netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

309 odpowiedzi46 812 wyświetleńzałożony przez muzykaduszy, 09.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 310 ]

196

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczko, właśnie o to chodzi. Żeby sprawiedliwie ocenić sytuację, należałoby poznać zdanie obu stron.

197

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Mo pewnie, że tak. Ja z ciekawości też czytałam na filmweb dyskusję i ktoś wysunął, że niby Jack się zmienił, a tak naprawdę nie zmienił, bo na imprezie w obronie kolegi zaczął mocno kopać tego drugiego. Ja jednak zgadzam się z tym innym stanowiskiem, że nie to, że się nie zmienił, tylko miał taki wzorzec, bo miał do tamtej pory tylko jednego kolegę- tego Philipe, a od niego miał taki wzorzec, że jak ktoś coś obraża kolegę, to tego drugiego tak powinno się skopać. Stąd tak postąpił.

198

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

A czy oglądałyście kolejny film z listy?

199 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-11-16 22:12:39)

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczko, myślę podobnie. To że zaczął kopać tamtego gościa, to raz że nie miał nigdy innych przykładów zachowania, a dwa że bronił kolegę. Ci koledzy, byli jedynymi kolegami jakich miał. Tak samo było z Filipem, gdyby Jack miał innych znajomych, takich którzy wywierali by na niego lepszy wpływ, zachowywał by się inaczej.
On nie wiedział jeszcze jak powinno się zachowywać w takich sytuacjach, jak inaczej można rozwiązać problem, bo skąd niby miał wiedzieć? Całe swoje dotychczasowe życie spędził w więzieniu, kto miał go tego nauczyć? Użył jedynego znanego mu sposobu, siły. Oczywiście, to było złe, jednak Jack nie zdążył już się tego nauczyć, a wierzę że z czasem, zmienił by się całkowicie. Tym bardziej pod wpływem Michell.

Cat, ja jeszcze nie obejrzałam, ale już się do niego przymierzam. Na środę będzie obejrzany smile Chyba, że podacie inny termin.

200

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Nie, nie oglądałam. Myślałam, że póki toczy się dyskusja, to jeszcze nie oglądać, że jeszcze czas, że tak powiem, bo Margolinka potem sama napisze, że teraz już i do kiedy czas wink

Zgadza się. Nie można go oceniać po tym jednym zdarzeniu jak ktoś na filmweb. Po prostu znał tylko taki sposób zachowania się. Ktoś jeszcze na filmweb krzywdząco napisał, że nie polubił go, bo zachowywał się jak jakiś upośledzony.. ale wiadomo na filmweb nie brakuje ludzi, którzy tak piszą lub gorzej.

Kolejny film do obejrzenia to według listy "In time"? :)Jak wpisałam i się domyślam, to pewnie chodzi o "In time" z 2011 roku? No bo tak znalazłam.

201

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczko, niestety tak to jest, jak ktoś filmu nie zrozumie, albo ogląda, dla samego obejrzenia, nie wczuwając się w całą historię i nie próbując zrozumieć. No ale każdy ma prawo, do swojego zdania, czy film zrozumiał czy nie.

Kolejny film, to "In time". Dobry znalazłaś smile
Ja sama pomyliłam się, myślałam o "Miłości", a "In Time" widziałam już, muszę sobie jedynie przypomnieć.

Co do terminu, to ustalmy go razem. Nie chcę niczego narzucać, że to "teraz już" smile

202

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

No tak, oczywiście mają prawo do swojego zdania, każdy ma tak jak mówisz. Gorzej właśnie, że zazwyczaj tam piszą "był przygłupi" i tyle, cały post, co bardzo wiele wnosi albo 1/10 itp big_smile A widzę też, że często jak jest premiera to raczej wtedy wypowiadają się na początku jacyś wynajęci ludzie, żeby podnosić ocenę, widać to od razu po ich komentarzach, od razu przy samej premierze i po sposobie pisania tongue

Nie wiem jak inni, więc wypowiedzcie się, ale mi raczej pasuje na środę. A Wam? Catwoman? wink Jaga Baba? No chociaż Jaga teraz chyba ma mniej czasu, więc tak pytam, ale wiadomo, zrozumiałe.

203

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczko, mi środa pasuje jak najbardziej smile
Cat, ma chwilowo kłopoty ze ślimaczącym się internetem, ale mówi że jej też pasuje smile

204

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Ok rozumiem, świetnie, że jest ten wątek i super, że dzięki Waszej bardzo dobrej propozycji obejrzałam film, który mi się naprawdę spodobał- "Chłopiec A".

205

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczko, cieszę się że ta propozycja Ci się spodobała. Na mnie ten film zrobił duże wrażenie, dlatego musiałam go zgłosić na listę smile

206

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Hej, co jest? Mamy czwartek, a tu cisza wink
Kto obejrzał już "In time"? smile
Przyznać się big_smile

207

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Jaaaaa!!!!  Super film. Obejrzałam go już z rok temu, myślę, że kiedyś znów powtórzę seans.
Ten film jak dla mnie ma poruszające przesłanie: czas-przyszłość gdy czas staje się cenniejszy niż pieniądz. Gdy czas staje się walutą; ludzie walczą o niego jak niegdyś walczyli o pieniądze. I to czas: brak lub nadmiar staje się wyznacznikiem pozycji społecznej. Oby nigdy do takiej sytuacji nie doszło.

208

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Hej smile

Chciałam obejrzeć wcześniej, ale nie miałam jak, no trochę też zostawiłam na ostatnią chwilę, przepraszam smile No i nie bardzo miałam jak. To obejrzałam dzisiaj i niedawno dopiero weszłam na forum - wcześniej nie mogłam. Catwoman ładne przesłanie nam wyłuskałaś smile Ja też widzę pewne przesłania, mi się film podobał, ale też bez szału. Sama nie wiem czemu, po prostu smile Dla mnie chyba był zbyt prosty i przewidywalny, tzn lubię proste i przewidywalne filmy, sporo tego oglądam, ale tu oczekiwałam jakiegoś zaskoczenia, mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi smile No bo temat sam ma duży potencjał, to dlatego czegoś mi zabrakło.

No, ale ogólnie- ok, Timberlake nawet tak źle nie gra smile Faktycznie ludzie walczą o czas, tak jak o pieniądze często teraz. "Człowiek człowiekowi wilkiem". Pewnie każdy lub prawie każdy z nas chciałby żyć bardzo długo, ponad sto lat. 

A ja to nawet bym chciała żyć wiecznie na Ziemi, gdyby się dało, uwielbiam życie, właśnie tutaj, tzn wierzę w życie po śmierci, ale tak mi się spodobało życie na ziemi, że chciałabym by życie wieczne było tutaj, no albo żebym mogła dożyć ponad 100 lat w względnym zdrowiu. Gdyby życie mogło być takie długie np ponad sto lat czy wieczne na ziemi, ale dla wszystkich i bez takich wojen jak w filmie, to byłoby idealnie wink No, ale jak widać w filmie... niestety ludzie są zachłanni bardzo... Dobrze zrozumiałam koniec, że oni dali ludziom ten milion lat życia i zaczęły się walki o ten milion? No bo nie wiem ;P  No, ale główny bohater z bohaterką pewnie będą żyć bardzo długo, dzięki obrabowaniu banków itp.

A Tobie Margolinko jak się podobał film? smile

209 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-11-22 16:44:31)

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Ja Truskaweczko, zacznę może od tego, że zobaczyłam w tym filmie wielkie podobieństwo do naszego życia. Pomimo, że to czyste s-f wink
My może nie mamy "waluty czasowej", jednak pogoń za pieniądzem, tym materialnym, bardzo to przypomina. Dla niektórych, posiadanie pieniądza, jest równocześnie możliwością ratowania swojego życia. Swojego i rodziny. Codzienne zmaganie się z problemami, życie "z dnia na dzień", bez planów na przyszłość, bo nie wiadomo co wydarzy się jutro.
Tak samo dzielenie ludzi na "lepszych" i "gorszych" i wprowadzenie "naturalnej selekcji". To smutne i bardzo przykre.

Główny bohater, grany przez Justina Timberlake-a pozytywnie mnie zaskoczył. Z początku, byłam negatywnie nastawiona do "zdolności aktorskich" tegoż pana, jednak obronił się. smile
Film, zdecydowanie mi się podobał smile

210

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Zgadzam się, Timberlake nieźle gra, nie spodziewałam się, myślałam, że będzie kiepsko grał.

Ja też ogólnie widziałam ciągle nawiązanie do naszego życia. Zazdrość, wyścig szczurów, oni zazdrościli sobie czasu i go kradli, tak jak teraz kradzież pieniędzy, zgadzam się, że tak samo z tym dzieleniem na lepszych i gorszych. W społeczeństwie są bardzo bogaci ludzie, którzy spokojnie mogliby z wieloma się podzielić, ale tego np nie robią i żyją w swoim bogactwie, nie zwracając uwagi na innych, a wielu innych żyje na skraju nędzy...

211

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

No i na czas trzeba ciężko pracować smile

212

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

No tak, tak jak u nas ludzie biedni często mocno harują, a niewiele z tego mają, a gdzieś obok nich żyją ludzie w bogactwie, prawie nic nie robiąc.

213

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

No, jakoś w to "nic nie robiąc" przy bogactwie to nie wierzę wink Ludzie, którzy w totka nie wygrali naharowali się jak mało kto, by to bogactwo osiągnąć - nie licząc tych, którzy zdobyli je nieuczciwie.
W filmie tak jest faktycznie ta bogata grupa przedstawiona, ale o ile się nie mylę, również i oni pracują; prowadzą przedsiębiorstwa.

214

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

No tak, ja wiem, nie wszyscy bogaci ludzie tacy są, chodzi mi o ich przedstawienie w filmie, bo przyznasz chyba, że nie są zbyt pozytywnie przedstawieni? Może i pracują, ale zdecydowanie nie chcą widzieć, jak cierpią biedni itp.

215

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Dla mnie jeden z najsmutniejszych momentów, to ten w którym matka Willa nie miała na tyle czasu, aby zapłacić za autobus. Biegnąc na przystanek, gdzie miał na nią czekać, nie zdążyła. Wyciągając już rękę do niego, zmarła, gdy zegar pokazał "0".
To pokazało jak drastycznie obchodzono się z tymi ludźmi, jak mało istotne było ich życie dla "władzy". Ceny wciąż podnoszono, a przecież "czas" się nie zmieniał i nie wydłużał. To kolejne podobieństwo "tamtego życia" z naszym.

216

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

O tak, to było bardzo smutne, bardzo kibicowałam im, by zdążyli dobiec do siebie, a zarazem właśnie bałam się, że tak będzie, że zabraknie dosłownie z sekundy - i niestety tak właśnie było.
Też zauważyłam, że to podobnie do dzisiejszych czasów - ciągłe podwyżki, a tych bogatych (nie wszystkich, ale niektórych) nie obchodzi los biednych, w tym kontekście napisałam, że niektórzy z tych bogatych się nie napracowali, że nie wiedzą, co to ciężka praca biednych po prostu, mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli? wink

To tak jak u nas te ciągłe podwyżki, a pensje cały czas takie same, a często i niższe. Także, z jednej strony może i jest tak, że wszystko musi drożeć, ale proporcjonalnie i pensje powinny wzrastać... To smutne po prostu...

217

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Warto też wspomnieć o postaci Sylvii Weis. Córka magnata finansowego, dziewczyna której nigdy nie brakowało niczego, "normalne" życie znała pewnie jedynie z opowieści. Jednak pomimo tego, że miała wszystko, mogła robić wszystko, nie musiała martwić się o "czas", ponieważ wiedziała że wystarczy jej go na całą wieczność, czegoś jej brakowało. Gdy poznała Willa, dość szybko przyszło jej to, aby stanąć po jego stronie. Przeciwstawiła się ojcu i jego zdaniu. Pomagała biednym ludziom w zdobyciu "czasu". Dobrze, że choć ona jedna, z tych "lepszych ludzi", zdobyła się na ten krok, bez obawy o własną skórę. smile

218

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Btw, jaki my mamy następny film na tapecie?

219

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Cat, kolejne na liście są:
4. Miłość
5. Zostać królem
6. Człowiek z ziemi
7. Słodki listopad
8. Catch me if you can ('Złap mnie jeśli potrafisz')
9. Suskind
10. Berberian Sound Studio

220

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

OK, to "Miłość" smile Spoko.

221

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

To na kiedy oglądamy "Miłość"? Bo środa już jutro, nie wiem czy zdążymy, przy naszym tempie big_smile

222

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Może dziś mnie natchnie- ale nie chcę obiecywać niczego do czwartku :)Spoko, oglądajcie, najwyżej włączę się później.

223

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

No to może przełóżmy termin (do którego oglądamy jakiś film) z środy na piątek. smile

224

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Ale chyba nie ma takiej potrzeby! Jak ktoś tylko ma życzenie obejrzeć i jutro o tym dyskutować to no problem!

225

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D
Margolinka napisał/a:

Warto też wspomnieć o postaci Sylvii Weis. Córka magnata finansowego, dziewczyna której nigdy nie brakowało niczego, "normalne" życie znała pewnie jedynie z opowieści. Jednak pomimo tego, że miała wszystko, mogła robić wszystko, nie musiała martwić się o "czas", ponieważ wiedziała że wystarczy jej go na całą wieczność, czegoś jej brakowało. Gdy poznała Willa, dość szybko przyszło jej to, aby stanąć po jego stronie. Przeciwstawiła się ojcu i jego zdaniu. Pomagała biednym ludziom w zdobyciu "czasu". Dobrze, że choć ona jedna, z tych "lepszych ludzi", zdobyła się na ten krok, bez obawy o własną skórę. smile

Zgadzam się, a Ci ochroniarze chodzili za nią krok w krok, pamiętasz? Ojciec pewnie właśnie bał się, że córka mu się sprzeciwi, że nie jest do końca taka jak on...

Nie, ja do jutra raczej nie obejrzę, wolałabym jeszcze podyskutować o tym filmie, bo można jeszcze sporo podyskutować. A Wy?

Po prostu wydaje mi się, że fajnie tak dłużej podyskutować o filmie, na chwilę nam zniknęłaś chyba Margolinko, więc dyskutowałam chwilę nieco z Catwoman, a teraz przydałoby się jeszcze trochę z Tobą podyskutować smile

226

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Posty przeniesione:

spider123 napisał/a:

Mogę się wyżyć? (Uwaga, spojlery!) big_smile

Wykładowcy na mojej zacnej uczelni kazali mi obejrzeć ostatnio "Wstręt". To jest "horror psychologiczny" (tiaa...) Polańskiego, nakręcony bodajże w 1965.
I jest do bani.

Jest o lasce, która żywi jakiś nieuzasadniony wstręt wobec mężczyzn. Mieszka z siostrą, ale ta wyjeżdża z kochankiem i lasce palma odbija. Moim zdaniem z powodu frustracji seksualnej, ale to tylko moja opinia.
Więc tak: bohaterka wygląda jak lalka Barbie i ma podobną osobowość, tylko nie tak bogatą. Słowo honoru: pół filmu gapi się z tępym wyrazem twarzy na przypadkowe przedmioty, a drugie pół na włóczeniu się po domu bez sensu z równie tępym wyrazem twarzy. No, zabija jeszcze gościa, który chciał się z nią umówić (laska nie potrafi złożyć jednego sensownego zdania, a ten się w niej zakochuje - bardzo realistyczne, no nie?) i jeszcze jednego, który próbował ją zgwałcić (w dodatku była to kompletna amatorszczyzna - każdy o inteligencji większej od ameby chyba ogarnia, gdzie są tętnice szyjne, a ta go cięła po karku, powodzenia). Nic, kompletnie nic w jej ekspresji, a raczej jej braku nie przekonało mnie, że cierpi te wielkie katusze psychiczne.  W ogóle, skąd jej się to wzięło? Cholera wie. Można się domyślać, że była molestowana w dzieciństwie, czy coś, ale powinno to być w jakiś sposób przedstawione. Może wtedy zdobyłabym się na odrobinę współczucia wobec tej kompletnie nieporadnej życiowo istoty i nie krzyczałabym podczas sceny gwałtu: "Krzesłem ją! A potem zabij, wyświadczysz przysługę ewolucji!".
No i scena końcowa. Siostra z kochankiem wrócili do domu, zaglądają do łazienki (jeden trup wylądował w wannie z jakichś nieznanych przyczyn), jest zbliżenie na przerażone oczy... O rany, to musi być naprawdę mocne, nie mogę się doczekać, aż pokażą te zwłoki w zaawansowanej fazie rozkładu... i nic. Serio?! Gnijący trup w horrorze, czy to są jakieś wygórowane wymagania?! W innych horrorach jest tego pełno! I nawet się ruszają i jedzą mózgi!
A swoją drogą, pełno było w tym filmie dziwnych scen i ujęć, które nie dość, że nie były straszne (gnijący królik i kiełkujące ziemniaki, oooh, jakże się boję), to jeszcze prowadziły dosłownie donikąd. Jakichś trzech grających dziadków na ulicy - co to niby miało być, analogia do Trójcy świętej czy wezwanie do tego, żeby pół litra rozpić we trzech...? Wytłumacz to, filmie... wytłumacz...
Przyczepiłabym się jeszcze do tego, że mimo wielu okazji, nawet nie zobaczyliśmy cycków bohaterki, ale to akurat ma sens: za stara jak dla tego reżysera big_smile

Podsumowując: w życiu już nie obejrzę niczego, co mi polecą profesorowie. W życiu...

truskaweczka19 napisał/a:

spider123, znalazłam taką interpretację, ktoś napisał na filmweb, może wkleję. Piszą chyba, że sensowna, więc może i tak:

"Film czerpie inspiracje z nowej fali jak i nawiazuje do postmodernizmu ktory zaczyna sie ksztaltowac w latach 60. Zauwazcie pierwszy kadr filmu- zblizenie oka. Jest to trop sugerujacy ze najwazniejszy w filmie bedzie punkt widzenia, mianowicie kobiecy punkt widzenia. "Wstret" jest swego rodzaju postulatem przeciwko meskiemu rozumieniu kultury i co wazniejsze, traktowaniu kobiet jak obiektow seksualnych popedow. Swietne ujecie kiedy Cathrine uderza w kamere (w filmie jest to jej meska ofiara) tak jakby chciala uderzyc widza, wstrzasnac naszym rozumieniem postmodernistycznej kultury, jako konstruktu stworzonego przez mezczyzn. To jest najglebsza interpretacja tego waznego, wyprzedzajacego swoje czasy filmu. "

Natomiast, najlepiej na takie tematy rozpisywać się w tym wątku http://www.netkobiety.pl/t52629.html . Mamy tam teraz wyzwanie filmowe, ale można tam dyskutować o wszystkich filmach, to po prostu kafejka filmowa, o wszystkim co związane z filmem można pisać smile Natomiast "Wstrętu" nie oglądałam.

spider123 napisał/a:

Przepraszam, nie wiedziałam o istnieniu takiego wątku sad To może ktoś tam przeniesie moją jakże trafną i wspaniałą recenzję tego gniota (proszę...? ładnie proszę? smile)
Taa, czytałam tą interpretację - i kompletnie jej nie kupuję. Jeśli to jest kobiecy punkt widzenia, to ja zdecydowanie idę na operację. Od początku się stukałam w głowę: "laska, weź sobie znajdź jakiegoś faceta, kup wibrator, ogórek w ostateczności, cokolwiek" tongue
Właśnie to jest najbardziej przerażające w tym filmie - że tylu osobom się podoba.

227

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

To dyskusja przeniesiona smile Po prostu tu lepiej to pasuje, bo można i więcej podyskutować.
"Wstrętu" nie oglądałam, ale widzę, że nic nie straciłam i wierzę Ci spider. Jest wiele filmów, które pewnie z założenia miały mieć jakiś przekaz, ale to po prostu jest nie do przetrawienia...
Widziałam na filmweb o tym filmie faktycznie dużo takich opinii jak Twoje, na pewno nie tylko Ty tak uważasz. Reżyser przekombinował pewnie albo czegoś się "nawciągał" przed robieniem filmu, hehe tongue No bo kto wie? :>

Ja zmykam, bo o wiele za długo się zasiedziałam, spider zapraszam oczywiście dalej do dyskusji, a na razie dobranoc smile

228

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczka19, dzięki smile
Niby nie tylko ja tak uważam, ale na tych, co mają podobną opinię cała reszta naskakuje, bo "nie zrozumieliśmy głębi przekazu" tongue
Ano widać nie. Ja lubię stare horrory (Hitchcock... smile), ale to... Wydaje mi się, że jest to na youtube, ale radzę włączyć jakieś ostatnie 15 minut - jedyna w miarę straszna scena, nawet dobrze zrobiona pod względem wizualnym, a efekty dźwiękowe też są nawet spoko - ale to jedyne pozytywy jak dla mnie.

Ok, teoretycznie było to "studium schizofrenii paranoidalnej" - z tym też można by polemizować, ale kij, niech im będzie, wiedza psychiatryczna pewnie nie była tak rozwinięta jak teraz (swoją drogą, to dziś się nieraz przegina w drugą stronę... "pijesz czasem piwo do obiadu? Alkoholik!") - a tego typu schorzenia nie mają zwykle powodu. Tylko, że to nie był dokument i moim zdaniem jakiś powód powinien być... Chociażby po to, żeby się lepiej wczuć... I lepiej byłoby, żeby bohaterka przynajmniej na początku była normalna, a potem niech jej stopniowo coraz bardziej odbija. A tak - od początku wzbudza co najwyżej pogardę.
Tak czy owak - wielu się podobał, dla mnie był śmieszno-żałosny, kto się odważy niech zobaczy smile

229

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Znalazłam na razie tylko w częściach po angielsku. Nie chce mi się teraz oglądać tongue No więc w filmie nie ma żadnego wyjaśnienia na jej "szaleństwo? Faktycznie, lepiej jak jest chociaż drobne wyjaśnienie.

Według filmwebu zmarnowałaś na ten film 1 godz i 44 minuty życia big_smile No, ale chociaż zobaczyłaś ładną, młodziutką Catherine Denuve, która właśnie jak widzę grała tę kobietę chorą na schizofrenię tongue Panowie mają też na co popatrzeć, chociaż jeden plus hehe tongue

230 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-11-28 11:17:19)

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D
truskaweczka19 napisał/a:

Znalazłam na razie tylko w częściach po angielsku. Nie chce mi się teraz oglądać tongue No więc w filmie nie ma żadnego wyjaśnienia na jej "szaleństwo? Faktycznie, lepiej jak jest chociaż drobne wyjaśnienie.

Według filmwebu zmarnowałaś na ten film 1 godz i 44 minuty życia big_smile No, ale chociaż zobaczyłaś ładną, młodziutką Catherine Denuve, która właśnie jak widzę grała tę kobietę chorą na schizofrenię tongue Panowie mają też na co popatrzeć, chociaż jeden plus hehe tongue

Ano nie. W sensie, jest słynna scena końcowa ze zdjęciem, gdzie niektórzy dają sobie głowy odciąć, że laska patrzy na ojca, jakby ją molestował. Jak dla mnie to z lekka naciągane.
No właśnie nie mają. Pisałam wyżej - tyle okazji i cycków niet tongue
Założę się, że pan profesor chciał mnie ukarać. Już nigdy się nie spóźnię z oddaniem pracy... D:

231

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Obejrzałam "Miłość" smile

232

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D
Catwoman napisał/a:

Obejrzałam "Miłość" smile

Cześć Dziewczyny, czy mogę się przyłączyć?
I mam pytanie czy chodzi o "miłość" z Dorocińskim w roli głównej?

233

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Oczywiście że możesz!!
Nieeee..... raczej ten francuski z 2002 r.

234

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D
Catwoman napisał/a:

Oczywiście że możesz!!
Nieeee..... raczej ten francuski z 2002 r.

Dzięki, bo zastanawiałam się który z trzech które znam, dlatego zapytałam smile

235

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Ja jutro obejrzę "Miłość", przepraszam za opóźnienia, ale nie mogłam wcześniej za bardzo. Mam nadzieję, że będzie dłuższa dyskusja niż przy "In time", bo tu mam lekki niedosyt, myślę, że mogliśmy dłużej podyskutować smile

236

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Jeśli chodzi o "Miłość" to ja chyba nie będę potrafiła dyskutować dłużej;
od siebie mogę napisać, że ten film przypomniał mi o czymś, co już dawno sobie zakodowałam: zdrowy, aktywny tryb życia, by starości dożyć w pełni sił. No i właściwie tyle moich refleksji po filmie smile

237

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Ja przyznam się, że film mnie nie zachwycił jakoś specjalnie. Owszem jest dobry, wzruszający, ale chyba się starzeję, bo "wyciskacze łez" już na mnie nie robią większego wrażenia.
Tytułowa "miłość" dała się odczuć w zachowaniu bohaterów, wzajemny szacunek, poświęcenie. To piękne.
Jak można było również zobaczyć, czasami miłość w połączeniu z jej "ciężarem", podsuwa różne myśli.

238

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Ja jutro napiszę coś o tym, bo jednak jutro obejrzę już na pewno. Tak wyszło, przepraszam.
A Ty Catwoman czemu o miłości nie będziesz dłużej dyskutować? Też Cię nie zachwycił tak bardzo, jak Margolinkę?

239

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

No nie zachwycił mnie. Tzn. nie wiem co tu roztrząsać przez 2h- ja takie sytuacje znam z życia codziennego, Ameryki nie wymyślili ci, co film zrobili.

240

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Ok rozumiem. Chociaż po części spodziewałam się zachwytów, bo kiedyś co nie wchodziłam w jakiś temat na innym forum np to zachwyty nad tym filmem wink Ja jutro obejrzę i napiszę o filmie, bo jednak dzisiaj po prostu nie miałam jak.

241

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

A ja na przyszłość proponuję wprowadzenie 2 korekt smile

1. proponujemy tylko te filmy, które sami obejrzeliśmy.
2. osoba proponująca zwana dalej Proponowaczem PIERWSZA zaczyna dyskusję

Dziękuję, amen smile

242

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczko, nie wiem o czym można by tu dyskutować, na prawdę...
O miłości?  Poświęceniu? Może o tym, czy skracanie cierpienia jest wyrazem miłości, czy mąż dobrze zrobił...
Jeśli po filmie będziesz miała jakieś refleksje, to chętnie podyskutuję.

A korekty popieram smile

243

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że każdy ma inną wrażliwość, każdy może coś tak prywatnie, dla siebie wyłuskać z danego filmu.

244 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-01 22:46:53)

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Jasne, dlatego dobrym pomysłem jest, aby osoba polecająca, zaczynała dyskusję o danym filmie.
Zwróci wtedy uwagę na najistotniejsze elementy filmu, na to co najbardziej ją poruszyło, zaciekawiło, spodobało się...bądź zdenerwowało...
Najbliższe dwa filmy, będą "z mojego polecenia", obiecuje więc już nie nawalić i w każdą środę zameldować się ze swoimi spostrzeżeniami i pytaniami smile

Mi bardzo przykro, że nie dotarł do mnie ten film i tak jakoś oszczędna jestem w słowach o nim. wink
Jednak czekam na jakieś propozycje i chętnie dołączę do dyskusji smile

245

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Witam moje miłe panie;) ja ze swej strony proponuje wam męski wątek. Film zwie się Stalingrad, reżyserem jest Fiodor Siergiejwicz Bondarczuk, (dokładnie drogie panie syn tego wielkiego radzieckiego reżysera). Film opowiada o Bitwie stalingradzkiej z perspektywy obrońców jednego domu który blokuje dostęp do przeprawy na Wołdze, oraz niemieckiego oficera który ma zdobyć tenże dom.
Oglądałem ten film wczoraj z moim ukochanym tatą i muszę przyznać że wciska w fotel niesamowicie...

246

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Stefan86 jeśli to propozycja do Klubu Dyskusyjnego, to musi jeszcze z kilka filmów poczekać wink A jeśli taka luźna, to pewnie, czemu nie!

247

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

o w mordkę jeża!! A jakie filmy sa dyskutowane?? bo aż żem ciekaw jestem big_smile

248

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D
Stefan86 napisał/a:

o w mordkę jeża!! A jakie filmy sa dyskutowane?? bo aż żem ciekaw jestem big_smile

Stefan, jeśli zdecydujesz się dołączyć do dyskusji, to na liście pozostały nam, te oto filmy:

5. Zostać królem
6. Człowiek z ziemi
7. Słodki listopad
8. Catch me if you can ('Złap mnie jeśli potrafisz')
9. Suskind
10. Berberian Sound Studio

smile

249

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Witajcie,
Zajrzałam na forum w sobotę na chwilę, ale tu nikt nie napisał nic o filmie, choć film sobie przypomniałam.Będąc nowa nie chciałabym zaczynać - taka nieśmiałość.:)

250

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Hej smile
Przepraszam, że tak późno, ale zakręcony dzień, potem przysnęłam, potem obejrzałam "Miłość", a się zeszło, to tak późno bardzo jestem.

Film bardzo mi się podobał smile Powiem tak- nagrodom się wcale nie dziwię, dla mnie film świetny. Oczywiście, kwestia gustu, więc rozumiem, że Wam mógł się mniej podobać i tak nie zachwycić. Rozumiem, że może nie wyjdzie z tego ogromna dyskusja, film może porusza tematy takie oczywiste dla nas, że prawdziwa miłość właśnie objawia się w trosce o drugiego człowieka itp, ale film mocno na mnie podziałał.

Powiedźcie, na początek mi, jak myślicie o co chodziło w scenie z gołębiem i potem na końcu? Dobrze rozumiem, że ta scena oznaczała, że on umarł niedługo po żonie, więc córka siedziała już w pustym domu, już także po śmierci ojca? A gołąb był jakby symbolem duszy jego żony?

251 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-04 19:15:50)

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczko, nie dziwię się, że film Ci się spodobał. Porusza on bowiem, bardzo ważne w życiu kwestie, takie jak tytułowa "miłość", jak oddanie, poświęcenie, szacunek. Nie twierdzę, że film był zły, chociaż mnie aż tak bardzo się nie spodobał. Tak jak napisałaś, każdy posiada swój "gust filmowy" i to że komuś nie spodobał się jakiś film, nie znaczy że film ten nie jest wart obejrzenia.

Teraz może ja, jako "osoba proponująca" kolejny film na liście, opisze zgodnie z obietnicą, pokrótce, co mam o nim do powiedzenia.
Tytuł kolejnego filmu, to "Jak zostać królem" (2010).
Dla mnie, ten film był po prostu świetny. Jako genialną, oceniam grę aktorska Colina Firth, oraz Geoffrey-a Rush. Ta historia ani przez chwilę, nie była dla mnie nudna, nie czułam że jakaś scena "ciągnie się w nieskończoność". Król Jerzy VI, został pokazany jako zwykły człowiek ze swoimi słabościami i lękami. Pokazano wielką pracę nad sobą, walkę ze swoją przeszłością, oraz przyszłością. Film ten, można z pewnością uznać, za niezwykle motywujący i dający nadzieję.

Niepewny siebie, chorobliwie jąkający się człowiek, wyszydzany przez bliskich sobie ludzi, staje przed ogromnym wyzwaniem. Jest przerażony, boi się że zawiedzie wszystkich, co więcej jest niemalże pewny tego, że nie podoła temu by "zostać królem", gdy jego brat zrzeka się tronu.
Jednak stawia czoło lękom i strachowi, walczy. Pomimo wszelkich przeciwności.
Zyskuje dzięki temu przyjaciela, w postaci Lionela Logua. To człowiek, w którego wątpił, którego starał się zniechęcić, odtrącał go i jego pomoc. Który jednak był przy nim cały czas, nie zniechęcał się niczym. Wierzył w niego. Widział w nim jego potencjał, wiedział, że musi jedynie przełamać strach i wstyd. Co więcej... miał rację.
Długa i żmudna praca z księciem Yorku, dała zdumiewające rezultaty. Z niepewnego siebie księcia, został królem. Droga do tego była ciężka, jednak dał radę.

Film ten porusza problem, jakim jest brak wiary w siebie i tego skutki.
Pokazuje, jak wielki wpływ na naszą wiarę w siebie mają bliscy ludzie i ich wsparcie (jego brak).
Pokazuje, jak usilne dążenie do "ideału" poprzez rodziców, może zaszkodzić dzieciom. Jak wielkie problemy mogą z tego wyniknąć w ich przyszłości.

Pokazuje także, jak ważne jest aby się przełamać w walce z problemami, aby próbować, nie poddawać się.

To jest przykład rodziny królewskiej, jednak idealnie on pasuje do każdej innej rodziny.

Macie jakieś refleksje, na temat zachowania "rodziców króla"?
Zachowania samego Księcia Yorku?
Co sądzicie o postaci Lionela i jego przyjaźni z księciem?
A może przyszły komuś do głowy, oglądając film, całkiem odmienne rozważania niż moje?

252

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Ok Margolinko, powiedź mi tylko, co myślisz o tej scenie z gołębiem w "Miłości"? Czy według Ciebie ma jakiś sens czy jest przypadkowa? Jestem ciekawa Waszych opinii, dlatego ponawiam to pytanie smile Wiem, że niby nadszedł już czas na ten nowy film, ale ja jestem ciekawa co Wy o tym sądzicie, a nie odpisałyście na to, jak wcześniej pytałam tongue

A wiem, że to ja proponowałam "Miłość", ja oglądałam pierwszy raz akurat, ale macie rację, następnym razem lepiej proponować co się oglądało, żeby było łatwiej dyskutować i następnym razem tak zrobię. Dzisiaj się zaczytałam, ostatnio miałam mniej czasu, jutro więc obejrzę "Jak zostać królem" i napiszę smile

253

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczko, kompletnie nie wiem do czego "przypiąć" tego gołębia. big_smile
Co do tego starszego pana, to moim zdaniem, albo popełnił samobójstwo wyskakując przez okno, albo po prostu wyjechał.
Ciężko mi stwierdzić.

Ja zdecydowanie, bardziej lubię filmy, w których coś się dzieje. smile
Jakoś tak na starość mi się pozmieniało big_smile

254

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Rozumiem smile
Ja lubię różne filmy, raz te z wolną akcją, raz z szybką, raz z jeszcze szybszą. Także bardzo różne filmy lubię smile

255

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Hej smile
Obejrzałam połowę "Jak zostać królem", czyli godzinę, bo w dzień tzn wieczorem sporo mi się przysnęło, a zaraz chcę się położyć spać w końcu, więc dzisiaj nie będę do końca oglądać, jutro obejrzę do końca i wtedy dokładniej opiszę wrażenia.

Natomiast, to co już mogę napisać, to film też bardzo mi się podoba, też mnie nie nudzi, choć obawiałam się, że taka biografia może mnie nudzić. A jednak nie. Klimat bardzo przyjemny, dobre aktorstwo z tego co do tej pory widziałam. Masz rację, że film pokazuje pracę nad sobą, nad swoimi zahamowaniami itp. Oczywiście, póki jeszcze nie obejrzałam całego, to nie mogę jeszcze napisać wszystkich moich wniosków, więc to co piszę to moja jeszcze niepełna opinia o tym filmie.

Na razie bardzo podoba mi się postać Księcia Yorku i Lionela. Co do rodziców króla, to dopiero doszłam do śmierci jego ojca i do momentu, gdzie opowiada Lionelowi o relacjach z rodzicami, bratem itp. Widzę, że był karcony w dzieciństwie, jakby próbowano go na siłę zmieniać, co też jak mówił Lionel mogło skutkować jąkaniem się. Brzmi to wiarygodnie, mogło tak być. Jestem ciekawa do czego dalej dojdą, jak dalej będzie leczyć jego jąkanie. Także jutro obejrzę i napiszę więcej smile

256

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Ja byłam wczoraj w domu kultury na "Polowanie"- świetny film, też polecam smile Potem jakoś śpiąca byłam, bo ostatnio często tak mało spałam po 5 cxy 6 godzinach, więc usnęłam wczoraj wyjątkowo wcześnie jak na mnie- 22 i wstałam dopiero o 10 rano, więc nadrobiłam co mało spałam i spałam aż 12 godzin z małymi przerwami do łazienki tongue Także nadrobiłam braki w spaniu wink Dlatego nie odezwałam się wczoraj, choć planowałam i dzisiaj obejrzałam drugą połowę "Jak zostać królem". Moje wrażenia po całości? Bardzo dobry film, nie sądziłam, że aż tak mi się spodoba, myślałam, że to pewnie jakaś nudna trochę historia jak ktoś został królem, nie kojarzyło mi się to zbyt dobrze wink A jednak pierwsze skojarzenie mylące i można taką historię pokazać w ciekawy, absolutnie nie nudny sposób smile Polubiłam bardzo Jerzego VI, nowego króla oraz Lionela. Stworzyli świetny duet.

Tym bardziej dobrze się ogląda, bo to jest biografia i wiemy, że to wszystko miało miejsce naprawdę smile Sprawdziłam parę faktów o Jerzym VI i zgadza się, jest to dobrze pokazana biografia. Podobno faktycznie tak jak w filmie był leworęczny, ale rodzice robili wszystko, by pisał prawą ręką, a jego żona faktycznie 2 razy jakoś odrzucała jego zaręczyny w rzeczywistości i tak samo było powiedziane w filmie smile Podobała mi się gra aktorów, muzyka też jest świetna moim zdaniem. No i cały klimat filmu , taki bardzo fajny smile Zgadzam się z Tobą Margolinko co do wniosków z filmu, masz rację. Gdyby nie wsparcie Lionela, żony itp Jerzy VI mógłby przez ten brak wiary w siebie nie odnaleźć się w roli króla. Lionel od początku w niego uwierzył. Czasem tak właśnie jest, że my sami w siebie nie wierzymy, lecz inni w nas wierzą, zgadzacie się ze mną? smile

Tzn żona może tak była lekko z boku, ale jej zasługa też jest, kochała go, wspierała, też pokazywała, że w niego wierzy. Chciała znaleźć dla niego pomóc, by uwierzył w siebie, mniej się jąkał. Parę razy na filmie prawie się rozpłakałam, ale to z takiego wzruszenia, to było dla mnie piękne, tzn przyjaźń Lionela i Jerzego VI dlatego prawie się popłakałam. Dużo pozytywnych emocji wywołał we mnie ten film smile

A Ty Catwoman oglądałaś? smile Piszcie, piszcie, bardzo dobry film, jest o czym dyskutować, mam nadzieję więc, że dyskusja nam się rozwinie dalej, bo ja jeszcze mam wiele do napisania o tym filmie, ale wiadomo, czekam też na Wasze wypowiedzi, wtedy dyskusja będzie najlepsza smile

257 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-12-08 14:10:53)

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczko, ciesze się że film się spodobał.
Dla mnie to świetna historia. Wspaniały film motywujący, do pracy nad sobą, do przezwyciężania problemów i własnych słabości.
Przerażające były opowieści księcia, o tym jak ojciec wymuszał na nim bycie "idealnym", czyli takim jakim "wypada być księciu". Chociażby to nieszczęsne zmuszanie poprzez karcenie, do pisania prawa ręką, żeby był tak "jak trzeba". Noszenie szyn na nogach, dzień i noc, aby były proste. Ukrywanie choroby brata. Pewnie to również nie pasowało, do wizji rodziny królewskiej.
To wszystko latami rzutowało, na postrzeganie samego siebie, przez księcia . Żył w przekonaniu, że jest gorszy od brata, a tym bardziej od własnego ojca i że za nic nie nadaje się na króla. Myślał, że ludzie nie będą traktować go poważnie, że byłby pośmiewiskiem. Takim, jakim był przez lata.
Na szczęście spotkał na swojej drodze (dzięki żonie) Lionela smile
Lionel udowodnił, że nie liczą się dyplomy i tytuły naukowe, że liczy się podejście do drugiego człowieka i chęć pomocy.
W filmie była masa wzruszających momentów, ale równie dużo było takich, w których się uśmiałam. Choćby pierwsze spotkanie księcia z Lionelem i ich przedstawienie się sobie.

- Proszę mówić mi Lionelu.
- Wolałbym doktorze.
- Wolałbym Lionelu. Jak mam do Pana mówić?
- Wasza wysokość, potem może być sir.
- Trochę zbyt oficjalnie, jak na tutejsze zwyczaje.
- Wole posługiwać się imionami. Książę Albert Fryderyk Artur.
- A może Berti?
- Zarezerwowane dla mojej rodziny.
- Idealnie. Tutaj powinniśmy rozmawiać, jak równy z równym.
- Gdybyśmy byli równi, to nie było by mnie tutaj. Siedziałbym w domu z żoną i miał święty spokój.
big_smile

Książę Albert miał mimo ciężkiego życia, fajne poczucie humoru big_smile

258

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Cieszę się, że tak szybko odpisałaś Margolinko smile Zgadzam się, że to motywujący film. Ktoś tam na filmweb pisał, że co to ciekawego, w końcu wielu ludzi się jąka. Ja się z tym nie zgadzam, bo dla mnie film bardzo ciekawy i bardzo dobry jak już pisałam smile A przecież, nie chodzi tylko o samo jąkanie się, ludzie często są mało pewni siebie i przez to mają jakieś inne przypadłości, które utrudniają im takie prawdziwe bycie sobą i odnoszenie sukcesów. Dlatego film pokazuje, że można, potrzeba tylko wiary w siebie smile Swoją droga i w dzisiejszych czasach nadal wielu jest takich zacofanych rodziców ech.. którzy próbują oduczyć dziecko pisania daną ręką hmm

Mnie też ta rozmowa rozśmieszyła, a także to jak uczył Lionel go przemawiać i wplatał w to jakieś przekleństwa albo tańczył walca, by tak się nauczyć. To też było fajne i zabawne smile Teraz rozumiem dlaczego ten film kandydował do Oscara i uważam, że naprawdę słusznie smile

film też pokazuje, że właśnie od tych wszystkich dyplomów ważniejsze jest doświadczenie. Jerzy VI myślał, że Lionel jest doktorem, a potem dowiedział się, że on wcale nie miał dyplomu. Jednak właśnie to doświadczenie tutaj było kluczowe, był bardzo skuteczny i to najważniejsze. Inni przecież nie potrafili go wyleczyć. Jeszcze raz na chwilę włączyłam ten film, chociażby dlatego, by posłuchać muzyki w filmie, bardzo mi się podoba i tworzy świetny klimat smile

Myslę, że ten film dołączy do filmów, które mogę oglądać wiele razy, a Ty Margolinko też mogłabyś oglądać go wiele razy?

259

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Truskaweczko, pewnie że ten film mogę oglądać wiele razy, co więcej, za każdym razem z taką samą przyjemnością smile
Ta rozwijająca się przyjaźń, pomimo wielu przeszkód, przetrwała. Właściwie dzięki Lionelowi, gdyż to on niestrudzony był w walce o kogoś, kto wydawał mu się od samego początku osobą z wielkim potencjałem. To było właśnie fajne.
Bardzo podobało mi się to, co Lionel powiedział, po kłótni z księciem (podczas przygotowań, do próby koronacji).
"Jesteś niezwykle wytrzymały. Każdy pozazdrościł by ci odwagi. Będziesz diabelnie dobrym królem."
Książe zyskał wiele dzięki tej przyjaźni, pewność siebie, wewnętrzny spokój, szczęście. To wszystko wcześniej, było dla niego nieosiągalne. Cały czas żył w stresie, że nieodpowiedzialny brat zrezygnuje z tronu, a wszystko spadnie na jego barki. To go przerażało, bał się tego. Nie wierzył, że może podołać tak poważnemu zadaniu.
Lionel swoimi niekonwencjonalnymi metodami, przełamał w nim wewnętrzny opór. Zrobił z niego króla smile

260

Odp: NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

No pewnie, myślę, że to jeden z tych filmów, które można oglądać wiele, wiele razy i za każdym razem znajdować w nim coś nowego, coś co pobudzi nas do dalszych refleksji smile

Zgadza się, ich przyjaźń przetrwała smile Zgadza się, też mi się podobało, że Lionel od początku w niego wierzył, miał niekonwencjonalne, ale bardzo dobre metody, dzięki którym Jerzy VI naprawdę uwierzył w siebie. A wcześniej faktycznie bardzo bał się tego, że brat zrezygnuje z bycia królem, bo nie wierzył, że sam może być dobrym królem- a jednak smile Jak często jest tak w życiu, że sami siebie zaskakujemy, nie wierzymy w siebie, a jednak okazuje się, że dajemy sobie z tym świetnie radę, że mamy w sobie potencjał i to duży, lecz go wcześniej nie dostrzegaliśmy.

Posty [ 196 do 260 z 310 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » NETKAFEJKA dla kinomaniaków!!! :D

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026