Witam Stokrotki
Dzisiaj pospałam prawie do 10 i dzień mi sie skrócił.
Tak sie wczoraj wymęczyłam psychicznie tym lekarzem.
Dzisiaj syn mi się pyta ,co on powiedział,czy zrobił,że mi podpadł?
Już taki zwrot "kiecka do góry " zamiast proszę unieść ,czy podnieść spódnicę,nie przystoi lekarzowi w stosunku do leciwej pacjentki.
Albo po USG wskazanie głową ,gdzie leży ręcznik papierowy do wytarcia się.
Lekarz a zwłaszcza ,jak ma tytuł profesora powinien być kulturalny,ale to się z domu wynosi.
Basiu
Gdybym miała długie nogi ,to byłabym jeszcze o 10 cm wyższa.
Żywność nie tylko nie drożeje ,ale wrecz tanieje od 20 lat.
Oczywiście jej jakośc jest gorsza,bo liczy się ilość.
Ja niedługo ,to już nic gotowego nie będę jadła ,bo cokolwiek kupię ,to mi nie smakuje.
Albo zacznę palić papierosy hi hi,to nie wyczuję tych konserwantów i ulepszaczy.
Różne śledzie robię sama ,ale koreczki kaszubskie kupowałam ,bo za dużo roboty przy nich.
No i koniec z kupnymi,bo pierwszy smak jaki poczułam to te konserwanty. blee
Jak patrze na chmury ,to jest szansa jutro od popołudnia,ze może popadać.
oby tylko nie skręciły,bo żadna prognoza nie pokazuje deszczu.
Morawko
Kupowałam sobie na okrągło takie papcie ,czy tam ciapki domowe,aż pani w sklepie mi poleciła z Inblu.
Teraz kupuję co 5 lat i piorę w pralce.Nic sie złego z nimi nie dzieje.
Zaraz sie biorę za pieczenie placka z brzoskwiniami.
Odchudzać się będę jesienią. 
A wieczorem ogórki będę kisiła.
U nas ogrodniczka,która stała na wiosnę z sadzonkami teraz sprzedaję duże czerwone pomidory po 2 zł a malinowe po 5 zł.
A ja zerwałam taki mały kartonik ze 3-4 kg samych malinowych.
Nareszcie zrobię degustację wszystkich odmian.
Czytuniu
U nas chyba nie ma takiej strasznej suszy,bo widzę z okna pustą działkę i chwast na niej są nadal zielone ,a nie spalone od słońca.
U mnie w ogrodzie ,podlewana jest tylko moja plantacja, a reszta też sobie rośnie i nie schnie.
Tym bardziej współczuje tej klęski.
Faktycznie postulaty niektórych polityków ,zeby te 100 milionów zamiast na referendum,przeznaczyć dla rolników,choć to kropla w morzu potrzeb,są sensowne.
A referendum i tak nie będzie mieć frekwencji,bo i pytania nie są dla wielu interesujące, a nawet zrozumiałe.