wiecie przejmuję się nie tyle chorobą ale tym że będą problemy z ciąża a chyba każda kobieta pragnie chociaż jednego dziecka,te kucie miałam już zanim tabletki dostałam,co do dawki też mi się wydaje że jest za mała,calineczko mówisz ze po 2 miesiacach jest widoczne działanie tabletek czyli twoim zdaniem nie powinnam robić badań tsh za miesiąc ?
Podobne tematy
rozumie że się przejmujesz ale popatrz na mój przypadek. Jest gorszy niż Twój a mam dziecko
na zapas się nie zamartwiaj bo to Ci na pewno nie pomoze zajść w ciążę.
Masz za miesiąc zrobić badania i iść na wizyte?
rozumie że się przejmujesz ale popatrz na mój przypadek. Jest gorszy niż Twój a mam dziecko
na zapas się nie zamartwiaj bo to Ci na pewno nie pomoze zajść w ciążę.
Masz za miesiąc zrobić badania i iść na wizyte?
Tak jak mówiłam wizyta jest w marcu,lekarz mówił że nadal mogę się starać o dziecko a jak będzie ciąża wcześniej to mam niezwłocznie się zgłosić,swojemu partnerowi powiedziałam żeby przez miesiąc nie kończył we mnie,i jak będzie po miesiącu tsh z 2 z przodu to mozemy próbować,oszukałam go że tak lekarz zalecił,ze względu na to że we wrześniu tsh urosło mi do 5.48 teraz pewnie mam wiecej,jeśli moje tsh wynosi obecnie 4 i nawet więcej to nie chcę ryzykować ciążą przy początku brania tabletek,bo to moze być zagrożeniem,a tak postanowiłam za miesiąc zbadać tsh i jak mówiłam 2 z przodu więc będziemy działać
264 2012-12-20 15:21:53 Ostatnio edytowany przez calineczka_m (2012-12-20 15:25:12)
aaa bo myślałam że Ci tak lekarz zalecil co dla mnie dziwne było. Nie ma sensu tak wczesnie robić tsh. Trzeba te 3 miesiące poczekać. Albo nawet 2. Ale wynik może jeszcze nie być wiarygodny.
A lekarz co Ci powiedział na temat tsh w ciąży? Jakie musisz miec? Bo wiesz, mówisz że 2 na początku, ale tez musisz patrzeć na te liczby po przecinku.
aaa bo myślałam że Ci tak lekarz zalecil co dla mnie dziwne było. Nie ma sensu tak wczesnie robić tsh. Trzeba te 3 miesiące poczekać. Albo nawet 2. Ale wynik może jeszcze nie być wiarygodny.
A lekarz co Ci powiedział na temat tsh w ciąży? Jakie musisz miec? Bo wiesz, mówisz że 2 na początku, ale tez musisz patrzeć na te liczby po przecinku.
No własnie o tsh nic nie mówił,ja mam ponad 5 teraz tzn z września wynik,mówił tak jak pisałam że mogę się starać dalej a na forum czytałam że tsh w granicach 2.5 jest ok do ciąży ale musi być pod obserwacją lekarza
Kurcze dziwne że Ci nic nie powiedział, a powinien. Mnie lekarka sama pytała czy nie planuję ciąży bo wtedy trzeba będzie zbić TSH. Mnie każdy lekarz mówił że 1-1,5 to norma. Ale też słyszałam że nie powinno 2,5 przekraczać. Pozniej poszukam swoich wyników z czasu ciąży i napiszę na jakim poziomie ja miałam utrzymane. Ale oprócz TSH w ciąży trzeba robić badanie FT3 lub FT4 już nie pamiętam które
267 2012-12-20 16:41:42 Ostatnio edytowany przez Kasia2305 (2012-12-20 17:33:25)
szybciej ft3,lekarz wie że ciąże planuje bo mówiłam,moze dał mi narazie małą dawkę na sprawdzenie czy tsh pójdzie w dół,jak się ie ruszy tak jak sobie obliczył to przepisze mi większą dawkę,być może jest ostrożny z dawkowaniem bo zobacz jak bym np po większej dawce zaszła w ciąże to on by sam nie wiedział co mi przepisać a tak na początek mała dawka i potem sprawdzi jak szybko mi się zbija tsh
__
Od wczoraj po tych tabletkach mam cały czas mokre ręce,nie powiem że trochę są cieplejsze ale przeszkadza mi ten pot zewnatrz dłoni ;/
To jest FT4 a TSH miałam w granicach 1,5-2,1. Dziwne że lekarz pozwolił od razu starać się o dziecko. Mnie moja endokrynolog ostrzegala że jeśli bym przy dużej niedoczynnosci zaszła w ciążę to by istniało duże ryzyko poronienia.
moze nie chciał mnie denerwować i jest pewny ze ta dawką jaką mi przepisał nie pozwoli mi zajść w ciąże bo tsh nie spadnie szybko
Tylko że nie zawsze wysoka niedoczynnosc oznacza nieplodnosc. Często bywa tak że kobieta zachodzi w ciążę i popewnym czasie ją traci. I po któryms z kolei poronieniu wychodzą problemy z tarczyca. Wg mnie lekarz powinien o czyms takim uprzedzić. A jak nie robi tego jak i nie tlumaczy jakie skierowanie daje i po co trzeba jakieś badanie zrobić nie jest godny zaufania :\ i więcej by mnie ktoś taki na oczy nie zobaczył
truskaweczka19 napisał/a:calineczka_m napisał/a:A to, ze wzg na pco bierzesz? Mi ginekolog mówił, że czesto od pco można się cukrzycy nabawic :\ ale miałam robiony ten test obciazenia glukoza i wszystko ok było. Badanie okropne jest :\ a jakie tabletki anty bierzesz?
Tak. Miałam po prostu zbyt dużą insulinę. Tak jak pisałam ok 120, a góra tak do ok 20-30 powinno być z tego co wiem. Teraz jest gdzieś o połowę lepiej, ale jeszcze muszę brać. Tak, dobrze ginekolog powiedział. Badanie miałam robione już 2 razy. No i biorę Glucophage 500mg, myślałam, że mało jak na moje kiepskie wyniki, ale podobno dobrze.
Tabletki anty biorę Jeanine, wcześniej brałam Atywię, niby to samo jak chodzi o skład, ale po tamtych źle się czułam i już nie mogłam tego znieść: mdłości, ciągłe zaparcia, myślałam po prostu ciągle, że zwymiotuję, zawroty głowy. Teraz jest ok i rzadko odczuwam cokolwiek. Właśnie Atywię brałam chyba z 2-3 miesiące, Jeanine biorę już z 5 miesięcy- pół roku (jak dobrze liczę)
Miłej nocyAle jak wyrownasz to już tych lekow nie będziesz musiała brać?
Ja z anty bralam Yasminelle i Asubtelle i po obudwu źle się czylam. Przed ciąża brałam Stediril 30 i one były super. Ale w między czasie bralam też rigevidon i microgynon bo przez pewnien czas stedirilu nigdzie kupic nie można bylo i po tych też się tragicznie czułam. Mam nadzieję, ze z Luteina lepiej będzie
Jak insulina się wyrówna, to nie będę musiała brać Glucophage z tego co wiem.
Obyś dobrze się po tym czuła.
Tylko że nie zawsze wysoka niedoczynnosc oznacza nieplodnosc. Często bywa tak że kobieta zachodzi w ciążę i popewnym czasie ją traci. I po któryms z kolei poronieniu wychodzą problemy z tarczyca. Wg mnie lekarz powinien o czyms takim uprzedzić. A jak nie robi tego jak i nie tlumaczy jakie skierowanie daje i po co trzeba jakieś badanie zrobić nie jest godny zaufania :\ i więcej by mnie ktoś taki na oczy nie zobaczył
Wiesz ten jest u mnie jedynym lekarzem w mieście ;/ więc ja innego wyjścia nie mam
Truskaweczko to dobrze że nie będziesz musiała brać tych lekow na stałe.Jeden lek który trzeba już zawsze brać wystarczy.
Kasiu to kiepsko, że tylko jeden lekarz jest. A w innej miejscowości w pobliżu Twojego miasta jakiś lepszy by się znalazł. A jak nie to zadawaj jak najwięcej pytań temu lekarzowi jak sam Ci nic nie tlumaczy.
Znalazł by się lekarz no ale co mi po nim skoro nie stac było by mnie aby jechać 50km dalej a jak jest bliżej to nie ma miejsc
nie no 50km to za daleko :\ szkoda że nic bliżej by się nie znalazlo
nie no 50km to za daleko :\ szkoda że nic bliżej by się nie znalazlo
sama żałuje ale nic na to nie zrobię,zauważyłam że bardzo mało jest tych lekarzy leczących tarczycę
Wszystko zalezy od miasta. W tych większych endokrynologow sporo jest
Wszystko zalezy od miasta. W tych większych endokrynologow sporo jest
i wszyscy przyjmuja prywatnie a jak na nfz to dlugo sie czeka
bo niestety dużo ludzi choruje. Ale tych państwowych też dużo ale i kolejki kosmiczne. Do prywatnego też tak od razu nie idzie się dostać
bo niestety dużo ludzi choruje. Ale tych państwowych też dużo ale i kolejki kosmiczne. Do prywatnego też tak od razu nie idzie się dostać
U mnie prywatny nie dość ze ejst tylko jeden to nie ma go codziennie,jest 2x w tygodniu
w mojej rodzinnej miejscowosci też kiedyś tylko 1 lekarz był i on i na NFZ i prywatnie przyjmował więc wiem jak to jest. Ale on na szczęście był ok. Teraz z tego co wiem jest więcej endo
Kasiu, to faktycznie wielu lekarzy nie masz, a skoro do tych innych z 50 km to sporo, rozumiem Cię.
U nas w mieście paru jest, a takie miasteczko średnie, ale obok mam duże miasto, więc tam lekarzy jest sporo.
283 2012-12-22 00:01:11 Ostatnio edytowany przez Kasia2305 (2012-12-22 00:08:09)
hej ![]()
calineczko mój tez przyjmował teoretycznie na nfz 2lata temu jak dzwoniłam we wrześniu to mówili żeby dzwonic w czerwcu bo zajęte terminy,rok temu dzwoniłam to taką sama bajkę wcisnęli,a teraz tylko prywatnie,najlepsze jeto to że nie znam imienia i nazwiska mojego lekarza ![]()
truskaweczko miała bym wizytę tydzień wcześniej za 50zł kilkadziesiat kilometrów ode mnie ale mój policzył i wyszło by na to że jechali byśmy 4h w tą i spowrotem a wróciło by się tylko 10 zl wiec wolalam poczekać tydzień
Czyli się wycwanil że tylko prywatnie przyjmuje. Ha ha ja też nie mam pamięci do nazwisk ![]()
Czyli się wycwanil że tylko prywatnie przyjmuje. Ha ha ja też nie mam pamięci do nazwisk
ja nawet nie pytałam o jego imię i nazwisko,a powiem że w internecie szukałam i nie znalazłam hehe
286 2012-12-22 01:51:11 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2012-12-22 01:54:37)
calineczka_m napisał/a:Tylko że nie zawsze wysoka niedoczynnosc oznacza nieplodnosc. Często bywa tak że kobieta zachodzi w ciążę i popewnym czasie ją traci. I po któryms z kolei poronieniu wychodzą problemy z tarczyca. Wg mnie lekarz powinien o czyms takim uprzedzić. A jak nie robi tego jak i nie tlumaczy jakie skierowanie daje i po co trzeba jakieś badanie zrobić nie jest godny zaufania :\ i więcej by mnie ktoś taki na oczy nie zobaczył
Wiesz ten jest u mnie jedynym lekarzem w mieście ;/ więc ja innego wyjścia nie mam
Caluneczko, Lekarze nie uprzedzają o takich rzaczach swoich pacjentek, bo to nie jedt medycznie udowodnione, że kobiety z niedoczynnością mogą poronić. Takim przypadkom można przypisać różne przyczyny. Wyobrażacie sobie, żeby lekarz mówił np. przybtej chorobie może dostać pani nadciśnienie, ale nie musi... Cukrzycę.... ale nie musi, może pani poronić, ale nie musi....
Kasiu, w Twoim przypadku ciężko jest zmienić lekarza. Nawet jak byś zmieniła, to nigdy nie wiadomo, czy ten następny nie będzie miał jeszcze bardziej olewatorskuego podejścia.
Moim zdaniem sensowniej by było najpierw zacząć wypytywać lekarza o to co nas konkretnie interesuje. No bo on przecież nie umie czytać w naszych myślach.
Ja robiłam tak, że czekając na następną wizytę zapisywałam sobie na jartce wszystkie pytania, na które chciałam uzyskać odpowiedź od lekarza. Jakieś wątpliwości i obawy, też notowałam. Później analizowałam( przed wizytą) i rozmawiałam z lekarzem.
Jak lekarz widzi, że interesujemy się naszym zdrowiem, to on też poważniej podejdzie do sprawy.
Kasia2305 napisał/a:calineczka_m napisał/a:Tylko że nie zawsze wysoka niedoczynnosc oznacza nieplodnosc. Często bywa tak że kobieta zachodzi w ciążę i popewnym czasie ją traci. I po któryms z kolei poronieniu wychodzą problemy z tarczyca. Wg mnie lekarz powinien o czyms takim uprzedzić. A jak nie robi tego jak i nie tlumaczy jakie skierowanie daje i po co trzeba jakieś badanie zrobić nie jest godny zaufania :\ i więcej by mnie ktoś taki na oczy nie zobaczył
Wiesz ten jest u mnie jedynym lekarzem w mieście ;/ więc ja innego wyjścia nie mam
Caluneczko, Lekarze nie uprzedzają o takich rzaczach swoich pacjentek, bo to nie jedt medycznie udowodnione, że kobiety z niedoczynnością mogą poronić. Takim przypadkom można przypisać różne przyczyny. Wyobrażacie sobie, żeby lekarz mówił np. przybtej chorobie może dostać pani nadciśnienie, ale nie musi... Cukrzycę.... ale nie musi, może pani poronić, ale nie musi....
Kasiu, w Twoim przypadku ciężko jest zmienić lekarza. Nawet jak byś zmieniła, to nigdy nie wiadomo, czy ten następny nie będzie miał jeszcze bardziej olewatorskuego podejścia.
Moim zdaniem sensowniej by było najpierw zacząć wypytywać lekarza o to co nas konkretnie interesuje. No bo on przecież nie umie czytać w naszych myślach.
Ja robiłam tak, że czekając na następną wizytę zapisywałam sobie na jartce wszystkie pytania, na które chciałam uzyskać odpowiedź od lekarza. Jakieś wątpliwości i obawy, też notowałam. Później analizowałam( przed wizytą) i rozmawiałam z lekarzem.
Jak lekarz widzi, że interesujemy się naszym zdrowiem, to on też poważniej podejdzie do sprawy.
Mnie akurat i ginekolog i endokrynolog mówili że problemy z tarczyca mogą powodować poronienia. Normalnie się bada poziom progesteronu, ale jeśli wszystko jest ok a są problemy z donoszeniem ciąży kieruje się na badanie poziomu hormonu tarczycy. Piszę co wiem od lekarzy. Żaden nie powiedział, ze nie jest to udowodnione medycznie
288 2012-12-22 14:14:52 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2012-12-22 14:16:03)
No widzisz calineczko, jak to z tymi lekarzami jest. Ja też napisałam, co wiem od lekarza.
Szczerze mówiąc, najwięcej dowiedziałam się z forum od różnych kobiet, a nie od lekarzy.
Między innym to, że jest trudniej zajść w ciążę, czy też ją donosić.
o własnie czy można mieć cukrzycę przy niedoczynności? bo wiecie u mnie dzień bez czegoś słodkeigo (czekoladowego) to dzień stracony,lilia86 widzisz ja myślałam żeby sobie spisać na akrtce jakie mam do niego pytania ale jakoś nie miałam za dużo czasu,dopiero po wyjściu się przypomniało kilka niezbednych dla mnie informacji o które muszę pytać na forum,lekarze ostrzegają aby nie wierzyć ludziom na forach ale ja myślę tak że ludzie którzy pokazują iż mają na ten temat wiedzę w jakimś stopniu to mają większość informacji od swoich lekarzy,oczywiście nie wszyscy lekarze myślą tak samo
290 2012-12-22 14:21:35 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2012-12-22 14:25:45)
Na początku, też tak miałam, że po wyjściu z gabinetu nagle przypominały mi się pytania...
Dlatego w kalendarzu, który zawsze miałam przy sobie, notowałam to, co mnie nurtowało ![]()
Jak nie nisisz przy sobie kalendarza, to może w komórce w notatniku?
Ci lekarze, co odradzają czytanie na forach, to mam wrażenie, że obawiają się zbyt dużej ilości pytań od pacjentek. No bo będzie musiał może się więcej wysilić i zamiast 10 min, pacjent zajmie mu 15.
Ja bym nie wiedziała o mojej chorobie, tak szybko, gdyby nie internet.
Co do cukrzycy, to ja nie mam żadnego pojęcia o niej. Jednak chęć na słodycze nie wierzę, żeby była tego oznaką.
Na Twoim miejscu nie zastanawiałabym się tak daleko i gdybała, co jeszcze może mi dolegać?
Zobaczysz, że jak pobierzesz tabletki, to będziesz czuła się za jakiś czas dużo lepiej ![]()
codzienne jedzenie słodyczy to nie cukrzyca
tym bardziej, że pewnie się nie czujesz po nich bardzo źle? To raczej uzależnienie od słodyczy. Ja jestem od czekolady uzależniona ![]()
Hehehe,
No ja też jestem uzależniona od czekolady, zwłaszcza białej. Aktualnie jestem na odwyku ![]()
Nie mogę zaczynać nawet kostki, bo nie jestem później w stanie się opamiętać ![]()
ja potrafię całą tabliczke wsunąć ![]()
294 2012-12-22 22:47:35 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-22 23:11:21)
codzienne jedzenie słodyczy to nie cukrzyca
tym bardziej, że pewnie się nie czujesz po nich bardzo źle? To raczej uzależnienie od słodyczy. Ja jestem od czekolady uzależniona
No właśnie, wielu ludzi nie umie obejść się bez słodkiego, a nie świadczy to o żadnej chorobie
Raczej objawy to podobno często: chudnięcie nagłe, duże pragnienie i częste oddawanie moczu, a to też nieswoiste objawy, bo np częste oddawanie moczu może oznaczać dużo innych chorób albo być czyjąś naturą. Ja w sumie od zawsze mam potrzebę już góra po godzinie -dwóch, a często i częściej. Z tego co wiem nic mi nie jest, choć może i przebadam np nerki. Teraz mam tak, że nawet latam co 5-15 minut, a mam tak przed okresem z odstawienia czy zwykłym i jest to bardzo uciążliwe dla mnie. Na niczym nie da się skupić, bo zaraz się chcę.
Co do słodyczy to kiedyś jadłam bardzo dużo, ale odkąd biorę Glucophage, to wiem, że nie mogę jeść ich tyle co wtedy. A herbatę to np piję już zawsze bez cukru, przyzwyczaiłam się, a kiedyś były dodawane 2-3 łyżeczki. Ja też potrafię wsunąć całą czekoladę, nadal uwielbiam ten przysmak, ostatnio dostałam pyszną czekoladę od koleżanki- Lindt, zjadłam 4 duże kawałki, bardzo słodkie, ale było mi mało. Powstrzymałam się, bo musiało coś dla rodziców zostać ![]()
Dziewczyny, po słodyczach można czuć się kiepsko. One powodują szybki wzrost glukozy, bo mają wysoki indeks glikemiczny, przez co na początku jak się zje, to można np być pobudzonym, a np po 1-2 godzinach odczuwać osłabienie i senność, bo organizm znowu domaga się cukru. Po prostu łatwo uzależnia.
Kasia, też często miałam sytuację, że nie zapytałam lekarza o wszystko, czego chciałam. Tak naprawdę to temat rzeka i nie wiadomo czasem jakie pytanie zadać, a wizyta długo nie trwa, choć zależy od lekarza, ale ja spotykałam wielu takich, którzy naprawdę chcieli jak najkrótszych wizyt... Choć są wyjątki i takich właśnie specjalistów lubię, którzy mają dużą wiedzę, a do tego poświęcą czas, gdy trzeba, odpowiedzą na pytania pacjenta. A niestety większość traktuje pacjentów zbywająco, tak, że niby powie Ci np "Masz PCOS", ale niewiele więcej i okazuje się, że dużo więcej dowiesz się z Internetu...
295 2012-12-22 22:59:48 Ostatnio edytowany przez Kasia2305 (2012-12-22 23:01:23)
dzięki za info,wy tu mówicie o tabliczce czekolady a ja wsuwam naraz całą czekoladę ![]()
też jestem uzależniona od słodyczy,mam dziadków w Niemczech,odkąd pamiętam zawsze paczki ze słodyczami niemieckimi,teraz od 8lat nie dosć że niemieckie to szwedzkie bo ojciec w szwecji pracuje hehe.
Chciała bym się dowiedzieć od kogoś kto ma hasimoto czy przytył,schudł czy nic się w wadze nie zmieniło? Nurtuje mnie to i mam problem,mój brzuch od jakiś 2tygodni zaczął rosnąć ale tak strasznie,zakładam bluzki a wygladam jak bym była w ciąży,zawsze miałam delikatnie brzuch ale teraz tragedia się robi ;/
Każdy mi gada ze rosnę w bok i przód zamiast wzrost,męczy mnie to,i ogólnie codziennie jeżdzę na rowerze stacjonarnym przek ok 50min,piję zieloną herbatę a mój brzuch jest tragiczny ;/
truskaweczko skąd ja to znam,dopiero zoabczyłam że edytowałaś przed chwilą ![]()
296 2012-12-22 23:10:49 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-22 23:12:25)
dzięki za info,wy tu mówicie o tabliczce czekolady a ja wsuwam naraz całą czekoladę
też jestem uzależniona od słodyczy,mam dziadków w Niemczech,odkąd pamiętam zawsze paczki ze słodyczami niemieckimi,teraz od 8lat nie dosć że niemieckie to szwedzkie bo ojciec w szwecji pracuje hehe.
Chciała bym się dowiedzieć od kogoś kto ma hasimoto czy przytył,schudł czy nic się w wadze nie zmieniło? Nurtuje mnie to i mam problem,mój brzuch od jakiś 2tygodni zaczął rosnąć ale tak strasznie,zakładam bluzki a wygladam jak bym była w ciąży,zawsze miałam delikatnie brzuch ale teraz tragedia się robi ;/
Każdy mi gada ze rosnę w bok i przód zamiast wzrost,męczy mnie to,i ogólnie codziennie jeżdzę na rowerze stacjonarnym przek ok 50min,piję zieloną herbatę a mój brzuch jest tragiczny ;/
truskaweczko skąd ja to znam,dopiero zoabczyłam że edytowałaś przed chwilą
Kasia, ja też miałam na myśli całą czekoladę, chyba źle się wyraziłam pisząc tabliczkę ![]()
Ja brzuch mam nadal, ale schudłam, dieta, leki podziałały.
Jak dostajesz paczki ze słodyczami, zwłaszcza z zagranicy to nie dziwię się, że tak ciężko się powstrzymać
Jest tyle pysznych rzeczy, które chciałoby się spróbować, a jak się zacznie, to ciężko poprzestać na małym kawałeczku... ![]()
Kasia2305 napisał/a:dzięki za info,wy tu mówicie o tabliczce czekolady a ja wsuwam naraz całą czekoladę
też jestem uzależniona od słodyczy,mam dziadków w Niemczech,odkąd pamiętam zawsze paczki ze słodyczami niemieckimi,teraz od 8lat nie dosć że niemieckie to szwedzkie bo ojciec w szwecji pracuje hehe.
Chciała bym się dowiedzieć od kogoś kto ma hasimoto czy przytył,schudł czy nic się w wadze nie zmieniło? Nurtuje mnie to i mam problem,mój brzuch od jakiś 2tygodni zaczął rosnąć ale tak strasznie,zakładam bluzki a wygladam jak bym była w ciąży,zawsze miałam delikatnie brzuch ale teraz tragedia się robi ;/
Każdy mi gada ze rosnę w bok i przód zamiast wzrost,męczy mnie to,i ogólnie codziennie jeżdzę na rowerze stacjonarnym przek ok 50min,piję zieloną herbatę a mój brzuch jest tragiczny ;/
truskaweczko skąd ja to znam,dopiero zoabczyłam że edytowałaś przed chwiląKasia, ja też miałam na myśli całą czekoladę, chyba źle się wyraziłam pisząc tabliczkę
Ja brzuch mam nadal, ale schudłam, dieta, leki podziałały.
Ty masz Hasimoto tak ? Powiedz jaka dieta stosujesz i jakie tsh miałas i dawke?
Ja pytałam lekarza co moge jeść a czego się wyrzekać mówił ze mogę wszystko normalnie jeść,ale to nie prawda bo czytałam trochę w internecie
truskaweczka19 napisał/a:Kasia2305 napisał/a:dzięki za info,wy tu mówicie o tabliczce czekolady a ja wsuwam naraz całą czekoladę
też jestem uzależniona od słodyczy,mam dziadków w Niemczech,odkąd pamiętam zawsze paczki ze słodyczami niemieckimi,teraz od 8lat nie dosć że niemieckie to szwedzkie bo ojciec w szwecji pracuje hehe.
Chciała bym się dowiedzieć od kogoś kto ma hasimoto czy przytył,schudł czy nic się w wadze nie zmieniło? Nurtuje mnie to i mam problem,mój brzuch od jakiś 2tygodni zaczął rosnąć ale tak strasznie,zakładam bluzki a wygladam jak bym była w ciąży,zawsze miałam delikatnie brzuch ale teraz tragedia się robi ;/
Każdy mi gada ze rosnę w bok i przód zamiast wzrost,męczy mnie to,i ogólnie codziennie jeżdzę na rowerze stacjonarnym przek ok 50min,piję zieloną herbatę a mój brzuch jest tragiczny ;/
truskaweczko skąd ja to znam,dopiero zoabczyłam że edytowałaś przed chwiląKasia, ja też miałam na myśli całą czekoladę, chyba źle się wyraziłam pisząc tabliczkę
Ja brzuch mam nadal, ale schudłam, dieta, leki podziałały.Ty masz Hasimoto tak ? Powiedz jaka dieta stosujesz i jakie tsh miałas i dawke?
Ja pytałam lekarza co moge jeść a czego się wyrzekać mówił ze mogę wszystko normalnie jeść,ale to nie prawda bo czytałam trochę w internecie
No Hashimoto mam, ale stosuję dietę głównie pod hiperinsulemię, bo jakbym miała bardziej kombinować, to na pewno byłoby ciężej. Ograniczam produkty o wysokim indeksie glikemicznym (tabelki można znaleźć w Internecie), staram się pić dużo wody, więcej się ruszać (choć z tym różnie), 5 posiłków. Nie do końca pewnie się ma to do Hashimoto, bo gdzieś słyszałam, że niewskazane jest mleko, jogurty, ale ja nie chcę sobie tego odmawiać i przesadzać ![]()
Kasia2305 napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Kasia, ja też miałam na myśli całą czekoladę, chyba źle się wyraziłam pisząc tabliczkę
Ja brzuch mam nadal, ale schudłam, dieta, leki podziałały.Ty masz Hasimoto tak ? Powiedz jaka dieta stosujesz i jakie tsh miałas i dawke?
Ja pytałam lekarza co moge jeść a czego się wyrzekać mówił ze mogę wszystko normalnie jeść,ale to nie prawda bo czytałam trochę w internecieNo Hashimoto mam, ale stosuję dietę głównie pod hiperinsulemię, bo jakbym miała bardziej kombinować, to na pewno byłoby ciężej. Ograniczam produkty o wysokim indeksie glikemicznym (tabelki można znaleźć w Internecie), staram się pić dużo wody, więcej się ruszać (choć z tym różnie), 5 posiłków. Nie do końca pewnie się ma to do Hashimoto, bo gdzieś słyszałam, że niewskazane jest mleko, jogurty, ale ja nie chcę sobie tego odmawiać i przesadzać
jutro popatrze bo dzisiaj padam z nog a wgl od jutra zaczynam pol tabletki przez 8dni potem 16dni cala i do wizyty 1.5
poki co nie widze zmian w zachowaniu,ile schudlas na diecie i jak dlugo stosujesz? J mam od urodzenia skaze bialkowa,jak za duzo nabialu jem to mam krostki na zgieciach rece i nogi
300 2012-12-23 01:27:28 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-23 01:32:23)
Gdzieś tak w około 6-7 miesięcy (mniej więcej) schudłam ok 20 kg, ważę ok 65 kg przy 170 cm i generalnie już tak bardzo się nie odchudzam, schudnę jeszcze, to OK, ale i tak czuję się lepiej w swoim ciele, dlatego nie jest to dla mnie już takie na zasadzie 'muszę', ale bardziej na luzie
Dlatego teraz już rzadziej się ograniczam, ale oczywiście staram się prowadzić zdrowy tryb życia.
Rozumiem. Ja nie mam i bardzo lubię jak pisałam mleko, jogurty i ciężko byłoby sobie ich całkiem odmówić. Zwłaszcza, że są zdrowe.
Dobrej nocy ![]()
301 2012-12-23 10:51:28 Ostatnio edytowany przez Kasia2305 (2012-12-23 13:25:07)
no ja mam 180 wzrostu przy 70kg bo lekarz mnie wazyl z tym ze u mnie sa wahania wagi na granicy 68-75 dopiero sie obudzilam wiec siedze na telefonie znajde pozniej chwile i obczaje tabelke
__
Znalazłam __
Produkty z niskim indeksem glikemicznym
Jaja 0
Kawa, herbata 0
Majonez (jaja, olej, musztarda) 0
Owoce morza 0
Ryby 0
Sery tłuste (żółty, pleśniowy itp.) 0
Śmietana kwaśna 0
Sos sojowy (bez cukru) 0
Tłuszcz roślinny/zwierzęcy 0
Wino wytrawne (czerwone, białe) 0
Wołowina 0
Ocet 5
Przyprawy (oregano, bazylia, wanilia itp.) 5
Skorupiaki 5
Awokado 10
Agawa (syrop) 15
Agrest złoty 15
Brukselka 15
Cebula 15
Cukinia 15
Cykoria 15
Czarna porzeczka 15
Fasolka pnąca 15
Fasolka szparagowa 15
Grzyby 15
Imbir 15
Kalafior 15
Kapusta 15
Kiełki (fasoli mung, soi, ?) 15
Kiszona kapusta 15
Koper 15
Korniszony (bez cukru) 15
Mączka chleba świętojańskiego 15
Migdały 15
Ogórek 15
Oliwki 15
Orzechy włoskie, laskowe, nerkowce, pistac 15
Orzeszki ziemne (fistaszki) 15
Papryczki Chili 15
Papryka (czerwona, zielona, żółta) 15
Pesto 15
Piniola 15
Por 15
Rabarbar 15
Rzodkiew 15
Sałata 15
Seler naciowy 15
Soja 15
Szczaw 15
Szparagi 15
Szpinak 15
Tofu 15
Zarodki (przenne) 15
Acerola 20
Artiszoki 20
Bakłażan 20
Czekolada gorzka (>80% kakao) 20
Czereśnie 20
Fruktoza 20
Jogurt sojowy 20
Kakao (bez cukru) 20
Karczochy 20
Pędy bambusa 20
Śmietana sojowa 20
Sok cytrynowy (niesłodzony) 20
Sos z tamaryndy (bez cukru) 20
Agrest niebieski 25
Borówki 25
Czekolada gorzka (>70% kakao) 25
Czerwona porzeczka 25
Fasola mung, flagolet 25
Humus 25
Jeżyny 25
Mąka sojowa 25
Maliny 25
Masło migdałowe 25
Masło z orzechów laskowych 25
Pestki z dyni 25
Truskawki 25
Wiśnie 25
Zielona soczewica 25
Buraki surowe czerwone 30
Ciecierzyca gotowana 30
Czerwona soczewica 30
Czosnek 30
Dżem słodzony sokiem owocowym 30
Grejpfrut 30
Gruszka 30
Makaron chiński (sojowy lub z fasoli mung) 30
Mandarynki 30
Marakuja 30
Marchew surowa 30
Marmolada bez cukru 30
Migdałowe mleko 30
Mleczko owsiane (niegotowane) 30
Mleko odtłuszczone w proszku 30
Mleko sojowe 30
Morele świeże 30
Pamelo 30
Pomidory 30
Rzepa, brukiew (surowe) 30
Soczewica żółta 30
Twaróg odtłuszczony 30
Amarant ziarno 35
Biała fasola 35
Brzoskwinie 35
Ciecierzyca z puszki 35
Czarna fasola 35
Drożdże 35
Drożdże piwne 35
Dziki ryż 35
Fasola biała - perłowa, borlotti, czrna, c 35
Figi świeże 35
Granat 35
Groszek zielony 35
Jabłka duszone 35
Jabłka suszone 35
Jabłko (świeże) 35
Jogurt odtłuszczony 35
Kukurydza antyczna indiańska 35
Kwinoa (komosa ryżowa) 35
Lody słodzone fruktozą 35
Mąka z ciecierzycy 35
Musztarda Dijon 35
Nasiona ( siemie lniane, sezam, mak ) 35
Nektarynki 35
Pigwa 35
Pomarańcze 35
Pomidory suszone 35
Przecier pomidorowy 35
Seler surowy (korzeń) 35
Śliwki 35
Sok pomidorowy 35
Sorbet jabłkowy 35
Słonecznik 35
Wasa? 35
Produkty ze średnim indeksem glikemicznym
Bób niedojrzały/niegotowany 40
Chleb z mąki pp na zaczynie lub drożdżach 40
Fasola z puszki 40
Figi suszone 40
Gryka 40
Kasza gryczana 40
Laktoza 40
Maca (z mąki pp) 40
Makaron z mąki razowej - al dente 40
Marchwiowy sok 40
Masło orzechowe (bez cukru) 40
Mleko kokosowe 40
Morele suszone 40
Otręby (owsiane i pszenne) 40
Owies 40
Pigwa konserwowa (bez cukru) 40
Pumpernikiel (bez cukru, słodu i miodu) 40
Płatki owsiane (niegotowane) 40
Śliwki suszone 40
Spaghetti al. dente (gotowane 5min) 40
Ananas (świeży) 45
Banany niedojrzałe 45
Chleb pp stostowany 45
Chleb żytni (z mąki pp) 45
Jęczmień (ziarno) 45
kaszka pszenna bulgul 45
Kokos 45
Mąka z pszenicy egipskiej ( kamut) 45
Makaron : typ Capellini 45
Płatki śniadaniowe pełne 45
Ryż basmati brązowy 45
Sok grejpfrutowy (niesłodzony) 45
Sok pomarańczowy (świeży, niesłodzony) 45
Tosty z chleba z mąki pełnej 45
Winogrono (zielone i czerwone) 45
Zielony groszek z puszki (bez cukru) 45
Żurawina 45
Bataty - słodkie kartofle 50
Chayote - dyniowaty 50
Chleb orkiszowy 50
Ciasto z mąki pp (bez cukru) 50
Couscous ( pełne ziarno) 50
Jabłkowy sok (niesłodzony) 50
Kiwi 50
Makaron z pszenicy durum 50
Mango 50
Muesli (niesłodzone) 50
Owoce lichee 50
Persymona, kaki 50
Ryż basmati 50
Ryż brązowy 50
Sok ananasowy (świerzy , niesłodzony ) 50
Sok ananasowy (świeży, niesłodzony) 50
Sok jabłkowy (niesłodzony) 50
Sok żurawinowy ( niesłodzony) 50
Surimi ( paluszki krabowe) 50
Produkty z wysokim indeksem glikemicznym
Brzoskwinie z puszki 55
Czerwony ryż 55
Ketchup 55
Maniok 55
Musztarda (z cukrem) 55
Nutella? 55
Papaja 55
Sok winogronowy (niesłodzony) 55
Sok z mango (niesłodzony) 55
Spaghetti (ugotowane na miękko) 55
Sushi 55
Banany dojrzałe 60
Jęczmień dmuchany 60
Kakao słodzone/czekolada (ekspresowe) 60
Kasza manna 60
Kasztan 60
Lazania (makaron z pszenicy durum) 60
Lody słodzone cukrem 60
Majonez z cukrem 60
Melon 60
Miód 60
Mleko tłuste 60
Morele z puszki 60
Owsianka 60
Pizza 60
Ryż aromatyzowany (jaśminowy?) 60
Ryż długoziarnisty 60
Ananas z puszki 65
Buraki gotowane 65
Chleb "razowy" (z białej mąki) 65
Chleb pełnoziarnisty 65
Chleb żytni z białej mąki 65
Dżem z cukrem 65
Kukurydza 65
Kuskus 65
Mąka kasztanowa 65
Mars?, Snikers?, Nuts?, itp.. 65
Muesli (z cukrem, miodem itp.) 65
Pigwa konserwowa (z cukrem) 65
Rodzynki 65
Syrop klonowy 65
Tamarynda (słodzona) 65
Ziemniaki w mundurkach 65
Amarantus dmuchany 70
Bagietka 70
Biały ryż 70
Biszkopt 70
Brązowy cukier 70
Bułki 70
Chipsy 70
Chleb ryżowy 70
Cukier 70
Daktyle suszone 70
Kasza jęczmienna 70
Kleik 70
Maca (z białej mąki) 70
Mąka kukurydziana 70
Makaron z białej mąki 70
Melasa 70
Napoje (słodzone) 70
Polenta 70
Proso 70
Ravioli 70
Risotto 70
Rogalik 70
Sucharki 70
Tacos 70
Ziemniaki gotowane 70
Arbuz 75
Dynia 75
Kabaczek 75
Bób gotowany 80
Marchew gotowana 80
Puree 80
Biała mąka 85
Mleko ryżowe 85
Pasternak 85
Prażona kukurydza 85
Płatki kukurydziane 85
Ryż dmuchany 85
Ryż paraboliczny 85
Rzepa, brukiew (gotowane) 85
Seler gotowany (korzeń) 85
Tapioka 85
Chleb z białej mąki 90
Mąka ziemniaczana 90
Mąka ryżowa 95
Ziemniaki pieczone 95
Ziemniaki zasmażane 95
Glukoza 100
Skrobia modyfikowana 100
Piwo - maltoza 110
Tak, fajna tabelka, staram się jeść jak najwięcej tych o niskim IG.
Pozdrawiam ![]()
Tak, fajna tabelka, staram się jeść jak najwięcej tych o niskim IG.
Pozdrawiam
ja to chyba wprowadzę dopiero po nowym roku czyli coś ok.stycznia bo szkoda by było zacząć od jutra ![]()
właśnie wracam od endokrynologa, mój wynik TSH to 0,65 i narazie zostaję przy dotychczasowej dawce. Nastepna wizyta za ok pół roku dopiero
305 2012-12-24 13:10:04 Ostatnio edytowany przez Kasia2305 (2012-12-24 13:11:22)
właśnie wracam od endokrynologa, mój wynik TSH to 0,65 i narazie zostaję przy dotychczasowej dawce. Nastepna wizyta za ok pół roku dopiero
No to Ci zazdroszczę,możesz sobie zrobic bobo na gwiazdkę ![]()
__
A tak nawiasem,czy ból gardła to znak że coś tabletki działają,mam większy płat z prawej strony i od wczoraj po tabletce mnie boli jak przełykam i czuję kulkę w środku ;/
he he już jedno bobo na gwiazdke mamy
między świętami a nowym rokiem dowiedziałam się, że w ciąży jestem ![]()
poczytaj ulotke, tam masz skutki uboczne. Ale nie wydaje mi się. Uczucie kulki czy krostki w gardle może być objawem anginy.
he he już jedno bobo na gwiazdke mamy
między świętami a nowym rokiem dowiedziałam się, że w ciąży jestem
poczytaj ulotke, tam masz skutki uboczne. Ale nie wydaje mi się. Uczucie kulki czy krostki w gardle może być objawem anginy.
angina? ja nigdy nie miałam problemów z tym
ja miałam tylko raz angine. Jak przez święta Ci nie minie to do internisty wybierz się.
PS. Wesołych Świąt dziewczyny ![]()
Dla Tarczycowych kolezanek miłych i radosnych Świąt ![]()
ja miałam tylko raz angine. Jak przez święta Ci nie minie to do internisty wybierz się.
PS. Wesołych Świąt dziewczyny
na internistę też będę czekała 2lata
do rodzinnego pójdę najpierw tam się dostanę w ciągu 2dni najszybciej
rodzinny a internista to chyba to samo ![]()
rodzinny a internista to chyba to samo
nie wiedziałam ![]()
calineczko mam mały problem i pytanie do Ciebie,od paru dni mam myśli samobójcze,źle się czuje i nie cały czas wszystko idzie za tym że nie jestem potrzebna nikomu ;/
Miałas tak samo ?
Martwię się tym bo już kiedyś też tak miałam w wieku ok 14-16 lat
calineczko mam mały problem i pytanie do Ciebie,od paru dni mam myśli samobójcze,źle się czuje i nie cały czas wszystko idzie za tym że nie jestem potrzebna nikomu ;/
Miałas tak samo ?
Martwię się tym bo już kiedyś też tak miałam w wieku ok 14-16 lat
Kasiu nie strasz. Nie ja nigdy nie mialam tak. Bywaly okresy przygnębienia ale nie do tego stopnia. Może za bardzo się przejmujesz? albo to przez tabletki. Jak Ci źle pomysl o swoim chłopaku, który Cię bardzo kocha z tego co pisałaś.
Kasia2305 napisał/a:calineczko mam mały problem i pytanie do Ciebie,od paru dni mam myśli samobójcze,źle się czuje i nie cały czas wszystko idzie za tym że nie jestem potrzebna nikomu ;/
Miałas tak samo ?
Martwię się tym bo już kiedyś też tak miałam w wieku ok 14-16 latKasiu nie strasz. Nie ja nigdy nie mialam tak. Bywaly okresy przygnębienia ale nie do tego stopnia. Może za bardzo się przejmujesz? albo to przez tabletki. Jak Ci źle pomysl o swoim chłopaku, który Cię bardzo kocha z tego co pisałaś.
Własnie on i jego matka są powodami tego stanu
Kurcze to nie dobrze, ale mam nadzieję że się wszystko wyjaśni. Ja też nie mam wesoło z teściową
Kurcze to nie dobrze, ale mam nadzieję że się wszystko wyjaśni. Ja też nie mam wesoło z teściową
wiesz ja z nia od roku nie gadam,poruszylam temat z moim ze jego matka nie bedzie obecna na naszym kiedys slubie,i nie pozwole zeby nazywala sie babcia i miala stycznosc z dzieckiem jesli sie kiedys pojawi,on mi na to ze aby bylo sprawiedliwe to moi rodzice tez nie beda miec stycznosci,wysmialam mu sie w twarz bo on majac 30lat na karku mieszka z matka z ktora nie mam i nie chce miec kontaktu,przesiaduje codziennie u mnie i jakos sie dogaduje z moimi rodzicami,cos mi sie wydaje ze jak zrobie "rutynowe" badania tsh to powiem mu ze mi podskoczylo i zeby dalej konczyl w chusteczce,dam sobie chyba spokoj z tym staraniem sie o dziecko
od mojego męża też coś takiego uslyszalam. Jak synek nasz się urodził to ciągle się kłócilismy bo mnie szlag trafiał jak teściowa ciągle małego nosiła na rękach a mąż nie reagowal. Teraz też nie lubię jak się do małego zbliża. A to dlatego że teściowa bije swoje wnuki za byle głupotę i tylko czekam aż na synka rękę podniesie. Nie wiem dlaczego Ty nie chcesz żeby matka Twojego zblizala się do waszego dziecka, ale jeśli się co do tego dogadać nie możecie to może póki co wsztrzymajcie się z dzieckiem
od mojego męża też coś takiego uslyszalam. Jak synek nasz się urodził to ciągle się kłócilismy bo mnie szlag trafiał jak teściowa ciągle małego nosiła na rękach a mąż nie reagowal. Teraz też nie lubię jak się do małego zbliża. A to dlatego że teściowa bije swoje wnuki za byle głupotę i tylko czekam aż na synka rękę podniesie. Nie wiem dlaczego Ty nie chcesz żeby matka Twojego zblizala się do waszego dziecka, ale jeśli się co do tego dogadać nie możecie to może póki co wsztrzymajcie się z dzieckiem
Wiesz nie mogę zdzierżyć tego poprostu że na poczatku wywierał na mnie noszenie spódniczek,dekoltów itp co związane bardziej z kurestwem że tak powiem,bo owszem dekolty nosiłam ale nie ubierałam się wyzywająco,poznałam jego matkę i zrozumiałam,ona ma kurewski styl bycia,rozwódka od 20 lat rózni faceci przy niej,mój M mieszka z nia i siostrą,niewiem czy to jego wzrór na kobiee czy poprostu to go kręci,po za tym pewna osoba któa mnnie nie zna wymyśliła sobie plotki na mój temat i przekazała do jego matki,znalam się z moim jakieś 2tygodnie wtedy mu powiedziałam że jeśli taka jest sytuacja to zrezygnujmy z siebie ale nie chciał,od tamtej pory nie widze jego matki i d nich nie jeżdzę,ona nie chciała mnie widzieć o czym dowiedziałam się od jego siostry,skoro nie chce mnie widzieć to ok ja się jej pokazywac nie będe,nie mam zamiaru aby moje dziecko w przyszłości miało babcię szmatę,wstyd do ludzi wyjsć
eh jak mu się takie podobają to albo sobie taka powinien znaleźć albo zaakceptować Twój styl i nie zmieniać Cię na siłę. Też bym chyba nie chciała żeby taka babcie miał nasz synek
eh jak mu się takie podobają to albo sobie taka powinien znaleźć albo zaakceptować Twój styl i nie zmieniać Cię na siłę. Też bym chyba nie chciała żeby taka babcie miał nasz synek
to bylo na poczatku zwiazaku z tym stylem,ale jak widze jej zdjecia to sie we mnie gotuje,nie bede sie powtarzala bo zalozylam osatnio temat ?czy on chce zebym byla taka jak ona? jakos tak w temacie jest wykop u mnie jak chcesz.
Niewiem czy mi przez tabletki hormony skacza ale dzisiaj jak sie kochalismy to zaczelm plakac
ok poszukam tego tematu. To albo przez hormony albo stres
hej czytałas?
Hej.Przeczytałam i to bardzo dziwna sytuacja :\ on jakieś dziwne relacje z matką ma :\
Hej.Przeczytałam i to bardzo dziwna sytuacja :\ on jakieś dziwne relacje z matką ma :\
Bardzo,on nawet się nie dziwi dlaczego mam takie podejście do niej,tam pisałam że nie reaguje na moje wyzwiska w jej stronę,dzisiaj skończył we mnie,powiedziałam że jeśli zrobi to jeszcze raz to ja z nim nie będę,a skoro ma zamiar tak kończyć to niech ma świadomosć tego że tej kobiety nie wpuszczę do domu,i nie będzie znała dziecka,po za tym stwierdziłam że jeśli on pozwoli jej się nazwywać babcią to jaosobiście powiem jej że zdradziłam jej syna i dziecko nie jest jego,po poltokach uwierzy i moze da nam spokój,wiesz jak mnie zabolało w tym roku to że była u niego wigilia a później robił za taxi bo przenieśli się do jego ciotki? Spóźnił się do mnie o 4h ,ale boli mnie fakt że nie podzielił się ze mną opłatkiem ...
Pamiętasz jak pisałam że jakąś kulkę mam w gardle? Były domysły że migdałki,angina ale to chyba nerwica żołądkowa bo przed chwilą szukałam o tym w internecie,najpierw kulke czułam z prawej strony dzisiaj mi poszła na lewą,lekarza już niestety nie dam rady odwiedzić ale pójdę po nowym roku bo to trochę dziwne,na forach piszą że to może być od stresu lub alergii,ja niewiem ale domyślam się że stres chociąz nie chciała bym aby to była nerwica,niewiem co ze sobą mam już robić,dlaczego mi się coś zepsuło w mózgu od kilku dni jak zaczęłam brać pół tabletki??a co będzie jak ja od poniedziałku mam brać już całą? Przecież jak będzie gorzej z moją głową to ja chyba sobie krzywdę zrobię