady

Uslyszalam tez fajne zdanie, ze Ty wyzej srasz niz du masz, i bedziesz juz zawsze nieszczesliwa

Odp: Nie daje juz rady

Sledze wätek od poczatku

I brak mi slow

Jestescie siebie warci oboje

178

Odp: Nie daje juz rady

Skad te slowa?

179

Odp: Nie daje juz rady

Podpowiedzcie cos...

180

Odp: Nie daje juz rady
Aga28r napisał/a:

Podpowiedzcie cos...

Podpowiedziałyśmy. Wyłącz komórkę, kasuj maile i smsy bez czytania, odprzyjaźnij go na wszelkich fb-kach itp. i daj sobie z nim spokój. Poboli i przestanie, a ten facet to klasyczny psychopata, najprawdopodobniej wcale nic do Ciebie nie czuje, jesteś dla niego zabawkę, z której można sobie jaja robić i doprowadzać do szaleństwa, bo to takie zabawne.
Idź się umów na kawę z przyjaciółką i się wyżal albo zrób coś innego dla siebie. Nie siedź na tylku z głową pod kołdrą i płacz, bo od tego Ci lepiej nie będzie.

181

Odp: Nie daje juz rady

Aga28r co u Ciebie ? wytrwalas z decyzji?

Aga przerazily mnie Twoje posty. Twoj facet to psychol z krwi I kosci niestety !

Aga jak mozna byc z kims ,kto bije innych ludzi??????????? Nie moge tego pojac . Przeciez to zwykly przestepca...
Jak mozna pobic ojca ,prawie do smierci? Zagotowalo sie we mnie. I ty rozwazasz powrot do niego ? Byc moze nawet juz wrocilas? Oby nie.

Posty [ 131 do 182 z 182 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024