Dziewczyny super brzuszki 
Ja chyba na sam koniec ciąży to schudne bo w ten upał to mi się tylko pić chce, a jem raczej z przymusu.. Ja chce żeby było zimniej! 
Jak sobie pomyślę o jedzeniu to wszystko bym zjadła, ale jak co do czego przychodzi to tylko skubne..
Co do skurczy to się nie da przegapić, przynajmniej u mniej. W sobotę wieczorem myślałam, że urodzę bo z pierwszym tak nie miałam. 3godziny to trwało, brzuch twardniał no i bolało, Mój mówił, jak wzięłam jego rękę i przyłożyłam w czasie skurczu to że czuje kiedy zaczyna i kiedy się kończy.... Od wczoraj chyba czop mi odchodzi... fuuj
no i wczoraj też miałam skurcze ale na szczęście przez 1-2godz i byly słabsze od sobotnich więc spoko:)
Chociaż ciocia mojego M była położna i mówiła że te sobotnie to są przepowiadające i pojawiają się 2TYG przed porodem(oby miała rację). Śmiać mi się wtedy chciało następnego dnia, bo mój wtedy powiedział, że lepiej piwa nie pije bo kto mnie odwiezie.
Stopy też teraz mam codziennie spuchnięte, bo niestety upał panuje.
Kurde ogólnie to chciałabym coś porobić w domu sprzątnąć, okna umyć, ciuchy wyprać i pewnie to zrobię, ale wczoraj dostałam zakaz od mojego, że on to wszystko zrobi, a ja mam siedzieć na tyłku i nic nie robic bo inaczej przez kolano mnie przełoży 
... Łatwo powiedzieć, ciężej z posłuchaniem
Właściwie to mam pytanie takie na wszelki wypadek. Jakbym była sama w domu w ciągu dnia (mam jeszcze 2,5latka w domu) to czy jak zadzwonię po karetkę to mogę małego zabrać ze sobą, czy z pogotowia ktoś by się nim zajął? nie znam tutaj nikogo w pobliżu, no oprócz mojej siostry, która w ciągu dnia raczej pracuje.