trzeba, trzeba
no chyba że nie kazdy lekarz tak bada. Ale ja tak trafiam że zawsze badają ![]()
Podobne tematy
trzeba, trzeba
no chyba że nie kazdy lekarz tak bada. Ale ja tak trafiam że zawsze badają
mimo wszystko ubiore sie wygodnie zeby nic sie nie platalo mi i zebym fryzury sobie nie zepsula hehe,odezwe sie po wizycie czyli podejrzewam o 16 lub troche po,kciukow trzymac nie trzeba bo wiadomo niedoczynność jest
ok, czekam na wiadomość
mam nadzieję, że Cię tam dokładnie przebada
niewiem dlaczego ale się boję tej wizyty,nie lubię chodzić po lekarzach bo się ich boję,ale moja mama się cieszy z mojego stresu bo poukładałam sobie w ciuchach hehe
he he będziesz w ciąży to dopiero będziesz latała po lekarzach
co miesiąc ginekolog i co miesiąc endokrynolog. I do każdego z badaniem krwi ![]()
podejrzewam że jak już ciąża będzie to mój ginekolog u którego jestem będzie mnie prowadził sam,ma wizyty prywatne jako endo-ginekolog i jak mówiłam on mi pomógł wykryć tą tarczycę gdyż pco nie mam
ale te częste wizyty to nie ze wzgledu na pco. Hmm tylko że on jako gin endo przyjmuje prywatnie więc żeby Cię prowadził to pewnie będziesz musiała płacić za wizyty. Raz Ci pomogł, ale to nie znaczy że przez całą ciążę będzie Cię za darmo prowadził jako gin endo
ale te częste wizyty to nie ze wzgledu na pco. Hmm tylko że on jako gin endo przyjmuje prywatnie więc żeby Cię prowadził to pewnie będziesz musiała płacić za wizyty. Raz Ci pomogł, ale to nie znaczy że przez całą ciążę będzie Cię za darmo prowadził jako gin endo
Masz rację,jak pytalam położnej któa odbiera telefony przy rejestracji to odpowiedziała ze on nie wypisuje leków na tarczycę ...
hmm to on napewno jest gin endo? bo przecież taki lekarz i ustala dawki i wypisuje recepty na leki
no szyld był reklamował się jako endo gin a najlepsze jest to jak ja dzwoniłam za pierwszym razem to baba mówiła że wizyta 150zł a drugi raz dzwoniłam bo chciałam mówić ze usg mam prywatnie zrobione więc stawka też mniejsza powinna być to ona do mnie z tekstem ze wizyta kosztuje 170 zł i w zależnosci co lekarz będzie robił to ja jej powiedziałam że właśnie chodzi mi o dobranie dawki bo mam niedoczynność a ona mi na to że on nie wypisuje leków na tarczyce
czyli musisz jakiegoś dobrego endokrynologa znaleźć skoro ten lekow nie przepisuje .Co dla mnie dziwne jest, bo też kiedys chodziłam do gin endo i normalnie recepty wypisywal
Tak sobie już pomyślałam że jak będę na wizycie u ginekologa to się go zapytam osobiście o cenę wizyty prywatnej i o to czy przepisuje leki,jesli przepisuje to bym jednak chciała być u niego jako u endo ze wzgledu na to że jestem jego pacjentką na nfz i planuje ciąże,a już czytalam na forach że ginekolog z endo nie mogli dojsć do tego jaka dawka była by dobra dla osoby planującej ciąże
ale ginekologowi nic do tego jaką dawke hormonu tarczycy się bierze. On się na tym nie zna. Ja w ciąży chodziłam osobno do endo i osobno do gina. Ale to dlatego że miałam super gina i nie chciałam go na innego zmieniać
dokłądnie teraz nie powiem bo nie pamiętam jak ktoś pisał ale było że nie potrafili się dogadać bo jeden mówił że 3 to ok na ciąże a drugi że 1 nie rozumiem tych liczb aż tak bardzo,po za tym nie będę mieszała bo to nie chodzi o mnie tylko o inną forumowiczkę ![]()
Za godzinę czeka mnie lekarz aż ręcę mam już mokre na samą myśl ;/
mnie każdy endo mówil że dla ciezarnych norma to 1-1,5. Nie bój się, lekarz nie gryzie ![]()
wróciłam ![]()
Starać się mogę o dziecko,dostałam Euthyrox N25
mam dawkowanie takie że przez 4 dni brać pół tabletki z połowy,8dni pół tabletki,16 dni jedną tabletke i potem cały czas półtorej tabletki aż do marca
Lekarz powiedział że to Hashimoto,mam zrobić badania przed wizytą ATPO i ATG ale niewiem co to jest
212 2012-12-18 18:37:34 Ostatnio edytowany przez calineczka_m (2012-12-18 18:40:35)
Euthyrox Ci przepisał? :\ a to masz skierowanie na przeciwciala. Ja w ciąży miałam przeciwciala badane. To teraz musisz kwas foliowy zacząć brać
i na Twoim miejscu bym się chwilę z ciąża wstrzymała bo niedobor kwasu może prowadzić do wad rozwoju płodu
Euthyrox Ci przepisał? :\ a to masz skierowanie na przeciwciala. Ja w ciąży miałam przeciwciala badane. To teraz musisz kwas foliowy zacząć brać
i na Twoim miejscu bym się chwilę z ciąża wstrzymała bo niedobor kwasu może prowadzić do wad rozwoju płodu
nom euthyrox ale ja chyba nie widzę różnicy to czy to,co to są te przeciwciała,po co mi one jak nie jestem w ciąży? skąd wiesz że mam niedobór kwasu ? hehe.
No ja swojemu powiedziałam trochę kłamstwa,a mianowicie że ma kończyć w chusteczki a nie we mnie,za miesiąc jak tsh spadnie do 2 na początku to kwas foliowy i starania o dzidzie,chociaz podejrzewam że do 2 na pewno nie spadnie
bo przed i na początku ciąży organizm potrzebuje wiekszej ilości kwasu
a to tylko tabletkami można uzyskać
nie mam hashimoto więc nie wiem czemu teraz masz te badania zrobić. A w ciąży jak by mi przeciwciala wyszly to bym musiała brać leki ktore przez łożysko by przenikaly. Bo przeciwciala mogły by zniszczyć tarczyce dziecka. Ale na szczęście nie miałam przeciwcial ![]()
patrzałam w internecie i hasi jest gorsze od niedoczynności
http://kobieta.wp.pl/kat,48756,page,2,title,Choroba-Hashimoto-wybiera-kobiety,wid,12307119,wiadomosc.html
na 2 stronie pisze o Tpo
czemu hashimoto jest gorsze od niedoczynnosci? to jest właśnie niedoczynnosc. A lekarz Cię uprzedzil że euthyrox bierze rano na czczo minimum 30 minut przed sniadaniem?
Niekoniecznie. Przecież ja mam Hashi i nie mam na razie niedoczynności, może rzadko się to zdarza, ale też. Może gorsze, bo nie ma na to leków, jedynie suplementacja.
ale Kasia ma hashi i euthyrox dostala więc chyba ma niedoczynnosc. Ale nie znam się, ja miałam Gravesa- Basedowa.
220 2012-12-19 10:15:21 Ostatnio edytowany przez Kasia2305 (2012-12-19 10:19:17)
czesc pogrzebalam wczoraj w internecie i z tego co sie zorientowalam badanie tpo jest po to aby na podstawie wynikow ostatecznie zweryfikowac czy to niedoczynność czy hashimoto. Caleneczka no mowil mi lekarz ze przed jedzeniem 30min mam wziac tabletke i jesc 5x dziennie nawet kanapke jedna raz na 2 lub 3 godziny pytalam czy jest cos czego nie moge jesc mowil ze wszystko jesc normalnie w mniejszych porcjach.Ze stresu nie zapytalam go o tabletki dlatego was chce zapytac czy te tabletki mam brac codiennie o tej samej godzinie ? Bo wiem ze miedzy 9 a 10 bede mogla ale nie zawsze o tej samej godzinie a i czy moge tabletke popic zielona herbata
nie trzeba scisle tej samej godziny trzymać. Ważne jest żeby było na czczo 30 minut przed jedzeniem. I najlepiej wodą popijać. Kawa, herbata albo jeszcze coś innego mogą nasilic lub osłabić dzialanie lekow.
A to on tak dokładnie nie wie czy to na pewno hashimoto?
ok to bede woda popijala,niewiem czy on wie czy nie wie wydaje mi sie ze to jego podejrzenia dlatego dawka jest taka mala na poczatek pewnie w marcu zobaczy wynik tpo i mi powie chociaz szybciej z wynikiem tu sie dowiem hehe
Natomiast na nadczynnosc bierze się inne leki i one już dużo droższe. Miesięczna kuracja kosztowała mnie 100zl
ja mam nadczynnosc tarczycy. biorę tanie leki bo euthyrox n 25. nie mogę przytyć i wyglądam strasznie szczupło. to jest mój problem. byłam u dietetyka, juz tydzien jem według zalecen i nic! jak mogę skutecznie przytyć? czy przez nadczynność nigdy tego nie osiągne?
o ile ktoś będzie umiał zinterpretować ten wynik tpo
a powiedz mi, masz rozregulowany cykl przy chorej tarczycy?
calineczka_m napisał/a:Natomiast na nadczynnosc bierze się inne leki i one już dużo droższe. Miesięczna kuracja kosztowała mnie 100zl
ja mam nadczynnosc tarczycy. biorę tanie leki bo euthyrox n 25. nie mogę przytyć i wyglądam strasznie szczupło. to jest mój problem. byłam u dietetyka, juz tydzien jem według zalecen i nic! jak mogę skutecznie przytyć? czy przez nadczynność nigdy tego nie osiągne?
bierzesz euthyrox przy nadczynnosci? Przecież to jest hormon tarczycy dla osob z niedoczynoscia
o ile ktoś będzie umiał zinterpretować ten wynik tpo
a powiedz mi, masz rozregulowany cykl przy chorej tarczycy?
hehe to w internecie zerkne
z okresem roznie mam moj ginekolog zalecil abym prowadzila kalendarzyk przez pol roku i przyszla na kontrole cykle mialam od 36 do 44 a teraz roznie ten okres mam ,moja mama ma regularne kiedys mialam rowno z nia potem tydzien po niej a teraz jest tak ze jej sie konczy ja czekam na swoj a go nie ma i tydzien przed nia mam
calineczka_m napisał/a:o ile ktoś będzie umiał zinterpretować ten wynik tpo
a powiedz mi, masz rozregulowany cykl przy chorej tarczycy?
hehe to w internecie zerkne
![]()
z okresem roznie mam moj ginekolog zalecil abym prowadzila kalendarzyk przez pol roku i przyszla na kontrole cykle mialam od 36 do 44 a teraz roznie ten okres mam ,moja mama ma regularne kiedys mialam rowno z nia potem tydzien po niej a teraz jest tak ze jej sie konczy ja czekam na swoj a go nie ma i tydzien przed nia mam
o to u Ciebie nie jest tak źle z cyklem. Ale ginekolog dobrze Ci poradził z tym kalendarzykiem. Ja przed ciąża miałam co 60-90 dni. A po porodzie nie wiem bo szybko tabletki antykoncepcyjne zaczelam brać. Dwa miesiące temu odstawilam je bo mam dość trucia się. I puki co okres mam co 30-40 dni. Ale zaczynam za kilka dni Luteine brać na pobudzenie cyklu
Kasia2305 napisał/a:calineczka_m napisał/a:o ile ktoś będzie umiał zinterpretować ten wynik tpo
a powiedz mi, masz rozregulowany cykl przy chorej tarczycy?
hehe to w internecie zerkne
![]()
z okresem roznie mam moj ginekolog zalecil abym prowadzila kalendarzyk przez pol roku i przyszla na kontrole cykle mialam od 36 do 44 a teraz roznie ten okres mam ,moja mama ma regularne kiedys mialam rowno z nia potem tydzien po niej a teraz jest tak ze jej sie konczy ja czekam na swoj a go nie ma i tydzien przed nia mamo to u Ciebie nie jest tak źle z cyklem. Ale ginekolog dobrze Ci poradził z tym kalendarzykiem. Ja przed ciąża miałam co 60-90 dni. A po porodzie nie wiem bo szybko tabletki antykoncepcyjne zaczelam brać. Dwa miesiące temu odstawilam je bo mam dość trucia się. I puki co okres mam co 30-40 dni. Ale zaczynam za kilka dni Luteine brać na pobudzenie cyklu
No źle nie jest ale wyobraź sobie że kiedyś miałam przerwy po 4 miesiące a najdłuższa pół roku,moje pytanie czy będziesz lub chcesz mieć drugie dziecko ?
oj to ja aż tak długich nie miałam przerw. Narazie nie możemy sobie na drugie pozwolić. Ale chcemy. I dlatego cykl pobudzam, żeby płodności nie stracić
oj to ja aż tak długich nie miałam przerw. Narazie nie możemy sobie na drugie pozwolić. Ale chcemy. I dlatego cykl pobudzam, żeby płodności nie stracić
Ja nie wiem czy nie isć do ginekologa swojego z tymi tabletkami na tarczycę i może on mi coś przepisze też na płodnosć albo ten cykl owulacyjny,ale to dopiero jak za miesiąc zrobię tsh i będzie chociaż 2 z przodu,po tej ćwiartce tabletki czuję sztywną szyję i strasznie ostrą zgagę mam
ale z ginekologiem o tarczycy nie pogadasz. A podejrzewam że jak recept nie wypisuje to nie ma specjalozacji w kierunku endokrynologi i nie wolno mu recept wypisywać. Więc z kimś takim lepiej tarczycy nie konsultuj...
Hmm a może tylko Ci się wydaje że to po tej tabletce bo się naczytalas że są złe. Ale jeśli po kilku dniach dalej tak będzie to musisz się wrócić do tego endokrynologa
ale z ginekologiem o tarczycy nie pogadasz. A podejrzewam że jak recept nie wypisuje to nie ma specjalozacji w kierunku endokrynologi i nie wolno mu recept wypisywać. Więc z kimś takim lepiej tarczycy nie konsultuj...
Hmm a może tylko Ci się wydaje że to po tej tabletce bo się naczytalas że są złe. Ale jeśli po kilku dniach dalej tak będzie to musisz się wrócić do tego endokrynologa
Nie nie konsultować tarczycy z nim nie będę chciała,powiem mu tylko jakie tabletki przyjmuję i czy sam może dać mi coś na owulację bo chyba jej nie mam,co do tabletek,nie czytałam nic złego o nich ale mam dziwne uczucie na szyji taka sztywna jak pisałam wczesniej,a ze zgagą niewiem co jakiś czas jest i przestaje potem znowu jest,jedno fajne że nie pamiętam kiedy byłam na dłużej w toalecie a dzisiaj chyba z 10min siedziałam
Kup sobie testy owulacyjne. Albo poproś ginekologa o jakieś badania. He he ja tylko w ciąży miałam problemy z wizyta w toalecie ![]()
Kup sobie testy owulacyjne. Albo poproś ginekologa o jakieś badania. He he ja tylko w ciąży miałam problemy z wizyta w toalecie
ja mam zaparcia od zawsze,na te testy mnie nie stać trochę i nie mam zbytnio czasu,pójdę do ginekologa lub zobacze w internecie jakie zrobić testy na owulacje z krwi
235 2012-12-19 16:40:35 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-19 16:44:22)
nie trzeba scisle tej samej godziny trzymać. Ważne jest żeby było na czczo 30 minut przed jedzeniem. I najlepiej wodą popijać. Kawa, herbata albo jeszcze coś innego mogą nasilic lub osłabić dzialanie lekow.
A to on tak dokładnie nie wie czy to na pewno hashimoto?
Dokładnie. Zazwyczaj tak jest, że nieważna pora, byle przed posiłkiem taki czas. Najlepiej popijać wodą/ słabą herbatą, bo inne napoje mogą wchodzić w interakcje z lekami.
Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany ![]()
236 2012-12-19 16:53:22 Ostatnio edytowany przez calineczka_m (2012-12-19 16:54:49)
Fakt, testy owulacyjne tanie nie są. Czyli musisz się do ginekologa wybrać na rozmowę.
calineczka_m napisał/a:nie trzeba scisle tej samej godziny trzymać. Ważne jest żeby było na czczo 30 minut przed jedzeniem. I najlepiej wodą popijać. Kawa, herbata albo jeszcze coś innego mogą nasilic lub osłabić dzialanie lekow.
A to on tak dokładnie nie wie czy to na pewno hashimoto?Dokładnie. Zazwyczaj tak jest, że nieważna pora, byle przed posiłkiem taki czas. Najlepiej popijać wodą/ słabą herbatą, bo inne napoje mogą wchodzić w interakcje z lekami.
Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany
To masz takia samą długość cyklu co ja przed ciąża. I też to nieszczęsne pco :\
Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany
chyba nie jest źle ale tragicznie przy staraniach bo prawidłowo powinnam mieć cykl 26 lub 34 jako starająca,mój wiek wpisany jest prawdziwy,na jednym forum spotkałam się z niemiłą dziewczyną która zarzuciła mi idiotyzm ze wzgledu na to że w tak młodym wieku staram się o dziecko,ale ja nie widzę na dzień dzisiejszy innego wyjscia,poprostu boję się że nigdy tego dziecka mieć nie będę stąd też te starania
truskaweczka19 napisał/a:Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany
chyba nie jest źle ale tragicznie przy staraniach bo prawidłowo powinnam mieć cykl 26 lub 34 jako starająca,mój wiek wpisany jest prawdziwy,na jednym forum spotkałam się z niemiłą dziewczyną która zarzuciła mi idiotyzm ze wzgledu na to że w tak młodym wieku staram się o dziecko,ale ja nie widzę na dzień dzisiejszy innego wyjscia,poprostu boję się że nigdy tego dziecka mieć nie będę stąd też te starania
Masz rację. Przy chorej tarczycy im wcześniej tym lepiej. Miałam szczęście i trafilam na bardzo dobrego ginekologa, który mi powiedział że kobiety z chorobami tarczycy wcześniej przechodzą menopauze. I mówił że to zaczyna się od coraz dłuższych cykli aż w końcu okres w ogóle się nie pojawia. I wtedy już jest za późno na dziecko. Ja miałam tak złe wyniki że lekarze do których mnie mój ginekolog kierował nie dawali mi szansy na dziecko. Tylko on wierzył że się uda.
Mam tylko nadzieję że Twój partner to ten właściwy ![]()
Kasia2305 napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany
chyba nie jest źle ale tragicznie przy staraniach bo prawidłowo powinnam mieć cykl 26 lub 34 jako starająca,mój wiek wpisany jest prawdziwy,na jednym forum spotkałam się z niemiłą dziewczyną która zarzuciła mi idiotyzm ze wzgledu na to że w tak młodym wieku staram się o dziecko,ale ja nie widzę na dzień dzisiejszy innego wyjscia,poprostu boję się że nigdy tego dziecka mieć nie będę stąd też te starania
Masz rację. Przy chorej tarczycy im wcześniej tym lepiej. Miałam szczęście i trafilam na bardzo dobrego ginekologa, który mi powiedział że kobiety z chorobami tarczycy wcześniej przechodzą menopauze. I mówił że to zaczyna się od coraz dłuższych cykli aż w końcu okres w ogóle się nie pojawia. I wtedy już jest za późno na dziecko. Ja miałam tak złe wyniki że lekarze do których mnie mój ginekolog kierował nie dawali mi szansy na dziecko. Tylko on wierzył że się uda.
Mam tylko nadzieję że Twój partner to ten właściwy
Partner tak,gorzej z jego matką,ale jej znać nie chcę,wystarczy poznanie od tej złej strony,on wie że na ślubie jej nie będę chciała widzieć,jak już będzie ciąża również nie będzie miała kontaktu z wnukiem,bo kto by dziecku pokazywał babcię która zachowuje sie i wygląda jak tania pani z burdelu,no ale ja nie otym ![]()
Ja kocham swojego partnera jak nikogo innego wcześniej z poprzednich związków,żaden inny nie rozumiał mnie tak jak rozumie mnie mój partner,bardzo mnie wspiera i też pragnie mieć dziecko,nasze starania nie wyglądają też tak jak u innych par że mierzę sobie temperaturę,czekam na dni płodne itp,u nas tego nie ma,jak jest ochota to się kochamy,nie ma ochoty to się nie kochamy i przede wszystkim nie rozmawiamy codziennie o tym że tak bardzo chcemy mieć dziecko cały czas jesteśmy zdania że jak będzie to będzie jak nie to trzeba leczyc i kiedyś będzie mała fasolka ![]()
240 2012-12-19 18:42:25 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-19 18:55:02)
truskaweczka19 napisał/a:Kasia, faktycznie z cyklem nie masz źle, ja przez PCOS miałam cykle tak 60-90 dni, więc było, że i 3 miesiące nie miałam. No, ale o dziecko jeszcze się nie staram, biorę tabletki antykoncepcyjne. Jesteśmy w tym samym wieku jak Twój wiek to ten wpisany
chyba nie jest źle ale tragicznie przy staraniach bo prawidłowo powinnam mieć cykl 26 lub 34 jako starająca,mój wiek wpisany jest prawdziwy,na jednym forum spotkałam się z niemiłą dziewczyną która zarzuciła mi idiotyzm ze wzgledu na to że w tak młodym wieku staram się o dziecko,ale ja nie widzę na dzień dzisiejszy innego wyjscia,poprostu boję się że nigdy tego dziecka mieć nie będę stąd też te starania
Rozumiem Twój wybór i nie przejmuj się tą dziewczyną . My raczej chcemy jeszcze z kilka lat poczekać, bo nie mamy warunków, tzn np ja jeszcze stałej pracy, a z jednej pensji, to wiadomo, w tych czasach nie bardzo. Oczywiście, że może być ciężko, ale trzeba być dobrej myśli. Staram się w kwestii pracy itp, aby ten moment nadszedł jak najszybciej i robię wiele, by podchodzić do tego wszystkiego pozytywnie
A póki co biorę tabletki dla ochrony jajników, już chyba z 8 miesięcy.
Calineczko, dokładnie, te PCOS i to w dodatku chyba jako jedyna z rodziny, bo inne kobiety u mnie,to z tego co wiem ani chorób tarczycy, cykle w normie, no więc byłam zaskoczona, gdy dowiedziałam się o tym. Calineczko, a kiedy zaczęłaś starania i jak szybko zaszłaś w ciążę? Problemy z okresem miałam tak od 17 roku życia, ale wtedy bagatelizowałam jeszcze, myślałam, że się ureguluje- mój błąd. A od 12 do 16 roku życia tak miałam cykle bardzo dobre, najwyżej kilka dni spóźnione jakby ze stresu. Teraz mam już w sumie 21 i pół lat prawie, bo urodziny miałam pod koniec września.
Kasiu, dobre podejście, właśnie o to chodzi, by tak wyluzować i nie myśleć o ciąży obsesyjnie, wtedy szanse są lepsze i lepiej dla Twojego zdrowia psychicznego, bo myślę, że można zwariować, jeżeli ciągle się o tym myśli
No i dla związku to wtedy też dobre nie jest.
u mnie problemy zaczely się po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych. Okres po 3 miesiącach dostałam i postanowilam że pojde do lekarza z tym. To było na początku 2010r no i się zaczelo. Dostałam skierowanie na badanie LH i FSH które potwierdziły Pco. Potem na USG dopochwowe. Okazało się że brałam tabletki anty i nie wiedziałam o tej chorobie. I dowiedziałam się też że dzięki tabletkom anty pco się nie rozwijalo. Potem skierowanie do gin endo i tabletki na pobudzenie cyklu o dzialaniu antykoncepcyjnych. I po tym mój ginekolog mi przepisał Duphaston. I powiedział że przy drugim opakowaniu możemy zacząć się starać. To było w listopadzie 2010r a niecale 2 miesiące później okazało się, że w ciąży jestem
teraz mamy prawie 1,5 rocznego synka ![]()
Ja też bym chciała w ciągu 2 miesięcy a nie lat
Muszę się z wami podzielić czymś,wczoraj się poużalałam nad swoim marnym losem do chłopaka i powiedziałam że jak mam tak cały czas chorować to kiedyś się zabiję,uspokajał mnie ze dramatyzuję to powiedziałam mu że już od dłuższego czasu mam takie myśli bo taka jest prawda od wakacji mam takie depresje,a dzisiaj przyjechał po mnie mówił żebym zeszła,pojechaliśmy na obiad i do sklepu,wydał na mnie 120zł ciągle mówił że jestem jego szczęściem,kocha mnie. Trochę się obawiam że będzie to coraz częściej żebym się czuła lepiej,mówiłam żeby mi nic nie kupował ale on nie słuchał
u mnie problemy zaczely się po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych. Okres po 3 miesiącach dostałam i postanowilam że pojde do lekarza z tym. To było na początku 2010r no i się zaczelo. Dostałam skierowanie na badanie LH i FSH które potwierdziły Pco. Potem na USG dopochwowe. Okazało się że brałam tabletki anty i nie wiedziałam o tej chorobie. I dowiedziałam się też że dzięki tabletkom anty pco się nie rozwijalo. Potem skierowanie do gin endo i tabletki na pobudzenie cyklu o dzialaniu antykoncepcyjnych. I po tym mój ginekolog mi przepisał Duphaston. I powiedział że przy drugim opakowaniu możemy zacząć się starać. To było w listopadzie 2010r a niecale 2 miesiące później okazało się, że w ciąży jestem
teraz mamy prawie 1,5 rocznego synka
To fajnie i szybko się udało
No u wielu kobiet na pewno tak jest, że nie wiedzą o chorobie, bo biorą tabletki anty, a one maskują objawy choroby. A PCOS rozwija się nie tylko u nastolatek, więc można to przegapić. Ja byłam zawsze zdania, że nie bardzo chcę brać tabletki, ale niejako choroba mnie zmusiła, żeby jednak te jajniki chronić.
Kasiu ta depresja być może jest spowodowana tarczyca. Ja przy nadczynnosci miałam dni że nie chciało mi się z łóżka wstawać i tak sobie leżałam i gapiłam się w sufit. To naprawdę nie jest straszna choroba. Trzeba tylko pamiętać o regularnym braniu lekow i kontrolach u lekarza. Ciesz się, że masz aż tak kochajacego chłopaka ![]()
Truskaweczko i właśnie dlatego, że tabletki antykoncepcyjne chamuja rozwój pco zaczelam chwilę po porodzie je brać. Ale 2 miesiące temu odstawilam i będę brała luteine, bo po tabletkach się źle czułam a bralam kilka roznych i nic. Toleruje tylko jedne a ich lekarze nie chcą przepisywać bo są inne nowsze i niby lepsze. Tylko co z tego skoro źle je znosze :\ mam nadzieję, że luteina też mi pomoze, bo bardzo bym w przyszłości chciała jeszcze jedno dziecko
Kasiu ta depresja być może jest spowodowana tarczyca. Ja przy nadczynnosci miałam dni że nie chciało mi się z łóżka wstawać i tak sobie leżałam i gapiłam się w sufit. To naprawdę nie jest straszna choroba. Trzeba tylko pamiętać o regularnym braniu lekow i kontrolach u lekarza. Ciesz się, że masz aż tak kochajacego chłopaka
U mnie z regularnym braniem tabletek to jest masakra,dzisiaj mama mi przypomniała ![]()
Dziwnie się czuję z tym rozpieszczaniem przez mojego M bo wiem że ode mnie nic w zamian nie dostanie ;/
aj musisz się nauczyć brać je regularnie. Twój chłopak na pewno sobie zdaje sprawe z tego że nie możesz się mu tym samym zrewanżować. Porozmawiaj z nim i powiedz że Ci niezrecznie
247 2012-12-19 23:04:31 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-19 23:13:14)
Kasiu ta depresja być może jest spowodowana tarczyca. Ja przy nadczynnosci miałam dni że nie chciało mi się z łóżka wstawać i tak sobie leżałam i gapiłam się w sufit. To naprawdę nie jest straszna choroba. Trzeba tylko pamiętać o regularnym braniu lekow i kontrolach u lekarza. Ciesz się, że masz aż tak kochajacego chłopaka
Truskaweczko i właśnie dlatego, że tabletki antykoncepcyjne chamuja rozwój pco zaczelam chwilę po porodzie je brać. Ale 2 miesiące temu odstawilam i będę brała luteine, bo po tabletkach się źle czułam a bralam kilka roznych i nic. Toleruje tylko jedne a ich lekarze nie chcą przepisywać bo są inne nowsze i niby lepsze. Tylko co z tego skoro źle je znosze :\ mam nadzieję, że luteina też mi pomoze, bo bardzo bym w przyszłości chciała jeszcze jedno dziecko
Pomoże, zobaczysz
No czasem tak jest, że toleruje się jedne, inne nie, a skoro lekarze nie chcą ich przepisać, to dobrze zrobiłaś.
Ja jak pewnie pisałam musiałam jeszcze sporo schudnąć, bo to był 1 stopień otyłości u mnie, do tego biorę dalej Glucophage, bo ja miałam bardzo wysoką hiperinsulemię (ostatnio Wam chyba napisałam insulinooporność, ale pomyliłam pojęcia), jak jest norma tak do ok 20 (chyba coś takiego u mnie było), to ja miałam około 120 uU/ml, a lekarka aż w szoku była, że niby nigdy takich wyników nie widziała, ale glukoza w normie. Także biorę już też chyba blisko roku, ale jeszcze muszę pobrać, bo nie jest na razie w normie.
calineczka_m napisał/a:Kasiu ta depresja być może jest spowodowana tarczyca. Ja przy nadczynnosci miałam dni że nie chciało mi się z łóżka wstawać i tak sobie leżałam i gapiłam się w sufit. To naprawdę nie jest straszna choroba. Trzeba tylko pamiętać o regularnym braniu lekow i kontrolach u lekarza. Ciesz się, że masz aż tak kochajacego chłopaka
Truskaweczko i właśnie dlatego, że tabletki antykoncepcyjne chamuja rozwój pco zaczelam chwilę po porodzie je brać. Ale 2 miesiące temu odstawilam i będę brała luteine, bo po tabletkach się źle czułam a bralam kilka roznych i nic. Toleruje tylko jedne a ich lekarze nie chcą przepisywać bo są inne nowsze i niby lepsze. Tylko co z tego skoro źle je znosze :\ mam nadzieję, że luteina też mi pomoze, bo bardzo bym w przyszłości chciała jeszcze jedno dziecko
Pomoże, zobaczysz
No czasem tak jest, że toleruje się jedne, inne nie, a skoro lekarze nie chcą ich przepisać, to dobrze zrobiłaś.
Ja jak pewnie pisałam musiałam jeszcze sporo schudnąć, bo to był 1 stopień otyłości u mnie, do tego biorę dalej Glucophage, bo ja miałam bardzo wysoką hiperinsulemię (ostatnio Wam chyba napisałam insulinooporność, ale pomyliłam pojęcia), jak jest norma tak do ok 20 (chyba coś takiego u mnie było), to ja miałam około 120 uU/ml, a lekarka aż w szoku była, że niby nigdy takich wyników nie widziała, ale glukoza w normie. Także biorę już też chyba blisko roku, ale jeszcze muszę pobrać, bo nie jest na razie w normie.
A to, ze wzg na pco bierzesz? Mi ginekolog mówił, że czesto od pco można się cukrzycy nabawic :\ ale miałam robiony ten test obciazenia glukoza i wszystko ok było. Badanie okropne jest :\ a jakie tabletki anty bierzesz?
249 2012-12-19 23:50:13 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-19 23:54:02)
truskaweczka19 napisał/a:calineczka_m napisał/a:Kasiu ta depresja być może jest spowodowana tarczyca. Ja przy nadczynnosci miałam dni że nie chciało mi się z łóżka wstawać i tak sobie leżałam i gapiłam się w sufit. To naprawdę nie jest straszna choroba. Trzeba tylko pamiętać o regularnym braniu lekow i kontrolach u lekarza. Ciesz się, że masz aż tak kochajacego chłopaka
Truskaweczko i właśnie dlatego, że tabletki antykoncepcyjne chamuja rozwój pco zaczelam chwilę po porodzie je brać. Ale 2 miesiące temu odstawilam i będę brała luteine, bo po tabletkach się źle czułam a bralam kilka roznych i nic. Toleruje tylko jedne a ich lekarze nie chcą przepisywać bo są inne nowsze i niby lepsze. Tylko co z tego skoro źle je znosze :\ mam nadzieję, że luteina też mi pomoze, bo bardzo bym w przyszłości chciała jeszcze jedno dziecko
Pomoże, zobaczysz
No czasem tak jest, że toleruje się jedne, inne nie, a skoro lekarze nie chcą ich przepisać, to dobrze zrobiłaś.
Ja jak pewnie pisałam musiałam jeszcze sporo schudnąć, bo to był 1 stopień otyłości u mnie, do tego biorę dalej Glucophage, bo ja miałam bardzo wysoką hiperinsulemię (ostatnio Wam chyba napisałam insulinooporność, ale pomyliłam pojęcia), jak jest norma tak do ok 20 (chyba coś takiego u mnie było), to ja miałam około 120 uU/ml, a lekarka aż w szoku była, że niby nigdy takich wyników nie widziała, ale glukoza w normie. Także biorę już też chyba blisko roku, ale jeszcze muszę pobrać, bo nie jest na razie w normie.A to, ze wzg na pco bierzesz? Mi ginekolog mówił, że czesto od pco można się cukrzycy nabawic :\ ale miałam robiony ten test obciazenia glukoza i wszystko ok było. Badanie okropne jest :\ a jakie tabletki anty bierzesz?
Tak. Miałam po prostu zbyt dużą insulinę. Tak jak pisałam ok 120, a góra tak do ok 20-30 powinno być z tego co wiem. Teraz jest gdzieś o połowę lepiej, ale jeszcze muszę brać. Tak, dobrze ginekolog powiedział. Badanie miałam robione już 2 razy. No i biorę Glucophage 500mg, myślałam, że mało jak na moje kiepskie wyniki, ale podobno dobrze.
Tabletki anty biorę Jeanine, wcześniej brałam Atywię, niby to samo jak chodzi o skład, ale po tamtych źle się czułam i już nie mogłam tego znieść: mdłości, ciągłe zaparcia, myślałam po prostu ciągle, że zwymiotuję, zawroty głowy. Teraz jest ok i rzadko odczuwam cokolwiek. Właśnie Atywię brałam chyba z 2-3 miesiące, Jeanine biorę już z 5 miesięcy- pół roku (jak dobrze liczę
)
Miłej nocy ![]()
"U mnie z regularnym braniem tabletek to jest masakra,dzisiaj mama mi przypomniała
Dziwnie się czuję z tym rozpieszczaniem przez mojego M bo wiem że ode mnie nic w zamian nie dostanie ;/ "
Kasiu, ja też zapominałam na początku brać tabletek.
Najlepiej mieć obok łóżk wodę i tabletki, tak żebyś je zauważyła zaraz po wstaniu. Może obok komórki?
Potem szłam do łazienki. Prysznic, ciuchy i makijaż.
Tak mijało 30 min i mogłam jeść śniadanko.
To jest kwestia przyzwyczajenia. Tak jak nmycie zębów, branie tabletek też wejdzie w krew ![]()
calineczka_m napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Pomoże, zobaczysz
No czasem tak jest, że toleruje się jedne, inne nie, a skoro lekarze nie chcą ich przepisać, to dobrze zrobiłaś.
Ja jak pewnie pisałam musiałam jeszcze sporo schudnąć, bo to był 1 stopień otyłości u mnie, do tego biorę dalej Glucophage, bo ja miałam bardzo wysoką hiperinsulemię (ostatnio Wam chyba napisałam insulinooporność, ale pomyliłam pojęcia), jak jest norma tak do ok 20 (chyba coś takiego u mnie było), to ja miałam około 120 uU/ml, a lekarka aż w szoku była, że niby nigdy takich wyników nie widziała, ale glukoza w normie. Także biorę już też chyba blisko roku, ale jeszcze muszę pobrać, bo nie jest na razie w normie.A to, ze wzg na pco bierzesz? Mi ginekolog mówił, że czesto od pco można się cukrzycy nabawic :\ ale miałam robiony ten test obciazenia glukoza i wszystko ok było. Badanie okropne jest :\ a jakie tabletki anty bierzesz?
Tak. Miałam po prostu zbyt dużą insulinę. Tak jak pisałam ok 120, a góra tak do ok 20-30 powinno być z tego co wiem. Teraz jest gdzieś o połowę lepiej, ale jeszcze muszę brać. Tak, dobrze ginekolog powiedział. Badanie miałam robione już 2 razy. No i biorę Glucophage 500mg, myślałam, że mało jak na moje kiepskie wyniki, ale podobno dobrze.
Tabletki anty biorę Jeanine, wcześniej brałam Atywię, niby to samo jak chodzi o skład, ale po tamtych źle się czułam i już nie mogłam tego znieść: mdłości, ciągłe zaparcia, myślałam po prostu ciągle, że zwymiotuję, zawroty głowy. Teraz jest ok i rzadko odczuwam cokolwiek. Właśnie Atywię brałam chyba z 2-3 miesiące, Jeanine biorę już z 5 miesięcy- pół roku (jak dobrze liczę)
Miłej nocy
Ale jak wyrownasz to już tych lekow nie będziesz musiała brać?
Ja z anty bralam Yasminelle i Asubtelle i po obudwu źle się czylam. Przed ciąża brałam Stediril 30 i one były super. Ale w między czasie bralam też rigevidon i microgynon bo przez pewnien czas stedirilu nigdzie kupic nie można bylo i po tych też się tragicznie czułam. Mam nadzieję, ze z Luteina lepiej będzie
"U mnie z regularnym braniem tabletek to jest masakra,dzisiaj mama mi przypomniała
Dziwnie się czuję z tym rozpieszczaniem przez mojego M bo wiem że ode mnie nic w zamian nie dostanie ;/ "Kasiu, ja też zapominałam na początku brać tabletek.
Najlepiej mieć obok łóżk wodę i tabletki, tak żebyś je zauważyła zaraz po wstaniu. Może obok komórki?
Potem szłam do łazienki. Prysznic, ciuchy i makijaż.
Tak mijało 30 min i mogłam jeść śniadanko.
To jest kwestia przyzwyczajenia. Tak jak nmycie zębów, branie tabletek też wejdzie w krew
zapisalam w kalendarzu z alarmem zeby brac tabletke hehe
Martwi mnie to ze nie moge zasnac klade sie po 22 zasypiam przed 1 budze sie po 5 i dalej spie do 9 niewiem czym to zwiazane ale nawet wypicie mleka nie pomaga
może się czymś przejmujesz. Ale też może to być spowodowane niedoczynnoscia. A od dawna tak masz?
może się czymś przejmujesz. Ale też może to być spowodowane niedoczynnoscia. A od dawna tak masz?
jak pamietam zawsze mialam problem ze spaniem i marznieciem zimne i spocone rece i nogi przed lekarzem nie moglam spac a teraz druga noc zasypiam po 2 h od polozenia sie do lozka i nad ranem sie budze,moze cos sie unormuje bo lekarz pytal jak ze snem mowilam ze bezsennosc mam,mam prace na umowe zlecenie i czasami w nocy od 22 do 6 ide rozkladac towar w matkecie wyobraz sobie ze jak wracam po nocy do domu to dopiero sen mnie meczy ok 15
to być może przez tą pracę spać nie możesz. Być może organizm się nie przyzwyczail. A zimnymi dłońmi i stopami to mam też problem. Ale to ponoć wina slabego krazenia
to być może przez tą pracę spać nie możesz. Być może organizm się nie przyzwyczail. A zimnymi dłońmi i stopami to mam też problem. Ale to ponoć wina slabego krazenia
nie nie t nie przez to bo max 7 razy jestem tam w miesiacu a na noc bylam ledwo 5 razy a chodze od 4 miesiecy i nie jest to codziennie tylko jak potrzebuja
czyli pewnie to tarczyca powoduje bezsennosc. Kiedyś też tak miałam. Leki za jakiś czas powinny to unormowac
czyli pewnie to tarczyca powoduje bezsennosc. Kiedyś też tak miałam. Leki za jakiś czas powinny to unormowac
unormują pewnie dopiero jak będę brała pół tabletki więc za 3 dni,wogóle coś mnie kuje w środku i na wysokości pępka niewiem co sie dzieje
Wydaje mi się, że się bardzo przejmujesz całą tą sytuacją.
Wiem, że nie idzie nie myśleć o tej naszej tarczycy jak samopoczucie doskwiera.
Ale spróbuj może myśli skoncentrować sie na czymś innym.
Może jakaś lektura, spotkanie z koleżanką, albo film( tylko nie dramat
)
260 2012-12-20 13:32:45 Ostatnio edytowany przez calineczka_m (2012-12-20 13:36:48)
na działanie tabletek trzeba czekać 2-3 miesiące. Dlatego na wizyty kontrolne się przychodzi co 3-4 miesiące. Mam nadzieję, że to kłócie nie z lekow. Zresztą to chyba za mała dawka jest. Ja przy dawce 50 zaczelam mieć silne bóle głowy.
Lilia ma rację. Chyba za bardzo się przejmujesz. To naprawdę nie jest jakaś straszna choroba.