Cassie no mozesz rodzic mega biegunka podobno pierwszy objaw;)
sandra no dzieki, tez sie ciesze;) blizna boli a nie jest to cos nie do pokonania;) i mala bedzie w koncu, nareszcie po takim oczekiwaniu;)
nadia na pewno urodzila;)
D25 ciagle jest w szpitalu dacie wiare? Juz tydzien tam lezy, szyjka sie skraca ale powoli, oxy dzis nie dostala znowu.
Aha taka wiadomosc dla was;) oxy podaja co 2 dni nie czesciej czyli jak dostanies w poniedzialek potem dopiero w srode i tak dalej. Tu jeat babka co ja dopiero po 4 ruszylo
Podobne tematy
No u mnie to jest tak że w 7 dobie po terminie przyjmują na oddział do wywoływania, dlatego mi lekarka powiedziała że mam przyjść we wtorek i mnie przyjmą, zrobią ktg,usg, zbadają, założą balonik (za bardzo nie wiem o co z tym chodzi
) i oxy podadzą dopiero w środę. I mówiła że nie ma gwarancji że ruszy się po pierwszej dawce, ale ja już mam szyjkę gotową do porodu to mógłby się już poród sam zacząć ![]()
Znowu ze mnie poszło jak z wiadra ;/ ale nie mam żadnych skurczy ani nic. Nawet ból brzucha trochę ustał.
Sandra a miałaś jeszcze jakieś inne objawy oprócz biegunki? I po jakim czasie Ci wody odeszły? Ja biegunke mam gdzieś od tygodnia, może nawet dłużej ale dzisiaj to już meeegaśnie aż dosłownie mi bulgotało w brzuchu..
Cassie jak chlupnelo i masz pewnosc, ze to wody, biegiem do szpitala, nawet bez skurczy. Mi od odejscia wod do urodzenoa zeszlo max 10 min, ale to trzecie dziecko. A biegunka to dobry znak, kiszka sie oczyszcza i lewatywa niepotrzebna ![]()
Casie pewnie juz w szpitalu jestes
Ja mam bole, myslalm ze przejdzie i czekalam az poszlam siku i patsze a tam krew na majtkach odrazu polecialam do poloznej. Kurde bole to koszmar jakis ze hej, teraz dali mi cos przeciw bolowego i ustalo ale jak wroci to biore noz i podcinam zyly chyba. Mam nadzieje ze sie nie nasila bo oczywiscie cesarka rano jak cos. Tu nic nikt nie wiem, zeby nie kazali mi rodzic czasem. Z oznak porodu: wczoraj caly dzien mialam sztywnienia brzucha, od 20 latalam co 5 minut siku az polozna sie tym zainteresowala, bulgotanie i biegunka tak o 24, silny bol jak na okres, bole krzyza wczoraj slabe, teraz mocne, dziecko ruchliwe normalnie jedynie teraz nie czuje ruchow ale na ktg sa. To takie co zauwazylam u siebie moze wam pomoga. Aby dotszymac do rana tylko jakos
Dziewczyny nie jestem w szpitalu
mi nie odeszły wody, tyko biegunka ze mnie tak chlupnęła jak z wiadra. I tak teraz się zastanawiam czy to na pewno była biegunka?!
W nocy niestety nic się nie zadziało ;/ już mnie to wkurza ;/
Asia a nie mogą Ci dzisiaj zrobić tej cesarki żeby nie dopuścić do tego żebyś sama zaczęła rodzić?
Cassie to w sumie dobry znak, że organizm się oczyszcza. No ale bez skurczy to wiadomo że poród się nie zacznie więc musisz spokojnie czekać na rozwój wypadków. Wody nie odchodzą, że odejdą i już, napewno byś tego nie przegapiła i nie pomyliła z biegunką
A jak mnie wkurza że nic się nie dzieje
już drugi dzień po terminie. Dzisiaj albo jutro mam jechać na ktg i tak myślę że jutro pojadę w nadzieji że dzisiaj jeszcze się coś ruszy.
Joasia trzymam kciuki żeby zrobili Ci w końcu tą cesarkę żebyś się już dłużej nie męczyła.
To w takim razie nie zostało mi nic innego jak tylko czekać ;/
dantek mam nadzieję, że jutro obie napiszemy że jesteśmy już po ![]()
Cassie biegunke mialam z dobre dwa tyg ale w dzień porodu taka mega....jesli masz mokra bieliznę nawet e niewielkim stopniu to moga byc wody...mi wcale nie chlupnely wody na podloge tak jak kazdy zapewnial tylko bylo cos jak uplawy...i stalo sie to nagle bez skurczy boli itp wszystko przyszlo później.
..dziewczyny moj maly to jakis nocny marek 3noc nie śpię masakra...ostatnio ryczalam jak bob bo przy mojej mamie spi jak aniolek a przy mnie nocne koncerty
A właśnie mi się śniło tej nocy że mi wody odeszły, że tak właśnie się sączyły. Ja tam biegunki wogóle nie mam ale nie mam też zaparć. Wczoraj wieczorem wypiłam ponad pół kartonu maślanki bo naszła mnie ochota to tylko mi w brzuchu pobulgotało i tyle
Jeszcze mała ruchliwa była i tak mi drażniła szyjkę i pęcherz że aż cała spięta byłam, okropny ból szkoda że bez skurczy ![]()
Cassie bardzo bym chciała żeby tak było,bo czuję straszne zniechęcenie tym czekaniem. Próbuje się czymś zając ale jakoś siada mi to na psychikę
Sandra początki zawsze są trudne, będzie dobrze ![]()
Cały czas mam wkładkę jest wilgotna ale mam dużo śluzu i w ogóle jest on na maxa gęsty..
Sandra ja się właśnie boje że nie będę miała siły się już małym zajmować ;/
Będziesz bedziesz....zmęczenie odejdzie hak będziesz miala malucha na rekach:)
Witajcie!
Cassie, Dantek - widzę, że jeszcze nadal nic
. Chociaż ta biegunka, to może być rzeczywiście znak! Trzymam mocno kciuki, żeby Wasze dzidzie już pchały się na świat. Oj, uparciuszki małe.
Joasiu - wytrwałości. Na pewno strasznie ciężko tak leżeć w szpitalu i czekać, ale dasz radę do jutra. Zgłaszaj jak tylko coś będzie Cię niepokoiło położnej. W końcu jesteś w szpitalu, nie martw się, oni tam nie siedzą cały czas nad Tobą, ale gdy coś będzie niepokojącego, to na pewno będą reagować wcześniej.
Sandra, dobrze, że jesteś z nami i masz już swoją pociechę przy sobie - to takie światełko w tunelu. Pewnie, początki pewnie są trudne, ale na pewno dasz radę, a z tego, co piszesz, dzidzia dodaje sił
. A jak sprawa z karmieniem? Udało się przestawić małego na pierś?
U mnie bez zmian, dzieją się jakieś drobne zmiany, brzuszek niżej, stawia się kilka razy dziennie, kręgosłup pobolewa, ale poza tym cisza. No ale to w końcu jeszcze 2 tygodnie do terminu. Wróciły mi problemy z hemoroidami, ale na razie nie jest dramatycznie na szczęście. Oj, bardzo jestem ciekawa jak to u mnie będzie i czy mały też będzie taki uparty jak Wy opisujecie?
Tak sobie dzisiaj pomyślałam że inaczej człowiek sobie wszystko wyobraża niż później dzieje się w rzeczywistości. Byłam pewna że urodzę przed terminem, już od początku sierpnia mnie miednica boli, jakieś skurcze przepowiadające a tu termin minął i nic
Pewnie poród też będzie wyglądał całkiem inaczej niż sobie wyobrażam. Przepraszam Was,ale mam dzisiaj jakieś pesymistyczne nastawienie do świata,nic mi się nie chce i nic mnie nie cieszy.
Cassie napewno będziesz miała, tylko pewnie będzie tak że dużo rzeczy nas zaskoczy.
Karmie piersią przez nakladku silikonowe i ladnie ciagnie bez tego nie umie nie mam wyciągniętych brodawek. ..sciagam.mleko bo mam go narazie duzo a dwa maly sama piersia sie nie najada szczególnie w nocy...raz zdarzylo mi się dac mleko w proszku bo musialam jechac do urzedu niemieckiego daleko i malego zostswic z babcia i mojego mleka zabraklo jak to babcia dała wszystko naraz wiec nic dziwnego ze zabraklo
991 2013-08-22 14:55:20 Ostatnio edytowany przez Cassie (2013-08-22 16:44:09)
No ja też w ogóle ciąże sobie inaczej wyobrażałam i wydaje mi się że to jakieś nierealne żebym urodziła w poniedziałek.
Ale cisza tu...
992 2013-08-22 19:51:19 Ostatnio edytowany przez dantek (2013-08-22 19:52:56)
No cisza straszna, każda zajęta rodzeniem chyba. Cassie chyba tylko my zostaniemy
No i Konwalia też ale ma jeszcze czas do terminu.
Zaczęły mnie po południu łapać skurcze raz lekko bolesne, raz bezbolesne, różnie tak. Zaczęłam sobie nawet zapisywać na kartce bo wydało mi się trochę za często i faktycznie co 20,7,8,15 min i tak w koło, różnie nieregularnie. Pewnie znając życie przejdzie i nic z tego nie będzie.
Dantek to raczej jeszcze nie to musisz miec regularne...tak ja mialam co 10min
no dantek ja tak przedwczoraj miałam. Myślałam, że przez noc coś się rozwinie ale niestety przeszło. Dzisiaj kilka razy miałam skurcze i koniec. Sporadycznie brzuch mi twardnieje ale jakoś nie czuję żeby w najbliższym czasie zapowiadał się poród. Nawet przestałam mieć nadzieję, że urodzę w terminie ;/
Dziewczyny mi sie wydaje ze ja urodzilam prawie ze w terminie bo wyluzowalam przestałam o tym.myslec jak polozna mi powiedziała ze jeszcze tydzień to opuściłam.zaufalam jej przestalam sie bac ze moze stac sie to nagle i wieczorem juz rodzilam wiem ze latwo mowic ale moze wam sie uda na moment nie myśleć wyluzowac
Wiem że to jeszcze nie to
Ale mam jakąś głupią nadzieję że zaczną być regularne i bardziej bolesne. Na razie dalej zapisuję dopóki nie przejdzie. Sandra a jak miałaś skurcze to Mały ruszał się czy była spokojny?
Hej;) dzisiaj na swiecie pojewila sie moja coreczka amanda;) waga 3490 i 54 vm dlugosci:) widac usg sie myli. Lekarz powiedzial ze mialam kupe szczescia mala miala 2 krotnie owinieta pempowine wokul szyji i dodal ze przezylabym traume bo by sie dusila i tak bym miala cc. Mala to kopia meza;) ja mam lezec tetaz 24 godziny plackiem. Jak ktos powie ze cc nie boli to wysmieje. Najgorzej jak znieczulenie chodzi i obkurcza sie macica, rwa szwy szli zdechnac. Malla raz na chwile przyniesli tylko:(
Joasia moje gratulacje
W końcu się doczekałaś. Aż uszło ze mnie powietrze jak przeczytałam ile waży, no masakra jak się o cały kilogram mogli pomylić !
No tak z cesarką jest że cierpi się po ![]()
Joasia gratuluje super ladnie sie u ciebie pomylili z waga;)
1 000 2013-08-22 21:26:19
joasiu gratuluje
:):):)
sandra chyba faktycznie sobie odpuszczę. Będzie co będzie, urodzić i tak urodzę ale nie będę już czekać bo prędzej czy później to musi nastąpić.
1 001 2013-08-22 21:46:02
Dantek ruszał sie kopal a wszyscy mi mowili ze podczas skurczy dziecko nie kopie nieprawda
1 002 2013-08-23 08:32:03
Joasiu gratulacje;) A dlaczego masz leżeć aż 24 godziny i nie masz małej przy sobie? W moim szpitalu dziecko jest nawet po cc przy matce, a specjalne położne przewijają je, noszą i przystawiają do matki na karmienie, dopóki mama nie wstanie. A wstaje się po jakichś 12godzinach. Walcz o to, by od samego początku karmić piersią, by malutka nie była dokarmiana sztucznie tylko dlatego, że Ty leżysz, Twoja siara jest jej potrzebna!
Ja dzisiaj miałam niby spokojną noc, bo Marysia obudziła się na karmienie tylko 2 razy: o 23 i o 3, ale przy tej drugiej pobudce zauważyłam, że jest cała gorąca, rozpalona. Schłodziłam jej ciałko i teraz jest lepiej, ale zastanawiam się skąd podwyższenie temperatury. Nie wiem i to mnie martwi.
UWAGA: W aptece internetowej dbam o zdrowie pampersy premium care newborn są w promocji i kosztują 39,99zł za 78szt. To się bardzo opłaca!! Polecam je na początek, bo można je ładnie zawinąć pod pępkiem.
1 003 2013-08-23 08:55:18
Dantek moja mala tez sie normalnieb ruszala nawet przy dskurczach
Truskawko i nas po 24 godzinach sie wstaje. Ja nawet bym niechciala aby tu byla, wczoraj jak schodzilo znieczulenia myslalam ze zdechne, obkurczanie macicy boli jak cholera, do tego rana. Dzisiaj rano ja przystawilam, troche pociagla, ale tez bylo mi nie wygodnie na boku bo glowa na plasko i ciagolo. O 13 wstaje to bedzie ciezkie a potem przewioza mnie na poloznictwo i bede juz z mala
1 004 2013-08-23 10:38:39
Asia a kobiety wolą cc, a z tego co piszesz to jest chyba gorzej niż po naturalnym.
Dzisiaj rano spanikowałam i pojechałam na pogotowie.. Obudziłam się o 3 w nocy, jak zwykle poszłam do toalety wróciłam i czekałam na ruchy maluszka, a tu nic. Myślę sobie, że pewnie śpi.. Poruszałam brzuchem, podusiłam, zjadłam nawet czekoladę i dalej nic. Minęły 2 godziny a on dalej się nie ruszał.. Strasznie się wystraszyłam, pewnie bardziej dlatego że byłam sama.. Chwilę po 5 pojechałam na pogotowie i mówię do położnej, że od 2 godzin nie czuję ruchów a ZAWSZE było tak że jak się obudziłam w nocy to tak do pół godziny malutki zawsze dał znak a dzisiaj nic. Ona do mnie z łaską.. "może śpi", ja mówię mam nadzieję, ale nigdy tak nie było i boje się.. Z łaską podłączyła mi ktg, od razu usłyszałam serduszko (kamień mi z serca spadł!!!) i mówi do mnie "i co?" ja mówię "no i całe szczęście że jest ok". Poleżałam pod tym ktg, ale to od skurczy było zepsute więc nie wiem czy jakieś skurcze się rysowały czy nie. Po jakimś czasie przyszła położna i mówi, że rozmawiała z lekarzem, który powiedział że nie ma potrzeby żebym została w szpitalu, ani nie ma potrzeby żeby mnie badać. Więc pojechałam do domu...
Trochę zaczął mnie boleć brzuch ale to pewnie od tego że nim tarmosiłam jak chciałam poczuć maluszka.. Teraz już nie boli i maluszek się rusza. Boże.. jak ja się najadłam strachu to masakra jakaś
1 005 2013-08-23 11:24:06
Joasiu, dla mnie to dziwne to leżenie na płasko itd, bo ze mną leżała teraz dziewczyna, która miała cesarkę o 15.15, a po 17 została przywieziona na salę poporodową leżąc w pozycji półleżącej. Koło 21 położna pomogła jej usiąść, a następnego dnia rano wstała już i zaczęła chodzić.
1 006 2013-08-23 11:25:09
Cassie nie przejmuj się nie miłą położną, lepiej raz więcej sprawdzić niż potem sobie pluć w bordę,tym bardziej że jesteś już praktycznie na terminie. Mi lekarka mówiła że jak nie będe czuć ruchów to też mam jechać bo pod koniec trzeba to wyjątkowo pilnować. Tyle tylko że moja to jest zazwyczaj nadaktywna
Dlatego też pytałam o te ruchy, bo wczoraj jak mnie łapały te skurcze to się strasznie wierciła, jakby była niezadowolona że jej się domek kurczy. Byłam na ktg u położnej i podłączyła mnie może na 15 min góra i zapisał się jeden skurcz, a jak się kładłam na kozetkę to sama mówiła że czuje że mi się stawia w tym momencie. Chyba zaczne się psychicznie nastawiać na szpital na wtorek bo coś czuję że małej dobrze i wychodzić nie chce.
A co do wstawania to u nas też każą po 12 godzinach, i dziecko jest przy kobiecie. Dziwnie Asiu jest u Ciebie bo z tego co wiem im wcześniej tym lepiej. Właśnie to jest dobre w porodzie naturalnym że nieraz kobiety 2 godz. po już normalnie chodzą i czują się dobrze a po cc to gorzej jest.
1 007 2013-08-23 12:39:21
U nad tak jest i co mam zrobic. U nas nie mozesz. Glowy podniesc nawet, ja bym wczoraj nie wstala ja ledwo zylam. Mam dren bo w czasie cesarki bylo krwawienie. Juz minelo 24 a nadal nie przychodza, dostalam kleik. Ja chce do malej ostatnio o 7 byla ale na chwolke:( nawet sie nia nie nacieszylam:(
Co do ruchow moje potrafila 5 godzin sie nie ruszac, nie ma co od razu siac paniki dziecko moze poprostu spac.
ja wam powiem jedno porod to koszmar nie ma sie do czego spieszyc. Ja zle znioslam skurcze po tych 9 godzinach ledwo zylm a musialam sie zebrac na cesarce. Byly chwile ze plakalam jak by nie pani pielegniarka ktora ciagle mi pomagala na sali i rozmawiala ze mna chyba bym sie zalamala. A lekarze i personel na 6 sie spisali, anestezjolog tak mnie wkul ze malo bolalo. Najgorsze jest to ze czujesz podczas operacji, nie czujesz tylko bolu
1 008 2013-08-23 12:56:35
No i właśnie dlatego nie chciałabym cesarki. Właśnie bałabym się tego uczucia że bólu nie czuję a czuję dokładnie jak szarpią wszystkim w środku. Do tego te cewniki i wogóle. Już wole czuć ból, przynajmniej wiem że żyję. A z tym szybszym wstawaniem to wiem że naciskają na to żeby nie dostać zakrzepu. Znajoma miała cesarkę o 22 to o 10 rano już jej kazały położne wstawać. I dziecko całą noc spało jej na ramieniu.
Sandra masz racje z tym odpuszczeniem sobie, ale ja to kurcze chyba tak nie potrafię
W tym momencie żyję tylko tym porodem i jakoś nie potrafię przestać o tym myśleć. Pewnie dlatego nie rodzę bo siedzi mi to w głowie.
1 009 2013-08-23 13:57:42
Joasiu - gratuluję serdecznie! Pierwsze dni po cc są na pewno dużo gorsze niż po psn, ale przetrwasz to. Jak dzidzia będzie z Tobą będzie Ci na pewno łatwiej i ból będzie mniejszy. Musisz walczyć o to, żeby była przy tobie, bo zarówno przystawianie co ok 2 godziny jak i kontakt skóra do skóry (nawet jak malutka śpi) pobudzają laktację. Pierwsze dni są najważniejsze, a szkoda, żeby lenistwo tych pań, które przynoszą dzidzię przeszkodziło Ci karmić (jeśli oczywiście planujesz). Teraz już nawet 24h (choć to rzeczywiście dość długo, najczęściej leży się 12h) nie są dla nich wymówką, bo tyle minęło. Wzywaj je, proś, musi podziałać
. Powodzenia.
Cassie - pojechałaś sprawdziłaś, jesteś spokojna i tak ma być. To, że pani nie pospała w nocy nie ma teraz znaczenia dla Ciebie i maleństwa. Twój spokój jest najważniejszy.
Ja w nocy to nawet nie zwracam uwagi, nawet jak idę do toalety, czy mały się rusza... Jakoś nie pomyślałam o tym, chyba zakładam, że w nocy to śpi razem ze mną.
U mnie bez zmian. Tylko zrobiły mi się rozstępy wokół pępka... ![]()
1 010 2013-08-23 14:20:52
Ja zawsze jak maly sie nie ruszal pilam lyka coli zawsze pomagalo;)
1 011 2013-08-23 14:28:06
Nie panikowałabym gdyby zdarzały mi się takie sytuacje, ale on zawsze się ruszał. Teraz już daje mamusi do wiwatu więc jestem spokojna
a w nocy żeby go pobudzić robiłam chyba wszystko i nic to nie dało.
Co do tego leżenia to nie wiem ile u nas w szpitalu trzeba leżeć po cc, ale wiem że za szybko nie wolno podnieść głowy, bo podobno można dostać okropnego bólu głowy. Wydaje mi się że to chyba jeszcze zależy od znieczulenia. Bo jedna kuzynka miała cc i była pod całkowitą narkozą to nie mogła nawet palcem ruszyć, a druga miała od pasa w dół to ona miała małego cały czas przy sobie, musiała leżeć ale do karmienia była w pozycji półleżącej. Chyba co kraj to obyczaj jak to się mówi..
1 012 2013-08-23 21:17:05
No i chyba stało się zostałam sama
dziewuszki jak tam?
1 013 2013-08-23 21:33:33
Jestem ja! Czekam do 23zeby uspac małego bo jak wcześniej go poloze to budzi sie non stop .Przychodzi wieczór a ja jestem przestraszona ze znow nie dam rady wogole nie mam apetytu jem.na siłę zeby miec pokarm wszystko stres przed noca
1 014 2013-08-23 21:38:14
Jestem ja! Czekam do 23zeby uspac małego bo jak wcześniej go poloze to budzi sie non stop .Przychodzi wieczór a ja jestem przestraszona ze znow nie dam rady wogole nie mam apetytu jem.na siłę zeby miec pokarm wszystko stres przed noca
1 015 2013-08-23 22:41:54
Sandra jak polozysz go po 23 to jak wyglada Wasza noc?
1 016 2013-08-24 09:04:42
Cassie sukces! !!! Spal prawie cala moc dwa razy z przerwa na karmienie i pampers...jak go kladlam.o 20to było za wczesnie budzil sie kilka razy teraz po.kapieli 2godzinki on.lezy nie spi ja go tylko bujam a 22 23klade spac rowno ze mna dzis sie udalo zobaczymy jak dalej
1 017 2013-08-24 11:20:39
Ja też jestem
I nie zapowiada się żebym się gdzieś póki co wybierała... no we wtorek ewentualnie do szpitala. To ja dzisiaj Sandra spałam gorzej niż Twój synek
Wszystko mnie normalnie bolało: kości i brzuch jak na okres, przechodziło na chwilę jak usiadłam albo się przeszłam do łazienki. Już mi się normalnie płakać chce że nic konkretnego się nie dzieje.
1 018 2013-08-24 11:29:29
zadzieje sie w najmniej oczekiwanym momencie:)zobaczycie:P
1 019 2013-08-24 11:30:55
Hej dziewczyny po krótkiej przerwie ![]()
Urodziłam 20sierpnia o 5.32 synka miał 3,895kg i 57cm
równo w termin, masakra jakaś nie polecam rodzić w nocy. Wody mi nie odeszły musieli przebijać a i tak dopiero przebili o 5... twierdzili,że szybciej nie mogą(gówno prawda, bo przy pierwszym zdecydowanie szybciej mi przebijali). Wiktor chyba na znak zwycięstwa wyszedł razem z rączką przy główce. Po porodzie położyli od razu go mi na brzuchu to chciał od razu cycka to mu dałam i pił mleczko
taka mała ssawka ![]()
Mój był przy porodzie i przecinał pępowinę. Potem spojrzałam na niego i widzę, że płacze ze wzruszenia:) po wszystkim powiedział, że cieszy się że był i że jeśli facet chce być przy porodzie to musi mieć stalowe nerwy
ja też cieszę się,że był mimo, że czasami odpychałam rękę ale i tak bardzo pomagał ![]()
1 020 2013-08-24 11:36:49
No i rodziłam bez znieczulenia. Nie wiem czy dobrze wybrałam bo bolało bardziej niż po pierwszym porodzie, ale jak położyli Wiktora mi na brzuchu to chwilowo zapomnialam o bólu. I jakby nie było troche się uśmialiśmy, bo mówię Mojemu, żeby go wziął na ręce i założył pampersa, był owinięty ręcznikiem, odkrywamy małego a ten mnie obsrał ![]()
Co do krocza mnie nie nacinali, jednak pękłam, ale bardzo nietypowo bo warga. Do pielegnacji stosuje tantum rosa po każdej wizycie w toalecie. Przydało się zwłaszcza po pierwszym porodzie, gdzie mnie nacinali, bo mycie trochę bolało. Teraz jedynie co mnie raczej uwiera niż boli to szwy. I też się przydają chusteczki pampersa ![]()
1 021 2013-08-24 11:55:56
Nadya gratulacja masz duzego chłopaka:)i odrazu została
1 022 2013-08-24 11:57:17
i odrazu zostałas ochrzczona:)ja tez bez znieczulenia wiem co to znaczy.Spokojnych nocy zycze
1 023 2013-08-24 12:04:12
Sandra to super
a o której go kąpiesz?
dantek ja też dzisiaj strasznie spałam ;/ co chwilę się budziłam i w ogóle bolały mnie biodra ;/
Nadya gratuluję
urodziłaś w moją rocznicę ślubu
mój mąż raczej nie będzie przy porodzie, podejrzewam, że nie będzie mógł na to patrzeć. Ale ja nie nalegam, bo im bliżej to bardziej jestem przekonana, że przy kimś będę panikować i rozczulać się nad sobą.
1 024 2013-08-24 12:14:22
Nadya moje gratulacje
Super że urodziłaś dokładnie w terminie, ja niestety dalej czekam
Cassie to tak jak Sandra urodziła w moją rocznicę ślubu 13.8
Mój mąż też nie będzie przy porodzie, i chyba nawet tak wolę. Może po porodzie będe inaczej do tego podchodzić ale póki co nie naciskam bo on od zawsze twierdził że nie pójdzie ze mną.
1 025 2013-08-24 12:39:26
Nadya, gratuluję! Bardzo sprytnie Twój maluszek to z tym ssaniem od razu po wykombinował:) Jakby tak zawsze się udawało... Życzę Wam wszystkiego dobrego!
1 026 2013-08-24 12:39:59
Mój powiedział, że zobaczymy jak przyjdzie czas. A jak wtedy trafiłam do szpitala i położna pytała go czy będzie uczestniczył podczas porodu to powiedział do niej że nie wie czy da radę, a ona do niego że w każdej chwili może wyjść to powiedział, że spróbuje. Ale jak w domu rozmawialiśmy i ja mu powiedziałam, że chyba nie chce żeby był to widziałam ogromną ulgę na jego twarzy.
1 027 2013-08-24 13:12:13
Dantek i Cassie mi bardzo pomoglo ze partner byl tez nalegal.ze ma go nie buc ale on sie uparl a ze ja bylam obolala nie protestowalam i ciesze sie bo byly momenty ze zostalam sama bo mase porodow bez niego nie dalabym rady
1 028 2013-08-24 13:19:01
Ale ja nie chce żeby szedł ze mną tylko dlatego że ja chce a on nie. Gdyby sam chciał to pewnie bym nie portestowała, ale jak nie chce to nie zamierzam go zmuszać. Wole żeby w takim wypadku go nie było. Mnie się wydaje że faceci są bardziej przerażeni niż kobiety.
1 029 2013-08-24 16:08:39
Dlatego powiedziałam, że ostatecznie to będzie jego decyzja. Wszystko wyjdzie w praniu jak to się mówi.
1 030 2013-08-24 16:37:35
Cześć Dziewczyny
Ja też Urodziłam 21.08 ale przez Cesarskie Ciecie Synusia Wazy 3780 g i dł; 59cm .
Gratuluje Nadya
Ja urodzilam przez cesraskie ciecie poniewaz miaam strasznie malo wod i bylo bardzo niebezpieczne a po kroplowce wywolujacej porod nie mialam skurczow ani rozwarcia wiec lekarze zdecydowali sie na ciecie ;( Mały ssie cyca poranil mi brodawki ale niestety musze go karmic sztucznie bo nie mam pokarmu walcze odciagam co moge daje ssac sutka moze sie pojawi
Jestesmy dzis pierwszy dzien w domu Mały bardzo duzo spi
A Tatus dumny jak Paw
Mam pytanie na temat diety dla kobiet karmiacych co wedlug was wolno a co nie jesc ??
1 031 2013-08-24 17:29:52
Madzia i Nadya - gratuluję;)
Madzia - co do diety to możesz jeść praktycznie wszystko. Ja karmię od ponad 3 tygodni, jem to samo co wcześniej, unikam tylko bardzo wzdymających produktów jak śliwki i pomidory, ale jajecznicę z pomidorami wcinam;)
co do dokarmiania: na początku dziecku wystarczy podczas jednego karmienia zjeść kilka ml, więc spróbuj może dostawić malucha do piersi na cały dzień. Niech ssie i w ten sposób ruszy Ci laktację. Dokarmiając zaburza się zależność popytu i podaży.
1 032 2013-08-24 18:32:47
Madziu gratuluję
:)
Co do jedzenia podczas karmienia piersią to czytałam gdzieś, że powinno się jeść wszystko ale nie obżerać się jak świnia, tylko w małych ilościach. Bo prawda jest taka że nawet nadmiar zdrowej żywności może zaszkodzić. No i lepiej nie doprawiać za bardzo. Tak mi się wydaje.
1 033 2013-08-24 19:16:48
Gratuluje madzi i nadi;) madzie a ja dzien po tobie 22;) ja w szpitalu pocichu licze na wyjscie w poniedzialek. Podali mi dzisiaj ketonal przeciwbulowo bo brzuch olropnie boli:( ja strasznie znioslam bole, cesarke i co najgorsze wstawanie po niej, wstalam za 3 razem, nic nie widzac i nic nie slyszac poprowadzono do umywalki, tego nie da sie opisac,podobno zle znioslam znieczulenie. Mam duzy brzuch i rane musze podnosic i wieyszyc.marze o chwili aby to sie skonczylo. Tez mam problemy z karmieniem przez to ze 2dni dostawala butle.ale sie zaparlam i mimo bolu i popekanego sutka karmie, mam nadzieje ze z czasem bedzie lepiej;) i naprawde chetnie wrocilabym do ciazy cieszcie sie ile mozna potem tylko problemy
1 034 2013-08-24 20:12:25
Joasia ja tez walcze i daje mu cyca ale u mnie nacislam cycka to nie lecialo nic probowalam sciagnac zeby zobaczyc jak idzie to sciagnelam nawet nie 4 ml;/ a maly zarlok potrafi zjesc nawet 20ml 40ml bo w szpitalu go karmili w nocy po cesarce sztucznie ;/
wiem ze zaburzam mu ale co mam zrobic jesc musi a i tak spadl z wagi ;( Mam wyrzuty sumienia jak cholera ale co mam zrobic dziecko musi jesc a ja nie naprodukuje sobie tego ;(
Cesarka najgorsze co moze byc ;/
1 035 2013-08-24 20:24:06
To ze dziecko na początku traci na wadze to normalne po wyjściu ze szpitala bedzie przybieralo...moj tez je mase nie nadazam sciagac mleka i 2razy bylam zmuszona dac mu sztuczne...narazie mam pokarm karmie przez lateksowe nakladki ale on jak sie dossie to potrafi po 30min jedna piersc jesc
I pozniej nie mam co sciagac..
1 036 2013-08-24 21:01:57 Ostatnio edytowany przez Cassie (2013-08-24 22:48:18)
Dziewczyny bierzecie jeszcze witaminy? Została mi ostatnia tabletka i zastanawiam się czy kupywac kolejne opakowanie
1 037 2013-08-25 08:14:39
Mozesz kupic bo te witaminy mozesz brac po ciazy karmiąc piersią
1 038 2013-08-25 10:00:23
Ja mam mleko bo sprawdzalam i ja nakarmilam i dalam do dokarmienia i prawie nic noe zjadla. W nocu karmilam ja 3 godziny i w koncu o 4 rano nie dalam rady przysnelam i prawie reka ja przygniotlam dalam do dokarmienia i zmowi powtorka wypila 2 lyki i juz.po 10 minutach znowu ryk i pani dala jej butle i w koncu do 6 prawie spala. Mam wysokie crp 232 norma to 5 szybko nie wyjde ze szpitala jestem w depresji. Rana sie babra, jest obrzek, mam wietszyc ale jak mam to robic jak ta ciagle cyca chce. Dali mi 3 razy dziennie antybiotyk boze zeby to crp spadlo bo ja nie daje rady, pewnie dlatego tak mnie boli ciagle i piecze. Nie wiwm co robic jak oddaje tam mala to dostaje tylko butle a jak sie nia zajmuje rana sie nie zagoi
1 039 2013-08-25 10:13:18
Joasia bedzie dobrze mysl pozytywnie jyz niedługo będziesz z mala w domku
1 040 2013-08-25 12:51:02
Asiu przede wszystkim spokojnie, chociaż łatwo powiedzieć... Nie wiem co przeżywasz, mogę Ci jedynie współczuć ![]()
Dzisiaj czuje się beznadziejnie
mąż mnie denerwuje, jest niemiły i wredny. Wszystkiego sie mnie czepia.. Wczoraj czepił sie że kąpałam się pół godziny.. No kurw... jak niby mam się szybciej ogolić? Co za baran. Jak on mnie denerwuje ;/ mówię wczoraj do niego, że nie myje podłogi bo mi sie nie chce to chamsko do mnie "w dupie to mam".. co za baran. Mógłby się ruszyć i zrobić to za mnie... Mam go dosyć!! Chcę już mieć swojego synka a on niech idzie do diabła!