Siemka 
Klaudyna59 napisał/a: Strzałka , Lucynka migusiem podpisac tu listę ... 
Melduję się i podpisuję listę 
Troszkę mnie nie było.
Jakoś tak sobie urlopik zrobiłam, co nie znaczy, że do Was nie zaglądałam, bo czytam przecież dzień dnia 
UWAGA, dzisiaj ważny mecz ! Na Stadionie Narodowym trwa właśnie mecz Polska-Irlandia.
Wynik 2:1 po golach Krychowiaka i Lewandowskiego proszę państwa 
Niedziela zleciała, trochę zdrzemnęłam się z mężem po obiedzie.
Pouczyłam się z małym historii.
A teraz co rusz krzyki w domu z powodu meczu.
Ja w niedzielę raczej omijam wszystkie sklepy z daleka, jakoś tak dla mnie niedziela to niedziela.
Czas rodzinny, czas odpoczynku itp.
Chociaż odpoczynek to ja mam niby w sumie każdego dnia.
Teraz już zaczęły mi się zabiegi kriokomory, czyli pobyt w komorze -130 stopni.
Codziennie mam na 17, czyli zdążę tylko wyszykowac małego na różaniec i zaraz lecę do miasta.
Ale jestem zadowolona, temperaturka super, fajne chłodzenie.
Pierwszego dnia zmarzły mi trochę kolana, następnego łokcie, a w piątek to już całe nogi.
Ale to da się wytrzymac. Po wyjściu z komory mamy pół godz cwiczeń. Takżę wychodzę dopiero o 18.
I szczerze mówiąc dopiero zaczynają puszczac mnie przeziębienia, z którymi ostatnio się borykam ok 3 tygodni.
A do komory nie można wchodzic tylko z gorączką.
Mam chore zatoki, ale lepiej już nawet po tych zabiegach.
Zabiegi mam jeszcze ten cały tydzień i ze dwa dni chyba następnego.
Czekam aż się skończą, bo chyba na duch przydałoby mi się w końcu znalezc pracę.
Będę próbowac, zobaczę, czy wytrzymam w jakiejś pracy 8 godz.
W domu dalej robię porządki.
Jutro dopiero przywiozą małej łóżko do nowego pokoju.
Mąż będzie je montował.
A ja będę dumac co dalej.
Miłego wieczorku Stokrotki.
Pozdrawiam wszystkie 