Aga28r napisał/a:Dlaczego juz nikt nie jest zainteresowany watkiem?
Kobieto,
chcesz rady kogoś, kto był w podobnej sytuacji - proszę bardzo. Byłam w niemal identycznym związku, jak Ty, lata temu. Ba, nawet mam z tego związku dziecko. I mówię to z całą świadomością i przekonaniem - tak, byłam GŁUPIA. I do tego skrajnie uzależniona od padalca. Ty też jesteś.
Zastanów się, skąd się bierze to, że tak nisko stawiasz poprzeczkę facetowi, które chciałby z Tobą być? Dlaczego tak nisko się cenisz? Czy naprawdę marzysz aby Twoim partnerem był zdrajca, kłamca, tchórz, damski bokser, cham, prostak, nieudacznik w jednym? Bo z takim właśnie obecnie tworzysz tę swoją relację.
Najlepiej zrobisz, jeśli przepracujesz swoje dzieciństwo, albo lepiej całe życie z dobrym terapeutą. Jakieś źródło tak niskiego poczucia własnej wartości, które tu prezentujesz być musi.
Nie szanujesz się w ogóle, pozwalasz na siebie pluć i mieszać z błotem, a potem jeszcze przepraszasz. Jakim cudem ktoś ma Ciebie szanować, skoro sama siebie w ten sposób traktujesz? On Ci robi to, na co mu pozwalasz. Zastanawiasz się, czemu z Tobą 'jest'? Bo jesteś jego własnością, zabawką, a on jest psychopatą karmiącym się czyimś bólem i poniżeniem. Dlaczego raz jest świnią, a raz kochanym misiem? Bo na tym polega filozofia przyciągania i odpychania. Gdyby był świnią cały czas, łatwiej by Ci było od niego odejść, a szkoda by było stracić taką naiwną, bezwolną zabaweczkę, która na wszystko pozwala. Więc czasem się trochę po podlizuje, żeby Cię zdezorientować. Ot, cała filozofia.
O żadnej miłości tu mowy nie ma i nie będzie! Miłość to odpowiedzialność, czułość, troska, wsparcie, szczerość, zaufanie, przyjaźń, bezpieczeństwo, a nade wszystko SZACUNEK. Wbij sobie do główki, że bez szacunku nie istnieje ŻADNA zdrowa relacja.
Zwiewaj, póki nie wiążą Cię z nim dzieci, kredyt i bogowie wiedzą, co jeszcze. Chyba, że marzysz o tym by być bitą, poniżaną całe życie, a Twoje dzieci miały patologiczny dom. Owszem, pocierpisz trochę z tęsknoty, ale czas swoje zrobi i to uczucie umrze w Tobie, a jeśli z nim zostaniesz cierpieć będziesz całe życie. Cierpieć i trząść się ze strachu, jaki to też pan i władca ma dziś humorek - pocałuje czy napluje?
Powodzenia.