Ja się melduję
Jestem cały czas ![]()
Wielkopolaninka, nie dostałam od Ciebie zaproszenia. Raz jeszcze wyślę Ci na e-mail moje dane ![]()
samotna.żona23, na początek taki kurs nie zaszkodzi ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Miłe pogaduszki w Net Cafe u Wielkopolaninki
Strony Poprzednia 1 … 5 6 7
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ja się melduję
Jestem cały czas ![]()
Wielkopolaninka, nie dostałam od Ciebie zaproszenia. Raz jeszcze wyślę Ci na e-mail moje dane ![]()
samotna.żona23, na początek taki kurs nie zaszkodzi ![]()
Podobne tematy
Witam ![]()
Dzień zaczęłam od pójścia do kościółka, potrzepać głowę popiołem ![]()
Mój ambitny plan na dziś: zrobić lekki obiadek, pewnie zupa jarzynowa i wysprzątać porządnie dom, żeby weekendzik mieć wolny. Od jutra new semestr na uczelni ![]()
Wielkopolaninka, dziękuje za zaproszenie :*

Witajcie kochane.Widze ze te osoby ktore tu zagladaja i pisza widze ze sa stalymi bywalczyniami a pozostale sie wykruszyly.
Lidka chcialam napisac ze wyslalam ci zaproszenie na fb ale widze ze mnie juz postem uprzedzilas.Nie ma za co ![]()
Samotna cosik tutaj ostatnio malo piszesz ale pewnie ostatnio czasu u ciebie brak :)Albo ten tyran znow cie kontroluje ![]()
Macie jakies plany na jutrzejsze walentynki?Bo my nie.Pewnie bedzie wszystko robione na ostatnia chwile.moj bedzie tylko do poludnia w domu bo po poludniu musi isc do pracy bowiem wczesniej w tej miejscowosci gdzie pracuje nie bedzie pradu przed poludniem ,i tak samo w piatek ehhh.Moj mniejszy mis do konca tygodnia zostaje w domu zobaczymy co bedzie pozniej.Na obecna chwile narazie tak postanowilam .Lepiej zeby w domu sie troszke podkurowal niz mialby sie zalatwic na spacerze z przedszkolakami ba moze sie zarazic od dzieci innych ![]()
Jak wszystko bedzie juz z nim dobrze wezme sie za cwiczenia ktore bede mogla w spokoju wykonywac:)
tutaj kolejny filmik....
Smacznej kawusi
Ja usiadłam na chwilkę, wypije kawusię i będe coś działać dalej ![]()
W walentynki raczej będe na uczelni do 18
Poza tym mój Kochany jest chory więc zobaczymy się dopiero na weekendzie, a planowałam na jutro romantyczną kolację
przeniosę ją na sobotę ![]()
Trzeba uważać, żeby nie chorować albo się dobrze uodparniać. moja znajoma do końca nie wyleczyła grypy i teraz leży w szpitalu z zaawansowaną anginą ;/
Trza dmuchac na zimne.Ja chora na grype bylam w ferie .Teraz sobie na to nie moge pozwolic tym bardziej przed egzaminem za 2,5 tygodnia.
Zagubiony wytaj.Pewnie ze warto pisac o problemach.Wazne by nie dusic tego w sobie tylko powiedziec glosno co boli na watrobie.Po to m.in jest to forum.kazdy tutaj pisze o problemach wiekszych czy mniejszych wiec i ty mozesz.ale tak naprawde zalezy od ciebie czy sie zdobedziesz na odwage by to napisac.Pragne cie zaprosic w spolecznosciach na mile pogaduszki w net cafe u wielkopolaninki czyli u mnie ale i tez na inne watki.Pozdrawiam
Dziękuję za zaproszenie. Mam nadzieję że pozostałe netKobiety z Net Cafe również ciepło przyjmą mnie w swojej społeczności ![]()
Zastanawiam się gdzie umieścić swój post dotyczący tego co mnie dusi
i nie wiem od czego zacząć, gdyż historia jest długa, a bez niej będzie trudno zrozumieć to co się ze mną i we mnie dzieje.
Pozdrawiam.
Pewnie ze ja i inne osoby w net cafe cie milo przyjma wiec bez obaw:)Wiesz ja tez mialam i mam mniejsze i wieksze problemy ale o tych wiekszych nie chce tutaj pisac zwazywszy na moje bezpieczenstwo...
Zagubiony mozesz wszedzie gdzie sa podobne watki pisac o swoim problemie.Ale tutaj mozesz na pewno i bez obaw napisac mmoze cos doradzimy ![]()
Jestem zazwyczaj na online ale nie znaczy ze jesten non stop na forum ale staram sie czesto zagladac i jak cos zauwaze to odpisze z pewnoscia jak i inne osoby :)Wal po prostu smialo:)
Dla ciebie goracy napoj z ciasteczkiem na mile przywitanie ![]()

To i ja się przywitam i chętnie do Was dołączę
jeśli mogę ? ![]()
Hej siula.Jasne ze mozesz dolaczyc.Im wiecej nas tym lepiej a wlasnie juz do ciebie pisalam w poznajmy sie a ty mnie juz wyprzedzilas.:)Opowiedz cos o sobie po krotce.Ja mykam .Do juterka kochane.Dobranoc.
Witam również nowe osóbki
też jestem od niedawna na tejże kafejce ![]()
Ale jest tu zawsze miło i przyjemnie ![]()
Tymczasem spokojnej nocki dla wszystkich forumowiczek i forumowiczów :*
Witam wszystkich łącznie z nowymi osobami.Coś ostatnio nie mam weny do pisania,jestem zmęczona i boli mnie głowa a po drugie mam chandrę.Więc chwilowo się nie udzielam Sorry:( Mam nadzieję,że mi wybaczycie.
Buziaczki.
Kolorowych snów.
I ja wpadlam zyczyc Wam dobrej nocki dziewczyny ![]()
Przepraszam za nieobecnosc ale jakos nie mialam weny do pisania.
Dzis zabiegana bylam bo i do pracy musialam pojsc i na zakupy skoczyc, a po powrocie przygotowalam mala uroczystosc z okazji urodzin mojego D. Ehhh on wiecznie mlody a ja coraz starsza ![]()
Do jutra :*
ciężko pisać o sobie.. może zacznę od tego że mieszkam w Poznaniu, mam 27, skończyłam studia pedagogiczne i uwielbiam dzieci
obecnie szukam pracy w swoim zawodzie ale strasznie ciężko jest
mam nadzieję że w końcu się uda
na forum trafiłam w zasadzie przypadkiem, ale myślę że zostanę tu na dłużej
wczoraj zrozumiałam, że moja "przyjaciółka" wcale nie jest moją przyjaciółka, bo przecież ileż można kłamać, oszukiwać i wykorzystywać ? dlatego teraz szukam kogoś, komu będę mogła zaufać, porozmawiać i znów uwierzyć w to, że przyjaźń istnieje....

Witam walentynkowo ![]()
Emima rozumiem ale jezeli cie glowa za czesto boli idz do lekarza,moze to nic powaznego ale lepiej dmuchac na zimne.
Karolina nic nie szkodzi ja tez bede sie mniej udzielac badz przez telefon bo widze ze po lekach nie ma wielkiej poprawy.W ferie byl chory teraz znow.Moze astma wrocila i ide jutro z nim do lekarza by go zbadal i po skierowanie do pulmonologa bo az mi sie serce kraje jak on cierpi.
Dziewczyny i rodzynku czyli zagubiony piszcie tutaj w miare waszego wolnego czasu.Ja bede zagladac czesto jak to jest mozliwe tak jak mowila chociazby przez telefon.Bo ide do malego inhalacje mu zrobic.Do potem kochane...
Ps.Siula zycze owocnego szukania pracy w twoim zawodzie a przedewszystkim mam nadzieje ze w mojej kafejce szybko sie zaprzyjaznimy a przynajmniej sama odczujesz z czasem ktore z nas bedzie ci blizsza do nawiazania przyjazni.
Dzien dobry dziewczyny ![]()
Przy sniadaniu i wolnej chwili, zycze Wam wszystkich pelnych milosci Walentynek ![]()
Chorobkom i ich bliskim duzo zdrowia ![]()
Milego dnia dla wszystkich, do pozniej.
Hej.Pamiętacie mnie jeszcze?
Hej.Pamiętacie mnie jeszcze?
Ja Ciebie jeszcze nie zdazylam poznac ![]()
Jak tam dziewczyny Walentynki mijaja? Pojawily sie jakies mile niespodzianki?
Niedawno skonczylam gotowac obiadek. Synek zajmuje sie soba, wiec mam chwilke dla Was ![]()
simple karolina-jeśli chodzi o zapoznanie to nie ma problemu,co do obiadu to u mnie jeszcze przed,na obiadek będzie rosołek.
Karolina jak narazie nic nie wiadomo .Moj jeszcze z pracy nie wrocil wiec walentynki jeszcze przed nami.Dzis wieczorem lub jutro po lekarzu powiem co nie co wiecej.Na chwile obecna nic wiecej na ten temat nie moge powiedziec:)Zycze milo spedzonego dnia walentynek ![]()
W takim razie milo mi Ciebie poznac
Jestem tu od niedawna i staram sie ogarnac wszystkie tematy, ktore zostaly tu poruszone no i oczywiscie poznac troszke ludzi.
Rosolek, pyszna sprawa.
Witam ponownie.
Wielkopolaninka, dziękuje za ciasteczko i gorący napój. A z okazji Walentynek wszystkim netKobietom życzę dużo miłości i radości...
Ale do rzeczy, chciałby podzielić się z Wami swoją historią (wersja skrócona
), tym co powoduje, że jestem zagubiony i żebyście mnie choć trochę zrozumiały (zrozumieli). Oceńcie mnie, moje postępowanie, sytuację. Co zrobiłem i robię źle... podpowiedzcie, doradźcie.
W swoim życiu miałem trzy partnerki.
Pierwsza to M. Poznałem ją w wieku 22 lat. Moja pierwsza miłość. Byłem w nią zapatrzony ja w obrazek. Niestety odległość jaka nas dzieliła nie pozwalała nam na codzienne spotkania. W końcu wszystko umarło śmiercią naturalną i przestaliśmy do siebie pisać (wtedy jeszcze modne były listy ręcznie pisane). Po dwóch latach milczenia dostałem od M. list, ucieszyłem się bardzo. Po otwarciu już tak wesoło nie było, opisała mi co się wydarzyło w jej życiu w ciągu tego czasu. Była samotną matką, miała kilkumiesięczne bliźniaki. Córeczkę Klaudię i synka Kacperka. Z ojcem dzieci jej się nie ułożyło. Zaczęliśmy się wymieniać listami, ale żeby było szybciej i na czasie kupiłem jej telefon. Codzienne rozmowy, wizyty w każdy weekend. Zdecydowałem się dać jej szansę. Przez ponad rok czasu jeździłem do niej starałem się jak mogłem aby było dobrze, zaakceptowałem to, że ma dzieci. I co? Okazało się, że gdy mnie nie było obok spotykała się z innym. Zakończyłem znajomość telefonicznie, bo nie mógłbym spojrzeć jej w oczy.
Druga to B. Poznaliśmy się przypadkowo. Pewnego razu kolega otrzymał wiadomość sms, od nieznanej osoby. Los tak chciał, że miał telefon na kartę, więc ja napisałem od siebie smsa z zapytaniem kim jesteś, skąd masz ten numer i takie tam. I zaczęło się. Wiadomość za wiadomością. Poznawaliśmy się bliżej i bliżej. Okazało się że mieszkamy ok 40 km od siebie. Postanowiliśmy się spotkać. Pamiętam do dziś jaki byłem zdenerwowany, umówiliśmy się na godz. 13.00. Byłem wcześniej, ok. 12:30, jak się później okazało moja B. też była wcześniej, ukryła się w pobliskim sklepiku i obserwowała mnie. Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze, choć za wiele nie mówiła, ten obowiązek spoczął na mnie. Myślę, że się z niego wywiązałem bo były następne spotkania.
Byliśmy razem 5 lat. Mieszkaliśmy razem, były chwile radości i smutku. Tylko jej mam miała wygórowane oczekiwania co do przyszłego męża córki i nie akceptowała mnie do końca, ale za to dziadków miała rewelacyjnych. Wiedziała, że dla mnie ważna jest w związku szczerość. Dostałem od "życzliwych" osób informacje, że moja B. nie jest ze mną szczera, że mnie zdradziła!!! Przyszedł czas na ślub. Zapytałem, czy jest coś co powinienem wiedzieć teraz, bo jeśli się dowiem czegoś po ślubie to nic mnie ie powstrzyma i odejdę (taki mały szantaż:) ). Oznajmiła, że nic nie ukrywa, uwierzyłem. Był ślub, była zabawa a po roku rozwód.... Zdradziła.
Trzecia to G. Znajoma moja i B. Pracowaliśmy razem. Po rozwodzie zaczęliśmy się spotykać, zamieszkaliśmy razem i jest tak do dziś. Wiele jej zawdzięczam. Jesteśmy razem już ok 5 lat. Przeprowadziliśmy się na drugi koniec Polski. Mamy tu tylko siebie. Przez ostatnie dwa lata coś się zaczęło ze mną dziać. Myślałem o odejściu od G. Nie odszedłem, zostałem. Sam nie wiem dlaczego.
Zmieniłem pracę. Przez pierwszy rok nic się nie działo, ale rok temu, wszystko zaczęło się walić w moim życiu.
Pozwólcie, że w tym momencie, w tym miejscu zakończę. Oczywiście ciąg dalszy dopiszę, jeszcze dziś lub jutro. O ile sobie tego życzycie.
Proszę też o jakieś komentarze do tego co napisałem...
Pozdrawiam ciepło w te mroźne popołudnie.
Zagubiony najlepiej jakbys dokonczyl ta historie z G.Jak dobrze zrozumialam.I wtedy uwazam ze mozna by bylo napisac co nie co wiecej o tym co napisales.Szkoda ze byli tu inni Panowie ktorzy sie znikli szybko jak pojawili by tez ocenili ta sytuacje meskim okiem.W kazdym badz razie z przyjemnoscia wszystkie osobki tutaj wysluchaja twojej historii do konca.Postaram sie byc jeszcze dzisiaj aje jezeli nie to z pewnoscia jutro zaraz po wizycie u lekarza.Pozdrawian serdecznie.
Ps.Zagubiony skad jestes i wogole napisz cos o sobie wiecej procz tego problemu ktory napisalej j.w.
Siema, siema wszystkim ![]()
DUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUŻO MIŁOŚCI
zagubiony77, jeśli chodzi o ocenę Twojego postępowania, to w każdy przypadek dobrze rozegrałeś. Jeśli chodzi o ocenę sytuacji... nie do pozazdroszczenia. Po roku rozwód... Ciężko. Życie czasem lubi dać w kość.
zagubiony77 rozumiem co czujesz, też już trochę w związkach przeżyłam...byłam tą trzecią albo i czwartą, może i piątą...nawet nie wiem ile on wtedy miał kobiet...później komuś zaufać było strasznie ciężko, ale w końcu trafił się ktoś kto miał dużo cierpliwości, uczucia, zrozumienia. Jesteśmy po ślubie prawie 2lata i wszystko się poukładało, choć czasem przypominają się i wracają złe czasy i głupie podświadome myśli...
opisz swoją historię do końca, chętnie Ci pomożemy
Wielkopolaninka, już czuję że się z Wami zaprzyjaźnię, jestem tu od wczoraj a już czuję że chce tu być i mam po co zaglądać ![]()
Wszystkim życzę miłego Walentynkowego wieczorku i dużo miłości i radości :*
Cieszymi sie razem z toba Siula ze dobrze sie tutaj czujesz .Oby tak dalej .Mam nadzieje ze sie zzyjemy razem tutaj wszystkie wraz z zagubionym :)Ja juz mykam bo jutro z malym ide do lekarza .Dobranoc ![]()
zagubiony77... z niecierpliwoscia czekam na c.d Twojej historii. Wtedy tez, postaram sie odpowiednio odniesc do kazdej z tych relacji.
Ehh, zasnelam razem z moim synkiem podczas sluchania bajek przed snem:) Caly zreszta dzien chodzilam i ziewalam. Jak dobrze byc juz w lozku...Moze jeszcze jakis film obejrze...
Lidka, wyczuwam w Tobie optymistke z powerem zyciowym ![]()
Siula, ja podobnie jak Ty dobrze sie tu czuje.
Wielkopolaninka, koniecznie napisz jak poszlo u lekarza. Trzymam kciuki!
Spokojnej nocki wszystkim zycze, do jutra :*
simpleKarolina, lubię się uśmiechać
![]()
Wielkopolaninka, daj znać jutro jak było ![]()
Spokojnej, nocki, niech się Wam śnią Amorki, Aniołki i inne przyjemne rzeczy ! :*
Wielkopolaninka koniecznie daj znać jak było u lekarza, dużo zdrówkka maluchowi życzę.
Miłego dnia moi Drodzy ![]()
Wlasnie wrocilam od lekarza.Ma nawrot astmy.A o szczegolach nie chce mowic...Poczytajcie w dziale relacje z rodzicami i watek zal do rodzicow.Dlatego wole byc ostroznie dobierac slowa by nie byly odwrocone znow przeciwko mnie.i o jakich kolwiek delikatnych sprawach wole tutaj sie nie rozpisywac.Ale jestem zalamana i chce sie jakos wyciszyc i narazie nie jestem w nastroju do rozmow.
Ojjj Biedulka
Teraz łóżko i leżakowanie, ale raczej przy dwójce dzieciaczków to niemożliwe;/
Dużo zdrówka, przyda Ci się teraz :*
Później zajrzę na wspomniany przez Ciebie wątek, teraz zmykam bo mam kilka obowiązków.
Trzymaj się kochana i troszeczkę uśmiechu na twarzyczce, Prrrroszę ![]()
Witajcie przepraszam ze mnie troche nie było:(
witam nowe dziewczyny i naszego rodzynka.:)
widze ze kolejna poznanianka:) witaj:)
Co to Pana, hmm... przeczytałam wypowiedz... współczuje ze zwiazki nie układały Ci sie pomyślnie, ale nie moge zrozumiec ostatniego zwiaazku w którym obecnie jestes? co sie stało że chcesz odejsc od partnerki? mam nadzeje ze dalsza czesc rozwieje moje mozliwosci:)
Ja wczoraj skończyłam 23 lata:) hehe tak w walentynki:) ale niestety spedziłam je w łózku poniewaz od przed wczoraj jestem chora:( zaczeło sie od ból gardła a przez noc zrobił sie wiekszy ból gardła doszedł okropny katar... masakra.. mam jakas słabsza odpornosc bo w ciagu pół roku jestem juz chyba 3 raz chora...:/ brak słów... czuje sie ogropnie boli mnie głowa i mi słabo...
Dostałam na urodziny od rodziców, tesciów i babci pieniazki od meza piekne róże i mam dostać złoty pierscionek ale jak wyzdrowieje to pojedziemy ogladac.. nie wiem co mu sie stało:/ odkładam pieniazki bo znalazłam 2 fajne kursy wizazu i chciałabym na nie iść a potem zrobić jakiś kurs kreowania wizerunku:)
Witam ponownie drogie netKobiety.
szczerze to nie sądziłem, że moja historia zyska jakiekolwiek zainteresowanie. Bardzo się cieszę, że mogę dopisać dalsza część i podzielić się z Wami tym wszystkim.
Zmiana pracy. Świat, mój świat legł w gruzach. Po roku pracy odezwała się na jednym z portali społecznościowych koleżanka ze zmiany, właściwie to byłem i jestem jej przełożonym ( pracy pełna powaga, żadnego ulgowego traktowania). Trochę mnie to zaskoczyło, ale się ucieszyłem. Zaczęliśmy wymieniać się wiadomościami, coraz częściej i częściej. Pisaliśmy o wszystkim. o własnych problemach, marzeniach, smutkach i radościach. Nie była sama, miała chłopaka od ok 3 lat z którym jak to pisała nie była szczęśliwa, nadużywał alkoholu, zostawiał ją samą w domu pod "opieką" jego rodziców a on sam imprezował. Żyła jak w klatce, pragnęła zmian. Mój związek przechodził kryzys, więc zaangażowałem się. Zaczęły się potajemne spotkania, coraz więcej myśleliśmy o sobie.
Wytłumaczę dlaczego mieszkała z nim... otóż mając 18 lat została "wyrzucona" z domu prze Ojca (jej mama mieszkała za granicą, nie miały kontaktu). Zamieszkała u swojego chłopaka, którego znała ok miesiąca, nie miała wyboru jak mówiła. Trzy lata pełnej kontroli. Gdy zaczęliśmy się zbliżać do siebie emocjonalnie, zaczęła się od niego odsuwać. Powiedział mu, że chce zmian ( o mnie nie wspomniała), ze chce osobnego mieszkania bez jego rodziców. Znalazła takie. Blisko mnie, jak sama mówiła szukała takiego aby czuć że jestem blisko. Gdy był w pracy (pracuje jako strażnik w więzieniu) spotykaliśmy się u niej, jeździliśmy do kina. Ja również nie byłem szczery wobec mojej G. Nie powiedziałem jej, że pojawiła się inna. Źle się z tym czułem, ale nie potrafiłem jej tego powiedzieć. Po około trzech miesiącach wyprowadziłem się. Czułem się okropnie widząc płaczącą G. coś we mnie pękało, ale jakaś cześć mnie cieszyła się że pojawił się ktoś kto mnie rozumie, ktoś na kogo czekałem wiele lat. Dodam, że między mną a S. jest spora różnica wieku, 12 lat. S. obiecała zamieszkać ze mną. Przychodziła do mnie, rozmawialiśmy. Były kontakty intymne, ale do pełnego zbliżenia nie doszło, dla mnie za wcześnie.
Czy się wprowadziła do mnie? Nie zrobiła tego. Powiedziała, że czeka aż jej obecny chłopak z nią zerwie, gdyż nie chce aby było to z jej winy. Powód, bardzo dużo zawdzięcza jego rodzinie, pomogli jej gdy wyrzucono ją z domu. Naciskałem... w końcu otrzymałem list tłumaczący dlaczego nie może być ze mną... Bała się tego , że jego rodzina ją znienawidzi, że wszyscy wspólni ich znajomi się odwrócą od niej. Mówiła, że jestem kimś więcej niż przyjacielem.
Od kiedy zostawiła mi ten list, nie odzywaliśmy się prywatnie, nastał czas milczenia. Były tylko spojrzenia, a co dziwne były to spojrzenia tęsknoty, z jednej jak i z drugiej strony. Wróciłem do G., gdyż w międzyczasie próbowała odebrać sobie, życie. Zostałem tu, próbując zapomnieć o S. , ale nie potrafiłem.
Na jesieni tamtego roku zaczęliśmy znowu pisać. Zmieniałem dział w którym pracuję na inny. Musiałem wybrać ludzi, którzy będą pracować ze mną. Poprosiła mnie abym zabrał ją ze sobą. Zgodziłem się. Miałem cel. Chciałem się dowiedzieć dlaczego tak postąpiła, co tak naprawdę czuje do mnie, do niego.
Rozmawiałem z nią, pisałem jak przyjaciel. Gdy mówiłem o zmianie pracy, odejściu z firmy prosiła aby tego nie robił bo chce być blisko mnie. Zacząłem zadawać sobie pytanie dlaczego tego chce. Ponownie zacząłem naciskać na to aby zerwała z przeszłością. Wysłałem jej wiadomość z moją "tezą" dlaczego tak jest. były trzy warianty, ale w żadnym nie było mowy o tym, że może mnie kochać. Podczas rozmowy zapytała dlaczego nie ująłem tego że może kochać mnie i jego jednocześnie, nie wiedząc którego wybrać. Kolejnego dnia zapytałem, czy mnie kocha, skinęła głową i powiedział "tak".
Później były wysyłane wiadomości z mojej strony, starałem się, prosiłem i nic. Któregoś dnia napisałem wiadomość do jej chłopaka, przedstawiając cała sytuację, wyjaśniając to wszystko, mając nadzieję że on zrozumie i odejdzie. Nic bardziej mylnego, ona po prostu mówiła mu co innego. Oczywiste jest to, że uwierzy jej nie, mnie. Pogubiłem się... po moich naleganiach, smsach i prośbach aby powiedziała mi, że jeżeli go kocha to niech mi napiszę że to koniec. Co napisała, że "na dzień dzisiejszy zostaje z nim.". W kolejnych rozmowach "wydarłem" z niej trochę informacji, że bała się tego że ją zostawię i wrócę do G., że woli być poniżana niż zaryzykować , gdyż jego zna i wie czego się spodziewać. Załamałem się.
c.d.n
Pozdrawiam Was.
Lidko napisalam ci wiadomosc na FB.Nie czuje sie na silach by tutaj co nie co napisac o tej sytuacji.Przeprszam jezeli napisalam ci woadomosc na fb nieskladnie.Po prostu sie zdenerwowalam alw co tam napisalam jest to sprawa ostateczna....Przepraszam....
Zagubiony napisalam ci wiadomosc.
Simple karolina opisze moja historie i sytuacje na emailu juz niebawem.....
Wiecej nie chce pisac z wiadomej przyczyny ..
zagubiony77 dwie kwestie,które mi się nie podobają. 1- ta "Twoja S." jak na mój gust z początku już coś kręciła. Jeśli kogoś Kocham... no dobra nie Kocham, ale poznaję, chcę z tym kimś być to mam gdzieś zdanie innych w tym temacie. Co mnie troszkę rozsmieszyło, było to, że ona boi się co pomyśli.... JEGO rodzina? wtf? Czeka aż z nią zerwie chłopak? A jak z nią nie zerwie do końca życia?
2- sprawa, to Twoja postawa wobec G. Kobiety wykorzystywały Cię, wiesz jak to jest być skrzywdzonym, ale mimo to jakoś nic nie dociera. Odszedłeś od G., napatoczyła się młoda (bo młodsza o 12lat) atrakcyjna dziewczyna, to czemu nie spróbować. S. Cię zrobiła w rulona to wracasz do G. No sorrryyy.... Egoista.
Wielkopolaninka, mam nadzieję, że tu kiedyś wrócisz...
Witam,
lidka_21 dziękuję za wyrażoną opinię. Masz rację, jak tak spojrzę na to wszystko, co napisałem to rzeczywiście jestem egoistą. Wiem, że bardzo krzywdzę G. i uwierz mi nie jest mi z tym łatwo żyć. Poruszę sprawę wieku, gdyby S. miała 32 lata to by nic nie zmieniło, dla mnie najważniejsze jest wnętrze. Znam nie jedną dwudziestolatkę, ale na żadną i żadna nie zwróciła mojej uwagi. Będąc z B. czy też z G. nigdy ich nie zdradziłem, nawet nie myślałem o tym. Zawsze byłem stały w uczuciach, aż do poznania S. I nie wiem jak to wytłumaczyć... sobie.
Do G. wróciłem tak jak pisałem ze względu na obawę, że coś sobie zrobi a miałem do tego podstawy aby tak myśleć, lecz nie będę tego opisywał, dodam tylko, że pojawiłem się w odpowiedniej chwili przy niej.
Na dzień dzisiejszy sprawy się mają tak, że wyprowadzam się od G. Chcę zostać sam przez jakiś czas, przemyśleć to wszystko.
Co dalej? Nie wiem. Może jak będę już sam to poczuję kogo mi brakuje, na kim mi tak naprawdę zależy. Teraz, gdy już jest "ustalone", że się wyprowadzam nasze relacje, czyli moje i G. uległy znacznemu polepszeniu, nastąpił zwrot o 180 stopni. Wiem, że mnie kocha i zrobi dla mnie wszystko.
Nie wiem czy dobrze przedstawiłem całą historię, gdyż z pewnych względów nie mogłem wszystkiego napisać. Starałem się jednak opisać najważniejsze wydarzenia.
Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania to postaram się na nie odpowiedzieć w miarę możliwości.
Pozdrawiam i czekam na wasze komentarze, porady a także krytykę mojego postępowania, jeśli zasłużyłem...
hej dziewczyny i nasz Rodzynku ![]()
Ja niestety podupadlam na zdrowiu
jestem kompletnie bez sil i checi do zrobienia czegokolwiek.
Czytam co piszecie takze jestem na biezaco. Pozdawiam Was serdecznie i zycze milego dnia:)
Witajcie ![]()
coś tu cichutko
u mnie mniej czasu uczelnia wymaga bywania na uczelni do 17, 19.... muszę sobie troszkę skracac sama bo nie wyrobiłabym ![]()
zagubiony77, jak sam powiedziałeś, musisz troszkę sobie wszystko poukładac bo jak na razie to czysty armagedon ![]()
Powoli, bez pośpiechu zacznij naprawiac problemy...
simpleKarolina, a co Ci jest ?
grypsko?
Halo, Halo!!
Czy ta kafejka całkiem obumarła ?
Odzywajcie się co forumowicze moi kochani :*
Lidko, pecherz mi siadl niestety. Ale juz jest dobrze. Chyba znowu dopadla mnie depreska. Ale ze zima..?
W okresie jesiennym jestem kompletnie do niczego. Jeju, w wieku 26 lat czuje sie jak staruszka
snuje sie, nie mam na nic checi, jestem apatyczna. Minelo z pojawieniem sie zimy ale znowu pogoda bardziej jesienna wiec i mi sie udziela... Oh no.
Dzis tesciowa doprowadzila mnie prawie do ostatecznosci, wiec nie obylo sie bez monologu z mojej strony. Wyrzucilam z siebie wszystko ale jakos mi nie ulzylo.
Synus moj mial dzis zdjecia w przedszkolu
Najpierw nie chcial indywidualnego ale przy wsparciu mamusi udalo sie. Ciekawa jestem efektu.
A co u Was kochani? Gdzie sie podziewacie?
Pozdrawiam Was cieplo i zycze milego wieczoru.
Karolinko, podobno żadna teściowa nie jest dobra
Ile lat jesteś po ślubie?
Już wiosna coraz bliżej..... bliżej... słoneczko tak pięknie dzisiaj świeciło ![]()
Ja mam troszkę na głowie ostatnio, nawet nie mam czasu żeby tu wejśc i co więcej popisac
Ale staram się, staram się ![]()
Pozdrawiam serdecznie, buziaki dla Was wszystkich, tych obecnych i tych nie obecnych na forum
:*
Uda mi się tutaj z kim poplotkowac ? ![]()
lidka-ja jestem.Co u ciebie?
Coś dawno mnie tutaj nie było.... aż za długo bo nawet nie widziałam wpisu Chocolatte, wybacz
może teraz ktoś zajrzy na miłą pogawędkę tym bardziej, że za oknem pogoda coraz gorsza, sprzyjająca leniuchowaniu pod kocem z kotem na klanach i z gorącą czekoladą w ręku. zapraszam chociaż to nie moja osobista kafejka
miło będzie, czekam na ciekawe osobistości czyli właśnie Ciebie ![]()
lidka_21-nic się nie stało.Cały czas zaglądam,i patrzę czy ktoś się odezwał,mam nadzieję że będzie nas więcej.Pogoda u
mnie od paru dni ładna,dzisiaj nawet było 20 stopni.
miło
u mnie pogoda też piękna, tamten weekend spędziłam w bieszczadach, trzeba wykorzystać złotą jesień ![]()
ogólnie łapie mnie chyba jakieś jesienne lenistwo, bo nie mogę się do niczego zabrać, tzn......... do pisania pracy dyplomowej ;/
lidka_21-ja jeszcze w bieszczadach nie byłam,wogóle w górach.No trzeba trzeba,niedługo zima.Mnie złapało przeziębienie
ratuję się domowymi sposobami.Do kiedy musisz napisać pracę dyplomową?
Polecam bo piękne widoki. Ja mam w bieszczady jedynie 100km także korzystam
Pracę mam złożyć do 15 lutego.Zaczęłam od analizy badania ( ankieta )
Kuruj się, pij herabtki z prądem
Ja mam już weekend, jutro mam wolne. Chodzi za mną lampka winka czerwonego, dziś będe się rozpieszczać ![]()
Witam tez jestem z Wielkopolski bede tu zagladac Pozdrawiam ![]()
Widze ze odgrzebalas moja dawna kafejke.Zjednej strony fajnie ale z drugiejnie gdyz obawiam sie nawrotu problemu a za sprawa jednej osoby ktora pociaga reszte ,dla mnie to wielki znak zaptania i nie wiem co zrobic.Fajnie sie prowadzilo ta kafejke ale poprzez wzglad na wydarzenia ktore moga mie dalszy ciag obawiam sie dalszego jej prowadzenia.Jestem w puchatkowie ,zobaczymy zreszta jak to sie dalej potoczy...
Witaj iskra
Wielkopolaninka-w tej kafejce byłam od początku,co do osoby jeśli możesz napisać o kogo chodzi,jak niechcesz tutaj to napisz gdzieś indziej.Fajnie się kafejkę prowadziło i nadal będzie się prowadzić.
Sorki ale prowadzcie sobie same
I znów cisza..... coś się dzieje z Wami babeczkami? ? ? hmmm??? Lepiej zakładać nowe kafejki????
Z nikim już tu nie poplotkuje??
Lidka-jak chcesz możesz przyjść do Puchatkowa,tam pogadasz.
Strony Poprzednia 1 … 5 6 7
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Miłe pogaduszki w Net Cafe u Wielkopolaninki
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026