ja mam to samo od jakiś 2 tygodni mam ciągle mokro, wymieniam wkładkę 5 razy dziennie a czasem to i tak mało i mam bieliznę mokrą, raz już chciałam jechać do szpitala że mi wody się sączą ;)widocznie wszystkie mamy taką wydzielinę więc to normalne.
Dantek ja zawzięłam? no co ty ja chcę po prostu urodzić i mieć z głowy
wszystkim mówię że za tydzień rodzę i nie ma innej opcji
chyba brzuszek mi się obniżył bo mała nie kopie mnie od paru dni po żebrach
Podobne tematy
Momentami to się czuję jak przy okresie, też ciągle wymieniam wkładki. No właśnie ja też się boję że nie będe wiedziała że czop mi odchodzi bo nie mam pojęcia jak to wygląda
Wogóle to mam nadzieje że najpierw zaczną się skurcze a nie że najpierw odejdą mi wody.
Cassie ja mam dokładnie tak samo jak Ty! Marzę o normalnym seksie w każdej pozycji (bez twardnącego zaraz po brzucha), o tym żeby normalnie posprzątać i wyjść spokojnie z domu czy pojechać na zakupy. Mam wrażenie że w domu straszny bałagan ale jak sprzątanie strasznie mnie męczy, do tego przeszkadza brzuch, więc to troche olewam. Na szczęście mam pod tym względem wyrozumiałego męża
Najchętniej to bym tylko leżała i czekała na rozwiązanie a to jeszcze pewnie potrwa... Za okna to się chyba wezmę jak się będzie kończył 40 tydzień to mnie może ruszy o ile do tej pory nie urodzę
Ja prałam w samym proszku z Białego Jelenia. Nie jest go łatwo dostać, raczej w sklepach z rzeczami dla małych dzieci, ale po zaraz po wypraniu ubranka ładnie pachną.
Joasia to trzymam kciuki żeby tak faktycznie było ![]()
Ja dzisiaj zrobiłam specjalnie na obiad warzywa z curry (podobno ta przyprawa może lekko przyspieszyć poród;P) i upiekłam Murzynka Rozpakowywacza;) teraz idziemy z mężem na spacer na miasto i potem go pomolestuję;)
Jak ja bym chciała dzisiaj w nocy urodzić;P
Ja tez mam bardzo duze oplawy i non stop czuje sie jak bym sie posikala
Dziewczyny szczerze to ja pierwszy Raz sysze o jakims czopie nie mam pojecia co to jest jak to wyglada
Mysle ze jak zaczne rodzic to nie bedzie sie dalo tego nie widziec ae nie wiem moze sie myle wkoncu to moj pierwszy porod
Podziwiam was ze tak uporczywie chcecie urodzic
i jestescie na 100% pewne ze to bedzie np.do tygodnia
moja mama w 9 miesiacu ciazy musiala sama przezucic tone wegla do piwnicy ( moj tata byl za granica) i miaa nadzieje ze Siostra urodzi sie wczesniej do tego opiekowala sie 3 dzieci ktore juz miala a siostra i tak urodzila sie 2 tyg. po terminie i nic nie pomoglo
Ale zycze powodzenia ja sie boje urodzic wczesniej woe zeby bylo przenoszone niz nie donoszone
A termin w USGnie jest dokladny mam pare na to dowodow wiec pomiary kg czy termin porodu nie biore za bardzo pod uwage
Cassie ja prałam w proszku Lovela i pyn do pukania tez dawalam jednak zeby reczniki i ciuszko byly deikatniejsze ale mysle ze bede prala max do 3m-ce dziecka w specjalnym proszku ![]()
dantek mój też jest wyrozumiały, na szczęście
obiadów też nie gotuje odkąd musiałam leżeć, czyli już 4 miesiące nie gotuje tylko jemy u teściowej. I dobrze bo nie chciałoby mi się.
Jaki kupiłyście płyn do kąpieli i oliwkę/balsam po kąpieli ? Położna poleciła mi oilatum (czy jakoś tak) do kąpieli, a po kąpieli oliwkę bambino. A butelka jaką macie?
Cassie mam rozne bo dostalam a juz wczesniej . Ja kupilam cala linie kosmetykow dla dziecka z Nivea a dostalam jeszcze od kolezanki z angi linie kosmetykow z Johnsons baby i Asada to jakas firma angielska chyba tylko tam dostepna
To masz sie fajnie ze nie musisz gotowac ja robie wszystko sama w domu gotuje sprzatam zmywam piore itd... Ale przynajmniej mam zajecie jak Moj Spi po nocy ![]()
Ja przy pierwszym porodzie nie widziałam tego czopa, więc jednak da się nie zauważyć
podobno jest brązowawy, albo białawy(ale wtedy parę dni odchodzi) co wychodziłoby że niedługo będę rodzić bo dziś coś zauważyłam, chyba że są to bardzo gęste upławy ? nie mam pojęcia...
Ja obiadów praktycznie nie gotowałam w ogóle, bo nie lubię i Mój się tym zajmuje
jak przyjadę do domku to zabiorę się za okna i sprzątanie, no chyba że nie zdążę i urodzę do tego czasu ;P
Ja piorę w normalnym proszku np.Vizir, przy pierwszym dziecku prałam w dziecięcym proszku, ale do 2 miesiąca może. Oilatum jest dobre, bo jak mój pierwszy miał bardzo suchą skórę, przy skazie białkowej to go w tym kąpałam. Teraz będę kąpać w nivea płyn do kąpieli, ale już nie pamiętam dokładnie. Butelkę mam z Aventa, byłam z niej poprzednio zadowolona. Ale i tak mam zamiar karmić piersią ![]()
528 2013-07-23 21:52:40 Ostatnio edytowany przez Cassie (2013-07-23 21:56:11)
Poza gotowaniem też robię wszystko.
Dzisiaj jedząc kolacje popłakałam się..
już mam dosyć, jest mi ciężko, nie mogę normalnie oddychać... mam dosyć
:(
Też chcę karmić piersią jak najdłużej - do ząbków. Ale butelka musi być, mam taką zwykłą z biedronki jak były takie różne rzeczy dla maluszków. Ale chcę kupić właśnie aventa albo lovi bo słyszałam, że lovi ma miększy smoczek.
Ja tez mam straszne dusznosci to niby ucisk na przepone
Ja butelke ma z tomme tippe
bo z kolei ja slyszalam ale tez mam zamiar karmic piersia
Ale zawsze dziecko musi sie napic abo moge byc chora i wtedy karmienie odpada;/
To ja juz nie wiem co ten Czop chyba nie bede sie tym sugerowac bo ja od paru dni mam takie biaawe uplay i to w bardzo duzej ilosci moze to to ale z kolei wczoraj ginekolog mowil ze do porodu eszcze bo macica zamknieta a dziecko stosunkowo wysoko ![]()
Cassie jeśli będziesz używała do kąpieli emolientu takiego jak Oilatum lub coś podobnego, to nie używa się już po kąpieli oliwki. Te wszystkie składniki oliwkowe emolient ma w sobie;) Znaczy możesz użyć, ale już naprawdę maleńką ilość bardziej jako ślizgacz do masażu;)
Co do proszku, przy starszej kupiłam jeszcze w ciąży spory zapas Loveli i udało mi się skończyć dopiero po jakichś 9 miesiącach;/ a zawalało mi full miejsca;P Teraz piorę wszystko w Vizir Sensitive i do tego mam płyn do płukania Dzidziuś (ale nie polecam, Lovela lepsza, Dzidziuś nie pachnie;/)
Butelki nie mam żadnej, jeśli okaże się potrzebna to wyślę męża po zakup;P Ale nastawiam się na karmienie piersią. Poza tym, nie trzeba przechodzić na butelkę w czasie choroby, wręcz właśnie lekarze i położne zalecają karmienie piersią wtedy, bo w mleku są przeciwciała chroniące maluszka przez zarazkami, które nas dopadły. Jedynie przy bardzo poważnych chorobach i konieczności podania bardzo silnych antybiotyków trzeba maluszka odstawić (ja tak miałam ze starszą, nagle w nocy dopadło mnie ostre zapalenia pęcherza i nie było innej rady jak bardzo silne antybiotyki, bo miałam bardzo dużo krwi w moczu;/)
Cassie napisałaś: Też chcę karmić piersią jak najdłużej - do ząbków. To znaczy? Bo ja zrozumiałam, że jak tylko wyjdą maluchowi ząbki to kończysz kp, dobrze zrozumiałam? Powiem Ci że mojej starszej pierwsze ząbki wyszły jak miała dokładnie 4 miesiące i 13 dni;P a karmiłam ją prawie 9 miesięcy (wtedy miała już 8 ząbków). Jak tylko maluszek nauczy się prawidłowo jeść z piersi to nawet z buzią pełną zębów nie będzie gryzł;P
Tzn. miałam na myśli, że chciałabym gdzieś tak do roku karmić piersią, ale jak wcześniej zacznie mnie gryźć to wcześniej skończę karmić. O tym oilatum mówiła mi położna, że jest bardzo dobre, że dziecko po tym jest delikatne bardzo i nie trzeba już nic stosować. Ale oliwkę i tak kupię bo uwielbiam takie naoliwkowane bobaski
a jak będę widziała, że to naprawdę wystarcza to do kąpania to nie będę smarować oliwką
Mam ochotę zasnąć i obudzić się za miesiąc z moim maleństwem przy piersi...
Ja mam do kąpieli płyn z Nivea, oliwkę jeszcze muszę dokupić. Butelkę mam z tomme tippe ale taką małą, w razie czego bo i tak planuję karmić piersią. Ale jakby była potrzeba to w razie czego jest, jeszcze nawet nie otwarta i nie wyparzona
Też nie planuję jakoś długo prać w tym proszku dla dzieci, myślę że jedną paczkę wykończę i tyle.
Nie planuję ile będe karmić piersią bo to różnie bywa, ale nie chcę dłużej niż przez pierwszy rok. I położna też mówiła że przy przeziębieniach i innych lekkich chorobach dziecko wręcz trzeba karmić dla tych wszystkich przeciwciał. Odstawić tylko przy antybiotyku.
ja wyprałam wszytko w loveli proszku i do tego płynie. teraz kupiłam zapas jelp proszku bo był w promocji w tesko
co do butelek ja mam 4 butelki z aventu taki zestawik kupiłam i jedna dostałam z lovi w szkole rodzenia i jedną mam z tom tipe bo laktator elektryczny odkupiłam z tej firmy i potrzebowałam butelkę aby wkręcić. ja zamierzam karmić piersią ale butelki i tak będą mi potrzebne aby dopajać małą wodą z glukoza czy herbatką a potem i tak mleko modyfikowane pija dzieci z butelki to na bank mi nie będą bezużyteczne
u mnie dzisiaj żadnych buli ;( wczoraj z molestowałam męża nawet się opierał że nie chce ale mnie to mało obchodziło
no ale skutków żadnych a dzisiaj zaczął się 37 tydzień ! dzidzia od wczoraj rusza się bardzo dużo, teraz też sie mieli tam chyba chce jeść
jadę dzisiaj do dentysty na przegląd kłaków ![]()
Mam ochotę zasnąć i obudzić się za miesiąc z moim maleństwem przy piersi...
Podpisuję się pod tym obiema rękami;)
Wczoraj zrobiliśmy sobie z mężem dość długi jak na moje możliwości spacer, ponad 5 km przeszłam w ciągu półtorej godziny. Jak na moje ostatnie wypady to naprawdę sporo, bo ostatnio prawie wcale nie ruszałam tyłka z domu. W ciąży ze starszą jakieś 36h przed porodem też byłam na takim spacerze;P Niestety nie udało mi się pomolestować męża, bo był tak padnięty po pracy i tym wieczornym spacerze, że ze zmęczenia padł jak tylko przyłożył głowę do poduszki, ale dzisiaj mu nie daruję;P
Dzisiaj pobolewa mnie podbrzusze i okropnie ciągnie spojenie łonowe. Czuję chyba jak malutka jest wstawiona już główką, bo mam takie odczucie rozpierania od środka jak stoję albo idę.
535 2013-07-24 09:49:37 Ostatnio edytowany przez truskawka88 (2013-07-24 09:50:11)
ja zamierzam karmić piersią ale butelki i tak będą mi potrzebne aby dopajać małą wodą z glukoza czy herbatką a potem i tak mleko modyfikowane pija dzieci z butelki to na bank mi nie będą bezużyteczne
Joasia, ale jeśli będziesz karmić piersią to po co chcesz dopajać? Wszystko to, co potrzebne i niezbędne dziecku będziesz miała w mleku, dawniej dopajano, ale teraz się tego nie praktykuje, a wręcz odradza, bo można sobie rozwalić laktację tym nawet.
Co do butelek, to ja tym razem mam nadzieję, że wogóle nie będą potrzebne. Chciałabym karmić piersią rok, a po roku przejdę na inne przetwory mleczne, postaram się uniknąć mleka modyfikowanego. Jeśli nie uda się karmić rok to i tak napewno nie dam butelki zwykłej tylko niekapka, albo zwykły kubeczek. Przy starszej popełniłam błąd i dla własnej wygody chyba podałam butelkę jak miała te 9 miesięcy i teraz mamy problem do dzisiaj, bo nie zje kaszki mlecznej łyżeczką ani z kubeczka. Musi być butelka i koniec.
A co do firm butelek to polecam z całego serca NUK first choice. Jak urodziła się starsza to dostałam od znajomych zestaw dwóch butelek (150ml i 300ml) i od tych skończonych 9 miesięcy używa tej większej do dziś, tylko smoczki wymieniałam i co w tym pozytywne pasują smoczki z rossmana, które okazały się lepsze niż te oryginalne NUKa;)
truskawko no ja mam inne zdanie, po 2 tygodniach życia dziecka po mleku które wypije z piersi zamierzam jej dawać chociasz 3 łyki wody z glukozą. nie widzę innej opcji w takie temperatury a dziecko mlekiem się aż tak nie napije. ja nie będę rok karmić piersią chyba bym oszalała
pół roku to max bo chce aby zabrała mi kilogramy po ciąży a karmienie pomaga, jak wrócę do starej wagi biorę i przechodzę na modyfikowane.
Ale zycze powodzenia ja sie boje urodzic wczesniej woe zeby bylo przenoszone niz nie donoszone
A termin w USGnie jest dokladny mam pare na to dowodow wiec pomiary kg czy termin porodu nie biore za bardzo pod uwage
)
Madzia ja w pierwszej ciąży miałam faktycznie terminy z usg bardzo rozjechane i niedokładne. Każdy różnił się od siebie nawzajem o tydzień-dwa. Teraz u mnie sytuacja wygląda tak, że wszystkie USG pokazują prawie ten sam termin tj, 29, 30 i 31 lipiec;) OM miałam niby 28 października, ale lekarz podejrzewa, że to było plamienie podczas zagnieżdżania się zarodka, bo wyglądało zupełnie inaczej niż moje zwykłe miesiączki, dlatego wziął pod uwagę wyniki usg bo jego zdaniem są bardziej wiarygodne;)
truskawko no ja mam inne zdanie, po 2 tygodniach życia dziecka po mleku które wypije z piersi zamierzam jej dawać chociasz 3 łyki wody z glukozą. nie widzę innej opcji w takie temperatury a dziecko mlekiem się aż tak nie napije. ja nie będę rok karmić piersią chyba bym oszalała
pół roku to max bo chce aby zabrała mi kilogramy po ciąży a karmienie pomaga, jak wrócę do starej wagi biorę i przechodzę na modyfikowane.
Polecam Ci fora dotyczące karmienia piersią albo pogadać z położną. Mleko zmienia się w ciągu dnia, w czasie każdego karmienia i w porach roku. Maluszek najpierw wypija bardziej wodniste mleko, a potem dopiero to gęstsze podczas każdego karmienia, dlatego jeśli np latem jest gorąco, to wystarczy częściej malucha przystawić na chwilkę do piersi, żeby się napił, a niekoniecznie najadł. W nocy mleko jest bardziej pożywne, gęstsze, w dzień nieco słabsze. Polecam naprawdę pogadać z jakimś doradcą laktacyjnym, albo naprawdę dobrą położną, żeby dowiedzieć się więcej. Nie chcę Ci nic narzucać itp, ale może jeszcze się zastanowisz, bo sądzę, że pakowanie cukru w tak malutkie dzieciątko nie jest dla niego zbyt dobre. Pozdrawiam Cię serdecznie;)
Ja bym chciała unikąć modyfikowanego ale nie wiem czy tak się da:/ Słyszałam,że po modyfikowanym szybciej dziecku potem psują się zęby. Sama pierś spokojnie powinna wystarczyć do 4-6 miesiąca jak dziecko dobrze przybiera na wadze no i matka ma pokarm. Po za tym mleko zmienia się wraz z czasem i dziecko wbrew pozorom może się mlekiem napić bo na początku mleko jest rzadkie żeby dziecko mogło się napić a później gęstnieje żeby mogło się najeść.
Ja bym sobie nie dała wody z glukozą bo to jest ochyda to dziecku tym bardziej nie dam ![]()
ja zobaczę jak mała będzie reagować, ale mam w rodzinie dzieciątko, wcześniak z 29 tygodnia i im właśnie wszyscy lekarze kazali dawać wodę z glukozą po karmieniu. nie mówię że będę dawać ale jak mała będzie chciała pić to jej dam, zresztą mam nadzieje że będzie chciała i pierś i butelkę bo ja tak jak mówię nie zamierzam rok łazić z cycami wywieszonymi i ją karmić co chwila bo też chcę sprzątnąć w domu, obiad zrobić a nie ciągle ją karmić bo to zajmuje praktycznie całe dnie i noce. mnie mama długo nie karmiła i żyję mam się dobrze ![]()
Asiu, ale jak Ci się laktacja unormuje i maluszek podrośnie to nie będzie cały czas wisiał przy cycu. Ja przy starszej miałam full czasu na sprzątanie, gotowanie i swoje przyjemności. Teraz będzie gorzej, bo będą dwie w domu, ale mam nadzieję, że jak tylko unormuję laktację to wszystko wróci do normy;)
u mnie zaczyna sie dzisiaj 36tc
jeszcze ostatnie 4 tygodnie mam nadzieje
Ja butelek mam chyba z 9 bo kupilam zestawik wlasnie z tomme tippe i podostawalam nowe od kolezanek i tak jak ty Joasiu twierdze ze to sie nie zmarnuje bo dopajac dziecko trzeba a potem i tak pije z butli mleko
Ja czuje sie dzis bardzo dobrze pomimo upalow i wlasnie wybieram sie na zakupki ![]()
Wiecie co, właśnie zrobiło mi się mega przykro;( Mieszkamy z mężem w moim mieście, mąż pochodzi z miejscowości oddalonej o 100km, to już wiecie z moich wcześniejszych postów. Tak się złożyło, że mieszkając w dużym mieście dosłownie kilka kroków od nas mieszka "kuzyn" mojego męża, mający dzieci w naszym wieku i bywający nawet często w rodzinnych stronach jego i męża. Dzisiaj moja mama go spotkała, pogadali chwilkę i dowiedziałam się, że moja teściowa przy okazji jakiegoś pogrzebu czy coś takiego z nim rozmawiała i na jego słowa, że żona kuzyna mojego męża ma rodzić we wrześniu i mają mieć chłopca, odpowiedziała: "a u nas też chłopak". Poczułam się nieprzyjemnie, bo teściowa od co najmniej trzech tygodni wie, że najprawdopodobniej będzie dziewczynka, wie jakie imię wybraliśmy, a rozmawiali w zeszłym tygodniu. Najpierw zaczęłam się śmiać z tej sytuacji, ale teraz jest mi smutno. Czy ona się tego wstydzi, że będzie miała drugą wnuczkę? Dlaczego skłamała? Naprawdę jest mi przykro;/
Chyba nigdy nie zrozumiem mentalności mojej teściowej. Moja mama poradziła nie przejmować się, nie myśleć o tym, ale to trudne. Zastanawiam się, czy ona nie pomyślała, że my z tym kuzynem dość często spotykamy się na ulicy, albo zakupach? Co chciała powiedzieć po moim porodzie? Moja mama mówi, że jak już urodzę i spotkam go na zakupach czy gdzieś, to żeby jakoś lekko z tego wybrnąć, ale dlaczego ja mam kłamać, bo moja teściowa sobie coś ubzdurała? Jeśli kuzyn powie, że przecież miał być chłopak, to napewno nie odpowiem, że się lekarz pomylił, ale że od początku czerwca wiedzieliśmy, że będzie dziewczynka i nigdy nikt nie mówił, że ma być chłopiec. Najwyżej wkopię teściową, ale może następnym razem zastanowi się zanim coś powie.
544 2013-07-24 13:35:02 Ostatnio edytowany przez Cassie (2013-07-24 13:38:34)
Truskawka rozumiem Cię, a Twoja teściowa jakaś niepoważna jest. Po co kłamie? Nie rozumiem takich ludzi, czy to aż tak istotne jaka płeć? Najważniejsze, że zdrowe!! Ludzie co za kobieta, ale co ona chciała przez to osiągnąć?
Joasiu mi położna też mówiła, że nie ma potrzeby "dopajania". Zanim z piersi poleci treściwsze mleko, którym się dziecko najada to wypija tzw. siarę czyli coś czym się dziecko napije i to dla niego jest wystarczająco. Tak mówiła położna.
Aa, pytałam dzisiaj położnej czy mam już pakować torbę do szpitala, powiedziała, że nie ma takiej potrzeby. Jeszcze miesiąc więc teraz jest za wcześnie na to. Zapytałam co mam zabrać dla siebie i małego. Więc dla siebie no wiadomo środki higieniczne i takie tam, a dla małego tylko ręcznik i chusteczki nawilżane. A ciuszki dopiero jak będę wychodziła ze szpitala, bo tam ubierają w ich ciuszki.
Truskawka rozumiem Cię, a Twoja teściowa jakaś niepoważna jest. Po co kłamie? Nie rozumiem takich ludzi, czy to aż tak istotne jaka płeć? Najważniejsze, że zdrowe!! Ludzie co za kobieta, ale co ona chciała przez to osiągnąć?
Mam wrażenie, że jest zazdrosna o rodzinę brata ciotecznego mojego teścia. Ten brat cioteczny i jego żona w młodości wyjechali do Niemiec do pracy, zarobili sporo, potem wrócili i teraz zbierają plony tej pracy. Mają piękny dom, bardzo dobrze zmodernizowane gospodarstwo i dużo lepsze zarobki niż moi teściowie. Ale przecież oni na to zapracowali. Teściowa też pracowała dużo i nadal pracuje, wcale nie ma dużo gorzej, w ciągu najbliższych dwóch lat gospodarstwo dorówna temu "zza płotu", a dom to tak naprawdę jakby chciała, to miałaby tak samo ładny jak oni, tylko trzebaby w nim częściej sprzątać i pozbyć się starych, niepotrzebnych gratów.
Joasiu mi położna też mówiła, że nie ma potrzeby "dopajania". Zanim z piersi poleci treściwsze mleko, którym się dziecko najada to wypija tzw. siarę czyli coś czym się dziecko napije i to dla niego jest wystarczająco. Tak mówiła położna.
Częściowo masz rację;) Siara to "mleko" na samiutkim początku laktacji, które zaczyna się produkować już nawet w czasie ciąży i kilka dni po porodzie. Ma lekko żółte zabarwienie i mleka (w sensie wapnia) jest tam niewiele, ale za to jest to bomba witaminowa i przeciwciałowa. Potem zaczyna się produkcja właściwego mleka kobiecego, które tak naprawdę produkuje się w czasie każdego karmienia, dlatego na początku leci taka niebieskawa woda, a dopiero za chwilkę pojawia się gęstsze bielsze mleko.
Mam wrażenie, że jest zazdrosna o rodzinę brata ciotecznego mojego teścia. Ten brat cioteczny i jego żona w młodości wyjechali do Niemiec do pracy, zarobili sporo, potem wrócili i teraz zbierają plony tej pracy. Mają piękny dom, bardzo dobrze zmodernizowane gospodarstwo i dużo lepsze zarobki niż moi teściowie. Ale przecież oni na to zapracowali. Teściowa też pracowała dużo i nadal pracuje, wcale nie ma dużo gorzej, w ciągu najbliższych dwóch lat gospodarstwo dorówna temu "zza płotu", a dom to tak naprawdę jakby chciała, to miałaby tak samo ładny jak oni, tylko trzebaby w nim częściej sprzątać i pozbyć się starych, niepotrzebnych gratów
O ludzie.. nie rozumiem takich osób.
A co do tej siary
to leci Wam już? Mi nic.
ja mam, ale nie leci jakoś bardzo, tylko jeśli mam piersi podrażnione, dlatego nie stymuluję piersi, żeby szybciej urodzić;P Ale przy starszej nie miałam, pojawiła się dopiero w czasie porodu;)
Mojej znajomej to już leciało chyba z 2 miesiące przed porodem, czasami mówiła, że ma stanik cały mokry..
549 2013-07-24 16:23:11 Ostatnio edytowany przez dantek (2013-07-24 16:27:25)
Mi się siara pojawiła już jakoś na początku czerwca chyba. Nie pamiętam dokładnie. Czasem mam rano plamy na koszulce ale tak w ciągu dnia to biustonosz się nie brudzi. No i leci jak ścisnę sutka oczywiście.
Truskawka nie przejmuj się teściową, to że ona kłamie to świadczy tylko i wyłącznie o niej a Ty nie masz na to wpływu co ona robi i mówi. Ja bym powiedziała zgodnie z prawdą że wiedzieliście od czerwca i nie wiesz czemu ona tak powiedziała. Ja miałam podobną sutuację z imieniem: zadzwoniła ciotka (siostra taty) i powiedziała: o słyszałam że będzie Justynka, tata mi mówił. A ja że nie Justynka tylko Zuzanka i że nie wiem czemu tak się przekręciło. Stwierdziłam że źle usłyszała. Potem tata powiedział że może to on się pomylił jak z nią gadał. Ot, taka sytuacja i tyle. Nie przejmuję się tym zbytnio ![]()
Ja Siare mam juz od 1.5 miesiaca
Ja tez mam zamiar dopajac dziecko bo wedlug mnie te brednie ze jak karmi sie piersia to nie trzeba to gowno prawda !! Dziecko tez powinno sie napic a nie na samym Mleku i to w takie upaly. Kazdy robi tak jak uwaza moja kolezanka nie dopajala i dziecko bylo strasznie marudne plakalo a ona non stop do piersi go przystawiala i teraz ma 5 miesiecy a wazy 9kg byl ukrop jak nic a ona idac na spacer nie pil nic no kurcze dla mnie to jest jakies nieporozumienie ![]()
truskawka tesciowe to wiedzmy, nie przejmuj się nia, moze ktos cos przekręcił i tak wyszło.
mi siara jakoś ciurkiem nie leci, czasem jak mąż się piersiami bawi to z kropelka poleci i tyle
on sie krzywi i mówi że nie dobre
u mnie dzisiaj 37 tydzień i no cóż jeden skurcz dzisiaj i to jak autem jechałam ;( dzisiaj zapowiedziałam mężowi jak zawsze sex czy chce czy nie. mała ruchliwa więc szybko nie wylezie a ja długo nie zamierzam tak chodzić, mama od 1 ma 2 tygodnie urlopu więc czas sie uwinąć z tym rodzeniem żeby mi trochę pomogła przy małej. byłam u dentysty wszystkie ząbki zdrowe
trzymają się aby ten stan pozostał po porodzie
cassieja wolę być spakowana, termin terminem a ja lepiej się czuje wiedząc ze jestem gotowa, dopakowuje rzeczy z listy i jadę rodzic bo jakby mąż miał mnie pakować to polowy nie zabierze. u mnie trzeba mieć pampery, chusteczki nawilżające, octanisept, krem do pupki, 3 pieluszki tetrowe, zabrałam tez jedna czapeczkę i opaskę a także łapki. ciuszki oni tez u nas dają a na wyjście naszykowałam mężowi ma tylko zabrać ogólnie trochę tego jest na liście, w szkole rodzenia nam podała co pozabierać więc miałam łatwiej. dla siebie tez te podkłady i inne pierdoły trzeba pozabierać i 4 razy sprawdzałam czy na pewno wszystko mam, a nie potem po porodzie stresik bo sie majtek nie zabrało.
a ja byłam dzisiaj u swojej babci i zrobiła Amandzie na szydełku śliczne papucie, teraz robi czapeczkę a potem zrobi jeszcze jedne skarpetki
są tak słodkie że można je zjeść ![]()
Ja tez spakowana jestem juz do szpitala I moj Mały:) Ale w doum zostawiam rzeczy w ktore ubiore go na wyjscie Moj je przywiezie:) Ale musze jeszcze naszykowac rzeczy Męzowi na porod bo musi miec czyste spodnie i koszuke i wyprasowane pus papcie jekies:) Ja pytaam lekarza co mam jeszcze wziasc da siebie do szpitala czy jest jakas specjana lista i powiedzia ze nei ze wszystko maja w szpital i wedlug uznania moge sie spakowac mniej wiecej mi nakresil co warto i ile wziasc:)wiec chyba mam juz wszystko ![]()
No ja też jestem już spakowana, jak się zacznie to tylko dopakuje drobne rzeczy,ale raczej na spokojnie z tym zdąże. Torba mega duża,same te podpaski poporodowe dużo miejsca zajmują. Jakby się zaczęło to połowy rzeczy bym nie miała jakby mąż miał pakować. Zresztą to on naległa żebym już spakowała ta torbę
Ja dla małej trochę rzeczy biorę bo można spokojnie mieć u nas swoje ciuszki więc biorę. Jakbym czegoś zapomniała to zawsze można dowieść nie wydaje mi się to wielkim problemem. Zresztą jak jest wszystko dobrze to do domu wypuszczają po dwóch dobach.
Dantek u nas trzy pełne doby wypuszczają na 4 ;( ja nie wiem jak tyle w szpitalu wytrzymam. mój mąż za bardzo to się nie przejmuje dzieckiem, nie interesuje go co kupiłam i w ogóle, mówi że to moja działka i ja wiem najlepiej, ale fajnie by było jakby wykazał trochę zainteresowania
Joasiu mój też nie wykazuje specjalnego zainteresowania.. Ale nie chcę zagłębiać się w ten temat, bo zaraz przykro mi się robi.
A co do tej torby do szpitala. To może napiszecie co zabieracie z Waszej listy? Może jednak mimo wszystko zabiorę, jak to mówią leży jeść nie woła a zawsze to pod ręką w razie czego.
cassie ja mam to samo, jest mi tak przykro ja się cieszę że ona się rusza a jego to nie obchodzi patrzy w komputer i mówi że nie rozumie mojego podekscytowania że przecież mam to na co dzień.
dziewczyny to chyba kazdy Facet tak ma mi sie czasami wydaje ze to tak z zazdrosci
Kobieta wszystko to czuje i jakos inaczej Moj zawsze kladzie reke na brzuszku i wyczuwa ruchy
Ale jak pokazuje mu co kupilam to zwroci uwage ae tak wiecie od niechcenia i bez wiekszego zainteresowania ja jakos od Niego jakos nie wymagam nadmiernego zainteresowania ciuchami wiem ze cakiem inaczej bedzie jak Mały sie urodzi bo on ubi bardzo dzieci i sie z nimi bawi i Sam mowi ze chce zeby juz byl i najlepiej juz taki wiecie Wiekszy
Wiec mi nie jest nadmiernie smutno bo jestem PEwna ze bedzie w 100% Dobrym Tatusiem ![]()
Mój w ogóle nie mówi o dziecku. Jak ja coś mówię to wysłucha i tyle. I żeby sam brzucha chciał dotknąć to też nie. A jak mówię dotknij to czasami położy rękę i zaraz zabiera a czasami tylko się skrzywi i tyle. Przykro mi bo razem zdecydowalismy, ze chcemy miec dziecko a on jakos sie nie angazuje w ciaze. Co prawda pomaga mi, moge na niego zawsze liczyc ale psychicznie za bardzo mnie nie wspiera i nie cieszy sie tak jak ja. Ale tak z drugiej strony to skad on ma wiedziec co ja czuje skoro to ja mam w sobie nasze dziecko, a on tylko moze mi wierzyc na slowo. I w ogole wydaje mi sie, ze facetowi gorzej nawiazac wiez z dzieckiem, bo kobieta nosi w sobie i czuje dziecko a facetowi po porodzie dadza dziecko i powiedza, ze to jego i ma je kochac. A kobieta przez te 9 miesiecy buduje swoja wiez do dziecka, pozniej karmi je swoja piersia, to tez ma wielkie znaczenie. I nie chcialabym sie zamienic.
cassie mój to samo, z 3 razy poczuł jak dzidzia kopie i już wystarczy. ja wczoraj prawie godzine przepłakałam bo mnie mąż zdenerwował, dzisiaj sie poryczałam po wylało mi się kakao. w ogóle jest do kitu, z mężem sie nie odzywam i najchętniej bym się wyprowadziła
Nie przejmujcie się facetami, dla nich to co my przeżywamy to abstrakcja;) Jak już się urodzą maleństwa to wtedy będziemy mogły zacząć narzekać albo chwalić;)
Asiu, co do Twojego nastroju to widać, że jesteś w końcówce ciąży;P Hormony buzują, ale niedługo naprawdę wszystko się unormuje;) Staraj się zawsze pomyśleć, że nie ma sensu się denerwować, a jak już nawet wkurzysz się na męża, to zamiast na niego wjechać, albo się obrazić to po prostu się przytul. Ja za poradą dziewczyn z innego forum zastosowałam taką metodę i z dnia na dzień się poprawiło;)
ale ja nie chce się do niego przytulać, chce się spakować i być daleko od niego. dziwnie się czuję naprawdę, po raz pierwszy nic mi sie nie chce, boli mnie głowa, muli mnie w brzuchu mam biegunkę a do tego tak jakbym miała grypę mnie mdli. zwisa mi nawet teściowa, nie odzywam się do nikogo i radze im aby dzisiaj nic się do mnie nie czepiali bo mogę powiedzieć parę ostrych słów.
dziwnie się czuję naprawdę, po raz pierwszy nic mi sie nie chce, boli mnie głowa, muli mnie w brzuchu mam biegunkę a do tego tak jakbym miała grypę mnie mdli.
Nie chcę straszyć, bo mogę się mylić, ale to mogą być oznaki nadchodzącego porodu. Udzielam się na jeszcze jednym forum i tam jedna z dziewczyn właśnie po takich objawach trafiła do szpitala ze skurczami i wyszła po kilku dniach z synkiem na rękach;P
A tak w innym temacie: Skąd jesteście dziewczęta?
Ja z samego centrum Łodzi.
Dla nas dziecko jest bardziej rzeczywiste, czujemy ruchy, oglądamy na usg i znosimy wszystkie niedogodności i radości a faceci nie czując tego wszystkiego nie reagują tak jak my. Mój też nie bardzo kładzie ręke na brzuchu, czasem rano pogłaska, coś tam pogada a tak to mało. Może raz mała go kopła w rękę i tyle. Tym co kupiłam też się jakoś nie ekscytuje, chociaż zawsze go informowałam że jade na zakupy i że kupiłam to czy tamto i że od kogoś coś dostaliśmy. No ale wydaje mi się,że faceci już tacy są
Ale np. wiem że mój uwielbia dzieci i myślę że będzie dobrym tatusiem. Zresztą dzieci zawsze do niego lgnął bardzo, nie wiem jak on to robi
Cassie to co ja biorę do szpitala to:
-2 paczki podpasek poporodowych
-5 szt. podkładów poporodowych
-5 szt. majtek jednorazowych
-2 koszule rozpinane do karmienia
-biustonosz do karmienia
-paczke zwykłych podpasek
-tantum rosa 3 saszetki ( właśnie musze dokupić jeszcze spryskiwacz)
-kosmetyki (pasta, szczoteczka itp.)
-ręczniki
-klapki
-koszulka do porodu
-woda mineralna
-pieluszki dla małej + chusteczki nawilżane
-ubranka, rożek, kocyk
-sudocrem, maltan
To chyba wszystko, laktator jednak zostawiam w domu, w razie czego mąz dowiezie. A właśnie jak byłam na zakupach i wróciłam to mojego męża bardzo zainteresował właśnie laktator i sobie dokładnie go obejrzał ![]()
Cassie to co ja biorę do szpitala to:
-2 paczki podpasek poporodowych
-5 szt. podkładów poporodowych
-5 szt. majtek jednorazowych
-2 koszule rozpinane do karmienia
-biustonosz do karmienia
-paczke zwykłych podpasek
- Pyn do higieny intymnej AA
-kosmetyki (pasta, szczoteczka itp.)
-ręczniki
-klapki
-koszulka do porodu
-woda mineralna
-pieluszki dla małej + chusteczki nawilżane
-ubranka, rożek, kocyk
-sudacrem oliwka
Dantek biore mozna powiedziec ze to samo co ty wiec skorzystalam z twojej listy
Masz Dantek swieta racje Faceci juz tak maja
Do Mojego tez tak gna chyba nawet bardziej niz do mnie i tez zastanawiam sie jak to on robi
Ja tez tak mam ze czasami pacze z blachych powodow bo co rozlalam albo mi nie wyszlo
Truskawka88 Masz swieta racje z tym przytulaniem ja tez stosuje taka zasade i odrazu mi epiej jak sie przytule jak bysmy mieli sie kucic nerwy i cisnienie odrazu spada a atmosfera w domu tez jest wtedy o wiele Lepsza
Ja Jestem Z Gliwic ![]()
Zawartość mojej torby:
- dokumenty
- 2 paczki podkładów poporodowych
- 1 paczka podkładów higienicznych na łóżko
- paczka majtek poporodowych (chyba 5 lub 7 sztuk)
- 2 koszule rozpinane do karmienia
- koszulka (Tshirt) męża do porodu
- biustonosz do karmienia
- Octenisept (do zastosowania na krocze)
- kosmetyki (mydło, pasta i szczoteczka do zębów, szczotka do włosów, szampon do włosów, krem nivea, trzy gumki do włosów, opaska do włosów i kilka spinek, krem do rąk bo mam strasznie suche)
- 3 ręczniki (jeden duży, jeden średni i malutki do wycierania rąk)
- klapki i kapcie
- talerzyk, kubeczek, sztućce i ściereczka
- ładowarka do telefonu
- drobniaki (w sumie 10zł)
- woda mineralna
- ubranka dla małej, pampersy, chusteczki nawilżane
- rożek
- bepanthen
- chusteczki higieniczne
- szlafrok (cieniutki, żeby w samej koszuli po korytarzu nie chodzić)
- Krzyżówki, długopis
- Książka, ale nie wiem jeszcze jaką włożyć
To chyba wszystko. To są rzeczy, które sprawdziły mi się przy starszej, chociaż wtedy miałam jedną koszulę do karmienia, nie miałam podkładów na łóżko, ani ubranek i rożka dla młodej, bo szpital to zapewniał.
566 2013-07-25 13:13:44 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2013-07-25 13:15:47)
truskawko jakoś nie czuje abym miała dzisiaj rodzić już szybciej czuję że wszystkim wygarnę
posprzątałam właśnie chatę i zjadłam obiad, idę się myć. ja do szpitala zabieram:
- karta ciąży, dowód osobisty, orginał grópy krwi, wynik gbs
- 3 koszule bawełniane ( jedna do porodu )
- skarpetki
- papcie
- pieluchy jednorazowe po porodzie - 3 paczki
- kosmetyki
- 2 małe ręczniki i 1 duży
- rolka ręcznika kuchennego do podcierania krocza
- majtki jednorazowe - 2 paczki
- jedne majtki normalne
- podkłady toaletowe - 2 paczki
- podkłady na łóżko - 5 sztuk
- kubek, sztućce
- 1 wodę małą i 1 dużą
- paczka pampersów
- chusteczki nawilżające
- octanisept sprey
- rękawiczki na rączki
- 1 czapka i jedna opaska
- 3 pieluchy tetrowe
- smoczek
- linomag
- maltan
- 2 sztuki podkładów na przewijak
- tantum rosa 3 saszetki
- spryskiwacz pół litrowy
dantek po co ci zwykłe podpaski, szansa jest bardzo nikła że tak szybko zaczniesz ich używać
ja biorę 3 paczki pieluch poporodowych a jak coś 2 paczki mam w domu aby mąż dowiózł o ile oczywiście mój poród go zainteresuje
Joasia biorę zwykłe ponieważ różnie kobiety krwawią,jedne więcej drugie mniej. Wolę mieć, najwyżej wrócą spowrotem niż tłumaczyć mężowi jakie ma kupić
Po za tym wiem, że jakbym miał iść wcześniej do szpitala, jeszcze nie do rodzenia to się przydadzą.
Nie pisałam o takich rzecha jak dokumenty, badania i karta ciąży bo dla mnie to oczywiste
Zapomniałabym o ładowarce do telefonu.
Aha no i spakuję albo przygotuję w domu jeszcze jakieś ciuchy na wyjście-koszulkę i leginsy pewnie. Biorę też parę skarpetek i pare majtek ale wątpie by się przydały.
Aha i biorę jeszcze 3szt. pieluch tetrowych i 3szt. pieluch flanelowych.
dantek po co ci flanelka? w ogóle ja mam 2 sztuki flaneli jedna żeby ja przykrywać taka bez tej powloki a duga na przewijak u lekarza. co do podpasek nie zmieniam zdania myślę że ci się nie przydadzą
ja skarpetki biorę bo zauważyłam że wiele babek miało do porodu w szpitalu a po 2 na innym forum też pisały dziewczyny aby brać
truskawka bepanthen trzeba zmywać nie lepiej zainwestować w maltan?
u mnie nadal duł, ale trochę się wymęczyłam sprzątaniem więc już tak nie ziapie
zaraz mąż wróci z pracy oby mnie nie wkurzył. miałam dzisiaj 3 mocne bóle brzuszka i kręgosłupa no cóż mam nadzieję że mała wyjdzie bez sexu bo na męża aktualnie patrzeć nie mogę a co dopiero coś z nim robić
Asia biorę Bepanthen, bo sprawdziłam go przy starszej i będę go używać do przewijania malutkiej. Jeśli i tym razem popękają mi brodawki to będę go stosować, ale że zmywanie go nie było dla mnie jakoś bardzo uciążliwe to nie kupuje nic dodatkowo. Dzięki za przypomnienie o ręcznikach papierowych, mąż już kupił;) No i faktycznie skarpetki się baaaaardzo przydają. Starszą rodziłam w najgorsze upały, w cieniu ponad 35 stopni było a ja po porodzie śmigałam w skarpetkach. No i oksytocyna się lepiej wydziela w organizmie jak ma się skarpetki na stopach;)
Flanelkę też biorę, bo prawdopodobnie nie będę zawijać w rożek tylko właśnie we flanelkę. Robiłam tak ze starszą, było mi wygodniej;) Ale rożek biorę w razie jakby się w szpitalu nie zgodzili na motanie we flanelę.
Dziekuje
skopiowalam i spakuje sobie to wszystko, mysle ze zaczne juz na dniach jakos. A dzisiaj mialam chyba skurcz ;/ tak mnie zaczal brzuch bolec, nie moglam usiedziec na pupie, chwile bylam na kucaka i przeszlo i cisza.
jezuuu jak on sie dzisiaj kreci!! az krzycze czasami z bolu
Asiu rozumiem Cie doskonale, bo czasami tez tak mam ze nie moge na niego patrzec..
znowu mąż mnie wkurzył już jestem pewna ma mnie i dziecko gdzieś. mnie boli brzuch i picze na górze ciekawe dlaczego już bym chciała urodzić
Asiu nie denerwuj się <przytul>
Twój mąż jest tak jak i Ty w nowej sytuacji, On sam pewnie boi się i porodu i tego jak On sobie poradzi w byciu tatą. n też potrzebuje zrozumienia. Mój na koniec mojej pierwszej ciąży wogóle nie chciał rozmawiać na temat dziecka, dopiero jak zaczął się poród pokazał jak bardzo ważne dla niego jesteśmy. Daj Mu czas, pozwól Mu na jego obawy i emocje. Wszystko ułoży się niedługo. Jak tylko pojawi się maluszek znikną obawy i będziecie mogli oboje poczuć się realnie rodzicami.
Joasiu <przytul>
Dziewczyny a jakie ciuszki zabieracie na wyjscie ze szpitala? Myslalam o body z dlugim cienkim rekawem i spioszek, albo body i spodenki.. sama nie wiem.
cassie ja kupiłam taki komplecik z polarka, śpioszki i taka bluza do tego czapeczka i jakby co przykryje kocykiem jakby zimno było.
Joasia Pamietaj ze merzczyzna tez przezywa i mu sie udziela ale w inny sposob i musisz u na to pozwolic
ja na wypis przyszykowalam body na dlugi rekaw sztruksowe ogrodniczki skarpeteczki takie buciczki do tego czapeczke i jak cos to kocyk i oczywiscie fotelik do samochodu
Dziecko ponoc i tak trzeba nakryc przynajmniej pielucha tetrowa jak sie wychodzi na powietrze
Joasia podobnie jak truskawka flanelę biorę bo:
Flanelkę też biorę, bo prawdopodobnie nie będę zawijać w rożek tylko właśnie we flanelkę. Robiłam tak ze starszą, było mi wygodniej;) Ale rożek biorę w razie jakby się w szpitalu nie zgodzili na motanie we flanelę.
A po za tym sam szpital wpisał flanelę na listę rzeczy dla dziecka więc się stosuję.A jak mają być jakieś wielkie upały to nie będe dziecka pocić w rożku. Ja biorę ubranka do szpitala jeszcze więc myślę że na wyjście ubiorę coś z tych rzeczy, ale ogólnie to biorę takie ubranka żebym nie bała się jej zakładać na początku( np.body rozpine z przodu albo na wyjście z grubszych rzeczy bluzę również rozpinaną z przodu).
Byłam dzisiaj u innej lekarki i żałuję że nie chodziłam do niej od początku. Przynajmniej się uspokoiłam i wiem co i jak. Szyjkę mam zamkniętą ale miekką, powiedziała że w tym tyg. to już normalne i że to efekt twardnienia brzucha. Mała waży wg usg 3200, ale powiedziała że jak maca brzuch to wydaje jej się że może mieć trochę więcej
I że taka waga jest w normie w tym tyg. Niestety ta wydzielina nie jest spowodowana tym że końcówka ciąży tylko przyplątała się jakaś grzybica
Przepisała globulki i jeszcze raz wymaz zrobić. Zleciła też badania na mocz i morfologię. A i jeszcze powiedziała to samo co tamta lekarka co chodziłam do niej wcześniej: że jestem wysoka, miednica dość szeroka i że powinnam rodzić szybko i dobrze bez komplikacji. Więc jak obie mówiły to samo to mam nadzieje że coś w tym jest i porodu nie będe strasznie wspominać
Oby.
No obyśmy wszystkie miały lekki poród
ciekawe, która będzie pierwsza ![]()
dantek ja też brałam globulki dopochwowe na grzybice. Brałam je 12 dni chyba, tak mi się wydaje i wszystko wróciło do normy. I poczytaj czy po tych globulkach można współżyć, bo po moich to nie można było.
Oooo to moze ja skocze do sklepu i tez kupie flanelke bo wkoncu mam rozek dosyc gruby a jak faktycznie bedzie goraco to flanelka byla by lepsza
No to dantek dobrze ze poszlas do innej lekarki przynajmniej twoja glowa spokojniejsza i do tego jeszcze cos sie przyplatalo to szybko zareagowala:)
dantek ja mam 182 wzrostu też mam szeroką miednicę, to też mam szanse na szybki poród
u mnie skurcze ale nie regularne trwające minutę i bóle podbrzusza. z mężem zaczęłam rozmawiać więc hormony trochę puszczają. w ogóle strasznie mi gorącą jak w piekle się czuję a mała się dziwnie zachowuje siedzi ciągle z prawej strony jakby się czegoś bała.
Joasia Moj Mały cala ciaze siedzi z prawej strony i strasznie daje mi popalic w zebra i kregoslup cale dnie mnie boli :0 Dziewczyny wy to macie jakos fajnie ja nie czuje zadnych skurczy ani boli podbrzusza kurcze to moj porod jeszcze sobie poczeka ![]()
madzia może ciebie weźmie na raz
moja to raz z prawej raz z lewej zależny jak leżę, czasem grzecznie na środku
ale teraz już 3 godziny skulona siedzi po prawej i mam wielką gule
poruszała rączkami i chyba zasnęła. mnie już od tygodnia nie kopie po żebrach chyba musiał brzuch się obniżyć
No ja mam 178. Oby każda z nas szybko i bezproblemowo rodziła
Jakoś tak wyjdzie że te globulki będe brała 11 albo 12 dni a potem jeszcze zleciła mi bez recepty coś z kwasem mlekowym dopochowow też. Nie czytałam jeszcze ulotki ale pewnie współżyć nie można.
Żadna z nas nie zna dnia ani godziny więc Madzia nie ma co się przejmować tylko spokojnie czekać. A moja to siedzi jakoś po środku, chociaż czasem jak się położę na boku i ona tak zaśnie to potem jak wstanę to mam bułę po tej stronie aż się przesunie. Najfajniej jak się rozciąga od pęcherza po żebra ją czuję, chyba już ma coraz mniej miejsca ![]()
Ja sie nie martwie wkoncu termin na 24 mam dopiero to jeszcze miesiac czasu jak by nie patrzec:)
Kurcze przed paroma dniami chwalilam sie a nawet dzis ze sie nie kluce z Moim i co musialo wkoncu peknac !! Poryczalam sie jak glupio niby po chwili zrozumial i przeprosil teraz go nie ma a ja na samam mysl co mowil mi sie plakac chce ;( Boze czemu zycie w malzenstwie nie moze byc takie jak w filamach?? Juz wiem dlaczego moje kolezanki sie dziwily ze wychodze za Mąż w wieku 21 lat nie maja zadnych zoobowiazan znaczy sie dzieci nie mielismy ani sie nie spodziewalismy tylko tak o chcielismy i sie Kochlismy
Znaczy dalej sie Kochamy ale jest inaczej czasami chciala bym cofnac czas do panienskich czasow i popatrzec ja Moj sie o mnie stara
Wtedy czułam ze moge z nim zrobic wszystko a on i tak przyleci pod moje okno wieczorem zeby dac mi buziaka na dobranoc. A teraz oj czasami wypchnela bym go z okna bo tak mnie irytuje
Madziu mam dokładnie tak samo.. Też wyszłam za maz mając 21 lat, teraz jesteśmy w sierpniu minie 2 lata po ślubie i to nasza pierwsza ciąża. Moje koleżanki też mi odradzaly małżeństwo w tym wieku, mówiły żeby nie pakować się juz w takie życie tylko poszaleć jeszcze. No i teraz ja siedzę w domu... A moje koleżanki podróżują po świecie, a ja co? ..
A on tak mnie dzisiaj wkurzył ze mało brakowało żebym go uderzyła
kazałam mu wyjść, jak wrócił trochę mi przeszło ale nie odzywam się do niego.
Mój mały właśnie się przeciąga. A jest na środku i z lewej strony ma nóżki bo mi właśnie wypycha
główka od chyba 5czy 6 miesiąca jest skierowana w dół więc mam ta przyjemność kopania nóżkami w żebra i grzebania rączkami w pęcherzu
dziewczyny a Wy jesteście zatrudnione? Mam kilka pytań odnośnie wypełnienia wniosku o urlop macierzyński, wychowawczy i rodzicielski
Hm ja póki co nie kłóce się z moim i na szczęście się przejmuje ciążą
dzisiaj zamówiłam wózek ale mogę czekać do 5 tyg bo firma poszła na urlop na 2 tyg, no ale zaznaczyłam że fajnie by było jakby do 20 sierpnia zdążyli bo mogę urodzić
a mój się zaczął przejmować, że to za długo przecież że mały będzie bez wózka i jak go przewieziemy do domku itd., a ja że fotelik pożyczę od siostry
trochę chyba go uspokoiłam, he ale bardziej się denerwuje niż ja ![]()
Na szczęście jak pokazuje mu że mały kopie to przyjdzie i położy głowę na brzuchu albo pomasuje brzuszek, albo sam przyjdzie i spyta jak jego wiking się czuje ![]()
Listę pożyczam od Was ![]()
Ja powinnam mieć lekki poród tak mi się wydaje, bo mam szerokie biodra mimo, że wysoka nie jestem, ale pierwszy poród był bezproblemowy ![]()
Wczoraj byłam w sklepie z butami i znalazłam kapcie(które musiałam mieć) z napisem najlepszy towar w mieście ha i wezmę je sobie do szpitala ![]()