joasiu bardzo ci wsoluczuje
Pogadaj z lekarzem moze wypisze cie normalnie ak powiesz mu ze tesciowa jest pielegniarka i moze robic to wszystko w domu, w 100% cie rozumie ja siedzialam w szpitalu tydzien i mslalam ze w depresje wpadne taka bylam wykonczona a dziecko niestety to wyczowa. To ja zloze w pazdzierniku te becikowe bomam mniejsze zarobki bedzie korzystniej dla mnnie moze wydebie jeszcze te drugie 1000zloty ![]()
1 106 2013-08-30 10:22:37
Podobne tematy
1 107 2013-08-30 11:43:58
Asiu rozumiem, że jest Ci ciężko, tylko czy faktycznie w domu nie zostaniesz zupełnie sama? Mąż będzie Ci pomagał i wspierał Cię? Martwię się o Ciebie..
Byłam dzisiaj na ktg, piszą się delikatne skurcze ale tylko wtedy kiedy mały się rusza, więc to żadne skurcze. Co 10 min jego tętno wzrasta do 180 ;/ martwi mnie to. Pojechałam do domu bo nie było lekarza. Położna powiedziała, że pokaże ten zapis lekarzowi jak mu się nie spodoba to do mnie zadzwonią żebym przyjechała. Hm.. ;/
1 108 2013-08-30 18:38:57
Casie to nie dobze z tym tentnem a lekaz co na to?
U mnie juz tragicznie, do poniedzialku nie wyjde na pewno, na srodku gdzie byl wyciek beda zakladac w poniedzialek 3 szwy reszta odpukac sie zrasta. Chcialam wyjsc na wlasne zadanie ale kto mi szwy zalozy a po drugie mezowi wtedy sie nie nalezy te 2 tygodnie opieki nademna. Ja juz 11 dobe dzisiaj tu jestem, mala nie spi od 6 rana praktycznie wcale. Dzisiaj sie tak zalamalam ze kazalam tesciowej i mezowi wyp.er.dalac.maz zostal i mnie uspokajal. Ja juz nie wieze ze stad wyjde
1 109 2013-08-30 19:06:16
Asiu wyjdziesz na pewno! Wiem, że łatwo powiedzieć ale postaraj się wziąć w garść to pomoże Ci przetrwać ten trudny okres dla Ciebie..
Nie zadzwonili do mnie czyli lekarz nie widział potrzeby konsultacji. Zadzwoniłam do mojej lekarki, zapytała czy się brzuch napina mówię że tak, zapytała jakie ruchy czuje mówię, że normalnie jak zawsze - ani słabiej ani mocniej. To powiedziała, że tętno może tak wzrastać ale mam obserwować ruchy. A w poniedziałek z samego rana mam jechać do niej, bo już będzie. Teraz będę się schizować czy wszystko jest ok.
Ale cisza tu... Czyżbym została sama ?
1 110 2013-08-30 19:14:37
Casie ja jestem, ja juz nie pamietam jak to jest na wolnosci:( nikomu nie zycze tego co przechodze.
no to moze jest ok skoro lekaz tak mowi. Ciesz sie wolnoscia potem tylko gozej jest uwiez
1 111 2013-08-30 23:39:04
Asiu sama w sensie jeszcze w ciąży.
Asiu postaraj się zmienić nastawienie, ja wiem ze na pewno jest Ci bardzo ciężko, i łatwo tak mi mówić ale spróbuj..
1 112 2013-08-31 10:18:04
Oj casie ja probuje to ze sie nie zalamalam jeszcze to az w szoku jestem. a na kiedy ty termin mialas? Moze na dniach sie zacznie, zobacz u mnie to dopiero 9 dni po terminie sie zaczelo;) mi sie wydaje ze wszystkie urodzily;) pociesze cie ja nie mialam zadnych objawow ze sie zacznie jedynie siku co 5 minut latalam w nocy i nagle skorcze u ciebie tez tak bedzie. Napewno jestes zmeczoba czekaniem ale uwiez spij jak najwieciej;)
Mnie ten swir powiedzial ze nie wypusci w poniedzialek. Rana mowi ladna w poniedzialek szwy zalozy ale do domu to moze wewtorek, juz polozne gadaja ze sie uwziol na mnie
1 113 2013-08-31 11:04:27
Asiu na poniedziałek miałam termin. Teraz w poniedziałek idę do mojej lekarki, pewnie da mi skierowanie do szpitala. Wolałabym już tam trafić, wydaje mi się że tam mnie szybciej ruszy
Asia może mu sie spodobałaś
i chce Cie jak najdłużej przetrzymać ![]()
1 114 2013-08-31 12:41:57
Witajcie
Ja dziś rano miałam skurcze co 12-20-30 minut i już myślałam, że się zaczyna... Ale wszystko się uspokoiło na razie.
Asiu, bardzo Ci współczuję tego, co przeżywasz! To musi być mega trudne wszystko, nie potrafię sobie tego wyobrazić. Oby z każdym dniem było lepiej. A jak malutka?
Cassie, czyli prawdopodobnie dołączysz do wrześniowych mam. Puki z dzidziusiem jest wszystko w porządku, to nie ma się czym martwić, może owulacja była przesunięta i to dlatego. Nigdy nie wiadomo. A może być tak jak pisze Joasia, że zacznie się nagle dziś albo jutro.
1 115 2013-08-31 13:02:03
no ja wam mowie jak szukalam objawow to nic sie nie dzialo a jak sie wyluzowalam ze cesarke i tsk bede miec to sie zaczelo, dziewczyny z pokoju tylko gadsly ze czuly ze sie u mnie zacznie bo latalam jak nienormalna do tej lazienki. U mnie zaczelo sie bolami jak na okres i kregoslupa ale 30 razy mocniejszymi no i tym krwawieniem. Wezmie was nagle i tak jak mowia to sie wie ze sie zaczelo, ja wiedzialam odrazu;)
A mala no coz wzloty i upadki. W nocy spala 2 godziny od 4.30 strasznie nerwowa, spala 2 razy po 20 minut akurar sie umylan bo woda juz jest i teraz. Duzo je wlasciwie ciagle chce cyca ja myslalam ze karmienie piersia jest prostsze a to droga przez pieklo.
A co do ordynatora watpie ze mu sie podobam wyhladam strasznie choc chudne musze przyznac, ale walek na brzuchu mi zostanie:( nie mam apetytu wcale jem jak ptaszek maz jak jest wciska we mnie jedzenie, moze to przez nerwy. Mysle pozytywnie ze mnie w poniedzialek pusci no ile mozna. Polozne mowia ze on pewnie tak gada zeby sie nie nastawiac a pusci w poniedzialek;) oby bo maz ma wolne a za miesiac hedzie do niemiec i chce sie nim nacieszyc jeszcze
1 116 2013-08-31 13:11:08
Joasia spokojnie ja też nie mialam na początku apetytu miałam wałek na brzuchu który samoistnie po 2tyg znikł. Spokojnie juz niedługo będziesz w domku.
1 117 2013-08-31 13:52:03
Kochne a powiedzcie jak sobie radzicie ze zbednymi kilogramami ja mam brzuch jak Gumis ;/ nie moge cwiczyc eszcze miesiac po cesarce ;/ i czuje sie okropnie ;/
staram sie ograniczac w jedzeniu ale karmie wiec nie chce przesadzac a po porodzie ubyla tylko 8 kg ;/
Joasiu Trzymam kciuki zebys szybko wyszlo naprawde masz ciezko
JA to w porownaniu mam miod
1 118 2013-08-31 21:02:40
Ja przestałam się już łudzić, że poród mi się sam zacznie. Nastawiłam się że w poniedziałek idę do szpitala i będą wywoływać ...
1 119 2013-08-31 21:11:40
Dantek chyba urodzila bo nie ma jej od kilku dni
1 120 2013-08-31 23:40:49
też mi się tak wydaje, to kto jeszcze został? Ja i Konwalia? Ale my to już wrześniowe mamusie, bo w 20min to już raczej nie urodzimy ![]()
1 121 2013-09-01 00:13:04
Dla nas jestescie sierpniowymi mamusiami
i nie zmieniac czasem watku! Ja sie dowiedzialam ze w poniedzialek napewno nie wyjde placz i dol mnie dopadl
1 122 2013-09-01 08:54:15
Nawet nie mam zamiaru zmieniać wątku..
Ale mąż mnie wkurza
Boże zaraz go udusze normalnie!!
1 123 2013-09-01 12:54:35
co sie stalo?
1 124 2013-09-01 14:51:29
Hej dziewczyny. Faktycznie dlugo mnie nie bylo. Zuzia urodzila sie dopiero w piatek 30.08 o 16.51 przez cc. Wazyla 3830 i miala 57 cm dostala 10 pkt. ale porod w zielonych wodach :-/ Jestesmy jeszczr w szpitalu i jak wroce do domu napisze wiecej a jest o czym bo szpitale to masakra :-/
Sory ze na razie tylko o sobie.
1 125 2013-09-01 15:56:43
Asiu w sumie nic wielkiego, teraz wszystko mnie drażni..
dantek gratuluję ![]()
Asiu jak tam u Ciebie?
Konwalia zostałaś już mamusią?
1 126 2013-09-01 16:02:47
Dantek gratuluje dużej dziewczynki piękne imię! !! Pozdrawiam
1 127 2013-09-01 18:30:11
Dantek gratulacje;)
Asiu, jesteśmy z Tobą, niedługo już wrócisz do domu i odpoczniesz;) Ja teraz marzę o powrocie do szpitala;P Dziewczyny dają popalić, a tu jeszcze cały dom do ogarnięcia. Całe szczęście, że nie muszę sama sprzątać, ale nawet organizacja już czasem przysparza problemów;P
Jutro moja mała Zuzanka idzie pierwszy raz do przedszkola. Boję się troszkę tych pierwszych dni, bo wiem, że da sobie radę, ale początki mogą być bardzo trudne. Zuzia boi się i wstydzi dorosłych, więc obawiam się jak to będzie z załatwianiem potrzeb fizjologicznych, ale mam nadzieję, że nie będzie źle.
1 128 2013-09-01 19:48:57
Truskawki trzeba być dobrej myśli
ja czuje się podekscytowana bo juz jutro mogę zostac mamusia
Juz 6 dni po terminie ![]()
1 129 2013-09-01 21:27:01
Cassie to jutro idziesz na wywolanie?
1 130 2013-09-01 22:19:40
Nie wiem czy będą mi jutro wywoływać. O 8 rano idę do mojej lekarki, zbada mnie i da mi skierowanie do szpitala. Mogłabym iść prosto do szpitala ale chcę iść jeszcze do niej.
1 131 2013-09-01 22:55:21
Kurczę... ;/ właśnie wyszłam z łazienki lekko załamana...
chyba mam hemoroidy ;/ wyczułam podczas mycia, wzięłam lusterko i zobaczyłam, że wystaje mi "coś" z odbytu ;/ nie boli jak dotykam, ale zastanawiam się czy nie pogorszy się to podczas porodu? Miała któraś z Was hemoroidy?
1 132 2013-09-02 00:27:51
dantek gratuluje!!! Cos wiem o szpitalach, ja ru w sumie mieszkam. Ja tez mialam zielone wody
Truskawko bedzie dobze, mala sie przystosuje, pierwszy tydzien najgorszy;)
Casie jakos to bedzie, juz blisko ale wiem jak sie boisz ja bylam przerazona no ale juz musisz rodzic, a rozdraznienie niestety nie mija po porodzie;:(
U nad no ok, mala przespala od 21-24;) bez pobudki a ja z nia;) moze dlatego ze w dzien nie spala praktycznie wcale.ja sie boje szycia jutro mam stresa no i chce do domu
1 133 2013-09-02 07:10:17
Asiu ja samego porodu się nie boje, bo nie wiem co mnie czeka. Teraz martwię się tym hemoroidem
niedługo idę do lekarza, najchętniej już teraz natychmiast wsiadłabym do samochodu i pojechała.
Też obawiam się że będę miała zielone wody, właśnie przez to że mały siedzi tam już 7 dzień dłużej ;/
1 134 2013-09-02 08:41:11
Moze to nie hemoroidy, przy tym chyba sa trudnosci ze stolcem masz cos takiego?
No u mnie byly zielone ale z mala wszystko ok wiec sie nie martw;)
Ja o 11 mam szwy boje sie, dzisiaj stad nie wyjde, ja juz nigdy stad nie wyjde
1 135 2013-09-02 08:47:06
Hemoroidy to norma w ciąży.
1 136 2013-09-02 09:46:14
Asiu :*
Byłam u lekarza, nie zbadała mnie ale dostałam skierowanie, zrobiłam sobie herbatke i zaraz jade do szpitala
mówiłam jej o hemoroidach to powiedziała, że to normalne i że musze się przygotować, że wyjdą mi jeszcze większe podczas porodu..
1 137 2013-09-02 11:59:30
Asiu co do oduczania cycka to niestety tylko i wyłącznie da się to poprzez zostawienie dziecka w łóżeczku i danie popłakać.
Truskawko owszem być może masz rację, że potrzebuje bliskości, jednak nie stosuje zasady, że karmię na żądanie, bo teraz też mały chciał nonstop do cycka i pił a wieczorem mi płakał, jak dałam herbatkę to przestał. Teraz zaś herbatki nie potrzebuje za bardzo,wystarczy moje mleko a jak wiem, że jest najedzony, przewinięty i nic mu nie jest, daje popłakać. Ciągłe branie dziecka skutkuje tym, że potem będzie chciało spać tylko na rękach i mama nic nie będzie mogła zrobić. Wiem, jak teraz też w ciągu dnia co pół godziny jak dobrze to płakał. Jasne, mam ochotę go ponosić, poprzytulać, ale nie cały czas bo muszę jeszcze drugiemu dziecku czas poświęcić. Mimo, że jest słodki wolę, żeby nie potrzebował mnie do zasypiania.Takie moje jest zdanie i poskutkowało z pierwszym dzieckiem, które od zawsze zasypia same w pokoju i żadnego kołysania nie potrzebuje.
1 138 2013-09-02 12:03:39
Jestem juz w szpitalu, jeszcze nic nie wiem. Miałam tylko ktg, nie piszą się żadne skurcze. Teraz leze i czekam nie wiadomo na co.
1 139 2013-09-02 12:31:31 Ostatnio edytowany przez Nadya (2013-09-02 12:35:20)
Właśnie doszłam do ostatniej strony ![]()
Dantek gratuluje:))
Asiu trzymaj się, obyś szybko wyszła, bo rozumiem, że można zwariować od siedzenia w szpitalu...
Cassie ja mam hemoroidy i jak ty wyczułam podczas mycia i wyczytałam, że to normalne w ciąży, no i znalazłam od razu maść którą można stosować w ciąży i zniknęły, ale po czasie wyszły znowu. Zajme się nimi jak mi szwy zejdą. Dziewczyna co ze mną leżała mówiła że ma dużo, chociaż pewnie będzie je usuwać operacyjnie ale są czopki i maść chyba też która jest dobra, więc zakupię, nazywała się hm posterisan ![]()
Cassie to jak dobrze to urodzisz dzisiaj
Powodzenia!! ![]()
1 140 2013-09-02 13:52:51
Casie no bo tak jest w szpitalach, sie czlowiek naczeka, pewnie dopiero za 2 dni dadza ci oxy u nas daja 10 dni po terminie. I jak ci sie podoba szpital?;)
Mnie w koncu zszyli, boje sie ruszyc leze plackiem, bolalo jak... Znieczulenie miejscowe jak podawal myslalam ze wykituje potem ostatni szew czulam, teraz troszke boli boje sie ze jak pusci znieczulenie bedzie chardkor, do wieczora mam sie oszczedzac tylko do kibelka, maz ma mi pomoc przy malej na razie jest na noworodkach. Lekarz 5 razy mi powtozyl ze jutro wyjde;) no oby
1 141 2013-09-02 14:09:35
Jestem po badaniu, mały wazy 3830. Założyli mi cewnik i czuje jak mnie w podbrzuszu rozpiera, do tego bol pleców.. Chodzę po korytarzu mam nadzieje ze coś się ruszy!
1 142 2013-09-02 14:52:03
Cassie a czemu cewnik Ci założyli? będziesz miała cc?
1 143 2013-09-02 18:49:30
Balonik mi włożyli
1 144 2013-09-02 20:18:35
Nadya co do dopajania herbatką, czy zostawiania dziecka w łóżeczka to owszem są to jakieś sposoby na uspokojenie malca, ale nie zgodzę się, że dziecko noszone na rękach, czy karmione na żądanie się przyzwyczaja i potem nie można go od tego odzwyczaić. Moja starsza spała sama i jadła praktycznie co 2-3 godziny na żądanie od samego dnia narodzin. Nie miałam z nią kłopotu. Natomiast Marysia jest inna, widzę, że potrzebuje bliskości, dlatego karmię ją kiedy tylko chce, nawet jeśli zajmuje to kilka godzin, śpię z nią itd. Wczoraj Marysia skończyła miesiąc i nie wygląda to już tak, jak na początku. Dalej karmię na żądanie, ale już to karmienie trwa krócej, mam więcej czasu dla Zuzi, Marysia przesypia coraz więcej. Najgorsze są pierwsze 3 miesiące, kiedy dziecko najbardziej potrzebuje mamy. Potem powoli samo się od mamy odsuwa, bo poznaje świat. Koło 9-10 miesiąca życia następuje powrót do ogromnej potrzeby bliskości spowodowany lękiem separacyjnym i wtedy też potrzeba ogromu cierpliwości i zrozumienia dla maluszka.
Każdą wolną chwilę po południu spędzam z Zuzią, bo ona też mnie potrzebuje, a ja nie wytrzymałabym dnia bez zabawy z nią. Kocham obydwa moje Skarby i chcę dla obu jak najlepiej, dlatego obie dostały ode mnie na początku to co uważam/uważałam za najlepsze: karmienie na żądanie. Wiadomo, że karmiąc mm nie można karmić w ten sposób, że to jest "zarezerwowane" tylko dla karmienia piersią, ale choćby dlatego tak bardzo cieszę się, że mogę karmić piersią.
1 145 2013-09-02 22:52:13
Ja tez karmie na zadanie nie wiem jak mozna karmic inaczej piersia
co do zasypiania moja przy cycku zasypia w domu postaram sie ja tego oduczac ale na razie chce tylko zeby spala. Teraz spala od 19 do 22 i boje sie ze juz nie usnie na tak dlugo a ja musze lezec aby rana sie zrastala.
Casie i jak, balonik boli? Jak to wyglada?
1 146 2013-09-03 05:44:26
Wiesz co nie wiem dokładnie jak to wygląda ale włożyli mi coś do szyjki i to miało pobudzić rozwarcie i skurcze i tak też się stało. Bolało trochę skurcze na ktg pisały się średnio 80 do 100. O 12 w nocy mi to wyjeli i poszłam spac z rozwarciem 4 cm. Teraz mam ktg piszą się skurcze ale nie boli. I chyba mi czop odchodzi.
1 147 2013-09-03 05:53:00
To dzisiaj urodzisz, slyszalam ze najgorsze skurcze sa od rozwarcia 5 cm ale czy to prawda. Ja nie wiem ile ja mialam rozwarcia bo mi nie powiedzieli. Powodzenia juz teraz zobaczysz pojdzie od razu, najlepiej jakby ci oxy dali
1 148 2013-09-03 13:56:25
Joasia faktycznie najgorsze są te od 5-6cm do pełnego rozwarcia. Mnie najbardziej bolały te około 8cm, nawet skurcze parte były mniej bolesne. Szczerze Wam powiem, że jestem miesiąc po porodzie i nie umiem sobie przypomnieć tego bólu, teraz w pamięci mam tylko te cudne chwile jak Marysia pojawiła się na świecie, jak leżała golutka w moich ramionach przez 2 godziny i jak słodko jadła w tym czasie;)
1 149 2013-09-03 16:38:14
Co do karmienia piersią to mojemu na szczęście się ustabilizowało i je co 3 godz, a wczoraj na wieczór jadł koło 21 a potem obudził się o 5rano
i potem juz co 3 godziny
akurat jęśli chodzi o mm póki mogę wolę karmić piersią. Wczoraj dałam "potrzymać" Samuelowi na rękach braciszka i cieszył się bardzo. Mam nadzieję, że dalej będzie sie cieszył jak widzi małego ![]()
Jeśli chodzi o ból to dla mnie bolesne były od 8cm rozwarcia no i parte. Faktem jest, że chwilowo zapomniałam o porodzie jak mi położyli Wiktora na brzuchu.
Dziewczyny wiecie co to może być? Mam grudki, pechęrzyki jak podrapię to jest ich więcej i są czerwone. No i swędzą. Mam je po lewej i po prawej stronie zewnętrznej ( chociaż te nie są już tak uciążliwe) tyłka( między górną częścia uda). Mój twierdzi, że wygląda to jak podrażnienie i pyta sie czym myłam deskę klozetową, ale niczym nowym i nie mam pojęcia co to mogłoby być.... ![]()
1 150 2013-09-03 17:19:26
nadia nie wiem co to moze byc ja mam chrostki po wewnetsznej stronie ud pojewily sie w ciazy i tez nie wiem co to. My w domku;) jest bosko, maz z tesciowa wysprzatali chate na blysk;) leze w lozku z mala, tesciowa pralke nastawila z naszymi ciuszkami;) dostalam od meza piekne kwiaty;) jest bosko, cudownie;)
Mam pytanko kiedy sie idzie z dzieckiem do lekarza, zbadac? Np. Bioderka? Mi napisali tylko ze zbadali i jest ok nic kiedy isc czy cos
1 151 2013-09-03 17:32:15
Do nas położna przyszła po tyg od narodzin, a teraz umówiłam się na wizyt kontrolna z małym, bo położna powiedziała że bioderka tak po 6 tyg się robi, no i jest pierwsze szczepienie wtedy. Najlepiej zapisz małą do lekarza to Ci wszystko powie co i jak ![]()
1 152 2013-09-03 18:02:09
Hej dziewczyny ja też jestem od wczoraj w domku
Ale szczerze powiedziawszy to póki co to masakra jakaś.
Leżałam w tym szpitalu od niedzieli a dopiero we wtorek miałam założony właśnie taki balonik, miałam po nim skurcze,bolesne, przez moment co 5 min. ale potem się wyciszyły. W środę jak mi go wyjmowali to okazało się że rozwarcie wogóle się nie ruszyło. Cały czas miałam 1,5 cm. Zrobili mi test oct (czyli kroplówka do wywołania 3 skurczy i obserwowania czy akcja porodowa się rozpocznie) ale nic się nie ruszyło. W czwartek miałam przerwę a w piątek o 10 rano wzięli już mnie pod konkretną kroplówką i praktycznie od razu zaczęła się akcja porodowa. No tyle tylko że cięcia rozwarcie ruszyło się aż na 2 cm
Także skurcze męczyły mnie przez 6 godz. i nic to nie dało. Małej zaczęło spadać tętno i jak tylko to wyszło to zaczęli wszyscy koło mnie biegać. Jedna położna ściągała mi biustonosz, druga zakładała cewnik a trzecia wyrywała telefon a ja mówiłam że do męża musze jeszcze zadzwonić. Łaskawie pozwolili. Jeszcze na sali operacyjnej babka przykładała mi jakąś trąbkę do brzucha czy słychać tęto. Mówie Wam masakra jakaś,ryczałam tam jak głupia bo widać było taką panikę wkoło że szok. Na szczęście Mała urodziła się zdrowa i z czupryną czarnych włosów
Nie wiem po kim, bo my oboje jesteśmy ciemnymi blondynami ale moja mama mówiła że miałam takie same czarne włosy na początku. Każdy w szpitalu się zachwycał tymi włoskami. Póki co nie mam z nią większych problemów, potrafi przespać spokojnie około 3-4 godzin a tej nocy spała od 2-7 więc ja w końcu odpoczęłam. Jedyne co nie idzie do karmienie. W szpitalu znacznie spadła z wagi i musiałam ją dokarmiać mm, dzisiaj do południa karmiłam ją z piersi ale po południu za nic nie chciała i musiałam podać jej mm. Ogólnie to przechodze ten cały nawał, piersi mam duże, czuje w nich mleko, do tego sutki bolą jak ją karmie a jak nie chce z nich jeść to musze odciągać. Mam nadzieje że szybko się to unormuje. Do tego za bardzo nie jestem w stanie nic zrobić, szycie ciągnie i chodzę zgięta,kręgosłup boli i wogóle kicha po tej cesarce. Wogóle to mam jakieś takie traumatyczne wspomnienia z tej porodówki, przez to też że słyszałam jak te kobiety tam rodziły i krzyczały. Już powiedziałam mojemu że długo mnie nie namówi na drugie dziecko, nie dlatego że nie chcę ale dla tego że poród to jest masakra i tyle. I nie rozumiem czemu kobiety muszą tak cierpieć.
Cassie mam nadzieje że już urodziłaś i wspominasz to o wiele milej
Joasiu cieszę się że jesteś w domu bo sama wiem jaka to ulga ![]()
Truskowko mnie się wydaje że nawet za miesiąc będe dokładnie wszystko pamiętać ![]()
1 153 2013-09-03 18:50:04 Ostatnio edytowany przez Joasia_ana (2013-09-03 18:55:03)
Dantek witam w klubie;) ja w ciazy juz mowilam ze wiecej dzieci nie chce, maz ma takie samo podejscie. Od poczatku wiedzialam ze amanda bedzie jedynaczka a porod tylko mnie w tym utwierdzil;) mam to samo co ty, ja bede pamietac bo doznalam wielkiego bolu. Skurcze to pikus, te 4 dni co krew z ropa mialam w brzuchu to byl koszmar, wstawalam 5 minut i plakalam z bolu jak mala przewijalam zreszta jak pekli polozna mowila ze jest pod wrazeniem ze ja chodzilam. Tak wiec ja bede pamietac cesarke, koszmarne wstawanie po 24 godzinach, bol zbiornika, wycieki, szycie oj bede to pamietac nawet za 10 lat. Dantek ja bylam wczoraj szyta 2 raz ale tylko na srodku 4 szwy, troche ciagna ale taki bol to pikus z tym co bylo;) ale no niekomfortowe zgadzam sie i cos przyznam w szpitalu babki po cesarce kulily sie z bolu a te po natutalnym normalnie chodzily, ja myslalam ze cc mniej boli a tu taki szok;) w kazdym razie ja juz sie tak zabezpiecze ze nie ma szans na 2 dziecko;)
Dantek co do karmienia, rozbilas se laktacje, ja tez chcialam odciagac laktatorem i polozna mnie uswiadomila ze w ten sposob moj mozg bedzie prosukowal tyle ile odciagam a niw tyle ile je mala. Mnie tez bolaly sutki, krwawily a teraz lajt karmie prze kapturki moja mala na szczescie chetnie przez nie je, odpukac piersi w pozadku, musisz czesciej dziecko przystawiac, wiem ze to ciezko sama ze 2 razy na poczatku wymieklam i dalam na dokarmianie ale duma mnie rozpiera ze sie nie poddalam, zaciskalam zeby i dalam rade, oplacilo sie
1 154 2013-09-03 19:21:40
Dantek super ze w domku juz; ) widze ze kazda poród pamięta jak traume i kazda co gorsze wspomnienia. Moj tez się urodził z ciemna czuprynka a teraz ma 3tyg i powoli te wloski jaśnieja z dnia na dzień. Z karmieniem mialam podobnie ale w domu się wszystko unormowalo.
Ogolnie jest ok tylko maly sobie juz od dobrego tyg wybrał ze od 7do 14 nigdy nie spi tylko placze i nic sie nie da zrobić trzeba przy nim siedzieć
1 155 2013-09-03 19:26:00
Dziewczyny czy to prawda ze aby dostać becikowe dochód na jednego rodzica nie może przekraczać 2000zl miesięcznie?
1 156 2013-09-03 20:09:38
Sandra tak dochód nie może przekroczyć na osobę 1992zł i jak teraz będziesz składała wniosek o becikowe to każą ci przynieść zaświadczenie z urzędu skarbowego za 2011rok a jak złożysz wniosek po 30 wrześniu to zaświadczenie będzie potrzebne za 2012 rok
1 157 2013-09-04 05:32:32
Nie urodziłam jeszcze. Wczoraj miałam prowokacje.. Powiem ze w pewnym momencie mialam takie skurcze ze płakałam.. A chciałam być twarda. Okazało się ze mam paciorkowca i mam podawany antybiotyk. Położna mówi ze JAK PORODOWKA BEDZIE WOLNA to dopiero ja dostane prowokacje znowu. A jak będą miały dużo pracy to JUTRO !! No chyba ich pogrzalo ! W poniedziałek miałam balonik, wczoraj oxytocyne i może dzisiaj bede bezczynnie leżeć i od jutra znowu to samo? Ciekawe... Wolałabym żeby dzisiaj cc mi zrobili, rozwarcie mi w ogole od poniedziałku nie rośnie
1 158 2013-09-04 09:20:54
Cassie wspolczuje opieprz tam te wszystkie baby polożne i lekarki!!!Mnie wyzywały od polskich histeryczek jak je opierniczylam ze chce znieczulenie to troche pomogło bo przyspieszyło to akcje porodowa moja niby histeria.
1 159 2013-09-04 09:35:08
Casie nie chcesz cc uwierz, mozes miec takiego pecha co ja i co wtedy. Tak to jest w polskich szpitalach u nas oxy podaja co drugi dzien wiec i tak nienajgozej u ciebie;) jakby nie to ze zle znosze znieczulenie i mialam takie komplikacje po cc to nie bylo by tak zle, no ale bylo jak bylo:( ja po raz pierwszy od operacji porzadnie sie wykapalam;) nawet ogolilsm nogi i miejsce intymne;) walek mi zostanie niestety jak mojej mamie i rane wietsze na plask inaczej jest zakryta, umylam ja nawet szarym mydlem. Jestem coraz bardziej sprawna a to dopiero 2 dzien od szycia;) chodze wyprostowana i nawet potrafie sie schylic
dantek lezysz ns boku? Ja od operacji nie lezalam, najpierw nie moglam a teraz sie boje.
Maz w nocy wstawal do malej ja przewijac i dawal do karmienia, odkladal do lozeczka;) myslalam ze gozej bedzie w nowym miejscu ale super spala. Dawno sie tak nie wyspalam co dzisisj
1 160 2013-09-04 09:48:15
Przed chwila położna powiedziała ze podslyszala ze ja nie dostane dzisiaj kroplówki.. Zajebiscie. Kroplówkę dostanie dziewczyna w 39tc bo ma mało wód. Ja też mam mało wód i jestem po terminie 8 dni... Co za paranoja. Chce do domu.
1 161 2013-09-04 10:18:19
casie z innego watku mozna wpasc na pomysl lapowki, moze jak bys dala by ci szybciej podali. W pelni rozumiem twoje zdenerwowanie ale tak jest ze raz jedna raz druga dostaje, to polska.
ja karmie mala, moze zasnie sie uczesze i maz mi wozek wyciagnie i heja na spacer;) mam stresa aby tylko nie plakala
1 162 2013-09-04 13:12:53
Joasia wiem, że rozbiłam sobie laktacje ale wygląda to tak że przystawiam ją do piersi cmoknie 3razy odrywa się i w ryk, znów ją przysuwam i znów jest to samo tak w kółko. W końcu wymiękam i daje butle bo nie mam serca jej męczyć. Po za tym mam mniej pokarmu niż ona je bo widzę ile odciągam a ile zjada. Jak odciągnę to daję do lodówki i jak się budzi to dostaje z butli. Moja mama mnie pocieszyła w sumie bo powiedziała że moja siostra też nie chciała za nic cyca i że może być tak że przyzywczaiła się już do butelki, lepiej jej się łapie i pije. Nie wiem, najwyżej skończy się na butli, co zrobię nikt mi na razie na ten temat złego słowa na szczęście nie powiedział.
Śpie na boku ale masakrą jest jak musze się przekręcić na drugi albo wstać z łożka i najgorzej wstać i przejść te pierwsze kroki. Do tego boli mnie kręgosłup jak chodze i mam jakąs wysypkę na brzuchu, nie wiem po czym może po lekach. Ale ogólnie z dnia na dzień jest coraz lepiej.
Cassie wiem co przeżywasz bo przechodziłam to samo, też mówili że jak będzie miejsce to pójde na porodówkę a jak nie to czekać, ale są sposoby żeby się Tobą zajęli, szczególnie jak Twój lekarz pracuje tam w szpitalu. Czasem takie znajomości wystarczą
I powiem jak Joasia nie chcesz cc, uwierz mi ![]()
1 163 2013-09-04 16:06:02
Dantek ja mialam to samo, dali mi ja i kazali karmic, ona wrzeszczala jak... 2 razy ciagnela i w ryk i tak 2 dni ostatecznie ja dokarmili, jak ja przystawialam szczykawka wlewali glukoze do buzi zeby czula ze cos leci i po paru dniach koszmaru, wcale nie spalam bo sie darla, zalapala piers. U ciebie to samo moja tez dostawala butle na poczatku i za nic nie chciala tego zmieniac, tam leci bez wysilku;) karmienie piersia jest ciezkie i wymaga poswiecenia, sama nie wiem ile dam rade;) my po pierwszym spacerze, pol godziny bo tyle mi pozwolili ale bylo cudnie;) byla u nas polozna, ojej ile sie dowiedzialam bardzo pomocna;) zapomnialam zapytac o lactowaginal ale dala tel to zadzwonie, przyjedzie jeszcze 5 razy;) ogolnie mowila ze daje rade za wszystkim;) rane ogladala i mowila ze jak cos zdejmie mi szwy o ile rana bedzie sucha;) niestety 3 miesiace zakaz sprzatania, mam duzo lezec nastraszyla mnie strasznie ze bo takim czyms musze bardzo uwazac.
Casie jak tam?
1 164 2013-09-04 16:49:08
Dantek ja mialam podobnie mojemu po porodzie odrazu dali smoczek i efekt tego taki ze nie chce ciagnac piersi. Wykombinowalam przez te nakladki sylikonowe to je ładnie. Sama piersią sie nie najada to sciagam pokarm i daje butle przynajmniej wiem ile zje i spi dłużej. Dzis zorientowalam sie ze zanika mi pokarm zla jestem bo myślałam ze do 3miesiaca dam rade a tu chyba nic z tego.
1 165 2013-09-04 16:54:53
Mogę się mylić, ale Sandra pokarm może Ci zanikać przez tego smoka na początku i dokarmianie. Każda kobieta jest spokojnie w stanie wyprodukować tyle pokarmu ile dziecko w danym momencie potrzebuje. Niestety problemy wielu kobiet to błędy powielane od lat i niedoinformowanie niektórych położnych;/
1 166 2013-09-04 17:00:18
Czyli co robie zle?
1 167 2013-09-04 17:21:46
Ja to samo mialam, moja dostawala butle i odrzucila piers, karmie przez nakladki. Polozne mowily ze to nie szkodzi. Dzisiaj polozna kazala mi karmic bez nich ale ta sie wkurza, denetwuje a pozatym znowu nadgryzwa mi piersc i nie zamierzam cierpiec, bo mam idealne sutki do karmienia. Sama powiedziala ze to nieszkodzi niczemu to po co sie meczyc. Sandra moze przez laktator zanika ci pokarm? Mi na razie zabronili sciagac zeby nie zaburzyc laktacji a ja bym chetnie sciagala najchetniej bym podala jej butle nawet wysikac sie nie moge, ona ciagle je, dzisiaj w dzien spala poltora godziny w sumie. Nie wiem ile dam rade ja karmic z piersi
1 168 2013-09-04 17:57:52 Ostatnio edytowany przez truskawka88 (2013-09-04 18:03:46)
Z karmieniem mam to samo niestety Joasiu;/ Moja Marysia wisi na cycku cały dzień z trzema przerwami: koło 8-10, potem na spacerze i wieczorem koło 19-20. Wtedy ogarniam mieszkanie i robię obiady na kilka dni;P Nie dostała smoczka, butelki ani nic, je prawie non-stop, ale dużo czasu spędziłam na poznawaniu karmienia piersią, wiele godzin przegadałam w swoim życiu z doradcami laktacyjnymi i wiem, że nie ma opcji, że mama ma za mało mleka, że dziecko się nie najada itp.
Sandra spróbuj tak jak Joasia karmić przez nakładki silikonowe, może szkrabowi będzie łatwiej tak załapać. I staraj się karmić bezpośrednio z piersi, nie z butelki, nawet jeśli to miałoby trwać kilka godzin. Normalizacja laktacji i karmienia może trwać nawet do 3 miesięcy, chociaż mnóstwo dziewczyn rezygnuje z bezsilności, obaw o to, czy dziecko nie jest głodne itp. Jeśli przybiera na wadze tygodniowo to jest ok i nie ma się czym martwić, tylko karmić;P
Pamiętajcie, że karmienie piersią zmniejsza u nas ryzyko wystąpienia raka piersi czy jajników;) i wogóle ma mnóstwo zalet;)
Aha... pamiętajcie też że przez 6 tygodni po porodzie trwa połóg, który powinien być czasem Waszego odpoczynku po porodzie i nauką maluszka. Sprzątanie, pranie i gotowanie same się nie zrobią, ale to są czynności w których Wasi panowie powinni Was wyręczać, bo nie nakarmią za Was piersią dziecka, a to jest mu teraz najbardziej potrzebne - bliskość mamy i mleko o najbardziej wartościowym składzie (kolejność nieprzypadkowa - czasem zdarza się, że nie można karmić piersią, ale nie można się wtedy załamywać, ale dawać dziecku tę bliskość)
1 169 2013-09-04 18:08:29
Próbowałam z tymi nakładkami ale jej nic przez to nie leciało więc po kilku próbach dałam spokój. Dzisiaj się dowiedziałam, że jak się ściąga tak pokarm i daje z butli to do misiąca laktacja w piersiach zaniknie. Trochę mam wyrzuty sumienia z tym karmieniem, ale jestem tak słaba jakoś po tym porodzie że nie mam sił walczyć z tym. Ściągam z cyca,daje z butli jak ma mało to reszte dostaje modyfikowanego. Nie zamierzam cały dzień siedzieć z nią przy cycu i męczyć jej i siebie jednocześnie. Takie dziecko musi też swoje przespać a nie wkurzać się tym że jest głodne i złe. Może jestem złą matką ale nic na to nie poradzę. Widzę że jak jest pojedzona to jest zadowolona a tak to tylko płacz i nic więcej. Nie wiem czemu się tak naciska na to karmienie piersią, może po porodzie naturalnym wygląda to inaczej,kobieta też jest bardziej sprawna a ja póki co bardzo powoli do siebie dochodzę.
Asia moja jak dostaje butle to potrafi przespać od 5 godzin w nocy dłużej jej się nie zdarzyło. Dzisiaj popołudniu ma tak że budzi się co godzinę,półtora ale wczoraj ładnie mi przesypiała po 3-4 godzinki. Jak się obudzi to zanim zje, przebiorę ją coś tam poogląda to tak zasypia znów za godzinę mniej więcej. I nie jest jakaś płaczliwa.
1 170 2013-09-04 22:49:41
Mmoj maluch pierwszy lezal 2 tyg na oiomie nworodkowym bo zalappal imfekcje i karmil go butla ![]()
Nie oodciagalam, karmilam malego sporadycznie. Wrocilam do domu ,kupilam bebiko i kochana szwagierka pokazala mi jak do dzioba wsadzic cyca, ze trzeba gleboko, z cala brazowa otoczka. Myslalam, ze go udusze, a on zassal pieknie. Polozna mi nic nie pomogla, kazala dac butle glupia krowa. Do 3 mies bardzo ciezko mi bylo
potem szllo z gorki.
Dziewczyny 3mam za was kciuki. Karmienie noworodka to hiper trudne zajecie i karkolomne, a po CC to dla mnie mistrzostwo swiata. Jestem z wami duchem i probujcie, probujcie, nie poddawajcie sie. Na laktacje pomaga picie wody. Jak bedziecie nawodnione, cyce wiecej wyprodukuja. Ja kupowalam zywiec albo naleczowianke i pilam non stop, szybko byly efekty. Zadne cud herbatki nie pomagaja. Moj maly mial wzdecia, a ja tego smrodu po dzs dzen nie zapomnialam. Poza tym wasz spokoj bedzie mial zbawwienny wplyw na mleczko. Kiedys nie bylo mleka modyfikowanego. Dziecko szybko zapomni o smoku i przystawiajcie, nawet godzinami do cyca, co chwile. Wasz wysilek teraz wlozony zaowocuje pieknie wykarmionym naturalnie smykiem. Odpornosc do konca zycia, a mm jakby nie patrzec obciaza malenka watrobke, ktora filtruje te syntetyczne witaminy i zelazo, a to nie jest dobre.
Jakbym mogla, to kazdej z was bym pomogla, pokazala. Sama wiem, ze to mega trudne, zwlaszcza po ciezkim porodzie. Ja po pierwszym mialam taki uraz, ze jak sie dowiedzialam, ze jestem w ciazy znowu, to wpadlam w histerie, nie dlatego, ze kolejne dziecko. Dlatego, ze znowu pojde do szpitala, w ktorym mnie i dziecko mocno emocjonalnie skrzywdzili. Ale bylo inzczej, bylo cudownie.
Wszystkiego dobrego dziewczyny, wracajcie do zdrowka szybciutko. Niech macierzynstwo bedzie wspaniala przygoda!