Dobry wieczór
Cały dzień gdzieś byłam, coś robiłam.
Rano chciałam sama zainstalować te rolety w kuchni.
Ale jak te małe elementy wysypałam z pudełka , stwierdziłam, że to nie dla mnie.
Przyszedł mąż z kolegą i jakoś im się udało.
Kiedyś kupiłam takie roletki w biedronce i tam montaż był prosty.
Byłyśmy z córką w mieście.
Zrobiłyśmy zakupy w ciuchlandzie.
Dzisiaj była dostawa.
A teraz pofarbowałam sobie włosy.
Włosy mam ścięte bardzo krótko, fryzurka na lato super.
Włosy na szczęście mam gęste.
Podczas mycia czasami nakładam odżywkę, ale nie zawsze.
Niektóre z was robią obiady na kilka dni, albo zamrażają.
Ja albo gotuję, albo jemy kanapki.
Nie robię zapasów, nie zamrażam.
Kotlety mają być robione teraz.
Zupa tylko na jeden dzień- odgrzewana szkodzi na żołądek.
Zamrożone gołąbki ? Nie!!!!! po rozmrożeniu nie mają już tego smaku.
Zresztą za gołąbkami nie przepadam.
Morawko sos zamrażasz ?
Jak gotujesz na trzy dni to cały dzień musisz stać przy garach.
Nie lepiej mniej, a codziennie.
Morawko , uważam że żle robisz odgrzewając obiady.
Przy twoich problemach żołądkowych najlepsze są świeże posiłki.
Klaudynko jak wyglądają te gołąbki po rozmrożeniu ?
Toż ta kapusta się rozleci.
A farsz nie ma tego smaku jak tego pierwszego dnia.
U mnie zawsze , gdy biliśmy prosiaka zamrażałam schab.
Akurat nic nie traci po rozmrożeniu.
Wędziłam szynki, ale nie gotowałam ich wszystkich zaraz po wyjęciu z wędzarni.
Zamrażałam takie wędzone i potem, gdy była potrzeba wyjmowałam i gotowałam.
Bo chciałam żeby były świeżutkie.
Mam taką koleżankę, która czasami mi mówi, że wyjęła mięso z zamrażarki po upływie jednego roku.
Tak długo przetrzymywane żarcie w zamrażarce nadaje się tylko do wyrzucenia.
Nawet zamrożone , przetrzymywane dość długo jest stare.
Nie ten zapach, smak i wygląd.
Dlatego długo nie trzymam, a jak się coś zaplącze wyrzucam lub daję psom.