Witajcie Stokrotki ![]()
chiiiiba już LUCynka
- powinna wrócić ???? ileż to można się bujać tym kajakiem
![]()
Oj długo można
W każdym razie ja mogę długo.
Było tak jak sobie wymarzyłam: mało ludzi (właściwie prawie wcale), pogoda w dzień świetna. W nocy trochę gorzej, zmarzłam pierwszej nocy. Potem zakładałam na siebie wszystkie ciepłe ciuchy i 3 pary skarpet i już było OK ![]()
Przed spływem przejechaliśmy kawałek Suwalszczyzny i wyskoczyliśmy na jeden dzień do Wilna (wstyd przyznać, że byłam tam dopiero pierwszy raz). Po spływie przejechaliśmy Mazury i Warmię.
Basia , Lucynka jak zjedzie na wrzesień to będzie dobrze , pogodę ma doskonałą , więc niech hula do oporu, jak wróci to znowu na rok zakopie się w robocie dniami i nocami.
Masz rację Klaudynko - muszę naładować akumulatory.
Jutro jadę na parę dni do Taty.
Do września wrócę.
Pozdrawiam wszystkie.
Na dobranoc zostawiam wieczorne zdjęcia ze spływu

























