netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

1 060 odpowiedzi139 994 wyświetleniazałożony przez Kasia2305, 13.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 17 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 1 061 ]

196

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

trzeba, trzeba tongue no chyba że nie kazdy lekarz tak bada. Ale ja tak trafiam że zawsze badają tongue

197

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

trzeba, trzeba tongue no chyba że nie kazdy lekarz tak bada. Ale ja tak trafiam że zawsze badają tongue

mimo wszystko ubiore sie wygodnie zeby nic sie nie platalo mi i zebym fryzury sobie nie zepsula hehe,odezwe sie po wizycie czyli podejrzewam o 16 lub troche po,kciukow trzymac nie trzeba bo wiadomo niedoczynność jest

198

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

ok, czekam na wiadomość smile mam nadzieję, że Cię tam dokładnie przebada

199

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

niewiem dlaczego ale się boję tej wizyty,nie lubię chodzić po lekarzach bo się ich boję,ale moja mama się cieszy z mojego stresu bo poukładałam sobie w ciuchach hehe

200

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

he he będziesz w ciąży to dopiero będziesz latała po lekarzach tongue co miesiąc ginekolog i co miesiąc endokrynolog. I do każdego z badaniem krwi tongue

201

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

podejrzewam że jak już ciąża będzie to mój ginekolog u którego jestem będzie mnie prowadził sam,ma wizyty prywatne jako endo-ginekolog i jak mówiłam on mi pomógł wykryć tą tarczycę gdyż pco nie mam

202

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

ale te częste wizyty to nie ze wzgledu na pco. Hmm tylko że on jako gin endo przyjmuje prywatnie więc żeby Cię prowadził to pewnie będziesz musiała płacić za wizyty. Raz Ci pomogł, ale to nie znaczy że przez całą ciążę będzie Cię za darmo prowadził jako gin endo

203

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

ale te częste wizyty to nie ze wzgledu na pco. Hmm tylko że on jako gin endo przyjmuje prywatnie więc żeby Cię prowadził to pewnie będziesz musiała płacić za wizyty. Raz Ci pomogł, ale to nie znaczy że przez całą ciążę będzie Cię za darmo prowadził jako gin endo

Masz rację,jak pytalam położnej któa odbiera telefony przy rejestracji to odpowiedziała ze on nie wypisuje leków na tarczycę ...

204

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

hmm to on napewno jest gin endo? bo przecież taki lekarz i ustala dawki i wypisuje recepty na leki

205

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

no szyld był reklamował się jako endo gin a najlepsze jest to jak ja dzwoniłam za pierwszym razem to baba mówiła że wizyta 150zł a drugi raz dzwoniłam bo chciałam mówić ze usg mam prywatnie zrobione więc stawka też mniejsza powinna być to ona do mnie z tekstem ze wizyta kosztuje 170 zł i w zależnosci co lekarz będzie robił to ja jej powiedziałam że właśnie chodzi mi o dobranie dawki bo mam niedoczynność a ona mi na to że on nie wypisuje leków na tarczyce

206

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

czyli musisz jakiegoś dobrego endokrynologa znaleźć skoro ten lekow nie przepisuje .Co dla mnie dziwne jest, bo też kiedys chodziłam do gin endo i normalnie recepty wypisywal

207

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

Tak sobie już pomyślałam że jak będę na wizycie u ginekologa to się go zapytam osobiście o cenę wizyty prywatnej i o to czy przepisuje leki,jesli przepisuje to bym jednak chciała być u niego jako u endo ze wzgledu na to że jestem jego pacjentką na nfz i planuje ciąże,a już czytalam na forach że ginekolog z endo nie mogli dojsć do tego jaka dawka była by dobra dla osoby planującej ciąże

208

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

ale ginekologowi nic do tego jaką dawke hormonu tarczycy się bierze. On się na tym nie zna. Ja w ciąży chodziłam osobno do endo i osobno do gina. Ale to dlatego że miałam super gina i nie chciałam go na innego zmieniać

209

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

dokłądnie teraz nie powiem bo nie pamiętam jak ktoś pisał ale było że nie potrafili się dogadać bo jeden mówił że 3 to ok na ciąże a drugi że 1 nie rozumiem tych liczb aż tak bardzo,po za tym nie będę mieszała bo to nie chodzi o mnie tylko o inną forumowiczkę wink

Za godzinę czeka mnie lekarz aż ręcę mam już mokre na samą myśl ;/

210

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

mnie każdy endo mówil że dla ciezarnych norma to 1-1,5. Nie bój się, lekarz nie gryzie wink

211

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

wróciłam wink

Starać się mogę o dziecko,dostałam Euthyrox N25
mam dawkowanie takie że przez 4 dni brać pół tabletki z połowy,8dni pół tabletki,16 dni jedną tabletke i potem cały czas półtorej tabletki aż do marca
Lekarz powiedział że to Hashimoto,mam zrobić badania przed wizytą ATPO i ATG ale niewiem  co to jest

212 Ostatnio edytowany przez calineczka_m (2012-12-18 18:40:35)

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

Euthyrox Ci przepisał? :\ a to masz skierowanie na przeciwciala. Ja w ciąży miałam przeciwciala badane. To teraz musisz kwas foliowy zacząć brać tongue i na Twoim miejscu bym się chwilę z ciąża wstrzymała bo niedobor kwasu może prowadzić do wad rozwoju płodu

213

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

Euthyrox Ci przepisał? :\ a to masz skierowanie na przeciwciala. Ja w ciąży miałam przeciwciala badane. To teraz musisz kwas foliowy zacząć brać tongue i na Twoim miejscu bym się chwilę z ciąża wstrzymała bo niedobor kwasu może prowadzić do wad rozwoju płodu

nom euthyrox ale ja chyba nie widzę różnicy to czy to,co to są te przeciwciała,po co mi one jak nie jestem w ciąży? skąd wiesz że mam niedobór kwasu ? hehe.
No ja swojemu powiedziałam trochę kłamstwa,a mianowicie że ma kończyć w chusteczki a nie we mnie,za miesiąc jak tsh spadnie do 2 na początku to kwas foliowy i starania o dzidzie,chociaz podejrzewam że do 2 na pewno nie spadnie

214

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

bo przed i na początku ciąży organizm potrzebuje wiekszej ilości kwasu tongue a to tylko tabletkami można uzyskać tongue nie mam hashimoto więc nie wiem czemu teraz masz te badania zrobić. A w ciąży jak by mi przeciwciala wyszly to bym musiała brać leki ktore przez łożysko by przenikaly. Bo przeciwciala mogły by zniszczyć tarczyce dziecka. Ale na szczęście nie miałam przeciwcial smile

215

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

patrzałam w internecie i hasi jest gorsze od niedoczynności

216

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

http://kobieta.wp.pl/kat,48756,page,2,title,Choroba-Hashimoto-wybiera-kobiety,wid,12307119,wiadomosc.html

na 2 stronie pisze o Tpo

217

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

czemu hashimoto jest gorsze od niedoczynnosci? to jest właśnie niedoczynnosc. A lekarz Cię uprzedzil że euthyrox bierze rano na czczo minimum 30 minut przed sniadaniem?

218

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

Niekoniecznie. Przecież ja mam Hashi i nie mam na razie niedoczynności, może rzadko się to zdarza, ale też. Może gorsze, bo nie ma na to leków, jedynie suplementacja.

219

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

ale Kasia ma hashi i euthyrox dostala więc chyba ma niedoczynnosc. Ale nie znam się, ja miałam Gravesa- Basedowa.

220 Ostatnio edytowany przez Kasia2305 (2012-12-19 10:19:17)

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

czesc pogrzebalam wczoraj w internecie i z tego co sie zorientowalam badanie tpo jest po to aby na podstawie wynikow ostatecznie zweryfikowac czy to niedoczynność czy hashimoto. Caleneczka no mowil mi lekarz ze przed jedzeniem 30min mam wziac tabletke i jesc 5x dziennie nawet kanapke jedna raz na 2 lub 3 godziny pytalam czy jest cos czego nie moge jesc mowil ze wszystko jesc normalnie w mniejszych porcjach.Ze stresu nie zapytalam go o tabletki dlatego was chce zapytac czy te tabletki mam brac codiennie o tej samej godzinie ? Bo wiem ze miedzy 9 a 10 bede mogla ale nie zawsze o tej samej godzinie a i czy moge tabletke popic zielona herbata

221

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

nie trzeba scisle tej samej godziny trzymać. Ważne jest żeby było na czczo 30 minut przed jedzeniem. I najlepiej wodą popijać. Kawa, herbata albo jeszcze coś innego mogą nasilic lub osłabić dzialanie lekow.
A to on tak dokładnie nie wie czy to na pewno hashimoto?

222

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

ok to bede woda popijala,niewiem czy on wie czy nie wie wydaje mi sie ze to jego podejrzenia dlatego dawka jest taka mala na poczatek pewnie w marcu zobaczy wynik tpo i mi powie chociaz szybciej z wynikiem tu sie dowiem hehe

223

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

Natomiast na nadczynnosc bierze się inne leki i one już dużo droższe. Miesięczna kuracja kosztowała mnie 100zl

ja mam nadczynnosc tarczycy. biorę tanie leki bo euthyrox n 25. nie mogę przytyć i wyglądam strasznie szczupło. to jest mój problem. byłam u dietetyka, juz tydzien jem według zalecen i nic! jak mogę skutecznie przytyć? czy przez nadczynność nigdy tego nie osiągne?

224

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

o ile ktoś będzie umiał zinterpretować ten wynik tpo tongue a powiedz mi, masz rozregulowany cykl przy chorej tarczycy?

225

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
netkobieta444 napisał/a:
calineczka_m napisał/a:

Natomiast na nadczynnosc bierze się inne leki i one już dużo droższe. Miesięczna kuracja kosztowała mnie 100zl

ja mam nadczynnosc tarczycy. biorę tanie leki bo euthyrox n 25. nie mogę przytyć i wyglądam strasznie szczupło. to jest mój problem. byłam u dietetyka, juz tydzien jem według zalecen i nic! jak mogę skutecznie przytyć? czy przez nadczynność nigdy tego nie osiągne?

bierzesz euthyrox przy nadczynnosci? Przecież to jest hormon tarczycy dla osob z niedoczynoscia

226

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

o ile ktoś będzie umiał zinterpretować ten wynik tpo tongue a powiedz mi, masz rozregulowany cykl przy chorej tarczycy?

hehe to w internecie zerkne smile
z okresem roznie mam moj ginekolog zalecil abym prowadzila kalendarzyk przez pol roku i przyszla na kontrole cykle mialam od 36 do 44 a teraz roznie ten okres mam ,moja mama ma regularne kiedys mialam rowno z nia potem tydzien po niej a teraz jest tak ze jej sie konczy ja czekam na swoj a go nie ma i tydzien przed nia mam

227

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
Kasia2305 napisał/a:
calineczka_m napisał/a:

o ile ktoś będzie umiał zinterpretować ten wynik tpo tongue a powiedz mi, masz rozregulowany cykl przy chorej tarczycy?

hehe to w internecie zerkne smile
z okresem roznie mam moj ginekolog zalecil abym prowadzila kalendarzyk przez pol roku i przyszla na kontrole cykle mialam od 36 do 44 a teraz roznie ten okres mam ,moja mama ma regularne kiedys mialam rowno z nia potem tydzien po niej a teraz jest tak ze jej sie konczy ja czekam na swoj a go nie ma i tydzien przed nia mam

o to u Ciebie nie jest tak źle z cyklem. Ale ginekolog dobrze Ci poradził z tym kalendarzykiem. Ja przed ciąża miałam co 60-90 dni. A po porodzie nie wiem bo szybko tabletki antykoncepcyjne zaczelam brać. Dwa miesiące temu odstawilam je bo mam dość trucia się. I puki co okres mam co 30-40 dni. Ale zaczynam za kilka dni Luteine brać na pobudzenie cyklu

228

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:
Kasia2305 napisał/a:
calineczka_m napisał/a:

o ile ktoś będzie umiał zinterpretować ten wynik tpo tongue a powiedz mi, masz rozregulowany cykl przy chorej tarczycy?

hehe to w internecie zerkne smile
z okresem roznie mam moj ginekolog zalecil abym prowadzila kalendarzyk przez pol roku i przyszla na kontrole cykle mialam od 36 do 44 a teraz roznie ten okres mam ,moja mama ma regularne kiedys mialam rowno z nia potem tydzien po niej a teraz jest tak ze jej sie konczy ja czekam na swoj a go nie ma i tydzien przed nia mam

o to u Ciebie nie jest tak źle z cyklem. Ale ginekolog dobrze Ci poradził z tym kalendarzykiem. Ja przed ciąża miałam co 60-90 dni. A po porodzie nie wiem bo szybko tabletki antykoncepcyjne zaczelam brać. Dwa miesiące temu odstawilam je bo mam dość trucia się. I puki co okres mam co 30-40 dni. Ale zaczynam za kilka dni Luteine brać na pobudzenie cyklu

No źle nie jest ale wyobraź sobie że kiedyś miałam przerwy po 4 miesiące a najdłuższa pół roku,moje pytanie czy będziesz lub chcesz mieć drugie dziecko ?

229

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

oj to ja aż tak długich nie miałam przerw. Narazie nie możemy sobie na drugie pozwolić. Ale chcemy. I dlatego cykl pobudzam, żeby płodności nie stracić

230

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

oj to ja aż tak długich nie miałam przerw. Narazie nie możemy sobie na drugie pozwolić. Ale chcemy. I dlatego cykl pobudzam, żeby płodności nie stracić

Ja nie wiem czy nie isć do ginekologa swojego z tymi tabletkami na tarczycę i może on mi coś przepisze też na płodnosć albo ten cykl owulacyjny,ale to dopiero jak za miesiąc zrobię tsh i będzie chociaż 2 z przodu,po tej ćwiartce tabletki czuję sztywną szyję i strasznie ostrą zgagę mam

231

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

ale z ginekologiem o tarczycy nie pogadasz. A podejrzewam że jak recept nie wypisuje to nie ma specjalozacji w kierunku endokrynologi i nie wolno mu recept wypisywać. Więc z kimś takim lepiej tarczycy nie konsultuj...
Hmm a może tylko Ci się wydaje że to po tej tabletce bo się naczytalas że są złe. Ale jeśli po kilku dniach dalej tak będzie to musisz się wrócić do tego endokrynologa

232

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

ale z ginekologiem o tarczycy nie pogadasz. A podejrzewam że jak recept nie wypisuje to nie ma specjalozacji w kierunku endokrynologi i nie wolno mu recept wypisywać. Więc z kimś takim lepiej tarczycy nie konsultuj...
Hmm a może tylko Ci się wydaje że to po tej tabletce bo się naczytalas że są złe. Ale jeśli po kilku dniach dalej tak będzie to musisz się wrócić do tego endokrynologa

Nie nie konsultować tarczycy z nim nie będę chciała,powiem mu tylko jakie tabletki przyjmuję i czy sam może dać mi coś na owulację bo chyba jej nie mam,co do tabletek,nie czytałam nic złego o nich ale mam dziwne uczucie na szyji taka sztywna jak pisałam wczesniej,a ze zgagą niewiem co jakiś czas jest i przestaje potem znowu jest,jedno fajne że  nie pamiętam kiedy byłam na dłużej w toalecie a dzisiaj chyba z 10min siedziałam

233

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

Kup sobie testy owulacyjne. Albo poproś ginekologa o jakieś badania. He he ja tylko w ciąży miałam problemy z wizyta w toalecie tongue

234

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

Kup sobie testy owulacyjne. Albo poproś ginekologa o jakieś badania. He he ja tylko w ciąży miałam problemy z wizyta w toalecie tongue

ja mam zaparcia od zawsze,na te testy mnie nie stać trochę i nie mam zbytnio czasu,pójdę do ginekologa lub zobacze w internecie jakie zrobić testy na owulacje z krwi

235 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-19 16:44:22)

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

nie trzeba scisle tej samej godziny trzymać. Ważne jest żeby było na czczo 30 minut przed jedzeniem. I najlepiej wodą popijać. Kawa, herbata albo jeszcze coś innego mogą nasilic lub osłabić dzialanie lekow.
A to on tak dokładnie nie wie czy to na pewno hashimoto?

Dokładnie. Zazwyczaj tak jest, że nieważna pora, byle przed posiłkiem taki czas. Najlepiej popijać wodą/ słabą herbatą, bo inne napoje mogą wchodzić w interakcje z lekami.
Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany smile

236 Ostatnio edytowany przez calineczka_m (2012-12-19 16:54:49)

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

Fakt, testy owulacyjne tanie nie są. Czyli musisz się do ginekologa wybrać na rozmowę.


truskaweczka19 napisał/a:
calineczka_m napisał/a:

nie trzeba scisle tej samej godziny trzymać. Ważne jest żeby było na czczo 30 minut przed jedzeniem. I najlepiej wodą popijać. Kawa, herbata albo jeszcze coś innego mogą nasilic lub osłabić dzialanie lekow.
A to on tak dokładnie nie wie czy to na pewno hashimoto?

Dokładnie. Zazwyczaj tak jest, że nieważna pora, byle przed posiłkiem taki czas. Najlepiej popijać wodą/ słabą herbatą, bo inne napoje mogą wchodzić w interakcje z lekami.
Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany smile

To masz takia samą długość cyklu co ja przed ciąża. I też to nieszczęsne pco :\

237

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
truskaweczka19 napisał/a:

Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany smile

chyba nie jest źle ale tragicznie przy staraniach bo prawidłowo powinnam mieć cykl 26 lub 34 jako starająca,mój wiek wpisany jest prawdziwy,na jednym forum spotkałam się z niemiłą dziewczyną która zarzuciła mi idiotyzm ze wzgledu na to że w tak młodym wieku staram się o dziecko,ale ja nie widzę na dzień dzisiejszy innego wyjscia,poprostu boję się że nigdy tego dziecka mieć nie będę stąd też te starania

238

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
Kasia2305 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany smile

chyba nie jest źle ale tragicznie przy staraniach bo prawidłowo powinnam mieć cykl 26 lub 34 jako starająca,mój wiek wpisany jest prawdziwy,na jednym forum spotkałam się z niemiłą dziewczyną która zarzuciła mi idiotyzm ze wzgledu na to że w tak młodym wieku staram się o dziecko,ale ja nie widzę na dzień dzisiejszy innego wyjscia,poprostu boję się że nigdy tego dziecka mieć nie będę stąd też te starania

Masz rację. Przy chorej tarczycy im wcześniej tym lepiej. Miałam szczęście i trafilam na bardzo dobrego ginekologa, który mi powiedział że kobiety z chorobami tarczycy wcześniej przechodzą menopauze. I mówił że to zaczyna się od coraz dłuższych cykli aż w końcu okres w ogóle się nie pojawia. I wtedy już jest za późno na dziecko. Ja miałam tak złe wyniki że lekarze do których mnie mój ginekolog kierował nie dawali mi szansy na dziecko. Tylko on wierzył że się uda.
Mam tylko nadzieję że Twój partner to ten właściwy smile

239

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:
Kasia2305 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany smile

chyba nie jest źle ale tragicznie przy staraniach bo prawidłowo powinnam mieć cykl 26 lub 34 jako starająca,mój wiek wpisany jest prawdziwy,na jednym forum spotkałam się z niemiłą dziewczyną która zarzuciła mi idiotyzm ze wzgledu na to że w tak młodym wieku staram się o dziecko,ale ja nie widzę na dzień dzisiejszy innego wyjscia,poprostu boję się że nigdy tego dziecka mieć nie będę stąd też te starania

Masz rację. Przy chorej tarczycy im wcześniej tym lepiej. Miałam szczęście i trafilam na bardzo dobrego ginekologa, który mi powiedział że kobiety z chorobami tarczycy wcześniej przechodzą menopauze. I mówił że to zaczyna się od coraz dłuższych cykli aż w końcu okres w ogóle się nie pojawia. I wtedy już jest za późno na dziecko. Ja miałam tak złe wyniki że lekarze do których mnie mój ginekolog kierował nie dawali mi szansy na dziecko. Tylko on wierzył że się uda.
Mam tylko nadzieję że Twój partner to ten właściwy smile

Partner tak,gorzej z jego matką,ale jej znać nie chcę,wystarczy poznanie od tej złej strony,on wie że na ślubie jej nie będę chciała widzieć,jak już będzie ciąża również nie będzie miała kontaktu z wnukiem,bo kto by dziecku pokazywał babcię która zachowuje sie i wygląda jak tania pani z burdelu,no ale ja nie otym smile
Ja kocham swojego partnera jak nikogo innego wcześniej z poprzednich związków,żaden inny nie rozumiał mnie tak jak rozumie mnie mój partner,bardzo mnie wspiera i też pragnie mieć dziecko,nasze starania nie wyglądają też tak jak u innych par że mierzę sobie temperaturę,czekam na dni płodne itp,u nas tego nie ma,jak jest ochota to się kochamy,nie ma ochoty to się nie kochamy i przede wszystkim nie rozmawiamy codziennie o tym że tak bardzo chcemy mieć dziecko cały czas jesteśmy zdania że jak będzie to będzie jak nie to trzeba leczyc i kiedyś będzie mała fasolka smile

240 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-19 18:55:02)

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
Kasia2305 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany smile

chyba nie jest źle ale tragicznie przy staraniach bo prawidłowo powinnam mieć cykl 26 lub 34 jako starająca,mój wiek wpisany jest prawdziwy,na jednym forum spotkałam się z niemiłą dziewczyną która zarzuciła mi idiotyzm ze wzgledu na to że w tak młodym wieku staram się o dziecko,ale ja nie widzę na dzień dzisiejszy innego wyjscia,poprostu boję się że nigdy tego dziecka mieć nie będę stąd też te starania

Rozumiem Twój wybór i nie przejmuj się tą dziewczyną . My raczej chcemy jeszcze z kilka lat poczekać, bo nie mamy warunków, tzn np ja jeszcze stałej pracy, a z jednej pensji, to wiadomo, w tych czasach nie bardzo. Oczywiście, że może być ciężko, ale trzeba być dobrej myśli. Staram się w kwestii pracy itp, aby ten moment nadszedł jak najszybciej i robię wiele, by podchodzić do tego wszystkiego pozytywnie smile A póki co biorę tabletki dla ochrony jajników, już chyba z 8 miesięcy.

Calineczko, dokładnie, te PCOS i to w dodatku chyba jako jedyna z rodziny, bo inne kobiety u mnie,to z tego co wiem ani chorób tarczycy, cykle w normie, no więc byłam zaskoczona, gdy dowiedziałam się o tym. Calineczko, a kiedy zaczęłaś starania i jak szybko zaszłaś w ciążę? Problemy z okresem miałam tak od 17 roku życia, ale wtedy bagatelizowałam jeszcze, myślałam, że się ureguluje- mój błąd. A od 12 do 16 roku życia tak miałam cykle bardzo dobre, najwyżej kilka dni spóźnione jakby ze stresu. Teraz mam już w sumie 21 i pół lat prawie, bo urodziny miałam pod koniec września.

Kasiu, dobre podejście, właśnie o to chodzi, by tak wyluzować i nie myśleć o ciąży obsesyjnie, wtedy szanse są lepsze i lepiej dla Twojego zdrowia psychicznego, bo myślę, że można zwariować, jeżeli ciągle się o tym myśli smile No i dla związku to wtedy też dobre nie jest.

241

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

u mnie problemy zaczely się po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych. Okres po 3 miesiącach dostałam i postanowilam że pojde do lekarza z tym. To było na początku 2010r no i się zaczelo. Dostałam skierowanie na badanie LH i FSH które potwierdziły Pco. Potem na USG dopochwowe. Okazało się że brałam tabletki anty i nie wiedziałam o tej chorobie. I dowiedziałam się też że dzięki tabletkom anty pco się nie rozwijalo. Potem skierowanie do gin endo i tabletki na pobudzenie cyklu o dzialaniu antykoncepcyjnych. I po tym mój ginekolog mi przepisał Duphaston. I powiedział że przy drugim opakowaniu możemy zacząć się starać. To było w listopadzie 2010r a niecale 2 miesiące później okazało się, że w ciąży jestem wink teraz mamy prawie 1,5 rocznego synka smile

242

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

Ja też bym chciała w ciągu 2 miesięcy a nie lat smile
Muszę się z wami podzielić czymś,wczoraj się poużalałam nad swoim marnym losem do chłopaka i powiedziałam że jak mam tak cały czas chorować to kiedyś się zabiję,uspokajał mnie ze dramatyzuję to powiedziałam mu że już od dłuższego czasu mam takie myśli bo taka jest prawda od wakacji mam takie depresje,a dzisiaj przyjechał po mnie mówił żebym zeszła,pojechaliśmy na obiad i do sklepu,wydał na mnie 120zł ciągle mówił że jestem jego szczęściem,kocha mnie. Trochę się obawiam że będzie to coraz częściej żebym się czuła lepiej,mówiłam żeby mi nic nie kupował ale on nie słuchał

243

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

u mnie problemy zaczely się po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych. Okres po 3 miesiącach dostałam i postanowilam że pojde do lekarza z tym. To było na początku 2010r no i się zaczelo. Dostałam skierowanie na badanie LH i FSH które potwierdziły Pco. Potem na USG dopochwowe. Okazało się że brałam tabletki anty i nie wiedziałam o tej chorobie. I dowiedziałam się też że dzięki tabletkom anty pco się nie rozwijalo. Potem skierowanie do gin endo i tabletki na pobudzenie cyklu o dzialaniu antykoncepcyjnych. I po tym mój ginekolog mi przepisał Duphaston. I powiedział że przy drugim opakowaniu możemy zacząć się starać. To było w listopadzie 2010r a niecale 2 miesiące później okazało się, że w ciąży jestem wink teraz mamy prawie 1,5 rocznego synka smile

To fajnie i szybko się udało smile
No u wielu kobiet na pewno tak jest, że nie wiedzą o chorobie, bo biorą tabletki anty, a one maskują objawy choroby. A PCOS rozwija się nie tylko u nastolatek, więc można to przegapić. Ja byłam zawsze zdania, że nie bardzo chcę brać tabletki, ale niejako choroba mnie zmusiła, żeby jednak te jajniki chronić.

244

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

Kasiu ta depresja być może jest spowodowana tarczyca. Ja przy nadczynnosci miałam dni że nie chciało mi się z łóżka wstawać i tak sobie leżałam i gapiłam się w sufit. To naprawdę nie jest straszna choroba. Trzeba tylko pamiętać o regularnym braniu lekow i kontrolach u lekarza. Ciesz się, że masz aż tak kochajacego chłopaka smile

Truskaweczko i właśnie dlatego, że tabletki antykoncepcyjne chamuja rozwój pco zaczelam chwilę po porodzie je brać. Ale 2 miesiące temu odstawilam i będę brała luteine, bo po tabletkach się źle czułam a bralam kilka roznych i nic. Toleruje tylko jedne a ich lekarze nie chcą przepisywać bo są inne nowsze i niby lepsze. Tylko co z tego skoro źle je znosze :\ mam nadzieję, że luteina też mi pomoze, bo bardzo bym w przyszłości chciała jeszcze jedno dziecko

245

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

Kasiu ta depresja być może jest spowodowana tarczyca. Ja przy nadczynnosci miałam dni że nie chciało mi się z łóżka wstawać i tak sobie leżałam i gapiłam się w sufit. To naprawdę nie jest straszna choroba. Trzeba tylko pamiętać o regularnym braniu lekow i kontrolach u lekarza. Ciesz się, że masz aż tak kochajacego chłopaka smile

U mnie z regularnym braniem tabletek to jest masakra,dzisiaj mama mi przypomniała wink
Dziwnie się czuję z tym rozpieszczaniem przez mojego M bo wiem że ode mnie nic w zamian nie dostanie ;/

246

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

aj musisz się nauczyć brać je regularnie. Twój chłopak na pewno sobie zdaje sprawe z tego że nie możesz się mu tym samym zrewanżować. Porozmawiaj z nim i powiedz że Ci niezrecznie

247 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-19 23:13:14)

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

Kasiu ta depresja być może jest spowodowana tarczyca. Ja przy nadczynnosci miałam dni że nie chciało mi się z łóżka wstawać i tak sobie leżałam i gapiłam się w sufit. To naprawdę nie jest straszna choroba. Trzeba tylko pamiętać o regularnym braniu lekow i kontrolach u lekarza. Ciesz się, że masz aż tak kochajacego chłopaka smile

Truskaweczko i właśnie dlatego, że tabletki antykoncepcyjne chamuja rozwój pco zaczelam chwilę po porodzie je brać. Ale 2 miesiące temu odstawilam i będę brała luteine, bo po tabletkach się źle czułam a bralam kilka roznych i nic. Toleruje tylko jedne a ich lekarze nie chcą przepisywać bo są inne nowsze i niby lepsze. Tylko co z tego skoro źle je znosze :\ mam nadzieję, że luteina też mi pomoze, bo bardzo bym w przyszłości chciała jeszcze jedno dziecko

Pomoże, zobaczysz smile No czasem tak jest, że toleruje się jedne, inne nie, a skoro lekarze nie chcą ich przepisać, to dobrze zrobiłaś.
Ja jak pewnie pisałam musiałam jeszcze sporo schudnąć, bo to był 1 stopień otyłości u mnie, do tego  biorę dalej Glucophage, bo ja miałam bardzo wysoką hiperinsulemię (ostatnio Wam chyba napisałam insulinooporność, ale pomyliłam pojęcia), jak jest norma tak do ok 20 (chyba coś takiego u mnie było), to ja miałam około 120 uU/ml, a lekarka aż w szoku była, że niby nigdy takich wyników nie widziała, ale glukoza w normie. Także biorę już też chyba blisko roku, ale jeszcze muszę pobrać, bo nie jest na razie w normie.

248

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
truskaweczka19 napisał/a:
calineczka_m napisał/a:

Kasiu ta depresja być może jest spowodowana tarczyca. Ja przy nadczynnosci miałam dni że nie chciało mi się z łóżka wstawać i tak sobie leżałam i gapiłam się w sufit. To naprawdę nie jest straszna choroba. Trzeba tylko pamiętać o regularnym braniu lekow i kontrolach u lekarza. Ciesz się, że masz aż tak kochajacego chłopaka smile

Truskaweczko i właśnie dlatego, że tabletki antykoncepcyjne chamuja rozwój pco zaczelam chwilę po porodzie je brać. Ale 2 miesiące temu odstawilam i będę brała luteine, bo po tabletkach się źle czułam a bralam kilka roznych i nic. Toleruje tylko jedne a ich lekarze nie chcą przepisywać bo są inne nowsze i niby lepsze. Tylko co z tego skoro źle je znosze :\ mam nadzieję, że luteina też mi pomoze, bo bardzo bym w przyszłości chciała jeszcze jedno dziecko

Pomoże, zobaczysz smile No czasem tak jest, że toleruje się jedne, inne nie, a skoro lekarze nie chcą ich przepisać, to dobrze zrobiłaś.
Ja jak pewnie pisałam musiałam jeszcze sporo schudnąć, bo to był 1 stopień otyłości u mnie, do tego  biorę dalej Glucophage, bo ja miałam bardzo wysoką hiperinsulemię (ostatnio Wam chyba napisałam insulinooporność, ale pomyliłam pojęcia), jak jest norma tak do ok 20 (chyba coś takiego u mnie było), to ja miałam około 120 uU/ml, a lekarka aż w szoku była, że niby nigdy takich wyników nie widziała, ale glukoza w normie. Także biorę już też chyba blisko roku, ale jeszcze muszę pobrać, bo nie jest na razie w normie.

A to, ze wzg na pco bierzesz? Mi ginekolog mówił, że czesto od pco można się cukrzycy nabawic :\ ale miałam robiony ten test obciazenia glukoza i wszystko ok było. Badanie okropne jest :\ a jakie tabletki anty bierzesz?

249 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-19 23:54:02)

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
calineczka_m napisał/a:

Kasiu ta depresja być może jest spowodowana tarczyca. Ja przy nadczynnosci miałam dni że nie chciało mi się z łóżka wstawać i tak sobie leżałam i gapiłam się w sufit. To naprawdę nie jest straszna choroba. Trzeba tylko pamiętać o regularnym braniu lekow i kontrolach u lekarza. Ciesz się, że masz aż tak kochajacego chłopaka smile

Truskaweczko i właśnie dlatego, że tabletki antykoncepcyjne chamuja rozwój pco zaczelam chwilę po porodzie je brać. Ale 2 miesiące temu odstawilam i będę brała luteine, bo po tabletkach się źle czułam a bralam kilka roznych i nic. Toleruje tylko jedne a ich lekarze nie chcą przepisywać bo są inne nowsze i niby lepsze. Tylko co z tego skoro źle je znosze :\ mam nadzieję, że luteina też mi pomoze, bo bardzo bym w przyszłości chciała jeszcze jedno dziecko

Pomoże, zobaczysz smile No czasem tak jest, że toleruje się jedne, inne nie, a skoro lekarze nie chcą ich przepisać, to dobrze zrobiłaś.
Ja jak pewnie pisałam musiałam jeszcze sporo schudnąć, bo to był 1 stopień otyłości u mnie, do tego  biorę dalej Glucophage, bo ja miałam bardzo wysoką hiperinsulemię (ostatnio Wam chyba napisałam insulinooporność, ale pomyliłam pojęcia), jak jest norma tak do ok 20 (chyba coś takiego u mnie było), to ja miałam około 120 uU/ml, a lekarka aż w szoku była, że niby nigdy takich wyników nie widziała, ale glukoza w normie. Także biorę już też chyba blisko roku, ale jeszcze muszę pobrać, bo nie jest na razie w normie.

A to, ze wzg na pco bierzesz? Mi ginekolog mówił, że czesto od pco można się cukrzycy nabawic :\ ale miałam robiony ten test obciazenia glukoza i wszystko ok było. Badanie okropne jest :\ a jakie tabletki anty bierzesz?

Tak. Miałam po prostu zbyt dużą insulinę. Tak jak pisałam ok 120, a góra tak do ok 20-30 powinno być z tego co wiem. Teraz jest gdzieś o połowę lepiej, ale jeszcze muszę brać. Tak, dobrze ginekolog powiedział. Badanie miałam robione już 2 razy. No i biorę Glucophage 500mg, myślałam, że mało jak na moje kiepskie wyniki, ale podobno dobrze.
Tabletki anty biorę Jeanine, wcześniej brałam Atywię, niby to samo jak chodzi o skład, ale po tamtych źle się czułam i już nie mogłam tego znieść: mdłości, ciągłe zaparcia, myślałam po prostu ciągle, że zwymiotuję, zawroty głowy. Teraz jest ok i rzadko odczuwam cokolwiek. Właśnie Atywię brałam chyba z 2-3 miesiące, Jeanine biorę już z  5 miesięcy- pół roku (jak dobrze liczę smile )
Miłej nocy smile

250

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

"U mnie z regularnym braniem tabletek to jest masakra,dzisiaj mama mi przypomniała
Dziwnie się czuję z tym rozpieszczaniem przez mojego M bo wiem że ode mnie nic w zamian nie dostanie ;/ "

Kasiu, ja też zapominałam na początku brać tabletek.
Najlepiej mieć obok łóżk wodę i tabletki, tak żebyś je zauważyła zaraz po wstaniu. Może obok komórki?
Potem szłam do łazienki. Prysznic, ciuchy i makijaż.
Tak mijało 30 min i mogłam jeść śniadanko.
To jest kwestia przyzwyczajenia. Tak jak nmycie zębów, branie tabletek też wejdzie w krew wink

251

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
truskaweczka19 napisał/a:
calineczka_m napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Pomoże, zobaczysz smile No czasem tak jest, że toleruje się jedne, inne nie, a skoro lekarze nie chcą ich przepisać, to dobrze zrobiłaś.
Ja jak pewnie pisałam musiałam jeszcze sporo schudnąć, bo to był 1 stopień otyłości u mnie, do tego  biorę dalej Glucophage, bo ja miałam bardzo wysoką hiperinsulemię (ostatnio Wam chyba napisałam insulinooporność, ale pomyliłam pojęcia), jak jest norma tak do ok 20 (chyba coś takiego u mnie było), to ja miałam około 120 uU/ml, a lekarka aż w szoku była, że niby nigdy takich wyników nie widziała, ale glukoza w normie. Także biorę już też chyba blisko roku, ale jeszcze muszę pobrać, bo nie jest na razie w normie.

A to, ze wzg na pco bierzesz? Mi ginekolog mówił, że czesto od pco można się cukrzycy nabawic :\ ale miałam robiony ten test obciazenia glukoza i wszystko ok było. Badanie okropne jest :\ a jakie tabletki anty bierzesz?

Tak. Miałam po prostu zbyt dużą insulinę. Tak jak pisałam ok 120, a góra tak do ok 20-30 powinno być z tego co wiem. Teraz jest gdzieś o połowę lepiej, ale jeszcze muszę brać. Tak, dobrze ginekolog powiedział. Badanie miałam robione już 2 razy. No i biorę Glucophage 500mg, myślałam, że mało jak na moje kiepskie wyniki, ale podobno dobrze.
Tabletki anty biorę Jeanine, wcześniej brałam Atywię, niby to samo jak chodzi o skład, ale po tamtych źle się czułam i już nie mogłam tego znieść: mdłości, ciągłe zaparcia, myślałam po prostu ciągle, że zwymiotuję, zawroty głowy. Teraz jest ok i rzadko odczuwam cokolwiek. Właśnie Atywię brałam chyba z 2-3 miesiące, Jeanine biorę już z  5 miesięcy- pół roku (jak dobrze liczę smile )
Miłej nocy smile

Ale jak wyrownasz to już tych lekow nie będziesz musiała brać?
Ja z anty bralam Yasminelle i Asubtelle i po obudwu źle się czylam. Przed ciąża brałam Stediril 30 i one były super. Ale w między czasie bralam też rigevidon i microgynon bo przez pewnien czas stedirilu nigdzie kupic nie można bylo i po tych też się tragicznie czułam. Mam nadzieję, ze z Luteina lepiej będzie

252

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
Lilia86 napisał/a:

"U mnie z regularnym braniem tabletek to jest masakra,dzisiaj mama mi przypomniała
Dziwnie się czuję z tym rozpieszczaniem przez mojego M bo wiem że ode mnie nic w zamian nie dostanie ;/ "

Kasiu, ja też zapominałam na początku brać tabletek.
Najlepiej mieć obok łóżk wodę i tabletki, tak żebyś je zauważyła zaraz po wstaniu. Może obok komórki?
Potem szłam do łazienki. Prysznic, ciuchy i makijaż.
Tak mijało 30 min i mogłam jeść śniadanko.
To jest kwestia przyzwyczajenia. Tak jak nmycie zębów, branie tabletek też wejdzie w krew wink

zapisalam w kalendarzu z alarmem zeby brac tabletke hehe

Martwi mnie to ze nie moge zasnac klade sie po 22 zasypiam przed 1 budze sie po 5 i dalej spie  do 9 niewiem czym to zwiazane ale nawet wypicie mleka nie pomaga

253

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

może się czymś przejmujesz. Ale też może to być spowodowane niedoczynnoscia. A od dawna tak masz?

254

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

może się czymś przejmujesz. Ale też może to być spowodowane niedoczynnoscia. A od dawna tak masz?

jak pamietam zawsze mialam problem ze spaniem i marznieciem zimne i spocone rece i nogi przed lekarzem nie moglam spac a teraz druga noc zasypiam po 2 h od polozenia sie do lozka i nad ranem sie budze,moze cos sie unormuje bo lekarz pytal jak ze snem mowilam ze bezsennosc mam,mam prace na umowe zlecenie i czasami w nocy od 22 do 6 ide rozkladac towar w matkecie wyobraz sobie ze jak wracam po nocy do domu to dopiero sen mnie meczy ok 15

255

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

to być może przez tą pracę spać nie możesz. Być może organizm się nie przyzwyczail. A zimnymi dłońmi i stopami to mam też problem. Ale to ponoć wina slabego krazenia

256

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

to być może przez tą pracę spać nie możesz. Być może organizm się nie przyzwyczail. A zimnymi dłońmi i stopami to mam też problem. Ale to ponoć wina slabego krazenia

nie nie t nie przez to bo max 7 razy jestem tam w miesiacu a na noc bylam ledwo 5 razy a chodze od 4 miesiecy i nie jest to codziennie tylko jak potrzebuja

257

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

czyli pewnie to tarczyca powoduje bezsennosc. Kiedyś też tak miałam. Leki za jakiś czas powinny to unormowac

258

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia
calineczka_m napisał/a:

czyli pewnie to tarczyca powoduje bezsennosc. Kiedyś też tak miałam. Leki za jakiś czas powinny to unormowac

unormują pewnie dopiero jak będę brała pół tabletki więc za 3 dni,wogóle coś mnie kuje w środku i na wysokości pępka niewiem co sie dzieje

259

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

Wydaje mi się, że się bardzo przejmujesz całą tą sytuacją.
Wiem, że nie idzie nie myśleć o tej naszej tarczycy jak samopoczucie doskwiera.
Ale spróbuj może myśli skoncentrować sie na czymś innym.

Może jakaś lektura, spotkanie z koleżanką, albo film( tylko nie dramat tongue )

260 Ostatnio edytowany przez calineczka_m (2012-12-20 13:36:48)

Odp: Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

na działanie tabletek trzeba czekać 2-3 miesiące. Dlatego na wizyty kontrolne się przychodzi co 3-4 miesiące. Mam nadzieję, że to kłócie nie z lekow. Zresztą to chyba za mała dawka jest. Ja przy dawce 50 zaczelam mieć silne bóle głowy.

Lilia ma rację. Chyba za bardzo się przejmujesz. To naprawdę nie jest jakaś straszna choroba.

Posty [ 196 do 260 z 1 061 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 17 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Tarczycowe kobiety_Grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026