Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 90 ]

1

Temat: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Wiem że podobny wontek jest na tym forum i go przeanalizowalam. Może mi coś doradzicie na razie jestem w rozsypce. W tym roku  w sierpniu było by 13 lat po ślubie. Mamy dwie wspaniałe córki 7 i 12 lat. A on  13 marca oświadczył że odchodzi bo kocha ją moja "koleżanke" ze nasza miłośc się wypaliła bo jestem choleryczką  krzycze i takie tam głupoty.  Po jednej nocy i smsach od mojej córki i odemnie bo mnie to zwalilo z nóg że mu wybacze wszystko tylko niech wróci dla dzieci, ze będziemy walczyć o nasz zwiazek wrocił następnego dnia wieczorem. Płakał że nie wie co będzie dalej . Dzieci przezyły koszmar bo w emocjach im powiedział że nie kocha mamy tylko "ją". Ja która była stałym gościem w naszym domu douczała strsze dziecko z angielskiego, jeździła z nami na narty, na konie na basen. A tu sie okazało że półtora roku temu wpakowala sie mu do łózka i przez ten czas  go mocno nakręcala przeciwko mnie. Nie mam sobie nic do zarzucenia jako matka i jako żona. Moja agresja i walenie focha w ostatnim czasie była spowodowana jej wizytami, ale nie mogłam nie umiałam jej powiedziec by nie przyjeżdzała bo ja lubiłam. To co ona z nim zrobiła to jakiś szok. I pomimo powrotu po miesiacu i tygodniu w ostatni piatek oświadczył ze on tak nie może życ. i ze wynająl mieszkanie i się wyprowadza. Mówiąc to plakal ze kocha dzieci ponad zycie i błaga bym nie nastawiał ich przeciwko niemu. Strasza córka jeste wściekła raz bluzga na nią że ja zabije, raz płacze totalna masakra, młodsza wprowadziła się do sypialni do czasu az tatus wróci. Wychodowałam sobie zmije na własnej piersi. Mielismy pół domu które przez lata remontowalismy. Ogród. Teraz mieszkaja w wynajętej kawalerce. One tesknią  za nim bardzo on z tego co wiem tez.  Strasza powiedziała że tej suki nie chce widziec i nie będzie sie spotykąc z tatą jesli ją przyprowadzi chodż raz. A ja napisałam ze go kocham wbiuł mi nóz w serce. jak mógł. Cierpie bardzo mam gorsze i lepsze chwile. ale czasami same złe.  Powidzcie co robić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Cokolwiek o nim sądzisz, zrób to o co Cię prosił - nie nastawiaj dzieci przeciwko niemu, bo zrobisz krzywdę dzieciom, a nie mężowi. Mów im to co Ci powiedział, czyli że bardzo je kocha.

3

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Asiu - po pierwsze daj sobie troche czasu, ochlon.
Na razie nie rob nic - nie szukaj kontaktu, nie wydzwaniaj itp.
Staraj sie jak najmniej angazowac dzieci w ten caly balagan - im sie nalezy spokoj i poczucie bezpieczenstwa. To co sie dzieje miedzy wami nie jest ich udzialem i jest od nich niezalezne.
To nie jest latwe - wiem, ale musisz sie na to zdobyc.
Kontakt z dziewczynkami moze odbywac sie na Twoich zasadach - na neutralnym gruncie i absolutnie bez udzialu "kolezanki". Dla dzieci, to zbyt duzy szok, taka nagla zmiana dekoracji.

Zostaw poki co jakiekolwiek proby odzyskiwania meza - to daremne i niszczace Ciebie.
On  na razie jest na etapie skowroneczkow i wizji nowego zycia. Wszelkie racjonalne  argumentacje bedzie sabotowal - szkoda nerwow. 
Niech sobie pozyje w tej kawalerce. Jezeli mu bedzie tam dobrze i bedzie w stanie wyrzucic do kosza dom,rodzine to bedzie znaczylo, ze jest zdeterminowany na bycie z kochanica, ze jest palantem i nieodpowiedzialnym dupkiem, ktorym rzadzi fiut.
Moze sie zdarzyc, ze po pierwszych euforiach "nowego", dotrze do niego, co narobil i co faktycznie moze stracic.
Niech zderzy sie z realiami zycia bez Was - moze sie ocknie, moze wroci............

Dowiedz sie dokladnie u prawnika jak wyglada Twoja sytuacja odnosnie domu, alimentow, opieki nad dziecmi itp
Powiedz w rodzinie co dokladnie sie dzieje i dlaczego. Nie zostawaj sama z tym bagazem.

4

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

sytuacja finansowa wygląda tak ze oboje mamy stałą prace, ale on ma na siebie kredyt wysokości ponad połowy pensji  który bedzie splacał jeszcze 2,5 roku . Jas też mam kredyt mnie bym dostala alimentów niz gdybysmy kredyty równo podzielili i musiałabym splacac połowe. dzieci absolutnie niech kiedy tylko mozliwe go mają, niech ta p,,,,,,e szlag trafi. Strasza i tak jej nie nawidzi i powiedziała że jak ją raz przyprowadzi to pozałuje. Moi tesciowie sa za mna i cała jego rodzina. mam deklaracke ze jej nie wpuszcza za próg przynajmniej teraz, kiedyś nie wiadomo jak bedzie. Dzieci placzą raz czasami dwa razy dziennie on teskni. Jak gada ze starszą córką i ona placze to on tez. Najwiekszy ból sprawia mu brak dzieci.  A ja cierpie mam gorsze i lepsze dni. W sobote przyjeżdza do dzieci jak bede w pracy bedzie sie nimi zajmował potem ida do kina.  Nie wierze ze mu na nas nie zalezy tylko on jest tak opetany przez nia ze nie moge w to uwierzyc.


betina2 napisał/a:

Asiu - po pierwsze daj sobie troche czasu, ochlon.
Na razie nie rob nic - nie szukaj kontaktu, nie wydzwaniaj itp.
Staraj sie jak najmniej angazowac dzieci w ten caly balagan - im sie nalezy spokoj i poczucie bezpieczenstwa. To co sie dzieje miedzy wami nie jest ich udzialem i jest od nich niezalezne.
To nie jest latwe - wiem, ale musisz sie na to zdobyc.
Kontakt z dziewczynkami moze odbywac sie na Twoich zasadach - na neutralnym gruncie i absolutnie bez udzialu "kolezanki". Dla dzieci, to zbyt duzy szok, taka nagla zmiana dekoracji.

Zostaw poki co jakiekolwiek proby odzyskiwania meza - to daremne i niszczace Ciebie.
On  na razie jest na etapie skowroneczkow i wizji nowego zycia. Wszelkie racjonalne  argumentacje bedzie sabotowal - szkoda nerwow. 
Niech sobie pozyje w tej kawalerce. Jezeli mu bedzie tam dobrze i bedzie w stanie wyrzucic do kosza dom,rodzine to bedzie znaczylo, ze jest zdeterminowany na bycie z kochanica, ze jest palantem i nieodpowiedzialnym dupkiem, ktorym rzadzi fiut.
Moze sie zdarzyc, ze po pierwszych euforiach "nowego", dotrze do niego, co narobil i co faktycznie moze stracic.
Niech zderzy sie z realiami zycia bez Was - moze sie ocknie, moze wroci............

Dowiedz sie dokladnie u prawnika jak wyglada Twoja sytuacja odnosnie domu, alimentow, opieki nad dziecmi itp
Powiedz w rodzinie co dokladnie sie dzieje i dlaczego. Nie zostawaj sama z tym bagazem.

5

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Mówie to za każdym razem, a moja córa mówi skora tak to niech ja zostawi i do nas wróci. ja nie moge im zabierac nadzieji. One same się modlą wieczorem panie Boże oddaj nam tatusia -a mi serce rozrywa na kawalki.

madoja napisał/a:

Cokolwiek o nim sądzisz, zrób to o co Cię prosił - nie nastawiaj dzieci przeciwko niemu, bo zrobisz krzywdę dzieciom, a nie mężowi. Mów im to co Ci powiedział, czyli że bardzo je kocha.

6

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Asiu - facetowi  niezle odbilo.
Placze rozmawiajac z corka, wie jak ona cierpi, ale co tam...... ma swoje wazniejsze pomysly na zycie.
Sadze Asiu, ze on chyba za dlugo nie wyrobi  w takim ukladzie.
Jezeli jest tak zwiazany z dziecmi, wspolnie dorabialiscie sie, to przyjdzie czas spojrzenia prawdzie w oczy.... co z nowej milosci mu pozostanie na dalsze zycie.
Ja bym mu pozwolila na takie doswiadczenie - niech pozazywa milosci z dala od dzieci, swoich rodzicow, Ciebie ,domu.
Tak na dobry poczatek moze mu sie wydawac, ze to wszystko takie latwe i proste, z czasem moze wygladac inaczej....
Wynajmowana kawalerka i sporadyczne widzenia z dziewczynkami - paranoja!

7

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Też mam taką nazieje a kolezanka dorabia u moich znajomych córki pilnując jej dziecka. Ci znajomi to ludzie kolo 60-ki na poziomie  szukali niani dla wnuczki oczywiście jej załatwiąłm prace, Dziziaj zadzwoniłam do nich byli zszokowani. Ona zadzwoniła do córki i dowiedziała się że kolezanka juz ja powiadomiła oczywiście opisując mnie w czarnych barwach i biedne zycie mojego męża. Wiec napisałam smsa mojemu męzowi: Powiedz tej k.....e że jak mnie będzie oczerniac wśród moich znjomych to jej morde obije... nie powiem ulzylo mi chociaz tyle. A po drugie ta znajoma powiedziała że nie chce by ktoś taki nianczył ich wnuki wiec pewnie ją wywalą na zbity pysk -mam taką nadzieje.

I w

betina2 napisał/a:

Asiu - facetowi  niezle odbilo.
Placze rozmawiajac z corka, wie jak ona cierpi, ale co tam...... ma swoje wazniejsze pomysly na zycie.
Sadze Asiu, ze on chyba za dlugo nie wyrobi  w takim ukladzie.
Jezeli jest tak zwiazany z dziecmi, wspolnie dorabialiscie sie, to przyjdzie czas spojrzenia prawdzie w oczy.... co z nowej milosci mu pozostanie na dalsze zycie.
Ja bym mu pozwolila na takie doswiadczenie - niech pozazywa milosci z dala od dzieci, swoich rodzicow, Ciebie ,domu.
Tak na dobry poczatek moze mu sie wydawac, ze to wszystko takie latwe i proste, z czasem moze wygladac inaczej....
Wynajmowana kawalerka i sporadyczne widzenia z dziewczynkami - paranoja!

8

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Ale i tak cierpie.  jem tabletki uspakajajace. jestem na opiece w sobote wracam do pracy. Nie wiem jak się mam skoncentrowac. I cały czas go kocham i zastanawiam się czy jestem normalna.

9

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Asiu - jestes normalna. Normalne sa Twoje zachowania, Twoje leki i cierpienie. Przeciez to Twoje zycie.
Nie ma wylacznika, ktory by to wszystko wylaczyl i zebys zyla jakby sie nic nie stalo.
Trudno - swoje przebolec trzeba, od tego sie nie ucieknie.
Jest tylko nadzieja, ze z czasem to zblednie, nie bedzie tak bolesne, najwyzej przykre.
Staraj sie jak najmniej "wiedziec", ci sie u niego dzieje, co z jego kochanica.
Im mniej bodzcow bedziesz sobie dostarczac, tym szybciej wyczyscisz umysl. Wyobraznia moze podsuwac najgorsze scenariusze, zatruwac serce i zycie - po co Ci to.
Staraj sie jak najwiecej skupic na czynnosciach codziennych, a nawet wyszukiwac sobie. Im bardziej cialo zmeczone, tym umysl spokojniejszy.
Jak trzeba - porycz sobie, wykrzycz, pisz tutaj, ale tez szukaj pozytywow.
Masz dwie swietne coreczki, masz dom, prace, dobre kontakty z rodzina i przyjaciolmi - zobacz z ilu rzeczy on bedzie pozbawiony na wlasne zyczenie.
Zobaczysz, to minie, troche czasu i sie pozbierasz, bedziesz dumna z tego co masz - a on?

10

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Masakra! Jak można na męża koleżanki spojrzeć jak na mężczyznę?! Przecież to jak zakazany owoc!
Trzymam za Ciebie i Twoje dzieci kciuki, oby Wam się ułożyło!

11

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Jest mi bardzo cięzko. Wczoraj spędził cały dzien z dziewczynkami. Moja starsza córka kilka razy płakała, mówiła ze miał czerwone oczy i bek na końcu twarzy. Ja byłam w pracy a on przyjaechał do domu ( mamy pół domu), córa mówi mamo było tak prawie normalnie zrobił nam sniadanie potem sobie kawe, potem poszliśmy z psem na spacer, a potem do kina i babci. Wrócili o 20.00. Wyszadzil dziewczynki i odjechał. dziewczynki niby zadowolone bo tęskniły za nim caly tydzień. Ale dzisiaj niedziela zawsze wstawał robila kawe potem jajecznice i tak mijaął nam niedziele razem przed tv albo spcer. dzisiaj. Ja od 5.00 nie spie. Wogóle spie z młodszą bo sama nie jestem w stanie. pogoda typowo barowa. Więc nawet na spacer.  Moja mama twierdzi że wróci. Ze mam wierzyc. Bo kolezanka to moze i ladna jest ale wyrachowana flądra bez wykształcenia i mieszkają w kawalerce w bloku on ledwo co zarabia.  Mówi że on jest z dziecmi związany  ze nie wytrzyma. ze mam mu je dawac jak najcześciej byle ona sie zaczęła w............ć ze przyjeżdza do nich. (Wizyty sa bez niej oczywiscie) dziewczynki jej nie nawidzą co wy na to poradźcie.


serce i rozum napisał/a:

Masakra! Jak można na męża koleżanki spojrzeć jak na mężczyznę?! Przecież to jak zakazany owoc!
Trzymam za Ciebie i Twoje dzieci kciuki, oby Wam się ułożyło!

12

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Jutro mija dwa tygodnie, czuje się strsznie, w pracy dramat, w domu tabletki na uspokojenie i coraz to nowe strzępki informacji....że był nieszczęsliwy przez 13 lat i tatkie tam to jego kolezanka opowiada. A ja nadal tęsknie on przyjeżdza do dzieci gdy mnie nie ma opiekuje się nimi gdy jestem w pracy przyjeżdza bo za nimi tęskni a potem wraca do swojej pani....

13

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Dzisiaj widziałam się pierwszy raz z moim męzem od czasu jak odszedł. [rzyjechał do dziewczynek. Glównie plakal tulac je. tak bardzo je kocha i za nimi tęskni. Wczoraj bylam poza domem on przyjechał by pospacerowac z naszym psem. Kiedy go zobaczylam prawie serce mi stanęlo. Lzy mu płyneły gdy przytulal się do młodszej corki. Zapytałam go czy jest szczęsliwy. Powiedział że nie do konca bo jest rozerwany uczuciowo. Strasza córka siedziala kolo mnie i trzymała mnie za ręke i szeptala mamo będź dzielna, mamo tylko nie płacz.... A ja mu ze moze wrócić ze tęsknimy ze tu jest jego dom, ze możemy wszystko posklejac i jeszcze raz ,a on n ic on jest nadal opętany przez nią, co mam robic...pomóżcie

14

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Asia38
to jest dorosły facet, a nie biedny misio, który nie wie czego chce. To nie ona jest wszystkiemu winna, oni razem są winni zdrady. Radzę Ci, nie walcz o niego w jawny sposób, to nic nie da.  Poszukaj metodę 180 stopni proponowaną przez bagsa i Marka. Faceci lubią biegać za króliczkiem, pokaż mu, ze jesteś samodzielną, mądrą i dojrzałą kobietą i dasz sobie bez niego radę, zrób to przede wszystkim dla siebie. teraz pokazujesz mu, że jesteś desperatką, która nie może bez niego żyć, to nie pomaga, a wręcz przeciwnie zniechęca faceta. Zadbaj o siebie, kup sobie fajne ciuchy i wyjdź do ludzi. Jak przyjeżdża do dzieci to Ciebie powinno nie być w domu, wychodzisz byle gdzie, ale żeby widział to. On musi wiedzieć, że ma wrócić do silnej i odważnej kobiety a nie desperatki, która nie może bez niego żyć.

15

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
stokrotka1978 napisał/a:

Poszukaj metodę 180 stopni proponowaną przez bagsa i Marka.

Juz mnie tu forumowa Towarzyszka zareklamowala, to nieomieszkam sam dokonczyc owej reklamy big_smile
Nie przeredagowane:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe  - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

16

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

bags
towarzyszka doli i niedoli...:D. Wolałabym się w lepszych okolicznościach spotykać niż na forum rozstań i zdrad...ehhhh życie ;(.

Fajnie, ze wkleiłeś.

17

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Dobre rady zawsze  w cenie, zwłaszcza że co miaam powiedziec już powiedziaalm.  Jedene rozmowy jakie prowadzimy to sms po dwóch tygodniach przestaalm przekonywac o swojej miłosci, ja nie dzwonie on co dziennie do córki jak nie odbiera to do mnie i prosie jedną z nich.  Staram się byc silna najgorsze 4 tygodnie za mną.  w pracy to byl dramat. Pracuje w policji i myslałam nawet by sobie palnąc w łeb....Jak przyjeżdza do dzieci jest wysprzątane, kwiaty w wazonie, kupialm kilka ciuchow zeszalm z wagi 14 kg ( lepsze niż Dukan).  Generalnie staram sie stanąc na nogi. Ale dzisiaj byl ten pierwszy raz i dlaetego tak to przezyłam...


bags napisał/a:
stokrotka1978 napisał/a:

Poszukaj metodę 180 stopni proponowaną przez bagsa i Marka.

Juz mnie tu forumowa Towarzyszka zareklamowala, to nieomieszkam sam dokonczyc owej reklamy big_smile
Nie przeredagowane:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe  - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

18

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

a przyznaje że jak odjechal napisałam mu smsa Bedziemy na Cibie czekac.... nie odpisał

19

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Asia38 napisał/a:

Pracuje w policji i myslałam nawet by sobie palnąc w łeb....

Bo wystapie z wnioskiem do glownego Komendanta policji o odebranie Ci pozwolenia na bron, nawet prywatna.
Takie mysli to nie oszukujac sa na topie wsrod osob Naszych forumowych "kregow". Ale gwarantuje Ci ze bedziesz sie smiala z siebie za jakis czas z tego "patentu" a jeszcze bardziej z jm.
Nie odpisuj od razu a jak juz masz cokolwiek klepac w klawiature, to klikaj tu... Forum wszystko przyjmie, wesprze, doradzi i posmieje sie z Toba.

20

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
bags napisał/a:
Asia38 napisał/a:

Pracuje w policji i myslałam nawet by sobie palnąc w łeb....

Bo wystapie z wnioskiem do glownego Komendanta policji o odebranie Ci pozwolenia na bron, nawet prywatna.
Takie mysli to nie oszukujac sa na topie wsrod osob Naszych forumowych "kregow". Ale gwarantuje Ci ze bedziesz sie smiala z siebie za jakis czas z tego "patentu" a jeszcze bardziej z jm.
Nie odpisuj od razu a jak juz masz cokolwiek klepac w klawiature, to klikaj tu... Forum wszystko przyjmie, wesprze, doradzi i posmieje sie z Toba.

Czasem też popłacze jak trzeba.
A czasem da kopniaka na rozpęd.
Wszystko wedle życzenia i ze szczerego bezinteresownego serca.

21

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Jest cholernie ciężko wymazać z pamięci 13 lat, ale masz cudowne dzieci, które mają wspaniałą i kochającą mamę, która powinna byc dla nich oparciem. Załamał im się świat i teraz muszą wiedzieć, ze jestes dzielna i stawisz czoło zaistniałej sytuacji. Jesli chodzi o męża, to pamiętaj, ze zło wyrządzone innym wraca. Pozdrawiam

22

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Dziękuje Wam wszystkim, za to co piszecie, wczoraj w serialu "Miłośc nad rozlewiskiem" uslyszałam słowa że, osoba która zostaje porzucona w związku po tylu latach czuje się tak emocjonlanie jakby jej osoba njbliższa zmarła. I ja tak sie czuje.  Wiem ze musze dalej życ, ale co mam im powiedziec dziewczynkom, one nie zsałuzyły na to by mieć rozbitą rodzine. On przyjeżdza dzwoni wręcz bym powiedziała że bardziej niż gdy był. Każdy jego telefon, wizyta to drapanie naszych ran. W sobote moja mlodsza córcia ma impreze na dzień mamy i taty w przedszkolu, ma byc. Ona będzie spiewac piosenke że "najwazniejsza jest rodzina gdy sie razem trzyma". Przyszła do mnie imowi mamusiu jak to spiewalam to mi tak smutno sie zrobiło. Bo to nie o naszej rodzince. Pewnie będe płakac razem z nią.   Dobrze ze mam urlop do 4 czerwca odpoczywam bo w robocie nie byłam w stanie wyrobic. Tam nie ma współczucia. Może najbliższe osoby.  Nawet byłam u wrozki postawic karty ? co Wy o tym sądzicie.

Eternity napisał/a:

Jest cholernie ciężko wymazać z pamięci 13 lat, ale masz cudowne dzieci, które mają wspaniałą i kochającą mamę, która powinna byc dla nich oparciem. Załamał im się świat i teraz muszą wiedzieć, ze jestes dzielna i stawisz czoło zaistniałej sytuacji. Jesli chodzi o męża, to pamiętaj, ze zło wyrządzone innym wraca. Pozdrawiam

23

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

ja sadze co nastepuje:
nie chodz do wrozek.
SAMA zapytaj sie samej siebie.Ona Ci odpowie.

Nie nakrecaj sie takimi emocjami , jak to powyzsze z ta piosenka na dzien matki.
To nic nie da.

Ktos , kto odchodzi od Ciebie do innej, zostawia dzieci , opuszcza Was,nie zasluguje na zadna druga szanse. Tej szansy nie ma.

24

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Niestety nie da się podejśc do tego bez emocji.
bardzo bym wszystko chciała odciąc jedną kreską, ale nie potrafie.

pomaranczowa 1 napisał/a:

ja sadze co nastepuje:
nie chodz do wrozek.
SAMA zapytaj sie samej siebie.Ona Ci odpowie.

Nie nakrecaj sie takimi emocjami , jak to powyzsze z ta piosenka na dzien matki.
To nic nie da.

Ktos , kto odchodzi od Ciebie do innej, zostawia dzieci , opuszcza Was,nie zasluguje na zadna druga szanse. Tej szansy nie ma.

25

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

mam identyczną sytuacje w rodzinie, takie babsko powinno znać swoje miejsce, które sie wpierdala w czyjąś rodzine

26

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Npisaąłm mu kiedyś smsa że życze mu by kiedyś płakał żewnymi łzami tak jak my płaczemy. Długo nie musiałam czekac by to zobaczyc. Mam nadzieje że to nie koniec tych łez.




Eternity napisał/a:

Jest cholernie ciężko wymazać z pamięci 13 lat, ale masz cudowne dzieci, które mają wspaniałą i kochającą mamę, która powinna byc dla nich oparciem. Załamał im się świat i teraz muszą wiedzieć, ze jestes dzielna i stawisz czoło zaistniałej sytuacji. Jesli chodzi o męża, to pamiętaj, ze zło wyrządzone innym wraca. Pozdrawiam

27

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

[...]

miusia napisał/a:

mam identyczną sytuacje w rodzinie, takie babsko powinno znać swoje miejsce, które sie wpierdala w czyjąś rodzine

28

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Popołudnia sa najgorsze i weczory, takie smutne. Obok moja córcia wkleja naklejki do gazetki. A ja patrze na pusty fotel...Poszlam na balkon chwile posiedzieć, a tam kafelki które kładłeś w zeszłym roku. Więc znowu kotłowanina mśli. Więc spacer z psem tam gdzie chodziłes najczęściej. No cóż wracam do domu do dziewczynk, coś w telewizji i myślenie czemu dlaczego.... Tak niedawno bylo wszystko ok, młodsz córcia opowiada co w przedszkolu, ze teatrzyk, że występy nawija cały czas.... Szkoda że Cię tu nie ma ze tego nie słyszysz, a strsza bylo spięcie okres buntu i co brak mi wsparcia, musze byc matką i ojcem ( a mowiłeś że się wszystko ułozy)ze będziesz dobrym tatą tylko że będziesz mieszkal gdzie indziej więc pytam gdzie jesteś gdy cię potrzebuje ja i dzieci.............

29

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Asia38 napisał/a:

więc pytam gdzie jesteś gdy cię potrzebuje ja i dzieci.............

Naprawdę potrzebujesz? Potrzebujesz faceta, który jakiejś lali wpierał, że te Wasze 13 lat życia to jeden wielki błąd? Który swawolnie bzykał tą lalę kiedy mu się zachciało i już wtedy miał Was tak głęboko gdzieś?
Potrzebujesz "tatusia" który zamiast stawić czoło sytuacji i NIE UTRUDNIAĆ JEJ dzieciom, ryczy jak bóbr przy nich i rozkłada ręce z bezradności,bo NIE POTRAFI stanąć na wysokości zadania i wyjaśnić po ludzku, dlaczego z Wami nie mieszka? Potrzebujesz goscia, który zrzucił na Ciebie wszelką odpowiedzialność za patrzenie w oczy dziewczynkom i zwiał? Który nawet nie szanuje Cię na tyle, żeby swojej kochanicy zwrócić uwagę, by nie rozpowiadała na Twój temat takich bzdur? Jesteś jego żoną do jasnej cholery, a siedzi jak pies z podkulonym ogonem i liczy, ze się samo wszystko wyjaśni i sprawa ucichnie.

Spójrz na swoje dzieci i przestań się mazać, bo racja jest po Twojej stronie! :* smile  Skąd dziewczynki mają czerpać siłę, jak nie od Ciebie? One zasługują na poczucie bezpieczeństwa i spokój. A nie osiągniesz tego płaszcząc się przed takim..takim..takim pazimudem, który własnego penisa utrzymać w ryzach nie potrafił i bez wyrzutów używał go poza waszym łożkiem!
Nie wymawiaj się, ze się nie da. Da się, tylko przestań patrzec na niego przez pryzmat swojego wspaniałego męża,a na chłodno pomyśl, co byś pomyślała o obcym facecie, który robi to samo- zdradza żonę z jej przyjaciółką. Bydlak, nie? Twój mąż nie jest bardziej święty od takiego pierwszego lepszego  "bydlaka".

Potrafię zrozumieć, ze w małżeństwie dzieje sie czasami źle, ale zdrady nie mogę wprost zdzierżyć.

30

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Asia38
co Ci mówi rozsądek? Myślałaś na tym? Nie serce, a rozsądek, w takich sytuacjach serce trzeba wyłączyć niestety.

31

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Asia38 napisał/a:

Dziękuje Wam wszystkim, za to co piszecie, wczoraj w serialu "Miłośc nad rozlewiskiem" uslyszałam słowa że, osoba która zostaje porzucona w związku po tylu latach czuje się tak emocjonlanie jakby jej osoba njbliższa zmarła. I ja tak sie czuje.  Wiem ze musze dalej życ, ale co mam im powiedziec dziewczynkom, one nie zsałuzyły na to by mieć rozbitą rodzine (...)

Eternity napisał/a:

Jest cholernie ciężko wymazać z pamięci 13 lat, ale masz cudowne dzieci, które mają wspaniałą i kochającą mamę, która powinna byc dla nich oparciem. Załamał im się świat i teraz muszą wiedzieć, ze jestes dzielna i stawisz czoło zaistniałej sytuacji. Jesli chodzi o męża, to pamiętaj, ze zło wyrządzone innym wraca. Pozdrawiam

SERCE boli, ale postaraj się o jakiś dystans (do sytaucji).
Nie dziel się swoimi uczuciami z dziećmi, bo są za MAŁE by to UDŹWIGNĄĆ... nie są równorzędnymi partnerami a tymi słabszymi w Waszym układzie. To, że miałyby oprócz własnego niepokoju i żalu jeszcze Ciebie wspierać, może być dla nich za dużo.
Jakby  osobne, JUŻ nie zachodzące na siebie "zbiory" (?): TY i dzieci, ON i dzieci - a układ TY i ON to już nie na barki dzieci. TRUDNA sprawa ogromnie. Jeżeli jakieś tłumaczenie Cię przerasta - zażądaj by to ON wyjaśnił dzieciom, dlaczego jest tak a nie inaczej. To jego zadanie. Ty możesz tylko dzieci uspokajać i utwierdzać w tym, że na Ciebie mogą zawsze liczyć (nie Ciebie ratować w bólu).
Trzymaj się

32

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Bardzo mi przykro, że stało się to co się stało bo nikomu tego nie życze. Jednak to co piszesz powoduje, że się buntuje. Za wszelką cenę rozgrzeszasz swojego męża, bo Twoja przyjaciółka to suka, kur.... i takie tam:
- ona wpakowała się mu do łóżka (pewnie go zgwałciła jeszcze i on nie wiedział co robi);
- ona go nastawiła przeciwko Tobie (no bo on rozumi nie ma)
- ona jest zła i niedobra bo uwiodła Twojego misia i wszystkim opowiada złe rzeczy hmm.

Pomyśl przez chwilę, a może to ten Twój biedny miś powiedział "przyjaciółce", że ma beznadziejną żonę i źle mu się układa. Może to ten Twój biedny miś wpakował się do jej łóżka.

Oni ponoszą taką samą winę Twój biedny miś i ta ku.... Wyluzuj kochana. Facet wybrał inną, zbierz się w garść olej go i zacznij żyć normalnie. Myslisz, że dzieci będą takie szczęśliwe jak on wróci i zacznie się horror po zdradzie, bo pewnie tak będzie ? Czasem z perspektywy czasu lepiej jak rodzice się rozwiodą. Mówię to z perspektywy dziecka, którego rodzice byli ze sobą "dla dobra dzieci". Już gorszego powodu nie można sobie wymyśleć, w szczególności że z dobrem dzieci nie ma to nic wspólnego.

33

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Ja absolutnie nie winie tylko jej jego jak najbardziej też. Tylko poprostu wiem gdybym jej nie wprowadziła tak blisko mojego małżeństwa, dzisiaj miałabym męza. A tak pozostały wspomnienia i zgliszcza. Jest cięzko zapomniec 13 lat. Staram się żyć normalnie nie mam wyjścia, dwoje dzieci do czegoś zobowiązuje a tatuś z doskoku za bardzo nie jest pomocny. Jeśli będzie chciał wrócić z podkulonym ogonkiem to się będe zastanawiać. Dzizaj mi psycholog powidziała że mam życ jakby nigdy miał nie wrócić. A jesli bedzie chcial to się będziemy zastanawiać. 


Ehdi napisał/a:

Bardzo mi przykro, że stało się to co się stało bo nikomu tego nie życze. Jednak to co piszesz powoduje, że się buntuje. Za wszelką cenę rozgrzeszasz swojego męża, bo Twoja przyjaciółka to suka, kur.... i takie tam:
- ona wpakowała się mu do łóżka (pewnie go zgwałciła jeszcze i on nie wiedział co robi);
- ona go nastawiła przeciwko Tobie (no bo on rozumi nie ma)
- ona jest zła i niedobra bo uwiodła Twojego misia i wszystkim opowiada złe rzeczy hmm.

Pomyśl przez chwilę, a może to ten Twój biedny miś powiedział "przyjaciółce", że ma beznadziejną żonę i źle mu się układa. Może to ten Twój biedny miś wpakował się do jej łóżka.

Oni ponoszą taką samą winę Twój biedny miś i ta ku.... Wyluzuj kochana. Facet wybrał inną, zbierz się w garść olej go i zacznij żyć normalnie. Myslisz, że dzieci będą takie szczęśliwe jak on wróci i zacznie się horror po zdradzie, bo pewnie tak będzie ? Czasem z perspektywy czasu lepiej jak rodzice się rozwiodą. Mówię to z perspektywy dziecka, którego rodzice byli ze sobą "dla dobra dzieci". Już gorszego powodu nie można sobie wymyśleć, w szczególności że z dobrem dzieci nie ma to nic wspólnego.

34

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Asiu!

Jestem w identycznej sytuacji. Z tym, że u mnie minął już rok po tym jak związał się ze swoją koleżanką z pracy. Też odwrócił całe nasze życie do góry nogami. Twierdzi, że to ja jestem winna temu, że odszedl  do innej:(
U mnie przez ok.miesiąca zachowywał się w miarę normalnie tzn.mówił o niej, nie robiąc tajemnicy z powodu naszego rozstania. Potem zaczęła pomagać mu matka, odwracając całą sytuację na moją niekorzyść, pomimo tego, że sama miała z jego kochanką kontakt i błagała  ją, żeby go zostawiła, bo ma rodzinę. Niestety dla lepszego samopoczucia swojego i synka przyjęli inną wersję rozstania. Wiem, że im przez to lżej i mają mniejsze poczucie winy. Gdzie w tym wszystkim lojalność, odwaga, męstwo.....zabrakło i brakuje nadal.
Jestem po pierwszej sprawie rozwodowej. Nie piszę tego po to, żeby Cię źle nastrajać, ale po to, żebyś zaczęła racjonalnie myśleć. To co teraz jest jasne za jakiś czas może być tematem tabu.
Zbieraj dowody, nagrywaj i zbieraj to co może się przydać w razie, gdyby sprawy przyjęły taki front jak mój. Nie ma się co łudzić, bo tak jak jedna z moich poprzedniczek napisała nie wiesz jak Wasze życie wyglądałaby, gdyby wrócił? Wiem, że teraz tego chcesz, bo sama zachowywałam się podobnie jak Ty. Liczyło sie tylko to, żeby wrócił i żeby dzieci ( też dwójka) miały dom.
Nie myśałam o tym jak wróciłoby normalne życie, bo cały czas widziałam nas szczęśliwych. To były moje marzenia i moje idealizowanie jego. Długo taki obrazek stał mi przed oczami!
Teraz wiem, że ja wychodzę na prostą. Jeszcze nie jest wszystko w porządku. Zdarzają się gorsze dni czy nawet tygodnie. Ale wiem jedno, że jestem silna, dużo bardziej niż on. Mam pewność siebie i on to czuje przy okazji jakiś kontaktów, których jest niewiele. Dzieci często zabiera i też mam wrażenie, że więcej czasu im poświęca niż kiedyś.
Wiem, że jest słaby, że cała sytuacja go przerasta, ale to już nie jest mój problem. Trochę " uczę" go relacji z dziećmi i próbuję wypracować takie kontakty, które będą korzystne dla dzieci. Jest trudno, bo ma swój świat i swoją wizję wychowywania dzieci. Twierdzi, że nie muszę mu zwracać uwagi, bo świetnie  zna się na wychowaniu. Nie chce słuchać co jest dobre dla dzieci, a co nie. Jednak widzę, że coś do niego dociera. Broni się przed tym, ale postępuje wg, moich zasad. Wie, że ja odpuściłam walkę o niego, że skupiam si wylącNie na dzieciach i nie myślę już o nim w kategoriach męża.
Wiem, że to długa droga, żeby umieć powiedzieć, że ON jest jedynie ojcem moich dzieci. Ale zmierzaj w tym kierunku.
Jeśli chodzi o alimenty to się go nie żałuj. Nawet jeśli spłaca  kredyt i tak je dostaniesz. Jeśli nie daje Ci kasy, wysąp  o alimenty. Musi odczuwać skutki swoich decyzji. Z tego co widzę też jest słaby, chyba jak każdy facet. Wykorzystaj to i walcz  o godne życie dla siebie i swoich córek. Nie tłumacz go, nie żałuj się. Niech słono zapłaci za swój wybór.
Może kiedyś przyjdzie refleksja i zrozumie, że rodzina to podstawa!
Jak chcesz to napisz na priv.

35

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

ewaonet
dajesz nadzieję innym, że da się przez to przejść i zdystansować i wygasić uczucie. Dziękuję za tą pozytywną energię. Wszystkiego dobrego dla Ciebie!

36

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Stokrotko!

To, że teraz jestem w tym miejscu poprzedzone były baaaardzo ciężkimi chwilami. Czas leczy rany, a człowiek jest mimo wszystko silny i wszystko przetrwa, nawet jeśli wydaje mu się, że sytuacja jest nie  do pokonania!
Widzę swoją siłę, czuję się dobrze sama ze sobą i wiem, ze zrobiłam naprawdę wszystko, żeby naprawić to co ON zepsuł, łącznie z tym, że byłam gotowa mu wybaczyć!
Niestety nie miałam takiej możliwości, dlatego nie wiem co by było gdyby.....
Teraz jest jak jest ( masa obowiązków, dom, dzieci, praca), ale wracam do żywych i myślę, że spotka mnie jeszcze coś dobrego!

Pozdrawiam

37

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

ewaonet
wierzę, ja czasem nie widzę tego światełka w tunelu. Jeszcze spotka Cię coś dobrego, nie wiesz co za zakrętem... smile

38 Ostatnio edytowany przez bags (2013-05-22 21:45:54)

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
ewaonet@onet.pl napisał/a:

Stokrotko!

To, że teraz jestem w tym miejscu poprzedzone były baaaardzo ciężkimi chwilami. Czas leczy rany, a człowiek jest mimo wszystko silny i wszystko przetrwa, nawet jeśli wydaje mu się, że sytuacja jest nie  do pokonania!
Widzę swoją siłę, czuję się dobrze sama ze sobą i wiem, ze zrobiłam naprawdę wszystko, żeby naprawić to co ON zepsuł, łącznie z tym, że byłam gotowa mu wybaczyć!
Niestety nie miałam takiej możliwości, dlatego nie wiem co by było gdyby.....
Teraz jest jak jest ( masa obowiązków, dom, dzieci, praca), ale wracam do żywych i myślę, że spotka mnie jeszcze coś dobrego!

Pozdrawiam

To nie My jestesmy przegranymi i to nie My popelnilismy blad. Wygamy to, co czeka na Nas "za zakretem".
Los jest przewrotny...

39

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Witaj Bags!

Co u Ciebie!

Są jakieś ruchy okołorozwodowe, bo przyznam się że nie  śledzę na bieżąco Twojego wątku:(

40

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
ewaonet@onet.pl napisał/a:

Witaj Bags!

Co u Ciebie!

Są jakieś ruchy okołorozwodowe, bo przyznam się że nie  śledzę na bieżąco Twojego wątku:(

Zima... a sniegu juz ni ma. smile
Jak ja tego nie zrobie to raczej szybszym tempem emerytury sie doczekam.
Watek juz jest pamiatka dla potomnych big_smile
Dawno mnie w Nim nie bylo a i dopisac nie ma co "nowego"

41

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Tak rodzina to podstawa ja to wiem. I skupiam się na dziewczynkach. Biore pod uwage to że będe sama, bo jednak mam 37 lat to już chyba życia sobie nie ułoże. Lub że wróci jak pies na kolanach ale wtedy na moich zasadach. Jak to dzisiaj uslyszałam treba nauczyc sie życ z myślą ze jednak to koniec. A co los pokaże to pokaże.

42

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

zapis z pierwszego wpisu

Asia38 napisał/a:

....ze nasza miłośc się wypaliła bo jestem choleryczką  krzycze i takie tam głupoty. ..

ciekawe że kobiety potrafią bagatelizować to, jakie potrafią być na codzień wypisująć potem, że krzyki i bycie choleryczką właściwie nie mają znaczenia.
moze dla tego, że obecnie mężczyźni przytłoczeniem równouprawnienia pozwalają sobie na to, dawniej jakby jakaś baba zaczeła krzycześ na chłopa, dostała by taki opieprz że by przez tydzień spod łóżka nie wylazła
a dzisiaj - z jednej strony jak facet po męsku uciszyć chciałby, to by się raban podniósł, a z drugiej strony zarzuca mu się, jest słaby - ot pokręcona kobieta logika. To że tacy są, wynika z tego, że uczy się mężczyzn, że babę trzeba traktować jak kwiatka.

43

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Asia38 napisał/a:

Tak rodzina to podstawa ja to wiem. I skupiam się na dziewczynkach. Biore pod uwage to że będe sama, bo jednak mam 37 lat to już chyba życia sobie nie ułoże. Lub że wróci jak pies na kolanach ale wtedy na moich zasadach. Jak to dzisiaj uslyszałam treba nauczyc sie życ z myślą ze jednak to koniec. A co los pokaże to pokaże.

Asia a dlaczego ubzdurałaś sobie, że już życia sobie nie ułożysz http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif
Dziewczyno Ty masz dopiero 37 lat i całe życie przed sobą.
Ty musisz mieć wiarę i nadzieję.
Ty zacznij żyć dla siebie.
A tak na marginesie to jak on by chciał wrócić to kopnął bym go w doopę.
Zdrajca zawsze zostanie zdrajcą.

44

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Lexpar napisał/a:
Asia38 napisał/a:

Tak rodzina to podstawa ja to wiem. I skupiam się na dziewczynkach. Biore pod uwage to że będe sama, bo jednak mam 37 lat to już chyba życia sobie nie ułoże. Lub że wróci jak pies na kolanach ale wtedy na moich zasadach. Jak to dzisiaj uslyszałam treba nauczyc sie życ z myślą ze jednak to koniec. A co los pokaże to pokaże.

Asia a dlaczego ubzdurałaś sobie, że już życia sobie nie ułożysz http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif
Dziewczyno Ty masz dopiero 37 lat i całe życie przed sobą.
Ty musisz mieć wiarę i nadzieję.
Ty zacznij żyć dla siebie.
A tak na marginesie to jak on by chciał wrócić to kopnął bym go w doopę.
Zdrajca zawsze zostanie zdrajcą.

Asia chyba się odmłodziła, bo w nicku napisała 38, ale z pewnymi przyzwyczajeniami trudno się walczy. Co nie zmienia faktu, że całe życie (które jej pozostało) przed nią. Sam mam 38 i wiem że wielu rzeczy już nie zrobię, bo nie zdążę, albo za stary jestem. Nie oszukujmy się, w takim wieku nie poszaleje się juz jak kiedyś, ale sama nadzieja i wiara - starczy tyle by walić prośby do bogów. Trzeba ruszyć doopę samemu, bo inaczej tylko narzekanie zostanie i nic z tego dobrego nie będzie.

45

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

w październiku skończe 38 sad

Dunkis napisał/a:
Lexpar napisał/a:
Asia38 napisał/a:

Tak rodzina to podstawa ja to wiem. I skupiam się na dziewczynkach. Biore pod uwage to że będe sama, bo jednak mam 37 lat to już chyba życia sobie nie ułoże. Lub że wróci jak pies na kolanach ale wtedy na moich zasadach. Jak to dzisiaj uslyszałam treba nauczyc sie życ z myślą ze jednak to koniec. A co los pokaże to pokaże.

Asia a dlaczego ubzdurałaś sobie, że już życia sobie nie ułożysz http://emotikona.pl/emotikony/pic/zdziwko.gif
Dziewczyno Ty masz dopiero 37 lat i całe życie przed sobą.
Ty musisz mieć wiarę i nadzieję.
Ty zacznij żyć dla siebie.
A tak na marginesie to jak on by chciał wrócić to kopnął bym go w doopę.
Zdrajca zawsze zostanie zdrajcą.

Asia chyba się odmłodziła, bo w nicku napisała 38, ale z pewnymi przyzwyczajeniami trudno się walczy. Co nie zmienia faktu, że całe życie (które jej pozostało) przed nią. Sam mam 38 i wiem że wielu rzeczy już nie zrobię, bo nie zdążę, albo za stary jestem. Nie oszukujmy się, w takim wieku nie poszaleje się juz jak kiedyś, ale sama nadzieja i wiara - starczy tyle by walić prośby do bogów. Trzeba ruszyć doopę samemu, bo inaczej tylko narzekanie zostanie i nic z tego dobrego nie będzie.

46

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

To nawet cięzko zkomentować....



Dunkis napisał/a:

zapis z pierwszego wpisu

Asia38 napisał/a:

....ze nasza miłośc się wypaliła bo jestem choleryczką  krzycze i takie tam głupoty. ..

ciekawe że kobiety potrafią bagatelizować to, jakie potrafią być na codzień wypisująć potem, że krzyki i bycie choleryczką właściwie nie mają znaczenia.
moze dla tego, że obecnie mężczyźni przytłoczeniem równouprawnienia pozwalają sobie na to, dawniej jakby jakaś baba zaczeła krzycześ na chłopa, dostała by taki opieprz że by przez tydzień spod łóżka nie wylazła
a dzisiaj - z jednej strony jak facet po męsku uciszyć chciałby, to by się raban podniósł, a z drugiej strony zarzuca mu się, jest słaby - ot pokręcona kobieta logika. To że tacy są, wynika z tego, że uczy się mężczyzn, że babę trzeba traktować jak kwiatka.

47

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Asia38 napisał/a:

To nawet cięzko zkomentować....



Dunkis napisał/a:

zapis z pierwszego wpisu

Asia38 napisał/a:

....ze nasza miłośc się wypaliła bo jestem choleryczką  krzycze i takie tam głupoty. ..

ciekawe że kobiety potrafią bagatelizować to, jakie potrafią być na codzień wypisująć potem, że krzyki i bycie choleryczką właściwie nie mają znaczenia.
moze dla tego, że obecnie mężczyźni przytłoczeniem równouprawnienia pozwalają sobie na to, dawniej jakby jakaś baba zaczeła krzycześ na chłopa, dostała by taki opieprz że by przez tydzień spod łóżka nie wylazła
a dzisiaj - z jednej strony jak facet po męsku uciszyć chciałby, to by się raban podniósł, a z drugiej strony zarzuca mu się, jest słaby - ot pokręcona kobieta logika. To że tacy są, wynika z tego, że uczy się mężczyzn, że babę trzeba traktować jak kwiatka.

Własnie dla tego, że trudno przyjąć do wiadomości kobiecie takie rzeczy , trudno to potem KOMENTOWAĆ.

48

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Ale nie musisz sie  odgrywać za swoje niepowodzenie życiowe na mnie. Nie znasz mnie więc dziwie sie że komentując zresztą moje slowa oceniasz mnie.  Facet który bzyka na boku zazwyczaj zwala swoje kurestwo na charakter żony. Ciekawe.

Dunkis napisał/a:
Asia38 napisał/a:

To nawet cięzko zkomentować....



Dunkis napisał/a:

zapis z pierwszego wpisu

ciekawe że kobiety potrafią bagatelizować to, jakie potrafią być na codzień wypisująć potem, że krzyki i bycie choleryczką właściwie nie mają znaczenia.
moze dla tego, że obecnie mężczyźni przytłoczeniem równouprawnienia pozwalają sobie na to, dawniej jakby jakaś baba zaczeła krzycześ na chłopa, dostała by taki opieprz że by przez tydzień spod łóżka nie wylazła
a dzisiaj - z jednej strony jak facet po męsku uciszyć chciałby, to by się raban podniósł, a z drugiej strony zarzuca mu się, jest słaby - ot pokręcona kobieta logika. To że tacy są, wynika z tego, że uczy się mężczyzn, że babę trzeba traktować jak kwiatka.

Własnie dla tego, że trudno przyjąć do wiadomości kobiecie takie rzeczy , trudno to potem KOMENTOWAĆ.

49

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Dunkis napisał/a:

zapis z pierwszego wpisu

Asia38 napisał/a:

....ze nasza miłośc się wypaliła bo jestem choleryczką  krzycze i takie tam głupoty. ..

ciekawe że kobiety potrafią bagatelizować to, jakie potrafią być na codzień wypisująć potem, że krzyki i bycie choleryczką właściwie nie mają znaczenia.
moze dla tego, że obecnie mężczyźni przytłoczeniem równouprawnienia pozwalają sobie na to, dawniej jakby jakaś baba zaczeła krzycześ na chłopa, dostała by taki opieprz że by przez tydzień spod łóżka nie wylazła
a dzisiaj - z jednej strony jak facet po męsku uciszyć chciałby, to by się raban podniósł, a z drugiej strony zarzuca mu się, jest słaby - ot pokręcona kobieta logika. To że tacy są, wynika z tego, że uczy się mężczyzn, że babę trzeba traktować jak kwiatka.

Co ma równouprawnienie do kur*ienia sie na boku? Takich rewelacji nie słyszałam. Czy w ogóle jest jakieś usprawiedliwienie zdrady? Krzywdzenia swoich dzieci i robienia im piekła z zycia? Poza tym nie znam człowieka, który zawsze trzyma nerwy na wodzy i nigdy nie daje poniesc sie emocjom.
Biedni, zahukani, zaszczuci mężczyźni... To przeciez oczywiste, ze muszą odreagowac wieczne wrzaski ich feministycznych żon. Koniecznie u boku kochanki...

50

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Kurwienie Kurw**em, ale czegos podobnego jeszcze nie słyszałam. Jak bardzo wypranym z moralności człowiekiem trzeba być, żeby rozbijac rodzinę? I to WŁASNEJ PRZYJACIÓŁCE??? Szok.
Pocieszające jest to, że karma wraca i prędzej czy późnej ta flądra zapłaci za to co zrobiła. Jak nie w tym wcieleniu,to w następnym.
Z kolei Twój mąż to wyjątkowy przygłup. Naprawde. Żeby przucic 3 kochające kobiety dla jednej kurwy spod latarni to naprawdę trzeba być prostakiem z  wackiem zamiast mózgu.

Wspóczuje, że wszystkie trzy musicie cierpieć przez tego palanta. sad On tez za to odpowie w swoim czasie. Wyrzadzil swoja glupota bardzo dużo krzywdy.

Moja rada - kochana, nie wracaj do niego, nawet jak za jakiś czas ontego będzie chciał. Już nigdy nie będzie jak kiedyś. Uswiadom to sobie. Zbyt wiele się wydarzyło. a Jeśli puścisz mu to plazem, on na początku będzie wdzięczny, będzie się starał... a ptem będziesz miała pieklo. Będziesz zyc z facetem który nie będzie miał do Ciebie szacunku - wlasnie dlatego, ze pozwolilas mu na COŚ TAKIEGO. Jego powrot oznaczałby, ze brak w Tobie poczucia własnej wartości i jakiejkolwiek dumy.  A jeśli sama pokazesz ze siebie nie szanujesz, to tym bardziej nie zaznasz szacunku od niego.

I nawet jeśli będziesz chciała zrobić to dla dziewczynek... jeśli będzie ok to też tylko na początku. One nie są głupie, wiedzą co się stało. I tym bardziej gdy zacznie się miedzy walić one to przeżyją jako kolejną traumę, żyjąc w strachu, że tatuś znowu zajdzie sobie "koleżankę".

Jak ciężko Ci jest nie potrafię sobie nawet wyobrazić. Gdy wczoraj przecztałam ten temat, nie mogłam zasnąć. Popłakałam się na myśl, że takie tragedie ludzie przeżywają, że to mogłoby spotkać też mnie...
Ale wierzę że jest wyjście.
Moim zdaniem najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić to przeczekać. Nie zapominaj co Wam zrobił, dlatego nie pozwól, żeby któregoś dnia wrócił i udawał, że nic się nie stało, bo sprowadzisz na Waszą rodzinę patologię jakich mało.

Bądź dobrej myśli. Znam o wiele starsze kobiety, które po rozstaniu też myślały, że są za stare by żyć "od nowa". Ale nie są - i żyją. Są szczęśliwe, mają nowych partnerów i uśmiech od ucha do ucha.
Na to oczywiście potrzeba dużo czasu, ale tak będzie, wierz mi!

Pokażesz dziewczynkom jak wygląda zdrowy związek, jak mężczyzna powinien kochać kobiete. One też muszą wyrastać na odpowiednich wzorcach. Inaczej nigdy nie zaufają swoim partnerom, bo będą pamiętały co przytrafiło się ich mamie.

Trzymaj się.

51

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Asia38 napisał/a:

Ale nie musisz sie  odgrywać za swoje niepowodzenie życiowe na mnie. Nie znasz mnie więc dziwie sie że komentując zresztą moje slowa oceniasz mnie.  Facet który bzyka na boku zazwyczaj zwala swoje kurestwo na charakter żony. Ciekawe.

Dunkis napisał/a:
Asia38 napisał/a:

To nawet cięzko zkomentować....

Własnie dla tego, że trudno przyjąć do wiadomości kobiecie takie rzeczy , trudno to potem KOMENTOWAĆ.

nie odgrywam sie, jedynie podkreslam, że kobiety uwielbiają odreagowac krzykiem uwarzając że to normalne i to akurat że tak odreagowywuja (bo sa gadułami) to nie widzą jak to wpływa na mężczyzn. Przyjrzyj się prosze jak reaguje facet gdy ma problem, a gdy kobieta, moze wtedy zrozumiesz.

52

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Eternity napisał/a:
Dunkis napisał/a:

zapis z pierwszego wpisu

Asia38 napisał/a:

....ze nasza miłośc się wypaliła bo jestem choleryczką  krzycze i takie tam głupoty. ..

ciekawe że kobiety potrafią bagatelizować to, jakie potrafią być na codzień wypisująć potem, że krzyki i bycie choleryczką właściwie nie mają znaczenia.
moze dla tego, że obecnie mężczyźni przytłoczeniem równouprawnienia pozwalają sobie na to, dawniej jakby jakaś baba zaczeła krzycześ na chłopa, dostała by taki opieprz że by przez tydzień spod łóżka nie wylazła
a dzisiaj - z jednej strony jak facet po męsku uciszyć chciałby, to by się raban podniósł, a z drugiej strony zarzuca mu się, jest słaby - ot pokręcona kobieta logika. To że tacy są, wynika z tego, że uczy się mężczyzn, że babę trzeba traktować jak kwiatka.

Co ma równouprawnienie do kur*ienia sie na boku? Takich rewelacji nie słyszałam. Czy w ogóle jest jakieś usprawiedliwienie zdrady? Krzywdzenia swoich dzieci i robienia im piekła z zycia? Poza tym nie znam człowieka, który zawsze trzyma nerwy na wodzy i nigdy nie daje poniesc sie emocjom.
Biedni, zahukani, zaszczuci mężczyźni... To przeciez oczywiste, ze muszą odreagowac wieczne wrzaski ich feministycznych żon. Koniecznie u boku kochanki...

jakich feministycznych? - od sasa do lasa ... ehhh
ale trudno nie zauwazyć , że baby drą się na swoich facetów, gdy tylko poczują, że nic im z tego powodu nie grozi - w sensie reakcji, bo albo już sa tak zżyte z facetem że myslą, że im wszystko płazem przejdzie, albo że je nie zostaiw. a wielkie halo się dzieje gdy odchodzą, bo nie rozumieją, że to jak się zachowują na codzień, tez ma wpływ .. i wielkie oczy robią, no jak to, przecież sa dzieci, dom i ... to powinno ich trzymać... zapominając ze w związku trzymają ludzi relacje uczucia i interakcje między ludzkie, a nie zobowiązania.
I nie zahukani , nie zaszczuci, tylko wściekła i krzyczące baby ...

53

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Boxerka napisał/a:

Kurwienie Kurw**em, ale czegos podobnego jeszcze nie słyszałam. Jak bardzo wypranym z moralności człowiekiem trzeba być, żeby rozbijac rodzinę? I to WŁASNEJ PRZYJACIÓŁCE??? Szok.
Pocieszające jest to, że karma wraca i prędzej czy późnej ta flądra zapłaci za to co zrobiła. Jak nie w tym wcieleniu,to w następnym.
Z kolei Twój mąż to wyjątkowy przygłup. Naprawde. Żeby przucic 3 kochające kobiety dla jednej kurwy spod latarni to naprawdę trzeba być prostakiem z  wackiem zamiast mózgu.

Wspóczuje, że wszystkie trzy musicie cierpieć przez tego palanta. sad On tez za to odpowie w swoim czasie. Wyrzadzil swoja glupota bardzo dużo krzywdy.

Moja rada - kochana, nie wracaj do niego, nawet jak za jakiś czas ontego będzie chciał. Już nigdy nie będzie jak kiedyś. Uswiadom to sobie. Zbyt wiele się wydarzyło. a Jeśli puścisz mu to plazem, on na początku będzie wdzięczny, będzie się starał... a ptem będziesz miała pieklo. Będziesz zyc z facetem który nie będzie miał do Ciebie szacunku - wlasnie dlatego, ze pozwolilas mu na COŚ TAKIEGO. Jego powrot oznaczałby, ze brak w Tobie poczucia własnej wartości i jakiejkolwiek dumy.  A jeśli sama pokazesz ze siebie nie szanujesz, to tym bardziej nie zaznasz szacunku od niego.

I nawet jeśli będziesz chciała zrobić to dla dziewczynek... jeśli będzie ok to też tylko na początku. One nie są głupie, wiedzą co się stało. I tym bardziej gdy zacznie się miedzy walić one to przeżyją jako kolejną traumę, żyjąc w strachu, że tatuś znowu zajdzie sobie "koleżankę".

Jak ciężko Ci jest nie potrafię sobie nawet wyobrazić. Gdy wczoraj przecztałam ten temat, nie mogłam zasnąć. Popłakałam się na myśl, że takie tragedie ludzie przeżywają, że to mogłoby spotkać też mnie...
Ale wierzę że jest wyjście.
Moim zdaniem najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić to przeczekać. Nie zapominaj co Wam zrobił, dlatego nie pozwól, żeby któregoś dnia wrócił i udawał, że nic się nie stało, bo sprowadzisz na Waszą rodzinę patologię jakich mało.

Bądź dobrej myśli. Znam o wiele starsze kobiety, które po rozstaniu też myślały, że są za stare by żyć "od nowa". Ale nie są - i żyją. Są szczęśliwe, mają nowych partnerów i uśmiech od ucha do ucha.
Na to oczywiście potrzeba dużo czasu, ale tak będzie, wierz mi!

Pokażesz dziewczynkom jak wygląda zdrowy związek, jak mężczyzna powinien kochać kobiete. One też muszą wyrastać na odpowiednich wzorcach. Inaczej nigdy nie zaufają swoim partnerom, bo będą pamiętały co przytrafiło się ich mamie.

Trzymaj się.

... i to przyjaciółce??? he he , dobre, to właśnie dla tego uważam, że jedyna normalna przyjaźń może być między facetami, bo przyjaciółki, potrafią (jak w załączeniu) być prawdziwymi NIEPRZYJACIÓŁKAMI.

Nazwijmy też rzeczy po imieniu, choć wiem że intencja była inna, ale trudnu udawać że coś mozna robić od nowa. Życia nie da się przeżyć od nowa. Można zacząć coś innego, ale nie można się oszukiwać, że ma się na to tyle samo czasu, co miało się wcześniej. Czas robi tik, tak  - i nic więcej. Zostaje go tyle ile go się ma , niczego się nie dodaje i dni uciekają. Więc trzeba chwytać dzień, a nie przezywać czegoś , czgo sie już nie ma , w tym życia, na nowo.

54 Ostatnio edytowany przez Eternity (2013-05-23 13:41:32)

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Dunkis napisał/a:
Eternity napisał/a:
Dunkis napisał/a:

zapis z pierwszego wpisu

ciekawe że kobiety potrafią bagatelizować to, jakie potrafią być na codzień wypisująć potem, że krzyki i bycie choleryczką właściwie nie mają znaczenia.
moze dla tego, że obecnie mężczyźni przytłoczeniem równouprawnienia pozwalają sobie na to, dawniej jakby jakaś baba zaczeła krzycześ na chłopa, dostała by taki opieprz że by przez tydzień spod łóżka nie wylazła
a dzisiaj - z jednej strony jak facet po męsku uciszyć chciałby, to by się raban podniósł, a z drugiej strony zarzuca mu się, jest słaby - ot pokręcona kobieta logika. To że tacy są, wynika z tego, że uczy się mężczyzn, że babę trzeba traktować jak kwiatka.

Co ma równouprawnienie do kur*ienia sie na boku? Takich rewelacji nie słyszałam. Czy w ogóle jest jakieś usprawiedliwienie zdrady? Krzywdzenia swoich dzieci i robienia im piekła z zycia? Poza tym nie znam człowieka, który zawsze trzyma nerwy na wodzy i nigdy nie daje poniesc sie emocjom.
Biedni, zahukani, zaszczuci mężczyźni... To przeciez oczywiste, ze muszą odreagowac wieczne wrzaski ich feministycznych żon. Koniecznie u boku kochanki...

jakich feministycznych? - od sasa do lasa ... ehhh
ale trudno nie zauwazyć , że baby drą się na swoich facetów, gdy tylko poczują, że nic im z tego powodu nie grozi - w sensie reakcji, bo albo już sa tak zżyte z facetem że myslą, że im wszystko płazem przejdzie, albo że je nie zostaiw. a wielkie halo się dzieje gdy odchodzą, bo nie rozumieją, że to jak się zachowują na codzień, tez ma wpływ .. i wielkie oczy robią, no jak to, przecież sa dzieci, dom i ... to powinno ich trzymać... zapominając ze w związku trzymają ludzi relacje uczucia i interakcje między ludzkie, a nie zobowiązania.
I nie zahukani , nie zaszczuci, tylko wściekła i krzyczące baby ...

Ok, zgadzam sie, ze wieczne wrzaski, awantury, napięcie miedzy małżonkami może byc wyniszczajace i wypalajace związek. Ale nie zakładaj od razu działania z premedytacją. Nie znam kobiety, ktora uważa za rozrywkę kłótnie ze swoim mężem, stoi nad nim z wałkiem w ręce i napawa się swoją "władzą". W końcu my, wredne baby, myslimy, ze "wszystko nam płazem przejdzie i on nas nigdy nie zostawi".  Jaaasne....
Może w przypadku autorki postu rzeczywiście ich charaktery nie pozwalały im sie dogadać, ale to nie tłumaczy zdrady, kłamstw i skopanego poczucia własnej wartości. I tu nie chodzi o trzymanie  mężczyzn pod kluczem i zabranianie im odejść, a o elementarną zasadę postępowania wobec kogos, komu sie slubowało: okazywanie szacunku. Nikt nie zasługuje na poniżenie, malkontenctwo i ból z tym związany... Nikt.

55

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Dunkis napisał/a:
Eternity napisał/a:
Dunkis napisał/a:

zapis z pierwszego wpisu

ciekawe że kobiety potrafią bagatelizować to, jakie potrafią być na codzień wypisująć potem, że krzyki i bycie choleryczką właściwie nie mają znaczenia.
moze dla tego, że obecnie mężczyźni przytłoczeniem równouprawnienia pozwalają sobie na to, dawniej jakby jakaś baba zaczeła krzycześ na chłopa, dostała by taki opieprz że by przez tydzień spod łóżka nie wylazła
a dzisiaj - z jednej strony jak facet po męsku uciszyć chciałby, to by się raban podniósł, a z drugiej strony zarzuca mu się, jest słaby - ot pokręcona kobieta logika. To że tacy są, wynika z tego, że uczy się mężczyzn, że babę trzeba traktować jak kwiatka.

Co ma równouprawnienie do kur*ienia sie na boku? Takich rewelacji nie słyszałam. Czy w ogóle jest jakieś usprawiedliwienie zdrady? Krzywdzenia swoich dzieci i robienia im piekła z zycia? Poza tym nie znam człowieka, który zawsze trzyma nerwy na wodzy i nigdy nie daje poniesc sie emocjom.
Biedni, zahukani, zaszczuci mężczyźni... To przeciez oczywiste, ze muszą odreagowac wieczne wrzaski ich feministycznych żon. Koniecznie u boku kochanki...

jakich feministycznych? - od sasa do lasa ... ehhh
ale trudno nie zauwazyć , że baby drą się na swoich facetów, gdy tylko poczują, że nic im z tego powodu nie grozi - w sensie reakcji, bo albo już sa tak zżyte z facetem że myslą, że im wszystko płazem przejdzie, albo że je nie zostaiw. a wielkie halo się dzieje gdy odchodzą, bo nie rozumieją, że to jak się zachowują na codzień, tez ma wpływ .. i wielkie oczy robią, no jak to, przecież sa dzieci, dom i ... to powinno ich trzymać... zapominając ze w związku trzymają ludzi relacje uczucia i interakcje między ludzkie, a nie zobowiązania.
I nie zahukani , nie zaszczuci, tylko wściekła i krzyczące baby ...

Cześć Dunkis smile
Ja się nigdy nie darłam a też mnie zdradził wink

56 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2013-05-23 13:56:42)

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Eternity napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Eternity napisał/a:

Co ma równouprawnienie do kur*ienia sie na boku? Takich rewelacji nie słyszałam. Czy w ogóle jest jakieś usprawiedliwienie zdrady? Krzywdzenia swoich dzieci i robienia im piekła z zycia? Poza tym nie znam człowieka, który zawsze trzyma nerwy na wodzy i nigdy nie daje poniesc sie emocjom.
Biedni, zahukani, zaszczuci mężczyźni... To przeciez oczywiste, ze muszą odreagowac wieczne wrzaski ich feministycznych żon. Koniecznie u boku kochanki...

jakich feministycznych? - od sasa do lasa ... ehhh
ale trudno nie zauwazyć , że baby drą się na swoich facetów, gdy tylko poczują, że nic im z tego powodu nie grozi - w sensie reakcji, bo albo już sa tak zżyte z facetem że myslą, że im wszystko płazem przejdzie, albo że je nie zostaiw. a wielkie halo się dzieje gdy odchodzą, bo nie rozumieją, że to jak się zachowują na codzień, tez ma wpływ .. i wielkie oczy robią, no jak to, przecież sa dzieci, dom i ... to powinno ich trzymać... zapominając ze w związku trzymają ludzi relacje uczucia i interakcje między ludzkie, a nie zobowiązania.
I nie zahukani , nie zaszczuci, tylko wściekła i krzyczące baby ...

Ok, zgadzam sie, ze wieczne wrzaski, awantury, napięcie miedzy małżonkami może byc wyniszczajace i wypalajace związek. Ale nie zakładaj od razu działania z premedytacją. Nie znam kobiety, ktora uważa za rozrywkę kłótnie ze swoim mężem. Stoi nad nim z wałkiem w ręce i napawa się swoją "władzą". W końcu my, wredne baby myslimy, ze "wszystko nam płazem przejdzie i on nas nigdy nie zostawi".  Jaaasne....
Może w przypadku autorki postu rzeczywiście ich charaktery nie pozwalały im sie dogadać, ale to nie tłumaczy zdrady, kłamstw i skopanego poczucia własnej wartości.

Droga Eternity, nie zakładam, że takie rzczy dzieją się z premedytację, ani facet który się zakocha i widzi księżniczkę w swojej wybrance, ani kobieta czująca motyle w obecności swej miłości nie robią takich rzeczy z premedytacją. Tym gorzej - bo nad premedytacją można panować - dozować i się powstrzymać. Problem w tym, że takie rzeczy zaczynają się dziać .. w sposób powiedzmy - niezauważalny dla związku psując go. O ile mężczyzna gdy ma problem - wycofuje się zamyka wewnątrz tworzy barierę, tak kobieta zazwyczaj wyrzuca z siebie problemy. Męzczyzna zwykle znajduje wtedy rozwiązanie, przedstawia go krótko, ale kobiecie nie o to chodzi, jej chodzi o wygadanie się, zaczyna twierdzić, że on jej nie rozumiem - bo jej nie slucha, a tylko ucina tematy, bo nie rozumie i traktuje jej gadanie jako coś męczącego.... potem przemienia się to w krzyki, awantury ... problem w tym, że w takiej sytuacji pomijalne staje się to co najważniejsze - albo wazniejesz od samego problemu, a mianowcie destruktywny wpływ tak ukierunkowanych działań na związek. Bądźmy szczerzy - każdy chce, albo chciałby być szczęśliwym. Niejednokrotnie, choć nie zawsze, odejście małzonka od rodziny gdzie sa dzieci jest również i dla niego bolesne, ale czasem ból, złe emocje etc. które panują między małżonkami (parnterami) są silniejsz niz ból odsunięcia się od dzieci. Są też inne przypadki znam sytuację, gdzie matka zostawiła swojemu mężowi dwójkę malych dzieci i odeszła do nowego faceta, przestając się nim interesować. Wtedy fascynacja nowym, miłość, itd, równiez okazują się silniejsze od miłości do dotychczasowych bliskich. Wtedy wcale nie chodzi o to że ktoś kogoś nie rozumie, ani tez nie mozna tego oceniać. Nic nie tłumaczy aktu zdrady - zgadzam się, urok, alkohol, brak zrozumienia. Tyle że czasem Ci ludzie, starając się zachować jakoś pozory, radzić sobie w życiu, by móc wrócić, że nadal potrafią normalnie zyć idą do kogoś , zdradzają i ... wolą to niż rozwalenie rodziny. Czasem lepiej chyba usłyszeć - odchodzę i mam kogoś innego - co jest drastycznym posunięciem, niż przez lata oszuukiwać.... Teoretycznie, wolałabyś żyć przez lata w nieśiwadomości - może nawet się nie dowiedzieć, czy jednak usłyszeć przez półtora roku sypiam z Twoją koleżanką - wyprowadzam się - cześć....jak nie chesz to nie odpowiadaj, ale nie ma w takiej sytuacji dobrego wyjścia, zawsze ktoś będzie cierpiał.... ale to że tak się dzieje zależy od wcześniejszej pracy partnerów między sobą - jesli nie dbają o siebie nie interesują się, albo są właśnie - głównie kłotnie, awantury - o których po fakcie pisze się ---- i nazywa ---- głupotami... to nie wg. mnie nie ma w takim układzie stron bez winy, tylko, że właśnie łatwiej zrzucić to na druga strone , nic złego nie widząc w sobie - a to mnie akurat .... delikatnie mówiąc irytuje w takich wypowiedziach, jak np, autorki watku, ... całkiem niewinnej - jak zapewne siebie samą ocnia- bo jedynym co sobie zarzuca to to że nie miala sił pogonić fracny bo ją lubiła.

57

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Ale ja się nie darłam, uważam ze byliśmy bardzo udanym malżenstwem, w koncu bylismy razem 14 lat. Moja agresja polegała na tym żer jak się wkurzyłam mowiłam kurwa mać, i wszystko ze mnie uchodziło, on jak sie w kurzył nie odzywał się dwa dni. I było dobrze do czasu pojawienia sie kolezanki w naszym domu, najpierw ok. Ale potem kolezanka mnie prowokowała zaczęłam jej powoli miec dość, ale zamalo dosc by sie jej pozbyć, więc walilam fochy. byłam nie mial ogolnie itp. Ale raczej to była to reakcja obronna. Wszystko wrocilo do normy jak przestała przyjezdzac ale było juz za późno. ja wiedząc że jestem wiona za to jaka jestem zaczełam chodzic do psychologa, poszłam do lekarza po tabletki na uspokojenie. Starałam się zmienic coś. no coż za malo.


bosa napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Eternity napisał/a:

Co ma równouprawnienie do kur*ienia sie na boku? Takich rewelacji nie słyszałam. Czy w ogóle jest jakieś usprawiedliwienie zdrady? Krzywdzenia swoich dzieci i robienia im piekła z zycia? Poza tym nie znam człowieka, który zawsze trzyma nerwy na wodzy i nigdy nie daje poniesc sie emocjom.
Biedni, zahukani, zaszczuci mężczyźni... To przeciez oczywiste, ze muszą odreagowac wieczne wrzaski ich feministycznych żon. Koniecznie u boku kochanki...

jakich feministycznych? - od sasa do lasa ... ehhh
ale trudno nie zauwazyć , że baby drą się na swoich facetów, gdy tylko poczują, że nic im z tego powodu nie grozi - w sensie reakcji, bo albo już sa tak zżyte z facetem że myslą, że im wszystko płazem przejdzie, albo że je nie zostaiw. a wielkie halo się dzieje gdy odchodzą, bo nie rozumieją, że to jak się zachowują na codzień, tez ma wpływ .. i wielkie oczy robią, no jak to, przecież sa dzieci, dom i ... to powinno ich trzymać... zapominając ze w związku trzymają ludzi relacje uczucia i interakcje między ludzkie, a nie zobowiązania.
I nie zahukani , nie zaszczuci, tylko wściekła i krzyczące baby ...

Cześć Dunkis smile
Ja się nigdy nie darłam a też mnie zdradził wink

58

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Dunkis napisał/a:

Drogwa Eternity, nie zakładam, że takie rzczy dzieją się z premedytację, ani facet który się zakocha i widzi księżniczkę w swojej wybrance, ani kobieta czująca motyle w obecności swej miłości nie robią takich rzeczy z premedytacją. Tym gorzej - bo nad premedytacją można panować - dozować i się powstrzymać. Problem w tym, że takie rzeczy zaczynają się dziać .. w sposób powiedzmy - niezauważalny dla związku psując go. O ile mężczyzna gdy ma problem - wycofuje się zamyka wewnątrz tworzy barierę, tak kobieta zazwyczaj wyrzuca z siebie problemy. Męzczyzna zwykle znajduje wtedy rozwiązanie, przedstawia go krótko, ale kobiecie nie o to chodzi, jej chodzi o wygadanie się, zaczyna twierdzić, że on jej nie rozumiem - bo jej nie slucha, a tylko ucina tematy, bo nie rozumie i traktuje jej gadanie jako coś męczącego.... potem przemienia się to w krzyki, awantury ...

Czy wywnioskowales z postu autorki, ze takie sytuacje miały miejsce u niej w związku? Ze nie mogli sie dogadać, porozumieć, on jej nie słuchał? Ja nie. Wyczytalam natomiast, ze starał sie usprawiedliwiać w ten sposob, gdy odchodził od niej do innej kobiety. Przez 13 lat był w stanie to znosić, złoty człowiek po prostu... Ponoć gdy mężczyzna ma problem (cytując Ciebie), znajduje  rozwiazanie i przedstawia je krótko. Przyznasz sam, ze choleryczny charakter zony, awantury, wrzaski to jest DUZY problem. A naszemu bohaterowi troszkę to zajęło. Chyba ze zauważył go, gdy na horyzoncie pojawiła sie nowa panienka. To wiele wyjaśnia...

59

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
bosa napisał/a:
Dunkis napisał/a:
Eternity napisał/a:

Co ma równouprawnienie do kur*ienia sie na boku? Takich rewelacji nie słyszałam. Czy w ogóle jest jakieś usprawiedliwienie zdrady? Krzywdzenia swoich dzieci i robienia im piekła z zycia? Poza tym nie znam człowieka, który zawsze trzyma nerwy na wodzy i nigdy nie daje poniesc sie emocjom.
Biedni, zahukani, zaszczuci mężczyźni... To przeciez oczywiste, ze muszą odreagowac wieczne wrzaski ich feministycznych żon. Koniecznie u boku kochanki...

jakich feministycznych? - od sasa do lasa ... ehhh
ale trudno nie zauwazyć , że baby drą się na swoich facetów, gdy tylko poczują, że nic im z tego powodu nie grozi - w sensie reakcji, bo albo już sa tak zżyte z facetem że myslą, że im wszystko płazem przejdzie, albo że je nie zostaiw. a wielkie halo się dzieje gdy odchodzą, bo nie rozumieją, że to jak się zachowują na codzień, tez ma wpływ .. i wielkie oczy robią, no jak to, przecież sa dzieci, dom i ... to powinno ich trzymać... zapominając ze w związku trzymają ludzi relacje uczucia i interakcje między ludzkie, a nie zobowiązania.
I nie zahukani , nie zaszczuci, tylko wściekła i krzyczące baby ...

Cześć Dunkis smile
Ja się nigdy nie darłam a też mnie zdradził wink

U mnie szybciej wybucha mąż, może już powinnam zacząć szukać kochanka?

60

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Asia38 napisał/a:

Ale ja się nie darłam, uważam ze byliśmy bardzo udanym malżenstwem, w koncu bylismy razem 14 lat. Moja agresja polegała na tym żer jak się wkurzyłam mowiłam kurwa mać, i wszystko ze mnie uchodziło, on jak sie w kurzył nie odzywał się dwa dni. I było dobrze do czasu pojawienia sie kolezanki w naszym domu, najpierw ok. Ale potem kolezanka mnie prowokowała zaczęłam jej powoli miec dość, ale zamalo dosc by sie jej pozbyć, więc walilam fochy. byłam nie mial ogolnie itp. Ale raczej to była to reakcja obronna. Wszystko wrocilo do normy jak przestała przyjezdzac ale było juz za późno. ja wiedząc że jestem wiona za to jaka jestem zaczełam chodzic do psychologa, poszłam do lekarza po tabletki na uspokojenie. Starałam się zmienic coś. no coż za malo.


bosa napisał/a:
Dunkis napisał/a:

jakich feministycznych? - od sasa do lasa ... ehhh
ale trudno nie zauwazyć , że baby drą się na swoich facetów, gdy tylko poczują, że nic im z tego powodu nie grozi - w sensie reakcji, bo albo już sa tak zżyte z facetem że myslą, że im wszystko płazem przejdzie, albo że je nie zostaiw. a wielkie halo się dzieje gdy odchodzą, bo nie rozumieją, że to jak się zachowują na codzień, tez ma wpływ .. i wielkie oczy robią, no jak to, przecież sa dzieci, dom i ... to powinno ich trzymać... zapominając ze w związku trzymają ludzi relacje uczucia i interakcje między ludzkie, a nie zobowiązania.
I nie zahukani , nie zaszczuci, tylko wściekła i krzyczące baby ...

Cześć Dunkis smile
Ja się nigdy nie darłam a też mnie zdradził wink

Cześć.
No patrz, a ja myślałem, że faceci zdradzają tylko te co się drą smile
Facet to świnia... ale jak się umie z nią obchodzić, to będzie chodziła jak na niewidzialnej smych i gapić się będzie zawsze na Was swoimi świńskim oczkami nie widząc nic poza Wami smile
14 lat to i dużo i za dużo i za mało. Jendnak jedno co się nasuwa to, że nie byliście udanym małżeństwem. Rozpadliście sie. Udane małżeństaw sie nie rozpadają. zatem przestań to sobie powtarazć. Owszem, byliście tcaty, ale tylko przez pewien czas. Jeśli jest tak jak piszesz - spuszczaniu powietrza - to powinna się kolejka pań ustawiać byś ich tego nauczyła. Psycholog, dragi - cokolwiek - byle by pomogło Ci poradzić sobie z obecną sytuację i pójść dalej łapiąc z życia co zostało do złapania, a może się okazać, że jest tego sporo.

61

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
serce i rozum napisał/a:
bosa napisał/a:
Dunkis napisał/a:

jakich feministycznych? - od sasa do lasa ... ehhh
ale trudno nie zauwazyć , że baby drą się na swoich facetów, gdy tylko poczują, że nic im z tego powodu nie grozi - w sensie reakcji, bo albo już sa tak zżyte z facetem że myslą, że im wszystko płazem przejdzie, albo że je nie zostaiw. a wielkie halo się dzieje gdy odchodzą, bo nie rozumieją, że to jak się zachowują na codzień, tez ma wpływ .. i wielkie oczy robią, no jak to, przecież sa dzieci, dom i ... to powinno ich trzymać... zapominając ze w związku trzymają ludzi relacje uczucia i interakcje między ludzkie, a nie zobowiązania.
I nie zahukani , nie zaszczuci, tylko wściekła i krzyczące baby ...

Cześć Dunkis smile
Ja się nigdy nie darłam a też mnie zdradził wink

U mnie szybciej wybucha mąż, może już powinnam zacząć szukać kochanka?

zacznij od SPUSZCZANIA powietrza ze swojego męża, za to dobry kochanek wpompuje w Ciebie sporo energi... zawsze to dodatkowe 2 kalorie smile

62

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Dunkis napisał/a:
serce i rozum napisał/a:
bosa napisał/a:

Cześć Dunkis smile
Ja się nigdy nie darłam a też mnie zdradził wink

U mnie szybciej wybucha mąż, może już powinnam zacząć szukać kochanka?

zacznij od SPUSZCZANIA powietrza ze swojego męża, za to dobry kochanek wpompuje w Ciebie sporo energi... zawsze to dodatkowe 2 kalorie smile

Czyli jednak wychodzi, że seks dobry na wszystko wink sorry za off top smile

63

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
bosa napisał/a:
Dunkis napisał/a:
serce i rozum napisał/a:

U mnie szybciej wybucha mąż, może już powinnam zacząć szukać kochanka?

zacznij od SPUSZCZANIA powietrza ze swojego męża, za to dobry kochanek wpompuje w Ciebie sporo energi... zawsze to dodatkowe 2 kalorie smile

Czyli jednak wychodzi, że seks dobry na wszystko wink sorry za off top smile

Wydaje mi się że nie ma złotego środka na wszystko. Ale seks daje szanse na to, by sobie jakoś poradzić z tą przykrą prawdą smile

64

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Dzisiaj mam imieniny. Czyli smutny piątkowy wieczór przede mną. Aha Mąż wysłał mi smsa nie spodziewalam się cyt:"  Wszystkiego Najlepszego z okazji imienin:)". co sądzic o takim smsie.Miałam ochote  odpisac cos ponizej pasa, ale napisalam tylko dziękuje.

65

Odp: Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?
Asia38 napisał/a:

Dzisiaj mam imieniny. Czyli smutny piątkowy wieczór przede mną. Aha Mąż wysłał mi smsa nie spodziewalam się cyt:"  Wszystkiego Najlepszego z okazji imienin:)". co sądzic o takim smsie.Miałam ochote  odpisac cos ponizej pasa, ale napisalam tylko dziękuje.

W takich wypadkach nawet "dziekuje" powinno byc ponad nasze sily... Mialbym w glebokim powazaniu eski od swojej slubnej w takiej relacji jak Twoja tudziez moja. Wyjatek to i owszem delegacja czy wypad za ocean. A tak??? partner "na telefon"? niech sie buja na falach eteru sieci komorkowej.

Kazdego roku o tej samej porze, kazdy Ci zyczy co tylko moze
Ja korzystajac z tej sposobnosci, zycze Ci mega sil - w tym Twoim problemie
Doskonalego drowia i duzo radosci.
Radosci z okruchow codziennosci, realizacji marzen w przyszlosci
Zadowolenia z partnera /nie czytaj meza/, przyjaciol mnostwo
By w Twoim zyciu nie bylo zbyt pusto.
Niech Ci rodzina na glowe nie wchodzi
Ale z kultura i pelna gracja na kazdym kroku
I w kazdej kwestii przyznaje Ci racje.
By Tobie nie brakowalo tego co Nam brakuje...
Bo i tak bedziemy szczesliwi, chocbysmy sobie to szczescie qwa narysowac big_smile

Pozdrawiam smile

Posty [ 1 do 65 z 90 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mój mąż odszedł z moją przyjaciółką, co robić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024